Orzecznik
Wróć do wyników
POSTANOWIENIE

I ZO 64/26

Sąd Najwyższy · Izba Odpowiedzialności Zawodowej Wydział I · 15 września 2026

Pobierz PDF
Data orzeczenia
15 września 2026
Data publikacji
17 września 2026
Sąd / organ
Sąd Najwyższy — Izba Odpowiedzialności Zawodowej Wydział I
Skład orzekający
Paweł Wojciechowskiprzewodniczący, sprawozdawca, autor uzasadnienia

Sentencja

POSTANOWIENIE

Sąd Najwyższy w składzie:

Dnia 15 września 2026 r.

SSN Paweł Wojciechowski

po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej

na posiedzeniu bez udziału stron w dniu 15 września 2026 r.

wniosku adw. S.O. – obrońcy obwinionej adw. A.D o wyłączenie SSN Tomasza

Demendeckiego od udziału w sprawie o sygn. akt II ZK 13/22

na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. a contrario w zw. z art. 42 § 1 k.p.k.

postanowił:

wniosek pozostawić bez rozpoznania.

Uzasadnienie

Wnioskiem z 4 stycznia 2026 r. (data wpływu do Sądu Najwyższego: 7

stycznia 2026 r.) adw. S.O. - obrońca obwinionej adw. A.D. wniósł o stwierdzenie,

że SSN Tomasz Demendecki nie spełnia w sprawie o sygn. akt II ZK 13/22

wymogów niezawisłości i bezstronności sędziowskiej oraz o wyłączenie go od

rozpoznania przedmiotowej sprawy, która dotyczy kasacji wniesionej przez adw.

A.D. od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury z 10

października 2019 r., sygn. akt WSD […].

Powyższy wniosek został zarejestrowany pod sygn. akt I ZB 2/26.

Sąd Najwyższy postanowieniem z 12 maja 2026 r., I ZB 2/26, na podstawie

art. 22 § 1 k.p.k. w zw. z art. 29 § 24 ustawy z 8 grudnia 2017 r. o Sądzie

Najwyższym zawiesił postępowanie w sprawie wniosku, do czasu rozpatrzenia

przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w trybie art. 267 TFUE, pytań

prawnych zadanych przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z 20 października 2023

r., III CB 40/23 i uznał wniosek adw. A.D. jako spełniający równocześnie przesłanki

wniosku z art. 41 § 1 k.p.k. i w tym zakresie skierował rozpoznanie sprawy we

wskazanym trybie. Sprawa została zarejestrowana w Izbie Odpowiedzialności

Zawodowej Sądu Najwyższego pod sygn. akt I ZO 64/26.

W uzasadnieniu wniosku adw. S.O. wskazał, że SSN Tomasz Demendecki

nie daje gwarancji zachowania standardów niezawisłości i bezstronności przy

rozpoznaniu niniejszej sprawy i wskazał na tryb powołania wymienionego Sędziego

do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego SN na wniosek Krajowej Rady

Sądownictwa ukształtowanej przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. Powołał

się na uchwałę Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., sygn. akt BSA I-4110-1/20

oraz wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 3 lutego 2022 r. w sprawie

Advance Pharma Sp. z o.o. przeciwko Polsce (skarga nr 1469/20). Wnioskodawca

w treści pisma przytoczył oświadczenia Profesora Michała Romanowskiego

opublikowane w jednym z portali internetowych, w kontekście kandydatury

sędziego Tomasza Demendeckiego na stanowisko członka Rady Doskonałości

Naukowej, w którym to oświadczeniu wyrażone zostało krytyczna ocena tej

kandydatury, z powołaniem na okoliczność, że SSN Tomasz Demendecki został

powołany do pełnienia urzędu sędziego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w

składzie wynikającym z przepisów ustawy z 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o

Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw oraz że był

promotorem pracy doktorskiej sędziego i wiceministra sprawiedliwości Ł. P.. Nie

przytoczył natomiast żadnych konkretnych okoliczności dotyczących sędziego, o

wyłączenie którego zawnioskował, odnoszących się bezpośrednio do sprawy o

sygn. akt II ZK 13/22.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Wniosek należało pozostawić bez rozpoznania, albowiem jest on

niedopuszczalny z mocy ustawy.

Z treści uzasadnienia wniosku o wyłączenie SSN Tomasza Demendeckiego

jednoznacznie wynika, iż oparty jest on w istocie na wątpliwościach co do

niezawisłości i bezstronność sędziego w związku z powołaniem do pełnienia urzędu

na stanowisku sędziego SN na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa

ukształtowanej przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r.

Zgodnie z art. 42 § 1 k.p.k. wyłączenie sędziego następuje na żądanie

sędziego, z urzędu albo na wniosek strony. Rozpatrzenie wniosku o wyłączenie

sędziego obejmującego zarzut braku niezawisłości sędziego wymaga przede

wszystkim wzięcia pod uwagę treści art. 41 § 1 k.p.k. i art. 42 § 1 k.p.k., które

przewidują wyłączenie sędziego na jego żądanie lub na wniosek strony, jeżeli

istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co

do bezstronności sędziego w danej sprawie.

Każdy wniosek o wyłączenie sędziego musi spełniać wymogi

konstrukcyjne, które pozwalają na jego merytoryczne rozpoznanie. Dotyczy to w

szczególności wymagania, aby oprócz pozostawienia wniosku o wyłączenie

sędziego od rozpoznania konkretnej sprawy, sformułowano stosowne zarzuty, ich

uzasadnienie i – w miarę możliwości – wykazano lub chociażby

uprawdopodobniono okoliczności wskazujące na brak bezstronności lub

niezawisłości sędziego, którego wniosek dotyczy (wniosek in concreto) (zob.

postanowienie Sądu Najwyższego z 13 maja 2020 r., I NWW 7/20). Zarzut braku

bezstronności nie może mieć charakteru abstrakcyjnego i w istocie odnosić się nie

do określonego sędziego w określonych okolicznościach, ale do całych grup

powołanych sędziów, niezależnie od tego w jakim okresie i z jakimi ułomnościami w

procedurze nominacyjnej zostali powołani (zob. postanowienie Sądu Najwyższego

z 4 marca 2025 r., III KS 45/24). Braki konstrukcyjne wniosku obejmujące brak

zarzutów, brak ich uzasadnienia lub choćby uprawdopodobnienia przez podanie

okoliczności faktycznych, na podstawie których można zweryfikować zasadność

stawianych zarzutów (wniosek in abstracto), uniemożliwiają merytoryczne

rozpoznanie wniosku o wyłączenie sędziego.

Podkreślić należy, że podstawą do pozostawienia wniosku bez

rozpoznania, jest sytuacja, w której wniosek nie spełnia warunków konstrukcyjnych

(nie podaje okoliczności faktycznych i ich oceny prawnej, uzasadnienia lub

uprawdopodobnienia zawartych w nim twierdzeń) lub ma charakter abstrakcyjny,

tj. nie odnosi się do konkretnej sprawy lub dotyczy kwestionowania samego statusu

sędziego (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z 8 maja 2020 r., I NWW 7/20,

z 3 listopada 2022 r. I NWW 152/22).

Przede wszystkim jednak uwagę Sądu Najwyższego zwraca, iż we wniosku

adw. S.O. eksponowane jest stanowisko dotyczące wadliwości powołania SSN

Tomasza Demendeckiego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w składzie

wynikającym z przepisów ustawy z 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej

Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw. Tymczasem przepis art. 41 § 1

k.p.k. mający charakter procesowy, nie może stanowić podstawy abstrakcyjnego

wyłączenia sędziego z powodów w istocie ustrojowych, dotyczących otoczenia

prawnego w jakim dany sędzia został powołany na urząd.

Sąd Najwyższy, odnosząc się do podniesionych we wniosku okoliczności,

zwraca uwagę na niejednolitość i nieoczywistość orzecznictwa oraz niejednolitość

poglądów prawnych dotyczących kwestii podnoszonych w tym wniosku.

Przede wszystkim nie można pominąć okoliczności, iż Trybunał

Konstytucyjny kilkakrotnie wypowiadał się w kwestii niedopuszczalności wniosku o

wyłączenie sędziego, który obejmuje zarzuty odnoszące się do okoliczności jego

powołania na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa (zob. wyroki Trybunału

Konstytucyjnego: z 2 czerwca 2020 r., P 13/19; z 4 marca 2020 r., P 22/19; z 23

lutego 2022 r., P 10/19). Trybunał Konstytucyjny wskazywał m.in, iż wszystkie

potencjalne sytuacje, w których może być mowa o wątpliwości co do bezstronności

sędziego, a które mieszczą się w hipotezie art. 49 § 1 k.p.c., dotyczą relacji

pomiędzy sędzią a stroną. Mogą one być natury osobistej, służbowej czy

zawodowej, których skutkiem jest każdorazowo jakiś afekt zaburzający mu

bezstronną ocenę sytuacji przez sędziego (por. wyrok TK z 24 czerwca 2008, P

8/07), jednak nie wynikają nigdy z tego, w jakim trybie i kto powołał danego

sędziego (zob. wyrok TK z 2 czerwca 2020 r., P 13/19).

Ponadto wskazać należy, że zgodnie z wyrokiem Trybunału

Konstytucyjnego z 25 marca 2019 r., sygn. K 12/18, wybór sędziów – członków

KRS przez władzę ustawodawczą jest zgodny z ustawą zasadniczą, natomiast

przywołana przez wnioskodawcę uchwała Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r.

(BSA I-4110-1/20), stosownie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20

kwietnia 2020 roku, sygn. U 2/20, jest niezgodna z art. 179, art. 144 ust. 3 pkt 17,

art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 7 i art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej

Polskiej.

Warto przy tym zauważyć, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie uznawał,

że na mocy uchwał Sądu Najwyższego mających moc zasady prawnej dochodzi do

ukształtowania jednolitego rozumienia określonych przepisów, przyjmując że tego

rodzaju uchwały nadają przepisom prawa "treść i cechy” tak, jak gdyby uczynił to

sam ustawodawca w akcie stanowienia prawa i w konsekwencji uznawał, że

przedmiotem kontroli konstytucyjnej dokonywanej przez TK może być także treść

normatywna, jaką w przepisie prawa pomieściła uchwała SN mająca walor zasady

prawnej (zob. np. wyroki TK: z 28 stycznia 2003 r., SK 37/01; z 9 czerwca 2003 r.,

SK 12/03; z 27 października 2010 r., K 10/08). W sprawach już rozstrzygniętych

przez Trybunał nie może być mowy o zastosowaniu koncepcji rozproszonej kontroli

konstytucyjności ustaw. Prowadziłoby to bowiem do daleko idącej niepewności

prawa, gdy mimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego niektóre sądy

zajmowałyby stanowisko sprzeczne z trybunalskim, a inne tożsame. Do tego, w

demokratycznym państwie prawa, dopuścić nie można. Miałoby to katastrofalne

skutki dla praktyki (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2022 r., I

CSK 3738/22).

Należy podkreślić, że wprost z Konstytucji RP wynika, że orzeczenia

Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne

(art. 190 ust. 1 Konstytucji), przymiot taki nie został przypisany w Konstytucji RP

orzeczeniom żadnego innego sądu lub trybunału.

Zarówno w literaturze jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego już od dawna

zwraca się uwagę, że zasada legalizmu nakazuje przypisać każdemu działaniu

Trybunału Konstytucyjnego (a dokładniej składowi orzekającemu w sprawie), jako

organowi państwa, domniemanie działania zgodnego z prawem. Oznacza to

w konsekwencji, gdyby chciano twierdzić, że w konkretnej sprawie doszło do

nadużycia kompetencji przez Trybunał Konstytucyjny, konieczność

przeprowadzenia w odpowiedniej procedurze dowodu przeciwnego. Oczywiście,

powstaje w takiej sytuacji problem, jaka procedura byłaby właściwa w odniesieniu

do orzeczeń mających konstytucyjny przymiot ostateczności (zob. M. Zubik,

M. Wiącek, Kompetencje sądu konstytucyjnego a granice swobody orzekania przez

sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Przegląd Sejmowy 2009, nr 4, s. 25). Jak

zauważono, żaden organ państwa nie ma kompetencji do oceny czy orzeczenie

zostało wydane we właściwym składzie i z zachowaniem określonej w przepisach

prawa procedury, a tym samym – czy można mu przypisać walor ostateczności

i mocy powszechnie obowiązującej. Wobec jednoznacznie brzmiącej normy

konstytucyjnej wyrażonej w art. 190 ust. 1 Konstytucji RP przyznanie takiej

kompetencji nie jest możliwe bez zmiany Konstytucji RP. W obowiązującym stanie

prawnym o tym, co jest orzeczeniem, przesądza Trybunał (sędziowie TK tworzący

skład orzekający i podpisujący orzeczenie), a zewnętrzny wyraz temu daje Prezes

TK, zarządzając publikację orzeczenia we właściwym organie urzędowym (zob. A.

Mączyński, J. Podkowik, objaśnienia do art. 190 (w:) M. Safjan (red.), L. Bosek

(red.), Konstytucja RP. Tom II, Komentarz do art. 87-243, Warszawa 2016, pkt. C

1). Przymiot ostateczności orzeczenia pozwala wiążąco i oficjalnie kształtować

stosunki prawne oraz definitywnie rozstrzygać spór o konstytucyjność prawa.

Blokuje tym samym regres w nieskończoność, co stabilizuje system prawa i

gwarantuje jego przewidywalność. Na gruncie obowiązującej Konstytucji RP

kategoria wadliwych, nieważnych lub nieistniejących orzeczeń Trybunału nie ma

racji bytu (zob. P. Radziewicz, O skutkach prawnych orzeczeń polskiego Trybunału

Konstytucyjnego wydanych w składzie niewłaściwie obsadzonym, 2017,

https://www.academia.edu/35720621). W literaturze wskazywano też, że moc

powszechnie wiążąca orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego powoduje, że wszystkie

inne organy władzy publicznej, w tym organy władzy sądowniczej, mają obowiązek

przestrzegania i stosowania tych orzeczeń (zob. Z. Czeszejko-Sochacki:

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego: pojęcie, klasyfikacja i skutki prawne, PiP

2000 nr 12, s. 28). Pogląd o bezwzględnym obowiązku sądów realizacji wyroku

trybunalskiego nie budził wątpliwości nauki prawa (zob. np. M. Jackowski,

Wykonywanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego przez sądy, (w:) Wykonywanie

orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w praktyce konstytucyjnej organów państwa,

red. K. Działocha, S. Jarosz-Żukowska, Warszawa 2013, s. 283). W doktrynie

wskazano też, że bezwarunkowa ostateczność orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego dotyczy także tych orzeczeń, które – zdaniem formułującego ten

pogląd – zapadły w nieprawidłowym składzie (tj. z osobami nieuprawnionymi,

wybranymi na stanowiska, w stosunku do których wskazuje się, iż były już

obsadzone), bowiem pomimo że wada ta jest poważna nie znosi ona

konstytucyjnych przymiotów orzeczenia, o których mowa w art. 190 ust. 1

Konstytucji (zob. P. Radziewicz, O skutkach prawnych orzeczeń polskiego

Trybunału Konstytucyjnego wydanych w składzie niewłaściwie obsadzonym, 2017,

https://www.academia.edu/35720621). Orzeczenia TK wydane z udziałem tych

osób, o ile w składzie orzekającym zasiadają również sędziowie prawidłowo

wybrani do TK, są orzeczeniami istniejącymi i ważnymi, które w obecnym stanie

prawnym nie mogą zostać zakwestionowane czy podważone (zob. M. Florczak-

Wątor, (Nie)skuteczność wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2021

r., K 3/21. Ocena znaczenia orzeczenia z perspektywy prawa konstytucyjnego, EPS

2021, nr 12, s. 10).

Także w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego jednolicie przyjmuje się,

że zasada (atrybut) ostateczności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego,

wypowiedziana przez ustrojodawcę konstytucyjnego expressis verbis i w sposób

kategoryczny, a przy tym - bezwyjątkowy, rodzi ten skutek prawny, iż na postawie

jednoznacznie ujętej wypowiedzi normatywnej ustrojodawcy konstytucyjnego

orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego traktowane być winny jako niewzruszalne,

zarówno w postępowaniu przed tymże Trybunałem, jak i w każdym innym

poddanym uregulowaniu w drodze (formie) ustawy zwykłej. Ustawa bowiem, w tym

ustawa o Trybunale Konstytucyjnym - jako akt o niższej niż Konstytucja mocy

prawnej - nie może bez wyraźnego ("pozytywnego") upoważnienia konstytucyjnego,

a takie nie zostało w Konstytucji RP wyrażone - wyłączyć całkowicie, wyłączyć

w pewnym zakresie, czy też samoistnie ograniczyć konstytucyjną zasadę (atrybut)

ostateczności orzeczeń (wyroków) Trybunału Konstytucyjnego, bądź niektóre jej

konsekwencje prawne wynikające ze sformułowania art. 190 ust. 1 Konstytucji RP

(zob. postanowienie TK z 17 lipca 2003 r., K 13/02; postanowienia TK z 12

listopada 2003 r., SK 10/02; z 13 listopada 2003 r., SK 33/02).

Kwestia powszechnego obowiązywania i ostateczności orzeczeń Trybunału

Konstytucyjnego nie budziła też wątpliwości w orzecznictwie Sądu Najwyższego,

w którym wyrażony został jednoznaczny pogląd, że „w myśl art. 190 ust. 1

Konstytucji RP, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie

obowiązującą i są ostateczne. Powszechnie obowiązująca moc orzeczeń Trybunału

Konstytucyjnego zobowiązuje wszystkie inne organy władzy publicznej, w tym

również organy władzy sądowniczej (Sąd Najwyższy), do przestrzegania

i stosowania tych orzeczeń”, a konkretnie ich sentencji (zob. wyroki Sądu

Najwyższego z 8 października 2015 r., III KRS 34/12 oraz z 7 kwietnia 2016 r., III

KRS 44/12 oraz przywołana tam literatura: Z. Czeszejko-Sochacki: Orzeczenie

Trybunału Konstytucyjnego: pojęcie, klasyfikacja i skutki prawne, PiP 2000 nr 12,

s. 28; B. Banaszak: Skutki prawne pod względem czasowym orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego w stosunku do aktu prawnego uznanego za niekonstytucyjny,

Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2014 nr 5, s. 9). Zresztą i w

aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego zwrócono uwagę, iż wydanie

orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny w składzie co do obsady którego w

orzecznictwie wyrażane są zasadnicze zastrzeżenia, nie oznacza, że należy uznać

niejako automatycznie, że nie jest ono orzeczeniem w rozumieniu Konstytucji i jako

takie nie wywiera skutków prawnych. Nie ma bowiem w orzecznictwie i doktrynie

jednolitego podejścia do określenia skutków prawnych orzeczeń Trybunału

Konstytucyjnego wydanych przy udziale osób nieuprawnionych do orzekania, a w

obecnym stanie prawnym brak procedury, która pozwalałaby orzeczenia takie

uchylić (zob. wyrok SN z 6 czerwca 2023 r., II KK 96/23).

Nie mogą też stanowić podstawy dla pominięcia orzeczeń wydanych przez

Trybunał Konstytucyjny podnoszone w przestrzeni publicznej zarzuty dotyczące

Trybunału Konstytucyjnego. Jak w szczególności zwrócono uwagę w zdaniu

odrębnym Prezesa SN Piotra Prusinowskiego, SSN Jolanty Frańczak, SSN Haliny

Kiryło do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2023 r., w sprawie III PZP

6/22 „w naszej ocenie, nadal nie można uznać, że Trybunał w sposób trwały i

całkowity zaprzestał wykonywać swoje ustawowe zadania”. Należy też zauważyć,

że w wyroku TK z 10 marca 2022 r., K 7/21 Trybunał Konstytucyjny uznał m.in., że

art. 6 ust. 1 zdanie pierwsze Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych

wolności, w zakresie, w jakim przy ocenie spełnienia warunku „sądu ustanowionego

ustawą”:

a) dopuszcza pomijanie przez Europejski Trybunał Praw Człowieka lub

sądy krajowe przepisów Konstytucji, ustaw oraz wyroków polskiego Trybunału

Konstytucyjnego,

b) umożliwia samodzielne kreowanie norm dotyczących procedury

nominacyjnej sędziów sądów krajowych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka

lub sądy krajowe w procesie wykładni Konwencji

– jest niezgodny z art. 89 ust. 1 pkt 2, art. 176 ust. 2, art. 179 w związku

z art. 187 ust. 1 w związku z art. 187 ust. 4 oraz z art. 190 ust. 1 Konstytucji,

c) upoważnia Europejski Trybunał Praw Człowieka lub sądy krajowe do

dokonywania oceny zgodności z Konstytucją i Konwencją ustaw dotyczących

ustroju sądownictwa, właściwości sądów oraz ustawy określającej ustrój, zakres

działania, tryb pracy i sposób wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa – jest

niezgodny z art. 188 pkt 1 i 2 oraz z art. 190 ust. 1 Konstytucji.

Przede wszystkim jednak zakres związania konkretnym orzeczeniem

ETPCz określa sama Konwencja w art. 46 ust. 1. Jak zauważa się w doktrynie,

zakres obowiązku wykonania wyroku strasburskiego jest wyznaczony granicami

podmiotowymi i przedmiotowymi sprawy rozstrzyganej przez Trybunał. Orzeczenia

ETPCz nie mają mocy powszechnie obowiązującej, obejmują jedynie strony

postępowania tj. stronę skarżącą i państwo-stronę. Związanie sądów wykładnią

Konwencji zawartą w orzecznictwie ETPCz, w innych sprawach niż wyznaczone

granicami podmiotowymi i przedmiotowymi sprawy rozstrzyganej przez Trybunał,

nie oznacza przyznania kompetencji i jednocześnie odpowiedzialność za

likwidowanie kolizji norm ustawowych i konwencyjnych sędziom, to bowiem przede

wszystkim do ustawodawcy należy dbanie o zgodność przepisów ustawowych z

Konwencją (zob. M. Wąsek-Wiaderek, O dopuszczalności wznowienia

postępowania karnego z powodu orzeczenia europejskiego trybunału praw

człowieka stwierdzającego naruszenie praw człowieka w podobnej sprawie,

Białostockie Studia Prawnicze, 2014, Z. 15, s. 118-119).

Również w dawniejszym orzecznictwie, odnosząc się do granic

skuteczności orzeczeń ETPCz w polskim systemie prawnym, Trybunał

Konstytucyjny zwracał uwagę, że kontrola dokonywana przez ETPCz sama przez

się nie odnosi się do oceny wewnętrznego porządku prawnego państwa, które

dopuściło się naruszenia, lecz do faktu naruszenia praw człowieka wobec

konkretnej osoby. Nie jest więc kontrolą dotyczącą oceny przepisów czy norm

składających się na ten porządek. Jak wskazywał, skutki orzeczenia o stwierdzeniu

naruszenia praw człowieka wyczerpują się bezpośrednio w ukształtowaniu w

samym orzeczeniu ETPCz powinności między wnioskodawcą a państwem, którego

władze dopuściły się naruszenia. Dotyczy to - po pierwsze - stwierdzenia, czy

wobec wnioskodawcy naruszono któreś z praw człowieka wynikające z konwencji

europejskiej. Po drugie - bezpośrednim skutkiem jest przyznanie (fakultatywne)

odszkodowania za takie naruszenie. Taka jest wyrażona expressis verbis treść

każdego orzeczenia ETPCz, stwierdzającego naruszenie praw człowieka. Sprawą

pozostającą poza ramami orzeczenia jest natomiast podjęcie przez państwo,

którego orzeczenie dotyczy, w wewnętrznym porządku (w systemie prawa,

działaniu organów państwowych) zmian zapobiegających na przyszłość

naruszeniom. Niezwykle ważną kwestią jest przy tym ustalenie rzeczywiście

niezbędnego zakresu oddziaływania orzeczenia ETPCz na wewnętrzny porządek

prawny, w celu dokonania zmian w imię zapobieżenia przyszłym naruszeniom praw

człowieka. Chodzi tu o ustalenie, do jakiego zakresu sytuacji odnosi się orzeczenie

ETPCz (sytuacje faktyczne, sytuacje kreowane przez prawo), po to, aby zmiany w

prawie wewnętrznym dotyczyły zakresu zmian niezbędnych i adekwatnych (zob.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 października 2004 r., P 8/04, pkt 2.1-2.2.).

Do zagadnienia konstytucyjnych granic skuteczności orzeczeń ETPCz w krajowym

systemie prawnym odniósł się też niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny,

stwierdzając, że orzeczenia ETPCz nie mają bez pośredniego skutku w niemieckim

porządku prawnym, a ich moc wiążącą warunkuje Ustawa Zasadnicza i art. 46 w

związku z art. 34 europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i

podstawowych wolności (zob. FTK RFN z 14 października 2004 r., sygn. 2 BvR

1481/04, zob. też L. Bosek, Ochrona godności człowieka w prawie Unii Europejskiej

a konstytucyjne granice przekazywania kompetencji państwa, Przegląd Sejmowy

2008, nr 2, s. 91).

Także w opinii wydanej przez Komisję Wenecką we współpracy z Dyrekcją

Generalną Praw Człowieka i Rządów Prawa (DGI) na temat statusu sędziów (CDL-

AD (2024)029) z 14 października 2024 r. podkreślono, że wyroki ETPCz nie mają

bezpośredniego skutku w systemie prawnym państw członkowskich, są wiążące na

mocy art. 46 Konwencji i muszą zostać wdrożone przez pozwane Państwo (pkt 24

Opinii).

Poza tym, w przypadku kluczowego orzeczenia ETPCz z dnia 22 lipca 2021

r. w sprawie Reczkowicz znamienna jest treść zgodnej opinii do tego wyroku

sędziego Krzysztofa Wojtyczka, który wskazał na szereg nieścisłości. Wskazał on

m.in. „Najistotniejsza argumentacja przemawiająca za stwierdzeniem naruszenia

prawa krajowego została przedstawiona w paragrafach 237, 238 i 239. Trybunał

przywiązuje zasadnicze znaczenie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 18 lipca

2007 r. (K 25/07) i zawartych w nim obiter dicta. Wyrok z 18 lipca 2007 r. (K 25/07)

rozstrzygnął kwestię zgodności z Konstytucją niektórych nowo wprowadzonych

przepisów zakazujących równoczesnego zajmowania niektórych stanowisk w

sądownictwie z członkostwem w KRS. Trybunał Konstytucyjny nie musiał

rozstrzygać kwestii, w jaki sposób należy wybierać członków KRS. Pogląd, że

zgodnie z Konstytucją sędziowie zasiadający w KRS muszą być wybierani przez

gremia sędziów, był jedynie obiter dictum. Kwestia ta nie została dogłębnie

zbadana i nie przedstawiono argumentów na poparcie tego poglądu (…)”. Jak

zauważył, sędzia Wojtyczek: „w polskim systemie prawnym orzecznictwo nie jest

źródłem prawa, sądy polskie nie czują się związane wcześniejszym orzecznictwem

i nierzadko odstępują od poglądów wyrażonych we wcześniejszych wyrokach czy

postanowieniach, bez przedstawiania głębszego uzasadnienia takiego odstępstwa.

Argument, że Trybunał Konstytucyjny odstąpił od „ostatecznego orzeczenia, o

charakterze powszechnie obowiązującym” opiera się na niezrozumieniu prawa

krajowego. Moc wiążąca wyroku Trybunału Konstytucyjnego ograniczona jest do

jego sentencji. Jak wyjaśniono w doktrynie, opierając się na orzecznictwie

krajowym, „cechy ostateczności i mocy powszechnie obowiązującej nie dotyczą

uzasadnienia wyroku” (L. Garlicki, „Artykuł 190”, w: Konstytucja RP. Komentarz, L.

Garlicki (red.), Warszawa, Wydawnictwo Sejmowe 2007, t. 5 ust. 6; podobnie A.

Mączyński, J. Podkowik, „Art. 190”, w: Konstytucja RP, M. Safjan, L. Bosek (red.), t.

2, Warszawa Wyd. C.H. Beck 2016, ss. 1189−1190). Samo obiter dictum wyrażone

w uzasadnieniu nie jest wiążące. Moc obowiązująca wyroku z dnia 18 lipca 2007 r.

(sygn. akt: K 25/07), w rozumieniu art. 190 Konstytucji, nie została podważona”.

Z kolei mając na względzie orzecznictwo TSUE należy zauważyć, że

w wyroku z 19 listopada 2019 r. w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18 i C-

625/18 TSUE stwierdził m.in., że: „Stopień niezależności KRS od władzy

ustawodawczej i wykonawczej przy wykonywaniu zadań powierzonych jej przez

ustawodawstwo krajowe jako organowi, któremu na mocy art. 186 Konstytucji

powierzono misję stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów,

może mieć znaczenie przy dokonywaniu oceny, czy wyłonieni przez nią sędziowie

będą w stanie spełnić wymogi niezawisłości i bezstronności wynikające z art. 47

karty praw podstawowych.” (pkt 139). Jak wskazał TSUE, o ile każda z różnych

okoliczności wskazanych w pkt 147–151 tego wyroku nie może z pewnością sama

w sobie i rozpatrywana odrębnie prowadzić do podania w wątpliwość niezależności,

o tyle ich zbieg mógłby prowadzić do innego wniosku, zwłaszcza gdyby

wspomniane wyżej badanie dotyczące KRS miało ujawnić brak niezależności tego

organu od władzy ustawodawczej i wykonawczej (pkt 152). Tym samym,

okoliczność ewentualnego braku niezależności KRS sama w sobie nie może

prowadzić do uznania sędziego powołanego na wniosek KRS za nie

odznaczającego się walorem niezawisłości lub sądu za nie będący niezależnym.

Dopiero bowiem suma okoliczności wskazanych w pkt 147-151 przywołanego

wyroku TSUE oraz dodatkowo brak niezależności KRS, może prowadzić do

podważenia niezależności sądu. Zatem nawet uznanie, że KRS nie jest niezależna,

w braku innych okoliczności, wskazanych w pkt 147-151 wyroku TSUE nie pozwala

na przyjęcie, że sąd z udziałem sędziego powołanego na wniosek KRS w składzie

wynikającym z przepisów ustawy z 8 grudnia 2017 r. nie jest niezależny.

Podobnie w wyroku z 22 lutego 2022 r. w sprawach połączonych C-562/21

PPU i C-563/21 PPU Openbaar Ministerie Trybunał Sprawiedliwości Unii

Europejskiej wprost stwierdził m.in., iż okoliczność, że dany organ, taki jak KRS,

uczestniczący w procesie powołania sędziów, składa się w przeważającej mierze

z członków władzy ustawodawczej lub wykonawczej lub osób wybranych przez taką

władzę, nie może wystarczyć do uzasadnienia odmowy przekazania danej osoby.

Jak zaznaczył, okoliczność ta nie może wystarczyć do stwierdzenia, że dana osoba

w wypadku przekazania byłaby narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia jej

prawa podstawowego do rzetelnego procesu przed sądem ustanowionym

uprzednio na mocy ustawy (pkt 74, 87, 98). Jak wskazał TSUE, w ramach drugiego

etapu badania wykonujący nakaz organ sądowy powinien ocenić, czy systemowe

lub ogólne nieprawidłowości stwierdzone na pierwszym etapie badania mogą

skonkretyzować się w wypadku przekazania danej osoby do wydającego nakaz

państwa członkowskiego i czy, w szczególnych okolicznościach sprawy, ta osoba

jest narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia jej prawa podstawowego do

rzetelnego procesu przed sądem (pkt. 82). Osoba, której dotyczy europejski nakaz

aresztowania, powinna przedstawić konkretne okoliczności wykazujące, że

systemowe lub ogólne nieprawidłowości systemu sądownictwa miały konkretny

wpływ na sposób rozpatrzenia jej sprawy karnej lub będą mogły, w razie

przekazania, mieć taki wpływ (pkt 83).

Także w wyroku z 21 grudnia 2023 r., w sprawie C-718/21, TSUE

przypominał, że „z orzecznictwa Trybunału wynika, iż okoliczność, że organ taki jak

krajowa rada sądownicza, uczestniczący w procesie powoływania sędziów, składa

się w przeważającej mierze z członków wybranych przez władzę ustawodawczą,

nie może sama w sobie prowadzić do powzięcia wątpliwości co do statusu sądu

ustanowionego uprzednio na mocy ustawy i co do niezawisłości sędziów

wyłonionych w tym procesie (zob. pkt 64). Wprawdzie, w wyroku tym TSUE uznał,

że występujący z pytaniem prejudycjalnym skład orzekający Izby Kontroli

Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie ma statusu niezawisłego i bezstronnego

sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy w rozumieniu art. 19 ust. 1 akapit

drugi TUE w związku z art. 47 akapit drugi karty praw podstawowych, jednak ocena

ta dokonana została dla potrzeb ustalania, czy organ występujący z wnioskiem

o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym ma charakter „sądu” w rozumieniu

art. 267 TFUE, natomiast TSUE nie stwierdził w tym orzeczeniu, iż przepisy krajowe

kształtujące sposób powołania sędziów są niezgodne z prawem unijnym. Ponadto

TSUE wyraźnie wskazał, że wziął pod uwagę łącznie wszystkie elementy zarówno

systemowe, jak i dotyczące konkretnych okoliczności faktycznych, o których mowa

w pkt 47–57 i w pkt 62–76 tego wyroku, które charakteryzowały powołanie do Izby

Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych trzech sędziów tworzących organ

odsyłający w przedmiotowej sprawie, które w ocenie TSUE dopiero łącznie,

skutkują tym, że skład pytający nie ma statusu niezawisłego i bezstronnego sądu

ustanowionego uprzednio na mocy ustawy w rozumieniu art. 19 ust. 1 akapit

drugi TUE w związku z art. 47 akapit drugi karty praw podstawowych (zob. pkt 77).

Należy zauważyć, że część z powołanych w ww. punktach uzasadnienia wyroku

okoliczności, które jak zaznaczył TSUE dopiero łącznie z pozostałymi legły u

podstaw wydania wyroku, nie mają zastosowania do innych składów orzekających

składających się z sędziów powołanych na stanowisko sędziego Sądu

Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie

określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o

Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw. W szczególności

warto zauważyć, że jedną z okoliczności jaką wziął pod uwagę TSUE, jest

przyznanie Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego

właściwości do rozpoznawania skarg nadzwyczajnych, które jak wskazał TSUE

mogą prowadzić do uchylenia prawomocnych orzeczeń „innych izb Sądu

Najwyższego” (zob. pkt 66), która to okoliczność w świetle brzmienia art. 89 § 1

ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (tekst jedn. Dz. U. 2023, poz.

1093) nie występuje. Należy przy tym zaznaczyć, że w sprawie C-132/20 TSUE

uznał wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym za dopuszczalny,

pomimo że pytanie zostało zadane, tak jak w sprawie C-718/21, przez sąd w

składzie którego zasiadał sędzia powołany na stanowisko sędziego Sądu

Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie

określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o

Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw, i to pomimo tego, że

jeden z uczestników tego postępowania podnosił, że wydanie orzeczenia w trybie

prejudycjalnym jest niedopuszczalny z powodu nieprawidłowości zaistniałych przy

powołaniu sędziego orzekającego jako sąd odsyłający do pełnienia urzędu

i wątpliwości, jakie można zasadnie powziąć co do jego niezawisłości

i bezstronności.

Poza tym, warto zaznaczyć, iż w wyżej przywołanej opinii Komisji

Weneckiej i DGI wyrażone zostało jednoznaczne stanowisko, że ani wyroki ETPC i

TSUE, ani orzeczenia polskich sądów nie unieważniły ex tunc uchwał KRS

dotyczących powołań sędziowskich (pkt 28 Opinii).

Dodatkowo należy zauważyć, że jak zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny

w wyroku z 11 maja 2005 r., K 18/04 „Zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego

w stosunku do prawa krajowego jest silnie eksponowana przez orzecznictwo

Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich. Taki stan rzeczy jest

uzasadniany celami integracji europejskiej oraz potrzebami tworzenia wspólnej

europejskiej przestrzeni prawnej. Zasada ta stanowi niewątpliwie wyraz dążeń do

zagwarantowania jednolitego stosowania i egzekucji prawa europejskiego. Nie ona

jednak - na zasadzie wyłączności - determinuje ostateczne decyzje podejmowane

przez suwerenne państwa członkowskie w warunkach hipotetycznej kolizji

pomiędzy wspólnotowym porządkiem prawnym a regulacją konstytucyjną. W

polskim systemie prawnym decyzje tego typu winny być podejmowane zawsze z

uwzględnieniem treści art. 8 ust. 1 Konstytucji. Zgodnie z art. 8 ust. 1 Konstytucji

pozostaje ona najwyższym prawem Rzeczypospolitej” (pkt 7). W wyroku tym

Trybunał Konstytucyjny wprost wskazał, iż „zagwarantowane w art. 91 ust.

2 Konstytucji pierwszeństwo stosowania umów międzynarodowych, ratyfikowanych

na podstawie upoważnienia ustawowego lub podjętego w trybie ogólnokrajowego

referendum upoważniającego (zgodnie z art. 90 ust. 3), w tym: umów o przekazaniu

kompetencji "w niektórych sprawach" - przed postanowieniami ustaw niedających

się współstosować - nie prowadzi wprost (i to w żadnym zakresie) do uznania

analogicznego pierwszeństwa tychże umów przed postanowieniami Konstytucji.

Konstytucja pozostaje zatem - z racji swej szczególnej mocy - "prawem

najwyższym Rzeczypospolitej Polskiej" w stosunku do wszystkich wiążących

Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych. Dotyczy to także ratyfikowanych

umów międzynarodowych o przekazaniu kompetencji "w niektórych sprawach". Z

racji wynikającej z art. 8 ust. 1 Konstytucji nadrzędności mocy prawnej korzysta ona

na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z pierwszeństwa obowiązywania i

stosowania. (pkt. 4.2). Podstawowe znaczenie zasady nadrzędności Konstytucji, o

którym mowa w wyroku z 11 maja 2005 r., K 18/04, zostało następnie wielokrotnie

potwierdzone w kolejnych orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego (zob. m.in.

wyroki Trybunału Konstytucyjnego z: 24 listopada 2010 r., K 32/09; z 16 listopada

2011 r., SK 45/09; z 12 grudnia 2011 r., P 1/11; z 7 października 2021 r., K 3/21; z

10 marca 2022 r., K 7/21). Wyroki TSUE ani ETPCz nie mogą zatem wywierać

skutków w zakresie w jakim stałby w sprzeczności z Konstytucją, a zważywszy na

treść art. 190 ust. 1 Konstytucji nie mogą wywierać skutków sprzecznych z

orzecznictwem sądu konstytucyjnego.

W niniejszej sprawie Wnioskodawca ograniczył się jedynie do przywołania

okoliczności związanych z powołaniem SSN Tomasza Dmendeckiego do pełnienia

urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego tj. uczestnictwa w tym procesie

Krajowej Rady Sądownictwa w składzie ukształtowanym ustawą z dnia 8 grudnia

2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz okoliczności

dotyczącej pełnienia przez SSN Tomasza Demendeckiego funkcji promotora pracy

doktorskiej sędziego Ł. P.. Wnioskodawca nie przytoczył natomiast żadnych

konkretnych okoliczności dotyczących sędziego, o wyłączenie którego wnioskuje

powiązanych konkretnie z postępowaniem w sprawie o sygn. akt II ZK 13/22,

których ewentualne łączne wystąpienie pozwalałoby stwierdzić, istnienie

wątpliwości co do jego bezstronności w realiach tej konkretnej sprawy.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy postanowił jak w sentencji.

[J.J.]

[r.g.]