IV KK 541/25
Sąd Najwyższy · Izba Karna Wydział IV · 17 września 2026
- Data orzeczenia
- 17 września 2026
- Data publikacji
- 18 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Najwyższy — Izba Karna Wydział IV
- Skład orzekający
- Stanisław Stankiewiczprzewodniczący, sprawozdawca
Sentencja
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 17 września 2026 r.
SSN Stanisław Stankiewicz
w sprawie P.L.
skazanego z art. 263 § 2 i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej
na posiedzeniu w dniu 17 września 2026 r.,
wniosku skazanego o wyłączenie sędziego Sądu Najwyższego R.W. od
rozpoznawania sprawy kasacyjnej o sygn. akt IV KK 541/25,
na podstawie art 41 § 1 k.p.k. a contrario oraz art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k. a contrario w
zw. z art. 42 § 1 k.p.k.
p o s t a n o w i ł:
nie uwzględnić wniosku.
Uzasadnienie
Do Sądu Najwyższego wpłynęła kasacja obrońcy skazanego P.L., która
została wniesiona od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie z dnia 5 sierpnia
2025 r., wydanego w sprawie o sygn. akt VII Ka 906/24, zmieniającego wyrok Sądu
Rejonowego w Częstochowie z dnia 1 października 2024 r., sygn. akt XVI K 620/21.
Przedmiotowa sprawa kasacyjna została zarejestrowana pod sygn. akt IV KK
541/25 i zarządzeniem Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Karnej
przydzielona sędziemu SN R.W.
W toku postępowania skazany złożył pismo procesowe zatytułowane
„wniosek o wyłączenie sędziego”, w którego treści wskazał, że „wnosi o rozważenie
możliwości wyłączenia Sędziego Sądu Najwyższego R.W. od rozpoznawania
niniejszej sprawy o sygnaturze IV KK 541/25” (k. 35-36 akt SN). Skazany podkreślił,
że na jego prośbę w kasacji „obrońca podniósł zarzut nieważności postępowania
właśnie ze względu na skład rozpoznającego apelację Sądu Okręgowego”, zaś
„Sędzia SN R.W. został w ten sam sposób powołany”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek o wyłączenie sędziego nie zasługiwał na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnieć należy, że po myśli art. 41 § 1 k.p.k. sędzia ulega
wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać
uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. Treść
powołanego przepisu, dla stwierdzenia podstawy wyłączenia sędziego, wymaga
istnienia określonej kategorii okoliczności, które, jeżeli zestawić je z przedmiotem
rozstrzygnięcia w określonej sprawie, prowadzi do wniosku o uzasadnionej
wątpliwości co do bezstronności sędziego, mającego ją rozstrzygnąć. Oznacza to,
że pomiędzy podnoszonymi okolicznościami, które powinny mieć charakter
rzeczywisty i obiektywny, a rozstrzygnięciem konkretnej sprawy musi zachodzić
związek, pozwalający na wyprowadzenie wniosku o istnieniu uzasadnionej
wątpliwości co do braku bezstronności w rozstrzygnięciu tej sprawy, a więc o
potencjalnie możliwym rozstrzygnięciu na korzyść jednej ze stron, bez
uzasadnionych podstaw. Uzasadniona wątpliwość co do bezstronności, w
rozumieniu art. 41 § 1 k.p.k., zachodzi zatem zawsze in concreto, a nie in abstracto.
Nie może więc stanowić jedynie subiektywnego przekonania określonej osoby, lecz
winna być konkretna, realna, obiektywna i poddająca się zewnętrznej weryfikacji
(zob. postanowienie SN z 11 stycznia 2012 r., III KK 214/11, OSNKW 2012, z. 4,
poz. 4). W świetle powyższych uwarunkowań, sama treść wniosku i wskazane w
nim kwestie ustrojowe (normatywne), związane z trybem powoływania sędziów nie
pozwalają na konstatację, że w odniesieniu do sędziego SSN R.W. zachodzą
racjonalne podstawy, określone w art. 41 § 1 k.p.k., nakazujące wyłączenie ww.
Sędziego od udziału in concerto, w przedmiotowej sprawie kasacyjnej (o sygn. akt
IV KK 541/25). Wątpliwości co do bezstronności sędziego nie można bowiem
przyjmować a priori, czyli bez rzeczowego wykazania takiej okoliczności w realiach
danej sprawy. Nie jest taką okolicznością sytuacja publicznoprawna, wynikająca z
objęcia stanowiska sędziego Sądu Najwyższego na wniosek KRS w składzie
określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o
Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz.
3).
Przede wszystkim wskazać należy, iż Konstytucja RP przyznaje wyłącznie
Prezydentowi RP kompetencję do powoływania sędziów. Fundament tej ustrojowej
pozycji Prezydenta RP wynika z art. 179 Konstytucji RP, zgodnie z którym
sędziowie są powoływani przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa na czas nieoznaczony. Normy dekodowane z art.180 Konstytucji RP
dopełniają treść art. 179 Konstytucji RP w zakresie gwarancji nieusuwalności
sędziego, którymi sędzia zostaje objęty z chwilą powołania. Trybunał Konstytucyjny
w wyroku z 5 czerwca 2012 r. (K 18/09), podkreślił, iż art. 179 Konstytucji RP jest
„(…) normą kompletną, jeśli chodzi o określenie kompetencji Prezydenta w zakresie
powoływania sędziów, gdyż zostały w nim uregulowane wszystkie niezbędne
elementy procedury nominacyjnej.” Charakter powołania, przez wzgląd na art. 144
ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP stanowi prezydencką prerogatywę, która pozostaje w
sferze jego wyłącznej gestii i odpowiedzialności. Konieczne jest także zaznaczenie,
że procedura zaskarżenia postanowienia Prezydenta RP o powołaniu do pełnienia
urzędu sędziego nie została w ogóle przewidziana (w ustawie zasadniczej), wobec
czego nie podlega ono żadnej formie kontroli lub weryfikacji, zaś przyjęcie
odmiennego założenia godziłoby w charakter prezydenckiej prerogatywy. Tym
samym, żaden sąd (a tym bardziej żaden inny organ władzy publicznej) nie
dysponuje, w świetle norm konstytucyjnych, kompetencją do weryfikacji pozycji
ustrojowej sędziego, czy szerzej - jakiejkolwiek w nią ingerencji, poza trybem
szczególnym, który wynika z samej Konstytucji (art. 180 Konstytucji RP). Jedną ze
składowych zasad demokratycznego państwa prawnego jest zasada zaufania
obywatela do państwa wyrażająca się również w możliwości oczekiwania przez
obywatela, aby organy państwa prawidłowo stosowały obowiązujące przepisy
prawa, skoro zgodnie z art. 7 Konstytucji RP, organy władzy publicznej działają na
podstawie i w granicach prawa. W świetle przywołanej zasady praworządności
(legalizmu) organy władzy publicznej nie mogą zatem przypisywać sobie
kompetencji, które nie zostały im przyznane w aktach prawnych odpowiedniej rangi
(zob. postanowienia NSA: z 9 października 2012 r., I OSK 1874/12; z 7 grudnia
2017 r., I OSK 857/17). Zauważyć wypada, że istotna wadliwość postępowań
nominacyjnych w polskim wymiarze sprawiedliwości - naruszających standardy
konstytucyjne - na przestrzeni ostatnich lat nie jest żadnym novum. Trybunał
Konstytucyjny już wcześniej kilkakrotnie kwestionował odpowiednie przepisy
normujące postępowanie przed Krajową Radą Sądownictwa w przedmiocie
przedstawienia kandydatów do pełnienia urzędu sędziego. Dotyczyło to np.: braku
możliwości odwołania się od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa (zob. wyrok TK z
27 maja 2008 r., SK 57/06, OTK ZU 2008, nr 4/A, poz. 63); ustalenia reguł
postępowania przed Krajową Radą Sądownictwa w drodze rozporządzenia (zob.
wyrok TK z 19 listopada 2009 r., K 62/07, OTK ZU 2009, nr 10/A, poz. 149); zasady
bezwzględnej jawności głosowań w Krajowej Radzie Sądownictwa (zob. wyrok TK z
16 kwietnia 2008 r., K 40/07, OTK ZU 2008, nr 3, poz. 44); czy też kryteriów oceny
kandydatów na sędziów (zob. wyrok TK z 29 listopada 2007 r., SK 43/06, OTK ZU
2007, nr 10/A, poz. 130). Co więcej, jak wynika z ugruntowanego stanowiska
Trybunału Konstytucyjnego, nawet stwierdzenie niekonstytucyjności badanych
unormowań, nie uzasadnia kwestionowania legalności aktów powołania sędziów
wydanych z zastosowaniem owych niekonstytucyjnych przepisów. Stwierdzenie
bowiem niekonstytucyjności określonych przepisów, powinno zawsze prowadzić do
zapewnienia lepszej realizacji norm konstytucyjnych, natomiast w żadnym wypadku
nie może implikować skutków, które powodują poważniejsze naruszenie norm
konstytucyjnych niż samo naruszenie Konstytucji RP poprzez uchwalenie badanych
przepisów. Co istotne, przedstawione wyżej orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego,
wskazujące wprost na wadliwość procedury nominacyjnej przed Krajową Radą
Sądownictwa, nie skutkowały nigdy podważaniem skuteczności powołań
sędziowskich. Ponadto, Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 25 marca 2019 r. (K
12/18) przesądził, że wybór sędziów - członków Krajowej Rady Sądownictwa przez
władzę ustawodawczą jest zgodny z ustawą zasadniczą. Skoro w świetle art.190
ust. 1 Konstytucji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i mają moc
powszechnie obowiązującą, to należy stanąć na stanowisku, że sędziowie powołani
przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej
ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa
oraz niektórych innych ustaw, posiadają w pełni ten sam status co sędziowie
powołani przed rokiem 2018 i przysługuje im taka sama władza sądownicza. Brak
jest też - co do zasady - racjonalnych podstaw do kwestionowania ich niezawisłości
i bezstronności, a tym bardziej ważności i skuteczności powołania. W orzecznictwie
wskazuje się, że badanie ważności lub skuteczności aktu ustrojowego Prezydenta
RP powołania sędziego oraz wynikającego z niego stosunku ustrojowego
łączącego sędziego z Rzeczpospolitą Polską przez Prezydenta RP - odrębnego od
stosunku służbowego - nie jest dopuszczalne w jakimkolwiek postępowaniu przed
sądem lub innym organem państwowym. Nie jest w szczególności dopuszczalne
ustalenie istnienia albo nieistnienia tego stosunku na drodze sądowej (zob.
postanowienie SN z 5 listopada 2009 r., I CSK 16/09). Z kolei celem kontroli i
stosowania kryteriów określonych w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej z 19 listopada 2019 r., wydanym w połączonych sprawach C-585/18,
C-624/18 i C-625/18 jest zapewnienie rozpoznania sprawy przez sąd spełniający
kryteria niezależności i bezstronności, a nie następcza kontrola aktu powołania
sędziego. Kontrola ta ma charakter wstępny i następuje na etapie uchwał KRS o
rekomendowaniu sędziego, wyłącznie w sytuacji ich zaskarżenia do Sądu
Najwyższego. Inaczej, wobec niedopuszczalności kontroli sądowej aktów
ustrojowych Prezydenta RP, prowadziłoby to do naruszenia prerogatywy
Prezydenta RP do powoływania sędziów. Wprawdzie w szeregu orzeczeniach
TSUE (i ETPCz) wskazano na potrzebę przeprowadzenia adekwatnych zmian
legislacyjnych w systemie sądownictwa, jednakże nie sposób pominąć, że z
przywołanego wyżej wyroku TSUE wynika, że do naruszenia standardu
niezawisłości i bezstronności może dojść jedynie wówczas, jeśli w konkretnej
sprawie i konkretnych okolicznościach zachodzi zespół szczególnych okoliczności,
związanych nie tylko z procesem powołania, ale i powstałych po powołaniu na
stanowisku sędziego. Na tym tle uznać należy, że za wyłączeniem SSN R.W. nie
może przemawiać sam fakt podniesienia w kasacji uchybienia z art. 439 § 1 pkt 2
k.p.k. w odniesieniu do konkretnego składu orzekającego Sądu Okręgowego w
Częstochowie. Przypomnieć wypada, że z natury przesłanek o tzw. względnym
charakterze (vide art. 41 § 1 k.p.k.) wynika konieczność oceny konkretnej sytuacji in
casu, a wszelki automatyzm postępowania przeczyłby celom, dla których ten typ
przesłanek został wprowadzony do procedur wyłączenia sędziego (zob. wyrok TK z
dnia 20 lipca 2004 r., SK 19/02, OTK-A 2004, nr 7, poz. 67). Podzielenie zawartych
we wniosku obrońcy twierdzeń niewątpliwie zaś do takiego automatyzmu by
prowadziło. Przyjęcie bowiem założenia, że sam fakt poddania się procedurze
konkursowej przed KRS (ukształtowanej w trybie ustawy z 2017 r.) wpływa z
definicji na niezawisłość i bezstronność sędziego oraz obliguje do wyłączenia go od
udziału w każdej sprawie, w której będą podniesione zbliżone zarzuty natury
ustrojowej, sprzyjałoby nieuzasadnionej petryfikacji składu orzekającego i
negatywnie rzutowało na cele postępowania (vide art. 2 § 1 pkt 4 k.p.k.).
Również TSUE w wyroku z dnia 9 lipca 2020 r., C-272/19, VQ przeciwko
Land Hessen, wskazał, iż sam fakt, że władze wykonawcze lub ustawodawcze
uczestniczą w procesie mianowania sędziego, nie może prowadzić do powstania
zależności sędziego od tych władz, ani do wzbudzenia wątpliwości co do jego
bezstronności, jeżeli po mianowaniu zainteresowany nie podlega żadnej presji i nie
otrzymuje instrukcji w ramach wykonywania swoich obowiązków (vide pkt 54 ww.
wyroku TSUE). Powyższe stanowisko wzmocnione zostało w wyroku Trybunału
Sprawiedliwości Unii Europejskiej (Wielkiej Izby) z 24 marca 2026 r. (sprawa nr C-
521/21, MJ p-ko AA), gdzie wskazano, że art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE i art. 47
Karty praw podstawowych Unii Europejskiej należy interpretować w ten sposób, iż
nie stoją one na przeszkodzie uznaniu za „niezawisły i bezstronny sąd" składu
orzekającego, w którym zasiada jednoosobowo sędzia powołany na swoje
stanowisko w wyniku procedury powołania charakteryzującej się tym, że po
pierwsze, kandydatura tego sędziego została zarekomendowana przez organ, który
nie daje gwarancji niezależności wystarczających do tego, by wykluczyć w
przekonaniu jednostek wszelkie uzasadnione wątpliwości co do prawidłowości
procedur powoływania sędziów, w których organ ten uczestniczy, a po drugie,
uczestnicy tej procedury nominacyjnej nie mieli prawa do skutecznego środka
prawnego przed sądem, jeżeli nie zachodzą inne istotne okoliczności dotyczące
kontekstu tego postępowania, które miałyby taki charakter i wagę, że rozpatrywane
łącznie mogłyby podważyć niezawisłość lub bezstronność wspomnianego sędziego
(LEX nr 4036010).
Uzupełniająco odwołać się należy również do wiążącego charakteru wyroku
Trybunału Konstytucyjnego z 20 kwietnia 2020 r. (U 2/20), stwierdzającego, że
uchwała składu połączonych Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20), jest
niezgodna z: a) art. 179, art. 144 ust. 3 pkt 17, art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 8
ust. 1, art. 7 i art. 2 Konstytucji RP, b) art. 2 i art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii
Europejskiej, c) art. 6 ust. 1 EKPCz. Mając na uwadze treść powyższego wyroku
TK podkreślić należy, iż Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej
Polskiej (art. 8 ust. 1 Konstytucji RP), zaś w świetle art. 190 ust. 1 Konstytucji RP
orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są
ostateczne. Wobec tego żaden sąd nie jest uprawniony do prowadzenia
postępowania zmierzającego do wzruszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego,
jak też samodzielnego podważania obowiązywania wyroku tego Trybunału. W
konsekwencji należy uznać, że Sąd Najwyższy orzekający w niniejszej sprawie, w
świetle treści art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, nie był formalnie związany treścią ww.
uchwały z 23 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20), skoro przestała być ona
elementem porządku prawnego (została uznana przez TK jako niezgodna z
Konstytucją RP), natomiast przedstawiona w niej argumentacja może być rzecz
jasna wykorzystywana w praktyce orzeczniczej, w granicach normalnych sposobów
wykładni prawa (zob. postanowienia SN: z 3 listopada 2021 r., IV KO 86/21; z 28
lutego 2023 r., III KK 23/23; z 7 grudnia 2023 r., I KK 162/23).
Nie ulega także wątpliwości, że sędziowie są niezawiśli i nieusuwalni (art.
178 i 180 Konstytucji RP), dlatego też wyłączenie sędziego od rozpoznania sprawy
nie może być dowolne. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4
marca 2020 r., P 22/19, OTK-A 2020/31 - art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 42 § 1 k.p.k.
w zakresie w jakim dopuszcza rozpoznanie wniosku o wyłączenie sędziego z
powodu wadliwości powołania sędziego przez Prezydenta Rzeczypospolitej
Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, w skład której wchodzą
sędziowie wybrani na podstawie art. 9a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej
Radzie Sądownictwa, jest niezgodny z art. 179 w zw. z art. 144 ust. 3 pkt 17
Konstytucji RP (por. wyrok TK z dnia 25 listopada 2025 r., P 7/23). Zatem wniosek
złożony w trybie art. 41 § 1 k.p.k., który został oparty jedynie na okolicznościach
towarzyszących powołaniu na stanowisko sędziego, jest niedopuszczalny z mocy
ustawy. Mając na względzie powyższe, wątpliwość co do bezstronności sędziego
określona w art. 41 § 1 k.p.k., musi zatem wynikać z pewnych okoliczności
faktycznych, nie zaś jedynie z regulacji prawnych konstytuujących ustrój
sądownictwa. Instytucja określona w art. 41 § 1 k.p.k. nie stanowi bowiem
narzędzia kontroli procesu powołania na stanowisko sędziego. W świetle aktualnie
obowiązujących unormowań nie ma możliwości kwestionowania prawidłowości
powołania sędziego przez Prezydenta RP, albowiem rozstrzyga ono w sposób
definitywny kto jest sędzią. Tak powołany sędzia jest prawidłowo umocowany do
wykonywania czynności orzeczniczych. Natomiast kwestie ustrojowe (normatywne),
związane z trybem powoływania sędziów (a mówiąc precyzyjniej: określone
unormowania ustawowe regulujące ustrój wymiaru sprawiedliwości w zakresie
szeroko rozumianego trybu i zasad powoływania sędziów), nie mogą stanowić
podstawy wniosku o wyłączenie sędziego. Słowem, w regulacji z art. 41 § 1 k.p.k.
chodzi o okoliczności natury faktycznej, względnie zdarzenia procesowe, które
mogłyby uzasadniać wątpliwości co do obiektywnego rozstrzygnięcia konkretnej
sprawy przez konkretnego sędziego. Do okoliczności tych nie należą natomiast
rozwiązania legislacyjne dotyczące ustroju sądownictwa (zob. postanowienia SN: z
21 czerwca 2023 r., IV KK 460/19; z 22 listopada 2023 r., II KK 7/23; z 24 stycznia
2025 r., III KS 87/22; z 26 lutego 2025 r., III KZ 1/25).
Zauważyć należy, że we wniosku, poza generalnym wskazaniem, że
podniesiony w kasacji zarzut nienależytej obsady Sądu odwoławczego, winien
spowodować wyłączenie SSN R.W., który „został w ten sam sposób powołany”, nie
zaprezentowano innych argumentów przekonujących o realnej konieczności
wyłączenia ww. sędziego SN od udziału w sprawie kasacyjnej o sygn. akt IV KK
541/25. Ma to istotne znaczenie, gdyż akta tej in concreto sprawy nie pozwoliły
ujawnić tego rodzaju okoliczności z urzędu, natomiast zawarte w art. 40 § 1 k.p.k.
wyliczenie przyczyn wyłączenia sędziego z mocy samego prawa ma charakter
zamknięty. Przepis ten nie może zatem podlegać wykładni rozszerzającej, zaś
zawarte w nim przesłanki nie mogą być uzupełniane w drodze wykładni (zob.
postanowienia SN: z 11 grudnia 2002 r., V KK 135/02, OSNKW 2003, z. 3-4, poz.
36; z 27 stycznia 2005 r.; z 13 czerwca 2007 r., V KK 15/07; z 14 stycznia 2009
r., V KK 285/08; z 11 października 2024 r., II KO 110/24; A. R. Światłowski, Glosa
do wyroku SN z 5 lutego 1997 r., V KKN 180/96, OSP 1998/2, s. 40; A.
Murzynowski, Glosa do postanowienia SN z 11 grudnia 2002 r., V KK 135/02, OSP
2004/2, s. 25; K. Dudka [red.], Kodeks postępowania karnego. Komentarz,
Warszawa 2023, s. 126; D. Świecki [red.], Kodeks postępowania karnego.
Komentarz. Tom I., Warszawa 2024, s. 236; S. Steinborn [w:] J. Grajewski, P.
Rogoziński, S. Steinborn, Kodeks postępowania karnego. Komentarz LEX/el. 2016,
art. 40, teza 7; T. Grzegorczyk [red.], Kodeks postępowania karnego. Tom I.
Komentarz, Warszawa 2014, s. 218). Od dawna w doktrynie i orzecznictwie
wskazuje się, że przesłanka z art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k., dotyczy takiej sprawy, której
przedmiotem jest rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach, także w sferze
cywilnoprawnej, sędziego wyznaczonego do składu sądu, ale ma to miejsce
wówczas, gdy sędzia uczestniczy w procesie karnym w charakterze strony
(zarówno biernej, jak i czynnej) albo quasi strony. Tylko w tych bowiem
przypadkach ma on ex definitione interes prawny w korzystnym dla siebie
rozstrzygnięciu w przedmiocie procesu. Chodzi tu o sprawę, która wprost związek z
osobą sędziego i którą sędzia jest osobiście zainteresowany. Związek sędziego ze
sprawą, zgodnie z treścią ww. unormowania (art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k.), musi mieć
charakter bezpośredni. Pomiędzy sprawą określonego sędziego, a jego osobą, nie
może być zatem ogniw pośrednich. Wskazuje się, że konieczne jest także ustalenie,
czy rozstrzygnięcie w danej sprawie karnej wywiera bezpośredni wpływ na sferę
uprawnień lub obowiązków prawnych sędziego, tudzież czy rozstrzygnięcie
przedmiotu procesu, a szczególnie winy oskarżonego wywiera bezpośredni wpływ
na sferę uprawnień i interesów sędziego np. w kategoriach ekonomicznych na
odniesienie korzyści majątkowej albo poniesienie straty (zob. E. Skrętowicz, Iudex
inhabilis i Iudex suspectus w polskim procesie karnym, Lublin 1994, s. 21-23; E.
Skrętowicz, Wyłączenie sędziego na podstawie art. 37 k.p.k., NP. 1968/7-8, s. 1176
i n.; S. Śliwiński, Polski proces karny przed sądem powszechnym. Zasady ogólne,
Warszawa 1961, s. 156; K. Papke-Olszauskas, Wyłączenie uczestników procesu
karnego, Gdańsk 2007, s. 108–114; M. Jankowski, Instytucja wyłączenia sędziego
w polskim procesie karnym, NP. 1986/9, s. 68-70; M. Jankowski, Wyłączenie
sędziego w polskiej procedurze karnej, Warszawa 1986, s. 7 i n.; J. Zagrodnik [red.]
Kodeks postępowania karnego. Komentarz, warszawa 2024 , s. 209; D. Świecki
[red.], Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany, Komentarz
do art. 40 k.p.k. teza 7, LEX/el 2025 r.; J. Kosonoga [w:] R. A. Stefański, S.
Zabłocki [red.], Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1-166,
Warszawa 2017, s. 550; K. Dudka [red.], Kodeks postępowania karnego.
Komentarz, Warszawa 2023, s. 127; T. Grzegorczyk [red.], Kodeks postępowania
karnego. Tom I. Komentarz, Warszawa 2014, s. 218; postanowienia SN: z 10
stycznia 2002 r., IV KZ 83/01: z 5 października 2022 r., V KK 329/22; z 28 czerwca
2024 r., I ZO 95/24; z 30 stycznia 2025 r., I ZO 114/24; z 22 maja 2025 r., V KS
16/25; wyrok SA w Gdańsku z 15 grudnia 2016 r., II AKa 361/16; wyrok SA w
Szczecinie z 22 listopada 2017 r., II AKa 34/17).
Nie ulega wątpliwości, że problematyka wyłączenia sędziego pozostaje w
ścisłym związku z dwiema zasadami procesu karnego - ogólnoustrojową zasada
niezawisłości sędziowskiej oraz związaną z postępowaniem dowodowym zasadą
obiektywizmu. Potrzeba zachowania obiektywizmu jest przecież tak samo istotna w
postępowaniu rozpoznawczym (głównym, odwoławczym), jak i w postępowaniu
kasacyjnym, wykonawczym, czy też o wznowienie postępowania. Rzecz jednak w
tym, że wyliczenie zawarte w art. 40 § 1 k.p.k., a zatem i sytuacji z art. 40 § 1 pkt 1
k.p.k., objętej łacińską sentencją prawniczą (nemo iudex in causa sua), ma
charakter zamknięty, co wyklucza możliwość wyłączenia sędziego z mocy prawa z
innych - niż w tym przepisie wskazane - powodów. Wymienione w tym
unormowaniu przesłanki nie mogą być zatem uzupełniane w drodze wykładni, nie
można stosować tu interpretacji rozszerzającej lub analogii. Art. 40 k.p.k. jako
przepis ustanawiający wyjątki od tej ogólnej zasady, że każdy sędzia właściwego
sądu jest uprawniony do rozpoznania sprawy, podlega bowiem wykładni ścisłej
(zob. R. A. Stefański, S. Zabłocki [red.], Kodeks postępowania karnego. Tom I.
Komentarz, WKP 2017; postanowienia SN: z 14 stycznia 2009 r., V KK 285/08; z
13 czerwca 2007 r., V KK 15/07; z 27 stycznia 2005 r., IV KK 385/04; z 11 grudnia
2002 r., V KK 135/02, OSNKW 2003, z. 3-4, poz. 36).
W świetle zaprezentowanych powyżej uwarunkowań, w realiach sprawy
kasacyjnej o sygn. akt IV KK 541/25, z racjonalnych względów nie mogłoby dojść
do złamania zasady nemo iudex in causa sua, przez SSN R.W., skoro ww. Sędzia
nie będzie wszakże orzekał „we własnej sprawie”, ponieważ przedmiot
postępowania kasacyjnego nie stanowi „jego sprawy", a udział w wydaniu
orzeczenia w żaden sposób nie będzie miał wpływu na sferę jej własnych
uprawnień lub obowiązków prawnych (zob. postanowienia SN: z 30 listopada 2023
r., I ZO 75/23; z 4 września 2024 r., I ZO 144/24; z 2 października 2024 r., V KK
282/24; z 15 maja 2025 r., II KO 66/24; z 5 grudnia 2025 r., III KK 482/24; z 17
grudnia 2025 r., II KO 146/24; postanowienie SN z 3 lipca 2026 r., V KK 129/25).
Nie sposób również racjonalnie przyjąć, że sprawa IV KK 541/25 wprost ma
bezpośredni związek z osobą SSN R.W. i którą jest osobiście zainteresowany,
skoro ww. Sędzia nie uczestniczy przecież w niej w charakterze strony (albo quasi-
strony) i nie ma ex definitione interesu prawnego w korzystnym dla siebie
rozstrzygnięciu w przedmiocie postępowania. Natomiast odmienne (szerokie)
rozumienie omawianej przesłanki mogłoby doprowadzić do odsunięcia od
orzekania znacznej liczby sędziów (w skrajnych wypadkach wszystkich), a tym
samym do nieuprawnionej zmiany składu sądu.
Zauważyć również należy, że żadne z dotychczasowych orzeczeń ETPCz,
tudzież TSUE nie podważyło statusu sędziów powołanych na wniosek KRS po
2017 r. i nie stwierdziło nieistnienia powołań sędziowskich (po 2017 r.), czy też
wydanych przez tych sędziów orzeczeń. Zatem sam fakt powołania sędziego na
wniosek KRS (ukształtowanej przepisami cyt. wyżej ustawy), nie powoduje, że
każdy wyrok wydany z udziałem takiego sędziego automatycznie narusza prawo do
sądu ustanowionego ustawą, a zatem narusza prawo europejskie, czy też
Europejską Konwencję Praw Człowieka. Żaden z Trybunałów nie stwierdził także,
iż tak ukształtowana KRS to organ nieistniejący. Zresztą takiego judykatu nie
przywołano także we wniosku. W wyroku z 19 lutego 2026 r. (Simoncini przeciwko
San Marino, skarga nr 14396/24) ETPCz podkreślił, że przy rozstrzyganiu spraw,
których przedmiotem jest prawidłowość powołania sędziego konieczne jest
uwzględnienie zasady nieusuwalności sędziów w trakcie ich kadencji, która jest
powszechnie uznawana za nieodłączny element niezależności sędziów –
stanowiącej warunek wstępny praworządności oraz zasady, zgodnie z którą
członkowie wymiaru sprawiedliwości powinni korzystać - podobnie jak inni
obywatele - z ochrony przed arbitralnością ze strony władzy ustawodawczej i
wykonawczej, a jedynie nadzór niezależnego organ sądowego nad legalnością
środka takiego jak odwołanie ze stanowiska może zapewnić skuteczność takiej
ochrony (pkt 125 wyroku).
Nie sposób również pominąć, że konstytucyjna zasada prawa do sądu (art.
45 ust.1 Konstytucji RP) realizowana jest przez prawo, ale i obowiązek zarazem,
rozpoznania sprawy przez właściwy sąd, określony przepisami prawa (por.
postanowienia SN: z 10 maja 2000 r., II KO 90/00, OSNKW 2000, z. 5-6, poz. 48; z
12 marca 2008 r., II KO 7/08, OSNKW 2008, poz. 599, z 5 grudnia 2012 r., III KO
102/12; z 10 maja 2018 r., III KO 43/18; z 8 lipca 2010 r., IV KO 69/10, OSNwSK
2010/1/1424). Zauważyć należy, że jednostka nie posiada jednak prawa wyboru
sądu, który orzekałby w jej sprawie, gdyż właściwość sądu określa ustawa. Termin
„ustanowiony ustawą" wskazany w art. 6 ust. 1 EKPC dotyczy nie tylko podstawy
prawnej istnienia „sądu”, ale również przestrzegania przezeń konkretnych regulacji
odnoszących się do jego funkcjonowania oraz składu orzekającego w konkretnej
sprawie i ma na celu zapewnienie, aby organizacja wymiaru sprawiedliwości w
demokratycznym społeczeństwie nie była uzależniona od czyjejkolwiek
uznaniowości, lecz podlegała przepisom prawa stanowionego przez parlament (zob.
wyroki ETPCz: z 4 marca 2003 r., Posochow p-ko Rosji, skarga nr 63486/00; z 25
października 2011 r., Richert p-ko Polsce, skarga nr 54809/07; z 20 lipca 2006 r.,
Sokurenko i Strygun przeciwko Ukrainie, skargi nr 2945/04 i 29465/04). Zasada ta,
dotyczy również każdego podmiotu mogącego zainicjować postępowanie w
przedmiocie wyłączenia sędziego.
Jedynie na marginesie zauważyć wypada, że test niezawisłości sędziego jest
instrumentem prawnym implementującym do krajowego porządku prawnego
standardy, o których mowa w orzecznictwie TSUE (zob. art. 29 § 4 - 25 ustawy z
dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, dodanego ustawą z dnia 9 czerwca
2022 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.
z 2022 r., poz. 1259). Jak wynika z treści adekwatnego unormowania (art. 29 § 5
cyt. ustawy o SN) dopuszczalne jest badanie spełnienia przez sędziego SN
(sędziego delegowanego do SN) wymogów niezawisłości i bezstronności z
uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowaniu
po powołaniu, na wniosek uprawnionego, jeżeli w okolicznościach danej sprawy
może to doprowadzić do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności,
mającego wpływ na wynik sprawy z uwzględnieniem okoliczności dotyczących
uprawnionego oraz charakteru sprawy. Rzecz jednak w tym, że skazany (pomimo
stosownego pouczenia) nie odwołuje się do ww. regulacji, przedłożony wniosek o
wyłączenie sędziego takich okoliczności in concreto nie wskazuje i akcentuje
kwestie ustrojowe (związane z trybem powoływania sędziów), jednakże
okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego Sądu Najwyższego - nie mogą
stanowić wyłącznej podstawy do podważenia orzeczenia wydanego z udziałem
tego sędziego lub kwestionowania jego niezawisłości i bezstronności (arg. ex art.
29 § 4 cyt. ustawy o SN).
Reasumując, wniosek skazanego został de facto oparty na krytyce
ustrojowych rozwiązań normatywnych, przyjętych przez ustawodawcę, w zakresie
trybu powoływania sędziów. W ocenie Sądu Najwyższego bezpodstawne jest
założenie przyjmujące automatyczny wpływ okoliczności natury ustrojowej, na
przeświadczenie strony postępowania sądowego o niezachowaniu przez sędziego
przymiotów niezawisłości i niezależności. Wykładnia art. 41 k.p.k. nie może być
dowolnie szeroka i nie może prowadzić do wyłączenia sędziego w każdej sytuacji i
w każdej sprawie (Iudex suspectus), albowiem tego nie przewiduje nawet
wyłączenie na podstawie art. 40 k.p.k. (z mocy prawa Iudex inhabilis). Nie
wystarczy zatem jedynie odwołanie się do ustrojowych rozwiązań normatywnych
(instytucjonalnych), przyjętych przez ustawodawcę, w zakresie trybu powołania na
urząd sędziego, natomiast konieczne jest wykazanie in concreto, że sędzia nie
gwarantuje chociażby minimalnego standardu bezstronności w danej sprawie.
Zatem brak racjonalnego uargumentowania jakie to konkretne zaszłości i
okoliczności faktyczne, związane z przedmiotową sprawą kasacyjną (o sygn. akt IV
KK 541/25), miałyby rzutować na brak cech niezawisłości i bezstronności SSN R.W.
oraz jego określony stosunek do stron postępowania lub ww. sprawy, implikował
konstatację, iż przedłożony przez skazanego wniosek o wyłączenie nie zasługiwał
na uwzględnienie.
Z tych przyczyn orzeczono jak na wstępie.
[WB]
[a.ł]