Orzecznik
Wróć do wyników
POSTANOWIENIE

III KK 311/11

Sąd Najwyższy · Izba Karna / Wydział III · 18 kwietnia 2012

Pobierz PDF
Data orzeczenia
18 kwietnia 2012
Data publikacji
22 stycznia 2013
Sąd / organ
Sąd Najwyższy — Izba Karna / Wydział III
Skład orzekający
Jerzy Steckiewiczsędzia, Krzysztof Cesarzprzewodniczący, Piotr Mireksędzia
Podstawa prawna
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny; Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 czerwca 2005 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy - Prawo o ruchu drogowym; Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia; Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego

Sentencja

POSTANOWIENIE Z DNIA 18 KWIETNIA 2012 R.

III KK 311/11

1. Poruszanie się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

samochodem zarejestrowanym w innym kraju i spełniającym obowiązujące

w nim wymagania techniczne nie zwalnia kierowcy od zachowania

standardów określonych przepisami ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. –

Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.).

2. Pojazd zarejestrowany za granicą, a znajdujący się na terytorium

Rzeczypospolitej Polskiej powinien odpowiadać warunkom technicznym

określonym w Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia

8 listopada 1968 r. (Dz. U. z 1988 r. Nr 5, poz. 40 i 41).

Przewodniczący: sędzia SN K. Cesarz.

Sędziowie: SN J. Steckiewicz, SA (del. do SN) P. Mirek

(sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Nowińska.

Sąd Najwyższy w sprawie Marcina C., skazanego z art. 177 § 2 k.k. w

zw. z art. 178 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu

18 kwietnia 2012 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od

wyroku Sądu Okręgowego w Z. z dnia 9 listopada 2010 r., utrzymującego w

mocy wyrok Sądu Rejonowego w K. z dnia 29 lipca 2010 r.,

o d d a l i ł kasację (...).

2

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 29 lipca 2010 r., Sąd Rejonowy w K. uznał

oskarżonego Marcina C. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 177 §

2 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k., polegającego na tym, że w dniu 11 września

2009 r. w R. nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu

lądowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki Audi A4

używał niewłaściwych świateł, przez co nienależycie obserwował drogę,

wskutek czego potrącił pieszego Radosława M., a następnie zbiegł z

miejsca zdarzenia bez udzielenia pomocy rannemu, zaś pokrzywdzony

wskutek odniesionego urazu wielonarządowego po przewiezieniu do

szpitala zmarł, i za to na mocy art. 178 § 1 k.k. w zw. z art. 177 § 2 k.k.

skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności, zaliczając na jej poczet okres

rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 11 września 2009 r.

do dnia 13 września 2009 r.

Na podstawie art. 42 § 2 k.k. w zw. z art. 43 § 1 k.k. orzekł wobec

oskarżonego środek karny zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów

mechanicznych na okres 3 lat, zaliczając na jego poczet okres zatrzymania

prawa jazdy od dnia 11 września 2009 r. do dnia 29 lipca 2010 r.

Wyrok ten został zaskarżony apelacją obrońcy oskarżonego.

Sąd Okręgowy w Z. wyrokiem z dnia 9 listopada 2010 r., utrzymał w

mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną.

Kasację od tego wyroku wniósł obrońca skazanego, zarzucając

skarżonemu wyrokowi:

1. rażące naruszenie prawa materialnego, a to art. 177 § 2 k.k. w zw.

z art. 178 § 1 k.k. oraz art. 3 ust. 1 i art. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r.

– Prawo o ruchu drogowym przez błędne uznanie, że skazany swoim

postępowaniem wypełnił znamiona czynu zabronionego określonego w art.

177 § 2 k.k. i w konsekwencji również art. 178 § 1 k.k., gdy poruszał się on

3

z bezpieczną prędkością, dostosowaną do panujących warunków

drogowych i włączonych świateł mijania, a nie zaistniała żadna sytuacja

drogowa, która powodowałaby, że od oskarżonego można było wymagać,

aby przewidział, że na środku jezdni pojawi się nieoświetlona przeszkoda w

postaci człowieka, co oznacza, że kierując się zasadą ograniczonego

zaufania do innych uczestników ruchu drogowego (art. 3 ust. 1 i art. 4

ustawy – Prawo o ruchu drogowym) mógł poruszać się przy włączonych

światłach mijania i z tego tytułu nie można czynić mu zarzutu,

2. rażącą niewspółmierność kary, poprzez orzeczenie kary

pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania, gdy

stopień zawinienia i społeczna szkodliwość czynu, a także zachowanie

skazanego i jego warunki osobiste dawały podstawy do warunkowego

zawieszenia jej wykonania.

Stawiając powyższe zarzuty obrońca skazanego wniósł o uchylenie

zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Sądowi odwoławczemu.

W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w Z.

wniósł o oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja obrońcy skazanego nie jest zasadna.

Lektura treści zarzutu obrazy przepisów prawa materialnego i jego

uzasadnienia pozwala zauważyć, że wadliwości przeprowadzonej przez

Sąd Okręgowy kontroli instancyjnej wyroku Sądu pierwszej instancji

skarżący upatruje w błędnej interpretacji przepisów ustawy z dnia 20

czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym. W ocenie skarżącego,

pozbawiała ona skazanego, jako uczestnika ruchu możliwości stosowania

się do określonej w art. 4 tej ustawy zasady ograniczonego zaufania i

bezpodstawnie nakładała na niego, nieprzewidywany przez prawo o ruchu

drogowym obowiązek używania świateł drogowych.

4

Wbrew wywodom skarżącego, analiza treści uzasadnienia wyroku

Sądu odwoławczego nie pozwala na formułowanie takich wniosków.

Aprobata rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji nie wynikała z pominięcia

w ocenie zachowania skazanego zasady ograniczonego zaufania i

obarczania kierującego pojazdem w porze nocnej, bezwzględnym

obowiązkiem przewidywania obecności na drodze nieoświetlonych

przeszkód, lecz odczytywania jej łącznie z pozostałymi przepisami ustawy –

Prawo o ruchu drogowym, określającymi obowiązki kierującego.

Nie dostrzegając w zachowaniu skazanego naruszenia jakichkolwiek

zasad ostrożności, skarżący pomija jednak to, że ustawodawca, dając

kierującemu pojazdem możliwość liczenia na przestrzeganie przez innych

uczestników ruchu przepisów ruchu drogowego, zobowiązał go

jednocześnie do zachowania ostrożności i unikania wszelkiego działania,

które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego

lub ruch ten utrudniać (art. 3 ust. 1 prawa o ruchu drogowym), jechania z

prędkością bezpieczną, zapewniającą panowanie nad pojazdem z

uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w tym widoczności

drogi (art. 19 ust. 1 prawa o ruchu drogowym), a także wyposażenia i

utrzymania pojazdu w taki sposób, aby korzystanie z niego zapewniało

dostateczne pole widzenia kierowcy (art. 66 ust. 1 pkt 5 prawa o ruchu

drogowym).

W tym kontekście Sąd Okręgowy, idąc za poglądem, wyrażonym w

postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2008 r., IV KK

309/08, niepubl., słusznie uznał, że choć przepis art. 51 ust. 3 prawa o

ruchu drogowym nie nakłada na kierującego obowiązku używania świateł

drogowych na nieoświetlonych drogach, to w określonych okolicznościach,

wynikających z warunków ruchu drogowego stosowanie świateł drogowych

staje się koniecznością dla zapewnienia bezpiecznego poruszania się po

drodze.

5

Jak wynika z treści kasacji, trafności tego poglądu nie kwestionuje i

sam skarżący, podnosząc jednak brak okoliczności, aktualizujących go w

sytuacji skazanego.

Oceniając zasadność wywodów skarżącego, nie sposób nie

zauważyć, że argumentacja skargi kasacyjnej nie przystaje do realiów

niniejszej sprawy. Kwestionując prawidłowość oceny zachowania

skazanego, dokonanej przez pryzmat zasad bezpieczeństwa w ruchu

drogowym, obrońca skazanego posługuje się takim obrazem tego

zachowania, który jest oderwany od rzeczywistości. Podejmując próbę

wykazania, że skazany nie tylko nie był zobligowany przepisami prawa do

używania świateł drogowych, ale i nie miał faktycznej potrzeby korzystania

z nich, skarżący powołał się na bardzo dobrą widoczność, którą zapewniały

kierującemu światłami mijania. Włączenie tych świateł było zdaniem

skarżącego wystarczające dla zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu

drogowym. Teza taka pozostaje jednak w sprzeczności z dokonanymi w

sprawie ustaleniami faktycznymi. Co więcej, nie znajduje oparcia nawet w

prezentowanej przez skazanego linii obrony.

W złożonych przez siebie wyjaśnieniach Marcin C. przyznał przecież,

że nie bez wpływu na zaistnienie wypadku, pozostawał fakt poruszania się

przez niego samochodem przystosowanym do ruchu lewostronnego. Miał

też świadomość tego, że układ świateł mijania w takim samochodzie

zapewniał mu lepsze oświetlenie lewej strony pola widzenia i w dużym

stopniu ograniczał możliwość dostrzeżenia pieszego poruszającego się

prawym pasem jezdni. Potwierdza to opinia biegłego z zakresu techniki

samochodowej i ruchu drogowego Marka S., z której wynika, że światła

mijania samochodu przystosowanego do ruchu lewostronnego oświetlają

bardziej tę stronę jezdni, po której poruszają się samochody jadące z

przeciwka niż stronę, po której mogliby się poruszać piesi. Stąd też

6

odległość zauważenia pieszego w tych światłach jest znacznie mniejsza niż

w światłach mijania dostosowanych do ruchu prawostronnego.

Nie ulega zatem jakiekolwiek wątpliwości, że w zakresie wymaganego

oświetlenia, samochód, którym poruszał się skazany nie spełniał

przewidzianych prawem warunków technicznych. W myśl wymogów

określonych w przepisach § 13 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z

dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz

zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262)

oraz załączniku nr 6 do tego rozporządzenia, światła mijania powinny

dostatecznie oświetlać drogę co najmniej 40 metrów przed pojazdem przy

dobrej przejrzystości powietrza, powinny być asymetryczne i oświetlać

drogę po stronie prawej na większą odległość niż po stronie lewej. To, że

skazany poruszał się samochodem zarejestrowanym w innym kraju i

spełniającym obowiązujące w nim wymagania techniczne, w najmniejszym

nawet stopniu nie zwalniało go od zachowania standardów określonych

przepisami prawa o ruchu drogowym.

Zgodnie z przepisem § 1 ust. 2 powołanego rozporządzenia Ministra

Infrastruktury pojazd zarejestrowany za granicą, a znajdujący się na

terytorium Rzeczypospolitej Polskiej powinien odpowiadać warunkom

technicznym określonym w Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w

Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r. (Dz. U. z 1988 r. Nr 5, poz. 40 i 41).

Postanowienia tej Konwencji wymagają, aby światła mijania były zdolne do

należytego oświetlenia drogi w nocy podczas dobrej pogody na odległość

co najmniej 40 m przed pojazdem (ust. 22 załącznika nr 5) (...).

W tym stanie rzeczy nieporozumieniem jest twierdzenie skarżącego,

że w przypadku skazanego nie zachodziły żadne okoliczności obligujące go

do użycia świateł drogowych. Odpowiedzialności skazanego nie przekreśla

sam fakt poruszania się z prędkością dopuszczalną poza terenem

zabudowanym. W realiach niniejszej sprawy wyznacznika prędkości, z jaką

7

powinien poruszać się skazany nie stanowiła granica dopuszczalnej

prędkości na danym odcinku drogi, ale ograniczenia wynikające z

kierowania samochodem wyposażonym w światła mijania, niezapewniające

dostatecznego oświetlenia pola widzenia. Jeżeli jednak przy tych

ograniczeniach skazany decydował się na jazdę w porze nocnej z

prędkością 80 – 90 km/h, a wiec oscylującą w granicach maksymalnej

dopuszczalnej prędkości, to powinien używać świateł drogowych, gdyż tylko

one gwarantowały mu dostateczne oświetlenie pola widzenia. Tym bardziej,

że nie zachodziły żadne okoliczności zakazujące skazanemu używania tych

świateł.

Również drugi z podniesionych przez skarżącego zarzutów nie mógł

okazać się skuteczny, gdyż dotyczy on materii leżącej poza zakresem

kontroli kasacyjnej. To, że zgodnie z dyspozycją przepisu art. 523 § 1 k.p.k.

kasacja nie może być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności

kary, nie oznacza dopuszczalności podnoszenia zarzutu niewspółmierności

kary w sytuacji, gdy nie jest to jedyny zarzut kasacji. W myśl utrwalonej w

orzecznictwie Sądu Najwyższego wykładni przepisu art. 523 § 1 k.p.k.

możliwym jest kwestionowanie w kasacji wymierzonej skazanemu kary,

jedynie poprzez wykazanie, że zarzucana jej niewspółmierność jest

wynikiem obrazy prawa materialnego lub procesowego, która mogła mieć

wpływ na treść rozstrzygnięcia o karze (por. np. wyroki Sądu Najwyższego:

z dnia 3 listopada 1999 r. IV KKN 206/99, OSNKW 2000, z. 1-2, poz. 15, z

dnia 31 maja 2001 r. IV KKN 67/01, LEX 51838). Sytuacja taka jednak w

niniejszej sprawie nie zachodzi. Nie podejmując nawet próby wykazania

tego rodzaju obrazy przepisów prawa, skarżący ograniczył się wyłącznie do

przedstawienia własnej oceny okoliczności, mogących rzutować na wymiar

kary i eksponowania tych spośród nich, które zdaniem autora skargi

kasacyjnej, dawały podstawy do wymierzenia skazanemu kary pozbawienia

wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.

8

Z przedstawionych wyżej względów Sąd Najwyższy oddalił kasację.