Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

III CSK 248/13

Sąd Najwyższy · Izba Cywilna / Wydział III · 11 września 2014

Pobierz PDF
Data orzeczenia
11 września 2014
Data publikacji
25 listopada 2014
Sąd / organ
Sąd Najwyższy — Izba Cywilna / Wydział III
Skład orzekający
Anna Kozłowskasędzia, Barbara Trębskasędzia, Jacek Gudowskiprzewodniczący
Podstawa prawna
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny; Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny; Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego; Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 sierpnia 2012 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy – Prawo o ruchu drogowym

Sentencja

Sygn. akt III CSK 248/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 września 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jacek Gudowski (przewodniczący)

SSN Anna Kozłowska

SSA Barbara Trębska (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa J. S.

przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń A. P. S.A. w W. (obecnie Towarzystwo

Ubezpieczeń i Reasekuracji A. P. S.A.

w W.)

o zapłatę i ustalenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 11 września 2014 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 23 listopada 2012 r.,

oddala skargę kasacyjną i nie obciąża powoda kosztami

postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Powód J. S. wniósł o zasądzenie od Towarzystwa Ubezpieczeń A. P. S.A. w

W. kwoty 440.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu tytułem

zadośćuczynienia za doznane cierpienia psychiczne i fizyczne odniesione na

skutek wypadku komunikacyjnego z dnia 5 marca 2006 r., kwoty 92.740,34 zł

tytułem odszkodowania, a ponadto o zasądzenie renty po 9.569,52 zł miesięcznie

począwszy od dnia 1 kwietnia 2008 r., z tytułu zwiększonych potrzeb.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, zarzucając, że powód w 50%

przyczynił się do wypadku komunikacyjnego.

Wyrokiem z dnia 19 czerwca 2012 r. Sąd Okręgowy w K. zasądził od

pozwanego na rzecz powoda kwotę 132.035 zł, w tym 125.000 zł z tytułu

zadośćuczynienia z odsetkami od dnia 19 czerwca 2012 r. do dnia zapłaty i 6.435 zł

tytułem odszkodowania z odsetkami od dnia 10 kwietnia 2008 r. do dnia zapłaty

oraz rentę płatną począwszy od 1 kwietnia 2008 r. w zmiennej wysokości ustalonej

dla określonych przedziałów czasowych. Nadto Sąd ustalił odpowiedzialność

pozwanego za skutki wypadku komunikacyjnego, jakie mogą ujawnić się

w przyszłości, umorzył postępowanie co do kwoty 12.397,93 zł, w pozostałej części

powództwo oddalił, zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu,

nieuiszczonymi kosztami sądowymi, od których powód był zwolniony obciążył

Skarb Państwa.

Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 5 mara 2006 r. w S. powód został

potrącony przez samochód osobowy marki Ford Escort. W chwili wypadku powód

poruszał się nieprawidłowo, szedł prawą stroną jezdni. Sprawca wypadku A. K.

jechał z nadmierną prędkością. Obaj byli pijani. Zawartość alkoholu we krwi

wynosiła u nich 2,1 promila. A. K. został prawomocnie skazany za popełnienie

przestępstwa z art. 177 § 2 w zw. z art. 178 § 1 k.k. oraz art. 178a § 1 k.k. wobec

ustalenia, że będąc w stanie nietrzeźwości umyślnie naruszył zasady

bezpieczeństwa w ruchu lądowym, nie dostosował prędkości do panujących

warunków oraz nie obserwował należycie przebiegu drogi doprowadzając do

3

potrącenia powoda. W chwili wypadku A. K. ubezpieczony był od odpowiedzialności

cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym Towarzystwie

Ubezpieczeniowym. W wyniku wypadku powód doznał licznych obrażeń ciała, w

tym organicznego uszkodzenia mózgu. Od wypadku do grudnia 2007 r. leczony był

w kilku placówkach służby zdrowia, gdzie poddawano go zabiegom medycznym i

rehabilitacji, uzyskując poprawę stanu zdrowia. Uzyskano usprawnienie chodu,

poprawę wydolności ogólnej, zwiększenie siły mięśniowej i poprawę koordynacji

ruchów kończyny górnej lewej. Stwierdzono u powoda zaburzenia pamięci i innych

procesów poznawczych. Cierpi on też na padaczkę będącą wynikiem doznanego w

wypadku urazu czaszkowo - mózgowego, ma zaburzenia pamięci, deficyty mowy i

jest spowolniony psychoruchowo, jego sprawność intelektualna jest poniżej

przeciętnej. W czasie pobytów powoda w szpitalach codziennie odwiedzała go

żona, która też opiekowała się nim po wyjściu ze szpitala i czyni to nadal, choć

obecnie w mniejszym zakresie. Od wypadku powód musi zażywać leki, nosi aparat

słuchowy. Nadal odczuwa w mniejszym lub większym stopniu ból fizyczny związany

z obrażeniami poniesionymi w wypadku, jak też licznymi interwencjami

chirurgicznymi oraz rehabilitacją. Po wypadku powód pobierał rentę z KRUS z

tytułu niezdolności do pracy i dodatek pielęgnacyjny w wysokości ok. 720 zł

miesięcznie, a od marca 2011 r. rentę w kwocie 845 zł. W chwili wypadku powód

miał 36 lat, był w pełni sprawny. Z wykształcenia jest stolarzem. Od ukończenia

szkoły pracował za granicą w Niemczech, Austrii, a bezpośrednio przed wypadkiem

w Anglii. Z tego tytułu osiągał ponadprzeciętne dochody, jednak z uwagi na brak ich

udokumentowania Sąd przyjął, że byłby w stanie osiągać dochody na poziomie co

najmniej średniej krajowej.

Sąd Okręgowy, opierając się na opinii biegłego mgr inż. A. R., ustalił, że

powód przyczynił się do zaistnienia skutków wypadku w 50%. Wskazał,

że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na dokonanie

precyzyjnych ustaleń co do faktycznych zachowań i możliwości reakcji kierującego

pojazdem, jednak w jego ocenie zasady doświadczenia życiowego nakazują

przyjąć przyczynienie się powoda na poziomie 50%. Należało bowiem wziąć pod

uwagę, że zarówno on, jak i kierujący pojazdem marki Ford znajdowali się w stanie

nietrzeźwości. Sąd uznał, że rozmiar cierpień psychicznych i fizycznych jakich,

4

doznał powód, uzasadnia przyznanie mu zadośćuczynienia w kwocie 400.000 zł.

Przy uwzględnieniu jego przyczynienia się do wypadku w 50% oraz wypłacie kwoty

75.000 zł przez ubezpieczyciela, zasądzeniu na jego rzecz podlegała kwota

125.000 zł, z odsetkami od dnia wydania wyroku. Wysokość należnej powodowi

renty przy uwzględnieniu 50% przyczynienia się powoda, Sąd pierwszej instancji

ustalił za 2008 r. w wysokości 1.600 zł, za 2009 r. - 1.700 zł, za 2010 r.- 1.800,00 zł,

za 2011 r. - 1.150 zł, za 2012 r. i następne lata w wysokości po 1.250 zł. Łącznie z

tytułu kosztów dojazdów oraz opieki zasądził na rzecz powoda kwotę 6.435 zł.

Wobec wysokiego prawdopodobieństwa wystąpienia dalszych, normalnych

następstw wypadku, które skutkować mogą dalszym uszczerbkiem powoda na

zdrowiu, Sąd uznał za uzasadnione ustalenie odpowiedzialności pozwanego za

skutki wypadku, jakie mogą ujawnić się w przyszłości.

Wyrokiem z dnia 23 listopada 2012 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelacje obu

stron od powyższego wyroku. W całości zaaprobował ustalenia faktyczne Sądu

pierwszej instancji oraz dokonaną przez ten Sąd ocenę prawną dochodzonych

roszczeń, w tym przyczynienie się powoda do poniesionej szkody i zakres

obniżenia z tego tytułu należnych mu świadczeń.

Powód zaskarżył wyrok Sądu Apelacyjnego skargą kasacyjną w całości.

Zarzucił naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 362

k.c. skutkujące uznaniem, że powód przyczynił się w 50% do spowodowania

wypadku, mimo braku ku temu podstaw w materiale dowodowym oraz naruszenie

prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art.

233 § 1 k.p.c. przez jego błędną wykładnię, polegającą na przekroczeniu

granic swobodnej oceny dowodów wskutek uchybienia zasadzie logicznego

rozumowania i doświadczenia życiowego oraz wybiórczą ocenę zebranego

materiału dowodowego.

Powód wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, w tym orzeczenia o kosztach

postępowania, ewentualnie o uchylenie wyroku i jego zmianę przez orzeczenie

co do istoty sprawy, w tym orzeczenie o kosztach postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

5

Zgodnie z art. 3983

§ 3 k.p.c., podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być

zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Oznacza to, że Sąd

Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną, związany jest ustalonym przez sąd

drugiej instancji stanem faktycznym sprawy. Związanie to wyklucza

w szczególności badanie, czy sąd drugiej instancji nie przekroczył granic

swobodnej oceny dowodów i czy dokonał prawidłowych ustaleń stanowiących

podstawę faktyczną rozstrzygnięcia. Ponieważ art. 233 § 1 k.p.c. określa zasadę

swobodnej oceny dowodów, w orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie

przejmuje się, że ze względu na ograniczenie wynikające z art. 3983

§ 3 k.p.c. nie

można oprzeć skargi kasacyjnej na naruszeniu tego właśnie przepisu. Dotyczy on

bezpośrednio oceny dowodów, która należy do sądów meriti, zatem jego

stosowanie przez te sądy nie jest objęte kontrolą kasacyjną (zob. np. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 23 listopada 2005 r., III CSK 13/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 76,

z dnia 26 kwietnia 2006 r., V CSK 11/06, niepubl., z dnia 29 marca 2007 r., II PK

231/06, OSNP 2008, nr 9-10, poz. 124 oraz z dnia 8 maja 2008 r., V CSK 579/07,

niepubl., z dnia z dnia 16 listopada 2012 r., III CSK 73/12, niepubl.).

Odniesienie powyższego do zarzutów badanej skargi kasacyjnej oznacza,

że poza oceną Sądu Najwyższego pozostaje sformułowany w niej zarzut

naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., który zmierzał do podważenia dokonanej przez Sąd

drugiej instancji oceny opinii biegłego do spraw kryminalistycznej rekonstrukcji

wypadków drogowych i techniki samochodowej A. R. Niezależnie od tego należy

podnieść, że zarzut ten jest niezrozumiały, gdyż Sąd Apelacyjny nie

zakwestionował opinii biegłego i uznał ją za wiarygodną. To natomiast, jakie

wnioski z niej wyprowadził, nie należy do oceny dowodów o jakiej stanowi art. 233 §

1 k.p.c., choć także dotyczy podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (zob. np. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2003 r., II CK 293/02, niepubl.), a więc

materii niepodlegającej kontroli Sądu Najwyższego.

Uznając za nieuzasadnioną podstawę kasacyjną naruszenia przepisów

postępowania, należało sporną w sprawie kwestię przyczynienia się powoda do

powstania szkody rozważyć w ramach powołanego w skardze zarzutu naruszenia

prawa materialnego, tj. art. 362 k.c. Przepis ten zawiera normę adresowaną do

sądu, nakazującą zmniejszenie odszkodowania ustalonego zgodnie z art. 361 k.c.,

6

gdy poszkodowany przyczynił się do powstania (lub zwiększenia) szkody. Decyzja

o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, który powinien rozważyć

wszystkie okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej

(wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2009 r., IV CSK 241/09, niepubl.).

W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, że sąd

kasacyjny władny jest - w ramach podstawy z art. 3931

pkt 1 k.p.c. - podważyć

ocenę stopnia przyczynienia się poszkodowanego do szkody tylko wówczas, gdy

doprowadziła ona do modyfikacji obowiązku odszkodowawczego w sposób, który

nie odpowiada określonemu w art. 362 k.c. wymaganiu jego „odpowiedniego"

zmniejszenia stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do winy obydwu stron.

Kontrola kasacyjna może zatem, jeśli zarzuty skarżącego okażą się uzasadnione,

doprowadzić do zakwestionowania zastosowania wymienionego przepisu przez

wadliwe - w ustalonym stanie faktycznym - określenie stopnia przyczynienia,

ewentualnie do zanegowania nieprzyjęcia przyczynienia w stanie faktycznym, który

jego przyjęcie uzasadniał (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1997 r.,

I CKN 60/97, niepubl., z dnia 6 czerwca 1997 r., OSNC 1998, nr 1, poz. 5, z dnia

20 listopada 2003 r., III CKN 606/00, niepubl.).

W rozpoznawanej sprawie nie zachodzą podstawy do ingerencji Sądu

Najwyższego w orzeczenie Sądu drugiej instancji.

Przyczynieniem się jest każde zachowanie się poszkodowanego pozostające

w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność

inna osoba. Przyczynienie się do szkody występuje wtedy, gdy na podstawie stanu

faktycznego sprawy uzasadniony jest wniosek, że bez udziału poszkodowanego

szkoda by nie powstała lub nie przybrałaby ustalonych rozmiarów. Uznanie

przyczynienia się za kategorię obiektywną oznacza, że nie należą do jej treści

elementy podmiotowe, takie jak wina lub jej brak. Mają one natomiast znaczenie dla

stopnia zmniejszenia odszkodowania (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia

29 października 2008 r., IV CSK 228/08, niepubl. i z dnia 19 listopada 2009 r.,

IV CSK 241/09, niepubl.), co w praktyce zwykle nazywa się „stopniem

przyczynienia się poszkodowanego”. Ocena zachowania poszkodowanego pod

kątem tak rozumianego przyczynienia jest obowiązkiem sądów rozpoznających

7

sprawę w toku instancji, jest to bowiem ocena prawna podejmowana na podstawie

ustaleń, w konkretnych okolicznościach danej sprawy. Z tych względów

ocena ta należy do sądu, a nie do biegłego.

W rozpoznawanej sprawie Sąd Apelacyjny, przyjmując za własne ustalenia

faktyczne Sądu pierwszej instancji, podzielił także stanowisko tego Sądu odnośnie

do przyczynienia się powoda do zaistniałej szkody, uzasadniającego zmniejszenie

należnego mu odszkodowania o 50%. Biegłemu, z uwagi na brak dostatecznych

dowodów, nie udało się zrekonstruować przebiegu wypadku. Niewątpliwe jednak

było, że doszło do niego w sytuacji, w której powód znajdował się na drodze po

niewłaściwej jej stronie. Przepis art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. -

Prawo o ruchu drogowym (jedn. tekst: Dz.U. z 2012 r., poz. 1137, ze zm.) nakazuje

pieszemu idącemu poboczem lub jezdnią poruszanie się lewą stroną, tzn. twarzą

do nadjeżdżającego pojazdu. Stosowanie się do tego wymogu gwarantuje

bezpieczeństwo, a w każdym razie podnosi niewymiernie jego poziom, pieszy

bowiem, widząc nadjeżdżający pojazd, ma możliwość podjęcia skutecznej reakcji

w przypadku nieprawidłowego zachowania kierującego. Niezastosowanie się do

tego wymogu bywa tragiczne w skutkach, zwłaszcza gdy drogą porusza się pojazd

kierowany przez nietrzeźwego kierowcę, ponieważ pieszy nie ma możliwości

zaobserwowania w odpowiednim czasie zachowania kierującego. Taka sytuacja

miała miejsce w rozpoznawanej sprawie, nie może zatem ulegać wątpliwości,

że obiektywnie nieprawidłowe zachowanie powoda było przyczyną doznanej przez

niego szkody; gdyby zachował się on prawidłowo, to jest szedł lewą stroną drogi,

do potrącenia go przez sprawcę wypadku by nie doszło. Zwrócił na ten fakt uwagę

także biegły, który wskazał nadto, że powód, idąc nieprawidłową stroną drogi, sam

pozbawił się możliwości dobrej obserwacji ruchu samochodów, a tym samym

zauważenia, że dojeżdżający do niego samochód nie zmienia toru jazdy. Oceny tej

nie zmienia fakt, że z uwagi na brak wystarczającego materiału dowodowego biegły

nie był w stanie odtworzyć przebiegu wypadku, tj. ustalić dokładnie jak w chwili

zdarzenia zachowywali się jego uczestnicy, w szczególności zaś tego w jakiej

odległości od krawędzi jezdni szedł powód i jakich świateł podczas jazdy używał

sprawca wypadku, które to okoliczności były istotne z punktu widzenia rekonstrukcji

zdarzenia. Z tych względów biegły rozważał różne warianty zachowań uczestników

8

wypadku, nie wyłączając także takiego, w którym wyłączną przyczyną jego

zaistnienia było zachowanie powoda. Miałoby to miejsce wówczas, gdyby szedł on

w odległości zbliżonej do 1,2 m od krawędzi jezdni, czego wykluczyć nie można,

a kierowca używał świateł mijania. Gdyby zaś powód szedł w odległości zbliżonej

do 0,5 m od jej prawej krawędzi, to w opinii biegłego także przyczynił się do

wypadku, ponieważ idąc nieprawidłową stroną pozbawił się możliwości obserwacji

pojazdów i nie zareagował na samochód jadący wprost na niego. W jednym

i drugim wariancie omówionym przez biegłego kwestia przyczynienia się powoda

nie budziła wątpliwości. W zależności zaś od tego, w jakiej odległości od krawędzi

jezdni szedł powód, przyczynienie to mogło być większe lub mniejsze.

Przyjęcie przez Sąd Apelacyjny w okolicznościach tej sprawy, że z uwagi na

zawinienie uczestników zdarzenia, stopień przyczynienia się powoda wynosił 50%

było uzasadnione i nie można skutecznie zarzucać, że został on rażąco zawyżony.

Wbrew stanowisku skarżącego, nie można pomijać, że w chwili zdarzenia powód

(podobnie jak i sprawca wypadku) był pod znacznym wpływem działania alkoholu.

Pieszego co prawda nie obowiązuje nakaz trzeźwości, jednak należy podzielić

stanowisko Sądu Apelacyjnego o wpływie alkoholu na postrzeganie, koncentrację,

a więc na właściwości organizmu będącego pod wpływem alkoholu, mające wpływ

na jego zachowanie się na drodze w aspekcie przestrzegania obowiązujących

zasad ruchu drogowego. Nieprawidłowe zachowanie powoda polegało nie tylko na

tym, że szedł niewłaściwą stroną jezdni. Zgodnie art. 11 ust. 1 Prawa o ruchu

drogowym, pieszy idąc jezdnią ma obowiązek ustępowania miejsca

nadjeżdżającemu pojazdowi. Powód do nakazu tego się nie zastosował, a z uwagi

na fakt, że - jak wynika z opinii biegłego - samochód uderzył go w tył lewej nogi,

czyli że w chwili zderzenia znajdował się tyłem do pojazdu wynika, że nie słyszał

nadjeżdżającego samochodu i w żaden sposób nań nie zareagował, nawet się nie

odwrócił. Zważywszy, że zdarzenie miało miejsce porą nocną, przy braku ruchu

drogowego, w terenie niezabudowanym, biorąc pod uwagę doświadczenie życiowe,

na które zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny, brak reakcji powoda na nadjeżdżający

samochód można przypisywać jego stanowi nietrzeźwości.

9

Reasumując, zarzut skarżącego naruszenia art. 362 k.c. okazał się

niezasadny, a tym samym nie doprowadził do zakwestionowania zastosowania

tego przepisu przez przyjęcie przyczynienia się powoda do powstania szkody

i stopnia o jaki należne mu świadczenia podlegały zmniejszeniu.

Z tych względów, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c. orzekł, jak

w sentencji. Z uwagi na bardzo trudną sytuację majątkową i życiową powoda

odstąpiono od obciążania go kosztami postępowania kasacyjnego (art. 102 k.p.c.

w zw. z art. 391 § 1 i art. 39821

k.p.c.