Orzecznik
Wróć do wyników
POSTANOWIENIE

V KK 11/13

Sąd Najwyższy · Izba Karna / Wydział V · 15 marca 2013

Pobierz PDF
Data orzeczenia
15 marca 2013
Data publikacji
2 kwietnia 2013
Sąd / organ
Sąd Najwyższy — Izba Karna / Wydział V
Skład orzekający
Przemysław Kalinowskiprzewodniczący
Podstawa prawna
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego; Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny; Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 sierpnia 2012 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy – Prawo o ruchu drogowym

Sentencja

Sygn. akt V KK 11/13

POSTANOWIENIE

Dnia 15 marca 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Przemysław Kalinowski

na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 kpk

po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 15 marca 2013 r.,

sprawy M. Ł.

skazanego z art. 177 § 2 kk w zw. z art. 178 § 1 kk

z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Okręgowego

w O.

z dnia 24 sierpnia 2012 r.,

zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego

w O.

z dnia 27 lutego 2012 r.

p o s t a n o w i ł

1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną,

2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Kasacja wniesiona w tej sprawie przez obrońcę skazanego M. Ł. okazała się

bezzasadna w stopniu o jakim mowa w przepisie art. 535 § 3 k.p.k., co uzasadniało

jej rozpoznanie i oddalenie na posiedzeniu bez udziału stron. Za taką oceną

nadzwyczajnego środka zaskarżenia, w tym zwłaszcza sformułowanych w nim

2

zarzutów, przemawiała ich konstrukcja oraz zakres, pozostające w jaskrawej

opozycji do obowiązującego modelu postępowania kasacyjnego.

Jak już wielokrotnie podnoszono w orzecznictwie Sądu Najwyższego,

postępowanie kasacyjne nie jest trzecią instancją sądową, a przepis art. 519 k.p.k.

upoważnia strony procesowe do zaskarżenia jedynie wyroku sądu odwoławczego.

Oznacza to, że również zarzuty formułowane w tym trybie muszą wskazywać na

rażące naruszenia prawa do jakich miało dojść w toku postępowania apelacyjnego i

w rozstrzygnięciu sądu odwoławczego. Nie spełnia tego wymagania podnoszenie w

kasacji zarzutów, które odnoszą się wprost do orzeczenia Sądu I instancji albo

dotyczą sposobu i zakresu procedowania przed tym sądem. Natomiast powtarzanie

w kasacji tych samych zarzutów, jakie były już przedmiotem zwykłych środków

odwoławczych może nastąpić wyłącznie przy jednoczesnym powiązaniu ich z

dyspozycjami przepisów art. 433 § 2 k.p.k. lub art. 457 § 3 k.p.k. i wykazaniu, że

sąd II instancji albo całkowicie uchylił się od rozpoznania tych zarzutów albo też

uczynił to w stopniu nie odpowiadającym wymaganiom ustawowym. Dopuszczalne

jest też podjęcie polemiki z rozważaniami sądu odwoławczego ustosunkowującego

się do zarzutów apelacyjnych, ale musi ono być połączone z przedstawieniem

własnych odmiennych argumentów odnoszących się wprost do wywodów

zaprezentowanych w motywach kontestowanego orzeczenia.

W niniejszej sprawie, autor nadzwyczajnego środka zaskarżenia ograniczył

się jedynie do powtórnego wskazania na zagadnienie zastosowania przepisu art.

178 § 1 k.k. i przyjętego przez sąd meriti ustalenia, że zachowanie przypisane

skazanemu stanowiło realizację znamienia „zbiegnięcia z miejsca wypadku”. Tak

postawiony zarzut nie prowadzi jednak do wykazania, że sąd odwoławczy kwestię

tę pominął lub odnosząc się do niej wyraził błędny pogląd prawny. Jeżeli się zważy

przy tym na bezwzględny obowiązek wynikający z art. 44 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia

20 czerwca 1997 r. (t .j. Dz. U. z 2012 r. poz. 1137), a ciążący na uczestniku

wypadku drogowego, w którym inni jego uczestnicy zginęli lub zostali ranni, to

twierdzenie skarżącego, że ukrycie się w krzakach, uzgodnienie z inną osobą

zgłoszenia się przez nią jako kierujący pojazdem uczestniczącym w kolizji, a

następnie oddalenie się z miejsca zdarzenia – nie wyczerpuje znamienia

„zbiegnięcia z miejsca wypadku” – nie wytrzymuje krytyki. Odrzucenie tej

argumentacji przez sąd odwoławczy było całkowicie zasadne i stanowisko to nie

3

zostało podważone również w chwili obecnej – niezależnie od braku należytej

konstrukcji kasacji.

Całkowicie chybiony okazał się również zarzut naruszenia przepisu art. 148

k.p.k., w wyniku uznania za materiał dowodowy protokołu oględzin miejsca

wypadku drogowego wraz z załączonym szkicem miejsca zdarzenia, pomimo braku

podpisania go przez prokuratora uczestniczącego w tej czynności. Uchybienie to

wystąpiło na etapie postępowania przygotowawczego a zatem sąd odwoławczy

mógłby rozważać jego znaczenie dla procesu gdyby stanowiło podstawę do

rozszerzenia kontroli z urzędu (w trybie przewidzianym w art. 439 § 1 k.p.k. lub art.

440 k.p.k.), bądź też stało się przedmiotem zarzutu apelacyjnego. Żadna z tych

sytuacji nie wystąpiła w niniejszej sprawie, więc podnoszenie tej okoliczności

dopiero w postępowaniu kasacyjnym – w sytuacji, gdy nie należy ona do kręgu

okoliczności wymienionych w art. 439 § 1 k.p.k. – nie mogło okazać się skuteczne.

Odnotować przy tym trzeba, że stosownie do znowelizowanej treści art. 151 § 2

k.p.k., jeżeli protokół nie został należycie podpisany bezpośrednio po zakończeniu

czynności, brakujące podpisy mogą być złożone później. Oznacza to, że obecnie

ustawodawca obniżył znaczenie rygorów wiązanych z podpisywanie protokołów

przez osoby przeprowadzające czynność procesową. Natomiast w realiach tej

sprawy istotne znaczenie ma niewątpliwie fakt zakwestionowania protokołu

oględzin miejsca wypadku drogowego wraz z załączonym szkicem miejsca

zdarzenia jedynie w tej części, która dotyczy podpisu prokuratora. Autor kasacji nie

podjął nawet próby wykazania, że taka sytuacja wpłynęła na treść protokołu i

podważa prawdziwość zawartych tam informacji. Nie przedstawiono tym samym

żadnych argumentów mogących uzasadniać wniosek postawiony przez

skarżącego, iż omawiana usterka natury formalnej wywarła jakiekolwiek

konsekwencje przez oddziaływanie na treść opinii biegłych, czy też na zakres

ustaleń faktycznych sądu meriti. Podobnie nie wykazano też znaczenia tej

okoliczności z punktu widzenia rozstrzygnięcia sądu odwoławczego. W

dotychczasowym postępowaniu nie kwestionowano przecież okoliczności

udokumentowanych w przedmiotowym protokole.

Natomiast stawianie sądowi odwoławczemu zarzutu samoistnego naruszenia

dyrektyw zawartych w art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. oznacza w praktyce próbę

ponownego zaskarżenia wyroku Sądu I instancji, czego nie przewidują

obowiązujące przepisy. W sytuacji bowiem, gdy w postępowaniu apelacyjnym nie

4

dokonywano uzupełnienia materiału dowodowego, nie przeprowadzano nowej

oceny dowodów i nie zmieniano ustaleń faktycznych, sąd II instancji nie ma

praktycznie możliwości naruszenia przepisów wymienionych przez skarżącego. Z

wywodów autora kasacji zaprezentowanych w jej pisemnych motywach wynika

zresztą, że i w tej części skargi, w istocie chodziło mu o zaprezentowanie tej samej

linii obrony, którą zdyskwalifikowały już sądy obu instancji, a która sprowadza się

jedynie do powtarzania tezy, że ukrycie się w zaroślach, a następnie oddalenie z

miejsca kolizji drogowej, nie stanowi zachowania określonego w art. 178 § 1 k.k.

Mając na uwadze wszystkie podniesione okoliczności Sąd Najwyższy oddalił

kasację obrońcy M. Ł. jako oczywiście bezzasadną, jednocześnie obciążając

skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego – stosownie do

obowiązujących przepisów.