Orzecznik
Wróć do wyników
POSTANOWIENIE

V KK 270/12

Sąd Najwyższy · Izba Karna / Wydział V · 6 lutego 2013

Pobierz PDF
Data orzeczenia
6 lutego 2013
Data publikacji
3 kwietnia 2013
Sąd / organ
Sąd Najwyższy — Izba Karna / Wydział V
Skład orzekający
Andrzej Siuchnińskiprzewodniczący
Podstawa prawna
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego; Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny; Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 sierpnia 2012 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy – Prawo o ruchu drogowym

Sentencja

Sygn. akt V KK 270/12

POSTANOWIENIE

Dnia 6 lutego 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Andrzej Siuchniński

na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 6 lutego 2013 r.,

sprawy A. Z.

skazanego z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 k.k.

z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Okręgowego w O.

z dnia 11 kwietnia 2012 r.,

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w O.

z dnia 19 lipca 2011 r.

p o s t a n o w i ł

1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;

2) obciążyć skazanego A. Z. kosztami sądowymi

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

A. Z. wyrokiem Sądu Rejonowego w O. z dnia 19 lipca 2011 r., został

uznany za winnego tego, że w dniu 15 maja 1999 r. około godziny 23.00

kierując w stanie nietrzeźwości (1,25 promila alkoholu we krwi) własnym

samochodem marki Fiat 125p na odcinku drogi C. –D., nie dostosował

prędkości do panujących trudnych warunków atmosferycznych, czym

nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym określone w art.

2

19 ust. 1 i umyślnie - określone w art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r.

Prawo o ruchu drogowym (t. j. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.), przez co utracił

panowanie nad pojazdem, zjechał na prawe pobocze i uderzył nim w przydrożne

drzewo, w wyniku czego śmierć na miejscu ponieśli jadący wraz z nim siedzący na

przednim siedzeniu pasażera z prawej strony K. S. (w wyniku doznanych obrażeń

klatki piersiowej ze złamaniem żeber, rozerwaniem płuc, serca, aorty i krwotoku do

jam opłucnej) oraz jadący na miejscu pasażera na tylnej kanapie G. S. (w wyniku

obrażeń wielonarządowych), po czym zbiegł z miejsca wypadku, tj. przestępstwa z

art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 k.k., za które wymierzono mu karę trzech lat

pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych

na okres 8 lat.

Od tego orzeczenia apelację wywiódł obrońca skazanego, podnosząc

zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych oraz obrazy przepisów postępowania, tj.

art. 4, 5, 7 i 410 k.p.k., mające wpływ na treść wyroku, wnosząc o zmianę

orzeczenia Sądu pierwszej instancji poprzez uniewinnienie A. Z. od zarzucanego

mu przestępstwa.

Sąd Okręgowy w O., wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2012 r., utrzymał w mocy

zaskarżone orzeczenie.

Wyrok ten został zaskarżony kasacją obrońcy skazanego, w której

podniesiono zarzut rażącego naruszenia prawa, mającego wpływ na jego treść, tj.

art. 7 k.p.k. poprzez „zaakceptowanie w toku kontroli instancyjnej naruszenia

zasady swobodnej oceny dowodów, dokonanej z naruszeniem zasady in dubio pro

reo oraz istniejącą sprzeczność z doświadczeniem życiowym i wskazaniami wiedzy

przez uznanie oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu,

wyrażającej się w stwierdzeniu, że całokształt materiału dowodowego w sprawie

(choć pominięto istotne wnioski dowodowe obrońcy, złożone w toku postępowania

przygotowawczego a podtrzymywane w całym postępowaniu sądowym) prowadzi

do takiego wniosku, w tym opinia biegłego sądowego Instytutu Ekspertyz

Sądowych, wyrażająca jedynie istnienie prawdopodobieństwa oraz opinie innych

biegłych sądowych powołanych w sprawie, podczas gdy w rzeczywistości z analizy

zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w sprawie istnieją wątpliwości,

co do których przeprowadzenie jakichkolwiek dowodów, które by rozwiały te

wątpliwości nie jest możliwe, a z pewnością za takowe nie można uznać wydanych

w sprawie opinii biegłych z zakresu różnych specjalności, bowiem nie są one

3

kategoryczne a tym samym nie mogą stanowić podstawy przypisania winy i

sprawstwa oskarżonemu”.

Na podstawie tak sformułowanego zarzutu obrońca skazanego wniósł o

zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie A. Z. od zarzucanego mu

czynu, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania.

Prokurator, w odpowiedzi na kasację, wniósł o uznanie jej za oczywiście

bezzasadną.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja jest oczywiście bezzasadna.

W realiach procesowych rozpoznawanej sprawy nie było możliwe samoistne

naruszenie przez Sąd odwoławczy zasady wyrażonej w art. 7 k.p.k., albowiem Sąd

ten nie dokonywał własnej oceny dowodów, a jedynie weryfikował ustalenia

faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji (zob. m.in. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2011 r., II KK 41/11, LEX nr 795767;

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2010 r., III KK 154/10,

OSNwSK 2010/1/2022, LEX nr 843343). Z tego względu należy wytknąć

skarżącemu wadliwe sformułowanie zarzutu kasacyjnego, który powinien dotyczyć

obrazy przepisów regulujących postępowanie odwoławcze, natomiast przywołanie

art. 7 k.p.k. w podstawie kasacji w niniejszej sprawie, może mieć jedynie charakter

subsydiarny. Zważywszy, że Sąd Najwyższy rozpoznaje kasację w granicach

podniesionych w niej zarzutów, już to samo w sobie w zasadzie wystarcza, by

uznać wniesioną w tej sprawie kasację za oczywiście bezzasadną.

Gdyby jednak domyślać się, że autor kasacji tak naprawdę próbuje postawić

Sądowi odwoławczemu zarzut obrazy art. 433 § 2 i 457 § 3 k.p.k, to lektura treści

kasacji musiałaby i tak prowadzić do wniosku, że pod pozorem tego zarzutu,

prowadzi on jedynie polemikę z ustaleniami faktycznymi, dokonanymi przez Sąd

pierwszej instancji. Zaprezentowano w niej bowiem jedynie stanowisko strony

skarżącej co do oceny dowodów, w szczególności wydanych w sprawie opinii

biegłych, zamiast wykazywać wadliwość rozumowania Sądu ad quem w zakresie

weryfikacji materiału dowodowego. Natomiast analiza treści uzasadnienia wyroku

tego Sądu uprawnia do stwierdzenia, że kontrola odwoławcza przeprowadzona

została w sposób prawidłowy, zgodnie z dyrektywami wyznaczonymi w art. 433 § 2

k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.

4

Sąd drugiej instancji, uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, trafnie wskazał,

że na sprawstwo skazanego wskazuje szereg dowodów, które łącznie nie

pozostawiają wątpliwości co do przypisanego mu przestępstwa. Znaczenie tych

dowodów skarżący usiłuje podważyć bez uwzględnienia ich komplementarnego

charakteru. Sąd ad quem zasadnie powołał się na opinię z zakresu badań fizyko-

chemicznych S. K., z której wynika, że na kurtce zabezpieczonej u A. Z. oraz

odzieży K. S. i pasach bezpieczeństwa stwierdzono występowanie uszkodzeń i

przebarwień charakterystycznych dla działania kwasu siarkowego lub jego

roztworu, a więc substancji używanych jako elektrolit akumulatorowy. Oczywiście

nie wskazuje to bezpośrednio, kto kierował pojazdem, ale potwierdza, że skazany

w chwili wypadku znajdował się na jednym z przednich siedzeń pojazdu (tak też

znaczenie tego dowodu ocenił sąd pierwszej instancji), albowiem tylko wówczas

jego odzież mogła zostać ubrudzona kwasem z akumulatora pojazdu. Twierdzenie,

jakie zdaje się wynikać z uzasadnienia kasacji, że ta okoliczność została

potraktowana jako bezpośrednio świadcząca o sprawstwie skazanego jest

oczywiście nieprawdziwe, zaś jej znaczenie jest nadto o tyle tylko doniosłe, o ile

wskazuje na oczywistą bezzasadność opinii R. G., który „umieścił” skazanego w

chwili wypadku na tylnej kanapie samochodu, po jego lewej stronie (za kierowcą).

Odnosząc się do oceny wartości dowodowej prywatnej opinii R. G. Sąd

odwoławczy trafnie wskazał, że wnioski w niej zawarte przekraczają kompetencje

osoby ją wydającej, a w celu charakterystyki i oceny obrażeń ciała K. S. powołany

został biegły J. M. Razem z biegłym A. U. odnieśli się oni do dowodu pt. „analiza

techniczna” autorstwa R. G., stwierdzając m.in., że wskazał on na błędny przebieg

obrażeń, niż ten, wskazany w protokole sekcji zwłok (k. 952v, t. V).

Z opinii biegłych Instytutu Ekspertyz Sądowych im. J. Sehna w Krakowie

wynika, że to miejsce pasażera z przodu samochodu było najbardziej

niebezpieczne, praktycznie śmiertelne dla osoby zajmującej je w chwili wypadku.

Natomiast najmniej narażony na obrażenia był kierowca, co koresponduje ze

stwierdzeniem niewielkich obrażeń u skazanego oraz z opinią z zakresu medycyny

sądowej, z której wynika, że obrażenia K. S. są charakterystyczne dla pasażera

siedzącego po prawej stronie pojazdu, co potwierdza przede wszystkim

specyficznie ukształtowany pas krwawych wybroczyn, będący wynikiem zaciśnięcia

się pasów bezpieczeństwa na ciele tego pokrzywdzonego.

5

Próba podważenia kontroli instancyjnej poprzez wykazanie wadliwości w

ocenie opinii biegłego J. M. jest nieudolna. Skarżący nie wykazał nieprawidłowości

w rozumowaniu Sądu odwoławczego, a jedynie wyraził własną ocenę tego dowodu.

Zresztą, w sprawie nie może mieć znaczenia fakt, z której strony wyciągnięto ciało

K. S., albowiem decydowały o tym jedynie względy praktyczne, przemawiające za

wyciągnięciem pokrzywdzonych z tej strony pojazdu, która była mniej zniszczona,

tj. z prawej strony samochodu. Z tej okoliczności nie można zatem wnioskować o

miejscu zajmowanym w pojeździe przez pokrzywdzonego K. S. w chwili wypadku.

Zarzut dotyczący oceny opinii biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. J.

Sehna w Krakowie jest rażąco chybiony. To, że wskazuje się w niej na „silne

uprawdopodobnienie” tezy o kierowaniu pojazdem przez skazanego, jest wyrazem

profesjonalizmu biegłych i ich ostrożności w wydawaniu kategorycznych sądów,

które mogłyby przesądzać o sprawstwie skazanego, do czego uprawniony jest

jedynie sąd orzekający, dysponujący całokształtem zebranego w sprawie materiału

dowodowego. Ten materiał dowodowy, to także wyjaśnienia skazanego, którym

odmówiono wiarygodności, co w kontekście zasad doświadczenia życiowego,

pozwalających stwierdzić, że nie miał on – jeśli nie prowadził pojazdu – powodu

oddalać się z miejsca zdarzenia, ani zaprzeczać obecności w miejscu wypadku,

twierdząc, że był na dyskotece i został na niej pobity, wreszcie w kontekście

oczywistej okoliczności, iż pasażer samochodu praktycznie, z uwagi na jego

uszkodzenia i mechanizm wypadku, nie miał szans przeżycia – nie może być

uznane za dowolne.

Jest tak tym bardziej, że oceniona prawidłowo opinia biegłego J., wskazuje,

że na bucie K. S. stwierdzono odciśnięte ślady elementów samochodu,

znajdujących się z przodu pojazdu po stronie pasażera, tj. gumowego dywanika,

prowadnicy siedziska pasażera oraz dwóch przewodów elektrycznych, biegnących

w pobliżu prowadnicy (k. 271, t. II), co pozwoliło przyjąć, że pasażerem na

przednim siedzeniu samochodu był K. S., a nie A. Z.

Zarzut, że ani biegły S. K., ani Z. J. nie próbowali ustalić, kto był kierowcą (s.

5 i 7 kasacji) jest oczywiście chybiony, albowiem ustalenie to leżało w gestii

orzekającego Sądu, jako że przesądza o odpowiedzialności karnej, natomiast Sąd

może zasięgać wiedzy specjalistycznej co do zebranych dowodów, które łącznie

mogą prowadzić do rozstrzygnięcia w przedmiocie odpowiedzialności karnej

oskarżonego.

6

Skarżący podniósł ponadto, że pominięto wnioski dowodowe, ale nie

wskazał, o które konkretnie chodzi i kiedy zostały one złożone. Tymczasem ani na

rozprawie apelacyjnej, ani w samej apelacji nie zgłoszono żadnych wniosków

dowodowych.

Na koniec należy jeszcze odnieść się do kwestii zastosowania zasady in

dubio pro reo, na którą wskazał skarżący w rozwinięciu zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. i

uzasadnieniu kasacji. W sprawie nie może być mowy o naruszeniu art. 5 § 2 k.p.k.,

albowiem postępowanie dowodowe przeprowadzone zostało zgodnie z

wskazaniami wyroku uchylającego poprzednie orzeczenie sądu pierwszej instancji i

pozwoliło na ustalenie łańcucha poszlak, wskazujących jednoznacznie na

sprawstwo skazanego. Do kwestii tej odniósł się Sąd drugiej instancji na s. 3 i 4

uzasadnienia zaskarżonego kasacją orzeczenia. W tym kontekście trzeba także

stwierdzić, że formułowanie w kasacji zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k.

prowadzi do jej wewnętrznej sprzeczności, albowiem obraza zasady in dubio pro

reo możliwa jest jedynie przy procedowaniu z poszanowaniem zasady swobodnej

oceny dowodów (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 2012 r., II KK

141/11, Biul.PK 2012/3/8, LEX nr 1212343). Jeżeli zatem kwestionowana jest

prawidłowość postępowania w zakresie ustaleń faktycznych, to tym samym

nielogiczne jest podnoszenie zarzutu rozstrzygnięcia wątpliwości na niekorzyść

oskarżonego, skoro aby mogły one wystąpić, niezbędne jest dokonanie właściwej

oceny dowodów. Innymi słowy zarzut obrazy art. 5 § 2 k.p.k. dotyczy wtórnej do

ustaleń faktycznych płaszczyzny procedowania sądu, a zatem nie może być

podnoszony jednocześnie z zarzutem obrazy art. 7 k.p.k.

Mając na uwadze powyższe rozważania, Sąd Najwyższy orzekł jak w

postanowieniu.