I C 3/26
Sąd Rejonowy w Świnoujściu · I Wydział Cywilny · 16 czerwca 2026
- Data orzeczenia
- 16 czerwca 2026
- Data publikacji
- 4 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Rejonowy w Świnoujściu — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Mariusz Grobelnyprzewodniczący, Karolina Prochprotokolant
- Hasła tematyczne
- Nieważność umowy
- Podstawa prawna
- art. 58 kc, art. 410§2 kc
Sentencja
Sygnatura akt I C 3/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Świnoujście, dnia 16 czerwca 2026 r.
Sąd Rejonowy w Świnoujściu I Wydział Cywilny w następującym składzie:
Przewodniczący: sędzia Mariusz Grobelny
Protokolant: Karolina Proch
po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2026 r. w Świnoujściu
na rozprawie
sprawy z powództwa J. B.
przeciwko Bankowi (...) S.A. w G.
o zapłatę
I. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 41.287,39 zł (czterdziestu jeden tysięcy dwustu osiemdziesięciu siedmiu złotych i trzydziestu dziewięciu groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 23 grudnia 2025r. do dnia zapłaty;
II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4.617 zł (czterech tysięcy sześciuset siedemnastu złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
Sygn. akt I C 3/26
UZASADNIENIE
wyroku w postępowaniu zwykłym
Pozwem wniesionym w dniu 23 grudnia 2025 roku powód J. B. wniósł przeciwko pozwanemu Bankowi (...) Spółce akcyjnej w G. powództwo o zapłatę kwoty 41.287,39 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Nadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu pozwu wyjaśniono, że w 2006 roku powód zwrócił się do przedstawiciela Banku celem zbadania swojej zdolności kredytowej oraz tego czy ma szansę ubiegać się o kredyt hipoteczny na sfinansowanie zakupu nieruchomości mieszkalnej. Jako że powód zamierzał dokonywać transakcji w Polsce i w złotych polskich, to zależało mu w pierwszej kolejności na uzyskaniu kredytu złotówkowego. W trakcie spotkania z przedstawicielem Banku, powodowi zaproponowana została i przedstawiona oferta kredytu złotowego powiązanego z walutą obcą. W ocenie przedstawiciela Banku, kredyt złotowy denominowany w walucie franka szwajcarskiego był korzystniejszy aniżeli zwykły kredyt złotówkowy, między innymi z uwagi na niższe oprocentowanie, niższe koszty około kredytowe oraz niższą ratę kredytu, przy jednocześnie wyższej zdolności kredytowej. Dodatkowo przedstawiciel banku poinformował powoda, że wszelkiego rodzaju przeliczenia mają charakter stricte rachunkowy i w zasadzie nie wpłyną znacząco na kształt zobowiązania, a zaciągając kredyt denominowany do CHF, spłata następować będzie w złotych polskich. Kierując się wskazanymi powyżej informacjami, powód złożył wniosek o przyznanie kredytu. Wkrótce potem został poinformowany, że jego wniosek kredytowy został zaakceptowany i w związku z tym umówił się na spotkanie z przedstawicielem pozwanego celem podpisania przedmiotowej umowy kredytu, w trakcie którego to spotkania przedstawiono mu podstawowe warunki kredytowania, a kredytobiorca otrzymał wówczas po raz kolejny informację, że kredyt powiązany z walutą franka szwajcarskiego jest korzystniejszą opcją aniżeli kredyt złotówkowy. Powód odniósł wrażenie, że kredyt denominowany do waluty franka szwajcarskiego będzie dla niego najlepszą (tj. bezpieczną i korzystną) ofertą. Kolejno przedstawiciel pozwanego zaproponował i przedstawił powodowi wcześniej przygotowaną i wypisaną już umowę o kredyt, w którym kwota kredytu została określona na 29.159,24 CHF oraz miała być waloryzowana kursem kupna CHF wedle Tabeli kursów. Kredytobiorca nie został jednak zaznajomiony z mechanizmem spłaty kredytu i nie miał świadomości ani wiedzy na temat rzeczywistych wahań kursów walut, a zwłaszcza kursu franka szwajcarskiego. Powód nie zdawał sobie sprawy z tego, że wahania waluty mogą być tak wysokie. Przedstawiciel pozwanej nie informował go o możliwości tak istotnych wahań kursu CHF, jak również nie przedstawiono mu informacji o tym, że wysokość raty oraz saldo zadłużenia zależne będzie od wysokości kursu waluty obcej oraz o ryzyku z tym związanym. Powód nie został poinformowany także i o tym, że pozwany będzie stosować „podwójny mechanizm” kursu franka, przeliczając kwotę wypłacanego kredytu najpierw po kursie kupna CHF, a kolejno przeliczając spłacane raty z zastosowaniem kursu sprzedaży. Prowadzi to do wniosku, że pozwany nie wypełnił ciążącego na nim obowiązku informacyjnego, mimo, iż jako instytucja finansowa winien szczegółowo poinformować kredytobiorcę o ryzyku związanym z zaciąganym zobowiązaniem. W chwili podpisania umowy faktyczna wysokość kwoty podlegającej wypłacie pozostawała kredytobiorcy nieznana, a wysokość rat uzależniona została od nieznanych mierników, w tym w postaci kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego obowiązującego u pozwanego, który to kurs pozwany określał arbitralnie, niejednoznacznie i w sposób nieweryfikowalny, które to okoliczności pozwalają stwierdzić, że zakwestionowane postanowienia umowne były nietransparentne i niejednoznaczne. Umowa zawierała postanowienia abuzywne, a do najważniejszych wśród nich należały te dotyczące wypłaty oraz spłaty kredytu, wskazujące, że podstawą do przeliczania kwot wyrażonych w PLN na CHF i odwrotnie będzie kurs kupna/sprzedaży określony w tabeli kursów ustalanej arbitralnie. W okresie od dnia zawarcia umowy powód regularnie spłacał raty wynikające z zawartej umowy i dopiero pod wpływem wydanych przez Sąd Najwyższy oraz TSUE orzeczeń zdecydował się skierować do pozwanego reklamację, w treści której wskazał, że w jego ocenie przedmiotowa umowa jest w całości nieważna i w związku z tym strony winny sobie zwrócić to, co na jej podstawie wzajemnie świadczyły (teoria dwóch kondykcji). Powód wezwał przy tym pozwanego do zapłaty (zwrotu) wszystkich dotychczas spełnionych świadczeń. W dniu 3 czerwca 2019 roku powód dokonał całkowitej spłaty kredytu. Jednocześnie w związku z nagłośnieniem problemu „spraw frankowych” powód postanowił skonsultować się z prawnikiem celem ustalenia czy umowa była wadliwa, a jeśli tak to w jakim zakresie. W trakcie konsultacji powód został poinformowany o tym, że jego umowa zawiera klauzule abuzywne oraz że jest wadliwa w takim stopniu, że istnieją podstawy do uznania jej za nieważną w całości. Chcąc rozwiązać zaistniały spór w drodze konsensusu, powód zdecydował się skierować reklamację do pozwanego wskazując na nieważność całej umowy oraz obowiązek zwrotu nienależnie spełnionych świadczeń. Pozwany nie zaspokoił jednak roszczeń. Wśród najważniejszych postanowień umowy o charakterze abuzywnym powód wymienił § 2 ust. 1 umowy, zgodnie z treścią którego bank udziela kredytobiorcy na warunkach określonych w umowie oraz Regulaminie kredytowania osób fizycznych w Banku, zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim, kredytu w wysokości 29.159,24 CHF, a kredytobiorca zobowiązuje się do wykorzystania i zwrotu kredytu wraz z odsetkami zgodnie z warunkami umowy oraz postanowienia ust. 2 pkt 2 w brzmieniu „kwota kredytu lub transzy wypłacona jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub transzy kredytu, zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w banku i ust. 2 pkt 4 w brzmieniu „kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującego w banku w dniu dokonania spłaty, zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w banku. Zawarta przez strony umowa była od samego początku nieważna i sprzeczna z prawem, naruszając przepisy art. 69 ust. 1 Prawa bankowego w zw. z art. 353 ( 1) kc w zw. z art. 58§ 1 kc poprzez naruszenie granic swobody umów i określenie sposobu denominacji kredytu w sposób wadliwy i dyskwalifikujący umowę, a tym samym prowadzący do jej nieważności. Umowa narusza przy tym przepisy poprzez naruszenie zasad określoności świadczenia i nieuzgodnienie przedmiotowo istotnych elementów umowy, a w szczególności przyczyną umowy, prowadzącej do jej nieważności jest narzucony przez bank sposób ustalania wysokości kwoty podlegającej wypłacie na rzecz kredytobiorców, a więc głównych świadczeń strony, skoro ustalenie ich wysokości wiąże się z koniecznością odwoływania się do kursów walut ustalanych przez bank, a ani umowa, ani inne wzorce umowne stanowiące podstawę ustalania treści łączącego strony stosunku prawnego nie określały prawidłowo zasad ustalania tych kursów. Powód zważył przy tym, że konstrukcja kredytu oparta na wadliwym mechanizmie denominacji jest sprzeczna z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, gdyż zakładając nawet hipotetycznie niezmienność kursów walut z tabeli kursów Banku z dnia wypłaty przez cały przewidziany w umowie okres spłaty kredyty, kredytobiorca jest zmuszony na mocy postanowień zwrócić do banku udostępniony kapitał, odsetki, prowizję oraz dodatkowy koszt kredytu wynikający z istnienia różnicy między kursem sprzedaży a kursem kupna waluty CHF z tabeli kursowej Banku z dnia wypłaty kredytu. W związku z możliwością przesłankowego uznania przedmiotowej umowy za nieważną powód wskazał, że wszelkie świadczenia kredytobiorcy z tytułu nieważnej umowy kredytu zostały zapłacone na rzecz banku bez podstawy i należy je traktować jako świadczenie nienależne. Podkreślił, iż zawierając umowę miał status konsumenta, a postanowienia umowne których nieważność zarzuca określają główne świadczenia stron, w konsekwencji czego bez nich nie sposób wykonywać umowę, co z kolei implikuje wniosek o nieważności umowy w całości. Powód zwrócił przy tym uwagę, że w razie przesłankowego ustalenia nieważności umowy kredytu do wzajemnych rozliczeń stron winna znaleźć zastosowanie teoria dwóch kondykcji. Wyjaśnił, iż w toku realizacji postanowień kwestionowanej umowy świadczył na rzecz pozwanego łączną kwotę 114.536,18 zł, która to po potrąceniu opiewa na kwotę 41.287,39 zł i obejmuje: kwotę 463,64 zł tytułem pozostałej po potrąceniu części nienależnie spełnionego świadczenia zapłaty raty kapitałowo – odsetkowej w złotych polskich w dniu 12 lutego 2016 roku, kwotę 25.247,81 zł tytułem nienależnie spełnionych świadczeń w postaci rat kapitałowo – odsetkowych w złotych polskich uiszczonych w okresie od dnia 14 marca 2016 roku do dnia 13 maja 2019 roku, kwotę 15.435,94 zł jako nienależnie spełnionego świadczenia tytułem całkowitej spłaty kredytu (kapitał i odsetki) w polskich złotych w dniu 3 czerwca 2019 roku oraz kwotę 140 zł tytułem nienależnie pobranej opłaty okołokredytowej, tj. opłaty za wydanie historii spłaty kredytu).
W odpowiedzi na pozew (k. 87-112) pozwany Bank (...) Spółka akcyjna z siedzibą w G. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wedle norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictw. Pozwany zakwestionował roszczenie objęte pozwem co do zasady, podnosząc jednocześnie że roszczenie jest niewykazane także co do wysokości. Pozwany pierwszorzędnie zważył, że nawet gdyby Sąd uznał, że przedmiotowa umowa jest nieważna, to zgodnie z wyrokiem TSUE z dnia 19 czerwca 2025 roku, sygn. akt C 396/24 do wzajemnych rozliczeń stron zastosowanie winna znaleźć teoria salda, a nie teoria dwóch kondykcji, a wobec czego roszczenie powoda może być zasadne wyłącznie w zakresie nadpłaty ponad wypłacony kapitał, a nie w zakresie całości spłat. Pozwany zwrócił uwagę na istniejące w jego ocenie w tej konkretnej sprawie odmienności od „tradycyjnych” pozwów dotyczących kredytów związanych z walutą CHF, wskazując że: kwota kredytu została w umowie określona na kwotę w CHF, a powód w dniu podpisywania umowy obejmował swoją świadomością wysokość swojego przyszłego salda zadłużenia - otrzymał bowiem kredyt w CHF, który został jedynie wypłacony w złotówkach, lecz saldo kredytu od samego początku określone jest we frankach szwajcarskich, podobnie jak hipoteka stanowiąca zabezpieczenie kredytu, a ewentualna „dowolność” w ustalaniu zadłużenia powoda nie istniała i nie istnieje, bowiem bank w żaden sposób dowolnie nie ustalił wysokości zobowiązania, którego wysokość ustalona została wprost w umowie. Wskutek terminowych spłat saldo wyrażone we franku szwajcarskim zmniejszało się, a jako że kwota zobowiązania nigdy nie była wyrażona w złotych polskich, to nawet gdyby usunąć z łączącego strony stosunku prawnego wszystkie kwestionowane klauzule, to w treści umowy pozostałoby postanowienie wskazujące, że kwotą kredytu jest kwota wyrażona w CHF, a wobec czego istniałaby możliwość wykonania umowy. Nadto powód od chwili zawarcia umowy miał możliwość dokonywania spłat kredytu bezpośrednio we frankach szwajcarskich, a w ust. 1 załącznika nr 8 do umowy w sposób przejrzysty wskazano powodowi wpływ wahań kursu waluty na zawartą przez niego umowę: wysokość raty kredytu oraz jej saldo wraz z wpływem deprecjacji złotego o 4%, 20%, 30%, 40% i 60% na wysokość zadłużenia. Brak jest wobec tego podstaw do stwierdzenia abuzywności kwestionowanych przez powoda klauzul, a twierdzenie o nieważności umowy nie znajduje oparcia w prawie. Z odwołaniem się do ostrożności procesowej pozwany wskazał – na wypadek stwierdzenia nieważności umowy – że należny jest mu zwrot nienależnego świadczenia, które spełnił na rzecz powoda w postaci udostępnienia kapitału na długi okres i nieżądania jego zwrotu przez wiele lat po zawarciu umowy, a wobec czego stwierdzenie nieważności umowy byłoby niekorzystne dla powoda. Kolejno pozwany w zakresie spłat dokonanych przez powoda bezpośrednio w CHF podniósł brak tożsamości świadczenia spełnionego ze świadczeniem żądanym w pozwie, wskazując nadto, że umowę należy badać przy uwzględnieniu zasad ogólnych, tj. w szczególności zasad ustalania skutków czynności prawnej oraz zasad wykładni oświadczeń woli i umów, a zgodnym zamiarem stron i celem umowy było wprowadzenie do niej mechanizmu denominacji oraz powiązanego z nim oprocentowania, niższego niż przy kredytach pozbawionych tego mechanizmu. Pozwany zakwestionował wyliczenia strony powodowej i to zarówno w zakresie przyjętych założeń, jak i matematycznej ich prawidłowości, a niezależnie od tego podniósł, że kredyt został spłacony w całości w czerwcu 2019 roku, a stwierdzenie nieważności umowy dopuszczalne jest wyłącznie w sytuacji, gdy umowa nadal obowiązuje, podczas gdy nie można tego uczynić w stosunku do węzła obligacyjnego, który został już wykonany. Stwierdzenie zaś nieważności umowy, która została wykonana wiele lat przed wniesieniem powództwa stałoby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, a zwłaszcza zasadą pewności obrotu gospodarczego i zasadą lojalności kontraktowej. Pozwany podkreślił, że udzielenie kredytu powodowi było poprzedzone przedstawioną w załączniku nr 1 do Pisma Okólnego nr (...) z dnia 24 listopada 2005 roku procedurą, który to dowód potwierdza, że w dacie zawierania umowy w banku istniały konkretne, spisane procedury, które musiały być przestrzegane przez pracowników banku, a zawarcie umowy było zwieńczeniem długotrwałego procesu, podczas którego powód dokonał szeregu wyborów, a w szczególności: wybrał ofertę banku spośród licznych ofert na rynku, wybrał kredyt denominowany do waluty obcej, a nie kredy indeksowany złotowy, wybrał walutę kredytu – franka szwajcarskiego, okres kredytowania, wysokość kredytu, a wreszcie jego przeznaczenie. Pozwany podkreślił, że we wniosku kredytowym złożonym przez powoda pole dotyczące waluty kredytu pozostawało niewypełnione i konieczne było indywidualne ustalenie tego postanowienia poprzez wskazanie waluty kredytu, a ostateczna treść umowa została przez strony ustalona dopiero po zweryfikowaniu zdolności kredytowej powoda oraz wydaniu decyzji kredytowej, a choć powodowi proponowano kredyty w innych walutach, to jednak nie skorzystał on z tych ofert. Ostateczny kształt umowy był efektem negocjacji stron i indywidualnych uzgodnień. Powód był informowany o ryzyku zmiany kursu waluty, a Bank zaprezentował mu także w jaki sposób kształtował się historycznie kurs franka szwajcarskiego, zaś fakt udzielenia mu szczegółowych informacji potwierdzony został na piśmie w załączniku nr 8 do umowy. Zważono, iż powód zrezygnował z przewalutowania kredytu, mimo iż treść umowy taką możliwość przewidywała, a nadto przez wiele lat nie wnosił żadnych zastrzeżeń do postanowień umowy czy sposobu jej wykonania. Zdaniem pozwanego roszczenia zgłoszone przez powoda nie znajdują oparcia w generalnych przepisach prawa cywilnego, a w szczególności w przepisach o zwrocie nienależnego świadczenia – pozwany posiadał podstawę prawną do uzyskania korzyści, którą to była umowa oraz odpowiednie uregulowania prawa cywilnego i przepisy prawa bankowego, a nadto zużył kwotę uzyskaną od kredytobiorcy a stanowiącą spłatę długu wraz z należnymi odsetkami i w żadnym razie nie powinien się liczyć z obowiązkiem jej zwrotu, a wobec czego zachodzi przesłanka z art. 409 kc. Dodatkowo powód nie może żądać zwrotu świadczenia wobec dyspozycji przepisu art. 411 pkt 1 kc.
W piśmie procesowym z dnia 27 marca 2026 roku (k. 159-205) powód podtrzymał żądanie pozwu wskazując, że strony nie porozumiały się co do elementu przedmiotowo istotnego umowy kredytu, tj. co do jego kwoty, bowiem nie miał on w momencie zawierania umowy wiedzy o tym, jaka kwota zostanie mu wypłacona, a w szczególności, że bank dokonując przeliczeń kursowych zastosuje miernik wartości, który sam ustali, podkreślając przy tym, że na żadnym etapie wykonywania umowy nie dysponował środkami we franku szwajcarskim, ani w żadnej innej walucie obcej – rachunek we frankach szwajcarskich należący do pozwanego miał charakter wyłącznie techniczny, a z treści umowy wynika wprost, że wypłata kredytu i jego późniejsza spłata następować będzie w złotych polskich po zastosowaniu postanowień umownych. Podkreślił, iż brak jest podstaw do zastosowania teorii salda, a jemu niewątpliwie przysługuje status konsumenta, zaś skutkiem wyeliminowania klauzul abuzywnych będzie konieczność przesłankowego ustalenia nieważności całej umowy kredytu, bowiem jedyna możliwością utrzymania takiego wadliwego stosunku prawnego byłaby zgoda kredytobiorcy na taki zabieg, podczas gdy powód wyraźnie się temu sprzeciwia i żąda zapłaty w oparciu o przesłankową nieważność umowy kredytu, na której treść powód nie miał żadnego realnego wpływu. Zakwestionowane przez powoda zapisy umowy są zaś skrajnie nietransparentne i niejednoznaczne, a przez to prowadzące do naruszenia zasady swobody umów, zaś zupełnym nieporozumieniem jest twierdzenie pozwanego, jakoby powód składając dyspozycję wypłaty środków i wskazując datę wypłaty miał możliwość decydowania o wysokości kursu, która to pozostawała w wyłącznej dyspozycji pozwanego. Nadto w ocenie powoda zgromadzone w sprawie okoliczności wskazują, że nie zaistniały przesłanki wskazane w art. 409 kc, bowiem odróżnić należy zużycie czy utratę wzbogacenia w rozumieniu tego przepisu od obowiązku zwrotu przez pozwanego na rzecz powoda wzajemnego świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy. W sprawie brak jest również podstaw do uznania, że zachodzi sytuacja faktyczna objęta normą przepisu art. 411 pkt 1 kc, bowiem z przepisu tego wynika wprost, że brak możliwości żądania zwrotu świadczenia nie obejmuje sytuacji, gdy jego spełnienie nastąpiło w wykonaniu nieważnej umowy. Wreszcie powód podkreślił, że brak jest podstaw do przyjęcia, że w sprawie mają zastosowanie normy wskazane w art. 411 ust. 2 i 4 kc.
Na rozprawie w dniu 21 maja 2026 roku (k. 225-226) strony podtrzymały zaprezentowane w toku postępowania stanowiska procesowe wraz z przytoczoną na ich uzasadnienie argumentacją.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Powód J. B. w 2006 roku postanowił zaciągnąć kredyt na zakup lokalu mieszkalnego. Miał wówczas roczne dziecko więc zależało mu na tym, ażeby zaciągnięty kredyt był bezpieczny i stabilny, a wobec czego zapoznawał się z ofertami różnych banków. Ostatecznie skorzystał z oferty pozwanego Banku (...) S.A. w K., gdzie pracownik tego Banku zaproponował mu podpisanie umowy kredytu denominowanego do waluty franka szwajcarskiego, na co powód przystał, bowiem w tamtym czasie korzystny był nie tylko kurs franka szwajcarskiego, ale również oprocentowanie udzielanych w tej walucie kredytów, a pracownik pozwanego Banku zapewniał powoda, że kredyt ten jest bezpieczny i stabilny. Nie informowano kredytobiorcy o zasadach ustalania przez pozwany Bank kursów walut służących do przeliczeń kwoty kapitału oraz spłaconych rat. Nie otrzymał on również żadnych broszur informacyjnych obrazujących ryzyko kursowe czy też symulacji obrazującej jak kształtować się będzie wysokość ich przyszłego zobowiązania w razie zmiany kursu franka szwajcarskiego ani historycznych wykresów kursu CHF. Powód J. B. nie miał wpływu na treść umowy, nie negocjował jej postanowień. W chwili podpisania umowy – jak przez lata realizacji jej postanowień - kredytobiorca nie miał świadomości, że niektóre postanowienia umowy są niedozwolone, a zawierając ją kierował się zaufaniem do banku.
(dowód: przesłuchanie powoda J. B.– protokół rozprawy z dnia
21.05.2026 r. – k. 225 odwrót (płyta CD- k. 226))
W dniu 06 czerwca 2006 roku pomiędzy Bankiem (...) S.A. w K., a powodem J. B. zawarta zatem została umowa kredytu hipotecznego nr (...).
Według § 2 umowy bank udzielił kredytobiorcy, na warunkach określonych w umowie oraz Regulaminie kredytowania osób fizycznych w Banku (...) S.A. kredytu w wysokości 29.159,24 CHF, a kredytobiorca zobowiązał się do wykorzystania i zwrotu kredytu wraz z odsetkami zgodnie z warunkami umowy. Kredyt przeznaczony był na zakup lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ś.przy ul. (...), dla którego prowadzona jest księga wieczysta nr (...), na podstawie umowy zakupu Rep A nr (...) zawartej z państwem K. i A. K.. Kredyt udzielony został na okres od dnia 06 czerwca 2006 roku do dnia 14 czerwca 2021 roku. Okres wykorzystania kredytu ustalony został na 0 miesięcy, a spłata rat odsetkowych i/lub kapitałowo – odsetkowych przypadała na każdy dwunasty dzień miesiąca.
Kredytobiorcy zobowiązali się do zapłaty opłaty przygotowawczej od kwoty przyznanego kredytu w wysokości 291,59 franków szwajcarskich, co stanowiło 1% kwoty kredytu. Opłata ta – przez którą rozumiano opłatę za przygotowanie i zawarcie umowy kredytu - była płatna jednorazowo i nie podlegała zwrotowi. W związku natomiast z kampanią (...)w całym okresie kredytowania bank nie pobierał opłaty/prowizji przewidzianej w Taryfie opłat i prowizji Banku (...) S.A. dla klientów indywidualnych: za podwyższenie kwoty kredytu wraz z odstąpieniem od opłaty za aneks do umowy zawartej z tytułu podwyższenia kwoty kredytu oraz prowizji za zmianę waluty kredytu wraz z odstąpieniem od opłaty za aneks do umowy zawarty z tytułu zmiany waluty kredytu oraz opłaty za aneks do umowy zawarty z tytułu przedterminowej częściowej spłaty kredytu (§3 ust. 1-2 oraz ust. 5 umowy).
Na całkowity koszt kredytu opiewający na dzień sporządzenia umowy na kwotę 23.038,55 zł składały się: opłata przygotowawcza w kwocie 291,59 CHF oraz należne odsetki w wysokości 8.631,87 CHF, naliczone szacunkowo za cały umowny okres kredytowania w oparciu o wysokość oprocentowania na dzień sporządzenia umowy, a kredytobiorca ponosić miał dodatkowe koszty wynikające z różnic kursowych (§ 4 ust.1 - 3 umowy).
W dniu sporządzenia umowy roczna stopa oprocentowania kredytu wynosiła 4,01%, a w związku z czym roczna rzeczywista stopa procentowa wynosiła 4,32%. Roczna stopa oprocentowania stanowiła sumę stawki LIBOR dla terminów 6-miesięcznych i marży w wysokości 2,40 %, a wskazany poziom marży obowiązywać miał w okresie przejściowym, tj. uzyskania przez bank odpisu z KW potwierdzającego prawomocny wpis hipoteki na rzecz banku, zaś po przedłożeniu ww. odpisu z KW, marża ulegała obniżeniu o 0,90 punktu procentowego i wynosić miała 1,50%. Oprocentowanie kredytu stanowiące podstawę naliczenia odsetek było ustalane jako suma stawki LIBOR dla terminów 6- miesięcznych z przedostatniego dnia roboczego przez uruchomieniem kredytu i marży określonej w ust. 2 i mogło różnić się od wartości podanej w ust.1. O wysokości oprocentowania Bank zawiadomić miał kredytobiorców pisemnie w terminie 14 dni od dnia uruchomienia kredytu lub pierwszej transzy, przy czym ulegało ono zmianie w zależności od zmiany stopy LIBOR, a zmiana wysokości oprocentowania dla kolejnych 6-miesięcznych okresów obrachunkowych następować miała w analogicznej dacie do daty uruchomienia kredytu, odpowiednio co sześć miesięcy – według stawki LIBOR 6M z przedostatniego dnia roboczego przed rozpoczęciem kolejnego okresu obrachunkowego. O zmianach oprocentowania Bank zawiadamiać miał kredytobiorców, pisemnie w terminie 14 dni roboczych, wskazując datę, od której zmiana ta obowiązuje, a zawiadomienie stanowiło integralną część umowy kredytu, z tym jednak zastrzeżeniem, że zmiana wysokości stopy procentowej nie stanowi zmiany warunków umowy. W związku z zaciągnięciem kredytu oprocentowanego według zmiennej stopy procentowej, kredytobiorca oświadczył, że jest mu znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany stopy procentowej i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego ryzyka. Na wniosek kredytobiorcy możliwa była zmiana rodzaju oprocentowania ze stopy zmiennej na stopę stałą, jednak wymagało to zawarcia aneksu do umowy kredytu (§ 5 umowy).
Kredyt lub transze kredytu wypłacone miały być na podstawie wniosku kredytobiorców o wypłatę kredytu złożonego najpóźniej na jeden dzień przed planowaną wypłatą, przy czym wypłata następowała zgodnie z harmonogramem wypłat stanowiącym załącznik do umowy kredytu, po spełnieniu warunków w tym załączniku przewidzianych, tj.: zapłacie opłaty przygotowawczej określonej w § 3 ust. 1 umowy oraz ustanowieniu zabezpieczeń spłaty kredytu, a nadto przedłożenia w Banku dowodu złożenia we właściwym Sądzie Rejonowym wniosku o wpis hipoteki na rzecz Banku wraz z oświadczeniem Banku w przedmiocie poparcia wniosku o wpis hipotek oraz przedłożenia kopii deklaracji (...) wraz z dowodem uiszczenia podatku, jednak nie później niż w terminie 14 dni od dnia powstania obowiązku podatkowego (§6 umowy).
Prawne zabezpieczenie udzielonego kredytu stanowiły: wpisana na pierwszym miejscu hipoteka zwykła w wysokości 29.159,24 CHF z tytułu udzielonego kredytu i hipoteka kaucyjna do wysokości kwoty 15.700 CHF z tytułu odsetek umownych i kosztów udzielonego kredytu ustanowiona na rzecz Banku na finansowanej nieruchomości położonej w Ś. przy ul. (...)(a), cesja praw z polisy ubezpieczenia nieruchomości od ognia i zdarzeń losowych – suma ubezpieczenia pierwszej polisy wynosi 119.560 zł, z zastrzeżeniem, że suma ubezpieczenia w kolejnych polisach powinna być równa wartości nieruchomości na moment przedłużenia ubezpieczenia, jednakże nie niższa niż kwota aktualnego salda kredytu (b) oraz wpływy na rachunek ROR nr (...) prowadzony w Banku wraz z pełnomocnictwem do pobierania środków na spłatę zadłużenia (§8 umowy).
W całym okresie kredytowania odsetki naliczane były od faktycznego zadłużenia i płatne w terminach określonych w harmonogramie spłat, a do obliczania odsetek przyjmowało się faktyczną liczbę dni w miesiącu, przy założeniu, że rok liczy 365/366 dni. Za dzień spłaty uznawany był dzień wpływu środków na rachunek kredytu, a kredytobiorca zobowiązał się dokonywać spłat rat kredytu i odsetek w terminach i wysokościach określonych w harmonogramie spłat - stanowiącym integralną część umowy – który przesłany miał zostać kredytobiorcy w terminie 14 dni od dnia uruchomienia środków kredytu. Zmiana harmonogramu spłaty nie wymagała zawarcia aneksu do umowy. Kredyt spłacany miał być w malejących miesięcznych ratach obejmujących kapitał kredytu spłacany w równych ratach miesięcznych oraz odsetki naliczane od faktycznego zadłużenia. Spłata zadłużenia następowała poprzez obciążanie rachunku kredytobiorcy, do którego kredytobiorca wystawił pełnomocnictwo i z którego bank pobierał środki na spłatę zadłużenia w kwotach i terminach wynikających z zawartej umowy. Spłata kredytu następowała w złotych, zgodnie z zasadami określonymi w Załączniku nr (...) do umowy kredytu (§9 umowy).
Spłata kredytu przed upływem terminów określonych w harmonogramie spłat wymagała złożenia przez kredytobiorcę pisemnej dyspozycji wskazującej czy wcześniejsza spłata skróci okres spłaty kredytu z zachowaniem wysokości miesięcznych rat kapitałowo – odsetkowych czy zmniejszy wysokość miesięcznych rat kapitałowo – odsetkowych z zachowaniem okresu spłaty kredytu oraz zawarcia aneksu do umowy (§11 umowy).
Kredytobiorca oświadczył, iż jest mu znane oraz wyjaśnione przez bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie ryzyka. Jednocześnie oświadczył, że wiadomym mu jest, iż: opłata przygotowawcza od kredytu walutowego naliczana jest w walucie kredytu i pobierana w złotych po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie banku w dniu zapłaty opłaty przygotowawczej (1), kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku (2), ewentualna nadwyżka wynikająca z różnic kursowych zostanie wypłacona przelewem na rachunek bankowy kredytobiorcy wskazany we wniosku o wypłatę kredytu (3), a kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w banku w dniu dokonywania spłaty, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku. W tym samym dokumencie przedstawiony został przykład wpływu zmiany kursu walutowego na raty spłacanego kredytu walutowego przy osłabieniu waluty polskiej odpowiednio o: 4%, 20%, 30%, 40% i 60% (Załącznik nr 8 do umowy).
Kwota kredytu w wysokości 72.492,79 zł – jako równowartości 29.159,24 franków szwajcarskich - została kredytobiorcy wypłacona jednorazowo w dniu 06 czerwca 2006 roku.
(dowód: umowa kredytu z dnia 06.06.2006 r. – k. 32-38,
załącznik nr 1 do umowy – k. 117,
załącznik nr 2 do umowy – k. 118,
załącznik nr 4 do umowy – k. 119,
załącznik nr 5 do umowy – k. 120-121,
załącznik nr 6 do umowy – k. 122,
załącznik nr 8 do umowy – k. 123,
oświadczenie kredytobiorcy o ustanowieniu hipoteki – k. 124,
wniosek kredytowy – k. 136-139,
Regulamin kredytowania osób fizycznych – k. 140-141,
decyzja kredytowa z dnia 26.05.2006 r.- k. 142-143,
harmonogramy spłat – 144- 150,
przesłuchanie powoda J. B. – protokół rozprawy z dnia
21.05.2026 r. – k. 225 odwrót (płyta CD- k. 226))
Powód w okresie od dnia zawarcia umowy do dnia całkowitej jego spłaty, tj. 03 czerwca 2019 roku wpłacił pozwanemu na poczet umowy kwotę 114.678,21 zł, w tym: kwota 99.638,64 zł tytułem kapitału, kwota 14.283,54 zł tytułem odsetek oraz kwota 756,03 zł tytułem spłat zawieszonych.
(dowód: historia spłat – k. 40-42)
Pismem z dnia 03 grudnia 2025 roku powód złożył reklamację – w treści której wskazał na nieważność zawartej przez strony w dniu 06 czerwca 2006 roku umowy kredytu hipotecznego - wzywając pozwanego jednocześnie do zapłaty na swoją rzecz kwoty łącznej 114.536,18 zł, w tym: kwoty 98.204,21 zł tytułem nienależnie spełnionych świadczeń, tj. rat kapitałowo- odsetkowych w złotych polskich w okresie od dnia 12 lipca 2006 roku do dnia 13 maja 2019 roku, kwoty 15.435,94 zł tytułem całkowitej spłaty kredytu w złotych polskich w dniu 03 czerwca 2019 roku uwzględniając zwrot kwoty 282,03 zł dokonany przez Bank w tym samym dniu, kwoty 756,03 zł tytułem uiszczonej na rzecz banku prowizji oraz kwoty 140 zł tytułem opłaty okołokredytowej pobranej za wydanie historii spłat. Korespondencja zawierająca ww. wezwanie doręczona została pozwanemu w dniu 09 grudnia 2025 roku, jednak pozostało bezskuteczne.
Pismem z dnia 16 grudnia 2025 roku powód złożył natomiast pozwanemu oświadczenie o potrąceniu wierzytelności przysługującej Bankowi (...) S.A. w kwocie 72.492,79 zł z tytułu nienależnie spełnionego świadczenia, tj. wypłaty kredytu w dniu 06 czerwca 2006 roku oraz w kwocie 756,03 zł z tytułu przysługującej Bankowi prowizji, spełnionych w oparciu o nieważną umowę kredytu hipotecznego z dnia 06 czerwca 2006 roku, z przysługującymi powodowi wierzytelnościami, wskazując, iż po potrąceniu należna na jego rzecz kwota opiewa na 41.287,39 zł.
Powód w okresie od dnia zawarcia umowy do dnia całkowitej jego spłaty, tj. 03 czerwca 2019 roku wpłacił pozwanemu na poczet umowy kwotę 114.678,21 zł, w tym: kwota 99.638,64 zł tytułem kapitału, kwota 14.283,54 zł tytułem odsetek oraz kwota 756,03 zł tytułem spłat zawieszonych.
(dowód: reklamacja wraz z wezwaniem do zapłaty z dnia 03.12.2025 r. – k. 43-47,
potwierdzenie nadania – k. 48,
wydruk z systemu śledzenia przesyłek – k. 49-52,
oświadczenie o potrąceniu z dnia 16.12.2025 r.- k. 53-55,
potwierdzenie nadania – k. 56,
wydruk z systemu śledzenia przesyłek – k. 57-60)
Sąd zważył, co następuje:
W świetle ustalonego stanu faktycznego żądanie powoda zasługiwało na uwzględnienie w całości.
Powód J. B. domagał się od pozwanego Banku (...) S.A. w G. zapłaty należności w wysokości 41.287,39 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, wyjaśniając, iż w dniu 06 czerwca 2006 roku zawarł z pozwanym umowę kredytu hipotecznego w złotych indeksowaną kursem CHF, która to umowa zawiera jednak klauzule abuzywne, a w oparciu o które pozwany od powoda pobrał dochodzoną pozwem kwotę tytułem spłaty rat kapitałowo – odsetkowych. Jako podstawę prawną powództwa strona powodowa wskazała nieważność umowy kredytu i dochodzony w związku z nią zwrot nienależnego świadczenia, tj. art. 58 kc w zw. z art. 410 § 2 kc w zw. z art. 405 kc.
Pozwany Bank (...) S.A. w G. przyznając, iż był związany z powodem wskazywaną w uzasadnieniu pozwu umową, zaprzeczył jakoby rzeczona umowa dotknięta była sankcją nieważności. Pozwany zaprzeczył w szczególności aby: postanowienia umowy były abuzywne, a on zapewniał powoda, że frank szwajcarski jest walutą stabilną i zawarcie umowy kredytu denominowanego nie wiąże się z istotnym ryzykiem, a także ażeby nie wykonał właściwie obowiązku informacyjnego. Jednocześnie zakwestionował twierdzenia powoda zgodnie z którymi: nie był on poinformowany o stosowaniu kursu kupna i kursu sprzedaży waluty frank szwajcarski do przeliczeń walutowych na gruncie umowy kredytu, powód w chwili zawarcia umowy nie znał wysokości zobowiązania wynikającego z umowy i nie miał żadnego wpływu na treść postanowień umowy kredytu oraz nie mógł negocjować jej postanowień, a umowa kredytu była sprzeczna z normatywnym wzorcem umowy o kredyt bankowy przewidzianym w art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego oraz zasadą swobody umów czy też jakimikolwiek przepisami prawa, naturą stosunku prawnego czy zasadami współżycia społecznego, a w konsekwencji tego, aby była w całości lub w jakiekolwiek części nieważna czy niemożliwa do wykonania. Pozwany podkreślał, że zawarte w umowie kredytu przeliczeniowe klauzule denominacyjne odwołujące się do kursów kupna i sprzedaży CHF określone w tabeli kursów walut banku, w tym kwestionowane przez powoda nie stanowiły postanowień niedozwolonych w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego, wskazując przy tym, że dokonanie przez powoda całkowitej spłaty kredytu udzielonego na podstawie kwestionowanej umowy wyłącza w ogóle możliwość powoływania się przez powoda na abuzywność jej postanowień.
Bezspornym w przedmiotowej sprawie było, iż w dniu 06 czerwca 2006 roku pomiędzy Bankiem (...) S.A. w G. (wówczas w K.) a powodem została zawarta umowa kredytu hipotecznego nr (...) indeksowana kursem CHF, spłacanego w ratach malejących, na podstawie której Bank udzielił kredytobiorcy kredytu w kwocie 20.159,24 CHF – która to kwota w przeliczeniu na złote polskie opiewała na łączną sumę 72.492,79 zł i została kredytobiorcy wypłacona jednorazowo w dniu 06 czerwca 2006 roku – celem sfinansowania zakupu lokalu mieszkalnego położonego w Ś. przy ul. (...). Zgodnie z zapisami zawartej przez strony umowy – której integralną część stanowił między innymi załącznik nr 8 - kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana była w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku w dniu wypłaty kredytu lub transzy kredytu, a ewentualna nadwyżka wynikająca z różnic kursowych miała zostać wypłacona przelewem na rachunek bankowy kredytobiorców wskazany we wniosku o wypłatę kredytu. Wedle stanu na dzień sporządzenia umowy roczna stopa oprocentowania kredytu wynosiła 4,01%, a w całym okresie kredytowania stanowiło sumę stawki LIBOR dla terminów 6 -miesięcznych i marży w wysokości 2,40 %, która – poza okresem przejściowym - była stała w całym okresie kredytowania. Oprocentowanie kredytu stanowiące podstawę naliczenia odsetek było ustalane jako suma stawki LIBOR dla terminów 6 - miesięcznych z przedostatniego dnia roboczego przez uruchomieniem kredytu i marży i mogło różnić się od wartości podanej wskazanej w dniu sporządzania umowy. O wysokości oprocentowania Bank zawiadomić miał kredytobiorców pisemnie w terminie 14 dni od dnia uruchomienia kredytu lub pierwszej transzy, przy czym ulegało ono zmianie w zależności od zmiany stopy LIBOR, a zmiana wysokości oprocentowania dla kolejnych 6-miesięcznych okresów obrachunkowych następować miała w analogicznej dacie do daty uruchomienia kredytu, odpowiednio co sześć miesięcy – według stawki LIBOR 6M z przedostatniego dnia roboczego przed rozpoczęciem kolejnego okresu obrachunkowego. Kwota spłaty z kolei podlegała przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w banku zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku w dniu spłaty, przy czym za dzień spłaty uznawany był dzień wpływu środków na rachunek kredytu, a kredytobiorcy zobowiązali się dokonywać spłat rat kredytu i odsetek w terminach i wysokościach określonych w harmonogramie spłat - stanowiącym integralną część umowy. Kredyt spłacany miał być w miesięcznych ratach malejących obejmujących kapitał i odsetki, przy czym kapitał miał być spłacany w równych ratach miesięcznych, a odsetki miały być naliczane od faktycznego zadłużenia i płatne w terminach miesięcznych. Spłata zadłużenia następowała poprzez obciążanie rachunku kredytobiorcy, do którego kredytobiorca wystawił pełnomocnictwo i z którego bank pobierał środki na spłatę zadłużenia w kwotach i terminach wynikających z zawartej umowy. Poza sporem pozostawało także i to, że powód zawierając rzeczoną umowę oświadczył, iż poniesie ryzyko zmiany kursów walutowych, a całe zadłużenie z tytułu umowy zawartej z pozwanym w dniu 06 czerwca 2006 roku kredytobiorca uregulował w dniu 03 czerwca 2019 roku, uiszczając na rzecz pozwanego Banku w wykonaniu umowy kwotę łączną 114.678,21 zł, w tym: kwota 99.638,64 zł tytułem kapitału, kwota 14.283,54 zł tytułem odsetek oraz kwota 756,03 zł tytułem spłat zawieszonych.
Spór w niniejszej sprawie ogniskował się natomiast wokół nieważności zawartej przez strony umowy kredytu hipotecznego – która to nieważność stanowić miała następstwo zastosowania przez pozwany Bank w umowie klauzul abuzywnych oraz niedopełnienia ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. W przypadku zaś stwierdzenia nieważności umowy do rozstrzygnięcia pozostawała również kwestia rozliczenia świadczeń związanych z ową umową.
Zgodnie z treścią art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku – Prawo bankowe (Dz. U. z 2026 r., poz. 38) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Stosownie zaś do treści ust. 2 tegoż przepisu umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i powinna określać w szczególności: strony umowy (1), kwotę i walutę kredytu (2), cel, na który kredyt został udzielony (3), zasady i termin spłaty kredytu (4), w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu (4a), wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany (5), sposób zabezpieczenia spłaty kredytu (6), zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu (7), terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych (8), wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje (9) oraz warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy (10). Nadto jak stanowi ust. 3 analizowanego przepisu, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku.
Jak zatem wskazują przytoczone powyżej przepisy, wysokość zobowiązania kredytobiorcy wobec banku winny być określone już w chwili zawarcia umowy kredytu. Może zostać ona wyrażona bądź to kwotą bądź to poprzez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu waloryzacji, a jednym z takich mechanizmów jest indeksacja do waluty obcej. Choć zatem samo wprowadzenie do umowy kredytu klauzul indeksacyjnych czy denominacyjnych nie narusza zasady nominalizmu (art. 358 1 kc), ani też zasady swobody umów (art. 353 1 kc), to jednak – co wymaga podkreślenia – klauzule te muszą zostać sformułowane w taki sposób, ażeby w umowie kredytu jednoznacznie określone zostały jej elementy przedmiotowo istotne, umożliwiające kredytobiorcy ustalenie poziomu ponoszonego przez niego ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu. Indeksacja/denominacja kredytu nie może się przy tym wiązać z przyznaniem bankowi uprawnienia do jednostronnego i nieograniczonego kształtowania wysokości zobowiązania kredytobiorcy.
Tymczasem na gruncie analizowanej umowy ani wysokość zaciągniętego zobowiązania, ani wysokość całkowitego kosztu kredytu, ani też wysokość poszczególnych rat nie była kredytobiorcy ostatecznie znana w chwili zawierania umowy. Każda bowiem z rzeczonych kwot ustalona miała zostać ostatecznie dopiero w toku wykonywania zawartej już przez strony umowy – i tak: Bank udzielił kredytobiorcy kredytu w wysokości 29.159,24 franków szwajcarskich, a kredytobiorca zobowiązał się do wykorzystania kredytu zgodnie z celem określonym w umowie, z tym że kredyt wypłacony miał zostać na podstawie wniosku kredytobiorcy, złożonego najpóźniej na jeden dzień przed planowana wypłatą oraz zgodnie z harmonogramem wypłat, po spełnieniu warunków wskazanych przez Bank w załączniku do umowy, tj. zapłacie opłaty przygotowawczej określonej w § 3 ust. 1 umowy oraz ustanowieniu zabezpieczeń spłaty kredytu, a nadto przedłożenia w Banku dowodu złożenia we właściwym Sądzie Rejonowym wniosku o wpis hipoteki na rzecz Banku wraz z oświadczeniem Banku w przedmiocie poparcia wniosku o wpis hipotek oraz przedłożenia kopii deklaracji (...)1 wraz z dowodem uiszczenia podatku, jednak nie później niż w terminie 14 dni od dnia powstania obowiązku podatkowego. Zastrzeżono przy tym, że kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana będzie w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku w dniu wypłaty kredytu lub transzy kredytu, a ewentualna nadwyżka wynikająca z różnic kursowych miała zostać wypłacona przelewem na rachunek bankowy kredytobiorcy wskazany we wniosku o wypłatę kredytu. Jednocześnie w treści umowy postanowiono, że – wedle stanu na dzień zawarcia umowy – roczna stopa oprocentowania kredytu wynosi 4,01 %, a w całym okresie kredytowania stanowić będzie sumę stawki LIBOR dla terminów 6 -miesięcznych i marży w wysokości 2,40 %, która była – poza okresem przejściowym - stała w całym okresie kredytowania. Oprocentowanie kredytu stanowiące podstawę naliczenia odsetek było ustalane jako suma stawki LIBOR (tj. stawki z rynku międzybankowego, podawanej na stronie (...) serwisu (...) z godziny 11:00 czasu londyńskiego, ustalanej przez (...), przyjętej w banku jako stopa referencyjna dla potrzeb ustalania oprocentowania kredytów w walutach wymienialnych: CHF) dla terminów 6 - miesięcznych z przedostatniego dnia roboczego przed uruchomieniem kredytu i marży i mogło różnić się od wartości podanej wskazanej w dniu sporządzania umowy. Oprocentowanie ulegać mogło zmianie w zależności od zmiany stopy LIBOR, a zmiana wysokości oprocentowania dla kolejnych 6-miesięcznych okresów obrachunkowych następować miała w analogicznej dacie do daty uruchomienia kredytu, odpowiednio co sześć miesięcy – według stawki LIBOR 6M z przedostatniego dnia roboczego przed rozpoczęciem kolejnego okresu obrachunkowego. Spłata kapitału następowała w terminach i wysokościach określonych w harmonogramie spłat, przy czym kwota poszczególnych rat wyrażona we frankach szwajcarskich podlegała przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w banku zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku w dniu spłaty, z tym zastrzeżeniem, że za dzień spłaty uznawany był dzień wpływu środków na rachunek kredytu. Kredyt spłacany miał być w malejących miesięcznych ratach obejmujących kapitał i odsetki, przy czym kapitał miał być spłacany w równych ratach miesięcznych, a odsetki miały być naliczane od faktycznego zadłużenia i płatne w terminach miesięcznych, a spłata zadłużenia następowała poprzez obciążanie rachunku kredytobiorcy, do którego kredytobiorca wystawił pełnomocnictwo i z którego bank pobierał środki na spłatę zadłużenia w kwotach i terminach wynikających z zawartej umowy.
Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeśli kształtują prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to jednak postanowień określających główne świadczenia stron – w tym cenę lub wynagrodzenie – jeśli zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przepisu art. 385 1 § 1 kc wynika zatem, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem lub gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeśli zaś chodzi o interpretację wspomnianych pozytywnych przesłanek, to warto odwołać się do ugruntowanego już w tym zakresie orzecznictwa. I tak – zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku, sygn. akt II CSK 19/18 - postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie. Nie sposób przy tym nie zważyć i na to, że unormowania zawarte w art. 385 1 - 385 3 kc mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy ( jak np. art. 58, 353 1 czy 388 kc), stanowiąc implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29), co pociąga za sobą określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim owa wykładnia prowadzić musi do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy, wobec czego sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, ażeby osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 2016-06-13, C-377/14). Krajowe sądy i trybunały powinny tak wykładać prawo wewnętrzne, aby w pełni uwzględniało ono nie tylko literę, ale również ducha prawa unijnego (zob. E. Łętowska w: System prawa prywatnego T.5 - Zobowiązania część ogólna, Warszawa 2013, s. 30). Stosując zatem art. 385 1 kc należy opierać się o wykładnię przyjazną dla prawa unijnego. Obowiązek ten - dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem UE - jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów.
Odwołując się między innymi do przywołanej powyżej regulacji art. 385 1 kc powód kwestionował ważność zawartej przez strony umowy. W tym kontekście godzi się wskazać, iż przywołane powyżej postanowienia wskazujące sposób przeliczania wysokości zaciągniętego zobowiązania oraz sposób przeliczania wysokości poszczególnych rat, do których spłaty zobowiązali się kredytobiorca stanowią klauzule przeliczeniowe, za pomocą których oznaczona została w sposób pośredni – przy użyciu miernika w postaci waluty obcej – wysokość świadczenia pieniężnego kredytobiorców. Umowa przewidywała przeliczenie wysokości zobowiązania dwukrotnie: po raz pierwszy przy uruchomieniu/ wypłaceniu kredytu, a kolejno przy spłacie poszczególnych rat kredytu. Oba kursu wykorzystywane przy ustalaniu wysokości wspominanych kwot ustalane były przez pozwany bank, przy czym żadne z postanowień umowy nie określało reguł ustalania kursów walut, ani nawet nie wprowadzało definicji „tabeli kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszanej w siedzibie Banku”. Prowadziło to do sytuacji, w której zawarte w umowie klauzule indeksacyjne pozwalały pozwanemu na jednostronne i właściwie dowolne kształtowanie kursów kupna i sprzedaży waluty obcej, od których uzależniona była przecież wysokość świadczenia kredytobiorcy, co – oczywiście przy wykazaniu ziszczenia się pozostałych przesłanek z art. 385 1 § 1 kc – wskazuje na ich abuzywny charakter. O abuzywnym charakterze owych postanowień świadczy również brak ich transparentności – umowa nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej, tak ażeby kredytobiorca był w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i jednocześnie zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne. W szczególności postanowienia umowy nie przewidywały wymogu, ażeby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy czy też kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Nie ulega przy tym wątpliwości, że rażąco krzywdzącego dla klienta mają owe postanowienia również z tej przyczyny, że bank do przeliczenia należności kredytowych stosuje dwa różne kursy waluty - sprzedaży i kupna - dzięki czemu osiąga dodatkowy zysk. W tym zakresie warto zwrócić uwagę na pogląd wyrażono przez Rzecznika Finansowego w raporcie „Analiza prawna wybranych postanowień umownych stosowanych przez banki w umowach kredytów indeksowanych do waluty obcej lub denominowanych w walucie obcej zawieranych z konsumentami” z czerwca 2016 roku, w którym wskazano, że waloryzacja (indeksacja) względem waluty obcej stanowi de facto dodatkową waloryzację wartości pożyczonego przez bank pieniądza. Waloryzacja taka zawiera się już w oprocentowaniu kredytu, które najczęściej ma charakter zmienny, z czego banki korzystają. Klauzule waloryzacyjne względem waluty dodatkowo odnoszą się do kursów walut ustalanych przez bank jednostronnie i zawartych w tabelach banków. W istocie więc tak niezrozumiałe i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut może stanowić dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, co może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, nie pełni zaś realnej, ekonomicznej funkcji waloryzacyjnej.
Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że powód zawierając umowę z pozwanym posiadał status konsumenta. Zgodnie z treścią art. 22 1 kc za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje wprost, że zawarta przez strony umowa miała na celu sfinansowanie celów mieszkaniowych powoda, tj. zakup lokalu mieszkalnego, a co wynika nie tylko z przesłuchania powoda, ale również z treści samej umowy. Kwota udzielonego kredytu nie była zatem przeznaczona na działalność gospodarczą czy zawodową, a co daje to podstawę do uznania, iż zaistniała pierwsza z pozytywnych przesłanek uznania postanowienia umowy za niedozwolone.
Kolejno zaś należało ustalić czy kwestionowane postanowienia umowy zostały z powodem uzgodnione indywidualnie.
Nie budziło wątpliwości Sądu, że – wbrew twierdzeniom pozwanego - postanowienia umowy nie były uzgadniane indywidualnie z powodem, w szczególności w zakresie dotyczącym klauzul waloryzacyjnych, co wynika z samego sposobu zawarcia umowy – opartego o treść stosowanego przez bank w ramach prowadzonej działalności gospodarczej wzorca umowy. Wykorzystany przez pozwanego sposób zawierania umowy wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, czy okresu na jaki umowa zostaje zawarta. Choć za uzgodnioną indywidualnie można wprawdzie należy uznać walutę waloryzacji, to jednak nie oznacza to, że sama konstrukcja waloryzacyjna została uzgodniona indywidualnie. Podkreślić przy tym należy, że dla uznania postanowień za uzgodnione indywidualnie w rozumieniu przepisu art. 385 1 § 3 kc nie jest wystarczające ustalenie, iż cała umowa była przedmiotem negocjacji, bowiem przedmiotem negocjacji muszą być konkretne jej postanowienia. W świetle dyspozycji art. 385 1 § 4 kc ciężar dowodu indywidualnego uzgodnienia postanowienia spoczywa na przedsiębiorcy, który zawarł umowę z konsumentem (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2019 roku, sygn. akt IV CSK 443/18). Tymczasem pozwany bank nie obalił domniemania, że postanowienia umowne nie zostały uzgodnione indywidualnie i powód miał wypływ na treść postanowień umowy odnoszących się do klauzul przeliczeniowych (denominacyjnych). Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe wskazuje bowiem, że czynności pracowników pozwanego banku ograniczyły się właściwie wyłącznie do przedłożenia powodowi do podpisu niezbędnych dla zawarcia umowy dokumentów, tj. najpierw wniosku kredytowego oraz oświadczeń niezbędnych do zawarcia umowy, a kolejno przygotowanego przez pozwanego formularza umowy. W toku przesłuchania powód zeznał, iż otrzymał „plik dokumentów”, których podpisanie było niezbędne do zaistnienia łączącego strony stosunku obligacyjnego. Podkreślić przy tym należy – w szczególności wobec wyartykułowanego w tym przedmiocie stanowiska pozwanego - że nie stanowi indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy dokonanie przez konsumenta wyboru między różnymi typami umów oferowanymi przez bank (np. między kredytem w złotych polskich a indeksowanym/denominowanym do CHF) czy też potencjalna możliwość negocjacji umowy, bowiem kluczowe jest to, czy postanowienia przedstawionej konsumentom umowy były faktycznie przedmiotem uzgodnień i negocjacji stron, podczas gdy w przedmiotowej sprawie tak nie było. Sposób w jaki zawarto analizowaną umowę wskazuje w sposób oczywisty, że zawierając umowę kredytu strony nie uzgadniały jej poszczególnych postanowień, a jedynie skorzystały z wzorca jakim posługiwał się bank w prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. Powód nie miał zatem realnej możliwości wpływania na postanowienia umowne w kluczowym dla sprawy zakresie. W tym miejscu warto zwrócić uwagę także i na to, że sposób wykonywania umowy przez pozwanego czy powoda pozostaje obojętny dla oceny abuzywności postanowień umownych, a co znajduje poparcie w utrwalonym w orzecznictwie poglądzie, zgodnie z którym prawodawca, wprowadzając do obrotu prawnego art. 385 1 kc nie zdecydował się na uzależnienie możliwości uznania danej klauzuli umownej za niedopuszczalną od sposobu wykonywania tej klauzuli przez kontrahenta konsumenta, a tym samym uznać należy, iż dla oceny klauzuli umownej dotychczasowy sposób jej wykonywania pozostaje całkowicie obojętny. Co nie mniej istotne - co do zasady - indywidualna kontrola wzorca umownego może następować nawet wówczas, gdy badana klauzula w ogóle nie była pomiędzy stronami stosowana. Uznać w konsekwencji tego należy, że ocena klauzuli umownej następuje bez względu na sposób jej stosowania (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 maja 2020 roku, sygn. akt VI ACa 817/18). Abuzywny charakter tych postanowień wynika natomiast już z tego, że to bank jednostronnie ustala kursy, podczas gdy konsument nie ma wpływu na wysokość swego zobowiązania, co narusza rażąco równowagę kontraktową.
W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy nie można było także uznać, że odnoszące się do głównych świadczeń stron postanowienia umowne odsyłające do tabel kursowych banku były sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak bowiem wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 16 lipca 2020 roku, sygn. akt C - 224/19 (teza 66), wymogu sformułowania warunków umowy prostym i zrozumiałym językiem nie można zawężać jedynie do zrozumiałości warunków pod względem formalnym i gramatycznym, a wręcz przeciwnie - z uwagi na ustanowiony przez dyrektywę nr 93/13 system ochrony opierający się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca między innymi ze względu na stopień poinformowania, omawiany wymóg przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej i być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także ewentualny związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Jak nadto wskazuje się w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości (zob. wyrok z dnia 3 marca 2020 roku, sygn. akt C-125/18) kwestia jasnego i zrozumiałego charakteru postanowienia umownego winna być rozpatrywana w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych sprawy, do których zaliczają się formy zachęty stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy i dostarczone na tym etapie informacje, z uwzględnieniem przy tym poziomu uwagi, jakiego można oczekiwać od właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta.
Klauzule denominacyjne ujęte w zawartej przez strony umowie kredytu z dnia 06 czerwca 2006 roku nie spełniały wskazanych kryteriów, a powód nie miał możliwości – o czym była już mowa we wcześniejszej części rozważań - na ich podstawie samodzielnie oszacować ostatecznej kwoty swojego świadczenia. Klauzule te godziły przy tym w równowagę kontraktową stron umowy, stawiając powoda w znacznie gorszej pozycji od banku, co należy poczytywać za sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszające interesy kredytobiorców. Bez znaczenia przy tym pozostaje późniejsze wykonanie umowy, bowiem stosownie do treści art. 385 2 kc oceny abuzywności postanowień dokonuje się wedle stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygn. akt III CZP 29/17).
Jednocześnie brak jest podstaw, ażeby uznać, iż zasady zmienności oprocentowania w analizowanej umowie określone zostały w sposób jasny i zrozumiały. Zgodnie bowiem z treścią §5 umowy roczna stopa oprocentowania stanowiła sumę stawki LIBOR dla terminów 6-miesięcznych i marży w wysokości 2,40 %, a wskazany poziom marży obowiązywać miał w okresie przejściowym, tj. uzyskania przez bank odpisu z KW potwierdzającego prawomocny wpis hipoteki na rzecz banku, zaś po przedłożeniu ww. odpisu z KW, marża ulegała obniżeniu o 0,90 punktu procentowego i wynosić miała 1,50%. Oprocentowanie kredytu stanowiące podstawę naliczenia odsetek było ustalane jako suma stawki LIBOR dla terminów 6- miesięcznych z przedostatniego dnia roboczego przez uruchomieniem kredytu i marży określonej w ust. 2 i mogło różnić się od wartości podanej w ust.1. O wysokości oprocentowania Bank zawiadomić miał kredytobiorców pisemnie w terminie 14 dni od dnia uruchomienia kredytu lub pierwszej transzy, przy czym ulegało ono zmianie w zależności od zmiany stopy LIBOR, a zmiana wysokości oprocentowania dla kolejnych 6-miesięcznych okresów obrachunkowych następować miała w analogicznej dacie do daty uruchomienia kredytu, odpowiednio co sześć miesięcy – według stawki LIBOR 6M z przedostatniego dnia roboczego przed rozpoczęciem kolejnego okresu obrachunkowego. Nie ulega zatem wątpliwości, iż sposób ustalania zasad zmienności oprocentowania w okresie kredytowania określony został przy użyciu pojęć i sformułowań fachowych, które dla osób spoza sektora bankowego są bądź to całkowicie bądź to przynajmniej częściowo nieznane i niezrozumiałe.
Na aprobatę w ocenie Sądu nie mogło zasługiwać także stanowisko pozwanego, zgodnie z którym wywiązał się on z ciążącego na nim wobec kredytobiorcy obowiązku informacyjnego, informując go o ryzyku kursowym oraz konsekwencjach z nim związanych. Wniosku o należytym poinformowaniu kredytobiorcy o ryzyku związanym z zawarciem kredytu denominowanego do waluty obcej nie można w szczególności wyciągnąć jedynie w oparciu o oświadczenie samych kredytobiorców zawarte w Złączniku nr 8 do umowy, zgodnie z treścią którego kredytobiorca oświadczył, że jest m znane oraz zostało mu wyjaśnione przez bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy jego ponoszenia przez siebie. Nie spełnia bowiem kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu pisemnego oświadczenia o tym, że kredytobiorca jest świadomi ryzyka kursowego (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 3 czerwca 2022 roku, sygn. akt I ACa 474/21 czy też wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 19 stycznia 2021 roku, sygn. akt I ACa 505/20), a w szczególności jeśli pod uwagę weźmie się to, że niewątpliwie zapisy obejmujące analizowane oświadczenie – choć ujęte w załączniku do umowy - stanowiły część wzorca umowy przygotowanego przez bank, zaś bez jego podpisania nie doszłoby do zawarcia przedmiotowej umowy przez bank. Z oświadczenia złożonego przez kredytobiorcę nie wynika w zasadzie nawet jaka informacja została mu przekazana przez bank i stanowiła podstawę wyrażenia woli o zaciągnięciu kredytu w walucie obcej. Aby uważny i świadomy konsument miał co krytycznie analizować, musi najpierw otrzymać od przedsiębiorcy wyczerpujące i rzetelne informacje. Godzi się w tym miejscu zważyć, że wprawdzie Załącznik nr 8 do umowy zawierał tabelaryczne zestawienie przedstawiające wpływ zmiany kursu franka szwajcarskiego (przy założeniu jego wzrostu z poziomu 2,50 zł do 4,00 zł) na wysokość raty miesięcznej oraz na saldo zadłużenia wyrażone w złotych polskich, jednakże – zdaniem Sądu – nie sposób uznać, aby informacja ta była wystarczająca do przyjęcia, że pozwany bank wypełnił obowiązek informacyjny w sposób należyty. Przedstawiona symulacja miała charakter wybiórczy i statyczny - nie uwzględniała bowiem rzeczywistej zmienności kursów walut w długim okresie obowiązywania umowy ani nie obrazowała skali ryzyka w sytuacjach skrajnych, w tym gwałtownych i znaczących zmian kursowych. Nie wyjaśniała również mechanizmu kształtowania kursów stosowanych przez bank. Co więcej, brak jest dowodów na to, aby kredytobiorcy przedstawiono symulacje obejmujące długoterminowy wpływ zmian kursu na całkowity koszt kredytu, w tym na wysokość kapitału pozostałego do spłaty.
Podkreślić przy tym warto, że brak jest jakichkolwiek podstaw, ażeby z samego faktu istnienia nieograniczonego ryzyka kursowego wyprowadzać wiedzy powszechnej co do tego ryzyka i jego skutków. W ramach bowiem regulacji konsumenckich nie chodzi o to, by informować że kurs waluty może ulec nieograniczonym zmianom, lecz by przedstawić informację ukazującą znaczenie ekonomiczne i prawne takich zmian dla interesów i sytuacji konsumenta, w związku z czym bank powinien przedstawić kredytobiorcy taką informację co do możliwego kształtowania się sytuacji rynkowej w całym toku wykonywania umowy kredytu oraz jej wpływu na zobowiązania stron, jaką z racji profesjonalnego i wyspecjalizowanego uczestnictwa w rynku usług finansowych, posiadał w chwili zawarcia umowy. Tymczasem w świetle materiału procesowego zgromadzonego w aktach sprawy nie sposób przyjąć, ażeby taka informacja została powodowi przekazana. W szczególności pośród dokumentów przedłożonych w poczet akt sprawy na próżno szukać jakichkolwiek informacji w tymże zakresie czy też symulacji tegoż w jaki sposób wzrost kursu waluty obcej przekładać się będzie na wysokość zobowiązania konsumenta. W konsekwencji tego wobec stanowiska procesowego powoda, który zaprzeczał uzyskaniu wyczerpujących i szczegółowych informacji dotyczących ryzyka kursowego, a w szczególności temu, aby przedstawione im były jakichkolwiek symulacje o wahaniu się kursu franka szwajcarskiego (vide: przesłuchanie powoda – k. 226 (płyta CD)) - sąd rozstrzygający niniejszą sprawę ustalił, że powód takowych informacji nie uzyskał. W tym miejscu godzi się zważyć także na stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 4 listopada 2020 roku wydanym w sprawie o sygn. akt V ACa 300/20, w uzasadnieniu którego wskazano, że czym innym jest powszechna, ogólna wiedza o tym, że kursy walut ulegają zmianom i mogą wzrastać, co będzie wpływało na wahania wysokości kwot podlegających zwrotowi na rzecz banku, a czym innym jest świadomość, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób drastyczny powodując, że kwota udzielonego kredytu, pomimo spłat może znacznie się zwiększyć. Jest to szczególnie istotne, jeśli weźmie się pod uwagę, że w latach 2005 – 2008, a zatem wtedy, gdy powód związał się z pozwanym analizowaną umową, co jest powszechnie wiadomym, kurs CHF utrzymywał się na niskim poziomie, a frank szwajcarski był uważany za bardzo stabilną walutę, co zresztą potwierdza również powszechność zaciągania przez obywateli kredytów indeksowanych lub dominowanych do walut obcych w tamtym czasie. Logicznym i jednocześnie zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego, że gdyby kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych były wówczas uważane za ryzykowne, z pewnością zawieranie tego typu umów nie byłoby aż tak powszechne. Okoliczności jakie zaistniały w przedmiotowej sprawie, w postaci gwałtownego wzrost kursu CHF dowodzą, że dla podjęcia świadomej i rozsądnej decyzji o wyborze oferowanego przez bank kredytu niezbędną była wiedza konsumenta o istniejącym ryzyku walutowym, która to wiedza winna była wynikać z informacji uzyskanych od pracowników pozwanego banku, z tym zastrzeżeniem, że przekazywane informacje powinny były być na tyle precyzyjne i wyczerpujące, ażeby konsument miał możliwość stwierdzenia jakie są rzeczywiste ryzyka związane z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. W tym kontekście warto zwrócić uwagę także na stanowisko Sądu Najwyższego, jakie zajął on w przedmiocie zakresu obowiązków związanych z właściwym wypełnieniem nakazu informacyjnego przez przedsiębiorcę oraz wagi jego prawidłowego dopełnienia – wyrażone w wyroku z dnia 27 listopada 2019 roku, sygn. akt II CSK 483/19 – a zgodnie z którym nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy też w samej umowie kredytu oświadczenia o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie czy też remont nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Sąd Najwyższy zwrócił przy tym uwagę, iż banki wystawiały na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy najczęściej nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego banki jako profesjonaliści byli świadomi, oferując tego rodzaju produkt (kredyt frankowy) celem zwiększenia popytu na swoje usługi.
Podkreślić należy również, że spłata przez powoda w dniu 03 czerwca 2019 roku zaciągniętego zobowiązania w całości, nie uniemożliwia mu skutecznego dochodzenia zwrotu spełnionego na podstawie umowy z dnia 06 czerwca 2006 roku – zawierającej klauzule abuzywne – świadczenia. Wyjaśnić w tym kontekście należy, iż zaprezentowane przez pozwanego stanowisko nie uwzględnia tego, że niedozwolone postanowienia umowne – w myśl art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze kc – nie wiążąc konsumenta nie wywołują skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, a zatem bez potrzeby powoływania się przez konsumenta na ich abuzywność. Niedozwolone postanowienie umowne dotknięte jest sankcją bezskuteczności na korzyść konsumenta, który może następczo udzielić świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. W przedmiotowej sprawie nie wykazano, ażeby powód kiedykolwiek złożył oświadczenie, że jego wolą jest utrzymanie umowy w pierwotnym jej kształcie. Co przy tym warte podkreślenia, oświadczenie takie musiałoby zostać poprzedzone szczegółową informacją kredytodawcy o zawarciu w umowie postanowień niedozwolonych oraz konsekwencjach tegoż faktu, w tym informacją o wynikających z tego dla kredytobiorcy konsekwencjach ekonomicznych. Jedynie bowiem w takich warunkach kredytobiorca mógłby udzielić świadomej oraz wyraźnej zgody na zakwestionowane postanowienia umowy, rezygnując przy tym z ochrony konsumenckiej udzielanej mu z mocy prawa. Tymczasem pozwany nie tylko takich informacji powodowi nie udzielił, ale w toku niniejszego postępowania stał niezmiennie na stanowisku, iż zawarta między stronami umowa jest ważna i skuteczne oraz, że nie znajdują się w niej żadne klauzule niedozwolone. Nieuprawnione jest zatem przypisywanie zachowaniu powoda – który w całości uiścił na rzecz kredytodawcy wyliczone w oparciu o nieważną umową świadczenie – dorozumianej woli sanowania bezskutecznych postanowień umownych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 24 września 2021 roku, sygn. akt I ACa 831/20).
W uzupełnieniu jedynie tej części rozważań warto jeszcze wskazać, że aktualne orzecznictwo w sprawach związanych z kredytami frankowymi, wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach tzw. „frankowiczów” oraz Dyrektywa nr 93/13 nie wskazują, ze konsument jest zobowiązany do złożenia w sądzie oświadczenia o skutkach nieważności umowy kredytowej, bowiem sankcja nieważności nieuczciwego zapisu umowy nie może być uzależniona od złożenia przez konsumenta dodatkowego oświadczenia, a sądy krajowe są zobowiązane do stwierdzenia z urzędu, że umowa zawiera nieuczciwy zapis i wyłączenia takich zapisów z umowy (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 7 grudnia 2023 roku, sygn. akt C-140/22). Należy zatem przyjąć, że pouczenie lub odpowiadające mu oświadczenie konsumenta, choć może być dla konsumenta użyteczne, to jednak nie może być traktowane jako przesłanka konieczna powstania lub wymagalności roszczenia konsumenta oraz możliwości orzeczenia o nieważności umowy zawierającej klauzule niedozwolone.
Uwzględniając całokształt poczynionych powyżej rozważań prawnych, Sąd przyjął, iż w poddanej analizie na gruncie przedmiotowej sprawy umowie kredytu hipotecznego z dnia 06 czerwca 2006 roku występują klauzule niedozwolone, które – jako odnoszące się do klauzul walutowych oraz kursów walut - dotyczą świadczeń głównych stron. Przyjęcie takiegoż stanowiska przesądza z kolei o uznaniu całej umowy za nieważną, z uwagi na fakt, iż nie stosuje się wówczas skutków przewidzianych w art. 385 1 §2 kc, zgodnie z którym jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W przypadku bowiem świadczeń głównych stron zastosowanie tegoż mechanizmu w sposób oczywisty nie jest możliwe, co prowadzi do stwierdzenia nieważności całej umowy w oparciu o przepis art. 58 §1 kc.
Niewątpliwie doniosłą konsekwencją stwierdzenia nieistnienia stosunku prawnego wskutek nieważności umowy kredytu jest konieczność poczytywania takiej umowy za nigdy niezawartą. Orzeczenie sądu w tym przedmiocie ma charakter deklaratoryjny, co oznacza, że Sąd nie kreuje takiego skutku, a jedynie potwierdza, że ze względu na doniosłe wady umowy nie funkcjonuje – i nie funkcjonowała - ona pomiędzy stronami od samego początku. Sankcja bezwzględnej nieważności umowy powoduje natomiast, że strony winny dokonać zwrotu świadczeń, które otrzymały w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. W konsekwencji powyższego stwierdzenie nieważności umowy powoduje po stronie kredytobiorcy obowiązek zwrot kapitału uzyskanego od banku tytułem kredytu, podczas gdy po stronie banku obowiązek zwrotu na rzecz kredytobiorcy sumy świadczeń uzyskanych tytułem rat kapitałowo-odsetkowych spełnionych przez cały okres kredytowania. Podstawą prawną roszczenia w takim przypadku jest przepis art. 405 kc w zw. z art. 410 kc, które to regulacje dotyczą świadczenia nienależnego.
Kwestia sposobu rozliczenia świadczeń wynikających z nieważnej umowy kredytowej stanowiła przedmiot sporu zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie sądowym, z uwagi na dwie konkurencyjne teorie określające sposób zwrotu dokonanych przez strony świadczeń tj. teorię salda i teorię dwóch kondykcji. Pierwsza z nich przewiduje, że pieniądze powinna zwrócić strona, która uzyskała większą korzyść, a stosując tę teorię sąd dokonuje w procesie niejako automatycznej kompensaty wzajemnych roszczeń stron. Teoria salda zakłada, że w przypadku kiedy Sąd dojdzie do przekonania, że umowa kredytu jest nieważna, wówczas dokonuje porównania wartości wzbogacenia każdej ze stron umowy i wskazuje powstanie roszczenia tylko po tej stronie umowy, której wzbogacenie posiada wyższą wartość. Wysokość roszczenia w takim przypadku będzie stanowiła różnica pomiędzy kwotą większego wzbogacenia i kwotą mniejszego wzbogacenia. Z kolei teoria dwóch kondykcji zakłada, że w sytuacji stwierdzenia przez sąd, że umowa jest nieważna, każda ze stron umowy – a zatem tak kredytobiorca, jak i bank - stały się bezpodstawnie wzbogacone. W konsekwencji powyższego każdej ze stron przysługuje odrębne roszczenie, którego można dochodzić niezależnie od roszczenia przysługującego drugiej stronie. To właśnie teorię dwóch kondycji ostatecznie zaaprobowały sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy jako prawidłowy sposób dla rozstrzygnięcia przedmiotowej kwestii. Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 kc w związku z art. 405 kc) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Jeżeli więc bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów z dnia 7 maja 2021 roku, sygn. akt III CZP 6/21). W tym kontekście godzi się wskazać – w szczególności wobec stanowiska pozwanego powołującego się na sprzeczność zasady dwóch kondykcji z zasadą ochrony konsumenta i zasadność dokonywania wzajemnych rozliczeń stron w oparciu o założenia teorii salda – na co najmniej dwa aspekty. Po pierwsze, choć w jednym z najnowszych wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 19 czerwca 2025 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt C-396/24 przyjęto zasadność stosowania teorii salda w sytuacji, gdy roszczenia o zwrot świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej umowy kredytu dochodzi bank, to jednak w ocenie Sądu Najwyższego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2025 roku, sygn. akt II CSKP 550/24) zastosowanie aksjologii leżącej u podstaw wyroku TSUE do spraw, w których roszczenie o zwrot świadczenia dochodzone jest przez konsumenta, prowadzi do wniosku, że to przyjęcie teorii dwóch kondykcji jest rozwiązaniem właściwszym, gdyż wywiera pożądany skutek prewencyjny i lepiej zabezpiecza interesy konsumenta. Po drugie zaś nie sposób nie zważyć na to, że niezależnie od tego, która z zasad stosowanych przy wzajemnych rozliczeniach stron uznanych za nieważne umów kredytowych jest aktualnie poczytywana za właściwą, to przedmiotem rozpoznania w konkretnej sprawie jest konkretne roszczenie dochodzone przez stronę powodową, nie zaś abstrakcyjna ocena prawidłowości konkurujących w doktrynie oraz orzecznictwie koncepcji rozliczeń stron nieważnej umowy. Stosownie bowiem do dyspozycji art. 321 § 1 kpc sąd jest związany żądaniem pozwu, a nie podstawą prawną ani tym bardziej przyjętą przez stronę teorią prawną uzasadniającą to żądanie.
Zmierzając do zakończenia rozważań prawnych czynionych na gruncie okoliczności faktycznych niniejszej sprawy należy zważyć, że pozwany nie może skutecznie bronić się przed roszczeniem strony powodowej powołaniem się na przepis art. 411 pkt 1 kc, zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Po pierwsze bowiem wiedzę należy tu rozumieć jako całkowitą świadomość tego, że świadczenie się nie należy i że spełniający mógłby bez ujemnych dla siebie konsekwencji prawnych odmówić jego spełnienia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 1997 roku, sygn. akt III CKN 236/97), podczas gdy stanie faktycznym ustalonym w przedmiotowej sprawie nie można było uznać, że kredytobiorca dysponował pozytywną i pewną wiedzą, że płacone należności kredytowe są w całości lub w części nienależne bankowi, skoro kwestia niedozwolonego charakteru klauzul denominacyjnych i nieważności umowy była - i nadal jest - przedmiotem sporu pomiędzy stronami, który wymagał rozstrzygnięcia przez sąd. Po wtóre, w związku z uznaniem umowy za nieważną zachodzi wyjątek przewidziany w art. 411 pkt 1 in fine kc. Dodatkowo, w ocenie Sądu, kredytobiorca dokonywał spłaty rat kapitałowo – odsetkowych i kredytu pod przymusem finansowym ze strony banku. Pojęcie przymusu w rozumieniu art. 411 pkt 1 kc należy interpretować szeroko, a działanie pod przymusem w tym przypadku oznacza działanie pod naciskiem okoliczności zarówno natury faktycznej, jak i prawnej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 stycznia 2016 roku, sygn. akt VI ACa 115/16). W analizowanym przypadku należy przyjąć, że kredytobiorca spełniał świadczenie w celu uniknięcia przymusu. Nie można bowiem pominąć tego, że w przypadku braku spełniania świadczeń zgodnych z literalnym brzmieniem umowy pozwany mógł wypowiedzieć umowę i postawić całą wierzytelność banku z tytułu umowy kredytu w stan wymagalności – jak bowiem stanowi § 14 ust. 7 umowy niespłacenie zadłużenia przeterminowanego spowoduje podjęcie przez Bank działań zmierzających do odzyskania wierzytelności. Po myśli natomiast §18 umowy wypowiedzenie przez Bank umowy w całości lub w części może nastąpić w przypadku stwierdzenia, że warunki udzielenia kredytu nie zostały dotrzymane lub w razie zagrożenia terminowej spłaty kredytu z powodu złego stanu majątkowego kredytobiorcy. Jeśli kredytobiorca nie zapłacił w terminach określonych w umowie pełnych rat kredytu za co najmniej dwa okresy płatności, Bank może wypowiedzieć umowę po uprzednim wezwaniu kredytobiorcy do zapłaty zaległych rat lub ich części w terminie nie krótszym niż 7 dni od otrzymania wezwania do zapłaty, pod rygorem wypowiedzenia umowy. Termin wypowiedzenia wynosi 30 dni. Takowe wypowiedzenie wiązałoby się natomiast niewątpliwie z poważnymi konsekwencjami finansowymi dla strony powodowej, w związku z czym w pełni uzasadnione jest przyjęcie, iż świadczyła ona w celu uniknięcia tych negatywnych konsekwencji. Ponadto strona, która swoim zachowaniem spowodowała, że świadczenie zostało spełnione w wyższej wysokości niż powinno - a w realiach niniejszej sprawy stroną tą jest bank, który zastosował w umowie niedozwolone klauzule umowne - nie może z powołaniem się na art. 411 pkt 1 kc odmawiać zawrotu nienależnej części świadczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2014 roku, sygn. akt I CSK 310/13).
Sąd nie znalazł również podstaw do przyjęcia, że po stronie pozwanego banku doszło do wygaśnięcia obowiązku zwrotu świadczenia na podstawie art. 409 kc, zgodnie z treścią którego to przepisu, obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa gdy ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, a przy tym nie był zobowiązany do liczenia się z obowiązkiem jej zwrotu. W ocenie Sądu pozwany bank nie wykazał, aby zużył środki uzyskane od kredytobiorcę – stanowiące spłatę kapitału kredytu wraz z odsetkami – w taki sposób, który prowadziłby do definitywnego odpadnięcia wzbogacenia. W tym kontekście godzi się zważyć, na ugruntowany w judykaturze pogląd, zgodnie z którym zużycie środków pieniężnych w ramach zwykłego obrotu gospodarczego nie prowadzi do wygaśnięcia obowiązku ich zwrotu, albowiem wzbogacony uzyskuje w ich miejsce inne składniki majątkowe lub korzyści ekonomiczne (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2014 roku, sygn. akt V CNP 13/13)
Niezależnie od powyższego, pozwany Bank – jako profesjonalny uczestnik rynku finansowego i jednocześnie instytucja zaufania publicznego – w żadnym razie nie może skutecznie twierdzić, że nie powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu otrzymanych świadczeń. Nie ulega bowiem wątpliwości, że nawet jeśli nie w dacie zawierania spornej umowy, to już w okresie jej wykonywania istniały poważne wątpliwości co do zgodności stosowanych przez bank mechanizmów indeksacyjnych z przepisami prawa, w szczególności w zakresie ich transparentności oraz możliwości jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania kredytobiorców, które to wątpliwości w kolejnych latach znalazły potwierdzenie zarówno w orzecznictwie sądów krajowych, jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W konsekwencji tegoż należało przyjąć, że pozwany co najmniej powinien był liczyć się z ryzykiem uznania postanowień umownych za niedozwolone, a tym samym z obowiązkiem zwrotu świadczeń spełnionych przez kredytobiorców, co wyklucza możliwość powoływania się na ochronę wynikającą z art. 409 kc.
Sąd ustalił stan faktyczny na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego, w ramach którego oparł się na dowodach z dokumentów - których wiarygodność nie była kwestionowana przez żadną ze stron oraz nie budziła wątpliwości Sądu – oraz na osobowych środkach dowodowych w postaci przesłuchania powoda J. B., a którego zeznania Sąd uznał za wiarygodne.
Wątpliwości Sądu nie budziła wysokość dochodzonego przez powoda roszczenia, bowiem kwota ta wynika wprost ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności z tabeli obrazującej historię spłaty kredytu (k. 40-42) sporządzonej przez pozwanego oraz pisma pozwanego banku datowanego na dzień 25 listopada 2025 roku, z treści którego wynika, że powód kwotę 140 zł uiścił tytułem kosztu pozyskania zaświadczenia od pozwanego. Proste działanie matematyczne sprowadzające do ustalenia różnicy między sumą uiszczonych przez powoda w wykonaniu umowy kredytu hipotecznego rat kapitałowo – odsetkowych, a kwotą udostępnionego powodowi kapitału kredytu, przy jednoczesnym uwzględnieniu uiszczonej przez powoda prowizji za udzielenie kredytu oraz wspomnianej kwoty 140 zł poniesionego przez powoda kosztu uzyskania zaświadczenia od pozwanego prowadzi do wyniku odpowiadającego wysokości dochodzonego przez powoda na gruncie przedmiotowego postępowania roszczenia.
Zgodnie zaś z art. 481 § 1 kc jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Art. 481 § 2 kc stanowi z kolei, że od zaległych odsetek można żądać odsetek za opóźnienie dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa, chyba że po powstaniu zaległości strony zgodziły się na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy. Sąd zatem uwzględnił również żądanie powoda w zakresie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dochodzonej kwoty i zasądził je od daty wskazanej w pozwie, tj. od dnia 23 grudnia 2025 roku do dnia zapłaty. Z przedłożonych dokumentów wynika bowiem, że swoje roszczenie powód postawił w stan wymagalności reklamacją z dnia 03 grudnia 2025 roku, w treści której wyartykułowane zostało jednocześnie wezwanie do zapłaty (k. 43-47), wyznaczając na spełnienie świadczenia nieprzekraczalny termin upływający z dniem 16 grudnia 2025 roku. Wezwanie to zostało pozwanemu skutecznie doręczone w dniu 09 grudnia 2025 roku, stąd też zasądzenie odsetek od dnia wniesienia pozwu było w pełni uzasadnione.
Mając powyższe na względzie, Sąd orzekł jak w punkcie I. sentencji wyroku.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II. sentencji wyroku na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 kpc w zw. z art. 99 kpc oraz w zw. z art. 108 § 1 kpc i obciążył nimi pozwanego jako stronę przegrywającą niniejszy proces w całości, zasądzając od niego na rzecz powoda kwotę 4.617 zł. Na koszty w niniejszym postępowaniu składało się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego powoda będącego radcą prawnym w stawce minimalnej ustalonej na podstawie § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2026 r., poz. 118) na kwotę 3.600 zł, kwota 1.000 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu oraz kwota 17 zł uiszczona tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
SSR Mariusz Grobelny