I AGa 85/24
Sąd Apelacyjny w Szczecinie · I Wydział Cywilny · 30 stycznia 2025
- Data orzeczenia
- 30 stycznia 2025
- Data publikacji
- 21 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny w Szczecinie — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Artur Kowalewskiprzewodniczący, Jagoda Zajkowskaprotokolant
- Hasła tematyczne
- BiegłyOdszkodowanie
- Podstawa prawna
- art. 471 k.c.
Sentencja
Sygn. akt I AGa 85/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 stycznia 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący:
SSA Artur Kowalewski
Protokolant:
sekr. sąd. Jagoda Zajkowska
po rozpoznaniu w dniu 8 stycznia 2025r. na rozprawie w Szczecinie
sprawy z powództwa Województwa (...) - (...) Zarządu Dróg Wojewódzkich w K.
przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 11 kwietnia 2024 r. sygn. akt VIII GC 675/21
I. oddala apelację;
II. zasądza od powoda Województwa (...) - (...) Zarządu Dróg Wojewódzkich w K. na rzecz pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia o tych kosztach do dnia zapłaty.
Artur Kowalewski
Sygn. akt I AGa 85/24
Uzasadnienie
Powód Województwo (...) wniósł o zasądzenie od pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwoty 240.608,42 zł wraz z odsetkami za opóźnienie od dnia 1 czerwca 2019 r. oraz kosztami procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, że pozwana wykonywała prace naprawcze nawierzchni asfaltowej po firmie (...), która na prace te udzieliła gwarancji. W pracach tych ujawniły się wady i usterki. Pozwana wykonała prace poprawkowe, lecz wady znowu się ujawniły. Pozwana odmówiła wykonania kolejnych prac, kwestionując wystąpienie wad i usterek. Powód wartość koniecznych prac naprawczych ustalił na kwotę dochodzoną w pozwie.
W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił powództwo i ustalił, że powód przegrał sprawę w całości, pozostawiając rozstrzygnięcie o kosztach procesu i kosztach sądowych referendarzowi sądowemu.
Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne i ich ocena prawna.
W dniu 11 stycznia 2011 r. - po przeprowadzeniu postępowania o udzielenie zamówienia publicznego - Województwo (...) (zamawiający) zawarło z (...) spółką akcyjną w W. (wykonawca) umowę nr (...) na realizację zadania pn. „ Przebudowa drogi wojewódzkiej nr (...) na odcinku M. - T.”. W ramach inwestycji miała nastąpić kompleksowa przebudowa ww. drogi wojewódzkiej tzn. miała zostać wykonana rozbiórka dotychczasowego odcinka drogi, ułożenie nowej podbudowy, wykonanie nawierzchni (warstwa nieścieralna oraz ścieralna), oznakowanie poziome i pionowe drogi. Zgodnie z § 16 ust. 1 umowy oraz Kartą gwarancyjną wykonawca na wykonany przedmiot zamówienia (jakość wykonanych robót oraz zastosowanych materiałów) udzielił 5-letniej gwarancji, licząc od dnia następnego po dokonaniu odbioru końcowego.
W dniu 24 lipca 2012 r. dokonano odbioru końcowego robót na zadaniu „Przebudowa drogi wojewódzkiej nr (...) na odcinku M.-T.” realizowanych na podstawie umowy nr (...) z firmą (...) S.A. w W.. Inwestor nie zgłosił uwag do jakości wykonanych prac.
W okresie gwarancji udzielonej przez spółkę (...) pojawiły się problemy z nawierzchnią warstw asfaltowych. Wskazano, że jest to wynik złej jakości robót i wbudowanej mma, a niedobór asfaltu znacznie odbiega od SST, umowy oraz sztuki budowlanej. W piśmie z 3 sierpnia 2015 r. powód wykluczył możliwość naprawy warstwy ścieralnej poprzez wykonanie pojedynczego powierzchniowego utrwalenia zaproponowanego przez spółkę (...).
W protokole z 27 kwietnia 2016 r. stwierdzono następujące usterki: odkształcenia powierzchni chodników, wady nawierzchni bitumicznej, brak spoinowania kostki kamiennej, brak wypełnienia przestrzeni między krawędzią jezdni a krawędzią ścieku.
W notatce z 5 lipca 2016 r. stwierdzono niedogęszczenia warstwy ścieralnej. Spółka (...) zaproponowała położenie na warstwie ścieralnej powierzchniowego utrwalenia. Zamawiający nie zgodził się na to rozwiązanie i oczekiwał położenia na odcinku 5 km nowej warstwy ścieralnej.
W dniu 9 grudnia 2016 r. (...) Uniwersytet (...) w S. sporządził na zlecenie Województwa (...) opinię na temat właściwości warstwy ścieralnej SMA 8 i grubości pakietu nowych warstw asfaltowych wykonywanych w ramach inwestycji „Przebudowa drogi wojewódzkiej nr (...) na odcinku M.-T.. W opinii tej stwierdzono brak spełnienia wymagań SST w zakresie wskaźnika zagęszczenia, wolnej przestrzeni bądź grubości pakietu nowych warstw asfaltowych. Wskazano, że formą zabezpieczenia przed niszczącym oddziaływaniem czynników klimatyczno-pogodowych oraz środowiskowych jest wykonanie dodatkowej warstwy z mieszanki mineralno-asfaltowej. Optymalnym rozwiązaniem jest wykonanie warstwy ścieralnej w technologii na gorąco z mieszanki SMA 8 PMB 45/80-55 o grubości 3 cm. Realizacja tego zadania wymaga jednak sprzyjających warunków atmosferycznych, przede wszystkim ze względu możliwej straty ciepła w procesie wbudowywania MMA.
Powyższa ekspertyza została przesłana przez powoda do wiadomości spółki (...) z prośbą o realizację zaproponowanego w tej ekspertyzie programu naprawczego.
Na spotkaniu w dniu 12 kwietnia 2017 r. ustalono m.in. konieczność wykonania na odcinku 5 km drogi wojewódzkiej nr (...) powierzchniowego utrwalenia w celu usunięcia stwierdzonych wad warstwy ścieralnej.
W 2017 r. (...) Zakład (...) w W. opracował Ogólne Specyfikacje Techniczne (D-05.03.13a) określające zasady prawidłowego wykonania robót związanych z realizacją warstwy ścieralnej z mieszanki mastyksowo-grysowej (SMA) na tym zadaniu a także nawierzchni pojedynczo powierzchniowo utrwalanej.
W dniu 10 lipca 2017 r. Województwo (...) - (...) Zarząd Dróg Wojewódzkich w K. (zamawiający), (...) S.A. w W. (wykonawca) oraz (...) sp. z o.o. w S. (podwykonawca) zawarły porozumienie, którego celem było polubowne rozwiązanie sporu między wykonawcą a zamawiającym dotyczącego ujawnionych wad warstw asfaltowych. Na mocy § 2 ust. 1 tego porozumienia zamawiający i wykonawca ustalili, że w celu usunięcia tych wad niezbędne jest wykonanie następujących robót naprawczych: sfrezowanie istniejącej warstwy ścieralnej i ułożenie nowej mieszanki mineralno-asfaltowej w określonych lokalizacjach drogi wojewódzkiej nr (...) (pkt a), wykonanie pojedynczego, powierzchniowego utrwalenia grysem 5/8 na odcinku 5 km od km 0+000,00 do km 5+000,00 (pkt b), uzupełnieniu masą bitumiczną na grubość 4 cm odcinki wzdłuż ścieku trójkątnego po uprzednim przygotowaniu przez zamawiającego korycie (c). Spółka (...) zobowiązała się wykonać roboty naprawcze na swój koszt za pomocą podwykonawcy - spółki (...), która na roboty naprawcze udzieliła 2-letniej gwarancji jakości, liczonej od momentu podpisania przez wykonawcę i zamawiającego protokołu odbioru robót naprawczych od podwykonawcy na zasadach opisanych w Karcie Gwarancyjnej. Roboty naprawcze miały zostać wykonanie do 25 lipca 2017 r.
Technologię naprawy tj. pojedyncze utrwalenie powód ustalił wyłącznie ze spółką (...) co stanowiło wynik kompromisu wobec tego, że spółka ta posiadała ekspertyzę (...), że w 99% warstwa ścieralna była dobrej jakości. Powód chciał położenia cienkiej warstwy całej nawierzchni od nowa (położenia nowej warstwy ścieralnej na starą) natomiast spółka (...) się na to nie chciała zgodzić z uwagi na wysokie koszty i zaproponowała pojedyncze utrwalenie. Wykonanie podwójnej warstwy to koszt 1.500.000 zł zaś pojedynczej (powierzchniowe utrwalenie) to około 300.000 zł. Nie udało się powodowi wynegocjować drugiej warstwy ale jednocześnie chciał utrwalenia nawierzchni.
Przy przestrzeniach wolnych do 10 % (takich jak w przypadku odcinak drogi wykonanej przez spółkę (...)) rozwiązanie polegające na pojedynczym powierzchniowym utrwaleniu nie będzie skuteczne.
Przedstawiciel pozwanej spółki w rozmowach z przedstawicielem spółki (...) proponował technologię slurry seal, jednak nie zyskało to akceptacji. Zaproponował też położenie drugiej warstwy, jednak i to nie zostało zaakceptowane. Pozwana nie znała opinii (...) przed podpisaniem porozumienia.
W dniu 16 października 2017 r. został sporządzony protokół odbioru robót naprawczych wykonanych przez spółkę (...). Nie zgłoszono uwag. W ramach tych robót sfrezowano istniejącą warstwę ścieralną i ułożono nową mieszankę mineralno-asfaltową w określonych w protokole lokalizacjach, wykonano pojedyncze powierzchniowe utrwalenie nawierzchni grysem 5/8 na bazie modyfikowanej emulsji na odcinku od km 0+040,00 do km 5+000,00 przy zachowaniu oznakowania poziomego, uzupełniono mieszanką bitumiczną przestrzenie wzdłuż ścieku trójkątnego. Na wykonane roboty naprawcze spółka (...) złożyła Kartę gwarancyjną.
Po wykonaniu prac naprawczych przez spółkę (...) stan techniczny warstwy ścieralnej nie poprawił się. Do powoda docierały liczne sygnały o nienależytym wykonaniu robót. Z jezdni odrywały się pojedyncze ziarna grysu, powodując uszkodzenie samochodów. Powód wielokrotnie zwracał się do pozwanej spółki o podjęcie dodatkowych robót celem doprowadzenia do właściwego stanu przedmiotowego odcinka drogi wojewódzkiej nr (...).
W piśmie z 30 stycznia 2018 r. spółka (...) informowała powoda, że nie doszłoby do powstania usterek, gdyby jej sugestie ułożenia podwójnego powierzchniowego utrwalenia zostały uwzględnione na etapie trójstronnego porozumienia. Jednocześnie spółka przedstawiła program naprawczy, uważając za stosowne wykonanie jeszcze jednej warstwy powierzchniowego utrwalenia na całej powierzchni remontowanego odcinka drogi.
Spółka (...) roboty mające na celu usunięcie wad podjęła w czerwcu 2018 r. Na części odcinka pozwana wykonała podwójną warstwę, by pokazać powodowi, że taka metoda usunęłaby wady nawierzchni. Na pozostałej części wykonano łaty - tam gdzie był najgorszy stan jezdni.
Powód zlecił wykonanie badań jakości prac naprawczych przeprowadzonych przez pozwaną spółkę (...) w K.. W piśmie z 11 lipca 2018 r. Laboratorium przesłało wyniki badań próbek wyciętych na drodze wojewódzkiej nr (...), według których próbki przy rozgrzewaniu (w temp. 65-70° C) znacznie się upłynniły i miały bardzo nieprzyjemny, drażniący zapach.
W piśmie z 27 sierpnia 2018 r. spółka (...) twierdziła, że wykonana naprawa przyniosła zakładany rezultat. Nadto zaproponowała dokonanie przeglądu nawierzchni drogi wczesną wiosną 2019 r. i ewentualnego - w zależności od stanu - położenia powierzchniowego utrwalenia przy sprzyjających warunkach atmosferycznych.
W pismach z 17 września 2018 r. i 6 marca 2019 r. powód wyznaczył pozwanej spółce nieprzekraczalny termin wykonania prac naprawczych do końca maja 2019 r. Pozwana twierdziła, że do tego potrzebne są odpowiednie warunki atmosferyczne.
W dniu 28 sierpnia 2019 r. podczas spotkania z udziałem przedstawiciela pozwanej wskazano na wady i usterki wykonanych przez nią prac naprawczych w zakresie powierzchniowego utrwalenia nawierzchni warstwą mieszanki mastyksowo-grysowej SMA emulsji asfaltowej i kruszywa o frakcji 5-8 mm. Stwierdzono wówczas konieczność przeprowadzenia ponownych prac naprawczych wadliwego odcinka drogi. Pozwana odmówiła usunięcia zgłoszonych wad i usterek.
Powód - w związku ze stanowiskiem pozwanej spółki - zlecił (...) w K. wykonanie stosownych badań i sporządzenie ekspertyzy technicznej. W ekspertyzie z 24 września 2019 r. stwierdzono nieprawidłowość wykonania przez pozwaną spółkę robót naprawczych polegających na powierzchniowym utrwaleniu na nawierzchni warstwą mieszanki mastyksowo-grysowej SMA emulsji asfaltowej i kruszywa o frakcji 5-8 mm ale nie na całym odcinku. Wskazano, że tylko odnośnie dwóch próbek wyniki badań potwierdziły, że powierzchniowe utrwalenie zostało wykonane prawidłowo.
W piśmie z 3 października 2019 r. powód wezwał pozwaną do usunięcia usterek. W odpowiedzi pozwana spółka podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko.
W piśmie 7 stycznia 2021 r. powód ponownie wezwał pozwaną spółkę do dobrowolnego usunięcia wad i usterek prac naprawczych wykonanych w ramach porozumienia. Jednocześnie przesłał pozwanej uaktualnioną dokumentację zdjęciową oraz kosztorys inwestorski prac naprawczych na łączną kwotę 240.608,42 zł.
W odpowiedzi pozwana spółka podtrzymała swoje stanowisko co do prawidłowości wykonanych przez nią robót naprawczych i podkreśliła, że podjęta przez wykonawcę i zmawiającego decyzja o pojedynczym powierzchniowym utrwaleniu najprawdopodobniej okazała się błędna.
W wyniku czynności rozpoznawczych w 2021 r. dotyczących przedmiotowej inwestycji stwierdzono, że ekspertyzy techniczne wykonane przez (...) oraz przez Instytut (...) w W. dla spółki (...) nie są równoważne, bowiem ekspertyza (...) dotyczy całego pakietu warstw jezdni, a druga ekspertyza dotyczy tylko warstwy ścieralnej – SMA. Ustalono, że działania naprawcze podjęte w wyniku trójstronnego porozumienia nie przyniosły zamierzonego efektu w postaci naprawy nawierzchni.
Stwierdzone przez powoda usterki nie są skutkiem nienależytego wykonania prac naprawczych przez pozwaną spółkę, ale skutkiem narzucenia niewłaściwej technologii usunięcia wcześniej istniejących wad wskazanych w opinii (...) Uniwersytetu (...) w S. ze względu na nieprawidłowo położone wcześniejsze warstwy bitumiczne - szczególnie warstwy ścieralnej.
Technologia pojedynczego utrwalenia grysem 5/8 nie była wystarczająca. Należało wykonać nową warstwę ścieralną, jak wskazał w opinii (...), albo podwójne powierzchniowe utrwalenie.
Powód nie przygotował żadnej dokumentacji na prace polegające na powierzchniowym jednowarstwowym utrwaleniu, nie przygotował też szczegółowej Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych dla robót naprawczych określającej rodzaj, ilość, zakres prac. Powód i spółka (...) bez żadnej analizy ustaliły najtańszą metodę powierzchniowego jednowarstwowego utrwalenia. Bez badań, które określiłyby jaką metodą należy dokonać naprawy i ile materiału użyć przy jednokrotnym utrwaleniu naprawa nie spełnia warunków. Należało wykonać co najmniej podwójne utrwalenie. Koszt wykonania robót naprawczych to 99.718,61 zł.
W takich uwarunkowaniach faktycznych Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne. Podkreślił, że powód skonstruował swoje żądanie jako oparte na obowiązku odszkodowawczym pozwanej, wynikającym z niewykonania zobowiązania. Wywodził, że pozwana nie wykonała spoczywającego na niej obowiązku - w związku z udzieloną gwarancją - usunięcia wad zrealizowanych robót. Szkoda zdaniem powoda wyraża się w ubytku w majątku związanym z koniecznością wydatkowania kwot tytułem prac naprawczych, których koszt ustalił na kwotę 240.608,42 zł. Podstawę prawną roszczenia stanowi zatem art. 577 k.c. w zw. z art. 638 § 2 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c. z art. 471 k.c.
W świetle zaprezentowanych stanowisk procesowych spór między stronami dotyczył konieczności usunięcia przez pozwaną usterek zgłaszanych przez powoda i odpowiedzialności pozwanej za ich powstanie.
Strony zawarły w niniejszej sprawie umowę (porozumienie), której przedmiotem było usunięcie wad warstw asfaltowych stwierdzonych w pracach wykonanych przez spółkę (...), które dotyczyły braku spełnienia wymagań SST w zakresie wskaźnika zagęszczenia, braku wolnej przestrzeni a także grubości pakietu nowych warstw asfaltowych. Ustaliły sposób wykonania tych prac naprawczych polegający m.in. na pojedynczym powierzchniowym utrwaleniu grysem 5/8 na odcinku 5 km drogi, na którym pojawiły się wady.
Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że pozwana wykonała prace naprawcze, niemniej po pewnym czasie również w nich ujawniły się wady tj. odrywały się pojedyncze ziarna grysu powodując uszkodzenie samochodów.
Z opinii biegłego sądowego E. F. jednoznacznie wynika, że przyjęta w porozumieniu metoda naprawy była niewystarczająca i jako taka nie mogła przynieść oczekiwanego efektu. Biegły stwierdził również, że wskazane przez powoda usterki w pracach pozwanej są skutkiem narzucenia niewłaściwej technologii usunięcia stwierdzonych wcześniej wad, natomiast nie ma podstaw by twierdzić, że wynikły one z nienależytego wykonania prac naprawczych – co forsował w toku postępowania powód.
Z powyższego w ocenie Sądu I instancji wynika, że strony zawarły umowę, w której przewidziały sposób wykonania prac naprawczych sprzecznie z zasadami wiedzy technicznej, a okoliczność ta była znana powodowi. Już w opinii (...) Uniwersytetu (...) sporządzonej 9 grudnia 2016 r. wskazano, jak powinien wyglądać proces naprawczy tj. winien on obejmować wykonanie nowej warstwy ścieralnej w technologii na gorąco o grubości 3 cm. Taki sposób potwierdził również zeznający w charakterze świadka rzeczoznawca sporządzający tę opinię P. M.. Wyjaśnił on, że taki sposób naprawy spowodowałby zabezpieczenie nawierzchni oraz spełniłby wymóg projektowy co do grubości warstw, bowiem wada tych prac (pierwotnych) polegała także na niewłaściwej grubości pakietu warstw – były miejsca gdzie nie był ten wymóg spełniony w stosunku do projektu. Dodatkowo wskazał, że pojedyncze powierzchniowe utrwalenie w przypadku wolnych przestrzeni na poziomie 2-10 % - tak jak w niniejszej sprawie - nie będzie skuteczne. Taką wiedzę posiadał zarówno powód, jak i spółka (...), której powód przesłał opinię (...) Uniwersytetu (...) w S.. Jeszcze przed uzyskaniem tej opinii powód wykluczał możliwość naprawy warstwy ścieralnej poprzez wykonanie pojedynczego powierzchniowego utrwalenia i oczekiwał na położenie nowej warstwy Także z zeznań świadka A. M. wynika, że powód zdawał sobie sprawę z tego, że przyjęta w porozumieniu technologia może okazać się nieskuteczna, jednak zgodził się na nią w wyniku kompromisu. Wybrana technologia była bowiem znacznie tańsza niż położenie nowej warstwy, czyli tej metody, którą wskazał w swojej opinii (...) Uniwersytet (...).
Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie pozostawia wątpliwości, że przyjęta w umowie technologia naprawy jest niewystarczająca do usunięcia stwierdzonych wad i nie odpowiada zasadom wiedzy technicznej. Co więcej założona wadliwość rozwiązania była znana zarówno powodowi, jak i wykonawcy. Również pozwana sugerowała powodowi, że właściwe byłoby ułożenie podwójnego powierzchniowego utrwalenia. W takiej sytuacji należy przyjąć, że strony zawarły porozumienie co do tego, że prace poprawkowe zostaną wykonane zgodnie z umową, a niezgodnie z wiedzą techniczną wyrażoną choćby w opinii (...) czy też niezgodnie z sugestiami pozwanej.
Strony mogą użyć stosunek prawny dowolnie, według 353 1 k.c., treść lub cel nie może sprzeciwiać się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Należy przyjąć dopuszczalność takiej umowy stron, której rezultat nie będzie pozostawał w zgodzie z przyjętymi zasadami wiedzy technicznej, więc należyte wykonanie zobowiązania powinno być oceniane według treści umowy, a nie według zasad wiedzy technicznej. Taki stan rzeczy zaistniał w analizowanym przypadku. Strony umówiły się o wykonanie robót przy zastosowaniu określonej technologii, lecz niezgodnie ze sztuką, a tym samym niejako wpisały w efekt działalności pozwanej jako podwykonawcy wystąpienie kolejnych wad, czyli nieusunięcie w pełni wad już wcześniej stwierdzonych. W okolicznościach niniejszej sprawy ta założona wadliwość nie sprzeciwiała się ani ustawie ani naturze stosunku prawnego wynikającego z istoty umowy o roboty budowlane. Nie można stronom odmówić prawa do ułożenia stosunku prawnego właśnie w ten sposób; odpowiadało to potrzebom ekonomicznym inwestora i wykonawcy, na którego koszt prace naprawcze były wykonywane, roboty wykonano zgodnie z wypracowanym kompromisem tych podmiotów, przy założeniu - a na pewno przy świadomości - sprzeczności z zasadami wiedzy technicznej.
W konsekwencji należało przyjąć, że strony wiedziały, że wykonanie umowy może skutkować nieusunięciem ujawnionych wad powstałych w pracach spółki (...). Nie sposób wobec tego przyjąć, że pozwana wykonała prace naprawcze wadliwie.
Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w sprawie nie zaistniały przesłanki przewidziane w art. 651 k.c., nakładającym na wykonawcę obowiązek zawiadomienia inwestora o dających się zauważyć, z należytą starannością charakteryzującą profesjonalistę, wadliwości projektu. Powód (inwestor) wiedział, że przyjęta technologia naprawy nie odniesie oczekiwanego skutku, sam zresztą pierwotnie nie chciał się zgodzić na tę metodę zaproponowaną przez spółkę (...). Ostatecznie, w ramach kompromisu z wykonawcą, z uwagi na duże koszty metody właściwej, zawarł umowę obejmującą tańszy, ale zawodny sposób naprawy, godził się zatem, że będzie to rozwiązanie doraźne.
Konkludując Sąd Okręgowy wskazał, że strony umówiły się o rozwiązanie sprzeczne z zasadami wiedzy technicznej, strona powodowa o tym wiedziała, a zatem skutki tego nie mogą obarczać pozwanej jako wykonawcy. W tych okolicznościach nie może być tak, że pozwana będzie obowiązana do dokonywania kolejnych poprawek, skoro prace wykonała zgodnie z umową, a okazały się one nieskuteczne tylko dlatego, że została wybrana i narzucona przez powoda niewłaściwa technologia naprawy. Stan rzeczy ustalony w niniejszej sprawie nie może być kwalifikowany jako wada, skoro nie jest następstwem niewłaściwie wykonanych prac, lecz niewłaściwie dobranej przez inwestora technologii.
Niezależnie od powyższego Sąd I instancji zauważył, że zgodnie z opinią biegłego powód zawyżył potencjalną szkodę, związaną z koniecznością wykonania prac naprawczych. Koszt ten nie stanowi kwoty przywołanej w pozwie, lecz kwotę 99.718,61 zł.
Stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie dokumentów, częściowo zeznań świadków (Sąd nie dał wiary tym świadkom strony powodowej, którzy twierdzili, że nie wiedzieli o tym, jaka powinna być prawidłowa technologia naprawy) oraz przede wszystkim na podstawie opinii biegłego, która – jako logiczna, spójna i rzetelnie uzasadniona – została uznana za w pełni przydatne źródło czynienia ustaleń. Jednocześnie oddaleniu podlegał wniosek powoda o powołanie kolejnego biegłego. Nie może być bowiem przyczyną dopuszczenia takiego dowodu wyłącznie fakt, że opinia jest niekorzystna dla strony wnioskującej.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c.
Powyższy wyrok w całości zaskarżył apelacją powód Województwo (...) - (...) Zarząd Dróg Wojewódzkich w K., zarzucając:
1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia w sprawie tj.
a. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, uchybiającą zasadom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego poprzez przyjęcie przez Sąd, że:
- opinia sporządzona przez biegłego sądowego inż. E. F. jest logiczna, spójna i rzetelnie uzasadniona w sytuacji, gdy powód wskazywał, że:
1.biegły nie przeprowadził analizy technicznej wykonanych robót, a jedynie formalną
2.biegły pominął okoliczność, że brak STWiORB nie stanowi elementu spornego między stronami, a sam pozwany wskazywał, że roboty naprawcze po firmie (...) SA zostały wykonane w 2017 r. zgodnie z normą EN 1227, specyfikacją techniczną nr B-05.03.09a 1 sztuka budowlaną,
3. biegły niezasadnie przyjął, że dla spornych robót powinien być sporządzony STWOiRB mimo, że roboty realizowane były w ramach programu naprawczego, a nie odrębnego zamówienia publicznego,
4.biegły wprost wskazał, że nie może ocenić, czy zastosowano odpowiednią ilość lepiszcza i agregatu mineralnego,
5.biegły błędnie wskazał, ze wykonane prawidłowo jest 51,9% warstwy powierzchniowego utrwalenia, ponieważ ilości te odnosiły się do dwóch pojedynczych próbek pobranych przez (...), a z opracowania (...) z 24.09,2019 r. wynika, że tylko dwie z siedmiu pobranych próbek zawierają prawidłowe parametry,
6.biegły błędnie obliczył koszt prac naprawczych ustalając go na kwotę 99 718,61 zł, przyjmując niewłaściwe wartości do obliczeń
7.biegły nie odpowiedział na pytania sformułowane przez powoda w sposób rzetelny i wyczerpujący
co bezpośrednio wskazywało na konieczność powołania w sprawie nowego biegłego, który dokona rzetelnej analizy powołanych okoliczności i dowodów, przedstawi swoje wnioski oparte na własnej analizie, uwzględniającej techniczną ocenę wykonanych robót,
- sąd dokonał błędnej oceny ekspertyzy z 24.09.2019 r. (...) w K. i pominął tę okoliczność, że z ww ekspertyzy wynikało nieprawidłowe wykonanie przez pozwaną spółkę robót naprawczych polegających na powierzchniowym utrwaleniu nawierzchni warstwą mieszkanki mastyksowo-grysowej SMA emulsji Asfaltowej i kruszywa o frakcji 5-8mm, w sytuacji, gdy wnika z niej, że tylko w odniesieniu do dwóch próbek badania potwierdziły, że powierzchniowe utrwalenie zostało wykonanie prawidłowo, a w pozostałym zakresie potwierdziły nieprawidłowości wykonania przez pozwanego robót naprawczych i nieprawidłowego wykonania powierzchniowego utrwalenia z uwagi na zastosowanie zbyt małej ilości lepiszcza w stosunku do agregatu mineralnego lub nieprawidłowym przywałowaniu kruszywa,
b. art. 327 1 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia niezawierającego obligatoryjnych elementów wymienionych w tym przepisie, a co za tym idzie uniemożliwienie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia, m.in. nieprzytoczenie w uzasadnieniu podstaw prawnych, na których Sąd oparł rozstrzygnięcie i wyjaśnieniu ich, brak wyjaśnienia przyczyn nieuwzględnienia roszczenia powódki w żądanej wysokości, braku dokładnego i precyzyjnego wskazania, jakim dowodom dał wiarę, a jakim nie wydając rozstrzygnięcie w sprawie
2. naruszenie przepisu prawa materialnego tj.:
a. art. 65 §2 k.c. w zw. 353 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że porozumienie z dnia 10 lipca 2017 r. zawarte między powodem, pozwanym a (...) SA mogło zawierać ustalenia w zakresie metody naprawczej stwierdzonych wad, ale jednocześnie skoro strony umówiły się o rozwiązanie sprzeczne z zasadami wiedzy technicznej, a strona powodowa o tym wiedziała, to skutki tego nie mogą obarczać pozwanego jako wykonawcy w sytuacji, gdy pozwany miał wiedzę i świadomość w zakresie treści podpisywanego porozumienia, jak również wiedział jak wygląda stan nawierzchni (co wynika z jego przesłuchania na rozprawie w dniu 22.09.2022r.) oraz jaka metoda naprawcza powinna być zastosowana, a mimo tego zgodził się na warunki zawarte w przedmiotowym porozumieniu i udzielił gwarancji na wykonane prace,
b. art. 577 k.c. w zw. z art. 638 § 2 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c. z art. 471 k.c. poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że:
- pozwany nie może ponosić odpowiedzialności z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania, w tym w zakresie prac naprawczych wynikających z uprawnień powoda z gwarancji,
- działanie pozwanego było zgodne z zawartym porozumieniem,
- wykonane przez pozwanego prace naprawcze nie mogą stanowić podstawy do kwalifikowania stanu rzeczy niniejszej sprawy jako wady
- ujawniające się kolejno wady wynikają tylko i wyłącznie z niewłaściwej technologii zastosowanej do naprawy wad robót wykonanych przez (...) SA
- powód zawyżył szkodę, jaka stanowi wartość przedmiotu sporu w niniejszym postępowaniu w sytuacji, gdy w toku przeprowadzonego postępowania wykazano, że pozwany miał świadomość i wiedzę w zakresie tego, co jest przedmiotem porozumienia, jaka została ustalona metoda naprawcza, jaki jest stan nawierzchni, na której miał być wdrożony program naprawczy, pozwany jako profesjonalny podmiot działający na rynku od wielu lat i posiadający wiedzę w zakresie prowadzonej przez siebie działalności miał świadomość, że wykonanie robót naprawczych w sposób opisany w porozumieniu może nie przynieść oczekiwanych efektów, a mimo to udzielił na nie gwarancji, a co więcej mimo swojego doświadczenia w branży pozwany nie zażądał od powoda dodatkowych dokumentów i nie przeprowadził badań zagęszczenia co bezpośrednio świadczy o niezachowaniu przez niego należytej staranności przy wykonywaniu przedmiotu porozumienia orz prac naprawczych w ramach gwarancji.
Na podstawie art. 368 § l 1 k.p.c. powód wskazał fakty ustalone przez sąd pierwszej instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy:
a. ustalenie przez Sąd, że pozwany wykonał należycie prace naprawcze,
b. ustalenie, przez Sąd, że pozwany nie miał wiedzy w zakresie stanu technicznego nawierzchni,
c. ustalenie przez Sąd, że powód zawyżył wysokość szkody,
d. ustalenie przez Sąd, że to powód i (...) SA wybrali niewłaściwą technologię prac naprawczych i to wyłącznie przez jej zastosowanie ujawniały się nowe wady.
Wskazując na te uchybienia powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów postępowania za I i II Instancję według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację pozwana w niosła o jej oddalenie i zasądzenia na jej rzecz od powoda kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja powoda okazała się nieuzasadniona.
Tytułem uwagi ogólnej, uwzględniającej treść przepisu art. 387 § 2 1 pkt 1 i 2 k.p.c., Sąd odwoławczy wskazuje, że w całości podziela – bez potrzeby powtarzania – dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne, poprzedzone niewadliwą, spełniająca kryteria przewidziane w art. 233 § 1 k.p.c., oceną zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a także przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wykładnię istotnych dla rozstrzygnięcia przepisów prawa materialnego oraz ich subsumcję do ustalonego stanu faktycznego. Do skutecznego podważenia tych ustaleń oraz ocen nie mogła prowadzić treść zgłoszonych w apelacji zarzutów, których weryfikacja samoistnie wyznaczała kierunek rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd II instancji.
Wstępnego wyjaśnienia wymaga również, że zakres kognicji Sądu odwoławczego, stosownie do art. 378 § 1 k.p.c., wyznaczają granice apelacji. W granicach tych Sąd jest zobowiązany do merytorycznej, kompleksowej oceny zaskarżonego wyroku. Obowiązek ten nie ma wszakże charakteru absolutnego, wyabstrahowanego od treści wyartykułowanych przez skarżącego zarzutów. O ile bowiem w zakresie naruszenia prawa materialnego treść tych zarzutów ma znaczenie marginalne o tyle – co się tyczy zarzutów naruszenia prawa procesowego – Sąd II instancji jest nimi związany (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07). Innymi słowy, jeśli apelujący zarzutów tego rodzaju nie zgłosi, zagadnienie naruszenia przepisów procesowych pozostawać musi poza sferą zainteresowania tego sądu (za wyjątkiem tych przepisów, które przełożyć się mogą na stwierdzenie nieważności postępowania). Dostrzeżenia wymaga, że zarzut wadliwych ustaleń faktycznych stanowi konsekwencję naruszenia zasad oceny materiału procesowego przewidzianych w k.p.c., w tym zwłaszcza w jego art. 233 § 1 k.p.c. Chcąc zatem skutecznie poddać ocenie sądu odwoławczego stanowisko sądu I instancji w przedmiocie dokonanych przez niego ustaleń faktycznych w zakresie materialnoprawnych przesłanek roszczenia, skarżący winien wyraźnie sformułować stosowny zarzut apelacyjny. Zarzut taki, zgodnie z art. 368 § 1 k.p.c., jest bowiem wyodrębnionym konstrukcyjnie elementem apelacji (pkt 2), wyraźnie przeciwstawionym w jego uzasadnieniu (pkt 3). Co więcej, przepis art. 368 § 1 1 k.p.c. jednoznacznie wskazuje, że w zarzutach co do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia należy wskazać fakty ustalone przez sąd pierwszej instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy lub istotne dla rozstrzygnięcia fakty nieustalone przez sąd pierwszej instancji. W konsekwencji jurydycznie poprawny jest wyłącznie taki pogląd, który dyskwalifikuje możliwość wyinterpretowania zarzutów apelacyjnych z treści jej uzasadnienia.
Specyfika przedmiotowej sprawy, której przy konstruowaniu zarzutów apelacji strona powodowa zdawała się nie dostrzegać, przejawiała się w tym, że jej istotą była ocena prawidłowości wykonanych przez pozwanego prac naprawczych, do jakich został zobowiązany na podstawie trójstronnego porozumienia zawartego w dniu 10 lipca 2017 r. pomiędzy Województwem (...) - (...) Zarządem Dróg Wojewódzkich w K. (jako zamawiającym), (...) spółką akcyjną w W. (jako wykonawcą) oraz (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w S. (jako podwykonawcą). Nie ulega przy tym wątpliwości, że dla dokonania takiej oceny niezbędne było posłużenie się wiadomościami specjalnymi z zakresu budownictwa drogowego, których dostarczyć mógł wyłącznie dowód z opinii biegłego. Dowód taki został przez Sąd Okręgowy przeprowadzony, a wynikające z niego dla analizowanego zagadnienia wnioski są jednoznaczne i wskazują, że stwierdzone przez powoda usterki nie są skutkiem nienależytego wykonania prac naprawczych przez pozwaną spółkę, ale skutkiem narzucenia niewłaściwej technologii usunięcia wcześniej istniejących wad wskazanych w opinii (...) Uniwersytetu (...) w S. ze względu na nieprawidłowo położone wcześniejsze warstwy bitumiczne – szczególnie warstwy ścieralnej.
Podkreślić należy, że dowód z opinii biegłego jest dowodem o specyficznym charakterze, którego zasadniczym celem jest dostarczenie sądowi tzw. wiadomości specjalnych (art. 278 k.p.c.), a więc informacji naukowych lub dotyczących wiedzy technicznej (branżowej), przekraczających swym zakresem zasób wiedzy powszechnej. Zważyć należy, że opinia biegłego, pomimo jej specyficznego charakteru, jak każdy inny środek dowodowy podlega ocenie sądu na podstawie art. 233 § 1 k.p.c. Sąd nie dokonuje oceny wiarygodności opinii lecz ocenia ją pod względem fachowości, rzetelności czy logiczności, może także pomijać oczywiste pomyłki czy błędy rachunkowe. Oceniając opinię biegłego sąd powinien uwzględniać takie kryteria, jak poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego stanowiska, stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 25.06.2009 r., V ACa 139/09, OSA w Katowicach 2009, nr 4, poz. 8). Nie może jednak nie podzielać poglądów biegłego, czy w ich miejsce wprowadzać własnych stwierdzeń (wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia 1990 r., I PR 148/90, OSP 1991, nr 11, poz. 300). W takich uwarunkowaniach oczywistym jest, że w sytuacji, w której kluczowe dla rozstrzygnięcia wnioskowanie oparte jest na wiadomościach specjalnych, których – jak wyjaśniono – dostarczyć może Sądowi wyłącznie dowód z opinii biegłego, jego skuteczne zakwestionowanie, wymaga uprzedniego podważenia wniosków opinii biegłego, na których Sąd ten oparł swoje stanowisko. To zaś nastąpić może wyłącznie w drodze kolejnego dowodu z opinii biegłego (choćby z opinii uzupełniającej). Tymczasem w niniejszej sprawie wniosek dowodowy powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegło sądowego, złożony na rozprawie w dniu 28 marca 2024 r., został oddalony przez Sąd pierwszej instancji. Poddanie ocenie Sądu odwoławczego postanowienia Sądu Okręgowego oddalającego wniosek o przeprowadzenie dowodu z innego opinii biegłego, wymagało więc – obok zgłoszenia zastrzeżenia, o którym mowa w art. 162 k.p.c. (co uczyniono podczas rozprawy w dniu 28 marca 2024 r.) – zaskarżenia tego orzeczenia w trybie art. 380 k.p.c. w ramach apelacji. Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 25 października 2017 r., II PZ 23/17, warunkiem koniecznym przeprowadzenia oceny niezaskarżalnego postanowienia na podstawie art. 380 k.p.c. jest zamieszczenie w środku zaskarżenia wniosku w tym przedmiocie. Jeżeli w sprawie występuje zawodowy pełnomocnik, wniosek powinien być sformułowany jednoznacznie, gdyż nie ma podstaw do przypisywania pismom wnoszonym przez takiego pełnomocnika treści wprost w tych pismach niewyrażonych. W braku takiego wniosku przeprowadzenie kontroli nie jest dopuszczalne. Pogląd powyższy urzeczywistnia opisany pogląd – jednolicie prezentowany na tle art. 378 § 1 k.p.c. – o związaniu sądu odwoławczego zarzutami naruszenia prawa procesowego. Skoro zatem wniosek o poddanie kontroli instancyjnej decyzji procesowej Sądu I instancji w przedmiocie oddalenia wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego nie został zgłoszony przez powoda, powiązany z zarzutem nieprzeprowadzenia tego dowodu, to tym samym kwestia ta co do zasady nie mogła podlegać badaniu w ramach procedury odwoławczej.
Kontynuując wywód Sąd Apelacyjny wskazuje, że skoro wniosek dowodowy powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego, złożony na rozprawie w dniu 28 marca 2024 r., został oddalony, a zatem – w znaczeniu procesowym – na etapie postępowania odwoławczego został już rozpoznany, to całkowicie niezrozumiały jest brak jego ponowienia w apelacji. Bez tego brak jest bowiem wniosku dowodowego, który w ogóle mógłby podlegać ocenie sądu odwoławczego z punktu widzenia ewentualnej potrzeby uzupełnienia postępowania dowodowego w tym przedmiocie. Skoro zaś, jak wynika w apelacji, to właśnie w treści tego dowodu powód upatrywał podstaw do uznania za wykazane kwestie wadliwości wykonanych przez pozwanego prac naprawczych, co skutkowało stwierdzonymi przez powoda usterkami nawierzchni, brak takiego wniosku – przy braku jakichkolwiek przesłanek do przeprowadzenia tego dowodu z urzędu (art. 232 zdanie drugie k.p.c.), samoistnie dyskwalifikował skuteczność wniesionego środka odwoławczego w tym zakresie.
Powodowi umyka, że pozwany wykonał prace polegające na usunięciu wad warstw asfaltowych stwierdzonych w pracach wykonanych przez spółkę (...) (a które dotyczyły braku spełnienia wymagań SST w zakresie wskaźnika zagęszczenia, braku wolnej przestrzeni oraz grubości pakietu nowych warstw asfaltowych) w sposób wyraźnie przewidziany w trójstronnym porozumieniu z 10 lipca 2017 r., polegający m.in. na pojedynczym powierzchniowym utrwaleniu grysem 5/8 na odcinku 5 km drogi, na którym pojawiły się wady. Wbrew więc błędnemu przekonaniu powoda, odpowiedzialność pozwanego kształtuje wyłącznie treść ww. porozumienia. Tym samym nie może on odpowiadać za to, że stan drogi po wykonaniu prac naprawczych nie odpowiada jakości, jaką droga ta powinna posiadać według postanowień umowy z dnia 11 stycznia 2011 r. nr (...). Z opinii biegłego E. F. wynika jednoznacznie, że stwierdzone przez powoda usterki nie są skutkiem nienależytego wykonania prac naprawczych przez pozwaną spółkę, ale skutkiem narzucenia niewłaściwej technologii usunięcia wcześniej istniejących wad wskazanych w opinii (...) Uniwersytetu (...) w S. ze względu na nieprawidłowo położone wcześniejsze warstwy bitumiczne – szczególnie warstwy ścieralnej. Ponadto biegły E. F. wprost zaznaczył, że ustalona przez powoda i spółkę (...) technologia naprawy, tj. pojedyncze utrwalenie grysem 5/8 nie była wystarczająca; należało wykonać nową warstwę ścieralną (co zalecał również (...)), albo podwójne powierzchniowe utrwalenie. W tym kontekście Sąd Apelacyjny zauważa, że bez przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego, wnioski wynikające ze sporządzonych przez biegłego E. F. opinii (tak podstawowej, jak i uzupełniającej) nie mogły być skutecznie podważone. Jak zaś już wskazano, stosowny wniosek dowodowy nie został w tym zakresie w apelacji sformułowany. W konsekwencji wersja powoda – przeciwstawna do ustaleń Sądu I instancji – odwołująca się do jego własnego przekonania w zakresie nieprawidłowości wykonanych przez pozwanego robót naprawczych, co do zasady nie mogła zasługiwać na uwzględnienie. Dla wyczerpania krytyki tej części stanowiska skarżącego Sąd Apelacyjny wskazuje, że zarzucany przez powoda brak określenia przez biegłego E. F. zakresu prac naprawczych do wykonania, podobnie jak wyliczenie ich rzeczywistej wartości, miałyby znaczenie wyłącznie w sytuacji przesądzenia kwestii odpowiedzialności pozwanego co do zasady. Tymczasem powód okoliczności tej nie wykazał.
Jeśli zaś chodzi o dowód w postaci ekspertyzy (...) (...) w K. z dnia 24 września 2019 r., wskazać należy, że wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd Okręgowy poczynił ustalenia faktyczne w oparciu o powołany dokument, wskazując, iż „ W ekspertyzie z 24 września 2019 r. stwierdzono nieprawidłowość wykonania przez pozwaną spółkę robót naprawczych polegających na powierzchniowym utrwaleniu na nawierzchni warstwą mieszanki mastyksowo-grysowej SMA emulsji asfaltowej i kruszywa o frakcji 5-8 mm ale nie na całym odcinku. Wskazano, że tylko odnośnie dwóch próbek wyniki badań potwierdziły, że powierzchniowe utrwalenie zostało wykonane prawidłowo”. Ponadto Sąd Apelacyjny podkreśla, że kształt rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie nie mógł być determinowany treścią tego dokumentu. Przede wszystkim ekspertyza ta została sporządzona na zlecenie strony w oparciu o wybiórczo przedstawione dokumenty, w związku z czym ma walor dokumentu prywatnego, a co więcej została wykonana przez jednostkę organizacyjną Województwa (...) (uchwała nr (...) Sejmiku Województwa (...) z dnia 26 lipca 2010 roku w sprawie utworzenia samorządowego zakładu budżetowego pod nazwą „ (...) (...) w K.”), a zatem podmiot powiązany z samym powodem. Tego rodzaju dowód stanowi więc wyłącznie uszczegółowienie stanowiska procesowego strony, nie zaś dowód na istnienie faktów, które w tej ekspertyzie zostały wskazane.
Co więcej, zgodnie z wypracowanym stanowiskiem judykatury, opinia zlecona przez stronę procesu może zostać zaliczona przez sąd w poczet materiału postępowania w charakterze dokumentu prywatnego. Jeśli jednak treść ekspertyzy prywatnej jest kwestionowana, a ustalenia okoliczności sprawy wymagają wiadomości specjalnych, to konieczne jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego (por. wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 25 stycznia 2013 r., I ACa 894/12, LEX nr 1299005; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 9 maja 2014 r., V ACa 895/13). Stąd też, dla zweryfikowania roszczenia powoda w kontekście podniesionych przez pozwanego zarzutów, koniecznym było zasięgnięcie przez Sąd Okręgowy wiadomości specjalnych.
Ustosunkowując się na koniec tej części rozważań do zarzutu naruszenia przepisu art. 327 1 k.p.c., wskazać należy, że apelujący upatrywał jego zasadności przede wszystkim w niewskazaniu w uzasadnieniu wyroku podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz przyczyn, dla których Sąd I instancji nie uwzględnił roszczenia powoda w żądanej wysokości, którym świadkom dał wiarę i w jakim zakresie, a także dlaczego uznał opinię biegłego za logiczną, i rzetelnie uzasadnioną, pomimo że powód zgłaszał do niej swoje zastrzeżenia. Sąd Apelacyjny zaznacza, że w orzecznictwie jednolicie prezentowany jest pogląd, iż powołanie się na taką podstawę środka zaskarżenia, jest usprawiedliwione tylko wówczas, gdy z uzasadnienia orzeczenia nie daje się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwia kontrolę instancyjną (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2008 r., III CSK 315/07; z dnia 21 lutego 2008 r., III CSK 264/07; z dnia 5 czerwca 2009 roku, I UK 21/09). Inaczej rzecz ujmując, zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art. 327 1 k.p.c. zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie zdekodowanie toku wywodu, który doprowadził do jego wydania.
W przedmiotowej sprawie brak jest jakichkolwiek przesłanek do uznania, że Sąd Okręgowy sporządził uzasadnienie wyroku w sposób nieodpowiadający wymogom omawianej regulacji. Sąd ten dokonał oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w odpowiedni sposób, wskazując, jakim dowodom dał wiarę, a którym wiary tej odmówił (strona 9 i 10 uzasadnienia wyroku – k. 393 i 393v). Ocena ta poprzedzona została rozważaniami odnoszonymi do zakresu przeprowadzonego postępowania dowodowego. W uzasadnieniu wyroku zaprezentowane zostały też ustalenia faktyczne z odwołaniem się do treści dowodów stanowiących ich podstawę. Wreszcie Sąd pierwszej instancji wskazał na normy prawa materialnego znajdujące zastosowanie w niniejszej sprawie, tj. art. 577 k.c. w zw. art. 638 § 2 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c. w zw. z art. 471 k.c. i w końcu przeprowadził proces subsumcji, dając mu wyraz w pisemnych motywach. Uzasadnienie zawiera więc wszystkie elementy konstrukcyjne wskazane w art. 327 1 k.p.c.
Przechodząc natomiast do materialnoprawnej analizy powództwa, mając na uwadze zakres kognicji sądu drugiej instancji jako sądu merytorycznie orzekającego w sprawie, podsumowująco wskazania wymaga, że przyjęta przez Sąd pierwszej instancji kwalifikacja prawna dochodzonego przez powoda roszczenia jest prawidłowa. Powód domagał się bowiem zapłaty kwoty 240.608,42 zł tytułem odszkodowania za niewykonanie zobowiązania, wskazując, że pozwany nie wykonał spoczywającego na nim w związku z udzieloną gwarancją obowiązku usunięcia wad zrealizowanych robót naprawczych. Sąd Apelacyjny wskazuje, że z niekwestionowanych ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji wynika, że w dniu prace w ramach zadania pn. „Przebudowa drogi wojewódzkiej nr (...) na odcinku M. - T.” pierwotnie wykonywała spółka (...) S.A. w W. w oparciu o umowę nr (...) zawartą z powodem w dniu 11 stycznia 2011 r. W okresie 5-letniej gwarancji udzielonej przez spółkę (...) pojawiły się problemy z nawierzchnią warstw asfaltowych. Wskazano, że jest to wynik złej jakości robót i wbudowanej mma, a niedobór asfaltu znacznie odbiega od SST, umowy oraz sztuki budowlanej. Z uwagi na wady w wykonanych pracach w dniu 10 lipca 2017 r. Województwo (...) - (...) Zarząd Dróg Wojewódzkich w K. (zamawiający), (...) S.A. w W. (wykonawca) oraz (...) sp. z o.o. w S. (podwykonawca) zawarły porozumienie, którego celem było polubowne rozwiązanie sporu między wykonawcą a zamawiającym dotyczącego ujawnionych wad warstw asfaltowych. Na mocy § 2 ust. 1 tego porozumienia ustalono, że roboty naprawcze obejmą: sfrezowanie istniejącej warstwy ścieralnej i ułożenie nowej mieszanki mineralno-asfaltowej w określonych lokalizacjach drogi wojewódzkiej nr (...) (lit. a), wykonanie pojedynczego, powierzchniowego utrwalenia grysem 5/8 na odcinku 5 km od km 0+000,00 do km 5+000,00 (lit. b) oraz uzupełnienie masą bitumiczną na grubość 4 cm odcinków wzdłuż ścieku trójkątnego po uprzednim przygotowanym przez zamawiającego korycie (lit. c). Na wykonane roboty naprawcze pozwany złożył Kartę gwarancyjną, obejmującą bezpłatną naprawę ujawnionych wad i/lub wymianę uszkodzonych elementów wbudowanych w ramach robót naprawczych w okresie 24 miesięcy licząc od dnia podpisania Protokołu odbioru robót naprawczych. Po wykonaniu prac naprawczych przez pozwanego stan techniczny warstwy ścieralnej nie poprawił się, a do powoda docierały liczne sygnały o nienależytym wykonaniu robót.
Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe wykazało, że przyjęta w umowie technologia naprawy okazała się niewystarczająca do usunięcia stwierdzonych wad i nie odpowiadała zasadom wiedzy technicznej. Co zaś istotne, wadliwość przyjętego w porozumieniu rozwiązania była znana powodowi oraz spółce (...) S.A. W sporządzonej na zlecenie Województwa (...) opinii (...) Uniwersytetu (...) z dnia 9 grudnia 2016 r. na temat właściwości warstwy ścieralnej SMA 8 i grubości pakietu nowych warstw asfaltowych wykonywanych w ramach inwestycji „Przebudowa drogi wojewódzkiej nr (...) na odcinku M.-T.” wskazano dokładnie, jak powinien wyglądać proces naprawczy drogi, tj. winien obejmować wykonanie nowej warstwy ścieralnej w technologii na gorąco o grubości 3 cm. Taki sposób potwierdził również zeznający w charakterze świadka rzeczoznawca sporządzający tę opinię P. M.. Wyjaśnił on, że zaproponowany sposób naprawy spowodowałby zabezpieczenie nawierzchni oraz spełniłby wymóg projektowy co do grubości warstw, bowiem wada tych prac (pierwotnych) polegała także na niewłaściwej grubości pakietu warstw – były miejsca gdzie nie był ten wymóg spełniony w stosunku do projektu. Dodatkowo wskazał, że pojedyncze powierzchniowe utrwalenie w przypadku wolnych przestrzeni na poziomie 2-10 % nie będzie skuteczne. Pomimo świadomości wadliwości technologii naprawy zaproponowanej przez spółkę (...), powód - w ramach kompromisu z wykonawcą - zdecydował się na przyjęcie dużo tańszego sposobu naprawy drogi, godząc się na ryzyko, że nie przyniesie ona oczekiwanego skutku. Obecnie natomiast powód próbuje obciążyć pozwanego odpowiedzialnością za nieprawidłowe właściwości użytkowe drogi wojewódzkiej nr (...) na odcinku M. - T., za co odpowiedzialność może ponosić wyłącznie wykonawca zadania w ramach realizacji umowy z 11 stycznia 2011 r. Jak już akcentowano bowiem we wcześniejszej części rozważań, odpowiedzialność pozwanego kształtuje wyłącznie treść zawartego porozumienia trójstronnego. Tym samym nieuprawnione pozostają supozycje skarżącego, jakoby pozwany miał obowiązek dokonania dodatkowych ustaleń co do stanu nawierzchni, przyczyn wadliwości zaistniałych w podłożu warstw asfaltowych, czy tez uprzedniego zażądania dodatkowych dokumentów związanych z dotychczasową realizacją spornego odcinka drogi. Pozwany nie może odpowiadać za to, że stan drogi po wykonaniu zleconych mu prac naprawczych nie odpowiada jakości, jaką droga ta powinna posiadać w wyniki realizacji umowy z dnia 11 stycznia 2011 r. Co więcej, pozwany miał wiedzę w zakresie stanu technicznego nawierzchni, o czym świadczy fakt, że w rozmowach z przedstawicielem spółki (...) proponował przyjęcie technologii slurry seal, bądź położenia drugiej warstwy powierzchniowego utrwalenia na całej powierzchni remontowanego odcinka drogi, które to metody – w ocenie pozwanego – przyniosłaby oczekiwany efekt. Niemniej propozycje te nie spotkały się z akceptacją wykonawcy i zamawiającego. Istotna pozostaje przy tym okoliczność, że pozwany – przed podpisaniem porozumienia – nie znał opinii (...) Uniwersytetu (...) z dnia 9 grudnia 2016 r. Ostatecznie więc strony zawarły porozumienie co do tego, że prace poprawkowe zostaną wykonane przez pozwanego poprzez wykonanie pojedynczego powierzchniowego utrwalenia.
Na uwzględnienie nie zasługiwała również argumentacja skarżącego, akcentująca fakt, iż przedmiotowe porozumienie trójstronne nie określało technologii wykonania prac naprawczych pozwanego w okresie udzielnej przez niego 2-letniej gwarancji. W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany był zobowiązany wyłącznie do usunięcia wad w wykonanych przez siebie pracach naprawczych w technologii tożsamej do przyjętej na potrzeby realizacji porozumieniu. Trudno bowiem oczekiwać od pozwanego, aby w ramach usuwania własnych wad przyjął metodę naprawy drogi umożliwiającą uzyskanie przez nią parametrów jakościowych zgodnie z umową podstawową, tj. zawartą przez powoda z (...) S.A. w W. w dniu 11 stycznia 2011 r., a do tego zdaje się sprowadzać wnioskowanie powoda.
W konsekwencji Sąd odwoławczy w pełni podziela stanowisko Sądu Okręgowego, zgodnie z którym brak jest podstaw do przypisania pozwanemu odpowiedzialności odszkodowawczej za stwierdzone przez powoda wady, gdyż nie są one wynikiem nienależytego wykonania przez pozwanego prac naprawczych, a narzuconej przez inwestora i wykonawcę niewłaściwej technologii usunięcia istniejących uprzednio wad, które zgodnie z treścią w opinii (...) Uniwersytetu (...) w S. powstały na skutek nieprawidłowo położonych wcześniejszych warstw bitumicznych – szczególnie warstwy ścieralnej.
Konkludując przedstawione wyżej rozważania, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że zaskarżony wyrok w całości odpowiadał prawu, skutkiem czego apelacja powoda, jako oczywiście bezzasadna, podlegała oddaleniu, na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w punkcie drugim sentencji, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu (art. 98 i 108 k.p.c.), stosując dodatkowo normę art. 98 §1 1 k.p.c. i ustalając wysokość wynagrodzenia pełnomocnika strony powodowej w stawce minimalnej, w oparciu o § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Artur Kowalewski