Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

I AGa 45/24

Sąd Apelacyjny w Szczecinie · I Wydział Cywilny · 21 stycznia 2025

Pobierz PDF
Data orzeczenia
21 stycznia 2025
Data publikacji
21 września 2026
Sąd / organ
Sąd Apelacyjny w Szczecinie — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Agnieszka Kądziołkaprzewodniczący, Mariusz Zającprotokolant
Hasła tematyczne
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnościąOdpowiedzialność członka zarządu
Podstawa prawna
art. 299 § 1 k.s.h.

Sentencja

Sygn. akt I AGa 45/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 stycznia 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie Wydział I Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSO (del.) Agnieszka Kądziołka

Protokolant: Mariusz Zając

po rozpoznaniu 21 stycznia 2025 r. w Szczecinie

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S.

przeciwko J. Ż. (1)

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z 21 grudnia 2023 r., sygn. akt VIII GC 432/23

oddala apelację;

zasądza od pozwanego na rzecz powódki tytułem kosztów postępowania apelacyjnego kwotę 4050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Agnieszka Kądziołka

Sygn. akt I AGa 45/24

Uzasadnienie

Wyrokiem z 21 grudnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie w punkcie I. zasądził od pozwanego J. Ż. (1) na rzecz powódki (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwotę 120.407,91 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 18 marca 2023 roku; w punkcie II. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; w punkcie III. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 11.438 zł tytułem kosztów procesu z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Pozew został złożony 8 maja 2023 r.

W pozwie powódka (...) sp. z o.o. w S. wniosła o orzeczenie nakazem zapłaty, że pozwany J. Ż. (1) ma zapłacić na jej rzecz 120.407,91 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 17 kwietnia 2022 r. oraz koszty postępowania upominawczego oraz koszty w elektronicznym postępowaniu upominawczym w sprawie prowadzonej przed Sądem Rejonowym Lublin – Zachód w Lublinie (sygn. akt VI Nc-e 1748223/22). Na wypadek wniesienia przez pozwanego sprzeciwu bądź stwierdzenia braku podstaw do wydania nakazu zapłaty powódka wniosła o uwzględnienie roszczeń jak wyżej i zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Powódka wskazała, że podstawę żądania stanowi art. 299 § 1 k.s.h., (...) sp. z o.o. w G. zawarła bowiem z powódką w latach 2019 – 2020 kilka umów sprzedaży mąki. W sprawie o zapłatę za sprzedaż ww. towaru prowadzone były dwa postępowania sądowe, które zakończyły się wydaniem prawomocnych tytułów egzekucyjnych. W wyniku prowadzonego postępowania komornik sądowy nie ustalił żadnego majątku spółki i postanowieniem z 17 marca 2022 r. umorzył postępowanie egzekucyjne z uwagi na bezskuteczność egzekucji. Powódka domagała się od pozwanego odsetek ustawowych za opóźnienie od 17 kwietnia 2022 r., a więc od dnia następnego po uprawomocnieniu się postanowienia komornika sądowego.

Na żądanie pozwu składają się następujące kwoty:

53.312,19 zł i 51.011,86 zł tytułem zapłaty należności głównych wynikających z wyroku i nakazu zapłaty,

6.283 zł i 7.968 zł tytułem zwrotu kosztów procesu zasądzonych wyrokiem i nakazem zapłaty,

240 zł (2 x 120 zł) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu klauzulowym dotyczącym dwóch tytułów,

1.592,86 zł tytułem zwrotu kosztów egzekucji i zastępstwa w postępowaniu egzekucyjnym.

Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim postanowieniem z 16 maja 2023 r. w sprawie V GC 361/23 stwierdził swoją niewłaściwość rzeczową i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Szczecinie.

Pozwany w odpowiedzi na pozew, wniesionej 21 sierpnia 2023 r., zażądał oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powódki kosztów postępowania. Pozwany przyznał, że istnieje należność powódki w stosunku do (...) sp. z o.o., co zostało potwierdzone orzeczeniami sądów oraz że powódka posiada tytuły wykonawcze przeciwko tej spółce. Zaprzeczył jednak, aby pozostawał prezesem tej spółki w latach, gdy istniały przesłanki do złożenia wniosku o ogłoszenie jej upadłości, zanegował zasadę swojej odpowiedzialności i wysokość dochodzonego roszczenia, a także zakwestionował, aby ponosił odpowiedzialność względem powódki za dochodzone w niniejszej sprawie należności. Pozwany podniósł również, że powódka nigdy nie rozliczyła się zwrotnie z przyjętych od podmiotów zamawiających palet, stanowiących własność Spółki (...). Pozwany wskazał, że spółka nie była w stanie przedłożyć dokumentów wskazujących na ilość tych palet, a zatem wykazać swojego roszczenia wobec powódki co do wysokości, jednak w jego ocenie może on w niniejszym postępowaniu powoływać się na te fakty, które zmierzają do wykazania, że w okresie sprawowania przez niego funkcji członka zarządu brak było podstaw do złożenia wniosku o upadłość, albowiem miał podstawy zakładać, że to spółka (...) posiada roszczenia o zapłatę wobec powódki. Nierozliczone zobowiązania spółki wobec powódki pojawiły się natomiast dopiero po wygaśnięciu mandatu pozwanego do wykonywania funkcji członka zarządu.

Powódka w piśmie z 21 września 2023 r. odnosząc się do odpowiedzi na pozew oświadczyła, że pozwany w kontaktach z nią przynajmniej do czerwca 2022 r. twierdził, że jest prezesem zarządu (...) sp. z o.o.

Sąd pierwszej instancji oparł wyrok z 21 grudnia 2023 r. na następujących ustaleniach faktycznych:

W dniu 1 marca 2016 r. poprzednik prawny powódki, (...) sp. z o.o., zawarła z (...) sp. z o.o., reprezentowaną przez pozwanego, umowę, nazwaną przez strony umową handlową, której przedmiotem było wyprodukowanie, sprzedaż i usługa pakowania mąki pszennej przez (...) sp. z o.o. na rzecz (...) sp. z o.o.

Strony zgodnie ustaliły, iż cena sprzedaży mąki zawarta w załączniku nr 1 do umowy obejmuje w szczególności: wyprodukowanie mąki, zapakowanie mąki, koszt opakowania jednostkowego, koszt opakowania zbiorczego, koszt palet euro, transport do wskazanych miejsc oraz pomoc przy dystrybucji dokumentów wysyłkowych.

Według pkt 6 umowy (...) sp. z o.o. dostarczała towary do miejsc przeznaczenia (wskazanych wcześniej w załączniku nr 2) określonych przez (...) sp. z o.o. w zamówieniach przekazanych drogą mailową z wyprzedzeniem przynajmniej 2 dni roboczych przed planowaną dostawą.

W pkt 8 umowy postanowiono, że (...) sp. z o.o. każdorazowo, na podstawie wydania mąki z magazynu, wystawi fakturę VAT (...) sp. z o.o. w oparciu o cennik obowiązujący w danym momencie. Termin płatności strony ustaliły na 30 dni licząc od daty wygaśnięcia umowy.

Zgodnie z załącznikiem nr 3 do umowy, jednostkowy koszt palety wynosił 24 zł.

(...) sp. z o.o. nie zapłaciła całości ceny za dostarczoną mąkę.

Referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym Poznań – Stare Miasto w Poznaniu prawomocnym nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 19 października 2020 r. (w sprawie o sygnaturze akt XII GNc 3982/20) nakazał, aby (...) sp. z o.o. zapłaciła powódce kwotę 53.312,19 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie

w transakcjach handlowych, liczonymi od wyszczególnionych w nakazie dat (w roku 2019)

i kwot oraz kwotę 6.283 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Nakaz zapłaty został zaopatrzony klauzulą wykonalności dnia 12 czerwca 2021 roku. Powódce przyznano od spółki koszty postępowania klauzulowego w wysokości 120 zł.

Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu prawomocnym wyrokiem

z dnia 19 marca 2021 r., wydanym w sprawie o sygnaturze akt XII GC 2561/20, zasądził od (...) sp. z o.o. na rzecz powódki kwotę 51.011,86 zł z odsetkami ustawowymi

za opóźnienie w transakcjach handlowych od wyszczególnionych w wyroku dat (w latach 2019 – 20) i kwot. Od Spółki (...) zasądzono koszty procesu w wysokości 7.968 zł, w tym 5.400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego.

Wyrok został zaopatrzony klauzulą wykonalności dnia 6 lipca 2021 roku. Powódce przyznano od spółki koszty postępowania klauzulowego w wysokości 120 zł.

Komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim P. Ż., postanowieniem z dnia 17 marca 2022 r., w sprawie GKm 53/21 umorzył postępowanie egzekucyjne z wniosku powódki przeciwko Spółce (...) na podstawie art. 824 § 1 pkt 3 k.p.c. wobec stwierdzenia bezskuteczności egzekucji. W postanowieniu tym przyznał powódce koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu egzekucyjnym w wysokości 1.350 zł oraz orzekł o obowiązku zwrotu na rzecz powódki kwoty 242,86 zł tytułem niespłaconych kosztów egzekucji. Postanowienie komornika sądowego stało się prawomocne z dniem 16 kwietnia 2022 r.

Powódka skierowała przeciwko pozwanemu pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym o zapłatę 120.407,91 zł tytułem odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 299 § 1 k.p.c. za ww. kwoty należności głównych, zwrot kosztów procesu, postępowania klauzulowego oraz egzekucji i zastępstwa w postępowaniu egzekucyjnym. W uzasadnieniu pozwu oświadczyła, że z uwagi na problemy techniczne w wyborze odpowiedniego rodzaju odsetek na portalu e-sądu domaga się zapłaty kwoty 120.407,91 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia sprawy do Sądu.

Sąd Rejonowy Lublin – Zachód w Lublinie nakazem zapłaty wydanym

w elektronicznym postępowaniu upominawczym dnia 17 lutego 2023 r., w sprawie

VI Nc-e 1748223/22, nakazał pozwanemu, aby zapłacił powódce kwotę 102.407,91 zł oraz kwotę 5.106 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się nakazu zapłaty do dnia zapłaty.

Pozwany odebrał odpis pozwu i nakazu zapłaty 10 marca 2023 roku.

Pismem z 20 marca 2023 roku pozwany wniósł sprzeciw od nakazu zapłaty.

Referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym Lublin – Zachód w Lublinie, postanowieniem z dnia 31 marca 2023 r., wobec skutecznego wniesienia sprzeciwu

i utraty mocy nakazu zapłaty z dnia 17 lutego 2023 roku umorzył postępowanie w całości.

Zgodnie z § 16 ust. 2 umowy spółki kadencja zarządu (...) sp. z o.o. trwa trzy lata.

Uchwałą nr (...) podjętą na zwyczajnym zgromadzeniu wspólników (...) sp. z o.o., w dniu 29 czerwca 2016 r., powołano na następną kadencję prezesa zarządu spółki pozwanego J. Ż. (1).

Uchwałą nr (...) podjętą na zwyczajnym zgromadzeniu wspólników (...) sp. z o o.o., w dniu 28 czerwca 2019 r., zatwierdzono sprawozdanie finansowe spółki za rok 2018. Na zgromadzeniu tym nie podjęto uchwały o powołaniu w skład zarządu spółki J. Ż. (1).

Pozwany jest wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego jako prezes zarządu (...) sp. z o.o. od początku jej powstania, tj. od roku 2003.

W związku z niezłożeniem przez (...) sp. z o.o. wniosków o wpis wzmianki o sprawozdaniu finansowym spółki za rok 2019 i 2020, pozwany został wezwany do złożenia tych wniosków, pod rygorem grzywny oraz skierowania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 79 pkt 4 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości.

W odpowiedzi na wezwanie pozwany w piśmie z 4 lutego 2022 r. wskazał, że jego mandat wygasł na podstawie art. 202 § 2 k.s.h. z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za ostatni pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu, tj. za rok 2018.

Postanowieniem z 11 lutego 2022 r. referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym w Zielonej Górze umorzył postępowanie o zobowiązanie do złożenia wniosków z uwagi na upływ kadencji jedynego członka zarządu (...) sp. z o.o., gdyż w konsekwencji dalsze prowadzenie postępowania przymuszającego jest zbędne i należy je umorzyć na zasadzie art. 355 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. w zw. z art. 7 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 roku o Krajowym Rejestrze Sądowym.

Sprawozdanie finansowe za rok 2019 zostało złożone przez spółkę 3 lutego 2023 r.

W latach 2019 – 2020 pozwany podpisywał korespondencję (...)

sp. z o.o. kierowaną do powódki zarówno bez określenia tytułu, jak i określając się jako prezes zarządu tej spółki.

W wiadomości e-mail z 20 września 2017 r. pracownik powódki P. M. poinformował zarząd (...) sp. z o.o., że zgodnie z ustaleniami, od 1 października 2017 r. będą prowadzone salda paletowe z klientami (...) sp. z o.o.

Ilość przyjętych palet była wskazywana w dowodach wydania i dokumentach magazynowych.

Powódka (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w wyniku połączenia przejęła, w trybie art. 492 § 1 pkt 1 k.s.h., (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Przejęcie nastąpiło przez przeniesienie całego majątku na spółkę przejmującą.

W oparciu o tak ustaloną podstawę faktyczną rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy dokonał następującej oceny prawnej roszczeń strony powodowej.

Sąd Okręgowy uznał powództwo z uzasadnione co do żądania należności głównej i częściowo w odniesieniu do odsetek ustawowych za opóźnienie.

W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy wyjaśnił, że stan faktyczny w rozpoznawanej sprawie został ustalony na podstawie dowodów z dokumentów, które nie budziły wątpliwości ani Sądu, ani żadnej ze stron co do ich autentyczności czy też mocy dowodowej.

Rozbieżności pomiędzy stronami dotyczyły, co najwyżej oceny prawnej zdarzeń, które dokumenty te obrazowały.

Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości albo biegłego rewidenta na fakt braku podstaw do złożenia przez (...) sp. z o.o. wniosku o upadłość w okresie wykonywania funkcji członka zarządu przez pozwanego. Na rozprawie w dniu 23 listopada 2023 roku Sąd I instancji pominął ten dowód na podstawie art. 235 ( 2) § 1 pkt 3 k.p.c. Jak zauważył strona pozwana wbrew ciążącemu na niej obowiązkowi dowodowemu nie naprowadziła żadnych dowodów na okoliczność sytuacji majątkowej spółki w omawianym okresie. Biegły nie dysponowałby zatem żadnym materiałem do dokonania ustaleń, co oznacza, że dowód ten byłby nieprzydatny do wykazania danego faktu.

W kontekście żądania przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na dwie okoliczności, a mianowicie, że pozwany aktualnie pełni funkcję członka zarządu (...) spółki z o.o. i miał możliwość przedstawienia stosownych dokumentów dotyczących sytuacji finansowej tej spółki dla wykazania okoliczności egzoneracyjnych przewidzianych treścią art. 299 k.s.h., ewentualnie mógł sformułować precyzyjny wniosek o zobowiązanie Spółki (...) do złożenia tych dokumentów, tak aby mogły stanowić podstawę ewentualnych analiz stanowiących podstawę formułowanych przez biegłego wniosków. Taka inicjatywa nie została podjęta przez J. Ż. (1).

Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 458 ( 11) k.p.c. okoliczności wpływające na uprawnienie strony w zakresie danego stosunku prawnego (tu – odpowiedzialności pozwanego na zasadzie art. 299 § 1 k.s.h.) mogą być wykazywane tylko dokumentem, o którym mowa w art. 77 ( 3) k.c. Zdaniem Sądu I instancji oczywistym jest, że w przedmiotowej sprawie nie zachodzi wyjątek nieprzedstawienia dokumentu z przyczyn niezależnych od strony, bowiem nic nie stało pozwanemu na przeszkodzie do przedstawienia stosownych ksiąg i innych dokumentów spółki, ewentualnie złożenie wniosku o zobowiązanie do ich przedstawiania (...) spółkę z o.o., w której – jak sam twierdzi – jest ponownie prezesem.

Na tej samej podstawie prawnej Sąd Okręgowy pominął wniosek pozwanego

o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z jego przesłuchania na fakt: braku podstaw do złożenia przez spółkę wniosku o upadłość, wypłacalności i posiadania przez spółkę w okresie wykonywania przez pozwanego funkcji członka zarządu, aktualnej sytuacji spółki, przyczyn popadnięcia w kłopoty finansowe przez Spółkę (...), czy daty objęcia mandatu prezesa zarządu oraz okresów jego sprawowania. Dodatkowo Sąd Okręgowy wyjaśnił, że dowód z przesłuchania strony jest z mocy art. 299 k.p.c. dowodem o charakterze subsydiarnym, powoływanym wówczas, gdy nie można poczynić ustaleń na podstawie pozostałego materiału dowodowego, z uwzględnieniem obciążającego strony ciężaru dowodu. Innymi słowy, strona nie może uchybiać ciążącym na nim obowiązkom dowodowym przez odwołanie się do możliwości przeprowadzenia dowodu z jej zeznań. Sąd Okręgowy miał również na względzie uwarunkowania szczególne, takie jak przywoływany już art. 458 ( 11) k.p.c. Jak zauważył pozwany nie przywołał żadnej dokumentacji na okoliczność sytuacji spółki. Zdaniem sądu I instancji nie ma możliwości sanowania tego uchybienia przez dowód z jego zeznań.

Sąd Okręgowy kolejno wyjaśnił, że pozwany zaoferował natomiast Sądowi materiał dowodowy związany z okresem sprawowania przez niego mandatu członka zarządu (...) sp. z o.o. Materiał dowodowy w tej kwestii jawi się w ocenie sądu I instancji jako kompletny i nawet pomijając obostrzenia ustanawiane przez art. 299 k.p.c. i art. 458 ( 11) k.p.c. w ocenie Sądu Okręgowego zbytecznym byłoby odwoływanie się w tej mierze do zeznań powoda.

Przechodząc do wyjaśnienia merytorycznych podstaw wydanego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy przypomniał, że zgodnie z art. 299 § 1 k.s.h., jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Obowiązkiem wierzyciela jest wykazanie istnienia zobowiązania i bezskuteczności egzekucji. Wystarczające jest, aby wierzyciel, który nie wyegzekwował swojej należności wobec spółki, przedłożył tytuł egzekucyjny stwierdzający zobowiązanie spółki i udowodnił, że egzekucja wobec spółki okazała się bezskuteczna ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 25 sierpnia 2016 roku, sygn. akt V CSK 699/15). Zdaniem sądu I instancji powódka spełniła ciążący na niej obowiązek dowodowy, przedstawiając wydane przeciwko spółce (...) sp. z o.o. tytuły egzekucyjne stwierdzające jej zobowiązania względem niej oraz postanowienie komornika sądowego stwierdzające bezskuteczność egzekucji. Okoliczności te nie były zresztą kwestionowane przez pozwanego.

Sąd Okręgowy dalej wyjaśnił, że członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody (art. 299 § 1 k.s.h.).

Sąd Okręgowy wziął zatem pod uwagę, że pozwany opierał swoją linię obrony w pierwszej kolejności na wskazaniu, że w okresie gdy powstały zobowiązania powódki względem spółki nie był już członkiem jej zarządu, a ponadto na przyjęciu, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, ponieważ był przekonany, że spółce przysługuje roszczenie względem powódki z tytułu rozliczenia palet, przez co nie zachodziły podstawy do ogłoszenia upadłości spółki.

Rozważając pierwszą z kwestii Sąd Okręgowy wskazał, że w istocie odpowiedzialność związaną z bezskutecznością egzekucji określonego zobowiązania wobec spółki z ograniczoną odpowiedzialnością ponoszą na podstawie art. 299 k.s.h. osoby będące członkami jej zarządu lub likwidatorami w czasie istnienia tego zobowiązania ( por. uchwała Sądu Najwyższego z 28 lutego 2008 roku, sygn. akt III CZP 143/07).

Mając na uwadze, że najwcześniejszą datą wymagalności wskazaną w obu tytułach wykonawczych jest 17 października 2019 roku (wyrok - k. 20), mając na względzie terminarz płatności wskazany w umowie Sąd Okręgowy przyjął, że zobowiązania obrazowane tytułami egzekucyjnymi wydanymi przeciwko spółce powstały już po dniu 28 czerwca 2019 r., w którym pozwany upatruje ostatniego dnia sprawowania przez niego mandatu członka jej zarządu.

Zdaniem Sądu I instancji stanowisko pozwanego jest jednak błędne.

Jak zauważył Sąd Okręgowy aktualnie, zgodnie z art. 202 § 2 in fine k.s.h kadencję oblicza się co do zasady w pełnych latach obrotowych. Nie uszło uwadze Sądu Okręgowego, że uregulowanie to wprowadzono do Kodeksu przez art. 1 pkt 5 ustawy z dnia 9 lutego 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw, który wszedł w życie 13 października 2022 r. Zdaniem Sądu I instancji nie oznacza to jednak, aby względy wykładni historycznej powodowały, by do zdarzeń zaistniałych przed nowelizacją należało stosować metodykę obliczania długości trwania mandatu członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością zaproponowaną przez pozwanego. Jak zauważył Sąd Okręgowy wcześniej problem rozumienia pojęcia „ostatniego roku kalendarzowego” z art. 202 § 1 i 2 k.s.h. był przedmiotem rozlicznych sporów w doktrynie i orzecznictwie. Zdaniem Sądu I instancji przekonujące rozstrzygnięcie tego zagadnienia zostało jednak przedstawione w uchwale Sądu Najwyższego z 24 listopada 2016 r. ( sygn. akt III CZP 72/16), gdzie na kanwie analogicznego problemu kadencji członka rady nadzorczej spółki akcyjnej (art. 369 § 4 k.s.h. w zw. z art. 386 § 2 k.s.h.) wyjaśniono, że przepisy te (co należy odnieść również do art. 202 § 2 k.s.h. w ówczesnym brzmieniu, na które powołuje się pozwany) mają na celu określenie chwili wygaśnięcia mandatu w sytuacji, w której nie doszło do tego przed odbyciem walnego zgromadzenia zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za ostatni pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka rady nadzorczej z ustawowo przewidzianych przyczyn. Takie znaczenie ma zwrot "najpóźniej", skoro sprawowanie mandatu nie może zakończyć się z innych powodów, jak też przed upływem kadencji. Wyjaśniono dalej, że wyrażenie "ostatni pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka rady nadzorczej" należy odnosić do ostatniego roku obrotowego, który rozpoczął się w czasie trwania kadencji, na jaką członek ten został powołany. Podkreślono również, że interpretowany przepis nie łączy wygaśnięcia możliwości sprawowania funkcji z upływem kadencji, do czego z reguły dochodzi przed tym wygaśnięciem. Wyraźnie zostało zaznaczone, że pojęcia "kadencja" i "mandat" nie mogą być utożsamiane. Sąd Najwyższy wskazał, że do takich samych rezultatów prowadzi wykładnia celowościowa i funkcjonalna. Celem regulacji jest zapewnienie spółce przeprowadzenia weryfikacji prawidłowości wypełnienia obowiązków przez powołanych członków oraz ciągłości wykonywania zadań przez jej organy, jak też zapewnienia powołanym członkom możliwości pełnienia funkcji w toku całej kadencji (w niniejszej sprawie analogicznie – sprawowania obowiązków przez członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością). Funkcjonalność przyjętego rozwiązania spełnia założenia związane z organizacją działalności spółki, dochodzi zatem do dłuższego sprawowania funkcji przez członka rady nadzorczej (analogicznie członka zarządu) niż czas trwania kadencji, a podstawą tego uprawnienia jest stosunek członkostwa, który został nawiązany przez powołanie, ponieważ nie doszło do jego wygaśnięcia.

Zdaniem Sądu Okręgowego prowadzi to do wniosku, że mandat pozwanego wygasł dopiero z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za rok 2019, albowiem to był, w powyższym rozumieniu, ostatni pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu spółki. Miało to miejsce w roku 2023, skoro sprawozdanie finansowe za rok 2019 zostało złożone dopiero w lutym 2023 roku. Zdaniem sądu I instancji oznacza to, że w momencie powstania zobowiązania pozwany był członkiem zarządu spółki.

Na marginesie Sąd Okręgowy dodał, że pomimo rzekomego wygaśnięcia mandatu w czerwcu 2019 r. okoliczność ta nigdy nie została zgłoszona do Krajowego Rejestru Sądowego, choć byłoby to przecież w najlepszym interesie pozwanego.

Kolejno Sąd Okręgowy wskazał, że prowadzenie przez J. Ż. (1) spraw Spółki (...) w dalszym ciągu, w tym także w okresie, w którym bezsprzecznie istniały już niezaspokojone zobowiązania wobec powódki, nie ma znaczenia dla oceny roszczenia z art. 299 § 1 k.s.h., świadczy jednak o tym, że stanowisko pozwanego o wygaśnięciu jego mandatu podnoszone jest jedynie instrumentalnie.

Sąd Okręgowy wziął również pod uwagę to, że pozwany wskazywał, że ponownie został powołany na członka zarządu Spółki (...) w 2023 r. (choć nie wskazał na żaden akt jego ponownego powołania, które zgodnie z jego stanowiskiem powinno nastąpić). Zdaniem sądu I instancji pozwany w ten sposób sam przyznał niejako swoją odpowiedzialność biorąc pod uwagę, że należność powódki wciąż istnieje i pozostaje niezaspokojona.

W ocenie sądu I instancji nie może przy tym przejść do porządku dziennego nad niezgłoszeniem wniosku o ogłoszenie upadłości powołując się na sytuację finansową spółki, skoro nie jest ona przesłanką do niezłożenia wniosku, a co najwyżej do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości, co jednak już nie ma znaczenia dla sprawy, skoro ustawodawca wiąże odpowiedzialność, w reżimie art. 299 k.s.h., wyłącznie z brakiem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że dla rozpoznawanej sprawy nie miało znaczenia, że argumentacja pozwanego została uznana w postępowaniu przymuszającym prowadzonym przez Sąd Rejonowy w Zielonej Górze. Jak zauważył Sąd rozpoznający niniejszą sprawę jest związany jedynie sentencją orzeczenia tamtego Sądu, a więc umorzeniem skierowanego wobec pozwanego postępowania. Zdaniem Sądu Okręgowego nie oznacza to jednak, aby był obowiązany przyjmować jego stanowisko prawne.

Zdaniem Sądu Okręgowego brak jest podstaw do przyjęcia, żeby w okresie sprawowania przez pozwanego funkcji prezesa zarządu nie było podstaw do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, ponieważ mógł pozostawać w usprawiedliwionym przekonaniu, że Spółce (...) przysługuje wobec powódki wierzytelność z tytułu niezwróconych (nierozliczonych) palet. Jak zauważył ani z umowy ani z innych przedstawionych dokumentów nie wynika, aby tej Spółce rzeczywiście przysługiwała jakakolwiek wierzytelność z tego tytułu. Mając na uwadze, że sprawa była rozpoznawana na gruncie przepisów o postępowaniu gospodarczym (pozwany nie zgłosił wniosku o rozpoznanie sprawy z pominięciem tych przepisów), Sąd Okręgowy dodatkowo podkreślił, że obowiązek wykazania istnienia wierzytelności z tego tytułu podlegał regułom przewidzianym art. 458 ( 11 )k.p.c. Skoro pozwany powoływał się na takie okoliczności, to stosownie do zasady rozkładu ciężaru dowodzenia w postępowaniu cywilnym (art. 6 k.c.), powinien był je udowodnić. W związku z tym, że powoływał się w uzasadnieniu stanowiska na oświadczenia woli i wiedzy powinien był to uczynić dowodem z dokumentów w rozumieniu art. 77 ( 3) k.c.

Sąd Okręgowy zwrócił zatem uwagę, że w analizowanym przypadku wiadomo jedynie, że palety były ewidencjonowane. W ocenie sądu I instancji na tej podstawie nie można wyprowadzić ani wniosku, że istniały wierzytelności Spółki (...) z tytułu zwrotu palet ani, żeby istnienie tych potencjalnych wierzytelności (w wysokości niższej od sumy wierzytelności powódki względem (...)) mogły wskazywać na dobrą kondycję finansową Spółki (...) i w konsekwencji świadczyć o braku podstaw do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Sąd Okręgowy na zakończenie ponownie podkreślił, że poza wszystkimi wyżej przywołanymi okolicznościami dyskredytującymi stanowisko pozwanego, że stosownie do jego oświadczenia aktualnie pełni on funkcję prezesa zarządu Spółki (...). Tymczasem nadal istnieją zobowiązania stwierdzone tytułami wykonawczymi załączonymi do pozwu i występuje stan bezskuteczności egzekucji wobec zarządzanej przez niego Spółki. Aktualne zatem pozostają przesłanki odpowiedzialności na podstawie art. 299 § 1 k.s.h. Tymczasem nie została wykazana żadna okoliczność, w sposób wymagany przepisami regulującymi postępowanie w sprawach gospodarczych, wyczerpująca przesłanki zwolnienia się z odpowiedzialności przewidzianej przywołanym przepisem. W szczególności nie podlegało miarodajnej weryfikacji procesowej, z uwagi na brak stosownej inicjatywy dowodowej, twierdzenie (k. 55), że „aktualnie złożenie wniosku o upadłość nie jest możliwe z uwagi na brak środków do przeprowadzenia tego postępowania”.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy w pkt I. wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 120.407,91 zł, na którą składały się należności wyszczególnione w pozwie.

Powództwo podlegało natomiast częściowemu oddaleniu w zakresie żądania odsetek. Sąd uznał, że ponieważ powódka nie wykazała, aby przed wytoczeniem powództwa w elektronicznym postępowaniu upominawczym wzywała pozwanego do zapłaty, za datę wezwania go do zapłaty należy uznać dzień odebrania przez pozwanego odpisu pozwu wraz z nakazem zapłaty, a więc 10 marca 2023 r. (k. 27). Uwzględniając rozsądny 7-dniowy termin na spełnienie zobowiązania, Sąd Okręgowy uznał, że pozwany popadł w opóźnienie z dniem następnym po upływie tego terminu. W konsekwencji uznał, że powódce należą się od pozwanego odsetki ustawowe za opóźnienie, począwszy od dnia 18 marca 2023 r. Żądanie zasądzenia odsetek za okres poprzedzający tą datę podlegało oddaleniu (pkt II. wyroku).

Kierując się wyrażoną w kodeksie postępowania cywilnego, w zakresie kosztów procesu, zasadą odpowiedzialności za jego wynik oraz mając na uwadze, że powódka w całości utrzymała się ze swoim stanowiskiem, na podstawie art. 98 § 1 i 3 tegoż Kodeksu, Sąd Okręgowy zasądził na jej rzecz te koszty od przeciwnika procesowego.

Zgodnie z art. 505 37 § 2 k.p.c. Sąd Okręgowy uwzględnił w nich również koszty poniesione przez powódkę w postępowaniu upominawczym, na które złożyły się opłata od pozwu w wysokości 1.506 zł. Sąd nie miał wątpliwości, że powódka, pomimo odmiennego określenia odsetek, będących wszakże należnością uboczną, dochodziła zarówno w elektronicznym postępowaniu upominawczym, jak i w przedmiotowym postępowaniu tego samego roszczenia. Zachowany został również przez powódkę wskazany w ww. przepisie termin na wytoczenie powództwa po umorzeniu elektronicznego postępowania upominawczego.

Koszty powódki stanowiły: opłata od pozwu w wysokości 6.021 zł (w tym opłata wniesiona w elektronicznym postępowaniu upominawczym), opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł, koszty zastępstwa procesowego 5.400 zł ustalone zgodnie z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.).

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiodła strona pozwana zaskarżając wyrok w części, tj. co do pkt I i III oraz zarzucając mu błędy w ustaleniach faktycznych oraz naruszenie przepisów prawa procesowego i prawa materialnego:

1. art. 202 § 2 k.s..h. poprzez uznanie, że mandat do pełnienia przez J. Ż. (1) funkcji prezesa zarządu spółki (...) sp. z o.o. nie wygasł w dniu 28.06.2019 r., który był dniem odbycia ostatniego zgromadzenia wspólników Spółki, na którym J. Ż. (1) nie został powołany na kolejną kadencję,

2. art. 299 §1 k.s.h. w zw. z 202 §2 k.s.h., poprzez uznanie, że odpowiedzialność za długi spółki, w myśl art. 299 §1 k.s.h. ponosić może także były członek zarządu spółki, którego mandat nie obowiązywał w dacie powstania długu albo dacie jego wymagalności za którego odpowiedzialność miał ponosić subsydiarnie;

3. art. 233 §1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, która to ocena została przeprowadzona niezgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a sprowadzała się do ustalenia, że:

i. J. Ż. (1) po wygaśnięciu mandatu członka zarządu nie pełnił żadnej funkcji w spółce (...) sp. z o.o., podczas, gdy pozostawał formalnie jej pracownikiem i mógł ją reprezentować na podstawie zawartej umowy o pracę,

ii. z materiału dowodowego wynika to, że pozwany pełnił mandat członka zarządu w momencie, w którym (...) sp. z o.o. powinien był złożyć wniosek o upadłość;

4. art. 365 § 1 k.p.c. poprzez uznanie, że Sąd nie jest związany prawomocnym rozstrzygnięciem innego Sądu (Sądu Rejonowego w Zielonej Górze), z którego wprost wynika, że J. Ż. (1) w okresie, w którym powstał pierwotny dług spółki (...) sp. z o.o. nie pozostawał jej prezesem, ani członkiem zarząd, zatem nie spełnione zostały przesłanki jego odpowiedzialności z art. 299 § k.s.h.

Mając powyższe zarzuty na uwadze pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na rzecz pozwanego od powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego realizowanego przez adwokata, wedle norm i stawek prawem przepisanych - powiększonych o koszt uiszczenia opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł - z uwzględnieniem odsetek od tych kosztów w przypadku ich nieterminowej zapłaty. Nadto wniósł o zasądzenie na rzecz pozwanego od powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego realizowanego przez adwokata, wedle norm i stawem prawem przepisanych - z uwzględnieniem odsetek od tych kosztów w przypadku ich nieterminowej zapłaty.

Z daleko posuniętej ostrożności procesowej na zasadzie art. art. 381 k.p.c. w zw. z art. 368 §12 k.p.c. pozwany wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z następujących dokumentów: informacji z dnia 25.07.2003 r., powierzenia stanowiska z dnia 30.01.1998 r., powierzenia stanowiska z dnia 01.12.1998 r. - łącznie na fakt: pozostawania przez J. Ż. (1) w stosunku pracy z (...) sp. z o.o., możliwości składania przez J. Ż. (1) jako pracownika spółki (...) sp. z o.o. oświadczeń woli i podejmowania działań za pracodawcę.

W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. Powódka podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko, natomiast w odniesieniu do nowych dokumentów podniosła, że pochodzą one sprzed 20 lat, tym samym skorzystanie przez pozwanego z dobrodziejstwa procesowego określonego w art. 381 k.p.c. jest nie do zaakceptowania

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:

Pozwany wywiódł apelację zaskarżając wyrok Sądu Okręgowego w punktach I i III (co pełnomocnik pozwanego sprostował na rozprawie wyjaśniając, że na skutek omyłki pisarskiej w apelacji wskazano, że zaskarżony został punkt II i III, jednakże z uzasadnienia apelacji, jak również z podanej wartości przedmiotu zaskarżenia wynika, iż w istocie pozwany skarży punkt I wyroku uwzględniający powództwo oraz punkt III dotyczący kosztów postępowania).

***

Apelacja okazała się nieuzasadniona.

Zgodnie z art. 382 k.p.c. Sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Z kolei zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania.

Z przytoczonych regulacji wynika, że Sąd rozpoznający apelację orzeka na podstawie materiału zgromadzonego zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji, natomiast postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy, co oznacza, że wyrok Sądu drugiej instancji opiera się na jego własnych ustaleniach faktycznych i prawnych. Postępowanie apelacyjne jest kontynuacją postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Przyjęta przez kodeks postępowania cywilnego konstrukcja apelacji opiera się na idei apelacji pełnej. Zakreślone w drugiej instancji ramy postępowania obligują sąd do ponownego rozpoznania sprawy, a nie tylko do zbadania stanowisk stron zgłoszonych w apelacji [zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 21 sierpnia 2003 r., III CKN 392/01]. Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania [zob. uchwała Sądu Najwyższego (7) z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07].

***

Sąd Apelacyjny w sprawie niniejszej przyjmuje za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.), oparte o zgromadzony w postępowaniu przed Sądem I instancji materiał dowodowy, który został przez Sąd ten prawidłowo zebrany oraz oceniony.

Sąd Apelacyjny na rozprawie pominął jako spóźnione powołane przez pozwanego w apelacji dowody, złożone dla wykazania faktu, że pozwany w latach 2019 - 2023 pozostawał w stosunku pracy ze spółką „(...)”. Zaznaczyć wszakże trzeba, że fakt ten – niekwestionowany przez stronę powodową – pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia, co wyjaśniono w dalszej części rozważań

Ustalenia Sądu Okręgowego należało uzupełnić o fakty ustalone w oparciu o załączoną do akt sprawy informację odpowiadającą odpisowi pełnemu z Rejestru Przedsiębiorców KRS „(...)” sp. z o.o. oraz o listę wspólników i listę obecności, fakty te pozostają bowiem istotne przy ocenie argumentów podnoszonych w apelacji pozwanego.

Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił, że:

„(...)” spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. jest zarejestrowana w Krajowym Rejestrze (...) pod numerem KRS: (...). Spółka została zarejestrowana z 7 sierpnia 2003 r.

Kapitał zakładowy spółki w dacie jej rejestracji wynosił 50.000 zł, 29 grudnia 2004 r. do KRS wpisano, że wynosi on 578.500 zł, w tej dacie wpisano również wartość udziałów objętych za aport.

19 marca 2014 r. jako wspólnik posiadający 1091 udziałów o łącznej wartości 545.500 zł wpisany został J. Ż. (1).

Liczba udziałów J. Ż. (1) zwiększyła się dwukrotnie.

29 września 2014 r. posiadał już 1124 udziałów, zaś 10 stycznia 2019 r. - 1157 udziałów o łącznej wartości 578.500 zł.

Dowód: informacja odpowiadająca odpisowi pełnemu z KRS – k. 16-18

Na zgromadzeniu wspólników 28 czerwca 2019 r. sporządzona została lista wspólników, zgodnie z którą J. Ż. (1) posiada 1157 udziałów o łącznej wartości 578.500 zł, natomiast S. K. 34 udziały o wartości 17.000 zł.

Na zgromadzeniu 28 czerwca 2019 r. stawił się jedynie wspólnik J. Ż. (1).

Dowód: lista wspólników – k. 68

lista obecności na zgromadzeniu 28 czerwca 2019 r. – k. 69

***

W apelacji skarżący zarzucił naruszenie przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa procesowego w zakresie oceny dowodów, w szczególności wskazywał na uchybienie art. 233 § 1 k.p.c.

Mając na względzie konstrukcję wniesionego środka odwoławczego w pierwszej kolejności należało się odnieść do tej części argumentacji pozwanego, w której wskazywał on na uchybienia o charakterze formalnym w zakresie oceny dowodów.

W kontekście podniesionego przez pozwanego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. zaakcentować przede wszystkim należy, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym tego rodzaju zarzut może być uznany za zasadny jedynie w przypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, jako dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd odwoławczy przeprowadza bowiem kontrolę legalność oceny dowodów dokonanej przez sąd pierwszej instancji, czyli bada, czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów jest natomiast jednym z elementów kompetencji jurysdykcyjnych (władzy orzeczniczej) sądu i wyrazem stosowania prawa procesowego. Jeżeli więc po weryfikacji całokształtu materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami wiedzy oraz doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza art. 233 § 1 k.p.c. i musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wysnuć spójne logicznie wnioski odmienne. W związku z tym dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia normy art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza samo twierdzenie strony skarżącej o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który jej zdaniem odpowiada rzeczywistości (przedstawienie przez apelującego własnej, odmiennej od sądowej, oceny materiału procesowego i poszczególnych dowodów). Skuteczny zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów musi bowiem prowadzić do podważenia podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyrok Sądu Najwyższego z 15 kwietnia 2004, IV CK 274/03). Konieczne jest przy tym wskazanie przez skarżącego konkretnych przyczyn dyskwalifikujących wywody sądu pierwszej instancji w tym zakresie. W szczególności strona apelująca powinna podać, jakie kryteria oceny naruszył sąd w analizie materiału dowodowego, uznając brak wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych dowodów lub niesłusznie im ją przyznając [zob: uzasadnienia orzeczeń Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001, IV CKN 970/00; z 12 kwietnia 2001, II CKN 588/99; z 10 stycznia 2002, II CKN 572/99]. Jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się zaś: zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji, polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Spójność ta będzie naruszona w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów.

Skarżący w sprawie niniejszej nie przedstawia w uzasadnieniu apelacji argumentów odnoszących się do opisanego wzorca oceny materiału procesowego. Argumentacja skarżącego w istocie nie odnosi się nawet do ustaleń stanowiących podstawę faktyczną rozstrzygnięcia (zawartych w redakcyjnie wyodrębnionej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku), lecz zdaje się odwoływać do argumentacji zawartej w ramach rozważań i ocen prawnych Sądu Okręgowego.

W tym miejscu wskazać zatem należy, że nie stanowi o naruszeniu omawianego przepisu dokonana przez Sąd orzekający ocena prawna, stanowiąca rozważanie, czy w ustalonym stanie faktycznym znajduje zastosowanie konkretna norma prawa materialnego. Kwestie te odnoszą się do zagadnień sui generis materialnoprawnych, gdyż dotyczą czynności realizowanych przez sąd w fazie subsumcji i winny być podnoszone w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego, nie zaś art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten ma bowiem na względzie ocenę dowodów, nie zaś ocenę jurydyczną określonych faktów.

Nie sposób zatem pominąć tego, że zgłoszone przez apelującego zarzuty wadliwej oceny dowodów i błędnych ustaleń faktycznych w znacznej części zmierzają do zarzucenia Sądowi I instancji naruszenia prawa materialnego, bowiem pozwany kwestionuje nie tyle ustalenia faktyczne dokonane w sprawie, co oceny i wnioski prawne wyciągnięte z poczynionych ustaleń, prowadzące do stwierdzenia, że pozwany jako członek zarządu spółki „(...)” sp. z o.o. na podstawie art. 299 k.s.h. ponosi odpowiedzialność za jej zobowiązania powstałe po dniu 28 czerwca 2019 r.

Zauważyć również trzeba, że wbrew zarzutom apelacji Sąd I instancji nie dokonał ustaleń faktycznych, zgodnie z którymi pozwany miałby nie pełnić żadnej funkcji w spółce „(...)” w okresie, kiedy pozwany - zgodnie z twierdzeniami przedstawionymi w apelacji - formalnie był jej pracownikiem i w ramach umowy o pracę reprezentował ją na zewnątrz. Jednocześnie był to okres, kiedy powstały przesłanki do zgłoszenia wniosku o upadłość spółki.

Z ustaleń oraz wniosków Sądu I instancji wynikają fakty zgoła przeciwne, Sąd ten uznał bowiem, że mandat pozwanego jako prezesa zarządu wygasł dopiero z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za rok 2019, a miało to miejsce w roku 2023. Tym samym Sąd Okręgowy ustalił, że przez cały objęty sporem okres pozwany pozostawał członkiem zarządu, co oczywiście nie pozostaje w sprzeczności z twierdzeniami pozwanego podniesionymi w apelacji, że w okresie tym był również pracownikiem spółki. Pełnienie funkcji prezesa zarządu spółki nie wyklucza bowiem pozostawania ze spółką w stosunku pracy, przeciwnie - taki model jest często stosowany w spółkach kapitałowych.

Argumentacja pozwanego przedstawiona w apelacji zdaje się natomiast zmierzać ku temu, że pozwany - pozostając pracownikiem spółki - mógł ją reprezentować na zewnątrz, tym samym nie był jednocześnie członkiem jej zarządu. Taki sposób rozumowania jest jednak chybiony. Z faktu związania pozwanego ze spółką stosunkiem pracy nie można bowiem domniemywać, że pracownik ten nie jest jednocześnie członkiem jej zarządu. Takie rozumowanie jest sprzeczne z logiką, stanowisko pozwanego nie wytrzymuje zatem krytyki.

Nieuzasadniony okazał się również kolejny zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. zarzut naruszenia art. 365 § 1 k.p.c., któremu Sąd Okręgowy miałby uchybić poprzez uznanie, że nie jest związany prawomocnym rozstrzygnięciem innego Sądu (Sądu Rejonowego w Zielonej Górze - Sądu Rejestrowego), z którego to rozstrzygnięcia wynika, że J. Ż. (1) w okresie, w którym powstał pierwotny dług spółki „(...)” sp. z o.o., nie pozostawał jej prezesem ani członkiem zarządu.

Postanowienie referendarza sądowego w Sądzie Rejonowym w Zielonej Górze z 11 lutego 2022 r, na które powołuje się pozwany, umarzało postępowanie przymuszające pozwanego do złożenia sprawozdań finansowych za rok 2019 i 2020.

Postanowienia umarzające postępowanie, skutkujące niemerytoryczną formułą zakończenia postępowania, mają charakter deklaratoryjny, nie korzystają z powagi rzeczy osądzonej, nie są przeszkodą do wystąpienia ponownie z żądaniem tej samej treści. Powaga rzeczy osądzonej zachodzi wówczas, gdy sąd wyrokiem rozstrzygnął sprawę merytorycznie [zob: uchwała SN z 24 listopada 1966 r., III CZP 91/66], z powagi tej korzystają także postanowienia wydane w postępowaniu nieprocesowym, orzekające co do istoty sprawy (art. 366 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c.). Podobnie jak postanowienie o umorzeniu postępowania również prawomocne postanowienie o odrzuceniu pozwu nie korzysta z powagi rzeczy osądzonej [zob: art. 366 i postanowienie SN z 18 sierpnia 1967 r., II CZ 68/67].

Co więcej, jak wskazał Sąd Okręgowy, Sąd rozpoznający sprawę jest związany jedynie sentencją orzeczenia innego Sądu, nie oznacza to jednak, aby był obowiązany przyjmować jego stanowisko prawne.

Zarzut naruszenia art. 365 § 1 k.p.c. nie może być więc uznany za uzasadniony.

Wbrew twierdzeniom pozwanego dowodem na faktyczne wygaśnięcie jego mandatu członka zarządu w 2019 roku nie jest zatem fakt, że Sąd Rejonowy w Zielonej Górze w 2022 roku po wezwaniu pozwanego do złożenia sprawozdań spółki za lata ubiegłe postanowieniem z 11 lutego 2022 r. umorzył postępowanie z uwagi na upływ kadencji jedynego członka zarządu. Do umorzenia postępowania doszło wyłącznie w związku z informacją uzyskaną od samego pozwanego, że jego mandat wygasł.

***

Przechodząc do oceny zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego przypomnieć należy, że powódka swoje roszczenie wywodziła z art. 299 §1 k.s.h., który stanowi, że jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.

W procesie opartym o art. 299 § 1 k.s.h. na wierzycielu spoczywa obowiązek wykazania łącznie dwóch przesłanek: istnienia wobec spółki wierzytelności, bezskuteczności egzekucji wobec spółki.

Obie te przesłanki powódka wykazała w niniejszym procesie, czego zresztą pozwany nie kwestionował w apelacji.

W apelacji pozwany podnosił przede wszystkim zarzuty oscylujące wokół art. 202 § 2 k.s.h. Akcentował bowiem, że w momencie, kiedy powstały zobowiązania spółki „(...)”, nie pełnił już funkcji prezesa zarządu tej spółki, gdyż jego mandat miałby wygasnąć 28 czerwca 2019 r.

Sąd Okręgowy przeprowadził kompletne rozważania dotyczące art. 202 § 2 k.s.h., zarówno w jego aktualnym brzmieniu, jak i w brzmieniu przed nowelizacją, w wyniku której do paragrafu 2 art. 202 k.s.h. dodano zdanie ostatnie o treści: „ Kadencję oblicza się w pełnych latach obrotowych, chyba że umowa spółki stanowi inaczej”.

Sąd Apelacyjny przyjmuje w tym zakresie za własne oceny Sądu pierwszej instancji (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.).

Jak wskazał Sąd Okręgowy pozwany argumentował, że zgodnie z umową spółki „(...)” kadencja członka zarządu trwa 3 lata. Na ostatnią trzyletnią kadencję pozwany został powołany 29 czerwca 2016 r. Kolejno uchwałą nr (...) podjętą na zwyczajnym zgromadzeniu wspólników 28 czerwca 2019 r., zatwierdzono sprawozdanie finansowe spółki za rok 2018. Na zgromadzeniu tym nie podjęto uchwały o powołaniu w skład zarządu spółki J. Ż. (1). Fakty te są niesporne, przy czym doprowadziły one Sąd Okręgowy do słusznego wniosku, że mandat pozwanego jako prezesa zarządu trwał nieprzerwanie do 2023 roku, kiedy to wg twierdzeń pozwanego ponownie został powołany do zarządu. Natomiast zdaniem pozwanego w tym stanie faktycznym zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 202 § 2 k.s.h. doszło do wygaśnięcia jego mandatu. Od daty ostatniego zgromadzenia wspólników w roku 2019 nie pozostawał on – jak sam twierdzi – członkiem zarządu spółki.

W obecnym brzmieniu art. 202 § 1 k.s.h. stanowi: Jeżeli umowa spółki nie stanowi inaczej, mandat członka zarządu wygasa z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu.

W § 2 tego przepisu wskazano natomiast: W przypadku powołania członka zarządu na okres dłuższy niż rok, mandat członka zarządu wygasa z dniem odbycia zgromadzenia wspólników, zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za ostatni pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. Kadencję oblicza się w pełnych latach obrotowych, chyba że umowa spółki stanowi inaczej.

Jak wskazał Sąd Okręgowy zdanie ostatnie § 2 wprowadzono ustawą z 9 lutego 2022 r. o zmianie ustawy Kodeks spółek handlowych, która weszła w życie 13 października 2022 r.

Sąd Okręgowy oceniał jednak mandat pozwanego jako prezesa zarządu w latach 2019 – 2023 w świetle wykładni historycznej, przytaczając poglądy orzecznictwa i doktryny wyrażane przed omówioną wyżej nowelizacją.

Uzupełniająco wskazać trzeba, że celem zmiany art. 202 § 2 k.s.h. było rozstrzygnięcie sporu pomiędzy występującymi w praktyce i doktrynie dwiema koncepcjami obliczania momentu wygaśnięcia mandatu w związku z upływem kadencji, jak również ujednolicenie sposobu obliczania wygaśnięcia mandatu, biorąc pod uwagę odmienne uregulowanie zamieszczone w przepisach o prostej spółce akcyjnej. Wygaśnięcie mandatu członka organu spółki kapitałowej stanowiło bowiem przedmiot licznych wypowiedzi przedstawicieli doktryny, wśród których występowały zasadniczo dwie różne koncepcje: koncepcja prolongacyjna i koncepcja redukcyjna [zob: A. Szumański, R.L. Kwaśnicki, F. Ostrowski (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz do zmian (tzw. prawo holdingowe), Warszawa 2022].

Pierwsza koncepcja, tzw. koncepcja prolongacyjna, zakładała że kadencję obliczać należy według pełnych lat obrotowych, co powoduje, że okres pełnienia funkcji realnie wydłuża się o czas od rozpoczęcia powołania w roku poprzedzającym pierwszy pełny rok obrotowy, do czasu odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie za ostatni pełny rok obrotowy. Pierwszą ze wspomnianych koncepcji, czyli koncepcję prolongacyjną, przyjął SN w uchwale z 24.11.2016 r. (III CZP 72/16, Biul. SN 2016, Nr 11, poz. 6), gdzie zaprezentował stanowisko, zgodnie z którym ostatni pełny rok obrotowy, w rozumieniu przepisu art. 369 § 4 w zw. z art. 386 § 2 k.s.h., jest to ostatni rok obrotowy, który rozpoczął się w czasie trwania kadencji członka rady nadzorczej spółki akcyjnej (zob. także P. Pinior, Wygaśnięcie mandatu, s. 13–14).

Zgodnie z drugą koncepcją, tzw. koncepcją redukcyjną, okres kadencji jest liczony w latach od dnia powołania, przy czym ostatni rok urzędowania członka zarządu musi być pełnym rokiem obrotowym (szerzej na temat reprezentantów obu wspomnianych koncepcji zob. P. Pinior, Upływ kadencji, s. 10). Druga z omawianych koncepcji miała dwie zasadnicze wady. Po pierwsze, różnicowała sposób obliczania momentu wygaśnięcia mandatu w związku z upływem kadencji dla kadencji rocznej i kadencji kilkuletniej, co w efekcie prowadziło do sytuacji, że kadencja 2-letnia pokrywała się z kadencją roczną. Po drugie, powodowała dalsze rozbieżności w zakresie obliczania momentu wygaśnięcia mandatu w sytuacjach powołania członka organu po odbyciu zwyczajnego zgromadzenia wspólników.

W orzecznictwie i doktrynie dominowała koncepcja prolongacyjna, do której przychylił się Sąd Okręgowy i którą podziela również Sąd Apelacyjny.

W myśl art. 202 § 2 k.s.h. istniały zatem podstawy do przyjęcia, że mandat pozwanego wygasł z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za trzeci pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu, tak jak to przyjął Sąd Okręgowy. Oznacza to, że pozwany nie może skutecznie zanegować swojej odpowiedzialności opartej o art. 299 § 1 k.s.h. za zobowiązania spółki „(...)”, które powstały w latach 2019 – 2023.

Niezależnie od tego Sąd Apelacyjny wskazuje na ustalone w sprawie niniejszej fakty, które z jednej strony wskazują na to, że wprawdzie umowa spółki przewiduje trzyletnią kadencję członków zarządu, na którą pozwany został powołany uchwałą z 29 czerwca 2016 r., zaś na zgromadzeniu z 28 czerwca 2019 r. zatwierdzono sprawozdanie finansowe spółki za rok 2018 r. i nie podjęto uchwały o powołaniu pozwanego do zarządu nad kolejną kadencję, z drugiej zaś strony nie sposób pominąć, że pozwany w 2019 r. był większościowym wspólnikiem spółki (większościowy pakiet udziałów nabył w 2014 roku), zaś prezesem zarządu spółki pozostawał od początku jej istnienia, przy czym czynności przypisane prezesowi zarządu wykonywał również po zgromadzeniu z 28 czerwca 2019 r. Dodać trzeba, że na zgromadzeniu wspólników 28 czerwca 2019 r. stawił się pozwany jako wspólnik większościowy (1157 udziałów), nie stawił się natomiast wspólnik S. K. (17 udziałów), z którym pozwany - jak wyjaśnił na rozprawie jego pełnomocnik - utracił kontakt.

Po roku 2019 – jak zauważył Sąd Okręgowy – pozwany zamiennie podpisywał pisma jako prezes zarządu spółki „(...)” J. Ż. (1) (por. korespondencja mailowa z października 2019 r. i z grudnia 2019 r., k. 96-97 oraz pismo kierowane do radcy prawnego powódki z czerwca 2020 r., k. 99) oraz jako mgr inż. J. Ż. (1) (por. wypowiedzenie umowy handlowej z lutego 2020 r., k. 98).

W ocenie Sądu Apelacyjnego w analizowanym przypadku niesporne okoliczności faktyczne jednoznacznie wskazują na dorozumianą wolę wspólników (tj. wspólnika większościowego J. Ż. (1)) utrzymywania składu zarządu w jego pierwotnym składzie. Na zgromadzeniu wspólników w 2019 roku, kiedy zatwierdzono sprawozdanie spółki „(...)” za rok obrotowy 2018 roku, nie powołano nowego prezesa zarządu. Jednak pomimo akcentowanego przez pozwanego - z powołaniem się na art. 202 § 2 k.s.h. - wygaśnięcia mandatu pozwanego w czerwcu 2019 r. nie zostało to nigdy zgłoszone do Krajowego Rejestru Sądowego, w którym pozwany cały czas figurował jako prezes zarządu spółki. W kolejnych latach sprawami spółki nadal zajmował się pozwany, który jednocześnie był wspólnikiem tej spółki posiadającym większość udziałów. Co istotne większość udziałów jakimi dysponuje pozwany wskazuje na to, że faktycznie jedyną osobą decyzyjną w spółce „(...)” jest właśnie pozwany.

Na rozprawie apelacyjnej 21 stycznia 2025 r. pełnomocnik pozwanego przyznał nadto, że drugi wspólnik S. K. jest nieuchwytny, pozwany utracił z nim kontakt, co również wskazuje na to, że jedyną osobą zajmującą się sprawami spółki był pozwany. Sąd Apelacyjny wziął również pod uwagę to, że pozwany wskazywał, że ponownie został powołany na członka zarządu spółki (...) w 2023 r., choć nie wskazał na żaden akt jego ponownego powołania, które zgodnie z jego stanowiskiem nastąpiło w 2023 roku.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, że sam brak dowodu na to, aby istniały w formie pisemnej uchwały o odnowieniu członkom zarządu mandatu na kolejne kadencje (o powołaniu na kolejne kadencje), nie stoi na przeszkodzie ocenie, że byli oni powoływani w formie uchwał podejmowanych per facta concludentia [zob: wyrok Sądu Najwyższego z 4 marca 2015 r. IV CSK 340/14]. W wyroku tym Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że przepisy Kodeksu spółek handlowych nie sprzeciwiają się takiej konstrukcji prawnej - powołania członka zarządu w formie uchwał podejmowanych per facta concludentia - w szczególności gdy chodzi o dochowanie określonej formy czynności prawnej. Jak zauważył Sąd Najwyższy w judykaturze podkreślono, że choć uchwały walnego zgromadzenia wspólników spółki z o.o. powinny mieć formę pisemną, to wymóg ten nie stanowi warunku ich ważności [zob: wyrok Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2004 r., IV CK 686/04, OSNC 2006, nr 3, poz. 55].

Całokształt ustalonych w sprawie niniejszej faktów przemawia za tym, że wolą dorozumianą wspólników po zgromadzeniu z 28 czerwca 2019 r. było utrzymywanie zarządu w takim samym składzie, jak dotychczas, czynności przypisane do tej funkcji pełnił bowiem niezmiennie pozwany J. Ż. (1). Powyższego nie zmienia podnoszony w apelacji fakt, że pozwany pozostawał jednocześnie ze spółką stosunku pracy. Zatrudnienie w ramach umowy o pracę oraz funkcja prezesa zarządu spółki nie wykluczają się wzajemnie.

Ustalone w sprawie fakty wskazują więc, że pozwany faktycznie pełnił funkcję prezesa zarządu spółki nieprzerwanie od początku jej istnienia do zamknięcia rozprawy w sprawie niniejszej, mimo braku formalnego powołania go do zarządu na zgromadzeniu z 28 czerwca 2019 r.

Odmienne twierdzenia pozwanego, co do wygaśnięcia jego mandatu, prezentowane były jedynie w postępowaniach sądowych, w których stanowiły przyjętą przez pozwanego linię obrony. Dotyczy to oświadczenia pozwanego złożonego w ramach postępowania prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Zielonej Górze (sąd rejestrowy) w przedmiocie wezwania do złożenia sprawozdań finansowych spółki, jak również stanowiska pozwanego zajmowanego w niniejszym procesie o zapłatę, w którym powódka opiera swoje roszczenia wobec pozwanego o art. 299 § 1 k.s.h. Prowadzenie przez pozwanego spraw spółki „(...)” dalej po 2019 roku świadczy o tym, że aktualne stanowisko pozwanego o formalnym wygaśnięciu jego mandatu i zajmowaniu się sprawami spółki wyłącznie jako jej pracownik podnoszone jest jedynie instrumentalnie, celem uniknięcia odpowiedzialności za jej zobowiązania powstałe w czasie, kiedy pozwany nadal zajmował się jej wszystkimi sprawami.

Wskazać zatem należy, że w tej sytuacji pozwany jako prezes zarządu spółki „(...)” mógłby uwolnić się od odpowiedzialności za jej zobowiązania wyłącznie poprzez wykazanie w procesie jednej z przesłanek egzoneracyjnych, do których należą:

zgłoszenie we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki lub o wszczęcie postępowania układowego;

brak swojej winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości lub postępowania układowego;

brak poniesienia przez wierzyciela szkody pomimo braku zgłoszenia wniosku o upadłość lub postępowania układowego.

Ciężar wykazania przesłanki egzoneracyjnej spoczywa na członku zarządu – zgodnie z art. 6 k.c. i art. 299 § 2 k.s.h.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego pozwany nie zaoferował żadnych dowodów dla wykazania po jego stronie braku odpowiedzialności za zobowiązania spółki „(...)”. Poza sporem pozostawało, że pozwany nie zgłosił wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Nie przedstawiono również żadnych dowodów wskazujących na ewentualny brak winy pozwanego w braku zgłoszenia wniosku o upadłość spółki. Sam pozwany w odpowiedzi na pozew przyznał, że doszło do pogorszenia się sytuacji finansowej spółki, przy czym argumentował jedynie, że miało to miejsce już po wygaśnięciu jego mandatu.

Z powyższego wynika, że pozwany miał pełną świadomość niekorzystnej kondycji finansowej zarządzanej spółki, mimo tego nie podjął żadnych kroków zmierzających do zgłoszenia wniosku o upadłość.

W tym miejscu wskazać należy, że za brak winy na gruncie Prawa Upadłościowego nie można uznać oczekiwania członka zarządu na poprawę sytuacji spółki, bowiem w każdym przypadku zaistnienia podstawy upadłości członek zarządu jest obowiązany zgłosić stosowny wniosek. Jak się wskazuje w orzecznictwie: działania członka zarządu zmierzające do pozyskania środków finansowych w celu spłaty narastających zobowiązań spółki i obniżenia stanu jej zadłużenia nie mają znaczenia dla oceny w świetle art. 299 § 2 k.s.h., czy nie ponosi on winy w zaniechaniu złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (tak SN w uzasadnieniu wyroku z 15 maja 2014 r. II CSK 446/13 oraz SA w Warszawie w uzasadnieniu w uzasadnieniu wyroku z 22 września 2017 r. IV ACa 1364/15). Sąd Apelacyjny pogląd ten podziela. Członek zarządu spółki nie powinien był dopuścić do dalszego funkcjonowania spółki, jeżeli nie posiadała ona środków na pokrycie dotychczasowych zobowiązań.

Pozwany wskazał przy tym, że aktualnie złożenie wniosku o upadłość jest niemożliwe z uwagi na brak środków do przeprowadzenia tego postępowania. Potwierdza to zatem, że kondycja finansowa spółki nie jest dobra i uzasadniała wcześniejsze złożenie wniosku o ogłoszenie jej upadłości.

***

Z przedstawionych przyczyn na podstawie art. 385 k.p.c. orzeczono o oddaleniu apelacji pozwanego. Wszystkie zarzuty przedstawione w apelacji okazały się nieuzasadnione.

Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego jest konsekwencją wyniku sprawy w tym postępowaniu, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za ten wynik, wynikającą z art. 98 § 1 k.p.c. Od pozwanego przyznano na rzecz powódki koszty wynagrodzenia pełnomocnika ustalone w stawce minimalnej, tj. 4050 zł (§ 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie).