Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

I AGa 10/24

Sąd Apelacyjny w Szczecinie · I Wydział Cywilny · 30 grudnia 2024

Pobierz PDF
Data orzeczenia
30 grudnia 2024
Data publikacji
21 września 2026
Sąd / organ
Sąd Apelacyjny w Szczecinie — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Leon Miroszewskiprzewodniczący
Hasła tematyczne
UbezpieczenieOdszkodowanie
Podstawa prawna
art. 361 k.c., art. 363 k.c., art. 822 k.c.

Sentencja

Sygnatura akt I AGa 10/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 grudnia 2024 roku

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

Sędzia: Leon Miroszewski

po rozpoznaniu w dniu 30 grudnia 2024 roku w Szczecinie

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa A. S.

przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W.

przy udziale interwenienta ubocznego (...) spółki akcyjnej z siedzibą w P.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 30 czerwca 2022 roku, sygnatura akt IX GC 223/19

I. oddala apelację;

II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8.100,00 (osiem tysięcy sto) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Leon Miroszewski

Sygnatura akt I AGa 10/24

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 30 czerwca 2022 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu, w sprawie o sygnaturze akt IX GC 223/19, z powództwa A. S. przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W., z udziałem interwenienta ubocznego (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w P., o zapłatę za szkodę wyrządzoną pożarem, w punkcie 1. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 433.096,92 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 maja 2016r. do dnia zapłaty; w punkcie 2. oddalił powództwo w pozostałej części, a w punkcie 3. orzekł o stosunkowym rozdzieleniu pomiędzy stronami kosztów postępowania, obciążając nimi powoda w 30%, a pozwanego w 70 %, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie orzeczeniu referendarza sądowego.

Sąd ten ustalił, że 15 sierpnia 2015 r. doszło do pożaru obiektu położonego w miejscowości R., w gospodarstwie rolnym, którego właścicielem jest powód. Zapłon był wynikiem wyładowania iskrowego, na napowietrznej linii energetycznej, przebiegającej nad fragmentem działki poszkodowanego, co skutkowało zapaleniem się złożonego poniżej transportu balotów słomy. Okoliczność tą Sąd I instancji uznał za niesporną, podobnie jak to, że w wyniku tego zdarzenia zniszczeniu uległ budynek obory (jałownik) oraz mienie ruchome (inwentarz żywy, sprzęty, siano), znajdujące się w gospodarstwie powoda.

Powyższa linia energetyczna należała do (...) Sp. z o.o., która w dniu zdarzenia posiadała polisę odpowiedzialności cywilnej, zawartą ze stroną pozwaną.

Powód w pierwszej kolejności wystąpił do pozwanego o likwidację szkody z własnej polisy ubezpieczeniowej (nr szkody (...) - nieruchomość, nr szkody (...) - mienie ruchome).

Na podstawie przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego szkody nr (...), pozwany uznał, iż w nieruchomości powoda zachodzi szkoda całkowita i wypłacił powodowi odszkodowanie w wysokości sumy ubezpieczenia tj. 365.900 zł.

W toku postępowania likwidacyjnego szkody nr (...) S.A., decyzją z dnia 4 lutego 2016 r., pozwany wypłacił powodowi odszkodowanie z tytułu mienia ruchomego w kwocie 200.000 zł.

Powód zgłosił również swoje roszczenia bezpośrednio do (...) Sp. z o.o. i pismem z dnia 7 września 2015 r. wezwał ją do zapłaty kwoty 800.000 zł, tytułem odszkodowania za poniesione straty materialne, związane z pożarem zabudowań gospodarstwa rolnego.

Pozwany, działając także jako ubezpieczyciel (...) Sp. z o.o., pismem z dnia 3 lutego 2016 r., poinformował, iż nie widzi podstaw do realizacji roszczeń, z uwagi na brak ich sprecyzowania oraz udokumentowania.

Pismem z 17 marca 2016 r. powód wniósł o ponownie rozpatrzenie sprawy, przedkładając pozwanemu kosztorys inwestorski, dotyczący odbudowy budynku inwentarskiego oraz dalszą dokumentację szkodową wraz z dokumentem dotyczącym wyceny całkowitej, składającej się z wartości walorów hodowlanych i wartości za żywiec 60 jałówek na kwotę 352.530 zł.

Pozwany uznał, co do zasady swoją odpowiedzialność za naprawienie w/w szkody i określił rozmiar szkody w nieruchomości powoda na łączną kwotę 580.684,86 zł netto (tj. 241.784,86 zł + 365.900,00 zł - likwidacja szkody z polisy majątkowej poszkodowanego nr (...)), wypłacając powodowi kwotę w wysokości 150.349.40 zł.

Pozwany pomniejszył kwotę odszkodowania o kwotę 365.900,00 zł wypłaconą z polisy własnej powoda oraz pomniejszył należną kwotę odszkodowania o 30% (64.435,46 zł), z tytułu przyczynienia się poszkodowanego do szkody.

Decyzją z dnia 23 maja 2016 r. pozwany odmówił wypłaty należnego powodowi odszkodowania z tytułu mienia ruchomego.

Pismem z dnia 1 września 2016 r. powód zwrócił się do pozwanego o wypłatę kwoty 2.746.610,48 zł. Pozwany pismem z dnia 14 października 2016 r. poinformował, iż nie widzi podstaw do zmiany decyzji z dnia 23 maja 2016 r.

Pismem z dnia 20 lipca 2017 r. powód zwrócił się do pozwanego o zmianę decyzji oraz o wypłatę odszkodowania w pełnej wysokości, w tym o zwrot niesłusznie potrąconego odszkodowania z tytułu 30% przyczynienia się poszkodowanego do szkody, dopłatę do wcześniej wypłaconego odszkodowania oraz o zwrot należnego powodowi odszkodowania z tytułu szkody w mieniu ruchomym. Pozwany decyzją z dnia 18 sierpnia 2017 r., poinformował, iż po przeanalizowaniu sprawy, zmienia dotychczasowe stanowisko w zakresie przyczynienia poszkodowanego do powstania szkody i dokonuje dopłaty w wysokości 64.435,20 zł. Nadto pozwany poinformował, iż nie widzi podstaw do wypłaty dodatkowych kwot odszkodowania.

Pełnomocnik powoda e-mailem z dnia 27 września 2017 r. przedłożył pozwanemu dalszą dokumentację szkodową. Pozwany pismem z dnia 31 października 2017 r. poinformował, iż nie widzi podstaw do dopłaty odszkodowania, dotyczącego szkody w mieniu ruchomym.

W związku z pożarem w gospodarstwie powoda spaleniu lub uduszeniu na skutek zadymienia uległo ogółem 57 zwierząt, w tym 31 sztuk jałówek cielnych, 20 sztuk jałówek od 0,5 do 1,5 roku oraz 6 koni (2 klacze źrebne 6 i 8 lat, 1 klacz 2-letnia, 1 ogier 3- letni oraz 2 źrebaki 1 roczne). Na skutek podtrucia dymem i znacznymi poparzeniami lekarz weterynarii skierował na ubój z konieczności 4 jałówki cielne i 6 jałówek w wieku 0,5-1,5 roku.

Mienie ruchome powoda, które uległo zmieszczeniu podczas pożaru, obejmowało: 500 balotów słomy, 300 balotów siana, 2 szt. uprzęży dla koni, 1 tona śruty rzepakowej, 500 kg śruty zbożowej, 500 kg koncentratu dla cieląt, poidło mrozoodporne, wyposażenie - poidła, kosze, widły, łopaty, budka plastikowa grupowa dla cielaków, 2 budki drewniane.

Szkoda powstała w utraconym sianie (112,80 ton) wyniosła 39.480 zł, a w utraconej słomie (90 ton) wyniosła 17.397 zł. Szkoda w spalonym mieniu ruchomym wyniosła 12.113,50 zł. Wartość szkody w inwentarzu żywym oraz koszty leczenia poparzonych zwierząt łącznie wyniosły 337.530,96 zł. Z tytułu konieczności uboju 10 zwierząt powód uzyskał przychód w kwocie 12.666,60 zł. Wysokość szkody powstałej w nieruchomości powoda wyniosła 1.008.510,11 zł (819.926,92 zł netto). Wysokość szkody została ustalona na podstawie przeprowadzonej w postępowaniu opinii biegłych.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił, na podstawie dokumentów dołączonych przez strony do akt sprawy oraz zeznań powoda A. S., a także opinii biegłych sądowych: M. G. i S. S.. Dokumenty te miały charakter dokumentów prywatnych i stosownie do treści 245 k.p.c. stanowiły dowód tego, że osoby, które je podpisały złożyły oświadczenia zawarte w tych dokumentach. Dokumenty powyższe nie były kwestionowane przez strony, a Sąd nie znalazł podstaw, by czynić to z urzędu.

Sąd uznał za wiarygodne w całości zeznania powoda A. S., które były spójne, logiczne i korespondowały z dokumentami, zgromadzonymi w aktach sprawy, a nadto w przeważającym zakresie, dotyczyły okoliczności, które nie były objęte sporem.

Postanowieniem z dnia 27 stycznia 2020r. Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa na okoliczność zakresu i wysokości szkody powstałej w nieruchomości powoda w wyniku zdarzenia z dnia 15 sierpnia 2015r., to jest ustalenia wysokości kosztów odbudowy zniszczonych budynków, z uwzględnieniem wymiarów konstrukcji i materiałów, w tym możliwości odzyskania materiałów z demontażu.

Wykonanie opinii na powyższą tezę zostało powierzone biegłemu M. G.. W swoje opinii biegły wskazał, iż wysokość szkody powstałej w nieruchomości powoda wyniosła 1.001.618,91 zł (814.324,32 zł netto).

W stosunku do opinii obie strony zgłosiły zastrzeżenia, które zostały wyjaśnione przez biegłego w pisemnej uzupełniającej opinii z dnia 2 listopada 2021r. W ocenie Sądu opinia ta w pełni wyjaśniła wszystkie wątpliwości. Biegły zastrzegł, że materiał dowodowy nie zawierał precyzyjnego opisu nieruchomości powoda sprzed zdarzenia, stąd precyzyjne określenie stanu pierwotnego nieruchomości przed zdarzeniem jest trudne i w związku z tym biegły opierał się na materiale fotograficznym i opisowym po zdarzeniu, a także własnej wiedzy i doświadczeniu, co do standardu budynków u powoda. W zakresie wartości biegły zwiększył ją do kwoty 1.008.510,11 zł (819.926,92 zł), z uwagi na dodanie wartości prac tynkarskich. Dalsze wyjaśnienia biegły zawarł w opinii uzupełniającej z dnia 21 stycznia 2022r. Ostatecznie powód nie kwestionował powyższej opinii, a pozwany zgłaszał te same zarzuty do opinii, co we wcześniejszych pismach, mimo, iż zostały one w wystarczającym zakresie wyjaśnione, w dwóch opiniach uzupełniających.

Postanowieniem z dnia 27 stycznia 2020r. Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakres rolnictwa na ustalenia zakresu i wysokości szkody powstałej w mieniu ruchomym oraz inwentarzu żywym należącym do powoda w wyniku zdarzenia z dnia 15 sierpnia 2015r.

Wykonanie opinii na powyższą tezę zostało powierzone biegłemu S. S.. W swojej opinii biegły wskazał, że na skutek pożaru, w indywidualnym gospodarstwie rolnym w miejscowości R. nr (...), gmina M. w sumie likwidacji (spaleniu i ubojowi z konieczności) uległo 35 jałówek cielnych i 26 jałówek w wieku 0,5-1,5 roku oraz 6 koni. Za 10 sztuk zwierząt poddanych ubojowi z konieczności uzyskano zapłatę z ubojni w wysokości 12.666 zł netto. Leczeniu weterynaryjnemu poparzeń i innych uszkodzeń skóry poddano dalszych około 35 zwierząt. Koszty tego leczenia weterynaryjnego oraz lekarstw wyniosły 4.316,66 zł. Cielność jałówek (ciąża) została potwierdzona badaniem ginekologicznym lekarza weterynarii. Straty w mieniu ruchomym to: 500 sztuk balotów słomy o wymiarach walca 1250 mm x 1250 mm (zbierane prasą rolującą stało komorową (...)) i 300 kostek siana łąkowego zbieranego prasą (...) o wymiarach kostki 1250 x 800 x 2400mm oraz 2 sztuki kompletnej uprzęży , siodło jeździeckie, około 1 tony śruty rzepakowej, 500 kg śruty zbożowej, 500 kg koncentratu dla cieląt oraz budka plastikowa typu kanadyjskiego (dla cieląt w grupie) i poidło mrozoodporne.

W ocenie biegłego wysokość szkody w inwentarzu żywym i mieniu ruchomym, wyliczonym na podstawie w/w cen rynkowych wynosiła 412 124,86 zł netto.

W stosunku do opinii pozwany zgłosił zastrzeżenia, które biegły wyjaśnił w pisemnej uzupełniającej opinii z dnia 26 maja 2020r. Biegły podtrzymał swoje stanowisko z opinii głównej, co do wartości słomy. Skorygował jednak swoje wyliczenia dotyczące strat w sianie, zmniejszając ich wysokość do kwoty 39.480 zł. Ostatecznie pozwany w dalszym toku procesu nie kwestionował powyższych wyliczeń (k.911). Biegły w sposób szczegółowy odnosił się również do kwestii cielności jałówek, wskazując, iż nie występowanie po około 21 dniach od inseminacji następnej rui, oznacza z wysokim prawdopodobieństwem, że dana jałówka jest cielna. Zaznaczył przy tym, że wpisy w książce leczenia zwierząt lub wystawienie przez lekarza weterynarii zaświadczenia (oświadczenia) potwierdzającego cielność, to jedyne dokumenty w tym zagadnieniu. ostatecznie biegły ustalił, iż wysokość szkody w inwentarzu żywym i mieniu ruchomym wniosła 406.521,46 zł, która to kwota powinna ulec zmniejszeniu o 12.666,60 zł, z tytułu przychodu z uboju, co ostatecznie daje kwotę 393.854,86 zł. Do kwestii cielności biegły odniósł się także w drugiej opinii uzupełniającej z dnia 14 sierpnia 2020r., podtrzymując swoje dotychczasowe opinie, podkreślając, iż wydając opinie odwoływał się do dokumentów, zgromadzonych w aktach sprawy, które w ocenie biegłego, z uwzględnieniem jego doświadczenia zawodowego, stanowiły wystarczającą podstawę do przyjęcia cielność jałówek.

Co do oceny tych opinii Sąd Okręgowy wskazał, że kontrola opinii biegłego powinna polegać na sprawdzeniu prawidłowości – z punktu widzenia wymagań logiki i zasad doświadczenia życiowego – rozumowania przeprowadzanego w jej uzasadnieniu, które doprowadziło do takich, a nie innych wniosków opinii. Sąd ocenia też opinię pod względem fachowości oraz rzetelności. Ocena dowodu z opinii biegłego nie jest dokonywana według kryterium wiarygodności, w tym sensie, że sąd nie może „nie dać wiary biegłemu”, odwołując się do wewnętrznego przekonania sędziego, czy też zasad doświadczenia życiowego. Opinia biegłego podlega, tak jak i inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., jednakże cechą odróżniającą opinię biegłego od innych dowodów są szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, takie jak: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, jak również zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (postanowienie Sądu Najwyższego z 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, OSNC 2001, Nr 4, poz. 64).

Sąd Okręgowy uznał opinie obu biegłych za wyczerpujące, w całości przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. Biegli sądowi przedstawili wnioski, wyjaśnili metodologię swojej pracy oraz powołali źródła, na podstawie których doszli do wniosków przedstawionych w sprawie. Opinie obu biegłych były profesjonalne, szczegółowe i rzetelne. Biegli wykorzystali swą wiedzę, zdobyte doświadczenie zawodowe w sposób nie budzący wątpliwości Sądu i udzielili odpowiedzi w takim zakresie, w jakim było to możliwe, z uwagi na zakres zgromadzonego wcześniej materiału dowodowego. Sąd dokonując oceny opinii biegłych miał także na względzie to, że wątpliwości i uwagi zostały przez biegłych wyjaśnione w pisemnych opiniach uzupełniających.

Mając na uwadze dokonane ustalenia Sąd I instancji uznał powództwo za zasadne w przeważającym zakresie. Wskazał na art. 805 § 1 i 2 k.c. oraz art. 822 § 1 i 4 k.c., stanowiące podstawy normatywne odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu odpowiedzialności cywilnej. Przywołał też art. 361 § 1 i k.c., wskazujący na wymóg związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem a szkodą, a także definicję szkody.

Nie budziło żadnych wątpliwości tego Sądu, że pożar powstał od iskry na linii energetycznej, należącej do interwenienta ubocznego. Pozwany uznał swoją odpowiedzialność, zarówno jako ubezpieczyciel powoda, jak i interwenienta ubocznego i wypłacił powodowi, w oparciu o obie polisy część odszkodowania. W konsekwencji pozwany w toku procesu nie kwestionował swojej odpowiedzialności co do zasady. Wnosił wprawdzie o oddalenia powództwa, jednakże wynikało to z kwestionowania wysokość szkody, wskazywanej przez powoda oraz z uwagi na podnoszenie zarzut przyczynienia się powoda do powstania szkody. W związku z tym pozwany żądał obniżenia wysokości odszkodowania o 50 %

W zakresie wspomnianego zarzutu przyczynienia wskazał Sąd Okręgowy składowanie bel siana pod linią przesyłową było chwilowe i związane z pracami w gospodarstwie, a wyjaśnienia powoda Sąd ten ocenił jako racjonalne. Przedmiotowa linia przesyłowa była linią niskiego napięcia. Dodał, że opinia z zakresu pożarnictwa, sporządzona w roku postępowania przygotowawczego w zakresie przyczyny powstania pożaru, wskazuje, iż doszło do niego na skutek silnego wiatru, w następstwie którego zetknęły się napowietrzne linie energetyczne a w wyniku wyładowania doszło do zapalenia się złożonego poniżej transportu balotów słomy. W opinii uzupełniającej (k.138 akt Ds. 565/15) nie powiązano powstania pożaru i jego rozprzestrzenienia się ze sposobem składowania siana. Wskazano, iż wyłącznie silny wiatr i jego kierunek, były przyczyną rozprzestrzenienia się pożaru. Sąd zważył, że śledztwo co do powstania pożaru zostało umorzone, a zatem wykluczono winę powoda (wskazywano na to, co również sugerował biegły, iż miały miejsce zbyt duże zwisy linii energetycznej). Orzeczenie umarzające postępowanie karne nie jest wiążące w procesie cywilnym, nie mniej, Sąd w niniejszym postępowaniu opierał się na tym samym materiale dowodowym, który był w tym zakresie w gestii organów śledczych. Pozwany, choć to na nim spoczywał w tym zakresie ciężar dowodu, nie wskazał nowych okoliczności, które nie były brane pod uwagę w procesie karnym i nie wnosił o opinię biegłego z zakresu pożarnictwa.

W zakresie dotyczącym szkody budynku Sąd posiłkował się opinią biegłego M. G.. Jak już wskazywano powyżej, wątpliwości podnoszone przez strony zostały przez biegłego wyjaśnione w sposób wyczerpujący. Powód ostatecznie nie kwestionował tej opinii, a pozwany po opinii uzupełniającej podniósł te same zarzuty co wcześniej, mimo, że biegły przekonująco do nich się odniósł.

W zakresie dotyczący szkody „rolnej” – ruchomości Sąd Okręgowy oparł się na opinii biegłego S. S.. W materii objętej tą opinią były w zasadzie trzy kwestie sporne. Pierwsza dotyczyła wartości siana, jako pochodnej przyjętego przez biegłego rozmiaru bel w których je składowano. Biegły co do tej kwestii złożył wyjaśnienia w opinii uzupełniającej, a pozwany nie kwestionował ustaleń w tym zakresie, po opinii uzupełniającej (k.911). Drugi sporny element dotyczył wyceny wartości jałówek. Sąd podzielił stanowisko biegłego, który przekonująco wyjaśnił na jakiej podstawie ustalił stan cielności, powołując się na dokumenty, ale także na swoje doświadczenie zawodowe w tym zakresie.

Pozwany podnosił także zarzuty, że powód nie wykazał, aby wszystkie zwierzęta, które uległy spaleniu lub poparzeniu i musiały być leczone, stanowiły jego własność. W odpowiedzi na pozew pozwany nie wskazał dokładnie w jakim zakresie kwestionuje własność (co do których zwierząt). Zaznaczył Sąd Okręgowy, że pozwany wypłacił część odszkodowania, w zakresie inwentarzu żywego, a więc przyjął, że zwierzęta stanowiły własność powoda. Jeżeli pozwany, na potrzeby procesu przedstawił odmienne twierdzenia, powinien wskazać, co do których zwierząt kwestionuje prawo własności powoda. W powyższej materii odwołać należy się również do opinii biegłego S. S. (k.808), który nie miał wątpliwości, co do własności zwierząt, których dotyczyła opinia. Biegły powoływał się na dokumenty, które pozyskał z federacji hodowców bydła (k.821 i n.), a dotyczące stada powoda. Biegły nie miał również wątpliwości, co do konieczności ponoszenia określonych kosztów leczenia zwierząt i związku procesu leczniczego, ze wspomnianym pożarem, co również próbował podważać pozwany.

W zakresie odszkodowania w części budowlanej biegły M. G. przyjął kwotę 814.324,32 zł netto, którą następie skorygował na 819.926,92 zł w opinii uzupełniającej (k.1034). Powód w pozwie przyjął w tym zakresie kwotę 940.355,43 zł, którą pomniejszył o otrzymane już odszkodowania w łącznej wysokości 580.684,86 zł. Powód nie zaoferował innych dowodów, które podważyłyby ustalenia biegłego (ostatecznie oświadczył, że ich nie kwestionuje). W takiej sytuacji, opierając się na opinii biegłego, Sąd przyjął, iż wartość szkody w zakresie budynku wyniosła 819.926,92 zł. Kwotę tą należy pomniejszyć o 580.684,86 zł, wypłaconego już odszkodowania, co ostatecznie daje sumę 239.242,06 zł i taką też kwotę odszkodowania Sąd zasądził.

W zakresie części rolnej powód wskazywał na szkodę w kwocie 459.830 zł, pomniejszonej o 200.000 zł tytułem wypłaconego odszkodowania i w związku z tym domagał się 259.830 zł. Biegły S. S. przyjął wartość szkody na 412.124,86 zł (zwierzęta, siano, inne ruchomości, co do których nie było sporu), a po korekcie w opinii uzupełniającej (k.875), wysokość szkody zmniejszył do 393.854,86 zł. W rezultacie zatem, po uwzględnieniu wypłaconej już części odszkodowania (200.000 zł) do zasądzenia w tym zakresie pozostawała kwota 193.854,86 zł.

Łącznie z obu części odszkodowania, Sąd zasądził kwotę 433.096,92 zł, oddalając powództwo w pozostałym zakresie.

O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 k.c., uznając, iż pozwany pozostawał w zwłoce z zapłatą od dnia 24 maja 2016r., czyli od dnia następnego po dniu wydania decyzji przez pozwanego o przyznaniu odszkodowania. Sąd uznał, iż skoro pozwany przyznał wówczas powodowi część odszkodowania, to dysponował taką wiedzą, że mógł ustalić prawidłową wysokość odszkodowania i je wypłacić.

W zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania Sąd I instancji oparł się na przepisach art. 100 k.p.c. w myśl którego, w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone; sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo, gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu oraz art. 98 § 3 k.p.c., zgodnie brzmieniem którego do kosztów celowego dochodzenia praw i celowej obrony należą dla strony reprezentowanej przez adwokata wynagrodzenie nie wyższe niż stawki określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. Określając stopień wygrania sprawy przez strony Sąd ten orzekł, że szczegółowe rozliczenie kosztów pozostawione jest orzeczeniu referendarza sądowego.

Pozwany ubezpieczyciel wniósł apelację od tego wyroku zaskarżając go w punkcie 1. W części zasądzającej od pozwanego na rzecz powoda kwotę 232.641,36 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 maja 2016 roku oraz w punkcie 3. w zakresie kosztów procesu.

Wyrokowi zarzucił:

I. Naruszenie przepisów prawa materialnego:

1) Art. 405 k.c. przez jego niezastosowanie, co w konsekwencji doprowadziło do uzyskania korzyści majątkowej przez powoda w sytuacji, gdy część zwierząt znajdujących się w gospodarstwie powoda nie była jego własnością oraz nie wszystkie jałówki były cielne, a ponadto zasądzone odszkodowanie obejmowało także modernizację budynków wobec stanu sprzed pożaru;

2) Art. 362 k.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji uznanie, że powód nie przyczynił się do rozprzestrzenienia pożaru mimo faktu, że bele siana składowane były bezpośrednio pod linią energetyczną;

3) Art. 824 1 § 1 k.c. poprzez przyznanie powodowi odszkodowania, które przewyższa doznaną szkodę;

II. Naruszenie prawa procesowego, mające wpływ na wynik sprawy:

4) Art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i brak przyjęcia, że pozwany wykazał, że nie wszystkie zwierzęta znajdujące się w momencie pożaru w budynkach powoda stanowiły jego własność, podczas gdy w aktach szkody dołączonych do odpowiedzi na pozew znajduje się raport (...), precyzyjnie określający, które ze zwierząt nie należały w momencie zdarzenia do powoda;

5) Art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i przyjęcie, że jałówki (sztuk 35) były cielne, mimo że powód nie udowodnił swojego twierdzenia w tym zakresie;

6) Art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i przyjęcie, że niezasadne jest doliczenie kosztu odzysku złomu powstałego po rozbiórce budynków, mimo że wartość odzysku złomu była ujęta w kosztorysie;

7) Art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i przyjęcie, że powód wykazał, aby koszty wykończeni części mieszkalnej budynków były zasadne w całości, mimo że wartość ta jest stanowczo zawyżona;

8) Art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie za wykazane przez powoda, że roboty murarskie były konieczne w całym wskazanym przez powoda zakresie, podczas gdy zasadna była jedynie konieczność uzupełnienia fragmentów istniejących murów;

9) Art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie za wykazane przez powoda, że instalacja odgromowa istniała przed szkodą, podczas gdy powód tego nie wykazał, a zatem jest to modernizacja budynku w stosunku do stanu sprzed wypadku;

10) Art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. poprzez błąd w ustaleniach faktycznych, znajdujący wyraz w wybiórczej interpretacji opinii biegłego S. S. i pominięciu okoliczności, że powód nie współpracował z pozwanym w zakresie likwidacji szkody, nie przeglądał dokumentów, co doprowadziło do błędnego ustalenia własności zwierząt oraz ich cielności, co w następstwie miało wpływ na orzeczoną wysokość odszkodowania, oraz biegłego M. G. pominięcie okoliczności, że część wyceny biegłego jest tylko wyceną hipotetyczną, niepopartą przez powoda żadną dokumentacją z przebiegu budowy i remontu.

Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 1. poprzez oddalenie powództwa co do kwoty 250.441,36 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 maja 2016 roku do dnia zapłaty oraz w punkcie 3. poprzez stosunkowe rozdzielenie między stronami kosztów postępowania przed Sądem I instancji, stosownie do wyniku postępowania. Wniósł też o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

Interwenient uboczny nie zajął stanowiska w postępowaniu apelacyjnym.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

W niniejszej sprawie nie budzi właściwie sporu, o ile pozostawić na uboczu podnoszoną przez skarżącego kwestię przyczynienia się powoda do powstania szkody, zasada odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela za szkodę, której zaistnienie jest niewątpliwe, a zdarzenie jest objęte ochroną ubezpieczeniową sprawcy szkody, za którego uznano interwenienta ubocznego w niniejszej sprawie.

Trzeba też zaznaczyć, uzupełniając nieco wskazanie podstawy prawnej odpowiedzialności po stronie ubezpieczającego w zakresie odpowiedzialności cywilnej, z której powód dochodził odszkodowania w niniejszej sprawie, że odpowiedzialność ta kształtuje się na zasadzie ryzyka, z uwagi na treść art. 435 § 1 k.c. (przekonywanie przez ubezpieczyciela w odpowiedzi na pozew o odpowiedzialności ubezpieczonego sprawcy w niniejszej sprawie na podstawie art. 415 k.c. nie jest trafne). Odpowiedzialność ubezpieczyciela odpowiadać musi odpowiedzialności ubezpieczonego w zakresie odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody (art. 822 § 1 k.c.).

Przechodząc już do samej apelacji zacząć należy od tego, że apelujący doprowadził do konfuzji odmiennym wskazaniem zakresu zaskarżenia od sformułowania wniosku co do oczekiwanego rozstrzygnięcia. Zaskarżając wyrok w punkcie 1. zakwestionował zasądzenie kwoty 232.641,36 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 24 maja 2016 roku, natomiast formułując wniosek co do żądania w sprawie wyroku II instancji wniósł o zmianę tego samego punktu przez oddalenie powództwa w zakresie kwoty 250.441,36 złotych.

Lektura uzasadnienia apelacji nie pozwala na niebudzące wątpliwości wyjaśnienie wskazanej różnicy. Dodatkowo, gdyby zliczyć kwoty, które skarżący kwestionuje w poszczególnych częściach tego uzasadnienia (kwestionując nierzadko inne elementy zasądzenia, niż wymienione w zarzutach apelacji – s. 4 apelacji), to kwota 82.200 złotych została wskazana co do nieruchomości (kwota ta pojawia się także w wyliczeniu na ostatniej stronie uzasadnienia apelacji), choć poprzedzając to wyliczenie skarżący wskazał, że szkoda w budynku została zawyżona o 239.242,06 złotych. Podobne komplikacje z interpretacją kwestionowania apelującego w zakresie zasądzenia dotyczą szkody w ruchomościach. W uzasadnieniu apelacji skarżący zakwestionował cielność jałówek, padłych w wyniku pożaru, natomiast nie wiadomo, jakie jego zdaniem powód miał przedstawić dowody na wykazanie własnego twierdzenia w sprawie tej cielności. Zakwestionował też skarżący własność części inwentarza objętego szkodą, przy czym trudno dociec, w jakiej części to kwestionowanie obniżać ma szkodę.

Sąd Okręgowy dokonał oceny dowodów zgodnie z normą art. 233 § 1 k.p.c., zaś pozwany nie zarzucił błędów w tej ocenie, a więc pominięcia lub naruszenia zasad logiki oraz uwzględnienia doświadczenia życiowego, czy właściwego kojarzenia faktów, poza enigmatycznym powołaniem się na brak wszechstronności oceny (pozwany nie podał – jakie dowody jego zdaniem Sąd Okręgowy pominął). Podobnie rzecz się ma z kwestionowaniem przez skarżącego dowodów z opinii biegłych. Sąd I instancji przedstawił obszerną ocenę tych dowodów, nadto przeprowadzając je uwzględnił potrzebę występowania, w związku z zarzutami pozwanego do opinii biegłych, o uzupełnienie, wyjaśnienie lub uszczegółowienie wydanych już opinii pisemnych, by biegli odnieśli się do zarzutów pozwanego. Powoływanie się obecnie na te zarzuty nie może być zatem uznane za skuteczne.

Pozostając jeszcze przy odnoszeniu się do zarzutów dotyczących oceny dowodów, wbrew stanowisku skarżącego, nie ma podstaw do apriorycznego dyskwalifikowania jakiegokolwiek dowodu, choćby polegał on na przesłuchaniu osoby, która jest zainteresowana korzystnym dla niej rozstrzygnięciem. Sąd I instancji niewątpliwie miał na uwadze uwarunkowania postępowania dowodowego oraz możliwości dowodzenia, a jeżeli ubezpieczyciel kwestionował podany przez powoda rozmiar szkody, w tym dane indywidualizujące ruchomości, które zostały nią objęte, to winien przedstawić na tą okoliczność własne dowody, a także szczegółowe wyliczenia.

Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na odpowiedź na pozew w niniejszej sprawie. Pozwany nadzwyczaj lakonicznie odniósł się w niej do roszczenia powoda, choć przy doręczeniu pozwu został pouczony o konieczności odniesienia się do wszystkich twierdzeń pozwu i przedstawienia dowodów. W treści odpowiedzi na pozew pozwany zakwestionował żądanie w zakresie szkody budynkowej wyłącznie twierdzeniem, że sposób naprawienia tej szkody przez powoda nie stanowił odtworzenia budynków według stanu przed zdarzeniem, lecz stanowił nową inwestycję – nie podał przy tym żadnych danych wskazujących na kwotę zawyżenia żądania odszkodowawczego w związku z tak postawionym zarzutem. Nie wskazał więc, jakie kwoty stanowią zawyżenie roszczenia powoda, z jakiego tytułu, ani z jakich konkretnie względów.

Abstrahując od lakoniczności tego zarzutu pozwany pominął fakt, że nie jest istotne w świetle art. 363 § 1 k.c. (a także powołanego przez skarżącego art. 824 1 k.c.), czy poszkodowany odtworzy obiekty, które uległy uszkodzeniu, lecz to, jaka kwota jest niezbędna do takiego odtworzenia. To, że poszkodowany w ramach prac odtworzeniowych, czy remontowych, dokonał ulepszenia obiektów, czy ich przerobienia, nie dyskwalifikuje, ani nie pomniejsza jego prawa do otrzymania odszkodowania. Ma ono obejmować wypłacenie sumy pieniężnej, niezbędnej do przywrócenia stanu poprzedniego, nie ma natomiast być zależne od tego, czy takie przywrócenie nastąpiło bądź nastąpi. Nie można tedy podzielić zarzutu naruszenia art. 405 k.c.

Wracając do odpowiedzi na pozew, podobna lakoniczność i niekonkretność stanowiska pozwanego dotyczy szkody w ruchomościach. Co prawda pozwany zakwestionował własność powoda co do części utraconego inwentarza (bez podania, w jakiej części, jakich zwierząt, to kwestionowanie dotyczy), natomiast nawet nie powołał się na podstawę prawną odmowy przyznania odszkodowania z takiej podstawy (w odpowiedzi na pozew pozwany przytoczył § 6 ust. 1 o.w.u. odpowiedzialności cywilnej, obowiązujących u pozwanego, z którego nie wynika, że szkodą nie są objęte posiadane przez poszkodowanego ruchomości, niezależnie od ich własności. Równie lakonicznie w odpowiedzi na pozew pozwany zakwestionował koszty leczenia inwentarza po pożarze, czy koszty utraty mienia służącego jego utrzymaniu i przechowywaniu – bez przedstawienia ilościowego i kwotowego rzekomego zawyżenia przez powoda roszczenia.

Zwraca uwagę, że w odpowiedzi na pozew pozwany w ogóle nie podniósł zarzutu przyczynienia się powoda do powstania szkody. Obecne podnoszenie tego zarzutu może być przeto uznane za spóźnione (podobnie jak inne spóźnione zarzuty, a więc i te, które zostały podane w apelacji), natomiast gdyby przyjąć, że kwestię przyczynienia się, jako element materii prawa materialnego, należałoby badać z urzędu, to trzeba uwzględnić uwarunkowania działalności rolniczej, jako polegającej na kolejnych przedsięwzięciach gospodarowania, wymagających niekiedy tymczasowości, zwłaszcza w zakresie składowanie produktów, plonów, czy materiałów do produkcji. Powód racjonalnie wyjaśnił przyczyny tymczasowego składowania siana w czasie prac polowych, co wskazuje, że składowanie takie było uprawnione w aspekcie specyfiki działalności rolniczej. Niezależnie od tego nie ulega wątpliwości, że to do operatora przesyłu energii elektrycznej należy takie posadowienie, zabezpieczenie i eksploatowanie urządzeń przesyłu, by uniknąć sytuacji prowadzących do pożaru, czego ubezpieczający nie dopilnował, a przy tym ponosi ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa na podstawie art. 435 § 1 k.c.

Wracając w tym kontekście do samej apelacji i niespójności jej zarzutów, wniosków i wyliczeń, skarżący nie powiązał ostatecznie twierdzenia o przyczynieniu się powoda do szkody z podważaniem zasądzenia, ani z wnioskiem co do oczekiwanej jego wysokości.

Uzupełniając powyższe uwagi należy stwierdzić, że Sąd I instancji rzetelnie wyjaśnił podstawy dokonanych ustaleń faktycznych, poprzedzonych rzetelną ocenę dowodów, oraz wskazał podstawę prawną, wymagającą uzupełnienia jedynie w zakresie wskazanym wyżej. Powyższe ustalenia i oceny pozostaje przyjąć za własne na podstawie art. 387 § 2 1 pkt 1 i 2 k.p.c.

Reasumując, zaskarżony wyrok odpowiada prawu, co uzasadniało oddalenie apelacji na podstawie art. 385 k.p.c., jako bezzasadnej. Rozstrzygnięcie o kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym odpowiada normie art. 98 k.p.c.