Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

I ACa 2454/23

Sąd Apelacyjny w Szczecinie · I Wydział Cywilny · 13 lutego 2025

Pobierz PDF
Data orzeczenia
13 lutego 2025
Data publikacji
21 września 2026
Sąd / organ
Sąd Apelacyjny w Szczecinie — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Edyta Buczkowska-Żukprzewodniczący, Emilia Misztalprotokolant
Hasła tematyczne
Bezpodstawne wzbogacenieNieważność umowy
Podstawa prawna
art. 189 k.p.c., art. 405 i nast. k.c.

Sentencja

Sygn. akt I ACa 2454/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 lutego 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSA Edyta Buczkowska-Żuk

Protokolant:

st. sekr. sąd. Emilia Misztal

po rozpoznaniu w dniu 13 lutego 2025 r. na rozprawie w Szczecinie

sprawy z powództwa J. W. i A. W.

przeciwko (...) Bank (...) spółce akcyjnej w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 13 września 2023 r. sygn. akt I C 548/22

I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

1. w punkcie pierwszym oddala powództwo o zapłatę;

2. w punkcie trzecim znosi wzajemnie między stronami koszty procesu;

II. oddala apelację w pozostałej części;

III. znosi między stronami koszty postępowania apelacyjnego.

Edyta Buczkowska-Żuk

Sygn. akt I ACa 2454/23

Uzasadnienie

Powodowie A. W. i J. W. dnia 26.04.2022 r. (k.43) wnieśli pozew przeciwko pozwanemu (...) Bank (...) z siedzibą w W., wnosząc o:

1. zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 3.709,45 zł oraz kwoty 30.214,96 CHF tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od dnia 1.06.2008 r. do dnia 1.07.2021 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 28.09.2021 r. do dnia zapłaty,

2. ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego umowy kredytu w związku z nieważnością umowy kredytu nr (...) z dnia 22.04.2008 r. zawartej między powodem a pozwanym,

3. ewentualnie zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 513,07 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z pobraniem środków od dnia 1.06.2008 r. do dnia 1.07.2021 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 28.09.2021 r. do dnia zapłaty,

4. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu.

W uzasadnieniu podali, że między stronami pozostaje sporna kwestia oceny zgodności z prawem powstałego miedzy stronami stosunku prawnego oraz ocena treści postanowień zawartych w par. 4 ust. 2 i 3, par. 16 ust.1, par.22 ust.2 pkt 1, 2 lit. b, pkt. 3, par. 36 ust.1 pkt. 1, 2, par. 39 ust. 1 i 2 COU pod kątem ich abuzywności w świetle przepisów prawa, skutku ich abuzywności dla ostatecznego kształtu umowy. W ocenie powodów umowa winna zostać oceniona jako bezwzględnie nieważna w świetle obowiązujących przepisów prawa. Jednocześnie kwestionowane postanowienia stanowią postanowienia abuzywne, zmierzające do zaburzenia równowagi kontraktowej na wyłączną korzyść pozwanej, która wykorzystała swoją silniejszą pozycję jako przedsiębiorcy względem konsumenta oraz jego nieświadomość i brak specjalistycznej wiedzy co do ryzyka związanego z oferowanym produktem. Na skutek nieważności umowy całość środków pobranych przez pozwaną stanowi świadczenie nienależne, którego strona powodowa domaga się na podstawie art. 405 k.c. w zw. z treścią 410 k.c. Podali, że wartość roszczeń strona powodowa ustaliła jako równowartość wszystkich środków pobranych przez pozwanego w związku z kwestionowaną umową kredytu, tytułem spłat rat kredytu. Kwota ta na dzień 1.07.2021 r. wyniosła 3.709,45 zł oraz 30.214,96 CHF. (k.2-14).

W odpowiedzi na pozew pozwany (...) Bank (...) z siedziba w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów solidarnie zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu pozwany zakwestionował roszczenie powodów tak co do zasady, jak i co do wysokości. W ocenie banku zarzuty pozwu nie przystają do treści umowy. Bank podał, ze powodowie mieli świadomość ryzyka kursowego istniejącego na etapie wypłaty jak i spłaty kredytu oraz jego wpływu na zaciągnięte zobowiązanie. Bank podniósł zarzut braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Bank oświadczył, że zaprzecza wszelkim twierdzeniom strony powodowej. Zdaniem banku umowa jest ważna i wiąże strony. (k.47-73).

Pismem z dnia 9.09.2022 r. (k.220) powodowie zmodyfikowali swoje stanowisko w zakresie roszczenia ewentualnego, ostatecznie wnosząc o:

1. zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 3.709,45 zł oraz kwoty 30.214,96 CHF tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od dnia 1.06.2008 r. do dnia 1.07.2021 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 28.09.2021 r. do dnia zapłaty ( jak w pozwie)

2. ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego umowy kredytu w związku z nieważnością umowy kredytu nr (...) z dnia 22.04.2008 r. zawartej między powodem a pozwanym, ( jak w pozwie)

3. ewentualnie zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 513,07 zł oraz kwoty 30.214,96 CHF tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z pobraniem środków od dnia 1.06.2008 r. do dnia 1.07.2021 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty:

-513,07 zł od dnia 28.09.2021 r. do dnia zapłaty,

-30.214,96 CHF od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa do dnia zapłaty.

Wyrokiem z dnia 13 września 2023 r. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim:

I. zasądził od pozwanej (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powodów J. W. i A. W. łącznie kwotę 3.709,45 złotych (trzy tysiące siedemset dziewięć złotych 45/100 ) oraz 30.214,96 CHF ( trzydzieści tysięcy dwieście czternaści franków szwajcarskich 96/100 ) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 września 2021 do dnia zapłaty.

II. ustalił, że nie istnieje pomiędzy stronami stosunek prawny kredytu wynikający z Umowa kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) zawartej w dniu 22 kwietnia 2008 pomiędzy powodami J. W. i A. W. a pozwaną (...) Bank (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W..

III. zasądził od pozwanej (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powodów J. W. i A. W. łącznie kwotę 11.834 złote wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd ustalił, że A. W. i J. W. w dniu 22.03.2008 r. zawarli z (...) Bank (...) z siedzibą w W. umowę kredytu mieszkaniowego (...) hipotecznego nr (...) w celu sfinansowania celu konsumpcyjnego – budowy domu jednorodzinnego.

Bank udostępnił kredytobiorcom kwotę kredytu w walucie PLN przeliczając ją zgodnie z umową na CHF ustalonym przez siebie kursem kupna waluty.

Kwota kredytu wyniosła 57.550 CHF, co stanowiło równowartość 122.034,71 zł, w tym prowizja 569,77 CHF.

Umowa kredytu została zawarta z wykorzystaniem wzorca umownego stosowanego przez bank. Kredytobiorcy nie mieli wpływu na treść postanowień odnoszących się do indeksacji kredytu kursem CHF.

Kredytobiorcy zawarli umowę jako konsumenci, nie była ona związana z jakąkolwiek działalnością gospodarczą lub zawodową.

Kredyt miał być wypłacony w złotówkach i spłaty rat miały następować w złotówkach.

W umowie zawarte są postanowienia abuzywne: § 4 ust. 2 i 3 COU, § 10 ust. 2 COU, § 14 ust. 4 COU, § 16 ust. 1 COU, § 22 ust. 2 pkt 1 COU, § 22 ust. 2 pkt 2 lit. b COU, § 22 ust. 2 pkt 3 COU, § 32 ust. 1 COU, § 36 ust. 1 COU, § 39 ust. 1 i 2 COU – w zakresie w jakim odsyłają do tabel kursowych banku.

Na etapie ubiegania się przez kredytobiorców o kredyt jak też w dniu podpisania umowy nie zostały im przedstawione informacje dotyczące sposobu ustalania przez pozwanego kursu CHF, według którego będzie przeliczane świadczenie banku.

Bank zapewniał kredytobiorców o stabilności kursu CHF oraz że kredyt denominowany jest korzystniejszy niż kredyt typowo złotowy akcentując niższą wysokość rat jaką kredytobiorcy mieli płacić w stosunku do rat kredytu typowo złotowego.

Nie akcentowano, że inny kurs będzie stosowany do wypłaty kredytu ( kupna ) a inny do spłaty ( sprzedaży ) i że gdyby kredytobiorcy mieli możliwość zwrotu sumy kredytu tego samego dnia, w której go otrzymali do zapłaty mieliby kwotę wyższą niż otrzymali.

Zawierając umowę kredytobiorcy nie wiedzieli i wiedzieć nie mogli jaką kwotę tytułem spłaty kredytu będą zobowiązani zapłacić do banku.

Na podstawie umowy kredytu bank nie dokonywał z kredytobiorcami transakcji dewizowych. Kredytobiorcy nie był zainteresowany otrzymaniem CHF a PLN.

Postanowienia umowy kształtujące mechanizm indeksacji przy wypłacie kredytu odsyłają do kursów dewiz ustalanych przez bank, nie wskazują obiektywnych kryteriów na podstawie których bank ustala kurs CHF w momencie wypłaty kredytu. Uprawnienia banku do ustalania kursu walut stosowanego do indeksacji wypłaconego kredytu nie doznawały w umowie żadnych formalnych ograniczeń.

Umowa pozwalała na spłatę kredytu z rachunku złotowego lub walutowego. Kredytobiorcy zgodnie z umową dokonywali na rzecz banku spłaty rat kapitałowo – odsetkowych najpierw w PLN w wysokości ustalonej przez bank w harmonogramie spłat w CHF ( bank pobierając środki z ich konta przeliczał CHF na PLN według własnego kursu sprzedaży ) a następnie bezpośrednio w CHF.

Do dnia 1.07.2021 r. powodowie zapłacili na rzecz banku 3.709,45 zł ( raty zapłacone w złotówkach za okres 1.06.2008 – 2.02.2009 ) i 30.214,96 CHF ( wpłaty we fraku szwajcarskim od 2.03.2009 do 1.07.2021 ). Nadal spłacają raty kredytu, które wynoszą ok. 200 CHF miesięcznie a koniec okresu kredytowania przypada w maju 2038 roku. Średni kurs NBP w dniu 25 września 2023r. wynosił 4,7470 zł.

Pismem z dnia 14.09.2021 r. powodowie złożyli reklamację dotyczącą przedmiotowej umowy w zakresie nienależnie pobranych środków w okresie od 1.06.2008 r. do 1.07.2021 r. w kwocie 3.709,45 zł oraz 30.214,96 CHF.

Pismem z dnia 28.09.2021 r. bank odmówił uwzględnienia reklamacji.

Na podstawie tak ustalonego stanu Sąd Okręgowy, mając na względzie treść art. 3271 § 1 k.p.c., odnosząc się do stanowisk stron zaprezentowanych w obszernych pismach procesowych ograniczył się do przedstawienia własnego stanowiska i dokładniejszego opisania tylko kwestii istotnych dla rozstrzygnięcia przedmiotowego sporu albowiem nie sposób odnieść się do wszystkich argumentów i zarzutów stron w wytyczonych ustawą ramach. Sąd nie będzie też cytował bogatego orzecznictwa TSUE, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, wskazywanego zresztą przez obie strony, zakładając że jest ono im znane skoro są reprezentowane przez fachowych pełnomocników.

Stan faktyczny sąd ustalił w szczególności na podstawie dokumentów złożonych przez obie strony z podpisami powodów, co do zgodności kserokopii których z oryginałami nikt zastrzeżeń nie zgłaszał, w szczególności zaświadczenia o wysokości spłaconych przez powodów rat ( k-27-30). Opinię biegłego sąd uznał za zbędną albowiem na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd był w stanie zająć stanowisko w sprawie. Sąd pominął również dowód z zeznań świadka K. G. (1) albowiem korespondencja kierowana na adres świadka wracała awizowana, uznając, że dowód ten można pominąć bez uszczerbku dla wyjaśnienia sprawy albowiem jej podpis figuruje tyko na umowie a sąd przesłuchał dwoje pozostałych świadków wnioskowanych przez stronę pozwaną, w tym doradcę kredytowego podpisanego na wniosku.

Sąd dał wiarę zeznaniom powodów. Jak zeznał powód kredyt był im potrzebny na dokończenie rozpoczętej budowy domu. W banku dowiedzieli się, że nie mają zdolności kredytowej na kredyt złotówkowy. Byli świadomi, ze kurs walutowy może się wahać, ale ze strony banku nie było przestrogi przed tym kredytem. Waluta wydawała się im stabilna. Nikt w tamtym okresie nie przewidywał, ze frank może podskoczyć do 4 zł, a nawet i więcej. Powód miał wiedzę, ze istnieje kurs kupna i sprzedaży. Podał, że ulotki jeśli były to nie obejmowały dłuższego okresu czasu, był pokazany kurs z danego roku, ale nie przypomina ich sobie, aby doradca mówił im, że mogą wystąpić wahania kursu.

Przesłuchanie powódki potwierdziło stanowisko jej męża. Potwierdziła, że odmówiono im kredytu złotowego. Pracownik banku zapewniał ich, że jak wezmą kredyt we frankach to rata będzie stabilna, bo frank jest walutą stabilną.

Zeznania świadka G. W. potwierdziły fakt, że bank stosował wzory umów. Nie miał wiedzy na temat procedury zawierania umowy z powodami. Zajmował się czynnościami technicznymi, z klientami raczej nie miał kontaktu.

Świadek K. G. (2), doradca kredytowy, który rozmawiał z powodami na etapie składania wniosku o kredyt, zeznała, ze raczej informowała klientów, ze przy wzroście kursu wzrośnie rata i saldo w złotówkach - jak w procedurach. Nie pamięta jednak czy były podawane im konkretne kwoty. Podała, że były robione symulacje w złotówkach i w walucie, i w walucie była niższa rata. Nie pamięta czy omawiała mechanizm denominacji. Podała, ze były ulotki na sali na temat ryzyka walutowego. Nie pamięta co mówiła klientom na ten temat. Nie było jednak symulacji, które pokazywały wzrost kursu franka. Potwierdziła, ze umowy były konstruowane na wzorach. Podała, że klient mógł negocjować marżę, prowizję. Był okres, że robiła prognozy, co będzie działo się z kredytem, gdy kurs wzrośnie – nie pamięta w jakim okresie. Mówiła klientom, ze gdy wzrośnie kurs, wzrośnie też rata i kapitał ale nie przypomina sobie aby zakładano że franka może kosztować 4 zł.

Pozwana nie przekonała sądu, że rzetelnie pouczyła powodów o ryzyku walutowym. Pozwana zaoferowała powodom produkt wysoce ryzykowany, stwarzając wrażenie jego bezpieczeństwa, bagatelizując a przynajmniej nie akcentując minusów kredytu denominowanego. Bank oczywiście znał konstrukcję i ryzyko kredytu walutowego dla obu stron umowy, także konsumenta.

Stanowiska Sądu nie zmienia informacja o ryzyku kursowym na ulotce (k.145 verte) w której znajduje się symulacja” modelowego kredytu” , albowiem najwyższy kurs został przyjęty na 2,7656. Ulotka niekoniecznie była znana powodom ale sąd zakłada, że takie informacje mogły być im przekazane przez doradcę, która w swych zeznaniach odwołuje się do procedur a te zalecają doradcy ( k- 148 verte) skorzystanie przy prezentacji oferty z dostępnych materiałów.

W ocenie sądu żądania procesowe powodów są usprawiedliwione co do zasady. Za zasadne sąd uznaje żądanie główne zapłaty w związku z nieważnością umowy, wobec czego odnoszenie się do roszczenia ewentualnego tak w sentencji wyroku jak i uzasadnieniu jest zbędne.

Powodowie są zdecydowani co do żądania ustalenia nieważności umowy i świadomy skutków takiego ustalenia ( k.257) .

Podstawą roszczenia o ustalenie jest treść art. 189 k.p.c. Powodowie w ocenie sądu wykazali interes prawny do występowania z powództwem o ustalenie - niewątpliwie treść podpisanej przez strony umowy wygenerowała długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas zgodnie z jej treścią wykonany. W ocenie Sądu tylko prawomocne orzeczenie o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytowej opisanej w pozwie może rozstrzygnąć w sposób ostateczny o braku obowiązku spełnienia na rzecz pozwanego banku mających oparcie w treści umowy świadczeń w przyszłości. Ponadto brak wiążącego rozstrzygnięcia w tym zakresie stanowi brak możliwości i podstawy prawnej do złożenia skutecznego wniosku o wykreślenie hipoteki z treści księgi wieczystej nieruchomości.

Roszczenie powodów nie jest przedawnione. Roszczenie o zapłatę staje się wymagalne dopiero w momencie złożenia przez stronę stanowczego oświadczenia woli o uznaniu umowy za nieważną ( tak min. wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 C- 776/19 ), co może nastąpić i w trakcie realizacji umowy i po jej zakończeniu. Wezwanie do zapłaty zostało odebrane 14.09.2021 r. (k.35). W sytuacji uznania umowy za nieważną zastosowanie znajduje termin z art. 118 k.c. in principio a taki oczywiście jeszcze nie upłynął. Świadczenie z nieważnej umowy nie ma charakteru świadczenia okresowego więc termin przedawnienia nie wynosi lat 3. TSUE w stanowisku zajętym w wyroku z 8 września 2022 w połączonych sprawach C80/21 – C82/21 ( punkt 100 wyroku ) podał, że brak podstaw do liczenia przedawnienia od daty spłaty poszczególnych rat a termin przedawnienia roszczeń konsumenta wobec banku zaczyna biec gdy konsument dowidział się o występowaniu w umowie klauzul niedozwolonych.

Jak stanowi art. 58 par 1 k.c. nieważna jest czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, że w miejsce nieważnych postanowień wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest też czynność prawa sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (art. 58 par 2 k.c. ) .

Art. 353 1 k.c., stanowi, że strony mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby treść nie sprzeciwiała się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Umowa kredytowa uregulowana została w art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe, zgodnie z którym (w brzmieniu obowiązującym w chwili zawarcia umowy ) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony kwotę środków pieniężnych na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. W art. 69 ust. 2 tej ustawy wskazano, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Na pierwszy rzut oka umowa załączona do pozwu zdaje się spełniać te warunki. Z utrwalonego orzecznictwa TSUE wynika, że sąd krajowy jest zobowiązany podjąć nawet z urzędu czynności dochodzeniowe w celu ustalenia, czy postanowienie umowne zamieszczone w umowie, która jest przedmiotem toczącego się przed nim sporu i która została zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem są uczciwe.

Ma rację strona pozwana, że w kontekście art. 353 1 k.c. i art. 3581 § 2 k.c. konstrukcja umowy o kredyt denominowany czy indeksowany jest dopuszczalna ( tak też Sąd Najwyższy min. w wyroku w sprawie IV CSK 377/10, CSK 445/14 ), jednak jest wiele możliwości konstrukcyjnych samych klauzul waloryzacyjnych.

Powodowie właśnie domagają się od sądu głębszej oceny i ustalenia nieważności zawartej z pozwanym umowy kredytu z uwagi na zawarte w niej postanowienia, które ocenia jako abuzywne w rozumieniu art. 3851 § k.c. Zgodnie z art. 3851 § 1 – 4 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.

W niniejszej sprawie powodowie jako osoby fizyczne zawarli umowę załączoną do pozwu na cele niezwiązane z prowadzoną działalnością gospodarczą, co każe traktować umowę kredytu jako zawartą w obrocie konsumenckim.

W ocenie sądu jak wynika z zeznań powodów i świadków postanowienia przedmiotowej umowy nie były z nimi uzgadniane indywidualnie a umowa powstała poprzez wypełnienie „szablonu”, co jest dozwoloną praktyką banków, aczkolwiek łączy się z ryzykiem, że postanowienia umowy będą podlegały ocenie przez pryzmat w/w artykułu i wymaga od banków zwiększonej dbałości o interes klienta - konsumenta.

Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć głównie pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym mających charakter dyspozytywny ( tak min. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2).

W rozpoznawanej sprawie zdaniem Sądu, wskazane w pozwie klauzule umowne zawarte w umowie z powodami powinny być uznane za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c. Jest tak dlatego, że klauzule ta kształtują prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków umowy od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Są to postanowienia wyartykułowane powyżej w ustalonym stanie faktycznym. Klauzule kwestionowane przez powoda w ocenie sądu są sprzeczne z dobrymi obyczajami albowiem dają pozwanemu bankowi niczym nie ograniczoną możliwość kształtowania wysokości zobowiązania drugiej strony ( kwoty kapitału do zwrotu ) poprzez odesłanie do własnych tabel kursowych pozwanego.

Treść umowy nie jest aż tak jasna jak usiłuje to przedstawić strona pozwana, a sytuacja, nawet analizując treść samej umowy i pomijając zeznania powódki, wygląda wręcz przeciwnie.

Parafrazując treść art. 69 prawa bankowego umowa kredytu jest umową dwustronną, a do głównych świadczeń stron należy zaliczyć zobowiązanie banku do przekazania środków pieniężnych kredytobiorcy, a po stronie kredytobiorcy zobowiązanie do spłaty kredytu.

Powodowie wykazali, że wysokość ich zobowiązania w umowie nie została de facto skonkretyzowana. Powodowie mieli wiedzę, że pojawienie się waluty w umowie ma na celu wewnętrzne przeliczenia banku. Odnosili wrażenie, że pojawienie się waluty w umowie łączy się dla nich z korzyścią bo mają większą zdolność kredytowa ale też że to dla nich nieistotne, że przeliczał będzie sobie sam bank. De facto nie wiedzieli więc w dacie zawarcia umowy, a i wiedzieć nie mogli, jaką kwotę będą zobowiązani zapłacić pozwanemu tytułem spłaty kredytu, co było konsekwencją zawartych w umowie postanowień przeliczeniowych.

Tak więc główne świadczenia stron nie zostały określone w umowie w sposób jednoznaczny, co aktualizuje możliwość uznania tych postanowień za abuzywne.

Klauzule przeliczeniowe w ocenie sądu istotnie rażąco naruszają interes powodów albowiem już w momencie otrzymania sumy kredytu gdyby jej zwrot nastąpił tego samego dnia musiałaby to być kwota o wiele wyższa - w konstrukcję umowy już na starcie zostało więc przez pozwanego wkalkulowane pokrzywdzenie powodów. Nie ulega w ocenie sądu wątpliwości, że powodowie zostali wprowadzeni w błąd przez kredytodawcę co do uczciwości rozliczeń wzajemnych, gdy tymczasem, co dziś zauważają, już na starcie zostali obciążeni różnicą kursów kupna i sprzedaży, co jest zarazem sprzeczne z dobrymi obyczajami bo pozwany wykorzystał zaufanie klienta do banku jako instytucji która bez takiego zaufania funkcjonować nie może a dodatkowo cieszy się gwarancją państwa.

Sytuacji nie zmienia odebranie od powodów oświadczenia dotyczącego pouczenia o ryzyku walutowym – znajdujący się we wniosku k.109. Nieakceptowalny zapis umowy dotyczy bowiem nie tego, że wysokość raty kredytu powiązana jest z kursem franka (to jest oczywiste i normalne w przypadku stosowania klauzuli waloryzacyjnej do waluty obcej), ale tego, że ów kurs był dowolnie ustalany przez Bank w dacie wypłaty kredytu. Tym samym wysokość zobowiązania powodów wyrażona w CHF jest dowolnie ustalana przez Bank i strona słabsza umowy czyli konsument musi się mu podporządkować gdyż grozi mu wypowiedzenie umowy ze strony banku i postawienie całej kwoty do spłaty w stan natychmiastowej wymagalności.

Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 3851 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy” (uchwała Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 ).

Możliwość alternatywnej spłaty kredytu w CHF , nie sanuje postanowień umownych co do waloryzacji świadczeń. TSUE w sprawie C 139/22 zajął stanowisko, że stosowanie umownego postanowienia o charakterze fakultatywnym, że konsument może spełnić świadczenie w inny sposób, np. spłacając kredyt w walucie, nie uchyla jego abuzywności.

W tym miejscu sąd podkreśla, że powodem dla którego sąd uznaje zarzuty powodów co do abuzywności postanowień umownych za słuszne nie jest fakt, iż kurs CHF na rynku wzrósł - wzrost kursu CHF tylko uwidocznił wady umowy z punktu widzenia klienta banku bo zaczęły wyrażać się większymi kwotami tak iż stały się ewidentne dla powodów. W momencie zawarcia umowy zobowiązanie powodów nie było określone co do wysokości, a mimo spłaty kredytu zgodnie z harmonogramem saldo ich kredytu systematycznie rosło, na co nie mieli żadnego wpływu, tak w dacie zawarcia umowy jak i podczas jej realizacji, a co do zasady saldo kredytu wraz ze spłatą powinno maleć.

Jak zaznaczył TSUE sąd powinien jednak zapewnić warunki, aby konsument mógł podjąć świadomą decyzję w zakresie pozostawienia umowy w mocy lub jej unieważnienia.

Utrzymanie w mocy umowy, z pominięciem niedozwolonych klauzul umownych jest możliwe tylko na wyraźne życzenie konsumenta, który uznałby taki skutek klauzul za korzystny dla siebie ( Tak TSUE z wyroku 3 października 2019 r. C-260/18 ale też uzasadnienie wyroku SN z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18), co w tej sprawie nie miało miejsca.

Powodowie nie wnosili o „odfrankowienie” umowy. Powodowie w toku procesu konsekwentnie wnosili w pierwszej kolejności o ustalenie nieważności umowy, wskazując na swój interes prawny w uzyskaniu takiego orzeczenia, o czym była już mowa powyżej oraz jak wynika z jego zapewnienia liczą się z roszczeniami pozwanego.

Nawet jednak gdyby przyjąć, że w umowie brak abuzywnych postanowień lub też, że umowa może być dalej kontynuowana po usunięciu ich skutków, bo wiemy dziś ile bank świadczył, to już sam brak wiedzy powodów o istocie nabywanego produktu, który wyraża się właśnie w ryzyku walutowym, powinien skutkować nieważnością umowy albowiem trudno logicznie zakładać aby powodowie mieli zamiar zawarcia tak niekorzystnej finansowo dla siebie umowy, co wynika z ustalonego stanu faktycznego. Sąd nie może zaakceptować umowy, w której konsument ma zapłacić ponad dwa razy więcej za udzielony im kredyt. Powodowie otrzymali 57.550 CHF, co stanowiło równowartość 122.034,71 zł, do banku wpłacili już kwotę 31.750,67 CHF i 3.709,45 zł w ciągu 15 lat,. Saldo kredytu powodów na dzień 1 lipca 2021 wynosiło nadal 37.812 CHF, co wynika z zaświadczenia baku ( 57.550 CHF – 19.738,28). Zgodnie z umową mają go spłacać jeszcze przez kolejne 15 lat, a raty miesięczne są rzędu 200 CHF. Kurs franka na datę zamknięcia rozprawy był rzędu 4,75

Koszt stosunkowo niewysokiego kredytu jaki powodowie ponieśli unaocznia konsekwencje konstrukcji umów kredytowych sporządzonych przez bank i przedłożonych do podpisu powodom. Takie wzbogacenie się banku jest w ocenie sądu oczywiście sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i jeszcze raz prowadzi sąd do przekonania, że umowy powinny być uznane za nieważne, choćby na podstawie art. 58 par. 2 k.c.

Tak więc w ocenie sądu, decydujące jest to, że jak wynika z zeznań powodów i treści podpisanego przez nich powołanego oświadczenia, nie uczulano powodów na oczywiste konsekwencje klauzul przeliczeniowych takie jak wzrost salda kredytu przy wzroście kursu CHF. Zapisy na oświadczeniach o ryzyku walutowym są w ocenie sądu enigmatyczne. Powodowie przeczą temu aby jak wynika z oświadczenia przedstawiono im ofertę kredytu złotówkowego, z której zrezygnowali. Powodom nie przedstawiono żadnych symulacji wskazujących ile wzrośnie rata kredytu w złotówkach, w których kredyt otrzymali i mieli spłacać przy wzroście kursu franka oraz co najistotniejsze w niniejszej sprawie co będzie się działo w analogicznej sytuacji z saldem kredytu wyrażonym w złotych. Dowodów mogących zaprzeczyć zeznaniom powodów strona pozwana nie przedłożyła. Ponadto kluczowe według stanowiska pozwanego oświadczenie ( k- 109 ) jest jedynie dokumentem prywatnym, z którego istnieniem można jedynie wiązać domniemanie, ze powodowie takie oświadczenie złożyli a nie że okoliczności w nim podane są zgodne z prawdą.

Na zakończenie sąd chce jeszcze raz podkreślić, że sama wiedza konsumenta o zależności rat kredytu od waluty obcej nie świadczy jeszcze o świadomości poziomu ryzyka walutowego. Na banku ciążył obowiązek przedstawienia konsumentowi sytuacji w taki sposób, aby konsument miał świadomość, że ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony i to w taki sposób aby mógł to ryzyko oszacować (tak min. wyrok TSUE z 20 września 2018 r. C -51/17 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 w sprawie II CSK 19/18 ). Tak więc nawet przyjęcie, że klauzule zawarte w umowie nie miały charakteru abuzywnego lub mogącego skutkować nieważnością umowy, to brak rzetelnego pouczenia powodów o ryzyku walutowym przesądza w ocenie sądu o nieważności umowy na podstawie art. 58 k.c.

Z tych względów Sąd w pkt II wyroku ustalił, że nie istnieje pomiędzy stronami stosunek prawny kredytu wynikający z Umowa kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) zawartej w dniu 22 kwietnia 2008 pomiędzy powodami J. W. i A. W. a pozwaną (...) Bank (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W..

W tej sytuacji aktualizuje się zasada z art. 405 k.c. w zw. z art. 410§ 1 i 2 k.c., albowiem czynność prawna na podstawie której powodowie dokonywali świadczenia na rzecz strony pozwanej była nieważna i wszystko cokolwiek świadczyli było świadczeniem nienależnym podlegającym zwrotowi.

Konsumentowi przysługuje roszczenie o zwrot spełnionych na rzecz banku świadczeń pieniężnych tj. prowizji, odsetek i świadczeń na poczet ubezpieczenia związanych z kredytem ale także tej części kapitału , którą już zwrócił bankowi , choćby był nadal dłużnikiem banku.

Sąd oczywiście podziela zapatrywanie pozwanej, że przysługuje jej roszczenie wobec powodów o zwrot spełnionego na ich rzecz na podstawie przedmiotowej umowy świadczenia, jednak nie rozstrzyga o tym w niniejszym procesie zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego preferującego zasadę dwóch kondykcji w rozliczaniu stron „kredytów frankowych” ( uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 III CZP 11/20 oraz późniejsza linia orzecznicza sądów powszechnych ) .

W tym miejscu należy dodać, iż nie należy zarzucać stronie powodowej nadużycia prawa, polegającego na próbie wykorzystania przepisów dotyczących ochrony konsumentów w celu uzyskania nadmiernych korzyści, albowiem cała sytuacja jest spowodowana pierwotnym zachowaniem banku – profesjonalisty, któremu konsument zaufał i w ocenie sądu zasady współżycia społecznego w tej sytuacji nie mogą stanowić podstawy dla oddalenia powództwa .

Kwota została zasądzona na rzecz powodów łącznie albowiem tak w dacie zawarcia umowy i nadal pozostają małżeństwem, w ich związku obowiązywała i obowiązuje wspólność majątkowa małżeńska a spłaty dokonywali z majątku wspólnego ( III CZP 130/10 ).

Tak więc sąd w punkcie I wyroku zasądził od pozwanej (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powodów J. W. i A. W. łącznie kwotę 3.709,45 złotych (trzy tysiące siedemset dziewięć złotych 45/100 ) oraz 30.214,96 CHF ( trzydzieści tysięcy dwieście czternaści franków szwajcarskich 96/100 ) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 września 2021 do dnia zapłaty.

Żądanie odsetek jest uzasadnione treścią art. 455 k.c. Pismem z dnia 27.09.2021 r. bank odmówił uwzględnienia reklamacji powodów, zatem odsetki są uzasadnione od dnia następnego tj. 28.09.2021 r.

O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 98 k.p.c., mając na względzie wynik procesu. Powodowie wygrali proces w całości. Stąd Sąd zasądził od pozwanego na ich rzecz kwotę 11.834 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Na koszty procesu złożyła się opłata od pozwu uiszczona przez powodów w kwocie 1.000 zł oraz kwota 10.834 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z opłatą od pełnomocnictwa .

Powyższy wyrok w całości zaskarżył apelacją pozwany, zarzucając mu:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 385 1 § 1, § 2 i § 3 k.c. w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich 1 (dalej jako: „Dyrektywa 93/13"), polegające na ich błędnej wykładni oraz art. 385 2 k.c. polegające na jego niezastosowaniu, art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na ich niezastosowaniu, a także art. 358 1 §

2 k.c. polegające na jego zastosowaniu i błędnym przyjęciu, że:

(i) klauzula denominacyjna (określająca walutę kredytu) może być badana pod kątem abuzywności z powołaniem na abuzywność odesłania do Tabeli Kursów Walut (klauzulę przeliczeniową) - mimo, że są to całkowicie odrębne warunki umowne, klauzula walutowa jest jednoznaczna, a nadto została indywidualnie uzgodniona;

(ii) postanowienia Umowy Kredytu mają charakter niedozwolony z uwagi na ich niejednoznaczność - mimo, że kwota kredytu jest wprost określona w umowie kredytu w CHF i nie jest wyznaczana przez którąkolwiek ze stron, sama informacja o sposobie ustalania Tabeli Kursów Walut nie jest informacją „istotną" dla konsumenta, a konsument miał możliwość zrozumienia działania warunku umownego w postaci klauzuli denominacyjnej;

(iii) można uznać jako postanowienie niedozwolone postanowienia umowne odsyłające do Tabeli Kursów Walut, mimo że - jak wynika z § 4 ust. 1 pkt 1 COU oraz § 22 ust. 2 pkt 2 i 3 COU - powód mógł od dnia zawarcia umowy dokonywać wypłat / spłaty kredytu bezpośrednio w CHF, a korzystanie z kursów wymiany oferowanych przez Bank pozostawione było swobodnej decyzji Kredytobiorcy, co także podkreślił Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku zapadłym w dniu 5 kwietnia 2022 r. wyroku Sądu, sygn. akt I ACa 451/20;

(iv) klauzula denominacyjna jest niejednoznaczna z uwagi na niewypełnienie przez Bank obowiązków informacyjnych - mimo, że powód w oparciu o udzielone mu informacje był w stanie oszacować istotne konsekwencje ekonomiczne zawieranej umowy oraz zrozumieć działania warunku umownego w postaci klauzuli denominacyjnej;

(v) klauzula denominacyjna pozostawia Bankowi swobodę w ustalaniu wysokości zobowiązania Kredytobiorcy i wysokości rat kredytu - mimo, że Umowa Kredytu wprost wskazuje na kwotę kredytu jako 57.770,00 CHF, kwota ta została objęta konsensem stron, zaś ewentualna wypłata / spłata kredytu dotyczy wyłącznie etapu wykonywania umowy;

(vi) niesprecyzowanie w Umowie Kredytu sposobu ustalania kursu franka szwajcarskiego jest tożsame z dowolnością Banku w doborze kryteriów ustalania kursu, a tym samym nieuwzględnieniu charakteru umowy o kredyt powiązany z walutą obcą oraz kryteriów wskazanych w ust. 2 Załącznika do Dyrektywy 93/13;

(vii) można orzec upadek (nieważność) umowy z uwagi na klauzule abuzywne - mimo, że powód nie został wyczerpująco poinformowany przez Sąd o skutkach zawarcia w umowie klauzul abuzywnych, w tym w szczególności o konkretnych skutkach uznania Umowy Kredytu za nieważną (trwale bezskuteczną);

a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia Umowy Kredytu kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając jego interesy i to w sposób rażący - mimo że postanowienia te oceniane na dzień zawarcia Umowy przesłanek tych nie spełniają, a ryzyko kursowe przyjęte przez kredytobiorcę rekompensowane było dodatkowymi korzyściami (niższym oprocentowaniem), dlatego też Bank na dzień zawierania Umowy mógł racjonalnie się spodziewać, że powód przyjąłby takie warunki również w drodze negocjacji indywidualnych;

2. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 358 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. oraz art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe2 polegające na ich niezastosowaniu oraz art. 385 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię - w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez nieuzupełnienie luki powstałej wskutek uznania postanowień Umowy za abuzywne za pomocą: (i) przepisów dyspozytywnych, mimo że kurs wymiany walut PLN/CHF może zostać ustalony również w oparciu o przepis dyspozytywny obowiązujący w dniu orzekania oraz w dniu zawarcia przez strony Umowy - art. 358 § 2 k.c, który może znaleźć również zastosowanie z uwagi na fakt, że umowa kredytu jest zobowiązaniem o charakterze trwałym; (ii) wskaźnika o charakterze dyspozytywnym, jakim w dacie zawarcia Umowy był kurs średni NBP - a w konsekwencji błędne stwierdzenie, że skutkiem abuzywności jest eliminacja z umowy klauzul denominacyjnych, a w konsekwencji upadek umowy;

3. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. - Prawo bankowe3 (dalej: Ustawa antyspreadowa) i w zw. z art. 385 2 k.c, poprzez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie stanu wprowadzonego Ustawą antyspreadowa przy ocenie celowości stosowania przez Sąd sankcji (i to nieważności) dla zachęcenia banków do umieszczania w umowach kredytu postanowień dotyczących ustalania kursów walut w sytuacji, gdy obowiązek taki wynika już z ww. ustawy, wypełniając cele Dyrektywy 93/13 - a w konsekwencji błędne uznanie, że nie została uchylona ewentualna abuzywność kwestionowanych postanowień;

4. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 58 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, a także art. 58 § 3 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nieprawidłowe przyjęcie, że Umowa Kredytu jest nieważna z uwagi na:

(i) możliwość jednostronnego i dowolnego określenia świadczenia powoda przez Bank, oraz naruszenie przez Bank obowiązku informacyjnego, co narusza zasady współżycia społecznego

(ii) nieokreślenie w Umowie sposobu ustalania kursów znajdujących zastosowanie do obsługi kredytu powoda;

mimo, iż (i) Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 przesądził, że abuzywność wiąże się z sankcją bezskuteczności zawieszonej, (ii) Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 29 kwietnia 2022 r. III CZP 40/22 przesądził, że przepisy o postanowieniach abuzywnych mają pierwszeństwo wobec przepisów o nieważności bezwzględnej, (iii) konstrukcja umowy kredytu denominowanego i sposób określenia w nich świadczenia Kredytobiorcy, a także stosowanie odmiennego kursu kupna i sprzedaży waluty obcej zostały zaakceptowane przez ustawodawcę w Ustawie antyspreadowej, (iv) strony uzgodniły w Umowie kwotę kredytu jako 57.550,00 CHF, a Bank nie posiada żadnej dowolności w kształtowaniu tej kwoty - ta bowiem w toku wykonywania Umowy nie ulega „zmianie";

6. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 455 k.c. w zw. z 481 § 1 k.c, poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż doręczenie reklamacji Kredytobiorcy powinno zostać uznane za skuteczne wezwanie pozwanego do spełnienia świadczenia wynikającego z nieważności Umowy Kredytu i tym samym nieuwzględnieniu właściwości zobowiązania, którą zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 należy wykładać w ten sposób, iż wymagalność świadczenia zostaje zdeterminowana przez złożenie przez konsumenta oświadczenia o świadomości skutków nieważności Umowy Kredytu - a w konsekwencji błędne określenie momentu naliczania przez Sąd odsetek za opóźnienie;

7. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c, polegające na ich błędnym zastosowaniu i nieprawidłowym przyjęciu, iż świadczenia spełnione przez powoda na rzecz Banku stanowiły świadczenie nienależne, mimo że znajdowały one podstawę w łączącym strony stosunku prawnym;

8. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód ma interes prawny w dochodzeniu powództwa o ustalenie, że stosunek prawny wynikający z Umowy Kredytu nie istnieje - pomimo, iż wyrok ustalający nie rozstrzygnie ostatecznie sporu między stronami, przy czym nawet hipotetyczne uznanie kwestionowanych postanowień za abuzywne nie implikuje przyjęcia, że skutkiem jest nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy;

9. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy:

(a) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 231 k.p.c. oraz art. 6 k.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego polegającego na: (a) zmarginalizowaniu i błędnej ocenie zeznań świadka K. G. (2); (b) zmarginalizowaniu i błędnej ocenie: treści dokumentów złożonych do akt sprawy, w tym m.in.,; (i) Wniosku o kredyt mieszkaniowy; (ii) Umowy Kredytu; (c) daniu wiary zeznaniom powodów, mimo, że to zeznania powodów, którzy mieli interes procesowy w przedstawianiu siebie jako osób niezorientowanych - nie zasługują na wiarygodność;

(b) art. 235 2 § 1 pkt 2, 4 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. polegające na pominięciu postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 17 sierpnia 2023 r. wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka K. G. (1) i błędnym ustaleniu, że zeznania ww. świadka nie mają istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy;

(c) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z: art. 278 § 1 k.p.c. oraz art. 227 k.p.c. polegające na pominięciu postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 17 sierpnia 2023 r. wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego na

fakty wskazane w odpowiedzi na pozew - m.in. dotyczących przeliczenia wypłat kredytu oraz dot. przeliczenia kredytu po kursie średnim NBP oraz ustalenia skutków uznania umowy kredytu za nieważną dla powoda;

- a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, iż:

(i) powód nie został poinformowany o ryzyku wynikającym z zawarcia umowy kredytu denominowanego ani o mechanizmie działania denominacji: (i) Na

etapie ubiegania się przez kredytobiorców o kredyt jak też w dniu podpisania umowy nie zostały im przedstawione informacje dotyczące sposobu ustalania przez pozwanego kursu CHF, według którego będą przeliczane świadczenie banku. Bank zapewniał kredytobiorców o stabilności kursu CHF oraz że kredyt denominowany jest korzystniejszy niż kredyt typowo złotowy akcentując niższą wysokość rat jaką kredytobiorcy mieli płacić w stosunku do rat kredytu typowo złotowego. Nie akcentowano, że inny kurs będzie stosowany do wypłaty kredytu (kupna) a inny do spłaty (sprzedaży) i że gdyby kredytobiorcy mieli możliwość zwrotu sumy kredytu tego samego dnia, w której go otrzymali do zapłaty mieliby kwotę wyższą niż otrzymali, (str. 3 uzasadnienie); (ii) Pozwana nie przekonała sądu, że rzetelnie pouczyła powodów o ryzyku walutowym. Pozwana zaoferowała powodom produkt wysoce ryzykowany, stwarzając wrażenie jego bezpieczeństwa, bagatelizując a przynajmniej nie akcentując minusów kredytu denominowanego. Bank oczywiście znał konstrukcję i ryzyko kredytu walutowego dla obu stron umowy, także konsumenta. Stanowiska Sądu nie zmienia informacja o ryzyku kursowym na ulotce (k.145 verte) w której znajduje się symulacja" modelowego kredytu" , albowiem najwyższy kurs został przyjęty na 2,7656. Ulotka niekoniecznie była znana powodom ale sąd zakłada, że takie informacje mogły być im przekazane przez doradcę, która w swych zeznaniach odwołuje się do procedur a te zalecają doradcy ( k-148 verte) skorzystanie przy prezentacji oferty z dostępnych materiałów, (str. 7 uzasadnienia); (iii) Tak więc w ocenie sądu, decydujące jest to, że jak wynika z zeznań powodów i treści podpisanego przez nich powołanego oświadczenia, nie uczulano powodów na oczywiste konsekwencje klauzul przeliczeniowych takie jak wzrost salda kredytu przy wzroście kursu CHF. Zapisy na oświadczeniach o ryzyku walutowym są w ocenie sądu enigmatyczne. Powodowie przeczą temu aby jak wynika z oświadczenia przedstawiono im ofertę kredytu złotówkowego, z której zrezygnowali. Powodom nie przedstawiono żadnych symulacji wskazujących ile wzrośnie rata kredytu w złotówkach, w których kredyt otrzymali i mieli spłacać przy wzroście kursu franka oraz co najistotniejsze w niniejszej sprawie co będzie się działo w analogicznej sytuacji z saldem kredytu wyrażonym w złotych. Dowodów mogących zaprzeczyć zeznaniom powodów strona pozwana nie przedłożyła. Ponadto kluczowe według stanowiska pozwanego oświadczenie (k-109) jest jedynie dokumentem prywatnym, z którego istnieniem można jedynie wiązać domniemanie, ze powodowie takie oświadczenie złożyli a nie że okoliczności w nim podane są zgodne z prawdą, (str. 13 uzasadnienia);

(ii) postanowienia Umowy Kredytu nie podlegały negocjacjom: (i) Umowa kredytu została zawarta z wykorzystaniem wzorca umownego stosowanego przez bank. Kredytobiorcy nie mieli wpływu na treść postanowień odnoszących się do indeksacji kredytu kursem CHF. (str. 3 uzasadnienia); (ii) W ocenie sądu jak wynika z zeznań powodów i świadków postanowienia przedmiotowej umowy nie były z nimi uzgadniane indywidualnie a umowa powstała poprzez wypełnienie „szablonu", co jest dozwoloną praktyką banków, aczkolwiek łączy się z ryzykiem, że postanowienia umowy będą podlegały ocenie przez pryzmat w/w artykułu i wymaga od banków zwiększonej dbałości o interes klienta - konsumenta.

(iii) zostały naruszone dobre obyczaje oraz naruszone interesy powoda, i to w sposób rażący: (i) W rozpoznawanej sprawie zdaniem Sądu, wskazane w pozwie klauzule umowne zawarte w umowie z powodami powinny być uznane za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c. Jest tak dlatego, że klauzule ta kształtują prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków umowy od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Są to postanowienia wyartykułowane powyżej w ustalonym stanie faktycznym. Klauzule kwestionowane przez powoda w ocenie sądu są sprzeczne z dobrymi obyczajami albowiem dają pozwanemu bankowi niczym nie ograniczoną możliwość kształtowania wysokości zobowiązania drugiej strony (kwoty kapitału do zwrotu ) poprzez odesłanie do własnych tabel kursowych pozwanego.; (ii) Klauzule przeliczeniowe w ocenie sądu istotnie rażąco naruszają interes powodów albowiem już w momencie otrzymania sumy kredytu gdyby jej zwrot nastąpił tego samego dnia musiałaby to być kwota o wiele wyższa -w konstrukcję umowy już na starcie zostało więc przez pozwanego wkalkulowane pokrzywdzenie powodów. Nie ulega w ocenie sądu wątpliwości, że powodowie zostali wprowadzeni w błąd przez kredytodawcę co do uczciwości rozliczeń wzajemnych, gdy tymczasem, co dziś zauważają, już na starcie zostali obciążeni różnicą kursów kupna i sprzedaży, co jest zarazem sprzeczne z dobrymi obyczajami bo pozwany wykorzystał zaufanie klienta do banku jako instytucji która bez takiego zaufania funkcjonować nie może a dodatkowo cieszy się gwarancją państwa, (str. 11 uzasadnienia).

(iv) a także niepoczynienia istotnych ustaleń faktycznych, co do: (i) wyliczenia wysokości ewentualnych nadpłat powoda w PLN przy rozliczeniu kredytu wg kursu średniego NBP; (ii) skutków dla powoda uznania Umowy kredytu za nieważną i tego, czy będą one dla niego dotkliwe;

- które to naruszenia miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, w tym w szczególności dla dokonania prawidłowej oceny, czy kwestionowane przez powoda klauzule mogą zostać uznane za niedozwolone postanowienia umowne w indywidualnym układzie faktycznym, a Umowa Kredytu

- za nieważną.

Wskazując na powyższe zarzuty, wniósł o:

1. rozpoznanie sprawy z apelacji Banku na rozprawie (art. 374 k.p.c.);

2. uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim w całości i przekazanie temu Sądowi sprawy do ponownego rozpoznania w całości, wraz z pozostawieniem temu Sądowi orzeczenia co do kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego - o zasądzenie, których według norm przepisanych w postępowaniu apelacyjnym solidarnie od powodów na rzecz pozwanego wnoszę;

ewentualnie, wnoszę o:

3. zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim w całości poprzez oddalenie powództwa w całości;

4. zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Jednocześnie, w związku z zarzutem naruszenia prawa procesowego, w ślad za złożonym na podstawie art. 162 k.p.c. zastrzeżeniami do protokołu rozprawy z dnia 17 sierpnia 2023 r., na podstawie art. 380 k.p.c., wniósł o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowienia, które nie podlegało zaskarżeniu, tj. (i) postanowienia wydanego na rozprawie w dniu 17 sierpnia 2023 r. co do pominięcia wnioskowanego przez pozwanego dowodu z opinii biegłego; (ii) postanowienia wydanego na rozprawie w dniu 17 sierpnia 2023 r. co do pominięcia wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka K. G. (1) - przy czym wnoszę o przeprowadzenie przez Sąd II instancji ww. dowodów.

Obszerne uzasadnienie apelacji rozszerza podniesione w niej zarzuty.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

W toku postępowania apelacyjnego pozwany podniósł zarzut zatrzymania.

Pismem z dnia 16 października 2024 r. pozwany poinformował Sąd, że powodowie dokonali potrącenia swojego roszczenia z wierzytelnością pozwanego z tytułu udzielonego kredytu.

SĄD APELACYJNY ZWAŻYŁ CO NASTĘPUJE:

Apelacja okazała się uzasadniona jedynie w zakresie roszczenia o zapłatę ze względu na dokonane przez powodów potrącenie w toku postępowania apelacyjnego.

W pozostałym zakresie apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie.

W ocenie Sądu odwoławczego wywody Sądu Okręgowego dotyczące kwalifikacji prawnomaterialnej poddanego pod osąd roszczenia, należy uznać za trafne. Wskazać należy,

że obowiązek sądu drugiej instancji rozpoznania sprawy w granicach apelacji (art. 378 § 1 k.p.c.) oznacza związanie sądu odwoławczego zarzutami prawa procesowego (tak Sąd Najwyższy m.in. w uchwale z 31 stycznia 2008, III CZP 49/07), za wyjątkiem tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania. Nie dostrzegając ich wystąpienia

w niniejszej sprawie, a nadto akceptując argumentację materialnoprawną Sądu pierwszej instancji, jak również poczynione przez ten Sąd ustalenia faktyczne (w oparciu

o przeprowadzone w sprawie dowody), uznać należało, że zadość wymogowi konstrukcyjnemu uzasadnienia czyni odwołanie się do tej argumentacji, bez potrzeby jej powielania (art. 387§ 2 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). Argumentacja prawna Sądu Okręgowego wymagała jednak, zwłaszcza w kontekście przedstawionych zarzutów apelacyjnych pewnego pogłębienia przez Sąd odwoławczy.

Należy przy tym zwrócić uwagę, że z przewidzianego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika jednak konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd drugiej instancji odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia (tak uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lutego 2021, I CSK 709/20 i powołane tam orzecznictwo). Zgodnie z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (tak postanowienie SN z 17 listopada 2020 r., I UK 437/19).

Pośród uwag generalnych Sąd Apelacyjny zwraca jeszcze uwagę na notoryjną okoliczność, iż niniejsza sprawa wpisuje się w szereg analogicznych spraw tzw. frankowych,

a więc ogniskujących się wokół problemu abuzywności postanowień kredytów denominowanych/indeksowanych do waluty obcej. Z tego względu Sąd Apelacyjny rozpoznając niniejszą sprawę szeroko zaczerpnął ze swojego wcześniejszego dorobku judykacyjnego w tej materii. W szczególności dotyczy to uzasadnienia wyroku w sprawie zakończonej wyrokiem z dnia 18 maja 2022 roku, sygn. akt I ACa 10/22 oraz uzasadnień wyroków wydanych w sprawach rozpoznanych na kanwie analogicznych umów kredytu, a więc wyroku z dnia 13 lipca 2022 roku, sygn. akt I ACa 881/21, wyroku z dnia 15 czerwca 2022 roku, sygn. akt I ACa 146/22, a także wyroku z dnia 31 sierpnia 2022 r. sygn. akt I ACa 592/22. Wskazując prymarnie na uzasadnienia tych judykatów, Sąd Apelacyjny wskazuje, że nie będzie już każdorazowo przywoływał odrębnie motywów składających się na ich argumentację.

Zasadnicze znaczenie dla niniejszej sprawy miała kwestia przysługiwania powodom interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytu. Sąd Okręgowy prawidłowo uznał istnienie po stronie powodowej interesu prawnego z art. 189 k.p.c., jednak uzasadnienie tej kwestii wymaga uzupełnienia.

Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda (wyrok nie będzie wyczerpywał wszystkich płaszczyzn istniejącego sporu objętego stosunkiem prawnym, którego dotyczy żądanie ustalenia), przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Teza ta będzie aktualna zwłaszcza w tych sytuacjach, w których żądaniem ustalenia objęte jest twierdzenie o nieistnieniu stosunku prawnego zważywszy na jego nieważność ex tunc. W przypadku, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwanego, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego), sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie może nie wyczerpywać interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Będzie tak zwłaszcza, gdy to pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodowej. W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi (dążącemu do wykazania, że nie jest on zobowiązany do świadczenia – a zwłaszcza, że kredytodawca nie ma prawa obliczać wysokości poszczególnych rat przy wykorzystaniu klauzul umownych dotyczących przeliczania wartości świadczenia) interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, w świetle którego jest on dłużnikiem pozwanego. W realiach niniejszej sprawy powódka, według treści zawartej umowy kredytu, w dalszym ciągu nie wykonała w całości zobowiązania zaś pozwany traktuje ją jako swojego dłużnika (kredytobiorcę). W związku z powyższym wyrok ustalający nieważność umów kredytu samoistnie przesądza o treści obowiązków powodów względem pozwanego, wywodzonych z tej umowy (a zatem wywoła skutek prewencyjny, jeśli chodzi o możliwość sporu, w którym powódka miałaby być pozywana o zapłatę długu wynikającego z umowy kredytowej). Już tylko ta kwestia, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie pozwala na przyjęcie, by zasadnie zarzucono brak interesu prawnego powódki w rozumieniu art. 189 k.p.c. Ponadto, uznanie zasadności żądań kredytobiorcy o zasądzenie zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu zobowiązań zawartych w kwestionowanej umowie, z uwagi na przesłankową nieważność umowy, nie eliminowało poważnych wątpliwości co do obowiązywania spornej umowy, a to dlatego, że powództwo o zapłatę nie mogło dotyczyć przyszłych zobowiązań, obciążających powódkę na podstawie spornej umowy. Skoro zaś ewidentnym celem powodów w niniejszym postępowaniu było doprowadzenie do podważenia ważności przedmiotowej umowy, a tym samym zakwestionowania podstaw prawnych zarówno dla spełnionych już świadczeń tytułem uiszczenia rat kredytowych, jak i dla rat, których termin płatności jeszcze nie nastąpił, to wyrok zasądzający zwrot zrealizowanych świadczeń, nie zakończyłby ostatecznie powstałego między stronami sporu.

Jednocześnie zaznaczenia wymaga, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje wykładnia art. 365 k.p.c., zgodnie z którą moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy tylko samej treści sentencji orzeczenia, a nie poglądów prawnych wyrażonych w jego uzasadnieniu (por. wyrok SN z 13 marca 2008, III CSK 284/07), przy czym przedmiotowy zasięg prawomocności materialnej w sensie pozytywnym odnosi się jedynie do samego rozstrzygnięcia, nie zaś do jego motywów i zawartych w nim ustaleń faktycznych (por. wyroki SN z 15 listopada 2007 roku, II CSK 347/07 i z 19 października 2012 roku, V CSK 485/11). Stąd też zasądzenie świadczenia, do spełnienia którego pozwany jest zobowiązany ze względu na stwierdzenie nieważności spornej umowy, nie wyczerpałoby interesu prawnego powodów, zagrożonych możliwością żądania przez bank dalszych świadczeń z tytułu spłaty kredytu i w tym zakresie nadal utrzymywałby się stan niepewności prawnej, co w obiektywny sposób usprawiedliwiało potrzebę domagania się przez powodów jednoznacznego przesądzenia kwestii ważności przedmiotowej umowy. Ustalenie nieważności umowy ma też znaczenie dla bytu prawnego hipoteki, jako prawa akcesoryjnego.

W dalszej kolejności rozważenia wymagały zarzuty dotyczące poprawności postępowania dowodowego. Dopiero bowiem przesądzenie poprawności stosowania prawa w tej płaszczyźnie (i przyjęcie za prawidłowe ustaleń faktycznych) pozwala na ocenę prawidłowości zastosowania prawa materialnego. W tym aspekcie pozwany zarzucił wyrokowi Sądu I instancji przede wszystkim naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., wiązanego z różnymi innymi przepisami procesowymi.

Tytułem przypomnienia należy zauważyć, że norma art. 233 § 1 k.p.c. formułuje zasadniczą podstawę prawną, określającą kompetencje sądu w zakresie oceny materiału procesowego. Zgodnie z jej brzmieniem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wynikający z tej normy wzorzec tzw. swobodnej oceny dowodu przyznaje sądowi kompetencję, która (co do zasady) nie jest ograniczana przez normy prawne, ustalające formalną hierarchię środków dowodowych (jak jest to w przypadku systemu opartego o zasadę legalnej oceny). Sąd przyznaje zatem dowodowi walor wiarygodności i mocy dowodowej (względnie odmawia ich przyznania) w oparciu o własne przekonanie, powzięte (co do zasady) po bezpośrednim zetknięciu się ze źródłem dowodowym i po poznaniu całokształtu materiału dowodowego przedstawionego pod osąd.

W tym kontekście jurydycznym podkreślano w judykaturze wielokrotnie, że oparcie opisanego wyżej, sformalizowanego prawnie procesu poznawczego (jakim jest badanie faktu w postępowaniu sądowym) o zasadę swobodnej oceny oznacza przyznanie sądowi kompetencji jurysdykcyjnej, pozwalającej na wiążące przesądzenie znaczenia procesowego poszczególnych dowodów. W związku z tym przyjmuje się zgodnie, że jeżeli z poddanego pod osąd materiału dowodowego sąd wyprowadza ocenę opartą o wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wyprowadzić wnioski odmienne. Opisany wzorzec i zasady weryfikacji materiału dowodowego odnosić musi też sąd odwoławczy do oceny zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. Po pierwsze bowiem sąd odwoławczy jest związany zarzutami naruszenia prawa procesowego (poza niewystępującą w niniejszej sprawie sytuacją nieważności postepowania – por. wywody zawarte w uzasadnieniu uchwały SN(7z) z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07). Oznacza to, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. sąd odwoławczy bada wyłącznie w jego granicach wytyczanych przez skarżącego. Po wtóre, dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest podanie i uzasadnienie przyczyn wykazujących to, że sąd nie zachował opisanego wzorca oceny. Skarżący powinien zatem wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. np. wyroki SN z 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00; z 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99; z 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Jak wyjaśniono wyżej, jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Komplementarność ta będzie naruszana w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez Sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów. Zatem skarżący nie może poprzestać na przedstawieniu własnej (korzystnej dla jego stanowiska procesowego) oceny znaczenia i waloru procesowego poszczególnych dowodów), lecz musi wyeksponować i uzasadnić zaistnienie takich okoliczności, które świadczyć będą o sprzeczności logicznej oceny dokonanej przez sąd, jej nieprzystawania do wniosków jakie należy wyprowadzić z zasad doświadczenia życiowego czy też wady polegającej na zaniechaniu wzięcia pod uwagę wniosków wynikających z nieocenionych przez sąd dowodów.

Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. np. wyrok SA w Warszawie z 30 marca 2021 roku, V ACa 73/21; wyrok SA w Lublinie z 10 lutego 2021 roku, III AUa 635/20; wyrok SA w Szczecinie z 29 października 2020 roku, I AGa 91/19). Sąd odwoławczy ma ograniczone możliwości ingerencji w ustalenia faktyczne poczynione przez sąd pierwszej instancji na podstawie dowodów osobowych. Ewentualna zmiana tychże ustaleń może być dokonywana zupełnie wyjątkowo, w razie jednoznacznej wymowy materiału dowodowego z zeznań świadków i przesłuchania stron oraz oczywistej błędności oceny tegoż materiału (tak wyrok SA w Szczecinie z 28 października 2020 roku, I ACa 153/20 oraz powołane tam orzecznictwo Sądu Najwyższego).

Uwzględniając powyższe, Sąd Apelacyjny wskazuje, że apelacja pozwanego nie zawiera tego rodzaju zarzutów, które odpowiadałyby powyższym kryteriom prawnym, w związku z czym nie mogła doprowadzić do korekty zaskarżonego wyroku w oczekiwany przez skarżącego sposób. Sąd odwoławczy dokonał własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i w jej wyniku stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne co do okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (tj. treści umowy kredytowej, świadczeń stron z niej wynikających, okoliczności, które towarzyszyły jej zawarciu oraz sposobu jej wykonania), zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego, jak już wskazywał, czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania (art. 387 § 2 1 k.p.c.). Argumentacja Sądu I instancji w zakresie obejmującym ocenę dowodów jest – zdaniem Sądu odwoławczego – kompletna i zindywidualizowana, uwzględnia wszystkie dowody przeprowadzone w sprawie, które poddane zostały odpowiedniej weryfikacji na tle całokształtu zgromadzonego materiału procesowego, a nadto zawiera logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski, co pozwala na jej pełną aprobatę. Nie ma zatem podstaw, by podważać adekwatność dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń co do treści przeprowadzonych dowodów.

W ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. apelujący zarzucił Sądowi Okręgowemu dowolną ocenę materiału dowodowego, która polegała m.in. na wybiórczym potraktowaniu zeznań świadka K. G. (2) i pominięciu zeznań świadka K. G. (1) i uznaniu ich zeznań za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzut ten nie zasługuje w żadnej mierze na uwzględnienie. Zeznania świadków, którzy byli w czasie zawierania przedmiotowej umowy pracownikami banku okazały się rzeczywiście mało przydatne do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Świadkowie ci mówili raczej ogólnie o procedurach zawierania tego rodzaju umów i o praktykach z tym związanych, nie potrafili oni jednak odnieść się do konkretnego przypadku powódki, albowiem nie pamiętali okoliczności związanych z zawieraniem umowy. Nie sposób zatem nadawać żądanego przez stronę pozwaną waloru zeznaniom tych świadków. Świadek K. G. (2) zeznała, że nie pamięta podpisywania tej umowy, podała ogólne zasady informacji udzielanej klientom. Świadek W. także wnioskowany przez pozwanego nie uczestniczył w rozmowach z klientami Tym samym zeznania tych świadków mają znaczenie marginalne, albowiem nie sposób odnieść ich do procedury zawierania konkretnej umowy z powodami. Nie można oczywiście a priori rozważać jaką wiedzę na temat udzielonych powodom informacji miałaby świadek K. G. (1), jednak brak jest jakiegokolwiek dowodu, że ten świadek miał bezpośredni kontakt z klientami. Świadek co prawda reprezentowała bank jako osoba upoważniona do podpisywania umów, jednak ani z zeznań świadka K. G. (2) ani z zeznań powodów w żaden sposób nie wynika, aby miała ona w powodami bezpośredni kontakt. Abstrahując od faktu, że świadek nie odbierała wezwań sądowych, co prowadziło do przedłużania postępowania, ogólność tezy dowodowej zaprezentowanej przy wniosku o jej przesłuchanie w odpowiedzi na pozew oraz pozostały zebrany materiał dowodowy wystarczały, aby uznać ten dowód za zbędny dla rozstrzygnięcia sporu. W tym zakresie nie doszło więc do naruszenia art. 235 2 pkt. 2,4 i 5 k.p.c.

Nie sposób także podzielić zarzutu apelujących o zmarginalizowaniu treści dokumentów złożonych do akt sprawy przez pozwanego. W ocenie pozwanego banku Sąd Okręgowy poczynił ustalenia sprzeczne z treścią tych dokumentów i zeznań świadków i jednocześnie dał wiarę zeznaniom powódki, które są sprzeczne z ww. Sąd Okręgowy w treści uzasadnienia wskazał, którym dowodom dał wiarę, opisał stan faktyczny, który ustalił także w oparciu o załączone przez stronę pozwaną dokumenty. Postawiony przez skarżących zarzut sprowadza się do wskazania, że ze zgromadzonego materiału dowodowego należało wyciągnąć inne wnioski, należało nadać większe znaczeniem dokumentom wskazanym przez stronę pozwaną, nie wskazuje jednak na czym dowolność oceny miałaby polegać, jakich błędów w logicznym rozumowaniu dopuścił się Sąd pierwszej instancji. Zdaniem Sądu Apelacyjnego dokonana przez Sąd Okręgowy ocena dowodów w żadnej mierze nie przekracza granic oceny swobodnej, jest prawidłowo i zasługuje na podzielenie jej przez Sąd drugiej instancji.

Sąd Apelacyjny podziela wreszcie ocenę Sądu Okręgowego co do braku potrzeby powoływania w sprawie dowodu z opinii biegłego. Stosownie do treści art. 278 § 1 k.p.c. w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd, po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru, może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Jednakże potrzeba powołania biegłego powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego przekonania strony, że wiedza fachowa biegłego danej specjalności jest konieczna dla wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy – por. uzasadnienia wyroków SA w Szczecinie z 30 listopada 2017 roku, III APa 9/17, SA w Lublinie z 3 października 2019 roku, III AUa 1029/18 czy SA w Białymstoku z 25 maja 2018 roku, I AGa 85/18. Skarżący podnosi w apelacji, że zaniechanie przeprowadzenia tego dowodu doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegającego na błędnym przyjęciu, iż bank ustalał kursy w tabeli kursów kupna/sprzedaży w sposób jednostronny, dowolny i nieograniczony; postanowienia umowy kredytu dotyczące indeksacji według kursów z Tabeli kursów kupna/sprzedaży banku nie były jednoznaczne oraz że kwestionowane postanowienia umowy kredytu rażąco naruszają interesy powoda oraz dobre obyczaje. W tym kontekście Sąd odwoławczy zauważa, że dla oceny kwestionowanych przez powódkę klauzul przeliczeniowych istotne jest – z punktu widzenia żądania o ustalenie nieważności umowy – czy w świetle treści umowy konsument znał mechanizm ustalania kursów, służących do określania należnej bankowi marży. Sam zaś sposób ustalania kursów walut obcych oraz rzetelność przyjętego przez bank wzorca szacowania wartości walut w toku wykonywania umowy (co, jak się wydaje, w zamyśle pozwanego miało być ustalone na podstawie dowodu z opinii biegłego), pozostaje zatem bez wpływu na ocenę klauzuli jako niedozwolonej.

Sąd odwoławczy w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym dowód ten jest nieistotny dla ustalenia okoliczności ważnych z punktu widzenia ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Pozwany zdaje się nie dostrzegać, że wyznaczaną przez treść powództwa oś sporu między stronami i podstawę do formułowania zarzutów o nieważności tej czynności prawnej stanowił sposób konstrukcji poszczególnych postanowień analizowanej umowy kredytowej a nie ekonomiczne aspekty ustalania kursów przez pozwany bank. Przedmiotowa ocena poszczególnych zapisów umów może być natomiast dokonana bez udziału biegłego, na podstawie analizy samej treści umowy. Z treści art. 385 2 k.c. wprost wynika, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zasady wykładni zgodnej z prawem europejskim wymagają, by norma ta była wykładana w kontekście treści art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13. Norma ta stanowi zaś, że nie naruszając przepisu art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Zatem obojętne pozostaje to, w jaki sposób po zawarciu umowy, w toku jej wykonywania, przedsiębiorca (w niniejszej sprawie pozwany bank) wykorzystywał klauzulę uznaną ab initio za nieuczciwą. Abuzywność postanowień umownych ocenia się bowiem według stanu na dzień zawierania umowy, a więc zdarzenia, które wystąpiły później pozbawione są jakiejkolwiek doniosłości procesowej. Konsument jest natomiast uprawniony do powoływania się w każdym czasie na zastosowanie w umowie niedozwolonych klauzul umownych i wynikający stąd zarzut nieważności czynności prawnej, a rozstrzygnięcie, czy sporne postanowienia umowne rażąco naruszają interesy powódki jest zastrzeżone do wyłącznej kompetencji sądu orzekającego. Opinie biegłych nie mogą bowiem przesądzać kwestii materialnoprawnych, również wtedy, gdy się do nich odwołają lub używają pojęć prawnych (por. postanowienia SN z 12 stycznia 2021 roku, II PSK 4/21 i z 5 czerwca 2020 roku, II UK 161/19). Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny, podzielając w pełni stanowisko Sądu I instancji, doszedł do przekonania, iż przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego uznać należy za zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy oraz prowadzące wyłącznie do przedłużenia postępowania i wygenerowania dodatkowych kosztów.

Przechodząc do rozważenia w sprawie zagadnień o charakterze materialnoprawnym, Sąd Apelacyjny wskazuje, że z art. 385 1 § 1 k.c. wynika, iż badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Przede wszystkim (art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie). A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art. 385 1 § 1 zdania drugiego k.c. nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c. Reasumując, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedopuszczalne (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki:

1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c., a mianowicie naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta,

2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c., to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem,

3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art. 385 1 § 1 zdanie drugie k.c., czyli określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia.

Dla wyczerpania tematu, Sąd Apelacyjny ponownie zaznacza, że sama możliwość zawierania kredytów indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej jest obecnie powszechnie aprobowana w judykaturze. Tym samym nie można uznać, że wprowadzenie do umowy kredytu mechanizmu indeksacji sumy zadłużenia i każdej z rat do waluty obcej miałoby samo przez się prowadzić do nieważności umownych postanowień indeksacyjnych, czy też całej umowy. Sama klauzula indeksacji kredytu do waluty obcej, jest dopuszczalna w świetle zasady swobody umów unormowanej w art. 353 1 k.c. Takie stanowisko wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego, niezależnie od tego czy chodzi o umowy zawarte przed zmianą treści art. 69 ustawy Prawo bankowe, czy też po jego nowelizacji, w ramach której dodano art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego, stanowiący, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności – w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo – odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu.

Należy zaznaczyć, że w okolicznościach sprawy właściwą była kwalifikacja stosunków prawnych między stronami jako umów kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego, nie zaś kredytu walutowego. Jak niejednokrotnie wskazywano już w orzecznictwie (por. m.in. syntetycznie w tej sprawie wyrok tutejszego Sądu z dnia 8 grudnia 2021 roku, sygn. akt I ACa 415/21), w piśmiennictwie i judykaturze wypracowano kryteria odróżniające kredyty walutowe (w sensie prawniczym – nie publicystycznym czy potocznym) od kredytów denominowanych lub indeksowanych. Wyjaśnia się, że w umowie kredytu indeksowanego kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej.

W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Natomiast konstrukcja prawna kredytu walutowego polega na tym, że kwota kredytu jest w takiej umowie wyrażona w walucie obcej. Bank wypłaca świadczenie w takiej walucie. W takiej też walucie dokonywana jest też spłata. Jak dostrzeżono w orzecznictwie, tylko w przypadku umowy kredytu walutowego roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej (nie może żądać wypłaty w innej walucie w tym też w walucie krajowej). Podobnie kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia wyłącznie w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (kredytobiorca nie ma roszczenia o wypłatę świadczenia w walucie obcej - por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 7 listopada 2019 r., sygn. akt IV CSK 13/19, i z dnia 30 września 2020 roku, sygn.. akt I CSK 556/18). Odróżnienie to znalazło zresztą wyraz w obecnym brzmieniu art. 69 ust. 2 pkt. 4a pr. bank., gdzie wyróżnia się konstrukcje kredytów denominowanego i indeksowanego.

W umowy przewidziano jednak wprost, że tak wypłata kredytu, jak i spłata będzie następować w złotych polskich. Waluta zagraniczna stosowana była zatem jako miernik wartości służący do ustalenia wysokości świadczenia kredytobiorcy w walucie polskiej, z odwołaniem się do kursów przewidzianych przez bank.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że zawarte w przedmiotowej umowie klauzula waloryzacyjna kształtowała prawa i obowiązki powódki jako konsumentki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszała jej interesy (art. 385 1 § 1 k.c.), co ostatecznie doprowadziło do potraktowania tych postanowień umownych jako niedozwolonych.

Przede wszystkim wymaga zaznaczenia, że powodowie są konsumentami w rozumieniu przepisów prawa cywilnego (art. 22 ( 1) k.c.). Oznacza to, że niniejsza sprawa musi zostać rozstrzygnięta na płaszczyźnie norm prawa konsumenckiego, w szczególności zaś prawa unijnego, które szczególnie dotyka tej problematyki. W aktualnym orzecznictwie TSUE sformułowano (istotne dla wykładni i zastosowania prawa materialnego także w niniejszej sprawie) rozstrzygnięcia dotyczące wykładni art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 ze względu na pozycję ustrojową Trybunału, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/30 z późn. zm.) do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w tych rozstrzygnięciach. Niekwestionowany jest obecnie w nauce prawa (por. np. N. Baranowska, Stosowanie wykładni zgodnej z prawem unijnym w sporach horyzontalnych w razie nieprawidłowej implementacji dyrektywy. Europejski Przegląd Sądowy, 2018, nr 2. s. 4-14 i tam prezentowane zestawienie poglądów nauki prawa) oraz orzecznictwie TSUE (por. np. wyroki TSUE z 13.03.1997 r., C-197/96, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:1997:155; z 13.07.2000 r., C-160/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:2000:410; z 18.01.2001 r., C-162/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, EU:C:2001:35 wyrok z 5.10.2004 r. w sprawach połączonych od C-397/01 do C-403/01, P. i inni przeciwko D. K., K. W. eV, EU:C:2004:584), obowiązek dokonywania przez sąd wykładni prawa krajowego w sposób zapewniający spójność (zgodność) z prawem wspólnotowym (określany w dalszym toku niniejszego wywodu mianem obowiązku wykładni zgodnej). W świetle tej zasady sąd, stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego.

Uwzględniając wiążącą sądy polskie wykładnię przepisów dyrektywy 93/13, wynikającą z judykatów TSUE wydanych na tle umów kredytu zawierających ryzyko kursowe (walutowe), Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że abuzywność spornych postanowień umownych przejawiała się przede wszystkim w tym, iż kredytujący bank, narzucając postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat z tytułu spłaty kredytu poprzez wyznaczanie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego przy określaniu marży, jako jednego z elementów klauzuli indeksacyjnej. Stosownie do § 17 ust. 1-5 umowy, do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów stosowane są odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie Banku obowiązujące w dniu dokonania transakcji. Kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna. Kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży. Do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Banku S.A. stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże kupna sprzedaży (...) Banku S.A. Obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie Banku określane są przez Bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszane są w siedzibie Banku oraz publikowane no stronie internetowej (...) Banku S.A. ((...)).

W ocenie Sądu Apelacyjnego, tak skonstruowane postanowienie umowne nie zawiera pełnego opisu mechanizmu waloryzacji, dzięki któremu powódka mogłaby samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające z tych postanowień konsekwencje ekonomiczne. Samo sprecyzowanie momentu waloryzacji nie stanowi zaś wystarczającego zabezpieczenia interesów konsumenta. Bank, poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty szwajcarskiej dla określenia wysokości marż (odpowiednio kupna/sprzedaży), uzyskał prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości wypłaconych powodom transz kredytu, jak również wysokości ich zadłużenia, wprowadzając jednocześnie dodatkowe obciążenie kredytobiorców wynikające ze stosowania różnych kursów walutowych przy uruchamianiu kredytu i przy jego spłacie. Powyższe skutkuje rażącą dysproporcją uprawnień kontraktowych na niekorzyść powódki i w sposób oczywisty godzi w dobre obyczaje, które nakazują, aby koszty ponoszone przez konsumenta związane z zawarciem umowy były możliwe do oszacowania. Powódka, z przyczyn obiektywnych, nie była w stanie tego uczynić. W konsekwencji sporne klauzule dotyczące waloryzacji świadczeń wynikających z umowy kredytu zakłócały równowagę między stronami umowy oraz w sposób jaskrawy naruszyły interes powódki, w związku z czym należało ocenić je jako sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Jednocześnie Sąd Apelacyjny wskazuje, że znane jest mu powoływane przez skarżącego orzeczenie TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 roku, wydane w sprawie C-19/20, w którym udzielono odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez sąd odsyłający (Sąd Okręgowy w Gdańsku) w związku ze sprawą, której tłem była umowa o tożsamej treści, jak będąca przedmiotem osądu w niniejszym postępowaniu. W wyroku tym TSUE stwierdził między innymi, że: „1) Wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony, przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. 2) Wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy zgodnie z obiektywnym podejściem na podstawie tych przepisów”.

Kluczowe z punktu widzenia kierunku zapadłego rozstrzygnięcia pozostaje niedopełnienie przez bank obowiązków informacyjnych w stosunku do kredytobiorców, uniemożliwiających im określenie poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorców w trakcie wieloletniego wykonywania kontaktu. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że klauzula ryzyka walutowego i klauzula indeksacyjna mają nierozerwalny charakter i zachowują sens wyłącznie w sytuacji, gdy są stosowane łącznie (por. wyrok SN z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/19). I tak, odnosząc się do wzorców ochrony konsumenta wynikających z aktualnego orzecznictwa TSUE, nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy. Pozwany, jako strona, na której - stosownie do art. 6 k.c. - spoczywał ciężar dowodu, powinien wykazać w niniejszej sprawie, jakie konkretnie dane udostępnił powodom przed zawarciem umów, jak również jaki zakres informacji dotyczących ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zaciąganego zobowiązania (a pośrednio na stan ich interesów finansowych w wyniku wykonania umowy) odpowiadał wiedzy posiadanej przez bank w chwili zawierania umowy.

W ocenie Sądu Apelacyjnego postanowienia indeksacyjne zawarte w umowie zostały sformułowane w sposób niezrozumiały. Powodowie nie rozumieli w jaki sposób ustalany jest kurs franka szwajcarskiego na podstawie Tabel Kursowych, o których mowa w tych postanowieniach, a tym samym nie miała możliwości kontrolowania poprawności jego ustalenia przez pozwany bank. W ten sposób została naruszona równowaga stron stosunku umownego, bowiem powodowie nie mieli wiedzy w jaki sposób wyliczany jest kurs franka szwajcarskiego przez pozwanego i na jego postawie zadłużenie powodów - pozwany bowiem sam dokonywał tego wyliczenia. Te zaś informacje nie zostały powodom w jasny i zrozumiały sposób przedstawione, co spowodowało, iż powodowie nie potrafili samodzielnie nawet oszacować jaką kwotę będą musieli zapłacić tytułem przyszłej raty oraz jaka jest ogólna wartość kredytu, która pozostała im do zapłaty. W wyroku w sprawie C-186/16 Trybunał stwierdził, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Z kolei w wyroku w sprawie C-51/18, Trybunał doprecyzował stawiane przez siebie wymagania, którym muszą sprostać postanowienia umowne, aby mogły zostać uznane za niedozwolone, wskazując, że instytucje finansowe zobowiązane są do dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu denominowanego (indeksowanego) w walucie obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Po drugie, przedsiębiorca, w niniejszym przypadku instytucja bankowa, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (pkt 75 wyroku). Wreszcie, jak stanowi motyw dwudziesty dyrektywy 93/13, konsument powinien mieć faktycznie możliwość zapoznania się ze wszystkimi warunkami umowy. Bowiem dostarczona w stosownym czasie przed zawarciem umowy informacja o warunkach umowy i jej skutkach ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta, ponieważ to w szczególności na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się w umowie warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (pkt 76 wyroku). Pozwany nie zdołał wykazać, aby powodowie w sposób wyczerpujący zostali poinformowani o ryzyku kursowym. W ocenie Sądu bank winien jednoznacznie wskazać kredytobiorcy na możliwość nieograniczonego wzrostu kursu i nie dopuszczalne jest zapewnianie o stabilności waluty tak jak to miało miejsce w przypadku powodów. Jak wynika z zeznań powodów nie poinformowano ich o nieograniczonym ryzyku kursowym, mieli oni świadomość zmienności kursów walut, ale postrzegali to jako zmiany nieznaczne. Nadto brak jest dowodu na to, że pozwany zaoferował powodom analizę zmian kursu CHF na przestrzeni czasu przynajmniej zbliżonego do czasu trwania umowy, a jest faktem notoryjnym, wynikającym przede wszystkim z publikowanych przez NBP średnich kursów walut w tym CHF, że w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych XX. wieku miały miejsce znaczne wahania kursowe franka szwajcarskiego. Zaoferowanie więc symulacji z ostatnich lat przed udzieleniem kredytu, kiedy istotnie kurs CHF był stabilny nie może zostać uznane za wypełnienie obowiązku informacyjnego.

Dopiero taki materiał procesowy mógł otwierać podstawę do oceny, czy dane te z perspektywy wzorca konsumenta rozsądnego i uważnego, były wystarczające dla wypełnienia obowiązku określonego w art. 5 w związku z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13. W niniejszej sprawie nie przedstawiono dowodu, który obrazowałby sposób przekazania takich informacji ani możliwość ich właściwego zrozumienia przez powodów. Pozwany nie przedstawił dowodów pozwalających na przyjęcie, że klauzule dotyczące omawianych kwestii zostały sporządzone z zachowaniem wymaganych wzorców przejrzystości, tj. że powodowie zostali należycie poinformowani o ryzyku walutowym związanym z zaciąganym zobowiązaniem. W tej sytuacji nie sposób przyjąć, by powodowie mogli zakładać wartość należności, jakiej bank będzie żądał, zwłaszcza, że z materiału procesowego nie wynika, by sam kredytodawca w chwili udzielenia kredytu miał świadomość (zakładał), że istnieje realne ryzyko gwałtownych i radykalnych zmian kursowych, w skali jaka wystąpiła w rzeczywistości (a zatem by przewidywał, że wskutek przyszłych niespodziewanych procesów na rynku walutowym dojdzie do istotnych zmian jeśli chodzi o kurs PLN do CHF).

Nadto, zaakcentować należy, że spoczywający na banku obowiązek informacyjny, wynikający z treści zawartej umowy kredytowej oraz ze szczególnej pozycji i roli banku jako instytucji zaufania publicznego, tudzież podmiotu wysoce profesjonalnego o szczególnej strukturze i umiejscowieniu także w systemie prawa, miał charakter kwalifikowany i nie można go było ograniczać do umożliwienia klientom zapoznania się z wszelkimi aspektami dokonywanych z nimi czynności bankowych, a konieczne było przekazanie pozytywnej wiedzy, uwzględniającej kontekst gospodarczy i okres spłaty kredytu, co do możliwych zagrożeń, przykładowo, że utrzymujący się na niskim poziomie od dłuższego czasu kurs franka szwajcarskiego może ulec nieograniczonemu podwyższeniu, czy też przedstawienie symulacji obciążeń klientów spłatami kredytu (przy założeniu, że wzrost ten będzie bardzo gwałtowny) w zestawieniu z obciążeniami, jakie występowałyby w przypadku zawarcia klasycznej umowy kredytowej w walucie polskiej. Niezbędnym było również uświadomienie powodom, jakie konsekwencje wywoła powierzenie bankowi uprawnienia do samodzielnego wyznaczania kursu waluty CHF w zakresie marży. Nie dopełniając tych obowiązków, bank nadużył i wykorzystał zaufanie powodów jako jego kontrahentów, obciążając ich obowiązkiem świadomego i krytycznego podejścia do oferty banku. Taka postawa banku, wykorzystująca przewagę informacyjną na etapie zawierania umowy, pozostaje – zdaniem Sądu Apelacyjnego – w sprzeczności z zasadą lojalności kontraktowej i jako dotykająca życiowych interesów konsumentów musi być uznana za naruszającą klauzulę dobrych obyczajów.

Sąd Apelacyjny zwraca przy tym uwagę, że już samo porównanie skutków ekonomicznych obowiązywania kwestionowanych postanowień umownych prowadzi do przyjęcia, iż w realiach niniejszej sprawy doszło do naruszenia równowagi kontraktowej na niekorzyść konsumenta, nawet jeśli skutki tego ujawniły się w następstwie późniejszych zmian rynkowych (por. wyrok TSUE z 27 stycznia 2021 roku, C-229/19). Jak wskazuje się w judykaturze europejskiej, warunki umowy kredytu denominowanego/indeksacyjnego, powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (por. wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 roku, C-776/19). W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy nie przedstawiono natomiast żadnych argumentów, które pozwalałyby na przypuszczenie, że pozwany mógł racjonalnie przewidywać, iż powodowie, po uzyskaniu wyczerpującej informacji, świadomie wyraziliby zgodę w drodze indywidualnych negocjacji na przyjęcie na siebie nieproporcjonalnego ryzyka kursowego. Tymczasem w przypadku klauzul nakładających na konsumenta ryzyko niekorzystnych zmian kursowych (a więc zarówno klauzuli denominacyjnej, jak i indeksacyjnej) przedsiębiorca powinien przedstawić dokładne i wyczerpujące informacje co do ryzyka kursowego, pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania umowy (por. postanowienie TSEU z 6 grudnia 2021 roku, C-670/20). W okolicznościach niniejszej sprawy nie można przyjąć, że powodowie świadomie przyjęli klauzulę ryzyka walutowego w sytuacji braku odpowiedniej informacji o takim ryzyku. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że ukształtowana przez bank treść umowy kredytowej i niewypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych o możliwej, rażącej dysproporcji świadczeń, przemawia za przyjęciem abuzywnego charakteru zawartej w umowie klauzuli indeksacyjnej z uwagi na jej sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów powodów.

Za spełnioną Sąd Apelacyjny uznał przesłankę w postaci braku indywidualnego uzgodnienia zawartych w łączącej strony umowie klauzul waloryzacyjnych. W tym kontekście Sąd Apelacyjny wyjaśnia, że ustalenie dotyczące braku możności negocjowania poszczególnych postanowień umowy odnosić należy do treści art. 385 1 § 3 i 4 k.c. (odczytywanych w kontekście jurydycznej treści normy art. 3 ust 2 zd. 3 dyrektywy 93/13, zgodnie z którym jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim). Regulacja ta tworzy domniemanie, że poszczególne postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie były negocjowane indywidualnie (wynikały ze stosowania przez przedsiębiorcę w swojej praktyce opracowanego wcześniej na potrzeby obsługi klienteli wzorca umowy, regulaminu czy też ogólnych warunków). Skutkiem tego domniemania jest otwarcie możliwości ich kontroli w płaszczyźnie wytyczanej przez art. 385 1 k.c. interpretowany w kontekście art. 3-6 dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca kwestionujący możliwość zastosowania tego domniemania powinien przedstawić fakty i dowody wskazujące na fakt negocjowania z konsumentem brzmienia poszczególnych klauzul. Przypomnieć też należy, że zgodnie z art. 3 ust. 2 zdanie drugie dyrektywy 93/13, fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Tak jest niewątpliwie w niniejszej sprawie, która dotyczy umowy kredytu adresowanej do nieokreślonego kręgu konsumentów i opartej o sformatowane wcześniej postanowienia. Dokonując interpretacji normy art. 3 Dyrektywy 93/13, w judykaturze TSUE wyjaśniono też, że jej brzmienie powoduje, iż sam podpis na zawartej przez konsumenta z przedsiębiorcą umowie stanowiącej, iż na jej mocy tenże konsument akceptuje wszystkie określone z góry przez przedsiębiorcę warunki umowy, nie pociąga za sobą obalenia domniemania, zgodnie z którym warunki te nie były indywidualnie negocjowane (por. np. postanowienie TSUE z 24 października 2019 roku, C-211/17).

W realiach sprawy skarżący nie prezentuje żadnych twierdzeń, z których wynikałoby że powodowie posiadali rzeczywisty wpływ na kształt tych postanowień umownych. Co więcej, przesłuchanie strony powodowej nie pozostawia wątpliwości, że przedmiotowa umowa kredytu jest typową umową adhezyjną. Z zeznań powodów wynika jednoznacznie, że umowa stanowiła gotowy wzór, poszczególne postanowienia nie podlegały negocjacjom, powodowie wybrali przede wszystkim kwotę udzielonego kredytu, czas na jaki kredyt udzielono, a także walutę kredytu, czego żadna ze stron nie kwestionowała.

Podkreślić trzeba, że możliwość wyboru waluty kredytu lub waluty spełnienia świadczenia nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy, gdyż należy odróżnić wybór oferowanego rodzaju produktu bankowego (to jest umowy kredytu w walucie polskiej, umowy kredytu denominowanego, umowy kredytu walutowego lub umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej) od możliwości negocjacji postanowień składających się na dany typ umowy. W badanej sprawie powodowie, wyrażając wolę zawarcia umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego, nie mieli wpływu na kształt poszczególnych postanowień umowy uznanych za niedozwolone klauzule umowne. Sama zaś decyzja powodów co do zawarcia umowy zawierającej takie klauzule nie oznacza automatycznie, że zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione.

Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. O ile dla banku kredytobiorca jest tylko kolejnym klientem, o tyle on sam, poszukując środków na realizację istotnego z punktu widzenia jego interesów życiowych przedsięwzięcia, jakim jest budowa bądź zakup nieruchomości mającej posłużyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych, mierzy się z istotnym przymusem ekonomicznym. Daje to konsumentowi bardzo niewielkie pole do negocjacji. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna.

Wbrew błędnemu przekonaniu pozwanego, bezprawności klauzuli walutowej nie znosi art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 roku. Ustawa ta weszła bowiem w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. W judykaturze wyrażono zaś stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono również, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu, natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu, że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (por. np. argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17). Pogląd taki znalazł również potwierdzenie w powoływanym już wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20, w którym między innymi wskazano, że „wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody, czego zbadanie należy do sądu krajowego”.

Uwzględniając powyższą argumentację prawną, Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 385 1 k.c., mający polegać na błędnym przyjęciu abuzywności klauzuli kursowej przyjętej w przedmiotowej umowie. Nadto, chybione były te zarzuty apelującego, w których podważał on wpływ klauzuli przeliczeniowej na ważność umowy. Zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy w PLN, w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego, tworzącymi system ochrony konsumenta, stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy. Stanowisko to jest w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowane (por. np. wyroki z 24.06.2021 r., I ACa 35/21, LEX nr 3224412; z 29.07.2021 r., I ACa 274/21, LEX nr 3230560; z 23.11.2021 r., I ACa 590/21, niepubl.; z 20.12.2021 r., I ACa 605/21, niepubl., z 20.12.2021 r., I ACa 705/21, niepubl., z 22 marca 2022 r., I ACa 324/20, niepubl. czy z 7 kwietnia 2022 r., I ACa 599/21, niepubl.). Wprawdzie w świetle art. 385 1 § 2 k.c., jeżeli niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jeżeli jednak eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. W świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.

Jak wynika z pkt 1 sentencji wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 roku, C-260/18 wydanego w sprawie K. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. W świetle uzasadnienia wyroku SN z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki TSUE z 14 marca 2019 roku, C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z 5 czerwca 2019 roku, C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). W uzasadnieniu wcześniejszego wyroku z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, Sąd Najwyższy również wskazał że choć w dotychczasowym orzecznictwie dopuszczało się uzupełnianie niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., to obecnie dominuje zasługujący na podzielenie pogląd, że art. 385 ( 1) § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Sąd Najwyższy podzielił stanowisko wyrażone w swoim wyroku z 29 października 2019 roku, IV CSK 308/18, co do dwóch możliwości rozstrzygnięcia:

1. stwierdzenia nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego;

2. przyjęcia, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia.

Dalej Sąd Najwyższy wyjaśnił, że wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta. Jednakże w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Wzywając stronę umowy - kredytobiorcę - konsumenta do zajęcia stanowiska sąd powinien poinformować go - mając już ustalone okoliczności faktyczne sprawy i dokonaną jej ocenę prawną - o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy, a konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze (por. m.in. wyrok TSUE z 21 lutego 2013 roku, C 472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C., pkt 31, 35, uchwała SN (7) z 20 czerwca 2018 roku, III CZP 27/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz wyrok SN z 14 lipca 2017 roku, II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Dotychczasową linię orzeczniczą kontynuują tezy wielokrotnie już przywoływanego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20, I.W. I R.W. przeciwko Bank (...) S.A., o czym wobec treści art. 20 zdania piątego statutu TSUE świadczy wydanie tego rozstrzygnięcia bez opinii rzecznika generalnego (zob. R. Maruszkin, Wyrok w sprawie frankowiczów: komu przyniósł korzyść? Omówienie wyroku TS z dnia 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20 (Bank (...)), LEX nr 151384562). W pkt 85 powyższego wyroku Trybunał Sprawiedliwości wyraźnie wskazał, że jeżeli sąd krajowy uzna, iż zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego go prawa krajowego utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu (zob. wyrok TSUE z 3 października 2019 roku, C-260/18, EU:C:2019:819, pkt 43).

W przedmiotowym postępowaniu powodowie reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika, w sposób jednoznaczny powoływała się na nieważność umowy zawartej z poprzednikiem prawnym pozwanego, co oznaczało, iż wykluczyła możliwość zastosowania rozwiązania polegającego na zastąpieniu postanowień uznanych za abuzywne ustawowymi przepisami dyspozytywnymi, zwłaszcza, że brak jest odpowiednich przepisów określających zasady waloryzacji walutowej w umowach kredytowych. W ocenie Sądu Apelacyjnego, powyższe stanowi wystarczający przejaw świadomej woli powódki wyeliminowania z obrotu prawnego umowy kredytu z uwagi na zawarte w niej postanowienia uznane za niedozwolone. Reasumując, Sąd Apelacyjny uznał, że powodowie, mając czytelny obraz własnej sytuacji ekonomicznej i świadomość skutków, jakie wiążą się z utrzymaniem w mocy pozostałych postanowień umownych, wybrali dla siebie rozwiązanie najkorzystniejsze.

Warto przy tym zwrócić uwagę, że TSUE w wyroku z 8 września 2022 roku (C-80/21 do C-82/21) przyjął, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je. Stanowi to o niedopuszczalności uzupełnia umowy przez sugerowane w apelacji zatasowanie art. 65 k.c.

Nie można przy tym pomijać orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w dniu 18 listopada 2021 roku, odpowiadając na pytania prejudycjalne Sądu Rejonowego dla Warszawy - Woli w Warszawie, stwierdził, że artykuł 5 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Trybunał wskazał również, że artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron (wyrok TSUE z 18 listopada 2021 roku, C-212/20). Stosownie więc do tego stanowiska, przepisy kodeksu cywilnego normujące reguły wykładni oświadczeń woli (które Sąd odwoławczy zobligowany był wziąć pod uwagę z urzędu), nie mogą służyć do naprawiania nieuczciwego postanowienia umownego. Odwołując się do wyżej cytowanego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego w sprawie C-260/18, wskazać należy zatem, iż art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów.

Nie można zatem zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych, do których należy art. 358 § 2 k.c., tym bardziej, że przepis ten w obecnym kształcie wszedł w życie po zawarciu spornych umów kredytowych, a ponadto dotyczy wykonania zobowiązań, których przedmiotem od samego początku była suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, natomiast analizowana umowa zakładała odwołanie do kursu waluty obcej jedynie dla potrzeb jej waloryzacji, co również czyniłoby chybionym zarzut naruszenia tego przepisu poprzez jego niezastosowanie.

Biorąc pod uwagę charakter prawny wpływu abuzywności klauzul na dalsze utrzymanie umowy, element woli i interesów konsumenta oraz kwestię sankcjonowania wadliwych praktyk przedsiębiorcy posługującego się w swojej praktyce klauzulą abuzywną, Sąd odwoławczy w realiach niniejszej sprawy nie dostrzegł takich okoliczności, które z uwagi na ochronę konsumentów przemawiałyby za utrzymaniem umowy w mocy bez postanowienia spornego. Kluczowym dla rozstrzygnięcia pozostawało bowiem, że obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako przejaw ochrony interesu konsumenta.

Odnosząc się do zarzutów dotyczących naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c., Sąd Apelacyjny akcentuje, że w nauce prawa przedstawia się różne poglądy dotyczące wzajemnego stosunku roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych przez dwie strony (wzajemnie) w wykonaniu nieważnej umowy. Dyskusja sprowadza się przede wszystkim do (istotnej dla oceny żądania powództwa) kwestii czy w przypadku przeciwstawnych roszczeń (kondykcji) o zwrot świadczeń spełnionych w warunkach o których mowa w art. 410 § 2 k.c. stosować należy normę art. 405 k.c. i oceniać, który z podmiotów uzyskujących nienależne świadczenie ostatecznie jest wzbogacony w wyniku obustronnego wykonania nieważnej umowy. W myśl tej teorii jedynie podmiot wzbogacony (w granicach wzbogacenia) ma obowiązek zwrotu kontrahentowi. Pogląd odwołujący się do teorii salda, w istocie (ujmując rzecz najogólniej) powoduje zatem swoiste uproszczenie rozliczeń między stronami. Pogląd przeciwny (teoria niezależnych świadczeń kondykcyjnych) z kolei zakłada, że każde z roszczeń podlega zwrotowi niezależnie od tego, czy dłużnik (accipiens) pozostaje wzbogacony, a ewentualne sposoby uwzględnienia istnienia przeciwstawnych roszczeń we wzajemnych rozliczeniach powinny opierać się o mechanizm potrącenia ( ustawowy lub umowny). Niezbędne jest zatem złożenie oświadczenia o potrąceniu zgodnie z art. 499 lub dokonanie umownej kompensaty roszczeń (a zatem rozporządzenie prawem do żądania zwrotu świadczenia przez wierzyciela). Taka też wykładnia dominuje w orzecznictwie Sadu Najwyższego.

W ostatnim okresie w sprawie dotyczącej rozliczeń na tle nieważnej umowy kredytowej taką wykładnię prawa przyjęto w wyroku Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, przedstawiając analizę wcześniejszych wypowiedzi judykatury.

Sąd Najwyższy, odnosząc się do kwestii ewentualnych wzajemnych rozliczeń stron umowy kredytowej w przypadku stwierdzenia jej nieważności, wskazał, że stwierdzenie, iż świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, iż co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Sąd Najwyższy uznał, że ewentualnie odmienne stanowisko w tej kwestii jest sprzeczne z „panującą niepodzielnie” w doktrynie teorią dwu kondykcji, jak również ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, zgodnie z którym ustawodawca - w art. 410 § 1 k.c. - przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia. Dla zobrazowania wcześniejszych wypowiedzi judykatury Sąd powołał wyroki SN z 24 listopada 2011 roku, I CSK 66/11, z 9 sierpnia 2012 roku, V CSK 372/11, z 28 sierpnia 2013 roku, V CSK 362/12, z 15 maja 2014 roku, II CSK 517/13, z 29 listopada 2016 oku., I CSK 798/15 i z 11 maja 2017 roku, II CSK 541/16. W rezultacie stwierdził, że nadpłata świadczenia wynikająca z abuzywności klauzul nie może być zrównana z dobrowolną, przedterminową spłatą, powtarzając pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18.

Za przyjęciem koncepcji rozliczenia wzajemnych roszczeń w myśl teorii dwóch kondykcji przemawia wreszcie powoływany w judykaturze argument dotyczący wykładni prawa polskiego zgodnie z prawem europejskim. W cytowanym orzeczeniu z 11 grudnia 2019 r. Sąd Najwyższy wziął pod uwagę to, że brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art. 3851 § 1 zd. 1 k.c., oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Sąd Najwyższy wskazał przy tym, że interpretacja ta jest w pełni zgodna z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z którego również wynika, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 13/93, warunek umowny, którego nieuczciwy charakter stwierdzono, należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, wobec czego stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć co do zasady skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku, uzasadniając w szczególności prawo do zwrotu korzyści nienależnie nabytych przez przedsiębiorcę - ze szkodą dla konsumenta - w oparciu o ten warunek (por. wyroki z 21 grudnia 2016 roku w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, pkt 61-66; z 31 maja 2018 roku, C-483/16, pkt 34 i 53; z 14 marca 2019 roku, C-118/17, pkt 41 i 44). Podzielając te argumenty jurydyczne, Sąd Apelacyjny wskazuje, że skoro zawarta przez strony procesu umowa uznana została za nieważną, to powódka może dochodzić zwrotu wpłaconych na rzecz pozwanego wpłat wynikających z tejże umowy. Świadczenia spełniane tytułem zwrotu kredytu nie mogą być przez sąd zaliczone na poczet roszczenia pozwanego o zwrot swojego świadczenia. Spełniane były bowiem w wykonaniu nieważnej umowy (a ze względu na nieważność czynności prawnej powstał obowiązek zwrotu kredytu). W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał roszczenie powódki o zwrot wpłaconych dotychczas na rzecz pozwanego banku rat kredytowych za uzasadnione.

Nieskuteczne jest również powołanie się przez pozwany bank na art. 411 pkt 1, 2 i 4 k.c., bowiem z dyspozycji wskazanego przepisu wprost wynika, że brak możliwości żądania zwrotu świadczenia nienależnego nie obejmuje sytuacji, gdy jego spełnienie nastąpiło w wykonaniu nieważnej umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie można również mówić o tym, by żądaniu powodów należało odmówić ochrony prawnej z uwagi na to, że powodowie, spełniając świadczenia, nie zastrzegali ich zwrotu oraz że świadczenia te czyniły zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.). Problematyka nieważności kredytów waloryzowanych walutą szwajcarską stała się przedmiotem rozstrzygnięć sądowych po kilku latach obowiązywania spornej umowy, a przełomowe orzeczenie TSUE w sprawie C-260/18, wydane zostało dopiero w dniu 3 października 2019 roku. Oczywistym staje się w tej sytuacji konstatacja, że powodowie nie mogli w obiektywny sposób stwierdzić, że spełniają na rzecz banku świadczenia nienależne i trudno byłoby wymagać od nich zastrzegania zwrotu tych świadczeń. Uwzględniając natomiast wcześniej zaprezentowaną ocenę narzuconych przez Bank niekorzystnych dla powodów postanowień umownych, Sąd uznał, że nie ma podstaw do stwierdzenia, aby spełniane przez powodów świadczenia odpowiadały zasadom współżycia społecznego. Jeśli zaś chodzi o przepis art. 411 pkt 4 k.c., jego przesłanka w postaci spełnienia świadczenia zanim wierzytelność stała się wymagalna, nie obejmuje swoim zakresem sytuacji, z jaką mamy do czynienia w przedmiotowym postępowaniu.

Nieuzasadniony okazał się także zarzut naruszenia przepisów art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że roszczenia powodów stały się wymagalne wraz z upływem terminu określonego w ich piśmie z dnia 14 września 2021 r. podczas gdy wymagalność roszczeń związanych z umową kredytu następuje dopiero z chwilą poinformowania kredytobiorcy o skutkach nieważności i oświadczenia, że kredytobiorca podtrzymuje żądanie.

Dodatkowo trudno przyjąć, że powodowie nie mieli świadomości konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy, skoro występowali z zawodowym pełnomocnikiem. Jedynie przyjęcie całkowitego braku profesjonalizmu po stronie pełnomocnika powodów uzasadniałoby takie stanowisko, jednak - co należy podkreślić – w niniejszej sprawie nie istnieją podstawy do takiej oceny pracy pełnomocnika powódki.

Ustosunkowywanie się do podniesionego w toku postępowania zarzutu zatrzymania stało się zbędne, wobec dokonanego w trakcie postępowania apelacyjnego przez powodów potrącenia ich należności z należnościami powódki. Zgodnie z treścią art. 498 § i 2 k.c. jeżeli strony są wobec siebie wzajemnie wierzycielami i dłużnikami każda ze stron może dokonać potrącenia swojej wierzytelności z wierzytelnością drugiej strony o ile przedmiotem wierzytelności są pieniądze. Wierzytelności ulegają wówczas umorzeniu do wysokości wierzytelności niższej. W niniejszej sprawie wg teorii dwóch kondykcji zarówno powodowie jak i pozwany mieli wobec siebie wierzytelność pieniężną z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, a więc potrącalną. Stąd też należało uznać, biorąc pod uwagę art. 316 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. roszczenie pieniężne powodów co najmniej częściowo zostało umorzone. Mimo doręczenia ich pełnomocnikowi pisma strony pozwanej, strona powodowa w żaden sposób nie ustosunkowała się do podniesionych zarzutów nie istnienia wierzytelności, nie podjęła także kroków procesowych w związku ze zmianą stanu faktycznego sprawy. Nie wykazała także, ze istniały wierzytelności nieobjęte pozwem, które nadawałyby się do potrącenia.

Wobec powyższego, zdaniem Sądu apelacyjnego na dzień rozpoznania apelacji wysokość roszczenia pieniężnego ewentualnie przysługującego powodom, o ile ich wierzytelność była wierzytelnością wyższą nie została w żaden sposób wykazana, stąd na podstawie art. 386 §1 k.p.c. doszło do zmiany wyroku sądu pierwszej instancji i oddalenia powództwa o zapłatę. Natomiast w pozostałym zakresie na podstawie art. 385 k.p.c. apelacja podlegała oddaleniu. Częściowa zmiana rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji spowodowała konieczność korekty rozstrzygnięcia o kosztach procesu, które na podstawie art. 100 k.p.c. należało rozdzielić miedzy stronami. Biorąc pod uwagę, że powodowi wygrali roszczenie o ustalenia, a przegrali roszczenie o zapłatę koszty te zostały między stronami zniesione. Analogicznie w zakresie kosztów postępowania apelacyjnego zastosowano ten sam przepis kodeksu postępowania cywilnego.

Edyta Buczkowska – Żuk