Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

I ACa 453/23

Sąd Apelacyjny w Szczecinie · I Wydział Cywilny · 21 stycznia 2025

Pobierz PDF
Data orzeczenia
21 stycznia 2025
Data publikacji
21 września 2026
Sąd / organ
Sąd Apelacyjny w Szczecinie — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Artur Kowalewskiprzewodniczący, Jagoda Zajkowskaprotokolant
Hasła tematyczne
KredytKlauzule niedozwoloneNieważność umowy
Podstawa prawna
art. 58 k.c., art. 385 1 k.c., art. 410 k.c.

Sentencja

Sygn. akt I ACa 453/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 stycznia 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSA Artur Kowalewski

Protokolant:

sekretarz sądowy Jagoda Zajkowska

po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2025 r. na rozprawie w Szczecinie

sprawy z powództwa M. P. (1), M. P. (2) i M. P. (3)

przeciwko (...) spółce akcyjnej w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 30 grudnia 2022 r. sygn. akt I C 1579/21

I. oddala apelację;

II. zasądza od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty po 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.

Artur Kowalewski

Sygn. akt I ACa 453/23

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 30 grudnia 2022 r, Sąd Okręgowy w Szczecinie ustalił, że umowa nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF z dnia 8 lipca 2009 r. łącząca powodów M. P. (1), M. P. (2) i M. P. (3) oraz pozwanego (...) Spółkę Akcyjną z siedzibą w W. jest nieważna (pkt I); zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 330.545,53 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia 20 lipca 2021 r. do dnia zapłaty (pkt II); zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwoty po 3.950,33 zł tytułem kosztów procesu (pkt III).

Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne i ich ocena prawna.

M. P. (1) wraz z rodzicami M. P. (3) i M. P. (2) w 2009 roku zamierzali zaciągnąć kredyt w celu pozyskania środków na zakup lokalu mieszkalnego dla M. P. (1). W tym czasie żaden z powodów nie prowadził działalności gospodarczej. M. P. (1) zdecydował się zaciągnąć kredyt razem z rodzicami z uwagi na brak zdolności kredytowej.

Powodowie złożyli wniosek kredytowy wskazując jako walutę kredytu CHF. Jako cel kredytu zaznaczono zakup lokalu mieszkalnego. Po pozytywnym zweryfikowaniu wniosku kredytowego, bank przyznał powodom zgodę na udzielenie wnioskowanego przez nich kredytu.

W dniu 1 czerwca 2009 r. powodowie podpisali druki opracowane w pozwanym banku zatytułowane „oświadczenia dla kredytów i pożyczek hipotecznych”, w których zapisano: „Pracownik (...) Banku SA - Oddziału Bankowości Detalicznej, (...) - przedstawił mi w pierwszej kolejności ofertę kredytu/pożyczki hipotecznej w polskim złotym. Po zapoznaniu się z tą ofertą zdecydowałem, iż dokonuję wyboru oferty kredytu/pożyczki hipotecznej waloryzowanej kursem walut obcych mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty oraz wysokości spreadu walutowego spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu/pożyczki hipotecznej, wzrost całego zadłużenia, wzrost kosztów obsługi kredytu. Ponadto zostałem poinformowany przez pracownika o jednoczesnym ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej polegającym na tym, że w wyniku niekorzystnej zmiany stopy procentowej może ulec zwiększeniu comiesięczna rata spłaty kredytu/pożyczki, wartość całego zaciągniętego zobowiązania, wzrost kosztów obsługi kredytu. Otrzymałem również prezentacje symulacji kredytowych obrazujących: wysokość comiesięcznych rat spłaty kredytu oraz kosztów obsługi kredytu wg kursów wymiany walut, wysokości spreadu walutowego i stóp procentowych obowiązujących w banku w dniu złożenia wniosku o kredyt, wysokość comiesięcznych rat spłaty kredytu oraz kosztów obsługi kredytu w przypadku niekorzystnych wahań kursów walut, zmiany wysokości spreadu walutowego, zmiany wysokości stóp procentowych Jestem świadomy ponoszenia ww. ryzyk, związanych z wybranym przeze mnie produktem kredytowym.

Pracownik banku nie zaprezentował kilkunastoletnich symulacji spłat kredytu, tak aby uświadomić powodów, jakie mogą być wahania kursów na przestrzeni lat. Nie wytłumaczono powodom pojęcia kredytu indeksowanego, denominowanego, walutowego, nie poinformowano ich, w jaki sposób bank ustala kursy CHF w stosunku do PLN. Nie przedstawiono powodom danych dotyczących historycznych notowań CHF do PLN. Nie zaproponowano powodom produktu, który zabezpieczałby ich ryzyko kursowe występujące w umowie. Nie tłumaczono, na czym polega ryzyko zmiennej stopy procentowej związanej z kredytem powiązanym z CHF. Powodowie nie wiedzieli, czy mają możliwość wyboru, indywidualnej negocjacji czy kredyt będzie spłacany w złotówkach czy bezpośrednio w CHF.

W dniu 8 lipca 2009 roku pomiędzy (...) Bank Spółką Akcyjną z siedzibą w W. (obecnie działającym pod nazwą (...) S.A.) a powodami została zawarta umowa nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF.

Na mocy przedmiotowej umowy bank udzielił kredytobiorcom kredytu w wysokości 295.953,91 zł, waloryzowanego walutą CHF, w celu finansowania przedpłat na poczet budowy i nabycia lokalu mieszkalnego nr (...) i garażu nr (...) położonych w S. przy ul. (...)/K. oraz pokrycie składki ubezpieczenia kredytu od poważnego zachorowania (§ 1 ust. 1 i 2).

Dalej w § 1 umowy przewidziano, że walutą waloryzacji kredytu będzie CHF (§ 1 ust. 3 umowy). Kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 22 czerwca 2009 roku według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku S.A. wynosiła 101.437,45 CHF. Kwota ta miała charakter informacyjny i nie stanowiła zobowiązania Banku. Przewidziano, że wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu mogła być różna od podanej w tym punkcie. Kredyt miał być spłacony do 8 lipca 2030 roku w równych ratach kapitałowo-odsetkowych. Termin spłaty kredytu następował 2 dnia każdego miesiąca.

Stosownie do § 1 ust. 8 umowy oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym w dniu zawarcia umowy kredytu wynosiło 8,20 %.

W § 5 przewidziano sposób wypłaty kredytu.

Spłata kredytu następowała na podstawie nieodwołalnego przez cały czas trwania umowy zlecenia dokonywania przelewu z rachunku bankowego poprzez zlecenie i upoważnienie banku do pobierania środków pieniężnych na spłatę kapitału i odsetek z tytułu udzielonego kredytu. Kredytobiorcy zobowiązani byli zapewnić na ww. rachunku w terminach zawartych w Harmonogramie spłat, środki odpowiadające wysokości wymagalnej raty kapitału i odsetek (§ 6 w zw. z § 11B umowy).

Kredytobiorcy zobowiązali się do spłaty kapitału wraz z odsetkami w miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych – w terminach i kwotach zawartych w Harmonogramie spłat, sporządzonym w walucie CHF, a stanowiącym załącznik nr 1 i integralną część umowy (§ 10 ust. 1-2).

W § 10 ust. 5 umowy kredytu przewidziano, że raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50.

Kredytobiorca był uprawniony do dokonania wcześniejszej spłaty całości lub części kredytu (§ 12 ust. 1).

Wcześniejsza spłata całości Kredytu lub raty kapitałowo-odsetkowej a także spłata przekraczająca wysokość raty powoduje, że kwota spłaty jest przeliczana po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującym na dzień i godzinę spłaty (§ 12 ust. 4).

Integralną część umowy kredytowej stanowił Regulamin udzielania kredytu hipotecznego dla osób fizycznych (...), a kredytobiorcy oświadczyli, że zapoznali się z tym dokumentem, uznając jego wiążący charakter (§ 25 ust.1).

W powyższym regulaminie udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych znalazły się następujące zapisy:

- § 23 ust. 2 – wysokość każdej raty odsetkowej lub kapitałowo – odsetkowej kredytu waloryzowanego kursem przyjętej waluty określona jest w tej walucie, natomiast jej spłata dokonywana jest w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według kursu sprzedaży danej waluty, określonym w tabeli kursowej (...) Banku S.A. na dzień spłaty,

- § 23 ust. 3 – wysokość rat odsetkowych i kapitałowo – odsetkowych kredytu waloryzowanego wyrażona w złotych, ulega comiesięcznej modyfikacji w zależności od kursu sprzedaży waluty, według tabeli kursowej (...) Banku SA na dzień spłaty,

- § 27 ust. 2 – wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo – odsetkowej kredytu waloryzowanego, a także spłata przekraczająca wysokość raty przeliczana jest po kursie sprzedaży danej waluty, ogłaszanym na dzień i godzinę spłaty,

- § 36 ust. 1 – przewalutowanie kredytu waloryzowanego na złotowy odbywa się po kursie sprzedaży dotychczasowej waluty kredytu według tabeli kursowej (...) Banku SA.

W § 3 ust. 1 i 2 umowy odnotowano, że kredytobiorcy oświadczyli, że zostali dokładnie zapoznani z kryteriami zmiany stóp procentowych kredytów obowiązującymi w (...) oraz zasadami modyfikacji oprocentowania kredytu i w pełni je akceptują oraz, że zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptują. Kredytobiorcy są świadomi, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi Kredytu.

Powodowie nie negocjowali żadnych postanowień umowy, nie mieli świadomości możliwości negocjacji w zakresie tego, czy kredyt zostanie im wypłacony w złotówkach czy bezpośrednio w CHF. Powodowie nie mieli możliwość negocjacji kursu waluty jaki bank przyjmie przy wypłacie kredytu oraz jaki będzie przyjmował do spłaty poszczególnych rat kredytu (CHF).

Powodowie w dacie podpisania umowy kredytu nie mieli świadomości, że jakiekolwiek postanowienia umowy kredytu mogą być niezgodne z przepisami prawa.

Uruchomienie kredytu nastąpiło w następujący sposób:

- w dniu 5 sierpnia 2009 roku w kwocie 4.086,16 zł, która po przeliczeniu stanowiła równowartość 1.5464,32 CHF,

- w dniu 5 sierpnia 2009 roku w kwocie 72.725,02 zł, która po przeliczeniu stanowiła równowartość 27.841,59 CHF,

- w dniu 1 grudnia 2009 roku w kwocie 72.725,01 zł, która po przeliczeniu stanowiła równowartość 27.362,86 CHF,

- w dniu 3 marca 2010 roku w kwocie 72.725,01 zł, która po przeliczeniu stanowiła równowartość 27.985,15 CHF,

- w dniu 14 czerwca 2010 roku w kwocie 73.692,77 zł, która po przeliczeniu stanowiła równowartość 25.879,73 CHF.

Od 1 lipca 2009 roku w (...) Banku S.A. wprowadzono możliwość dokonywania spłat rat kredytu w walucie waloryzacji kredytu. W celu realizacji tego uprawnienia wdrożono wzory aneksów do umów, na mocy których umożliwia się spłatę zobowiązania bezpośrednio w wybranej walucie kredytu.

W okresie spłaty zobowiązania, cena waluty franka szwajcarskiego sukcesywnie wzrastała, zarówno w tabeli walut obowiązującej w pozwanym Banku, jak i na światowym rynku walut. W porównaniu z ceną w dacie podpisania umowy kredytu wartość CHF wzrosła niemal dwukrotnie.

Wspomniany wzrost ceny franka szwajcarskiego miał relatywne przełożenie na wysokość spłacanych przez kredytobiorcę rat. Powodowie w trakcie obowiązywania umów nie mieli wiedzy, jaka będzie wysokość przyszłych rat wyrażonych w walucie polskiej, gdyż kurs sprzedaży waluty ustalał bank.

Spłat kredytu dokonywał dotychczas wyłącznie powód M. P. (1).

Kredyt był i jest nadal spłacany z rachunku bankowego prowadzonego dla powoda M. P. (1), którego współwłaścicielem jest jego żona, a jego rodzice M. P. (2) i M. P. (3) otrzymali pełnomocnictwa do tego konta. Na ten rachunek bankowy wpływały środki należące do powoda M. P. (1). Z żoną niezmiennie łączy ich ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej. Na ww. rachunek bankowy wpływały nieregularnie wpłaty M. P. (2) i M. P. (3). Czynili je dlatego, że chcieli pomóc synowi w spłacie kredytu.

W okresie od dnia 2 października 2009 roku do dnia 2 czerwca 2021 roku uiszczono na rzecz pozwanego banku tytułem spłaty rat kredytu powód M. P. (1) zapłacił w sumie 330.545,53 zł.

Pismem z dnia 6 lipca 2021 roku powodowie wezwali pozwany bank do zapłaty kwoty 450.000 zł tytułem zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia pozostającego w związku ze spełnianymi przez świadczeniami pieniężnymi na podstawie nieważnej umowy w terminie 7 dni od daty otrzymania pisma. Powyższe wezwanie zostało doręczone pozwanemu bankowi w dniu 12 lipca 2021 roku.

W tak ukształtowanym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał powództwo za uzasadnione w całości. Podkreślił, że powodowie posiadają interes prawny, o którym mowa w art. 189 k.p.c., do żądania ustalenia nieważności umowy kredytu z dnia 29 maja 2007 r. Powołując się obszernie na utrwalone orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych wskazał, że sporna umowa zawierała niedozwolone postanowienia w rozumieniu art. 385 1 k.c., których wyeliminowanie prowadzi do nieważności tej czynności prawnej. Sąd I instancji uznał, że konsekwencją nieważności umowy kredytowej jest powstanie po stronie powodowej roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia spełnionego w wykonaniu tej umowy, na podstawie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Wysokość należnego powodowi M. P. (1) świadczenia wynikała z przedłożonych prze stronę powodową dokumentów. Z kolei żądanie odsetek za opóźnienie liczonych od dat wskazanych w treści wyroku uzasadnione było treścią art. 481 § 1 k.c., przy uwzględnieniu normy art. 455 k.c. Za nieuzasadniony Sąd Okręgowy uznał zgłoszony przez pozwanego zarzut sprzeczności roszczenia z zasadami współżycia społecznego.

Stan faktyczny w przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności na dokumentach zawartych w aktach sprawy oraz przesłuchaniu powodów. Wyjaśnił przyczyny pominięcia, jako nieprzydatnego dla rozstrzygnięcia sprawy, wnioskowanego dowodu z opinii biegłego.

Orzeczenie o kosztach procesu oparto na art. 98 k.p.c. i art. 108 k.p.c.

Powyższy wyrok w całości zaskarżył apelacją pozwany (...) spółka akcyjna w W., podnosząc zarzuty szczegółowo opisane na stronach 2-7 apelacji (k. 215v-218), które Sąd Apelacyjny czyni integralną częścią niniejszego uzasadnienia bez potrzeby ich powtarzania. W oparciu o te zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, za postępowanie apelacyjne. Domagał się nadto, na podstawie art. 380 k.p.c., rozpoznania postanowienia Sądu I instancji z dnia 16 grudnia 2022 r. w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii biegłego, wnosząc o jego przeprowadzenie.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie na ich rzecz od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i stanowi kontynuację postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, Sąd Najwyższy stwierdził, iż sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji miedzy innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (np. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07). Sąd Apelacyjny - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów - może, a jeżeli je dostrzeże - powinien, naprawić wszystkie naruszenia prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia. Jest jasne, że nienaprawienie tych błędów byłoby równoznaczne ze świadomym ich powieleniem w postępowaniu rozpoznawczym na wyższym szczeblu instancji, czego - zważywszy na istotę wymiaru sprawiedliwości i cele postępowania odwoławczego - nie można zaaprobować. Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszym składnie nie dostrzegł ich na gruncie niniejszej sprawy.

Mając zatem na względzie powyższe, Sąd Apelacyjny - w oparciu o art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., dokonał własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy oraz właściwy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd II instancji ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, jednocześnie nie widząc potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania (np. orzeczenia SN z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/34; z 14 lutego 1938 r., C II 21172/37; z 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98). W przypadku bowiem, gdy sąd odwoławczy, orzeka, jak w niniejszej sprawie, na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, nie musi powtarzać dokonanych już wcześniej ustaleń i ich motywów. W pełni wystarczającym jest stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. Także jeżeli sąd drugiej instancji podziela ocenę prawną, jakiej dokonał sąd pierwszej instancji, i uznaje ją za wyczerpującą, wystarczy stwierdzenie, że podziela argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji (por. wyroki SN z 9 marca 2006 r., I CSK 147/05; z 16 lutego 2006 r., IV CK 380/05; z 8 października 1998 r., II CKN 923/97).

Ze względu na nadmierne rozdrobnienie zarzutów apelacyjnych Sąd odwoławczy przypomina, że z art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (np. wyroki SN: z 24 marca 2010 r., V CSK 269/09 czy z 26 kwietnia 2012 r., III CSK 300/11). Z całą stanowczością podkreślić należy, że zgodnie z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (tak postanowienie SN z 17 listopada 2020 r., I UK 437/19). Ma to szczególne znaczenie w niniejszej sprawie, w której apelacja jest pismem niezwykle obszernym, a przywołane w niej liczne poglądy doktryny i judykatury prezentują in abstracto odmienną – niż przyjęta przez Sąd I instancji (w ślad za aktualnie dominującym stanowiskiem orzecznictwa i nauki prawa) – koncepcję oceny istotnych zagadnień prawnych dotyczących problematyki tzw. kredytów frankowych, co wykracza - zdaniem Sądu Apelacyjnego - ponad rzeczową potrzebę.

Jednocześnie Sąd Apelacyjny wskazuje, iż w pełni popiera ocenę prawną dokonaną przez Sąd Okręgowy oraz zastosowane w niniejszej sprawie przepisy prawa materialnego, których wykładnia nie budzi żadnych zastrzeżeń.

W pierwszej kolejności ocenie podlegały zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. (i przepisów powiązanych) poprzez, po pierwsze, brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, a w konsekwencji dokonanie dowolnych, a nie swobodnych ustaleń faktycznych i oparcie rozstrzygnięcia jedynie na części materiału dowodowego i błędną oceną dowodów z zeznań powodów i dokumentów oraz pominięcie istotnych faktów, że powodowie wiedzieli, na czym ryzyko kursowe polega, zostali pouczeni o ryzyku kursowym i zaakceptowali ryzyko kursowe immanentnie związane z wybranym przez wariantem umowy kredytu – zarzut ten został nadmierne rozdrobniony; po drugie, poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, a w konsekwencji dokonanie dowolnych, a nie swobodnych ustaleń faktycznych poprzez jedynie wybiórczą a nie całościową wykładnię praw i obowiązków stron umowy i uznanie wbrew zasadom doświadczenia życiowego, że pozwany ukształtował jednostronnie stosunek obligacyjny o nierównomiernej równowadze kontraktowej; po trzecie, poprzez ustalenie w oderwaniu od materiału dowodowego okoliczności zawarcia umowy, że bank nie przedstawił w sposób wyczerpujący mechanizmu ustalania kursu waluty przyjętego do obliczenia rat kredytu, ani skali ryzyka, z jakim wiązało się zaciągnięcie zobowiązania w CHF; po czwarte, że strona powodowa nie wykazała, że spłat kredytu dokonywał wyłącznie powód M. P. (1).

Tytułem przypomnienia Sąd Apelacyjny wyjaśnia, że dla uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. konieczne jest wskazanie przez stronę skarżącą przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu I instancji, w szczególności winna wskazać, jakie kryteria oceny sąd naruszył przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (por. wyrok SA w Warszawie z 20 grudnia 2006 r., VI ACa 567/06; wyrok SA w Łodzi z 29 listopada 2016 r., I ACa 643/16). Skarżący powinien wykazywać, posługując się argumentami wyłącznie jurydycznymi, że sąd rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyrok SN z 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03). Jeżeli z zebranego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. post. SN z 27 września 2002 r., II CKN 817/00).

W niniejszej sprawie analiza apelacji prowadzi do wniosku, że po części przedstawiona w niej argumentacja nie mogła podważyć dokonanej przez Sąd oceny dowodów, albowiem polegała na przedstawieniu postulowanego stanu faktycznego, jaki z treści poszczególnych dowodów miałby zdaniem skarżącego wynikać. Pozwany odwoływał się bowiem do indywidulanego uzgodnienia przez strony poszczególnych postanowień umownych, zapoznania się przez powodów z postanowieniami umowy i regulaminu, zapoznaniu powodów z ryzykiem kursowym związanym z zawieraną umową, do świadomego wyboru przez powodów kredytu indeksowanego przy rezygnacji z kredytu złotowego, możliwości swobodnego i dowolnego ustalania kursów waluty obcej w Tabelach kursowych, stosowania przez bank rynkowego kursu waluty, poinformowania powodów w sposób wyczerpujący o istnieniu ryzyka kursowego oraz o skutkach związanych z zastosowaniem mechanizmu indeksacyjnego. Co oczywiste natomiast określone ustalenia faktyczne są skutkiem uprzedniej oceny dowodów, a w związku z tym same w sobie nie mogą uzasadniać wadliwości tej oceny. W tym więc sensie podniesiony zarzut po pierwsze staje się nieweryfikowalny, a po drugie w ogóle nie odnosi się do przesłanek stosowania przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Co więcej, analiza apelacji prowadzi również do wniosku, że wpisana w omawiany zarzut została po części argumentacja odnosząca się wprost do procesu stosowania przepisu prawa materialnego. Skarżący bowiem w jego ramach odwoływał się do braku nieważności umowy, do braku abuzywności postanowień umownych, indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych, czy też braku pouczenia powodów przez Sąd I instancji o skutkach ustalenia nieważności przedmiotowej umowy. W sposób oczywisty także więc ta część apelacji nie mogła podważyć dokonanej przez Sąd oceny dowodów. Jedyna skonkretyzowana argumentacja w tym zakresie odnosiła się do oceny dowodu z zeznań powodów jako osób zainteresowanych wynikiem postępowania, oraz oceny oświadczenia powodów z dnia 1 czerwca 2009 r. i § 2 regulaminu kredytowego.

Skarżący zarzucił Sądowi Okręgowemu, że błędnie ocenił walor dowodowy pisemnych oświadczeń powodów z dnia 1 czerwca 2009 r. Nie dostrzega on wszakże, że jego obowiązkiem, którego realizacja z treści tych dokumentów w żaden sposób nie wynika było wykazanie, nie tylko, że powodom przekazano jakiekolwiek informacje o ryzyku walutowym, ale przede wszystkim, że informacje te spełniały standard wymagany dyrektywą 93/13, powstały wskutek interpretacji w orzecznictwie TSUE. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, w sprawie nie przedstawiono dowodów, które obrazowałyby sposób przekazania informacji (możliwość jej właściwego zrozumienia przez powodów). Nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu pisemnego oświadczenia, mającego wskazywać na to, że kredytobiorcy świadomi byli ryzyka kursowego. Wiedza, że kursy walut ulegają zmianie, czy też, że bank, przy stosowaniu kursów walut, nalicza spread, może zostać uznana za powszechną, ale w żadnym przypadku taka powszechna wiedza nie pozwala na dokonanie oceny (w tym konkretnym przypadku) podejmowanego ryzyka i wpływu tej okoliczności na wysokość zobowiązania - a więc głównego świadczenia kredytobiorcy. Nie sposób zatem przyjąć, by powodowie mogli zakładać wartość należności, jakiej bank będzie żądał, zwłaszcza że z materiału procesowego nie wynika, by sam kredytodawca w chwili udzielenia kredytu miał świadomość (zakładał), że istnieje realne ryzyko gwałtownych i radykalnych zmian kursowych, w skali jaka wystąpiła w rzeczywistości (a zatem – by przewidywał, że wskutek przyszłych niespodziewanych procesów na rynku walutowym dojdzie do istotnych zmian jeśli chodzi o kurs CHF do PLN). Dowodu wystarczającego dla wykazania wykonania obowiązku wywodzonego z cytowanych wyżej norm nie może stanowić fakt podpisania umowy, jeśli nie zawarto w niej odpowiedniej informacji o ryzyku związanym ze zmianą kursu walut. Dowodu takiego nie może także stanowić oświadczenie kredytobiorcy, że dokonał wyboru oferty w walucie wymienialnej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z kredytami zaciągniętymi w walucie wymienialnej. W okolicznościach niniejszej sprawy uzasadnionym jest przyjęcie, że oświadczenie powodów zostało złożone tylko po to, by dopełnić wymogów formalnych wniosku o udzielenie kredytu.

Wbrew pozwanemu wystarczająco pozytywne dla niego skutki nie wynikają w tym aspekcie z akcentowanego w apelacji wzrostu kursu franka szwajcarskiego na przełomie lat 2008 i 2009. Okoliczność ta, o której powodowie niewątpliwie winni powziąć wiedzę, nie może bowiem przesądzać samoistnie o tym, że pełny zakres posiadanych przez nich informacji był tego rodzaju, że mógł on zwalniać bank z obowiązków informacyjnych (sprowadzających się jak - ustalił Sąd I instancji - do odebrania formalnego oświadczenia). Symptomatyczne jest, że apelacji nie sposób doszukać się twierdzenia (abstrahując od wykazania jego prawdziwości), że powodowie zostali przez pozwanego poinformowani o nieograniczonym ryzyku kursowym. Już to zaś tylko niweczy skuteczność jego stanowiska w tym zakresie.

Pozwany nie podważył skutecznie prawidłowości oceny dowodu z zeznań strony powodowej. Apelujący podnosił, iż dowód z przesłuchania powodów w charakterze strony jest dużo mniej wiarygodny niż pozostały materiał dowodowy między innymi dlatego, że strona jest żywotnie zainteresowana pozytywnym dla siebie rozstrzygnięciem sprawy. W tym kontekście zaznaczyć należy, że w nauce prawa wskazuje się, iż sam fakt braku obiektywizmu stron nie może stanowić podstawy do odgórnego, abstrakcyjnego zanegowania celowości przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron. Argument ten można by bowiem podnieść w każdej sprawie, co uczyniłoby normujący instytucję dowodu z przesłuchania stron art. 299 k.p.c. zbędnym, sprzeciwiając się tym samym założeniu racjonalności ustawodawcy. Sąd orzekający ma natomiast możliwość krytycznej oceny zeznań stron przy uwzględnieniu stopnia ich subiektywizmu (vide wyrok SA w Warszawie z 4.11.2020 r., I ACa 449/20 czy orzeczenie SN z 22.08.1950 r.). Aby powyższą ocenę podważyć, skarżący nie może się ograniczać do wywodu o stronniczości zeznań strony co do zasady, lecz musi wytknąć Sądowi Okręgowemu rażące, oczywiste błędy popełnione przy ocenie tychże zeznań. Apelujący zarzutów takich nie sformułował. W szczególności nie wskazał, jakie wzorce oceny miałby Sąd I instancji naruszyć uznając, że zeznania powodów są wiarygodne i posiadają moc dowodową. Sąd odwoławczy nie stwierdza podstaw do odmiennej oceny waloru dowodowego tych zeznań. Sąd Okręgowy nie przyjął zeznań strony powodowej bezkrytycznie, ale dokonał oceny ich wiarygodności w kontekście pozostałych dowodów, w tym w szczególności dowodów z dokumentów (m. in. wniosku kredytowego, umowy, regulaminu czy decyzji kredytowej). Niemniej ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynikają inne od przyjętych przez Sąd Okręgowy wnioski co do przebiegu kontaktów między stronami przed zawarciem umowy i treści informacji przedstawionej przez przedsiębiorcę w płaszczyźnie istotnej dla rozstrzygnięcia.

Oczywiście wadliwy jest zarzut kwestionujący brak przyjęcia indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych postanowień umownych. Jakkolwiek zarzut ten dotyczy kwestii sui generis materialnoprawnych, a nie faktyczny Sąd Apelacyjny zwraca w tym miejscu uwagę, że nie wyłącza możliwości kontroli abuzywności poszczególnych klauzul samo powołanie się na to, że konsument miał możność wyboru produktu (np. kredytu indeksowanego kursem CHF albo kredytu „złotówkowego”, czy też waluty, do której indeksacja miałaby następować). Wykazać należy bowiem, że indywidualnym negocjacjom podlegać winna cała treść klauzuli (a zatem przyjęty przez przedsiębiorcę „mechanizm” przeliczeniowy, w tym zwłaszcza mierniki, według których ustalać miano kurs waluty, sposób ustalania wartości tzw. spreadu itp.). W realiach sprawy skarżący nie prezentuje żadnych twierdzeń, z których wynikałoby że powodowie posiadali rzeczywisty wpływ na kształt tych postanowień umownych, co czyni omawiany zarzut bezzasadnym.

Kolejno pozwany kwestionuje konkluzję Sądu Okręgowego odnośnie znaczenia klauzuli przeliczeniowej, zezwalającej bankowi na jednostronne ustalenie kryteriów stosowanych do określania bieżącego kursu waluty obcej stosowanego następnie dla obliczenia wysokości należności wyrażanych w PLN z tytułu wypłaty kredytu oraz zwrotu poszczególnych jego rat. W judykaturze kategorycznie i w sposób utrwalony przyjmuje się, że w świetle art. 3 Dyrektywy treść klauzuli umowy kredytu ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (por. np. wyrok TSUE z 18 listopada 2021 r., C-212/20). Umowa stron niewątpliwie kryterium tego nie spełnia. Tak też ocenia się tą kwestię w orzecznictwie Sądu Najwyższego, nie poprzestając niekiedy na uznaniu abuzywności tego rodzaju klauzul, lecz wyprowadzając dalej idący wniosek o ich sprzeczności z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej w sytuacji, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu (por. np. uchwała SN z 28.04.2022 r., III CZP 40/22, LEX nr 3337513). W realiach niniejszej sprawy niewątpliwie w umowie nie wskazano żadnych kryteriów ustalania kursów, które wiązałyby bank względem konsumenta. W świetle przedstawionej wyżej wykładni normy art. 385 1 k.c. w kontekście jurydycznym tworzonym przez art. 6 Dyrektywy 93/13 nie sposób zatem zarzucić Sądowi Okręgowemu błędnej oceny w zakresie abuzywności inkryminowanych postanowień umownych. Wbrew apelacji niczego w tym zakresie nie zmienia treść § 2 ust. 4 regulaminu kredytowego, w którym wyłącznie ogólnie wymieniono czynniki, które bank uwzględnia przy wyznaczaniu kursu kupna/sprzedaży walut i wysokości spreadu walutowego. Brak jest w nim bowiem wskazania metodologii uwzględniania tych kryteriów, co wprost oznacza, że wyłączona była możliwość weryfikacji – w oparciu o te czynniki – sposobu ustalenia przez bank zarówno kurów walutowych jak i wysokości spreadu. Już tylko marginalnie Sąd Apelacyjny dodaje, że kwestia praktyki banku w tym zakresie rynkowego charakteru stosowanych kursów walut i spreadu, jako dotycząca wykonania umowy, była dla oceny niedozwolonego charakteru dotyczących tych kwestii postanowień umownych całkowicie obojętna.

Nieskutecznie również zarzucił skarżący wadliwe ustalenie, że spłaty należności wynikających z przedmiotowej umowy na rzecz banku dokonywał wyłącznie M. P. (1). Skarżący poprzestał na wskazaniu, że z treści zeznań powodów wynikało, że M. i M. P. (2) także przekazywali synowi środki na spłatę kredytu, które wszakże niczego w tej kwestii nie zmienia. W relacji z bankiem to M. P. (1) był wyłącznie osobą dokonującą wpłat. To zaś, skąd uzyskiwał środki na ten cel, dotyczyć może wyłącznie jego ewentualnych wewnętrznych rozliczeń z pozostałymi powodami i jest dla rozstrzygnięcia sprawy – w kontekście weryfikacji czynnej legitymacji w zakresie roszczenia o zapłatę – całkowicie indyferentne.

Wbrew stanowisku skarżącego podstawa faktyczna rozstrzygnięcia przedstawiona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jest kompletna i jako taka nie wymagała uzupełnienia. Poddany kontroli instancyjnej w trybie art. 380 k.p.c. i ponowiony przez pozwanego w apelacji wnioski dowodowe należało uznać za zmierzające jedynie do przedłużenia postępowania (art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c.).

Pozwany zdaje się nie dostrzegać, że wyznaczoną przez treść powództwa oś sporu między stronami i podstawę do formułowania zarzutów o nieważności tej czynności prawnej, stanowił sposób konstrukcji poszczególnych postanowień analizowanej umowy kredytowej, a nie dokonania rozliczenia zobowiązania wynikającego z umowy przy uwzględnieniu sposobu dokonywania przeliczeń świadczenia wynikającego z umowy w oparciu o kurs waluty waloryzacji CHF - na podstawie kursów średnich CHF publikowanych przez NBP aktualnych na chwilę świadczenia. Ocena poszczególnych zapisów umowy może być natomiast dokonana bez udziału biegłego, na podstawie analizy samej treści umowy. Pozwany pomija, że przedmiotem oceny w niniejszej sprawie jest kwestia uczciwości klauzul umownych (a nie praktyki bankowej jeśli chodzi o ustalanie kursu wymiany walut). Z treści art. 385 ( 2) k.c. wynika, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zasady wykładni zgodnej z prawem europejskim wymagają, by norma ta była wykładana w kontekście treści art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13. Norma ta stanowi zaś, że nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Zatem obojętne pozostaje to, w jaki sposób po zawarciu umowy, w toku jej wykonywania, przedsiębiorca (w niniejszej sprawie pozwany bank) wykorzystywał klauzulę uznaną ab initio za nieuczciwą. Fakty, na jakie miałby zostać powołany biegły, sprowadzające się do wykazania, że w praktyce pozwany bank ustalał w swoich tabelach kursy walut w oparciu o kryteria rynkowe (w oparciu o kursy walut na rynku międzybankowym) nie posiadają znaczenia dla oceny samej klauzuli umownej, odsyłającej do kursu ustalanego przez bank. Nawet zatem przyjęcie, że kursy ustalane przez pozwany bank nie odbiegały od kursów walut innych konkurencyjnych banków i kursów NBP, nie ma żadnego znaczenia dla oceny abuzywności klauzuli. Nieuczciwy charakter klauzuli, jak wskazano wyżej, oceniany być musi przy uwzględnieniu kryteriów zobiektywizowanych. Co się z kolei tyczy oceny ewentualnych korzyści uzyskanych przez powodów w wyniku zawarcia przedmiotowej umowy, zamiast umowy kredytu złotowego, Sąd Apelacyjny zauważa, że skarżący nie powiązał potrzeby jej dokonania z jakimkolwiek istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy zagadnieniem. Samo odwołanie się do fragmentów wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C 776/19 – C 782/19) jest w tym zakresie oczywiście niewystarczające.

Wbrew twierdzeniom apelującego Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 189 k.p.c. uwzględniając żądanie o ustalenie strony powodowej. W tym zakresie skarżący ograniczył się do zakwestionowania możliwości uwzględnienia tego żądania z uwagi na sposób jego sformułowania przez powodów. Stanowisko pozwanego w tym zakresie – zapewne motywowane wyłącznie potrzebami procesowymi - cechuje skrajny, nie znajdujący oparcia w ugruntowanym stanowisku judykatury, formalizm. Jak się przy tym wydaje, oparte ono zostało na stanowisku Sądu Najwyższego zawartym w wyroku z dnia 1 czerwca 2022 r., II CSKP 364/22, a dotyczącym sposobu sformułowania roszczenia opartego na normie art. 189 k.p.c. Abstrahując bowiem od tego, że stanowi ono epizodyczne odstępstwo od powszechnie aprobowanych w judykaturze poglądów, oparte ono zostało na wadliwym – zdaniem Sądu Apelacyjnego – założeniu, jakoby nieważność umowy dotyczyła sfery faktów a nie prawa.

Uchylał się od możliwości dokonania kontroli instancyjnej zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 k.c. Pozwany nie wyjaśnił bowiem zarówno tego, na czym miałaby polegać wadliwa wykładnia tych przepisów, jak i tego, jak ewentualna wadliwość w tym zakresie przełożyła się na błąd w ustaleniu znaczenia konkretnych zapisów zawartej przez strony umowy.

Odnosząc się do zarzutów dotyczących prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji wykładni przepisów art. 385 ( 1) k.c. oraz art. 385 ( 2 )k.c. (wraz z przepisami powiązanymi) skutkującej uznaniem kwestionowanych przez powodów klauzul przeliczeniowych za abuzywne, wskazać należy, że Sąd Apelacyjny w Szczecinie w uzasadnieniu wyroku z 7 maja 2021 r., I ACa 590/20, LEX nr 3189599 wyjaśnił już, iż bankowe klauzule spreadowe były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie ma wątpliwości, że klauzule waloryzacyjne odwołujące się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania mają charakter abuzywny. Postanowienia przewidujące uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy, a zatem niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 ( 1) k.c. (por. np. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, z dnia 27 listopada 2019 II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Powyższa ocena jest w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowana – vide min. wyroki wydane w powołanych na wstępie rozważań sprawach. Pogląd ten Sąd Najwyższy w wyroku z 27.07.2021 r., V CSKP 49/21, LEX nr 3207798 określił jako dominujący i trafny. Poglądy te zachowują pełną aktualność do przedmiotowej umowy, zawartej – co należy wyraźnie podkreślić – według wzorca obowiązującego w pozwanym banku w przypadku umów kredytu indeksowanego walutą CHF, wielokrotnie poddanego już negatywnej dla pozwanego ocenie orzeczniczej.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że powodowie nie zostali należycie poinformowani o ryzyku kursowym i ryzyku wynikającym ze zmiennego oprocentowania oraz wpływie zmiany kursu i oprocentowania na wysokość zadłużenia. Jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 19.01.2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312 przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju zobowiązania jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Z kolei w świetle wyroku SA w Katowicach z 4.11.2020 r., I ACa 396/16, LEX nr 3120063, zawarcie w tekście umowy oświadczenia kredytobiorcy, że jest on świadomy, iż zmiana stopy procentowej i kursu walutowego będą miały wpływ na saldo kredytu i wysokość rat kapitało-odsetkowych oraz że ponosi ryzyko kursowe związane z kredytem udzielonym w złotych indeksowanym kursem waluty obcej (tu: denominowanym do waluty CHF) nie oznacza, że bank zrealizował ze szczególną starannością, jakiej wymagało wprowadzenie do długoterminowej umowy mechanizmu waloryzacji, obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego, a kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytobiorcy uwzględniając jego uzasadnione interesy. Co za tym idzie, wypełnienie obowiązku informacyjnego ciążącego na pozwanym banku, wymagało pełnej informacji o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Przekaz kierowany do konsumenta powinien być jasny i zrozumiały. Sąd Okręgowy słusznie zauważył, że powód powinien był otrzymać informacje dotyczące nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego oraz informacji obrazującej wynik wzrostu wysokości raty i całego zobowiązania do spłaty w przypadku przykładowych wahań kursu CHF-PLN. Tymczasem powodowie, jak zeznali, byli świadomy jedynie ryzyka kursowego, tj. zdawali sobie sprawę z tego, że w przypadku zmiany kursu ulec zmianie może również wysokości miesięcznej raty, nie mniej jednak nie wiedzieli, że wysokość kursu może ulec aż tak diametralnej zmianie, jak – co notoryjne – faktycznie się to wydarzyło. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 25.11.2020 r., VI ACa 779/19, LEX nr 3145135 zauważył, że definicja konsumenta zawarta w art. 22 ( 1) k.c. (zarówno w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy, jak i obecnie) nie różnicuje konsumentów z uwagi na ich uświadomienie przez kontrahenta, czy też z uwagi na posiadane przez nich cechy. Dla oceny abuzywności wzorca umownego nie mają zatem znaczenia osobiste przymioty osoby zawierającej umowę, takie jak jej wiedza czy doświadczenie. Obowiązkiem sądu jest dokonywanie oceny zobiektywizowanej odwołującej się do wzorca konsumenta jako osoby rozważnej, poinformowanej, o przeciętnej wiedzy i doświadczeniu życiowym (wyrok SA w Szczecinie z 19.11.2020 r., I ACa 265/20, LEX nr 3101665).

Co więcej, bez znaczenia pozostaje również kwestia dotycząca obowiązku publikowania tabel kursowych na podstawie art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego. Okoliczność ta ponownie ma się nijak do sposobu określania kursy walut w tak publikowanych tabelach. Samo istnienie takiego obowiązku nie wpływa na ocenę, że postanowienia umowy pozwalały na jej potrzeby określać kursy w sposób dowolny.

Na ocenę abuzywności wskazanych zapisów bez wpływu pozostaje zmiana ustawy Prawo bankowe dokonana ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku ( Dz. U 2011, nr 165, poz. 984). Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 marca 2015 r. IV CSK 362/14, rolą nowelizacji było utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych według nowych zasad. Do prawa bankowego został wprowadzony m.in. art. 69 ust. 2 pkt. 4a, zgodnie z którym umowa kredytu powinna określać w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych. W myśl art. 4 noweli w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy (co nastąpiło w dniu 26 sierpnia 2011 roku) ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. W rezultacie ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia. Ustawa antyspreadowa nie uchylała jednak abuzywnego charakteru postanowień umów kredytowych zawartych wcześniej, nie ma ona żadnego znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umów zawartych przed jej wejściem w życie. Ustawa sama w sobie nie rozwiązała problemu niejasnych postanowień umownych w zakresie ustalania kursu wymiany walut i uchylenia ich skutków. Powyższe w ocenie Sądu Apelacyjnego nie daje podstaw do przyjęcia, iż nastąpiła konwalidacja postanowień niedozwolonych, jeśli nie towarzyszył temu wyraźny zamiar kredytobiorców konsumentów wyeliminowania z wcześniej zawartej umowy postanowień abuzywnych celem konwalidacji całej umowy. Taka konkluzja wynika między innymi z uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego wydanego w dniu 11 grudnia 2019 roku w sprawie o sygn. akt V CSK 382/18, gdzie Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że: „wprowadzenie do umowy kredytu zmian spowodowanych ustawą antyspreadową nie stanowi przesłanki do uznania, iż kredytobiorca zgodził się na pierwotne klauzule abuzywne, chyba że kredytobiorca świadomie zrezygnował z możliwości powoływania się na ich postanowienia oraz na ich zastąpienie postanowieniem dozwolonym”.

Zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytobiorcy i kredytodawcy w PLN, w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta, stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy. Stanowisko to jest, podobnie jak ocena samych klauzul spreadowych jako abuzywnych, w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowane. Wprawdzie w świetle art. 385 1 § 2 k.c., jeżeli niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jeżeli jednak eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. W świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.

Jak wynika z pkt 1 sentencji wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18 wydanego w sprawie K. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. W świetle uzasadnienia wyroku SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344, w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). W uzasadnieniu wcześniejszego wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159 SN również wskazał że choć w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczało się uzupełnianie niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., to obecnie dominuje zasługujący na podzielenie pogląd, że art. 385 ( 1) § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Reasumując, Sąd Najwyższy podzielił stanowisko wyrażone w swoim wyroku z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 308/18 (niepubl.) co do dwóch możliwości rozstrzygnięcia:

1. stwierdzenia nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego:

2. przyjęcia, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia.

Dalej Sąd Najwyższy wyjaśnił, że wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta. Jednakże w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Wzywając stronę umowy - kredytobiorcę - konsumenta do zajęcia stanowiska sąd powinien poinformować go - mając już ustalone okoliczności faktyczne sprawy i dokonaną jej ocenę prawną - o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy, a konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 lutego 2013 r., C 472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C., pkt 31, 35, uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 27/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Dotychczasową linię orzeczniczą kontynuują tezy wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 29.04.2021 r., C-19/20, I.W. I R.W. przeciwko Bank (...) S.A., LEX nr 3166094, o czym wobec treści art. 20 zdania piątego statutu TSUE świadczy wydanie tego rozstrzygnięcia bez opinii rzecznika generalnego (zob. R. Maruszkin, Wyrok w sprawie frankowiczów: komu przyniósł korzyść? Omówienie wyroku TS z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 (Bank (...)), LEX nr 151384562). W pkt 85 powyższego wyroku Trybunał Sprawiedliwości wyraźnie wskazał, że jeżeli sąd krajowy uzna, iż zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego go prawa krajowego utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu (zob. wyrok z dnia 3 października 2019 r., D., C-260/18, EU:C:2019:819, pkt 43).

W przedmiotowym postępowaniu powodowie reprezentowani przez zawodowego pełnomocnika, konsekwentnie domagali się ustalenia nieważności umowy. Posiadając zatem wymagane stanowisko strony powodowej, Sąd Okręgowy słusznie przeszedł do oceny wpływu abuzywności klauzuli na dalsze utrzymanie kwestionowanej umowy, zasadnie uznając, że umowa ta w takim kształcie nie mogła być uznane za ważną oraz że brak jest podstaw do zastąpienia postanowień abuzywnych innymi klauzulami. Zasadnie Sąd ten zauważył, że nie może wbrew woli konsumenta zastępować klauzuli inną czy modyfikować treści postanowienia abuzywnego. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska skarżącego co do tego, że poszczególne postanowienia mogłyby zostać zastąpione wskazanym w apelacji przepisem art. 358 § 2 k.c., czy że rozliczenie stron mogłoby nastąpić w oparciu o kurs średni NBP. Brak jest przepisów dyspozytywnych, które taką możliwość by przewidywały (por. zwłaszcza wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021, C-19/20, LEX nr 3166094).

W ocenie Sądu Apelacyjnego, przedmiotowa umowa, bez postanowień kształtujących główne świadczenia kredytobiorców, nie może funkcjonować w obrocie. Odnośnie tego zagadnienia, Sąd Apelacyjny przychyla się do poglądu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany walut określają główny przedmiot umowy. Stanowisko to, choć nie jest jedynym spotykanym w judykaturze poglądem w tej kwestii, jest szeroko reprezentowane w orzecznictwie (wyrok SA w Warszawie z 25.11.2020 r., VI ACa 779/19, LEX nr 3145135; wyrok SA w Gdańsku z 4.11.2020 r., V ACa 300/20, LEX nr 3101531; wyrok SA w Warszawie z 18.02.2020 r., I ACa 565/18, LEX nr 3122759; wyrok SA w Warszawie z 22.01.2020 r., I ACa 473/18, LEX nr 3081253; wyrok SA w Warszawie z 4.12.2019 r., I ACa 66/19, LEX nr 3103362), tym niemniej jednak klauzula spreadowa w kształcie ustalonym w niniejszej sprawie musi być uznana za abuzywną bez względu na to, czy przyjąć dotyczące tej kwestii postanowienie za nieokreślające, czy też określające główne świadczenia stron umowy. Klauzula ta nie została bowiem sformułowana w sposób jednoznaczny, transparentny, prostym i zrozumiałym językiem (art. 385 1 § 1 zdanie drugie k.c. in fine oraz art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG in fine). Rację ma Sąd Okręgowy, że postanowienia łączącej strony umowy niewątpliwie nie zostały sformułowane w taki sposób. Pozwany w sposób skomplikowany i nieprecyzyjny określił metody przeliczania kwoty wypłaconego kredytu, jak również przeliczania kwot rat kapitałowo-odsetkowych. Na podstawie treści samych postanowień nie sposób ustalić, w jaki sposób pozwany wyliczał wysokość zadłużenia powodów. To kwota zobowiązania w PLN, a nie CHF, miała w niniejszej sprawie decydujące znaczenie. Zaciągany przez powodów kredyt nie miał wszakże z Konfederacją Szwajcarską niczego wspólnego. Już tylko z tych przyczyn teza, że po ewentualnym wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych umowa stron mogłaby dalej obowiązywać jako umowa walutowa, jest oczywiście nieskuteczna, bowiem doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru tej umowy: z umowy w PLN denominowanej walutą CHF, na umowę walutową w CHF.

Mając na uwadze powyżej przedstawione stanowisko, Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu Okręgowego co do nieważności całej umowy kredytu.

Uwzględniając zatem przedstawione wyżej wywody Sąd Apelacyjny podobnie jak Sąd Okręgowy stanął zatem na stanowisku, że wobec uznania spornych postanowień za abuzywne (i opisanego ich znaczenia dla określenia świadczeń stron wynikających z umowy) oraz oświadczenia konsumentów poddanego ocenie według opisanych wzorców, konieczne stało się przesądzenie na podstawie art. 58 § 1 k.c. (interpretowanego w zgodzie z postanowieniami art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG), że zawarta przez strony umowa pożyczki jest nieważna w całości. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał za prawidłowe rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonym wyroku stwierdzające, że umowa łącząca strony postępowania jest nieważna.

W uzupełnieniu powyższego, Sąd Apelacyjny nadmienia, że dostrzega odmienne stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyrokach z dnia 19 września 2023 r. (II CSKP 1110/22, II CSKP 1495/22, II CSKP 1627/22). Wyroki te są zasadniczo wadliwe z tego powodu, że nie akceptują prawa UE jako elementu polskiego porządku prawnego, choć zgodnie z art. 91 ust. 4 Konstytucji RP jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio i ma ono pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami (vide: TSUE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. (C-80/21, C-81-21 oraz C-82/21). Już choćby z tego względu Sąd Apelacyjny nie znalazł jakichkolwiek podstaw do zaakceptowania w jakimkolwiek zakresie treści tych orzeczeń (por. postanowienie TSUE z dnia 17 lipca 2023 r., C-55/23 oraz wyrok TSUE z dnia 19 listopada 2009 r., C-314/08). Oceniając je zaś dodatkowo wyłącznie na gruncie polskiego ustawodawstwa, orzeczenia te dyskwalifikuje już choćby tylko nieuwzględnienie konsumenckiego charakteru umów kredytowych indeksowanych/denominowanych do waluty obcej.

Trafnie zatem Sąd Okręgowy uznał, że w takiej sytuacji powodowi M. P. (1) przysługiwało roszczenie o zwrot równowartości świadczeń spełnionych na rzecz pozwanego w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Z uchwały Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40, Prok.i Pr.-wkł. 2021/11/39, LEX nr 3120579 wynika, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Stanowisko to podtrzymała uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56, Prok.i Pr.-wkł. 2022/2/46, LEX nr 3170921, której nadano moc zasady prawnej.

Zgodnie z przepisem art. 379 § 1 k.c. jeżeli jest kilku dłużników albo kilku wierzycieli, a świadczenie jest podzielne, zarówno dług, jak i wierzytelność dzielą się na tyle niezależnych od siebie części, ilu jest dłużników albo wierzycieli. Części te są równe, jeżeli z okoliczności nie wynika nic innego. Jak ustalił Sąd Okręgowy, którego to ustalenia pozwany w apelacji skutecznie nie podważył, spłaty rat kredytu na rzecz pozwanego dokonywał wyłącznie powód M. P. (1), co implikowało zasądzeniem zwrotu ich równowartości wyłącznie na jego rzecz. Marginalnie wskazać w tym miejscu należy, że nawet gdyby hipotetycznie uznać (do czego brak jest zdaniem Sądu Apelacyjnego jakichkolwiek uzasadnionych podstaw), że w dacie zaskarżonego wyroku należność ta podlegać winna zasądzeniu na rzecz każdego z powodów w inny sposób, to sytuacja uległa zasadniczej zmianie na etapie postępowania apelacyjnego, którą zgodnie z zasadą aktualności orzekania (art. 316 § 1 k.p.c.), sąd odwoławczy obowiązany był uwzględnić. Wraz z pismem procesowym z dnia 26 kwietnia 2023 r. powodowie złożyli do akt – niezakwestionowane w żaden sposób przez pozwanego – dwie jednobrzmiące umowy przelewu wierzytelności, na podstawie których M. P. (3) i M. P. (2) dokonali przelewu na rzecz M. P. (1) wszelkich wierzytelności przypadających im wobec pozwanego, pozostających w związku z zawarciem i wykonaniem przedmiotowej umowy kredytu (k.264-267).

Bezzasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 385 ( 1) § 1 k.c. wiążący powstanie obowiązku zapłaty odsetek za opóźnienie z czynnością poinformowania konsumentów przez Sąd o skutkach nieważności przedmiotowej umowy i złożeniem przez nich oświadczenia o akceptacji tych skutków. Stanowisko to jest oczywiście błędne. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56, Prok.i Pr.-wkł. 2022/2/46, niedozwolone postanowienie umowne jest dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta od początku, z mocy samego prawa. W uzasadnieniu uchwały wskazano, że klauzulę abuzywną należy traktować tak jakby nigdy nie istniała (nieskuteczność ab initio albo ex tunc). Orzeczenie sądowe, w którym dane postanowienie umowne zostaje uznane za niedozwolone, ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny (vide wyroki SN z 29.09.2021 r., I NSNc 333/21, LEX nr 3228661; z 1.09.2021 r., I NSNc 338/21, LEX nr 3253400; z 31.08.2021 r., I NSNc 93/20, LEX nr 3220158). W tym stanie rzeczy zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia następującego po upływie terminu zapłaty wyznaczonego w wezwaniu pozwanego do zapłaty jest prawidłowe. Z tych już tylko przyczyn Sąd Apelacyjny nie podziela pojawiającego się w stanowiskach banków poglądu, wedle którego odsetki za opóźnienie można liczyć od daty prawomocności wyroku czy też od momentu złożenia w sądzie przez konsumenta oświadczenia o zapoznaniu się ze skutkami nieważności umowy. Pozostaje on bowiem w sprzeczności z treścią normy art. 455 k.c., regulującej w sposób wyczerpujący zasady określenia wymagalności wierzytelności o charakterze bezterminowym, wprowadzając tym samym – w zakresie roszczeń kredytobiorcy – ekstraordynaryjne rozwiązanie, odmienne od wypracowanych w judykaturze reguł dotyczących wymagalności wzajemnych roszczeń stron umowy, uznanej przez sąd za nieważną. Powyższe stanowisko w pełni respektuje wykładnię dyrektywy 93/13 prezentowaną w orzecznictwie TSUE (min. wyrok TSUE z 7 grudnia 2023 r., C-140/22), wedle którego obowiązek zapewnienia równowagi informacyjnej w toku postępowania sądowego pozostaje bez wpływu na oznaczenie terminu wymagalności roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia a także momentu, w którym dłużnik popada w opóźnienie.

Także podniesiony przez pozwanego na etapie postępowania apelacyjnego, w piśmie procesowym z dnia 30 listopada 2023 r., zarzut zatrzymania kwoty stanowiącej równowartość wypłaconego powodowi kapitału, okazał się bezzasadny. W wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r., C-28/22 TSUE w stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania świadczenia po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych mu w wykonaniu tej umowy (teza 87). Tymczasem w prawie krajowym ugruntowany jest pogląd, że skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia (tak min. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2015 r., II CSK 359/14, LEX nr 1653744). Stanowi to niewątpliwie immanentny wyróżnik prawa zatrzymania w jego kodeksowym ujęciu, definiujący jego istotę. Bez tego skutku, zastosowanie w tzw. „sprawie frankowej” prawa zatrzymania nie będzie zatem odpowiadać instytucji przewidzianej w art. 496 k.c. Z tego względu, uwzględniając dotychczasowe niejednolite stanowisko judykatury w zakresie dopuszczalności uwzględniania zarzutu prawa zatrzymania w tego rodzaju sprawach, przychylić się należy do poglądu, że konsekwencją ww. wyroku TSUE jest wyłączenie możliwości skutecznego powoływania się przez banki na tego rodzaju zarzut w takich sprawach, jak przedmiotowa. Stanowisko takie ostatecznie potwierdził TSUE w postanowieniu z dnia 8 maja 2024 r., C 424/22.

Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że zaskarżony wyrok w całości odpowiadał prawu i dlatego orzekł jak w punkcie I sentencji, na podstawie art. 385 k.p.c.

Na zasadzie odpowiedzialności za wynik sporu, w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. stosując dodatkowo normę art. 98 §1 1 k.p.c., zasądzono od przegrywającego proces pozwanego na rzecz każdego z powodów jako współuczestników materialnych kwoty po 2.700 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, tj. w 1/3 stawki minimalnej określonej w § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2023 r., III CZP 54/23).

Artur Kowalewski