Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

V ACa 3139/25

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu · V Wydział Cywilny · 14 maja 2026

Pobierz PDF
Data orzeczenia
14 maja 2026
Data publikacji
29 maja 2026
Sąd / organ
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu — V Wydział Cywilny
Skład orzekający
Lidia Orzechowska-Korpikiewiczprzewodniczący, Iwona Romanowska-Gładkaprotokolant
Hasła tematyczne
UmowaKredyt walutowy
Podstawa prawna
385 1 k.c., 410 k.c., 405 k.c.

Sentencja

Sygn. akt V ACa 3139/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

28 kwietnia 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSO del. Lidia Orzechowska-Korpikiewicz

Protokolant: Iwona Romanowska-Gładka

po rozpoznaniu 21 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa V. M. i N. M.

przeciwko (...) (...) (...) Bank (...) S.A. w N.

o ustalenie i o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 28 maja 2024 r. sygn. akt I C 1377/20

1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

- w pkt. III powództwo oddala,

- w pkt V znosi między stronami koszty procesu za I i II instancję,

- w pkt VI nakazuje powodom i stronie pozwanej aby uiścili na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego we Wrocławiu po 1 443,13 zł

(łącznie 2 886,26 zł) tytułem wydatków na koszty biegłego tymczasowo pokrytych z budżetu Sądu;

2. oddala apelację w pozostałej części;

3. zasądza od powodów na rzecz strony pozwanej 8 671 zł zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się niniejszego punktu do dnia zapłaty.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 28 maja 2024 r. sygn. akt I C 1377/20, Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił, że umowa numer (...) o kredyt mieszkaniowy I. (...) z dnia 12 grudnia 2006 r. łącząca powodów V. M. i N. M. ze stroną pozwaną (...) (...) (...) Bankiem (...) S.A. w N. jest nieważna (pkt I); ustalił, że umowa numer (...) o kredyt mieszkaniowy I.-(...) z dnia 4 grudnia 2007 roku łącząca powodów V. M. i N. M. ze stroną pozwaną (...) (...) (...) Bankiem (...) S.A. w N. jest nieważna (pkt II); zasądził od strony pozwanej (...) (...) (...) Banku (...) S.A. w N. łącznie na rzecz powodów V. M. i N. M. kwotę 138.491,99 zł oraz kwotę 64.553,77 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 stycznia 2021 r. do dnia zapłaty (pkt III); w pozostałym zakresie powództwo oddalił (pkt IV); zasądził od strony pozwanej łącznie na rzecz powodów kwotę 19.947 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt V); nakazał stronie pozwanej, aby uiściła kwotę 2.886,27 zł na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego we Wrocławiu tytułem brakujących wydatków na koszt dowodu z opinii biegłego sądowego (pkt VI).

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji na kartach 446-451.

Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana i zaskarżyła go w części – w pkt I, II, III, V i VI wyroku, zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego szczegółowo opisane i uzasadnione w apelacji (k. 465-469). Wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa wobec banku, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, a w każdym przypadku wniosła o zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, wraz z odsetkami.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie na ich rzecz od strony pozwanej kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych wraz z odsetkami.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej zasługiwała na uwzględnienie w zakresie dotyczącym roszczenia o zapłatę. Brak było natomiast podstaw do jej uwzględnienia w zakresie dotyczącym żądania ustalenia nieważności spornych umów.

Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. W myśl art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem I instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd II instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu I instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2007 r. III UK 20/07).

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe oraz poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, przedstawiające fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, które nie wymagały uzupełnienia. Wobec tego Sąd Odwoławczy przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. oparł na nich również własne rozstrzygnięcie.

Nie było podstaw do uwzględnienia najdalej idącego wniosku apelacji o uchylenie wyroku Sądu I instancji. Zgodnie z art. 386 § 2 k.p.c. Sąd II instancji uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania w razie stwierdzenia nieważności postępowania zaś fakultatywnie może to uczynić tylko w razie nierozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy albo gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości (art. 386 § 4 k.p.c.). W niniejszej sprawie nie zaistniały tego typu okoliczności, które skutkowałyby uchyleniem wyroku Sądu I instancji.

Chybiony w ocenie Sądu Apelacyjnego pozostaje zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym ocenił, że do skutecznego podważenia ustaleń i ocen Sądu Okręgowego nie mogła prowadzić treść zgłoszonych w apelacji zarzutów, w tym w szczególności naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczne jego postawienie wymaga wykazania naruszenia kryteriów swobodnej oceny dowodów, tj. zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sama polemika ze stanowiskiem Sądu nie jest w tym zakresie wystarczająca. Tymczasem apelujący koncentrował się na prezentacji własnej oceny poszczególnych dowodów i ich doniosłości w sprawie. Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w żadnym aspekcie niniejszej sprawy i przeprowadził wystarczające postępowanie dowodowe, zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, nie przekraczając jej granic. Podkreślić przy tym należy, że w przeważającej mierze na materiał dowodowy w sprawie składały się dowody z dokumentów, których autentyczność, ani wiarygodność nie była kwestionowana przez strony. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania te były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.

Ponadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty powołujące się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd wyciągnięte. Zarzuty te były nietrafne.

Czyniąc ustalenia Sąd I instancji oparł się między innymi o dowód z przesłuchania powodów. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy, jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać ten dowód za niewiarygodny. Godzi się przy tym zauważyć, że na poparcie swoich twierdzeń, strona pozwana przedstawiła jedynie dokumenty o charakterze wzorcowym (wnioski kredytowe, umowy kredytowe, oświadczenia oparte na wzorcu stosowanym przez bank). Podkreślić należy, że przedkładane w toku sprawy poszczególne zarządzenia, umowy ramowe, procedury, służą jedynie poparciu stanowiska strony pozwanej. Nie wiadomo natomiast, czy przewidziane w tych dokumentach procedury rzeczywiście zostały zastosowane w przypadku powodów. Podobnie w przypadku pisemnych zeznań świadka U. L., Sąd Okręgowy słusznie nie oparł się na nich ustalając stan faktyczny niniejszej sprawy, ponieważ nie były one dostatecznie skonkretyzowane.

Sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska skarżącej, że z materiału dowodowego, który został zgromadzony przed Sądem pierwszej instancji miałoby wynikać, że pozwany Bank przedstawił powodom należycie informacje o właściwościach udzielanego kredytu (pierwszego i drugiego), w tym o ryzykach z nim związanych. Powodom nie wyjaśniono szczegółowo mechanizmu przeliczeniowego kredytu i ewentualnych niebezpieczeństw związanych z klauzulą waloryzacyjną, czego należało oczekiwać mając na uwadze, że bez przygotowania z zakresu bankowości, czy finansów, nie mieli oni wystarczającej wiedzy i doświadczenia, aby w pełni zrozumieć i ocenić skutki tych postanowień. Strona pozwana nie zdołała także dowieść, aby postanowienia umowy (umów) określające sposób przeliczania kursu waluty zostały indywidualnie uzgodnione z powodami, choć to na niej spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie. Okoliczność, że powodowie nie chcieli negocjować umowy (umów) nie ma żadnego znaczenia w sprawie. Podobnie jak i okoliczność, że powodowie zawarli dwie umowy kredytu, nie zwalnia pozwanej z obowiązku informacyjnego.

Reasumując, Sąd Okręgowy dokonał właściwej oceny dowodów, w tym dowodu z przesłuchania strony, przeprowadzonego na fakt przebiegu procedury zawierania umów kredytowych, nie uchybiając art. 233 § 1 k.p.c. oraz wysnuł na ich podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorców obowiązku informacyjnego czy też możliwości negocjowania umów.

Trafnie Sąd Okręgowy również ocenił, że umowy były umowami denominowanymi, a nie walutowymi oraz trafnie ocenił całość mechanizmów w nich przewidzianych (a nie osobno klauzule denominacyjną i tabeli kursowej według nazewnictwa banku). Kwestie te jednak były częścią oceny prawnej roszczenia, nie zaś ustaleń faktycznych.

Przechodząc zatem do oceny zarzutów o charakterze materialnoprawnym, wskazać należy, że w ocenie Sądu Apelacyjnego treść spornych umów spełnia wymogi przewidziane w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego przewidzianej w przepisach art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego. Istotną jest jednak ocena, czy postanowienia w nich zawarte, a odnoszące się do waloryzacji kwoty udzielonego kapitału i następnie rat kapitałowo-odsetkowych, mogą być oceniane na gruncie art. 385 1 k.c. jako niedozwolone.

W dniu 12 grudnia 2006 r. powodowie jako kredytobiorcy zawarli z (...) S.A. umowę nr (...) o kredyt mieszkaniowy I. (...). Zgodnie z § 1 ust. 2 COU, w przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej, kwota kredytu w złotych miała zostać określona poprzez przeliczenie na złote kwoty wyrażonej w walucie, w której kredyt jest denominowany, według kursu kupna tej waluty, zgodnie z Tabelą kursów z dnia uruchomienia środków. Wypłata środków z kredytu denominowanego w walucie obcej następowała w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość wypłacanej kwoty wyrażonej w walucie obcej (§ 11 ust. 2 COU). Do przeliczeń kwot walut uruchamianego kredytu zastosowanie miał kurs kupna waluty obcej według Tabeli kursów z dnia wypłaty środków (§ 11 ust. 3 COU). W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej: harmonogram spłat kredytu wyrażony był w walucie, w której kredyt jest denominowany, spłata następowała w złotych, w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, do przeliczeń wysokości rat kapitałowo - odsetkowych spłacanego kredytu zastosowanie miał kurs sprzedaży danej waluty według Tabeli kursów z dnia spłaty (§ 13 ust. 7 pkt 1-3 COU).

W dniu 4 grudnia 2007 r. powodowie jako kredytobiorcy zawarli z (...) S.A. umowę nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...), która zawierała również tego typu odesłania do tabel kursowych banku, jak w pierwszej umowie.

Przechodząc do omówienia zarzutów dotyczących dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny abuzywności zapisów przedmiotowych umów należy wskazać, że okolicznością bezsporną było to, że zostały one zawarte w stosunkach konsumenckich, z wykorzystaniem wzorca stosownego przez stronę pozwaną. Sporne zapisy dotyczące mechanizmu przeliczeniowego, obowiązującego przy przeliczeniu udzielonego powodom kredytu, w momencie wypłaty przyznanych im środków oraz przy jego spłacie, podlegały zatem ocenie z odwołaniem się do kryteriów ustalonych w art. 385 1 § 1 k.c. i ze skutkami określonymi w art. 385 1 § 2 k.c. Przepisy te stanowią implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L nr 95, s. 29; dalej: dyrektywa 93/13). Dokonując ich wykładni należy więc brać pod uwagę wskazówki wynikające z tej dyrektywy, jak i dorobek orzeczniczy TSUE. Artykuł 385 1 §1 zd. 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Natomiast art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W art. 385 1 § 1 k.c. określono sankcję, którą dotknięte jest niedozwolone postanowienie umowne, polegającą na tym, że „nie wiąże” ono konsumenta. Na gruncie dyrektywy 93/13 bezpośrednim odpowiednikiem art. 385 1 § 1 k.c. jest jej art. 6 ust. 1, także w związku z art. 7 ust. 1. Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W świetle zaś art. 7 ust. 1 tego aktu prawnego zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów, państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami.

Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie uznaje, że zastrzeżone w umowach kredytu denominowanego bądź indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji (czy też denominacji), określają główne świadczenie kredytobiorcy, a brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez banki w przedmiotowych umowach kredytowych, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, wypełnia przesłankę ich abuzywności. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych.

Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).

O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. Mechanizm abuzywności, oparty na braku transparentności klauzul przeliczeniowych oraz przyznaniu bankowi kompetencji do arbitralnego kształtowania kursu waluty, jest bowiem tożsamy niezależnie od rodzaju zastosowanej waluty obcej. To wadliwa konstrukcja instrumentu denominacji (bądź indeksacji) stanowi o niedozwolonym charakterze kwestionowanych postanowień umownych.

Zastrzeżenie w umowie (umowach) możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu ich interesów, jako konsumentów. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służyło bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.

Podkreślić w tym miejscu należy, że z uwagi na charakter postanowień umowy (umów) dotyczących waloryzacji, dla oceny ich abuzywności nie ma znaczenia sposób jej faktycznego realizowania przez Bank. Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy. Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powodowie nie udzielili świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywrócił im skuteczność z mocą wsteczną, bowiem w toku procesu konsekwentnie domagali się uznania umowy za nieważną, mając świadomość konsekwencji ewentualnego ustalenia nieważności umowy.

Skoro Sąd I instancji dokonał trafnej oceny, że postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały powodów, co oznaczało konieczność wyeliminowania ich z umowy (obu umów), w dalszej kolejności należało rozważyć, czy umowy stron mogły bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywane oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.

Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw

i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z dnia: 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; 2.06.2021 r., I CSKP 55/21). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy jej abuzywnych zapisów rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego (indeksowanego) do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z dnia: 11.12.2019 r., V CSK 382/18; 17.03.2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” (według pozwanego) umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.).

Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku przeciwnym zastosowaniu art. 358 § 2 k.c. w celu wprowadzenia przeliczeń walutowych między stronami według średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej.

Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3.10.2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.

W wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8.09.2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne.

W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa należało zatem uznać, że klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowach, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowych umów za nieważne.

Nie miał też wpływu na ocenę spornych umów art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie prawa bankowego (tzw. ustawy antyspreadowej). W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, wyjaśniono, iż wejście w życie tej ustawy w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności postanowień umownych. Przepisy ustawy nie stwarzają jednoznacznej podstawy do przyjęcia, że przedmiotem jej regulacji były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem – sanowanie tych wadliwości. Ustawa antyspreadowa w zasadzie nie przewidywała przepisów, choćby tylko dyspozytywnych, które zastępowałyby ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania in casu zmian umowy, co nie wystarcza do przyjęcia domniemania, że te konkretne rozwiązania są wynikiem wyważenie praw i obowiązków stron przez ustawodawcę. W braku czynności sanujących kredytobiorcy-konsumenta, polegających na świadomej, wyraźnej i wolnej rezygnacji z powoływania się abuzywność postanowienia umowy kredytowej, wejście w życie ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie podważało abuzywności klauzul i nieważności umów.

Kurs walut obcych ogłaszany przez bank na podstawie art. 111 ust. 1 pkt 4 pr.bank. wiąże klientów banku przy dokonywaniu z bankiem czynności prawnych w okresie od ogłoszenia kursu do ogłoszenia nowego kursu. Istotne jest tu jednak to, iż nie można umową związać konsumenta kursami, które dopiero zostaną ogłoszone, a orzecznictwo jednolicie uznaje takie związanie przyszłym kursem za niedozwolone. Postanowienie o odesłaniu do tabeli kursowej banku, jako współokreślające wysokość pozostałego do spłaty zadłużenia, czyli główne świadczenie kredytobiorcy, co do zasady nie podlega ocenie w świetle art. 385 1 § 1 k.c., lecz tylko pod warunkiem, że postanowienie to zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Utrwalona jest rozszerzająca wykładnia tego warunku jako obejmującego nie tylko tekst warunku (jest jasne, co znaczy stosowanie kursu ogłoszonego przez bank), lecz także mechanizm działania tego warunku. Aby odesłanie było dozwolone, w umowie musiałyby zostać zawarte szczegółowe zasady ustalania kursu tak, aby kredytobiorca sam mógł obliczyć ten kurs w danej chwili. Ustalenie kursu tylko do wypłaty kredytu i usiłowanie związania kredytobiorcy przyszłymi, jednostronnie ustalanymi kursami nie mogło być skuteczne.

W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa, chybione są zarzuty apelacji strony pozwanej odnoszące się do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, iż klauzule określające mechanizm denominacji zawarte w umowie spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy za nieważną.

Stwierdzenie, że umowy nie wiążą już stron na skutek jej nieważności po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13) nie oznacza jednak, że powództwo o zapłatę winno być w całości uwzględnione.

Roszczenie powodów winno być ocenione przez pryzmat ich zubożenia i wzbogacenia strony pozwanej. O ile uznać należy, iż jak wskazano wyżej, zgodnie z aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego, dominującym orzecznictwem sądów powszechnych, następstwem wyeliminowania z umowy klauzul przeliczeniowych jest nieważność ex tunc całej czynności prawnej, a nie w części dotyczącej tych klauzul, o tyle nie oznacza to automatycznie, że powodom należy się świadczenie w łącznej wysokości wpłat spełnionych na rzecz banku.

Sąd Apelacyjny wskazuje, że stwierdzenie nieważności umowy kredytu waloryzowanego kursem CHF implikuje problem rozliczeń stron tej umowy z tytułu świadczeń już spełnionych. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia. W tym zakresie, wobec rozbieżności orzecznictwa co do szczegółowych zasad stosowania przepisów o nienależnym świadczeniu i bezpodstawnym wzbogaceniu pojawiły się dwa stanowiska, tj. teoria dwóch kondykcji i teoria salda.

Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że specyfika nienależnego świadczenia jako przypadku bezpodstawnego wzbogacenia polega na tym, iż uzyskanie korzyści majątkowej jest wynikiem tzw. działania świadczeniowego, czyli zachowania zubożonego zmierzającego do wykonania określonego zobowiązania (wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 2011 r., sygn. akt V CSK 483/10). Oznacza to, że określone zachowanie się dłużnika może być oceniane jako świadczenie – należne albo nienależne – z punktu widzenia określonego zobowiązania. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Nie ulega wątpliwości, że powodowie spełniali świadczenia polegające na zwrocie stronie pozwanej środków, które wcześniej od niej otrzymali. Po zawarciu umowy kredytu świadczenie powodów mogło i powinno zostać uznane za zwrot wcześniej otrzymanych środków (i ewentualnego wynagrodzenia). Tak obiektywnie winno być odbierane przez powodów. Jeśli nawet powodowie nie wiedzieli, na czym polega konkretny mechanizm przeliczania kredytu (dotyczący przeliczenia kapitału, a potem spłaty rat tego kapitału), a z powodu niedookreślonych przez bank warunków tego przeliczenia nie mieli wiedzy, według jakich wskaźników dokonywane jest owo przeliczenie, to nie ulega wątpliwości, że musieli zdawać sobie sprawę z tego, że wypłacona kwota kredytu będzie podlegać zwrotowi. Bank bowiem przekazał powodom określoną sumę pieniędzy, z których oni następnie skorzystali.

Analiza treści art. 405 k.c. prowadzi do wniosku, iż fundamentalną przesłanką roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia jest istnienie korelacji między wzbogaceniem jednej strony a zubożeniem drugiej. Oba te stany muszą posiadać wspólne źródło, co oznacza, że korzyść majątkowa uzyskana przez wzbogaconego musi być bezpośrednim następstwem uszczerbku w majątku zubożonego.

Należy przy tym podkreślić, że pojęcie zubożenia winno być interpretowane szeroko – obejmuje ono nie tylko realne pomniejszenie aktywów (damnum emergens), ale również brak ich spodziewanego przyrostu, który nastąpiłby, gdyby nie doszło do zdarzenia kreującego wzbogacenie (podobnie: komentarz do art. 405 k.c., pod red. E. Gniewka, Legalis/el. 2021).

W świetle powyższego, w doktrynie oraz judykaturze utrwalone jest stanowisko, zgodnie z którym byt zobowiązania z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (w tym nienależnego świadczenia) uwarunkowany jest kumulatywnym wystąpieniem następujących przesłanek: uzyskaniem korzyści majątkowej (wzbogaceniem), poniesieniem uszczerbku (zubożeniem), istnieniem związku między tymi stanami oraz brakiem podstawy prawnej dla dokonanego przesunięcia majątkowego.

Sąd Apelacyjny podziela stanowisko wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z 1 marca 2018 r., sygn. akt I CSK 655/17, w którym przyjął, że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficzne w przypadku nienależnego świadczenia, sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. W doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia.

Wskazując na powyższe, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, zaś powodowie spełniali świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od pozwanego banku otrzymali Nie budzi wątpliwości powinność zwrotu otrzymanego świadczenia pieniężnego od pozwanego banku. Trafnie w powołanym wyżej orzeczeniu Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż „przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz contra legem (zob. art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że "coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa)”.

Sąd Apelacyjny wskazuje, że świadczenie spełnione jako wykonanie nieważnej czynności prawnej, jako nienależne, jest jednym z przypadków wymienionych w art. 411 k.c. Tego rodzaju sytuacja jak w sprawie niniejszej. Nieważność umowy wzajemnej nakazuje rozważenie zasadności roszczenia powodów z uwzględnieniem przepisu art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie chodzi więc o realizację poszczególnych roszczeń, jakie powstają w określonym stanie faktycznym, ale o zapewnienie równowagi majątkowej sprzed zdarzenia dającego się określić jako bezpodstawne wzbogacenie. Wniosek taki wynika z art. 405 k.c., który w pierwszej kolejności przewiduje zwrot korzyści, dopiero w razie niemożliwości takiego przesunięcia nakazuje zapłatę sumy pieniężnej.

Skutkiem nieważności umowy (umów) było uznanie, że spełnione przez powodów świadczenia nie miały oparcia w łączących strony umowach. Nie oznacza to jednak, że uzyskane w ten sposób wzbogacenie strony pozwanej nastąpiło bez podstawy prawnej. Do nienależnego świadczenia stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a więc i powołany wyżej art. 409 k.c. Może się okazać, że nienależne (z racji nieważności umowy) świadczenie strony, która uzyskała wzbogacenie jako pierwsza, staje się wzbogaceniem należnie uzyskanym przez drugą stronę, która sama jako pierwsza dokonała świadczenia na podstawie tej samej nieważnej umowy. W takiej sytuacji, pomimo że kwestionowana w pozwie umowa okazała się nieważna, strona pozwana nie jest bezpodstawnie wzbogacona kosztem powodów co do całej dochodzonej pozwem kwoty, co skutkowało zmianą wyroku w punkcie II i częściowym oddaleniem powództwa o zapłatę (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2021 r. sygn. akt II CSKP 88/21).

Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 31 marca 2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).

Orzecznictwo TSUE wręcz chroni kredytobiorców przed natychmiastową wymagalnością całego zobowiązania na rzecz banku, tym samym, jak należy wnioskować, nie tworzy ram do uzyskiwania zwrotu wpłaconych rat bez jednoczesnego rozliczenia świadczenia na rzecz banku.

Nie kwestionując wagi uchwały z dnia 7 maja 2021 r., w sprawie o sygn. akt III CZP 6/21, w której Sąd Najwyższy opowiedział się on za teorią dwóch kondykcji przy dochodzeniu roszczeń stron w związku z nieważnością zawartej między nimi umowy kredytowej, a także mając na uwadze to, jak ważnym jest kształtowanie jednolitości orzeczeń sądów zapadających na tle analogicznych stanów faktycznych, należy mieć na uwadze, że ma ona moc wiążącą jedynie wobec Sądu Najwyższego. Zarówno bowiem w orzecznictwie, jak i w doktrynie prezentowane są odmienne poglądy w tym zakresie, które wskazują na brak podstaw do uznania teorii dwóch kondykcji za mającą dostateczne oparcie w przepisach prawa, które w tym przypadku mają zastosowanie (zob. K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022, W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, Legalis 2021, uzas. post. Sądu Najwyższego z 1.03.2018 r., sygn. akt I CSK 655/17, uzas. post. Sądu Najwyższego z 24.06.2021 r, sygn. akt II CSKP 88/21, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 23.09.2022 r., sygn. akt I ACa 315/22, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 11.10.2022 r., sygn. akt I ACa 1436/21, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 30.09.2022 r., sygn. akt I ACa 541/22).

Podkreślić należy, że żądanie przez kredytobiorcę od Banku zapłaty kwot nie stanowiących jego wzbogacenia można traktować jako pewnego rodzaju nadużycie prawa (art. 5 k.c.). Stosowanie prawa opiera się na racjonalnym modelu. Nie można doszukać się racjonalności w dochodzeniu kwoty, która odpowiada wartości świadczenia, które z kolei odpowiada długowi powoda wobec pozwanego banku z tej samej nieważnej czynności prawnej.

Z ujawnionych zaświadczeń bankowych wynika, że bank wypłacił powodom z obu umów 492 166,67 zł (120 000 zł oraz 372 166,67 zł). Celem spłaty, powodowie dokonali płatności z umowy zawartej w 2006 r. w okresie od 12 grudnia 2006 r. do dnia 20 kwietnia 2020 r. kwot 40 383,20 zł oraz 14 149,99 CHF.

A z umowy zawartej w 2007 r. w okresie od 4 grudnia 2007 r. do 20 kwietnia 2020 r. dokonali spłaty 98 108,79 zł oraz 50 403,78 CHF.

Biorąc pod uwagę przedstawione przez bank rozliczenie, a niezależnie od tego, także dokonując na potrzeby sprawy przeliczeń wpłat dokonanych w walucie CHF po kursie z dnia wniesienia pozwu (30 września 2020 r., średni kurs waluty CHF wynosił 4,1878), stwierdzić należy, że powodowie nie spłacili wypłaconej im kwoty kapitału.

Wpłaty 40 383, 20 zł oraz 59 257,33 zł (14 149,99 CHF x 4,1878) nie przekroczyły kwoty kapitału 120 000 zł, a wpłaty 98 108,79 zł oraz 211 081 zł (50 403,78 x 4,1878) nie przekroczyły kwoty kapitału 372 166,67 zł.

W tych okolicznościach nie można mówić, iż powodowie są zubożeni w wyniku wykonania nieważnej umowy (umów), a pozwany bank wzbogacony. Wobec tego, roszczenie powodów o zapłatę było całkowicie niezasadne, a powództwo w tym zakresie podlegało oddaleniu. Takie podejście jest zbieżne m.in. z wyrokiem TSUE z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24, z którego wynika, że o zubożeniu kredytobiorcy i wzbogaceniu banku można mówić dopiero wtedy, gdy kredytobiorca uiścił bankowi środki przekraczające otrzymany od niego kapitał.

Przez wzgląd na powyższe, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił punkt III wyroku i w całości oddalił powództwo o zapłatę.

Nie było wobec tego potrzeby odnoszenia się do zarzutu zatrzymania i kwestii odsetek.

Konsekwencją powyższej zmiany zaskarżonego wyroku była również zmiana rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego. W oparciu o art. 100 k.p.c., Sąd Apelacyjny zniósł je wzajemnie między stronami, zmieniając w ten sposób punkt V wyroku. Powodowie w pełni słusznie kwestionowali ważność umów, jednak wobec opowiedzenia się przez Sąd Apelacyjny za koniecznością badania wzbogacenia i zubożenia stron, w całości przegrali w zakresie roszczenia o zapłatę (por. wyrok SA we Wrocławiu z 3 czerwca 2025 r., sygn. akt V ACa 2894/25).

Ponownemu rozliczeniu podlegały wydatki na koszty biegłego, którymi strony zostały obciążone po połowie (zmiana pkt VI).

Na podstawie art. 385 k.p.c., apelację w pozostałej części oddalono jako bezzasadną, o czym orzeczono w punkcie 2 wyroku.

O kosztach postępowania apelacyjnego również należało orzec na podstawie art. 100 k.p.c., jednak, z uwagi na to, że strona pozwana poniosła zdecydowanie wyższe koszty postępowania apelacyjnego, koszty te zostały stosunkowo rozdzielone. Strony wygrały sprawę w połowie każda, uwzględniając, że powodowie ulegli w całości w zakresie żądania o zapłatę, a strona pozwana – w zakresie żądania o ustalenie. Powodowie ponieśli koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8 100 zł, zatem, stosownie do wyniku sprawy, winni otrzymać od strony pozwanej zwrot kosztów w wysokości 4 050 zł. Strona pozwana poniosła koszty znacznie wyższe, gdyż, poza zastępstwem procesowym w wysokości 8 100 zł, dodatkowo uiściła opłatę od apelacji w wysokości 17 342 zł. Łączne koszty po stronie pozwanej wyniosły 25 442 zł i z tej sumy powinna uzyskać zwrot w kwocie 12 721 zł. Po skompensowaniu powyższych kwot, zasądzeniu od powodów na rzecz strony pozwanej podlegało 8671 zł o czym orzeczono w punkcie 3 wyroku.

O należnych stronie pozwanej odsetkach ustawowych za opóźnienie od zwracanych kosztów procesu orzeczono z urzędu na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.

L. K. (1)

ZARZĄDZENIE

1. (...)

2. (...)

3. (...)