V ACa 3004/25
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu · V Wydział Cywilny · 27 stycznia 2026
- Data orzeczenia
- 27 stycznia 2026
- Data publikacji
- 3 marca 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu — V Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Lidia Orzechowska-Korpikiewiczprzewodniczący, Mateusz Maliniakprotokolant
- Hasła tematyczne
- Kredyt walutowy
- Podstawa prawna
- art. 385 1 k.c.
Sentencja
Sygn. akt V ACa 3004/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 stycznia 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSO del. Lidia Orzechowska-Korpikiewicz
Protokolant: Mateusz Maliniak
po rozpoznaniu w dniu 27 stycznia 2026 r. we N. na rozprawie
sprawy z powództwa W. B., L. B.
przeciwko (...) Bank S.A. z siedzibą we N.
o zapłatę
na skutek apelacji powodów
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 30 września 2024 r. sygn. akt I C 170/20
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: w punkcie I zasądza od strony pozwanej (...) Bank S.A. z siedzibą we N. na rzecz powodów W. B. i L. B. łącznie kwotę 66 501,92 (sześćdziesiąt sześć tysięcy pięćset jeden złoty dziewięćdziesiąt dwa grosze) zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty:
- 41 334,35 zł od dnia 11 czerwca 2020 roku do dnia zapłaty,
- 25 167,57 zł od dnia 4 kwietnia 2023 roku do dnia zapłaty,
oraz w punkcie II zasądza od powodów na rzecz strony pozwanej 687 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia wyroku do dnia zapłaty;
2. oddala apelację w pozostałej części;
3. zasądza od powodów na rzecz strony pozwanej 410 zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia objętego tym punktem do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
Wyrokiem z 30 września 2024 r., sygn. akt I C 170/20, Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalił powództwo (pkt I); zasądził od powodów solidarnie na rzecz strony pozwanej 5 417 zł zwrotu kosztów procesu (pkt II).
Rozstrzygnięcie to zapadło w oparciu o stan faktyczny zawarty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jak na kartach 392-395 akt sprawy.
Apelację od powyższego orzeczenia wywiedli powodowie, zaskarżając je w całości i zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, szczegółowo opisane w jej treści na kartach 406v.-409. Apelujący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od strony pozwanej solidarnie na rzecz powodów 166 950,62 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 16 maja 2019 r. do dnia zapłaty. Jako żądanie ewentualnie wnieśli o zasądzenie od strony pozwanej solidarnie na rzecz powodów 46 347,57 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 16 maja 2019 r. do dnia zapłaty oraz ustalenie, że postanowienia § 2 ust. 1 i 2, § 3 ust. 2, § 5 ust. 3-5, § 8 ust. 2, § 11 ust. 4, § 12 ust. 2 umowy kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...) standardowe oprocentowanie zawartej 22 marca 2006 r. oraz § 9 ust. 3 regulaminu udzielania kredytów/pożyczek hipotecznych przez (...) S.A. stanowią niedozwolone postanowienia umowne i nie wiążą powodów od chwili zawarcia umowy.
W każdym z przypadków wnieśli o zasądzenie na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania za obie instancje.
Strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie solidarnie od powodów na jej rzecz zwrotu kosztów za postępowanie apelacyjne.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja zasługiwała na częściowe uwzględnienie roszczenia o zapłatę.
Sprawa została rozpoznana w składzie jednoosobowym, a to z uwagi na treść art. 367 1 § 1 k.p.c., który został wprowadzony na mocy art. 1 pkt 16 ustawy z 7 lipca 2023r. o zmianie ustawy - kodeks postępowania cywilnego, ustawy - prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy - kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023 r. poz. 1860).
Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Apelacyjny oparł się w przeważającej części na ustaleniach faktycznych dokonanych przez Sąd Okręgowy. Ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku - poza oceną prawną, że umowa kredytu nie była dotknięta nieważnością - znajdowały oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje za swoje.
Sąd Apelacyjny odwołuje się w tym miejscu także do stanowiska prezentowanego przez Sąd Najwyższy, zgodnie z którym Sąd II instancji ma obowiązek rozważenia wszystkich zarzutów, ale nie ma obowiązku indywidualnego odnoszenia się do każdego z nich, a także do każdego przepisu wskazanego jako podstawa zarzutu. Sąd ten powinien dostrzec podnoszone w apelacji problemy i zarzuty merytoryczne i wspólnie się do nich odnieść, bez względu na to, ile i które przepisy zostałyby wskazane jako podstawa każdego problemu (por. post. SN z 11.04.2019r., sygn. akt IV CSK 432/18). Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym sprawę podziela i akceptuje powyższe stanowisko w całości.
Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu pierwszej instancji co do ważności umowy kredytu z uwagi na abuzywność klauzul indeksacyjnych franka szwajcarskiego i skutków prawnych z tego wynikających. Podnoszone w tej kwestii zarzuty apelacji zasługiwały na uwzględnienie i skutkowały zmianą rozstrzygnięcia.
Za zasadny Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., zmierzający do podważenia dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny dowodów. W ocenie Sądu Odwoławczego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignoruje zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadzące do pominięcia wniosków bądź nie przyjęcia wniosków wynikających z powyższego materiału. Rozważania Sądu pierwszej instancji nie były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w apelacji oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy było skuteczne i prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Apelacyjny. Zdaniem Sądu Odwoławczego, Sąd I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie wystarczającym dla poczynienia ustaleń faktycznych mających wpływ na zastosowanie przepisów prawa materialnego. Ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd Okręgowy zdaniem Sądu Apelacyjnego nie odpowiada wymogom stawianym przez przepis art. 233 § 1 k.p.c.
Sąd Odwoławczy nie znalazł podstaw do tożsamej oceny dowodu z przesłuchania powodów, tak jak uczynił to Sąd I instancji. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy (m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym), jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać ten dowód za niewiarygodny. Zeznania powodów zasadniczo korespondowały z treścią pozostałych dokumentów w sprawie, a zatem nie było podstaw, aby odmówić im wiarygodności. Sąd Okręgowy dokonał niewłaściwej oceny tego dowodu, przeprowadzonego na fakt przebiegu procedury zawierania umowy kredytowej, oraz skutków umowy dla powodów jako konsumentów, uchybiając art. 233 § 1 k.p.c., oraz wysnuł na jego podstawie wadliwe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorców obowiązku informacyjnego oraz abuzywności postanowień waloryzacyjnych (mechanizmów indeksacyjnych).
Należy wskazać, że Sąd Apelacyjny oceniając zasadność roszczenia głównego o zapłatę, przesłankowo zbadał czy zachodzi nieważność umowy kredytu nr (...). Ponieważ Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko powodów o nieważności umowy nie zachodziła więc podstawa do rozpoznania żądań ewentualnych o ustalenie nieważności części umowy w takim znaczeniu, aby znalazło to odzwierciedlenie w wyroku.
W okolicznościach niniejszej sprawy istotna jest ocena, czy zawarte w spornej umowie klauzule, odnoszące się do indeksacji kwoty kredytu i rat kredytowych, mogą być oceniane na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, w razie eliminacji tych klauzul, czy umowa może być uznana za ważną.
Wykładnia art. 385 1 § 1 k.c. w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości (zob. np. wyroki SN: z 27 lutego 2019 r., sygn. akt II CSK 19/18; z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18). Niedozwolonymi klauzulami są te postanowienia umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj. zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Oceny abuzywności postanowień umownych dokonuje się na datę zawarcia umowy, a okoliczność wykonania zobowiązania w części lub nawet w całości nie przekreśla takiej możliwości. Kontrola abuzywności jest zaś wyłączona tylko w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt waloryzowany do waluty obcej (art. 353 ( 1) k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy, jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał zarówno na wysokość powstałego zobowiązania, jak i na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Klauzule waloryzacyjne regulowały natomiast główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była finalnie wysokość zobowiązania powodów (tak też Sąd Najwyższy: w wyroku z 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., sygn. akt I CSKP 55/21, oraz TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r., C-118/17).
Okoliczności sprawy dawały w ocenie Sądu Apelacyjnego podstawę do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodom, jako konsumentom, nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich zobowiązanie kredytowe. W tym zakresie Bank oparł się na swoich tabelach kursowych. Niejednoznaczność kwestionowanych klauzul, które określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c.
W przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, a to na niej spoczywał ciężar dowodu, że powodowie mieli możliwość negocjowania treści umowy w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego. Umowa została tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosili powodowie, a strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści. Strona pozwana nie wykazała, że w trakcie zawarcia umowy kwestia rozłożenia ryzyka deprecjacji waluty polskiej mogła być przedmiotem negocjacji, zaś powodowie świadomie zrezygnowali z rozłożenia tego ryzyka na obie strony w zamian za dodatkowe korzyści, chociażby zwolnienie z prowizji, marży, lub też obniżenie oprocentowania. Ciężar wykazania, że określone postanowienie umowne, tu ryzyko deprecjacji waluty polskiej, podlegało negocjacji, spoczywa na stronie pozwanej. Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty ma zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której wyżej wymienione ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumenta, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
W umowach konsumenckich, gdzie wysokość zobowiązania jest wyrażana czynnikiem losowym i obie strony czerpią z umowy korzyści, dobre obyczaje i równowaga interesów stron wymaga, aby ryzyko stosowania ww. klauzul było zrównoważone. W sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu na fakt, że obciążenie w całości ryzykiem deprecjacji waluty polskiej do franka szwajcarskiego było przedmiotem indywidualnej negocjacji między stronami.
W rezultacie, okoliczności sprawy dawały podstawy do przyjęcia, że klauzule te naruszały dobre obyczaje, rażąco naruszając interes konsumenta i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Zważyć należy, że zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.), należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też Sąd Najwyższy w uchwale z 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17).
Dla oceny ww. postanowienia umownego nie bez znaczenia pozostaje też to, że zastrzeżenie w umowie prawa dla jednej ze stron do kształtowania wysokości zobowiązania bez odniesienia do jednego obiektywnego, sprawdzalnego kryterium pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania (art. 353 1 k.c.). Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 6 marca 1992 r., sygn. akt III CZP 141/91, podjętej na tle problemu ustalenia zmiennej stopy procentowej, wprost wskazał, iż zastrzeżenie dla jednej ze stron zobowiązania prawa do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania bez odwołania się do obiektywnego, jednoznacznie i sprawdzalnego kryterium narusza zasadę równości stron i jest sprzeczne z naturą zobowiązania. Pogląd ten należy wprost odnieść do kształtowania kursu waluty, wedle którego nastąpiła wypłata kredytu.
Zatem mając na względzie powyższe, stwierdzić należy, że spełnione zostały przesłanki z art. 385 1 k.c. do uznania, że wskazane przez powodów klauzule miały charakter niedozwolony, a przez to nie wiązały powodów.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, wyeliminowanie klauzul przeliczeniowych skutkować musiało upadkiem całej umowy. Aktualne orzecznictwo sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego w sposób niejednolity odnosiło się do tychże kwestii, jednocześnie dostrzec można było wyodrębnienie się kilku zasadniczych kierunków orzekania. Pierwszy z nich zakłada, że po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub – w zależności od spełnionych przesłanek – unieważnienie zawartej umowy, która bez abuzywnego postanowienia umownego nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników ( essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18). W końcu trzecia koncepcja zakłada możliwość uzupełniania takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak nawet godząc się na tego typu działania, powinny były one mieć charakter wyjątkowy (por. np. wyrok SN z 14 maja 2015 r., sygn. akt II CSK 768/14).
Sąd Apelacyjny stwierdza brak możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Opowiedzenie się za odmiennym stanowiskiem skutkowałoby zmianą charakteru stosunku prawnego, na który strony się zgodziły. Dalej należy wskazać, iż ugruntowany już jest prezentowany przez TSUE pogląd o braku, co do zasady, podstaw do zastępowania przez sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (por. wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie Arpad Kasler, Hajnalka Kaslerne Rabai przeciwko ORP Jezalogbank). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny, prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie, licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym Trybunał, odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak, aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców. Nawet gdyby przyjąć, że wykładnia zaproponowana przez sąd odsyłający odpowiada wspólnemu sposobowi rozumienia rozpatrywanego w postępowaniu głównym warunku dotyczącego indeksacji przez strony umowy przy jej zawarciu, to jednak warunek uznany przez sąd krajowy za nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z 4 lutego 2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo) (motyw 71).
Konstatując swoje rozważania, TSUE wskazał, że, w świetle całości powyższych rozważań, należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej Dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.
W świetle powyższego, niedopuszczalne byłoby poszukiwanie możliwości zastąpienia wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Podkreślenia wymaga, że nie sposób do rozstrzygnięć zapadających w sprawach polskich i przed polskimi sądowi krajowymi odnosić wprost rozstrzygnięć TSUE, które zapadają w sprawach węgierskich. W przeciwieństwie bowiem do ustawodawcy polskiego, ustawodawca węgierski zdecydował się na podjęcie stosownej inicjatywy ustawodawczej i wprowadzenie do krajowego porządku prawnego odpowiednich norm o charakterze dyspozytywnym, które po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych z umów kredytów indeksowanych oraz denominowanych do waluty obcej mogą uzupełniać treść umowy. W polskim porządku prawnym takich norm brak, a wobec tego umowa kredytu po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych nie zawiera postanowień przedmiotowo istotnych ( essentialia negotii) w postaci oprocentowania, a także pozostaje niezgodna z wolą stron, wobec czego nie może pozostawać w obrocie prawnym.
Punktem wyjścia do oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną, dopuszczalną, jest ustalenie, czy bez takiej klauzuli umowa może nadal istnieć, a, w razie odpowiedzi negatywnej, czy jej unieważnienie zagraża interesom konsumenta z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeśli zagraża, to wówczas w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego unormowania zastępczego, chyba że konsument sam sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo świadomej, wyraźniej i wolnej zgody.
W ocenie Sądu Apelacyjnego jedyną możliwą – w świetle aktualnej linii orzeczniczej TSUE i Sądu Najwyższego – oceną prawną spornej umowy jest jej nieważność. Usunięcie z przedmiotowej umowy kredytu kwestionowanych klauzul umownych jako abuzywnych, prowadzi do nieważności umowy, bowiem wykonywanie jej w kształcie pozbawionym tych klauzul jest niemożliwe, skoro umowa pozbawiona zostaje podstawowych elementów konstrukcyjnych.
W dalszej kolejności należy wskazać, że przesłankowe ustalenie nieważności przedmiotowej umowy implikuje problem rozliczeń stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń.
Dokonując oceny na tym tle należy stwierdzić, z odwołaniem się do art. 410 § 2 k.c., art. 405-409 k.c., że świadczenie jest nienależne jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Omawiany przypadek to postać kondykcji związanej z odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia ( condictio causa finita). Chodzi o sytuację, w której podstawa spełnienia świadczenia istniała w chwili jego spełnienia, natomiast po jego dokonaniu w sposób definitywny upadła. W takiej sytuacji zubożony może żądać zwrotu nienależnego świadczenia, a wzbogacony będzie z tego tytułu zobowiązany tylko wtedy, kiedy przysporzenie przybrało postać świadczenia, ale zwrot świadczenia odbywa się według reguł określonych w art. 405-409 k.c., a przy tym w przypadku żądania zwrotu świadczenia w pieniądzu, wydanie wzbogacenia sprowadza się do obowiązku zapłaty jego wartości.
Wskazać bowiem należy, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Tymczasem powodowie spełniali świadczenia polegające na zwrocie pozwanemu bankowi środków, które wcześniej od niego otrzymali. Jeżeli zatem powodowie otrzymali świadczenie (środki pieniężne) od pozwanego banku, to są zobowiązani do świadczenia w postaci zwrotu tych środków. Nietrafnie, zdaniem Sądu Apelacyjnego rozpoznającego sprawę w niniejszym składzie, wyrażane jest w orzecznictwie stanowisko, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne. Pogląd, jakoby wierzyciel nie musiał wykazywać ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz contra legem (zob. art. 410 § 1 k.c.
w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że „coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa); arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K . Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1 marca 2018 r. ( I CSK 655/17), w doktrynie wyjaśniono przekonująco, że w ramach roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia nie tracą całkowicie znaczenia ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji dochodzący roszczenia kondykcyjnego nie jest zwolniony od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia. Roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Z art. 410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia. Oznacza to, że może zdarzyć się również, że pierwotne wzbogacenie wynikające z nienależnego świadczenia ulegnie późniejszemu zniwelowaniu. Sąd Okręgowy przyjął pogląd, zgodnie z którym sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie o jego zwrot i nie zachodzi wówczas potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz zostało spełnione. Stanowisko takie jest niekiedy reprezentowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jednak trudno znaleźć dla niego podstawę w obowiązujących przepisach. Prowadziłoby ono również do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów spełniających nienależne świadczenie w stosunku do osób, których majątek uległ zmniejszeniu wskutek zdarzeń innej natury ( II CSKP 88/21).
Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 31 marca 2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia ( motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał ( motyw 57). Trzeba na marginesie wykładni prawa krajowego zauważyć, że zgodnie ze stanowiskiem Trybunału rolą Sądu jest poszukiwanie takich rozwiązań, aby ochrona konsumenta była rzeczywista. Orzecznictwo TSUE wręcz chroni kredytobiorców przed natychmiastową wymagalnością całego zobowiązania na rzecz banku, tym samym, jak należy wnioskować, nie tworzy ram do uzyskiwania zwrotu wpłaconych rat bez jednoczesnego rozliczenia świadczenia na rzecz banku.
Sąd Apelacyjny nie jest związany uchwałą Sądu Najwyższego wydaną w składzie 7 sędziów 7 maja 2021 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 6/21, której nadano moc zasady prawnej, w której opowiedział się on za teorią dwóch kondykcji przy dochodzeniu roszczeń stron w związku z nieważnością zawartej między nimi umowy kredytowej. Nie kwestionując wagi tej uchwały, mając na uwadze to, jak ważnym jest kształtowanie jednolitości orzeczeń sądów zapadających na tle analogicznych stanów faktycznych, należy mieć na uwadze, że ma ona moc wiążącą jedynie wobec Sądu Najwyższego. Co istotne, zgodnie z art. 88 ustawy o Sądzie Najwyższym, może on odstąpić od zasady prawnej, co wymaga jednakże ponownego rozstrzygnięcia w drodze uchwały odpowiednio przez właściwą izbę, połączone izby lub pełny skład Sądu Najwyższego. Dodatkowo podnieść należy, że w sprawach dotyczących sporów na tle umów denominowanych czy też indeksowanych do walut obcych nie ma podstaw do uznania, że stanowisko to jest powszechnie akceptowane. Zarówno bowiem w orzecznictwie, jak i w doktrynie prezentowane są odmienne poglądy w tym zakresie, które wskazują na brak podstaw do uznania teorii dwóch kondykcji za mającą dostateczne oparcie w przepisach prawa, które w tym przypadku mają zastosowanie (zob. K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022, W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, Legalis 2021, uzas. post. Sądu Najwyższego z 1.03.2018 r., sygn. akt I CSK 655/17, uzas. post. Sądu Najwyższego z 24.06.2021 r, sygn. akt II CSKP 88/21, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 23.09.2022 r., sygn. akt I ACa 315/22, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 11.10.2022 r., sygn. akt I ACa 1436/21, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 30.09.2022 r., sygn. akt I ACa 541/22).
Sąd Apelacyjny ustalił, że w ramach spłaty kredytu, powodowie uiścili stronie pozwanej w sumie 166 950,62 zł natomiast faktyczna kwota jaką otrzymali od banku wynosiła 100 448,70 zł ( 100 000 zł wypłacono powodom oraz 448,70 zł na poczet ubezpieczenia). Różnica między tymi wartościami wynosi 66 501,92 zł. Powyższe oznacza, że strona pozwana jest wzbogacona kosztem powodów a powodowie są zubożeni do wysokości tej kwoty (66 501,92 zł). W konsekwencji, apelacja podlegała częściowemu uwzględnieniu w zakresie żądania zapłaty 66 501,92 zł, co zostało orzeczone w pkt 1. wyroku. Wobec tego, wyrok w części dotyczącej roszczenia o zapłatę podlegał zmianie na podstawie at. 386 § 1 k.p.c. Należy zauważyć, że w zakresie rozliczeń – badania wzbogacenia i zubożenia, sąd nie uwzględnił zarówno prowizji jak i składek na ubezpieczenie.
Co do żądania odsetek, Sąd Apelacyjny wskazuje, że powodowie przed wytoczeniem powództwa nie wezwali strony pozwanej do zapłaty konkretnej kwoty, w związku z tym terminy liczenia ustawowych odsetek za opóźnienie zostały określone w następujący sposób:
- w zakresie kwoty 41 334,35 zł ustawowe odsetki za opóźnienie są liczone od 11 czerwca 2020 r., co wynika z daty doręczenia odpisu pozwu. Odpis pozwu został doręczony 27 maja 2020 r. W ocenie Sądu Apelacyjnego należało doliczyć 14 dni kalendarzowych aby strona pozwana mogła zapoznać się z treścią pozwu i spełnić świadczenie,
- w zakresie kwoty 25 167,57 zł ustawowe odsetki za opóźnienie są liczone od 4 kwietnia 2023 r., co wynika z rozszerzenia powództwa. Odpis pisma zawierającego rozszerzone powództwo został doręczony stronie pozwanej 20 marca 2023 r. i zasadnym było doliczenie 14 dni kalendarzowych aby strona pozwana mogła zapoznać się z treścią pisma i ewentualnie spełnić świadczenie.
W zakresie kosztów należy wskazać, że Sąd Apelacyjny w komparycji wyroku dokonał oczywistej omyłki i zasądził koszty postępowania za I i II instancję od strony pozwanej na rzecz powodów, gdy oczywistym było to, że to strona pozwana wygrała w większej części niż powodowie. Postanowienie prostujące wyrok Sądu Apelacyjnego zostało wydane 12 lutego 2026 r. i niniejsze uzasadnienie uwzględnia je.
Konsekwencją zmiany zaskarżonego wyroku była również zmiana rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego.
W oparciu o art. 100 zd. 1 k.p.c. koszty procesu zostały rozliczone stosownie do wyniku sprawy. Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że powodowie wygrali proces w 40% a strona pozwana w 60 %.
Powodowie ponieśli koszt 5 400 zł zastępstwa procesowego, 1 000 zł opłaty sądowej od pozwu oraz 34 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Łączny koszt po stronie powodów wyniósł 6 434 zł. Kolejno 40% z przedmiotowej kwoty wynosi 2 573,60 zł.
Strona pozwana poniosła koszt 5 400 zł zastępstwa procesowego oraz 34 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Łączny koszt po stronie pozwanej wyniósł 5 434 zł. Kolejno 60% z przedmiotowej kwoty wynosi 3 260,40 zł.
Dokonując wzajemnej kompensacji (3 260,40 zł – 2 573, 60 zł) Sąd Apelacyjny orzekł o zwrocie kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I instancji od powodów na rzecz strony pozwanej w wysokości 687 zł po zaokrągleniu w górę do pełnego złotego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia wyroku do dnia zapłaty.
Koszty procesu przed Sądem Apelacyjnym również zostały rozliczone w oparciu o przepis art. 100 k.p.c. Powodowie wygrali proces w 40% a strona pozwana w 60 %.
Powodowie ponieśli koszt 4 050 zł zastępstwa procesowego oraz 1 000 zł opłaty sądowej od apelacji. Łączny koszt po stronie powodów wyniósł 5 050 zł. Kolejno 40% z przedmiotowej kwoty wynosi 2 020 zł.
Strona pozwana poniosła koszt wyłącznie zastępstwa procesowego w wysokości 4 050 zł. Kolejno 60% przedmiotowej kwoty wynosi 2 430 zł
Dokonując wzajemnej kompensacji (2 430 zł – 2 020 zł) Sąd Apelacyjny orzekł o zwrocie kosztów procesu za postępowanie przed Sądem II instancji od powodów na rzecz strony pozwanej w wysokości 410 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia wyroku do dnia zapłaty, o czym orzeczono w pkt 3. wyroku.
O należnych odsetkach ustawowych za opóźnienie od zwracanych kosztów procesu orzeczono z urzędu na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
K. G.
Z:
1/ (...)
2/ (...)