Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

V ACa 1784/25

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu · V Wydział Cywilny · 22 grudnia 2025

Pobierz PDF
Data orzeczenia
22 grudnia 2025
Data publikacji
16 marca 2026
Sąd / organ
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu — V Wydział Cywilny
Skład orzekający
Wojciech Wójcikprzewodniczący, Paulina Dzbanyszekprotokolant
Hasła tematyczne
Kredyt walutowy
Podstawa prawna
art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.

Sentencja

V ACa 1784/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

22 grudnia 2025 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Wojciech Wójcik

Protokolant: Paulina Dzbanyszek

po rozpoznaniu w 3 grudnia 2025 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa L. I., i E. I.

przeciwko Bank (...) S.A. w Z.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z 22 maja 2024 r. - I C 1997/21

1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II ten sposób, że oddala powództwo o zapłatę ponad kwotę 721,89 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 155,72 CHF od 31 sierpnia 2021 r. oraz od 566,17 CHF od 22 lutego 2022 r.;

2. oddala apelację w pozostałej części;

3. zasądza od powodów solidarnie na rzecz strony pozwanej 6873 zł kosztów procesu w postępowania apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od prawomocności orzeczenia objętego tym punktem.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z 22 maja 2024 r., sygn. akt I C 1997/21, Sąd Okręgowy we Wrocławiu w punkcie I. ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu budowlano – hipotecznego z 4 listopada 2004 r. zawartej przez powodów L. I. (poprzednio N.) i E. I. z poprzednikiem prawnym pozwanego Bankiem (...) S.A. z siedzibą w R., wobec jej nieważności; zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. z siedzibą w Z. na rzecz każdego z powodów kwoty po 39º227,30 zł oraz po 7077,39 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwot po 38º661,13 zł oraz po 7077,39 CHF od dnia 30 sierpnia 2021 r. do dnia zapłaty, a od kwot po 566,17 zł od dnia 22 lutego 2022 r. do dnia zapłaty (pkt II); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt III); zasądził od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty po 5934,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty (pkt IV).

Apelację wniosła strona pozwana zaskarżając wyrok w części, tj. w co do pkt I, II i IV. Apelujący zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania oraz prawa materialnego, w szczegółowy sposób opisany w apelacji na str. 2-7 (k. 317v.-320).

W oparciu o te zarzuty apelująca wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości oraz stosowne do wyniku sprawy rozliczenie kosztów procesu za I instancję, a także zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Strona pozwana wniosła również, w trybie art. 380 k.p.c. o dopuszczenie i przeprowadzenie niezasadnie pominiętego przez Sąd I instancji dowodu z opinii biegłego sądowego z dziedziny bankowości i finansów, w celu wykazania faktów szczegółowo określonych w treści wniosku dowodowego zawartego w odpowiedzi na pozew, zaś na podstawie art. 382 k.p.c. o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu w dokumentu – oświadczenia strony powodowej o potrąceniu datowanego na 6 września 2024r., a doręczonego stronie pozwanej

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji, zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów zwrotu postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, a także nieuwzględnienie wniosku dowodowego strony pozwanej.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej zasługiwała na częściowe uwzględnienie, to jest co do roszczenia o zapłatę. W pozostałym zakresie podlegała oddaleniu jako bezzasadna.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, ponieważ znajdowały one oparcie w zebranym w postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne. Powtarzanie tych ustaleń Sądu I instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje za własne.

Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd Odwoławczy ma obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co nie oznacza konieczności osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2022 r., II CSKP 676/22).

Uwzględniając charakter i treść spornego żądania uznać należało, iż co do zasady powodowie posiadali interes prawny w rozumieniu art.189 k.p.c. w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego ze stosunku obligacyjnego, bowiem przesądza to na przyszłość kwestie ewentualnej dalszej jego realizacji. Interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powodowie dochodzili swego roszczenia w toku realizacji umowy kredytu w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla nich wiążąca. Bez rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie roszczenia o ustalenie nieważności umowy i nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego zniesie stan niepewności w zakresie wysokości rat i sposobu ich rozliczania. Z tego względu w ocenie Sądu Apelacyjnego istnienie interesu prawnego powodów nie budzi wątpliwości.

Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. zmierzający do podważenia dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów.

W ocenie Sądu Odwoławczego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do pominięcia wniosków bądź przyjęcia wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu I instancji były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w złożonym środku odwoławczym oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy było nieskuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Apelacyjny. Ponadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty powołujące się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd wyciągnięte, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialnoprawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd Okręgowy. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd I instancji oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności postanowień zawartych w umowie kredytowej. Zarzuty te były nietrafne.

Również przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka N. X. uznać należało za zbędne w niniejszej sprawie biorąc pod uwagę tezy dowodowe zakreślone przez stronę pozwaną. Indyferentne bowiem dla rozstrzygnięcia sporu pozostają okoliczności związane z ustalaniem kursów walut przez pozwaną, skoro mechanizm ten (choćby przez odesłanie do ogólnodostępnych dokumentów) nie została implementowany w treść umowy kredytowej.

W kwestii realizacji przez bank obowiązku informacyjnego wskazać należy, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, stanowiącej istotne obciążenie finansowe dla konsumentów, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardziej ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Pouczenie powinno być transparentne i zrozumiale dla konsumenta. Nie można uznać, aby powodowie dysponowali odpowiednią wiedzą na temat zaciąganego przez nich zobowiązania. Rzeczywistość pokazała, że określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione, a nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny (tak SN w wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).

Wbrew zarzutowi apelacji, podzielić należało stanowisko Sądu I instancji co do pominięcia dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości. Nie było konieczne przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na wskazane przez stronę pozwaną okoliczności. Dowód ten nie mógł być przydatny w niniejszym postępowaniu. Rolą sądu, a nie biegłego, jest ocena ważności umowy w kontekście przedstawionych przez strony zarzutów. Zgodnie z obecnie dominującą linią orzeczniczą Sądu Najwyższego oraz TSUE oraz na podstawie przeprowadzonej wykładni umowy, jak również przepisów prawa materialnego, uznać należało, że przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczności wskazane we wnioskach strony pozwanej pozostaje indyferentne. W szczególności należało mieć na uwadze, że przy uznaniu zasadności powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z przedmiotowej umowy kredytowej, bez znaczenia pozostawało to, czy kurs franka szwajcarskiego stosowany przez bank odbiegał od kursów okołorynkowych. Tego rodzaju dowód byłby celowy tylko w razie uznania, że umowa łącząca strony jest ważna lub że jej utrzymanie leży w interesie konsumenta, co jak wynika z dalszych rozważań przedstawionych poniżej, nie znajdowało oparcia w świetle okoliczności faktycznych niniejszej sprawy. Tym samym kontrola w trybie art. 380 k.p.c. nie wykazała uchybień Sądu I instancji. Wniosek dowodowy okazał się nieprzydatny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, wobec czego trafnie nie został uwzględniony. Zarówno zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., jak również nawiązujący doń wniosek w trybie art. 380 k.p.c., nie mogły być uznane za zasadne.

Odnosząc się do meritum sporu, Sąd Apelacyjny w całości podziela stanowisko Sądu I instancji co do ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu budowlano-hipotecznego nr (...) z 4 listopada 2004r. na skutek uznania postanowień umowy kredytowej dotyczących przeliczania kredytu i rat, za klauzule abuzywne. Podnoszone w tej kwestii zarzuty apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie i nie mogły skutkować zmianą rozstrzygnięcia. Stanowisko, zgodnie z którym abuzywność poszczególnych klauzul skutkuje ustaleniem nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, jest już w chwili obecnej ugruntowane w orzecznictwie.

W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej harmonogram spłat kredytu wyrażać miał się w walucie, w której kredyt był denominowany, natomiast spłata miała następować w złotych w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej. Do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosowano kurs sprzedaży danej waluty według Tabeli kursów z dnia spłaty.

Kluczowa dla niniejszej sprawy była ocena, czy zawarte w umowie kredytu hipotecznego klauzule umowne mogą być oceniane na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, jakie są skutki istnienia w umowie klauzul abuzywnych. Już w tym miejscu wskazania wymaga, że Sąd Apelacyjny uznał, tak jak Sąd I instancji, iż na skutek abuzywności klauzul przeliczeniowych brak było podstaw dla stwierdzenia możliwości dalszego trwania umowy.

Podkreślić należy, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie spełnione zostały powyższe przesłanki pozytywne i żadna z ww. przesłanek negatywnych, co przesądzało niedozwolony charakter spornych klauzul, a w konsekwencji nieważność przedmiotowej umowy. Podniesione w tym zakresie zarzuty apelacji nie mogły być zatem skuteczne.

Żadna z przesłanek negatywnych nie ziściła się na gruncie niniejszej sprawy. Pozwany bank nie wykazał, by kwestionowane klauzule zostały z powodami indywidualnie uzgodnione. Wpływ konsumenta na indywidulane uzgodnienie treści umowy musi mieć charakter realny, a nie polegać jedynie na możliwości wystąpienia z określonym wnioskiem kredytowym, czy przyjęciu danej oferty banku. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta (tak SN w wyroku z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W niniejszej sprawie pozwany bank nie wykazał, aby takie negocjacje miały miejsce.

Ponadto wskazać trzeba, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o charakterze wzorca, sporządzonego w centrali banku w czasie poprzedzającym zawarcie umowy. W żaden sposób jego treść nie była zależna od woli powodów i nie podlegała szczegółowym negocjacjom. Powodowie nie mieli wpływu na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie. Również sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule waloryzacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione. Przez pryzmat świadomości zawarcia umowy kredytu waloryzowanego także nie sposób wywodzić indywidualnego uzgodnienia umowy. Pozwany nie przytoczył żadnych okoliczności, które skłaniałyby do odmiennych wniosków. W ocenie Sądu Odwoławczego, pozwany bank nie zdołał w żaden sposób wykazać, aby w sprawie miały miejsce indywidualne uzgodnienia dotyczące postanowień spornej umowy w zakresie mechanizmu waloryzacji. To na stronie pozwanej spoczywał obowiązek takiego dowodzenia.

Związek z następną negatywną przesłanką ma stanowisko Sądu Odwoławczego, iż klauzula ryzyka walutowego określa świadczenie główne stron. Stanowisko to jest zgodne z aktualną, ugruntowaną linią orzeczniczą (por. wyrok SN z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Również TSUE wyraził pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – zaniknięcie ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z waloryzacją kredytu (por. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17).

Analizując przesłanki pozytywne stanowiące o abuzywności postanowień spornej umowy, wskazać należy, że powodowie są konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c. Kontrolę pod kątem abuzywności należało wobec powyższego ocenić biorąc pod uwagę dobre obyczaje. Postanowienie umowne jest z nimi sprzeczne, jeżeli silniejsza strona stosunku zobowiązaniowego nie mogłaby racjonalnie przypuszczać, że konsument zgodzi się na zaproponowane warunki w drodze negocjacji indywidualnych.

Wskazać w tym miejscu należy, że to instytucje finansowe zobowiązane są do dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Konsument musi zrozumieć czym jest ryzyko kursowe zarówno w aspekcie formalnym, jak i gramatycznym, tak żeby świadomie móc podjąć decyzję o zawarciu umowy kredytowej. Kredytobiorca winien poznać nie tylko ryzyko możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiej sytuacji dla swoich zobowiązań finansowych (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16 i z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Dlatego informacja udzielona powodom powinna wskazywać zagrożenia wiążące się z oferowanym kredytem, tak w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, już w momencie zawarcia umowy. Tego obowiązku strona pozwana nie wypełniła. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby pozwany bank w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformował powodów o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu waloryzacji i ryzykiem jakie ze sobą niesie.

Nie tylko brak informacji o ryzyku kursowym stanowi o abuzywności postanowień umowy. Z samej konstrukcji klauzuli waloryzacyjnej i założenia kształtowanego przez postanowienia spornej umowy o nielimitowanej możliwości kształtowani położenia prawnego powodów można wysnuć taki wniosek. Postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Klauzule waloryzacyjne były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Klauzule, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18).

Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie zawartej przez strony umowy miała się odbywać w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez bank i uprawniające go do określenia wysokości kursu waluty bez żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń.

Z treści umowy nie wynikał mechanizm wymiany waluty obcej, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, jak kształtować się będzie kurs waluty w przyszłości.

Taka regulacja dotycząca kursów walut rażąco narusza interes konsumentów, co oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść ich praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem ich sytuacji ekonomicznej oraz nierzetelnym traktowaniem (zob. wyroki SN z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Rażące naruszenie interesów konsumentów może wynikać także z poważnego naruszenia ich sytuacji prawnej – ograniczenia treści praw, które przysługują im na podstawie umowy, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na nich dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa. Do takiej sytuacji doszło na gruncie niniejszej sprawy, gdyż strona pozwana mogła kształtować kurs waluty w sposób dowolny, bez możliwości jego weryfikacji przez powodów. Określanie wysokości kursu waluty obcej nie doznawało żadnych ograniczeń, ani w umowie, ani w żadnym innym dokumencie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21). W związku z powyższym wszelkie przesłanki pozytywne abuzywności należało uznać za spełnione.

Wskazać należy, że istotnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone jest zgodnie z art. 385 2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). W wyroku w sprawie C-186/16 TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy.

Konsekwencją stwierdzenia abuzywności jest sankcja bezskuteczności niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Należało zatem ocenić, w jaki sposób wyeliminowanie spornych klauzul abuzywnych wpływa na byt umowy. Aktualnie dominujące jest stanowisko, że art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia waloryzacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).

Po stwierdzeniu abuzywności klauzuli waloryzacyjnej sporna umowa nie może się ostać. Nie zawierałaby bowiem wszystkich niezbędnych elementów dla określenia treści stosunku prawnego. Po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego nie wiadomo ile wynosiłaby kwota kredytu, skoro wypłata kredytu odbywała się w złotych, ale następnie przeliczana była na franki szwajcarskie, brak byłoby również możliwości oszacowania wysokości poszczególnych rat, bowiem zabrakłoby jakiegokolwiek miernika określającego ich wysokość.

Pozostawienie umowy pozbawionej abuzywnych postanowień uniemożliwiłoby dokonanie oceny stosunku wypłaconej przez pozwany bank kwoty, do tej wskazanej w umowie, a także w jakiej części kredyt został spłacony. Wykluczenie spornej klauzuli doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale także do pośredniego zniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z waloryzacją przedmiotowego kredytu do waluty obcej. Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu waloryzowanego, utrzymanie obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu, bez wewnętrznych sprzeczności i wkluczających się postanowień, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest możliwe. Zgodzić się zarazem należy ze stanowiskiem co do braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby tak powstałą „lukę” uzupełnić. W tym wypadku nie byłoby zasadne zastępowanie ich przepisami o charakterze ogólnym, co potwierdził TSUE w wyroku w sprawie C-260/18.

Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku przeciwnym zastosowaniu art. 358 § 2 k.c. w celu wprowadzenia przeliczeń walutowych między stronami według średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej.

Wobec powyższego, nie doszło w ocenie Sądu Apelacyjnego ani do naruszenia przepisów postępowania, ani do naruszenia przepisów prawa materialnego, a to art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. Sąd Odwoławczy podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji, dotyczące zawarcia umowy przez powodów jako konsumentów, występowania w tej umowie postanowień abuzywnych, jak i ocenę, że po wyeliminowaniu tych abuzywnych klauzul, których nie sposób zastąpić innymi klauzulami dyspozytywnymi, brak było postaw do utrzymania w dalszym ciągu tego kredytu, stąd orzeczenie co do ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu z 4 listopada 2004r. jest prawidłowe.

Ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu implikuje problem rozliczeń stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego apelacja pozostawała uzasadniona o ile stanowiła podstawę do zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie powództwa o zapłatę. Sąd Okręgowy jako podstawę prawną orzeczenia o zapłacie wskazał przepisy art. 405 k.c. w zw. z art. 410 §1 k.c. Powyższe przepisy jednak zostały przez Sąd Okręgowy niewłaściwe zrozumiane (błąd wykładni). Dodać należy że Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego (tak – SN Uchwała SN 7 sędziów - zasada prawna z 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/07), ma więc obowiązek z urzędu dokonać kontroli właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.

Wbrew stanowisku Sądu I instancji nie ma automatyzmu co do uznania zasadności żądania zapłaty w przypadku stwierdzenia, że świadczenia stron nastąpiły na podstawie nieważnej umowy. Podstawy takiej w ocenie Sądu Apelacyjnego nie stanowi stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwałach: z 16 lutego 2021 r. III CZP 11/20 oraz z 7 maja 2021 roku - III CZP 6/21. W uchwałach tych SN stwierdził, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi

i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie konsument jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Sąd Najwyższy podkreślił, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank. Zgodnie zaś z art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. Proste zastosowanie tej reguły prowadzi do wniosku, że między bankiem a niedoszłym kredytobiorcą powstają wówczas różne zobowiązania restytucyjne. Zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązania banku do zwrotu uiszczonych płatności.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego z tak przedstawianym poglądem, co do stosowania przepisów prawa, a to art. 405 do 409 k.c. mających zastosowanie do wzajemnych rozliczeń stron nieważnej czynności prawnej nie sposób się zgodzić. W szczególności przepisy powyższe nie przesądzają jak mają być realizowane wzajemne roszczenia stron nieważnej czynności prawnej. Roszczenie co do zasady jest postacią prawa podmiotowego, które nie musi być w zrealizowane poprzez zgłoszenie konkretnego roszczenia procesowego. Roszczenie to może być zrealizowane w różny sposób: w drodze roszczenia procesowego, w procesie w warunkach przepisu art. 203 1 k.p.c. w formie zarzutu potrącenia jak i poza procesowego zarzutu potrącenia lub zarzutu wykonania zobowiązania poprzez zaliczenie na jego poczet własnego świadczenia.

Przepis art. 410 § 1 k.c.. wskazuje jednoznacznie, iż instytucja nienależnego świadczenia stanowi postać bezpodstawnego wzbogacenia a w związku z tym wszelkie rozliczenia stron nieważnej czynności winny zostać dokonane przy odpowiednim zastosowaniu przepisów art. 405-409 k.c. Fakt ten oznacza, że Sąd rozpoznając żądanie zwrotu jednego z nienależnych świadczeń - stosownie do treści przepisu art. 410 § 1 k.c. winien odpowiednio zastosować przepisy art. 405- 406 k.c. W szczególności ustalić, w jakim zakresie pozwany został wzbogacony świadczeniem nienależnym. Nie sposób nie uwzględnić przy ocenie tego faktu także dokonanych na rzecz powódki świadczeń w oparciu o tą samą nieważną czynność prawną. Problemu wzajemnych rozliczeń między stronami nieważnej czynności nie można ograniczać do stwierdzenia, że między nimi istnieją dwie kondykcje, które mogą być rozliczone w dwóch oddzielnych sprawach. Problem ten można tak rozwiązać na płaszczyźnie czysto teoretycznych rozważań doktrynalnych. Sąd zaś rozpoznając konkretną sprawę winien dążyć do definitywnego rozliczenia stron nieważnej czynności. Mnożenie między stronami spraw sądowych nie jest pożądane z uwagi na interes publiczny jak i indywidualny interes uczestników procesu sądowego.

Z treści zaświadczenia pozwanego banku wynika, że w następstwie zawarcia umowy kredytu powodowie otrzymali od Banku świadczenie nie mniejsze niż 136 749,68 zł.

Z treści przywołanych dokumentów wynika, że w okresie objętym żądaniem pozwu, powodowie przekazali na rzecz pozwanego Banku tytułem spłaty rat kapitałowo – odsetkowych świadczenie w kwocie 77 322,26 zł oraz 14 154,78 CHF (zaświadczenie, k. 40-43). Powyższe kwoty łącznie dają kwotę 139 780,46 zł. Kwotę 14 154,78 CHF Sąd Apelacyjny przeliczył po kursie 4,1984 zł, który odpowiada archiwalnemu kursowi CHF wg. NBP z daty zamknięcia rozprawy przed sądem I instancji. Powodowie przekazali na rzecz Bank kwotę zatem większą, aniżeli wypłacony jej kapitał, który w całości został przez nich spłacony. Roszczenie powodów znajduje zatem uzasadnienie prawne w zakresie różnicy od wskazanych wyżej kwoty wypłaty kredytu oraz kwoty spłaty kredytu. Pozwany Bank pozostaje bowiem wzbogacony w następstwie uzyskania świadczeń od powodów co do kwoty 3030,78 zł (721,89 CHF po kursie 4,1984 zł).

Z powyższych względów, Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w pkt II poprzez oddalenie powództwa o zapłatę ponad kwotę 721,89 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 155,72 CHF od 31 sierpnia 2021r. oraz od 566,17 CHF od 22 lutego 2022r., o czym orzeczono w pkt 1 sentencji wyroku.

Za bezprzedmiotowe Sąd Apelacyjny uznał szczegółowe odnoszenie się do pozostałych podniesionych w apelacji zarzutów. W judykaturze Sądu Najwyższego za ugruntowane należy uznać stanowisko, iż w postępowaniu apelacyjnym chodzi o rozpoznanie wszystkich zarzutów i wniosków zaskarżanego wyroku, których rozpoznanie ma znaczenie dla ostatecznego stanowiska Sądu II instancji i jest potrzebne do naprawienia błędów Sądu I instancji w granicach zaskarżenia (por. wyrok SN z 23 lutego 2006 r., sygn. akt: II CSK 132/05). Natomiast jeśli zasadność lub niezasadność niektórych z zarzutów, a nawet jednego z nich, ma taką wagę, że rozpatrzenie kolejnych zarzutów i tak nie może decydować o treści rozstrzygnięcia, to analizowanie ich staje się zbędne, jeżeli tylko nie dotyczą rzeczywistej potrzeby uzupełnienia postępowania dowodowego albo naruszenia przepisów postępowania świadczących o jego nieważności (por. wyrok SN z 15 października 2009 r., I CSK 94/09 i postanowienie SN z 5 lipca 2019 r., I CSK 56/19).

W pozostałym zakresie apelacja podlegała oddaleniu jako bezzasadna, o czym orzeczono w pkt 2 na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł w punkcie 3 na podstawie art. 100 k.p.c. dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. W rezultacie powodowie solidarnie powinni zwrócić na rzecz strony pozwanej 6873 zł (50% wygranej powodów) kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym. O odsetkach od przyznanych kosztów postepowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.

Z. Z.

ZARZĄDZENIE

1. (...)

2. (...)

Z. Z.