V ACa 1664/25
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu · V Wydział Cywilny · 24 lutego 2026
- Data orzeczenia
- 24 lutego 2026
- Data publikacji
- 3 marca 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu — V Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Wojciech Wójcikprzewodniczący, Oliwia Juszczakprotokolant
- Hasła tematyczne
- Kredyt walutowy
- Podstawa prawna
- art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.
Sentencja
V ACa 1664/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
16 lutego 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Wojciech Wójcik
Protokolant: Oliwia Juszczak
po rozpoznaniu 28 stycznia 2026 r. we C. na rozprawie
sprawy z powództwa K. F., T. F.
przeciwko (...) (...) (...) Bank (...) spółce akcyjnej z siedzibą w C.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z 3 stycznia 2024 r. sygn. akt I C 220/20
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie II oddala powództwo ponad zasądzoną w nim kwotę 15 850,97 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 1 lipca 2021 r., w punkcie III zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów solidarnie 2436 zł kosztów procesu z ustawowymi odsetkami liczonymi od 24 lutego 2026 r., w punkcie IV nakazuje uiścić na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego we Wrocławiu powodom solidarnie 1245,17 zł zaś stronie pozwanej 1907,16 zł kosztów sądowych obejmujących wydatki tymczasowo pokryte przez Skarb Państwa;
2. oddala apelację w pozostałej części;
3. zasądza od powodów na rzecz strony pozwanej 2761,75 zł kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od prawomocności orzeczenia objętego tym punktem.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 3 stycznia 2024 r., sygn. akt I C 220/20, Sąd Okręgowy we Wrocławiu w punkcie I. ustalił, że Umowa nr (...) o kredyt mieszkaniowy Z. (...) z dnia 16 maja 2008 r. zawarta pomiędzy powodami K. F. i T. F. a (...) Bank (...) S.A. w C., którego następcą prawnym jest strona pozwana (...) (...) (...) Bank (...) S.A. w C., jest nieważna; zasądził od strony pozwanej (...) (...) (...) Bank (...) S.A. w C. łącznie na rzecz powodów K. F. i T. F. kwotę 79 947,98 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 13 marca 2020 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 25 667,85 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 lipca 2021 r. do dnia zapłaty (pkt II); zasądził od strony pozwanej solidarnie na rzecz powodów kwotę 7 664 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt III); nakazał stronie pozwanej uiścić na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego we Wrocławiu kwotę 3 152,33 zł tytułem wydatków, które tymczasowo poniósł Skarb Państwa (pkt IV).
Apelację wniosła strona pozwana zaskarżając wyrok w całości. Apelujący zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania oraz prawa materialnego, w szczegółowy sposób opisany w apelacji na str. 2-14 (k. 532v.-538).
W oparciu o te zarzuty apelująca wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa – za obie instancje. Ewentualnie, wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej zasługiwała na częściowe uwzględnienie, to jest co do części roszczenia o zapłatę. W pozostałym zakresie podlegała oddaleniu jako bezzasadna.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, ponieważ znajdowały one oparcie w zebranym w postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne. Powtarzanie tych ustaleń Sądu I instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje za własne.
Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd Odwoławczy ma obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co nie oznacza konieczności osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2022 r., II CSKP 676/22).
Zarzut naruszenia art. 327 1 k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia Sądu I instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny tego wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego. W niniejszej sprawie okoliczności takie nie występują. Trzeba podkreślić, że uzasadnienie wyroku, które wyjaśnia przyczyny, dla jakich orzeczenie zostało wydane, jest sporządzane już po wyroku, a zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie elementy. Skuteczność podniesionego zarzutu ograniczona jest do sytuacji, w której treść uzasadnienia skarżonego orzeczenia uniemożliwia kontrolę instancyjną. W systemie apelacyjnym, w którym Sąd II instancji jest sądem merytorycznym, a postępowanie odwoławcze jest kontynuacją postępowania przed sądem pierwszoinstancyjnym, uchybienia w formie uzasadnienia, nieprowadzące do trudności w identyfikacji motywów rozstrzygnięcia sprawy, nie mają znaczenia dla możliwości rozpoznania apelacji. W tym kontekście wskazać należy, że z treści uzasadnienia Sądu Okręgowego wynika treść dokonanych ustaleń oraz motywy, którymi kierował się Sąd przy dokonywaniu oceny prawnej. Sąd Okręgowy przeanalizował treść umowy kredytu, w tym postanowienia przewidujące mechanizm waloryzacji. Już samo powyższe daje podstawy dla uznania niezasadności zarzutu naruszenia art. 327 1 § 1 i 2 k.p.c.
Uwzględniając charakter i treść spornego żądania uznać należało, iż co do zasady powodowie posiadali interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w żądaniu ustalenia nieważności stosunku obligacyjnego, bowiem przesądza to na przyszłość kwestie ewentualnej dalszej jego realizacji. Interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powodowie dochodzili swego roszczenia w toku realizacji umowy kredytu w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla nich wiążąca. Bez rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie roszczenia o ustalenie nieważności umowy i nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego zniesie stan niepewności w zakresie wysokości rat i sposobu ich rozliczania. Z tego względu w ocenie Sądu Apelacyjnego istnienie interesu prawnego powodów nie budzi wątpliwości.
Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. zmierzający do podważenia dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów. W ocenie Sądu Odwoławczego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do pominięcia wniosków bądź przyjęcia wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu I instancji były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w złożonym środku odwoławczym oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy było nieskuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Apelacyjny. Ponadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty powołujące się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd wyciągnięte, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialnoprawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd Okręgowy. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd I instancji oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności postanowień zawartych w umowie kredytowej. Zarzuty te były nietrafne.
Czyniąc ustalenia Sąd I instancji oparł się między innymi o dowód
z przesłuchania powodów. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy, jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać ten dowód za niewiarygodny. Godzi się przy tym zauważyć, że na poparcie swoich twierdzeń, strona pozwana przedstawiła dokumenty o charakterze wzorcowym oraz zeznania świadków o charakterze ogólnym, ponieważ jak wynika z materiału dowodowego, powołani świadkowie nie pamiętali okoliczności zawierania tejże umowy.
Sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska skarżącego, że z materiału dowodowego, który został zgromadzony przed Sądem pierwszej instancji miałoby wynikać, że pozwany Bank przedstawił powodom należycie informacje o właściwościach udzielanego kredytu, w tym o ryzykach z nim związanych.
W kwestii realizacji przez bank obowiązku informacyjnego wskazać należy, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, stanowiącej istotne obciążenie finansowe dla konsumentów, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardziej ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Pouczenie powinno być transparentne i zrozumiale dla konsumenta. Nie można uznać, aby powodowie dysponowali odpowiednią wiedzą na temat zaciąganego przez nich zobowiązania. Rzeczywistość pokazała, że określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione, a nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny (tak SN w wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).
Strona pozwana nie zdołała także dowieść, aby postanowienia umowy określające sposób przeliczania kursu waluty zostały indywidualnie uzgodnione z powodami, choć to na niej spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie.
Reasumując, Sąd Okręgowy dokonał właściwej oceny dowodu z przesłuchania strony, przeprowadzonego na fakt przebiegu procedury zawierania umowy kredytowej, oraz skutków umowy dla powodów, nie uchybiając art. 233 § 1 k.p.c. oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorców obowiązku informacyjnego.
Odnosząc się do meritum sporu, Sąd Apelacyjny w całości podziela stanowisko Sądu I instancji co do ustalenia nieważności umowy kredytu z 16 maja 2008 r. na skutek uznania postanowień umowy kredytowej dotyczących przeliczania kredytu i rat, za klauzule abuzywne. Podnoszone w tej kwestii zarzuty apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie i nie mogły skutkować zmianą rozstrzygnięcia. Stanowisko, zgodnie z którym abuzywność poszczególnych klauzul skutkuje ustaleniem nieważności umowy kredytu, jest już w chwili obecnej ugruntowane w orzecznictwie.
W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej harmonogram spłat kredytu wyrażać miał się w walucie, w której kredyt był denominowany, natomiast spłata miała następować w złotych w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej. Do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosowano kurs sprzedaży danej waluty według Tabeli kursów z dnia spłaty.
Kluczowa dla niniejszej sprawy była ocena, czy zawarte w umowie kredytu hipotecznego klauzule umowne mogą być oceniane na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, jakie są skutki istnienia w umowie klauzul abuzywnych. Już w tym miejscu wskazania wymaga, że Sąd Apelacyjny uznał, tak jak Sąd I instancji, iż na skutek abuzywności klauzul przeliczeniowych brak było podstaw dla stwierdzenia możliwości dalszego trwania umowy.
Podkreślić należy, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie spełnione zostały powyższe przesłanki pozytywne i żadna z ww. przesłanek negatywnych, co przesądzało niedozwolony charakter spornych klauzul, a w konsekwencji nieważność przedmiotowej umowy. Podniesione w tym zakresie zarzuty apelacji nie mogły być zatem skuteczne.
Żadna z przesłanek negatywnych nie ziściła się na gruncie niniejszej sprawy. Pozwany bank nie wykazał, by kwestionowane klauzule zostały z powodami indywidualnie uzgodnione. Wpływ konsumenta na indywidulane uzgodnienie treści umowy musi mieć charakter realny, a nie polegać jedynie na możliwości wystąpienia z określonym wnioskiem kredytowym, czy przyjęciu danej oferty banku. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta (tak SN w wyroku z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W niniejszej sprawie pozwany bank nie wykazał, aby takie negocjacje miały miejsce.
Ponadto wskazać trzeba, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o charakterze wzorca, sporządzonego w centrali banku w czasie poprzedzającym zawarcie umowy. W żaden sposób jego treść nie była zależna od woli powodów i nie podlegała szczegółowym negocjacjom. Powodowie nie mieli wpływu na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie. Również sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule waloryzacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione. Przez pryzmat świadomości zawarcia umowy kredytu waloryzowanego także nie sposób wywodzić indywidualnego uzgodnienia umowy. Pozwany nie przytoczył żadnych okoliczności, które skłaniałyby do odmiennych wniosków. W ocenie Sądu Odwoławczego, pozwany bank nie zdołał w żaden sposób wykazać, aby w sprawie miały miejsce indywidualne uzgodnienia dotyczące postanowień spornej umowy w zakresie mechanizmu waloryzacji. To na stronie pozwanej spoczywał obowiązek takiego dowodzenia.
Związek z następną negatywną przesłanką ma stanowisko Sądu Odwoławczego, iż klauzula ryzyka walutowego określa świadczenie główne stron. Stanowisko to jest zgodne z aktualną, ugruntowaną linią orzeczniczą (por. wyrok SN z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Również TSUE wyraził pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – zaniknięcie ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z waloryzacją kredytu (por. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17).
Analizując przesłanki pozytywne stanowiące o abuzywności postanowień spornej umowy, wskazać należy, że powodowie są konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c. Kontrolę pod kątem abuzywności należało wobec powyższego ocenić biorąc pod uwagę dobre obyczaje. Postanowienie umowne jest z nimi sprzeczne, jeżeli silniejsza strona stosunku zobowiązaniowego nie mogłaby racjonalnie przypuszczać, że konsument zgodzi się na zaproponowane warunki w drodze negocjacji indywidualnych.
Wskazać w tym miejscu należy, że to instytucje finansowe zobowiązane są do dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Konsument musi zrozumieć czym jest ryzyko kursowe zarówno w aspekcie formalnym, jak i gramatycznym, tak żeby świadomie móc podjąć decyzję o zawarciu umowy kredytowej. Kredytobiorca winien poznać nie tylko ryzyko możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiej sytuacji dla swoich zobowiązań finansowych (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16 i z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Dlatego informacja udzielona powodom powinna wskazywać zagrożenia wiążące się z oferowanym kredytem, tak w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, już w momencie zawarcia umowy. Tego obowiązku strona pozwana nie wypełniła. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby pozwany bank w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformował powodów o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu waloryzacji i ryzykiem jakie ze sobą niesie.
Nie tylko brak informacji o ryzyku kursowym stanowi o abuzywności postanowień umowy. Z samej konstrukcji klauzuli waloryzacyjnej i założenia kształtowanego przez postanowienia spornej umowy o nielimitowanej możliwości kształtowani położenia prawnego powodów można wysnuć taki wniosek. Postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Klauzule waloryzacyjne były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Klauzule, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18).
Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie zawartej przez strony umowy miała się odbywać w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez bank i uprawniające go do określenia wysokości kursu waluty bez żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń.
Z treści umowy nie wynikał mechanizm wymiany waluty obcej, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, jak kształtować się będzie kurs waluty w przyszłości.
Taka regulacja dotycząca kursów walut rażąco narusza interes konsumentów, co oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść ich praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem ich sytuacji ekonomicznej oraz nierzetelnym traktowaniem (zob. wyroki SN z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Rażące naruszenie interesów konsumentów może wynikać także z poważnego naruszenia ich sytuacji prawnej – ograniczenia treści praw, które przysługują im na podstawie umowy, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na nich dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa. Do takiej sytuacji doszło na gruncie niniejszej sprawy, gdyż strona pozwana mogła kształtować kurs waluty w sposób dowolny, bez możliwości jego weryfikacji przez powodów. Określanie wysokości kursu waluty obcej nie doznawało żadnych ograniczeń, ani w umowie, ani w żadnym innym dokumencie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21). W związku z powyższym wszelkie przesłanki pozytywne abuzywności należało uznać za spełnione.
Wskazać należy, że istotnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone jest zgodnie z art. 385 2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). W wyroku w sprawie C-186/16 TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy.
Konsekwencją stwierdzenia abuzywności jest sankcja bezskuteczności niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Należało zatem ocenić, w jaki sposób wyeliminowanie spornych klauzul abuzywnych wpływa na byt umowy. Aktualnie dominujące jest stanowisko, że art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia waloryzacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).
Po stwierdzeniu abuzywności klauzuli waloryzacyjnej sporna umowa nie może się ostać. Nie zawierałaby bowiem wszystkich niezbędnych elementów dla określenia treści stosunku prawnego. Po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego nie wiadomo ile wynosiłaby kwota kredytu, skoro wypłata kredytu odbywała się w złotych, ale następnie przeliczana była na franki szwajcarskie, brak byłoby również możliwości oszacowania wysokości poszczególnych rat, bowiem zabrakłoby jakiegokolwiek miernika określającego ich wysokość.
Pozostawienie umowy pozbawionej abuzywnych postanowień uniemożliwiłoby dokonanie oceny stosunku wypłaconej przez pozwany bank kwoty, do tej wskazanej w umowie, a także w jakiej części kredyt został spłacony. Wykluczenie spornej klauzuli doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale także do pośredniego zniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z waloryzacją przedmiotowego kredytu do waluty obcej. Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu waloryzowanego, utrzymanie obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu, bez wewnętrznych sprzeczności i wkluczających się postanowień, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest możliwe. Zgodzić się zarazem należy ze stanowiskiem co do braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby tak powstałą „lukę” uzupełnić. W tym wypadku nie byłoby zasadne zastępowanie ich przepisami o charakterze ogólnym, co potwierdził TSUE w wyroku w sprawie C-260/18.
Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku przeciwnym zastosowaniu art. 358 § 2 k.c. w celu wprowadzenia przeliczeń walutowych między stronami według średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej.
Wobec powyższego, nie doszło w ocenie Sądu Apelacyjnego ani do naruszenia przepisów postępowania, ani do naruszenia przepisów prawa materialnego, a to art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. Sąd Odwoławczy podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji, dotyczące zawarcia umowy przez powodów jako konsumentów, występowania w tej umowie postanowień abuzywnych, jak i ocenę, że po wyeliminowaniu tych abuzywnych klauzul, których nie sposób zastąpić innymi klauzulami dyspozytywnymi, brak było postaw do utrzymania w dalszym ciągu tego kredytu, stąd orzeczenie co do ustalenia nieważności umowy kredytu, jest prawidłowe.
Wbrew przekonaniu apelacji, Sąd I instancji nie naruszył art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego. Przepis ten nie znajduje zastosowania w tej sprawie. Wynikający z komentowanego przepisu obowiązek ogłaszania informacji ma bowiem charakter publicznoprawny i w tym obszarze może wywierać skutki, a wypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych zawartych w art. 111 nie zwalnia banku z konieczności zamieszczenia odpowiednich postanowień (nawet takich samych, jak ogłoszone) w regulaminach lub innych wzorcach umownych, którymi bank się posługuje przy zawieraniu umów z klientami. Dotyczy to informacji odnośnie stawek oprocentowania (środków na rachunkach bankowych, kredytów i pożyczek), wysokości opłat i prowizji, terminów kapitalizacji odsetek oraz stosowanych kursów walutowych. Praktyka polegająca na zamieszczaniu w umowach z konsumentami postanowień odsyłających np. w zakresie opłat i prowizji do tabeli opłat i prowizji dostępnej w placówkach banku lub na jego stronie internetowej została negatywnie oceniona zarówno przez Prezesa UOKiK, co znalazło swój wyraz w umieszczeniu takich postanowień w rejestrze postanowień niedozwolonych.
Stwierdzenie nieważności umowy kredytu implikuje problem rozliczeń stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego apelacja pozostawała uzasadniona o ile stanowiła podstawę do zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie powództwa o zapłatę. Sąd Okręgowy jako podstawę prawną orzeczenia o zapłacie wskazał przepisy art. 405 k.c. w zw. z art. 410 §1 k.c. Powyższe przepisy jednak zostały przez Sąd Okręgowy niewłaściwe zrozumiane (błąd wykładni). Dodać należy że Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego (tak – SN Uchwała SN 7 sędziów - zasada prawna z 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/07), ma więc obowiązek z urzędu dokonać kontroli właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.
Wbrew stanowisku Sądu I instancji nie ma automatyzmu co do uznania zasadności żądania zapłaty w przypadku stwierdzenia, że świadczenia stron nastąpiły na podstawie nieważnej umowy. Podstawy takiej w ocenie Sądu Apelacyjnego nie stanowi stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwałach: z 16 lutego 2021 r. III CZP 11/20 oraz z 7 maja 2021 roku - III CZP 6/21. W uchwałach tych SN stwierdził, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie konsument jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Sąd Najwyższy podkreślił, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank. Zgodnie zaś z art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. Proste zastosowanie tej reguły prowadzi do wniosku, że między bankiem a niedoszłym kredytobiorcą powstają wówczas różne zobowiązania restytucyjne. Zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązania banku do zwrotu uiszczonych płatności.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego z tak przedstawianym poglądem, co do stosowania przepisów prawa, a to art. 405 do 409 k.c. mających zastosowanie do wzajemnych rozliczeń stron nieważnej czynności prawnej nie sposób się zgodzić. W szczególności przepisy powyższe nie przesądzają jak mają być realizowane wzajemne roszczenia stron nieważnej czynności prawnej. Roszczenie co do zasady jest postacią prawa podmiotowego, które nie musi być w zrealizowane poprzez zgłoszenie konkretnego roszczenia procesowego. Roszczenie to może być zrealizowane w różny sposób: w drodze roszczenia procesowego, w procesie w warunkach przepisu art. 203 1 k.p.c. w formie zarzutu potrącenia jak i poza procesowego zarzutu potrącenia lub zarzutu wykonania zobowiązania poprzez zaliczenie na jego poczet własnego świadczenia.
Przepis art. 410 § 1 k.c.. wskazuje jednoznacznie, iż instytucja nienależnego świadczenia stanowi postać bezpodstawnego wzbogacenia a w związku z tym wszelkie rozliczenia stron nieważnej czynności winny zostać dokonane przy odpowiednim zastosowaniu przepisów art. 405-409 k.c. Fakt ten oznacza, że Sąd rozpoznając żądanie zwrotu jednego z nienależnych świadczeń - stosownie do treści przepisu art. 410 § 1 k.c. winien odpowiednio zastosować przepisy art. 405- 406 k.c. W szczególności ustalić, w jakim zakresie pozwany został wzbogacony świadczeniem nienależnym. Nie sposób nie uwzględnić przy ocenie tego faktu także dokonanych na rzecz powódki świadczeń w oparciu o tą samą nieważną czynność prawną. Problemu wzajemnych rozliczeń między stronami nieważnej czynności nie można ograniczać do stwierdzenia, że między nimi istnieją dwie kondykcje, które mogą być rozliczone w dwóch oddzielnych sprawach. Problem ten można tak rozwiązać na płaszczyźnie czysto teoretycznych rozważań doktrynalnych. Sąd zaś rozpoznając konkretną sprawę winien dążyć do definitywnego rozliczenia stron nieważnej czynności. Mnożenie między stronami spraw sądowych nie jest pożądane z uwagi na interes publiczny jak i indywidualny interes uczestników procesu sądowego.
Z umowy kredytu oraz zaświadczenia pozwanego banku wynika, że w następstwie zawarcia umowy kredytu powodowie otrzymali od Banku świadczenie 60 871,71 CHF – kwota po przeliczeniu transz kredytu z CHF na PLN, po kursie kupna CHF banku z dnia zawarcia umowy kredytu, wynosiła 120 000 zł. Z treści przywołanych dokumentów wynika, że w okresie objętym żądaniem pozwu, powodowie spłacili na rzecz pozwanego Banku 77 593,83 zł oraz 25 664,85 CHF, a także zapłacili prowizję 2254,15 zł. Razem uiścili na rzecz banku 184.832,05 zł (przy przeliczeniu według kursu średniego NBP dla waluty CHF z dnia 9 czerwca 2021 r., tj. 1 CHF=4,0901 zł, k. 303v). Nadwyżka ponad wypłacony kapitał 120.000 zł to kwota 64 832,05 zł, a zatem przy zastosowaniu powyższego kursu, 15 850,97 CHF stanowiąca zubożenie powodów i wzbogacenie banku. Do tej wysokości było zatem zasadne roszczenie powodów o zapłatę. Takie podejście jest zbieżne m.in. z wyrokiem TSUE z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24, z którego można wysnuć tezę, że o zubożeniu kredytobiorcy i wzbogaceniu banku można mówić wtedy, gdy kredytobiorca uiścił bankowi środki przekraczające otrzymany od niego kapitał. Jednocześnie Sąd Apelacyjny w pełni podzielił wywody Sądu pierwszej instancji na temat początku naliczania odsetek za opóźnienie.
W tych okolicznościach, Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w ten sposób, że w punkcie II oddalił powództwo ponad zasądzoną w nim kwotę 15 850,97 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 1 lipca 2021 r.
W związku z powyższym rozstrzygnięciem, nie mógł być uwzględniony zgłoszony przez pozwany Bank zarzut zatrzymania, gdyż roszczenie w zakresie kapitału kredytu podlegało oddaleniu.
Konsekwencją zaś zmiany zaskarżonego wyroku co do roszczenia o zapłatę była również zmiana rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o kosztach procesu, o których orzeczono w oparciu o art. 100 k.p.c. Powodowie wygrali proces w 60,5%. Poniesione przez nich koszty postępowania przed Sądem Okręgowym wyniosły 7564 zł, w tym koszty opłaty od pozwu 1000 zł, zaliczki 1000 zł, 30 zł opłaty od rozszerzenia powództwa, 100 zł opłaty od wniosku o zabezpieczenie oraz 5434 zł kosztów zastępstwa procesowego wraz z opłatami od pełnomocnictw. Strona pozwana winna zatem zwrócić powodom 4576 zł (60,5% z 7564 zł). Pozwany bank poniósł z kolei koszty w wysokości 5417 zł, na co złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika. Powodowie winni zatem zwrócić stronie pozwanej 2140 zł (39,5% z 5417 zł). Dokonując kompensacji poniesionych przez strony kosztów, należało zatem zasądzić od strony pozwanej na rzecz powodów 2436 zł kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od 24 lutego 2026 r.
Za bezprzedmiotowe Sąd Apelacyjny uznał szczegółowe odnoszenie się do pozostałych podniesionych w apelacji zarzutów. W judykaturze Sądu Najwyższego za ugruntowane należy uznać stanowisko, iż w postępowaniu apelacyjnym chodzi o rozpoznanie wszystkich zarzutów i wniosków zaskarżanego wyroku, których rozpoznanie ma znaczenie dla ostatecznego stanowiska Sądu II instancji i jest potrzebne do naprawienia błędów Sądu I instancji w granicach zaskarżenia (por. wyrok SN z 23 lutego 2006 r., sygn. akt: II CSK 132/05). Natomiast jeśli zasadność lub niezasadność niektórych z zarzutów, a nawet jednego z nich, ma taką wagę, że rozpatrzenie kolejnych zarzutów i tak nie może decydować o treści rozstrzygnięcia, to analizowanie ich staje się zbędne, jeżeli tylko nie dotyczą rzeczywistej potrzeby uzupełnienia postępowania dowodowego albo naruszenia przepisów postępowania świadczących o jego nieważności (por. wyrok SN z 15 października 2009 r., I CSK 94/09 i postanowienie SN z 5 lipca 2019 r., I CSK 56/19).
W pozostałym zakresie apelacja podlegała oddaleniu, o czym orzeczono w pkt 2 na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono również na podstawie art. 100 k.p.c., co znalazło wyraz w punkcie 3. sentencji wyroku.
Powodowie w postępowaniu apelacyjnym ponieśli koszty procesu w wysokości 4050 zł, a zatem strona pozwana winna im zwrócić 2450,25 zł (60,5% z 4050 zł). Strona pozwana poniosła łączny koszt postępowania apelacyjnego w wysokości 13 197 zł, na co złożyła się opłata od apelacji – 9147 zł oraz koszt wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika w wysokości 4050 zł, w związku z czym należy jej się od powodów zwrot 5212 zł (39,5% z 13 197 zł). Dokonując zatem kompensacji poniesionych kosztów i należnego stronom ich zwrotu, należało zasądzić od powodów na rzecz strony pozwanej kwotę 2761,75 zł kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym. O odsetkach od przyznanych kosztów postepowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
C. C.
ZARZĄDZENIE
1. (...),
2. (...)
3. (...)