Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

I ACa 4617/24

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu · I Wydział Cywilny · 25 marca 2026

Pobierz PDF
Data orzeczenia
25 marca 2026
Data publikacji
16 września 2026
Sąd / organ
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Jacek Saramagaprzewodniczący, Marta Gaszewskaprotokolant
Hasła tematyczne
Kredyt walutowy

Sentencja

Sygn. akt I ACa 4617/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 25 marca 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Jacek Saramaga

Protokolant: Marta Gaszewska

po rozpoznaniu w dniu 25 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa Z. T., X. T.

przeciwko (...) (Spółka Akcyjna) z siedzibą w B. (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w B.

o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu

z dnia 2 października 2024 r. sygn. akt I C 2513/23

1. oddala apelację;

2. zasądza od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów po 4.050 złotych kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się punkt 2 wyroku do dnia zapłaty.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 2 października 2024 r. Sąd Okręgowy w Opolu:

I. zasądził od strony pozwanej (...) z siedzibą w B. (Spółka Akcyjna) prowadzący w Polsce działalność gospodarczą za pośrednictwem oddziału (...) (Spółka Akcyjna Oddział w Polsce z siedzibą w B. łącznie na rzecz powodów X. T. i Z. T. kwotę 157 717,71 zł oraz kwotę 119 374,60 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty;

II. zasądził od strony pozwanej łącznie na rzecz powodów X. T. i Z. T. kwotę 11 834,00 zł tytułem poniesionych kosztów procesu, w tym kwotę 10 834,00 zł, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak w uzasadnieniu na stronach 1-3 (k. 149 – 150).

Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, zaskarżając go w całości, zarzucając Sądowi Okręgowemu, że przy jego wydaniu dopuścił się naruszenia:

I. przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy tj.: art. 233 § 1 k.p.c., art. 228 § 2 k.p.c. i art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c., w sposób szczegółowo opisanych w apelacji na stronach 2-4 (k. 161 verte – 162);

II. przepisów prawa materialnego, tj.: art. 385 1 k.c., art. 385 2 k.c., art. 58 § 2 k.c., art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., art. 69 ust. 1 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c., art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., art. 411 pkt 1 k.c. oraz art. 405 k.c. i art. 406 k.c., szczegółowo opisanych w apelacji na stronach 4-5 (k. 162 verte – 163).

Powołując się na powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych, ewentualnie, na wypadek uwzględnienia przez Sąd jedynie zarzutu wskazanego w punkcie II poz. 6 petitum apelacji wniosła o zmianę wyroku w pkt I poprzez oddalenie powództwa w zakresie roszczenia o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie w całości oraz dodanie w sentencji wyroku zastrzeżenia o brzmieniu wskazanym w apelacji na stronie 5 (k. 163). Ewentualnie wniosła także, w przypadku uwzględnienia zarzutu, o którym mowa w pkt II poz. 7 apelacji o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie I, poprzez oddalenie powództwa w zakresie żądania zasądzenia ustawowych odsetek za opóźnienie w całości. W każdym zaś przypadku wniosła o zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej jako bezzasadna, podlegała oddaleniu.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń Sądu pierwszej instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.

Należy przypomnieć, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia pełni również funkcję sądu meriti, który ponownie rozpoznaje sprawę co do istoty, dokonując oceny materiału dowodowego, jak również zastosowania właściwych norm prawa materialnego. Zakres zaskarżenia oraz zarzuty i wnioski apelacji implikują kognicję Sądu odwoławczego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2015 r., sygn. akt V CSK 677/14), przy czym Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty naruszenia prawa procesowego (uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). Z tych względów Sąd Apelacyjny dokonał ponownej oceny roszczenia dochodzonego przez powodów z punktu widzenia przepisów prawa materialnego mogących znajdować w tej sprawie zastosowanie.

Na wstępie należy wskazać, że powodowie w niniejszym postępowaniu domagali się ostatecznie jedynie zasądzenia uiszczonych przez nich świadczeń tytułem spłaty rat kapitałowo-odsetkowych wynikających ze spornej umowy kredytu hipotecznego, a to na skutek dokonanej przez nich w dniu 12 czerwca 2023 r. całkowitej spłaty kredytu (...) zawartej dnia 24 czerwca 2008 r. Wobec tego rozważania o nieważności umowy zostały przeprowadzone jedynie przesłankowo jako, że ustalenie nieważności umowy jest ścisłe powiązane z zasądzeniem.

W apelacji liczącej kilkadziesiąt stron, strona pozwana podniosła szereg zarzutów, zarówno co do naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. Wszystkie zarzuty są jednak wyłącznie subiektywną, niczym niepopartą polemiką ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji i świadczą o zbagatelizowaniu przez stronę pozwaną wadliwości zawartej umowy między spornymi stronami, za którą pełną odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Podnoszone przez apelującą zarzuty świadczą również o tym, że strona pozwana, w okolicznościach przedmiotowej sprawy dba wyłącznie o swój interes, próbując przerzucić odpowiedzialności i ryzyko związane z zawartą umową na konsumenta.

Odnoszenie się do poszczególnych zarzutów apelacji jest zbędne, a ich niezasadność wynika z trzech zasadniczych wad zawartej umowy.

Po pierwsze, umowa zastrzega dla strony pozwanej prawo do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania powodów przez brak precyzyjnego opisu mechanizmu ustalania kursu waluty obcej. Według treści umowy bank miał niczym nieskrępowaną swobodę w ustaleniu kursu waluty, wedle której ustalane było zobowiązanie powodów.

Po drugie, w umowie brak jest precyzyjnego pouczenia powodów o ryzyku związanym z wyrażeniem ich zobowiązania czynnikiem losowym, jakim jest kurs waluty obcej.

Po trzecie, umowa obciąża ryzykiem deprecjacji waluty obcej wyłącznie powodów. Nałożenie poprzez treść umowy wyłącznie na powodów ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta (art. 385 ( 1 )§ 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 ( 1 )§ 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie, w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji, jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 ( 1 )§ 1 k.c.).

Nikt nie kwestionuje możliwości zawarcia umowy, w której zobowiązanie będzie wyrażone klauzulą waloryzacyjną, odnoszącą się do waluty obcej, rzecz w tym, aby wysokość zobowiązania (kurs waluty) była kształtowana niezależnie od woli stron stosunku prawnego. Nikt nie kwestionuje również dopuszczalności zawierania umów, w których zobowiązanie jest waloryzowane wartością waluty obcej. Rzecz jednak w tym, aby bank, wobec którego konsumenci działają w zaufaniu, należycie zabezpieczył ich interesy przed ryzykiem deprecjacji waluty polskiej, dbając przede wszystkim o interesy konsumentów, a nie o swój własny, przerzucając pełne ryzyko związane zawarciem tej umowy na konsumentów, co miało miejsce w niniejszej sprawie.

Treść apelacji wskazuje, że strona pozwana buduje zarzuty apelacji w oderwaniu od tych zasad.

Strona pozwana podniosła zarzuty, zarówno co do naruszenia przepisów postępowania jak i prawa materialnego. Zmierzały one zasadniczo do zakwestionowania stanowiska Sądu Okręgowego w zakresie uznania postanowień umownych, dotyczących klauzul indeksacyjnych za niedozwolone i w efekcie uznania całej umowy za nieważną.

Z uwagi na sposób sformułowania owych zarzutów zostaną one omówione łącznie.

Sąd Okręgowy przeprowadził w sprawie wyczerpujące postępowanie dowodowe oraz ocenił dowody zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, określoną w art. 233 § 1 k.p.c., nie przekraczając jej granic. Wbrew twierdzeniom apelującej ocena ta nie ignoruje zasad logiki, doświadczenia życiowego, ani nie prowadzi do wniosków niewynikających z powyższego materiału dowodowego. Przeciwnie, prowadzi do ustalenia prawidłowej i nie budzącej wątpliwości podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. W niniejszej sprawie strona skarżąca poprzestała jedynie na prezentacji własnej, subiektywnej oceny dowodów, która była niewystarczająca do wykazania naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Czyniąc swoje ustalenia Sąd I instancji oparł się między innymi o dowód z przesłuchania powodów. Zeznania te zasadniczo korespondowały z treścią dokumentów, a zatem nie było podstaw, aby odmówić im wiarygodności. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy (m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym), jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać go za niewiarygodny.

Na uwzględnienie nie zasługiwały także zarzuty naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. polegający na pominięciu postanowieniem wydanym na rozprawie z dnia 11 września 2024 r., zawnioskowanego przez stronę pozwaną w odpowiedzi na pozew dowodu z zeznań świadka X. P. oraz N. V. na fakty wskazane i przytoczone w petitum odpowiedzi na pozew. Dowody te, jak zauważył Sąd I instancji w żaden sposób nie wyjaśniają okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie dowodzą tego, jakie informacje były w istocie udzielane powodom przy zawieraniu umowy. Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Mechanizm ustalania przez Bank kursów CHF nie został opisany ani w umowie kredytu, ani w innych dokumentach będących integralną częścią umowy, tym samym stosowanie kursu Banku do przeliczenia kredytu było z założenia wadliwe. Bank w zakresie kształtowania tabel kursowych pozostawał niczym niezwiązany. Tabele kursowe były ustalane w sposób dla kredytobiorcy całkowicie nietransparentny i nieweryfikowalny. Swoboda strony pozwanej w tym zakresie nie była w żaden sposób ograniczona postanowieniami umownymi. Podkreślenia przy tym wymaga, że przy badaniu abuzywności klauzul umownych istotna jest ich treść, nie zaś sposób wykonania umowy w oparciu o te postanowienia, stąd badanie tego, czy pozwany Bank w rzeczywistości kształtował tabele kursowe w sposób odpowiadający kursom rynkowym było irrelewantne dla rozstrzygnięcia, a wnioski dowodowe w tym zakresie podlegały pominięciu. Dopuszczenie wnioskowanego dowodu skutkowałoby w ocenie Sądu Apelacyjnego jedynie nieuzasadnionym przedłużeniem postępowania w sprawie, nie przyczyniając się przy tym do ustalenia istotnych dla rozstrzygnięcia faktów. W apelacji strona pozwana nie przedstawiła zaś przekonującej argumentacji co do okoliczności, co do których wiedzę mieliby posiadać wnioskowani przez nią świadkowie i które miałyby mieć wpływ na wydane rozstrzygnięcie.

Zdaniem Sądu Odwoławczego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt waloryzowany do waluty obcej (art. 353 1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy, jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał zarówno na wysokość powstałego zobowiązania, jak i na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była finalnie wysokość zobowiązania powodów (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 września 2020 r., sygn. akt: I CSK 556/18 i w wyroku z dnia 2 czerwca 2021 r., sygn. akt: I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z dnia 14 marca 2019 r., C-118/17).

Okoliczności sprawy dawały podstawę do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodom, jako konsumentom, nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich świadczenie i zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które – jak wyżej wskazano – określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c.

Okoliczność indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywała na banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 ( 1) § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność, iż to sami powodowie zdecydowali się na wybór kredytu denominowanego do waluty CHF. Sam fakt wyboru kredytu denominowanego do waluty CHF, czy podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym, nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem. W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), by takie uzgodnienia z powodami były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu indeksacji pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powodom. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytu na okres od dnia 24 czerwca 2008 r. do dnia 12 czerwca 2023 r. tj. okres 15 lat, świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów. Zarzuty strony pozwanej co do naruszenia w tym zakresie art. 233 § 1 k.p.c. były zatem chybione.

Co więcej, w przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, a to na niej spoczywał ciężar dowodu, aby powodowie mieli możliwość negocjowania treści umowy w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego. Przedmiotowa umowa została tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosili powodowie, zaś strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści. Strona pozwana nie wykazała, że w trakcie zawarcia umowy, kwestia rozłożenia ryzyka deprecjacji waluty polskiej mogła być przedmiotem negocjacji, zaś powodowie świadomie zrezygnowali z rozłożenia tego ryzyka na obie strony w zamian za dodatkowe korzyści, chociażby zwolnienie z prowizji, marży, lub też obniżenie oprocentowania. Ciężar wykazania, że określone postanowienie umowne, tu ryzyko deprecjacji waluty polskiej, podlegało negocjacji, spoczywa na stronie pozwanej. Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty na zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której wyżej wymienione ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumenta, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

W umowach konsumenckich, gdzie wysokość zobowiązania wyrażana jest czynnikiem losowym i obie strony czerpią z umowy korzyści, dobre obyczaje i równowaga interesów stron wymaga, aby ryzyko stosowania wyżej wymienionych klauzul było zrównoważone. W sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu na fakt, że obciążenie w całości ryzykiem deprecjacji waluty polskiej do franka szwajcarskiego było przedmiotem indywidualnej negocjacji między spornymi stronami.

W rezultacie okoliczności sprawy dawały podstawy do przyjęcia, że klauzule te naruszały dobre obyczaje, rażąco naruszając interes konsumenta i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt: III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).

Dla oceny wyżej wymienionego postanowienia umownego nie bez znaczenia pozostaje również to, że zastrzeżenie w umowie prawa dla jednej ze stron do kształtowania wysokości zobowiązania (kursu waluty) bez odniesienia do jednego obiektywnego, sprawdzalnego kryterium pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania (art. 353 1 k.c.). Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 6 marca 1992 r. (sygn. akt: III CZP 141/91, OSNC z 1992 r., nr 6, poz. 90) podjętej na tle problemu ustalenia zmiennej stopy procentowej wprost wskazał, iż zastrzeżenie dla jednej ze stron zobowiązania prawa do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania bez odwołania się do obiektywnego, jednoznacznie i sprawdzalnego kryterium narusza zasadę równości stron i jest sprzeczne z naturą zobowiązania. Wyżej wymieniony pogląd należy wprost odnieść do kształtowania kursu waluty, wedle którego nastąpiła wypłata kredytu i miała następować jego spłata.

W tym kontekście dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma znaczenia, jakimi kryteriami kierował się bank, ustalając wartość waluty. Istotne jest to, że ustalając kurs waluty czynił to w sposób jednostronny bez jednoznacznego (dającego jeden wynik), obiektywnego i sprawdzalnego kryterium, dopuszczając możliwość kształtowania kursu w sposób dowolny. Możliwe było umówienie się na kurs zmienny, przykładowo, przez odniesienie do kursu ogłaszanego przez NBP z zastrzeżeniem konkretnej wartości procentowej marży dla banku. Takich postanowień umowa jednak nie zawiera, dając możliwość bankowi na swobodne jednostronne kształtowanie wysokości zobowiązania kredytobiorcy, co pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania.

Przedmiotową umowę uznać należało za nieważną również ze względu na wadliwe pouczenie powodów (konsumentów) o ryzyku walutowym. Zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego, dotyczącego waloryzacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu. Zamieszczenie w umowie lakonicznego i ogólnego oświadczenia kredytobiorcy o poinformowaniu go przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz zasadach funkcjonowania kredytu waloryzowanego, nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu. W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy pozwany bank nie dołożył choćby minimum staranności, aby poinformować powodów o istniejącym ryzyku walutowym. Bank winien przedstawić konsumentom symulację wysokości raty kredytu w sytuacji, gdyby kurs waluty znacznie wzrósł tj. o 50 czy 100 %, co dopiero mogłoby zobrazować im faktyczne ryzyko.

Co więcej, treść umowy w zakresie oświadczenia o ryzyku walutowym powinna zawierać mechanizmy ochronne, które pozwoliłby konsumentowi na przewalutowanie zobowiązania, w przypadku deprecjacji waluty polskiej, tak jak to przykładowo ma miejsce w art. 7 ust. 4 i art. 29 ust. 8 ustawy o kredycie hipotecznym (Dz.U. 2020, poz. 1027). Pouczenie musi być transparentne i zrozumiałe dla konsumenta. Musi zawierać symulację deprecjacji waluty i mechanizmy zabezpieczające konsumenta przed deprecjacją (podobnie na tle zmienności stopy procentowej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2021 r., sygn. akt: I CSKP 166/21 i tam przywoływane orzecznictwo oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r., C-621/17), przy czym ważna jest nie tylko zrozumiałość postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym, ale także wymaganie, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się to postanowienie, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 lutego 2015 r., C-143/13).

O sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami i znaczącym naruszeniu interesów konsumenta może decydować także zaskakujący charakter postanowienia, oceniany w świetle informacji udzielonych konsumentowi przed zawarciem umowy, w tym zapewnień reklamowych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2020 r., sygn. akt: III CSK 343/17, OSNC 2021/2/13). Wadliwe pouczenie o ryzyku kursowym stanowi postanowienie abuzywne, które może skutkować nieważnością zobowiązania (wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019 r. C-118/17).

Odnosząc się do okoliczności niniejszej sprawy, obarczenie powodów odpowiedzialnością za podjętą decyzję w zakresie zobowiązania wynikającego z umowy kredytu waloryzowanego kursem CHF byłoby zasadne tylko wówczas, gdyby bank w sposób prawidłowy i pełny przedstawił informacje umożliwiające jej rozpoznanie skali ryzyka związanego z zawartą umową.

Pozwany Bank jest podmiotem profesjonalnym w zakresie rynku finansowego, zatrudniając analityków, którzy posiadają zdecydowanie ponad przeciętna wiedzę, co do okoliczności kształtujących kursy walut oraz czy te kursy, w szczególności kurs franka szwajcarskiego, nie jest sztucznie utrzymywany przez Bank Centralny Szwajcarii, w okresie w jakim zawarta była umowa oraz jakie wiążą się z tym ryzyka. Pozwany Bank powinien zabezpieczyć konsumentów przed ryzykiem deprecjacji polskiej waluty, wprowadzając mechanizmy automatycznego przewalutowania kredytu lub też umożliwienia konsumentom podjęcia decyzji o jego przewalutowaniu. Tymczasem pozwany Bank w tej sprawie, mając pełną świadomość wysokiego ryzyka oferowanego instrumentu finansowego, zaoferował powodom kredyt wyrażony w walucie obcej, w całości przerzucając ryzyko z tym związane na konsumenta. Bez wątpienia takie zachowanie pozwanego Banku narusza zasadę lojalności kontrahentów. Bank, w założeniu ustrojowym, jest podmiotem zaufania publicznego. Ten przymiot nie jest pustym stwierdzeniem. Z jego treści wynika konieczność szczególnej dbałości przez bank nie o swój interes, lecz o interes swoich kontrahentów. Ustawowy model działalności Banku ma wzbudzać u kontrahentów zaufanie, sprowadzające się do stwierdzenia, że bank nie zaoferuje im żadnego instrumentu, który stwarzałby dla nich jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Jeśli jednak z określonym instrumentem wiąże się ryzyko, zaufanie do banku wymaga, aby zabezpieczył on interes konsumentów, nawet jeśli tego sobie nie życzą i nie zdają sobie sprawy z ryzyka dokonywanej czynności.

Należy pamiętać, że w analizowanej sprawie obie strony były zainteresowane zawarciem umowy. Konsument był zainteresowany, ponieważ otrzymywał kredyt niżej oprocentowany, bank zaś był zainteresowany w tym, że mógł udzielić kredytu osobie, która nie miała zdolności do jego zaciągnięcia w polskiej walucie, z którego czerpał te same a czasami i większe korzyści niż z kredytu złotowego (chociażby korzyści za stosowanie tzw. spreadu, który nie występował w umowach kredytu w złotych). Umożliwienie rozszerzenia aktywności kredytowej banku wiązało się dla banku z wymiernymi korzyściami, których by nie osiągał, udzielając kredytu w polskiej walucie ograniczonemu kręgowi kredytobiorców z uwagi na ograniczenie zdolności do jego zaciągnięcia. Ta okoliczność jest powszechnie znana i nie wymaga szerszego komentarza.

Korzystanie jednak z tak niebezpiecznego instrumentu, jakim jest waloryzowanie zobowiązania czynnikiem losowym (kursem waluty) wymagało od banku zabezpieczenia nie własnego interesu, lecz interesu konsumenta, chociażby przez rozłożenie ryzyka związanego w tą umową, skoro obie strony czerpały z niej korzyści.

Tymczasem rola banku, w świetle tej umowy, ograniczała się wyłącznie do czerpania korzyści, zaś ryzyko w całości przerzucone zostało na konsumenta. Takie zachowanie banku nie ma nic wspólnego z zasadą lojalności kontrahentów i w sposób oczywisty kształtuje sytuację prawną konsumentów sprzecznie z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta.

Wobec powyższych tez pozostaje do rozważenia ocena skutków prawnych wystąpienia niedozwolonych postanowień w spornej umowie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Sąd Najwyższy, dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt: V CSKP 49/21) oraz TSUE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w sprawie C-80/21, stwierdzili, że nie jest uprawnione zastąpienie przez Sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez Sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez Sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2021 r., sygn. akt: I CSKP 74/21).

Reasumując, należy dojść do wniosku, że na skutek stwierdzonej abuzywności poszczególnych postanowień umownych oraz złożonego przez powodów oświadczenia, umowa jest nieważna.

Niewątpliwie nieistnienie owego stosunku prawnego, wynikającego z nieważnej umowy powoduje konieczność rozliczenia stron. Rozliczenie to odbywa się na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. Stanowisko takie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21. W tym zakresie Sąd Okręgowy prawidłowo zasądził na rzecz powodów kwoty odpowiadające wysokości środków, jakie uiścili na rzecz strony pozwanej z tytułu wykonania umowy kredytu (...) z dnia 24 czerwca 2008 r. w spornym okresie objętym żądaniem pozwu (kwoty 157 717,71 zł oraz kwoty 119 374,60 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia odpowiedzi przez stronę pozwaną na reklamację powodów z dnia 1 sierpnia 2023 r.), a które to kwoty pozostawały bezsporne między stronami. Powodowie bowiem w okresie od dnia 12 sierpnia 2008 r. do dnia 12 czerwca 2023 r. dokonali spłaty z tytułu rat kapitałowo-odsetkowych w kwocie 157 717,71 zł oraz kwocie 119 374,60 CHF. Natomiast w dniu 12 czerwca 2023 r. powodowie dokonali całkowitej spłaty kredytu.

W świetle powyższych okoliczności powodowie co do zasady, mogli skutecznie domagać się zasądzenia od strony pozwanej na swoją rzecz kwoty 157 717,71 zł oraz kwoty 119 374,60 CHF tytułem zwrotu nienależnego świadczenia na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. Jak już wskazano powyżej pozostawało bezsporne między stronami, iż powodowie w spornym okresie zapłacili na rzecz strony pozwanej powyższą kwotę tytułem spłaty rat spornego kredytu. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.

W konsekwencji zatem powodowie mogli skutecznie domagać się zasądzenia od strony pozwanej wierzytelności z tego tytułu.

W ocenie Sądu Odwoławczego bezzasadny pozostawał także zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia staje się wymagalne w trybie art. 455 k.c., który stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak było szczególnych okoliczności przemawiających za zasądzeniem odsetek od daty późniejszej, niż przyjętej przez Sąd I instancji. Powodowie w pozwie wnieśli o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 157 717,71 zł oraz kwoty 119 374,60 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia odpowiedzi przez stronę pozwaną na reklamację powodów z dnia 1 sierpnia 2023 r. i Sąd Okręgowy prawidłowo zasądził zgodnie z żądaniem pozwu wyżej wymienioną kwotę od dnia 1 sierpnia 2023 r.

Wbrew zarzutom strony pozwanej, Sąd Okręgowy słusznie nie uwzględnił podniesionego przez nią zarzutu zatrzymania. Stosownie do art. 496 k.c. i art. 497 k.c., prawo zatrzymania powstaje m.in. w przypadku nieważności umowy wzajemnej, kiedy to każda ze stron zobowiązana jest do zwrotu otrzymanego świadczenia. W orzecznictwie przyjmuje się, że zarzut zatrzymania ma podwójny charakter – w zakresie prawa materialnego opiera się na jednostronnym oświadczeniu woli prowadzącym do zahamowania skuteczności roszczenia strony przeciwnej. Natomiast powołanie się na ten zarzut w trakcie postępowania cywilnego jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego. Zarzut zatrzymania jako zarzut o charakterze dylatoryjnym nie prowadzi do zniweczenia prawa powoda i oddalenia powództwa, a jedynie do odroczenia realizacji jego roszczenia (por. wyrok SN z dnia 26 czerwca 2003 r., V CKN 417/01). Oświadczenie w przedmiocie zarzutu zatrzymania może zostać złożone na etapie przedprocesowym, jak i w formie zarzutu w toku całego postępowania , w tym również jako zarzut ewentualny.

Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uzasadnieniu uchwały z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20,

iż obowiązek zwrotu kapitału jest czymś więcej niż zobowiązanie do zwrotu świadczenia wzajemnego, ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania. Stanowisko to zostało zaaprobowane i powtórzone również w uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, gdzie wskazano, że umowę kredytu należy uznać za umowę wzajemną.

Należy jednak zwrócić uwagę, że w wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r. sygn. akt C-28/22 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że art. 6 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, że przedsiębiorca może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy. W judykaturze nie budzi sporu, że skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia, co wyklucza dochodzenie odsetek ( zob. wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 6 lutego 2015 r., II CSK 359/14). Skoro zatem immanentnym elementem skorzystania z prawa zatrzymania jest brak opóźnienia w spełnieniu świadczenia i obowiązku uiszczania odsetek za opóźnienie, to stosowanie prawa zatrzymania, w świetle wyżej przytoczonego orzeczenia TSUE, w zakresie roszczeń związanych z kredytami indeksowanymi i denominowanymi jest nieuzasadnione. Nie wydaje się bowiem trafna koncepcja aby należało stosować prawo zatrzymania, ale z tą modyfikacją, że powodowi nadal przysługiwałoby roszczenie o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie. Prowadziło by to w rezultacie do tak daleko idącej modyfikacji prawa zatrzymania, że instytucja ta utraciłaby swoje znaczenie.

Nadto, prawo zatrzymania (art. 496 k.c.) nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelnością drugiej strony (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2024 r., III CZP 31/23). Wierzytelność banku (zwrot kapitału) mogła zostać potrącona, wobec czego zarzut zatrzymania nie mógł odnieść zamierzonego skutku.

Zgodnie z powyższym Sąd Apelacyjny w pkt 1 wyroku dokonał korekty zaskarżonego wyroku w tym zakresie na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. oraz w pkt 3 wyroku oddalił zażalenie powódki w pozostałym zakresie.

Sąd Apelacyjny po dokonaniu pełnej weryfikacji twierdzeń oraz zarzutów stron na podstawie własnego przekonania uznał, w oparciu o przywołane w uzasadnieniu przepisy i okoliczności, zarzuty podnoszone w apelacji co do zasady nie zasługiwały na uwzględnienie, wyrazem czego jest oddalenie apelacji w pkt 2 sentencji wyroku, a to na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego w punkcie 4 orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika powódki

w kwocie 8 100 zł, wynikającej z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.

Z tych wszystkich, powyżej wskazanych przyczyn, apelacja strony pozwanej, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny po myśli art. 385 k.p.c. orzekł w pkt. 1 sentencji wyroku.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt. 2 sentencji wyroku, w oparciu o dyspozycję art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. O odsetkach za opóźnienie w zapłacie tej należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.

Jacek Saramaga

ZARZĄDZENIE

1) (...);

2) (...);

3) (...).