I ACa 2238/24
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu · I Wydział Cywilny · 27 marca 2026
- Data orzeczenia
- 27 marca 2026
- Data publikacji
- 8 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Krzysztof Rudnickiprzewodniczący, Honorata Jadowskaprotokolant
- Hasła tematyczne
- KredytNieważność umowyPowództwo o ustalenieNienależne świadczenie
- Podstawa prawna
- art. 385 1 kc, art. 189 k.p.c., art. 405 kc, art. 410 kc, art. 58 §1 kc
Sentencja
Sygn. akt I ACa 2238/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 marca 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Krzysztof Rudnicki
Protokolant: Honorata Jadowska
po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa L. V.
przeciwko (...)S.A. w G.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu
z dnia 7 marca 2024 r. sygn. akt I C 2721/20
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
a) w punkcie III – nakazuje stronom uiścić na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Opolu:
- powodowi - 56,86 zł nieopłaconych kosztów sądowych,
- pozwanemu - 81,66 zł nieopłaconych kosztów sądowych,
b) w punkcie IV – zasądza od pozwanego na rzecz powoda 3.121,69 zł kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 kwietnia 2026 r. do dnia zapłaty;
2. oddala apelację powoda w pozostałym zakresie oraz apelację pozwanego w całości;
3. zasądza od pozwanego na rzecz powoda 1.449,90 zł kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zawartego w tym punkcie do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 07.03.2024 r., I C 2721/20, Sąd Okręgowy w Opolu:
I. ustalił nieistnienie stosunku prawnego między stronami wynikającego z umowy o kredyt nr (...) zawartej w dniu 17.10.2007 r. pomiędzy powodem L. V. a poprzednikiem prawnym pozwanego (...) S.A. w V.;
II. oddalił powództwo w pozostałej części;
III. nakazał ściągnąć od powoda L. V. i pozwanego (...)w G. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Opolu po 69,26 zł tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa;
IV. zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu.
Apelacje od powyższego wyroku złożyły obie strony.
W apelacji z dnia 07.05.2024 r. (k. 519-521) powód zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w części, tj. w zakresie pktów II, III i IV.
Powód zarzucił zaskarżonemu wyrokowi:
1) naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ na wynik sprawy:
- art. 327 1 § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez lakoniczne wyjaśnienie podstawy prawnej w zakresie punktu oddalającego powództwo, co w konsekwencji utrudnia kontrolę instancyjną zapadłego orzeczenia i możliwość merytorycznego odniesienia się do oddalenia powództwa przez Sąd a quo;
- art. 321 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że przedmiotem procesu było również roszczenie pozwanego względem powoda o zapłatę kwoty kapitału wypłaconego kredytu, chociaż pozwany nie sformułował w trakcie postępowania żadnych żądań w tym zakresie, a tym samym orzeczenie ponad żądanie;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego:
- art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że świadczenie nienależne to jedynie takie świadczenie, które przekracza kwotę świadczenia drugiej strony (pozwanego banku) w wykonaniu nieważnej umowy, co doprowadziło Sąd do błędnego przekonania, że po stronie banku nie zachodzi bezpodstawne wzbogacenie;
- art. 410 k.c. w zw. z art. 498 k.c. oraz art. 499 k.c. poprzez ich błędną wykładnię skutkującą stwierdzeniem, że Sąd dokonuje rozliczenia kwot przysługujących wzajemnie stronom postępowania w sytuacji stwierdzenia nieważności stosunku prawnego wynikającego z umowy – w sytuacji, gdy to jedynie powód zgłosił swoje roszczenie kondykcyjne w toku procesu sądowego, a do ewentualnej wierzytelności mogłoby dojść na skutek materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu wzajemnych wierzytelności, które nie zostało złożone w tym postępowaniu, a przy tym nie istnieje przepis prawa, który pozwalałby sądowi na automatyczne rozliczenie wzajemnych świadczeń oraz wyręczenie pozwanego banku w zgłaszaniu zarzutów procesowych zmierzających na przykład do potrącenia wzajemnych świadczeń.
Podnosząc powyższe zarzuty, powód wniósł o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie na rzecz powoda kwoty 185.372,28 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia 08.12.2020 r. do dnia zapłaty, z tytułu zwrotu wszystkich świadczeń otrzymanych od powoda przez pozwanego i jego poprzednika prawnego (...) S.A. w okresie od dnia 10.01.2011 r. do dnia 11.08.2020 r. na podstawie umowy o kredyt nr (...) z dnia 17.10.2007 r. jako świadczeń nienależnych z uwagi na bezwzględną nieważność tejże umowy w całości;
2. zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje.
W apelacji z dnia 20.05.2024 r. (k. 525-542) pozwany zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w części, tj. w zakresie pktów I, III i IV.
Pozwany zarzucił zaskarżonemu wyrokowi:
I. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wskutek naruszenia przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik postępowania poprzez brak poszanowania reguł zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 233 k.p.c., odzwierciedlającej się m.in. poprzez dokonanie oceny dowodów w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, a także w sposób nasuwający zastrzeżenia z punktu widzenia zasad logicznego rozumowania; błędy w poczynionych przez Sąd I instancji ustaleniach faktycznych wyrażają się w:
- błędnym ustaleniu, że powód zawarł z Bankiem umowę kredytu złotowego zawierającą klauzulę waloryzacyjną, podczas gdy z treści umowy kredytu jednoznacznie wynika, że powód zawarł z Bankiem umowę kredytu w walucie wymienionej, gdzie waluta CHF nie stanowi miernika waloryzacji;
- błędnym ustaleniu, że kredyt udzielony powodowi zawiera klauzule waloryzacyjne, podczas gdy analizowana umowa kredytu opisuje kredyt w walucie obcej, zakładający postawienie do dyspozycji kredytobiorcy środków w walucie obcej (główne świadczenie Banku w CHF) oraz wypłatę i spłatę kredytu w walucie obcej, z dodatkowymi postanowieniami w zakresie wymiany waluty obcej, aby umożliwić świadczenie w walucie rodzimej na etapie wypłaty środków albo spłaty rat (pierwsze determinowane celem finansowania, a drugie wolą konsumenta);
- nieuzasadnionym przyjęciu, że kwota udzielonego kredytu stanowiła wyłącznie równowartość kwoty 139.618,21 CHF, kiedy to w umowie wyraźnie i jednoznacznie wskazano (§ 1 ust. 1 CSU), że Bank udziela kredytu w kwocie 139.618,21 CHF;
- niezasadnym przyjęciu, że w dniu zawarcia umowy kredytu żadna ze stron nie wiedziała, jaką kwotę kredytu otrzyma kredytobiorca, kiedy to w umowie kredytu określono jednoznacznie kwotę kredytu, nie pozostawiając na tym polu żadnych wątpliwości, gdyż zobowiązaniem Banku było oddanie do dyspozycji kwoty 139.618,21 CHF i żadnej innej; kwota kredytu była stronom znana przed zawarciem spornej umowy kredytu;
- niezasadnym ustaleniu, że Bank miał prawo do jednostronnego określania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem poprzez zastosowanie kursu ustalanego w tabeli kursów Banku, na którą konsument nie miał jakiegokolwiek wpływu, w sytuacji, gdy kurs CHF/PLN nie ma żadnego wpływu na wysokość raty kapitałowo-odsetkowej;
- niezasadnym przyjęciu, że w umowie z dnia 17.10.2007 r. strony nie ustaliły warunków przeliczenia franków szwajcarskich na złotówki ani kursu kupna franków szwajcarskich, podczas gdy postanowienia w przedmiocie sposobu przeliczania franków szwajcarskich na złotówki zamieszczone zostały wprost w treści umowy kredytu;
- niezasadnym przyjęciu, że na gruncie zawartej przez strony umowy kredytu pozwany miał możliwość dowolnego kształtowania zobowiązania umownego kredytobiorcy, podczas gdy dowolność w tym zakresie nie występowała, a Bank ustala wysokość kursu odwołując się do obiektywnych kryteriów ekonomicznych, w oparciu o regulacje wynikające z prawa bankowego;
- niezasadnym przyjęciu, że po wyeliminowaniu rzekomych postanowień abuzywnych umowa kredytu nie może być wykonywana;
- nieuzasadnionym przyjęciu, że powód nie został w sposób należyty poinformowany o ryzyku walutowym, kiedy to ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powód o ryzyku tym został uprzedzony, podpisał również odrębne oświadczenie o akceptacji ryzyka, który to związane z kredytem w CHF dokument w sposób jednoznaczny i zrozumiały dla każdego konsumenta przedstawiał ryzyka związane z kredytem w CHF;
- niezasadnym przyjęciu, że powód pozbawiony był możliwości indywidualnego negocjowania warunków umowy oraz że był on pozbawiony możliwości wprowadzenia zmian do umowy, podczas gdy przedmiotem indywidualnych negocjacji musiała być chociażby kwota kredytu, cel kredytu, sposób wypłaty kredytu, sposób spłaty kredytu, wysokość marży Banku, okres kredytowania, negocjowania kursu, wysokość prowizji, wysokość kursu kupna z dnia wypłaty kredytu w oparciu o możliwość negocjowania kursu;
II. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to:
a) art. 327 1§ 1 pkt 1 i 2 k.p.c. poprzez:
- wewnętrzną sprzeczność zawartą w uzasadnieniu wyroku w zakresie wskazania podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia, polegającą na uznaniu z jednej strony, że umowa kredytu była bezwzględnie nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. ze względu, że umowa miała charakter złotowy, a powiązanie z frankiem szwajcarskim miało jedynie charakter klauzuli waloryzacyjnej, art. 58 § 2 k.c. ze względu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, jak również ze względu na niezgodność z przepisami art. 69 ust 1 prawa bankowego, a z drugiej strony na stwierdzeniu, że umowa kredytu jest nieważna z uwagi na brak możliwości pozostania umowy w mocy po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych - bezskuteczność zawieszona - art. 385 1 k.c., podczas gdy są to dwie niezależne i wykluczające się podstawy prawne ewentualnej nieważności umowy kredytowej, albowiem kontroli incydentalnej z punktu widzenia abuzywności może być poddana tylko taka umowa, która nie jest bezwzględnie nieważna; tym samym Sąd l instancji nie wskazał jednoznacznie podstawy prawnej wyroku, a sposób sformułowania uzasadnienia uniemożliwia pozwanemu ocenę skutków prawnych orzeczenia nieważności umowy, ponieważ nie wynika z niego ostatecznie, czy nieważność umowy ma charakter bezwzględny i pierwotny, czy też wynika z eliminacji postanowień abuzywnych na podstawie art. 385 1 k.c.;
b) art. 233 k.p.c. poprzez:
- przekroczenie granic swobodnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegające na uchybieniu zasadom logiki oraz doświadczenia życiowego, jak również poczynienie dowolnych oraz wewnętrznie sprzecznych ustaleń, a w konsekwencji bezwarunkowe przyjęcie za podstawę wyroku stanowiska powoda co do charakteru umowy kredytu i uznania spornych postanowień umownych za sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszające interes konsumenta oraz sprzeczne z istotą stosunku zobowiązaniowego i naruszające równowagę kontraktową stron, podczas gdy w rzeczywistości powyższe przesłanki nie zostały przez powoda udowodnione, a stosowanie przez pozwanego spornych postanowień w żaden sposób nie wpłynęło na pogorszenie sytuacji ekonomicznej powoda;
- sprzecznie przyjęcie na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, że powód nie miał możliwości negocjowania treści umowy kredytu, kiedy to ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika w sposób niebudzący wątpliwości, że umowa była negocjowana indywidualnie, co znalazło odzwierciedlenie w jej treści, jak również powód nie wskazał, że chciał negocjować któreś z postanowień, a Bank miałby nie wyrazić na to zgody;
- uznanie za wiarygodne, spójne i logiczne zeznań powoda i uznanie przez Sąd, że: umowa nie była indywidualnie negocjowana z powodem, powodowi nie przedstawiono jasnych i wyczerpujących informacji o ryzyku kursowym, podczas gdy z treści dokumentów przedstawionych przez pozwanego w toku postępowania wynika, że klientom przedstawiono ryzyko walutowe, ryzyko stopy procentowej, klienci otrzymywali informacje, jak kredyt będzie przeliczany;
- przyjęciu w sprzeczności ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, iż powód w momencie zawierania umowy nie znał kwoty kredytu, kiedy to umowa potwierdza, że powodowi kwota udzielonego kredytu była znana już wcześniej, bowiem wynikała z wniosku kredytowego;
- pominięcie w swoich ustaleniach dopuszczonych w sprawie dowodów w postaci wniosków o wypłatę transz kredytu, notatki kredytowej, zaświadczenia banku z dnia 07.09.2020 r., które to dokumenty wskazują wyraźnie na walutowy charakter spornego zobowiązania, oddanie do dyspozycji powoda kwoty 139.618,21 CHF, a nie kwoty w PLN, dokonanie w sprawie obrotu walutą, wnioskowanie przez powoda w dyspozycjach wypłaty kredytu o uruchomienie środków w CHF;
III. naruszenie prawa materialnego, tj.:
a) art. 189 k.p.c. poprzez błędną wykładnię skutkującą uznaniem, że powód, zgłaszający jednocześnie żądania dalej idące roszczenia procesowe (o zapłatę), ma interes prawny w żądaniu ustalenia;
b) art. 69 prawa bankowego w zw. z art. 58 k.c. poprzez uznanie, że umowa kredytu jest nieważna z uwagi na fakt, iż jest sprzeczna z naturą stosunku zobowiązaniowego umowy kredytu uregulowanego w art. 69 prawa bankowego, w sytuacji, gdy w okolicznościach tej sprawy konstrukcja przedmiotowego kredytu jest prawnie dopuszczalna, co zostało potwierdzone w ugruntowanej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, a waluta kredytu określona została jako waluta obca frank szwajcarski i w tej walucie wskazana została kwota kredytu w treści umowy kredytu, co potwierdza, że konstrukcja umowy kredytu spełnia wymagania prawa bankowego;
c) art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego, polegające na ich błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu, przez przyjęcie, że umowa zawarta przez strony jest sprzeczna z ustawą oraz zasadami współżycia społecznego z uwagi na użycie klauzuli waloryzacyjnej, umożliwiającej określenie przez jedną ze stron stosunku prawnego (bank) wysokości zobowiązania kredytobiorcy, podczas gdy w umowie kredytu brak jest klauzuli waloryzacyjnej, bowiem przeliczenie zapotrzebowania finansowego na CHF następowało przed zawarciem umowy, natomiast kwota kredytu została w sposób precyzyjny określona w treści umowy, właściwa analiza umowy kredytu na gruncie art. 69 ust. 1 prawa bankowego wskazuje, że kwotą kredytu postawionego do dyspozycji powoda jest kwota nominalnie wskazana w umowie w walucie kredytu, tj. kwota 139.618,21 CHF;
d) art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 prawa bankowego w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na tym, że dokonując wykładni umowy Sąd uznał, że umowa nie stanowi umowy kredytu denominowanego o walutowym charakterze, umowa jest umową kredytu złotowego, a powiązanie z frankiem szwajcarskim miało jedynie charakter klauzuli waloryzacyjnej, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że umowa nie określa kwoty kredytu i zobowiązania kredytobiorcy, a w konsekwencji do nieuzasadnionego stwierdzenia jej nieważności;
e) art. 65 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 prawa bankowego w zw. z art. 358 1 k.c. w zw. z art. 358 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię, która doprowadziła Sąd I instancji do:
1. niewłaściwej kwalifikacji umowy kredytu jako kredytu złotowego zamiast kredytu w walucie wymienialnej (rozliczanego na zasadzie nominalizmu)
z dodatkowymi postanowieniami w zakresie wymiany waluty obcej na walutę rodzimą, tak aby zapewnić kredytobiorcy możliwość finansowania celów kredytowania
w walucie rodzimej, a także aby zapewnić kredytobiorcom możliwość świadczenia
w walucie rodzimej na pokrycie raty kapitałowo-odsetkowej w walucie obcej;
2. niewłaściwej kwalifikacji § 11 ust. 2 i 3 COU oraz § 13 ust. 7 COU jako klauzul waloryzacyjnych, w sytuacji, gdy stanowią one klauzule przeliczeniowe, które nie dotyczą głównego świadczenia stron, bo nie wyznaczają salda kredytu, a jedynie ilość PLN, którą otrzymali kredytobiorcy w wykonaniu umowy kredytu, i nie wyznaczają raty kapitałowo-odsetkowej kredytu;
3. pominięcie, że zgodnie z wolą stron walutą kredytu był frank szwajcarski,
w tej walucie określono kwotę, wysokość rat oraz ustanowiono zabezpieczenie
w postaci hipoteki, nadto, że powód odrzucił ofertę kredytu w złotych polskich;
1) ar. 385 1 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. polegające na błędnej wykładni
i niewłaściwym zastosowaniu, skutkujące uznaniem, że wszystkie postanowienia dotyczące denominacji do franka szwajcarskiego należy traktować jako postanowienia abuzywne, w szczególności wskutek uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy;
g) art. 385 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie będące konsekwencją:
1. błędnego zdekodowania przesłanek subiektywnych dotyczących powoda (weryfikowanych w ramach kontroli incydentalnej) oraz błędnego zdekodowania okoliczności dotyczących celu finansowania (wypłata kredytu w PLN zamiast w CHF, nie dlatego że (...) S.A. narzucił to powodowi, a dlatego, że takie ustalenia poczynił on ze zbywcą nieruchomości, nie zgłaszając oczekiwania spłaty kredytu bezpośrednio w CHF, co było najpewniej podyktowane wzrostem kursu CHF/PLN, który wygenerował możliwość spłaty wszystkich zobowiązań oraz nadwyżkę kursową, której powód zażądał wypłaty, chociaż mógł o tę wartość pomniejszyć saldo zadłużenia), które rzutowały na określenie postanowień w zakresie wypłaty kwoty kredytu;
2. błędnego przyjęcia, że ryzyko zmiany kursów walut nie było ograniczone mechanizmami zawartymi w treści kontraktu w sytuacji, gdy umowa kredytu przewidywała możliwość przewalutowania kwoty kredytu na kredyt w walucie rodzimej (§ 17 ust. 1 pkt 1 COU), w efekcie czego powód nie byłby eksponowany na ryzyko walutowe, immanentnie związane z tego typu kontraktami, w szczególności w sytuacji, gdy świadczenie w PLN na poczet raty kredytu w CHF zaczęłoby przekraczać akceptowalny dla niego poziom;
h) art. 353 1 k.c. polegające na jego błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu przez przyjęcie, że w umowie kredytu Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego określania wysokości zobowiązania powoda, bez odwołania do mierników obiektywnych;
i) art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie i uznanie, że po stronie pozwanego nastąpiło naruszenie istoty stosunku zobowiązaniowego, a w konsekwencji przekroczenie granic swobody umów, skutkujące nieważnością czynności prawnej jako sprzecznej z ustawą, podczas gdy w tej sprawie nie nastąpiło naruszenie istoty stosunku zobowiązaniowego, nie została przekroczona granica swobody umów, a w konsekwencji nie zaistniały przesłanki dla stwierdzenia nieważności umowy;
j) art. 385 1 § 1 i § 3 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu, skutkującym uznaniem, że postanowienia § 11 ust. 2 i 3 COU oraz § 13 ust. 7 COU stanowią niedozwolone postanowienie umowne, w szczególności wskutek uznania, że to postanowienie nie było przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, kształtuje prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, mimo że prawidłowe zastosowanie norm zawartych w ww. przepisach prowadzi do wniosku, że, dokonując oceny postanowień dotyczących przeliczeń przy wypłacie i spłacie kredytu, uznać należy, że były one przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, nie kształtują praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
Wskazując na powyższe zarzuty, pozwany wniósł o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu;
2. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego;
ewentualnie:
3. uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje.
W odpowiedzi z dnia 12.12.2024 r. (k. 561-564) na apelację pozwanego powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.
W odpowiedzi z dnia 30.12.2024 r. (k. 568-570) na apelację powoda pozwany wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny przyjął ustalenia stanu faktycznego poczynione przez Sąd Okręgowy (przedstawione na k. 505v-507 akt sprawy), odmiennie jednak ustalił, co następuje.
W okresie od dnia 12.11.2007 r. do dnia 10.08.2020 r. powód spłacił na rzecz (...) S.A., następnie (...) S.A. z tytułu kapitału i odsetek łącznie 218.682,07 zł, natomiast w okresie od 10.01.2011 r. do 10.08.2020 r. – 185.372,28 zł.
/ dowód: zaświadczenie z dnia 07.09.2020 r. – k. 39-43 /
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja powoda zasługuje na uwzględnienie w niewielkiej części, natomiast apelacja pozwanego jest niezasadna.
Sąd Okręgowy przeprowadził w tej sprawie w sposób prawidłowy postępowanie dowodowe i na jego podstawie poczynił również w przeważającej mierze prawidłowe ustalenia stanu faktycznego, które Sąd Apelacyjny przyjął za własne i uczynił podstawą swojego rozstrzygnięcia, dokonując jednak ich korekty w niezbędnym zakresie.
Sąd Okręgowy niedostatecznie precyzyjnie ustalił sumę dokonanych spłat kredytu – z zaświadczenia wystawionego przez pozwanego wynika, że spłata wyniosła łącznie 218.681,97 zł, natomiast Sąd Okręgowy przyjął jedynie sumę 185.372,28 zł, która nie jest łączną wartością spłaty, tylko sumą dochodzoną przez powoda, spłaconą w krótszym okresie – od 10.01.2011 r. Z uwagi na inny charakter obu kwot należało doprecyzować ustalenie w zakresie wysokości dokonanej spłaty, co jednakże ostatecznie nie przekłada się na ocenę prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Na bazie dokonanych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy wyprowadził trafne wnioski, które Sąd Apelacyjny podziela.
Sformułowane przez strony zarzuty, zarówno natury procesowej, jak
i materialnoprawnej, nie znajdują akceptacji Sądu odwoławczego.
Niezasadne są zarzuty naruszenia art. 327 1 § 1 pkt 1-2 k.p.c. podnoszone przez obu apelujących.
Zarzut taki można skutecznie postawić wyłącznie wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wszystkich koniecznych elementów bądź zawiera oczywiste braki, które uniemożliwiają kontrolę instancyjną (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 09.03.2006 r., I CSK 147/2005; z dnia 27.03.2008 r., III CSK 315/07; z dnia 21.02.2008 r., III CSK 264/07; z dnia 04.03.2010 r., I CSK 439/09; z dnia 09.09.2010 r., I CSK 679/09). Inaczej mówiąc, nie każde uchybienie w zakresie konstrukcji uzasadnienia orzeczenia może stanowić podstawę do skutecznego zaskarżenia tego orzeczenia, lecz tylko takie, które uniemożliwia przeprowadzenie kontroli prawidłowości orzeczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24.01.2008 r., I CSK 347/07). Niemożność przeprowadzenia takiej kontroli miałaby miejsce, gdyby sąd odwoławczy nie był w stanie dokonać oceny toku wywodu, który doprowadził sąd pierwszej instancji do wydania orzeczenia. Sąd pierwszej instancji jest bowiem zobowiązany do wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w sposób umożliwiający przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.07.2007 r., V CSK 115/07, MP 2007/17/930). Wadliwość uzasadnienia wyroku musiałaby mieć taki rozmiar, aby sam wyrok „wymykał się” kontroli instancyjnej.
Wbrew zgłoszonemu zarzutowi należy stwierdzić, iż Sąd Okręgowy przedstawił podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, a następnie odniósł się do ustalonego stanu faktycznego z punktu widzenia znajdujących zastosowanie norm prawa materialnego. Tym samym uzasadnienie zaskarżonego wyroku umożliwia jego kontrolę instancyjną, albowiem należycie ujawnia motywację Sądu pierwszej instancji.
Powoływane przez apelujących rzekome wady czy braki – postrzegane zresztą w ten sposób z uwagi na brak akceptacji apelujących dla oceny prawnej przeprowadzonej przez Sąd Okręgowy – nie czynią uzasadnienia wyroku wadliwym formalnie (a tylko tego rodzaju wad może dotyczyć zarzut naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c.), odnoszą się bowiem do prezentacji motywów rozstrzygnięcia i słuszności tego rozstrzygnięcia, wobec czego podlegają ocenie w ramach oceny pozostałych zarzutów apelacji, procesowych i materialnoprawnych.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo zgromadził, a następnie ocenił materiał dowodowy.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do apelacji pozwanego należy wskazać, że niezasadny jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Przepis ten wyraża zasadę swobodnej oceny dowodów i przewiduje, że Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Podnosząc zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., apelujący winien wskazać konkretne uchybienia tej zasadzie dotyczące konkretnych środków dowodowych i wykazać, że sąd ocenił dowód wadliwie, a także uzasadnić, na czym polega naruszenie zasad logicznego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18.01.2002 r., I CKN 132/01; z dnia 25.11.2003 r., II CK 293/02; z dnia 28.04.2004 r., V CK 398/03; z dnia 18.06.2004 r., II CK 369/03; z dnia 13.10.2004 r., III CK 245/04; z dnia 07.01.2005 r., IV CK 387/04; z dnia 21.10.2005 r., III CK 73/05; z dnia 10.11.2005 r., V CK 332/05; z dnia 16.12.2005 r., III CK 314/05). Wykazanie przez stronę, że sąd naruszył art. 233 § 1 k.p.c. oraz że fakt ten mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy, nie może być zastąpione odmienną interpretacją dowodów zebranych w sprawie, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.04.2000 r., V CKN 17/00, OSNC 2000/10/189). Nie wystarcza przekonanie strony o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 06.11.1998 r., III CKN 4/98). Sąd pierwszej instancji ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Reguła ta, współokreślająca granice swobodnej oceny dowodów, nie będzie zachowana jedynie wtedy, gdy wnioski wyprowadzone przez sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość, zgodną z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także, gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 09.12.2009 r., IV CSK 290/09). Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne.
Zgromadzony w tej sprawie i przyjęty przez Sąd pierwszej instancji jako podstawa ustalenia stanu faktycznego materiał dowodowy spełnia powyższe kryteria, zaś jego ocena przez Sąd Okręgowy nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia logicznego rozumowania. Apelujący nie przedstawił dostatecznie przekonujących argumentów wskazujących na błędy Sądu pierwszej instancji w logicznym rozumowaniu, a przez to podważających ocenę materiału dowodowego.
Należy też dodać, że podnosząc zarzuty dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz błędów w ustaleniach faktycznych, apelujący próbuje podważyć nie tyle samą ocenę materiału i ustalenia faktyczne, ale wnioski sformułowane przez Sąd (zawarte nie w części faktograficznej, ale w części motywacyjnej uzasadnienia). Ocena, m.in. tego czy sporne postanowienia są sprzeczne z dobrymi obyczajami, naruszają interes powoda, czy warunki umowy podlegały negocjacjom, czy Bank należycie wypełnił obowiązki informacyjne, wreszcie czy po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych umowa kredytu może być wykonywana, to nie ustalenia faktyczne, ale ocena prawna. Weryfikacja prawidłowości stanowiska Sądu pierwszej instancji w tym zakresie może nastąpić wyłącznie w ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego, przede wszystkim art. 385 1 § 1 k.c. To samo dotyczy oceny walutowego lub złotowego charakteru kredytu - to nie ocena materiału dowodowego, ale kwalifikacja prawna, czyli kwestia materialnoprawna.
Przy prawidłowo ustalonej podstawie faktycznej orzeczenia nie dopuścił się też Sąd Okręgowy uchybień przepisom prawa materialnego powołanym w apelacji pozwanego.
Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko Sądu Okręgowego co do niedozwolonego charakteru postanowień regulujących mechanizm denominacji kredytu do waluty CHF oraz skutków stwierdzenia abuzywności tych postanowień i ich wyeliminowania.
W pierwszej kolejności należy dopatrzyć się nieważności umowy kredytu z dnia 17.10.2007 r. z uwagi na wadliwe określenie jej przedmiotu wskutek dokonania wadliwych przeliczeń przy wykorzystaniu kursów pochodzących jednostronnie od pozwanego Banku.
Ocena ważności tej umowy wymaga odniesienia się do ogólnych reguł stosunku kredytu bankowego. Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29.08.1997 r. – Prawo bankowe przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Natomiast według art. 69 ust. 2 prawa bankowego umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności:
1) strony umowy;
2) kwotę i walutę kredytu;
3) cel, na który kredyt został udzielony;
4) zasady i termin spłaty kredytu;
4a) w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu;
5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany;
6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu;
7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu;
8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych;
9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje;
10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.
Prawo bankowe nie definiuje pojęć kredytu indeksowanego i kredytu denominowanego. Charakter tych umów wykształcił się w praktyce obrotu. Kredyt denominowany oznacza kredyt wyrażony w walucie obcej (w tym wypadku CHF), którego wartość podlega przeliczeniu na złote polskie według kursu z dnia wydania decyzji kredytowej, z dnia zawarcia umowy, z dnia wypłaty (uruchomienia) kredytu albo z innej jeszcze daty; wartość wyrażona w walucie obcej stanowi podstawę do ustalenia wysokości rat spłaty kredytu wskazywanych w harmonogramach płatności, które to raty z kolei każdorazowo podlegają przeliczeniu na złote polskie według kursu z dnia płatności raty, z dnia poprzedzającego dzień płatności raty albo z innej jeszcze daty.
Regulacje dotyczące kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej zostały wprowadzone do art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 prawa bankowego z dniem 26.08.2011 r. na mocy ustawy z dnia 26.07.2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe i niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984 – tzw. ustawy antyspreadowej). Nie oznacza to jednak, iż przed tą datą zawarcie umowy kredytu tego rodzaju było niedopuszczalne. Przeciwnie, możliwość zawarcia umowy kredytu zawierającej tego rodzaju postanowienia mieściła się w ramach ogólnej swobody kontraktowania przewidzianej w art. 353 1 k.c. (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 29.04.2015 r., V CSK 445/14; z dnia 22.01.2016 r., I CSK 1049/14).
Łącząca strony umowa kredytu z dnia 17.10.2007 r. nie jest nieważna tylko dlatego, że jej przedmiotem jest kredyt denominowany do CHF. Natomiast można dopatrzyć się wadliwości tej umowy z uwagi na wadliwość jej konkretnych postanowień.
Jak wynika z art. 69 ust. 1 prawa bankowego, essentialia negotii umowy kredytu stanowią: oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie ściśle określonej kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel oraz zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z oddanych do dyspozycji środków pieniężnych na warunkach określonych w umowie, do zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz do zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa kredytu stanowi odrębny typ umowy nazwanej. Jest to umowa konsensualna, dwustronnie zobowiązująca, odpłatna. Istotą kredytu jest oddanie środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy (co odróżnia kredyt od pożyczki pieniężnej polegającej na przeniesieniu środków pieniężnych na własność) oraz konieczność określenia celu umowy (w przypadku pożyczki wobec przeniesienia własności cel nie ma znaczenia).
Według § 1 ust. 1 umowy z dnia 17.10.2007 r. (CSU) (...) S.A. udzielił powodowi kredytu denominowanego w złotych w kwocie stanowiącej równowartość 139.618,21 CHF. Wypłata kredytu miała przy tym nastąpić w złotych w kwocie stanowiącej równowartość wypłacanej kwoty wyrażonej w walucie obcej, przy zastosowaniu kursu kupna danej waluty według tabeli kursów obowiązujących w banku w dniu wypłaty środków - § 11 ust. 2-3 COU. Z kolei spłata kredytu miała nastąpić w PLN, w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, przy zastosowaniu kursu sprzedaży danej waluty według tabeli kursów obowiązujących w banku w dniu spłaty, do przeliczenia wysokości rat kapitałowo-odsetkowych - § 13 ust. 7 COU.
Powołane postanowienia wskazują zatem, że strony zawarły umowę, mocą której Bank zobowiązał się przekazać do dyspozycji kredytobiorcy nieokreśloną kwotę złotych polskich stanowiącą równowartość określonych w umowie franków szwajcarskich. Wartość ta nie została opisana w samej umowie kredytu, miała dopiero zostać ustalona przy zastosowaniu kursu kupna obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków.
Tak skonstruowana umowa nie nosi cech umowy kredytu oznaczonych w art. 69 ust. 1 prawa bankowego, a w konsekwencji jest nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c.
Przede wszystkim brak jest w istocie jednoznacznego i stanowczego określenia w umowie sumy pieniężnej oddanej do dyspozycji kredytobiorcy. Z jednej strony bowiem umowa stanowi o udzieleniu kredytu w złotych polskich, ale suma kredytu w walucie polskiej nie została oznaczona. Z drugiej strony umowa określa sumę kredytu jako równowartość sumy wyrażonej we frankach szwajcarskich, ale sama w sobie nie określa daty wyznaczenia tej równowartości. Ostatecznie przeliczenie mogło nastąpić w dniu wypłaty środków z kredytu, czyli w dacie nieskonkretyzowanej w umowie.
Zachodzi zatem istotna i zasadnicza sprzeczność pomiędzy określeniem kredytu jako udzielonego w złotych polskich, a oznaczeniem przedmiotu umowy kredytu, jakim jest oddanie do dyspozycji kredytobiorcy oznaczonej sumy pieniężnej. Sumą tą nie była suma 139.618,21 CHF. (...) S.A. takiej kwoty kredytobiorcy nie wypłacił. Ze złożonych do akt sprawy dokumentów wynika, że (...) S.A., uruchamiając kredyt, dokonał od razu przewalutowania na złote polskie i zarachowania wartości w walucie polskiej na rachunku kredytowym. Zapis o uruchomieniu kredytu w walucie szwajcarskiej ma znaczenie wyłącznie w aspekcie rachunkowości Banku – zapisu na rachunku technicznym kredytu.
Kredyt w walucie polskiej denominowany lub indeksowany w innej walucie niż polska, jest kredytem w złotych; kredyt denominowany to kredyt udzielony w walucie polskiej, zaś rozliczany w walucie obcej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19.11.2019 r., II CSK 483/18, dotyczący tego samego typu kredytu (...); wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 26.02.2020 r., I ACa 422/19). Decydujące znaczenie winno mieć zatem ustalenie sumy kredytu w PLN, a nie w CHF. Można zresztą zwrócić uwagę, że hipoteka kaucyjna zabezpieczająca spłatę kredytu została wyrażona w walucie polskiej (§ 3 ust. 1 CSU), a nie w CHF.
Brak jest jakiegokolwiek dokumentu wskazującego, w jaki sposób została wyznaczona kwota kredytu określona jako równowartość 139.618,21 CHF. Powód wnioskował o udzielenie mu kredytu w kwocie 302.064 PLN - 297.600 PLN + prowizja
(k. 110). Zakładając przeliczenie według średniego kursu Narodowego Banku Polskiego, saldo kredytu wyrażone w walucie denominacji wyniosłoby odpowiednio:
- według kursu z dnia złożenia wniosku kredytowego – 06.09.2007 r. – 2,3220 – 130.087,86 CHF;
- według kursu z dnia zawarcia umowy kredytu – 17.10.2007 r. – 2,2136 – 136.458,26 CHF.
Widać zatem, że w każdym przypadku saldo zobowiązania kredytobiorcy byłoby wyraźnie niższe. Stosując swój kurs kupna, z założenia niższy od kursu średniego NBP, (...)S.A. zawyżył saldo zobowiązania kredytobiorcy wyrażonego w walucie denominacji o ok. 3.200-9.500 CHF, co jest wartością znaczącą.
Nie zachodziły żadne okoliczności uniemożliwiające dokonanie w umowie kredytu przeliczenia walutowego według stanu z dnia zawarcia umowy i jednoznaczne oznaczenie sumy kredytu w obu walutach: CHF i PLN.
Wskazanie sumy kredytu wyłącznie w CHF, bez sprecyzowania, jaka jest suma w PLN na etapie zawarcia umowy kredytu, należy uznać za nieobjęte tymże porozumieniem i pochodzące wyłącznie od Banku. Określenie sumy kredytu w CHF stanowiło natomiast podstawę ustalenia wysokości rat wyrażonych nominalnie, w kolejnych harmonogramach jedynie w walucie CHF. Oznacza to, że określenie zasadniczego zobowiązania kredytobiorcy pochodziło wyłącznie od drugiej strony umowy, co jest niedopuszczalne. Tym samym umowa wadliwie określała zobowiązanie kredytobiorcy do zwrotu otrzymanej sumy, a przez to nie zawierała prawidłowo oznaczonych wszystkich niezbędnych elementów umowy kredytu przewidzianych w art. 69 ust. 1 prawa bankowego. To zaś uzasadnia stwierdzenie nieważności tej umowy.
W umowie z dnia 17.10.2007 r. nie został opisany mechanizm ustalania kursów kupna i sprzedaży CHF, zatem metoda kształtowania kursu nie została uzgodniona w ramach indywidualnej, jednostkowej umowy. Stosowanie w ogóle do jakichkolwiek przeliczeń kursu ustalanego przez Bank – bez jednoznacznego i pełnego przedstawienia w umowie kredytu metody wyliczania tego kursu poddającej się weryfikacji – może być traktowane jako niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Natomiast mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22.01.2016 r., I CSK 149/14, OSNC 2016/11/134; z dnia 13.12.2018 r., V CSK 559/17), inaczej mówiąc jest nieuczciwy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.02.2019 r., II CSK 19/18). Nawet, jeżeli tabele kursowe były sporządzane na podstawie wyjściowych danych transakcyjnych z rynku międzybankowego, niezależnych od konkretnego banku, to i tak metoda ustalania kursów nie była uzgadniana w ramach indywidualnych, jednostkowych umów. Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11.12.2019 r. V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18; z dnia 02.06.2021 r., I CSKP 55/21).
Ponadto zastosowanie innego kursu dla przeliczenia kredytu uruchamianego – kursu kupna oraz innego kursu dla przeliczenia kredytu spłacanego – kursu sprzedaży prowadzi do uzyskania przez bank dodatkowej korzyści finansowej wynikłej z różnicy między tymi kursami. Na tym polega istota tzw. spreadu walutowego. Rozbieżność stosowanych kursów stanowi korzyść wyłącznie dla banku udzielającego kredytu, a nie dla kredytobiorcy będącego konsumentem. Sytuacje tego rodzaju legły zresztą u podstaw dokonania nowelizacji prawa bankowego ustawą tzw. antyspreadową z dnia 26.07.2011 r.
W umowie kredytu z dnia 17.10.2007 r. określenie zasadniczego zobowiązania kredytobiorcy pochodziło wyłącznie od drugiej strony umowy, co jest niedopuszczalne.
Treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18.11.2021 r., C-212/20).
Sporna umowa kredytu z dnia 17.10.2007 r. powyższego wymogu nie spełnia.
Postanowienia umowy kredytu kształtujące mechanizm denominacji stanowią klauzule abuzywne, o których stanowi art. 385 1 § 1 k.c. Przede wszystkim postanowienia umowy kredytu dotyczące mechanizmu denominacji nie zostały indywidualnie uzgodnione, przeciwnie pochodzą z wzorca opracowanego przez Bank. Bank nie wykazał przy tym, aby przedstawił kredytobiorcy projekt umowy w celu wprowadzenia swoich uwag i propozycji, co mogłoby wskazywać na indywidualne uzgodnienie jej postanowień. Złożenie wniosku kredytowego o określonej treści nie jest przy tym tożsame z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy kredytu.
Należy też podzielić wniosek o niedostatecznym udzieleniu kredytobiorcy informacji na temat ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu powiązanego
z kursem waluty obcej oraz wskazania ewentualnych możliwości uniknięcia tego ryzyka. Należy wskazać, że pozwany nie przedłożył oświadczenia powoda o akceptacji ryzyka, na które powołuje się w treści apelacji.
Sama możliwość zmiany kursu waluty jest oczywista, natomiast kredytobiorca nie wyraził swobodnie zgody na stosowanie kursów ustalanych przez Bank. Nie można też przyjąć, że ryzyko kursowe, immanentnie związane z istotą tego kredytu zostało kredytobiorcy jednoznacznie, precyzyjnie i wyczerpująco przedstawione. Kredytobiorca nie otrzymał informacji zawierających bliższe dane, kalkulacji oraz prognoz, odpowiednio zindywidualizowanych i rozłożonych w czasie. Tym samym (...) S.A. nie określił w sposób precyzyjny, kompleksowy i jednoznaczny, na czym polega kwestionowany mechanizm przeliczeniowy oraz związane z nim ryzyko, nie przeprowadził w tym zakresie rzetelnej symulacji. Nie wykonał więc obowiązku informacyjnego w sposób ponadstandardowy (zgodnie z oczekiwaną od niego jako podmiotu profesjonalnego podwyższoną starannością z art. 355 § 2 k.c.), dający kredytobiorcy pełne rozeznanie co do istoty transakcji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.11.2019 r., II CSK 483/18). Wymóg informacyjny musi zostać wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, oraz pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego dotyczącego denominacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14.03.2019 r., C-118/17). Dalece niewystarczające jest odebranie od kredytobiorcy oświadczenia o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz jest tego ryzyka świadomy. Co więcej, prawidłowe uprzedzenie o ewentualnym ryzyku związanym z umową kredytu powiązanego z walutą obcą mogłoby zostać skutecznie dokonane dopiero po umożliwieniu konsumentowi szczegółowego zapoznania się z projektem konkretnej umowy, a nie na etapie samego wniosku kredytowego, o ile wówczas (a tak było w tej sprawie) nie udostępniono projektu umowy.
Brak jest w świetle powyższych rozważań podstaw do kwestionowania stanowiska Sądu pierwszej instancji co do niedozwolonego charakteru postanowień umowy kredytu z dnia 17.10.2007 r. Spełnione zostały przesłanki ochrony konsumenta w postaci braku indywidualnego uzgodnienia tych postanowień, sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesu kredytobiorcy.
Prawidłowo także ocenił Sąd Okręgowy konsekwencje abuzywności mechanizmu przeliczeniowego w postaci nieważności umowy kredytu. Stosownie do art. 385 1 § 1 i 2 k.c. wadliwe klauzule przeliczeniowe podlegają pominięciu. Jeżeli jednak dotyczą głównych świadczeń stron, umowa bez uwzględnienia tychże klauzul nie może być w ogóle wykonywana, co z kolei oznacza, iż jest ona nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c.
W aktualnym orzecznictwie sądowym utrwalone jest stanowisko, iż klauzule przeliczeniowe dotyczą głównego świadczenia stron umowy kredytu w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 04.04.2019 r., III CSK 159/17; z dnia 09.05.2019 r., I CSK 242/18; z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18; z dnia 02.06.2021 r., I CSKP 55/21; z dnia 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; z dnia 28.09.2021 r., I CSKP 74/21; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 415/22; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 459/22; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 975/22; z dnia 19.05.2002 r., II CSKP 792/22). Klauzule dotyczące ryzyka wymiany walut określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z indeksacją kredytu do waluty (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14.03.2019 r., C-118/17).
Kontrola klauzuli dotyczącej głównego świadczenia stron z punktu widzenia art. 385 1 § 1 k.c. możliwa jest, gdy kwestionowana klauzula nie została sformułowana w sposób jednoznaczny. Sytuacja taka zachodzi w rozpoznawanej sprawie. W ocenie Sądu odwoławczego warunki związane z mechanizmem denominacji wprowadzone do umowy nie zostały wyrażone w sposób prosty, zrozumiały i jednoznaczny, tak aby kredytobiorcy byli w stanie w pełni oszacować wypływające z umowy konsekwencje ekonomiczne. W tym stanie rzeczy brak jest przeszkód do oceny powyższej klauzuli przez pryzmat art. 385 1 § 1 k.c.
Konsekwencją powyższych wadliwości jest eliminacja klauzul przeliczeniowych, prowadząca do upadku umowy w całości.
Przepisy art. 385 1 § 1 i 2 k.c. wskazują na nieskuteczność postanowień abuzywnych, czyli brak związania konsumenta postanowieniami abuzywnymi. Nie oznacza to wprost sankcji odnoszącej się do kwestionowanej umowy w całości. Jednakże, gdy wyeliminowanie niedozwolonych postanowień dotyczących głównych świadczeń stron pozbawia umowę jej zasadniczych elementów albo zasadniczego charakteru, umowę należy postrzegać jako nieważną na podstawie art. 58 § 1 k.c.
Przedmiotem zobowiązania kredytobiorcy nie był zwrot sumy 139.618,21 CHF, której przecież nie otrzymał, tylko jej równowartości w PLN i to według nieprawidłowego kursu sprzedaży pochodzącego z tabeli kursowej Banku. Suma 139.618,21 CHF nie była świadczeniem Banku ani prawidłowym wyznacznikiem zobowiązania kredytobiorcy. Z kolei wnioskowana kwota 302.064 PLN nie została wskazana w samej umowie kredytu, zatem również nie wyznacza umówionego zobowiązania kredytobiorcy. Wobec istnienia takich rozbieżności, a zatem wobec braku jednoznaczności postanowień umowy dotyczących głównych świadczeń stron stosownie do art. 385 ( 1) § 1 i 2 k.c., postanowienia te podlegają pominięciu, co musi prowadzić jednak do upadku całej umowy. To zaś uzasadnia ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z nieważnej umowy kredytu.
Zatem usprawiedliwione jest stanowisko powoda, zaakceptowane przez Sąd pierwszej instancji, co do nieważności umowy kredytu (...) nr (...), zawartej dnia 17.10.2007 r.
Reasumując powyższe, nie doszło do zarzucanych w apelacji pozwanego uchybień przepisom art. 58 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 353 1 k.c., art. 358 § 1 k.c., art. 358 1 k.c., art. 385 1 § 1 i 3 k.c., art. 385 2 k.c. oraz art. 69 prawa bankowego.
Nie doszło także do naruszenia art. 189 k.p.c., zgodnie z którym powód może żądać ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, jeżeli ma w tym interes prawny.
Powództwo o ustalenie stosunku prawnego lub prawa może zostać uwzględnione wtedy, gdy spełnione są dwie przesłanki merytoryczne: interes prawny oraz wykazanie prawdziwości twierdzeń powoda o tym, że dany stosunek prawny lub prawo rzeczywiście istnieje. Pierwsza z tych przesłanek warunkuje określony skutek tego powództwa, decydując o dopuszczalności badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, wykazanie zaś istnienia drugiej z tych przesłanek decyduje o kwestii zasadności powództwa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.06.2001 r., II CKN 898/00).
Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. oznacza potrzebę prawną, wynikającą z sytuacji prawnej, w jakiej znajduje się powód. Może wynikać z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda lub zmierzać do zapobieżenia temu zagrożeniu. Interes prawny występuje także wtedy, gdy istnieje niepewność stanu prawnego lub prawa, mająca charakter obiektywny. Powód musi udowodnić, że ma interes prawny w wytoczeniu powództwa przeciwko konkretnemu pozwanemu, który przynajmniej potencjalnie stwarza zagrożenie dla jego prawnie chronionych interesów, a sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego praw przez definitywne zakończenie istniejącego między stronami sporu lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu w przyszłości takiego sporu, tj. obiektywnie odpadnie podstawa jego powstania. Takie cechy roszczenia o ustalenie z art. 189 k.p.c. są utrwalone w orzecznictwie sądowym (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 30.10.1990 r., I CR 649/90; z dnia 08.05.2000 r., V CKN 29/00; z dnia 04.10.2001 r., I CKN 425/00; z dnia 01.04.2004 r., II CK 125/03; z dnia 02.02.2006 r., II CK 395/05; z dnia 18.06.2009 r., II CSK 33/09; z dnia 18.03.2011 r., III CSK 127/10; z dnia 20.10.2011 r., IV CSK 13/11; z dnia 09.02.2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012/7-8/101; z dnia 14.03.2012 r., II CSK 252/11; z dnia 29.03.2012 r., I CSK 325/11; z dnia 08.02.2013 r., IV CSK 306/12; z dnia 15.05.2013 r., III CSK 254/12; z dnia 19.09.2013 r., I CSK 727/12; z dnia 18.06.2015 r., III CSK 372/14; z dnia 14.04.2016 r., IV CSK 435/15; z dnia 02.02.2017 r., I CSK 137/16; z dnia 14.07.2017 r., II CSK 745/16). Inaczej mówiąc, przez interes prawny w procesie cywilnym należy rozumieć obiektywną w świetle obowiązujących przepisów prawnych, to jest wywołaną rzeczywistym narażeniem lub zagrożeniem określonej sfery prawnej, potrzebę uzyskania określonej treści wyroku (T. Rowiński, Interes prawny w procesie cywilnym i w postępowaniu nieprocesowym, Warszawa 1971, s. 26). Osoba zainteresowana może dochodzić roszczenia o ustalenie, jeśli nie może uzyskać jakiejkolwiek innej ochrony, w jakikolwiek inny sposób, niż poprzez uzyskanie i przedłożenie wyroku ustalającego istnienie lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego. O istnieniu interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. decyduje faktyczna, konkretna potrzeba ustalenia. Potrzeba ta zaś niewątpliwie występuje wówczas, kiedy ustalenie prowadzi do definitywnego rozwiązania problemów powoda i chroni jego również na przyszłość przed posunięciami strony przeciwnej.
Biorąc pod uwagę fakt, iż sporna umowa kredytu została zawarta na okres 30 lat – do 10.10.2037 r., czyli upłynęło nieco ponad połowę okresu kredytowania, należy uznać, że zachodzi niepewność sytuacji prawnej powoda wymagająca wiążącego rozstrzygnięcia. Interes powoda w ustaleniu nieważności umowy pozostaje wręcz oczywisty, bez takiego rozstrzygnięcia nie istnieje bowiem możliwość definitywnego zakończenia sporu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17.03.2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy kredytu, a w konsekwencji nieistnienia stosunku prawnego kredytu wynikającego z tejże umowy, zwalnia powodów z obowiązku dalszego uiszczania kolejnych rat kredytu i otwiera drogę do ostatecznego rozliczenia kredytu. Niewystarczające byłoby skorzystanie przez powoda wyłącznie z roszczenia o zwrot świadczeń już spełnionych nienależnie, jako że nawet jego uwzględnienie nie działa na przyszłość, zwłaszcza że z samej sentencji wyroku nie wynika podstawa i charakter zasądzonego świadczenia.
Usprawiedliwione jest skonstruowanie roszczenia powoda jako żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego kredytu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 06.11.2015 r., II CSK 56/15), albowiem kredyt długoterminowy jest stosunkiem prawnym o charakterze trwałym (ciągłym), niekonsumującym się jednorazowo przez samo zawarcie umowy.
Wobec stwierdzenia nieważności umowy kredytu z dnia 17.10.2007 r. co do zasady dokonane na jej podstawie przez powoda na rzecz pozwanego wpłaty stanowią świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c. Powód co do zasady może dochodzić ich zwrotu ( condictio indebiti lub condictio sine causa).
Jednakże w okolicznościach rozpoznawanej sprawy uwzględnienie roszczenia o zapłatę nie znajdowało należycie usprawiedliwionych podstaw.
Przechodząc w tym miejscu do oceny apelacji powoda, należy stwierdzić, że wyrażone w niej zarzuty nie są trafne, jako że prawidłowo ocenił Sąd Okręgowy zasadność rozliczenia kredytu z uwzględnieniem relacji wzbogacenia/zubożenia stron.
Zgodnie z art. 410 § 1 k.c. przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, zawarte w art. 405-409 k.c., stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.
Świadczenie nienależne jest szczególną postacią bezpodstawnego wzbogacenia, nie zaś instytucją całkowicie odrębną i odmienną, a zastosowanie przepisów regulujących roszczenia na wypadek bezpodstawnego wzbogacenie nie jest zastosowaniem ani odpowiednim ani tym bardziej analogicznym, tylko zastosowaniem bezpośrednim. Zatem traktowanie świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy jako świadczenia nienależnego w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c. nie może zostać oderwane od ogólnej reguły zobowiązania do zwrotu korzyści uzyskanej bez ważnej podstawy prawnej przez wzbogaconego na rzecz zubożonego.
Powyższe oznacza, że kwalifikując świadczenia spełnione przez powoda na rzecz Banku jako nienależne nie można oderwać ich od relacji stron w kontekście zaistnienia wzbogacenia po stronie Banku oraz zubożenia po stronie powoda. Należy stwierdzić, iż pozwany może być jedynie częściowo postrzegany jako wzbogacony kosztem powoda.
Z regulacji zawartej w art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa i zubaża solvensa, przy czym należy uznać, że zubożenie i wzbogacenie muszą istnieć, zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia. Oznacza to, że może zdarzyć się również, że pierwotne wzbogacenie wynikające z nienależnego świadczenia ulegnie późniejszemu zniwelowaniu.
Powód, dokonując kolejnych płatności rat kredytu, spełniał świadczenia w przekonaniu obu stron należne i prawidłowe, w celu wykonania zaciągniętego zobowiązania do spłaty kredytu. Spłaty poszczególnych rat kredytu stanowiły wyraz realizacji porozumienia stron co do zwrotu środków postawionych do dyspozycji kredytobiorcy. Pozwany wypłacił powodowi łącznie 266.164 zł, natomiast powód, dokonując wpłat rat kapitałowo-odsetkowych, działał w celu spłaty kapitału kredytu oraz zapłaty odsetek. Świadczenie powoda polegało zatem na zwrocie Bankowi środków, które wcześniej otrzymał. Skoro zaś uzyskał od Banku świadczenie w postaci środków pieniężnych, to pozostaje zobowiązany do świadczenia poprzez zwrot tychże środków – w kwocie 266.164 zł.
W okresie od dnia 06.11.2007 r. do 10.08.2020 r. powód spłacił 218.692,07 zł, czyli dokonane spłaty, w szczególności te objęte żądaniem pozwu (za okres od 01.01.2011 r. do 10.08.2020 r.) nie pokryły kwoty wypłaconego kapitału – 266.164 zł.
W zakresie, w jakim dokonywane przez powoda spłaty prowadziły przede wszystkim do zmniejszenia obowiązku dokonania zwrotu świadczenia uzyskanego od Banku w postaci wypłaconego kapitału kredytu, nie sposób mówić o wzbogaceniu pozwanego kosztem powoda, skoro jego zobowiązanie do zwrotu kapitału kredytu ulegało stopniowemu zmniejszeniu. Z kolei w konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy kredytu i wynikłego stąd braku podstaw do świadczenia odsetek, suma spłat z tego tytułu może zostać także zaliczona na poczet zwrotu uzyskanego kapitału i w ten sposób zmniejszyć zobowiązanie powodów do zapłaty. Pozwany Bank nie pozostaje zatem względem powoda wzbogacony do wysokości zobowiązania powoda do zwrotu kwoty nominalnego kapitału kredytu, skoro nawet w razie nieważności umowy kredytu powód i tak pozostaje zobowiązany do zapłaty sumy pieniężnej w takim rozmiarze.
Interes konsumenta pozostaje chroniony poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, jako że chodzi o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (zob. uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 31.03.2022 r., C-472/20). Istnienie bezpodstawnego wzbogacenia przedsiębiorcy kosztem konsumenta należy zatem uwzględnić w ramach dokonania rozliczenia świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy zawierającej postanowienia niedozwolone.
W przedstawionych okolicznościach spełnienie przez powoda świadczenia nienależnego do kwoty 218.692,07 zł odpowiada zasadom współżycia społecznego, wobec czego nie podlega ono zwrotowi – art. 411 pkt 2 k.c. Natomiast uwzględnienie roszczenia kondykcyjnego w całości byłoby najzwyczajniej niesłuszne.
Rozliczenie kredytu w omawiany sposób pozwala przy tym zakończyć definitywnie relację stron i uniknąć kolejnego procesu, czyli zapobiega dalszemu obciążeniu, zarówno stron, jak i Sądu.
Zawarte w wyroku Sądu Okręgowego rozstrzygnięcie odpowiada zarówno przepisom prawa, jak i zasadom słuszności (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11.09.2025 r. wydane w sprawach: I CSK 3697/23, I CSK 2817/23, I CSK 3784/23, I CSK 3827/23, I CSK 3875/23, I CSK 3894/23, I CSK 4373/23, I CSK 4483/23, I CSK 4536/23, I CSK 4568/23, oraz postanowienie z dnia 22.10.2025 r., I CSK 812/25).
Zatem zarzuty zawarte w apelacji powoda są nietrafne i nie mogą prowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie rozstrzygnięcia o oddaleniu żądania zapłaty.
Natomiast wobec częściowego uwzględnienia powództwa przez Sąd pierwszej instancji podstawę rozliczenia kosztów procesu stanowi art. 100 k.p.c. wyrażający zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu.
W celu ustalenia stopnia wygranej obu stron należy oszacować prawidłową wartość przedmiotu sporu. Powód oznaczył tę wartość na kwotę 185.374 zł, w tym 1 zł od roszczenia o ustalenie, co jest oczywiście wręcz błędne, a czego Sąd Okręgowy nie dostrzegł. Wartość roszczenia o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego kredytu wynosi 266.164 zł (wartość wypłaconego kapitału kredytu). Stosownie do art. 21 k.p.c. należało oznaczyć w pozwie wartość obu dochodzonych roszczeń. Zatem łączna wartość dochodzonych przez powoda roszczeń to 451.536,28 zł (266.164 zł + 185.372,28 zł – wartość roszczenia pieniężnego wyraża dochodzona kwota, bez jej zaokrąglenia), uzyskał zaś uwzględnienie roszczenia o wartości 266.164 zł, czyli wygrał sprawę w 58,95 zł. Koszty procesu poniesione przez powoda obejmują: opłatę sądową od pozwu – 1.000 zł, wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone zgodnie z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r.
w sprawie opłat za czynności radców prawnych – 10.800 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa – 17 zł, zaliczkę na koszty opinii biegłego – 3.000 zł, opłatę od wniosku o zabezpieczenie – 100 zł, tj. łącznie 14.917 zł, z czego 58,95 % wynosi 8.793,57 zł. Koszty procesu poniesione przez pozwanego obejmują: wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone zgodnie z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie – 10.800 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa – 17 zł oraz zaliczkę na koszty opinii biegłego – 3.000 zł, tj. łącznie 13.817 zł, z czego 41,05 % wynosi 5.671,88 zł. Różnica pomiędzy wskazanymi kwotami wynosi 3.121,69 zł na korzyść powoda.
Nieprawidłowe było wzajemnie zniesienie kosztów procesu, jako że taką decyzją można podjąć wyłącznie, gdy wyliczony z uwzględnieniem stopnia wygranej poziom kosztów po każdej ze stron jest zbliżony, co w okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie miało miejsca.
Korekcie podlega też rozłożenie pomiędzy stronami nieopłaconych kosztów sądowych – powód pokrywa z tego 41,05 %, czyli 58,86 zł, pozwany zaś 58,95 %, czyli 81,66 zł.
Działając na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny zmienił zatem zaskarżony wyrok w zakresie jego punktów III i IV we wskazany sposób.
W pozostałym zakresie apelacja powoda oraz w całości apelacja pozwanego podlegały oddaleniu jako niezasadne – art. 385 k.p.c.
Wobec oddalenia obu apelacji co do istoty sprawy obie strony częściowo wygrały i częściowo przegrały postępowanie apelacyjne, co uzasadnia stosunkowe rozdzielenie kosztów tego postępowania na podstawie art. 100 k.p.c. Żadna ze stron nie wygrała własnej apelacji, zatem nie przysługuje zwrot opłaty sądowej od apelacji. Natomiast rozliczenie kosztów zastępstwa procesowego uwzględnia stosunek wartości przedmiotu zaskarżenia obiema apelacji do wartości łącznej. Ostatecznie powód wygrał sprawę w 58,95 %, broniąc się przed apelacją pozwanego, natomiast pozwany wygrał sprawę w 41,05 %, broniąc się przed apelacją powoda. Koszty powoda obejmują wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone zgodnie z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych – 8.100 zł, z czego 58,95 % wynosi 4.774,95 zł. Koszty pozwanego obejmują wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone na tej samej podstawie -– 8.100 zł, z czego 41,05 % wynosi 3.325,05 zł. Różnica między wskazanymi kwotami wynosi 1.449,90 zł na korzyść powoda.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji wyroku.
Krzysztof Rudnicki