I ACa 2065/24
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu · I Wydział Cywilny · 31 marca 2026
- Data orzeczenia
- 31 marca 2026
- Data publikacji
- 7 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Sławomir Jurkowiczprzewodniczący, Katarzyna Rzepeckaprotokolant
- Hasła tematyczne
- Klauzule niedozwolone
- Podstawa prawna
- art. 385 1 kc
Sentencja
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 marca 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Sławomir Jurkowicz
Protokolant: Katarzyna Rzepecka
po rozpoznaniu w dniu 31 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa R. G., I. G. i I. M.
przeciwko (...) S.A. w R.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z 15 lutego 2024 r. sygn. akt XII C 506/22
1. uchyla zaskarżony wyrok w pkt I i w tym zakresie umarza postępowanie;
2. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
w punkcie II oddala powództwo ponad zasądzoną tam na rzecz powódki R. G. kwotę 4 494,56 zł (cztery tysiące czterysta dziewięćdziesiąt cztery złote 56/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 12 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty,
w punkcie III oddala powództwo ponad zasądzoną tam na rzecz powoda I. G. kwotę 4 494,56 zł (cztery tysiące czterysta dziewięćdziesiąt cztery złote 56/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 12 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty,
w punkcie IV oddala powództwo ponad zasądzoną tam na rzecz powódki I. M. kwotę 4 494,56 zł (cztery tysiące czterysta dziewięćdziesiąt cztery złote 56/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 12 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty oraz
w punkcie VI poprzez wzajemne zniesienie kosztów pomiędzy stronami;
3. oddala apelację strony pozwanej w pozostałym zakresie;
4. znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego .
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 15 lutego 2024 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił nieistnienie pomiędzy powodami R. G., I. G., I. M. a stroną pozwaną (...) SA z siedzibą w R. stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) zawartej 29 sierpnia 2008 r. pomiędzy R. G. i U. G. a (...) SA – poprzednikiem prawnym strony pozwanej (pkt I); zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki R. G. kwotę 62.322,45 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 12 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty (pkt II); zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda I. G. kwotę 15.580,61 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 12 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty (pkt III); zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki I. M. kwotę 15.580,61 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 12 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty (pkt IV); oddalił powództwo w pozostałej części (pkt V) oraz zasądził od strony pozwanej solidarnie na rzecz powodów 8.268 zł zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia nienależnego za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (pkt VI).
Apelację od tego wyroku wywiodła strona pozwana, która zaskarżyła go w części, tj. co do pkt. I, II, III, IV i VI. W tym zakresie sformułowała zarzuty naruszenia prawa procesowego i materialnego, w sposób szerzej opisany w apelacji, na kartach 519v.-522. Podnosząc powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie zmianę wyroku poprzez zamieszczenie w nim zastrzeżenia uzależniającego zapłatę kwot zasądzonych na rzecz powodów od jednoczesnego spełnienia własnego świadczenia zwrotnego przez powodów. Niezależnie od powyższych żądań, wniosła również o zasądzenie od powodów na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I i II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Strona pozwana, w trybie art. 380 i 382 k.p.c., wniosła także o rozpoznanie pominiętego przez Sąd I instancji dowodu z wyliczenia ewentualnego roszczenia, z prywatnej opinii prawnej dr hab. N. R., a także z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości – i konsekwentnie dopuszczenie ww. dowodów.
W odpowiedzi na apelację (k. 569 i n.) powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego.
W piśmie procesowym z 11 grudnia 2025 r. (k. 587 i n.) powodowie oświadczyli, że cofają powództwo główne w części, tj. w zakresie żądania o ustalenie wobec całkowitej spłaty kredytu.
Postanowieniem z 17 lipca 2024 r. Sąd Apelacyjny sprawdził wartość przedmiotu zaskarżenia, wskazaną w apelacji strony pozwanej i ustalił ja na kwotę 173 484 zł na podstawie art. 368 § 2 k.p.c. w zw. z art. 19 § 1 k.p.c. i art. 25 § 1 k.p.c. (k.558).
Sąd Apelacyjny zważył:
Apelacja strony pozwanej okazała się skuteczna w zakresie podniesionego przed Sądem pierwszej instancji zarzutu potrącenia należności powodów zgłoszoną w pozwie z należnością pozwanej z tytułu zwrotu wypłaconego kredytobiorcom kapitału kredytu. W pozostałym zakresie apelacja pozwanej, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu.
Na wstępie wskazać należy, że powodowie cofnęli powództwo w części, w zakresie roszczenia o ustalenie, już po wniesieniu przez stronę pozwaną apelacji, wobec czego skutki cofnięcia pozwu (art. 355 k.p.c.) ziściły się dopiero na etapie postępowania apelacyjnego.
Zgodnie z art. 203 § 1 k.p.c. pozew może być cofnięty bez zezwolenia pozwanego aż do rozpoczęcia rozprawy, a jeżeli z cofnięciem połączone jest zrzeczenie się roszczenia – aż do wydania wyroku. Nie ma przy tym przeszkód, aby cofnięcie pozwu nastąpiło w toku postępowania apelacyjnego (art. 391 § 1 k.p.c.).
W ocenie Sądu Apelacyjnego cofnięcie części powództwa nie było sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego, jak i nie zmierzało do obejścia prawa, co skutkowało uchyleniem wyroku w tej części i umorzeniem postępowania.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny, mając na względzie treść przepisu art.386 § 3 k.p.c. i art.355 § 1 k.p.c. w zw. z art.391 § 1 k.p.c., orzekł, jak w punkcie 1 sentencji wyroku.
Przechodząc do rozważań merytorycznych, Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym i nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym, zatem ich powtarzanie nie było konieczne (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.).
Jeżeli chodzi o zgłoszone w apelacji ponowne wnioski o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z opinii biegłego z zakresu bankowości oraz z opinii prawnej autorstwa dr hab. N. F., to Sąd Apelacyjny w całości podzielił stanowisko Sądu I instancji, iż dowody takie były irrelewantne dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzały jedynie do przedłużenia postępowania. Dlatego też Sąd Odwoławczy pominął te wnioski na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. Dowód z opinii biegłego na tezowane przez apelującą okoliczności był nieprzydatny w świetle przyjętej koncepcji rozstrzygnięcia oraz przytoczonych przez Sąd I instancji poglądów orzeczniczych, które nie wymagały wiadomości specjalnych pochodzących od biegłego. Bez znaczenia pozostawały kwestie związane z praktyką rynkową w zakresie stosowania tabel kursowych, czy realiami funkcjonowania kredytów walutowych w Polsce. To samo dotyczyło dowodu z prywatnej ekspertyzy.
Na marginesie jedynie wskazać należy, iż rolą sądu, a nie biegłego, jest ocena ważności umowy. Z kolei okoliczność, czy kursy stosowane przez Bank były rynkowe nie miało znaczenia. Istotne, bowiem dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Postanowienia umowy nie opisują zaś mechanizmu ustalania przez Bank kursów CHF, a zatem bank w zakresie kształtowania stosowanych kursów pozostawał niczym niezwiązany. Skoro przy badaniu abuzywności klauzul umownych istotna jest ich treść, nie zaś sposób wykonania umowy w oparciu o te postanowienia, to badanie tego, czy pozwany Bank w rzeczywistości stosował kursy rynkowe pozostawało nieistotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Mając to na względzie Sąd Apelacyjny uznał, że podnoszone w powyższym zakresie zarzuty naruszenia prawa procesowego (art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., art. 232 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c.) oraz skorelowany z nim wniosek o weryfikację niezaskarżalnego postanowienia, w trybie art. 380 k.p.c., a także o uzupełnienie postępowania dowodowego (art. 382 k.p.c.), nie zasługują na uwzględnienie.
Sąd Odwoławczy w pełni podziela ocenę dowodów przeprowadzoną przez Sąd Okręgowy. Sąd I instancji trafnie uznał za wystarczającą podstawę ustaleń dowody z dokumentów zgromadzonych w sprawie oraz dowód z przesłuchania powodów, zaś dokonana przez ten Sąd ocena ich wiarygodności i mocy dowodowej nie wykracza poza granice swobodnej oceny dowodów zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c. Podniesione w apelacji zarzuty naruszenia tego przepisu sprowadzają się w istocie do polemiki z ustaleniami faktycznymi Sądu I instancji oraz do przedstawienia własnej, odmiennej od sądowej, wersji przebiegu zdarzeń, bez wskazania konkretnych uchybień w sposobie oceny poszczególnych dowodów. Skarżący nie wykazał, aby Sąd Okręgowy uchybił regułom logiki, doświadczenia życiowego lub zasadom prawidłowego wnioskowania. Z tego względu zarzuty procesowe dotyczące oceny dowodów należało uznać za bezzasadne.
Przedmiotem niniejszego postępowania apelacyjnego pozostaje wyłącznie roszczenie o zapłatę, wywodzone z konstrukcji nienależnego świadczenia, albowiem powodowie w toku postępowania skutecznie cofnęli powództwo w zakresie żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, co – wobec braku przesłanek negatywnych z art. 203 § 4 k.p.c. – skutkowało umorzeniem postępowania w tej części. Cofnięcie to pozostaje w bezpośrednim związku z faktem całkowitej spłaty kredytu w toku postępowania apelacyjnego, co doprowadziło do odpadnięcia interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. w dalszym dochodzeniu roszczenia o ustalenie. Nie zmienia to jednak faktu, że ocena ważności spornej umowy kredytu zachowuje charakter prejudycjalny dla rozstrzygnięcia o zasadności dochodzonego roszczenia pieniężnego, albowiem w przypadku przyjęcia jej nieważności świadczenia spełnione przez powodów na rzecz pozwanego podlegają rozliczeniu w reżimie bezpodstawnego wzbogacenia jako świadczenia nienależne (art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.), co determinuje zakres odpowiedzialności pozwanego.
Nie ulega wątpliwości, że treść spornej umowy kredytu mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego). Zawiera wszystkie elementy przedmiotowo istotne (essentialia negotii), o których mowa w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Wprawdzie regulacje związane z udzielaniem kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej zostały wprowadzone poprzez dodanie art. 69 ust 2 pkt 4 a i ust 3 ustawy Prawo bankowe 26 sierpnia 2011 r., jednak już uprzednio w judykaturze wyrażane było jednolite stanowisko aprobujące zaciąganie zobowiązań kredytowych w walucie obcej z zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w walucie krajowej (tak wyrok SN z 30.10.2020 roku II CSK 805/18). Ocenie w niniejszej sprawie podlega jednak nie sama dopuszczalność konstrukcji kredytu waloryzowanego, lecz konkretne postanowienia umowy łączącej strony oraz sposób ich wprowadzenia do stosunku obligacyjnego.
Ustosunkowując się do zarzutów materialnoprawnych apelacji strony pozwanej, które zmierzały do zakwestionowania oceny Sądu Okręgowego, że umowa wiążąca strony zawierała klauzule, które należało uznać za abuzywne, to nie zasługiwały one na uwzględnienie i nie mogły skutkować zmianą rozstrzygnięcia.
Zasadnie Sąd Okręgowy uznał, że zakwestionowane postanowienia umowy spełniają wszystkie przesłanki uznania ich za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c. Zostały one zawarte w umowie z konsumentami, nie były indywidualnie uzgodnione, kształtują prawa i obowiązki kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają ich interesy. Z kolei przesłanki wyłączające kontrolę abuzywności nie zachodzą. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem, spoczywa na przedsiębiorcy (art. 385 1 § 4 k.c.). Pozwany bank nie wykazał, aby treść klauzul odsyłających do tabel kursowych była przedmiotem jakichkolwiek realnych negocjacji z powodami. Przedłożona im umowa stanowiła standardowy wzorzec, który nie dopuszczał modyfikacji przez klientów.
Sąd Apelacyjny aprobuje utrwalone już stanowisko, zgodnie z którym klauzule kształtujące mechanizm przeliczeniowy w kredytach denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej określają główne świadczenia stron, gdyż bezpośrednio wpływają na wysokość kwoty oddanej do dyspozycji kredytobiorcy oraz wysokość świadczeń zwrotnych (por. m.in. wyroki SN z 4.04.2019 r., III CSK 159/17, z 9.05.2019 r., I CSK 242/18, z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, z 21.06.2021 r., I CSKP 55/21 oraz z 3.02.2022 r., II CSKP 459/22). Wymaga to, aby klauzule te były sformułowane w sposób jednoznaczny i poddawały się obiektywnej weryfikacji. Warunku tego sporna umowa nie spełnia. Zasady ustalania kursów kupna i sprzedaży CHF odsyłały do wewnętrznej tabeli banku, nie wskazując żadnych obiektywnych kryteriów jej tworzenia, zakresu możliwego spreadu ani relacji do kursów rynkowych. W efekcie Bank uzyskał uprawnienie do jednostronnego i arbitralnego określania wysokości świadczeń stron, co w sposób oczywisty narusza równowagę kontraktową i interesy konsumentów.
Za trafne należy również uznać stanowisko Sądu Okręgowego, że pozwany bank nie wykonał należycie ciążących na nim obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. Wprowadzenie do wieloletniej umowy kredytowej mechanizmu, który może skutkować znaczącym wzrostem wysokości rat oraz kapitału pozostającego do spłaty, wymaga szczególnie starannego, jasnego i zrozumiałego przedstawienia konsumentowi istoty i możliwych konsekwencji ekonomicznych tego ryzyka. Obowiązku takiego bank w niniejszej sprawie nie dopełnił – powodowie nie zostali wprost poinformowani o możliwości wielokrotnego wzrostu salda zadłużenia mimo regularnych spłat. Powoduje to nierówność informacyjną stron i potwierdza ocenę, że zakwestionowane postanowienia są sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Oceny abuzywności dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała SN (7) z 20.06.2018 r., III CZP 29/17). Stwierdzenie, że określone postanowienia mają charakter nieuczciwy, skutkuje ich bezskutecznością wobec konsumenta ex tunc, zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG. Oznacza to, że klauzule te nie wiążą powodów, tak jakby nigdy nie zostały włączone do umowy, zaś dalszemu obowiązywaniu stosunku prawnego sprzeciwia się brak możliwości ustalenia w ich miejsce obiektywnego mechanizmu przeliczeniowego.
Sąd Apelacyjny podziela utrwalony już w orzecznictwie pogląd, że w razie wyeliminowania klauzul odsyłających do tabel kursowych, przy jednoczesnym pozostawieniu pozostałych postanowień, nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczeń stron w sposób zgodny z naturą umowy kredytu indeksowanego (art. 353 1 k.c.). Zastąpienie abuzywnych postanowień innymi, opartymi np. na średnim kursie NBP lub na art. 358 § 2 k.c., jest niedopuszczalne zarówno na gruncie prawa krajowego, jak i w świetle wykładni dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (por. wyrok SN z 27.11.2019 r., II CSK 483/18; wyrok SN z 27.07.2021 r., V CSKP 49/21 oraz wyroki TSUE m.in. w sprawach C-212/20 i C-19/20). Trybunał jednoznacznie wskazał, że sąd krajowy nie może modyfikować treści nieuczciwego warunku w celu „uratowania” umowy, gdyż niweczyłoby to odstraszający skutek dyrektywy 93/13 wobec przedsiębiorców.
W realiach niniejszej sprawy eliminacja mechanizmu waloryzacji powoduje, że nie da się utrzymać umowy w mocy nawet przy zastosowaniu przepisów dyspozytywnych. Kwota kredytu pozostaje nominalnie wyrażona w złotych, natomiast umowa została skonstruowana jako kredyt waloryzowany do CHF, oprocentowany według stawki LIBOR powiązanej z walutą obcą. Utrzymanie oprocentowania opartego na LIBOR przy jednoczesnym wyeliminowaniu ryzyka kursowego prowadziłoby do przekształcenia umowy w kredyt złotowy o preferencyjnym, nieuzasadnionym ekonomicznie oprocentowaniu, sprzecznym z naturą danego typu stosunku prawnego. Z tych względów zasadnie Sąd Okręgowy przyjął, że po usunięciu abuzywnych klauzul umowa jako całość jest nieważna.
W ostatniej kolejności rozważenia wymagało, w jaki sposób powinno dokonywać się rozliczenia wzajemnych świadczeń stron znajdujących swoje oparcie w nieważnej umowie kredytowej. Kredytobiorca powinien bowiem rozliczyć się z wypłaconego mu kredytu, a kredytodawca z otrzymanych spłat. W tym miejscu należy poczynić uwagę o charakterze ogólnym bowiem podkreślenia wymaga, że w systemie apelacji pełnej Sąd Odwoławczy ma obowiązek merytorycznie rozpoznać sprawę, nie ograniczając się tylko do skontrolowania legalności orzeczenia wydanego przez sąd pierwszej instancji. Naruszenia prawa materialnego sąd drugiej instancji zobligowany jest wziąć pod uwagę z urzędu, nie bacząc czy były one przedmiotem zarzutów apelacyjnych. Bezwzględny obowiązek stosowania przez organ sądowy obowiązującego prawa materialnego jest przejawem konstytucyjnej zasady legalizmu (art. 7 Konstytucji RP), oraz zasady związania sądu ustawą (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP). Obowiązek ten oznacza konieczność dokonania subsumcji normy prawa materialnego pod ustalony stan faktyczny przy użyciu odpowiednich reguł wykładni, w tym wykładni językowej, systemowej i celowościowej. Tym samym Sąd Apelacyjny w toku kontroli instancyjnej zobligowany był do oceny prawidłowości zastosowania norm prawa materialnego przy dokonywaniu przez Sąd pierwszej instancji rozliczenia nieważnej umowy kredytowej.
Sąd Apelacyjny nie podziela także zarzutów apelacji odnoszących się do wykładni art. 69 Prawa bankowego w powiązaniu z art. 385 ( 1) § 1 k.c. Po pierwsze, art. 69 ust. 1 Prawa bankowego określa essentialia negotii umowy kredytu i – co do zasady – dopuszcza konstrukcję kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, a sama indeksacja nie pozostaje sprzeczna z naturą kredytu. O ważności konkretnej umowy rozstrzyga jednak nie tylko formalne spełnienie elementów z art. 69 ust. 1, lecz także zgodność zastosowanego mechanizmu waloryzacyjnego z prawem konsumenckim i zasadami przejrzystości. W realiach sprawy klauzule odsyłające do tabeli kursów banku zostały trafnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 385 ( 1) k.c., ponieważ nie zawierały weryfikowalnych kryteriów ustalania kursu oraz przenosiły ciężar i ryzyko na konsumenta w sposób rażąco naruszający jego interesy. Z kolei obowiązek publikacji tabeli kursów z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego i nadzór KNF nie stanowią dyrektywy kształtującej treść świadczeń stron, nie wyznaczają algorytmu wpływającego na wyznaczenie kursu i nie eliminują dowolności banku na gruncie relacji kontraktowej. Po drugie, skarżący niezasadnie odwołuje się do art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego oraz do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. („ustawy antyspreadowej”) jako do podstawy „uzupełnienia” lub sanowania ex tunc spornych postanowień. Przepisy te, wprowadzone po zawarciu spornej umowy, uszczegółowiły obowiązek określenia w umowie zasad ustalania kursów oraz umożliwiły spłatę bezpośrednio w walucie waloryzacji, ale nie działają wstecz w tym sensie, by retroaktywnie nadawać skuteczność nieuczciwym klauzulom albo zastępować je ustawowym mechanizmem przeliczeniowym bez wyraźnej podstawy dyspozytywnej i bez zgody konsumenta. Ugruntowana linia orzecznicza, w tym judykatura TSUE dotycząca dyrektywy 93/13, wyklucza „ratowanie” umowy przez sądowe uzupełnianie luki powstałej po klauzuli abuzywnej rozwiązaniem późniejszym, jeżeli brak jest przepisu dyspozytywnego, który wprost i w dacie kontraktowania regulowałby sporny element stosunku. Po trzecie, nie znajduje zastosowania art. 358 § 2 k.c. w aktualnym brzmieniu, gdyż dotyczy zobowiązań wyrażonych w walucie obcej, podczas gdy w sprawie mamy do czynienia z zobowiązaniem złotowym indeksowanym do waluty obcej; przepis ten nie może pełnić funkcji „zastępczego” miernika kursowego po wyeliminowaniu klauzuli przeliczeniowej. Wreszcie, odwołania do art. 56 i 353 ( 1) k.c. nie prowadzą do odmiennego wniosku, gdyż ani zwyczaje, ani konstrukcja swobody umów nie uzasadniają utrzymania w mocy postanowień, które naruszają równowagę kontraktową na niekorzyść konsumenta. Z kolei art. 58 § 2 k.c. – zastosowany pomocniczo – uzasadnia eliminację postanowień sprzecznych z zasadami współżycia społecznego, gdy mechanizm przeliczeniowy jest nietransparentny i jednostronny. Skoro więc po wyłączeniu klauzul abuzywnych nie da się ustalić kursu wymiany, a eliminacja ryzyka walutowego wypacza naturę umowy kredytu waloryzowanego, utrzymanie umowy bez tego mechanizmu nie jest możliwe. Ocena Sądu Okręgowego, że spełnione są przesłanki stwierdzenia nieważności umowy oraz restytucji nienależnych świadczeń, pozostaje w pełni zgodna z art. 69 Prawa bankowego odczytywanym w systemowym związku z art. 385 ( 1) -385 ( 2) k.c. i standardem ochrony konsumenta, a zarzuty apelacji w tym zakresie są bezzasadne.
Konkludując stwierdzić zatem trzeba, że wyeliminowanie z umowy owych spornych klauzul abuzywnych prowadziło w konsekwencji do braku możliwości jej wykonania, a w dalszej konsekwencji do przesłankowego stwierdzenia nieważności umowy i tym samym nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego.
Konsekwencją przyjęcia, że umowa kredytu nie wiąże stron, była zasadność roszczenia powodów o zwrot świadczeń spełnionych w jej wykonaniu jako świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c. Trafnie przy tym Sąd Okręgowy odwołał się do tzw. teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą każdej ze stron przysługuje odrębne roszczenie restytucyjne, niezależne od roszczenia drugiej strony (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 oraz uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). Nie wyłącza to przy tym możliwości umorzenia tych wierzytelności w drodze potrącenia, jeżeli spełnione zostaną przesłanki z art. 498 § 1 k.c., w szczególności wzajemność, jednorodzajowość i wymagalność wierzytelności przedstawionej do potrącenia.
W realiach niniejszej sprawy nie budziło wątpliwości, że w dniu 3 września 2008 r. pozwany bank uruchomił na rzecz kredytobiorców kwotę 80.000 zł, stanowiącą nominalny kapitał kredytu. Bezsporne było również, że w okresie od dnia 3 września 2008 r. do dnia 12 lutego 2018 r. na poczet wykonania umowy uiszczono na rzecz banku łącznie 93.483,68 zł, czego strona pozwana nie kwestionowała po ostatecznej modyfikacji powództwa, a wysokość tej sumy wynikała z dokumentów bankowych i została przyjęta przez Sąd Okręgowy za podstawę rozstrzygnięcia. Tym samym obie wierzytelności miały charakter pieniężny i jednorodzajowy.
Nie sposób jednak podzielić stanowiska Sądu Okręgowego, jakoby ponowiony przez stronę pozwaną zarzut potrącenia pozostawał nieskuteczny z uwagi na brak wymagalności wierzytelności banku. O ile bowiem zarzut potrącenia zgłoszony już w odpowiedzi na pozew nie mógł odnieść skutku, skoro na tym etapie powodowie nie dochodzili jeszcze roszczeń restytucyjnych wywodzonych z nieważności umowy, o tyle odmiennie należało ocenić oświadczenie pozwanego zawarte w piśmie procesowym z dnia 25 sierpnia 2022 r. (k. 354v.), złożone już po doręczeniu pozwanemu pism powodów, w których jednoznacznie wywiedli oni roszczenie o zwrot świadczeń jako następstwo nieważności umowy. Sąd Okręgowy sam ustalił, że pisma te zostały doręczone stronie pozwanej w dniu 28 lipca 2022 r., a zatem najpóźniej od tej chwili bank znał zarówno zakres roszczenia restytucyjnego powodów, jak i ich definitywne stanowisko co do nieważności umowy. W takim stanie rzeczy wierzytelność banku o zwrot kapitału, jako zobowiązanie bezterminowe, mogła zostać postawiona w stan wymagalności zgodnie z art. 455 k.c., a ponowione następnie oświadczenie o potrąceniu zostało złożone już w stadium, w którym przeszkoda wskazana przez Sąd Okręgowy odpadła.
Za prawidłowością takiej oceny przemawia także to, że w toku postępowania powodowie złożyli wyraźne oświadczenia o świadomości skutków stwierdzenia nieważności umowy i zgodzie na taki skutek (k. 428, 431, 434). Oznacza to, że najpóźniej w tym etapie postępowania odpadła niepewność co do tego, iż powodowie, jako konsumenci, definitywnie powołali się na trwałą bezskuteczność postanowień abuzywnych i na upadek całej umowy. W konsekwencji nie było podstaw do przyjęcia, że wierzytelność banku o zwrot kapitału pozostawała nadal niewymagalna w chwili ponowienia zarzutu potrącenia.
Skuteczny pozostawał zarzut potrącenia jedynie co do kwoty 80.000 zł, stanowiącej nominalny kapitał wypłacony kredytobiorcom. Skoro zaś łączna wierzytelność powodów z tytułu zwrotu nienależnie spełnionych świadczeń wynosiła 93.483,68 zł, to w wyniku potrącenia wzajemne wierzytelności umorzyły się do wysokości wierzytelności niższej, tj. do kwoty 80.000 zł, zgodnie z art. 498 § 2 k.c., a po stronie powodów pozostała do zasądzenia jedynie różnica wynosząca 13.483,68 zł.
Dla prawidłowego rozliczenia skutków nieważności umowy kredytu oraz oceny zakresu zasadności dochodzonych roszczeń konieczne było uprzednie ustalenie sytuacji prawnej powodów i źródła przysługujących im wierzytelności. Nie budziło wątpliwości, że stroną umowy kredytu zawartej w dniu 29 sierpnia 2008 r. był U. G. oraz R. G., którzy jako współkredytobiorcy pozostawali w ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej. Świadczenia spełniane na rzecz banku w wykonaniu tej umowy pochodziły zatem z ich majątku wspólnego, a tym samym przysługiwało im wspólne roszczenie o ich zwrot w przypadku uznania umowy za nieważną.
Bezsporne jest również, że U. G. zmarł przed wytoczeniem powództwa, a jego spadek, obejmujący między innymi udział w wierzytelności restytucyjnej wynikającej z nieważnej umowy kredytu, nabyli: R. G. oraz dzieci spadkodawcy, tj. I. G. i I. M., każdy w udziale wynoszącym 1/3 części. Oznacza to, że wierzytelność wynikająca z nieważności umowy kredytu, która pierwotnie przysługiwała łącznie obojgu małżonkom, uległa przekształceniu w wierzytelność przysługującą aktualnie wszystkim powodom jako współuprawnionym, przy czym R. G. uczestniczy w niej zarówno jako pierwotny współkredytobiorca, jak i jako spadkobierca U. G..
Nie doszło przy tym do działu spadku ani do zniesienia współuprawnienia do dochodzonej wierzytelności, wobec czego roszczenie to należało traktować jako przysługujące powodom łącznie, w ramach jednego stosunku prawnego, wynikającego z nieważności tej samej umowy kredytu. W konsekwencji rozliczenie stron, w tym także skutki potrącenia, powinny zostać dokonane w pierwszej kolejności poprzez zestawienie całkowitej kwoty świadczeń spełnionych przez kredytobiorców z kwotą wypłaconego przez bank kapitału.
W realiach niniejszej sprawy oznacza to, że po potrąceniu wierzytelności pozwanego o zwrot kapitału w kwocie 80.000 zł z wierzytelnością powodów w kwocie 93.483,68 zł, pozostała do rozliczenia kwota 13.483,68 zł, stanowiąca wspólną wierzytelność powodów. Dopiero ta kwota podlegała dalszemu podziałowi pomiędzy współuprawnionych powodów.
Mając na uwadze, że powodowie występują jako współuprawnieni w ramach jednego roszczenia, a brak jest podstaw do odmiennego określenia ich udziałów na etapie końcowego rozliczenia po potrąceniu, Sąd Apelacyjny przyjął, że pozostała wierzytelność powinna zostać podzielona pomiędzy nich w częściach równych. W konsekwencji każdemu z powodów przysługuje kwota odpowiadająca jednej trzeciej tej sumy, tj. po 4.494,56 zł.
Takie rozstrzygnięcie uwzględnia zarówno następstwo prawne po zmarłym kredytobiorcy, jak i charakter dochodzonego roszczenia jako jednego, wspólnego uprawnienia wynikającego z nieważności umowy, a jednocześnie pozostaje w zgodzie z zasadą kompensacyjnego rozliczenia stron po skutecznym potrąceniu ich wzajemnych wierzytelności.
W konsekwencji każdemu z powodów przysługuje kwota 4.494,56 zł, stanowiąca jedną trzecią pozostałej po potrąceniu wierzytelności 13.483,68 zł.
O taką też wartość doszło po stronie pozwanego do przysporzenia kosztem powodów bez podstawy prawnej, podlegającego zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. i – zgodnie z żądaniem pozwu – podlega zwrotowi na rzecz każdego z powodów w równych częściach, tj. po 4.494,56 zł.
W tym zakresie powództwo zasługiwało zatem na uwzględnienie, natomiast dalej idące żądanie, przekraczające wskazaną kwotę, nie znajdowało oparcia i jako takie podlegało oddaleniu.
Na marginesie wskazać należy, że w realiach niniejszej sprawy nie zachodziły jakiekolwiek przeszkody związane z umocowaniem pełnomocników stron do składania i przyjmowania oświadczeń o potrąceniu. Zgodnie z aktualnym stanowiskiem judykatury, wyrażonym w szczególności w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2024 r., sygn. III CZP 2/24, pełnomocnictwo procesowe obejmuje swoim zakresem także uprawnienie do złożenia materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu oraz do jego przyjęcia. Oznacza to, że czynności te mieszczą się w granicach umocowania wynikającego z art. 91 k.p.c. Tym samym zarówno oświadczenie o potrąceniu złożone przez pełnomocnika strony pozwanej, jak i jego odbiór przez pełnomocnika strony powodowej, były w pełni skuteczne i mogły wywołać skutek w postaci umorzenia wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej, stosownie do art. 498 § 2 k.c.
Całkowicie bezzasadne było natomiast objęcie zarzutem potrącenia dodatkowej kwoty 19.938,07 zł z tytułu tzw. urealnienia wartości kapitału. W aktualnym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jednoznacznie przyjęto, że w przypadku upadku umowy zawierającej nieuczciwe postanowienia umowne przedsiębiorca nie może wywodzić wobec konsumenta roszczeń, które prowadziłyby do podważenia odstraszającego skutku dyrektywy 93/13 (por. wyrok TSUE z dnia 15 czerwca 2023 r., C-520/21). Następnie w postanowieniu z dnia 12 stycznia 2024 r., C-488/23, Trybunał wyraźnie wykluczył możliwość sądowej waloryzacji kapitału wypłaconego konsumentowi przez bank w związku z istotną zmianą siły nabywczej pieniądza. Stanowisko to zostało podzielone w orzecznictwie krajowym, w tym w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, w której wskazano brak podstaw prawnych do konstruowania po stronie banku roszczeń o dodatkowe wynagrodzenie czy waloryzację kapitału w związku z nieważnością umowy kredytu. W konsekwencji powyższa wierzytelność pozwanego nie mogła zostać uznana za istniejącą, a tym samym nie mogła być skutecznie przedstawiona do potrącenia.
W konsekwencji powyższych rozważań za niezasadne należało uznać również zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. i następne. W uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2024 r., III CZP 31/23, przyjęto, że prawo zatrzymania nie przysługuje stronie, która może skorzystać z potrącenia. Z kolei w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2025 r., III CZP 37/24, jednoznacznie stwierdzono, że w razie dochodzenia od banku zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie umowy kredytu, która okazała się niewiążąca, bankowi nie przysługuje prawo zatrzymania na podstawie art. 496 w zw. z art. 497 k.c. Stanowisko to pozostaje w zgodzie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w postanowieniu z dnia 8 maja 2024 r., C-424/22, wskazał, że stosowanie prawa zatrzymania w sposób ograniczający skuteczność ochrony konsumenckiej wynikającej z dyrektywy 93/13 jest niedopuszczalne.
Bezzasadny był także zarzut naruszenia art. 455 k.c. Stanowisko strony pozwanej, jakoby wymagalność roszczenia o zwrot świadczeń – a w konsekwencji również roszczenia odsetkowego – mogła powstać dopiero z chwilą prawomocnego wyroku stwierdzającego nieważność umowy, nie znajduje oparcia w standardzie ochrony konsumenckiej wynikającym z prawa Unii Europejskiej. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w szczególności wyrokiem z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19, mechanizmy krajowe dotyczące wymagalności i biegu terminów nie mogą prowadzić do pozbawienia konsumenta skutecznej ochrony przed nieuczciwymi warunkami umownymi, zanim konsument uzyska realną możliwość powzięcia wiedzy o nieuczciwym charakterze postanowień oraz o konsekwencjach prawnych ich eliminacji.
W świetle powyższego, za miarodajny moment ujawnienia po stronie powodów świadomości skutków nieważności umowy oraz woli skorzystania z przysługującej im ochrony należy uznać chwilę doręczenia stronie pozwanej pisma obejmującego modyfikację powództwa, w którym powodowie w sposób jednoznaczny zakwestionowali podstawę prawną spełnionych świadczeń i zażądali ich zwrotu jako świadczeń nienależnych, wynikających z nieważności umowy kredytu (pismo z dnia 16 lutego 2021 r. – k. 317-319, oraz pismo z dnia 14 lutego 2022 r. – k. 317v. i n.), przy czym bezsporne jest, że pisma te zostały doręczone stronie pozwanej w dniu 28 lipca 2022 r. Zdarzenie to wyznacza właściwy moment w rozumieniu art. 455 k.c., od którego roszczenie powodów stało się wymagalne, a pozwany dysponował wiedzą co do jego podstawy i zakresu. Tym samym brak jest podstaw do przyjęcia, że wymagalność ta mogła powstać dopiero z chwilą prawomocnego stwierdzenia nieważności umowy, co pozostawałoby w sprzeczności ze standardem ochrony konsumenckiej wynikającym z orzecznictwa TSUE (wyrok z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19).
Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punktach II, III i IV oddalił powództwo o zapłatę ponad wskazane w jego treści kwoty.
Ostateczny wynik postępowania pierwszoinstancyjnego przemawiał za wzajemnym zniesieniem między stronami kosztów postępowania (art. 100 zd. pierwsze k.p.c.). W realiach niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że na skutek uwzględnienia zarzutu potrącenia doszło w istocie do niemal całkowitego skompensowania roszczeń pieniężnych stron, co prowadziło do znaczącego ograniczenia zakresu uwzględnionego żądania zapłaty. Okoliczność ta nie zmienia jednak faktu, że zasadniczym przedmiotem postępowania było ustalenie nieważności umowy kredytu, które to żądanie zostało uwzględnione w całości, podczas gdy roszczenie o zapłatę miało charakter wtórny, jako konsekwencja tej nieważności. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał za zasadne wzajemne zniesienie kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji, przyjmując, że wynik sprawy w zakresie świadczeń pieniężnych nie oddaje rzeczywistego rozkładu wygranej stron.
W pozostałym zakresie apelacja polegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania odwoławczego również orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., co znalazło wyraz w punkcie 4 sentencji, mając na uwadze zasadę, która ostatecznie ukształtowała rozstrzygnięcie o kosztach postępowania przed Sądem pierwszej instancji.
Sławomir Jurkowicz