I ACa 1556/25
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu · I Wydział Cywilny · 31 marca 2026
- Data orzeczenia
- 31 marca 2026
- Data publikacji
- 16 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Aneta Fiałkowska-Sobczykprzewodniczący, Piotr Józwikprotokolant
- Hasła tematyczne
- Kredyt denominowany
Sentencja
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 marca 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSO del. Aneta Fiałkowska - Sobczyk
Protokolant: Piotr Józwik
po rozpoznaniu w dniu 31 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa M. I.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w A.
o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy
z dnia 28 stycznia 2025 r. sygn. akt I C 407/24
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 8 100 zł, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się tego punktu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Uzasadnienie
Wyrokiem z 28 stycznia 2025 r., Sąd Okręgowy w Legnicy zasądził od strony pozwanej Banku (...) S.A. z siedzibą w A. na rzecz powoda M. I. kwotę 152 527,25 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 20 lutego
2024 r. do dnia zapłaty (pkt I); oddalił dalej idące powództwo (pkt II) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 6 434 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym 5 434 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty (pkt III).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, jak na stronach 3-6 uzasadnienia (k. 156-157v akt sprawy).
Apelację od wyroku wywiodła strona pozwana, zaskarżając wyrok w części – tj. w zakresie pkt I i III. Zaskarżonemu wyrokowi strona pozwana zarzuciła:
1. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c.;
art. 233 § 1 k.p.c.;
art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c.;
art. 327 1 § 1 k.p.c.;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego;
art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 2 k.c.;
art. 385 1 § 1 w zw. z art. 385 1 § 3 k.c.;
art. 385 1 § 1 zdanie drugie k.c.;
art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG;
art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c.;
art. 56 k.c. w zw. z art. 4 i art. Ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r., o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw;
art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG;
art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. oraz art. 6 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 2 oraz art. 32 Konstytucji RP oraz art. 2 i 3 Traktatu o Unii Europejskiej;
art. 405 i 410 § 1 i 2 k.c.;
art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w zw. z art. 487 § 2 k.c.;
art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c.
- w sposób szczegółowo opisany w apelacji jak na k. 165v - 169.
Mając na uwadze powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części. Ewentualnie, strona pozwana wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Legnicy do ponownego rozpoznania. Jednocześnie, strona pozwana wniosła o zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu za postępowanie przed Sądem II instancji w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Ponadto, na podstawie art. 241 k.p.c. w zw. z art. 380 k.p.c., strona pozwana wniosła o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji wydanego na rozprawie w dniu 28 stycznia 2025 r., w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i rachunkowości na fakty wskazane w pkt 11 lit. c petitum odpowiedzi na pozew.
W odpowiedzi na apelację, powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanego w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.
Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. Przypomnieć nadto należy, że Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego (tak uchwała SN (7) z 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07 – zasada prawna).
Przede wszystkim Sąd Okręgowy nie uchybił dyspozycji art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i rachunkowości. W ocenie Sądu II instancji wobec prezentowanego poglądu prawnego dowód ten był zupełnie nieprzydatny, a jego przeprowadzenie prowadziłoby jedynie do niepotrzebnego przedłużenia postępowania. Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania.
W związku z powyższym Sąd I instancji prawidłowo nie uwzględnił omówionych wyżej wniosków dowodowych strony pozwanej, co czyni niezasadnym zarówno wnioski z art. 380 k.p.c., jak również zarzuty naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. Z tożsamych przyczyn Sąd Apelacyjny pominął ww. wnioski dowodowe w toku postępowania apelacyjnego.
Na nieporozumieniu polega zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. Przepisy te mają na względzie obowiązek instruowania i ciężar dowodu. Sąd może je naruszyć wówczas jedynie, gdy obowiązkiem dowodzenia (art. 232 k.p.c.) lub konsekwencjami nieudowodnienia określonych okoliczności (art. 6 k.c.) obciąży niewłaściwą stronę sporu. Nie można naruszyć tych przepisów przez przyjęcie, że strona udowodniła lub nie udowodniła określonych okoliczności, a tak postrzega się sprawę w apelacji pozwanego.
Sporne postanowienia umowy kredytu dotyczących udzielenia kredytu denominowanego w CHF wprowadzają do umowy ryzyko walutowe obciążające konsumentów, bez którego - co jest oczywiste - nie doszłoby do podpisania umowy kredytu denominowanego. Nałożone na powoda ryzyko walutowe jest zatem istotnym elementem umowy, wpływającym na ostateczną wysokość świadczeń konsumenta wynikających z umowy kredytu. W sporze z konsumentami to bank winien zgodnie z art. 6 k.c. udowodnić, że postanowienia określające główne świadczenia stron zostały przez niego sformułowane w sposób zgodny z art. 385 1 § 1 k.c. - językiem prostym i zrozumiałym w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, gdyż to bank z takiego faktu wywodzi korzystny dla niego skutek w postaci wyłączenia możliwości badania tych postanowień pod kątem abuzywności. Pozwany bank w niniejszej sprawie nie dopełnił tak określonych obowiązków względem powoda wobec czego uniemożliwił im oszacowanie konsekwencji ekonomicznych przyjętych zobowiązań.
Mając powyższe na uwadze, zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. również nie zasługiwał na uwzględnienie.
Chybiony był też zarzut strony pozwanej co do braku dokonania prawidłowej oceny dowodów. Wbrew temu, co zdaje się twierdzić skarżąca, Sąd w uzasadnieniu wyroku nie ma obowiązku dokonywania oceny każdego dowodu – jak stanowi bowiem art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Uzasadnienie wyroku sporządzone przez Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie zawierało wszystkie wymienione elementy. Z uwagi na powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy nie naruszył dyspozycji art. 327 1 § 1 k.p.c.
Zauważyć końcowo należy, że w ramach rozbudowanych zarzutów dotyczących naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. apelujący częściowo zakwestionował nie tyle prawidłowość postępowania dowodowego przeprowadzonego przez Sąd I instancji, co ocenę prawną stanu faktycznego sprawy, do której Sąd Apelacyjny odniesie się w dalszej części uzasadnienia. Dotyczy to oceny stopnia pouczenia kontrahenta banku o ryzyku wynikającym z zaciągnięcia kredytu w walucie CHF oraz istnienia klauzul umownych dających pozwanemu możliwość jednostronnego kształtowania zobowiązań umownych kontrahenta, jak też skutków ewentualnego wyeliminowania takich klauzul z umowy.
Konkludując, ustalenia faktyczne Sądu I instancji, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w zakresie poddanym pod ocenę Sądu II instancji nie budzą wątpliwości i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne i czyni z nich podstawę swoich rozważań, podzielając również ocenę dowodów przeprowadzoną w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.
Przy prawidłowo ustalonej podstawie faktycznej rozstrzygnięcia Sąd I instancji nie dopuścił się też naruszenia przepisów prawa materialnego w sposób przedstawiony w apelacji strony pozwanej.
Po pierwsze, umowa zastrzega dla strony pozwanej prawo do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania powoda przez brak precyzyjnego opisu mechanizmu ustalania kursu waluty obcej. Według treści umowy bank miał niczym nieskrępowaną swobodę w ustaleniu kursu waluty, wedle której ustalane było zobowiązanie powoda.
Po drugie, w umowie brak jest precyzyjnego i wyczerpującego pouczenia powoda o ryzyku związanym z wyrażeniem jego zobowiązania czynnikiem losowym, jakim jest kurs waluty obcej.
Po trzecie, umowa obciąża ryzykiem deprecjacji waluty obcej wyłącznie powoda. Nałożenie przez treść umowy wyłącznie na powoda ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interes konsumentów (art. 385 ( 1 )§ 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 ( 1 )§ 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie, w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji, jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 ( 1 )§ 1 k.c.).
Sąd nie kwestionuje możliwości zawarcia umowy, w której zobowiązanie będzie wyrażone klauzulą waloryzacyjną, odnoszącą się do waluty obcej. Rzecz w tym, aby wysokość zobowiązania (kurs waluty) była kształtowana niezależnie od woli stron stosunku prawnego. Nie jest kwestionowana również dopuszczalność zawierania umów, w których zobowiązanie jest waloryzowane wartością waluty obcej. Rzecz jednak w tym, aby bank, wobec którego konsument działa w zaufaniu, należycie zabezpieczył konsumenta przed ryzykiem deprecjacji waluty polskiej, dbając przede wszystkim o interesy konsumenta, a nie o swój własny poprzez przerzucanie pełnego ryzyka związanego z zawarciem tej umowy na konsumenta, co miało miejsce w niniejszej sprawie.
Treść apelacji wskazuje, że strona pozwana buduje zarzuty apelacji w oderwaniu od tych zasad.
Zdaniem Sądu nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt waloryzowany do waluty obcej (art. 353 1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy, jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem - przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał zarówno na wysokość powstałego zobowiązania, jak i na koszty kredytowe ponoszone przez powoda. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powód nie miała możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie był w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była finalnie wysokość zobowiązania powoda (tak też SN w wyroku z 30 września
2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17).
Okoliczności sprawy dawały podstawę do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodowi jako konsumentowi nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było jego świadczenie i zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które – jak wyżej wskazano – określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, by powód miał realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nim indywidualnie uzgodnione. Okoliczność indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywała na banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodem treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność, iż to sam powód zdecydował się na wybór kredytu denominowanego. Sam fakt wyboru kredytu denominowanego, czy podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym nie rzutuje w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem. W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), by takie uzgodnienia z powodem były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu denominacji pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powodowi. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytu na okres 360 miesięcy, świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów.
Co więcej, w przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, a to na niej spoczywał ciężar dowodu, że powód miał możliwość negocjowania treści umowy w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego. Przedmiotowa umowa została tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosił powód, strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści. Strona pozwana nie wykazała, że w trakcie zawarcia umowy kwestia rozłożenia ryzyka deprecjacji waluty polskiej mogła być przedmiotem negocjacji, zaś powód świadomie zrezygnował z rozłożenia tego ryzyka na obie strony w zamian za dodatkowe korzyści, chociażby zwolnienie z prowizji, marży lub też obniżenie oprocentowania. Ciężar wykazania, że określone postanowienie umowne, tu ryzyko deprecjacji waluty polskiej, podlegało negocjacji, spoczywa na stronie pozwanej. Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty ma zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której ww. ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumenta, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interes konsumenta, co wypełnia przesłanki abuzywnego postanowienia umownego (art. 385 1 § 1 k.p.c.).
W umowach konsumenckich, gdzie wysokość zobowiązania wyrażana jest czynnikiem losowym i obie strony czerpią z umowy korzyści, dobre obyczaje i równowaga interesów stron wymaga, aby ryzyko stosowania wyżej wymienionych klauzul było zrównoważone. W sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu na fakt, że obciążenie w całości ryzykiem było przedmiotem indywidualnej negocjacji między stronami.
W rezultacie okoliczności sprawy dawały podstawy do przyjęcia, że klauzule te naruszały dobre obyczaje, rażąco naruszając interes konsumenta i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt: III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Sporne klauzule nie spełniają powyższych wymogów. Zastrzeżenie możliwości przeliczania kredytów wg własnego kursu z tabel banku niewątpliwie kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy pozwanego. Kwestionowane przez powoda klauzule zawarte w § 2 umowy i Załącznikiem nr 8 do umowy, w zakresie regulującym powiązanie przedmiotu umowy i świadczenia powoda z walutą CHF, cechują się rażącym brakiem jednoznaczności. Przez niejednoznaczne zapisy strona pozwana przyznała sobie prawo do ustalania kursu waluty wg ustalonych przez siebie kryteriów, których w umowie nie wskazano w pełny sposób. Tym samym powód pozbawiony został możliwości samodzielnego określenia wielkości swojego aktualnego zobowiązania.
Skorygowanie kursów średnich NBP o marżę banku (spread) nieznaną klientowi i nigdzie nie publikowaną powodowało, że kurs kupna i kurs sprzedaży Banku był jako całość ustalany w sposób jednostronny przez Bank. Nie wiadomo, w świetle treści umowy, jak dokładnie i o jaką wartość średnie kursy NBP miały być korygowane. W umowie nie określono granic do jakich Bank samodzielnie mógł kształtować kurs przez ustalanie marży kupna i sprzedaży.
Dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma znaczenia, jakimi kryteriami kierował się bank ustalając wartość marży, która przekładała się na wartość waluty. Istotne jest to, że ustalając kurs waluty czynił to w sposób jednostronny bez jednoznacznego (dającego jeden wynik), obiektywnego i sprawdzalnego kryterium, dopuszczając możliwość kształtowania kursu w sposób dowolny. Możliwe było umówienie się na kurs zmienny przykładowo przez odniesienie do kursu ogłaszanego przez NBP z zastrzeżeniem konkretnej wartości procentowej marży dla banku. Takich postanowień umowa jednak nie zawiera, dając możliwość bankowi na swobodne jednostronne kształtowanie wysokości zobowiązania kredytobiorcy przez zastrzeżenie bliżej nie określonej marży, co pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania. W umowie brak jest opisu wartości marży banku, co oznacza, że Bank miał prawo do swobodnego kształtowania zobowiązania.
W wyroku połączonych spraw C-80/21, C-81/21 i C-82/21 TSUE wskazał, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę, czego zweryfikowanie należy do sądu odsyłającego (por. pkt 64 oraz pkt 1 sentencji). Ponadto, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność nie pociąga za sobą nieważności tej umowy w całości, zastąpić ten warunek przepisem dyspozytywnym prawa krajowego (por. pkt 69 oraz pkt 2 sentencji).
Ostatecznie uznać więc należało za niedopuszczalne zastępowanie abuzywnych postanowień umowy łączącej strony innym mechanizmem wyliczenia kwot kapitałowo – odsetkowych. Niezależnie od tego, że żaden przepis prawa krajowego nie daje podstaw do zastąpienia owych klauzul abuzywnych innym postanowieniem, uzupełnienie lub wyeliminowanie klauzul stanowiłoby zbyt daleko idąca modyfikację umowy, które w istocie służyłoby ratowaniu sytuacji prawnej banku, który stosował niedozwolone postanowienia umowne.
Reasumując, prawidłowa była konkluzja Sądu Okręgowego, że postanowienia umowne zawarte w umowie kredytu, ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., a więc niewiążące powoda, co powodowało utratę bytu całej umowy, wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron, nie mogła być ona wykonywana.
Natomiast wobec nieważności przedmiotowej umowy kredytowej, wszelkie dokonane na jej podstawie przez powoda na rzecz strony pozwanej wpłat stanowią świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c., a powód może dochodzić ich zwrotu ( condictio indebiti lub condictio sine causa). Otrzymanie świadczenia bez należytej podstawy prawnej, w szczególności na podstawie nieważnej umowy, jest bowiem postacią bezpodstawnego wzbogacenia. Tym samym Sąd Okręgowy prawidłowo zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda zwrot kwoty 152 527,25 zł jako zwrot nienależnie spełnionego świadczenia. Sąd Okręgowy nie naruszył zatem norm przepisów art. 410 § 1 k.c. oraz z art. 405 k.c. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc, powodowi przysługuje więc roszczenie – kondykcja – o zwrot spełnionych przez niego na poczet nieważnej umowy świadczeń, a stronie pozwanej roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału. Roszczenie majątkowe powód oparł na akceptowanej przez Sąd teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenie każdej ze stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych przez nie nienależnie świadczeń traktuje się jako roszczenia niezależne od siebie. Przy czym wysokość rat uiszczonych przez powoda na poczet spłaty kredytu wynikała z zaświadczenia pozwanego Banku i nie była kwestionowana (k. 30-32). Stąd też rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji odpowiadało prawu.
Wbrew zarzutom strony pozwanej Sąd pierwszej instancji nie uchybił też dyspozycji art. 481 § 1 k.c. Wyrok w sprawie o stwierdzenie nieważności czy o zapłatę w związku z nieważnością umowy ma charakter deklaratoryjny a nie konstytutywny. Wyrok ten nie stwarza nowej sytuacji prawnej, a jedynie potwierdza istniejący stan prawny. Sąd Okręgowy trafnie zastosował zatem powyższy przepisy i w sposób prawidłowy zasądził odsetki od wskazanej w wyroku kwoty.
Reasumując, w niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny dokonał pełnej weryfikacji twierdzeń oraz zarzutów stron i na podstawie własnego przekonania uznał, w oparciu o przywołane w uzasadnieniu przepisy i okoliczności, że zarzuty podnoszone w apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie, dlatego też oddalono apelację w punkcie 1. sentencji wyroku, na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, § 1 1 i § 3 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Na koszty postępowania odwoławczego składało się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym w wysokości – 8 100 zł.
Aneta Fiałkowska - Sobczyk
ZARZĄDZENIE
1. (...);
2. (...);
3. (...).