Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

I C 1015/17

Sąd Okręgowy w Warszawie · I Wydział Cywilny · 8 kwietnia 2026

Pobierz PDF
Data orzeczenia
8 kwietnia 2026
Data publikacji
4 września 2026
Sąd / organ
Sąd Okręgowy w Warszawie — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Piotr Królikowskiprzewodniczący, Julia Szotprotokolant
Hasła tematyczne
Błąd lekarskiZadośćuczynienie
Podstawa prawna
art. 430 k.c. art. 415 k.c. art. 444 § 1 , 445 § , 446 § 1 k.c.

Sentencja

Sygn. akt I C 1015/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 kwietnia 2026 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący: sędzia Piotr Królikowski

Protokolant: stażysta Julia Szot

po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2026 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa V. V.

przeciwko (...) S.A. z siedzibą w Warszawie i Zespołowi Opieki Zdrowotnej w D.

o zapłatę zadośćuczynienia, renty, odszkodowania i ustalenie

I. zasądza od pozwanego Zespołu Opieki Zdrowotnej w D. na rzecz powoda V. V. kwotę 1.190.000 zł (milion sto dziewięćdziesiąt tysięcy złotych 00/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22 maja 2020 r. do dnia zapłaty - tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez powoda krzywdę;

II. zasądza od pozwanego Zespołu Opieki Zdrowotnej w D. na rzecz powoda V. V. kwotę 10.000 zł (dziesięć tysięcy złotych 00/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22 maja 2020 r. do dnia zapłaty - tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jego praw jako pacjenta;

III. zasądza od pozwanego Zespołu Opieki Zdrowotnej w D. na rzecz powoda V. V. kwotę 48.485,70 zł (czterdzieści osiem tysięcy czterysta osiemdziesiąt pięć złotych 70/100) tytułem odszkodowania, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22 maja 2020 r. do dnia zapłaty – tytułem odszkodowania;

IV. zasądza od pozwanego Zespołu Opieki Zdrowotnej w D. na rzecz powoda V. V. rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie po 3.650,00 zł (trzy tysiące sześćset pięćdziesiąt złotych 00/100) miesięcznie za okres od 2 października 2017 r. do maja 2020 r., płatną miesięcznie do 10-go dnia każdego miesiąca, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia następnego po dniu wymagalności każdej z rat renty do dnia zapłaty;

V. zasądza od pozwanych (...) Zakładu (...) S.A. z siedzibą w Warszawie i Zespołu Opieki Zdrowotnej w D. na rzecz powoda V. V. rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie po 26.400,00 zł (dwadzieścia sześć tysięcy czterysta złotych 00/100) miesięcznie za okres od czerwca 2020 r. na przyszłość płatną miesięcznie do 10-go dnia każdego miesiąca, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia następnego po dniu wymagalności każdej z rat renty do dnia zapłaty z uwzględnieniem, iż:

a) odsetki ustawowe za opóźnienie zapłaty rat rentowych za okres czerwiec – lipiec 2020 r. należą się od dnia 24 lipca 2020 r. do dnia zapłaty poszczególnych rat rentowych;

b) odsetki ustawowe za opóźnienie zapłaty rat rentowych za okres od sierpnia 2020 r. na przyszłość należą się od dnia 10-go każdego miesiąca do dnia zapłaty poszczególnych rat rentowych;

c) postanowieniem z dnia 1 czerwca 2020 r. zabezpieczono roszczenie powoda V. V. o zapłatę renty miesięcznej z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie po 8.137,50 zł (osiem tysięcy sto trzydzieści siedem złotych 50/100) począwszy od 10-ego czerwca 2020 roku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat rentowych do dnia zapłaty,

z tym zastrzeżeniem, iż spełnienie świadczenia przez któregokolwiek z pozwanych zwalnia drugiego do wysokości zapłaconej należności (in solidum);

VI. ustala, iż pozwanemu (...) Zakładowi (...) S.A. z siedzibą w Warszawie, przysługuje prawo do powoływania się na ograniczenie swojej odpowiedzialności za zapłatę należności zasądzonych w wyroku do wysokości sumy gwarancyjnej przewidzianej w polisie tj kwoty 195.039,60 zł (sto dziewięćdziesiąt pięć tysięcy trzydzieści dziewięć złotych 60/100), stanowiącą górną granicę odpowiedzialności pozwanego (...) Zakładu (...) S.A. z siedzibą w Warszawie, z uwzględnieniem w tej kwocie renty tymczasowej przyznanej na rzecz powoda V. V. postanowieniem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 1 czerwca 2020 r. w kwocie po 8.137,50 zł (osiem tysięcy sto trzydzieści siedem złotych 50/100) złotych począwszy od czerwca 2020 r.;

VII. ustala, iż pozwany Zespołu Opieki Zdrowotnej w D. ponosi odpowiedzialność za dalsze skutki jakie mogą ujawnić się po stronie powoda V. V. w przyszłości, w związku ze świadczeniami udzielanymi w pozwanym Zespole Opieki Zdrowotnej w D., N. V. i powodowi V. V. w dniach 3-4 września 2012 r.;

VIII. w pozostałym zakresie powództwo oddala;

IX. ustala, iż koszty postępowania w całości winni ponieść pozwani (...) Zakład (...) S.A. z siedzibą w Warszawie i Zespół Opieki Zdrowotnej w D. z tym zastrzeżeniem, iż spełnienie świadczenia przez któregokolwiek z pozwanych zwalnia drugiego do wysokości zapłaconej należności (in solidum) – pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu.

sędzia Piotr Królikowski

Sygn. akt I C 1015/17

Uzasadnienie

WYROKU

z 8 kwietnia 2026 r. (k. 1039)

Pozwem wniesionym do Sądu Okręgowego w Warszawie 2 października 2017 r. (data prezentaty k. 2) małoletni V. V., reprezentowany przez przedstawicielkę ustawową N. V., wystąpił przeciwko (...) S.A. z siedzibą w Warszawie oraz Zespołowi Opieki Zdrowotnej w D., domagając się zasądzenia od pozwanych in solidum kwoty 1.200.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 13 lipca 2017 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek błędów medycznych popełnionych podczas sprawowania opieki okołoporodowej nad jego matką oraz prowadzenia porodu, a także z tytułu naruszenia praw powoda jako pacjenta. Ponadto wniósł o zasądzenie kwoty 132.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem odszkodowania obejmującego poniesione koszty leczenia, rehabilitacji, prywatnej opieki medycznej, leków i dojazdów do placówek medycznych, jak również kwoty 82.800 zł, stanowiącej skapitalizowaną rentę na zwiększone potrzeby za okres od 2 października 2014 r. do 2 października 2017 r., obliczoną jako iloczyn 36 miesięcy i kwoty 2.300 zł. Powód żądał także renty na zwiększone potrzeby w kwocie po 2.300 zł miesięcznie za okres od 4 września 2012 r. do 1 października 2014 r. oraz renty w wysokości po 8.000 zł miesięcznie, płatnej począwszy od dnia wniesienia pozwu. Domagał się nadto ustalenia odpowiedzialności pozwanych za mogące ujawnić się w przyszłości następstwa nieprawidłowej opieki okołoporodowej i nieprawidłowo przeprowadzonego porodu oraz zasądzenia kosztów procesu. Jednocześnie wniósł o zabezpieczenie roszczenia rentowego przez zobowiązanie pozwanych in solidum do zapłaty na jego rzecz po 6.000 zł miesięcznie przez czas trwania postępowania (pozew – k. 2 i nast.).

Uzasadniając powództwo, powód wskazał, że jego matka została przyjęta do pozwanego szpitala 1 września 2012 r., natomiast poród nastąpił siłami natury 4 września 2012 r. o godzinie 00:35. Według strony powodowej personel szpitala nieprawidłowo oceniał zapisy badań KTG, zaniechał wcześniejszego rozwiązania ciąży, a w ostatnich godzinach porodu nie prowadził ciągłego monitorowania czynności serca płodu. Powód wskazywał, że urodził się w stanie ciężkiej zamartwicy, uzyskując 1 punkt w skali Apgar w pierwszej minucie życia, zaś badanie gazometryczne wykazało pH 6,68. Wywodził, że następstwem niedotlenienia okołoporodowego było ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie jego ośrodkowego układu nerwowego, głęboka niepełnosprawność intelektualna i ruchowa oraz całkowita zależność od pomocy innych osób. Podnosił, że wymaga stałej opieki, leczenia i wielokierunkowej rehabilitacji, a rokowania co do uzyskania przez niego samodzielności są niepomyślne. Odpowiedzialność pozwanego szpitala wiązał z działaniami i zaniechaniami jego personelu, natomiast odpowiedzialność (...) S.A. wywodził z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej łączącej ubezpieczyciela ze szpitalem.

W odpowiedzi na pozew z 20 listopada 2017 r. (...) S.A. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu. Pozwany zakwestionował wykazanie przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej szpitala, w szczególności zawinionego zachowania jego personelu oraz normalnego związku przyczynowego pomiędzy udzielonymi świadczeniami a stanem zdrowia powoda (odpowiedź na pozew k. 222 – 227). Wskazał, że w postępowaniu likwidacyjnym odmówił wypłaty świadczeń z uwagi na nieprzedstawienie dowodów pozwalających na przyjęcie odpowiedzialności ubezpieczonego. Z ostrożności procesowej podniósł, że suma gwarancyjna ubezpieczenia wynosiła 275.000 euro na wszystkie zdarzenia oraz 46.500 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia.

Zespół Opieki Zdrowotnej w D. w odpowiedzi na pozew, również datowanej na 20 listopada 2017 r., wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu (odpowiedź na pozew k. 229 – 242). W pierwszej kolejności podniósł zarzut przedawnienia dochodzonych roszczeń. Niezależnie od tego zakwestionował powództwo zarówno co do zasady, jak i wysokości, zaprzeczając, aby personel szpitala dopuścił się błędu medycznego. Pozwany utrzymywał, że zapisy KTG wykonywane od 1 do 3 września 2012 r. były reaktywne, wykazywały prawidłową oscylację i akceleracje oraz nie ujawniały deceleracji świadczących o niedotlenieniu płodu. Podnosił, że profil biofizyczny płodu był prawidłowy, a wyniki badań nie wskazywały na stan zapalny ani na potrzebę wcześniejszego rozwiązania ciąży przez cesarskie cięcie. Według pozwanego po zastosowaniu znieczulenia zewnątrzoponowego czynność serca płodu była monitorowana za pomocą stałego odsłuchu, przy obecności lekarza ginekologa, anestezjologa i położnej, wobec czego brak ciągłego zapisu KTG nie stanowił odstępstwa od prawidłowego postępowania. Szpital zakwestionował również wysokość dochodzonych świadczeń, zarzucając, że powód nie przedstawił dokumentów potwierdzających wysokość kosztów leczenia, rehabilitacji i zwiększonych potrzeb.

Pismem z 14 maja 2020 r. powód zmodyfikował żądanie zawarte w punkcie 5 pozwu w ten sposób, że zamiast renty w wysokości po 8.000 zł miesięcznie zażądał zasądzenia, począwszy od dnia wniesienia pozwu, renty na zwiększone potrzeby w kwocie po 27.462,96 zł miesięcznie, płatnej do 10. dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie poszczególnych rat (modyfikacja k. 520 – 536). Wyjaśnił, że na dochodzoną kwotę składały się koszty usług, w tym fizjoterapii, dogoterapii, hipoterapii, turnusów rehabilitacyjnych i specjalistycznej opieki pielęgniarskiej, oszacowane łącznie na 22.167 zł miesięcznie, oraz koszty sprzętu rehabilitacyjnego, artykułów higienicznych i leków wynoszące 5.295,96 zł miesięcznie. Jednocześnie wniósł o zabezpieczenie zmodyfikowanego roszczenia przez zobowiązanie pozwanych in solidum do zapłaty po 18.000 zł miesięcznie przez czas trwania procesu. W pozostałym zakresie podtrzymał żądania pozwu (pismo z 14 maja 2020 r. – k. 520–529; koperta – k. 537).

Postanowieniem z 1 czerwca 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie częściowo uwzględnił wniosek o zabezpieczenie i zobowiązał pozwanych in solidum do uiszczania na rzecz powoda kwoty po 8.137,50 zł miesięcznie, płatnej do 10. dnia każdego miesiąca z góry, począwszy od czerwca 2020 r., wraz z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat. W pozostałej części wniosek został oddalony (postanowienie k. 538, uzasadnienie k. 552 - 555).

W piśmie z 6 sierpnia 2020 r. pozwany Zespół Opieki Zdrowotnej w D. wniósł o oddalenie powództwa również w jego zmodyfikowanym kształcie (k. 584 – 592). Zarzucił, że rozszerzenie powództwa nie zostało należycie sformalizowane, w szczególności nie wskazano zmienionej wartości przedmiotu sporu. Podniósł także, że zmiana żądania prowadziła do niejasności co do relacji pomiędzy rentą dochodzoną w punkcie 4 pozwu a rentą objętą zmienionym punktem 5. Pozwany zakwestionował zarówno konieczność ponoszenia wskazanych przez powoda wydatków, jak i ich wysokość. Wskazywał, że przedstawione zestawienia nie potwierdzały rzeczywistego ponoszenia kosztów, część świadczeń i sprzętu mogła być finansowana ze środków publicznych, a zakres postulowanej rehabilitacji, terapii i opieki nie został poparty odpowiednimi opiniami specjalistycznymi.

W toku postępowania strony podtrzymywały swoje stanowiska. Na rozprawie strona powodowa wnosiła o zastosowanie w stosunku do niej dobrodziejstwa art. 102 k.p.c. (protokół k. 998 v znacznik 00:17:40 oraz k. 1037 znacznik 00:02:45). W wykonaniu zobowiązania Sądu strona powodowa pismem z 12 stycznia 2026 r. sprecyzowała roszczenie o zadośćuczynienie wskazując że domaga się kwoty 1.190.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 13 lipca 2017 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz kwoty 10.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 13 lipca 2017 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia na naruszenie praw powoda jako pacjenta (pismo k. 1024 – 1025).

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

N. V. pozostawała w drugiej ciąży, po jednym wcześniejszym poronieniu. Przewidywany termin porodu przypadał na 27 sierpnia 2012 r. Ciążę prowadził lekarz ginekolog-położnik F. K.. Pacjentka regularnie zgłaszała się na wizyty kontrolne i wykonywała zlecone badania. Rozwój płodu przebiegał prawidłowo, a w okresie poprzedzającym poród nie stwierdzono objawów wskazujących na jego niedotlenienie, wady rozwojowe ani infekcję wewnątrzmaciczną. (dokumentacja medyczna k. 28–142, 312–321, 530–536, 957–958; opinia biegłego z zakresu ginekologii i położnictwa k. 409–415, 494–507v; zeznania N. V. k. 323v–325, znacznik 00:39:46–01:14:37; zeznania F. K. k. 377–377v, znacznik 01:20:46–01:32:11).

Od 28 do 31 stycznia 2012 r., około 10.–11. tygodnia ciąży, N. V. była hospitalizowana z powodu krwawienia i zagrożenia poronieniem. Zastosowano leczenie zachowawcze, po którym wypisano ją z zachowaną, żywą ciążą. Następnie od 10 do 13 marca 2012 r., w 16. tygodniu ciąży, przebywała w szpitalu w związku z wypadkiem komunikacyjnym i zgłaszanymi dolegliwościami bólowymi. Także wówczas zastosowano leczenie zachowawcze i wypisano pacjentkę z żywą ciążą. Hospitalizacje te nie miały wpływu na późniejszy stan dziecka. (dokumentacja medyczna k. 28–142, 312–321, 530–536, 957–958; opinia biegłego z zakresu ginekologii i położnictwa k. 409–415, 494–507v; zeznania N. V. k. 323v–325, znacznik 00:39:46–01:14:37; zeznania A. A. k. 378v–379, znacznik 02:22:11–02:26:46)

W dokumentacji prowadzenia ciąży występowały braki dotyczące między innymi ponownego badania w kierunku toksoplazmozy, informacji o przeciwciałach przeciwko różyczce, badania mikrobiologicznego pochwy oraz pomiarów miednicy. Braki te nie pozostawały jednak w związku ze stanem, w jakim urodził się powód, ani z jego późniejszą niepełnosprawnością. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia ginekologa k. 409 – 415, 494 – 507v)

N. V. została przyjęta do Zespołu Opieki Zdrowotnej w D. 1 września 2012 r. około godziny 15.11, po upływie obliczonego terminu porodu, w 40.–41. tygodniu ciąży. Przy przyjęciu nie występowała regularna czynność skurczowa. Szyjka macicy była skrócona, jej ujście zewnętrzne rozwarte na około jeden centymetr, natomiast ujście wewnętrzne pozostawało zamknięte. Główka płodu znajdowała się wysoko nad wchodem miednicy. Tętno płodu oraz parametry życiowe pacjentki były prawidłowe. W czasie obserwacji wykonywano badania KTG. Zapisy sporządzone przed rozpoczęciem indukcji porodu były reaktywne i nie wskazywały na zagrożenie płodu. W badaniu ultrasonograficznym przeprowadzonym 2 września 2012 r. przewidywaną masę płodu określono na około 3.300 g, profil biofizyczny według Manninga oceniono na osiem punktów, a przepływy w tętnicy pępowinowej były prawidłowe. U N. V. występowała niedokrwistość, która nie stanowiła przyczyny stanu dziecka. Ze względu na upływ terminu porodu i brak samoistnej czynności porodowej N. V. zakwalifikowano do indukcji porodu. Stan matki i płodu pozwalał na podjęcie próby zakończenia ciąży drogami natury, a sama decyzja o indukcji porodu była medycznie uzasadniona. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia ginekologa k. 409 – 415, 494 – 507v)

Indukcję rozpoczęto 3 września 2012 r. o godzinie 9.20, podając N. V. dożylnie oksytocynę. O godzinie 11.00 tętno płodu wynosiło około 140 uderzeń na minutę, a czynność skurczowa była słaba i nieregularna. O godzinie 13.00 odnotowano tętno płodu na poziomie około 140 uderzeń na minutę oraz słabe skurcze występujące co około trzy minuty. O godzinie 15.00 rozwarcie wynosiło jeden centymetr, natomiast tętno płodu mieściło się w granicach 130–140 uderzeń na minutę. O godzinie 16.30 zakończono podawanie oksytocyny. O godzinie 18.00 rozwarcie nadal wynosiło jeden centymetr, czynność skurczowa była umiarkowana, a tętno płodu wynosiło około 140 uderzeń na minutę. O godzinie 19.00 rozwarcie wynosiło dwa centymetry, a skurcze nasilały się. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym: karta obserwacji pacjentki; karta położnicza; dokumentacja podawania leków)

O godzinie 20.40 nastąpiło pęknięcie pęcherza płodowego i odpłynęły czyste wody płodowe. Rozwarcie wynosiło wówczas około dwóch centymetrów, a tętno płodu odnotowano na poziomie około 130 uderzeń na minutę. O godzinie 21.30–21.35 zastosowano znieczulenie zewnątrzoponowe. O godzinie 22.30–22.35, przy rozwarciu wynoszącym około czterech centymetrów, ponownie rozpoczęto podawanie oksytocyny w celu nasilenia czynności skurczowej. O godzinie 23.00 główka płodu znajdowała się we wchodzie miednicy, zaś około północy stwierdzono pełne rozwarcie i główkę w próżni miednicy. (dokumentacja medyczna k. 28–142, 312–321, 530–536, 957–958, w tym karta obserwacji pacjentki, dokumentacja położnicza i karta znieczulenia; zeznania V. A. k. 377v–378v, znacznik 01:42:04- 02:19:48; zeznania U. G. k. 384v-385v, znacznik 00:10:01 -00:46:29)

Poród N. V. nie był porodem fizjologicznym. Został wywołany i następnie stymulowany oksytocyną, a w jego toku zastosowano znieczulenie zewnątrzoponowe. Konieczność indukcji porodu oraz stymulowanie czynności skurczowej oksytocyną stanowiły czynniki ryzyka śródporodowego. W czasie podawania oksytocyny należało prowadzić ciągłe monitorowanie tętna płodu i czynności skurczowej macicy za pomocą zapisu kardiotokograficznego. Konieczność takiego nadzoru wynikała z zasad stosowania oksytocyny, charakterystyki produktu leczniczego oraz rekomendacji (...) Towarzystwa (...) z 2009 r. Dodatkową przesłankę ścisłego monitorowania stanowiło znieczulenie zewnątrzoponowe, ograniczające możliwość odczuwania i oceny skurczów przez rodzącą. (opinia ginekologa k. 409 – 415, 494 – 507v)

Zapisy KTG z 3 września 2012 r. obejmują jedynie okresy od godziny 7.22 do 8.05, od godziny 14.20 do 14.35, od godziny 16.50 do 17.35 oraz od godziny 20.35 do 20.55. Podczas pierwszego podawania oksytocyny nie prowadzono zatem zapisu KTG od godziny 9.20 do 14.20 oraz od godziny 14.35 do 16.50. Po ponownym rozpoczęciu wlewu oksytocyny o godzinie 22.35 zapisu KTG nie prowadzono już do zakończenia porodu. Dokumentacja nie zawiera ciągłego zapisu tętna płodu i czynności skurczowej macicy z okresu obejmującego końcowe dwie godziny porodu. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym: wydruki KTG; karta położnicza; opinia ginekologa k. 409 – 415, 494 – 507v)

W miejsce ciągłego zapisu kardiotokograficznego tętno płodu osłuchiwano okresowo, co około 10–15 minut. Taki sposób nadzoru opisała V. A., która objęła dyżur o godzinie 19.00 i uczestniczyła w porodzie aż do jego zakończenia. Okresowe osłuchiwanie pozwalało ocenić czynność serca płodu jedynie w krótkich momentach i nie rejestrowało równocześnie tętna płodu oraz czynności skurczowej macicy. Nie umożliwiało również odtworzenia zmian występujących pomiędzy kolejnymi osłuchiwaniami. Ani okresowe osłuchiwanie, ani sam nasłuch dźwięku emitowanego przez aparat nie były równoważne z ciągłym monitorowaniem kardiotokograficznym, wymagającym utrwalenia zapisu tętna płodu i czynności skurczowej macicy w czasie rzeczywistym. (dokumentacja medyczna k. 28–142, 312–321, 530–536, 957–958; zeznania V. A. k. 377v–378v, znacznik 01:42:04–02:19:48; opinia biegłego z zakresu ginekologii i położnictwa k. 409–415, 494–507v).

W pozwanym szpitalu nie przyjmowano jako zasady prowadzenia ciągłego zapisu KTG przez cały okres podawania oksytocyny. Po wystąpieniu czynności skurczowej zapis wykonywano okresowo, a stałego monitorowania nie prowadzono także przez cały czas trwania znieczulenia zewnątrzoponowego. Pełne zapisy nie zawsze były drukowane, przy czym personelowi zwracano uwagę na konieczność oszczędzania papieru. W godzinach nocnych na całym oddziale dyżurował jeden lekarz ginekolog, natomiast drugi lekarz pozostawał pod telefonem i musiał zostać wezwany w razie konieczności przeprowadzenia cięcia cesarskiego. Na trakcie porodowym dyżur pełniła zasadniczo jedna położna. (zeznania A. A. k. 378v–379, znacznik 02:29:02–02:42:28; zeznania V. A. k. 377v–378v, znacznik 01:56:46–02:19:48; zeznania N. B. k. 385v–386, znacznik 00:55:43–01:01:42; zeznania M. Ł. k. 386–387, znacznik 01:22:21–01:35:55; zeznania P. A. k. 358–361, znacznik 00:02:08–01:00:18).

V. V. urodził się (...) o godzinie 0.35, siłami natury, z masą urodzeniową 3.500 g i długością ciała 53 cm. Bezpośrednio po urodzeniu znajdował się w stanie ciężkiej zamartwicy. Nie oddychał samodzielnie i wymagał natychmiastowej resuscytacji. W pierwszej minucie życia został oceniony na jeden punkt w skali N., w piątej minucie na pięć punktów, a w dziesiątej minucie na sześć punktów. (dokumentacja medyczna k. 28–142, 312–321, 530–536, 957–958; zeznania V. A. k. 377v–378v, znacznik 01:42:04–02:19:48; zeznania U. G. k. 384v–385v, znacznik 00:10:01–00:46:29).

Powoda odśluzowano, zaintubowano i rozpoczęto wentylację. Prowadzono masaż pośredni serca oraz stosowano tlenoterapię i leczenie wyrównujące zaburzenia metaboliczne. Rozpoznano prawostronną odmę prężną z przesunięciem śródpiersia, którą odbarczono, a następnie założono dren do prawej jamy opłucnej. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym dokumentacja resuscytacji i leczenia na oddziale noworodkowym; wyniki badań radiologicznych)

W pierwszym badaniu gazometrycznym, wykonanym krótko po urodzeniu, stwierdzono pH 6,687, ciśnienie parcjalne dwutlenku węgla wynoszące 67,3 oraz niedobór zasad BE wynoszący minus 28,5. Wyniki te odpowiadały bardzo głębokiej kwasicy metabolicznej, powstałej na skutek wewnątrzmacicznego niedotlenienia płodu. Niedotlenienie nie miało charakteru krótkotrwałego, skoro doprowadziło kolejno do kwasicy oddechowej, następnie mieszanej, a ostatecznie do kwasicy metabolicznej ze znacznym zużyciem substancji buforujących krwi płodu. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia ginekologa k. 409 – 415, 494 – 507v)

W czasie porodu doszło do zaburzeń wymiany gazowej i narastającego niedotlenienia płodu. Zaburzenia czynności serca płodu poprzedzające rozwój głębokiej kwasicy metabolicznej mogły występować pomiędzy kolejnymi osłuchiwaniami i pozostawać niezauważone. Brak ciągłego zapisu KTG uniemożliwił ustalenie dokładnego momentu rozpoczęcia niedotlenienia, ocenę czasu jego trwania oraz wczesne rozpoznanie zagrożenia płodu i podjęcie decyzji o pilnym zakończeniu porodu. Nie zachował się żaden obiektywny zapis pozwalający stwierdzić, jaka była czynność serca płodu od ponownego rozpoczęcia podawania oksytocyny o godzinie 22.35 do urodzenia powoda o godzinie 0.35. (opinia ginekologa k. 409 – 415, 494 – 507v)

Około szóstej godziny życia powód został przewieziony do Oddziału (...) Szpitala (...) w K.. Przyczyną przekazania były ciężka zamartwica urodzeniowa, niewydolność oddechowa, prawostronna odma opłucnowa oraz konieczność zastosowania hipotermii terapeutycznej. V. V. przebywał w szpitalu w K.od 4 do 26 września 2012 r. Rozpoznano u niego ciężką zamartwicę urodzeniową, obrzęk mózgu, prawostronną odmę opłucnową, wrodzone zapalenie płuc wywołane przez U., niewydolność oddechową, krwiak podokostnowy oraz przejściowe zaburzenia krzepnięcia. Przy przyjęciu jego stan był ciężki. Powód był mało reaktywny, miał obniżone napięcie mięśniowe i wymagał wspomagania oddechu. Od 4 do 7 września 2012 r. stosowano u niego hipotermię terapeutyczną całego ciała. Przez cztery dni był wentylowany mechanicznie, a przez kolejne cztery dni wymagał wspomagania oddechu w systemie CPAP. Tlenoterapię prowadzono do 15 września. Początkowo powód był żywiony pozajelitowo, następnie rozpoczęto karmienie przez sondę. Stosowano również leczenie przeciwdrgawkowe, przeciwbakteryjne, krążeniowe i przeciwobrzękowe. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym karta informacyjna leczenia klinicznego (...) Szpitala (...) w K.)

W pierwszych dniach życia u powoda występowały drgawki i drżenia kończyn, mała aktywność własna, zmienne napięcie mięśniowe oraz osłabiony odruch ssania. W badaniach ultrasonograficznych głowy stwierdzano obrzęk mózgu, zaciśnięcie układu komorowego, zatarcie obrazu kory i struktur podkorowych oraz cechy ciężkiej reperfuzji. W badaniu z 26 września 2012 r. stwierdzono rozlaną malację istoty białej z obecnością drobnych torbieli. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym wyniki badań ultrasonograficznych głowy; karta informacyjna leczenia klinicznego)

W tomografii komputerowej głowy z 7 września 2012 r. uwidoczniono uogólniony obrzęk mózgowia, znaczną hipodensję jego tkanki, brak zróżnicowania istoty białej i szarej, zwężenie układu komorowego oraz wygładzenie rowków i szczelin mózgowia. W rezonansie magnetycznym z 12 września 2012 r. stwierdzono w okolicach czołowych, ciemieniowych i skroniowych zmiany malacyjne o charakterze niedotlenieniowym, a także zmiany w obrębie jąder podkorowych i wzgórz. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym wyniki tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego; opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911)

Stwierdzony u powoda krwiak podczepcowy lub podokostnowy wymagał dwukrotnego nakłucia i ewakuacji przez neurochirurga. W czasie pierwszego zabiegu, 18 września 2012 r., ewakuowano około 20 ml płynnej krwi, a podczas kolejnego zabiegu, 25 września 2012 r., około 3 ml starej krwi. W badaniu okulistycznym z 19 września 2012 r. stwierdzono wylewy do siatkówki oka lewego. W badaniu przesiewowym słuchu przeprowadzonym 24 września 2012 r. stwierdzono słuch obustronnie prawidłowy. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym dokumentacja konsultacji neurochirurgicznych i okulistycznych, karta informacyjna leczenia klinicznego (...) Szpitala (...) w K.)

W dniu 26 września 2012 r. powoda przeniesiono do Szpitala (...) w T., gdzie przebywał do 10 października 2012 r. Rozpoznano u niego objawową padaczkę ogniskową, stan po ciężkiej zamartwicy urodzeniowej oraz zapalenie pępka. W wykonanym podczas leczenia fenobarbitalem badaniu EEG nie zarejestrowano czynności napadowej, jednak klinicznie obserwowano napady występujące nawet kilka razy dziennie, polegające na nagłym wyrzucaniu kończyn górnych na boki. Z tego względu zwiększono dawkę fenobarbitalu, uzyskując zmniejszenie liczby napadów. W czasie pobytu w T. rozpoczęto karmienie powoda smoczkiem, a następnie piersią. Powód przybierał na wadze i 10 października 2012 r. został wypisany do domu z zaleceniem dalszego leczenia przeciwpadaczkowego, stałej rehabilitacji ruchowej oraz systematycznej opieki poradni neurologicznej, patologii i rozwoju noworodka, rehabilitacyjnej i audiologicznej. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym karta informacyjna leczenia szpitalnego w T.)

Ciężkie niedotlenienie okołoporodowe doprowadziło u powoda do encefalopatii niedotlenieniowo-niedokrwiennej i trwałego, rozległego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Następstwami tego uszkodzenia są mózgowe porażenie dziecięce, niedowład czterokończynowy, padaczka objawowa, głęboka niepełnosprawność intelektualna i psychoruchowa oraz uszkodzenie narządu wzroku. Aktualny stan zdrowia powoda pozostaje następstwem zdarzeń okołoporodowych z 3 i 4 września 2012 r. (opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911, oraz opinia psychiatry k. 725 – 761, 837 – 839, ustne wyjaśnienia opinii neurologa na rozprawie, zeznania N. V. k. 323v–325, znacznik 00:39:46–01:14:37; zeznania H. V. k. 323–323v, znacznik 00:22:04–00:38:54).

Od pierwszych miesięcy życia powód pozostaje pod stałą opieką lekarzy i rehabilitantów. Wymagał regularnej rehabilitacji ruchowej i stymulacji rozwoju. Nie osiągał kolejnych etapów rozwoju właściwych dla zdrowych dzieci. Nie nauczył się samodzielnie siadać, stać ani chodzić, nie uzyskał umiejętności celowego chwytania i manipulowania przedmiotami ani wykonywania czynności samoobsługowych. (dokumentacja medyczna k. 28–142, 312–321, 530–536, 957–958; zeznania N. V. k. 323v–325, znacznik 00:39:46–01:14:37; zeznania H. V. k. 323–323v, znacznik 00:22:04–00:38:54).)

W orzeczeniu z 14 sierpnia 2015 r. stwierdzono u powoda niepełnosprawność intelektualną w stopniu znacznym i potrzebę kształcenia specjalnego. Powód nie chodził, nie siedział samodzielnie i nie utrzymywał głowy w równowadze. Potrafił jedynie utrzymać przedmiot włożony do jego ręki, lecz nie manipulował nim. Nie mówił, nie rozumiał kierowanych do niego poleceń i nie rozpoznawał przedmiotów przedstawionych na obrazkach. Reagował na swoje imię, głosy osób bliskich, dotyk i muzykę. Stany emocjonalne wyrażał przez śmiech, płacz, mimikę, napinanie ciała i nieartykułowane dźwięki. Nie sygnalizował potrzeb fizjologicznych i nie wykonywał żadnych czynności samoobsługowych. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego z 14 sierpnia 2015 r.)

W opinii psychologicznej z 30 marca 2017 r. rozwój poznawczy powoda oceniono na poziomie głębokiej niepełnosprawności intelektualnej. Iloraz dojrzałości społecznej, mierzony skalą Dolla, wynosił 1. Powód nie chodził, nie siedział samodzielnie, nie utrzymywał głowy w równowadze i nie wykonywał ruchów celowych. Nie komunikował się werbalnie, nie rozumiał kierowanych do niego komunikatów, nie wskazywał przedmiotów i nie wodził wzrokiem za poruszającym się obiektem. Nie jadł ani nie pił samodzielnie, nie kontrolował ślinienia i wymagał stałej pomocy innych osób. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym opinia psychologiczna z 30 marca 2017 r.)

Orzeczeniem z 8 sierpnia 2016 r. V. V. został zaliczony do osób niepełnosprawnych od urodzenia, ze wskazaniem neurologicznej przyczyny niepełnosprawności oznaczonej symbolem 10-N. Stwierdzono konieczność stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji, potrzebę stałego współudziału opiekuna w leczeniu, rehabilitacji i edukacji oraz konieczność korzystania z przedmiotów ortopedycznych, środków pomocniczych i pomocy technicznych. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym orzeczenie o niepełnosprawności z 8 sierpnia 2016 r.)

W czasie badania psychiatrycznego przeprowadzonego w 2022 r. powód nie nawiązywał kontaktu słownego, logicznego ani wzrokowego, nie wykonywał ruchów celowych i nie wykazywał samodzielnej aktywności psychoruchowej. Nie rozwinął umiejętności mówienia, samodzielnego przemieszczania się ani samoobsługi. Jego głęboka niepełnosprawność intelektualna ma charakter trwały i wynika z masywnego, nieodwracalnego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego powstałego wskutek niedotlenienia okołoporodowego. (opinia psychiatry k. 725 – 761, 837 - 839)

W dniu 22 lipca 2024 r. powód został osobiście zbadany przez biegłego z zakresu neurologii. Miał wówczas 140 cm wzrostu i ważył 44 kg. Był przytomny, lecz nie nawiązywał kontaktu. Stwierdzono u niego oczopląs, ślinienie się, mimowolne ruchy głowy, niedowład czterokończynowy, wzmożone napięcie mięśniowe wszystkich kończyn, przykurcze w stawach barkowych, znaczne zwiększenie kifozy oraz nieprawidłowe ułożenie głowy i szyi. Powód nie siedzi ani nie stoi samodzielnie. Ma wiotki tułów i podwichnięte oba stawy biodrowe. Nie kontroluje oddawania moczu i stolca oraz używa pieluchomajtek. (opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911)

Powód cierpi na tetraparezę spastyczno-wiotką, padaczkę i głębokie upośledzenie rozwoju intelektualnego. Napady padaczkowe nasilają się zwłaszcza podczas infekcji i mogą wówczas występować kilka razy w ciągu dnia. Polegają między innymi na odchylaniu głowy do tyłu, sztywnieniu ciała i mruganiu oczami. W okresach bez infekcji napady mogą nie występować przez kilka tygodni. Powód stale przyjmuje kilka leków przeciwpadaczkowych, w tym T., D., L. i F.. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911,, zeznania N. V. k. 323v–325, znacznik 00:39:46–01:14:37; zeznania H. V. k. 323–323v, znacznik 00:22:04–00:38:54).)

Z powodu zaburzeń połykania, częstego krztuszenia się i przebytych zachłystowych zapaleń płuc powodowi założono przezskórną gastrostomię endoskopową PEG. Powód jest obecnie karmiony przez gastrostomię. Wcześniej karmienie doustne trwało nawet około godziny, wymagało rozdrabniania pokarmów i wiązało się z częstym krztuszeniem. Powód nie gryzie i nie przeżuwa pokarmów, ślini się oraz wymaga regularnego odsysania wydzieliny i stałego nadzoru z uwagi na ryzyko zakrztuszenia. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia psychiatry k. 725 – 761, 837 – 839 oraz opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911)

W badaniu okulistycznym przeprowadzonym 16 października 2023 r. powód nie śledził światła i nie nawiązywał kontaktu wzrokowego. Stwierdzono nieprawidłową ruchomość gałek ocznych, zez rozbieżny oraz zblednięcie i zanik obu nerwów wzrokowych. Niedotlenienie mózgu podczas porodu spowodowało obustronne uszkodzenie nerwów wzrokowych i ślepotę obuoczną. Powód jest osobą niewidomą. Nie istnieje obecnie leczenie ani rehabilitacja okulistyczna, które mogłyby przywrócić mu widzenie. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia okulisty k. 859 – 869)

W okresie noworodkowym słuch powoda był obustronnie prawidłowy. W późniejszej dokumentacji odnotowano niedosłuch przewodzeniowy bez bliższego określenia jego stopnia. Powód reaguje na głos matki i młodszego brata oraz na niektóre dźwięki z otoczenia. Pozostaje pod opieką poradni laryngologicznej. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 – 958 w tym karta informacyjna leczenia klinicznego z 26 września 2012 r. i dokumentacja rozwoju psychologicznego i pedagogicznego; dokumentacja laryngologiczna opisana w opinii biegłego nefrologa k. 964 – 965v)

U powoda nie występuje wrodzona wada układu moczowego ani istotna choroba nerek. Nietrzymanie moczu jest następstwem nieodwracalnego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego i zwiększa ryzyko nawracających zakażeń dróg moczowych. W tym zakresie nie należy oczekiwać poprawy. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia nefrologa k. 964 – 965v)

Powód pozostaje pod stałą opieką poradni neurologicznej, ortopedycznej, okulistycznej, laryngologicznej, urologicznej i rehabilitacyjnej. Korzysta z wózka inwalidzkiego, pionizatora, gorsetu oraz ortez kończyn górnych i dolnych. Uczestniczy również w turnusach rehabilitacyjnych. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911)

Powód nie jest zdolny do samodzielnego wykonania żadnej podstawowej czynności życiowej. Wymaga pomocy osób trzecich przez całą dobę, również w porze nocnej. Pomoc obejmuje karmienie przez (...), podawanie leków, ubieranie, mycie, zmianę pieluchomajtek, zmianę pozycji ciała, przenoszenie, odsysanie wydzieliny, oklepywanie, rehabilitację oddechową oraz dowożenie na konsultacje, zabiegi i zajęcia rehabilitacyjne. Częsta zmiana pozycji, oklepywanie i odsysanie są konieczne w celu zapobiegania odleżynom, zaleganiu wydzieliny i zapaleniom płuc. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911,, opinia psychiatry k. 725 – 761, 837 – 839 oraz opinia fizjoterapeuty k. 688 – 724, 829 – 832; zeznania N. V. k. 323v–325, znacznik 00:39:46–01:14:37; zeznania H. V. k. 323–323v, znacznik 00:22:04–00:38:54; zeznania P. V. k. 322v–323, znacznik 00:03:56–00:20:04).)

Podstawową opiekę nad powodem sprawuje jego matka. Ojciec powoda pracuje, a w opiece nad dzieckiem pomaga również dziadek. Powód nie jest zdolny do świadomego i samodzielnego komunikowania potrzeb. Na obecność i głos osób bliskich reaguje niekiedy uśmiechem, ożywieniem, płaczem albo nieskoordynowanymi ruchami. Lubi dotyk i bliskość matki, jednak nie potrafi samodzielnie zmienić pozycji ciała ani odsunąć przedmiotu powodującego dyskomfort. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia psychiatry k. 725 – 761, 837 – 839, opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911,, zeznania H. V. k. 323–323v, znacznik 00:22:04–00:38:54; zeznania P. V. k. 322v–323, znacznik 00:03:56–00:20:04).)

Powód wymaga stałej, wielokierunkowej rehabilitacji obejmującej między innymi terapię neurorozwojową (...), techniki (...), rehabilitację oddechową, terapię tkanek miękkich, masaż, terapię integracji sensorycznej oraz terapię logopedyczną i neurologopedyczną. Jej celem jest przeciwdziałanie pogłębianiu się przykurczów i deformacji, ograniczanie spastyczności i dolegliwości bólowych, utrzymywanie wydolności układu oddechowego i krążenia oraz zapobieganie odleżynom. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia fizjoterapeuty k. 688 – 724, 829 - 832)

Rehabilitacja jest wykonywana codziennie przez rodziców w domu, z wykorzystaniem ortez, pionizatora, szyn, piłek i wałków. Zajęcia prowadzone przez fizjoterapeutę odbywają się kilka razy w tygodniu. Uzupełnieniem terapii są turnusy rehabilitacyjne. Rehabilitacja nie doprowadzi powoda do samodzielności, lecz służy utrzymaniu dotychczasowego poziomu funkcjonowania oraz zapobieganiu dalszym przykurczom, deformacjom, odleżynom i powikłaniom oddechowym. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia fizjoterapeuty k. 688 – 724, 829 - 832, opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911)

Powód wymaga specjalistycznego sprzętu sanitarnego, transportowego i rehabilitacyjnego, w szczególności odpowiednio dopasowanego wózka, fotelika samochodowego, pionizatora, ortez, siedziska, łóżka rehabilitacyjnego, urządzeń ułatwiających kąpiel i przenoszenie, materaca przeciwodleżynowego, ssaka, inhalatora oraz drobnego sprzętu służącego wykonywaniu ćwiczeń. Sprzęt ten musi być okresowo wymieniany lub dostosowywany do wzrostu powoda i zmian jego stanu zdrowia. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia fizjoterapeuty k. 688 – 724, 829 - 832)

W związku z leczeniem i rehabilitacją powoda jego rodzice ponieśli udokumentowane wydatki w łącznej wysokości 48.485,70 zł. Obejmowały one koszty pobytów rehabilitacyjnych w łącznej wysokości 26.005,70 zł, indywidualnej fizjoterapii w wysokości 2.500 zł, konsultacji okulistycznych w wysokości 580 zł, zakupu ortez w wysokości 2.900 zł, zakupu wózka po uwzględnieniu refundacji w wysokości 10.600 zł oraz specjalistycznego fotelika samochodowego w wysokości 5.900 zł. (faktury, rachunki i dowody zakupu k. 147 - 167)

Udokumentowane wydatki w wysokości 48.485,70 zł zostały poniesione w okresie około 30 miesięcy. Ich przeciętna miesięczna wysokość wynosiła 1.616,19 zł. Wydatki te miały charakter powtarzalny i wynikały z konieczności stałego leczenia, rehabilitacji i okresowej wymiany sprzętu. Po zaokrągleniu przeciętny miesięczny koszt tych potrzeb wynosił około 1.650 zł. Niezależnie od tego powód wymagał całodobowej opieki, której minimalna miesięczna wartość, nawet przy przyjęciu stawki wielokrotnie niższej od rynkowego kosztu usług opiekuńczych, wynosiła nie mniej niż 2.000 zł na miesiąc. (faktury i rachunki k. 147 - 167; dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911, opinia psychiatry k. 725 – 761, 837 – 839, opinia fizjoterapeuty k. 688 – 724, 829 - 832)

Zakres aktualnych zwiększonych potrzeb powoda obejmuje codzienną fizjoterapię, terapię wspomagającą, turnusy rehabilitacyjne, specjalistyczną opiekę pielęgniarską, zakup i okresową wymianę sprzętu rehabilitacyjnego i sanitarnego, ortez, środków higienicznych oraz leków. Roczny koszt usług rehabilitacyjnych i opiekuńczych wynosił 266.000 zł, czyli 22.166,67 zł miesięcznie. Obejmował on fizjoterapię, terapię wspomagającą, trzy turnusy rehabilitacyjne rocznie oraz sześć godzin specjalistycznej opieki pielęgniarskiej dziennie. Przeciętny miesięczny koszt niezbędnego sprzętu, środków pomocniczych, leków i artykułów higienicznych wynosił 4.225,54 zł. Łączna wysokość uzasadnionych zwiększonych potrzeb powoda wynosiła zatem około 26.392 zł miesięcznie. (dokumentacja medyczna k. 28 – 142, 312 – 321, 530 – 536, 957 - 958; zestawienia kosztów; opinia fizjoterapeuty k. 688 – 724, 829 - 832)

Stan zdrowia powoda jest trwały i nieodwracalny. Powód nie uzyska zdolności samodzielnego przemieszczania się, komunikowania, wykonywania ruchów celowych ani samoobsługi. Przez całe życie będzie wymagał całodobowej opieki, leczenia przeciwpadaczkowego, karmienia przez gastrostomię, specjalistycznego sprzętu oraz systematycznej rehabilitacji. Wraz ze wzrostem i wiekiem mogą nasilać się przykurcze, deformacje układu kostno-stawowego, infekcje, powikłania oddechowe i napady padaczkowe. (opinie biegłych z zakresu opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911,, opinia psychiatry k. 725 – 761, 837 – 839 , opinia fizjoterapeuty k. 688 – 724, 829 - 832 i opinia okulisty k. 859 – 869)

W czasie udzielania N. V. i powodowi świadczeń medycznych Zespół Opieki Zdrowotnej w D. był objęty ochroną ubezpieczeniową udzielaną przez (...) Zakład (...) S.A. Suma gwarancyjna wynosiła 275.000 euro na wszystkie zdarzenia oraz 46.500 euro na jedno zdarzenie. Przy średnim kursie euro z 4 września 2012 r., wynoszącym 4,1944 zł, limit odpowiedzialności ubezpieczyciela za przedmiotowe zdarzenie odpowiadał kwocie 195.039,60 zł. W postępowaniu likwidacyjnym (...) S.A. odmówił wypłaty świadczeń. (umowy i dokumenty ubezpieczenia - akta szkody nr (...) przy odpowiedzi (...) S.A. na pozew)

Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w pierwszej kolejności na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy. Sąd uznał za wiarygodną zgromadzoną w sprawie dokumentację medyczną. Została ona sporządzona w związku z udzielaniem świadczeń przez różne placówki, jej autentyczność nie była kwestionowana, a zawarte w niej informacje tworzyły zasadniczo spójny obraz przebiegu ciąży, porodu, leczenia powoda oraz jego późniejszego rozwoju.

Szczególne znaczenie miała dokumentacja porodu, pozwalająca ustalić godziny podawania oksytocyny, zastosowania znieczulenia zewnątrzoponowego i urodzenia powoda. Zachowane wydruki KTG obejmowały jedynie okresy od godziny 7.22 do 8.05, od 14.20 do 14.35, od 16.50 do 17.35 oraz od 20.35 do 20.55. Nie dokumentowały więc znacznej części czasu podawania oksytocyny, w szczególności okresu od ponownego rozpoczęcia wlewu o godzinie 22.35 do urodzenia powoda o godzinie 0.35. Brak zapisu nie był wyłącznie formalną niekompletnością dokumentacji, lecz potwierdzał, że nie prowadzono ciągłej rejestracji tętna płodu i czynności skurczowej macicy.

Dokumentacja oddziału noworodkowego oraz szpitali w K.i T. potwierdzała, że powód urodził się w stanie ciężkiej zamartwicy, z głęboką kwasicą metaboliczną, a następnie rozwinęły się u niego obrzęk mózgu i rozległe zmiany niedotlenieniowo-niedokrwienne. Dokumenty te pochodziły z placówek niezwiązanych z pozwanym szpitalem, zostały sporządzone bezpośrednio po zdarzeniu i korespondowały z wynikami badań obrazowych oraz późniejszym stanem neurologicznym powoda.

Rozbieżność dotycząca liczby punktów w skali Apgar nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia. Sąd przyjął wartości 1, 5 i 6 punktów wynikające z dokumentacji sporządzonej bezpośrednio po porodzie. Niezależnie od tej różnicy wszystkie dokumenty zgodnie określały stan powoda jako ciężką zamartwicę urodzeniową wymagającą resuscytacji i intensywnego leczenia. Za wiarygodne uznano również dokumenty dotyczące późniejszego leczenia, rehabilitacji, rozwoju psychoruchowego i niepełnosprawności powoda. Pochodziły one z różnych okresów i od różnych specjalistów, a przedstawiały zgodny obraz osoby całkowicie niesamodzielnej, wymagającej stałej opieki. Faktury i rachunki uznano za miarodajny dowód rzeczywiście poniesionych kosztów leczenia, rehabilitacji i zakupu sprzętu w łącznej wysokości 48.485,70 zł. Natomiast zestawienia przyszłych potrzeb i kosztów, jako dokumenty prywatne, oceniono łącznie z zaświadczeniami specjalistów oraz opinią biegłego z zakresu fizjoterapii.

Dokumenty ubezpieczeniowe oraz akta postępowania likwidacyjnego nie były kwestionowane i stanowiły podstawę ustaleń dotyczących zakresu ochrony ubezpieczeniowej, wysokości sumy gwarancyjnej oraz odmowy wypłaty świadczeń przez (...) S.A.

Na wniosek stron Sąd przesłuchał świadków, w tym lekarzy i położne zatrudnione w pozwanym szpitalu oraz członków rodziny powoda. Zeznania personelu medycznego należało oceniać z uwzględnieniem znacznego upływu czasu od porodu, zakresu osobistego udziału poszczególnych osób w udzielaniu świadczeń oraz możliwości oddzielenia rzeczywistych wspomnień od informacji odtworzonych później na podstawie dokumentacji lub rozmów z innymi pracownikami oddziału. Sam zawodowy związek świadka z pozwanym szpitalem nie przesądzał o braku wiarygodności, wymagał jednak zestawienia jego relacji z dokumentacją medyczną, zeznaniami pozostałych uczestników porodu i wiadomościami specjalnymi przedstawionymi przez biegłych. Znaczna część personelu nie pamiętała N. ani V. V. i opisywała jedynie zwyczajowy sposób pracy oddziału. Zeznania te nie pozwalały na odtworzenie przebiegu konkretnego porodu, miały jednak znaczenie dla ustalenia obsady dyżuru oraz przyjętej w szpitalu praktyki prowadzenia i dokumentowania nadzoru KTG.

Sąd dał wiarę zeznaniom F. K. (protokół k. 377 – 377v znacznik 01:20:46 – 01:32:11) w części dotyczącej prowadzenia ciąży N. V.. Świadek był jej lekarzem prowadzącym, a jego relacja odpowiadała zapisom karty ciąży i dokumentacji wcześniejszych hospitalizacji. Potwierdził regularne zgłaszanie się pacjentki na wizyty, prawidłowy rozwój płodu oraz brak rozpoznanych przed porodem czynników wskazujących na zagrożenie dziecka. F. K. nie uczestniczył natomiast w porodzie, ponieważ przebywał wówczas na urlopie, a o jego następstwach dowiedział się dopiero po powrocie. Jego wypowiedzi nie mogły zatem stanowić podstawy ustaleń dotyczących indukcji, monitorowania płodu ani przebiegu końcowej fazy porodu.

. Zeznania S. P. były przydatne jedynie w ograniczonym zakresie (protokół k. 375v – 376v znacznik 00:09:24 – 01:18:15). Świadek zakończyła dyżur 3 września 2012 r. około godziny 7.30, a więc przed rozpoczęciem indukcji oksytocyną, i sama przyznała, że nie pamięta osobistego kontaktu z pacjentką. Jej relacja o prawidłowym stanie matki i płodu w okresie poprzedzającym indukcję odpowiadała dokumentacji, lecz w istocie stanowiła jej odtworzenie, a nie opis zachowanych w pamięci spostrzeżeń. Wypowiedzi dotyczące późniejszego przebiegu porodu, w tym prowadzenia ciągłego nasłuchu tętna płodu, pochodziły z rozmowy z U. G.. Miały zatem charakter pośredni i nie mogły potwierdzać prawidłowości czynności wykonanych po zakończeniu dyżuru świadka.

Zeznania A. A. (protokół k. 378 v – 379 znacznik 02:22:11 – 02:42:28) zasługiwały na wiarę w zakresie, w jakim świadek opisywała zapamiętaną hospitalizację N. V. po wypadku komunikacyjnym. Jej udział w przyjęciu pacjentki do szpitala przed porodem wynikał wprawdzie z dokumentacji, jednak samego zdarzenia świadek nie pamiętała i odtworzyła je dopiero po okazaniu zapisów medycznych. Nie była również obecna w końcowej fazie porodu, dlatego jej zeznania nie pozwalały ustalić, jakie konkretnie czynności wykonywano po godzinie 19:00. stotne znaczenie miała natomiast relacja A. A. o rzeczywistym sposobie funkcjonowania oddziału. Świadek przyznała, że po pojawieniu się czynności skurczowej, mimo dalszego podawania oksytocyny, nie prowadzono ciągłego zapisu KTG. Stałego monitorowania nie stosowano także przez cały czas znieczulenia zewnątrzoponowego. Podała ponadto, że z drukowaniem zapisów „było różnie”, a położnym zwracano uwagę, aby oszczędzały papier. Zeznania te były konkretne, szczere i przedstawiały praktykę szpitala w sposób dla niego niekorzystny, co przemawiało za ich wiarygodnością – biorąc pod uwagę pozycję zawodową i stronę zgłaszającą świadka. Nie dowodziły samodzielnie przebiegu ostatnich godzin porodu N. V., potwierdzały jednak, że brak ciągłego zapisu KTG odpowiadał przyjętemu na oddziale sposobowi postępowania, a nie stanowił jedynie przypadkowego braku w dokumentacji tej pacjentki.

Najistotniejsze spośród osobowych źródeł dowodowych były zeznania V. A. (protokół k. 377v – 378v znacznik 01:42:04 – 02:19:48), która objęła dyżur o godzinie 19:00 i jako położna uczestniczyła w porodzie aż do jego zakończenia. Jej relacja była konkretna w części dotyczącej wykonywanych czynności. Świadek potwierdziła podawanie oksytocyny, okresowe wykonywanie zapisów KTG oraz osłuchiwanie tętna płodu co około 10 -15 minut. Przyznała zarazem, że w czasie znieczulenia nie prowadzono stałego monitorowania tętna płodu i czynności skurczowej macicy. Zeznania te odpowiadały zachowanej dokumentacji i potwierdzały, że w ostatniej fazie porodu nie wykonywano ciągłego zapisu kardiotokograficznego. Sąd nie podzielił natomiast ocen V. A., że poród był fizjologiczny i przebiegał bez komplikacji. Świadek posługiwała się określeniem „fizjologiczny” w znaczeniu potocznym, odnosząc je przede wszystkim do urodzenia dziecka drogami natury. Ocena charakteru porodu i prawidłowości zastosowanego nadzoru wymagała wiadomości specjalnych. Poród indukowany i stymulowany oksytocyną, podczas którego zastosowano znieczulenie zewnątrzoponowe, nie był porodem fizjologicznym tylko dlatego, że zakończył się bez użycia narzędzi i bez cięcia cesarskiego.

Zeznania U. G. (protokół k. 384v – 385v znacznik 00:10:01 – 00:46:29) wymagały szczególnie uważnej oceny, ponieważ jako jedyny lekarz ginekolog pełniący dyżur prowadziła poród i odpowiadała za podejmowane decyzje. Okoliczność ta sama przez się nie pozbawiała jej relacji wiarygodności, nie można było jednak pominąć, że świadek przedstawiała sposób wykonania czynności, których prawidłowość stanowiła zasadniczy przedmiot procesu. Sąd uwzględnił jej zeznania w zakresie znajdującym potwierdzenie w dokumentacji i relacji V. A., w szczególności co do czasu podawania oksytocyny, zastosowania znieczulenia zewnątrzoponowego, odpłynięcia czystych wód płodowych, długości drugiego okresu porodu oraz resuscytacji dziecka bezpośrednio po urodzeniu.

Nie było natomiast podstaw do przyjęcia za wiarygodne twierdzenia, że czynność serca płodu przez cały czas pozostawała prawidłowa. Zachowany materiał pozwalał stwierdzić jedynie, że tętno oceniane podczas poszczególnych osłuchiwań nie wzbudziło niepokoju personelu. Nie istniał zapis obejmujący okres pomiędzy tymi pomiarami, zwłaszcza ostatnie dwie godziny porodu. Głęboka kwasica metaboliczna stwierdzona bezpośrednio po urodzeniu dowodziła natomiast, że niedotlenienie rozpoczęło się jeszcze przed porodem i trwało przez czas wystarczający do wyczerpania mechanizmów kompensacyjnych płodu. U. G. twierdziła, że od chwili zastosowania znieczulenia tętno płodu było stale słuchane za pomocą założonej peloty, a ona sama przez cały czas pozostawała na sali. Relacja ta nie znajdowała potwierdzenia w dokumentacji i różniła się od zeznań V. A., która mówiła o osłuchiwaniu tętna co około 10 -15 minut. Niezależnie od tej rozbieżności opisywany przez U. G. nasłuch nie był ciągłym monitorowaniem kardiotokograficznym, ponieważ nie obejmował równoczesnej rejestracji tętna płodu i czynności skurczowej macicy. Nie przekonywało również twierdzenie, że świadek zleciła prowadzenie stałego zapisu KTG. Zlecenia takiego nie wpisano do karty zleceń, zapis nie został wykonany, a świadek mimo deklarowanej nieprzerwanej obecności na B., nie podjęła działań prowadzących do jego rozpoczęcia. Jej stwierdzenie, że dochowała „więcej niż należytej staranności”, stanowiło własną ocenę postępowania, a nie relację o fakcie. O prawidłowości nadzoru nie mogło również świadczyć subiektywne zaskoczenie stanem dziecka po urodzeniu. Zaskoczenie to wskazywało raczej, że stosowany sposób obserwacji nie pozwolił personelowi w porę rozpoznać rozwijającego się zagrożenia.

Zeznania N. B. (protokół k. 385v – 386 znacznik 00:55:43 – 01:01:42), M. Ł. (k. 386 – 387 znacznik 01:22:21 – 01:35:55), P. A. (protokół k. 358 – 361 znacznik 00:02:08 – 01:00:18) i P. L. (protokół k. 397 – 398 znacznik 00:06:04 – 00:10:45) miały ograniczoną przydatność. ponieważ świadkowie nie pamiętali przebiegu porodu albo w nim nie uczestniczyli. Były jednak przydatne dla ustalenia organizacji pracy i praktyki monitorowania płodu. N. B. przyznała, że w czasie podawania oksytocyny i stosowania znieczulenia nie prowadzono ciągłego zapisu KTG, lecz ograniczano się do nasłuchu tętna i okresowych wydruków. M. Ł. wskazała, że podczas podawania oksytocyny wykonywano zapisy trwające od 20 do 40 minut, ale nie był to monitoring stały. P. A. potwierdziła natomiast, że z oszczędności papieru zdarzało się rezygnować z wydruku oraz że w godzinach nocnych na oddziale dyżurował jeden lekarz, a drugi pozostawał pod telefonem. Relacje te różniły się w szczegółach, między innymi co do tego, czy wszystkie wykonane zapisy KTG były drukowane. Rozbieżności te były zrozumiałe wobec upływu czasu i wykonywania przez świadków obowiązków na różnych odcinkach oddziału. Wspólny pozostawał jednak zasadniczy obraz: nadzór KTG prowadzono okresowo, a ciągłego zapisu nie traktowano jako koniecznego przez cały czas podawania oksytocyny lub stosowania znieczulenia.

P. L. nie uczestniczyła w porodzie i pracowała wówczas na oddziale poporodowym. Jej wypowiedzi dotyczące organizacji bloku porodowego miały więc ograniczoną wartość. Wyrażona po okazaniu jednego z zapisów KTG ocena, że zapis był podejrzany i wymagał obserwacji, nie mogła zastępować opinii biegłego. Świadek nie wykonywała badania, nie znała też jego pełnego kontekstu i nie została powołana do wydania opinii. Sąd nie czynił zatem na podstawie tej wypowiedzi ustaleń dotyczących prawidłowości zachowanych zapisów KTG.

Zeznania N. V. (protokół k. 323v – 325 znacznik 00:39:46 – 01:14:37) Sąd uwzględnił w zakresie dotyczącym przebiegu ciąży, odczuć rodzącej podczas porodu oraz późniejszej opieki nad powodem. Jej relacja była szczegółowa i znajdowała potwierdzenie w dokumentacji medycznej, rehabilitacyjnej oraz zeznaniach pozostałych członków rodziny. Opis silnego ucisku na brzuch podczas porodu stanowił wiarygodną relację o tym, co rodząca wówczas odczuwała, nie wystarczał jednak do ustalenia, że wykonano chwyt K.. Czynności tej nie odnotowano w dokumentacji i nie potwierdzili jej pozostali uczestnicy porodu. Brak było zatem dostatecznych podstaw do objęcia jej ustalonym stanem faktycznym.

Na wiarę zasługiwały również zeznania H. V. i P. V. (zeznania P. V. k. 322v – 323 znacznik 00:03:56 – 00:20:04, zeznania H. V. k. 323 – 323v znacznik 00:22:04 – 00:38:54) dotyczące codziennego funkcjonowania powoda, sposobu karmienia, napadów padaczkowych, prowadzonej rehabilitacji oraz zakresu pomocy udzielanej mu przez rodzinę. Ich relacje były zgodne, rzeczowe i odpowiadały dokumentacji oraz wynikom badań przeprowadzonych przez biegłych. Osobiste zaangażowanie świadków w opiekę nad powodem nie podważało ich wiarygodności, lecz dawało im bezpośrednią wiedzę o jego codziennych potrzebach. Sąd nie opierał się natomiast na ich wypowiedziach w zakresie wymagającym wiadomości medycznych, w szczególności co do mechanizmu powstania uszkodzenia mózgu i związku przyczynowego pomiędzy przebiegiem porodu a obecnym stanem powoda.

Ustalenie, czy sposób prowadzenia porodu odpowiadał wymaganiom wiedzy medycznej, a także określenie przyczyn i następstw obecnego stanu powoda wymagało wiadomości specjalnych. Z tego względu Sąd dopuścił dowody z opinii biegłych z zakresu ginekologii i położnictwa, neurologii, chirurgii dziecięcej, psychiatrii dzieci i młodzieży, okulistyki, nefrologii oraz fizjoterapii. Opinie oceniono z uwzględnieniem kwalifikacji biegłych, zakresu wykorzystanej dokumentacji, jasności przedstawionego rozumowania, zgodności wniosków z wynikami badań oraz sposobu odniesienia się do zarzutów stron. W tak określonych granicach stanowiły one miarodajną podstawę ustaleń wymagających wiedzy medycznej.

Zasadnicze znaczenie dla oceny przebiegu porodu miały opinia podstawowa i uzupełniająca biegłego z zakresu ginekologii i położnictwa (opinia ginekologa k. 409 – 415, 494 – 507v). Biegły szczegółowo przeanalizował dokumentację ciąży i porodu, zachowane zapisy KTG oraz sposób prowadzenia indukcji i stymulacji oksytocyną. Rozróżnił prawidłową decyzję o podjęciu próby porodu drogami natury od późniejszego, nieprawidłowego sposobu monitorowania płodu. Wyjaśnił, dlaczego podawanie oksytocyny wymagało ciągłego zapisu tętna płodu i czynności skurczowej macicy oraz dlaczego okresowego osłuchiwania nie można uznać za nadzór równoważny z KTG. W opinii uzupełniającej odniósł się do zarzutów szpitala, w tym do standardów obowiązujących w 2012 r., znaczenia zachowanych fragmentów zapisów oraz wyniku gazometrii wykonanej po urodzeniu. Jego wnioski były logiczne, jednoznaczne i znajdowały oparcie w dokumentacji. Biegły przedstawił medyczną ocenę sposobu postępowania personelu, natomiast zakwalifikowanie ustalonych uchybień jako błędu medycznego i przypisanie odpowiedzialności należało już do Sądu.

Zawarte w opiniach biegłych z zakresu neurologii i chirurgii dziecięcej (opinia neurologa i chirurga k. 648 – 687, 833 – 836, 908 – 911) oraz psychiatrii dziecięcej (opinia psychiatry k. 725 – 761, 837 - 839) wnioski dotyczące encefalopatii niedotlenieniowo-niedokrwiennej, trwałego uszkodzenia mózgu, niedowładu czterokończynowego, padaczki i całkowitej niesamodzielności powoda odpowiadały dokumentacji leczenia, wynikom badań obrazowych oraz obserwowanemu przebiegowi jego rozwoju. Szczególne znaczenie miała opinia uzupełniająca sporządzona po bezpośrednim badaniu powoda w 2024 r. oraz ustne wyjaśnienia biegłego neurologa (k. 998 znacznik 00:09:02 – 00:13:46). Aktualne badanie nie ujawniło okoliczności podważających wcześniejsze rozpoznania, lecz potwierdziło trwałość i rozległość następstw niedotlenienia okołoporodowego. Opinia biegłej z zakresu psychiatrii dzieci i młodzieży stanowiła podstawę ustaleń dotyczących głębokiej niepełnosprawności intelektualnej, braku możliwości nawiązania kontaktu i uzyskania samodzielności oraz konieczności sprawowania nad powodem opieki przez całe życie. Wnioski te pozostawały zgodne zarówno z dokumentacją psychologiczną i pedagogiczną, jak i z opiniami neurologicznymi.

Sąd podzielił również opinie biegłych z zakresu okulistyki (opinia okulisty k. 859 – 869), nefrologii (opinia nefrologa k. 964 – 965v) i fizjoterapii (opinia fizjoterapeuty k. 688 – 724, 829 - 832) w zakresie odpowiadającym ich specjalnościom. Pierwsza z nich pozwoliła ustalić, że powód jest niewidomy wskutek niedotlenieniowego uszkodzenia obu nerwów wzrokowych i nie istnieje metoda leczenia mogąca przywrócić mu widzenie. Opinia nefrologa wykluczyła wrodzoną wadę nerek i pozwoliła powiązać nietrzymanie moczu z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego. Opinia biegłego z zakresu fizjoterapii, wraz z opinią uzupełniającą, była przydatna dla określenia celów rehabilitacji, rodzaju potrzebnego sprzętu oraz zakresu pomocy wymaganej przez powoda. Biegły przekonująco wyjaśnił, że rehabilitacja nie doprowadzi do odzyskania samodzielności, lecz jest konieczna dla ograniczania bólu, spastyczności, przykurczów, deformacji i powikłań oddechowych. Opinia potwierdzała zatem istnienie i trwałość zwiększonych potrzeb powoda. Nie oznaczało to jednak automatycznego zaakceptowania wszystkich wydatków ujętych w zestawieniu strony powodowej. Ocena częstotliwości poszczególnych świadczeń, celowości konkretnych urządzeń oraz wysokości podlegających kompensacji kosztów należała do Sądu i została dokonana na podstawie całego materiału dowodowego.

Sąd nie uwzględniał natomiast wypowiedzi biegłych wykraczających poza zakres ich wiadomości specjalnych. Dotyczyło to w szczególności pojedynczych stwierdzeń odnoszących się do stanu słuchu powoda, które nie znajdowały oparcia w aktualnych badaniach audiologicznych. Okoliczność ta nie podważała przydatności pozostałych wniosków opinii, mieszczących się w specjalności poszczególnych biegłych.

Opinie biegłych tworzyły w kwestiach rozstrzygających spójny i wzajemnie uzupełniający się materiał. Biegły z zakresu ginekologii i położnictwa ocenił sposób prowadzenia porodu, wymagany zakres monitorowania oraz znaczenie jego zaniechania dla nierozpoznania niedotlenienia płodu. Biegli z zakresu neurologii, chirurgii dziecięcej i psychiatrii dzieci i młodzieży określili następstwa uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, ich trwałość oraz wpływ na rozwój i samodzielność powoda. Biegła okulistka ustaliła przyczynę utraty wzroku, biegły nefrolog ocenił funkcjonowanie układu moczowego, a biegły fizjoterapeuta zakres rehabilitacji, sprzętu i pomocy koniecznych w codziennym funkcjonowaniu. Okoliczność, że biegły ginekolog pozostawił szczegółową ocenę następstw zdrowotnych specjalistom innych dziedzin, nie stanowiła braku opinii. Przeciwnie, odpowiadała granicom jego specjalności, a zagadnienia te zostały następnie ocenione przez biegłych dysponujących właściwymi wiadomościami.

Zarzuty pozwanych nie podważyły miarodajności opinii. Biegli odnieśli się do zgłoszonych zastrzeżeń w opiniach uzupełniających, a biegły neurolog dodatkowo zbadał powoda i złożył ustne wyjaśnienia na rozprawie. Pozwani nie wykazali błędów metodologicznych, wewnętrznych sprzeczności ani pominięcia dokumentów, które mogłyby prowadzić do odmiennych wniosków. Ich stanowisko sprowadzało się w przeważającej części do przeciwstawienia opiniom własnej interpretacji dokumentacji i zeznań personelu. Sam brak akceptacji dla wniosków biegłego nie uzasadnia zaś zasięgania kolejnej opinii, jeżeli dotychczasowa jest pełna, jasna i należycie odpowiada na przedstawione jej zarzuty.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w przeważającej części.

Poza sporem pozostawało, że matka powoda została przyjęta do Zespołu Opieki Zdrowotnej w D. po upływie wyznaczonego terminu porodu, a (...) urodziła V. V.. Niesporne były również zastosowanie oksytocyny i znieczulenia zewnątrzoponowego, bardzo ciężki stan urodzeniowy dziecka, konieczność prowadzenia resuscytacji oraz rozpoznanie głębokiej kwasicy metabolicznej i encefalopatii niedotlenieniowo-niedokrwiennej. Nie budził również wątpliwości obecny stan powoda, który jest osobą całkowicie niesamodzielną, dotkniętą głęboką niepełnosprawnością intelektualną, niedowładem czterokończynowym, padaczką i ślepotą oraz wymaga całodobowej opieki, leczenia i stałej rehabilitacji.

Spór koncentrował się na tym, czy podczas prowadzenia porodu doszło do nieprawidłowości obciążających personel pozwanego szpitala, czy pozostawały one w związku przyczynowym ze stanem zdrowia powoda oraz jaki jest rozmiar należnych mu świadczeń. Pozwany szpital twierdził, że poród przebiegał prawidłowo, tętno płodu było kontrolowane w sposób wystarczający, a obowiązek ciągłego monitorowania kardiotokograficznego nie wynikał z przepisów obowiązujących w 2012 r. (...) S.A. uzależniał swoją odpowiedzialność od wykazania odpowiedzialności ubezpieczonego, podnosząc zarazem ograniczenie jej wysokości do sumy gwarancyjnej.

Podstawę odpowiedzialności pozwanego szpitala stanowiły art. 415 i art. 430 k.c. w związku z art. 361 § 1 k.c. U. G., która jako lekarz dyżurny prowadziła poród i podejmowała decyzje dotyczące sposobu postępowania, była w chwili zdarzenia pracownikiem Zespołu Opieki Zdrowotnej w D.. Także położne uczestniczące w prowadzeniu porodu wykonywały obowiązki pracownicze w ramach organizacji pozwanego podmiotu leczniczego. Czynności medyczne podejmowano zatem na rachunek szpitala i przy wykonywaniu powierzonych personelowi obowiązków.

Samodzielność lekarza przy podejmowaniu decyzji medycznych nie wyłącza podporządkowania w rozumieniu art. 430 k.c. Dla zastosowania tego przepisu wystarcza, że lekarz wykonuje czynności w strukturze organizacyjnej podmiotu leczniczego, posługuje się jego personelem i aparaturą oraz udziela świadczeń na jego rachunek. Pozwany szpital odpowiadał więc za zawinione działania i zaniechania lekarki oraz położnych uczestniczących w prowadzeniu porodu, niezależnie od tego, której z tych osób można przypisać niewykonanie konkretnej czynności. Odpowiedzialność szpitala obejmowała również nieprawidłowości wynikające z przyjętej organizacji pracy i praktyki postępowania na oddziale.

Miernikiem należytej staranności były wymagania wiedzy medycznej aktualnej we wrześniu 2012 r., właściwości stosowanych produktów leczniczych, dostępne metody diagnostyczne i terapeutyczne oraz podwyższony stopień staranności wymagany od profesjonalnego podmiotu leczniczego. Z art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty wynika obowiązek wykonywania zawodu zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi metodami i środkami oraz z należytą starannością. Odpowiada mu obowiązek położnej wynikający z art. 11 ust. 1 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej. Wymagania te nie ograniczają się do przestrzegania przepisów rangi ustawowej lub wykonawczej. Personel medyczny powinien uwzględniać także rekomendacje towarzystw naukowych, charakterystyki stosowanych leków i rozpoznawalne ryzyko związane z wybraną metodą postępowania.

W pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutu przedawnienia. Powód doznał szkody na osobie jako małoletni, zaś zgodnie z art. 442 1 § 4 k.c. przedawnienie roszczenia małoletniego o naprawienie takiej szkody nie może zakończyć się wcześniej niż z upływem dwóch lat od uzyskania przez niego pełnoletności. Powód miał pięć lat w chwili wniesienia pozwu. Zarzut przedawnienia był zatem oczywiście niezasadny.

Błąd medyczny jest obiektywnie nieprawidłowym działaniem albo zaniechaniem w sferze diagnozy lub terapii, sprzecznym z zasadami wiedzy medycznej dostępnymi w chwili udzielania świadczenia. Nie można go utożsamiać z samym niepowodzeniem leczenia ani z powikłaniem, które może wystąpić pomimo prawidłowego postępowania. Wyróżnia się przede wszystkim błędy diagnostyczne, polegające na nierozpoznaniu albo spóźnionym rozpoznaniu stanu pacjenta, błędy terapeutyczne związane z wyborem i wdrożeniem sposobu leczenia, błędy techniczne dotyczące wykonania konkretnej czynności oraz błędy organizacyjne wynikające ze sposobu funkcjonowania podmiotu leczniczego. Poszczególne postacie błędu mogą się ze sobą łączyć. Zaniechanie koniecznego badania może bowiem prowadzić do nierozpoznania zagrożenia, a następnie do niewdrożenia we właściwym czasie odpowiedniego postępowania terapeutycznego.

W rozpoznawanej sprawie podstawowym uchybieniem był błąd diagnostyczny przez zaniechanie, którego następstwem stał się błąd terapeutyczny o charakterze decyzyjnym. Poród został wywołany, a następnie stymulowany oksytocyną. Zastosowano również znieczulenie zewnątrzoponowe. Podawanie oksytocyny zwiększało częstotliwość i siłę skurczów macicy, a przez to ryzyko zaburzenia wymiany gazowej pomiędzy matką a płodem. Z tego względu wymagało bieżącej, ciągłej kontroli zarówno tętna płodu, jak i czynności skurczowej macicy. Dodatkową przesłanką ścisłego nadzoru było zastosowanie znieczulenia, które ograniczało możliwość odczuwania i oceny skurczów przez rodzącą.

W czasie pierwszego wlewu oksytocyny nie prowadzono zapisu KTG od godziny 9.20 do 14.20 oraz od godziny 14.35 do zakończenia podawania leku o godzinie 16.30. Jeszcze poważniejsze zaniechanie nastąpiło w końcowej fazie porodu. Po ponownym rozpoczęciu podawania oksytocyny około godziny 22.30–22.35 nie wykonywano już zapisu KTG aż do urodzenia powoda o godzinie 00.35. Przez ostatnie dwie godziny porodu personel nie dysponował więc obiektywnym zapisem pozwalającym ocenić zmiany czynności serca płodu, siłę i częstotliwość skurczów macicy oraz wzajemną zależność pomiędzy tymi parametrami.

Nie chodziło jedynie o niedochowanie formalnego obowiązku sporządzenia dokumentacji. Brak ciągłego zapisu oznaczał niewykonanie badania, którego celem było odpowiednio wczesne rozpoznanie pogarszającego się stanu płodu. Personel pozbawił się podstawowego narzędzia pozwalającego wykryć deceleracje i ocenić ich związek ze skurczami macicy. Doraźne osłuchiwanie tętna co około 10–15 minut pozwalało stwierdzić jego wartość jedynie w krótkich momentach. Nie dawało informacji o tym, co działo się pomiędzy kolejnymi pomiarami, i nie pozwalało prześledzić zmian ujawniających swoje znaczenie dopiero w dłuższym odcinku czasu.

Następstwem błędu diagnostycznego był błąd terapeutyczny. Nie rozpoznawszy narastającego niedotlenienia, personel kontynuował podawanie oksytocyny i prowadzenie porodu drogami natury bez danych koniecznych do oceny, czy obrany sposób postępowania pozostaje bezpieczny. Nie podjęto w odpowiednim momencie decyzji o przerwaniu stymulacji, wdrożeniu działań zmierzających do poprawy stanu płodu albo pilnym zakończeniu porodu. Brak zapisu nie pozwala obecnie wskazać dokładnej chwili, w której należało zmienić sposób postępowania. Niemożność ta jest jednak bezpośrednim następstwem zaniechania personelu i nie może działać na korzyść pozwanego.

Stwierdzone uchybienie miało również podłoże organizacyjne. Z zeznań położnych wynikało, że na oddziale nie traktowano ciągłego zapisu KTG jako koniecznego przez cały okres podawania oksytocyny. Po wystąpieniu czynności skurczowej monitoring ograniczano do okresowych zapisów lub samego nasłuchu, także po zastosowaniu znieczulenia zewnątrzoponowego. Pełnych zapisów nie zawsze drukowano, a personelowi zwracano uwagę na oszczędzanie papieru. Nie oznacza to, że sama jednoosobowa obsada dyżuru lekarskiego przesądzała o nieprawidłowej organizacji oddziału. Istotne było natomiast przyjęcie sposobu postępowania, który nie zapewniał wykonania podstawowego badania wymaganego przy prowadzeniu porodu stymulowanego oksytocyną.

Nie był to typowy błąd techniczny, ponieważ nie polegał na wadliwym wykonaniu prawidłowo wybranej czynności. Istotą uchybienia było zaniechanie koniecznej diagnostyki, a następnie brak reakcji terapeutycznej, której potrzebę prawidłowe monitorowanie powinno ujawnić. Zarzut pozwanego, że obowiązek ciągłego monitorowania wprowadzono dopiero w rozporządzeniu wydanym po 2012 r., nie zasługiwał na uwzględnienie. Późniejsza regulacja nie stworzyła nowej metody postępowania, lecz usystematyzowała standard wynikający wcześniej z wiedzy medycznej. Już w chwili porodu powoda konieczność kontrolowania tętna płodu i aktywności skurczowej macicy podczas podawania oksytocyny wynikała z charakterystyki produktu leczniczego oraz rekomendacji (...) Towarzystwa (...) z 2009 r. Brak przepisu wykonawczego opisującego szczegółowo sposób monitorowania nie oznaczał, że personel mógł pominąć środki bezpieczeństwa wymagane ze względu na działanie stosowanego leku.

Nie przekonywało również twierdzenie, że ciągłe KTG zastąpiono stałym, głośnym nasłuchem tętna. Przede wszystkim wersja ta nie znalazła potwierdzenia w zeznaniach V. A., która uczestniczyła w porodzie i mówiła o osłuchiwaniu tętna co około 10- 15 minut. Niezależnie od tego nawet rzeczywisty, nieprzerwany nasłuch nie był równoważny z zapisem kardiotokograficznym. Sygnał dźwiękowy informował o chwilowej czynności serca, lecz nie rejestrował jej przebiegu, nie utrwalał czynności skurczowej macicy i nie pozwalał ocenić czasowego związku pomiędzy skurczami a zwolnieniem tętna płodu.

Nie można było zaakceptować stanowiska, że urządzenie pozostawało podłączone, a brak zapisu wynikał jedynie z niewydrukowania wyników. Gdyby wykonywano ciągłe KTG, jego naturalnym rezultatem byłby zapis nadający się do zachowania i późniejszej oceny. Pozwany nie przedstawił takiego zapisu ani innego obiektywnego dowodu potwierdzającego ciągłą kontrolę obu wymaganych parametrów. Względy oszczędnościowe nie mogły usprawiedliwiać rezygnacji z dokumentowania najważniejszych danych dotyczących porodu stymulowanego oksytocyną. Koszt papieru nie pozostaje w żadnej rozsądnej proporcji do ryzyka, któremu zapis KTG miał zapobiegać.

U. G. twierdziła, że zleciła stałe monitorowanie KTG. Zlecenia takiego nie odnotowano w karcie zleceń, a zapis nie został wykonany. Jeżeli lekarka rzeczywiście wydała polecenie, lecz położna go nie wykonała, odpowiedzialność szpitala wynikała z zawinionego zaniechania osoby, której powierzono realizację zlecenia. Jeżeli zaś zlecenia nie wydano, uchybienie obciążało lekarza prowadzącego poród. W obu wariantach nieprawidłowość pozostawała po stronie personelu pozwanego szpitala i była objęta jego odpowiedzialnością na podstawie art. 430 k.c.

Postępowanie personelu było nie tylko obiektywnie nieprawidłowe, lecz także zawinione. Konieczność monitorowania była znana i możliwa do rozpoznania przez personel posiadający wymagane kwalifikacje. Szpital dysponował sprawnym aparatem KTG. Wykonywanie zapisów nie wymagało zastosowania nadzwyczajnych środków ani przeniesienia pacjentki. Lekarka prowadząca poród twierdziła przy tym, że pozostawała na sali i nie była wzywana do innych nagłych zdarzeń. Nie istniała więc obiektywna przeszkoda uniemożliwiająca objęcie rodzącej wymaganym nadzorem. Zaniechanie wynikało co najmniej z niedbalstwa, polegającego na niezastosowaniu środka diagnostycznego, który personel mógł i powinien zastosować.

Stan dziecka po urodzeniu nie był nagłym i niemożliwym do przewidzenia powikłaniem prawidłowo nadzorowanego porodu. Powód urodził się bez własnego oddechu, uzyskał jeden punkt w skali Apgar i wymagał natychmiastowej resuscytacji, intubacji oraz wentylacji. Wynik gazometrii, obejmujący pH 6,687 i niedobór zasad wynoszący –28,5, odpowiadał skrajnie głębokiej kwasicy metabolicznej. Taki stan nie powstaje dopiero w chwili urodzenia. Stanowi następstwo trwającego wcześniej niedoboru tlenu, prowadzącego kolejno do kwasicy oddechowej, mieszanej, a następnie metabolicznej i zużycia mechanizmów buforujących organizmu płodu.

Okoliczność, że zachowane wcześniejsze fragmenty KTG nie wykazywały jednoznacznego zagrożenia, nie przemawiała za prawidłowością postępowania. Zapisy te kończyły się na długo przed urodzeniem dziecka i nie obejmowały okresu, w którym ponownie podano oksytocynę. Ich prawidłowość pozwalała jedynie przyjąć, że w chwili ich wykonania nie występowały jeszcze uchwytne zaburzenia. Nie wykluczała późniejszego pogorszenia stanu płodu. Właśnie ciągłość monitorowania miała umożliwić wykrycie momentu, w którym zapis przestał być prawidłowy i wdrożenie postępowania niwelującego jego przyczynę.

Brak ciągłego KTG uniemożliwił ścisłe oznaczenie chwili rozpoczęcia niedotlenienia. Nie prowadził jednak do niewykazania związku przyczynowego. W sprawach dotyczących szkód medycznych procesy biologiczne często nie pozwalają na uzyskanie pewności właściwej naukom ścisłym. Wystarczające jest ustalenie związku przyczynowego z odpowiednio wysokim stopniem prawdopodobieństwa, wynikającym z całokształtu okoliczności i wiadomości specjalnych. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w której dokładne odtworzenie przebiegu zdarzenia zostało utrudnione przez zaniechanie podmiotu odpowiedzialnego za prowadzenie badań i dokumentacji. Brak zapisu nie powodował automatycznego odwrócenia ciężaru dowodu, wpływał jednak na ocenę materiału na podstawie art. 233 § 1 k.p.c. i pozwalał na zastosowanie domniemania faktycznego przewidzianego w art. 231 k.p.c. Powód nie mógł zostać obciążony obowiązkiem przedstawienia zapisu, którego personel szpitala nie wykonał, zaś pozwany nie mógł zaś wyprowadzać korzystnych skutków z luki dowodowej powstałej wskutek własnego zaniechania.

Łańcuch przyczynowy był czytelny i znajdował potwierdzenie w opiniach biegłych kilku specjalności. W końcowej fazie porodu doszło do zaburzenia wymiany gazowej i narastającego niedotlenienia płodu. Brak ciągłego KTG spowodował, że objawy tego procesu nie zostały rozpoznane w czasie pozwalającym na zmianę postępowania. Poród nie został zakończony przed rozwinięciem głębokiej kwasicy metabolicznej, a powód urodził się w stanie ciężkiej zamartwicy. Następstwem niedotlenienia była encefalopatia niedotlenieniowo-niedokrwienna, obrzęk mózgu i rozległe zmiany malacyjne. Doprowadziły one do mózgowego porażenia dziecięcego, niedowładu czterokończynowego, padaczki, głębokiej niepełnosprawności intelektualnej oraz uszkodzenia obu nerwów wzrokowych.

Nie ujawniono innej przyczyny, która mogłaby w porównywalnym stopniu wyjaśniać stan powoda. Wcześniejsze zagrożenie poronieniem, wypadek komunikacyjny matki, niedokrwistość ani później rozpoznane u dziecka zapalenie płuc nie tłumaczyły głębokiej kwasicy metabolicznej obecnej bezpośrednio po urodzeniu i charakterystycznego obrazu niedotlenieniowych zmian mózgu. Odma opłucnowa i zapalenie płuc wymagały leczenia, nie stanowiły jednak przyczyny wewnątrzmacicznego niedotlenienia.

Wnioski te wynikały przede wszystkim z opinii biegłego z zakresu ginekologii i położnictwa, który ocenił sposób prowadzenia porodu i znaczenie braku monitorowania, oraz z opinii biegłych z zakresu neurologii, chirurgii dziecięcej, psychiatrii dzieci i młodzieży i okulistyki, którzy określili następstwa niedotlenienia. Szczególne znaczenie miała opinia uzupełniająca biegłego neurologa, sporządzona po bezpośrednim badaniu powoda w 2024 r. i następnie wyjaśniona ustnie na rozprawie. Biegły jednoznacznie powiązał aktualny stan powoda ze zdarzeniami okołoporodowymi.

Zarzuty pozwanych nie podważyły tych wniosków. Nie wykazano błędów metodologicznych ani wewnętrznych sprzeczności opinii. Biegły ginekolog odniósł się do standardów obowiązujących w 2012 r., znaczenia oksytocyny, różnicy pomiędzy nasłuchem a zapisem KTG oraz mechanizmu narastania kwasicy metabolicznej. Biegli pozostałych specjalności oparli swoje wnioski na dokumentacji leczenia, wynikach badań obrazowych, a w odpowiednim zakresie także na badaniu powoda. Polemika pozwanych sprowadzała się do przeciwstawienia opiniom własnej interpretacji dokumentacji i zeznań personelu, co nie uzasadniało powołania kolejnych biegłych.

Spełnione zostały zatem wszystkie przesłanki odpowiedzialności pozwanego szpitala. Personel dopuścił się zawinionego błędu diagnostycznego i terapeutycznego, pozostającego w normalnym związku przyczynowym z ciężkim i trwałym uszkodzeniem zdrowia powoda.

Podstawę roszczenia o zadośćuczynienie stanowiły art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. oraz art. 446 1 k.c. Z chwilą urodzenia powód uzyskał prawo do dochodzenia naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem. Zadośćuczynienie powinno przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość i kompensować całokształt krzywdy, zarówno już doznanej, jak i tej, której występowanie można przewidzieć w przyszłości. Przy określaniu jego wysokości należy uwzględnić rodzaj i rozmiar uszkodzeń, trwałość następstw, intensywność cierpień, wiek poszkodowanego, utratę samodzielności, konieczność leczenia i rehabilitacji oraz rokowania na przyszłość.

Krzywda powoda ma rozmiar skrajnie wysoki. Nie doznał on ograniczonego uszczerbku dotyczącego jednego narządu lub określonej sfery życia. Uszkodzenie mózgu objęło wszystkie podstawowe funkcje organizmu i przekreśliło możliwość prawidłowego rozwoju. Powód nie chodzi, nie siedzi samodzielnie, nie utrzymuje głowy, nie mówi i nie wykonuje ruchów celowych. Jest niewidomy, cierpi na padaczkę oraz mieszany niedowład czterokończynowy. Nie może samodzielnie jeść, pić, zmienić pozycji ciała ani zakomunikować bólu. Jest karmiony przez gastrostomię, wymaga odsysania, zmiany pieluchomajtek, podawania leków oraz stałego nadzoru także w nocy.

Skutki błędu pozbawiły powoda nie tylko zdrowia, lecz w praktyce wszystkich możliwości składających się na zwyczajne ludzkie życie. Nie doświadczy samodzielnego dzieciństwa, nauki, zabawy z rówieśnikami ani stopniowego uniezależniania się od rodziców. Nie będzie mógł podjąć pracy, założyć rodziny, dokonywać wyborów dotyczących własnego życia ani zatroszczyć się o podstawowe potrzeby. Całe jego funkcjonowanie zostało sprowadzone do bycia przedmiotem zabiegów pielęgnacyjnych, leczenia i rehabilitacji służącej przede wszystkim zapobieganiu dalszym deformacjom i cierpieniu. Stan ten będzie trwał przez całe życie.

Ograniczona zdolność powoda do intelektualnego rozumienia własnego położenia nie zmniejsza rozmiaru krzywdy. Powód odczuwa ból i dyskomfort, reaguje na dotyk, głos oraz obecność osób bliskich, a jednocześnie nie potrafi w zrozumiały sposób zakomunikować cierpienia ani usunąć jego przyczyny. Krzywda obejmuje również obiektywną utratę sprawności, samodzielności i wszelkich perspektyw życiowych, niezależnie od tego, w jakim stopniu poszkodowany może ją świadomie ocenić. Przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do niedającego się zaakceptować wniosku, że im głębsze uszkodzenie mózgu i mniejsza zdolność rozumienia własnego stanu, tym niższa powinna być kompensacja.

Rokowania są jednoznacznie niepomyślne. Powód nigdy nie uzyska samodzielności, a prowadzona rehabilitacja nie doprowadzi do wyleczenia. Wraz z dorastaniem wzrasta ciężar pielęgnacji, zaś stan układu ruchu może pogarszać się wskutek przykurczów, deformacji kręgosłupa i podwichnięć stawów biodrowych. Nadal występuje ryzyko zachłyśnięcia, infekcji, zapalenia płuc oraz nasilenia napadów padaczkowych.

W tych okolicznościach odpowiednią sumą zadośćuczynienia była cała dochodzona z tego tytułu po sprecyzowaniu pozwu kwota 1.190.000 zł. Jest to świadczenie wysokie, lecz odpowiada krzywdzie należącej do najcięższych, jakie mogą wystąpić bez pozbawienia człowieka życia. Kwota wyraźnie niższa miałaby charakter symboliczny i nie uwzględniałaby ani całkowitej utraty sprawności, ani dożywotniego charakteru następstw. Z tych przyczyn orzeczono jak w punkcie I wyroku.

Odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzono od 22 maja 2020 r. obliczone wg terminu kiedy pozwanym doręczono odpisy opinii biegłego z 23 kwietnia 2020 r. plus tydzień (EPO k. 537a). Najpóźniej w tej dacie pozwani dysponowali materiałem pozwalającym ocenić zarówno zasadę odpowiedzialności, jak i rozmiar następstw zdrowotnych. Świadczenie miało wprawdzie charakter ocenny, nie oznacza to jednak, że stało się wymagalne dopiero w chwili wydania wyroku. Orzeczenie nie stworzyło roszczenia, lecz określiło wysokość istniejącego wcześniej zobowiązania. Dalsza odmowa zapłaty pozostawała więc opóźnieniem w rozumieniu art. 481 § 1 k.c. Żądanie odsetek za okres wcześniejszy zostało oddalone.

Niezależną podstawę odpowiedzialności stanowił art. 4 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w związku z art. 448 k.c. Powód został pozbawiony prawa do świadczeń odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej oraz udzielanych z należytą starannością, określonego w art. 6 ust. 1 i art. 8 tej ustawy. Świadczenia udzielane podczas porodu służyły ochronie zdrowia zarówno rodzącej, jak i mającego się urodzić dziecka. Po urodzeniu powód mógł zatem dochodzić naprawienia krzywdy wynikającej z nieprawidłowości, które dotknęły go jeszcze w okresie prenatalnym.

Naruszenie praw pacjenta polegało na nieobjęciu powoda prawidłowym nadzorem kardiotokograficznym pomimo stymulacji porodu oksytocyną i zastosowania znieczulenia zewnątrzoponowego. Krzywda kompensowana na tej podstawie była odrębna od następstw uszkodzenia ciała. Wynikała z samego pozbawienia powoda bezpieczeństwa, jakie powinno towarzyszyć udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Przyznana z tego tytułu kwota 10.000 zł była umiarkowana i nie prowadziła do podwójnej kompensacji tej samej krzywdy. Łączna wysokość obu zadośćuczynień nie przekraczała dochodzonej przez powoda kwoty 1.200.000 zł. Z tych przyczyn orzeczono jak w punkcie II wyroku, zasądzając odsetki od 22 maja 2020 r. na podstawie art. 455 i art. 481 k.c.

Podstawę roszczenia odszkodowawczego stanowił art. 444 § 1 k.c. Naprawienie szkody na osobie obejmuje wszelkie celowe i pozostające w związku ze zdarzeniem koszty leczenia, rehabilitacji, konsultacji, zakupu sprzętu medycznego i ortopedycznego oraz inne wydatki służące ograniczeniu następstw uszkodzenia zdrowia.

Powód wykazał poniesienie wydatków w łącznej wysokości 48.485,70 zł w latach 2013 - 15. Na kwotę tę składały się koszty turnusów rehabilitacyjnych w wysokości 26.005,70 zł, indywidualnej fizjoterapii i instruktażu rehabilitacyjnego w wysokości 2.500 zł, konsultacji okulistycznych w wysokości 580 zł, zakupu ortez w wysokości 2.900 zł, rzeczywisty koszt wózka inwalidzkiego po uwzględnieniu refundacji w wysokości 10.600 zł oraz koszt specjalistycznego siedziska samochodowego w wysokości 5.900 zł. Celowość tych wydatków wynikała ze stanu zdrowia powoda, dokumentacji leczenia oraz opinii biegłego z zakresu fizjoterapii. Uwzględniono uzyskane refundacje, wobec czego zasądzone świadczenie odpowiadało rzeczywiście poniesionej szkodzie.

W pozostałym zakresie roszczenie odszkodowawcze nie zostało udowodnione. Powód dochodził kwoty 132.000 zł, lecz poza przedstawionymi rachunkami i fakturami nie wykazał, jakie dalsze wydatki rzeczywiście poniesiono. Art. 322 k.p.c. pozwala oszacować wysokość szkody, jeżeli jej ścisłe udowodnienie jest niemożliwe lub nadmiernie utrudnione, nie służy natomiast zastępowaniu dowodu samego faktu poniesienia kosztu, gdy możliwe było przedstawienie rachunku, faktury albo potwierdzenia płatności. Z tych przyczyn w punkcie III wyroku zasądzono 48.485,70 zł, oddalając żądanie ponad tę kwotę. Odsetki przyznano od 22 maja 2020 r. na podstawie art. 455 i art. 481 k.c.

Zgodnie z art. 444 § 2 k.c. poszkodowany może żądać odpowiedniej renty, jeżeli zwiększyły się jego potrzeby. Dla powstania roszczenia nie jest konieczne wykazanie, że wszystkie potrzebne świadczenia zostały już zakupione ani że poszkodowany dysponuje środkami pozwalającymi na ich finansowanie. Renta służy pokryciu obiektywnie istniejących potrzeb wynikających z uszkodzenia zdrowia, a nie wyrównaniu szkody majątkowej. Przysługuje również wtedy, gdy konieczną opiekę nieodpłatnie sprawują członkowie rodziny. Sprawca szkody nie może korzystać z tego, że ciężar opieki został przejęty przez osoby najbliższe.

W odniesieniu do okresu od wniesienia pozwu do maja 2020 r. ścisłe określenie wszystkich miesięcznych kosztów nie było możliwe. Sąd zastosował zatem art. 322 k.p.c., wykorzystując jako punkt odniesienia udokumentowane wydatki z wcześniejszego okresu oraz zakres stałych potrzeb powoda. Przedstawione rachunki i faktury dokumentowały wydatki w wysokości 48.485,70 zł, ponoszone na przestrzeni około 30 miesięcy. Ich przeciętna miesięczna wartość wynosiła 1.616,19 zł. Uwzględniając okresowy charakter części zakupów oraz zmienność kosztów rehabilitacji i sprzętu, Sąd oszacował tę część potrzeb na 1.650 zł miesięcznie. Przyznanie odszkodowania za wcześniej poniesione wydatki oraz posłużenie się ich przeciętną wysokością do oszacowania późniejszych potrzeb nie prowadziło do podwójnej kompensacji. Odszkodowanie zwracało konkretne koszty poniesione przed wniesieniem pozwu, natomiast renta obejmowała potrzeby powstające w kolejnych miesiącach.

Do kwoty 1.650 zł należało dodać wartość opieki sprawowanej przez matkę i pozostałych członków rodziny. Powód wymagał pomocy przez całą dobę, przy wszystkich czynnościach życiowych, również w porze nocnej. Strona powodowa wskazywała w tym zakresie minimalną kwotę 2.000 zł miesięcznie. Było to oszacowanie wyjątkowo ostrożne, odpowiadające zaledwie kilku złotym za godzinę opieki i pozostające znacznie poniżej kosztów zatrudnienia zawodowego opiekuna. Nieodpłatne sprawowanie opieki przez matkę nie zmniejszało wartości świadczenia należnego od sprawcy szkody. Miesięczne zwiększone potrzeby powoda wynosiły zatem 1.650 zł + 2.000 zł, czyli 3.650 zł.

Rentę w tej wysokości zasądzono za okres od 2 października 2017 r. do maja 2020 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia następującego po dniu wymagalności każdej raty, orzekając jak w punkcie IV wyroku.

Od czerwca 2020 r. zakres potrzeb powoda został wykazany szerzej w zestawieniu złożonym wraz z modyfikacją powództwa, zaświadczeniach specjalistów oraz opinii biegłego z zakresu fizjoterapii. Powód wymaga stałej, wielotorowej rehabilitacji, całodobowej opieki, korzystania ze specjalistycznego sprzętu oraz działań zapobiegających przykurczom, deformacjom, odleżynom i powikłaniom oddechowym. Roczny koszt fizjoterapii, przy stawce 150 zł i 730 godzinach terapii, wynosił 109.500 zł. Koszt dogoterapii, przy stawce 130 zł i 365 godzinach, wynosił 47.450 zł, zaś koszt hipoterapii, przy stawce 120 zł i 365 godzinach, wynosił 43.800 zł. Koszt trzech turnusów rehabilitacyjnych po 3.500 zł wynosił 10.500 zł rocznie. Sześć godzin specjalistycznej opieki pielęgniarskiej dziennie, przy stawce 25 zł za godzinę i 2.190 godzinach rocznie, odpowiadało kwocie 54.750 zł. Łączny roczny koszt tych świadczeń wynosił zatem 109.500 zł + 47.450 zł + 43.800 zł + 10.500 zł + 54.750 zł, czyli 266.000 zł. Po podzieleniu przez 12 miesięcy dawało to 22.166,67 zł miesięcznie.

Do tej kwoty należało doliczyć uśrednione miesięczne koszty sprzętu rehabilitacyjnego, środków higienicznych i innych produktów związanych z niepełnosprawnością. Strona powodowa określiła je na 5.295,96 zł miesięcznie. Sąd nie uwzględnił jednak pozycji, których konieczność albo związek ze stanem powoda nie zostały dostatecznie wykazane. Dotyczyło to 300 zł ogólnie określonych kosztów leków, bez wskazania ich nazw, cen i dawkowania, 416,67 zł za urządzenie C-Eye, 78,33 zł za urządzenie Krabat Pirat, 81,25 zł za światłowody, 90 zł za podświetlany basen, 66,67 zł za ogólnie określony pakiet terapeutyczny oraz 37,50 zł za wałki rehabilitacyjne. Łącznie odliczeniu podlegała kwota 1.070,42 zł. Uzasadniony miesięczny koszt tej grupy potrzeb wynosił zatem 5.295,96 zł – 1.070,42 zł, czyli 4.225,54 zł.

Łączna wysokość zwiększonych potrzeb powoda wynosiła 22.166,67 zł + 4.225,54 zł, a więc 26.392,21 zł miesięcznie. Renta obejmuje jednak wydatki przyszłe, zmienne i ponoszone z różną częstotliwością, dlatego jej ścisłe określenie co do pojedynczego grosza nie było ani możliwe, ani celowe. Na podstawie art. 322 k.p.c. Sąd ustalił ją w zaokrągleniu na 26.400 zł miesięcznie.

Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut, że potrzeby powoda powinny zostać ograniczone do świadczeń dostępnych w ramach NFZ lub finansowanych z innych środków publicznych. Pozwani nie wykazali, aby wszystkie niezbędne świadczenia były faktycznie dostępne nieodpłatnie, w wymaganym wymiarze, z odpowiednią częstotliwością i bez oczekiwania zagrażającego ciągłości rehabilitacji. Samo istnienie publicznego systemu ochrony zdrowia nie zwalnia sprawcy z obowiązku pokrycia celowych kosztów prywatnego leczenia i rehabilitacji. W przypadku powoda przerwanie lub ograniczenie rehabilitacji zwiększałoby ryzyko dalszych przykurczów, deformacji, bólu i powikłań oddechowych. Tam, gdzie refundację rzeczywiście uzyskano, została ona uwzględniona przy określaniu należnego świadczenia.

Rentę w wysokości 26.400 zł zasądzono od czerwca 2020 r. Pismo rozszerzające powództwo zostało doręczone pozwanemu szpitalowi 16 lipca 2020 r., dlatego odsetki od rat za czerwiec i lipiec 2020 r. przyznano od 24 lipca 2020 r. W zakresie kolejnych rat odsetki należały się zgodnie z terminami określonymi w punkcie V wyroku. Kwoty uiszczone w wykonaniu postanowienia o zabezpieczeniu z 1 czerwca 2020 r., ustalającego rentę tymczasową na 8.137,50 zł miesięcznie, podlegały zaliczeniu na poczet świadczeń należnych za te same okresy.

Podstawę odpowiedzialności (...) S.A. stanowiły art. 822 § 1 i 4 k.c. oraz zawarta ze Szpitalem umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela odpowiadał odpowiedzialności ubezpieczonego, był jednak ograniczony wysokością sumy gwarancyjnej. Zobowiązania pozwanych miały charakter in solidum, ponieważ wynikały z odmiennych podstaw prawnych, lecz służyły naprawieniu tej samej szkody. Spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalniało zatem drugiego do wysokości zapłaconej kwoty.

Suma gwarancyjna dla jednego zdarzenia wynosiła równowartość 46.500 euro. Przy zastosowanym w sprawie kursie 4,1944 zł odpowiadała kwocie 46.500 euro × 4,1944 zł, czyli 195.039,60 zł. Postanowieniem z 1 czerwca 2020 r. zabezpieczono roszczenie powoda o rentę przez zobowiązanie obu pozwanych in solidum do uiszczania kwoty po 8.137,50 zł miesięcznie, począwszy od czerwca 2020 r. Świadczenia wypłacone przez (...) S.A. w wykonaniu zabezpieczenia pomniejszały sumę gwarancyjną i podlegały zaliczeniu na poczet renty należnej za te same okresy.

Okoliczność, że wypłaty prowadziły do stopniowego wyczerpywania sumy gwarancyjnej, nie uzasadniała pominięcia (...) S.A. w rozstrzygnięciu o rencie. Postanowienie o zabezpieczeniu miało charakter tymczasowy i nie rozstrzygało ostatecznie o istnieniu ani wysokości roszczenia. Gdyby wyrok nie przesądzał, że renta przysługiwała powodowi również wobec ubezpieczyciela, powstałaby niepewność co do podstawy kwot wypłaconych przez (...) S.A. w wykonaniu zabezpieczenia. Mogłoby to otworzyć drogę do dochodzenia od powoda ich zwrotu po upadku zabezpieczenia.

(...) S.A. punktem V wyroku służyło zatem nie tylko określeniu zakresu jego odpowiedzialności gwarancyjnej, lecz również ostatecznemu potwierdzeniu, że świadczenia wypłacone na podstawie zabezpieczenia stanowiły należne powodowi części renty i nie podlegały zwrotowi. Rozstrzygnięcie zapobiegało kierowaniu wobec powoda roszczeń zwrotnych związanych z wykonaniem postanowienia o zabezpieczeniu.

Odpowiedzialność (...) S.A. nie mogła jednocześnie przekroczyć sumy gwarancyjnej. Z tego względu w punkcie VI wyroku zastrzeżono na rzecz ubezpieczyciela prawo powoływania się na jej ograniczenie do kwoty 195.039,60 zł, z uwzględnieniem wszystkich świadczeń wypłaconych w wykonaniu postanowienia z 1 czerwca 2020 r. Po wyczerpaniu sumy gwarancyjnej dalszy obowiązek zapłaty renty obciążał wyłącznie pozwany Szpital.

Podstawę ustalenia zawartego w punkcie VII wyroku stanowił art. 189 k.p.c. Powód miał interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego szpitala za dalsze następstwa zdarzenia. Jego stan jest trwały, lecz może podlegać pogorszeniu, zmianie mogą ulec koszty jego leczenia, rehabilitacji i opieki nad nim. Istnieje ryzyko pogłębiania się przykurczów i deformacji układu kostnego, podwichnięć stawów biodrowych, infekcji dróg oddechowych i moczowych, zachłyśnięć oraz nasilenia padaczki. Nie jest obecnie możliwe przewidzenie wszystkich przyszłych powikłań ani kosztów ich leczenia. Ustalenie odpowiedzialności usuwa niepewność co do jej zasady i ułatwia powodowi dochodzenie dalszych świadczeń, jeżeli ujawnią się nowe następstwa uszkodzenia zdrowia. Odpowiedzialności na przyszłość nie ustalono wobec (...) S.A. ze względu na ograniczenie i wyczerpywanie się sumy gwarancyjnej.

Powództwo podlegało oddaleniu w części obejmującej nieudowodnioną pozostałość odszkodowania ponad kwotę 48.485,70 zł, skapitalizowaną rentę w wysokości 82.800 zł oraz rentę po 2.300 zł za okres poprzedzający wniesienie pozwu. W odniesieniu do tych żądań nie wykazano ani poniesienia deklarowanych kosztów, ani dostatecznych podstaw do oszacowania ich wysokości. Udokumentowane wydatki za wcześniejszy okres zostały uwzględnione w odszkodowaniu i nie mogły zostać zasądzone ponownie. Oddaleniu podlegała również renta za okres od 2 października 2017 r. do maja 2020 r. ponad kwotę 3.650 zł miesięcznie oraz renta od czerwca 2020 r. ponad 26.400 zł miesięcznie. W tej ostatniej części różnica w stosunku do żądanych 27.462,96 zł wynosiła 1.062,96 zł miesięcznie. Oddalono ponadto żądanie odsetek za okres wykraczający poza daty przyjęte w sentencji oraz roszczenia wobec (...) S.A. przekraczające sumę gwarancyjną.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 108 §1 zdanie pierwsze k.p.c. w zw. z art. 100 zdanie drugie k.p.c. w związku z art. 105 § 2 k.p.c., obciążając nimi pozwanych w całości, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez któregokolwiek z nich zwalnia drugiego do wysokości zapłaconej należności. Na podstawie art. 108 § 1 zdanie drugie k.p.c. szczegółowe wyliczenie kosztów pozostawiono referendarzowi sądowemu.

Powód był w całości zwolniony od kosztów sądowych. Okoliczność ta nie mogła prowadzić do obciążenia nimi Skarbu Państwa ani tym bardziej małoletniego, skoro konieczność wszczęcia i prowadzenia postępowania wynikała z odmowy dobrowolnego uznania odpowiedzialności przez pozwanych. Nieuiszczone koszty sądowe podlegały rozliczeniu zgodnie z art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu.

Wprawdzie powództwo nie zostało uwzględnione w pełnym zakresie, jednak oddalenie dotyczyło stosunkowo niewielkiej części dochodzonych świadczeń. Powód wygrał sprawę co do zasady odpowiedzialności, związku przyczynowego oraz wszystkich zasadniczych rodzajów roszczeń. Zasądzono zadośćuczynienie za uszkodzenie zdrowia, zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta, odszkodowanie, rentę za okres wcześniejszy i rentę na przyszłość, a ponadto ustalono odpowiedzialność szpitala za dalsze następstwa zdarzenia. Nieuwzględnienie części żądań wynikało przede wszystkim z odmiennej oceny ich wysokości i zakresu wykazanych potrzeb. Ustalenie odpowiedniej sumy zadośćuczynienia oraz wysokości renty zależało przy tym od oceny Sądu i wymagało wykorzystania wiadomości specjalnych.

Za obciążeniem pozwanych całością kosztów przemawiał także przebieg procesu. Pozwani konsekwentnie kwestionowali wystąpienie nieprawidłowości w prowadzeniu porodu, ich związek ze stanem powoda oraz zakres jego zwiększonych potrzeb. Stanowisko to wymagało przeprowadzenia rozległego postępowania dowodowego, obejmującego analizę obszernej dokumentacji, przesłuchanie licznych świadków oraz uzyskanie opinii biegłych kilku specjalności, w tym opinii uzupełniających. Postępowanie trwało wiele lat, a konieczność szczegółowej weryfikacji twierdzeń pozwanych w istotnym stopniu wpłynęła na jego zakres i czas trwania. Tymczasem już od 2020 roku pozwani dysponowali opiniami biegłych, które w sposób wystarczający wskazywały na istnienie błędu po stronie Szpitala i odpowiedzialności obu pozwanych podmiotów za stan zdrowia powoda.

Nie można było też pominąć rzeczywistego znaczenia procesu dla powoda. Nie dochodził on świadczeń służących podwyższeniu zwykłego poziomu życia, lecz środków koniecznych do zapewnienia podstawowej opieki, leczenia, rehabilitacji i sprzętu oraz do ograniczenia cierpienia i dalszych deformacji. Bez zabezpieczenia udzielonego przez Sąd, a następnie bez merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, pozostawałby zdany wyłącznie na możliwości finansowe i osobiste swojej rodziny. W praktyce oznaczałoby to egzystencję ograniczoną do zaspokajania najbardziej elementarnych potrzeb, przy jednoczesnym systematycznym wyczerpywaniu zasobów finansowych i sił osób najbliższych. Rodzina powoda przez lata ponosiła zarówno ciężar całodobowej opieki, jak i koszty następstw zdarzenia, za które odpowiadają pozwani.

W tych okolicznościach obciążenie powoda częścią kosztów tylko dlatego, że niektóre świadczenia zasądzono w kwotach niższych od żądanych, pozostawałoby sprzeczne z rzeczywistym wynikiem sprawy. Powód uległ jedynie w nieznacznej części, a określenie należnych mu sum zależało w istotnym zakresie od oceny Sądu. Uzasadniało to zastosowanie art. 100 zdanie drugie k.p.c. i nałożenie na pozwanych obowiązku poniesienia kosztów postępowania w całości. Ze względu na wspólny cel świadczeń należnych od szpitala i jego ubezpieczyciela oraz charakter ich odpowiedzialności obowiązek zwrotu kosztów ukształtowano in solidum, zgodnie z punktem IX wyroku.

sędzia Piotr Królikowski