Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

XV Ca 1588/23

Sąd Okręgowy w Poznaniu · XV Wydział Cywilny Odwoławczy · 6 czerwca 2024

Pobierz PDF
Data orzeczenia
6 czerwca 2024
Data publikacji
18 sierpnia 2026
Sąd / organ
Sąd Okręgowy w Poznaniu — XV Wydział Cywilny Odwoławczy
Skład orzekający
Brygida Łagodzińskaprzewodniczący, Natalia Weberprotokolant
Hasła tematyczne
Klauzule niedozwolone
Podstawa prawna
art. 385(1) kc

Sentencja

Sygn. akt XVCa 1588/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 czerwca 2024 roku

Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział XV Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Brygida Łagodzińska

Protokolant: protokolant sądowy Natalia Weber

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 maja 2024 roku w Poznaniu

sprawy z powództwa P. T.

przeciwko (...) Bank (...) SA z siedzibą w W.

o zapłatę

na skutek apelacji wniesionej przez pozwanego

od wyroku Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu

z dnia 7 czerwca 2023 roku

sygn. akt VC 224/22

1. oddala apelację;

2. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1 800 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego koszty do dnia zapłaty.

Brygida Łagodzińska

Uzasadnienie

Powód P. T. wniósł przeciwko (...) Bank (...) SA w W. pozew o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kwot 9 897,20 zł oraz 5 104,84 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 16 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty, a nadto zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według podwójnej stawki minimalnej zastępstwa procesowego.

W odpowiedzi na pozew (...) Bank (...) SA w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ponadto z ostrożności procesowej i na wypadek unieważnienia przez Sąd I Instancji umowy kredytu pozwany podniósł zarzut przedawnienia wierzytelności powoda o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie kwoty z wzajemną wierzytelnością pozwanego o zwrot kwoty udzielonego powodowi kredytu, a także w przypadku powyższego i nieuwzględnienia przez Sąd I Instancji zarzutu potrącenia pozwany podniósł zarzut zatrzymania łącznie kwoty 172 704,19 zł.

Wyrokiem z dnia 7 czerwca 2023 r. Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu w punkcie 1. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwoty 9 897,20 zł i 5 104,84 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty oraz w punkcie 2. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6 417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 5 400 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i rozważania Sądu pierwszej instancji:

W dniu 30 czerwca 2006 r. powód P. T. i A. T. jako kredytobiorcy zawarli z (...) Bankiem SA z siedzibą w W. jako kredytodawcą umowę kredytu na cele mieszka­niowe nr (...). Na jej podstawie bank udzielił im kredytu 120 000 PLN z przeznaczeniem na zakup lokalu mieszkalnego na Os. (...) w P.. Kredyt był indeksowany do CHF a kwota kredytu w CHF miała być określona wg kursu kupna CHF w Tabeli kur­sów dewiz obowiązującej w (...) Banku SA w dniu wykorzystania kredytu (§ 2.2). Kredyt miał być wykorzystywany w PLN (§ 4.la). Okres kredytowania wynosił 360 miesięcy. Kredyt był oprocentowany wg zmiennej stopy procentowej stanowiącej sumę zmiennej stawki odniesienia i stałej marży banku 1,60 p.p., z tym, że nie więcej niż wysokość odsetek maksymalnych. Stawką odniesienia była stawka rynku pieniężnego LIBOR 3M z zaokrągleniem do 2 miejsc po przecinku. W dacie zawarcia umowy oprocentowanie wynosiło 3,02% w stosunku rocznym. Kredytobiorca miał obowiązek spłacić kredyt w PLN w 360 ratach miesięcznych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych wg kursu sprzedaży dewiz w Tabeli kursów dewiz obowiązującej w (...) Banku SA w dniu spłaty. W § (...) umowy kredytu kredytobiorcy oświadczyli, że zostali poinformowani przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumieją wynikające z tego konsekwencje. Umowa kredytu z 30 czerwca 2006 r. została zawarta wg wzorca obowiązującego w (...) Banku SA i nie była indywidualnie uzgadniana z powodem. Bank wypłacił kwotę kredytu 120 000 PLN w dniu 26 lipca 2006 r. oraz ustalił kwotę kredytu w CHF na 49 093,81 CHF przy zastosowaniu kursu 1 CHF = 2,4443 PLN. W dniu 14 września 2010 r. powód i A. T. zawarli z (...) Bankiem SA aneks nr (...) do umowy kredytu z 30 czerwca 2006 r., na podstawie którego bank zwolnił z długu A. T. a umowa kredytu była kontynuowana wyłącznie z powodem. Następcą prawnym (...) Banku SA z siedzibą w W. jest pozwany (...) Bank (...) SA z siedzibą w W.. Do 31 grudnia 2014 r. powód spłacał kredyt w PLN po przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych na PLN wg obowiązującego u pozwanego kursu sprzedaży dewiz. Od 1 stycznia 2015 r. spłacał kredyt bezpośrednio w CHF. W okresie od 14 września 2010 r. do 2 listopada 2021 r. powód tytułem spłaty kredytu zapłacił pozwanemu 32 542,64 PLN i 13 447,58 CHF. Pismem z 6 grudnia 2021r., doręczonym 8 grudnia 2021 r., powód wezwał pozwanego do za­płaty 59 793,57 PLN i 13 447,58 CHF w terminie 7 dni od doręczenia wezwania tytułem nienależnego świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej umowy kredytu z 30 czerwca 2006 r. z powołaniem na sprzeczność umowy z naturą umowy kredytu, zasadami współżycia społecznego i zasadą równości stron a także z powołaniem na abuzywność postanowień dotyczących klauzuli indeksacyjnej. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że powyższy stan faktyczny ustalił na podstawie dokumentów dołączonych do akt, którym w całości dał wiarę, a także w oparciu o niezaprzeczone twierdzenia stron, które dawały podstawy do przyjęcia objętych nimi faktów za niesporne a tym samym ustalone bez dowodu (art. 229 w zw. z art. 230 k.p.c.). Nadto Sąd I Instancji wskazał, że ponieważ w myśl art. 327 ( 1) § 1 pkt 1 k.p.c. uzasadnienie wyroku w zakresie oceny dowodów powinno zawierać jedynie wymienienie dowodów, na których sąd się oparł, i przy­czyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zbędne było motywo­wanie przyczyn pozytywnej oceny dokumentów. Dalej Sąd Rejonowy wyjaśnił, że przesłuchanie powoda P. T. charakteryzowało się stosunkowo niewielką przydatno­ścią, gdyż jego stwierdzenia były wyraźnie zniekształcone przez prezentowane stanowisko procesowe i ukierunkowane na wykazanie korzystnych dla siebie faktów. Choć jego zeznania dotyczące okolicz­ności zawarcia umowy kredytu generalnie zasługiwały na wiarę, to były istotnie wyolbrzymione gdy chodzi o skalę niewiedzy powoda o realiach ekonomicznych i skalę zaniechań banku w zakresie obowiązków informacyjnych. Najbardziej dostrzegalne zdaniem Sądu Rejonowego było to na przykładzie tego fragmentu jego ze­znań, w którym powód zaprzeczył, aby bank informował go o pojęciach kursu kupna, kursu sprzedaży i spreadu walutowego w domyśle sugerując, że były to pojęcia dla niego niezrozumiałe, tymczasem po pytaniach uszczegóławiających Sądu okazało się, że kwestia różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży walut w kantorze lub banku była dla powoda oczywista i dobrze znana, co jest zresztą zrozumiałe, gdyż fakt różnic między ceną zakupu i sprzedaży dewiz jest powszechnie znany i są to pojęcia, z którymi zetknęła się każda osoba kiedykolwiek wymieniająca waluty w banku lub kantorze (e-protokół z 8 marca 2023 r., czas nagrania 22:15-24:30). Sąd Rejonowy wskazał również, że podobnie odpowiadając na pytania peł­nomocnika pozwanego powód wskazywał początkowo, że chyba pytał bank o możliwości (instru­menty) zabezpieczenia się przed ryzykiem kursowym, ale nie dostał żadnej informacji, bądź nie było możliwości zabezpieczenia, po czym po uszczegóławiającym pytaniu stwierdził, że jednak nie pytał o możliwości zabezpieczenia się przed ryzykiem a ostatecznie, że nie pamięta, czy pytał (e-protokół z 8 marca 2023 r., czas nagrania 38:00-39:50). Trudno zatem było Sądowi I Instancji oprzeć się wrażeniu, że powód był skłonny wypowiadać twierdzenia o faktach nie będąc tak naprawdę pewnym, czy te fakty miały miejsce. Następnie Sąd Rejonowy podniósł, że niewielką przydatność wykazywały też zeznania świadka I. K., pracownika (...) Bank (...) SA a wcześniej (...) SA, gdyż nie uczestniczyła ona w podpisaniu umowy kredytu z powodem, w 2006 r. nie pracowała w (...) Banku SA, tylko w (...) SA, w dodatku na stanowisku niezwiązanym z udzielaniem kredytów a jej wiedza w tym zakresie była oparta głównie na retrospektywnie analizowanych dokumentach przejętego (...) Banku SA. Tym niemniej w ocenie tegoż Sądu świadek przekonująco wskazała, jakie procedury obowiązywały przy udzielaniu kredytów oraz w jaki sposób bank zabezpieczał się przed ryzykiem kursowym (transakcje SWAP i CIRS). Jednak w ocenie Sądu I instancji sam fakt, iż proce­dury wewnętrzne banku przewidywały, że klient winien zostać poinformowany o ryzyku wzrostu wy­sokości raty i salda kredytu indeksowanego kursem CHF nie oznacza, że w tym konkretnym wypadku umowy z 30 czerwca 2006 r. powód P. T. rzeczywiście został o tym poinformowany. Ponadto Sąd Rejonowy wskazał, że poza tym świadek wskazała wprost, że procedury nie przewidywały obowiązku przedstawienia klientowi kon­kretnej symulacji, jak zmieni się wysokość raty i salda w przypadku wzrostu kursu CHF o daną wartość a takie symulacje dla różnych skali wzrostu kursu CHF były w ocenie Sądu niezbędnym warunkiem do przyjęcia, że bank należycie przedstawił klientowi istotę i ryzyka związane z umową. Odnośnie zeznań świadka K. D. (1) Sąd I instancji dał im wiarę, jednocześnie wskazując iż nie wniosły one zbyt wiele do sprawy. W ocenie Sądu Rejonowego sam fakt, iż bank ustalając spread nie korzystał nadmiernie z przyznanej sobie swobody usta­lania kursu CHF nie zmienia faktu, iż w świetle postanowień umowy kredytu miał możliwość jednostronnego kształtowania kursu kupna i sprzedaży CHF w dowolny sposób. Sąd I Instancji na wstępie swych rozważań podkreślił, że powództwo było zasadne, wyjaśniając dalej że umowa nr (...) z 30 czerwca 2006 r., zawarta przez strony, była umową kredytu, przez którą w myśl art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2324 ze zm.), powoływanej poniżej jako „Pr. bank.”, poprzednik prawny po­zwanego (...) Bank SA zobowiązał się oddać do dyspozycji powoda P. T. i A. T. jako kredytobiorców na czas oznaczony w umowie (360 miesięcy) określoną kwotę środków pienięż­nych (120 000 zł) z przeznaczeniem na ustalony cel - zakup lokalu mieszkalnego na Os. (...) w P. a kredytobiorcy zobowiązali się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie i zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. Ponadto Sąd Rejonowy wskazał, że umowa ta była przy tym odmianą kredytu indeksowanego kursem CHF, wyjaśniając że charakteryzuje się on tym, że kwota kredytu jest wyrażona w PLN, ale przy wypłacie następuje jej przeliczenie na CHF wg aktualnego kursu kupna CHF, saldo w CHF podlega oprocentowaniu wg stawki właściwej tej walucie (LIBOR, obecnie SARON), wg niego następuje wyliczenie rat kapitałowo-odsetkowych w CHF, które kolejno są spłacane w PLN po przeliczeniu z CHF wg aktualnego kursu sprzedaży CHF. Sąd I Instancji na początku dokonanych rozważań podniósł, że wbrew zarzutowi powoda, kredyt indeksowany kursem CHF nie jest sprzeczny z art. 69 ust. 1 Pr. Bank, wskazując iż uzależnienie wysokości salda kredytu i raty kapitałowo-odsetkowej od kursu CHF w kon­kretnym stanie faktycznym (np. uzyskiwania dochodów w CHF) może nie tylko być pożądane przez kredytobiorcę, ale w ogóle pełnić również inne funkcje, aniżeli waloryzacja świadczenia. Powiązanie kredytu z kursem CHF może być ukierunkowane na uzyskanie przez kredytobiorcę kredytu na korzystniejszych warunkach niż w PLN, co wynika z niższego kosztu pozyskania kapitału przez bank, niższych stawek oprocentowania LIBOR a tym samym możliwości zaoferowania klientowi niższego oprocentowania kredytu. Konkludując, w ocenie tegoż Sądu umowa z 30 czerwca 2006 r. nie była sprzeczna z ustawą - art. 69 ust. 1 Pr. bank. Dalej Sąd Rejonowy wyjaśnił, że w realiach sprawy umowa kredytu z 30 czerwca 2006 r. była jednak sprzeczna z właściwością (naturą) zobowiązania wynikającego z umowy kredytu oraz w ogóle naturą umowy dwustronnie zo­bowiązującej. Zgodnie z art. 353 ( 1) k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny we­dług swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Założeniem każdej umowy dwustronnie zobowiązują­cej jest to, że to strony wspólnie określają przedmiot świadczeń. Sprzeczne z naturą zobowiązania jako takiego jest pozostawienie oznaczenia świadczenia woli wyłącznie jednej ze stron. Gdyby ozna­czenia miał dokonać dłużnik, według swego swobodnego uznania, nie byłoby żadnego zobowiązania. Gdyby zaś miał go dokonać wierzyciel, umowa byłaby niemoralna, gdyż dłużnik byłby zdany na łaskę i niełaskę wierzyciela (por. R. Longchamps de Berier, Zobowiązania, Lwów 1939, s. 156). Niedopusz­czalne jest więc decydowanie przez jedną ze stron umowy o konkretyzacji świadczenia, „jeżeli mia­łaby ona podejmować te decyzje na mocy swobodnego i niekontrolowanego uznania” (por. Z. Rad­wański, Teoria umów, Warszawa 1977, s. 75). W ocenie Sądu I Instancji w niniejszej sprawie umowa kredytu z 30 czerwca 2006 r. przyznawała poprzednikowi praw­nemu pozwanego banku prawo do jednostronnego i swobodnego określenia kursu waluty dla celów indeksacji kredytu i spłaty rat. Rozmiar zobowiązania kredytobiorcy wyznacza nie tylko kwota kredytu w PLN, ale przede wszystkim jej równowartość w CHF, która następnie jest podstawą wyliczenia rat kapitałowo-odsetkowych. Prawo banku do jednostronnego określenia kursu CHF (gdyż taki skutek miało odwołanie się do obowiązujących u pozwanego tabel kursowych) oznaczało więc prawo do ustalania tak wysokości salda kredytu, jak i danej raty. Umowa nie określała zasad ustalania kursu waluty ani nawet granic (widełek), w których ów kurs może być określany (np. kurs średni CHF publikowany przez NBP +/-10%). Okoliczność, iż bank przy wykonywaniu umowy nie korzystał z przyznanej sobie swobody w radykalny sposób, na co wskazywali w swych zeznaniach świadkowie K. D. (1) i I. K., nie miała znaczenia, gdyż decydujące jest samo ukształtowanie rozkładu praw i obowiązków w umowie. Tym samym Sąd Rejonowy stwierdził, że umowa kredytu z 30 czerwca 2006 r. była więc nieważna jako sprzeczna z prawem na podsta­wie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 ( 1) k.c. Niezależnie od powyższego, Sąd Rejonowy wskazał, iż postanowienia umowy kredytu określające indeksację kursem CHF stanowiły niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 ( 1) k.c. Zgodnie z art. 385 ( 1) k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione in­dywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi oby­czajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to po­stanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ l). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Aby więc uznać dane postanowienie umowy za abuzywne, muszą zostać spełnione cztery przesłanki: l) umowa winna być zawarta z konsumentem, 2) dane, konkretne postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie, 3) kształtuje ono prawa i obowiązki konsu­menta sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, 4) sporne postano­wienie umowy nie dotyczy głównego świadczenia stron, chyba że zostało sformułowane niejedno­znacznie. Zgodnie z ustaleniami Sądu I instancji powód i A. T. zawarli umowę z 30 czerwca 2006 r. jako konsumenci w rozumieniu art. 22 ( 1) k.c., gdyż dokonali z poprzednikiem prawnym pozwanego będącym przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z własną działalnością gospodarczą lub zawodową (tak należy zakwalifikować zakup lokalu, mającego zaspokajać ich potrzeby mieszkaniowe). Pozwany nie udowodnił, by postanowienia umowy dotyczące indeksacji kursem CHF były in­dywidualnie uzgodnione z powodem a to na nim spoczywał ciężar dowodu (art. 385 ( 1) § 1 k.c.). Posta­nowienia te stanowiły element wzorca umowy, a zatem odnosi się do nich wprost art. 385 ( 1) § 3 zd. 2 k.c. nakazujący traktować je jako nieuzgodnione indywidualnie. Dalej wyjaśniono, że umowa została zawarta z użyciem z góry przygotowanego, zestandaryzowanego formularza, który z natury rzeczy wyklucza wprowadzanie jakichkolwiek zmian, może tylko z wyjątkiem wysokości prowizji i marży jako składni­ków oprocentowania. Poza tym nie chodzi o indywidualne negocjowanie jakichkolwiek postanowień, lecz postanowień kwestionowanych w pozwie, czyli tych regulujących zasady określania kursu CHF i ryzyko z tym związane a te postanowienia stanowiły istotę zawieranej umowy, więc w oczywisty spo­sób nie podlegały żadnym negocjacjom. Pozwany nie wykazał, by powód miał rzeczywisty wpływ na postanowienia umowy określające zasady indeksacji. W tym miejscu Sąd Rejonowy przypomniał, że przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć re­alną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście, a nie w sposób fingowany, negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta. Zważywszy, że kwestionowane postanowienia stanowiły element wzorca, który ze swej istoty został sformułowany w celu masowego i zestandaryzowanego wykorzystania, Sąd Rejonowy nie uznał, by były indywidualnie negocjowane. Badając kwestię abuzywności powyższy Sąd w dalszej kolejności rozważył, czy klauzula indeksacyjna określała główne świadczenia stron. Następnie wyjaśniono, iż przez główne świadczenia stron należy rozumieć postanowienia o charakterze konstytutyw­nym dla danego typu czynności prawnych. W przypadku umów nazwanych zakres pojęcia „głównych świadczeń stron” wyznaczają elementy przedmiotowo istotne umowy (essentialia negotii), natomiast w umowach nienazwanych za postanowienia określające „główne świadczenia stron” uznaje się postanowienia określające elementy konstytutywne dla danego rodzaju czynności prawnej, pozwala­jące na jej identyfikację. W ocenie tegoż Sądu, klauzula indeksacyjna określa główne świadczenia stron, gdyż dotyczy pod­stawowych elementów charakteryzujących, wyróżniających umowę kredytu indeksowanego kursem waluty obcej. Postanowienia dotyczące ryzyka kursowego w kredytach indeksowanych i denominowanych do waluty obcej są kluczowe dla tego typu umowy kredytu, pozwalają obniżyć jego koszt (oprocentowanie wg z niższego LIBOR a nie WIBOR) i uczynić go bardziej dostępnym w zamian za przyjęcie przez kredytobiorcę na siebie całego ryzyka walutowego, gdyż bank zabezpieczał się przed tym ryzykiem - na ogół przez transakcje swapów walutowo-odsetkowych (Cross-Currency Interest Ratę SWAP - CIRS), na co zresztą wskazywała świadek I. K.. Tym samym w ocenie Sądu I Instancji bez postanowień określają­cych zasady indeksacji do zawarcia tej umowy w ogóle by nie doszło. Również Sąd Rejonowy wskazał, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje obecnie pogląd, zgodnie z którym zastrzeżone w umo­wie kredytu Złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamiesz­czone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. wyroki SN z dnia: 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, Nr 2, poz. 20; 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Także TSUE wskazuje, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu głównego przedmiotu umowy w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. w tej kwestii wyrok TS z 26 lutego 2015 r., C-143/13, Bogdan Matei i loana Ofelia Matei v. SC Volksbank Romania SA, ZOTSiS 2015, nr 2, poz. 1-127, wyrok TS z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Arpad Kasler i Hajnalka Kaslerne Rabai v. OTP Jelzalogbank ZRT, ZOTSiS 2014, nr 4, poz. 1-282, wyrok TS z 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank Nyrt. i OTP Faktoring Kóveteleskezeló ZRT v. Terez llyes i Emil Kiss., ZOTSiS 2018, nr 9, poz. 1-750, wyrok TS z 14 marca 2019 r., C-118/17, Zsuzsanna Dunai v. Erste Bank Hungary ZRT., LEX nr 2631770, wyrok TS z 3 października 2019 r., C-260/18, Kamil Dziu- bak i Justyna Dziubak v. Raiffeisen Bank International AG, LEX nr 2723333, wyrok z 23 kwietnia 2015 r., C-96/14, Van Hove, pkt 33; wyrok z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 35). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. wyroki TSUE z: 20 września 2017 r. w sprawie C- 186/16, Andriciuc i in., pkt 37; 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 68; 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, Dunai, pkt 48; 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Dziubak, pkt 44). Tym samym Sąd Rejonowy stwierdził, że skoro klauzula indeksacyjna określała główne świadczenia stron, to mogła podlegać ocenie pod kątem abuzywności tylko jeśli nie została sformułowana w sposób jednoznaczny. Wskazano przy tym, że warunki uznania postanowień za przejrzyste (a w konsekwencji wyłączenia ich spod kontroli abuzywności) zostały jasno wskazane w orzecznictwie TSUE (por. m.in. wspomniany wyżej wyrok TS z 20 września 2017 r., C-186/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. v. Banca Romaneasca SA, ZOTSiS 2017, nr 9, poz. 1-703). Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem ozna­cza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom infor­macje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ów oznacza, że warunek musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycz­nym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dosta­tecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - poten­cjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Konieczne jest więc spełnienie dwóch wymagań: l) kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu denominowaną w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie oraz 2) przedsiębiorca (bank) musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Innymi słowy, w ocenie Sądu I instancji dla uznania postanowienia umowy kredytu dotyczącego indeksacji kursem CHF za przejrzyste i zrozumiałe nie wystarczy tylko ogólne poinformowanie kredytobiorcy będącego kon­sumentem o ryzyku kursowym. Wyjaśniono, że niezbędne jest także przedstawienie symulacji, jak zmieni się ogólna wysokość zadłużenia (saldo) i wysokość raty w razie wzrostu kursu o np. 0,20 PLN, 0,50 PLN, 1 PLN (aby konsument mógł oszacować, jaki wpływ na możliwość spłaty zobowiązania będą miały wahania kursu w wariancie optymistycznym, prawdopodobnym i pesymistycznym). Ponadto za konieczne na­leży uznać, aby bank przedstawił kredytobiorcy, jak kształtował się historycznie kurs CHF do PLN w ostatnich kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu latach (skoro umowa została zawarta na 360 miesięcy, to też podobną perspektywę czasową należy przyjąć badając historyczne zmiany kursu). Nade wszystko zaś, przedsiębiorca powinien konsumentowi wystarczająco jasno i wyraźnie zakomuniko­wać, że wzrost kursu CHF wpłynie nie tylko na wysokość miesięcznej raty kapitałowo-odsetkowej, ale i na wysokość ogólnego zadłużenia pozostającego do spłaty, przez co w razie radykalnego wzrostu kursu zadłużenie może wzrosnąć w nieograniczonym zakresie (w przeciwieństwie do odsetek, które są limitowane wysokością odsetek maksymalnych). W realiach sprawy Sąd Rejonowy ustalił, iż pozwany nie zaoferował jakichkolwiek dowodów, pozwalających ustalić, czy i w jaki konkretnie sposób jego poprzednik prawny przy zawieraniu umowy kredytu z 30 czerwca 2006 r. poinformował powoda P. T. o ryzyku kursowym. W konsekwencji założono, że gdyby powodowi były udostępniane opracowania, wykresy i symulacje w formie papierowej, to (...) Bank SA - o ile nie dysponowałby ich kopią z podpisem powoda potwierdzającym zapoznanie się z tymi materiałami - to przynajmniej miałby je zarchiwizowane jako wzór do wykorzystania przez doradców klienta. Żad­nych takich dokumentów pozwany nie przedłożył. Sąd Rejonowy nadto podkreślił, iż z zeznań świadka I. K. wy­nika, że procedury wewnętrzne (...) Banku SA przewidywały, że klient winien zostać poinformo­wany o ryzyku wzrostu wysokości raty i salda kredytu indeksowanego kursem CHF. Jednak świadek nie uczestniczyła w podpisaniu umowy kredytu z powodem, w 2006 r. w ogóle nie pracowała w (...) Banku SA, tylko w (...) SA, w dodatku na stanowisku niezwiązanym z udzielaniem kredytów a jej wiedza w tym zakresie była oparta głównie na retrospektywnie analizowanych dokumentach prze­jętego (...) Banku SA. Poza tym, sam fakt, iż procedury przewidywały obowiązek poinformowania klienta o ryzyku, nie oznacza, że w tym konkretnym wypadku powód został o tym poinformowany. Co więcej, świadek w ogóle nie wskazała, jaka była treść i forma tej informacji, natomiast przyznała wprost, że procedury nie przewidywały obowiązku przedstawienia klientowi konkretnej symulacji, jak zmieni się wysokość raty i salda w przypadku wzrostu kursu CHF o daną wartość. Dalej Sąd Rejonowy wskazał, że samo ogólne i abstrakcyjnie, bez podania przykładów, poinformowanie o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej, nawet połączone z ostrzeżeniem, że warunki, które w danym momencie mogą być korzystne dla klienta, w długim okresie mogą się okazać niekorzystne, nie jest wystarcza­jące. Wyjaśniono, że przy zawieraniu umowy kredytu na 30 lat, rodzącej dla konsumenta bardzo poważne obciążenia finansowe, przedsiębiorca - bank udzielający kredytu winien zadbać o to, by wytłumaczyć klientowi wszystkie aspekty finansowe zawieranej umowy w taki sposób, aby ten mógł podjąć świadomą decy­zję, opartą na wszystkich istotnych informacjach, mogących mieć na nią wpływ. Z natury rzeczy wy­maga to nie tylko przeprowadzenia rozmowy z klientem ale przedstawienia mu wspominanych wcze­śniej symulacji, wykresów kursowych, danych historycznych a więc dokumentów na piśmie, gdyż ta forma sprzyja spokojnemu przeanalizowaniu danych i przemyśleniu wszystkich aspektów i konse­kwencji zawieranej umowy. Takich dokumentów pozwany nie przedłożył. Wyjaśniono również, że z przesłuchania powoda wynika, iż był on świadomy możliwości zmiany kursu CHF, jednak nie przypuszczał, że może ona mieć tak dużą skalę. Wskazanie danych historycznych i symulacja wzrostu kursu CH F i jego wpływu na wysokość miesięcznej raty i całego salda pozwoliłaby tymczasem powodowi podjąć w pełni świadomą decyzję w sprawie zawarcia umowy, gdyż przeciętny konsument w 2006 r., co jest zresztą nadal - niestety - dość rozpowszechnioną przypadłością, myślał na zasadzie „tu i teraz”, nadając nadmierne znaczenie pozytywom wyboru kredytu indeksowanego kursem CHF, występującym w dacie zawarcia umowy (niższa rata kredytu w CHF, niższe oprocentowanie kredytu w CHF), natomiast nie doceniając ryzyk, które mogły potencjalnie wystąpić w dłuższej perspektywie czasowej (radykalne umocnienie się CHF). Reasumując, w ocenie Sądu Rejonowego klauzula indeksacyjna nie została przedstawiona w przejrzysty sposób, tak aby powód jako konsument mógł świadomie, znając w pełni konsekwencje umowy, po rozważeniu jej za­let ale również wad i ryzyk, zdecydować o jej zawarciu. W konsekwencji możliwa była jej ocena przez pryzmat art. 385 ( 1) k.c. Następnie Sąd I instancji wskazał, na art. 3 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 ze zm.), którego implementacji służy art. 385 ( 1) k.c., przewiduje, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierówno­wagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Prawodawca euro­pejski nieco odmiennie ukształtował więc przesłanki uznania danego postanowienia za abuzywne. O ile art. 385 ( 1) k.c. wymaga, aby postanowienie kształtowało prawa i obowiązki konsumenta rażąco na­ruszając jego interesy, o tyle art. 3 dyrektywy Rady 93/13/EWG stanowi, że wystarcza znacząca nie­równowaga wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Ponieważ pierwszeństwo stosowania względem prawa krajowego ma prawo unijne, w szczególności dyrektywa Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenc­kich, której postanowienia państwa członkowskie zobowiązane były urzeczywistnić, zapewniając ich pełną skuteczność, nie zaś ograniczać, to art. 385 ( 1) k.c. musi być rozumiany w sposób zapewniający konsumentowi ochronę przewidzianą na poziomie wspólnotowym. Decydujące znaczenie przy ocenie, czy dane postanowienie sprzecznie z dobrymi obyczajami kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób skutkujący ich znaczącą nierównowagą na jego szkodę, miał stan rzeczy z chwili zawierania umowy. Nie miało żadnego znaczenia, jak umowa była faktycznie wykonywana, w szczególności to, że pozwany ustalał kurs adekwatnie i rzetelnie (por. w tej kwestii uchwałę Sądu Najwyższego (7) z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Zdaniem Sądu Rejonowego umowa kredytu z 30 czerwca 2006 r. rozkładała prawa i obowiązki stron w nieuczciwy sposób, obciążając konsumenta ryzykiem praktycznie w całości. W rezultacie doszło do znaczącej nierówno­wagi na niekorzyść konsumenta, co wynikało z równoczesnego obciążenia go tak ryzykiem stopy pro­centowej (wzrostu LIBOR 3M), jak i ryzykiem walutowym (umocnienia się CHF względem PLN). O ile w przypadku zmiennego oprocentowania (stosowanego również w przypadku kredytów w PLN) klient jest obciążony tylko ryzykiem wzrostu wysokości raty, w dodatku oprocentowanie jest limitowane przez odsetki maksymalne, o tyle w przypadku klauzuli indeksacyjnej w postaci takiej jak w spornej umowie, konsument jest obciążony zarówno ryzykiem wzrostu wartości raty, jak i wzrostu salda za­dłużenia w PLN. Co więcej wskazano, że umowa nie określała żadnych granic wzrostu salda zadłużenia i wysokości miesięcznej raty. Nie określała też żadnych granic spreadu, nie wskazując widełek procentowych (np. w porównaniu do średniego kursu CHF określanego przez NPB), w ramach których może poruszać się poprzednik pozwanego ustalając kurs kupna i sprzedaży CHF. Poprzednik pozwanego a następnie sam pozwany w ustalaniu kursu wymiany CHF/PLN miał więc zupełną swobodę. W realiach sprawy w za­sadzie całe ryzyko wzrostu kursu CHF ponosił konsument. Bank dysponował bowiem profesjonalnym aparatem analitycznym, miał zdecydowaną przewagę informacyjną a także z uwagi na wymagania ustawowe, jak i rekomendacje KNF zabezpieczał się od ryzyka kursowego nabywając odpowiednie pochodne instrumenty finansowe, z reguły swapy walutowo-odsetkowe (Cross-Currency Interest Ratę SWAP). Tym samym Sąd Rejonowy stwierdził, że ponosząc stosunkowo niewysokie opłaty transakcyjne bank gwarantował sobie, że jeśli kurs CHF wzrośnie uzyska odpowiednio wyższą spłatę kredytu a jeżeli spadnie poniżej założonego poziomu, stratę banku wyrówna zysk na swapie walutowo-odsetkowym. Takie ukształtowanie rozkładu ryzyka i zasad ustalania kursu prowadziło do znaczącego uprzywilejowania pozwanego banku oraz było nieuczciwie i nielojalnie. W konsekwencji powyższy Sąd uznał, iż postanowienia umowy kredytu z 30 czerwca 2006 r. dotyczące zasad indek­sacji kredytu kursem CHF, jak i określania kursu CHF wg jednostronnej decyzji pozwanego banku, spełniały przesłanki niedozwolonych postanowień umownych. Dalej wyjaśniono, że sankcją abuzywności jest co do zasady niezwiązanie konsumenta niedozwolonymi postano­wieniami umownymi a więc ich bezskuteczność (art. 385 ( 1) § 1 k.c.). Sankcja ta działa z mocy prawa, ale tylko w odniesieniu do nieuczciwych postanowień, gdyż w myśl art. 385 ( 1) § 2 k.c. strony są związane umową w pozostałym zakresie. Umowa zawierająca nie­uczciwe warunki powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest praw­nie możliwe zgodnie z zasadami prawa krajowego (por. m.in. wyroki TSUE w sprawach C-618/10, C- 488/11 i C-260/18). Stosowanie przepisów dyrektywy Rady 93/13/EWG winno mieć na względzie, aby chronić konsumenta przed unieważnieniem umowy w całości. Unieważnienie całej umowy mogłoby bowiem narazić konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Stanowisko to jest ugrunto­wane w orzecznictwie TSUE, w którym wskazuje się, że sąd krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, pod warunkiem, że to zastąpienie jest zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 i pozwala na przywrócenie rzeczywi­stej równowagi między prawami a obowiązkami stron umowy. Jednak możliwość taka jest ograni­czona do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwier­dzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go kon­sekwencje (por. wyrok TSUE z 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C- 485/13 i C-487/13). Sąd Rejonowy zaznaczył, że w niniejszej sprawie postanowień regulujących klauzulę indeksacyjną nie można było zastą­pić przez art. 358 § 2 k.c., gdyż wszedł on w życie już po zawarciu umowy z 30 czerwca 2006 r. a ponadto nie jest przepisem dyspozytywnym. Jak już wcześniej wskazano, niedozwolone postanowienie umowne jest od początku, z mocy sa­mego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, iż wobec wyraźnego stanowiska powoda optującego za nieważnością umowy (stosowne oświadczenie zawarto już w pozwie - pkt 79 uzasadnienia), jak i uwzględniając, że powód na koniec 2021 r. tytułem rat zapłacił na rzecz pozwanego 13 447,58 CHF (co przy obecnym kursie stanowi ponad 60 000 zł) i 59 793,57 PLN (w tym od 14 września 2010 r., gdy jest jedynym kredytobiorcą, do 31 grudnia 2014 r., tj. do zaprzestania spłaty w PLN – 32 542,64 PLN) a od tego czasu upłynęło 1,5 roku, w ciągu którego powód nadal spłacał kredyt, nie zachodziło ryzyko, iż stwier­dzenie nieważności umowy kredytu z 30 czerwca 2006 r. nastąpiłoby ze szkodą dla konsumenta, na­ruszając jego interes ekonomiczny, nie zachodziły więc przeszkody do stwierdzenia nieważności całej umowy kredytu. Z kolei samo tylko usunięcie z umowy postanowień dotyczących indeksacji kursem CHF, co prowadziłoby do pozostawienia umowy kredytu z kwotą kredytu wyrażoną w PLN i oprocentowaną w oparciu o stawkę LIBOR 3M+marża (tak jak to wyliczono w zestawieniu powoda k. 33), nie było moż­liwe. Skutkiem takiego rozwiązania byłoby nie tylko wygenerowanie straty dla banku wynikającej ze sprzedaży produktu finansowego poniżej kosztów jego sfinansowania, ale także związanej z koniecz­nością zniwelowania pozycji walutowej otwartej w związku z udzieleniem kredytu indeksowanego do waluty obcej. Taki produkt kredytowy byłby ekonomicznym i rynkowym absurdem. W rozpoznawanej sprawie, wskazano że klauzula indeksacyjna decydowała o istocie umowy stron. Jej eli­minacja była niemożliwa bez zmiany charakteru tej umowy. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, cha­rakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134 i z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ.). W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał, że umowa z 30 czerwca 2006 r. po usunięciu klauzul indeksacyjnych nie mogła być kontynuowana a do zawarcia umowy kredytu w PLN, oprocentowanego wg LIBOR nigdy by nie doszło. Prowadziło to do nieważności umowy kredytu. Dalej Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, że nieważności umowy kredytu nie konwalidowała tzw. ustawa antyspreadowa, tj. ustawa z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984), mocą której m.in. znowelizowano art. 69 Pr. bank. Znaczenie tej ustawy sprowadzało się do usankcjonowania praktyki zawierania umów o kredyt denominowany lub indeksowany bez wyraźnej podstawy ustawowej. Dopuszczalność indeksacji co do samej zasady nie oznacza jednak dopuszczalności postanowień umownych określających możliwość indeksacji przez bank w sposób dowolny i jednostronny. Poza tym postanowienia umowy abuzywne w dacie jej zawierania (a ta data, jak już wspomniano, jest istotna dla oceny niedozwolonego charakteru postanowienia) nie przestają być abuzywne wskutek uchwalenia ustawy, mającej niwelować skutki ich nieuczciwości (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 21 września 2022 r., I ACa 742/21, portal orzeczeń sądów powszechnych, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017 r., I ACa 447/17). Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Stosownie do art. 410 § 1 k.c., powyższy przepis stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Według art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnej czynności prawnej jest świadczeniem niena­leżnym, przy czym w przypadku nieważności umowy kredytu kredytobiorcy i kredytodawcy przysłu­gują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w jej wykonaniu, sąd nie może z urzędu dokonywać wzajemnych potrąceń. W tym zakresie dominująca jest teoria dwóch kondykcji a nie teoria salda (por. uchwałę Sądu Najwyższego (7) z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). W tym miejscu Sąd Rejonowy uznał, że powód tytułem spłaty kredytu uiścił pozwanemu tylko w okresie od 14 wrze­śnia 2010 r. do 2 listopada 2021 r. 32 542,64 PLN i 13 447,58 CHF a umowa, na podstawie której speł­nił to świadczenie, była nieważna, pozwany był zobowiązany do zwrotu tych świadczeń. Kwoty żądane pozwem, czyli 9 897,20 PLN i 5 104,84 CHF pozostawały w tych granicach, więc powództwo zasługi­wało na uwzględnienie w całości. Zaznaczono przy tym, że powód był jako jedyny legitymowany czynnie do domagania się zwrotu spełnionych świadczeń (i przesłankowo unieważnienia umowy), gdyż dochodził ich za okres od 14 września 2010 r., tj. po zawarciu aneksu do umowy kredytu, zwalniającego z długu A. T.. Od dnia zawarcia wspomnianego aneksu powód był jedynym kredytobiorcą. Ponadto zdaniem Sądu I instancji zarzut potrącenia był chybiony z kilku względów.

Pozwany przedstawił do potrącenia własne wierzytelności wobec powoda:

a) wierzytelność w kwocie 120 000 PLN o zwrot wypłaconej sumy kredytu,

b) wierzytelność w kwocie 52 704,19 PLN o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału.

Po pierwsze Sąd Rejonowy wskazał, że potrącenia dokonuje się przez oświadczenie złożone drugiej stronie (art. 499 k.c.) a nie jej pełnomocnikowi procesowemu, gdyż ustawowy zakres pełnomocnictwa procesowego (art. 91 k.p.c.) nie obejmuje umocowania pełnomocnika do przyjmowania w imieniu strony materialnoprawnych oświadczeń woli a pełnomocnictwo udzielone przez powoda 24 czerwca 2021 r. (k. 15) nie rozszerza umocowania pełnomocnika o takie czynności. Pozwany nie powołał się natomiast na odrębnie złożone powodowi oświadczenie o potrąceniu (warunki złożenia go stronie określa art. 51 k.c.) a jedynie połączył równoczesne oświadczenie o potrąceniu z powołaniem się na nie (procesowym zarzutem potrącenia) w jednym piśmie procesowym - odpowiedzi na pozew. Sąd Rejonowy nie uznał go za skutecznie złożone, gdyż nastąpiło w piśmie procesowym, skierowanym do pełnomocnika proceso­wego powoda a nie samego powoda. Nie uznał przy tym, by art. 203 ( 1) k.p.c. rozszerzał usta­wowy zakres pełnomocnictwa procesowego również o przyjęcie materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu, wskazując iż pomijając już wadliwość takiej techniki legislacyjnej (skoro art. 91 k.p.c. ma w założeniu wyczerpująco określać zakres pełnomocnictwa procesowego), art. 203 ( 1) k.p.c. kwestii pełnomocnic­twa w ogóle nie dotyczy a jedynie określa warunki (ogranicza możliwość) korzystania przez pozwa­nego ze środka obrony w postaci zarzutu potrącenia. Po drugie powyższy Sąd wskazał, że oświadczenie o potrąceniu zostało złożone pod warunkiem unieważnienia umowy kredytu, wyjaśniając iż oświadczenia woli o potrąceniu nie można złożyć pod warunkiem z uwagi na jego konstytu­tywny (kształtujący) charakter. W tych konkretnych realiach sprawy wykluczył możliwość ta­kiego, ewentualnego potrącenia z uwagi na potrzebę jednoznacznego wyjaśnienia sytuacji prawnej, w której znajduje się konsument. Wskazano również, iż nie można jednocześnie obstawać przy twierdzeniu, że umowa kre­dytu jest ważna (i na bieżąco pobierać kolejne raty kapitałowo-odsetkowe) i jednocześnie wywodzić, że jednak gdyby nie była ważna, to pozwanemu należałby się zwrot wypłaconej kwoty i wynagrodze­nie za korzystanie z kapitału, oparte na założeniu, że powód korzystał z owego kapitału bezumownie. Po trzecie Sąd Rejonowy zaznaczył, iż gdy chodzi o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, wykluczył je TSUE w wyroku z 15 czerwca 2023 r., C-520/21 stwierdzając, że w kontekście uznania umowy kredytu hipotecznego za nieważną w całości ze względu na to, że nie może ona dalej obowiązywać po usunięciu z niej nie­uczciwych warunków, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z ty­tułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty. Z tych względów w ocenie Sądu I Instancji zarzut potrącenia nie zasługiwał na uwzględnienie. Ponadto wskazano, że chybiony był również zarzut zatrzymania. Zgodnie z art. 461 § 1 k.c., zobowiązany do wydania cudzej rzeczy może ją zatrzymać aż do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o zwrot nakładów na rzecz oraz roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej (prawo zatrzymania) zaś w myśl art. 496 k.c., jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świad­czenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. W ocenie Sądu, umowa kredytu jest umową wzajemną w rozumieniu art. 487 § 2 k.c., gdyż obie strony, tj. bank i kredytobiorca zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich (udostęp­nienie kapitału) ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej (zapłaty odsetek i prowizji, z których bank czerpie zyski). Co do zasady więc, prawo zatrzymania nie byłoby wykluczone. Wyjaśniono jednak, że prawo zatrzymania jako forma zabezpieczenia interesu podmiotu zo­bowiązanego do spełnienia świadczenia ma charakter subsydiarny a zatem ustępuje innym zabezpie­czeniom (T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym, Warszawa 1999, s. 35-39). Art. 496 k.c. wprost wyklucza je, gdy druga strona „zabezpieczy roszczenie o zwrot”. W sytuacji, gdy obie strony są zobowiązane do wzajemnego spełnienia świadczeń pieniężnych a więc jednorodzajowych, k.c. przewiduje dalej idącą instytucję w postaci potrącenia wzajemnych wierzytelności i ich umorze­nia do wysokości wierzytelności niższej. Jeśli więc obu stronom umowy przysługują roszczenia pie­niężne, każda z nich ma możliwość złożenia oświadczenia o potrąceniu, co powoduje, że nie ma obawy co do spełnienia świadczenia przez drugą stronę. Z tych względów w ocenie Sądu I instancji zarzut zatrzymania nie mógł odnieść skutku. Dalej wskazano, że zarzut przedawnienia pozwany zgłosił zaś tylko na wypadek „odfrankowienia” kredytu czyli pozostawienia umowy w mocy na warunkach takich, jak gdyby była od początku zawarta w PLN i w PLN spłacana, jednak wg oprocentowania LIBOR 3M i marży banku. Ponieważ Sąd Rejonowy stwierdził jednak nieważność umowy w całości, odnoszenie się do tego ewentualnego zarzutu było zbędne. Reasumując w ocenie Sądu I instancji, choć klauzula indeksacyjna w umowie z 30 czerwca 2006 r. określała główne świadczenie stron, to wobec niedostatecznego poinformowania powoda przez pozwanego o ryzyku kursowym należało ją uznać za niejasną. Ze względu na jej nietransparetntość oraz asymetryczne rozłożenie ryzyka ze szkodą dla konsumenta i przyznanie bankowi uprawnienia do swobodnego mo­dyfikowania świadczenia konsumenta była ona abuzywna. Po usunięciu klauzuli indeksacyjnej dalsze trwanie umowy było niemożliwe ze względu na sprzeczność tak „okrojonej” umowy z naturą umowy kredytu indeksowanego. W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał (przesłankowo), że umowa kredytu z 30 czerwca 2006 r. była nieważna oraz zasądził zwrot spełnionych przez powoda świadczeń w granicach określonych w pozwie. O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. Opóźnienie następuje, gdy dłużnik nie spełnia świadczenia pieniężnego w terminie. Roszczenie o zwrot nienależ­nego świadczenia ma charakter bezterminowy. Zgodnie z art. 455 k.c., jeśli termin spełnienia świad­czenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być speł­nione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Powód wezwał pozwanego do zapłaty 59 793,57 PLN i 13 447,58 CHF pismem z 6 grudnia 2021 r., doręczonym 8 grudnia 2021 r. oznaczając termin spełnienia tego świadczenia na 7 dni. W konsekwencji uznano, że od dnia następnego, czyli 16 grudnia 2021 r. należały się powodowi odsetki ustawowe za opóźnienie. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. Pozwany przegrał sprawę w całości, więc winien zwrócić powodowi koszty niezbędne do celowego dochodze­nia jego praw. Na koszty te składały się: opłata od pozwu 1 000 zł, wynagrodzenie pełnomocnika pro­cesowego powoda, będącego radcą prawnym, w kwocie 5 400 zł (1,5-krotność stawki minimalnej), obliczone zgodnie z § 2 pkt 5 i § 15 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł. Niniejsza sprawa w I instancji została rozpoznana w istocie na 2 posiedzeniach wyznaczonych na rozprawę, na których Sąd Rejonowy przeprowadził dowody osobowe. Pełno­mocnik powoda czynnie uczestniczył w tych posiedzeniach, co samo w sobie stanowiło podstawę do przyznania wynagrodzenia w stawce wyższej od minimalnej (§ 15 ust. 3 powołanego rozporządzenia). Z drugiej strony wskazano, że sprawa była typowa, powtarzalna, nie odbiegała od standardowego sporu na gruncie kredytów indeksowanych kursem CHF, problematyka ta jest obecnie bogato wyjaśniona w doktrynie i orzecznictwie, pełnomocnik powoda specjalizuje się w sprawach tego rodzaju (jak wska­zuje strona internetowa jego kancelarii, ok. 1 000 spraw zakończonych i w toku) a wartość przedmiotu sporu nie była wy­znacznikiem jej trudności. Przemawiało to określeniem wysokości wynagrodzenia na 1,5-krotność stawki minimalnej.

Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wywiodła strona pozwana, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając orzeczeniu:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci:

1) art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 353' k.c. poprzez błędną ich wykładnię i uznanie, że umowa kredytu w zakresie klauzuli indeksacyjnej oraz postanowień dotyczących kursów walut obarczona jest wadą polegającą na narzuceniu przez pozwanego powodowi sposobu ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji i wysokości odsetek, czyli głównych świadczeń kredytobiorcy, wobec nieokreślenia w umowie kredytu zasad tworzenia tabeli kursów i zawartych w niej kursów walut, a w konsekwencji błędne uznanie, że umowa kredytu jest nieważna, podczas gdy w prawie bankowym brak jest wyraźnego wymogu określania zasad ustalania kursów walut;

2) art. 385 1 § 1, § 3 k.c. oraz art. 385 2 k.c. polegające na błędnym uznaniu, że postanowienia umowy kredytu przewidujące tzw. mechanizm indeksacji (tj. § 2 ust. 1, § 2 ust. 2, § 4 ust. 1 a, § 9 ust. 2 umowy) stanowią klauzule niedozwolone, w szczególności wskutek uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interes powoda, podczas gdy prawidłowa wykładnia norm zawartych w przepisach prowadzi do wniosku, że w odniesieniu do postanowień umowy kredytu nie zaistniały przesłanki do stwierdzenia ich abuzywności;

3) art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. polegające na ich błędnej wykładni prowadzącej do uznania, że umowa kredytu nie wiąże stron w zakresie pozostałym po usunięciu z niej postanowień uznanych przez Sąd I instancji za klauzule niedozwolone, oraz że w związku z bezskutecznością postanowień umowy kredytu uznanych za klauzule niedozwolone, w dacie zawarcia umowy kredytu nie było możliwe zastąpienie abuzywnych postanowień przepisami dyspozytywnymi i zmiana ich treści, a w konsekwencji uznanie, że umowa kredytu jest z tego względu nieważna, mimo że brakujące postanowienia umowy kredytu uznane za abuzywne mogły i powinny zostać odpowiednio uzupełnione bez konieczności zmiany istoty i charakteru umowy kredytu;

4) art. 31 ust. 2 i 3 w zw. z art. 2 Konstytucji RP poprzez ich niezastosowanie i naruszenie konstytucyjnej zasady proporcjonalności sankcji w sytuacji, gdy mieści się w niej dyrektywa, w myśl której żadna z zasad i żaden z przepisów prawa prywatnego nie powinny być tłumaczone w sposób arbitralnie preferujący prawa i wolności pewnej kategorii osób w stosunku do praw i wolności innej kategorii podmiotów, a sankcje poza posiadaniem charakteru odstraszającego muszą być przede wszystkim proporcjonalne;

2. naruszenie przepisów postępowania cywilnego mające istoty wpływ na wynik sprawy, w postaci:

1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:

a) zaniechanie przeprowadzenia wszechstronnej i wyczerpującej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie i pominięcie okoliczności przywoływanych przez pozwanego, w szczególności że powód był informowany o ryzyku kursowym oraz o zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego do waluty obcej, a w szczególności nieprzypisanie należytej uwagi oświadczeniom powoda złożonym w samej umowie kredytu, tj. w § 11 ust. 4 i 5 umowy kredytu, z jednoczesnym daniem wiary odmiennym twierdzeniom powoda, co doprowadziło do błędnego przyjęcia, że pozwany nie wywiązał się z ciążących na nim obowiązków informacyjnych wobec powoda i w konsekwencji umowa kredytu naruszała zasady współżycia społecznego, przez co należało ją uznać za nieważną;

b) sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustalenie, że uprawnienie pozwanego do ustalania kursów tabelarycznych nie doznaje żadnych ograniczeń, podczas gdy w rzeczywistości to popyt i podaż decyzją o zmianach kursów walut stosowanych przez pozwanego;

c) sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustalenie, że kursy tabelaryczne pozwanego nie były kształtowane w sposób obiektywny i niezależny od woli pozwanego, kiedy w rzeczywistości kursy te miały charakter rynkowy i były kształtowane w sposób przyjęty na rynku finansowym (co więcej - był to sposób analogiczny do tego, jaki jest obecnie przyjęty m.in. do ustalania kursu średniego NBP);

d) sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjęcie, że spread walutowy stanowił ukrytą prowizję na rzecz banku której wysokości powód nie mógł oszacować i której rzekomo nie odpowiadało żadne świadczenie banku, kiedy w rzeczywistości spread walutowy nie jest sfricte wynagrodzeniem banku, jego wysokość nie była ukrywana przez pozwanego i była możliwa do wyliczenia dla każdej zainteresowanej osoby oraz zastosowanie dwóch kursów wymiany walut (kursu kupna przy uruchomieniu kredytu oraz kursu sprzedaży przy przeliczaniu rat kapitałowo-odsetkowych) uzasadnione było dokonywaniem przez pozwanego transakcji na rynku między bankowym w celu sfinansowania akcji kredytowej dotyczącej udzielania kredytów „frankowych”;

e) sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjęcie, że nie dochodziło do żadnych transakcji wymiany walut, a operacje walutowe związane z umową kredytu były dokonywane jedynie „na papierze” dla celów księgowych, kiedy w rzeczywistości pozwany bank w celu zamknięcia pozycji walutowej wynikającej z udzielonych kredytów „frankowych” musiał dokonywać transakcji walutowych na rynku międzybankowych co generowało koszty po stronie pozwanego;

f) sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjęcie, że klauzule indeksacyjne miały charakter nietransparentny, kiedy w rzeczywistości już z samej umowy kredytu wynika w sposób jasny i nie budzący najmniejszych wątpliwości fakt korzystania przez pozwanego z dwóch rodzajów kursu wymiany walut (kursu kupna i kursu sprzedaż), co więcej kursy te były powszechnie publikowane przez bank i mogły być weryfikowane przez powoda oraz powód podpisując umowę kredytu potwierdził zapoznanie się z zasadami funkcjonowania kredytu waloryzowanego w szczególności w zakresie uruchomienia kredytu oraz ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych;

2) art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 235 1 k.p.c. poprzez:

a) pominięcie wniosku pozwanego o przeprowadzenie opinii biegłego z zakresu bankowości na okoliczność wykazania poszczególnych okoliczności faktycznych (fakty) istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy: (i) ustalenie kursu średniego NBP dla waluty CHF w dniu uruchomienia kredytu oraz w dniach płatności poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych, (ii) wyliczenie wysokości nadpłat przy zastosowaniu wyżej ustalonego kursu średniego NBP do obliczenia wysokości kwoty kredytu (początkowego salda kredytu) oraz wysokości spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych. W konsekwencji biegły powinien dokonać wyliczenia kwoty nadpłat przysługującej kredytobiorcy na wypadek zastąpienia kursów kupna i sprzedaży CHF stosowanych przez pozwanego kursem średnim CHF publikowanym przez NBP;

b) pominięcie wniosku pozwanego o przeprowadzenie opinii biegłego z zakresu bankowości na okoliczność wykazania poszczególnych okoliczności faktycznych (fakty) istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy: (i) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: wyliczenie wysokości korzyści osiągniętej przez powoda (konsumenta) na skutek korzystania z nienależnej mu usługi finansowej, odpowiadającej wartości średniego rynkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału — kosztu kredytu zlotowego zabezpieczonego hipotecznie (udzielonego na podobnych warunkach co do kwoty kredytu i okresu kredytowania) według formuły WIBOR + średnia marża banków dla takiego rodzaju kredytu obowiązująca na rynku w dacie udzielenia kredytu. W konsekwencji biegły powinien ustalić wartość wzbogacenia odpowiadającą wynagrodzeniu, które powód (konsument) musiałby zapłacić za korzystanie z kredytu, gdyby zawarł ważną umowę, od dnia oddania mu kapitału do dnia sporządzenia opinii, czyli wyliczyć, ile kredytobiorca musiałby zapłacić, aby móc korzystać z przekazanej mu kwoty środków pieniężnych z uwzględnieniem powyższych parametrów oraz rzeczywistego przebiegu obsługi kredytu (dokonywanych spłat, dat tych spłat i ich wysokości).

Z powołaniem na powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za obie instancje, ewentualnie w razie uznania, że Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy, wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach procesu za wszystkie instancje, w tym kosztach zastępstwa procesowego za wszystkie instancje.

W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, w tym kosztów zastępstwa procesowego wedle norm przepisanych – wraz z odsetkami zgodnie z art. 98 §1 1 k.p.c., a także o oddalenie wniosków o przeprowadzenie przez Sąd II instancji dowodu z opinii biegłego i z zeznań świadków oraz o pominięcie zarzutów naruszenia prawa materialnego co do kwestii potrącenia i zatrzymania.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja okazała się bezzasadna.

Co do zarzutu naruszenia art. 58§1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. okazał się on zasadny. Stosownie do art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Bezwzględnie obowiązujący art. 69 ust. 2 Prawa bankowego określa formę zawarcia umowy kredytu, jak również podstawowe elementy jej treści stanowiąc, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności kwotę i walutę kredyt. Konstrukcja umowy kredytu powodowała, że w dniu jej zawarcia żadnej ze stron nie była znana ostateczna kwota kredytu denominowanego albowiem miała ona zostać określona według kursu kupna dewiz dla waluty we frankach szwajcarskich zgodnie z Tabelą Kursów obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu. Kwota kredytu 120 000 zł była waloryzowana w walucie CHF. Wypłata kredytu nie następowała natychmiast po zawarciu umowy, lecz dopiero po spełnieniu przez kredytobiorców określonych w umowie warunków. Wobec faktu, iż kurs franka szwajcarskiego w dniu wypłaty poszczególnych transz kredytu był inny niż w chwili podpisania umowy, nie mógł być w chwili zawarcia umowy znany zarówno bankowi ani powodowi i A. T.. Jednakże z samej istoty kredytu denominowanego wynika, że kwota kredytu określona jest w złotych polskich, ale w chwili jego uruchomienia ulega przeliczeniu kwota kredytu według kursu dewiz dla CHF zgodnie z tabelą banku obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu. Spłata zaś rat kapitałowo – odsetkowych dokonywana jest w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo – odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz według kursu dewiz dla CHF zgodnie z tabelą banku obowiązującą w banku w dniu spłaty. Skoro z samej natury kredytu indeksowanego wynika, że kwota kredytu wyrażona w walucie krajowej podlega waloryzacji do franka szwajcarskiego to powyższe stanowi prawnie dopuszczalną cechę kredytów denominowanych (patrz: wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 7 listopada 2019 r., sygn. akt IV CSK 13/19 dotyczący kredytów indeksowanych ). Skoro zatem prawnie dopuszczalnym jest zawieranie umów o takiej konstrukcji, to nie istnieją podstawy do stwierdzenia nieważności umowy kredytu z uwagi na jej sprzeczność z prawem. Przyznanie kredytodawcy jednostronnego i swobodnego określenia kursu waluty dla celów indeksacji i spłaty rat wynika wyłącznie z zapisów umowy, a nie jest efektem zawarcia umowy kredytu o konstrukcji umowy kredytu indeksowanego. Mając zatem na względzie ów zarzut dotyczący wyłącznie konstrukcji umowy, a nie odnoszący się do kwestii indywidualnych związanych udzieleniem kredytobiorcom rzetelnych informacji na temat samej konstrukcji umowy i jej wpływu na wykonywanie przez powodów umowy, Sąd uznał, że nie może on prowadzić do stwierdzenia nieważności umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. Okoliczność powyższa nie miała jednak wpływu na treść rozstrzygnięcia. Postanowienia umowne sprzeczne z naturą stosunku prawnego, gdy spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne - nie są nieważne - lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385 1 k.c. Skutków zastrzeżenia postanowień sprzecznych z naturą stosunku prawnego należy poszukiwać nie w art. 58 k.c., ale w przepisach o niedozwolonych postanowieniach umownych, które stanowią przepisy przewidujące inny skutek w rozumieniu art. 58 § 1 k.c. Jednocześnie, jeżeli skutkiem wyeliminowania z umowy niedozwolonego postanowienia umownego, będzie brak możliwości określenia wysokości głównego zobowiązania stron umowy, zajdzie konieczność unieważnienia umowy ex tunc, na podstawie art. 69 ust. 1 p.b. w zw. z art. 58 k.c. – vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 grudnia 2023 roku ICSK 6102/22.

Niezasadny był natomiast zarzut naruszenia art. 385 ( 1) 1, 3 k.c. oraz 385 ( 2) k.c. Niewątpliwie z akt sprawy nie wynika aby umowa była indywidulanie uzgadniana pomiędzy stronami. Zgodnie z art. 385 ( 1)§ 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Sąd Apelacyjny Gdańsku w wyroku z dnia 26 stycznia 2022 roku VACa 662/21 uznał, że przepis art. art. 385 ( 1) § 4 k.c. wskazuje, że ciężar dowodu w zakresie przeprowadzenia indywidualnych negocjacji z konsumentem obciąża przedsiębiorcę, przy czym za wystarczającą do uznania, że miały miejsce indywidualne negocjacje warunków umowy z konsumentem nie może być uznana okoliczność, że konsument miał prawo wyboru spośród różnych produktów oferowanych przez przedsiębiorcę. O fakcie, ze miały miejsce indywidualne negocjacje umowy nie świadczy również to, że konsument takich negocjacji się nie domagał, skoro nie została mu przestawiona taka możliwość, zaś sama umowa została w pełni przygotowana przez przedsiębiorcę zgodnie z obowiązującym wzorcem. W kolejnym wyroku z dnia 6 października 2021 roku IACa 456/21 Sąd Apelacyjny w Gdańsku stwierdził, że nie jest wystarczające powoływanie się jedynie na to, że powodowie generalnie mieli wpływ m.in. na decyzję o zawarciu z pozwanym konkretnej umowy oraz o wysokości kredytu, a także liczbie rat i terminie ich płatności, lecz konieczne byłoby wykazanie, i to przez pozwanego z uwagi na treść art. 385 ( 1) § 4 k.c., że możliwość negocjacji (indywidualnego uzgodnienia) odnosiła się właśnie do treści postanowień umownych, dotyczących denominacji i jej zasad, zasad spłaty kredytu przy zastosowaniu kursu CHF oraz ustalania kursów CHF stosowanych do rozliczenia świadczeń obu stron z tytułu przedmiotowego kredytu. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 17 października 2022 roku IACa 27/22 uznał, że samo zapoznanie się przez konsumenta z postanowieniami umowy i regulaminu w odniesieniu do kredytu indeksowanego do waluty obcej nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy. Okoliczność, że powód dokonywał wyboru waluty spośród kilku możliwych wariantów, zdecydował w jakiej walucie następować będzie spłata rat, dobrowolnie odrzucił oferty kredytów w złotych polskich nie uzasadnia twierdzenia, że umowa była indywidualnie uzgadniana. Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko Sądu Rejonowego, iż umowa kredytu z dnia 30 czerwca 2006 roku w sposób nieuczciwy rozkładała prawa i obowiązki stron, obciążając konsumenta będącego słabszą stroną umowy ryzkiem zmiany kursu franka szwajcarskiego w całości. Powód i A. T. byli obciążeniu ryzkiem zarówno zmiany stopy procentowej – Libor 3M jak ryzykiem walutowym. W szczególności zaś to wyłącznie kredytodawca ustalał kurs franka szwajcarskiego, jego kurs był ustalany zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w banku.

Brak również podstaw do uznania, że po usunięciu niedozwolonych postanowień umownych umowa wiąże strony w pozostałym zakresie. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 września 2023 roku ICSK 6263/22 wskazał, że w przypadku, gdy eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji umowy, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, że strony są związane pozostałą częścią umowy. Umowa będzie dotknięta nieważnością, gdy bez abuzywnych postanowień jej obowiązywanie nie jest możliwe w świetle prawa krajowego i nie zaszły przesłanki umożliwiające zastosowanie regulacji zastępczej, a konsument postanowień abuzywnych nie potwierdził, nie udzielając następczo świadomej i wolnej zgody na te klauzule i tym samym odmawiając przywrócenia im skuteczności z mocą wsteczną.

Niezasadny był również zarzut naruszenia art. 233§1 k.p.c. Zgodnie z brzmieniem art. 233 § 1 k.p.c., w którym wyrażona została zasada swobodnej oceny dowodów, sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Powszechnie przyjmuje się, zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie, iż granice swobodnej oceny dowodów zakreślone muszą być wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (zob.: wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 1999 r., sygn. akt II UKN 685/98, wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., sygn. akt II CKN 817/00, M. Sieńko [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz aktualizowany. Tom I. Art. 1-477(16), red. M. Manowska, LEX/el. 2022, art. 233). Nadto, wskazuje się, iż zasada swobodnej oceny dowodów nie zostaje również naruszona w sytuacji, w której z tego samego materiału dowodowego dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne (zob.: wyroki Sądu Najwyższego z 27.09.2002 r., sygn. akt IV CKN 1316/00, sygn. akt II CKN 817/00). Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. powinno się więc wskazać jakie kryteria oceny naruszył Sąd Rejonowy przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności lub mocy dowodowej lub niesłusznie im ją przyznając, co wymaga wskazania konkretnego dowodu przeprowadzonego w sprawie i podania, w czym upatruje się wadliwą jego ocenę. Skarżący musi wykazać, że Sąd wywodząc wnioski ze zgromadzonego materiału dowodowego wykracza poza schematy logiki formalnej albo, że wbrew doświadczeniu życiowemu nie uwzględnił jednoznacznych związków przyczynowo-skutkowych. Niewystarczające jest również wskazywanie przez apelującego alternatywnego stanu faktycznego. Wbrew podniesionym zarzutom powód nie był informowany o ryzyku walutowym. Jakiekolwiek wskazanie kredytobiorcy na samo istnienie ryzyka kursowego lub świadomość, że kurs waluty jest zmienny, nie stanowi podstawy do przyjęcia, że został on należycie o ryzyku poinformowany. Powinno bowiem odbyć się to w jasny i przejrzysty sposób. W ocenie Sądu jest to jednak niewystarczające bez wprowadzenia do umowy granic wysokości kursu walutowego tak, żeby konsument wiedział jaka jest rzeczywista wysokość zaciągniętego przez niego zobowiązania. Czym innym jest bowiem świadomość mogących wystąpić ryzyk związanych z kredytem waloryzowanym do waluty obcej, a czym innym prawidłowe, tj. pełne, z wyszczególnieniem wad i zalet danego produktu, poinformowanie konsumentów, w tym również przedstawienie symulacji jak może się zmieniać sytuacja konsumenta w zależności od wystąpienia przedmiotowych ryzyk. Powodowi i A. T. nie przedstawiono żadnych symulacji związanych z prognozowanym na przyszłe lata kursem CHF i jego wpływem na wysokość rat zaciągniętego przez nich kredytu. Co więcej umowa nie zawierała żadnych mechanizmów chroniących konsumentów przed nieograniczonym wzrostem kursu CHF wobec PLN, ani żadnego limitu odpowiedzialności kredytobiorcy. W konsekwencji kredytobiorcy zobligowani byli do spłaty zobowiązań w wysokości zasadniczo przewyższającej zarówno udzielony kredyt jak i możliwe do przewidzenia w dacie zawierania umowy całkowite koszty udzielenia kredytu. Brak zakreślenia w umowie limitu odpowiedzialności konsumenta uniemożliwiał konsumentom w dacie zawierania umowy realną ocenę skutków i konsekwencji podpisywanej umowy. Jedynie określenie takiej granicy i przedstawienie symulacji wzrostu kapitału i rat w oparciu o graniczne wskaźniki dawało szansę na rzeczywistą ocenę znaczenia zaciągniętego zobowiązania. Pomimo podniesionego zarzutu uznać należy, że pozwany nie sprostał ciążącemu na nim obowiązkowi wykazania, iż przedstawił kredytobiorcom w sposób pełny i rzetelny informacje w przedmiocie faktycznego ryzyka wiążącego się z tak skonstruowanym kredytem denominowanym. Okoliczność podniesiona przez apelującego, że ustalanie wysokości kursów tabelarycznych doznaje ograniczeń albowiem to popyt i podaż mają wpływ na zmiany kursów walut nie zmienia faktu, że tabele te są tworzone przez bank będący stroną umowy. Zaś umowa i związane z nią ogólne warunki udzielania kredytów wskazane w regulaminie nie zawierają żadnych zapisów pozwalających ustalić i zweryfikować zasady tworzenia przez bank własnych tabel kursów walut. Sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać takie ukształtowanie stosunku obligacyjnego, które ustanawia nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumentów. Za przeważający w orzecznictwie sądów powszechnych należy uznać pogląd, że odwołanie się w umowie (lub/i w regulaminie) kredytu indeksowanego lub denominowanego do tabel kursów danego banku, jako podstawy kształtowania mechanizmu waloryzacyjnego jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta z uwagi na uzależnienie wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy. Określenie wysokości należności obciążających konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016r. I CSK 1049/14, 1 marca 2017r. IV CSK 285/16, 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, 9 maja 2019r. I CSK 242/18, 29 października 2019r. IV CSK 309/18). Abuzywność klauzul wynika z samej ich konstrukcji, nie zaś ze sposobu wykonywania umowy przez strony. Znaczenie ma więc okoliczność, iż na podstawie tak nieprecyzyjnych klauzul przeliczeniowych kurs przeliczeniowy mógł być kształtowany przez bank dowolnie, nie zaś to, czy kurs ten odbiegał czy też nie odbiegał od kursów rynkowych, a jeżeli tak, to w jakim stopniu. Odnosząc się do zarzutu apelującego związanego ze spreadem walutowym zauważyć należy, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 marca 2024 roku IICSKP 2223/22 stwierdził, że klauzula ryzyka walutowego nie może funkcjonować bez klauzuli kursowej określającej przeliczenie zobowiązań stron celem ustalenia wysokości ich świadczenia. Z kolei klauzula spreadowa nie ma racji bytu w umowie, w której nie zastosowano mechanizmu przeliczeniowego i wynikającego z niego narażenia konsumenta na ryzyko kursowe. W konsekwencji klauzule te składające się na przyjęty w umowach kredytowych mechanizm przeliczeniowy są ze sobą ściśle powiązane, a ich rozszczepienie jest zabiegiem sztucznym.

Prawidłowo Sąd pierwszej instancji pominął dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości. Ustalenie kursu średniego NBP dla waluty CHF w dniu uruchomienia kredytu oraz w dniach płatności poszczególnych rat kapitałowo – odsetkowych oraz wyliczenie wysokości nadpłat przy zastosowaniu ustalonego kursu średniego NBP do obliczenia wysokości kredytu oraz wysokości spłaconych rat kapitałowo – odsetkowych byłoby uzasadnione w przypadku gdyby kredyt i jego raty miały zostać przeliczone według kursu NBP. Brak było natomiast podstaw prawnych do zastąpienia kursów kupna i sprzedaży CHF stosowanych przez bank kursem średnim CHF publikowanym przez NBP.

W świetle orzecznictwa TSUE, nie jest możliwe przyjęcie, że umowa jest ważna i jej uzupełnienie przez Sąd poprzez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. W tym zakresie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej analizując w sprawie C-260/18 (Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank Internationale A.G.) skutki wprowadzenia do umowy kredytu indeksowanego do CHF niedozwolonych postanowień orzekł, że: „Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę.” . W polskim zaś systemie prawnym nie ma zaś przepisu o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zastąpić zakwestionowane postanowienia umowy stron. W przedmiotowej sprawie wyeliminowanie z umowy kredytu zakwestionowanych postanowień spowoduje, że brak będzie określania wysokości zobowiązania kredytobiorcy względem kredytodawcy zarówno w zakresie salda kredytu jak i w zakresie poszczególnych rat spłaty kredytu. Nie budzi przy tym wątpliwości, że wyeliminowanie z umowy postanowień niedozwolonych nie może prowadzić do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony (art. 353 ( 1) k.c.). Tymczasem utrzymanie w umowie oprocentowania według stawki LIBOR (czy ewentualnie WIBOR), pomimo wyeliminowania wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą, prowadzi właśnie do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony. Stanowisko to jest konsekwencją przyjęcia, że postanowienia przewidujące walutowe klauzule przeliczeniowe określają główne świadczenia stron w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 zd. 2 k.c., a nie jedynie kształtują dodatkowy mechanizm indeksacyjny (waloryzacyjny) tych świadczeń. Strony nie ustaliłyby bowiem wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki LIBOR, gdyby były świadome abuzywności klauzuli indeksacyjnej. Nie przekonują przy tym pojawiające się w orzecznictwie argumenty, że tzw. „odfrankowienie kredytu” i pozostawienie oprocentowania powiązanego ze stawką LIBOR spełni funkcję odstraszającą kredytodawcę od stosowania w przyszłości niedozwolonych postanowień umownych. Sąd Najwyższy w wyrokach z 11 grudnia 2019 r., w sprawie V CSK 382/18 oraz z 22 stycznia 2016 r., w sprawie I CSK 1049/14 (OSNC 2016, nr 11, poz. 134) uznał, że w przypadku wyeliminowania ryzyka kursowego, na skutek usunięcia niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji, dojdzie do przekształcenia kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR, co jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Zniesienie mechanizmu indeksacji oraz różnic walutowych prowadzi pośrednio do zaniknięcia ryzyka walutowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty, co również uzasadnia wniosek o niemożliwości utrzymania umowy kredytu. Brak również podstaw do określenia kursu waluty według kursu NBP. Bez znaczenia jest okoliczność, że szereg ustaw przewiduje obowiązek stosowania kursu NBP do przeliczeń walutowych. W niniejszej sprawie kurs waluty ( według tabeli banku) został określony w umowie kredytowej, zmiana kursu waluty prowadziłaby do zmiany umowy i zastąpienia niedozwolonego postanowienia umownego inną regulacją, co ja wyżej wskazano jest niedopuszczalne. Próba zaś dokonania wykładni umowy poprzez zrekonstruowanie hipotetycznej woli stron i zastosowania kursu średniego ma charakter dowolny, arbitralny i nie znajduje uzasadnienia w zebranym materiale dowodowym. W umowie pozwany zastosował Tabelę kursów walut banku, która okazała się niedozwolonym postanowieniem umownym, co skutkowało określonymi skutkami prawnymi. Brak było również podstaw do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego z dziedziny bankowości na okoliczność wyliczenia wysokości korzyści osiągniętej przez powoda na skutek korzystania z nienależnej mu usługi finansowej za korzystania z kapitału – kosztu kredytu złotowego zabezpieczonego hipotecznie. Powyższy dowód nie miałby bowiem żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Nadal bowiem wskazane wyższej zapisy stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Pozwany zaś nie wniósł powództwa wzajemnego o zapłatę za ,, korzystanie z kapitału. Co więcej w świetle orzecznictwa TSUE możliwość domagania się wynagrodzenia za korzystanie z kapitału została wykluczona ( wyrok TSUE z dnia 15 czerwca 2023 roku C- 520/21).

W apelacji pozwany podnosząc zarzut naruszenia na podstawie art. 380 k.p.c. wskazał na pominięcie dowodu z przesłuchania świadków ( nie precyzując ich). Sąd odwoławczy zauważa, że w odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o przesłuchanie świadków I. K. oraz K. D. (1). Świadkowie zostali przesłuchania na rozprawie 14 grudnia 2022 roku. Pozwany nie złożył żadnych innych wniosków dowodowych o przesłuchanie świadków. Na rozprawie w dniu 8 marca 2023 roku Sąd Rejonowy pominął dowód z opinii biegłego zawnioskowany w odpowiedzi na pozew. Nie zostało wydane postanowienie o pominięciu dowodu z zeznań świadków albowiem Sąd przesłuchał wszystkich zawnioskowanych świadków.

Na rozprawie apelacyjnej pozwany podkreślił, że podniósł zarzut potrącenia oraz zarzut zatrzymania. Wbrew twierdzeniom pozwanego zarówno do zarzutu potrącenia jak i zatrzymania odniósł się Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku.

Co do zarzutu zatrzymania nie zasługiwał on na uwzględnienie. Nie zostały bowiem spełnione przesłanki z art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c. Przede wszystkim zauważyć należy, że umowa o kredyt bankowy nie jest umową wzajemną w rozumieniu art. 487§2 k.c. ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2017 r. w sprawie II CSK 281/16). Wprawdzie odpowiednikiem świadczenia pieniężnego banku jest odpowiednie świadczenie pieniężne kredytobiorcy w postaci obowiązku zapłaty oprocentowania, prowizji i innych opłat (art. 69 prawa bankowego). Niemniej, z punktu widzenia art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c. obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału jest w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania czy wynagrodzenia), a nie czymś mniej, co uzasadnia zastosowanie tego przepisu także w tym przypadku (w celu zabezpieczenia roszczenia restytucyjnego banku) z odwołaniem do rozumowania a minori ad maius ( vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r, w sprawie III CZP 11/20, OSNC, z. 6 z 2021 r., poz. 40 oraz uzasadnienie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21). Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 25 stycznia 2024 roku ICSK 6186/22 stwierdził, że skorzystanie przez bank z prawa zatrzymania w razie stwierdzenia nieważności umowy kredytu (art. 496 w zw. z art. 497 k.c.) jest wysoce wątpliwe, ponieważ w sytuacji gdy wzajemne wierzytelności istnieją i są jednorodzajowe (obie strony są zobowiązane do wzajemnego spełnienia świadczeń pieniężnych), to w Kodeksie cywilnym dla rozwiązania tego problemu ustawodawca przewidział dalej idącą instytucję, a mianowicie potrącenie wzajemnych wierzytelności (art. 498 i nast. .k.c.), skutkiem czego jest umorzenie wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej.

W przypadku zarzutu potrącenia brak było podstaw do jego uwzględnienia. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 27 października 2022 roku IAGa 406/21 stwierdził, że aby mogło dojść do potrącenia, spełnione być muszą łącznie cztery przesłanki: wzajemność wierzytelności, jednorodzajowość świadczeń, wymagalność wierzytelności, zaskarżalność wierzytelności. Przesłanka wymagalności niewątpliwie, dotyczy wierzytelności potrącającego. Wynika to z faktu, że potrącenie jest jednoznaczne z przymusowym zaspokojeniem tej wierzytelności, a nie można prowadzić egzekucji wierzytelności niewymagalnej, z kolei zobowiązany może spłacić wierzytelność przed nadejściem terminu świadczenia. Dla wywołania skutków potrącenia w postaci umorzenia wierzytelności, konieczna jest wymagalność wierzytelności potrącającego, albowiem umorzenie może nastąpić nie wcześniej niż w momencie, gdy wierzytelności staną się wymagalne. Oceny wymagalności roszczenia należy dokonywać z uwzględnieniem unormowania zawartego w art. 455 k.c. Kluczowym zaś jest, skoro oświadczenie o potrąceniu może wywrzeć skutek dopiero z chwilą dojścia do adresata (art. 61 k.c.), to zawarte w odpowiedzi na pozew oświadczenie o potrąceniu doręczone jedynie nieumocowanemu do jego przyjęcia pełnomocnikowi powoda nie może być ocenione jako skuteczne – wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 21 października 2021 roku VAGa 60/21. Pełnomocnik powoda w replice odpowiedzi na pozew wskazał, że pełnomocnik powoda nie jest uprawniony do odbioru świadczeń materialnoprawnych, a złożenie tego typu oświadczenia w piśmie procesowym nie wywołuje skutku w stosunku do powoda. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 13 kwietnia 2023 roku IACa 606/22 wskazał, że oświadczenie o potrąceniu powinno zostać doręczone bezpośrednio powodom, a nie ich pełnomocnikowi. Oświadczenie o potrąceniu powinno bowiem trafić do adresata w sposób umożliwiający zapoznanie się z jego treścią (art. 60 k.c.). Z uwagi na odpowiednie, a nie dosłowne - mimo usytuowania przepisu art. 203 1 w k.p.c. - stosowanie przepisów o pozwie, nieuzasadnione wydaje się twierdzenie, że należałoby umożliwić odebranie zarzutu potrącenia pełnomocnikowi powoda, chociażby ze względów funkcjonalnych. W orzecznictwie dominuje pogląd, zgodnie z którym pełnomocnictwo procesowe nie obejmuje umocowania do przyjmowania w imieniu mocodawcy oświadczenia o potrąceniu. Poza tym, jeżeli pozwany dopiero w toku sprawy cywilnej dokonuje potrącenia i zarazem z tego względu zgłasza stosowny zarzut procesowy, to tego rodzaju zachowanie trzeba zakwalifikować do szczególnej kategorii czynności prawnych, które mają podwójny charakter: są oświadczeniami woli w rozumieniu kodeksu cywilnego, a jednocześnie stanowią czynności procesowe w ścisłym, technicznym sensie. Jednocześnie jednak dostrzec należy to, że treść art. 91 k.p.c. nie daje podstaw do przypisania pełnomocnikowi procesowemu strony prawa przyjmowania w imieniu mocodawcy oświadczeń kształtujących jego sytuację materialnoprawną. Przyjąć zatem należy, że umocowanie w zakresie art. 91 k.p.c. nie uprawnia do złożenia w imieniu mandanta materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu. Oświadczenie takie natomiast, w braku szczególnego umocowania pełnomocnika strony przeciwnej do odbioru oświadczeń woli w jej imieniu, powinno zostać złożone bezpośrednio podmiotowi reprezentowanemu. Doręczenie pisma procesowego zawierającego takie oświadczenie o potrąceniu wierzytelności pełnomocnikowi procesowemu dłużnika wzajemnego nie wywierałoby także skutków przewidzianych w art. 61 § 1 k.c. (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2016 r., II CSK 862/14, OSNC - ZD 2017 nr A, poz. 8).

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. apelację oddalił.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. obciążając nimi w całości pozwanego jako stronę przegrywającą. Powód poniósł koszty zastępstwa procesowego w kwocie 1 800 zł ustalone na podstawie §10 ust. 1 pkt 1 w zw. z §2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Brygida Łagodzińska