VIII Pa 34/26
Sąd Okręgowy w Łodzi · VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych · 1 lipca 2026
- Data orzeczenia
- 1 lipca 2026
- Data publikacji
- 7 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Okręgowy w Łodzi — VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
- Skład orzekający
- Agnieszka Olejniczak-Kosiaraprzewodniczący
- Hasła tematyczne
- Przywrócenie do pracy
- Podstawa prawna
- art. 45 kpc
Sentencja
Sygn. akt VIII Pa 34/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 1 lipca 2026 roku
Sąd Okręgowy w Łodzi VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SO Agnieszka Olejniczak-Kosiara
po rozpoznaniu w dniu 1 lipca 2026 roku w X. na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa I. N.
przeciwko (...) w I.
o przywrócenie do pracy
na skutek apelacji strony powodowej
od wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi X Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
z dnia 2 lutego 2026 roku w sprawie sygn. akt X P 840/24
oddala apelację.
Sędzia Agnieszka Olejniczak-Kosiara
Uzasadnienie
Sygnatura akt VIII Pa 34/26
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 2 lutego 2026 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu sprawy o sygn. akt X P 840/24 z powództwa D. I. przeciwko (...) w D. o przywrócenie do pracy:
1. oddalił powództwo;
2. zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 480 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Przedmiotowe rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy oparł na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych:
Powód był zatrudniony od dnia 1 sierpnia 2003 roku na stanowisku (...) w D. na podstawie umowy o pracę zawartej początkowo na okres próbny, a od dnia 1 listopada 2003 roku – nieokreślony.
Powód od 2006 roku jest członkiem (...) (...) (...).
W (...) w D. działa Komisja Zakładowa (...) (...) (...) przy (...) w D..
W § 47 statutu (...) (...) (...) uregulowano kwestie warunków niezbędnych do pełnienia funkcji związkowych. Zgodnie z ust. 3 funkcji związkowych w podstawowej jednostce organizacyjnej Związku działającej u danego pracodawcy, w tym w jej wewnętrznych jednostkach organizacyjnych NIE MOGĄ pełnić:
1. pracodawca,
2. osoba zarządzająca zakładem pracy,
3. osoba upoważniona w imieniu pracodawcy do nawiązywania lub rozwiązywania stosunku pracy.
Zgodnie z § 4 Uchwały nr (...) Rady Miejskiej w D. z dnia 21 grudnia 2017 roku w sprawie szczegółowych zasad, sposobu i trybu udzielania ulg w spłacie należności o charakterze cywilnoprawnym oraz określenia warunków dopuszczalności pomocy publicznej Prezydent Miasta jest upoważniony do umarzania, odraczania terminów płatności lub rozkładania na raty spłaty należności cywilnoprawnych o wartości do 75 000 złotych – samodzielnie, a o wartości powyżej 75 000 złotych – po uzyskaniu pozytywnej opinii komisji merytorycznej i komisji właściwej ds. budżetu i finansów. Na mocy § 5 przedmiotowej Uchwały upoważniono kierowników jednostek organizacyjnych do samodzielnego umarzania, odraczania terminów płatności lub rozkładania na raty spłaty należności cywilnoprawnych w następujących przypadkach:
1. kierowników samorządowych zakładów budżetowych do wysokości 20 000 złotych;
2. kierowników pozostałych jednostek do wysokości 2 000 złotych.
W stosunku do należności przekraczających wielkości wskazane powyżej wymagana była uprzednia pisemna zgoda Prezydenta Miasta D. (powyżej 75 000 złotych poprzedzona uzyskaniem pozytywnej opinii komisji merytorycznej i komisji właściwej ds. budżetu i finansów).
W dniu 16 kwietnia 2021 roku zwrócono się do (...) w D., kierownika zespołu obiektów (...) D. oraz klubów sportowych (...) z prośbą o przygotowanie wstępnej koncepcji wraz z uzasadnieniem dotyczącej uwarunkowań i umiejscowienia sztucznego boiska pełnowymiarowego na terenie zarządzanym przez wspomniane jednostki do dnia 23 kwietnia 2021 roku. Po otrzymaniu informacji i jej analizie miało zostać zwołane spotkanie w celu omówienia dalszych szczegółów.
W dniu 23 kwietnia 2021 roku kierownik zespołu obiektów (...) D. przesłał 2 warianty planowanego pełnowymiarowego sztucznego boiska piłkarskiego na terenie (...) D.. Wskazano, iż wadami inwestycji będą: wycinka drzew, likwidacja istniejącej drogi wewnętrznej od hali tenisowej do hotelu oraz konieczność organizacji nowej drogi wewnętrznej. Jako zalety wymieniono: dopełnienie istniejącego kompleksu sportowego, dostępność wykwalifikowanych pracowników do utrzymania boiska, bliską dostępność potrzebnych mediów: prądu, wody, kanalizacji deszczowej, dostępność zaplecza sanitarnego: szatni, natrysków, dostępność pracowników (...) w wariancie komercyjnym boiska sztucznego, zagospodarowanie terenów po starym boisku do koszykówki, bliskość hotelu, basenu w wariancie organizacji turniejów piłkarskich. Do wiadomości załączono mapę z naniesionymi wariantami lokalizacji boiska. Na mapie zaznaczono drzewa, w tym drzewa o walorach kwalifikujących je do uznania za drzewa pomnikowe oraz drzewa o obwodzie pnia 150 cm i więcej.
Po przesłaniu wariantów lokalizacji boiska odbyło się spotkanie z Prezydentem z tym temacie. Powód przekazał, że z prezesami klubów piłkarskich uzgodnili 4 lokalizacje. Prezydentowi udostępniono mapę, gdzie były one rozrysowane. Omawiano każdy z tych czterech wariantów. Powód powiedział, który jest rekomendowany, informując, iż będzie się to wiązało z koniecznością wycinki drzew. Podkreślono, iż projektant zaznaczył to jako niezbędny etap pracy.
W dniu 30 lipca 2021 roku na internetowym portalu informacyjnym (...) – D. opublikowano artykuł, w którym wskazywano, iż na terenie (...) przy ul. (...) ma być pobudowane pełnowymiarowe, sztuczne boisko do piłki nożnej. Zaznaczono, iż wybrano już lokalizację. Nowy obiekt miał być umiejscowiony równolegle do płyty już istniejącego, głównego boiska (blisko hali tenisowej).
W dniu 4 kwietnia 2023 roku zwrócono się z wnioskiem o zwiększenie planów wydatków na 2023 rok o dodatkowe środki budżetowe, które zostaną przeznaczone na wydatek dotyczący zadania inwestycyjnego rozpoczętego w 2021 roku, pn. „Opracowanie dokumentacji technicznej boiska do piłki nożnej ze sztuczną nawierzchnią wraz z infrastrukturą towarzyszącą”. Wyjaśniono, iż w związku z rezygnacją z budowy powłoki pneumatycznej boiska tzw. balonu, zaszła konieczność przeprojektowania systemu oświetlenia i odwodnienia boiska, celem złożenia wniosku o dofinansowanie w ramach programu rozwoju lokalnej infrastruktury sportowej – edycja 2023 (...) ogłoszonej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.
Decyzją nr (...) z dnia 5 maja 2023 roku Starosta (...), po rozpatrzeniu wniosku o pozwolenie na budowę Inwestora (tj. (...) w D.) zatwierdził projekt zagospodarowania terenu oraz projekt architektoniczno - budowlany i udzielił pozwolenia na budowę obejmujące budowę boiska do piłki nożnej wraz z kontenerowym zapleczem sanitarno-szatniowym na działce (...), obręb (...) w D., przy uli. (...). W postępowaniu powód pełnił rolę pełnomocnika (...) D..
W dniu 24 kwietnia 2024 roku na internetowym portalu zyciepabianic.pl opublikowano artykuł, w którym wskazano, iż pełnometrażowe boisko do piłki nożnej ze sztuczną nawierzchnią powstanie za dawną halą (...), a nie jak początkowo planowano między halą tenisową a głównym boiskiem. Zaznaczono, iż zmiana lokalizacji podyktowana była przede wszystkim chęcią maksymalnej ochrony istniejącego drzewostanu.
W dniu 19 kwietnia 2021 roku powód w imieniu Miasta D. zawarł z Przedsiębiorstwem (...) Ł. Spółką Jawną w S. umowę na wykonanie zadania pn. „(...) Centrum (...) – budowa szkutni wraz z infrastrukturą i układem drogowym”. Z tytułu wykonania przedmiotu umowy miasto miało zapłacić wykonawcy wynagrodzenie ryczałtowe w wysokości brutto 4 748 080,01 złotych. Roboty budowlane miały rozpocząć się 26 kwietnia 2021 roku. Jako datę zakończenia robót budowlanych wskazano 20 lipca 2022 roku.
W umowie zastrzeżono możliwość udzielenia Wykonawcy ewentualnych zamówień dodatkowych lub zamiennych, w tym również odrębnych zamówień polegających na powtórzeniu podobnych robót budowlanych, jeżeli zostaną spełnione pozostałe warunki wskazane w art. 67 ust. 1 pkt 6 ustawy prawo zamówień publicznych. Wysokość wynagrodzenia Wykonawcy za ewentualne roboty dodatkowe miała być ustalona na podstawie cen, stawek i narzutów zawartych w kosztorysie ofertowym, a w przypadku robót podobnych niemożliwych do określenia w powyższy sposób wysokość wynagrodzenia Wykonawcy za ewentualne roboty miała być ustalona na podstawie szczegółowego kosztorysu zaakceptowanego przez Inspektora Nadzoru i Zamawiającego.
W umowie zastrzeżono kary umowne. Miały być one naliczane między innymi w przypadku niedochowania przez Wykonawcę terminu zakończenia robót budowlanych, w wysokości 0,3% wynagrodzenia brutto za każdy rozpoczęty dzień zwłoki.
Strony dopuściły możliwość zmiany umowy, o ile zmiany te będą dozwolone zapisami art. 144 ustawy prawo zamówień publicznych. Przewidywano możliwość zmiany zawartej umowy także w odniesieniu do terminów realizacji czy wartości umowy.
W dniach: 10 lutego 2022 r., 17 marca 2022 r., 28 kwietnia 2022 r., 9 czerwca 2022 r., 28 lipca 2022 r., 24 sierpnia 2022 r., 31 sierpnia 2022 r., 8 września 2022 r., 29 września 2022 r., 27 października 2022 r., 15 listopada 2022 r., 19 grudnia 2022 r., 11 stycznia 2023 r., 10 i 17 lutego 2023 roku odbywały się spotkania dot. realizacji inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. - budowa (...) Centrum (...). W obradach zawsze brał udział powód. Każdorazowo pytano o postępy prac na budowie i przyczynę opóźnień. Wielokrotnie zwracano uwagę, iż inwestycja jest finansowana ze środków pochodzących z (...), które powinny być rozliczone do końca 2022 roku. Wykonawca początkowo zapewniał, iż prace zostaną ukończone w terminie. Wyjaśniał, iż opóźnienia wynikają przede wszystkim z niekorzystnych warunków atmosferycznych – skala inwestycji nie pozwalała na zastosowanie namiotów i kontynuowanie robót podczas niesprzyjającej aury pogodowej. Dodatkowym utrudnieniem był gwałtowny wzrost cen materiałów (przede wszystkim stali) oraz nieterminowość dostaw. Przedstawiano zmieniany harmonogram prac. W kwietniu 2022 roku Wykonawca przyznał, iż budowa nie zostanie zakończona w terminie wskazanym w umowie i zasugerował przesunięcie terminu o około 2-3 miesiące. W dniu 30 sierpnia 2022 r. został podpisany aneks do umowy przedłużający realizację inwestycji do dnia 30 listopada 2022 r. Powód sugerował, iż w związku z opóźnieniami pracownicy Wykonawcy powinny pracować na dwie zmiany. Wykonawca wyjaśniał, iż pracownicy nie zgadzają się na taką formę pracy. W trakcie spotkań poruszano także kwestię możliwości zwiększenia kwoty inwestycji o koszty wentylacji i klimatyzacji, które co prawda były ujęte w specyfikacji zamówienia, ale nie były ujęte w harmonogramie prac. Zaznaczono, iż chodzi o kwoty ok. 600 tys. złotych. Inspektor Nadzoru potwierdził konieczność wykonania prac dodatkowych. Powód stał na stanowisku, iż nie ma ku temu merytorycznych przesłanek, żeby taki wniosek mógł zostać zaakceptowany, gdyż niedoszacowanie wynikało z błędów popełnionych po stronie Wykonawcy. Istniał także spór co do pokrycia kosztów energii elektrycznej. Na spotkaniach w 2023 roku wspominano, iż niewyjaśnione sprawy być może trzeba będzie rozwiązać w drodze mediacji przed Prokuratorią Generalną lub sądem powszechnym. Na spotkaniu w dniu 17 lutego 2023 r. wpłynęło pismo od spółki (...) z informacją, iż planują zakończenie inwestycji na dzień 10 marca 2023 r., z podkreśleniem, iż nie jest to jednak oficjalne zgłoszenie zakończenia budowy. Następnie Dyrektor przeczytał na głos proponowaną odpowiedź do Spółki na wcześniejsze pismo dotyczące kar i waloryzacji. Uczestnicy spotkania wyrażali wątpliwość, czy wysyłać spółce odpowiedź odmowną na jej postulaty. Wyrażano obawę, iż pracownicy mogą zejść z budowy.
Powód poinformował prezydenta, że będzie naliczał kary za opóźnienie przy budowie szkutni i będzie to potrącał z przyszłych faktur. Prezydent nie miał obiekcji to do nakładania kar, jednakże zakwestionował kwestie potrącania kar z faktur. Obawiał się, że brak dopływów środków spowoduje, że firma zejdzie z budowy. Zaproponował dyrektorowi czy nie rozważałby kwestii ugody przed prokuratorią generalną. Powód chciał to zrobić po swojemu, mówił żeby się nie wtrącać.
W dniu 20 stycznia 2023 roku powód wystawił Wykonawcy (...) (...) Ł. Spółce Jawnej w S. notę obciążeniową nr 1/(...) na kwotę 441 571,44 złotych z tytułu niedochowania terminu zakończenia robót budowlanych w ramach inwestycji „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”. Wskazano, iż wyliczenie kary umownej zostało dokonane na dzień 31.12.2022 r.
W dniu 22 lutego 2023 roku powód wystawił Wykonawcy (...) (...) Ł. Spółce Jawnej w S. notę obciążeniową nr 2/(...) na kwotę 441 571,44 złotych z tytułu niedochowania terminu zakończenia robót budowlanych w ramach inwestycji „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”. Wskazano, iż wyliczenie kary umownej zostało dokonane na dzień 31.01.2023 r.
W dniu 10 marca 2023 roku spółka (...) przedstawiła (...) w D. kosztorys robót dodatkowych wykonanych w ramach inwestycji „Budowa (...) (...) – budowa budynku szkutni wraz z infrastrukturą i układem drogowym”, które nie zostały ujęte w dokumentacji technicznej – na kwotę 348 357,68 złotych brutto oraz kosztorys robót ujętych w dokumentacji technicznej, które nie zostały wykonane ze względu na zmianę technologii wykonania sufitów podwieszanych na kwotę 14 411,47 złotych brutto. Załączone kosztorysy zweryfikował Inspektor Nadzoru Zamawiającego pozytywnie pod kątem zawartości merytorycznej oraz wielkości kwot.
Podczas wykonania inwestycji były wykonane roboty dodatkowe. Inspektor nadzoru weryfikował te kwestię i ocenił, że roboty były wykonane i były zasadne.
Powód nie zawarł aneksu o dodatkowych robotach.
W dniu 24 marca 2023 roku powód wystawił Wykonawcy (...) (...) Ł. Spółce Jawnej w S. notę obciążeniową nr (...) na kwotę 66 378,16 złotych z tytułu niedochowania terminu zakończenia robót budowlanych w ramach inwestycji „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”. Wskazano, iż wyliczenie kary umownej zostało dokonane na dzień 05.02.2023 r.
Prezydent skontaktował się z powodem i poinformował go, iż byli u niego przedstawiciele firmy (...) i uważają, że kary są zbyt wysokie. Odbyło się spotkanie w Urzędzie Miejskim z Prezydentem i D. skarbnik dot. firmy (...). Podczas spotkania Prezydent sugerował, iż należałoby rozważyć kwestię ugody. Nie podał żadnych kwot, była mowa tylko o tym żeby dogadać się z tą firmą. Powód stwierdził, iż nie ma uprawnień do umarzania takich należności.
W piśmie z dnia 11 kwietnia 2023 roku powód przesłał Prezydentowi Miasta D. pismo Kancelarii (...) reprezentującej spółkę (...) Spółka Jawna w S., w którym zawarto propozycję wszczęcia postępowania mediacyjnego, którego celem miało być wypracowanie rozwiązania uwzględniającego zarówno roszczenia miasta wobec wykonawcy jak również waloryzację oraz roboty dodatkowe, o których uwzględnienie wnioskowała spółka w ramach przedsięwzięcia „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”. Powód stwierdził, iż w związku z faktem, iż występowanie w powyższej sprawie jako przedstawiciel miasta wykracza poza kompetencje Dyrektora (...) w D., przesyła powyższe pismo w celu podjęcia dalszych decyzji.
W piśmie z dnia 11 maja 2023 roku Prezydent Miasta D., w nawiązaniu do realizowanej umowy z dnia 19 kwietnia 2021 roku, której przedmiotem była budowa (...) Centrum (...) – budowa budynku szkutni wraz z infrastrukturą i układem drogowym oraz wnioskiem Wykonawcy o przeprowadzenie rozmów mediacyjnych, w załączeniu przedłożył pełnomocnictwo dla powoda do reprezentowania Miasta D. przez Sądem Polubownym we wszystkich instancjach z prawem substytucji oraz przekazał całość dokumentacji. W piśmie wskazano, iż z uwagi na upływ terminów, w dniu 8 maja 2023 roku została wyrażona zgoda na podjęcie rozmów mediacyjnych z Wykonawcą. Prezydent wskazał, że uwzględniając okoliczność, że Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w D. nadzorował realizację przedmiotowej umowy, w pełni zasadne jest kontynuowanie prowadzonych czynności kontrolnych i zakończenie ewentualnego sporu prawnego z wyłonionym przez jednostkę Wykonawcą.
Udzielając pełnomocnictwa nie udzielano żadnych wytycznych co do kształtu ewentualnej ugody.
W piśmie z dnia 18 maja 2023 roku powód poinformował Prezydenta Miasta D., iż udzielone mu pełnomocnictwo wykracza poza upoważnienia statusowe dyrektora (...) w D.. Zaznaczył, iż podstawowym obowiązkiem kierownika jednostki sektora finansów publicznych jest zgodnie z art. 53 ustawy o finansach publicznych odpowiedzialność za całość gospodarki finansowej kierowanej jednostki. Wskazał, że w przedmiotowej sytuacji zachodzi także konflikt interesów, wynikający z faktu, iż będąc Dyrektorem (...) i pełniąc jednocześnie funkcję inwestora zastępczego przy realizacji umowy z dnia 19 kwietnia 2021 roku naliczył Wykonawcy kary w wysokości 949 616 złotych za nieterminową realizację zamówienia publicznego, a teraz jako Pełnomocnik Miasta miałby doprowadzić do anulowania tych kar w procesie mediacji, co wynikało ze wstępnych rozmów Wykonawcy z Prezydentem Miasta D.. Dodatkowo powód podał, iż nie posiada odpowiedniej wiedzy i doświadczenia do prowadzenia spraw o tak skomplikowanej procedurze, zarówno co do wartości sporu określonej przez Prokuratorię Generalną na kwotę 3 063 039 złotych, jak i materii będącej przedmiotem sporu. Powód zaznaczył także, iż wniosek o przeprowadzenie mediacji w sądzie polubownym został złożony w dniu 8 maja 2023 roku przez ustanowionego wcześniej pełnomocnika Miasta D. w osobie Pana mecenasa I. Ż. (1), a pełnomocnictwo dla powoda zostało udzielone już po tym terminie w dniu 11 maja 2023 roku. Ponadto powód powołał się na dużą ilość obowiązków związanych z przygotowaniem obiektów (...) do sezonu letniego, co nie pozwala mu na pełną dyspozycyjność w przedmiotowej sprawie. Podkreślił, iż pozostaje do pełnej dyspozycji w ramach pomocy, współpracy oraz przekazywania wszelkich niezbędnych informacji w celu prawidłowego przeprowadzenia procesu mediacyjnego.
Powód zrzekł się pełnomocnictwa nadanego mu przez Prezydenta Miasta D. do reprezentowania Miasta D. przed Sądem Polubownym. Zwrócił przesłane mu dokumenty.
W wiadomości elektronicznej z dnia 4 lipca 2023 roku radca prawny I. Ż. (2) zwrócił się do powoda o merytoryczne uwagi dotyczące załączonej propozycji ugody od Wykonawcy prac, zwłaszcza w zakresie podwyższenia wynagrodzenia oraz prac dodatkowych. Zaznaczono, iż radca nie dysponuje żadnymi dokumentami w tej sprawie, które wskazywałyby na faktycznie wykonane roboty budowlane, dlatego zwrócił się do powoda z prośbą o zajęcie stanowiska. Zaznaczono, iż w ocenie miasta przedmiotowe roszczenia są zbyt wysokie, ale brak jest merytorycznych argumentów w tym zakresie, gdyż miasto nie dysponuje dokumentacją sprawy.
W dniu 20 grudnia 2023 roku Miasto D., reprezentowane przez pełnomocnika radcę prawnego I. Ż. (1) zawarło z (...) (...) Ł. Spółką Jawną w S. ugodę w celu uregulowania wszelkich wzajemnych roszczeń wynikających z realizacji umowy numer (...) z dnia 19 kwietnia 2021 roku polegającej na realizacji zadania „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”. Przedmiotem ugody było w szczególności uregulowanie roszczeń stron z tytułu niedochowania przez Wykonawcę terminu zakończenia robót i naliczonych przez Zamawiającego kar umownych, zapłaty przez Wykonawcę wynagrodzenia wynikającego z umowy, waloryzacji wynagrodzenia, roszczeń podwykonawców, a także roszczeń z tytułu zużycia mediów.
Wykonawca wskazał, że przysługiwała mu względem Zamawiającego wierzytelność z tytułu zapłaty wynagrodzenia w kwocie 342 709,51 złotych brutto. Zamawiający wskazał, że uwzględniając argumenty Wykonawcy wyrażone w pismach z dnia 5 lipca 2022 roku oraz 7 kwietnia 2022 roku wyraża zgodę na waloryzację wynagrodzenia Wykonawcy o kwotę 478 830,57 złotych brutto. W rezultacie na dzień podpisania ugody Wykonawcy przysługiwało względem Zamawiającego roszczenie o zapłatę wynagrodzenia w łącznej kwocie 821 540,08 złotych brutto.
W § 4 ugody wskazano, iż w związku z niedochowaniem terminu zakończenia robót Zamawiający obciążył Wykonawcę karą umowną w łącznej wysokości 949 521,04 złotych. Zamawiający dokonał miarkowania kary umownej poprzez jej obniżenie o kwotę 470 690,47 złotych do łącznej kwoty 478 830,57 złotych. Zamawiający zastrzegł, że kwota 371 140,45 złotych wynikająca z wystawionej przez Wykonawcę faktury nr (...) z dnia 24 lutego 2023 roku została już potrącona z tytułu naliczonych kar umownych na podstawie oświadczenia o potrąceniu z dnia 30 marca 2023 roku, a wysokość pozostałej do rozliczenia kary umownej wynosi 107 690,12 złotych.
Strony zgodnie oświadczyły, iż dokonują potrącenia należnej Zamawiającemu wierzytelności wynikającej z naliczonej kary umownej w kwocie 107 690,12 złotych oraz wierzytelności z tytułu zużycia energii elektrycznej w wysokości 63 132,65 złotych z wierzytelnością Wykonawcy wynikającą z tytułu wynagrodzenia oraz jego waloryzacji w wysokości 821 540,08 złotych. Na skutek dokonanego potrącenia wierzytelności Zamawiającego uległy umorzeniu, natomiast Wykonawcy przysługiwało względem Zamawiającego roszczenie o zapłatę kwoty 650 717,31 złotych.
Administratorem budynku Z. był (...).
W czerwcu 2023 roku budynek szkutni był gotowy. Nie uzyskano jeszcze pozwolenia na użytkowanie. Z. miała być portem dla jachtów. Kluby sportowe oraz harcerskie miały użytkować Z. w części biurowej, dla remontów jachtów i do magazynowania jachtów.
Przedstawiciele klubów sportowych i harcerstwa uzyskały klucze do części magazynowej od pracownika MOSiRu, żeby przewieźć jachty. Do września 2023 roku część jachtów należących do klubów została przeniesiona do hangarów szkutni. Także harcerze, którzy mieli korzystać z budynku, porozkładali swój sprzęt dla dekoracji. Wstawiono także regały z medalami.
Przed otwarciem szkutni odbyło się kilka spotkań organizacyjnych z udziałem Prezydenta i Wiceprezydenta. Zaplanowano uroczyste otwarcie Z.. Miała pojawić się scena, miał zostać zorganizowany festyn. Zaplanowano, iż podczas uroczystego otwarcia będzie można wejść do obiektu i zobaczyć jak on wygląda. Za planowanie imprezy odpowiadał Zespół (...) z Urzędu we współpracy z MOSiRem. Zaangażowane były też (...) i środowisko żeglarzy. Podczas spotkań wspominano, iż szkutnia czeka na pozwolenia i że trzeba podjąć starania, żeby je jak najszybciej uzyskać, bo zbliża się moment uroczystego otwarcia. (...) miał dopilnować tego, żeby była przygotowana Z.. Pozostali organizatorzy odpowiadali za program imprezy.
Przed uroczystym otwarciem szkutni zorganizowano konferencję prasową zapowiadającą wydarzenie. Uczestniczył w niej Prezydent Miasta, retman drużyn wodnych i prezes klubu sportowego.
Na około tydzień lub dwa przed wyznaczoną datą otwarcia szkutni nie było jeszcze pozwolenia na użytkowanie obiektu. Po spotkaniu powód nie wnosił o przeniesienie terminu otwarcia szkutni, nie informował o braku zgody na użytkowanie Z..
W dniu 23 września 2023 roku odbyło się uroczyste otwarcie obiektu szkutni. Były wystawione poszczególne modele jachtów, żeby odwiedzający mogli je obejrzeć. Relacjonowała to prasa i telewizja. W momencie imprezy użytkowanie ograniczyło się do wycieczki dla gości, którzy chcieli zobaczyć jak wygląda obiekt. Budynek był otwarty, nie było tablicy informującej, że jeszcze trwa budowa. Każdy chętny mógł wejść i zobaczyć budynek. Ogółem tego dnia do budynku weszło łącznie przez cały czas trwania imprezy około 400-500 gości. Większa część imprezy odbywała się w plenerze, tam były występy. Były regaty na wodzie.
Po uroczystym otwarciu prezesi klubów i prezydent uzyskali informację, iż w czasie imprezy szkutnia nie miała jeszcze pozwolenia na użytkowanie. Było to dla nich zaskoczeniem.
Decyzją numer (...) z dnia 11 października 2023 roku Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w D. udzielił pozwolenia na użytkowanie budynku użyteczności publicznej (...) Centrum (...) – szkutni wraz z miejscami parkingowymi.
W piśmie z dnia 11 grudnia 2023 roku zwrócono się do Prezydenta Miasta D. z prośbą o przyznanie nagrody za 2023 rok dla powoda w wysokości 5 000 złotych netto. W uzasadnieniu wskazano, iż powód w 2023 roku pełnił nadzór nad realizowaną inwestycją – budową szkutni, wprowadzał oszczędności w wydatkach, poprawiał organizację pracy, celowo i gospodarnie wykorzystywał powierzone mienie publiczne, zdecydowanie poprawił ściągalność należności (brak jakichkolwiek zaległości powyżej miesiąca) oraz podejmował szereg działań wpływających na poprawę wizerunku Ośrodka i miasta. Prezydent wyraził zgodę na przyznanie nagrody jedynie w wysokości 3000 złotych brutto.
W 2022 roku powód wymieniał pisma ze związkiem zawodowym oraz z Prezydentem Miasta D. w sprawie podwyżek wynagrodzeń pracowników (...) w D.. Powód każdorazowo działał jako dyrektor (...). Nie podejmował czynności jako działacz związku zawodowego.
Prezydent Miasta D. także był członkiem (...).
W 2023 roku odbyło się spotkanie pracowników (...) u Prezydenta w sprawie podwyżek. Na spotkaniu byli obecni przedstawiciele związku zawodowego, Prezydent wraz z osobą odpowiedzialną za fundusze, a także powód jako dyrektor (...). Powód optował za przyznaniem podwyżek wynagrodzeń dla pracowników. Atmosfera spotkania była bardzo emocjonalna, pracownicy starali się nakłonić Prezydenta aby otrzymać podwyżkę. Prezydent tłumaczył, że budżet nie pozwala na przyznanie wyższych wynagrodzeń. Powód tłumaczył, że decyzja o podwyżkach leży w kompetencji Prezydenta. Powód mówił w imieniu wszystkich pracowników, nie tylko członków (...).
Powód nie pełnił funkcji w Zarządzie (...). Z ramienia związku nie udzielano żadnych pełnomocnictw powodowi. Związek reprezentuje samodzielnie Przewodnicząca (...) albo trzyosobowa Komisja Zakładowa. Powód nie był członkiem komisji. Powód w kontaktach z Prezydentem działał cały czas jako dyrektor.
Dnia 2 stycznia 2024 r. Prezydent Miasta D. odbył spotkanie z Przewodniczącym T. N., Przewodniczącym Podregionu (...) (...). To spotkanie dotyczyło formalności. Prezydent pytał, w jaki sposób ma uzyskać informację czy powód jest członkiem związku, skoro jednocześnie jest dyrektorem (...).
W dniu 8 stycznia 2024 roku odbyło się spotkanie Prezydenta miasta D. z posłem T. P.. Podczas spotkania była poruszona kwestia wypowiedzenia powodowi umowy o pracę. Poseł wyraził prośbę, aby porozumieć się z powodem. Dnia 15 stycznia Prezydent poprosił powoda na spotkanie, przekazał mu informację, że chce się z nim rozstać. Powód pytał o powody, ale Prezydent mu ich przekazał. Powiedział, że jeżeli wypowie umowę to się o nich dowie. Powód powiedział, że rozumie i wie, że najlepiej się między nimi nie układało. Pytał czy istnieje możliwość zatrudnienia go w przyszłości. Prezydent odpowiedział, że się nie sprawdził na stanowisku kierowniczym, ale rozważa możliwość zatrudnienia go w jednej ze spółek.
Uchwałą nr (...) z dnia 12 stycznia 2024 roku Komisja Zakładowa (...) (...) (...) przy (...) w D. wskazała I. S. (przewodniczącą związku) oraz D. I. (członka związku) jako członków związku (...) przy (...) w D. podlegających w okresie od 12 stycznia 2024 roku do końca kadencji 2023-2028, tj. do dnia 31 marca 2028 roku szczególnej ochronie przewidzianej w ustawie o związkach zawodowych.
Pismem z dnia 16 stycznia 2024 roku Komisja Zakładowa (...) (...) (...) przy (...) w D. poinformowała Prezydenta Miasta D., że powód został objęty szczególną ochroną stosunku pracy w kadencji 2023 - 2028, począwszy od 12 stycznia 2024 roku do 31 marca 2028 roku.
W piśmie z dnia 23 stycznia 2024 roku Prezydent Miasta D. zwrócił się do Zakładowej Organizacji (...) przy (...) w D. z prośbą o zaopiniowanie zamiaru wypowiedzenia powodowi umowy o pracę.
Stanowisko (...) w tej kwestii było jednoznacznie negatywne. Wskazano, iż zamiar wypowiedzenia umowy o pracę powodowi jest niezrozumiały i niesprawiedliwy. W ocenie związku zarzuty stawiane powodowi zostały sformułowane w sposób zbyt ogólnikowy, a nadto były nieprawdziwe. Podkreślano dotychczasowy wzorowy przebieg pracy powoda. Przypomniano, iż powód został objęty szczególną ochroną stosunku pracy.
W piśmie z dnia 6 lutego 2024 roku Prezydent Miasta D. zwrócił się do (...) Organizacji (...) przy (...) w D. z wnioskiem o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy o pracę z powodem z zachowaniem okresu wypowiedzenia, ze skutkiem na dzień 31 maja 2024 roku.
W odpowiedzi na wniosek (...) Organizacja (...) przy (...) w D. w piśmie z dnia 8 lutego 2024 roku poinformowała, iż nie wyraża zgody na rozwiązanie z powodem umowy o pracę. Odniesiono się następnie do poszczególnych przyczyn wypowiedzenia umowy.
Odnosząc się do punktu pierwszego wskazano, iż z zebranych przez związek informacji wynika, że inwestycja „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)” prowadzona była w sposób prawidłowy. Roboty dodatkowe regulowane były Protokołami Konieczności, zatwierdzonymi przez Inspektora Nadzoru, a kary naliczane zgodnie z umową. Brak naliczenia kar umownych w kwocie 949 521,04 zł stanowiłby ewidentne naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Wskazano, iż decyzja o naliczaniu kar zapadła w gabinecie Pana Prezydenta Miasta D., w obecności m. in. Prezydenta, jego I Zastępcy i powoda. Wskazano, iż potwierdzeniem prawidłowo prowadzonej inwestycji jest przyznanie nagród za m. in. nadzór nad budową (...), w dniu 21 grudnia 2022 roku oraz w dniu 19 grudnia 2023 roku.
W ocenie związku zrzeczenie się pełnomocnictwa przez powoda nastąpiło z uzasadnieniem. Zdaniem związku zawodowego żądanie Prezydenta dotyczące umorzenia naliczonych kar było niezgodne z prawem, a konkretnie Obwieszczeniem Rady Miejskiej numer 5/20 z dnia 17 marca 2020 roku. Brak było innych wytycznych i warunków brzegowych do zawarcia ugody oraz polecenie wykraczało poza uprawnienia i kompetencje Dyrektora.
Odnosząc się do punktu trzeciego wypowiedzenia wskazano, iż decyzja w sprawie lokalizacji boiska na terenie (...) w D. ze sztuczną nawierzchnią została podjęta na spotkaniach przedstawicieli Urzędu Miasta D., (...) oraz klubów sportowych (...), a Prezydent zatwierdził tą lokalizację. W konsekwencji Rada Miejska w D., na wniosek Prezydenta, podjęła decyzję o przekazaniu środków na ten cel.
Odnosząc się do ostatniej przyczyny wypowiedzenia wskazano, iż organizatorem imprezy z tytułu zakończenia budowy (...) Centrum (...) był Prezydent Miasta D.. Wiedzę o braku decyzji na użytkowanie budynku posiadał zarówno Prezydent jak i jego I Zastępca. Pomimo tego termin imprezy nie został przesunięty przez Urząd Miasta D. jako organ nadrzędny wobec (...) D..
Od stycznia 2023 roku powód przebywał na zwolnieniu lekarskim, które było sukcesywnie przedłużane. Po powrocie powoda ze zwolnienia Prezydent poprosił go o przyjazd do urzędu. Podczas spotkania wręczono powodowi wypowiedzenie umowy o pracę. W spotkaniu uczestniczyła także osoba z kadr i mecenas. Powód był zaskoczony. Pytał się czy Prezydent na pewno chce wręczyć mu wypowiedzenie. Przejrzał wręczony mu dokument i powiedział, że się do niego ustosunkuje i wie co zrobi. Nie zadawał dodatkowych pytań odnośnie wręczonego mu dokumentu.
W dniu 17 kwietnia 2024 roku powodowi wręczono pisemne oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu z nim umowy o pracę z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Wskazano, iż przyczyną wypowiedzenia były nieprawidłowości związane z wykonywaniem obowiązków (...) w D., a w szczególności związane z:
1. nieprawidłowym prowadzeniem inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury rekreacyjno - sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”, polegającym w szczególności na braku podpisania zmian do umowy w zakresie realizowanych dodatkowych prac przez Wykonawcę, nałożenia na Wykonawcę kar umownych w sytuacji braku podstaw do ich naliczania, co wiązało się z wystąpieniem przyczyn zależnych od jednostki organizacyjnej i obciążeniem odpowiedzialnością Wykonawcy prac budowlanych;
2. odmowie wykonania polecenia przełożonego w związku z udzieleniem pełnomocnictwa do przeprowadzenia postępowania mediacyjnego z Wykonawcą prac inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”;
3. niegospodarnym wydatkowaniu środków publicznych związanych z planowaną inwestycją polegającą na budowie boiska na terenie (...) w D., w szczególności poprzez zlecenie projektu w lokalizacji, w której wykonanie prac budowlanych wiązałoby się z koniecznością wycinki znacznej ilości zdrowych drzew oraz usunięcia kolizji w zlokalizowanych sieciach, które to wady uniemożliwiałyby prawidłowe użytkowanie boiska, wskutek czego zostały wydatkowane środki publiczne z naruszeniem art. 44 ust. 3 ustawy o finansach publicznych, jak również ograniczona została możliwość skorzystania przez (...) w D. skorzystania ze środków zewnętrznych;
4. naruszeniem przepisów prawa budowlanego w zakresie dopuszczenia osób postronnych do obiektu, który nie uzyskał pozwolenia na użytkowanie, a tym samym naraził osoby trzecie na zagrożenie życia i zdrowia na terenie (...) Centrum (...) Z..
Zaznaczono, iż powyższe naruszenia skutkują utratą zaufania do pracownika oraz uniemożliwiają dalszą pracę na zajmowanym stanowisku.
Jednomiesięczne wynagrodzenie powoda liczone jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy wynosiło 11 500 złotych.
Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie złożonych do akt dokumentów, zeznaniach przesłuchanych w sprawie świadków oraz częściowo na podstawie zeznań powoda.
Sąd I instancji nie dał wiary zeznaniom powoda w zakresie w jakim utrzymywał on, iż przed uroczystym otwarciem szkutni informował, że nie ma jeszcze odbiorów i pozwolenia na użytkowanie, a także, że sygnalizował na spotkaniu z wiceprezydent aby odwołać imprezę. Twierdzeń powoda, jak zauważył Sąd meriti, nie potwierdził żaden z przesłuchanych w sprawie świadków. Pozostają one w sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w tym z zeznaniami przesłuchanej w charakterze świadka wiceprezydent D., która zaprzeczyła, aby powód zwracał się do niej w tej sprawie.
Sąd I instancji przypomniał, że zgodnie z treścią art. 45 §1 Kodeksu pracy w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony jest nieuzasadnione albo narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, Sąd pracy orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu – o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu – stosownie do żądania pracownika. Powód wniosła o zasądzenie odszkodowania, podnosząc, że wskazane przez pracodawcę w wypowiedzeniu umowy o pracę przyczyny są nieprawdziwe i niezasadne.
Poprzez naruszenie przepisów o wypowiadaniu umów o pracę rozumie się w szczególności niezastosowanie regulacji art. 30 k.p. Przepis ten stanowi bowiem, iż oświadczenie każdej ze stron o wypowiedzeniu umowy o pracę powinno nastąpić na piśmie (§3), w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie oraz stosowane pouczenie dla pracownika o przysługującym mu prawie odwołania się do sądu pracy (§4 i §5).
W ocenie Sądu Rejonowego pozwana spółka rozwiązując z powodem umowę o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzenia spełniła warunki formalne: wypowiedzenie zostało dokonane w formie pisemnej, powód został pouczony o prawie odwołania się do sądu, w wypowiedzeniu wskazano okoliczności stanowiące przyczynę rozwiązania umowy o pracę.
Sąd I instancji zauważył, że powód podnosił, że wypowiadając mu umowę o pracę pracodawca naruszył art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 roku o związkach zawodowych (Dz. U. z 2025 r., poz. 440 ze zm.)
Zgodnie z tym przepisem, jak przypomniał Sąd a quo, pracodawca bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej nie może:
1) wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku prawnego ze wskazanym uchwałą zarządu jego członkiem lub z inną osobą wykonującą pracę zarobkową będącą członkiem danej zakładowej organizacji związkowej, upoważnioną do reprezentowania tej organizacji wobec pracodawcy albo organu lub osoby dokonującej za pracodawcę czynności w sprawach z zakresu prawa pracy,
2) zmienić jednostronnie warunków pracy lub wynagrodzenia na niekorzyść osoby wykonującej pracę zarobkową, o której mowa w pkt 1 - z wyjątkiem przypadku ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy, a także jeżeli dopuszczają to przepisy odrębne.
Sąd meriti wskazał, że gwarancjami trwałości stosunku prawnego zostali zatem objęci wskazani członkowie zarządu zakładowej organizacji związkowej lub wskazane osoby wykonujące pracę zarobkową będące członkami zakładowej organizacji związkowej, upoważnione do reprezentowania tej organizacji wobec pracodawcy albo organu lub osoby dokonującej za pracodawcę czynności w sprawach z zakresu prawa pracy.
Sąd meriti zauważył, że ochrona przewidziana w art. 32 ustawy o związkach zawodowych dotyczy wszelkich, wymienionych w tym przepisie okoliczności związanych ze stosunkiem pracy działacza związkowego. Zatem pracodawca, bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej nie może rozwiązać z pracownikiem umowy o pracę nie tylko za wypowiedzeniem, ale również bez wypowiedzenia z winy pracownika, z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych.
Ochrona, o której mowa w art. 32 ust. 1, przysługuje przez okres określony uchwałą zarządu, a po jego upływie - dodatkowo przez czas odpowiadający połowie okresu określonego uchwałą, nie dłużej jednak niż rok po jego upływie (art. 32 ust. 2).
Sąd I instancji zauważył, że w judykaturze i orzecznictwie (por. w szczególności uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 1994 r., I PZP 40/93, OSNC 1994 nr 112, poz. 230) przyjmuje się, że funkcją ustanowionego w art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych zakazu rozwiązywania umów o pracę ze wskazanymi w tym przepisie kategoriami pracowników jest zapewnienie związkowi zawodowemu rzeczywistej niezależności od pracodawcy oraz stworzenie realnych możliwości aktywnego działania na rzecz i w interesie pracowników, co zazwyczaj stawia ich reprezentanta w pozycji konfrontacyjnej w stosunku do pracodawcy. Pracownicy ci są bowiem bezpośrednio narażeni na konflikty z pracodawcą, a w konsekwencji na działania zmierzające do ograniczenia ich aktywności w obronie interesów i praw pracowniczych, w tym na niebezpieczeństwo utraty zatrudnienia ze względu na ich działalność związkową. Dlatego aktywność związkowa stanowi kryterium uzasadniające szerszy zakres ochrony trwałości stosunku pracy podmiotów określonych w art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych (zob. szerzej wyroki Trybunału Konstytucyjnego, z dnia 7 kwietnia 2003 r., P 7/02, OTK-A 2003 Nr 4, poz. 29; z dnia 12 lipca 2010 r., P 4/10, OTK-A 2010 Nr 6, poz. 58). Dodać należy, iż przepis art. 32 ust. 1 ustawy z 1991 roku o związkach zawodowych ma jednoznaczną treść i nie ogranicza przewidzianej w nim ochrony tylko do zachowań objętych działalnością związkową. W konsekwencji tego, w każdym przypadku zamiaru wypowiedzenia (rozwiązania) umowy o pracę lub pogorszenia wynikających z niej warunków pracy i płacy pracownikowi wymienionemu w art. 32 ust. 1 ustawy z 1991 roku o związkach zawodowych pracodawca związany jest stanowiskiem zarządu zakładowej organizacji związkowej w tym zakresie (wyrok SN z dnia 3 sierpnia 2016 roku w sprawie I PK 227/15, LEX 2135803; wyrok SN z dnia 28 czerwca 2016 roku w sprawie II PK 155/15, LEX 2112310).
Sąd meriti wskazał, że w przedmiotowej sprawie uchwałą nr 1/2024 z dnia 12 stycznia 2024 roku Komisja Zakładowa (...) (...) (...) przy (...) w D. wskazała I. S. (przewodniczącą związku) oraz D. I. (członka związku) jako członków związku (...) przy (...) w D. podlegających w okresie od 12 stycznia 2024 roku do końca kadencji 2023-2028, tj. do dnia 31 marca 2028 roku szczególnej ochronie przewidzianej w ustawie o związkach zawodowych. Pismem z dnia 16 stycznia 2024 roku Komisja Zakładowa (...) (...) (...) przy (...) w D. poinformowała Prezydenta Miasta D., że powód został objęty szczególną ochroną stosunku pracy w kadencji 2023-2028, począwszy od 12 stycznia 2024 roku do 31 marca 2028 roku.
W piśmie z dnia 6 lutego 2024 roku Prezydent Miasta D. zwrócił się do Zakładowej Organizacji (...) przy (...) w D. z wnioskiem o wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy o pracę z powodem z zachowaniem okresu wypowiedzenia, ze skutkiem na dzień 31 maja 2024 roku. Organizacja związkowa nie wyraziła zgody na rozwiązanie z powodem umowy o pracę.
W świetle powyższego, zdaniem Sądu Rejonowego, może się na pierwszy rzut oka wydawać, iż wypowiadając powodowi umowę o pacę, pomimo wyraźnego sprzeciwu organizacji związkowej w tym zakresie, pozwany naruszył normę z art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych. Jednakże w ocenie Sądu meriti w niniejszej sprawie w ogóle nie doszło do skutecznego ustanowienia ochrony związkowej w przypadku powoda. W toku postępowania ustalono bowiem, iż powód nie był członkiem zarządu zakładowej organizacji związkowej i nie był upoważniony do reprezentowania zakładowej organizacji związkowej wobec pracodawcy. Powód co prawda niejednokrotnie uczestniczył w rozmowach z Prezydentem oraz przedstawicielami związków zawodowych w rozmowach dotyczących warunków pracy i płacy pracowników (...) w D., jednakże każdorazowo występował nie z ramienia związku, a jako Dyrektor placówki. Ustalenia poczynione w sprawie dowodzą, że w rozmowach tych reprezentował wszystkich pracowników, a nie tylko członków związku zawodowego. Przedstawiał więc stanowisko własne, jako kierującego zakładem pracy, nie zaś stanowisko związku zawodowego, nawet jeżeli były one zbieżne. Należy też w ocenie Sądu I instancji zauważyć, iż zakaz pełnienia przez powoda funkcji związkowych wynikał wprost ze statutu związku zawodowego, w którym wskazano, iż funkcji związkowych w podstawowej jednostce organizacyjnej Związku działającej u danego pracodawcy, w tym w jej wewnętrznych jednostkach organizacyjnych nie mogą pełnić:
1. pracodawca,
2. osoba zarządzająca zakładem pracy,
3. osoba upoważniona w imieniu pracodawcy do nawiązywania lub rozwiązywania stosunku pracy.
Sąd Rejonowy w pełni podziela pogląd Sądu Najwyższego, wyrażony w wyroku z dnia 27 stycznia 2016 roku (III PK 59/15, OSNP 2017/8/94), iż uprawnienie do korzystania przez działacza niebędącego członkiem zarządu zakładowej organizacji związkowej ze szczególnej ochrony trwałości stosunku pracy określonej w art. 32 ust. 1 ustawy z 1991 r. o związkach zawodowych, nie wynika z samego imiennego wskazania działacza jako podlegającego ochronie, lecz także z posiadania umocowania do reprezentowania związku. Nie może być, zdaniem Sądu meriti, wskazany jako korzystający z ochrony związkowej (nie dochodzi do skutecznego ustanowienia tej ochrony) członek zakładowej organizacji związkowej niebędący członkiem jej zarządu, jeśli nie jest on upoważniony do reprezentowania zakładowej organizacji związkowej wobec pracodawcy.
W ocenie Sądu I instancji, mając na uwadze, iż w sprawie nie doszło do skutecznego ustanowienia ochrony trwałości stosunku pracy powoda określonej w art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych, rozwiązując z powodem stosunek pracy bez uzyskania uprzedniej zgody organizacji związkowej pracodawca nie naruszył wspomnianego wyżej przepisu. Z uwagi na to, iż powód był członkiem zakładowej organizacji związkowej konieczne było natomiast przeprowadzenie konsultacji związkowych na podstawie art. 38 k.p., czego pozwana spółka dopełniła.
Ustaliwszy, iż rozwiązując z powodem umowę o pracę za wypowiedzeniem pracodawca zachował warunki formalne i nie naruszył przepisów dotyczących szczególnej ochrony członka związku zawodowego przed zwolnieniem w dalszej kolejności Sąd Rejonowy zbadał zasadność wręczonego powodowi wypowiedzenia.
Sąd meriti, na żądanie pracownika, może zweryfikować postępowanie pracodawcy, przy wypowiadaniu umowy o pracę. Ocena zasadności wypowiedzenia umowy o pracę powinna być dokonana z uwzględnieniem słusznych interesów zakładu pracy oraz przymiotów pracownika związanych ze stosunkiem pracy. Jeżeli wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę jest podyktowane rzeczywistym, realizowanym w dobrej wierze i znajdującym usprawiedliwienie w konkretnych okolicznościach faktycznych dążeniem zakładu pracy do usprawnienia pracy w tym zakładzie i jednocześnie nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, wypowiedzenie takie jest uzasadnione w rozumieniu przepisów kodeksu pracy, choćby nie likwidowało wszystkich nieprawidłowości kadrowych istniejących w tym zakładzie (wyrok SN z dnia 2 sierpnia 1985 roku w sprawie I PRN 61/85, OSNC 1986/5/76).
Sąd I instancji zauważył, że kluczowym elementem wypowiedzenia umowy o pracę, stanowiącym wielokrotnie przedmiot sporów jest, wskazana w oświadczeniu pracodawcy, przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę. Wypowiedzenie umowy o pracę winno być uzasadnione. Przyczyna wskazana przez pracodawcę nie musi mieć szczególnej wagi ponieważ wypowiedzenie jest zwykłym sposobem rozwiązania umowy o pracę (por. np. wyroki SN z dnia 5 listopada 1979 roku w sprawie I PRN 133/79, OSNCP 1980/4/77, z dnia 4 grudnia 1997 roku w sprawie I PKN 419/97, OSNP 1998/20/598 i z dnia 6 grudnia 2001 roku w sprawie I PKN 715/00, Prawo Pracy 2002 nr 10, s. 34). Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie przyjął, iż podanie przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę ma charakter formalny i informacyjny, przyczyna jednak winna być skonkretyzowana i rzeczywista. Naruszeniem tego obowiązku jest więc brak wskazania przyczyny, ujęcie jej w sposób zbyt ogólnikowy, niewystarczająco jasny i konkretny, a także podanie innej przyczyny niż ta, która pracodawcę motywowała, a więc wskazanie przyczyny "nierzeczywistej" (por. wyrok SN z dnia 7 kwietnia 1999 roku w sprawie I PKN 645/98, OSNP 2000/11/420).
Sąd meriti podkreślił również fakt, iż wypowiedzenie jest zwyczajnym sposobem rozwiązania umowy o pracę. Przyczyna wypowiedzenia nie musi mieć charakteru szczególnego, co więcej, nie musi wskazywać okoliczności przez pracownika zawinionych. Mogą to być okoliczności obiektywnie uzasadniające interes pracodawcy w wypowiedzeniu umowy o pracę pracownika. Przyczyny wypowiedzenia nie muszą charakteryzować się znaczną wagą ani powodować szkód po stronie pracodawcy. Nie jest też wymagane udowodnienie zawinionego działania pracownika (por. m.in. wyrok SN z dnia 3 sierpnia 2007 roku w sprawie I PK 79/07, M. P. Pr. 2007/12/651). Nie oznacza to jednak przyzwolenia na arbitralne, dowolne i nieuzasadnione lub sprzeczne z zasadami współżycia społecznego wypowiedzenie umowy o pracę (por. wyrok SN z dnia 6 grudnia 2001 roku w sprawie I PKN 715/00, Pr. Pracy 2002, z. 10, s. 34).
Sąd meriti podkreślił, że Sąd Najwyższy w najnowszym orzecznictwie powtarza te zasady, twierdząc, iż „naruszenie art. 30 § 4 k.p. ma miejsce wówczas, gdy pracodawca w ogóle nie wskazuje przyczyny wypowiedzenia lub gdy jest ona niedostatecznie konkretna, a przez to niezrozumiała dla pracownika i nieweryfikowalna” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2015 roku w sprawie I PK 140/14, LEX 1653739). W innym orzeczeniu Sąd ten sformułował tezę, iż „wypowiedzenie umowy o pracę jest nieuzasadnione nie tylko wtedy, gdy wskazana w nim przyczyna faktycznie zaistniała, lecz była zbyt małej wagi, aby stanowić podstawę rozwiązania łączącego strony stosunku pracy, ale także wówczas, gdy przyczyna ta okazała się pozorna (fikcyjna, nierzeczywista, nieprawdziwa, nieistniejąca) i z tego właśnie względu nieuzasadniająca wypowiedzenia, a więc powodująca uznanie tego wypowiedzenia za nieuzasadnione. W obu przypadkach brak takiej przyczyny (uzasadniającej wypowiedzenie umowy o pracę) rodzi po stronie pracownika powstanie roszczeń określonych w art. 45 § 1 k.p.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2015 roku w sprawie II PK 62/14, LEX (...)).
Dalej Sąd I instancji zauważył, że obowiązek wskazania przez pracodawcę konkretnej i prawdziwej przyczyny rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę ma doniosłe znaczenie szczególnie z uwagi na możliwość weryfikacji wypowiedzenia przez Sąd. Jeśli bowiem dojdzie do takiej sytuacji Sąd ocenia zasadność wypowiedzenia umowy o pracę w granicach przyczyn podanych pracownikowi przez pracodawcę (wyrok z dnia 10 listopada 1998 roku w sprawie I PKN 434/98 OSNAPiUS 1999/21 poz. 688; wyrok z dnia 19 lutego 1999 roku w sprawie I PKN 571/98 OSNAPiUS 2000/7 poz. 266; OSP 2001/4 poz. 56 z glosą A. (...) - R.). „Z tego powodu przyczyna wypowiedzenia powinna być skonkretyzowana, co nie oznacza jedynie obowiązku wyczerpującego powołania wszystkich okoliczności, które stały się podstawą podjęcia przez pracodawcę decyzji o rozwiązaniu stosunku pracy. Konkretność przyczyny wypowiedzenia polega nie tyle na jej opisaniu w sposób szczegółowy, co na precyzyjnym wskazaniu tych okoliczności, które są przyczyną wypowiedzenia, ponieważ w przypadku ewentualnej kontroli sądowej ta właśnie skonkretyzowana przyczyna będzie podstawą oceny, czy wypowiedzenie było uzasadnione. Skonkretyzowana przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę powinna być znana pracownikowi najpóźniej z chwilą otrzymania pisma wypowiadającego umowę.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2015 roku w sprawie I PK 140/14, LEX (...)). Jeśli pracodawca w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem wskazał kilka przyczyn, to dla skuteczności takiego oświadczenia wystarczy, aby przynajmniej jedna z tych przyczyn spełniała w/w warunki.
Sąd meriti wskazał, że w przedmiotowej sprawie jako przyczyny wypowiedzenia powodowi umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony wskazano nieprawidłowości związane z wykonywaniem obowiązków (...) w D., a w szczególności związane z:
1. nieprawidłowym prowadzeniem inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury rekreacyjno - sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”, polegającym w szczególności na braku podpisania zmian do umowy w zakresie realizowanych dodatkowych prac przez Wykonawcę, nałożenia na Wykonawcę kar umownych w sytuacji braku podstaw do ich naliczania, co wiązało się z wystąpieniem przyczyn zależnych od jednostki organizacyjnej i obciążeniem odpowiedzialnością Wykonawcy prac budowlanych;
2. odmowie wykonania polecenia przełożonego w związku z udzieleniem pełnomocnictwa do przeprowadzenia postępowania mediacyjnego z Wykonawcą prac inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”;
3. niegospodarnym wydatkowaniu środków publicznych związanych z planowaną inwestycją polegającą na budowie boiska na terenie (...) w D., w szczególności poprzez zlecenie projektu w lokalizacji, w której wykonanie prac budowlanych wiązałoby się z koniecznością wycinki znacznej ilości zdrowych drzew oraz usunięcia kolizji w zlokalizowanych sieciach, które to wady uniemożliwiałyby prawidłowe użytkowanie boiska, wskutek czego zostały wydatkowane środki publiczne z naruszeniem art. 44 ust. 3 ustawy o finansach publicznych, jak również ograniczona została możliwość skorzystania przez (...) w D. skorzystania ze środków zewnętrznych;
4. naruszeniem przepisów prawa budowlanego w zakresie dopuszczenia osób postronnych do obiektu, który nie uzyskał pozwolenia na użytkowanie, a tym samym naraził osoby trzecie na zagrożenie życia i zdrowia na terenie (...) Centrum (...) Z..
Zaznaczono, iż powyższe naruszenia skutkują utratą zaufania do pracownika oraz uniemożliwiają dalszą pracę na zajmowanym stanowisku.
W ocenie Sądu I instancji wskazane wyżej przyczyny wypowiedzenia zostały sformułowane w sposób dostatecznie konkretny, zrozumiały dla pracownika. Treść pisemnego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę jest dostatecznie szczegółowa, by nawet osoba nieznająca bliższych okoliczności sprawy, zrozumiała co pracodawca zarzuca powodowi. Należy przy tym mieć na uwadze, iż wymaganie wskazania przez pracodawcę konkretnej przyczyny wypowiedzenia nie jest równoznaczne z koniecznością sformułowania jej w sposób szczegółowy, drobiazgowy, z podaniem opisów wszystkich faktów i zdarzeń oraz wskazaniem poszczególnych działań czy zaniechań, składających się w ocenie pracodawcy na przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie. Wymaganie konkretności może być spełnione poprzez wskazanie kategorii zdarzeń, jeżeli z okoliczności wynika, że szczegółowe motywy wypowiedzenia są pracownikowi znane. Inaczej rzecz ujmując, przyczyna rozwiązania umowy o pracę może być sformułowana w piśmie pracodawcy w sposób uogólniony, jeżeli okoliczności zakończenia stosunku pracy są znane pracownikowi (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2014 r. sygn. akt II PK 18/14 oraz z dnia 28 października 2014 r. sygn. akt II PK 298/13, SIP G.; zob. także: wyrok SN z 15.11.2006 r., I PK 112/06, Pr.Pracy 2007, nr 5, poz. 27).
W przedmiotowej sprawie, jak zauważył Sąd meriti, o tym, iż powód wiedział, z jakich powodów pracodawca zdecydował się rozwiązać stosunek pracy świadczy przede wszystkim treść samego pozwu, w którym powód w sposób szczegółowy ustosunkował się do każdego ze stawianych mu zarzutów, podając przy tym zarówno daty konkretnych wydarzeń jak i sam ich przebieg. O dostatecznie konkretnym sformułowaniu świadczy pośrednio także przebieg spotkania, podczas którego powodowi wręczono oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu z nim stosunku pracy. Ustalono, iż po zapoznaniu się z treścią wręczonego mu dokumentu powód nie miał co do jego treści żadnych pytań. Jeżeli powód faktycznie miałby wątpliwości co do tego jakie zarzuty stawia wobec niego pracodawca to niewątpliwie albo usiłowałby wyjaśnić tę kwestię, albo by chociażby zasugerował, że nie wie z jakiego powodu wypowiada się jego umowę o pracę.
Wobec tego ocenić trzeba, zdaniem Sądu Rejonowego, że sposób sformułowania przyczyn wypowiedzenia zawarty w oświadczeniu pracodawcy nie naruszał normy z art. 30 § 4 k.p.
Sąd meriti przypomniał, że w toku postępowania powód kwestionował prawdziwość zdarzeń leżących u podstaw decyzji pracodawcy o rozwiązaniu z nim umowy o pracę. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że trzy z czterech przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę wskazanych przez pracodawcę wystąpiły w rzeczywistości, a nadto miały na tyle doniosłe znaczenie, by uzasadnić - w świetle obowiązujących przepisów prawa - decyzję pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę.
Odnosząc się kolejno do wskazanych przyczyn wypowiedzenia Sąd a quo ustalił, iż:
1. potwierdziły się, zdaniem Sądu I instancji, zarzuty dotyczące nieprawidłowego prowadzenia inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...) Z.”, polegające w szczególności na braku podpisania zmian do umowy w zakresie realizowanych dodatkowych prac przez Wykonawcę, nałożenia na Wykonawcę kar umownych w sytuacji braku podstaw do ich naliczania, co wiązało się z wystąpieniem przyczyn zależnych od jednostki organizacyjnej i obciążeniem odpowiedzialnością Wykonawcy prac budowlanych.
Z zebranego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie, w ocenie Sądu I instancji, wynika, iż powód nie podpisał z Wykonawcą budowy (...) Centrum (...) Z. zmian do umowy w zakresie realizowanych dodatkowych prac. W toku postępowania powód wskazywał, iż o zmianę umowy wykonawca wystąpił w 3 miesiące po przekroczeniu terminów na wykonanie umowy. Z zebranego materiału dowodowego wynika natomiast, iż o możliwość zwiększenia kwoty inwestycji o dodatkowe koszty wynikające z wykonania robót nie przewidzianych harmonogramem wykonawca zwracał się już podczas spotkań dotyczących inwestycji w sierpniu i listopadzie 2022 roku. Inspektor Nadzoru, działający z ramienia kierowanego przez powoda (...), potwierdził przy tym konieczność wykonania dodatkowych robót. Sam powód, przesłuchany w charakterze strony, również przyznał, że wykonanie robót dodatkowych było uzasadnione. Na dzień 10 marca 2023 roku, tj. na dzień złożenia przez Wykonawcę kosztorysu robót dodatkowych, roboty te były już w całości wykonane. Jeżeli powód sprawowałby prawidłowy nadzór nad realizowaną inwestycją to z całą pewnością musiałby zauważyć, iż są prowadzone prace, których nie ujęto w harmonogramie. Powinien wówczas zastosować procedurę z § 7 ust. 1-3 umowy o roboty budowlane (k. 32v.-33 akt sprawy), przewidującą konieczność zastosowania przepisu art. 67 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy, dotyczącego udzielenia zamówienia polegającego na powtórzeniu podobnych usług lub robót budowlanych, jeżeli takie zamówienie było przewidziane w ogłoszeniu o zamówieniu dla zamówienia podstawowego i jest zgodne z jego przedmiotem oraz całkowita wartość tego zamówienia została uwzględniona przy obliczaniu jego wartości. Jak wskazuje się w piśmiennictwie umowa w sprawie zamówienia publicznego zostaje zawarta w tym trybie wówczas, gdy strony prowadzące negocjacje (zamawiający i wykonawca) dojdą do porozumienia co do wszystkich jej postanowień, które były przedmiotem negocjacji, z uwzględnieniem jednak konieczności zachowania pisemnej formy umowy w sprawie zamówienia publicznego (A. A. [w:] W. X., M. Stachowiak, J. Jerzykowski, Prawo zamówień publicznych. Komentarz, wyd. VII, Warszawa 2018, art. 66). Stosownie bowiem do art. 139 ust. 2 umowa dotycząca zamówień publicznych wymaga, pod rygorem nieważności, zachowania formy pisemnej. Tymczasem wskutek zaniechania powoda nie tylko nie doszło do zawarcia pisemnej umowy (aneksu) dotyczącego wykonanych dodatkowych robót budowlanych, ale nie podjęto nawet etapu wcześniejszego obejmującego negocjacje. W konsekwencji, już po zakończeniu robót, doszło do sporu pomiędzy inwestorem a wykonawcą robót co do wynagrodzenia należnego za wykonanie robót.
Eskalacja sporu była również, według Sądu meriti, następstwem wystawienia przez powoda Wykonawcy (...) (...) Ł. Spółce Jawnej w S. trzech not obciążeniowych z tytułu niedochowania terminu zakończenia robót budowlanych. W umowie na wykonanie tego zadania zastrzeżono kary umowne. Miały być one naliczane między innymi w przypadku niedochowania przez Wykonawcę terminu zakończenia robót budowlanych, w wysokości 0,3% wynagrodzenia brutto za każdy rozpoczęty dzień zwłoki.
Sąd Rejonowy podniósł, że kary umowne należą do jednych z najczęściej stosowanych przez zamawiających zabezpieczeń należytego wykonania umowy przez wykonawców. Powyższe odnosi się zwłaszcza do zabezpieczenia terminowego wykonania przedmiotu umowy lub też poszczególnych etapów inwestycji.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, jak zauważył Sąd meriti, w sposób wyraźny rozróżnia się znaczenie opóźnienia w realizacji prac i zwłoki w realizacji prac, uznając, że zwłoką w spełnieniu świadczenia, jest opóźnienie faktycznie zawinione przez wykonawcę.
Przy zastrzeżeniu kary umownej za opóźnienie należy mieć, według Sądu a quo, na uwadze, że zgodnie z dominującym poglądem w judykaturze oraz doktrynie prawniczej, nie ma podstaw do dorozumianego rozszerzenia odpowiedzialności dłużnika. To od woli stron zależy, czy odpowiedzialność dłużnika skutkująca nałożeniem na niego określonej kary umownej dotyczy niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania z przyczyn od niego zależnych, czy też odpowiedzialność ta została przez strony celowo rozszerzona i dłużnik odpowiada za każde nieterminowe zrealizowanie swoich zobowiązań umownych. Wola ta musi jednak znaleźć odzwierciedlenie w jednoznacznych i klarownych postanowieniach danej umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 grudnia 2020 r., VII AGa 26/19, LEX nr 3225550, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6 lipca 2018 r., I AGa 108/18, LEX nr 2546252).
Sąd I instancji zauważył, że kara umowna stanowi formę odszkodowania umownego i przysługuje wierzycielowi jedynie wtedy, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy jest następstwem okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. W umowie konieczne jest wyraźne oznaczenie okoliczności, za które na mocy ustawy dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Użycie zwrotu „za opóźnienie” takiego wymogu co do zasady nie spełnia i może być przedmiotem sporu zamawiającego z wykonawcą na etapie postępowania sądowego o zapłatę naliczonych z tego tytułu kar umownych. Nie ulega wątpliwości, że właściwa interpretacja postanowień zawartej umowy ma kluczowy wpływ na prawidłowość podejmowanych następnie przez zamawiającego działań w związku z realizacją danej umowy. Powyższe dotyczy w szczególności decyzji o obciążeniu wykonawcy karą umowną i obliczeniu jej wysokości. W przypadku przyjęcia założenia, że w umowie przewidziano możliwość obciążenia wykonawcę karą umowną za opóźnienie w realizacji poszczególnych etapów lub też całej inwestycji, niezależnie od tego czy wynika to z zależnych od niego i zawinionych przyczyn, wysokość naliczonej kary umownej będzie diametralnie odmienna, niż w przypadku uwzględnienia jedynie opóźnienia wywołanego zwłoką wykonawcy. Obciążenie wykonawcy nienależną karą umowną może mieć przy tym wpływ na dokonanie w konsekwencji przez zamawiającego potrącenia wzajemnych należności, które będzie mogło być podważane przez wykonawcę. Działanie to narazi zamawiającego na konieczność poniesienia kosztów związanych z opóźnieniem w realizacji własnych zobowiązań, a także może doprowadzić do wszczęcia pomiędzy stronami postępowania sądowego, którego koszty mogą być niejednokrotnie wyjątkowo istotne.
Sąd meriti wskazał, że w przedmiotowej sprawie powód wystawił na rzecz Wykonawcy noty obciążeniowe za opóźnienie w realizacji prac budowlanych, podczas gdy z zawartej z Wykonawcą umowy wynikało, iż kara umowna przysługuje za każdy dzień zwłoki w wykonaniu umowy. Sporne pozostawało, czy wykonawca za opóźnienie odpowiada czy wystąpiło ono z przyczyn niezawinionych. Jakkolwiek Sąd pracy nie jest uprawniony do rozstrzygnięcia tej kwestii, nie traci z pola widzenia faktu, że realizacja umowy przypadała na okres pandemii (...)19 oraz wybuchu wojny na Ukrainie, które to wydarzenia – zgodnie z wiedzą powszechną – miały istotny wpływ na możliwość i tempo prowadzenia inwestycji m.in. poprzez występujące przerwy łańcucha dostaw towarów i wahania cen surowców. Przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron uwidoczniło różnice w ocenie zasadności nałożenia kar umownych występujące pomiędzy powodem a Prezydentem Miasta, czyli dwoma podmiotami reprezentującymi Zamawiającego.
Rezultatem obciążenia Wykonawcy karami umownymi za opóźnienie, jak wskazał Sąd meriti, była konieczność przeprowadzenia postępowania mediacyjnego, w rezultacie którego między innymi dokonano miarkowania kary umownej poprzez jej obniżenie o niemalże połowę.
2. potwierdziły się, zdaniem Sądu meriti, zarzuty tyczące się odmowy wykonania polecenia przełożonego w związku z udzieleniem pełnomocnictwa do przeprowadzenia postępowania mediacyjnego z Wykonawcą prac inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”.
Sąd I instancji zauważył, że w toku postępowania ustalono, iż powód dwukrotnie odmawiał uczestnictwa w postępowaniu mediacyjnym z Wykonawcą inwestycji utrzymując, iż nie ma uprawnień do umarzania tak wysokich należności. Rodziło to po stronie Miasta konieczność zaangażowania w postępowanie mediacyjne osób, które do tej pory nie uczestniczyły w procesie inwestycyjnym i musiały zaznajamiać się z całością dokumentacji oraz ustaleniami poczynionymi w trakcie inwestycji.
Prawdą jest, według Sądu meriti, iż powód, jako Dyrektor (...) był uprawniony do samodzielnego umarzania, odraczania terminów płatności lub rozkładania na raty spłaty należności cywilnoprawnych w wysokości wyłącznie do 2000 złotych. Jednakże, w ocenie Sądu I instancji, należy stanowczo podkreślić, iż samo prowadzenie rozmów mediacyjnych, które miały prowadzić do zawarcia ugody nie jest tożsame z umarzaniem jakichkolwiek należności. W toku postępowania powód sam przyznał, iż podczas pierwszego spotkania, kiedy sugerowano rozważenie kwestii ewentualnej ugody Prezydent nie podał żadnych konkretnych kwot, skupiając się na tym, iż należy dojść z firmą do porozumienia, gdyż może dojść do kolejnych opóźnień bądź całkowitego przerwania prac na budowie. Udzielając powodowi pełnomocnictwa do prowadzenia rozmów mediacyjnych także nie udzielano żadnych wytycznych co do kształtu ewentualnej ugody. Nawet jeśli postępowanie mediacyjne zakończyłoby się ugodą, w ramach której umorzono by należność Wykonawcy na kwotę przekraczającą 2000 złotych, to powód nadal nie byłby pozbawiony możliwości prowadzenia takich negocjacji. Ich sfinalizowanie musiałby jedynie być poprzedzone uzyskaniem pozytywnej opinii Prezydenta lub komisji merytorycznej i komisji właściwej ds. budżetu i finansów. Prezydent nie oczekiwał od powoda samodzielnych decyzji, a jedynie zaangażowania w proces rozmów ugodowych, co w ocenie Sądu było całkowicie uzasadnione, zważywszy, że powód – jako osoba zawierająca z wykonawcą umowę o roboty budowlane i sprawująca bieżący nadzór nad jej wykonaniem – był najlepiej zaznajomiony z problemami leżącymi u podstaw sporu. Angażowanie kolejnych podmiotów wymagało ich uprzedniego wdrożenia w ten temat, co wymagało nakładu czasu i środków finansowych. Należy zatem według Sądu meriti uznać, iż odmowa wzięcia udziału w mediacji oraz zrzeczenie się pełnomocnictwa w tym zakresie było działaniem nieuzasadnionym, tożsamym z odmową wykonania polecenia służbowego.
3. w zebranym materiale dowodowym, w ocenie Sądu I instancji, nie znalazł potwierdzenia zarzut niegospodarnego wydatkowania środków publicznych związanych z planowaną inwestycją polegającą na budowie boiska na terenie (...) w D., w szczególności poprzez zlecenie projektu w lokalizacji, w której wykonanie prac budowlanych wiązałoby się z koniecznością wycinki znacznej ilości zdrowych drzew oraz usunięcia kolizji w zlokalizowanych sieciach, które to wady uniemożliwiałyby prawidłowe użytkowanie boiska, wskutek czego zostały wydatkowane środki publiczne z naruszeniem art. 44 ust. 3 ustawy o finansach publicznych, jak również ograniczona została możliwość skorzystania przez (...) w D. skorzystania ze środków zewnętrznych.
Sąd Rejonowy wskazał, że w sprawie ustalono, iż jeszcze przed dokonaniem wyboru lokalizacji boiska kilkukrotnie podkreślano, iż jeden z wariantów zaproponowanej lokalizacji będzie się wiązał z koniecznością wycinki drzew. Było to dokonywane zarówno pisemnie, jak i ustnie podczas spotkania z Prezydentem. Załączono mapę, z której jednoznacznie wynikało ile drzew, w tym drzew o walorach kwalifikujących je do uznania za drzewa pomnikowe oraz drzew o obwodzie pnia 150 cm i więcej będzie należało wyciąć. Powód co prawda, jak zauważył Sąd meriti, faktycznie rekomendował wariant lokalizacji wiążący się z koniecznością wycinki drzew, głównie z uwagi na korzyści płynące z dopełnienia istniejącego kompleksu sportowego. Sąd Rejonowy jednak stanowczo podkreślił, iż ostatecznego wyboru dokonano kolektywnie, przy uwzględnieniu zgłaszanych przez powoda wad inwestycji. Powód podkreślał, iż projektant zaznaczył wycinkę drzew w rekomendowanym wariancie jako niezbędny etap pracy. Trudno jest, według Sądu meriti, powoda obarczać winą za to, iż Prezydent nie dość szczegółowo przeanalizował przedstawiane mu dokumenty i dopiero po przystąpieniu do realizacji inwestycji zdecydował o jej przeniesieniu z uwagi na zgłaszaną przez powoda na etapie wyboru lokalizacji koniecznością przeprowadzenia wycinki drzew.
4. potwierdziły się, w ocenie Sądu a quo, zarzuty tyczące się naruszenia przepisów prawa budowlanego w zakresie dopuszczenia osób postronnych do obiektu, który nie uzyskał pozwolenia na użytkowanie
Sąd Rejonowy zauważył, że przepisy prawa budowlanego nie zawierają ustawowej definicji terminu "przystąpienie do użytkowania", w związku z czym to, czy w danym przypadku ma miejsce przystąpienie do użytkowania, zależy od dokonanych ustaleń w konkretnej sprawie. Zgodnie z dyrektywą domniemania języka potocznego pojęcia niezdefiniowane przez prawodawcę należy interpretować oraz ustalać ich sens zgodnie z ich znaczeniem przyjętym w języku potocznym. Przystąpienie do użytkowania obiektu budowlanego należy więc rozumieć jako rozpoczęcie korzystania, używania przynajmniej części obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem określonym w pozwoleniu na budowę. Według Sądu meriti należy zgodzić się z wyrażonym w orzecznictwie poglądem, iż przystąpienie do użytkowania jest działaniem jednorazowym, polegającym na rozpoczęciu korzystania z obiektu lub jego części. Późniejszy stan użytkowania należy oceniać jako trwające użytkowanie. Ponadto przystąpienie do użytkowania nie musi mieć charakteru trwałego, może je cechować jednokrotność, a późniejsze odstąpienie od użytkowania nie wpływa na charakter pierwotnego przystąpienia i nie konwaliduje tej czynności (por. wyrok NSA z dnia 27 czerwca 2023 r., II OSK 2303/20, LEX nr 3604728; wyrok NSA z dnia 5 stycznia 2016 r. II OSK 1073/14, LEX nr 2033929; wyrok NSA z dnia 4 lutego 2014 roku II OSK 2123/12, LEX nr 1497907).
Jak wynika, w ocenie Sądu I instancji, ze zgromadzonego materiału dowodowego do użytkowania budynku szkutni doszło zanim udzielono pozwolenia na użytkowanie budynku. Już na przełomie czerwca/lipca 2022 roku zostały udostępnione przedstawicielom klubów sportowych i harcerstwa klucze do obiektu, w celu rozpoczęcia magazynowania jachtów. Do września 2023 roku część jachtów należących do klubów została przeniesiona do hangarów szkutni. Także harcerze, którzy mieli korzystać z budynku, porozkładali swój sprzęt dla dekoracji. Wstawiono także regały z medalami. W dniu 23 września 2023 roku odbyła się uroczystość otwarcia szkutni, podczas której budynek odwiedziło około 400-500 osób. Za umożliwienie użytkowania budynku zanim uzyskano oficjalne pozwolenie na jego użytkowanie niewątpliwie odpowiadał powód – Dyrektor (...) w D., tj. ośrodka będącego inwestorem i administratorem budynku.
Sąd Rejonowy wyjaśnił, że znany mu jest pogląd wyrażony w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 30 października 2012 r. (II SA/Kr 1166/12, LEX nr 1235494), na który powoływał się pełnomocnik powoda. Zgodnie z nim przez przystąpienie do użytkowania należy rozumieć takie działania inwestora bądź osób działających z jego upoważnienia lub w jego imieniu, które wskazują na trwały zamiar użytkowania obiektu budowlanego. Nie jest zaś użytkowaniem obiektu budowlanego jednorazowe, kilkugodzinne przebywanie w nim nawet wielu osób, które nie wskazuje na trwały zamiar użytkowania obiektu budowlanego. Pogląd ten, według Sądu meriti, należy uznać za odosobniony w świetle dominującego stanowiska przeciwnego, prezentowanego przez inne O. Sądy Administracyjne oraz Naczelny Sąd Administracyjny, do którego Sąd a quo odwoływał się wcześniej.
Sąd Rejonowy stanowczo przy tym podkreślił, że do użytkowania budynku szkutni nie doszło dopiero w dniu 23 września 2023 roku, a już na przełomie czerwca i lipca 2023 roku, kiedy w obiekcie rozpoczęto magazynowanie jachtów należących do klubów sportowych. Jednym z podstawowych funkcji budynku szkutni było właśnie przechowywanie łodzi i innych jednostek pływających należących do klubów sportowych. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie, zdaniem Sądu I instancji, wynika, iż magazynowanie jachtów odbywało się za wiedzą i przyzwoleniem powoda, na długo przed uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie obiektu.
Ustaliwszy, iż trzy spośród czterech przyczyn wypowiedzenia umowy o prace są prawdziwe Sąd I instancji przystąpił do badania ich zasadności.
Sąd Rejonowy, badając zgodność z prawem wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę kieruje się innymi przesłankami, aniżeli przy ocenie legalności rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. W obu przypadkach podstawę faktyczną procesu wyznacza przyczyna wskazana w oświadczeniu pracodawcy. Istotne różnice uwidaczniają się na płaszczyźnie podmiotowo-przedmiotowej okoliczności wskazanych przez pracodawcę jako przyczyna jego decyzji. W odniesieniu do tzw. trybu dyscyplinarnego wymaga się, by przypisane pracownikowi zachowanie uzasadniające ten akt, cechowało się winą w stopniu kwalifikowanym, co najmniej rażącym niedbalstwem. Czyn pracownika wymierzony musi zostać natomiast nie w jakiekolwiek obowiązki pracownicze, ale wyłącznie te o charakterze podstawowym. Co więcej, działanie lub zaniechanie pracownika musi nieść ze sobą co najmniej zagrożenie interesów pracodawcy. Ustawodawca nie stawia tak wysokich wymagań w odniesieniu do czynu pracownika uzasadniającego wypowiedzenie umowy o pracę. Przyczyna ta, choćby leżała po stronie pracownika, nie musi być przez niego zawiniona. Wobec tego pracodawca w sposób zasadny wypowiada umowę o pracę, jeżeli pracownik nie osiąga wyników porównywalnych z innymi pracownikami, przy czym obojętne jest, czy spowodowane to zostało niestarannym wykonywaniem obowiązków, czy przyczynami obiektywnymi, leżącymi po stronie pracownika (np. długotrwałą chorobą albo częstymi powtarzającymi się jego niezdolnościami do pracy). Zachowanie pracownika stanowiące przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę nie musi godzić w interesy pracodawcy. Nie tylko poważne uchybienia pracownika mogą uzasadniać wypowiedzenie mu umowy o pracę. Mogą je uzasadniać także liczne mniej poważne uchybienia, jeżeli są następstwem niedbałości pracownika (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 12 sierpnia 1977 r. I PRN 105/77, OSNCP 1978 nr 10, poz. 175). Warto również, zdaniem Sądu Rejonowego, podkreślić, że w stosunku do pracowników zajmujących kierownicze stanowisko uzasadnione jest wypowiedzenie umowy o pracę, jeśli pracownik nie wykonując należycie swoich obowiązków, naraża, chociażby nieumyślnie lub nawet bez winy, a tylko z powodu nieudolności, pracodawcę na poważniejsze straty lub szkody, których można uniknąć przy prawidłowym kierownictwie (wyrok Sądu Najwyższego z 15 grudnia 1976 r., I PRN 125/76, OSPiKA 1977, Nr 11–12, poz. 186).
Sąd Rejonowy zauważył, że w piśmie wypowiadającym umowę o pracę pracodawca wyjaśnił, iż opisane w wypowiedzeniu naruszenia skutkują utratą zaufania do pracownika oraz uniemożliwiają dalszą pracę na zajmowanym stanowisku.
Sąd I instancji zaznaczył, że w świetle bogatego orzecznictwa Sądu Najwyższego utrata zaufania może uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę, jeżeli znajduje oparcie w przesłankach natury obiektywnej oraz racjonalnej i nie jest wynikiem arbitralnych ocen oraz subiektywnych uprzedzeń (wyrok SN z 25.11.1997 r., I PKN 385/97, OSNAPiUS 1998, Nr 19, poz. 538, G. Numer 31870). Utrata zaufania uzasadniająca wypowiedzenie przez pracodawcę umowy o pracę może wynikać z ogółu okoliczności i mieć szersze podstawy niż fakty ujęte ogólnie lub przykładowo w wypowiedzeniu umowy o pracę (wyr. SN z 25.1.2005 r., II PK 171/04, MoPr 2006, Nr 1, s. 42, G. Numer (...)). Utrata zaufania do pracownika może uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę, mimo że jego zachowanie nie nosi cech zawinienia, jeżeli w konkretnych okolicznościach jest usprawiedliwiona w tym znaczeniu, że od pracodawcy nie można wymagać, by nadal darzył pracownika niezbędnym zaufaniem (wyr. SN z 7.9.1999 r., I PKN 257/99, OSNAPiUS 2001, Nr 1, poz. 14). Obiektywna naganność zachowania pracownika jako podstawa utraty zaufania do niego ze strony pracodawcy musi być oceniona w kontekście wszystkich okoliczności faktycznych. Pracodawca może utracić – niezbędne z punktu widzenia prawidłowego wykonywania umowy o pracę – zaufanie do pracownika nie tylko wówczas, gdy zasadnie przypisuje mu winę w niedopełnieniu obowiązków, ale także wtedy, gdy nie dochodzi do zawinionego naruszenia obowiązków pracowniczych (wyr. SN z 4.11.2008 r., I PK 81/08, MoPr 2009, Nr 2, s. 86).
Utrata zaufania ze strony pracodawcy może wynikać zatem, zdaniem Sądu I instancji, z różnych przejawów nagannego zachowania się pracownika, ale niekoniecznie musi przesądzać o jego winie. W zależności bowiem od zajmowanego stanowiska, charakteru wykonywanej pracy czy specyfiki działalności prowadzonej przez pracodawcę na zarzut ten może narazić się także pracownik, któremu trudno będzie przypisać zawinione działanie, ale jednocześnie, z uwagi na określone okoliczności, nie można oczekiwać od pracodawcy, że będzie go dalej zatrudniać.
W ocenie Sądu Okręgowego utrata zaufania do pracownika, którą pracodawca wskazał jako przyczynę rozwiązania umowy o pracę, wyniknęła z szeregu opisanych w oświadczeniu pracodawcy zdarzeń i znajdowała oparcie w przesłankach natury obiektywnej oraz racjonalnej, nie będąc przy tym wynikiem arbitralnych ocen lub subiektywnych uprzedzeń.
Formułując powyższą ocenę Sąd Rejonowy uwzględnił jednak nie tyle jednostkowe zachowanie powoda, ale całokształt okoliczności zarzuconych mu w treści pisemnego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę, co do których ustalono, iż są prawdziwe. Jak bowiem trafnie, według Sądu meriti, wskazuje się w judykaturze sąd pracy winien oceniać, czy łącznie wszystkie przyczyny wypowiedzenia, wskazane w oświadczeniu wypowiadającym umowę o pracę, dawały pracodawcy podstawę do rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę w tym trybie. Dopiero taka kompleksowa ocena pozwala na odpowiedź, czy zachowanie powoda uprawniało stronę pozwaną do wypowiedzenia jej umowy o pracę w celu ochrony jego słusznego interesu (doboru odpowiedniej kadry). Pracodawca może wskazać kilka przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę, w tym przyczyny dotyczące pracownika i niedotyczące pracownika, a wypowiedzenie jest uzasadnione, gdy choćby jedna ze wskazanych przyczyn jest usprawiedliwiona. Jednocześnie, jeżeli pracodawca wskazuje kilka przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę, to należy je ocenić łącznie, gdyż możliwe jest, że żadna z nich samodzielnie nie uzasadnia wypowiedzenia, ale razem je uzasadniają (zob. wyrok SN z 8.01.2007 r., I PK 187/06, OSNP 2008, nr 3-4, poz. 35).
W tym miejscu Sąd I instancji podkreślił, iż w sytuacji wskazania kilku przyczyn uzasadniających wypowiedzenie umowy o pracę, zasadność przynajmniej jednej z nich, uzasadnia wypowiedzenie. Pracodawca musi, o ile to możliwe, podać wszystkie przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę. Takie rozwiązanie chroni go bowiem przed uznaniem całego wypowiedzenia za bezprawne, gdyby jeden z powodów był niekonkretny lub nieprawdziwy. Jeśli nie wszystkie podane przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę okażą się prawdziwe i uzasadnione, to nie oznacza to jeszcze, że zwolnienie było bezprawne. Wystarczy bowiem, że chociaż jedna z nich była zasadna (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2005 r., I PK 178/04, LEX nr 375699).
Podsumowując, Sąd Rejonowy wskazał, że w jego ocenie wyżej wymienione uchybienia uzasadniały wypowiedzenie powodowi umowy o pracę. Racjonalne jest oczekiwanie od pracodawcy, że osoba zajmująca stanowisko kierownicze będzie wykazywała się samodzielnością, zaangażowaniem i odpowiedzialnością za siebie i podległych mu pracowników, będzie wykonywać polecenia pracodawcy i sprawować odpowiednią pieczę nad realizacją przydzielonych zadań. W świetle ustalonych okoliczności, według Sądu meriti, postawa powoda istotnie jawi się jako nieodpowiadająca wymaganiom stawianym kadrze zarządzającej.
Zdaniem Sądu I instancji zważywszy, że ustawa nie wymaga, by dla wypowiedzenia umowy o prace z przyczyn dotyczących pracownika wystąpił po jego stronie określony poziom zawinienia (jak np. w przypadku rozwiązania umowy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.), ani też, by zachowanie pracownika spowodowało szkodę lub naraziło interesy pracodawcy, omawiane zachowania powoda – w ocenie Sądu Rejonowego – mogły stanowić uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę. Brak oczekiwanej przez pracodawcę dbałości, staranności i uwagi w wykonywaniu obowiązków pracowniczych jest bowiem typową przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę (por. np. wyrok SN z 4.12.1997 r., I PKN 419/97, OSNAPiUS Nr 20/1998, poz. 598).
Sąd I instancji doszedł również do przekonania, że przyczyny wypowiedzenia ujawnione w treści pisemnego oświadczenia złożonego powodowi w dniu 17 kwietnia 2024 roku były aktualne na datę tej czynności, mimo że dotyczyły wydarzeń sprzed kilku miesięcy. Nie bez znaczenia dla momentu dokonania aktu rozwiązania umowy o pracę pozostaje fakt kilkumiesięcznej nieobecności powoda z powodu choroby. Kwestia aktualności przyczyn wypowiedzenia, mimo upływu czasu na skutek długotrwałej choroby pracownika, była już rozważana w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W wyroku z 12 października 2017 r., I PK 300/16 (LEX nr 2370770) Sąd ten przyjął, że długotrwała choroba pracownika nie sprawia, że przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę stają się nieaktualne tylko z powodu upływu czasu, w czasie którego nie było możliwe złożenie przez pracodawcę oświadczenia o wypowiedzeniu (art. 41 k.p.). Dlatego może być uznane za uzasadnione rozwiązanie z nim umowy o pracę bezpośrednio po powrocie do pracy z długotrwałego zwolnienia lekarskiego, jeżeli przyczyny wypowiedzenia były aktualne przed rozpoczęciem korzystania z tego zwolnienia. Taka sytuacja, zdaniem Sądu meriti, miała miejsce w realiach niniejszej sprawy.
Reasumując, w następstwie przeprowadzonego postępowania Sąd I instancji ocenił, że D. I. swoim zachowaniem, polegającym na nienależytym wykonywaniu obowiązków wymienionych w treści pisemnego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę spowodował utratę zaufania, jakim obdarzył go pracodawca. Trzy z czterech przyczyn zawartych w wypowiedzeniu umowy o pracę zostały, według Sądu meriti, udowodnione w toku postępowania sądowego. Wypowiedzenie umowy o pracę oparte zostało zatem na rzeczywistych i zasadnych okolicznościach, wobec czego nie było wadliwe na płaszczyźnie merytorycznej. W konsekwencji, w ocenie Sądu I instancji, powództwo o przywrócenie do pracy podlegało oddaleniu.
O kosztach postępowania Sąd I instancji orzekł stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik procesu, na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. W konsekwencji, Sąd meriti zasądził od powoda na rzecz pozwanego koszty zastępstwa procesowego w kwocie 480 zł (360 zł za postępowanie przed sądem I instancji oraz 120 zł za postępowanie zażaleniowe) ustalone w oparciu o § 9 ust. 1 pkt 1 oraz § 10 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 118 ze zm.).
Apelację od powyższego wyroku złożył powód, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, zaskarżając go w całości.
Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucono:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że w sprawie nie doszło do skutecznego ustanowienia ochrony trwałości stosunku pracy powoda, pomimo, że został objęty taką ochroną uchwałą właściwego organu związku zawodowego, a pozwany nie uzyskał wymaganej zgody organizacji związkowej na rozwiązanie z nim umowy o pracę;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 45 § 1 k.p. w zw. z art. 30 § 4 k.p. poprzez:
a) przyjęcie, że przyczyny dotyczące zdarzeń mających miejsce ponad 8 miesięcy przed złożeniem wypowiedzenia mogą stanowić realną i aktualną podstawę zakończenia stosunku pracy, podczas gdy tak znaczny upływ czasu powoduje, że przyczyny te stały się nieaktualne i nie mogą być uznane za rzetelne uzasadnienie decyzji pracodawcy;
b) niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wskazane przez pracodawcę przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę (w liczbie trzech z czterech) były rzeczywiste, podczas gdy prawidłowa analiza stanu faktycznego prowadzi do wniosku, że przyczyny te były bezzasadne;
c) niewłaściwe zastosowanie i uznanie za uzasadnioną przyczyny wypowiedzenia dotyczącej rzekomych nieprawidłowości przy inwestycji (...) (brak aneksowania umowy, kwestia kar umownych)m, w sytuacji, gdy:
powód nie posiadał kompetencji decyzyjnych do autonomicznego podpisywania aneksów zmieniających zakres finansowy inwestycji, pełniąc jedynie rolę koordynatora, co czyni zarzut „braku podpisania zmian” bezprzedmiotowym;
roboty zostały zgłoszone po fakcie i wynikały z błędów Wykonawcy w spornym zakresie, Powód nie miał ani podstaw prawnych, ani faktycznych do podpisywania aneksów;
brak było jakiejkolwiek propozycji zawarcia umowy ze strony Wykonawcy w spornym zakresie. Jedyny aneks procedowany w tamtym czasie dotyczył wyłącznie ustawowej waloryzacji wynagrodzenia. Powodowi przypisano zatem zaniechanie czynności, która nie mogła zostać dokonana, a tym samym przyczyna wypowiedzenia była nierzeczywista i bezzasadna;
d) błędną wykładnię i uznanie, że odmowa wykonania polecenia dotyczącego zawarcia ugody w określonym kształcie stanowiła uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia, podczas gdy polecenie to było sprzeczne z prawem i zasadami należytej staranności w dysponowaniu środkami publicznymi, co zgodnie z art. 100 § 1 k.p. zwalnia pracownika z obowiązku jego wykonania;
e) niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że zarzut dotyczący nieprawidłowego prowadzenia inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. - budowa (...) Centrum (...) - (...) był przyczyną rzeczywistą i uzasadniającą wypowiedzenie, podczas gdy działania powoda nie stanowiły naruszenia obowiązków pracowniczych, a tym bardziej nieprawidłowości w procesie inwestycyjnym;
f) poprzez uznanie wypowiedzenia za uzasadnione na podstawie stanu faktycznego (zdarzeń z czerwca/lipca 2023 r.), który nie został wskazany przez pracodawcę w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę, ani w toku procesu, co stanowi niedopuszczalne zastąpienie przez Sąd argumentacji pracodawcy własnymi ustaleniami;
3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 12 oraz art. 54 i 55 ustawy Prawo budowlane (w zw. z art. 45 k.p.) poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że incydentalne, symboliczne wejście uczestników wydarzenia plenerowego do wnętrza obiektu stanowi „rozpoczęcie użytkowania obiektu” bez wymaganych pozwoleń, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do niesłusznego wniosku, że powód dopuścił się uchybień w procesie prowadzenia inwestycji;
4. naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, a tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:
a) przekroczenie granic swobodnej obecny dowodów, dokonanej w sposób wybiórczy, sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, polegające na:
bezpodstawnym przyjęciu, że w przypadku powoda nie doszło do skutecznego ustanowienia ochrony związkowej, podczas gdy Sąd pominął kluczowe okoliczności dotyczące struktury organizacyjnej jednostki oraz rzeczywistego zakresu kompetencji powoda, co doprowadziło do błędnego uznania, że powód nie spełniał przesłanek do objęcia go ochroną;
pominięciu dowodów z zeznań w postaci zeznań świadków I. S. i T. N. wskazujących na rzeczywiste zaangażowanie powoda;
W konsekwencji powyższych uchybień doszło do błędnego ustalenia i uznania, że powód nie był upoważniony do reprezentowania organizacji związkowej wobec pracodawcy, w sytuacji gdy z zebranego materiału dowodowo wynika, że powód jako Dyrektor występował w interesie pracowników przed Prezydentem Miasta D., a jego rola w strukturze zależności służbowych i finansowych (brak wpływu na budżet płac) determinuje konieczność odmiennej oceny jego statusu związkowego, w reprezentowanym interesie pracowników;
b) dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, polegającej na całkowitym pominięciu w ocenie prawnej zeznań świadka I. S., z których jednoznacznie wynikało, że bezpośrednio po spotkaniu, na którym powód wnioskował o podwyżki dla pracowników, relacje między powodem a Prezydentem Miasta uległy gwałtowanemu pogorszeniu. Prezydent Miasta wypowiedział pod adresem powoda słowa: „Ja mu tego nie daruję”, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do błędnego ustalenia, że przyczyny wskazane w wypowiedzeniu były rzeczywiste, podczas gdy powyższe zeznania dowodzą, że rzeczywistą motywacją pracodawcy był odwet za aktywność powodowa w interesie pracowników;
c) dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego, polegającą na całkowitym pominięciu fragmentu zeznań świadka - Prezydenta Miasta N. U., który wprost wskazał, że „Kary nie były dla mnie problemem, to normalne. Jak się inwestycja opóźnia, to są naliczane kary umowne”, co doprowadziło do błędnego uznania, że naliczanie tych kar przez powoda stanowiło „nieprawidłowe prowadzenie inwestycji” i uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia. Powyższe doprowadziło do błędnego w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegający na przyjęciu, że powód naliczał kary umowne „w sytuacji braku podstaw do ich naliczania”, podczas gdy z treści umowy oraz zeznań Prezydenta Miasta wynika akceptacja dla tych działań jako standardowej procedury przy opóźnieniach inwestycyjnych, co wyklucza możliwość postawienia powodowi zarzutu naruszenia obowiązków pracowniczych;
d) przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów oraz orzekania poza podstawę faktyczną sporu zakreśloną przez stronę pozwaną, co przejawiło się w samodzielnym i dowolnym ustaleniu przez Sąd, iż powód dopuścił się obiekt do użytkowania w okresie „czerwca/lipca 2023 r.”, podczas gdy pozwany w oświadczeniu o wypowiedzeniu oraz w odpowiedzi na pozew jednoznacznie wiązał zarzut z datą 23-24 września 2023 r.;
e) poprzez całkowite pominięcie dowodu z zeznań świadka I. A., z których wprost wynika, że bezpośrednie kierownictwo pozwanego miało pełną wiedzę we wrześniu 2023 r. o braku pozwolenia na użytkowanie. Nikt z ramienia pracodawcy nie czynił powodowi zarzutów co do zdarzeń przed wrześniem 2023 r., a wręcz wspólnie podejmowano starania o jak najszybsze uzyskanie zgód przed otwarciem;
5. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 232 k.p.c. w zw. z art. 321 § 1 k.p.c., poprzez wyjście przez Sąd poza podstawę faktyczną wskazaną przez stronę pozwaną i samodzielne ustalenie daty naruszenia przepisów prawa budowlanego na „czerwiec/lipiec 2023 r.”, podczas gdy pozwany konsekwentnie wywodził skutki prawne ze zdarzenia z września 2023 r.
W związku z powyższym wniesiono o:
zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uznanie wypowiedzenia datowanego na 17 kwietnia 2024 r. umowy o pracę za bezskuteczne oraz przywrócenie powoda do pracy na poprzednich warunkach;
ewentualnie uchylenie zakażonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji;
rozstrzygnięcie o kosztach postępowania przed Sądem I instancji, w tym kosztach zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, z uwzględnieniem zmiany zaskarżonego wyroku w sposób określony powyżej;
zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym koszów zastępstwa procesowego według norm przepisanych bądź przyznanie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej z urzędu.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja jako bezzasadna nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie podnieść należy, że w niniejszym postępowaniu Sąd Okręgowy rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 374 k.p.c., zgodnie z którym Sąd II instancji może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym, jeżeli przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne. Rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym jest niedopuszczalne, jeżeli strona w apelacji lub odpowiedzi na apelację złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy, chyba że cofnięto pozew lub apelację albo zachodzi nieważność postępowania.
Przechodząc do meritum stwierdzenia wymaga, iż w ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji wydał trafne orzeczenie znajdujące oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym i obowiązujących przepisach prawa.
Badając niniejszą sprawę, Sąd II instancji nie dopatrzył się, wbrew przeciwnym twierdzeniom apelującego, aby w postępowaniu pierwszoinstancyjnym wystąpiły uchybienia skutkujące koniecznością zmiany zaskarżonego wyroku w postulowanym przez stronę skarżącą kierunku, ani też Sąd Okręgowy nie znajduje jakichkolwiek podstaw by uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu.
W wyniku przeprowadzonej kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu I instancji, Sąd Odwoławczy stwierdził, że aprobuje w całości ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy i przyjmuje je za własne, co oznacza, że z mocy art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. zbędne jest ich ponowne przywoływanie w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 24.02.2021 r., III USK P 33/21, Legalis).
Uwzględniając sformułowane przez stronę pozwaną zarzuty apelacyjne i powołaną na ich uzasadnienie argumentację, wskazać należy, że sąd drugiej instancji jako sąd apelacyjny, ma nie tylko prawo, lecz i obowiązek rozważenia na nowo całokształtu okoliczności oraz ich własnej swobodnej i samodzielnej oceny, przy czym może także uwzględnić cały materiał zgromadzony w sprawie bez względu na to, czy sąd pierwszej instancji wykorzystał go w wydanym przez siebie orzeczeniu.
Mając na uwadze powyższe, po samodzielnym zapoznaniu się z całą zawartością akt sprawy oraz pisemnymi motywami zaskarżonego wyroku, Sąd II instancji doszedł do przekonania, że w realiach badanej sprawy Sąd Rejonowy przede wszystkim prawidłowo ustalił stan faktyczny w zakresie istotnym dla przedmiotu zaskarżonego rozstrzygnięcia, którego dotyczy złożona apelacja. Należy w tym miejscu podkreślić, że wbrew zarzutom apelacyjnym, Sąd I instancji po wyczerpującym przeprowadzeniu postępowania dowodowego, wyprowadził logiczne wnioski ze zgromadzonego materiału dowodowego, na podstawie którego bezbłędnie odtworzył pełne spektrum istotnych dla tego rozstrzygnięcia okoliczności, których dopiero całościowa analiza pozwoliła temu Sądowi w sposób obiektywny, z uwzględnieniem słusznych interesów prawnych każdej za stron sporu, na dokonanie właściwej oceny jurydycznej zasadności żądania powoda dotyczącego uznania wypowiedzenia mu umowy o pracę za bezskuteczne oraz przywrócenie go do pracy na poprzednich warunkach.
Podkreślić należy, że prawidłowe rozstrzygnięcie każdej sprawy cywilnej uzależnione jest od spełnienia przez sąd orzekający dwóch naczelnych obowiązków procesowych: przeprowadzenia postępowania dowodowego w sposób zgodny z przepisami procedury cywilnej oraz dokonania wszechstronnej oceny wszystkich okoliczności ujawnionych w toku procesu, zaś rozstrzygnięcie sądu winno znajdować swoje oparcie w przepisach prawa materialnego, odpowiednio zastosowanych ustalonej podstawy faktycznej.
Celem kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia jest zbadanie, czy w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania sąd pierwszej instancji sprostał przedstawionym założeniom. Przeprowadzona przez Sąd II instancji kontrola zaskarżonego wyroku prowadzi zaś do wniosku, że Sąd a quo uczynił zadość powyższym wymogom, albowiem przeprowadził postępowanie dowodowe w pełnym zakresie i bezbłędnie wyjaśnił wszystkie istotne okoliczności dla zaskarżonego rozstrzygnięcia, dokonując oceny racjonalnej i wszechstronnej.
Zaznaczyć przy tym należy, że z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystraczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (por. wyrok SN z 22.08.2018 r., III UK 119/17, LEX nr 2542602).
Przechodząc do zarzutów podniesionych w apelacji, w pierwszej kolejności Sąd Okręgowy rozważył zarzuty prawa procesowego, ponieważ ocena zasadności naruszenia prawa materialnego może być dokonana dopiero po stwierdzeniu, że ustalenia stanowiące podstawę faktyczną zaskarżonego orzeczenia zostały dokonane zgodnie z przepisami prawa procesowego. Nie jest bowiem możliwe prawidłowe zastosowanie prawa materialnego bez zgodnego z prawem procesowym ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 7 maja 2002 r., I CKN 105/00, LEX nr 55169; I PK 164/05, M.P. Pr. 2006, nr 10, poz. 541, z 26 lipca 2007 r., V CSK 240/07, LEX nr 515708).
W najistotniejszych dla przedmiotu sporu elementach, do których Sąd II instancji odniesie się poniżej, podstawa faktyczna wyroku znajduje swoje uzasadnienie w treści przeprowadzonych w sprawie dowodów, które Sąd meriti, wbrew przeciwnym wywodom apelacji, właściwie ocenił i powołał, odtwarzając poszczególne fakty.
W wyniku kontroli instancyjnej Sąd Odwoławczy stwierdza, że Sąd Rejonowy nie dopuścił się żadnego z zarzucanych mu uchybień procesowych dotyczących naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 232 k.p.c. w zw. z art. 321 § 1 k.p.c.
Odnosząc się do powyższego na wstępie przypomnienia wymaga, iż zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Z kolei w świetle art. 328 § 2 k.p.c., uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarogodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.
Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania Sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. W ocenie Sądu Okręgowego skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć miejsce tylko w okolicznościach szczególnych. Dzieje się tak w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego (por. wyrok SN z 6.11.2003 r. II CK 177/02 niepubl.). Dla skuteczności zarzutu naruszenia swobodnej oceny dowodów nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest bowiem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać jakie kryteria oceny dowodów naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Ponadto jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne (postanowienie SN z 23.01.2001 r. IV CKN 970/00, niepubl. wyrok SN z 27.09.2002 r. II CKN 817/00).
W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd I instancji ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest – wbrew twierdzeniom strony apelującej – prawidłowa. Zarzuty skarżącego sprowadzają się w zasadzie jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu I instancji i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się ostać. Apelujący przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd I instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego. Jednocześnie jednak w apelacji strona powodowa skutecznie nie wykazała, że materiał dowodowy w sprawie był oceniony nieprawidłowo, a ostatecznie wywiedzione przez Sąd wnioski były nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne. Wskazać należy, że w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy przeprowadził obszerne postępowanie dowodowe, dokonał wyczerpujących i szczegółowych ustaleń faktycznych, które w konsekwencji skutkowały wyprowadzeniem logicznie prawidłowych, a przy tym trafnych i niesprzecznych wniosków.
Oceniając sumarycznie argumentację strony apelującej stwierdzić trzeba, że apelacja ma w istocie charakter wyłącznie polemiczny - ogranicza się ona bowiem do zaprezentowania w sposób subiektywny własnej wersji i wybiórczej oceny materiału w relacji do ustaleń i oceny dowodów Sądu I instancji, akcentując te okoliczności, które według strony skarżącej wskazują na prawdziwość forsowanego przez nią stanowiska, lecz jednocześnie całkowicie ignorując inne okoliczności, które były przedmiotem całościowej oceny Sądu a quo. Fragmentaryczna ocena materiału dowodowego nie może dać jednak pełnego obrazu spornych okoliczności. Zadaniem Sądu Rejonowego – prawidłowo przez ten Sąd wykonanym – było przeprowadzenie całościowej oceny zebranego w sprawie materiału, ponieważ tylko taka mogła posłużyć do ustalenia, czy powód zasadnie wnosi o uznania wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne oraz przywrócenie powoda do pracy na poprzednich warunkach.
Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że Sąd Rejonowy doszedł do prawidłowego wniosku, iż w przypadku powoda nie doszło do skutecznego ustanowienia ochrony związkowej. Sąd I instancji, wbrew twierdzeniom apelującego, nie pominął kluczowych okoliczności dotyczących struktury organizacyjnej jednostki oraz rzeczywistego zakresu kompetencji powoda, co miało doprowadzić do błędnego uznania, że powód nie spełniał przesłanek do objęcia go ochroną. Rację ma bowiem Sąd meriti, że powód w rzeczywistości nie był członkiem zarządu zakładowej organizacji związkowej i nie był upoważniony do reprezentowania zakładowej organizacji związkowej wobec pracodawcy. Nie można bowiem pomijać, że zakaz pełnienia przez powoda funkcji związkowych w sposób jednoznaczny i nie budzący żadnych wątpliwości wynikał ze statutu związku zawodowego (funkcji związkowych w podstawowej jednostce organizacyjnej Związku działającej u danego pracodawcy, w tym w jej wewnętrznych jednostkach organizacyjnych nie może bowiem pełnić pracodawca, osoba zarządzająca zakładem pracy oraz osoba upoważniona w imieniu pracodawcy do nawiązywania lub rozwiązywania stosunku pracy). Regulacji tej w żaden sposób nie mogą podważyć zeznania świadków I. S. i T. N., wskazujących na zaangażowanie powoda w działalność związkową. Tym bardziej, iż w ocenie Sądu II instancji, podobnie, jak i w ocenie Sądu meriti, powód uczestnicząc w rozmowach z Prezydentem oraz przedstawicielami związków zawodowych w rozmowach dotyczących warunków pracy i płacy pracowników (...) w D. występował jako dyrektor placówki. Nie reprezentował przecież wyłącznie członków związku zawodowego, a wszystkich pracowników.
Przechodząc dalej zauważenia wymaga, że powołując się na zeznania świadka I. S., skarżący ogranicza się do cytowania wybranych, korzystnych dla siebie fragmentów wypowiedzi świadka, całkowicie, pomijając, że są wyrwane z kontekstu. Wbrew twierdzeniom powoda, z zeznań tych nie wynikało, że bezpośrednio po spotkaniu powoda z Prezydentem, Prezydent Miasta miał wypowiedzieć pod adresem powoda słowa „Ja mu tego nie daruję”. Świadek I. S., wprost, bowiem przyznała, że „osobiście tego nie słyszała, tylko plotki takie były”. Niewątpliwie na podstawie plotek nie jest możliwe ustalenie, że przyczyny wskazane w wypowiedzeniu umowy o pracę nie były rzeczywiste, a rzeczywistą motywacją pracodawcy był odwet za aktywność powodowa w interesie pracowników. Okoliczności tych apelujący, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, nie wykazał żadnym obiektywnym dowodem.
Podobnie należy ocenić przytoczenie przez powoda zeznań świadka - Prezydenta Miasta N. U., który wskazał, że „kary nie były dla niego problemem, to normalne”. Dalej, bowiem świadek zeznał, że miał obiekcje co do potrącania, podzielił się tym z powodem. Obawiał się, że brak dopływów spowoduje, że firma zejdzie z budowy. Zaproponował przy tym powodowi, czy nie rozważyłby kwestii ugody przed Prokuratorią Generalną. Stwierdzić zatem należy, że apelujący całkowicie pomija fragment tej wypowiedzi świadka. Jednak to na jego podstawie uznania wymaga, że z zeznań Prezydenta Miasta wcale nie wynika akceptacja działań powoda jako standardowej procedury przy opóźnieniach inwestycyjnych. Powyższe nie wyklucza zatem możliwości postawienia powodowi zarzutu naruszenia obowiązków pracowniczych.
Jednocześnie nie sposób zgodzić się z apelującym, że Sąd I instancji przekroczył granice swobodnej oceny dowodów oraz orzekł poza podstawę faktyczną sporu zakreśloną przez stronę pozwaną, co przejawiło się w samodzielnym i dowolnym ustaleniu przez Sąd, iż powód dopuścił obiekt do użytkowania w okresie „czerwca/lipca 2023 r.”, podczas gdy pozwany w oświadczeniu o wypowiedzeniu oraz w odpowiedzi na pozew jednoznacznie wiązał zarzut z datą 23-24 września 2023 r. Zauważyć bowiem należy, że Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy ustalił, że w dniu 23 września 2023 r. odbyła się uroczystość otwarcia szkutni, podczas której budynek odwiedziło około 400-500 osób. Słusznie również uznał, że za umożliwienie użytkowania budynku zanim uzyskano oficjalne pozwolenie na jego użytkowanie niewątpliwie odpowiadał powód – Dyrektor (...) w D., tj. ośrodka będącego inwestorem i administratorem budynku. Sąd meriti rzeczywiście odniósł się przy tym do wydarzeń mających miejsce na przełomie czerwca i lipca 2023 r., jednak w ocenie Sądu II instancji, miało to na celu uwydatnienie okoliczności, iż magazynowanie jachtów odbywało się za wiedzą i przyzwoleniem powoda, na długo przed uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie obiektu. Powyższe nie oznacza jednak, że powód nie odpowiadał za wydarzenia z września 2023 r. Jednocześnie nie można tracić z pola widzenia, że z samego oświadczenia pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę w żaden sposób nie wynika, że pracodawca przygotowując dokument odnosił się tylko do wydarzeń z września 2023 r. dotyczących otwarcia szkutni, zostało to przez niego doprecyzowane dopiero w odpowiedzi na pozew.
Jednocześnie nie sposób zgodzić się z apelującym, że Sąd meriti pominął dowód z zeznań świadka I. A., z których wprost wynika, że bezpośrednie kierownictwo pozwanego miało pełną wiedzę we wrześniu 2023 r. o braku pozwolenia na użytkowanie budynku. Sam powód podnosił w apelacji, że kluczowe dla przedmiotowej sprawy miały wydarzenia z 23-24 września 2023 r. Natomiast z zeznań w/w świadka jednoznacznie wynikało, że o braku pozwolenia do użytkowania dowiedziała się tego samego dnia po imprezie. Powiedział jej o tym Prezydent, dla którego - jej zdaniem - również było to zaskoczeniem. To, że na około tydzień, czy dwa przed wyznaczoną datą otwarcia szkutni nie zostało jeszcze uzyskane pozwolenie na użytkowanie obiektu, nie oznaczało przecież automatycznie, że na dzień imprezy nie zostało ono wydane.
W konsekwencji stwierdzenia wymaga, że ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy nie przekracza ram zakreślonych przepisem art. 233 § 1 k.p.c. Skarżący nie wykazał ani pogwałcenia zasad logicznego rozumowania i właściwego kojarzenia faktów w ocenie dowodów dokonanej przez tenże Sąd, ani też sprzeczności tego rozumowania z zasadami doświadczenia życiowego. To apelujący dokonuje całkowicie subiektywnej oceny tego materiału dowodowego, pomijając w niej całość wniosków płynących z zeznań osobowych źródeł dowodowych oraz przedstawionych dokumentów. Jednocześnie, jak już wspominano powyżej, Sąd Rejonowy nie wyszedł poza podstawę faktyczną wskazaną przez stronę pozwaną, zatem w przedmiotowej sprawie nie doszło również do naruszenia art. 232 k.p.c. w zw. z art. 321 § 1 k.p.c.
Akceptacja powyższego rzutuje na ocenę zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych, art. 45 § 1 k.p. w zw. z art. 30 § 4 k.p. oraz art. 3 ust. 12 oraz art. 54 i 55 ustawy Prawo budowlane (w zw. z art. 45 k.p.).
Zgodnie z art. 32 ustawy z dnia 23 maja 1991 roku o związkach zawodowych (Dz. U. z 2025 r., poz. 440 ze zm., dalej: ustawa o związkach zawodowych) pracodawca bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej nie może:
1) wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku prawnego ze wskazanym uchwałą zarządu jego członkiem lub z inną osobą wykonującą pracę zarobkową będącą członkiem danej zakładowej organizacji związkowej, upoważnioną do reprezentowania tej organizacji wobec pracodawcy albo organu lub osoby dokonującej za pracodawcę czynności w sprawach z zakresu prawa pracy,
2) zmienić jednostronnie warunków pracy lub wynagrodzenia na niekorzyść osoby wykonującej pracę zarobkową, o której mowa w pkt 1 - z wyjątkiem przypadku ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy, a także jeżeli dopuszczają to przepisy odrębne.
Ochrona, o której mowa w art. 32 ust. 1, przysługuje przez okres określony uchwałą zarządu, a po jego upływie - dodatkowo przez czas odpowiadający połowie okresu określonego uchwałą, nie dłużej jednak niż rok po jego upływie (art. 32 ust. 2).
Przy tym intencjonalne objęcie pracownika ochroną związkową przez zarząd organizacji związkowej, podjęte wyłącznie w celu uchronienia przed zwolnieniem z pracy i niemające nic wspólnego z ideą związkowej ochrony trwałości stosunku pracy, pozostaje w sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa (art. 8 k.p. w związku z art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych, tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r. poz. 263 z późn. zm.) (por. wyrok SN z 13.05.2021 r., III PSKP 17/21, OSNP 2022, nr 4, poz. 33).
Wbrew twierdzeniom apelacji, Sąd Rejonowy nie naruszył art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych, ponieważ jak już wskazywano powyżej, w niniejszej sprawie nie doszło do skutecznego ustanowienia ochrony trwałości stosunku pracy apelującego. Zatem, to że pozwany nie uzyskał wymaganej zgody organizacji związkowej na rozwiązanie umowy o pracę z powodem, nie miało żadnego znaczenia. Z prawidłowych ustaleń Sądu Rejonowego w sposób jednoznaczny wynika, że powód nie był członkiem zarządu zakładowej organizacji związkowej i nie był upoważniony do reprezentowania zakładowej organizacji związkowej wobec pracodawcy. Nie ma więc powodów do powielania tej prawidłowej argumentacji.
Sąd Okręgowy nie dopatrzył się także naruszenia przez Sąd I instancji art. 45 § 1 k.p. w zw. z art. 30 § 4 k.p.
Przede wszystkim nie sposób zgodzić się z powodem, że przyjęcie przez Sąd meriti, że przyczyny dotyczące zdarzeń mających miejsce ponad 8 miesięcy przed złożeniem wypowiedzenia mogą stanowić realną i aktualną podstawę zakończenia stosunku pracy jest błędne, ponieważ przyczyny te stały się nieaktualne i nie mogą być uznane za rzetelne uzasadnienie decyzji pracodawcy. Strona skarżąca całkowicie bowiem pomija, że powód od stycznia 2023 r. był niezdolny do pracy z powodu choroby. Zwolnienia lekarskie były sukcesywnie przedłużane. Rację ma zatem Sąd I instancji, że rozwiązanie umowy o pracę bezpośrednio po powrocie powoda do pracy z długotrwałego zwolnienia lekarskiego było uzasadnione, ponieważ przyczyny wypowiedzenia były aktualne przed rozpoczęciem korzystania z tego zwolnienia.
Sąd I instancji prawidłowo przy tym ustalił, że wskazane przez pracodawcę przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę (w liczbie trzech z czterech) były rzeczywiste. Powód, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, w żaden sposób nie wykazał, że były one bezzasadne.
W ocenie Sądu Okręgowego, podobnie jak Sądu Rejonowego, jedną z uzasadnionych przyczyn wypowiedzenia powodowi umowy o pracę były nieprawidłowości przy inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”. Podkreślić bowiem należy, że to powód zawierał umowę o roboty budowlane. Był koordynatorem w/w inwestycji i powinien sprawować należyty nadzór nad jej wykonaniem. Tymczasem powód nie tylko nie doprowadził do zawarcia z Wykonawcą aneksu dotyczącego wykonanych dodatkowych robót budowlanych, ale nawet nie przeprowadził w tym zakresie żadnych negocjacji. I nie chodzi tutaj, wbrew twierdzeniem apelacji, o podjęcie przez powoda autonomicznej, samodzielnej decyzji, ale o poczynienie kroków prowadzących do zachowania właściwej procedury, o czym szerzej słusznie pisał Sąd I instancji. Poza tym twierdzenia powoda o zgłoszeniu robót po terminie również nie zasługują na uwzględnienie. Z materiału dowodowego zgromadzonego przez Sąd meriti w sposób jednoznaczny wynika, że o konieczności wykonania takich prac powód powziął wiedzę znacznie wcześniej. Zatem to powód, kontrolujący harmonogram prac, powinien podjąć odpowiednie działania, a nie biernie oczekiwać, aż Wykonawca wystąpi z propozycją zawarcia kolejnej umowy. W konsekwencji nie sposób zgodzić się ze stroną skarżącą, że nie doszło do nieprawidłowości w procesie inwestycyjnym.
Oprócz tego zauważyć należy, że powód odmówił wykonania polecenia przełożonego w związku z udzieleniem pełnomocnictwa do przeprowadzenia postępowania mediacyjnego z Wykonawcą prac inwestycji pn. „Poprawa infrastruktury rekreacyjno-sportowej-technicznej na terenie miasta D. – budowa (...) Centrum (...)”. Powód dwukrotnie odmawiał bowiem uczestnictwa w postępowaniu mediacyjnym z Wykonawcą inwestycji utrzymując, iż nie ma uprawnień do umarzania tak wysokich należności.
Zauważenia zatem wymaga, że apelujący został upoważniony przez pracodawcę do przeprowadzenia rozmów mediacyjnych. Niewątpliwie posiadał w tym zakresie niezbędną wiedzę. Od początku uczestniczył w całym procesie inwestycyjnym, znał ustalenia poczynione w trakcie inwestycji i wiedział, jaka dokumentacja została zawarta. Natomiast z uwagi na jego odmowę, Miasto musiało zaangażować w postępowanie mediacyjne osoby, które takiej wiedzy nie posiadały. Osoby te były zmuszone zaznajomić się z całą dokumentacją oraz ustaleniami poczynionymi w trakcie inwestycji od podstaw, co niewątpliwie było dla Miasta sytuacją mniej korzystną. Podkreślić przy tym, za Sądem meriti należy, że sam udział w mediacji nie wiązał się z umarzaniem jakichkolwiek należności.
Powód podnosił w apelacji, że odmówił zawarcia ugody w określonym kształcie, ponieważ polecenie to było sprzeczne z prawem i zasadami należytej staranności w dysponowaniu środkami publicznymi, co zgodnie z art. 100 § 1 k.p. zwalnia pracownika z obowiązku jego wykonania. Z materiału dowodowego przedmiotowej sprawy nie wynika jednak, aby powód w ogóle otrzymał jakiekolwiek wytyczne, co do kształtu ewentualnej ugody.
Zgodnie natomiast z przytoczonym przez stronę skarżącą art. 100 § 1 k.p. pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę.
W ocenie Sądu Okręgowego apelujący nie mógł, niejako z góry przewidzieć, czy do zawarcia ugody w ogóle dojdzie, a jeśli tak - to jakie będzie zawierała postanowienia. Przy tym Sąd Rejonowy słusznie zauważył, że nawet jeśli postępowanie mediacyjne zakończyłoby się ugodą, w ramach której umorzono by należność Wykonawcy na kwotę przekraczającą 2000 złotych, to powód nadal nie byłby pozbawiony możliwości prowadzenia takich negocjacji. Ich sfinalizowanie musiałby jedynie być poprzedzone uzyskaniem pozytywnej opinii Prezydenta lub komisji merytorycznej i komisji właściwej ds. budżetu i finansów.
Przy tym w ocenie Sądu II instancji apelujący nie powinien utożsamiać zaangażowania w proces rozmów ugodowych z podejmowaniem samodzielnych decyzji. Brak było zatem podstaw do odmowy wzięcia przez powoda udziału w mediacji oraz zrzeczenie się pełnomocnictwa. W konsekwencji również ta przyczyna wypowiedzenia powodowi umowy o pracę jest rzeczywista.
Ponadto wbrew twierdzeniom apelacji, Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny, w żaden sposób, nie zastępując argumentacji pracodawcy własnymi ustaleniami, dotyczącymi dopuszczaniem osób postronnych do budynku nieoddanego do użytkowania. Niewątpliwie natomiast nie sposób zgodzić się z apelującym, że wejście do budynku szkutni 400-500 osób można uznać za incydentalne, symboliczne wejście uczestników wydarzenia plenerowego do wnętrza obiektu, nie stanowiące rozpoczęcia użytkowania obiektu bez wymaganych pozwoleń. Sąd Okręgowy również w tym zakresie w całości podziela prawidłową argumentację Sądu Rejonowego, nie widząc potrzeby jej powielania.
Tym samym zarzut naruszenia art. 3 ust. 12 oraz art. 54 i 55 ustawy Prawo budowlane (w zw. z art. 45 k.p.) również jest chybiony.
Reasumując, żaden z zarzutów apelacji nie okazał się uzasadniony.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację powoda jako bezzasadną, o czym orzekł, jak w sentencji wyroku.