Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

III Ca 1886/25

Sąd Okręgowy w Łodzi · III Wydział Cywilny Odwoławczy · 21 sierpnia 2026

Pobierz PDF
Data orzeczenia
21 sierpnia 2026
Data publikacji
22 września 2026
Sąd / organ
Sąd Okręgowy w Łodzi — III Wydział Cywilny Odwoławczy
Skład orzekający
Joanna Szczygielskaprzewodniczący, Zuzanna Symilakprotokolant
Hasła tematyczne
Odpowiedzialność deliktowa
Podstawa prawna
art. 435 kc

Sentencja

Sygn. akt III Ca 1886/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 sierpnia 2026 roku

Sąd Okręgowy w Łodzi, III Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodnicząca: Sędzia Joanna Szczygielska

Protokolant: Zuzanna Symilak

po rozpoznaniu w dniu 21 sierpnia 2026 roku w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa I. E.

przeciwko (...) z siedzibą w Luksemburgu

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z dnia 17 czerwca 2025 roku sygn. akt II C 535/18

1. oddala apelację;

2. zasądza od (...) z siedzibą w Luksemburgu na rzecz I. E. kwotę 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od daty uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Uzasadnienie

Sygn. akt III Ca 1886/25

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 17 czerwca 2025 roku w sprawie z powództwa Ł. C. przeciwko (...) z siedziba w Luksemburgu o zapłatę Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi umorzył postępowanie w zakresie kwoty 100 zł (pkt1), zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 70 100 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 10 100 zł od dnia 13 grudnia 2017 roku do dnia zapłaty oraz od kwoty 60 000 zł od dnia 15 lutego 2025 roku do dnia zapłaty (pkt 2), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 3) oraz zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6629,73 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od daty uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (pkt 4). W pkt 6 wyroku Sąd obciążył na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi pozwanego kwotą 2193,56 zł.

(wyrok k.586)

Sąd Rejonowy oparł rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych.

Powód Ł. C. był zatrudniony w (...) Sp. z o.o. z siedzibą w M. na podstawie umowy o pracę na czas określony od dnia 1 listopada 2015 roku do dnia 31 października 2016 roku na stanowisku pracownika warsztatowego. Na podstawie orzeczenia lekarskiego nr (...) z dnia 28 października 2015 roku powód został uznany za zdolnego do wykonywania pracy. Na dzień 8 marca 2016 roku pracodawca powoda miał zawartą z pozwanym umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. (...) SA przejęło (...) Sp. z o.o. a oddział w Polsce (...) SA został wykreślony z KRS. Obecnie pozwany działa pod firmą (...) z siedzibą w Luksemburgu.

W zakładzie pracy powoda obowiązywał Podręcznik (...), Handlowca (...) Sp. z o.o. W podręczniku w zakresie obowiązków pracownika wskazano m.in. konieczność znajomości przez pracownika procedur i instrukcji obowiązujących na stanowisku oraz informację, że w sytuacji niepewności lub braku znajomości instrukcji nakaz jej przeczytania i zapoznania się procedurą. Podręcznik przewidywał obowiązek noszenia środków ochrony indywidualnej w zależności od wykonywanych prac i istniejących zagrożeń. W karcie oceny ryzyka zawodowego na stanowiskach technik serwisu, pracownik pomocniczy w serwisie, pracownik warsztatowy, z dnia 3 kwietnia 2014 roku wśród zagrożeń wskazano zaprószenie oka, które może nastąpić podczas przygotowania do naprawy lub wykonywania naprawy w warsztacie lub u klienta. Jako środki profilaktyczne dla tego zagrożenia wskazano „utrzymanie czystości i porządku miejsca pracy, stosowanych maszyn i urządzeń, dla prac z wykorzystaniem sprężonego powietrza - korzystanie z okularów ochronnych. Powód zapoznał się z kartą oceny ryzyka zawodowego na stanowisku pracownik warsztatowy w dniu 3 listopada 2015 roku, przed przystąpieniem do pracy był wyposażony w środki ochrony indywidualnej – gogle, rękawice, ochronniki słuchu i odbył szkolenie z zakresu stażu ogólnego oraz instruktarz stanowiskowy, który jest realizowany przez bezpośredniego przełożonego. Na stanowisku pracownika warsztatowego pracował od około roku.

W dniu 8 marca 2016 roku, podczas naprawy przez powoda stacji parowej, doszło do wypadku przy pracy, podczas którego nastąpił odprysk opiłka mosiężnego, który dostał się do lewego oka powoda. W dniu, w którym doszło do wypadku, powód pierwszy raz naprawiał stację pary. Przed przystąpieniem do naprawy skonsultował fakt naprawy z bardziej doświadczonym pracownikiem. Powód był szkolony w zakresie tego rodzaju napraw. (...) prowadził koordynator i bardziej doświadczeni pracownicy, a także dział techniczny z M.. Były to szkolenia jednorazowe. Korek od stacji pary był przed naprawą zdeformowany, nosił ślady użycia tępego narzędzia - nieautoryzowanej próby naprawy. W opisie zgłoszonej usterki było wskazane, że przyczyną serwisu był brak możliwości odkręcenia korka. Naprawa sprzętu była pogwarancyjna, odpłatna. Powód zapoznał się z instrukcją naprawy stacji parowej – według instrukcji do odkręcenia korka w wypadku normalnego użycia wystarczyło użyć monety. Wobec istniejących śladów na korku oraz informacji zawartych w zleceniu naprawy, powód do naprawy użył śrubokręta.

Ani bezpośrednio przed zdarzeniem, ani w trakcie naprawy, a także po zdarzeniu powód nie miał na sobie gogli ochronnych. Gogle ochronne były jednak na wyposażeniu powoda. W chwili wypadku powód przechowywał je na regale na środku warsztatu w kuwecie. W dniu wypadku pracownicy nie byli wyposażeni w zwykłe, plastikowe okulary ochronne.

Bezpośrednio po zdarzeniu powód zwrócił się do innego pracownika o sprawdzenie czy nie ma żadnego przedmiotu w oku. Powód narzekał wówczas, że widzi w tym oku krew, natomiast z zewnątrz nie było widać żadnego ciała obcego. W związku z tym został przewieziony przez koordynatora zmiany do szpitala im. (...), gdzie lekarze przekazali koordynatorowi informację, że jest to ciężki przypadek.

Powód był hospitalizowany w okresie od 8 do 10 marca 2016 roku. W szpitalu postawiono mu rozpoznanie rany drażniącej gałki ocznej z ciałem obcym. W rozpoznaniu wskazano uraz gałki ocznej lewej z ciałem wewnątrzgałkowym oraz zaćmę pourazową. Wykonano zabieg fakoemulsyfikacji soczewki i usunięcia wewnątrzgałkowego ciała obcego oka lewego oraz wszczepu wtórnego sztucznej soczewki po operacji zaćmy. Powoda wypisano do domu z zaleceniami dalszej kontroli ambulatoryjnej stosowania leków (...). Po wypadku powód był pod opieką poradni okulistycznej.

W dniu 26 maja 2016 roku powód zgłosił się do szpitala im. (...) (...) (...) w U. z powodu bólu oka lewego. W rozpoznaniu wskazano ranę rogówki centralnie oka lewego i stan po laseroterapii siatkówki oka lewego. U powoda wykonano USG gałki ocznej i skierowano do leczenia ambulatoryjnego z zaleceniem stosowania do oka lewego leków carneregel i floxal. W dniu 28 maja 2016 roku powód ponownie zgłosił się do ww. szpitala w związku z utrzymywaniem się dolegliwości bólowych mimo stosowania kropli i maści. Powodowi zalecono kontynuowanie stosowania leków i kontrolę z ewentualnym zdjęciem szwów w poradni okulistycznej. W dniu 19 czerwca 2016 roku powód kolejny raz zgłosił się do ww. szpitala z bólem oka lewego od około tygodnia i zaczerwienieniem gałki ocznej. Zalecono powodowi stosowanie leków tobradex, tropicamid, neosynephrine i dicloduo oraz konsultację lekarską. W dniu 31 lipca 2016 roku powód ponownie zgłosił się do ww. szpitala z obniżeniem ostrości widzenia. U powoda rozpoznano jaskrę oka lewego i pseudofakię. Powodowi zalecono stosowanie leków rozacom i rozaprost, a w szpitalu podano diuramid, kalipoz, azpot, brymont, rozacom i mannitol. W dniu 14 listopada 2016 roku powoda przyjęto w trybie planowym na oddział okulistyczny (...) Sp. z o.o. i wspólnicy sp. k. w M. w celu wykonania witrektomii oka lewego. Zabieg przebiegł w sposób typowy, powoda wypisano do domu w stanie miejscowym dobrym w dniu 15 listopada 2016 roku z zaleceniem leżenia na brzuchu i na obu bokach. W dniu 10 kwietnia 2017 roku powód ponownie udał się na Izbę Przyjęć Szpitala im. (...). S. w U. z powodu bólu oka lewego. Zalecono mu stosowanie kropli nawilżających i dalszą kontrole w poradni ambulatoryjnej.

W okresie od 8 marca 2016 roku do 19 sierpnia, od 22 sierpnia do 29 sierpnia i 15 listopada do 14 grudnia 2016 roku, w dniu 10 kwietnia 2017 roku powód przebywał na zwolnieniu lekarskim. Wypłacano mu wówczas zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego. W dniu 30 sierpnia 2016 roku powód przeszedł badania z zakresu medycyny pracy i został uznany za osobę zdolną do pracy na stanowiska pracownika warsztatowego wobec braku przeciwskazań zdrowotnych. Dopiero po dłuższym czasie od zdarzenia powód powrócił do pracy. Obecnie nie pracuje już u byłego pracodawcy, gdyż nie została mu przedłużona umowa o pracę. W (...) pracował do końca października 2017 roku.

Po zdarzeniu powód przebył 3 zabiegi operacyjne – pierwszy od razu w dniu zdarzenia, następnie dwa laserowe. Aktualnie ma wstawioną sztuczną soczewkę. W oku odczuwa dyskomfort, czasami dolegliwości bólowe i pogorszenie widzenia. Po zdarzeniu musiał zażywać środki lecznicze, stosował się do zaleceń lekarskich. Pozostaje pod opieką poradni okulistycznej. Po wypadku odbywał wizyty u psychiatry. Na wizyty lekarskie powód dojeżdżał komunikacją publiczną.

Po wypadku powoda w zakładzie pracy sporządzono dwa protokoły powypadkowe, przy czym drugi z uwagi na zgłoszone przez powoda zastrzeżenia. O wypadku zawiadomiono Prokuraturę Rejonową Łódź- P. w Łodzi, która wszczęła dochodzenie w o przestępstwo z art. 220 § 1 k.k. w sprawie niedopełnienia obowiązków wynikających z BHP w trakcie prac warsztatowych na terenie firmy (...) w U. w wyniku czego Ł. C. uległ wypadkowi przy pracy. Zespół powypadkowy (...) jako przyczyny wypadku z dnia 8 marca 2016 roku wskazał nieużywanie przez pracownika środków ochrony indywidualnej przydzielonych przez pracodawcę, używanie nieodpowiedniego do danej pracy czynnika materialnego, nieprawidłowe zachowanie się pracownika spowodowane lekceważeniem zagrożenia (brawura, ryzykanctwo), lekceważenie poleceń przełożonych. Inspektor Państwowej Inspekcji Pracy A. D. (1) jako przyczyny wypadku z dnia 8 marca 2016 roku wskazał: wadę materiałową korka (przyczyna techniczna), brak pisemnej instrukcji postępowania w nietypowych przypadkach, nieużywanie środków ochrony indywidulanej z uwagi na brak konieczności ich stosowania w pracach typowo mechanicznych (przyczyny organizacyjne) i małe doświadczenie pracownika (przyczyny ludzkie).

W zakładzie pracy powoda nie było wytycznych dotyczących stroju służbowego, prócz wymogu noszenia długich spodni i obuwia roboczego, a w sytuacji kontaktu z substancjami chemicznymi gumowych rękawiczek i gogli ochronnych. Dla pracowników były dostępne również zatyczki do uszu. W większości przypadków to pracownik decydował jakie środki ochrony użyć do danego rodzaju naprawy. W zakładzie pracy obowiązywała co do tego instrukcja postępowania. Pracownik miał obowiązek zgłosić zużycie czy zepsucie środków ochrony indywidualnej. Po zużyciu środków ochrony osobistej pracownik mógł otrzymać nowe – były one zdeponowane w ogólnodostępnej szafce. Obecnie przy wykonywaniu czynności serwisowych w zależności od sprzętu normą jest noszenie okularów ochronnych. Żaden z pracowników przy wykonywaniu tego rodzaju napraw nie używał gogli ochronnych.

W (...) były prowadzone szkolenia z zakresu BHP – indywidualne lub grupowe, w zależności od potrzeb. Obecnie pracownicy mają 2 rodzaje okularów – ochronne, plastikowe, używane do serwisowania sprzętu, gdzie znajduje się woda, kurz oraz gogle ochronne przylegające do twarzy stosowane przy pracy z środkami chemicznymi np. tabletkami rozpuszczalnymi i odkamieniaczem w płynie.

Obowiązkiem koordynatora zmiany było bieżące monitorowanie czy pracownik ma na sobie wymaganą odzież ochronną. Przed wypadkiem powoda nikt nie zwracał pracownikom uwagi na brak posiadanych środków ochrony indywidualnej. Sytuacja zmieniła się po wypadku powoda.

Przy czynności wykonywanej przez powoda nie było obowiązku noszenia okularów ochronnych. Po wypadku wprowadzono obowiązek noszenia okularów ochronnych na stałe. Przed przystąpieniem do naprawy istnieje obowiązek konsultacji przez pracownika sposobu przeprowadzenia naprawy. Powód mógł odmówić naprawy danego typu sprzętu, gdyby naprawa zagrażała jego zdrowiu lub gdyby nie miał potrzebnej wiedzy do wykonania tego rodzaju czynności. Taką okoliczność powinien zgłosić przełożonemu.

Dokument Podręcznik (...), Handlowca (...) Sp. z o.o. nie może być traktowany jako instrukcja stanowiskowa, gdyż nie zawiera czynności, które należy wykonać przed rozpoczęciem danej pracy (np. konieczności używania okularów ochronnych przy pracach naprawczych), nie zawiera czynności do wykonania po jej zakończeniu i zasad postępowania w sytuacjach awaryjnych stwarzających zagrożenia dla życia lub zdrowia pracowników. Jest to dokument zawierający podstawowe informacje BHP, tj. obowiązki pracownika, uprawnienia, zagrożenia na stanowisku pracy, zasady ręcznych prac transportowych, bezpieczeństwo komunikacyjne, wyposażenie w środki ochrony indywidualnej wraz z okresami używalności. Zasady ujęte w podręczniku są bardzo ogólne, uniwersalne. Podręcznik jest dedykowany pracownikom na stanowisku handlowca. Pracodawca nie opracował instrukcji stanowiskowej na stanowisku pracy powoda, a zatem nie wywiązał się z obowiązków wynikających z przepisów kodeksu pracy. Podręcznik nie przewidywał każdorazowej konieczności korzystania z gogli ochronnych, a warunkował stosowanie środków ochrony osobistej w zależności od sytuacji – rodzaju pracy i związanych z nią zagrożeń. Ocena nie przewidywała zagrożenia związanego z urazem oka poprzez dostanie się opiłków/elementów. Zachowanie powoda nie stanowiło naruszenia zapisów podręcznika serwisanta.

Do odkręcenia korka – zgodnie z instrukcją – wystarczające było zastosowanie monety z uwagi na wyżłobienie na korku. Instrukcja sprzętu, z którą powód się zapoznał przed naprawą, nie jest jednak instrukcją naprawy urządzenia dedykowaną pracownikom serwisu/warsztatu; jest instrukcją obsługi dedykowaną użytkownikom/klientom urządzenia. Z uwagi na rodzaj usterki sposób odkręcenia korka za pomocą monety – forsowany przez zespół powypadkowy – był pozbawiony sensu, gdyż ta metoda nie przyniosła skutków i była to przyczyna zgłoszenia sprzętu do naprawy. Okoliczności zdarzenia świadczą o tym, że przy naprawie prócz śrubokręta używano także młotka. Istniała możliwość odblokowania zakleszczonej śruby inaczej niż przy pomocy śrubokręta, jednakże zachowania powoda nie można postrzegać jako rażącego niedbalstwa, szczególnie, że ocena ryzyka nie przewidywała zagrożenia odpryskami.

Zapisy instrukcji powinny się znaleźć w instrukcji stanowiskowej, której nie opracowano w (...). W karcie oceny ryzyka zawodowego na stanowiskach technik serwisu, pracownik pomocniczy w serwisie, pomocnik warsztatowy z dnia 3 kwietnia 2014 roku brak jest wszystkich elementów wymaganych przepisami prawa, np. wyszczególnienia stosowanych maszyn, narzędzi i materiałów, w opisie stanowiska pracy nie wyszczególniono w pełni stosowanych środków ochrony zbiorowej i indywidualnej, nie wyszczególniono osób pracujących na stanowisku, nie wskazano osób opracowujących ocenę ryzyka zawodowego (§ 39a rozporządzenia). Ocena ryzyka nie przewidywała konieczności noszenia gogli ochronnych przy wykonywaniu tego rodzaju napraw, które były wykonywane w dniu 8 marca 2016 roku. Noszenie gogli ochronnych było przewidziane jedynie przy pracach z wykorzystaniem sprężonego powietrza. Ocena ryzyka na stanowisku pomocnika warsztatowego nie uwzględnia zagrożeń uszkodzenia oczu przez odpryski drobnych elementów/części, przez co nie mogła mieć funkcji prewencyjnej.

W (...) formalnie opracowano programy szczegółowe instruktażu środowiskowego na stanowisku technik serwisu oraz pracownik warsztatowy, merytorycznie programy nie budzą zastrzeżeń. Pozostałe nieprawidłowości dotyczą braku kluczowych dokumentów (instrukcji stanowiskach, wadliwej oceny ryzyka zawodowego), proces szkoleniowy w (...) nie był rzetelny, a zatem nie w pełni szkolenie BHP spełniało swoją funkcję prewencyjną.

Bezpośrednią przyczyną wypadku było uderzenie/wbicie się metalowego odprysku. Pośrednimi przyczynami wypadku z dnia 8 marca 2016 roku były: wada materiałowa korka (przyczyna techniczna), brak pisemnej instrukcji postępowania w nietypowych przypadkach, nieużywanie środków ochrony indywidulanej z uwagi na brak konieczności ich stosowania w pracach typowo mechanicznych (przyczyny organizacyjne) i małe doświadczenie pracownika (przyczyny ludzkie). Zespół powypadkowy wskazał przyczyny obciążające w sposób nieuprawniony powoda nie dostrzegając nieprawidłowości leżących po stronie organizacji bezpiecznej pracy, jaką winien zapewnić pracodawca.

Powód nie naruszył żadnych przepisów i zasad BHP, gdyż takowe nie były w firmie opracowane. Powód odbył wymagane szkolenia, lecz proces jego szkolenia nie był rzetelny. Powód nie był zobowiązany do noszenia gogli ochronnych w trakcie naprawy stacji pary, obowiązek taki wprowadzono po wypadku powoda.

Z perspektywy psychologicznej wypadek wpłynął istotnie na funkcjonowanie psychiczne powoda. U powoda mogą występować objawy zespołu stresu pourazowego, badanie psychologiczne daje jedynie częściowe potwierdzenie występowania zjawisk, które można przypisać do objawów związanych z tą jednostką zaburzeń. W związku z wypadkiem powód doznał rozstroju emocjonalnego o obrazie lękowym i depresyjnym. W związku z wypadkiem u powoda obserwuje się obniżenie odporności psychoemocjonalnej, polegające na mniejszej niż przed wypadkiem zdolności do radzenia sobie przystosowawczo w sytuacjach stresowych, większą gotowością do drażliwości, reagowaniem dużym lękiem na sytuacje potencjalnie zagrażające zdrowiu ale stanowiące bodziec nieadekwatny do reakcji. U powoda wystąpiła ostra reakcja na stres. Powód przeżywał stan subiektywnego stresu i zaburzeń emocjonalnych przeszkadzający w społecznym funkcjonowaniu i działaniu, który pojawił się w okresie adaptacji do istotnych zmian życiowych oraz następstw stresującego wydarzenia jakim był wypadek przy pracy. Następnie stan adaptacji prawdopodobnie nie zakończył się pomyślnie, a podjęte leczenie psychiatryczne może świadczyć o rozwoju zaburzeń afektywnych lękowych, depresyjnych lub mieszanych. Zakres cierpień psychicznych był znaczny w początkowym okresie, zelżał w czasie do umiarkowanego i następnie łagodnego, mniej więcej w czasie po ustąpieniu zeza rozbieżnego i pierwszej próbie podjęcia pracy. U powoda obserwuje się wzmożoną czujność, ostrożność, odruch orientacyjny, które świadczą o podniesionym poziomie lęku. Powód prezentuje obniżoną odporność psychoemocjonalną i gotowość do rezygnacji, wycofania, poczucia bezradności co może świadczyć o aktywnych mechanizmach depresyjnych. Funkcjonowanie powoda w różnych sferach życia było ograniczone – powód był nieaktywny zawodowo, próba powrotu do pracy obfitowała w trudności, między powodem a partnerką dochodziło do napięć (czego przyczyną mógł być zez rozbieżny, emocje powoda i zachowania związane z gorszym radzeniem sobie w życiu codziennym), powód musiał zrezygnować z aktywności fizycznej.

Podczas wypadku przy pracy powód doznał urazu przebijającego oka lewego

z obecnością ciała obcego wewnątrzgałkowego. Powód był operowany – została wykonana pars plana witrektomia z usunięciem ciała wewnątrzgałkowego oraz usunięta soczewka z wszczepem soczewki sztucznej, wewnątrzgałkowej. Powód był konsultowany regularnie w poradni okulistycznej. W związku z wypadkiem powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 2,5% w postaci urazu drążącego z obecnością ciała obcego wewnątrzgałkowego (pkt 30c i 27a rozporządzenia (...)), 15% w postaci usunięcia zaćmy pourazowej z wszczepieniem soczewki wewnątrzgałkowej (pkt 35a rozporządzenia (...)), razem 17,5%. Obecnie powód dysponuje prawie pełną ostrością wzroku oka lewego (0,9). Leczenie po zabiegu operacyjnym było wskazane ze względu na nawracające zapalenie oka lewego. Przedłożone do akt sprawy rachunki są uzasadnione, miesięczny koszt samych leków oscyluje między 100-150 zł. Ze względu na przebyty zabieg witrektomii powód nie powinien ciężko pracować fizycznie, ma widzenie przestrzenne, może pracować na wysokości przy maszynach w ruchu. Rokowania na przyszłość są dobre, a w okresie rekonwalescencji powód nie wymagał pomocy osób trzecich. Powód poniósł koszty zakupu leków w łącznej kwocie 544,79 zł, wizyt lekarskich w łącznej kwocie 590 zł oraz koszty dojazdu do placówek medycznych związanych z leczeniem oka lewego w łącznej kwocie 56 zł.

Powód zgłosił zdarzenie szkodzące pozwanemu. Decyzją z dnia 12 grudnia 2017 roku pozwany odmówił wypłaty zadośćuczynienia i odszkodowania wskazując na okoliczność, iż do wypadku doszło z wyłącznej winy powoda, który wskutek rażącego niedbalstwa w sposób nieprawidłowy podjął działania zmierzające do nareperowania uszkodzonego sprzętu, przy czym naruszył zasady BHP.

Pismo rozszerzające powództwo doręczono pozwanemu w dniu 14 lutego 2025 roku.

Sąd Rejonowy ustalił tan faktyczny na podstawie opinii powołanych w sprawie biegłych z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, psychologii oraz lekarza okulisty, dokumentów w postaci dokumentacji lekarskiej, których ważność nie była kwestionowana przez strony w toku procesu, a także na podstawie zeznań świadków oraz powoda. Sąd dał wiarę załączonym do akt sprawy dokumentom, gdyż ich prawdziwość i wiarygodność w świetle wszechstronnego rozważenia zebranego materiału nie nasuwała żadnych wątpliwości i nie była kwestionowana przez żadną ze stron. Ustaleń stanu faktycznego na podstawie kserokopii dokumentów dokonano na podstawie przepisu art. 308 k.p.c.

Ustalenie przyczyn i następstw wypadku i stanu zdrowia powoda wymagało wiadomości specjalnych, a zatem zasięgnięcia opinii biegłych z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz psychologii i okulistyki. Biegła z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy określiła w sposób precyzyjny uchybienia występujące w zakładzie pracy, w którym powód był zatrudniony oraz przyczyny wystąpienia wypadku przy pracy, a biegli z zakresu psychologii oraz okulistyki określili następstwa wypadku z dnia 8 marca 2016 roku a także – w przypadku biegłej z zakresu okulistyki - możliwość wystąpienia uszczerbku na zdrowiu powoda oraz jego ewentualny rozmiar, zasadność i wymiar korzystania przez powoda z opieki osób trzecich oraz zasadność poniesionych kosztów leczenia. Opinie biegłych są pełne, jasne, w wyczerpujący sposób odpowiadają na pytania Sądu, a zatem stanowią pełnowartościowy materiał dowodowy w sprawie.

Sąd nie skorzystał z opinii biegłej z zakresu psychiatrii, albowiem powód nie stawił się na badanie. Na podstawie art. 130 4 § 5 k.p.c. Sąd pominął wniosek o przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłej z zakresu okulistyki z uwagi na nieuiszczenie przez pozwanego zaliczki.

Postępowanie co do kwoty 100 zł z tytułu odszkodowania za koszty opieki osób trzecich podlegało umorzeniu z uwagi na cofnięcie powództwa co do tej kwoty ze zrzeczeniem się roszczenia (art. 355 k.p.c.).

Powód dochodził zadośćuczynienia za krzywdę i odszkodowania za szkodę, jakiej doznał pracując w (...) Sp. z o.o. z siedzibą w M. i wykonując pracę w warsztacie (...) w U. na stanowisku pracownika warsztatowego. Podstawą prawną jego roszczeń stanowił art. 435 k.c. w zw. art. 361 k.c. w zw. z art. 444 § 1 i 445 § 1 k.c. w zw. z art. 822 § 1 k.c. zw. z art. 300 k.p. Odpowiedzialność pozwanego wynikała natomiast z zawartej przez ówczesnego pracodawcę powoda umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Stosownie do art. 300 k.p. w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego, jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa. Zgodnie z art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony.

Okolicznością bezsporną było, że pracodawca powoda miał zawartą z pozwanym umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. W konsekwencji poszkodowany mógł dochodzić odszkodowania bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń (art. 822 § 4 k.c.).

Zgodnie z art. 435 § 1 k.c. prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Ocenę, czy podmiot prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo może ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą na zasadzie ryzyka, należy oderwać od okoliczności konkretnego zdarzenia wywołującego szkodę i odnieść do zakresu zadań przedsiębiorstwa jako całości. W art. 435 § 1 k.c. nie chodzi przy tym o przedsiębiorstwo, które jedynie wykorzystuje do realizacji części zadań urządzenia wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, lecz o takie, które jako całość wprawiane jest w ruch za pomocą sił przyrody (vide wyroki Sądu Najwyższego z dnia 21 września 2017 r., I PK 272/16, LEX nr 2358813 oraz z dnia 24 listopada 2016 r., I PK 260/15, LEX nr 2191443). Użyta siła przyrody powinna stanowić siłę napędową przedsiębiorstwa jako całości, tak aby jego istnienie oraz praca były uzależnione od wykorzystania sił przyrody, bez użycia których nie osiągnęłoby celu, do jakiego zostało utworzone (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 1962 r., I CR 460/62, OSPiKA 1964, Nr 4, poz. 88 oraz z dnia 18 września 2002 r., III CKN 1334/00, LEX nr 1211132). Ujęcie funkcjonalne, właściwe do zdefiniowania pojęcia przedsiębiorstwa poruszanego siłami przyrody w rozumieniu art. 435 § 1 k.c., oznacza przedsiębiorstwo, którego globalny cel funkcjonowania jest zależny od użycia sił przyrody, a korzystanie z nich stanowi warunek konieczny jego istnienia i funkcjonowania w tym sensie, że zarówno jego struktura, jak i system organizacji oraz wykonywania zadań jest dostosowany do sił przyrody i zależny od nich. Ruch tego rodzaju przedsiębiorstwa wiąże się ze znacznym stopniem ryzyka możliwości wyrządzenia szkody osobom trzecim, a użycie urządzeń technicznych, o znacznym stopniu komplikacji technicznej, ma charakter powszechny (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 25 maja 2012 r., I CSK 509/11, OSNC 2013, Nr 2, poz. 26, oraz z dnia 10 października 2008 r., II CSK 232/08, LEX nr 497665).

W przedmiotowej sprawie nie budziło wątpliwości, iż spółka (...) Sp. z o.o. z siedzibą w M. jest przedsiębiorstwem mającym za przedmiot działalności między innymi produkcję i serwis sprzętu elektrycznego gospodarstwa domowego. Przedsiębiorstwo to, także ze względu na skalę prowadzonej działalności, niewątpliwie wprawiane jest w ruch za pomocą sił przyrody, a wobec powyższego ewentualna odpowiedzialność pracodawcy za szkodę wyrządzoną na osobie powoda, opiera się na art. 435 § 1 k.c. Strona pozwana nie zakwestionowała tego rodzaju odpowiedzialności i nie próbowała odeprzeć zarzutu co do charakteru przedsiębiorstwa, jako wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody.

Kolejnym elementem odpowiedzialności jest szkoda. Musi ona być wyrządzona przez "ruch" przedsiębiorstwa lub zakładu. Przeważa zapatrywanie traktujące pojęcie "ruchu przedsiębiorstwa" szeroko. W rezultacie szkoda przez "ruch przedsiębiorstwa lub zakładu" ma miejsce zarówno wtedy, gdy szkoda jest bezpośrednim skutkiem użycia sił przyrody i pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z niebezpieczeństwem wynikającym z zastosowania tych sił, jak też gdy pozostaje w związku z samym tylko ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu - jako całości (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 stycznia 2001r. V CKN 190/00 nie publ).

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powód doznał szkody podczas wykonywania swoich obowiązków pracowniczych, tj. podczas procesu serwisu parownicy na terenie zakładu pracy ubezpieczonego, będącego przedsiębiorstwem określonym w art. 435 k.c. Czynności polegające na udziale w procesie serwisu sprzętów elektrycznych są niewątpliwie przejawem działalności pozwanego przedsiębiorstwa, a zatem szkoda doznana przy tych czynnościach przesądza o odpowiedzialności prowadzącego na własny rachunek przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody.

Sąd Rejonowy podkreślił, że art. 435 § 1 k.c. wprowadza rozszerzoną odpowiedzialność przedsiębiorstw wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody, opartą na zasadzie ryzyka, przy czym odpowiedzialność ta istnieje pod warunkiem, że szkoda istotnie pozostaje w normalnym związku przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa. Fundamentalne znaczenie dla określenia przesłanek tej odpowiedzialności ma przepis art. 361 § 1 k.c., zgodnie z którym zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Wystąpienie związku przyczynowego między szkodą a zdarzeniem ją powodującym nie zawsze prowadzi do obowiązku naprawienia szkody. Powiązanie takie z jednej strony jest konieczne, z drugiej zaś nie może być ujęte zbyt szeroko, prowadziłoby to bowiem do nadmiernego rozszerzenia odpowiedzialności, obejmując najbardziej odległe skutki działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda. Z tych względów przepis powyższy wprowadza odpowiedzialność tylko za normalne następstwa tego działania lub zaniechania, ograniczając ją więc tylko do następstw niektórych spośród wszelkich możliwych skutków danego zdarzenia. Za normalne następstwa należy uważać takie, które w danych okolicznościach z reguły występują, tzn. są zwykłą koniecznością działania lub zaniechania zobowiązanego do odszkodowania, następstwa typowe, nie będące wynikiem szczególnego zbiegu okoliczności. Nie istnieje zatem domniemanie, że szkoda powstaje w związku z ruchem przedsiębiorstwa i okoliczność tę należy wykazać w procesie, przy czym ciężar dowodu tego faktu spoczywa zgodnie z art. 6 k.c. na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, czyli na poszkodowanym (por.m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 12 marca 2009 r., V CSK 352/08, LEX nr 515424 czy z dnia 31 marca 2006 r., IV CSK 58/05, LEX nr 1104884).

W przedmiotowej sprawie pomiędzy ruchem przedsiębiorstwa a zdarzeniem, z którego wynika szkoda istnieje adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. Szkoda odniesiona przez powoda jest bowiem normalnym następstwem warunków pracy w firmie pozwanego, co wynika w sposób jednoznaczny z opinii biegłej z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Nie ulega wątpliwości, że bezpośrednią przyczyną wypadku powoda było uderzenie/wbicie się metalowego odprysku w lewe oko. Jednakże pośrednimi przyczynami wypadku z dnia 8 marca 2016 roku były: wada materiałowa korka (przyczyna techniczna), która była powodem serwisu, a także okoliczności obciążające pracodawcę: brak pisemnej instrukcji postępowania w nietypowych przypadkach, nieużywanie środków ochrony indywidulanej z uwagi na brak konieczności ich stosowania w pracach typowo mechanicznych (przyczyny organizacyjne) i małe doświadczenie pracownika (przyczyny ludzkie). Z opinii biegłej jednoznacznie wynika, że to pracodawca, za którego działania pozwany ponosi odpowiedzialność, zaniechał prawidłowego wykonania swoich podstawowych obowiązków i nie ustalił rzetelnie właściwych procedur związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy, czym naraził swoich pracowników – nie tylko powoda, który w zdarzeniu z dnia 8 marca 2016 roku doznał uszczerbku na zdrowiu - na doznanie szkody podczas wykonywania obowiązków pracowniczych. Ponadto, po wypadku zespół powypadkowy niezasadnie wskazał jako przyczyny wypadku okoliczności obciążające powoda, nie dostrzegając nieprawidłowości leżących po stronie organizacji bezpiecznej pracy, jaką winien zapewnić pracodawca. Jest to szczególnie widoczne, gdyż po wypadku powoda dokonano zmian procedur bezpieczeństwa obowiązujących u pracodawcy powoda, w tym wprowadzono obowiązek noszenia okularów ochronnych oraz wyposażono pracowników w ochronne okulary.

Także z tych przyczyn, Sąd nie stwierdził istnienia okoliczności egzoneracyjnych w rozumieniu art. 435 k.c. Pozwany nie wykazał, że wyłączną przyczyną szkody była siła wyższa, wina osoby trzeciej, a w szczególności wina powoda. Przeciwnie, poczynione przez Sąd ustalenia faktyczne wskazują, iż pracodawca dopuścił się szeregu uchybień z zakresu BHP. Nie sposób było uznać, że szkoda nastąpiła wyłącznie na skutek zawinionego zachowania powoda czy jego rażącego niedbalstwa. Powód przy naprawie stacji pary nie naruszył żadnych przepisów i zasad BHP, gdyż takowe nie były w firmie opracowane. Powód odbył wymagane szkolenia, lecz sam proces szkolenia, który w pełni ciążył na pracodawcy, nie był rzetelny. W czasie wykonywania pracy powód – wbrew twierdzeniom pozwanego - nie był zobowiązany do noszenia gogli ochronnych, obowiązek noszenia gogli pracownicy mieli jedynie przy pracy ze sprężonym powietrzem. Również ze sposobu naprawy stacji pary nie można było czynić powodowi zarzutu: z uwagi na rodzaj usterki sposób odkręcenia korka za pomocą monety – forsowany przez zespół powypadkowy – był pozbawiony sensu, gdyż ta metoda nie przyniosła skutków i była przyczyną zgłoszenia sprzętu do naprawy. Istniała co prawda możliwość odblokowania zakleszczonej śruby inaczej niż przy pomocy śrubokręta (i prawdopodobnie młotka) jednakże zachowania powoda nie można postrzegać jako rażącego niedbalstwa, szczególnie, że ocena ryzyka nie przewidywała zagrożenia odpryskami. Powód nie naruszył także żadnych procedur informacyjnych – naprawa stacji parowej była naprawą typową, więc brak było konieczności informowania przełożonego o samym fakcie uszkodzenia korka. Podkreślić należy, że powód skonsultował fakt naprawy sprzętu u pracownika bardziej doświadczonego i taki system organizacji pracy funkcjonował w zakładzie pracy. Stanowisko pozwanego jest więc kontynuacją założenia, że do wypadku doszło z wyłącznej winy powoda. Tymczasem to zachowanie pracodawcy było naruszeniem przepisów art. 226 kp, 207 1 kp, art. 237 4 § 2 k.p. w zw. z § 41 i §39a rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 roku w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy.

Przy przyjęciu, że odpowiedzialność pracodawcy, jako prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody oparta jest na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.), zbędne są rozważania, jakie konkretnie u strony pracodawcy były zawinienia i zaniedbania w zakresie obowiązków dotyczących stworzenia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy ( vide wyrok SN z dnia 14 lutego 2002 roku, I PKN 853/00 OSNP 2002/18/4).

W myśl art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Zgodnie z § 2 cytowanego przepisu, jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Stosownie zaś do treści art. 445 § 1 k.c., w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. W świetle wskazanego przepisu chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości), cierpienia psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała albo rozstroju zdrowia w postaci np. niemożności uprawiania dotychczasowej działalności, wyłączenia z normalnego życia itp.). Zadośćuczynienie pieniężne obejmuje wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne już doznane przez powoda, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości. Ma więc ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego.

Przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Należy zatem w tej mierze odwołać się do reguł wypracowanych przez judykaturę. Przy określaniu wysokości zadośćuczynienia należy mieć na uwadze, że jego celem jest złagodzenie doznanej przez poszkodowanego krzywdy. Zadośćuczynienie z art. 445 k.c. ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Wysokość ta nie może być jednak nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, a więc powinna być utrzymana w rozsądnych granicach ( tak SN w wyroku z dnia 26 lutego 1962 r., 4 CR 902/61, OSNCP 1963, nr 5, poz. 107; w wyroku z dnia 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65, OSPiKA 1966, poz. 92; por. też wyrok z dnia 22 marca 1978 r., IV CR 79/78, vide wyrok SA z 23.09.2015 r. w B., IACa 404/15, wyrok SA w Katowicach z 16.09.2015 r., IAca 421/15, polub. LEX 1842354, wyrok SA w Gdańsku z 22.07.2015 r., V ACa 509/15, opubl. LEX nr 1842239).

Określenie wysokości zadośćuczynienia powinno być dokonane z uwzględnieniem wszystkich okoliczności mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, a m.in. również wieku poszkodowanego i czasu trwania jego cierpień (m.in. pobyt w szpitalu, bolesność zabiegów, dokonywane operacje, leczenie sanatoryjne), trwałość skutków czynu niedozwolonego (kalectwo, oszpecenie, bezradność życiowa, poczucie nieprzydatności), prognozy na przyszłość (możliwość wykonywania pracy, uprawiania sportu, chodzenia na spacer, wykonywanie prac domowych ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2007 roku , V CSK 245/07 , opubl. LEX 245/07 ,wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2004 roku ,II CK 131/03 , opubl. LEX nr 327923,wyrok SN z dnia 20 kwietnia 2006 roku, IV CSK 99/05, opubl. LEX nr 198509).

Odnosząc powyższe wywody do ustalonego w niniejszej sprawie stanu faktycznego Sąd Rejonowy w szczególności zwrócił uwagę na rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych powoda spowodowanych skutkami zdarzenia z dnia 8 marca 2016 roku. W następstwie wypadku przy pracy powód doznał urazu przebijającego oka lewego z obecnością ciała obcego wewnątrzgałkowego, powodem czego był zabieg – została wykonana witrektomia z usunięciem ciała wewnątrzgałkowego oraz usunięta soczewka z wszczepem soczewki sztucznej, wewnątrzgałkowej. Powód był konsultowany regularnie w poradni okulistycznej. W związku z wypadkiem powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 2,5% w postaci urazy drążącego z obecnością ciała obcego wewnątrzgałkowego (pkt 30c i 27a rozporządzenia (...)) oraz 15% w postaci usunięcia zaćmy pourazowej z wszczepieniem soczewki wewnątrzgałkowej (pkt 35a rozporządzenia (...)), razem 17,5%. W okresie rekonwalescencji powód cierpiał na nawracające zapalenie oka lewego, obywał wiele konsultacji lekarskich, przez ponad pół roku przebywał na zwolnieniu lekarskim. Całe zdarzenie odbiło się również na kondycji psychicznej powoda. Powód co prawda nie przedłożył do akt sprawy dokumentacji z leczenia psychiatrycznego ani dokumentacji psychologicznej, a także nie stawił się na badania u biegłej z zakresu psychiatrii, lecz należało wskazać, że z perspektywy psychologicznej wypadek niewątpliwie wpłynął istotnie na funkcjonowanie psychiczne powoda. Badanie psychologiczne dało częściowe potwierdzenie występowania zjawisk, które można przypisać do objawów związanych zaburzeniami stresu pourazowego. W związku z wypadkiem powód doznał rozstroju emocjonalnego o obrazie lękowym i depresyjnym, u powoda obserwuje się obniżenie odporności psychoemocjonalnej, polegające na mniejszej niż przed wypadkiem zdolności do radzenia sobie przystosowawczo w sytuacjach stresowych, większa gotowością do drażliwości, reagowania dużym lękiem na sytuacje potencjalnie zagrażające zdrowiu ale stanowiące bodziec nieadekwatny do reakcji. U powoda wystąpiła ostra reakcja na stres i trudności z adaptacją do nowej sytuacji.

W ocenie Sądu Rejonowego rozmiar doznanej wskutek wypadku z dna 8 marca 2016 roku krzywdy daje podstawę do przyjęcia, iż kwota 70.000 zł stanowi odpowiednią sumę zadośćuczynienia. Przy ustaleniu jej wysokości Sąd wziął pod uwagę czas leczenia powoda, zakres doznanych przez niego cierpień fizycznych powiązanych z odczuwanym bólem, ograniczeniami w życiu codziennym, których doznał powód wskutek operacji oka lewego oraz odczuć psychicznych.

W pozostałym zakresie roszczenie o zadośćuczynienie podlegało oddaleniu jako niezasadne, nieudowodnione.

Roszczenie z tytułu zwrotu kosztów leczenia oraz dojazdów do placówek medycznych podlegało uwzględnieniu w całości. W oparciu o przedłożone dowody zakupu oraz opinię biegłego z zakresu okulistyki Sąd ustalił, że zasadne było poniesienie kosztów z tytułu zakupu leków, których koszt wynosił około 100-150 zł. Również skorzystanie z prywatnych wizyt u lekarza należało uznać za uzasadnione. Łączne koszty zakupu leków wyniosły 544,79 zł, zaś koszty wizyt lekarskich 590 zł. Ponadto, powód wykazał poniesienie wydatków z tytułu kosztów dojazdów do M. na wykonany w dniu 14 listopada 2016 roku zabieg oka lewego w wysokości 56 zł. Z uwagi jednak na treść art. 321 k.p.c. i wynikające z niego związanie Sądu żądaniem pozwu oraz zakaz orzekania ponad żądanie, Sąd zasądził na rzecz powoda kwotę 50 zł tytułem kosztów leczenia oraz 50 zł tytułem kosztów dojazdów.

Zasadą prawa cywilnego jest, że dłużnik popada w opóźnienie, jeżeli nie spełnia świadczenia w terminie, w którym stało się ono wymagalne. Niespełnienie świadczenia w terminie powoduje po stronie dłużnika konsekwencje przewidziane w art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, od dnia 1 stycznia 2016 roku należą się odsetki ustawowe za opóźnienie (art. 481 § 2 zd. 1 k.c.).

Powód zgłosił szkodę na osobie pozwanemu najpóźniej pismem z dnia 2 lipca 2017 roku. W aktach sprawy brak jest dowodu wskazującego na dokładną datę doręczenia zgłoszenia pozwanemu, lecz w dniu 12 grudnia 2017 roku pozwany potwierdził, że zgłoszenie szkody osobowej zostało w rzeczywistości złożone i odmówił uznania odpowiedzialności za zdarzenie z dnia 8 marca 2016 roku. Biorąc to pod uwagę należało uznać, że w zakresie zasądzonej kwoty zadośćuczynienia i odszkodowania ustawowe odsetki za opóźnienie należne są powodowi po od dnia następnego po dniu, w którym pozwany wydał decyzję odmawiającą wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia. W konsekwencji odsetki należało zasądzić zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od dnia 13 grudnia 2017 roku od kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 100 zł tytułem odszkodowania. W zakresie pozostałej sumy zadośćuczynienia odsetki Sąd zasądził od dnia 15 lutego 2025 roku, tj. od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanemu pisma rozszerzającego powództwo (14 lutego 2025 roku) do dnia zapłaty.

O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., rozliczając je stosunkowo. Powód żądał łącznie kwoty 80.200 zł, a zasądzona na jego rzecz kwota 70.100 zł, stanowi ok. 87 % dochodzonego roszczenia. Łączne koszty procesu wyrażają się kwotą 13.440,56 zł. Na koszty procesu w kwocie 8.377,00 zł poniesione przez powoda złożyły się: opłata sądowa od pozwu w kwocie 510,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3.600,00 zł (ustalone w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych - t.j. Dz. U. z 2015 roku 1804 ze zm.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł , wydatkowana zaliczka na wynagrodzenie biegłych w kwocie 1000 zł oraz opłata sądowa od rozszerzenia powództwa – 3.250,00 zł. Na koszty procesu w kwocie 5.063,56 zł poniesione przez pozwanego złożyły się: opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3.600,00 zł (ustalone w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2015 roku poz. 1804 ze zm.) oraz wydatkowane zaliczki na wynagrodzenie biegłych w łącznej kwocie 1446,56 zł. Zasądzona od powoda na rzecz pozwanego tytułem zwrotu kosztów procesu kwota 6.629,73 zł uwzględnia procent w jakim powód wygrał sprawę i stanowi różnicę pomiędzy kosztami które winien był ponieść (13% x 13.440,56 zł = 1747,27 zł), a które poniósł (8377 zł).

W toku procesu Skarb Państwa poniósł koszty w łącznej wysokości 2.521,34 zł, na które złożyły się wydatki związane z wynagrodzeniem biegłych oraz nieuiszczona część opłaty od rozszerzenia powództwa w kwocie 250 zł. Na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 100 k.p.c. nakazano pobranie tytułem tymczasowo wyłożonych wydatków na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi od pozwanego 2.193,56 zł, zaś od powoda kwotę 327,76 zł.

Apelację od przedmiotowego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając wyrok w części tj. w zakresie pkt 2, 4 i 6. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego mające istotny wpływ na wynik sprawy tj.

a. art.435 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że pozwany ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, a więc z uwagi na działanie ubezpieczonego przedsiębiorstwa w oparciu o siły natury, podczas gdy szkoda powoda powstała w wyniku używania przez powoda nieprawidłowego narzędzia tj. śrubokrętu płaskiego, w który uderzał młotkiem, a zatem nie można mówić o działaniu sił natury, a o zawinionym działaniu powoda jako poszkodowanego,

b. art.415 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nieustalenie, kto ponosi winę w zakresie zaistnienia zdarzenia i nieprzyjęcie, że zdarzenie zaistniało wyłącznie na skutek naruszenia przez powoda przepisów BHP i w konsekwencji wyłącznie z winy powoda, który zlekceważył podstawowe zasady bezpieczeństwa, mimo odpowiedniego szkolenia w zakresie BHP i nie zastosował obowiązkowych środków ochrony indywidualnej tj. gogli ochronnych przy wykonywaniu pracy w strefie podwyższonego ryzyka, a dodatkowo wykonywał czynności przy użyciu narzędzi, co do których miał wiedzę, że nie były dedykowane do wykonywania czynności, które zostały mu powierzone;

c. art. 361 § 2 k.c. poprzez jego błędna wykładnie i zastosowanie skutkujące uznaniem, że istnieje adekwatny związek przyczynowy miedzy organizacja pracy w zakładzie (m.in. brakiem instrukcji, rzekomym brakiem obowiązku noszenia środków ochrony indywidualnej, małym doświadczeniem powoda) a szkoda, podczas gdy bezpośrednią, rzeczywistą i wyłączną przyczyną szkody było rażące niedbalstwo powoda, który mimo odpowiedniego przeszkolenia BHP, zarówno w zakresie teoretycznym, jak i instruktażu stanowiskowego, zignorował obowiązek noszenia gogli ochronnych przy pracach stwarzających ryzyko powstania odprysków metalu, a nadto przystąpił do realizacji powierzonych mu czynności świadomie wybierając narzędzia niededykowane i nieprzystosowane,

d. art.445 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że pozwany jest zobowiązany do wypłaty świadczeń na rzecz powoda, mimo, że uraz oka i związane z im cierpienia fizyczne i psychiczne były skutkiem wyłącznie zawinionego działania powoda, a jeśli nie wyłącznego, to w stopniu co najmniej 90%, polegającego na zaniechaniu zastosowania podstawowych środków ochrony osobistej, pomimo posiadania wiedzy i przeszkolenia w zakresie BHP, jak i zaniechaniu stosowania się do przepisów i instrukcji obowiązujących w zakładzie pracy oraz na powierzonym stanowisku pracy, co zostało szczegółowo ustalone i wskazane w protokole ustalenia przyczyn i okoliczności wypadku sporządzonym w dniu 11 kwietnia 2016 roku,

e. art.444 § 1 k.c. w zw. z art.435 § 1 k.c. in fine poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że pozwany jest zobowiązany do naprawienia szkody w zakresie zaskarżenia wyroku, podczas gdy pozwany nie ponosi odpowiedzialności za powstałe zdarzenie co do zasady, w związku z czym nie ponosi również odpowiedzialności co do wysokości;

f. art.481 § 1 k.c. w zw. z art.435 § 1 k.c. in fine poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, mimo istnienia przesłanek braku po stronie pozwanego, odpowiedzialności za zdarzenie z dnia 8 marca 2016 roku co do zasady, daty wymagalności roszczenia powoda jako dzień następny po wydaniu decyzji o odmowie wypłaty świadczeń przez pozwanego tj. w dniu 13 grudnia 2017 roku, a zatem sprzed ustalenia istnienia i zakresu odpowiedzialności,

2. naruszenie przepisów prawa procesowego mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj.

a. art.233 § 1 k.p.c. w zw. z art.278 § 1 k.p.c. i art.286 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i bezkrytyczne przyjęcie opinii biegłego sądowego z zakresu psychologii jako wiarygodnej i miarodajnej podstawy ustaleń faktycznych dotyczących stanu psychicznego powoda, pomimo, że opinia ta została sporządzona w oparciu o wywiad złożony przez powoda i wobec braku historii leczenia psychiatrycznego powoda, a więc bez oparcia o jakąkolwiek uprzednią dokumentację medyczną, której brak biegły sam wskazał, a która jest niezbędna dla przeprowadzenia rzetelnej i weryfikowalnej oceny związku przyczynowego miedzy zdarzeniem z dnia 8 marca 2016 roku, a aktualnym na dzień przeprowadzenia badania stanem psychicznym powoda,

b. art.286 k.p.c. poprzez zaniechanie dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego sądowego z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy, o co wnioskował pozwany, mimo, że wcześniej dopuszczona opinia tego samego biegłego była dwukrotnie uzupełniana i pozostała niepełna oraz nie odpowiada jednoznacznie na stawiane przez pozwanego pytania w przedmiocie przyczyny wypadku, zaś biegła oparła swoje rozstrzygnięcie o domniemania, a nie treść materiału dowodowego w sprawie;

c. art.232 k.p.c. w zw. z art.6 k.c. poprzez nieprawidłowe rozłożenie ciężaru dowodu i przyjęcie, że powód wykazał rozmiar szkody niemajątkowej oraz istnienie związku przyczynowego miedzy zdarzeniem, a skutkiem w postaci zaburzeń psychicznych, mimo, że powód w żaden sposób nie udokumentował historii leczenia psychiatrycznego i psychologicznego i nie przedstawił na fakt prowadzenia takiego leczenia żadnych wiarygodnych dowodów poza własnym subiektywnymi twierdzeniami oraz niepełna opinia biegłego;

d. art.328 § 2 k.p.c. poprzez wadliwe sporządzenie uzasadnienia wyrok powodujące jego wewnętrzną sprzeczność, zwłaszcza wyrażającą się w błędnym ustaleniu stanu faktycznego, w szczególności w zakresie treści karty oceny ryzyka na stanowisku pracy powoda, a także pominięcie podnoszonych przez pozwanego w toku postępowania sądowego zarzutów w zakresie braku podstawy orzeczenia odpowiedzialności pozwanego co do zasady na zasadzie ryzyka wynikającej z art.435 § 1 k.p.c. w opozycji do żądania pozwu.

Ponadto pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia co do kwoty 60 000 zł na podstawie art.819 k.c.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenie wyroku sądu I instancji i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia w zakresie kosztów postępowania apelacyjnego.

(apelacja k. 605-616, pismo k.631)

W odpowiedzi na apelacje powód wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od daty uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

(odpowiedź na apelację k. 636-639)

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja nie jest zasadna i podlega oddaleniu.

W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że sąd odwoławczy nie znalazł żadnych podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W sprawie nie zaszła nieważność postępowania, o której mowa w art. 379 k.p.c., ani żadna z przyczyn wymienionych w art. 386 § 3 i 4 k.p.c.

Sąd odwoławczy nie przeprowadził postępowania dowodowego i nie dokonał odmiennej oceny dowodów przeprowadzonych przed Sądem pierwszej instancji, a także nie zmienił i nie uzupełnił ustaleń Sądu pierwszej instancji. W tej sytuacji, zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., wystarczające jest wskazanie, że ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy nie są obarczone błędem i znajdują oparcie w materiale dowodowym zgromadzonym w toku postępowania. Sąd odwoławczy przyjmuje je za własne, podzielając również ich ocenę jurydyczną, przeprowadzoną w zgodzie z dyrektywami zawartymi w art. 233 § 1 k.p.c.

Powszechnie ugruntowany jest pogląd orzecznictwa, że dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. konieczne jest wskazanie, jakie konkretnie zasady lub przepisy naruszył sąd przy ocenie poszczególnych, wskazanych dowodów oraz jaki wpływ dane uchybienie miało na wynik sprawy. Kwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może natomiast polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącego ustalonego przez siebie, na podstawie własnej oceny dowodów, stanu faktycznego, choćby ocena ta również była logiczna i zgodna z doświadczeniem życiowym (tak też Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach z dnia 18 stycznia 2002 r., I CKN 132/01; z dnia 28 kwietnia 2004 r., V CK 398/03; z dnia 13 października 2004 r., III CK 245/04; z dnia 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03; w postanowieniu z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, wyroku z 7 stycznia 2005 r. IV CK 387/04, wyroku z 7 października 2005 r. IV CK 122/05).

Wskazując na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 286 k.p.c. skarżący nie nawiązał do oceny dowodów według określonych w tym przepisie kryteriów. Nie wykazał żadnych nielogiczności w rozumowaniu Sądu, pominięć czy sprzeczności z doświadczeniem życiowym, które prowadziło do zbudowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. W istocie zarzuty apelującego są jedynie polemiką z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji, stanowiąc gołosłowne twierdzenia o braku związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem wypadkowym z udziałem powoda a aktualnym stanem jego zdrowia psychicznego.

Trudność odniesienia się przez sąd odwoławczy do tak sformułowanego zarzutu spowodowana jest sprzecznością pomiędzy samym zarzutem, a jego uzasadnieniem. O ile apelujący stawia zarzut naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. i art.286 k.p.c. w odniesieniu do opinii biegłego z zakresu psychologii, to uzasadnienie tegoż zarzutu odnosi się do opinii biegłego psychiatry. Po pierwsze zatem należy wskazać, że opinia psychiatryczna nie była podstawą ustaleń faktycznych czynionych przez Sąd Rejonowy, który pominął tę opinię z uwagi na niestawienie się przez powoda na wyznaczone przez biegłą psychiatrę badanie. Po drugie, jeśli chodzi o opinię biegłej psycholog, to istotnie wskazała ona na brak dokumentacji psychologicznej i psychiatrycznej. Nie wyklucza to jednak możliwości sporządzenia przez biegłą rzetelnej opinii psychologicznej. Kwestia ta była przedmiotem wyjaśnień złożonych przez biegłą psycholog w opinii uzupełniającej z dnia 30 stycznia 2023r., w których odniosła się do zgłaszanych przez pozwanego zastrzeżeń. W szczególności biegła wyjaśniła, że dane o leczeniu psychologicznym i psychiatrycznym powoda pobrała z wywiadu psychologicznego, ale wnioski końcowe opierają się o całościowe badanie psychologiczne, w tym kwestionariuszowe z użyciem inwentarza o licznych skalach kontrolnych. Wystąpienie ostrej reakcji na stres biegła ustaliła na podstawie badania restrospektywnego, wywiadu i obserwacji badanego oraz wyników badania inwentarzem. Wynik badania testem (...)2 w skalach kontrolnych wskazał, że powód nie przejawia skłonności do agrawacji. Szczegółowe wyjaśnienia biegłej usunęły wszelkie ewentualne wątpliwości co do przyjętej metodologii opiniowania oraz rzetelności opinii i obiektywizmu wniosków w niej zawartych.

Wymaga podkreślenia, że opinia biegłego, pomimo jej specyficznego charakteru, jak każdy inny środek dowodowy podlega ocenie sądu na podstawie art. 233 § 1 k.p.c. Sąd nie dokonuje jednak oceny wiarygodności opinii, lecz ocenia ją pod względem fachowości, rzetelności czy logiczności, może także pomijać oczywiste pomyłki czy błędy rachunkowe. Oceniając opinię biegłego sąd powinien uwzględniać takie kryteria, jak poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego stanowiska, stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 25.06.2009 r., V ACa 139/09, OSA w Katowicach 2009, nr 4, poz. 8). Nie może jednak nie podzielać poglądów biegłego, czy w ich miejsce wprowadzać własnych stwierdzeń (wyrok Sądu Najwyższego z 19 grudnia 1990 r., I PR 148/90, OSP 1991, nr 11, poz. 300).

Dowód z opinii biegłych podlega szczególnej ocenie, bowiem sąd nie mając wiadomości specjalnych jedynie może oceniać logiczność wypowiedzi biegłego. Ocena dowodu z opinii biegłego nie jest dokonywana według kryterium wiarygodności w tym znaczeniu, że nie można "nie dać wiary biegłemu", odwołując się do wewnętrznego przekonania sędziego, czy też zasad doświadczenia życiowego. Zatem, jeśli w sprawach, w których Sąd obowiązany jest zasięgnięcia opinii biegłych, uzyskuje opinię, która jest spójna, logiczna i w całości odpowiada na zakreślony przez Sąd problem, to nie jest on zobowiązany do powoływania innego zespołu biegłych w sytuacji, gdy strona nie jest przekonana do jej treści, albo, gdy jej treść nie jest korzystna dla jednej ze stron. Wystarczy, że wydana opinia jest przekonująca dla sądu (wyrok z dnia 19 maja 1998 r., II UKN 55/98, OSNAPiUS 1999 Nr 10, poz. 351). Podkreślić ponadto należy, że o ewentualnym dopuszczeniu dowodu z opinii innego biegłego nie może decydować wyłącznie wniosek strony, lecz zawarte w tym wniosku konkretne uwagi i argumenty podważające dotychczasową opinię lub co najmniej poddające ją w wątpliwość.

W realiach niniejszej sprawy Sąd Rejonowy słusznie uznał, iż brak było konieczności przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy.

Biegła obszernie przedstawiła szczegółowe wymogi stawiane pracodawcy dla zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, nie tylko przez odwołanie się do przepisów prawa, z których wynikają obowiązki pracodawcy, a które mają charakter wytycznych podstawowych, ale także przez odwołanie się do wypracowanych przez praktykę reguł postępowania będących przedmiotem wewnętrznych regulacji w zakładzie pracy, zwyczajowo zwanych instrukcjami stanowiskowymi. Wyjaśniła przyczyny, dla których sposób uszczegółowienia instrukcji ma bardzo istotne znaczenie w realnej ochronie pracownika i bezpiecznego wykonywania pracy na stanowisku na każdym z etapów pracy. W oparciu o wymagania stawiane przez szczegółowo wskazane rozporządzenia dotyczące BHP biegła dokonała oceny merytorycznej dokumentu pt. Podręcznik (...) Serwisu, Handlowca (...) sp. o.o., a następnie uzasadniła z jakich powodów dokument ten nie może być uznany za instrukcję stanowiskową. Równie szczegółowej analizie biegła poddała dokument w postaci karty oceny ryzyka oraz wskazała na jego braki, uzasadniając dlaczego dokument ten nie spełniał swojej roli prewencyjnej.

Wnioski biegłej w tym zakresie są zbieżne ze stanowiskiem inspektora Państwowej Inspekcji Pracy A. D. (2), który zajmował się wypadkiem powoda z ramienia PIP. Wskazywał on na przyczynę organizacyjną wypadku w postaci braku pisemnej instrukcji jak postępować w nietypowych wypadkach. Było to podstawą sformułowania wystąpień pokontrolnych, w których polecono pracodawcy m.in. uwzględnienie w ocenie ryzyka zawodowego na stanowisku technik serwisu, pracownik pomocniczy w serwisie, pracownik warsztatowy zagrożeń występujących przy pracach remontowo-serwisowych stwarzających zagrożenie uszkodzenia oczu przez elementy, które mogą odprysnąć.

Protokół powypadkowy, na który powołuje się apelujący, a w którym stwierdzono, że do wypadku doszło na skutek rażącego niedbalstwa pracownika, został zakwestionowany przez inspektora PIP. Kontrola PIP potwierdziła, że do wypadku doszło m.in. z przyczyny organizacyjnej tj. braku pisemnej instrukcji jak postępować w nietypowych przypadkach i nieużywania środków ochrony indywidualnej – co pomija apelujący – z uwagi na brak konieczności ich stosowania w pracach typowo mechanicznych.

Wnioski opinii biegłej były zatem logiczne, fachowe i spójne z pozostałym materiałem dowodowym. Także argumenty zawarte w treści apelacji nie wskazują na żadne uchybienia opinii, które mogłyby poddać w wątpliwość ich wiarygodność i fachowość. Wbrew zarzutom apelacji biegła dwukrotnie uzupełniała opinię nie dlatego, że była ona niejasna bądź niepełna, lecz dlatego, że dostrzegła w opinii zasadniczej, że przedłożony do akt „Podręcznik bezpieczeństwa (..)” był niekompletny, a został uzupełniony dopiero po dwukrotnym zobowiązaniu sądu. Świadczy to jedynie o rzetelności opinii biegłej i skrupulatnej ocenie zgromadzonych w sprawie dokumentów. Sama odmienna ocena apelującego w zakresie opinii biegłej nie mogła skutecznie podważyć uprawnienia sądu do dokonania własnej oceny tego materiału według swego przekonania, przy zachowaniu reguł wynikających z art. 233 § 1 k.p.c., które wedle Sądu odwoławczego w tym postępowaniu zostały zachowane.

Niezrozumiały jest zarzut naruszenia art.328 § 2 k.p.c., który to przepis dotyczy początku biegu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, gdy ten doręczany jest z urzędu, co nie miało miejsca w tej sprawie. Zarzut ten nie mógł zatem odnieść zamierzonego skutku.

Niezasadne okazały się także zarzuty naruszenia prawa materialnego, w szczególności art.435 § 1 k.c. i art.361 § 2 k.c. oraz art.6 k.c.

Wprowadzona w art. 435 k.c. odpowiedzialność na zasadzie ryzyka wymaga spełnienia następujących przesłanek:

1. zakwalifikowania podmiotu wyrządzającego szkodę jako przedsiębiorstwa lub zakładu wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody;

2. szkody na osobie lub mieniu;

3. związek przyczynowy pomiędzy szkodą a ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody;

4. brak przesłanek egzoneracyjnych (siła wyższa, wyłączna wina poszkodowanego, wyłączna wina osoby trzeciej).

W sprawie nie było przedmiotem sporu, że przedsiębiorstwo, w którym doszło do wypadku powoda, było wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody.

Podzielić należy wyrażone w orzecznictwie stanowisko, że generowanie potencjalnych okazji wyrządzenia szkody należy traktować jako stwarzające domniemanie faktyczne, iż przyczyna szkody istniała w ruchu przedsiębiorstwa, dopóki domniemanie to nie zostanie obalone przeprowadzeniem dowodu zaistnienia przesłanek egzoneracyjnych (np. wyrok SN z 5.09.2012 r., IV CSK 25/12, LEX nr 1232240). W rezultacie na powodzie spoczywa ciężar dowodu (art. 6 k.c.) wykazania zaistnienia zdarzenia szkodzącego pozostającego w związku czasowym, miejscowym i funkcjonalnym z ruchem przedsiębiorstwa oraz samej szkody, natomiast istnienie związku przyczynowego między ruchem przedsiębiorstwa a zdarzeniem szkodzącym i poniesioną przez powoda szkodą domniemywa się (domniemanie przyczynowości). Obalenie tego domniemania może nastąpić jedynie poprzez wykazanie określonych w przepisie przesłanek egzoneracyjnych. Taka koncepcja ma swoje uzasadnienie nie tylko jurydyczne w wykładni funkcjonalnej art. 435, konstruującego odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, lecz także uzasadnienie aksjologiczne, zważywszy na występujące w praktyce trudności dowodowe wiążące się z wykazaniem przez poszkodowanego konkretnej przyczyny zdarzenia szkodzącego w sytuacji skomplikowanego charakteru ruchu przedsiębiorstwa lub zakładu oraz w kontekście przesłanek uwolnienia się od odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Szkoda musi być spowodowana przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu. Ruch ten jest rozumiany szeroko, a więc nie tylko jako działanie urządzeń bezpośrednio napędzanych siłami przyrody, lecz jako ruch całokształtu przedsiębiorstwa. Dlatego też odpowiedzialność z art. 435 k.c. zachodzi także wtedy, gdy szkoda wynikła z niewłaściwego działania takich elementów struktury przedsiębiorstwa, które nie są poruszane siłami przyrody (oczywiście przy założeniu, że przedsiębiorstwo jako całość jest tymi siłami napędzane). Jest uzasadnione traktowaniem przedsiębiorstwa jako jednolitej struktury, która jako całość jest źródłem podwyższonego niebezpieczeństwa wyrządzenia szkody. Działanie poszczególnych elementów tej struktury, pomimo ich zróżnicowanego charakteru, nie powinno zatem powodować odmiennych skutków w sferze odpowiedzialności deliktowej (G. Bieniek [w:] J. Gudowski i in., Kodeks..., t. 3, Zobowiązania. Część ogólna, 2018, art. 435, nb 15 i n.).

W okolicznościach sprawy nie budzi wątpliwości, że szkoda powoda została wyrządzona przez tak rozumiany ruch przedsiębiorstwa, mimo, że w chwili zdarzenia powód użył śrubokrętu. Nie musi bowiem występować bezpośrednia zależność między użyciem sił przyrody a szkodą, która nastąpiła. Związek ten musi zachodzić z ruchem przedsiębiorstwa.

Użyty w art. 435 § 1 k.c. zwrot „wyłącznie z winy” odnosi się do przyczyny, a nie do winy, bowiem konstrukcja tego przepis została oparta na przeciwstawieniu przyczyn powstania szkody w płaszczyźnie przyczynowości, a nie winy. Dlatego ocena winy poszkodowanego (lub osoby trzeciej), jako okoliczności egzoneracyjnej, musi być dokonywana w kategoriach adekwatnego związku przyczynowego (wyrok SN z 7.05.1996 r., III CRN 60/95, M. Praw. 2010/19, poz. 1082). Wyłączna wina poszkodowanego zakłada spełnienie dwóch przesłanek. Pierwszą z nich jest zachowanie się poszkodowanego jako wyłączna przyczyna szkody. Drugą jest ponoszenie przez poszkodowanego winy (rozumianej tak jak wina sprawcy szkody według art. 415 k.c., a więc jako możność postawienia zarzutu nieprawidłowego zachowania się, przy czym badanie winy powinno poprzedzać ustalenie, że to zachowanie było obiektywnie nieprawidłowe). Jeżeli którakolwiek z podanych przesłanek nie jest spełniona, to występuje okoliczność egzoneracyjna.

W tym kontekście Sąd odwoławczy zauważa, że konstruowany przez apelującego zarzut wyłącznej winy powoda, opiera się na forsowanej przez pozwanego wersji, że powód zignorował obowiązek noszenia gogli ochronnych przy pracach stwarzających ryzyko powstania odprysków metalu. Wersja ta nie znalazła potwierdzenia w ustalonym stanie faktycznym. Opracowana w przedsiębiorstwie ocena ryzyka na stanowisku pracy powoda wśród zagrożeń zbliżonych do zaistniałego wypadku wymieniała tylko zaprószenie oka, a jako środki ochronne korzystanie z okularów ochronnych, ale jedynie dla prac z wykorzystaniem sprężonego powietrza. Takich czynności powód w chwili wypadku nie wykonywał. Instrukcja nie przywidywała ryzyka związanego z powstaniem odprysków elementów przy pracach typowo mechanicznych, ani nakazu noszenia okularów ochronnych przy tego typu pracach. Obowiązek noszenia gogli ochronnych (nie okularów) obejmował jedynie prace z wykorzystaniem sprężonego powietrza. Instrukcja ta została zmieniona dopiero po wypadku powoda na skutek zaleceń pokontrolnych PIP. Powodowi nie można zatem postawić zarzutu winy, bowiem nie istniały procedury bezpieczeństwa, które by swoim zachowaniem naruszył.

Ponadto wymaga podkreślenia, że prowadzący przedsiębiorstwo poniesie odpowiedzialność, jeżeli obok działania poszkodowanego pojawiła się jeszcze inna przyczyna szkody objęta ryzykiem prowadzącego przedsiębiorstw. Wyłączna wina poszkodowanego zachodzi bowiem wówczas, gdy na tle konkretnego stanu faktycznego jedynym zachowaniem, które jawi się jako subiektywnie naganne, jest zachowanie samego poszkodowanego. Sformułowanie "szkoda nastąpiła z wyłącznej winy poszkodowanego" należy interpretować jako odnoszące się do przyczyny, a nie do winy poszkodowanego, wobec czego ocena winy poszkodowanego, jako okoliczności egzoneracyjnej, musi być dokonywana w kategoriach adekwatnego związku przyczynowego. Zawinienie poszkodowanego musi być na tyle poważne, że pozostałe okoliczności - przy ocenie przyczyn zdarzenia - okazują się nieistotne. Użyty w art. 435 § 1 k.c. zwrot "z wyłącznej winy" należy odnieść do przyczyny, a nie winy. Ocena winy poszkodowanego jako okoliczności egzoneracyjnej jest dokonywana w kategoriach adekwatnego związku przyczynowego, a więc wyłączna wina w spowodowaniu szkody występuje jedynie wtedy, gdy zawinione zachowanie poszkodowanego było jedyną jej przyczyną (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 czerwca 2017 r., I ACa (...), Lex nr 2335254). W ustalonym stanie faktycznym, z omówionych wcześniej przyczyn, okoliczność egzoneracyjna, na którą powołuje się pozwany, nie zachodzi. Pozwany, jako podmiot odpowiadający za szkodę na osobie powoda, jest zobowiązany na podstawie art. 445 § 1 k.c. do zapłaty na rzecz powoda zadośćuczynienia za krzywdę.

Nie znajduje uzasadnienia także zarzut przedawnienia roszczenia powoda w zakresie, w jakim powództwo zostało rozszerzone w piśmie procesowym z dnia 22 stycznia 2025 roku, tj. co do kwoty 60 000 zł.

Zgodnie z treścią art. 123 § 1 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Analizując ten zarzut zauważyć należy, iż - w przypadku rozszerzenia powództwa w toku procesu, rozszerzenie powództwa na nowe roszczenie trzeba odróżnić od zmiany wysokości dochodzonego roszczenia dokonywanej w ramach roszczenia żądanego pierwotnie, oczywiście w ramach tej samej podstawy faktycznej żądania, które powoduje, że pierwotne wniesienie pozwu skutkuje przerwą biegu przedawnienia co do całości dochodzonej kwoty (por. wyroki Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2012 r. w sprawie IV CSK 142/12, LEX nr 1341697 i z 6 kwietnia 2011 r. w sprawie I CSK 684/09, LEX nr 951732).

Sytuacja taka nastąpiła w niniejszej sprawie. Pozew został wniesiony w dniu 1 sierpnia 2018 r., kiedy roszczenie o zadośćuczynienie nie było przedawnione. Już w pozwie zaznaczono, że kwota 10 000 zł stanowi jedynie część zadośćuczynienia za krzywdę doznana przez powoda, a także zastrzeżono, że do określenia rozmiaru doznanej krzywdy i tym samym wysokości zadośćuczynienia niezbędne jest przeprowadzenie dowodów z opinii biegłych. Zamiarem powoda nie było więc ograniczanie roszczeń odszkodowawczych i zadośćuczynienia do kwot oznaczonych w pozwie. Zastrzegając prawo do dochodzenia wyższego niż w pozwie zadośćuczynienia powód wyraził wolę uzyskania zadośćuczynienia odpowiedniego do rozmiaru krzywdy. Nawet jednak, gdyby nie zawarł takiego stanowiska, to jest oczywistym, że dopiero przeprowadzenie postępowania dowodowego, w szczególności wydanie opinii przez biegłych różnych specjalności pozwoliło na ustalenie zakresu doznanej krzywdy powoda (art. 445 k.c.). Zgłoszenie przez powoda dopiero po przeprowadzeniu dowodów z opinii biegłych dalszego żądania o zapłatę z tytułu zadośćuczynienia w piśmie z dnia 4 lutego 2025 r. było jedynie modyfikacją żądania pozwu w znaczeniu procesowym, a nie zmianą powództwa w znaczeniu materialnoprawnym wywierającą skutki w zakresie przedawnienia roszczenia. W świetle powyższych wywodów należy dojść do wniosku, że roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu. Powód rozszerzając żądanie pozwu, nie wystąpił z nowym roszczeniem, a jedynie w oparciu o tę samą podstawę faktyczną i prawną zmienił wysokość dochodzonego roszczenia.

Wbrew stanowisku apelującego w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych przeważa zapatrywanie, które podziela sąd odwoławczy w składzie orzekającym, że w razie wyrządzenia szkody czynem niedozwolonym odsetki należą się poszkodowanemu już od chwili zgłoszenia przezeń roszczenia o zapłatę odszkodowania. Zgodnie z at.455 k.c. w tej bowiem chwili staje się wymagalny obowiązek sprawcy szkody do spełnienia świadczenia odszkodowawczego, który wynika ze stosunku prawnego łączącego sprawcę szkody i poszkodowanego. Jest zasadą, że zarówno odszkodowanie jak i zadośćuczynienie za krzywdę stają się wymagalne po wezwaniu ubezpieczyciela przez poszkodowanego do spełnienia świadczenia odszkodowawczego. (Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 lutego 2010 roku sygn. II CSK 434/09, Lex nr 602683, podobnie Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 27 sierpnia 2014 roku sygn. I ACa 359/14, Lex nr 1506256)). Od tej chwili zatem biegnie termin do odsetek za opóźnienie (art.481 § 1 k.c.). Jeżeli poszkodowany wezwał zobowiązanego do zapłaty odszkodowania i zadośćuczynienia, który jednak świadczenia nie spełnił, wówczas zakład ubezpieczeń dopuszcza się zwłoki od daty tego wezwania. Po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku ubezpieczyciel - jako profesjonalista korzystający z wyspecjalizowanej kadry i w razie potrzeby z pomocy rzeczoznawców (art. 355 § 2 k.c.) - obowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności, czyli samodzielnego i aktywnego wyjaśnienia okoliczności wypadku oraz wysokości powstałej szkody. Nie może też wyczekiwać na prawomocne rozstrzygnięcie sądu. Bierne oczekiwanie ubezpieczyciela na wynik toczącego się procesu naraża go na ryzyko popadnięcia w opóźnienie lub zwłokę w spełnieniu świadczenia odszkodowawczego. Rolą sądu w ewentualnym procesie może być jedynie kontrola prawidłowości ustalenia przez ubezpieczyciela wysokości odszkodowania (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 stycznia 2000 r., III CKN 1105/98, OSNC 2000, nr 7-8, poz. 134, z dnia 19 września 2002 r., V CKN 1134/2000, niepubl. i z dnia 15 lipca 2004 r., V CK 640/03, niepubl.). Nie ma zatem racji skarżący zarzucając naruszenie art.481 § 1 k.c.

W tym stanie rzeczy, nie podzielając zarzutów sformułowanych w wywiedzionym środku zaskarżenia, Sąd Okręgowy oddalił niezasadną apelację na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 § 1, § 1 1 i § 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w kwocie 2700 zł ustalono na podstawie 6 w zw. z § 10 pkt 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz.215).