III Ca 917/25
Sąd Okręgowy w Łodzi · III Wydział Cywilny Odwoławczy · 15 lipca 2026
- Data orzeczenia
- 15 lipca 2026
- Data publikacji
- 22 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Okręgowy w Łodzi — III Wydział Cywilny Odwoławczy
- Skład orzekający
- Renata Jaguraprzewodniczący
- Hasła tematyczne
- Stwierdzenie nabycia spadku
- Podstawa prawna
- art. 941 kc
Sentencja
Sygn. akt III Ca 917/25
POSTANOWIENIE
Dnia 15 lipca 2026 roku
Sąd Okręgowy w Łodzi Wydział III Cywilny Odwoławczy
w składzie następującym:
Przewodniczący: Sędzia Renata Jagura
po rozpoznaniu w dniu 15 lipca 2026 roku w Łodzi
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z wniosku H. F. (1)
z udziałem S. F. i H. F. (2)
o stwierdzenie nabycia spadku
na skutek apelacji wnioskodawczyni
od postanowienia Sądu Rejonowego w Zgierzu
z dnia 29 stycznia 2025 roku, sygn. akt I Ns 419/23
postanawia:
1. oddalić apelację;
2. ustalić, że każdy z uczestników ponosi koszty postępowania apelacyjnego związane ze swym udziałem w sprawie.
Uzasadnienie
Sygn. akt III Ca 917/25
UZASADNIENIE
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 29 stycznia 2025 r., Sąd Rejonowy w Zgierzu w sprawie o sygn. akt I C 393/24 z z wniosku U. H. (1) z udziałem J. H. (1) i U. H. (2) o stwierdzenie nabycia spadku po E. H. (1):
1. stwierdził, że spadek po E. H. (2), synu H. i K., PESEL (...), zmarłym w dniu 14 maja 2018 roku w R., ostatnio stale zamieszkałym w R. i tam mającym ostatnie miejsce zwykłego pobytu, na podstawie testamentu notarialnego z dnia 16 czerwca 2014 roku Rep. A nr (...) otwartego i ogłoszonego przez Sąd Rejonowy w Zgierzu w dniu 15 stycznia 2025 roku w sprawie I Ns 419/23 nabyli w udziałach po ½ (jednej drugiej) części i z dobrodziejstwem inwentarza synowie: U. H. (3), syn E. i C., urodzony w dniu (...) w R. i J. H. (2), syn E. i C., urodzony w (...) w R.;
2. nie obciążył wnioskodawczyni nieuiszczonymi kosztami sądowymi;
3. ustalił, że każdy z uczestników postępowania ponosi pozostałe koszty związane ze swoim udziałem w sprawie.
Sąd Rejonowy oparł swoje rozstrzygniecie o następujący stan faktyczny:
W dniu 21 października 1996 r. E. H. (1) sporządził testament notarialny, w którym do całego spadku po sobie powołał w 3/5 częściach swoją córkę U. H. (1) oraz po 1/5 synów U. H. (2) i J. H. (1).
W dniu 6 marca 2007 r. E. H. (1) sporządził testament notarialny,
w którym odwołał testament sporządzony w dniu 21 października 1996 r. rep. A nr (...) i oświadczył, że wolą jego jest, aby w wyniku działu spadku, który może nastąpić między spadkobiercami ustawowymi, nieruchomość położoną w R. na ul. (...) nr (...) otrzymała na własność U. H. (1), nieruchomość położoną w U. na ul. (...). 80 otrzymał syn U. H. (2), zaś nieruchomość położoną w R. na ul. (...). 19 otrzymali po ½ synowie U. H. (2) i J. H. (1).
W dniu 7 września 2010 r. E. H. (1) darował w udziałach po ½ synom U. H. (2) i J. H. (1) prawo własności (...) stanowiącego odrębną nieruchomość wraz z udziałem wynoszącym 19/458 części w prawie użytkowania (...) objętej (...).
U. H. (1) w dniu 19 września 2013 r. wniosła do tut. Sądu pozew przeciwko E. H. (1) o podwyższenie alimentów. Podczas rozprawy w dniu 13 marca 2014 r. w sprawie III RC 426/13 E. H. (1) składał zeznania. Ostatecznie w toku rozprawy zawarł z U. H. (1) ugodę w sprawie alimentów.
W dniach 13-15 października 2013 r. spadkodawca był hospitalizowany w szpitalu
w R. z powodu rozejścia mięśni prostych brzucha. Stwierdzono przepuklinę pępkową, tętniak aorty brzusznej i stan po wycięciu pęcherzyka żółciowego przed laty. Wykonano operacje plastyczną przepukliny.
W dniu 12 czerwca 2014 r. E. H. (1) darował wnuczce H. H. spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu na ul. (...) 80
w U..
W dniu 16 czerwca 2014 r. E. H. (1) sporządził testament notarialny,
w którym odwołał testament sporządzony w dniu 6 marca 2007 r. rep. A nr (...)
i do całego spadku po sobie powołał synów U. H. (2) i J. H. (1) po ½ części każdego z nich. Jednocześnie wydziedziczył swoją córkę U. H. (1), gdyż uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych, nie interesuje się życiem ojca i nie zna jego stanu zdrowia, nie odwiedziła nigdy ojca w szpitalu, gdzie przebywał w związku z operacjami przepukliny, tarczycy i woreczka żółciowego, nie odwiedza ojca w domu od momentu ukończenia gimnazjum, spadkodawca nie może liczyć na żadną pomoc ani na pielęgnowanie w czasie choroby czy też pobytów w szpitalu, wyzwała ojca od psychopatów, kontaktowała się z ojcem sporadycznie – najpierw o swoich potrzebach informowała ojca poprzez swoją matkę E. I. (1), a w sierpniu 2013 r. poprzez pismo wysłane ojcu listem poleconym w sprawie podwyższenia alimentów i zakreśliła w nim termin 7-dniowy na odpowiedź.
W 2014 r. wnioskodawczyni widziała ojca parę razy.
Spadkodawca nie spędzał czasu z córką. Wnioskodawczyni uważała, że ojciec nie chce mieć z nią relacji.
W 2014 roku J. H. (1) przebywał w Irlandii, regularnie przyjeżdżał
na urlopy do Polski, odwiedzał spadkodawcę. Regularnie też do niego dzwonił, było to 4-5 telefonów w tygodniu.
Relacje U. H. (2) z ojcem były bardzo bliskie. W 2014 roku widywał się z nim często. Spadkodawca twierdził, że córka traktuje go jak instytucję finansową, ubliża mu.
W 2014 roku stan zdrowia spadkodawcy był bardzo dobry, był kontaktowy i sprawny umysłowo. Z poważniejszych chorób miał krwiaka aorty brzusznej. W tym czasie mieszkał z partnerką Ł. N.. Stan jego zdrowia się pogorszył w 2016-2017 roku kiedy zachorował na nowotwór.
W okresie od 28 września do 10 października 2016 r. E. H. (1) hospitalizowany był w szpitalu w R. z podejrzeniem guza śródpiersia. Od około 3 miesięcy odczuwał ból przy poruszaniu szyją, po stronie lewej szyi widoczna była zmiana przerostowa. Guz wycięto. Od 27 do 31 października 2016 r. E. H. (1) został przyjęty do Oddziału Otolaryngologii z powodu pogłębienia diagnostyki w celu poszukiwania ogniska pierwotnego przerzutu nowotworowego do węzła chłonnego szyi.
W badaniu histopatologicznym stwierdzono rak gruczołowy. W dniu 24 stycznia 2017 r. rozpoznano u spadkodawcy polipy jelita grubego. W dniach 3-11, 24-29 września 2017 r. powód hospitalizowany był z powodu przewlekłej niewydolności serca z umiarkowanie zmniejszoną frakcją wyrzutową lewej komory, tętniaka aorty brzusznej, miażdżycy zarostowej kończyn dolnych, niedokrwistości z niedoboru żelaza, raka gruczołowego płuca prawego z przerzutami do kości w trakcie chemioterapii, zapalenia płuc, subklinicznej nadczynności tarczycy. W trakcie hospitalizacji 27 października – 3 listopada 2017 r. rozpoznano przerzuty nowotworowe do kości kręgosłupa szyjnego i kanału kręgowego, rozsianą chorobę nowotworową z przerzutami do kości, rak gruczołowy płuca prawego.
E. H. (1) zmarł 14 maja 2018 roku w R., ostatnio na stałe przebywał w R.. Zmarł jako rozwiedziony. Jako spadkobierców ustawowych pozostawił synów U. H. (2) i J. H. (1) oraz córkę U. H. (1). Innych dzieci naturalnych ani przysposobionych nie miał. Sporządził trzy testamenty. Nikt ze spadkobierców nie odrzucał spadku, nie zrzekał się dziedziczenia ani nie był uznany
za niegodnego dziedziczenia. Nie został sporządzony akt poświadczenia dziedziczenia. Jest to pierwsza sprawa spadkowa. Przedsiębiorstwa w zarządzie sukcesyjnym nie posiadał.
W 2016 r. zdiagnozowano u spadkodawcy chorobę nowotworową. W tym czasie był samodzielny, nie wymagał opieki. Wcześniej leczył się z powodu chorób typowych dla wieku średniego i starszego, takich jak nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, był po operacji usunięcia pęcherzyka, operacji przepukliny, leczeniu zaćmy, miał tętniaka aorty. Dokumentacja medyczna nie zawiera informacji o leczeniu psychiatrycznym. Spadkodawcy nie postawiono żadnego rozpoznania psychiatrycznego podczas wizyt lekarskich. W marcu 2014 r. testator zeznawał w sądzie w sprawie o podwyższenie alimentów i wypowiadał się spójnie, logicznie. Podczas hospitalizacji oraz w czasie leczenia w poradni onkologicznej, nawet w czasie już zaawansowanej choroby nowotworowej nie opisywano u testatora problemów psychicznych, nieprawidłowych zachowań, problemów poznawczych. Spadkodawca samodzielnie podpisywał zgody na leczenie. Przynajmniej do 2017 r. był samodzielny, nie można więc podejrzewać u niego w 2014 r. jakichkolwiek zaburzeń psychicznych. Nie ma podstaw, by stwierdzić u spadkodawcy zniesienie czy nawet ograniczenie możliwości świadomego i swobodnego podejmowania decyzji. Spadkodawca w dacie 16 czerwca 2014 r. był w stanie świadomie i swobodnie podjąć decyzję o sporządzeniu testamentu i wyrazić swoją wolę.
Spadkodawca nie życzył sobie, aby o jego śmierci informować córkę i jej matkę E. I. (1).
O sporządzonym testamencie U. H. (1) została poinformowana przez uczestników ok. lipca 2018 r. podczas sprawy o wymeldowanie z (...) nr (...) na ul. (...). Jej przyrodni bracia mówili jej o testamencie, ale im nie uwierzyła. W piśmie z 18 lipca 218 r. do Urzędu Miasta R. wskazała, iż „straszyli ją”, że została wydziedziczona. Nie został jej wówczas okazany testament.
Oceniając zgromadzone dowody, Sąd Rejonowy wskazał, że wnioskodawczyni
nie wykazała, aby spadkodawca leczył się psychiatrycznie. Nie wynikało to ze zgromadzonej dokumentacji leczenia, a poza tym, zgodnie z depozycjami wnioskodawczyni, miało dotyczyć załamania nerwowego po odejściu żony. Świadek E. I. (2) (matka wnioskodawczyni) zeznała, że w 1996 r. widziała kartę informacyjną spadkodawcy ze szpitala psychiatrycznego, a zatem sprzed 18 lat przed sporządzeniem ostatniego testamentu. Okoliczność ta (jeśli w ogóle prawdziwa) nie miała zatem związku z niniejszą sprawą.
Świadkowie sprzecznie zeznawali odnośnie przyczyn złych relacji pomiędzy spadkodawcą a wnioskodawczynią, jednakże nie miało to zasadniczo znaczenia w niniejszej sprawie, której przedmiotem było zbadanie przesłanek ważności testamentu i stwierdzenie nabycia spadku. Relewantny dla rozstrzygnięcia był natomiast fakt, iż relacje te były złe.
Mając na uwadze powyższe, kluczowym dowodem w sprawie była opinia biegłej sądowej z zakresu psychiatrii. Sąd Rejonowy uznając ją za spełniającą wszystkie wymogi stawiane opinii dotyczącej wiadomości specjalnych, oparł na niej ustalenia faktyczne dotyczące zdolności testowania spadkodawcy. Wnioskodawczyni kwestionowała przedmiotową opinię, jednakże miało to charakter jedynie gołosłownej polemiki z wnioskami opinii, którą należało ocenić jako logiczną, spójną i rzetelną. Biegła udzieliła odpowiedzi na wszystkie zadane jej pytania zgodnie z posiadanymi wiadomościami specjalnymi i fachową wiedzą, przy uwzględnieniu przedstawionego materiału dowodowego. Analizowana opinia zdaniem Sądu I instancji były zupełna (kompletna i dokładna), komunikatywna (zrozumiała i jasna) oraz rzetelnie uzasadniona (tj. logiczna, zgodna z doświadczeniem życiowym i wskazaniami wiedzy).
Sąd Rejonowy postanowił pominąć wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego psychologa jako nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzający do przedłużenia postępowania. Opinia biegłego psychiatry, z przyczyn podanych wyżej, była wystarczająca dla ustalenia zdolności testatora do sporządzenia testamentu. Specjalizacja biegłego psychiatry pozwala przy tym na ocenę stanu psychicznego, również w kontekście choroby onkologicznej, wobec czego należało pominąć wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu onkologii jako zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania.
W rozważaniach prawnych Sąd I instancji wskazał, że E. H. (1) sporządził 3 testamenty, w których odwoływał poprzednio sporządzone stosownie do art. 943 k.c. Podstawą dziedziczenia był zatem ostatni testament sporządzony w dniu 16 czerwca 2014 r. Ważność testamentu należy rozpatrywać z punktu widzenia formy testamentu, zdolności testowania spadkodawcy, wad oświadczeń woli oraz treści testamentu.
Jak stanowi art. 945 § 1 k.c., testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony:
1) w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli;
2) pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca
nie działał pod wpływem błędu, nie sporządziłby testamentu tej treści;
3) pod wpływem groźby.
Zgodnie z § 2, na nieważność testamentu z powyższych przyczyn nie można się powołać po upływie lat trzech od dnia, w którym osoba mająca w tym interes dowiedziała się o przyczynie nieważności, a w każdym razie po upływie lat dziesięciu od otwarcia spadku.
Forma testamentu notarialnego daje spadkodawcy wysoki stopień bezpieczeństwa wyrażającego się w zgodności treści testamentu z jego rzeczywistą wolą. Udział osoby
z wykształceniem prawniczym chroni nadto przed sporządzeniem testamentu w sposób sprzeczny z ustawą, a także przed nieprecyzyjnym sformułowaniem ostatniej woli. Udział notariusza może również zapobiec niepożądanym wpływom osób trzecich na samego testatora oraz stwarza największe zabezpieczenie wobec ewentualnych ataków osób zainteresowanych w obaleniu testamentu (OSN 1947 r , nr III , poz. 67).
Testament notarialny E. H. (1) spełnia wszystkie wymagania przewidziane przez ustawę Prawo o notariacie.
Przeprowadzone postępowanie dowodowe, w tym w szczególności opinia z zakresu psychiatrii, jednoznacznie wskazuje na to, że w czasie sporządzenia testamentu w dniu
16 czerwca 2014 r. E. H. (1) znajdował się w stanie psychicznym pozwalającym na świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli. W tym okresie znajdował się w dobrym zdrowiu, nie leczył się na żadne choroby, które mogłyby rzutować na jego zdrowie psychiczne. Pozostawał w związku partnerskim z Ł. N., był samodzielny i sprawny umysłowo, o czym świadczy również fakt, iż podczas rozprawy w dniu 13 marca 2014 r. w sprawie III RC 426/13 składał zeznania i wypowiadał się logicznie, z pełnym rozeznaniem. Zawarł również z U. H. (1) ugodę w sprawie alimentów. Choroba nowotworowa spadkodawcy ujawniła się dopiero w 2016 r. i również wtedy pozostawał w pełni władz umysłowych. Nie zachodziły zatem żadne podstawy do kwestionowania zdolności E. H. (1) do testowania.
Odnośnie zarzutu przekroczenia terminu określonego przepisem art. 945 § 2 k.c. należy wskazać, że podczas sprawy o wymeldowanie wnioskodawczyni nie dowiedziała się w sposób niebudzący wątpliwości o sporządzeniu testamentu. Uczestnicy nakazując jej opuszczenie mieszkania, powiedzieli jej, że została wydziedziczona, ale U. H. (1) mogła nie dać im wiary (co wynika również z pisma z k. 32) i nie zapoznała się wówczas
z testamentem. Nie można zatem uznać, iż dowiedziała się wówczas o podstawie nieważności. Sąd Rejonowy stwierdził natomiast nabycie spadku na podstawie testamentu sporządzonego 16 czerwca 2014 r. rep. A nr (...) z przyczyn podanych wyżej.
Następnie Sad I instancji uzasadnił rozstrzygniecie o kosztach postępowania.
Apelację od powyższego orzeczenia wniosła wnioskodawczyni, zaskarżając wydane postanowienie w całości, zarzucając kontrolowanemu orzeczeniu naruszenie prawa procesowego, błędy proceduralne sądu, naruszenie prawa materialnego, sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału, niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, błędy w ustalaniu faktów, nieprawidłowa ocenę dowodów, nowe fakty i dowody oraz wnosząc o jego uchylenie w całości.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja wnioskodawczyni jako całkowicie bezzasadna podlegała oddaleniu.
Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które Sąd Okręgowy w pełni podziela i przyjmuje za własne. Ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd I instancji nie narusza reguł art. 233 § 1 k.p.c., jest logiczna, zgodna z zasadami doświadczenia życiowego i wszechstronna. Podniesione w apelacji zarzuty stanowią w istocie jedynie polemikę z prawidłowym rozstrzygnięciem i opierają się na subiektywnych odczuciach oraz domysłach skarżącej, nieznajdujących oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym.
Przechodząc do szczegółowej oceny zarzutów apelacyjnych, za całkowicie chybiony należało uznać zarzut naruszenia przepisów postępowania poprzez pominięcie wniosków dowodowych o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego psychologa oraz biegłego onkologa. Wbrew twierdzeniom skarżącej, kluczowym i wystarczającym dowodem na okoliczność ustalenia zdolności testatora do świadomego i swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli w dacie sporządzenia testamentu, tj. 16 czerwca 2014 r., był dowód z opinii biegłego lekarza psychiatry. Specjalizacja lekarza psychiatry obejmuje całościową ocenę stanu psychicznego pacjenta oraz diagnostykę zaburzeń czynności psychicznych, w tym także badanie wpływu schorzeń somatycznych, takich jak choroby ogólne czy onkologiczne oraz przyjmowanych leków na sprawność intelektualną i woluntatywną człowieka. Biegły psychiatra weryfikuje zatem stan psychiczny wieloaspektowo. Dopuszczenie dowodu z opinii biegłego onkologa na okoliczność wpływu choroby nowotworowej na stan psychiczny spadkodawcy w 2014 r. było całkowicie bezprzedmiotowe. Jak trafnie ustalił Sąd Rejonowy, choroba nowotworowa u E. H. (1) została zdiagnozowana dopiero w 2016 r., a więc dwa lata po sporządzeniu spornego testamentu. Twierdzenia apelującej, jakoby choroba ta rozwijała się bezobjawowo przez 10 lat wstecz i już w 2014 r. determinowała agresywne zachowania spadkodawcy, mają charakter wyłącznie spekulatywny i nieuzasadniony. Ponadto, badanie stopnia zaawansowania choroby pod kątem jej wpływu na świadomość i wolę i tak mieści się w kompetencjach opiniującego w sprawie psychiatry, który oceniał całokształt dokumentacji medycznej.
Równie nieuzasadniony był wniosek o powołanie biegłego psychologa. Skarżąca upatrywała konieczności przeprowadzenia tego dowodu w potrzebie zbadania relacji spadkodawcy ze starszym synem U. H. (2) pod kątem rzekomego sporządzenia testamentu pod wpływem groźby. Należy podkreślić, że o ile psycholog bada mechanizmy motywacyjne czy strukturę osobowości, o tyle to Sąd – na podstawie zeznań świadków i innych dowodów – dokonuje prawnej oceny, czy w świetle art. 945 § 1 pkt 3 k.c. doszło do wywarcia bezprawnej groźby wywołującej uzasadnioną obawę. Tezy o rzekomym wykorzystywaniu przez syna U. H. (2) technik manipulacyjnych (wywodzone wyłącznie z faktu, że jest on byłym funkcjonariuszem Policji) stanowią wyłącznie domysły apelującej, niepoparte żadnymi wiarygodnymi dowodami. Sam fakt sporządzenia przez spadkodawcę trzech testamentów na przestrzeni lat świadczy o dynamice relacji rodzinnych oraz o swobodzie testowania – testator realizował swoje uprawnienia właścicielskie i sukcesyjne według własnego uznania, do czego miał pełne prawo.
Sąd Okręgowy nie dopatrzył się również jakichkolwiek uchybień w ocenie opinii biegłej sądowej z zakresu psychiatrii. Zarzuty apelacji celujące w rzekomą niską jakość, tendencyjność czy nierzetelność tej opinii są całkowicie gołosłowne i wpisują się w ogólnikową krytykę instytucji biegłych sądowych jako takich. Sąd Rejonowy słusznie uznał tę opinię za pełną, jasną, logiczną i wewnętrznie spójną. Odnosząc się do zarzutu braku doręczenia skarżącej odpowiedzi na jej pismo zawierające pytania uzupełniające do biegłej – uchybienie to, nawet jeśli zaistniało, nie miało żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Treść opinii głównej w sposób kategoryczny i wyczerpujący wyjaśniała stan zdrowia psychicznego spadkodawcy w dacie 16 czerwca 2014 r. Zgłoszone przez uczestniczkę pytania (m.in. o przyjmowane leki) zmierzały jedynie do przedłużenia postępowania i stanowiły polemikę z jednoznacznymi wnioskami biegłej. Materiał dowodowy jednoznacznie wykazał, że w połowie 2014 r. E. H. (1) był osobą w pełni samodzielną, sprawną umysłowo i logiczną. Kluczowym i obiektywnym dowodem na tę okoliczność były jego zeznania składane osobiście przed sądem w marcu 2014 r. w sprawie o alimenty oraz zawarcie ugody. Spadkodawca precyzyjnie artykułował wówczas swoje stanowisko, co wyklucza tezę o jego podatności na wpływy czy ograniczenie świadomości. Ponadto biegła analizowała dokumentację medyczną i wskazała, że dokumentacja medyczna nie zawiera informacji o leczeniu psychiatrycznym. Spadkodawcy nie postawiono żadnego rozpoznania psychiatrycznego podczas wizyt lekarskich. Podczas hospitalizacji oraz w czasie leczenia w poradni onkologicznej, nawet w czasie już zaawansowanej choroby nowotworowej nie opisywano u testatora problemów psychicznych, nieprawidłowych zachowań, problemów poznawczych. Spadkodawca samodzielnie podpisywał zgody na leczenie. Przynajmniej do 2017 r. był samodzielny, nie można więc podejrzewać u niego w 2014 r. jakichkolwiek zaburzeń psychicznych. Nie ma podstaw, by stwierdzić u spadkodawcy zniesienie czy nawet ograniczenie możliwości świadomego i swobodnego podejmowania decyzji. Biegła jednoznacznie stwierdziła, że spadkodawca w dacie 16 czerwca 2014 r. był w stanie świadomie i swobodnie podjąć decyzję o sporządzeniu testamentu i wyrazić swoją wolę (opinia biegłego psychiatry – k. 130-172).
Podnoszona przez skarżącą kwestia hospitalizacji psychiatrycznej po rozwodzie z pierwszą żoną w 1996 r. – a więc na 18 lat przed testowaniem – słusznie została uznana przez Sąd I instancji za historyczną i irrelewantną dla oceny stanu psychicznego testatora w dacie 16 czerwca 2014 r.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że testament notarialny z dnia 16 czerwca 2014 r. jest ważny, a spadkodawca w chwili jego sporządzania nie znajdował się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli.
Z tych względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.
Rozstrzygniecie o kosztach postępowania apelacyjnego zapadło na podstawie art. 520 § 1 k.p.c. zgodnie z zasadą wyrażoną w tym przepisie prawa.