Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

I ACa 2320/22

Sąd Apelacyjny w Łodzi · I Wydział Cywilny · 27 marca 2024

Pobierz PDF
Data orzeczenia
27 marca 2024
Data publikacji
15 września 2026
Sąd / organ
Sąd Apelacyjny w Łodzi — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Jacek Świerczyńskiprzewodniczący, Magdalena Grusiewiczprotokolant
Hasła tematyczne
Nieważność umowyKlauzule niedozwolone
Podstawa prawna
art. 385 1 kc , art. 58 kc

Sentencja

Sygn. akt I ACa 2320/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 marca 2024 roku

Sąd Apelacyjny w Łodzi - I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Jacek Świerczyński

Protokolant: Magdalena Grusiewicz

po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2024 roku w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa B. W.

przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o ustalenie i zapłatę ewentualnie zapłatę

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 14 lipca 2022 r., sygn. akt II C 912/21

I. zmienia zaskarżony wyrok na następujący:

„1. ustala, że pomiędzy B. W. oraz (...) Bank (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W. nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy Kredytu Mieszkaniowego (...)

Nr (...) (...) z dnia 28 sierpnia 2008 roku z uwagi na jej nieważność,

2. zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz B. W. kwotę 281.330,75 (dwieście osiemdziesiąt jeden tysięcy trzysta trzydzieści 75/100) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 lutego 2021 roku do dnia zapłaty,

3. zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz B. W. kwotę 13.899,82 (trzynaście tysięcy osiemset dziewięćdziesiąt dziewięć 82/100) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 kwietnia 2024 roku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.”;

II. oddala apelację w pozostałej części;

III. zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej

z siedzibą w W. na rzecz B. W. kwotę 9.134,00 (dziewięć tysięcy sto trzydzieści cztery) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I ACa 2320/22

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 14 lipca 2022 r. Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie z powództwa B. W. przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę i ustalenie, ewentualnie o zapłatę oddalił powództwo i nie obciążył B. W. obowiązkiem zwrotu kosztów procesu.

Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne Sądu I instancji, które Sąd Apelacyjny w tym zakresie podziela i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.

W rozważaniach Sąd Okręgowy stwierdził, że umowa kredytu zawarta między stronami zawiera wszystkie obligatoryjne elementy wymagane przez art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, w tym określenie kwoty kredytu oraz okresu i sposobu spłaty rat kredytu, jak również wysokości oprocentowania i zasad zmiany tej wysokości. Samo zaś zastosowanie mechanizmu waloryzacji w umowach kredytu bankowego nie może być uznane za sprzeczne z prawem, czy zasadami współżycia społecznego, a tym samym powodować nieważność umowy.

Sąd podkreślił, że w umowie kwotę kredytu określono na 215.424,38 CHF (§ 2 ust. 1 umowy) oraz wskazano, że kredyt na finansowanie zobowiązań w kraju ma być wypłacany w walucie polskiej, a na finansowanie zobowiązań za granicą lub na spłatę kredytu walutowego – w walucie wymienialnej (§ 4 ust. 1 c.o.u.). W jego ocenie nie ma formalnych podstaw do uznania omawianych klauzul za niedozwolone, albowiem klauzule tej treści, a pochodzące od strony pozwanej w sprawie lub jej poprzedników prawnych, nie zostały wpisane do prowadzonego przez Prezesa UOKiK rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone.

Dokonując oceny postanowień w kontekście art. 385 1 k.c. Sąd zważył, ze konkretny, zastosowany w umowie, mechanizm waloryzacji nie był indywidualnie uzgodniony z konsumentami i może być badany w ramach kontroli niedozwolonych warunków umownych, ponieważ nie stanowi on głównego świadczenia umownego, a nawet jeżeli ma taki charakter, to nie został on sformułowany w sposób jednoznaczny, prosty i zrozumiały. Nie mniej jednak zdaniem Sadu klauzule waloryzacyjne nie naruszają rażąco interesy konsumenta. Sąd nie podzielił poglądu, by bank – kredytodawca mógł dowolnie ustalać wysokość kursu kupna franka szwajcarskiego. Uznał także, że mechanizm kredytu denominowanego wyklucza w zasadzie całkowicie możliwość rażącego pokrzywdzenia konsumenta przy wypłacie tego kredytu. Tak jak w rozpoznawanej sprawie, w której konsument – kredytobiorca wnosi o wypłatę kredytu w walucie polskiej (albowiem kredyt przeznaczony jest na finansowanie zobowiązań krajowych), ustalona w chwili zawarcia umowy między stronami kwota kredytu wyrażona w walucie kredytu, dopasowana jest dokładnie do kwoty potrzebnej konsumentowi w walucie polskiej. W chwili wypłaty kredytu w dniu bank przelał powodom łącznie kwotę około 450.000 PLN jako zapłata ceny za nieruchomość, z uwzględnieniem prowizji i składki na ubezpieczenie, w sytuacji, gdy kredytobiorcy wnosili o udzielenie im kredytu w wysokości 423.000 PLN Zastosowanie w kredycie denominowanym kursu kupna banku pozwoliło zatem precyzyjniej dopasować kwotę kredytu do potrzeb konsumentów. Również fakt minimalnych różnic kursu (...) między zawarciem umowy a wypłatą kredytu w żaden sposób nie świadczy o jakimkolwiek pokrzywdzeniu konsumentów, a już na pewno nie o wprowadzeniu znaczącej nierównowagi stron (istnienie tych różnic jest zupełnie oczywiste zważywszy na to, że moment zawarcia umowy kredytowej zawsze będzie się różnił od momentu wypłaty środków z kredytu). Wahania kursu doprowadziły w tym przypadku do sytuacji, w której wypłacone na rzecz powódki świadczenie było wyższe od wnioskowanego przez nią, nie doprowadzając jednocześnie do wzrostu jej zobowiązania, skoro to określone było w stałej kwocie (...).

Dodatkowo podkreślił, że w przeciwieństwie do klauzuli waloryzacyjnej przy spłacie kredytu, która to spłata rozciągnięta była na 30 lat, działanie klauzuli waloryzacyjnej przy wypłacie kwoty kredytu ograniczone było faktycznie do kilku dni (umowa zawarta została w dniu 28 sierpnia 2008 r., a wypłata kredytu miała miejsce w dniu 9 września 2008 r.). Ponadto zgodnie bowiem z § 3 ust. 1 c.o.u. bank stawiał kredyt do dyspozycji kredytobiorcy w ciągu trzech dni roboczych od stwierdzenia spełnienia przez kredytobiorcę warunków wypłaty. Co więcej, faktyczny dzień wypłaty kredytu zależny był od konsumenta – on bowiem składał dyspozycję uruchomienia kredytu (§ 6 umowy), zastosowany zatem kurs waloryzacji w znacznej mierze zależał również od samego kredytobiorcy. Trudno w tym dopatrywać się jakiegokolwiek naruszenia interesów konsumenta.

Brak jest także podstaw do stwierdzenia abuzywności klauzuli waloryzacyjnej przy spłacie kredytu., ponieważ od samego początku powodowie mieli możliwość spłaty kredytu w walucie kredytu, a zatem w sposób całkowicie niezależny od ustaleń bankowych tabel kursów walut, a także faktycznie z tej możliwości korzystali, spłacając kredyt w (...). Postanowienie wskazujące na różne możliwości spłaty kredytu przez konsumenta nie kształtuje praw i obowiązków powoda w sposób niezgodny z dobrymi obyczajami ani nie narusza w jakikolwiek sposób interesów powoda jako konsumenta. Kredyt od samego początku mógł być spłacany i faktycznie był spłacany w walucie kredytu ( (...)). Taka sytuacja w żaden sposób nie narusza interesów powoda, który właśnie zgodnie z własnymi interesami może wybrać odpowiadający mu sposób spłaty kredytu. Pozostawienie konsumentowi wyboru co do sposobu spłaty kredytu w żaden sposób nie godzi w dobre obyczaje. Zastosowanie mechanizmu wyliczania kursu (...) przez bank zależne było wyłącznie od woli konsumenta. Innymi słowy konsument był całkowicie niezależny od ewentualnie abuzywnego charakteru ustalania samodzielnie przez bank wysokości kursu walutowego. Klauzula waloryzacyjna przy spłacie kredytu w sposób oczywisty nie ma charakteru niedozwolonego.

Niezależnie od powyższego Sąd uznał, że wyeliminowanie możliwości zastosowania jako mechanizmu waloryzacji kursu kupna waluty według tabeli kursowej banku powoduje przede wszystkim, że kredyt może być wypłacony bezpośrednio w walucie kredytu – co zresztą jest przewidziane w umowie. Nawet, gdyby przyjąć, że powinien być wypłacony w PLN, to ustalenie jego wysokości w (...) nie prowadzi do niezgodności takiej umowy z prawem polskim. Wypłata kredytu w PLN, przy ustaleniu jego wysokości w (...) oznacza tylko tyle, że kredytobiorcy jednocześnie z uzyskaniem kredytu w (...) sprzedają tę ilość (...) na rzecz banku, uzyskując w ten sposób kwotę w PLN. Zastosowanie kursu kupna (...) zgodnie z umową – jest tu jak najbardziej uzasadnione. Ewentualne zastosowanie kursu średniego NBP prowadziłoby do zwiększenia kwoty kredytu uzyskanego w PLN, co nie musiałoby być zgodne z interesem kredytobiorców, ocenianym przez pryzmat ich potrzeb związanych z zakupem nieruchomości.

Po ewentualnym wyeliminowaniu klauzuli waloryzacyjnej przy spłacie kredytu (a zatem fragmentu § 22 c.o.u., który stanowi o przeliczaniu kwoty wpłaconej w walucie innej niż waluta kredytu na walutę kredytu według kursu sprzedaży z tabel bankowych), nie ma żadnych podstaw do stwierdzenia, by umowa nie mogła dalej obowiązywać zgodnie z zasadami prawa krajowego, albo nawet by były przeszkody w jej wykonaniu. Pozostałe zapisy umowy dotyczące spłaty kredytu w sposób kompleksowy regulują bowiem: termin spłaty rat kapitałowo – odsetkowych, wysokość poszczególnych rat z rozbiciem na kwotę kapitału i odsetek (według harmonogramu), walutę spłaty (według harmonogramu: (...)) i saldo zadłużenia po spłacie raty (według harmonogramu: (...)). Możliwość spłaty zaciągniętego w walucie polskiej kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji nie dość, że nie była, ani nie jest sprzeczna z żadnymi przepisami prawa krajowego, to faktycznie jest wprost zgodna z przepisami prawa bankowego, po ich nowelizacji w 2011 roku. W tym wypadku mamy jednak do czynienia z kredytem denominowanym, w którym walutą kredytu jest (...). W przypadku takiego kredytu, tym bardziej możliwość spłaty bezpośrednio w walucie kredytu nie jest, nie była i w zasadzie nie mogła być sprzeczna z jakimikolwiek przepisami prawa polskiego. Znowelizowane przepisy prawa bankowego sprecyzowały, że w przypadku umów kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie (art. 69 ust. 3). Umowa stron wprowadza od samego początku możliwość spłaty kredytu w walucie waloryzacji, co wprost respektuje również wolę stron, które – w drodze indywidualnych uzgodnień – wprowadziły do umowy mechanizm waloryzacyjny i wskazały walutę waloryzacji (a w kredycie denominowanym: walutę kredytu).

Nawet zatem uznanie kwestionowanych przez powodów zapisów umownych za klauzule niedozwolone, nie wpływa na obowiązywanie umowy zgodnie z zasadami prawa krajowego i nie powoduje jakichkolwiek przeszkód w jej wykonaniu. Nie ma zatem żadnych podstaw do stwierdzenia nieważności umowy, skoro postanowienia w niej zawarte nie mają charakteru klauzul abuzywnych, a nawet gdyby taki charakter miały, to umowa i tak może dalej obowiązywać zgodnie z zasadami prawa krajowego.

Sumując Sąd stwierdził, że w umowie zawartej między stronami nie ma postanowień, które mogłyby zostać uznane za nieuczciwe warunki umowne. Wskazywane przez stronę powodową zapisy nie miały charakteru abuzywnego, od samego bowiem początku obowiązywania umowy powodowie byli całkowicie niezależni od tabel kursowych banku w spłacie kredytu, a tabele te przy wypłacie kredytu umożliwiały dopasowanie umowy do potrzeb konsumenta, nie powodując w żaden sposób jego pokrzywdzenia, czy wprowadzenia sytuacji nierównowagi. Nawet gdyby uznać niektóre postanowienia umowy za abuzywne, to umowa – po ich wyeliminowaniu – może nadal obowiązywać (jest zgodna z przepisami prawa krajowego) i funkcjonować w obrocie gospodarczym. W tej sytuacji nie ma podstaw do stwierdzenia jej nieważności. W szczególności nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności umowy z uwagi na to, że wprowadzono do niej w ogóle mechanizm waloryzacji kursem waluty obcej, albowiem mechanizm taki jest zgodny z przepisami prawa polskiego i był indywidualnie negocjowany przez strony (zatem nie można uznać go za nieuczciwy warunek umowny).

W tej sytuacji sąd oddalił powództwo, jako bezzasadne.

Zważywszy na skrajną rozbieżność poglądów orzecznictwa w sprawach tego typu, jak rozpoznawana, sąd nie obciążył powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu mimo, że przegrali oni sprawę w całości, uznając, że obciążenie takie byłoby niezgodne z zasadami słuszności (art. 102 k.p.c.).

Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją powódka w całości, zarzucając:

I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, skutkującą dokonaniem błędnych ustaleń faktycznych, a ponadto przeprowadzenie weryfikacji materiału dowodowego z przekroczeniem zasady swobodnej jego oceny w sposób kolidujący z zasadami doświadczenia życiowego oraz logicznego rozumowania w zakresie:

a) dokumentacji kredytowej zgromadzonej w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do nieuzasadnionego wniosku, że strona powodowa miała możliwość wypłaty kredytu w walucie (...), podczas gdy z treści samej umowy taka możliwość nie była przewidziana w przypadku celu kredytu wskazanego przez stronę powodową,

b) dokumentacji kredytowej zgromadzonej w sprawie w zakresie indywidualnych uzgodnień postanowień umowy kredytu, jak i w zakresie wyboru sposobu spłaty kredytu, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do nieuzasadnionego wniosku, że strona powodowa od początku mogła wybrać spłatę kredytu w walucie (...) tylko świadomie zdecydowała się na spłatę w walucie polskiej, podczas gdy z treści samej umowy kredytowej wynika, że strona powodowa mogła spłacać kredyt wyłącznie w walucie PLN przeliczanej przez bank po kursie sprzedaży wynikającej z tabeli kursów tworzonej jednostronnie przez bank,

c) dokumentacji kredytowej zgromadzonej w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do niezasadnego wniosku, że kwota udzielonego stronie powodowej kredytu była znana i jednoznacznie określona od chwili zawarcia umowy a pozwany nie miał dowolności przy kształtowaniu zobowiązania powodów, podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikają sprzeczności zarówno co do wysokości kwoty udzielonego kredytu, jak i jego waluty wskazanej we wniosku kredytowym (423.000,00 zł), umowie kredytowej (215.424,38 CHF oraz faktycznie wypłaconej kwocie na rzecz strony powodowej (450.767,78 zł) a więc pozwany w konsekwencji miał dowolność przy ustalaniu wysokości zobowiązania powodów,

d) dokumentacji kredytowej zgromadzonej w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do niezasadnego wniosku, że zapisy kwestionowanej umowy kredytowej były z powodami indywidualnie uzgadniane, podczas gdy z przeprowadzonego materiału dowodowego jasno wynika, że strona powodowa nie miała możliwości jakiejkolwiek negocjacji zapisów umowy,

e) dokumentacji kredytowej zgromadzonej w sprawie oraz zeznań powódki, co doprowadziło Sąd do niezasadnego wniosku, że:

-

powódka chciało zawrzeć umowę kredytu walutowego nie sensu stricte lecz denominowanego,

-

z własnej woli nie skorzystała z oferty kredytu udzielonej w walucie polskiej wywodząc powyższe okoliczności z treści wniosku kredytowego oraz załączonych do wniosku oświadczeń podczas gdy wnioski płynące z zeznań stron w połączeniu z dokumentacją kredytową wskazują, iż:

-

Powódka zwróciła się do pozwanego banku o udzielenie kredytu w kwocie 423.000,00 zł, a zatem chciała zawrzeć umowę w walucie polskiej,

-

Powódka chciała zawrzeć umowę kredytu w walucie polskiej, jednakże nie posiadała zdolności kredytowej do uzyskania wnioskowanej kwoty,

II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

1. art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe przez jego błędne zastosowanie do umowy zawartej przez powódkę z pozwanym, podczas gdy wskazany przepis został uchwalony ponad 4 lata po zawarciu przez strony umowy;

2. art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym od dnia 12.06.2002r. Dz.U. 2002 Nr 72, poz. 665 w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędna wykładnię i tym samym uznanie przez Sąd, że kwestionowana umowa zawierała wszystkie obligatoryjne elementy wymagane przez przepisy prawa bankowego, podczas gdy przedmiotowa umowa kredytowa nie spełniała definicji legalnej umowy kredytowej oraz elementów przedmiotowo istotnych dla tej umowy zawartych w art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego w brzemieniu od dnia 12.06.2002 r., gdyż umowa ta nie określała wysokości zaciągniętego przez powódkę zobowiązania, jak również niejednoznacznie wyjaśnia zasady jego spłaty, a nadto zastosowany w treści przedmiotowej umowy kredytu sposób waloryzacji zobowiązania powodował, że powódka de facto została zobowiązana do zwrócenia pozwanemu bankowi środków pieniężnych w zupełnej innej wysokości niż kwota wypłaconego uprzednio kredytu, co skutkowało niezasadnym przekonaniem Sądu o ważności przedmiotowej umowy kredytu;

3. art. 69 ust. 2 pkt 2 prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym od dnia 12.06.2002 r. Dz.U. 2002 Nr 72, poz. 665 poprzez jego błędna wykładnię sprowadzającą się do przyjęcia, że skoro w treści przepisu przewidziano, że umowa kredytu winna określać kwotę i walutę kredytu, to kredyty konsumenckie mogły być udzielane w walucie innej niż PLN, podczas gdy z treści art. art. 358 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 25.09.2003 r. Dz.U. 2003 Nr 49, poz. 408 wprost wynika, że z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim, przy czym jak wyżej wspomniano, żaden ze wspomnianych w treści przepisów wyjątków w niniejszej sprawie nie zachodzi;

4. art. 385 1 § 1 i 3 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że konsument dokonując wyboru jednego spośród kilku stosowanych przez przedsiębiorcę wzorców umownych doprowadził do indywidualnego uzgodnienia tych zapisów, jak również, że zgodnie z treścią wskazanego przepisu prawa klauzula waloryzacyjna a tym samym postanowienia umowne stanowiące klauzule denominacyjne posiadają przymiot indywidualnie uzgodnionych ze stroną powodową (a tym samym takich, na które konsument miał rzeczywisty wpływ), nie kształtują praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco jego interesów, co skutkowało brakiem ich abuzywności;

5. art. 65 § 1 k. c. poprzez dokonanie błędnej wykładni oświadczeń woli stron umowy kredytu zawartej w dniu 28.08.2008 r. i przyjęcie, że kredytobiorca (powód) miał możliwość żądania wypłaty kwoty kredytu we frankach szwajcarskich ( (...)), podczas gdy z § 4 ust. 1 pkt 2 umowy kredytu wynika, że kredytobiorca mógł domagać się wypłaty kapitału na sfinansowanie zobowiązań w Rzeczpospolitej Polskiej wyłącznie w złotych polskich, która to kwota została poddana następnie waloryzacji do (...) kursem kupna dewiz ustalonym przez kredytodawcę (pozwanego).

6. art. 385 1 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że zgodnie z treścią przepisu klauzula waloryzacyjna nie jest postanowieniem określającym główne świadczenia stron, podczas gdy w przypadku kredytów denominowanych klauzula ta stanowi o wysokości zobowiązania kredytowego strony będącej konsumentem, a zatem dotyczy głównego świadczenia stron, z czym w najnowszym orzecznictwem zgodził się Sąd Najwyższy.

7. Art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwą wykładnię polegającą na pominięciu przy wykładni tych przepisów i zasad prounijnej wykładni celowościowej i funkcjonalnej, w szczególności nieuwzględnieniu celów wynikających z dyrektywy Rady Unii Europejskiej z dnia 5 kwietnia 1993 r. nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz bezzasadnym pominięciu przy wykładni wyraźnie sformułowanych w treści implementowanej przepisami kodeksu cywilnego dyrektywy rady nr 93/13/EWG celów, co skutkowało wydaniem niekorzystnego dla konsumentów rozstrzygnięcia pomimo braku ich zgody na związanie abuzywnymi zapisami umowy;

8. art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie i uznanie, iż umowy kredytu/pożyczki nie są umowami wzajemnymi, a więc nie podlegają badaniu pod względem ekwiwalentności, podczas gdy obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy zasługiwać będzie na negatywną ocenę moralną, a w konsekwencji prowadzić do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego;

9. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w zw. z ar, 385 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że po wejściu w życie tzw. „ustawy antyspeadowej” powodowie mieli możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w (...), co z kolei skutkuje brakiem możliwości uznania umowy kredytu za nieważną, ponieważ jej realizacja na dotychczasowych zasadach wynika wyłącznie z wyboru powodów.

Wskazując na powyższe zarzuty skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:

a) zasądzenie od pozwanego na rzecz Powoda B. W. kwoty 281.330,75 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych okresie od dnia 15.05.2011 r. do dnia 16.11.2020 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 6.02.2021r. do dnia zapłaty;

b) ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego umowy kredytu w związku nieważnością umowy kredytu nr (...) (...) z dnia 28.08.2008r. zawartej między powodem a pozwanym;

ewentualnie:

c) zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 122.645,24 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z pobraniem środków od dnia 15.05.2011r. do dnia 16.11.2020 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 6.02.2021 r. do dnia zapłaty;

d. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od tych kwot od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty.

ewentualnie:

e. uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi a quo do ponownego rozpoznania i pozostawienie sądowi a quo rozstrzygnięcia o kosztach procesu również za niniejsze postępowanie apelacyjne.

Pozwany nie złożył odpowiedzi na apelację.

Na rozprawie apelacyjnej w dniu 27 marca 2024 roku pełnomocnik powódki potrzymał dotychczasowe stanowisko, a pełnomocnik pozwanego wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powódki jako zasadna skutkowała zmianą zaskarżonego wyroku i uwzględnieniem powództwa w całości w ramach żądania głównego, choć należy podkreślić, że nie wszystkie podniesione w niej zarzuty okazały się zasadne.

Mając na uwadze treść przepisu art. 387 § 2 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, że podziela w całości poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i przyjmuje je za własne, czyniąc je integralną częścią swojego uzasadnienia. Sąd odwoławczy za trafne uznaje także wywody prawne Sądu I instancji.

Sąd odwoławczy - na podstawie punktu 2. wyżej przywołanego art. 387 § 2 1 k.p.c. - za trafne uznaje także wywody prawne Sądu I instancji.

Zgodnie z przywołanym przepisem Sąd II instancji powinien natomiast odnieść się do poszczególnych zarzutów apelacyjnych, co niniejszym czyni.

Należy przy tym podkreślić, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem – w tym Sądu Najwyższego – „Uzasadnienia sądów odwoławczych nie muszą, a zwykle wręcz nie powinny zawierać wszystkich elementów typowych dla uzasadnienia judykatu pierwszoinstancyjnego, lecz jedynie te z elementów, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania sprawy są niezbędne do przedstawienia motywów wydanego przez ten sąd rozstrzygnięcia…” (patrz: przykładowo postanowienie SN z dnia 24 maja 2022 r., I CSK 1434/22, LEX nr 3390416). Natomiast, zgodnie z innymi orzeczeniami, wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji nie oznacza konieczności bezpośredniego odniesienia się do każdego argumentu apelanta. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia (patrz: przykładowo postanowienie SN z dnia 16 października 2020 r., I CSK 120/20, LEX nr 3077155; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2014 r., II CSK 478/13, LEX nr 1545029).

W pierwszej kolejności należy odnieść do tych argumentów apelacji, za pomocą których skarżąca stara się wykazać bezwzględną nieważność umowy kredytu, gdyż ewentualna akceptacja tego stanowiska usuwa potrzebę badania pozostałych zarzutów apelacji.

Sąd Apelacyjny nie podziela tej grupy zarzutów wskazujących na naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego w brzmieniu obowiązującym od dnia 12.06.2002 r. Dz.U. 2002 Nr 72, poz. 665 w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zakresie, w jakim skarżąca zarzuca, że przedmiotowa umowa kredytowa nie spełniała definicji legalnej umowy kredytowej oraz elementów przedmiotowo istotnych dla tej umowy zawartych w art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego w brzemieniu od dnia 12.06.2002 r.

Sąd II instancji aprobuje rozważania Sądu I instancji dotyczące samej konstrukcji umowy kredytu denominowanego jako zgodnej z przepisami prawa tj. art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 2439) w brzmieniu relewantnym z uwagi na datę zawarcia przez strony umowy. W judykaturze powszechnie uznaje się, że na gruncie wskazanych przepisów dopuszczalne było zaciągnięcie zobowiązania w walucie obcej z równoczesnym zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu (pożyczki) będzie dokonywana w pieniądzu krajowym. Ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984), czyli tzw. ustawa antyspreadowa, potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już z zasady autonomii woli stron (art. 353 1 k.c.), a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany ( por. m.in. wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018/7-8/79; wyrok SN z 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21, LEX nr 3219740). Nietrafne pozostają oparte na odmiennej ocenie zarzuty apelacji dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy w związku z art. 58 § 1 k.c., za pomocą których skarżąca wywodziła, że umowa o kredyt denominowany nie zawiera elementów przedmiotowo istotnych, co winno skutkować stwierdzeniem jej sprzeczności z prawem, a tym samym bezwzględnej nieważności.

Wskazać należy, że z treści umowy kredytu zawartej przez strony w żadnym razie nie wynika jakikolwiek „obrót walutowy” między stronami. Umowa nr (...), co zasadnie podnosi powódka w zarzucie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie przewidywała możliwości wypłaty kredytu w (...). Wskazany przez powódkę cel finansowania (nabycie domu jednorodzinnego) determinował bowiem zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 2 (...) wypłatę kredytu wyłącznie w walucie polskiej oraz sposób przeliczenia transzy kredytu po kursie kupna dla (...) ustalonym w tabeli kursowej banku. We wzorcu umowy nie przewidziano żadnej innej możliwości, w tym wypłaty kwoty kredytu w (...) na finansowanie zobowiązań w kraju. Co więcej w walucie krajowej kredyt był także spłacany. We wniosku kredytowym powódka wskazała swój (...) w (...), z którego spłacała kredyt zgodnie z § 7 ust. 4 (...). Powódka nie miała założonego rachunku technicznego, ani walutowego. Tym samym z samej hipotetycznej możliwości odmiennego ukształtowania umowy przewidzianej we wzorcu (§ 22 ) nie wynika, by powódka mogła spłacać raty bezpośrednio w walucie kredytu. Pomimo określenia wysokości kredytu w walucie obcej ( (...)), realizacja umowy (wypłata kapitału kredytu i spłata rat) miała następować w walucie krajowej. Powódka nie otrzymała i zgodnie z umową nie mogła otrzymać świadczenia w walucie obcej. Świadczenie kredytodawcy mogło nastąpić wyłącznie w walucie krajowej, a odwołanie się do wartości tego świadczenia w (...) służyło wyliczeniu wysokości rat kredytowych należnych od kredytobiorców i ustaleniu oprocentowania kredytu przy wykorzystaniu zmiennej stopy LIBOR. W świetle wniosku kredytowego oraz zeznań powódki nie budzi ponadto wątpliwości, że kredytobiorczyni nigdy nie była zainteresowana pozyskaniem od kredytodawcy świadczenia w walucie obcej. Zgoda powódki na kredyt odwołujący się do waluty obecnej, tj. (...) wynikała z oferowanych przez bank korzystniejszych warunków, zarówno jeśli chodzi o wysokość rat kredytu , jak i wysokość oprocentowania.

Ponadto wskazać należy, że ramach wyrażonej w art. 353 1 k.c. zasady swobody umów mieści się przyzwolenie na faktyczną nierówność stron, która może się wyrażać nieekwiwalentnością ich wzajemnej sytuacji prawnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2011 r., II CSK 528/10,LEX nr 794768). Nierównomierne rozłożenie ryzyka osiągnięcia korzyści i wysokości świadczeń obciążających jedną lub obie strony umowy nie może co do zasady samo w sobie prowadzić do stwierdzenia, że czynność prawna narusza zasady słuszności kontraktowej i jest z tej przyczyny nieważna. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w licznych orzeczeniach analizujących mechanizm denominacji kredytu nie zakwestionował jego zgodności jako takiego z przepisami dyrektywy Rady nr 93/13 EWG.

Powódka upatrywała sprzeczności spornej umowy z zasadą swobody umów, a także z przepisami art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy, w okolicznościach przedstawianych jednocześnie na poparcie zarzutów związanych z niedozwolonym charakterem postanowień umowy. Za trafne należy uznać stanowisko , zgodnie z którym, regulacja art . 385 1 § 1 k.c., jako przepis szczególny uzasadniony potrzebą ochrony konsumentów, wyłącza stosowanie art. 58 k.c. i przewidzianej w nim sankcji bezwzględnej nieważności umowy (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 23 lutego 2022 r., V ACa 631/20, LEX nr 3337226). Istotnym wsparciem tego stanowiska jest uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r. w sprawie III CZP 40/20 (LEX nr 3337513), w myśl której sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego (denominowanego) do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385 1 k.c. Przewidziana w art. 385 1 k.c. sankcja oznacza, że kwestionowane postanowienie nie wywołuje skutków prawnych od samego początku i z mocy prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu, chyba że konsument następczo udzieli "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody" na to postanowienie i w ten sposób zapewni jego skuteczność (por. uchwałę 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). Zastosowanie sankcji właściwej dla niedozwolonych postanowień umownych oznacza również, że w odniesieniu do skutków eliminacji klauzuli abuzywnej zastosowanie znajduje art. 385 1 § 2 k.c., zgodnie z którym, jeżeli postanowienie nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Oznacza to, że nie stosuje się wówczas art. 58 § 3 k.c., a bez znaczenia jest to , czy strony (a w praktyce przede wszystkim kontrahent konsumenta) zawarłyby umowę bez takiej klauzuli. Stanowisko takie nie wyklucza, że ostatecznym skutkiem okaże się brak związania umową w całości, jednak o przyjęciu takiego wniosku w poszczególnych przypadkach zadecydują inne przesłanki niż przewidziane w art. 58 § 3 k.c.

W tym stanie rzeczy zarzut apelacji przedstawiony w jej punkcie II. 2 i 3 . uznać należy za niezasadny.

Częściowo zasadne okazały się zarzuty naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie możliwości wypłaty i spłaty kredytu w walucie kredytu, co zostało już wyżej omówione.

W pozostałym zakresie wskazana wymaga, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dla swej skuteczności wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego przy ocenie konkretnego dowodu, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów (tak: orzeczenia SN z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56096). W konsekwencji, za pomocą zarzutu naruszenia zasad swobodnej oceny dowodów nie sposób skutecznie kwestionować wykładni oświadczeń woli stron zawartych w umowie, a także oceny skutków prawnych tej czynności. Analiza charakteru kwestionowanych postanowień umowy, sposobu ich redakcji w zakresie przesłanki jednoznaczności oraz ustalenie, czy w odniesieniu do nich spełnione zostały pozostałe przesłanki z art. 385 1 § 1 k.c., jest elementem stosowania prawa materialnego, a nie oceny mocy dowodowej i wiarygodności poszczególnych dowodów, i może być skutecznie kwestionowana jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą powódka uczyniła. W rezultacie zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.c. pozostaje trafny w tym jedynie zakresie, w jakim apelująca powołuje się na wyprowadzenie przez Sąd Okręgowy z przeprowadzonych dowodów takich wniosków, które z nich nie wynikają.

Uważna lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, że Sąd Okręgowy w oparciu o zeznania powódki prawidłowo ustalił, iż powódka nie negocjowała warunków umowy. Mimo tego poprawnego ustalenia co do faktów, w dalszych rozważaniach Sąd I instancji dochodzi do wadliwej konstatacji, iż sama waloryzacja kredytu, a tym samym postanowienie § 4 ust. 1 pkt 2 zostały indywidualnie uzgodnione, co ma wynikać z wyboru przez konsumenta konkretnego rodzaju umowy kredytu tj. kredytu denominowanego do waluty (...).

Apelująca trafnie w tym zakresie wskazuje, iż zakwestionowane w pozwie postanowienia § 4 ust. 1 pkt 2, ale także § 22 ust 2 (...) nie podlegały indywidualnym negocjacjom. Z art. 385 1 § 4 k.c. wynika, że to na Banku jako przedsiębiorcy spoczywał procesowy obowiązek wykazania tego rodzaju okoliczności. Pozwany temu obowiązkowi nie sprostał, gdyż na powyższą okoliczność nie przedstawił dowodu, poza analizowaną umową oraz wnioskiem kredytowym, z których jednak nie wynika indywidualne uzgodnienie spornych postanowień. Za uzgodnione indywidualnie trzeba uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść konsument istotnie mógł w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 6 marca 2019 r., w sprawie I CSK 462/18 (LEX nr 2629877), w celu ustalenia czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako "nieuzgodnione indywidualnie" należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia "rzeczywisty wpływ" (art. 385 1 § 3 k.c.). Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Zatem do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: "wyrażam zgodę", "przyjmuję własnoręcznym podpisem”. To, że powódka zdecydowała o wyborze jednego z produktów finansowych oferowanych przez Bank, tj. kredytu indeksowanego do (...) nie oznacza wcale, że zaczerpnięte wprost z wzorca umowy postanowienia dotyczącego samego mechanizmu indeksacji zostały uzgodnione indywidualnie między stronami lub choćby, że mogły podlegać takiemu uzgodnieniu, z czego kredytobiorca zdawał sobie sprawę. Podobnie zaznaczenie we wniosku kredytowym rodzaju waluty waloryzacji w żadnym razie nie dowodzi, że zaczerpnięte z wzorca umowy klauzule indeksacyjne były indywidualnie negocjowane lub choćby mogły podlegać takim negocjacjom, z czego powódka w dacie podpisania umowy zdawał sobie sprawę. Bez znaczenia pozostają przy tym motywy wyboru określonego rodzaju kredytu przez powódkę i to, że zdecydowała się na kredyt indeksowany (...) z uwagi na korzystne oprocentowanie i niższe raty kapitałowo – odsetkowe niż w przypadku kredytu w walucie krajowej.

Ciężar dowodu w zakresie indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umowy spoczywał na stronie pozwanej. Tymczasem załączone do akt dokumenty w ogóle nie odnoszą się do kwestii ewentualnych negocjacji z powódką oraz świadomości konsumenta co do możliwości modyfikacji zaproponowanych przez Bank postanowień dotyczących mechanizmu denomiancji, zaś zeznania powódki jednoznacznie przeczą tego rodzaju uzgodnieniom. Świadek P. S. nie uczestniczył bezpośrednio w czynnościach związanych z zawarciem umowy przez powódkę. Jego zeznania dotyczyły w istocie okoliczności, które te nie zostały ujawnione powódce w chwili zawarcia umowy i nie wynikają z umowy, a zatem sposobu tworzenia tabeli kursowych, sposobu pozyskiwania środków na wypłatę kredytu, definicji spreadu walutowego, zasad zażądania ryzykiem kursowym, i innych, które w świetle przepisu art. 385 2 k.c. pozostają bez znaczenia, gdyż oceny przesłanek abuzywności postanowień umowy należy dokonać na datę jej zawarcia, a nie przez pryzmat sposobu jej wykonywania przez przedsiębiorcę.

O indywidualnym uzgodnieniu warunków spłaty kredytu w żadnym razie nie świadczy hipotetyczna możliwość spłaty rat kapitałowo-odsetkowych w walucie denominacji z rachunku walutowego lub poprzez wpłaty gotówkowe w walucie , przewidziana w § 22 Części Ogólnej umowy. Powódka nie była zainteresowana spłatą kredytu w walucie obcej, gdyż dochody uzyskiwała w walucie krajowej. Ponadto z żadnego dowodu przeprowadzonego w sprawie nie wynika, by zaproponowano jej otworzenie rachunku walutowego. Co jednak najistotniejsze, postanowienia umowy przewidujące hipotetyczną możliwość spłaty kredytu w walucie denominacji, nie powodują utraty nieuczciwego charakteru przez postanowienia odnoszące się do spłaty kredytu w walucie krajowej. Jak podkreślił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 21 września 2023 r. w sprawie C- 139/22 (LEX nr 3605772), art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że postanowienie umowy, które ze względu na warunki wykonania niektórych przewidzianych w nim zobowiązań danego konsumenta należy uznać za nieuczciwe, nie może utracić takiego charakteru z powodu innego postanowienia tej umowy, które przewiduje możliwość wykonania przez tego konsumenta tych zobowiązań na innych warunkach. Innymi słowy, przewidziana w § 22 ust. 2 pkt 2 i ust 3 (...) umowy możliwość spłaty kredytu w (...), nie oznacza wcale, że przewidziany w umowie równorzędny sposób realizacji świadczeń kredytobiorcy poprzez spłatę kredytu w walucie krajowej może opierać się na nieuczciwych zasadach.

Trafne pozostają także wywody apelującej co do niedopełnienia przez pozwanego obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka walutowego, przedstawione w uzasadnieniu apelacji. Kwestia ta ma istotne znaczenie przy ocenie przesłanki jednoznaczności spornych postanowień oraz dla ustalenia, czy tak ukształtowana umowa pozostaje zgodna z dobrymi obyczajami, jeśli przerzuca na konsumenta ryzyko walutowe, którego nie jest on w pełni świadomy.

Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wyraźnie wskazuje iż Bank nie przekazał jej jasnej, zrozumiałej i wyczerpującej informacji o ryzyku walutowym związanym z mechanizmem indeksacji. Z oświadczeń powódki zawartych we wzorcu umowy kredytu nie sposób wywieść, że pozwany spełnił we właściwy sposób obowiązek informacyjny. Z lakonicznej treści § 11 ust. 2 umowy, stanowiącym element jej wzorca, wynika jedynie, że kredytobiorczyni oświadczyła, że została poinformowana przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz o tym, że zmiana kursu walutowego będzie miała wpływ na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu i wysokość rat kredytu oraz że poniesie to ryzyko. Treść powyższego postanowienia umowy nie pozwala na ustalenie, jakie konkretnie informacje zostały przedstawione powódce, a w konsekwencji, czy uzyskała ona rzetelną i pełną wiedzę na temat ryzyka kursowego. Tego rodzaju informacji nie można bowiem utożsamiać z ogólną wiedzą konsumenta, że kursy walut obcych ulegają wahaniom tj. mogą wzrosnąć lub spaść, a hipotetyczny wzrost kursu będzie skutkował wzrostem obciążeń po stronie konsumenta. W orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie powódce relacji miedzy złotym a (...) w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący kilkudziesięcioletniemu związaniu kontraktowemu. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), w tej sytuacji z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy.

Udzielenie konsumentowi wyczerpujących informacji było obowiązkiem banku także w dacie zawarcia spornej umowy kredytu, co jasno wynika z prawidłowo wykładanych postanowień dyrektywy nr 93/13 . Dodatkowo powinność tego rodzaju można wyprowadzić z przepisów prawa krajowego tj. z ogólnych zasad prawa cywilnego. W wyroku z 26 stycznia 2005 r., w sprawie P 10/04 (OTK-A 2005/1, poz. 7) Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że regulacje pomiędzy bankiem a jego klientem (konsumentem) cechuje typowy dla stosunków tzw. obrotu mieszanego brak równowagi wynikający z silniejszej profesjonalnej pozycji banku. Jest powszechnie uznawana w doktrynie prawa prywatnego teza, że ów brak równowagi związany jest z istniejącym deficytem informacyjnym po stronie kontrahenta profesjonalisty. Jest to zarazem istotny powód, dla którego na profesjonalistę są nakładane obowiązki informacyjne wobec kontrahenta – konsumenta w znacznie szerszym zakresie niż na tle typowych relacji umownych. Obowiązki te są przy tym bardziej rozwinięte i intensywne na tle relacji dotyczących wysoko specjalistycznych stosunków prawnych, do których bez wątpienia należą usługi finansowe, a więc wszelkie czynności dokonywane z instytucjami finansowymi. Trybunał podkreślił, że obowiązek rzetelnej, uczciwej i wyczerpującej informacji jako swoisty instrument przywracania równowagi w relacji konsument – profesjonalista, może być poszukiwany w podstawowych zasadach prawa obligacyjnego, nakazujących respektowanie uczciwości, lojalności i dobrych obyczajów w obrocie, zwłaszcza na etapie nawiązywania stosunku kontraktowego, ale także w związku z jego wykonywaniem (można tu wymienić m.in. art. 72, art. 353 1, art. 354, art. 385 1 k.c.). W świetle tych zasad całkowicie uzasadnione jest oczekiwanie konsumenta uzyskania od profesjonalisty informacji określających stopień ryzyka ekonomicznego związanego z dokonywaną transakcją. Wyłącznie informacja wyczerpująca i precyzyjna może być uznana za odpowiadającą wymaganym standardom, a więc umożliwiającą świadome podejmowanie decyzji o celowości nawiązywanej transakcji, co stanowi konieczną przesłankę dla respektowania autonomii woli stron.

W odniesieniu do klauzul waloryzacyjnych dla spełnienia wymagania transparentności nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Prawidłowa informacja powinna uświadamiać konsumentowi - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie "uspokajających" informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolności do spłacania kredytu (por. wyrok SN z 13 maja 2022 r., (...) 464/22, nie publik; postanowienie SN z dnia 30 września 2022 r. , I CSK 2071/22, LEX nr 3437834).

Należy przy tym podkreślić, że powyższe obowiązki informacyjne Banku istniały niezależnie od tego, czy powódka – konsument domagała się wyjaśnienia postanowień umowy i czy zgłaszała w tym zakresie wątpliwości. Przedstawione w niniejszej sprawie dowody nie dają podstaw do ustalenia, że pozwany Bank wykonał obowiązek informacyjny w postulowany, właściwy sposób, dający stronie powodowej pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Umowa kredytu nie precyzuje kryteriów ani zasad ustalania kursów wymiany określonych w tabeli kursowej. Nie ustala także wysokości spreadu.

Trafne są natomiast wywody Sądu I instancji, że postanowienia § 4 ust.2 (...) i § 22 ust. 2 pkt 1 (...) w zw. z § 7 ust. 4 (...) umowy mają charakter nieprecyzyjny, niejasny ale dodatkowo w ocenie Sądu Apelacyjnego przewidują także uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. W analizowanych klauzulach brak jest oparcia zasad ustalania kursów wymiany na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłacanych kredytobiorcom środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości ich zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało stronie pozwanej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję.

Uznanie powyższego mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych w tym tutejszego Sądu Apelacyjnego (por. wyrok w sprawie sygn. I ACa 252/22), jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie badał postanowienia umów analogiczne do ocenianych w tej sprawie. Dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, LEX nr 2567917; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114). Wbrew odmiennym sugestiom apelującego, powyższa ocena odnosi się także do tego rodzaju postanowień zawartych w umowach o kredyt denominowany (por. wyrok (...) z 14 marca 2019 r. w sprawie C 118-17, Z. D. v. (...) Bank (...) Z..; wyrok SA w Białymstoku z dnia 24 lutego 2022 r., I ACa 143/21, LEX nr 3339703; wyrok SA w Katowicach z dnia 25 kwietnia 2022 r., I ACa 1300/21, LEX nr 3357071).

Dodatkowo taka interpretacja zapisów klauzul indeksacyjnych i denominacyjnych wspierana jest - już wyżej przywołanym - stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 10 czerwca 2021 r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA, LEX nr 3183143) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji).

W swoim orzecznictwie Sąd Najwyższy wprost wskazał, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu i podkreślił możliwość wyeliminowania takich postanowień na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. (por. powołaną wyżej uchwałę SN z dnia 28 kwietnia 2022 r. w sprawie III CZP 40/22). Powyższy pogląd należy odnieść także do kredytu denominowanego będącego przedmiotem sporu. W chwili zawarcia umowy kredytu powódka nie miała bowiem wiedzy, jaką kwotę w walucie polskiej otrzyma w chwili uruchomienia kredytu oraz w jaki sposób zostanie przeliczona spłata każdej raty kredytu dokonywana w PLN.

O braku abuzywności analizowanych postanowień umowy z pewnością nie świadczy okoliczność, że zastosowanie różnych kursów wymiany, tj. kursu kupna przy uruchomieniu kredytu i kursu sprzedaży dla wyliczenia rat kredytu było dla pozwanego ekonomicznie uzasadnione. Przeciwnie, dowodzi to jedynie, że konstruując wzorzec umowy pozwany zadbał wyłącznie o swoje interesy, a dodatkowo istoty tego rozwiązania nie ujawnił w umowie i nie wyjaśnił konsumentce.

Należy zaznaczyć, iż oceny przesłanek z art. 385 1 § 1 k.c. należy dokonywać na datę zawarcia umowy, a nie przez pryzmat jej wykonywania przez Bank. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17 (OSNC 2019/1/2), „…wykładnia językowa art. 385 1 § 1 zdanie 1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, skłania ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron (…), a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta”. W tym stanie rzeczy niedozwolonego charakteru analizowanego postanowienia § 4 ust. 2 (...) nie usuwa okoliczność, iż składając wniosek o uruchomienie kredytu w określonej dacie powódka miała lub mogła uzyskać wiedzę o obowiązującym w tym dniu kursie kupna (...) według Tabeli kursów Banku.

Sąd Apelacyjny akceptuje także wywody apelującej wskazujące, że kwestionowane postanowienia umowy dotyczą głównych świadczeń stron, bowiem w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50, z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) (...) SA, pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33, dnia 20 września 2017 r., w sprawie C - 186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 zd. 2 k.c. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, nie publ., z dnia 30 września 2015r., I CSK 800/14, OSNC 2016, Nr 9, poz. 105 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) (...) K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 48, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44).

W tym ujęciu nasuwa się wniosek, że zastrzeżone w umowie kredytu denominowanego klauzule kształtujące mechanizm waloryzacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, nie publ. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu waloryzacji, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego.

Dodatkowo należy wskazać, że kwestia czy klauzule waloryzacyjne określają główne czy uboczne świadczenia stron, nie ma zasadniczego wpływu na kwestię określenia ich abuzywności. W najnowszym orzecznictwie, w tym Sądu Najwyższego, znajdziemy rozstrzygnięcia opowiadające się za jednym i drugim stanowiskiem. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18 Sąd ten stwierdził, że wymieniona klauzula określała świadczenie główne stron. Z kolei już w wyroku z dnia 29 października 2019 r. IV CSK 309/18 ten sam Sąd wskazał, że klauzula denominacyjna spełnia jedynie rolę wprowadzonego dodatkowo do umowy mechanizmu przeliczeniowego świadczeń pieniężnych stron i nie stanowi koniecznego składnika umowy. Jednakże w obydwóch tych przypadkach Sąd Najwyższy był zgodny jednak względem jednego faktu, iż klauzula waloryzacyjna stanowi niedozwoloną klauzulę abuzywną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Nie może budzić wątpliwości fakt, że omawiane klauzule naruszają w sposób rażący interes konsumenta, kształtując jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Zatem, nie mogło to mieć, i nie miało, decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że przerzucając na powódkę wszystkie skutki ryzyka rażącego wzrostu kursu waluty obcej (...) i nie uprzedzając ją, mimo że jest konsumentką o możliwej skali tych zmian bank dopuścił się kontraktowania w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Czynność prawna sprzeczna nie tylko z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, ale i z zasadami współżycia społecznego jest nieważna. Okoliczność tę należy brać pod rozwagę z urzędu, o ile ustalony stan faktyczny daje ku temu podstawy.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego abuzywność klauzuli waloryzacyjnej nie wynika z samego faktu jej wprowadzenia do umowy, lecz głównie z faktu nieuwzględnienia i nie uprzedzenia powódki o ryzyku wynikłym z zawarcia umowy ze spłatą przez okres kilkudziesięciu lat. Od profesjonalisty zaś należało wymagać „myślenia i przewidywania”. Bank nie powinien oferować produktów obarczonych nieograniczonym ryzykiem, a umowy zawierane na kilkadziesiąt lat takim ryzykiem są niewątpliwie obarczone. W ocenie Sądu Apelacyjnego bank powinien uprzedzić kredytobiorcę także o możliwych potencjalnych zdarzeniach nadzwyczajnych, nawet bez potrzeby ich indywidualizacji. Po drugie, zdaniem Sądu drugiej instancji, zwrócić należy uwagę na to, że bank wszystkie skutki ryzyka z tym związanego, mimo że jest profesjonalistą i powinien je przewidzieć lub co najmniej się z nimi liczyć, przerzucił na konsumenta. Tego rodzaju kontraktowanie samo w sobie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Obciążenie ryzykiem powódki w całości stanowi nadużycie praw podmiotowych i samo przez się stanowi także o nieważności czynności prawnej.

Błędne pozostaje przy tym stanowisko Sądu I instancji, który przesłankę rażącego naruszenia interesów konsumenta wydaje się sprowadzać do istnienia po stronie konsumenta szkody majątkowej. O relewantnym prawnie w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. naruszeniu interesu konsumenta świadczy nierównowaga, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron wynikających z umowy, która jest istotna, znacząca (por. wyrok SN z 15 stycznia 2016r., I CSK 125/15, LEX nr 1968429). W konsekwencji za niedozwolone może być uznane zarówno postanowienie, które narusza interesy majątkowe, jak i takie, które godzi w interesy niemajątkowe. Choć istotnie w orzecznictwie (...) dominuje pogląd, że aby ustalić, czy jakaś klauzula powoduje na niekorzyść konsumenta znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron wynikających z umowy, należy w szczególności wziąć pod uwagę zasady, jakie mają zgodnie z prawem krajowym zastosowanie w przypadku braku porozumienia stron w tym zakresie, to nie sposób pominąć, że w obowiązującym w Polsce systemie prawa brak jest tego rodzaju przepisów dyspozytywnych, które mogłyby w tej sytuacji znaleźć zastosowanie. W takiej sytuacji ocena uczciwego charakteru postanowienia wymaga odwołania się do opartego na dobrych obyczajach w gospodarce rynkowej wzorca zachowań przedsiębiorców, zrekonstruowanego z założeniem, że to konsument ma być głównym beneficjentem rywalizacji między przedsiębiorcami (zob. powołany wyżej wyrok SN z dnia 11 października 2007 r., III SK 19/07). W tym stanie rzeczy dla ustalenia przesłanki rażącego naruszenia interesów powódki nie ma znaczenia porównanie rozliczenia rat kredytu przy zastosowaniu kursu średniego NBP z wysokością rzeczywiście dokonanych spłat,

Wykazanej wyżej abuzywności klauzul zawartych w umowie kredytu, w żadnym razie nie uchyla i nie konwaliduje wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984). Wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw nie spowodowało ex lege skutku w postaci modyfikacji treści zawartej przez strony umowy, który należało uwzględnić przy ocenie ewentualnej abuzywności jej postanowień. Przede wszystkim z art. 4 powołanej ustawy jasno wynika, że w przypadku umów kredytu zawartych przed dniem jej wejścia w życie nowe regulacje mają zastosowanie w części jeszcze niespłaconej. Powołana ustawa nie stanowiła podstawy zawarcia umowy stron, ani też nie ma zastosowania do rozliczeń stron w części już wykonanej. W judykaturze zgodnie przyjmuje się ponadto, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a w brzmieniu ustalonym powołaną ustawą nowelizacyjną ma charakter dyspozytywny. W odniesieniu do kredytów w niespłaconej części art. 4 noweli daje podstawę do żądania wprowadzenia do umowy konkretnych zasad dokonywania przeliczeń, co przesądza o tym, że stosunek prawny nie jest uzupełniany w tym zakresie z mocy prawa (vide uzasadnienie wyroku SN z dnia 19 marca 2015 r. w sprawie IV CSK 362/14, LEX nr 1663827). Sam fakt wejścia w życie ustawy nowelizacyjnej z dnia 29 lipca 2011 r. nie usunął zatem skutków niedozwolonych postanowień umów kredytu, ani ich nie wyeliminował. Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17 (OSP 2019/12/115), zgodnie z którym wejście w życie wskazanych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie dotyczą one w żaden sposób ewentualnej abuzywności lub nieabuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a, zwłaszcza zaś istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie nie mogą sanować. Jak zaważył natomiast Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. (V CSK 382/18), same zapisy ustawy ani nie uznawały konkretnych postanowień za abuzywne, ani nie zawierały gotowych do zastosowania przepisów, które mogłyby je zastąpić, w sposób pozwalający na uznanie ich za odpowiadające wymogom dyrektywy 93/13 tzw. ustawa antyspreadowa nie może mieć co do zasady żadnego wpływu na zasadność roszczeń i zarzutów opartych na art. 385 1 k.c., a tym bardziej nie może pozbawiać konsumenta interesu prawnego w żądaniu ustalenia abuzywności kwestionowanych postanowień umownych.

Wykonywanie umowy w części odnoszącej się do kredytu niespłaconego – a więc w części objętej tzw. ustawą antyspreadową - w sposób bezpośredni jest związane ze wszystkimi czynnościami dokonanymi na podstawie abuzywnych postanowień umowy, a mającymi miejsce przed wejściem w życie nowelizacji ustawy Prawo bankowe. Mechanizm indeksacji ma to do siebie, że aktualizuje każdorazowo (przy obliczaniu każdej raty kapitałowo­ odsetkowej) wadliwie dokonaną czynność ustalenia początkowego salda zadłużenia w chwili uruchomienia kredytu. Ustawą antyspreadową nie zostały zaś objęte postanowienia umowy dotyczące wypłaty kredytu i sposobu obliczenia (pierwotnie) wysokości salda początkowego, ani też spłaty rat do daty tych zdarzeń prawnych. To dlatego w tego typu umowach nie można oddzielić skutków prawnych wynikających z jej wykonywania na okres przed wejściem i po wejściu w życie ustawy antyspreadowej, bowiem spłata kredytu następująca po tej chwili, nawet jeśli w zakresie sposobu ustalania wysokości kursu waluty obcej dla oznaczenia należnej kwoty raty kapitałowo-odsetkowej odnosi się do jakiegoś obiektywnego miernika, to nadal bezpośrednio odwołuje się do czynności dokonywanych w oparciu o ustaloną w sposób wadliwy podstawę (postanowienia bezskuteczne ex lege i ex tunc), zawyżających wysokość salda zadłużenia (vide D. R. - Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawie kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej a prawidłowa implementacja jurysdykcyjna dyrektywy 93/13/EWG w Rozprawy Ubezpieczeniowe – Konsument na rynku usług finansowych nr 30 ( (...)).

Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że "...nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków".

Umowa kredytu ukształtowana została w taki sposób, że jej wykonanie nie było możliwie bez zastosowania przeliczeń z odwołaniem do kursów wymiany. W rozpatrywanej sprawie nie ulega wątpliwości, że eliminacja niedozwolonych postanowień umowy kształtujących mechanizm denominacji doprowadziłaby do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, i tym samym nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Wyłączenie mechanizmu ustalonego w § 4 ust. 1 pkt 2 (...) i odesłania do ustalanego przez bank kursu kupna (...) powoduje niemożliwość ustalenia kwoty kredytu z § 1 ust 1 (...) i podlegającego wypłacie w PLN. Z kolei brak odesłania do kursu (...) uniemożliwia ustalenie wysokości płatnych w złotych rat kredytu stanowiących równowartość rat w walucie obcej - § 22 ust. 2 pkt 1 (...). Prowadzi to do tego, że umowa bez niedozwolonych postanowień nie określa w istocie essentialia negotii umowy kredytu denominowanego wynikających z art. 69 Prawa bankowego.

Ponownie podkreślić trzeba, że mechanizm denominacji jest ze sobą wewnętrznie powiązany w taki sposób, iż wyeliminowanie elementu dotyczącego kursów wymiany spowodowałby zmianę istoty całej klauzuli. Taki zabieg nie tylko wypaczyłby sens pozostałych postanowień umowy odsyłających do różnych kursów wymiany z różnych dat (odpowiednio – z daty uruchomienia kredytu oraz z dat spłaty każdej z rat), wyrażających waloryzacyjną funkcję, ale w istocie stanowiłby także niedopuszczalną redukcję utrzymującą skuteczność abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej, przez podzielenie jej na część wadliwą i dopuszczalną.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, dopuszczalność samej denominacji kwoty kredytu nie przemawia również za przyjęciem bezskuteczności jedynie części kwestionowanych warunków umowy, tj. wyłącznie postanowień odsyłających do Tabel kursowych banku, przy jednoczesnym utrzymaniu samego mechanizmu denominacji i próbach wyłożenia tych postanowień umowy z odwołaniem do art. 65 § 1 i 2 k.c.

Sporządzenie umowy o kredyt denominowany walutą obcą zastosowania takiego mechanizmu na etapie określania kursu tej waluty na potrzeby wypłaty kredytu i ustalenia każdej kolejnej raty spłaty, obliczenia opłat i prowizji, czy przewalutowania, który byłby niezależny od arbitralnych decyzji banku, a ponadto umożliwiał kredytobiorcy ustalenie z góry poziomu, do którego ponosi ryzyko związane ze skorzystaniem z takiego kredytu w konkretnym banku. Tym warunkom nie odpowiadają zakwestionowane postanowienia umowne. Z kolei wyeliminowanie z klauzuli denominacyjnej samego mechanizmu ustalania kursu waluty , przy braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby wypełnić powstałą w ten sposób lukę, czyni całe postanowienie § 4 ust. 1 pkt 2 i § 22 ust. 2 pkt 1 (...) regulacją, której wprost nie sposób zastosować. Łączność między postanowieniami określanymi jako klauzula ryzyka walutowego (denominacji) i klauzula spreadu walutowego sprawia, że wskutek uznania drugiej z nich za abuzywną nie można ustalić parametrów kursów wymiany i w efekcie wykonać klauzuli ryzyka walutowego. W tym stanie rzeczy w pełni uprawnione pozostaje stanowisko o bezskuteczności klauzul denominacyjnych w całości, a nie tylko tego ich fragmentu, który zawiera odesłanie do tabel kursowych Banku. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 30 września 2022 r. , I CSK 1857/22 (LEX nr 3427335), w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej umowa ta nie może wiązać stron w pozostałym zakresie ani jako kredyt złotówkowy (z oprocentowaniem obliczanym na podstawie wskaźnika LIBOR) ani jako kredyt czysto walutowy. W szczególności utrzymanie takiej umowy jako kredytu czysto walutowego prowadziłoby do niedopuszczalnego zniekształcenia woli stron, która ukierunkowana była od początku na wypłatę kredytu w walucie krajowej (podobnie SN w postanowieniu z dnia 16 listopada 2022 r., I CSK 2237/22, LEX nr 3450398; w wyroku z 24 czerwca 2022 r., (...) 10/22, LEX nr 3455735).

Dalsze skutki niedozwolonego charakteru postanowień kształtujących mechanizm indeksacji i zmiennego oprocentowania uzależnione są także od obiektywnej oceny Sądu, czy ewentualne unieważnienie umowy w całości naraża powódkę jako konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki, jako że takie unieważnienie "wywiera co do zasady takie same następstwa jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, co może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i z tego względu penalizuje raczej tego ostatniego, a nie kredytodawcę” (por. wyroki z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) (...) K. Z.. Przeciwko T. I. i E. K., z dnia 26 marca 2019r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, A. B. i B., z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)). Jak wyjaśnił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w ostatnim z powołanych judykatów, ocena, czy unieważnienie umowy naraża konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, musi być dokonywana w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a nie w chwili zawarcia umowy, co oznacza, iż miarodajne są skutki, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił tę umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia tej umowy wynikałyby z jej unieważnienia. Jednoznacznie wskazał też, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości, czyli obstawać przy tej nieważności, a wówczas zastąpienie niedozwolonej klauzuli również nie wchodzi w rachubę. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania "zastępczego", chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody". Na taką wykładnię przepisu art. 385 ( 1) k.c., uwzględniającą charakter analizowanej normy stanowiącej implementację do porządku krajowego dyrektywy nr 93/13/EWG, wskazuje obecnie również orzecznictwo Sądu Najwyższego (por. np. uzasadnienie powołanego wyroku z 11 grudnia 2019r., V CSK 382/18; uzasadnienie uchwały 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56).

Z ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie wynika, że sankcja bezskuteczności całej umowy kredytu w realiach sporu nie jest niekorzystna dla powódki. W samej reklamacji ze stycznia 2021 roku powódka wyliczyła swoje roszczenie na kwotę 354.465,47 zł, a na rozprawie z 23 czerwca 2022 roku wskazała na kwotę ok. 410.000 zł. Uwzględniając zatem pozostały okres spłat (ok. 21 miesięcy po ok 2.200-2.400 zł) można przyjąć, że na obecną chwilę powódka spłaciła wypłacony jej kapitał w wysokości ok. 451.000 zł. Skutki unieważnienia umowy kredytu nie są zatem dla niej niekorzystne, tym bardziej, że w przekonaniu Sądu Apelacyjnego w składzie rozpoznającym apelację, brak jest podstaw dla konstruowania przez kredytodawcę roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału opartego na art. 405 k.c. Powyższe stanowisko potwierdza także w wyrok (...) z 15 czerwca 2023 r. w sprawie C-520/21, w którym stwierdzono, że bank nie może dochodzić wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, gdy umowa dotycząca kredytu frankowego została unieważniona. Przedsiębiorca nie może bowiem czerpać korzyści z niedozwolonych klauzul. Równocześnie przepisy unijne nie stoją na przeszkodzie roszczeniom konsumenta o wynagrodzenie za korzystanie z jego pieniędzy - czyli rat uzyskanych przez bank - wynika z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Także w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. w sprawie C-140/22 (...) stwierdził, że przepisy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać, stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy. Dodatkowo Trybunał wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, że umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać, przepisy dyrektywy stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, w porządku krajowym brak jest także regulacji zastępczej, która mogłaby uzupełnić lukę powstałą po wyeliminowaniu postanowień umowy uznanych za niedozwolone. Przede wszystkim, prawo unijne stoi na przeszkodzie wszelkiemu "naprawianiu" nieuczciwych postanowień umownych wyłącznie na podstawie art. 65 k.c., w celu złagodzenia ich nieuczciwego charakteru, nawet przy zgodnej w tym zakresie woli obu stron kontraktu ( por. wyrok (...) z 18 listopada 2021 r. C-212/20). W powołanym orzeczeniu Trybunał wskazał, że art. 5 i 6 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG należy intepretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W motywach powyższego wyroku podkreślono ponadto, że art. 65 k.c., który zawiera ogólne reguły wykładni, nie stanowi przepisu prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym w rozumieniu dyrektywy, a zasada braku skutku nieuczciwego warunku, przewidziana w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, nie może zostać podważona przez względy z związane z okolicznościami, w jakich dana umowa została zawarta i wykonana.

W świetle prawidłowej wykładni przepisu art. 385 1 k.c., a zatem uwzględniającej interpretację postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG, należy ponadto wykluczyć możliwość uzupełniania luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...) z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20). Tym samym brak jest podstaw do uzupełnienia umowy z odwołaniem do przepisów o charakterze ogólnym, tj. art. 56 k.c. czy art. 354 § 1 k.c.

Przepisem dyspozytywnym w opisanym wyżej rozumieniu nie jest art. 69 ust. 2 pkt 4a czy art. 69 ust. 3 ustawy Prawo bankowe w aktualnym brzmieniu. Regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Wbrew odmiennemu stanowisku Sądu I instancji, nie dotyczą one w żaden sposób ewentualnej abuzywności lub nieabuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a, zwłaszcza zaś istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień w tym zakresie nie mogą sanować. Wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984) jak już znaczono powyżej nie spowodowało ex lege skutku w postaci modyfikacji treści zawartej przez strony umowy kredytu, który należałoby uwzględnić przy ocenie ewentualnej abuzywności jej postanowień. Z tych samych przyczyn abuzywności postanowień umowy nie usuwa wprowadzony ustawą antyspreadową przepis art. 69 ust. 3 Prawa bankowego, dający kredytobiorcom możliwość spłaty kredytu denominowanego bezpośrednio w walucie waloryzacji. Zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne pozostają bowiem bez znaczenia dla oceny takiego charakteru tych postanowień umownych w dacie zawarcia umowy.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, przepisem dyspozytywnym w opisanym wyżej rozumieniu nie jest także art. 358 § 2 k.c. Norma ta nie może być wykładana w oderwaniu od § 1 art. 358 k.c. W konsekwencji należy uznać, że art. 358 § 2 k.c. dotyczy jedynie samej możliwości wykonania ważnie zawartej umowy przez spełnienie świadczenia w walucie polskiej. Analizowany przepis nie został przez ustawodawcę przewidziany jako przepis mogący zastąpić bezskuteczne postanowienia umów zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami. Został umieszczony w Tytule I Przepisy ogólne, a zatem dotyczy wszelkich umów zawieranych między różnymi podmiotami. Nie działa w stosunku do niego domniemanie płynące z motywu 13 dyrektywy nr 93/13/EWG, dotyczące wyłącznie przepisów ustawowych i wykonawczych, które bezpośrednio lub pośrednio ustalają warunki umów konsumenckich. Do takiego wniosku prowadzi wyrok (...) z dnia 8 września 2022 r. w połączonych sprawach C-80/21, C-81-21 i C-82/21, a także aktualne orzecznictwo Sądu Najwyższego (por. wyrok SN z 17 marca 2022 r., (...) 474/22, OSNC –ZD 2022/4/44; postanowienie z 24 listopada 2022r., I CSK 3127/22, LEX nr 3450428). Ponadto zastosowanie w miejsce abuzywnej klauzuli denominacyjnej art. 358 § 2 k.c. nie prowadziłoby do usunięcia ryzyka kursowego, ponieważ mechanizm waloryzacji kredytu do waluty obcej nadal miałby zastosowanie, a ochrona konsumenta przed nieuczciwymi warunkami umowy byłaby wówczas iluzoryczna.

Powyższego stanowiska nie zmienia treść wyroku (...) z dnia 2 września 2021r. w sprawie C-932/19, który odnosi się do istotnie odmiennej sytuacji kredytobiorców na W., gdzie ustawodawca częściowo rozwiązał problem wadliwości tzw. kredytów frankowych. W ustawie z 2014 r. co do zasady stwierdzono nieważność klauzul przewidujących, że przy uruchomieniu środków z umowy będzie stosowany kurs kupna waluty, a przy spłacie długu - kurs sprzedaży lub jakikolwiek kurs wymiany waluty inny niż kurs ustalony w chwili uruchomienia środków. Warunek dotknięty nieważnością został zastąpiony przez postanowienie przewidujące stosowanie zarówno w odniesieniu do uruchomienia środków, jak i do ich spłaty (w tym spłaty rat i wszystkich kosztów, opłat i prowizji określonych w walucie obcej) urzędowego kursu wymiany ustalonego przez Narodowy Bank W.. Stanowisko Trybunału, w świetle którego art. 6 dyrektywy nr 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie, aby dane państwo członkowskie wprowadziło do obrotu prawnego szczegółowe regulacje pozwalające na zastąpienie niedozwolonej klauzuli umownej określonym rozwiązaniem, odnosi się zatem wyłącznie do takiego systemu prawnego, w którym prawodawca wprowadził do obrotu prawnego szczegółowe regulacje w sposób nie budzący wątpliwości wskazujące na sposób zastąpienia niedozwolonego postanowienia umownego. W polskim systemie prawnym tego rodzaju sytuacja jednak nie nastąpiła.

Brak jest także podstaw dla zaakceptowania dalszych wywodów Sądu Okręgowego o konieczności utrzymania spornej umowy kredytu w mocy i braku podstaw dla jej unieważnienia (ubezskutecznienia).

Sąd Apelacyjny podziela stanowisko apelującej, iż co do zasady abuzywność klauzul waloryzacyjnych powoduje, że bez nich umowa kredytu nie powinna dalej wiązać stron, gdyż nastąpił brak zasadniczych elementów kontraktu tj. określenia świadczenia stron, bowiem jak to zostało już wyżej podkreślone, sporne klauzule waloryzacyjne określają główne świadczenia stron.

Niewątpliwie powódka ma interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Jak wielokrotnie wskazywał Sąd Apelacyjny w sprawach o zbliżonym stanie faktycznym z udziałem tego samego pozwanego (np. w sprawie sygn. I ACa 1233/22 ), konsumenci - poza możliwością zgłoszenia żądania zasądzenia świadczenia - mają także interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytowej. Samo bowiem istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powódki ) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powódki, przyjąć należy, że powódka ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powódki (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powódki jako dłużniczki pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powódki (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21, Legalis 2601148).

Jak trafnie zauważył Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 13 stycznia 2021r. w sprawie sygn. I ACa 973/20 (LEX nr 3165815), w takiej sprawie, najlepszą drogą do rozstrzygnięcia sporu zawisłego między stronami było wytoczenie powództwa o ustalenie, albowiem jedynie wyrok wprost odnoszący się w sentencji do przeciwstawnych stanowisk stron o ważności lub nieważności umowy kredytowej prowadzi do udzielenia odpowiedzi na pytanie czy umowa kredytowa wiąże powódkę, a jeżeli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Usunięcie wszelkich niepewności związanych z wykonywaniem świadczenia na rzecz banku (wysokości rat, sposobu rozliczenia kredytu) jest możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Dopóki strony wiąże umowa kredytowa, powódka nie może domagać się przeliczenia kredytu na złotówki czy rozliczenia umowy, a jedynie ustalenie czy zaskarżona umowa jest nieważna (bezskuteczna), bądź określone postanowienia umowne nie wiążą stron, pozwoli na zaktualizowanie żądań.

Ponadto, jeżeli powódka dochodziłaby wyłącznie zwrotu wpłaconych dotąd nienależnie na rzecz pozwanego kwot , to kwestia ważności umowy stanowiłaby przedmiot rozważań Sądu jedynie w uzasadnieniu wyroku, a nie byłaby objęta sentencją wyroku. Wówczas mogłaby powstać wątpliwość co do dalszych zasad i formy spłaty kredytu w przyszłości. Sentencją wyroku objęte jest bowiem jedynie rozstrzygnięcie o żądaniach stron (art. 325 k.p.c.), którego faktyczne i prawne podstawy zawiera uzasadnienie. Wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku innego sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie jego przesłanki (tak wskazał Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z 13 stycznia 2000 r., II CKN 655/98, LEX nr 51062, w wyroku z 23 maja 2002 r., IV CKN 1073/00, LEX nr 55501 oraz w wyroku z 11 lutego 2021 r., (...) 20/21, LEX nr 3119575).

Kwestia oceny interesu prawnego kredytobiorców w żądaniu ustalenia nieważności umów kredytów indeksowanych lub denominowanych w walucie obcej była już wielokrotnie przedmiotem rozważań sądów powszechnych i Sądu Najwyższego (por. postanowienie SN z dnia 19 października 2022 r., CSK 2794/22, LEX nr 3427358; postanowienie SN z dnia 23 sierpnia 2022 r. , I CSK 1669/22, LEX nr 3411341 i powołane tam orzecznictwo), a Sąd II instancji w pełni aprobuje to stanowisko.

W tym stanie rzeczy, wbrew odmiennej ocenie Sądu Okręgowego, uznać należy, iż roszczenie o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu zgłoszone jako główne było co do swej istoty uzasadnione, bowiem w konsekwencji powyższego jak i w świetle stanowiska zaprezentowanego w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 (OSNC 2021/9/56), trwała bezskuteczność (nieważność) umowy jest równoznaczna ze stanem, w którym "czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia" w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. (condictio sine causa) oraz "nieważnością czynności prawnej" w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyroku w ten sposób, że uwzględnił powództwo główne w zakresie żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu hipotecznego Kredyt Mieszkaniowy Własny K. Hipoteczny nr (...) (...) z 28 sierpnia 2008 roku.

Powyższa konstatacja przekłada się także na ocenę zgłoszonego w ramach powództwa głównego roszczenia pieniężnego o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. W świetle powołanej wyżej uchwały w sprawie III CZP 6/21, jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Poczynione na etapie postępowania przed Sądem I instancji ustalenia faktyczne potwierdzają wysokość kwoty dochodzonej przez powódkę z tego tytułu. W tym stanie rzeczy uznać należy, że zasadne pozostaje żądanie zasądzenia kwoty 281.330,75 zł.

Niedozwolone postanowienie umowne jest eliminowane z konstrukcji danego stosunku prawnego na zasadzie ex lege i ex tunc. Orzeczenie sądu, także przy przesłankowym badaniu abuzywności postanowień umownych w sprawie o świadczenie, ma zatem charakter deklaratoryjny. Tym samym roszczenie powódki oparte na przepisach art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. powstało z chwilą, kiedy brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a wobec jego bezterminowego charakteru – wymagalność określona została na podstawie art. 455 k.c., tj. na dzień następny po udzieleniu przez pozwany bank odpowiedzi na reklamację powódki (odpowiedź z dnia 5 lutego 2021 r. - k. 35), w której wezwała ona pozwaną do zapłaty kwoty 354.465,47 zł. Od dnia 6 lutego 2021 roku strona pozwana pozostawała zatem w opóźnieniu w spełnieniu tej części świadczenia, co uzasadniało zasądzenie na podstawie art. 481 § 1 k.c. odsetek za opóźnienie od tej daty od kwoty 281.330,75 zł. Co zresztą potwierdziło – wyżej przywołane – orzeczenie (...) z dnia 15 czerwca 2023 roku w sprawie C-520/21, LEX nr 3568733, w którym – oprócz rozstrzygnięcia kwestii czy banki mają prawo żądania od konsumentów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, udzielając zresztą odpowiedzi negatywnej – wskazał także, że odsetki od kwoty żądanej przez konsumentów od banku w związku ze stwierdzeniem nieważności umowy kredytowej tytułem zwrotu uiszczonych rat kredytu na rzecz banku należą się od dnia wezwania do zapłaty. Zatem, bez znaczenia dla ustalenia daty wymagalności roszczenia i stanu opóźnienia dłużnika pozostaje jego subiektywne przekonanie o zasadności żądanej należności, czy zakładany przez niego wynik toczącego się postępowania.

Zatem, zasadna była także w oparciu o żądanie główne zmiana - na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. – zaskarżonego wyroku w zakresie zapłaty i zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 281.330,75 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 lutego 2021 roku do dnia zapłaty.

Zmiana rozstrzygnięcia co do meritum sporu spowodowała także konieczność modyfikacji orzeczenia o kosztach procesu, które na zasadzie art. art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. obciążają pozwanego w całości jako stronę przegrywającą. Na koszty poniesione przez powódkę złożyła się opłata sądowa od pozwu – 1.000 zł, opłaty skarbowe od pełnomocnictwa – 17 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 10.800 zł ustalone w oparciu o § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935) oraz zaliczka na opinie biegłego w kwocie 2.082,82 zł (k. 221). Łącznie koszty powódki podlegające zwrotowi to 13.899,82 zł.

Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw dla uwzględnienia wyższych kosztów procesu, obejmujących wynagrodzenie pełnomocnika w podwyższonej stawce, o co wnosiła strona powodowa w pozwie. Mimo obszerności pism procesowych składanych przez pełnomocnika strony powodowej, rozpatrywana sprawa pozostaje typowa dla kategorii tzw. spraw „frankowych”. Pełnomocnik powódki w ramach prowadzonej działalności zawodowej występuje po stronie konsumentów w licznych postępowaniach sądowych, co jest wiadome Sądowi Apelacyjnemu z urzędu, a zatem zagadnienia będące przedmiotem sporu są mu doskonale znane. Ponadto problematyka abuzywności postanowień umów indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej doczekała się niezwykle bogatego piśmiennictwa i orzecznictwa, z którego to dorobku korzystali pełnomocnicy obu stron sporu dla wzmocnienia swej argumentacji. Postępowanie w sprawie nie było także skomplikowane pod względem faktycznym, gdyż materiał dowodowy ograniczał się do dowodów z dokumentów, opinii biegłego sądowego, dowodu z przesłuchania stron i dowodu z pisemnych zeznań świadka.

W pozostałym zakresie apelacja powódki jest niezasadna. Sądowi Apelacyjnemu znana jest wykształcona w orzecznictwie zasada, że zależność procesowa między rozstrzygnięciem o żądaniu głównym a rozstrzygnięciem o żądaniu ewentualnym przesądza o tym, iż byt rozstrzygnięcia o żądaniu ewentualnym jest uwarunkowany istnieniem negatywnego rozstrzygnięcia o żądaniu głównym. Jeśli, tak jak w rozpatrywanej sprawie, w wyniku apelacji powódki żądanie zgłoszone jako główne zostanie w wyniku kontroli instancyjnej ostatecznie uwzględnione, brak jest potrzeby i możliwości orzekania o żądaniu ewentualnym. Jednakże w ocenie Sądu Apelacyjnego tego rodzaju zasada dotyczy jedynie orzeczenia sądu I instancji. W niniejszej sprawie mamy bowiem do czynienia z apelacją powódki, która zaskarżyła wyrok w całości, a zatem oddalający zarówno roszczenie główne jak i roszczenie ewentualne. W takiej sytuacji – w ocenie Sądu Apelacyjnego – wyrok sądu II instancji musi odnosić się do całości rozstrzygnięcia sądu I instancji przedstawionego mu do rozpoznania, a zatem musi się odnosić zarówno do żądania głównego, jak również do żądania (żądań) ewentualnych. Przy przyjęciu koncepcji odwrotnej, po zmianie wyroku przez sąd II instancji i uwzględnieniu w całości żądania głównego, apelacja powódki w pozostałej części w ogóle straciłaby przedmiot zaskarżenia – „automatycznie traci moc zawarte w wyroku rozstrzygnięcie co do żądania ewentualnego”, a zatem - formalnie - musiałaby ulec odrzuceniu jako wniesiona od orzeczenia nieistniejącego. Konkludując, Sąd II instancji był zobligowany do merytorycznego rozpoznania apelacji powódki także skierowanej do rozstrzygnięcia w zakresie żądania ewentualnego. W tym zakresie wobec przyjęcia podstaw do stwierdzenia nieistnienia spornej umowy kredytu, powództwo oparte na utrzymaniu umowy w mocy pozostaje z oczywistych względów niezasadne.

Konstatując tę część rozważań prawnych Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację powódki w pozostałej części (czyli co do żądania ewentualnego zawartego w apelacji) jako bezzasadną. Stąd też rozstrzygnięcie zawarte w punkcie II. wyroku Sądu II instancji.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji orzekł stosownie do treści art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., stosując zasadę odpowiedzialności za wynik postępowania. Mimo częściowego oddalenia apelacji powódki, powódkę należy uznać za stronę wygrywającą w całości, bowiem roszczenie główne zostało uwzględnione w całości, a oddalenie apelacji dotyczącej roszczenia ewentualnego było jedynie konsekwencją zakresu zaskarżenia orzeczenia Sądu I instancji. Na koszty poniesione przez stronę powodową złożyła się opłata sądowa od apelacji w wysokości 1.000 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika powódki w kwocie 8.100 zł ustalone w oparciu o § 2 pkt 7 w zw. § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).