Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

I ACa 2283/22

Sąd Apelacyjny w Łodzi · I Wydział Cywilny · 1 marca 2024

Pobierz PDF
Data orzeczenia
1 marca 2024
Data publikacji
15 września 2026
Sąd / organ
Sąd Apelacyjny w Łodzi — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Marek Kruszewskiprzewodniczący, Paulina Działońskaprotokolant
Hasła tematyczne
Szkoda na osobie
Podstawa prawna
art. 415 kc

Sentencja

Sygn. akt I ACa 2283/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 1 marca 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Marek Kruszewski

Protokolant: Paulina Działońska

po rozpoznaniu w dniu 1 marca 2024 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa Z. K.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą

w W.

o zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim

z dnia 21 czerwca 2022 r., sygn. akt I C 1272/20

I. z apelacji pozwanego zmienia punkt 1. i 2. zaskarżonego wyroku w ten sposób, że datę początkową biegu odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonych świadczeń ustala na dzień 1 czerwca 2020 roku i oddala żądanie zasądzenia tych odsetek za okres od 25 maja 2020 roku do 31 maja 2020 roku;

II. oddala apelację pozwanego w pozostałej części;

III. z apelacji powoda:

a) zmienia punkt 3. zaskarżonego wyroku w ten sposób,

że zasądza dodatkowo od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Z. K. 30.000,00 (trzydzieści tysięcy) zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 1 czerwca 2020 roku do dnia zapłaty i oddala powództwo w pozostałej części;

b) zmienia punkt 4. zaskarżonego wyroku w ten sposób, że zasądzone od pozwanego na rzecz powoda koszty procesu podwyższa do kwoty 2.903,50 (dwa tysiące dziewięćset trzy 50/100) zł;

IV. oddala apelację powoda w pozostałej części;

V. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą

w W. na rzecz Z. K. 4.499,55 (cztery tysiące czterysta dziewięćdziesiąt dziewięć 55/100) zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty;

VI. nakazuje pobrać od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Apelacyjnego w Łodzi 1.499,85 (jeden tysiąc czterysta dziewięćdziesiąt dziewięć 85/100) zł tytułem części nieopłaconych kosztów sądowych postępowania apelacyjnego.

I ACa 2283/22

Uzasadnienie

Wyrokiem z 21 czerwca 2022 roku Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim:

1/ zasądził od pozwanego na rzecz powoda 126.000 złotych tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 25 maja 2020 roku do dnia zapłaty;

2/ zasądził od pozwanego na rzecz powoda 2.000 (dwa tysiąc) złotych skapitalizowanej renty z tytułu zwiększonych potrzeb z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 25 maja 2020 roku do dnia zapłaty;

3/ oddalił w pozostałej części powództwo Z. K. o zasądzenie od pozwanego 180.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 25 maja 2020 roku do dnia zapłaty oraz 5.000,00 zł tytułem skapitalizowanej renty z tytułu zwiększonych potrzeb związanych z opieką osób trzecich po zdarzeniu, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 25 maja 2020 roku do dnia zapłaty.

Sąd pierwszej instancji oparł to rozstrzygniecie na następujących ustaleniach.

28 stycznia 2019 roku około godz. 22:30 powód szedł chodnikiem na wysokości posesji nr (...) przy ul. (...) (nieopodal filii Miejskiego Centrum (...)); w pewnym momencie noga powoda wpadła w dziurę w chodniku powstałą na skutek zapadnięcia się kostki chodnikowej. Po upadku powód próbował się podnieść, ale upadł po raz drugi na plecy uderzając tyłem głowy o chodnik i tracąc przytomność.

Upadek powoda widział J. B., który w tym czasie spacerował z psem. J. B., zaobserwował, że poszkodowany po omdleniu zaczął wymiotować i „sprawiał wrażenie osoby o ograniczonym kontakcie z rzeczywistością". J. B. wezwał na miejsce zdarzenia karetkę pogotowia. W czasie oczekiwania na jej przyjazd, świadek zaobserwował, że powód majaczył i ponownie stracił na chwilę przytomność. J. B. o całym zdarzeniu powiadomił syna powoda, którego znał osobiście. Przybyłe na miejsce pogotowie ratunkowe, zabrało powoda do szpitala. Powód nie był w stanie wejść do karetki pogotowia o własnych siłach.

Oświetlenie uliczne w miejscu wypadku było umiarkowane. Powód przed upadkiem poruszał się normalnie.

W karcie zlecenia wyjazdu zespołu ratownictwa medycznego wpisano, że poszkodowany leży przy trakcie pieszym między blokami za ośrodkiem kultury, jest z nim utrudniony kontakt, wymiotuje, nie czuć od niego alkoholu. W wywiadzie przeprowadzonym przez zespół ratownictwa medycznego ustalono, że wezwanie dotyczy mężczyzny lat 65, który potknął się na chodniku, upadł uderzając okolicą czołową o podłoże, a przy próbie podniesienia się, upadł do tyłu, uderzając potylicą, karetkę wezwał przypadkowy przechodzień. Powód był w pełnym kontakcie słowno – logicznym, uskarżał się na nudności, mrowienie górnych kończyn i podwójne widzenie. Innych dolegliwości, ani bolesności nie zgłaszał. Podał, że nie leczy się z żadnego powodu i nie przyjmuje leków na stałe.

Na skutek tego zdarzenia powód doznał obrażeń różnych części ciała, które skutkowały powstaniem licznych dolegliwości o zróżnicowanym charakterze. Były to: złamanie lewej nogi (złamania kostki bocznej podudzia lewego), uraz głowy (okolicy potylicznej), uraz pleców, łzawienie oczu, dwojenie obrazu w oczach, osłabienie słuchu, utrata węchu oraz nerwica.

Po zdarzeniu z dnia 28 stycznia 2019 roku powód został przewieziony do (...) Sp. z o.o., gdzie 29 stycznia 2019 przeniesiono go z Izby Przyjęć na Oddział (...) Ogólnej. Poszkodowany był hospitalizowany na Oddziale (...) Ogólnej w okresie od 29 do 30 stycznia 2019 roku, a następnie trafił na Oddział Neurologiczny, gdzie był hospitalizowany w okresie od 30 stycznia 2019 roku do 8 lutego 2019 roku. Przeniesienie powoda na oddział neurologiczny wynikało z utrzymywania się u niego zawrotów głowy i podwójnego widzenia. Powód był również konsultowany okulistycznie. Powód był hospitalizowany przez okres 12 dni.

U powoda rozpoznano wstrząśnienie mózgu, zawroty głowy, dwojenia obrazu po przebytym urazie głowy, nieznaczne spowolnienie psychoruchowe i niedowład połowiczny lewostronny. Wskazano, że powód przebył w przeszłości udar niedokrwienny mózgu. Podczas pobytu w szpitalu u powoda wykonano szereg badań diagnostycznych. Badanie radiologiczne TK- angiografia głowy i szyi, badanie USG tętnic doczaszkowych nie wykazało zmian patologicznych.

Powód był leczony zachowawczo. Został wypisany ze szpitala w dniu 8 lutego 2019 r. z zaleceniem dalszego leczenia ambulatoryjnego.

4 kwietnia 2019 roku powód z uwagi na utrzymujący się od dnia wypadku ból kostki lewej nogi zgłosił się do (...). Powód zgłaszał ból stawu skokowego i wyczuwalne zgrubienie okolicy kostki bocznej podudzia. Po przeprowadzeniu badania rtg u powoda rozpoznano złamanie kostki bocznej podudzia lewego z odczynem okołokostnym po urazie w styczniu 2019 r. Powodowi zalecono chodzenie w asekuracji dwóch kul łokciowych przez 6 tygodni.

Powód poniósł koszty leczenia obejmujące: konsultację ortopedyczną wizytę w (...) Sp. z o.o. (wraz z badaniem RTG) w kwocie 165 złotych, konsultację okulistyczną w (...) w T. w kwocie 100 złotych, konsultację laryngologiczną w Gabinecie Laryngologicznym Przychodni (...) (wraz z badaniami audiogram i tympanogram) w kwocie 70 złotych, 4 wizyty u lekarza specjalisty z zakresu chorób układu nerwowego dr n.med. J. D. w kwocie 450 złotych, zakup zaleconych przez neurologa i laryngologa leków w kwocie 443,60 złotych.

W 2007 r. powód przeszedł udar mózgu, bez powikłań. Po udarze dbał o zdrowie, czuł się dobrze.

Po około dwóch latach od udaru (tzn. ok. 2009 roku) powód odzyskał sprawność – nie miał problemów z poruszaniem się, nie cierpiał na zawroty głowy, zaburzenia równowagi, ani nie odczuwał innych dolegliwości związanych z przebytym udarem. Powód był w pełni sprawnym mężczyzną, był samodzielny, chodził na spacery, jeździł na rowerze, nie miał problemów ze słuchem ani węchem, nie miał dwojenia widzenia. Wypadek z 28 stycznia 2019 roku znacznie pogorszył stan zdrowia powoda. Przed wypadkiem powód bardzo często odwiedzał mieszkającego w pobliżu syna. Obecny stan jego zdrowia mu to uniemożliwia.

Obecnie powód z powodu ubytku słuchu nosi na stałe aparat słuchowy, utracił smak.

Powód cierpi na zawroty głowy i zaburzenia równowagi. Problemy z równowagą pojawiły się już podczas pobytu w szpitalu po wypadku (w styczniu – lutym 2019 roku). Z tego względu boi się wychodzić z domu. Cały czas korzysta z asekuracji kul, nie może jeździć na rowerze, na którym traci równowagę. Powód mieszka w bloku na czwartym piętrze, razem z 83-letnią matką, która sama wymaga pomocy i opieki. Powód obecnie bardzo rzadko wychodzi z domu; ogromną trudność sprawia mu schodzenie po schodach na dół, ale i wchodząc musi mocno trzymać się poręczy. Z powodu utarty słuchu powód musiał porzucić swoje hobby jakim było CB- radio.

Po opuszczeniu szpitala opiekę nad powodem sprawował jego jedyny syn P. K., który mieszka od powoda dwa bloki dalej. P. K. w początkowych dniach po opuszczeniu szpitala był u ojca codziennie: robił zakupy, przynosił obiady, przygotowywał pozostałe posiłki, pomagał powodowi w czynnościach kosmetycznych . prowadzał do toalety, robił zakupy, woził na wizyty lekarskie. Z czasem stan zdrowia ojca poprawił się na tyle, że mógł sam, asekurując się kulą dojść do toalety. Tym samym czas poświęcany przez P. K. nad opiekę nad powodem uległ zmniejszeniu.

Po ok. 3 miesiącach od wypadku powód zaczął samodzielnie wychodzić z mieszkania.

Mimo poprawy stanu zdrowia i sprawności poruszanie w dalszym ciągu powoduje u powoda dyskomfort, sprawia trudność oraz budzi lęk i obawy przed upadkiem. Powód cały czas asekuruje się podczas chodzenia kulami

Pasaż, na którym doszło do wypadku jest najważniejszym miejscem komunikacyjnym osiedla. Teren jest oświetlony, lampy na chodniku są usytuowane ok. 30 m od siebie, pasaż ma ok. 500 m, chodnik ma ok. 2,5 metra szerokości. Na chodniku położona jest kostka grubości ok. 5 cm. na podsypce z piachu i cementu. Pasaż łączy osiedle z pozostałymi chodnikami i jest bardzo często uczęszczany.

Podmiotem odpowiedzialnym za utrzymanie chodnika w miejscu zdarzenia była Spółdzielnia Mieszkaniowa (...) w T.. Spółdzielnia ta ma 3 administratorów osiedla i 12 gospodarzy domów, którzy zajmują się przydzielonym im obszarem. Prezesem Zarządu Spółdzielni był w tym czasie J. N., kierownikiem administracji D. B., a jednym z 3 administratorów budynku - D. K.. Do obowiązku administracji oraz gospodarza domu należało utrzymanie chodnika w należytym stanie. Zgodnie z ogólnymi zasadami zasobów w okresie zimowym wyznaczane były dyżury dozorców i administratorów, których obowiązkiem było obejście rejonu, opróżnienie koszy wyzbieranie śmieci i ewentualnie w razie potrzeby pozamiatanie terenu, przy czym śmieci niezależnie od okresu winny być z chodnika bezwzględnie usuwane.

Niezwłocznie po wypadku przybyły na miejsce zdarzenia syn powoda wykonał zdjęcie. Widoczne są na nim nierówności, które mogą obrazować wgłębienie terenu albo górkę śniegu z lodem ze śmieciami i gałązkami. Miejsce jest słabo oświetlone, panuje na nim mrok.

O całym zdarzeniu J. B. niezwłocznie powiadomił Prezesa Spółdzielni J. N., który wraz z D. B. oraz specjalistą-rzeczoznawcą udali się na miejsce poszukując dziury wskazanej przez J. B.. Po znalezieniu trzech miejsc z niewielkimi odstępstwami dokonano naprawy nawierzchni.

14 maja 2019 roku do spółdzielni mieszkaniowej wpłynął wniosek powoda, w którym domagał się odszkodowania. W załączeniu powód przesłał zdjęcia miejsca zdarzenia z widocznymi nierównościami na chodniku. Po uruchomieniu procedury wewnętrznej administracja budynku nie znalazła podstaw do jej uwzględnienia.

Zarząd Spółdzielni przygotował stosowne dokumenty oraz zwrócił się z pytaniami do swojego ubezpieczyciela. W dniu 2 maja 2019 roku J. N. przeprowadził inspekcję pasażu oraz przeprowadził wśród administratorów wywiad z którego wynikało , że zarówno osoba powoda , jak i cała sytuacja była administratorom już znana. Po przeprowadzeniu inspekcji J. N. nie stwierdził na pasażu żadnych uszkodzeń wobec czego nie znalazł podstaw do wypłaty powodowi odszkodowania. Podczas oględzin miejsca zdarzenia nie zostały wykonane żadne zdjęcia.

Spółdzielnię Mieszkaniową (...) w T. M.. łączyła z pozwanym umowa ubezpieczenia potwierdzona polisą nr (...), której cześć stanowiło ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, do której zastosowanie miały Ogólne Warunki Ubezpieczenia (...) Budynków Wielomieszkaniowych zatwierdzone Uchwałą Zarządu (...) nr (...) (...) w dniu 15 czerwca 2011 roku. Zgodnie z § 20 ustawy o Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia objęta została odpowiedzialność ubezpieczonego za szkody osobowe lub rzeczowe w związku z prowadzona działalnością, w zakresie zarzadzania nieruchomością lub posiadanym mieniem.

Spółdzielni Mieszkaniowej (...) przekazała zgłoszona przez powoda szkodę do swojego ubezpieczyciela w zakresie OC - tj. do TU (...).

Decyzją z 23 września 2019 roku (...) SA, po zapoznaniu się z dokumentacją zgromadzoną w toku przeprowadzonego postępowania, mającego na celu ustalenie odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie, podjęło decyzję o przyznaniu zadośćuczynienia w wysokości 200 zł. Jako kryterium oceny wzięto pod uwagę udział procentowy tj. zaburzenia zdrowia 33% w tym naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia w zakresie struktur i funkcji oraz realizacja zadań i czynności dnia codziennego oraz ból 67% Jednocześnie zgodnie z opinią konsultanta medycznego Towarzystwa poniesione przez powoda koszty leczenia na które składają się koszty zakupu lekarstw, konsultacji lekarskich oraz badania RTG nie zostały potraktowane jako mające związek z leczeniem następstw urazu z dnia 28.01.2019r, w związku z czym odmówiono powodowi zwrotu poniesionych kosztów leczenia.

Odwołaniem z dnia 17 maja 2020 roku powód wezwał pozwanego do wypłaty m.in. zadośćuczynienia w kwocie 199.800 zł z odsetkami oraz skapitalizowanej renty z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie 15.000 zł z odsetkami, w terminie 14 dni od daty jego otrzymania. Odwołanie to zostało doręczone pozwanemu drogą mailową w tym samym dniu.

Pozwany decyzją z dnia 25 maja 2020 roku odmówił wypłaty żądanych kwot i zaproponował powodowi dopłatę (w ramach ugody) kwoty 500 złotych.

Na skutek upadku z dnia 28 stycznie 2019r. powód doznał urazu głowy, którego skutki nie manifestują się w zaburzeniach psychicznych, zaburzeniach poznawczych, emocjonalnych i behawioralnych. Poszkodowany nie korzystał po urazie z pomocy specjalistów psychiatry ani psychologa. U powoda nie stwierdza się uszczerbku na zdrowiu z przyczyn psychiatrycznych na skutek upadku z dnia 28 stycznia 2019r., albowiem skutki doznanego upadku nie spowodowały istotnych klinicznie dolegliwości ponad te, które powstały w 2007r. i tych które wynikają z zaniechania leczenia przewlekłych schorzeń somatycznych (nadciśnienie tętnicze, miażdżyca uogólniona). Brak jest istotnych klinicznie negatywnych skutków wypadku z dnia 28 stycznia 2019r., a przeprowadzone badanie sądowe psychiatryczno-psychologiczne nie ujawniło utrudnień i ograniczeń związanych z codziennym funkcjonowaniem na skutek upadku z dnia 28 stycznia 2019r. Aktualny stan zdrowia powoda nie identyfikuje wpływu upadku z dnia 28 stycznia 2019r. na obecny stan jego zdrowia, natomiast identyfikuje występowanie u powoda obciążających czynników w postaci przewlekłych i nieleczonych schorzeń (nadciśnienie tętnicze, miażdżyca uogólniona).

Powód nie ponosi obecnie wydatków związanych z leczeniem następstw psychicznych upadku z dnia 28 stycznia 2019r; ze względu na stan psychiczny nie wymaga pomocy osób trzecich..

Na skutek wypadku z dnia 28.01.2019r. powód doznał wstrząśnienia mózgu, którego przewlekłym powikłaniem jest zespół nerwicowy pourazowy. Długotrwały uszczerbek na zdrowiu chorego spowodowany tym schorzeniem wynosi 10%. Występujące u poszkodowanego utrudnienia spowodowane przez ten uraz, które trwają do dziś to zawroty głowy i lęki. Przez pierwsze trzy miesiące po urazie powód wymagał pomocy osób trzecich w wymiarze jednej godziny na dobę. Po upływie trzech miesięcy powód pomocy już nie wymagał. Pomoc była niezbędna w sprzątaniu mieszkania, gotowaniu, kąpieli, ubieraniu się, a nawet w trakcie chodzenia ze względu na trudności z utrzymaniem równowagi. Przewlekłym zespołem zejściowym po urazie czaszkowo-mózgowym powikłanym wstrząsem mózgu w dniu 28 stycznia 2019 roku jest pourazowy zespół nerwicowy, a w związku z tym długotrwały uszczerbek na zdrowiu powoda. Przewlekłe zawroty głowy występują zarówno w pourazowym zespole podmiotowym, który ma miejsce po wstrząsie mózgu jak i w wyniku niewydolności krążenia

Urazowi głowy w okolicy potylicznej jakiego doznał powód w wyniku zdarzenia z 28 stycznia 2019 roku towarzyszy występujące od razu po urazie i utrzymujące się nadal dwojenie obrazów, które będzie się utrzymywać trwale, co spowodowało u powoda trwały uszczerbek na zdrowiu, który wynosi 10%. Powód cierpi na bóle głowy, łzawienie oczu, ale nie leczy się okulistycznie. Ze względu na stan narządu wzroku powód nie wymagał i nie wymaga opieki osób trzecich. W badaniu okulistycznym pełna ostrość wzroku obu oczu po korekcji szkłami. Zamknięcie jednego oka eliminuje dwojenia.

W obrębie narządu ruchu powód doznał złamania kostki bocznej kości podudzia lewego. Zrost kliniczny na podstawie RTG z kwietnia 2019 r. jest w poprawnym ustawieniu. Uraz pozostaje w związku przyczynowo-skutkowym ze zdarzeniem z 28 stycznia 2019 r. Brak jest bowiem danych o wcześniejszym czy późniejszym urazie stawu skokowego lewego. U powoda nastąpił trwały uszczerbek na zdrowiu z przyczyn ortopedycznych w związku z upadkiem z dnia 28 stycznia 2019 r. w wysokości 7%. Obecne odchylenia dynamiczne (umiarkowane) nie uzasadniają ustalenia wyższego uszczerbku. U powoda obecnie występują ubytki (ograniczenie) ruchowe i nieznaczne koślawienie osi dalszego odcinka strzałki z przemieszczeniem ok. 3 mm odłamu dalszego na zewnątrz. W szpitalu nie wykonano ani RTG stawu skokowego ani badania klinicznego. Diagnozowanie i leczenie powoda skupiało się przede wszystkim na zaburzeniach neurologicznych. Powód nie nosił opatrunku gipsowego ani zaopatrzenia ortopedycznego. Kiedy zgłosił się do ortopedy na początku kwietnia 2019r. zrost był zapoczątkowany, zalecono chodzenie o kulach przez kolejny okres 6 tygodni. Brak rozpoznania i odpowiednego unieruchomienia powoda w okresie od 28 stycznia (...) do 04.04.2019r. mógł przyczynić się do większego uszczerbku o 4%. Trudno jednak ocenić na ile brak odpowiednego leczenia z unieruchomieniem przyczynił się do obecnego stanu. Nie wiadomo jak obecnie wygląda statycznie stan kośćca. Ze względu na ograniczenia ruchowe poszkodowany wymagał pomocy innych osób w wymiarze ok. 2 godzinę na dobę przez okres 1,5 miesiąca. Po tym okresie przez 1,5 miesiąca potrzebował pomocy średnio ok. 1 godzin dziennie. Później pomoc taka stała się zbędna. Cierpienie powoda było umiarkowane przez okres 3 miesięcy , potem przez kolejny okres 3 miesięcy były lekkie i takie utrzymują się nadal z powodu możliwych przyspieszonych zmian zwyrodnieniowych. Gdyby leczenie urazu ortopedycznego było adekwatne, to cierpienia lekkie utrzymywałyby się maksimum do 6 miesiąca. Rokowania co do poprawy stanu zdrowia powoda są stabilne w tym sensie, że nie doszło do znacznego lub istotnego trwałego naruszenia sprawności. Obecnie powód porusza się dość samodzielnie z kulami bez zaopatrzenia ortopedycznego. Rokowania są liniowe i należy się spodziewać dalszej poprawy dynamicznej. Z uwagi na fakt , że u powoda mogą pojawiać się przyspieszone zmiany zwyrodnieniowe, stwierdzony uszczerbek na zdrowiu uznać należy za trwały. Opieka ortopedyczna poszkodowanego była finansowana w ramach kontraktu z NFZ. Brak jest danych o zleceniu farmakoterapii i rehabilitacji. Na koszty leczenia składają się leki przeciwbólowe, których koszt wynosi ok. 20 złotych przez czas nieokreślony. Koszt dwóch kul to kwota ok. 60zł.

Występujący po zdarzeniu ubytek słuchu powoda po obu stronach w częstotliwościach 500 Hz, 1000 Hz i 2000 Hz wynosi 75 dB. Trwały uszczerbek z powodu utraty słuchu wynosi 50%. Naturalny ubytek poziomu słuchu związany z wiekiem w sytuacji nagłego pogorszenia stanu słuchu wynikającego z określonej przyczyny nie wpływa na rozmiar uszczerbku. Uszkodzenie słuchu ma charakter trwały, bez możliwości poprawy. Obecna społeczna funkcja słuchu jest u powoda wysoce ograniczona i wymaga obustronnej korekty aparatami słuchowymi. W dokumentacji medycznej brak jest informacji o występujących u powoda obniżeniu słyszalności przed wypadkiem. Czułość zmysłów z biegiem lat życia ulega zmniejszeniu, jest to proces indywidualny. W odniesieniu do powoda trzeba przyjąć, że audiometryczne krzywe progowe w częstotliwościach 500 Hz, 1000 Hz i 2000 Hz mogły być obniżone jedynie do 25 dB. Obecny stan słuchu powoda jest następstwem urazu czaszki z 18 stycznia 2019 r. Jest wysoce prawdopodobne, że występująca u powoda utrata zmysłu węchu i zmysłu smaku jest skutkiem uderzenia potylicą o bruk, wywołującego wstrząs mózgu, z 18 stycznia 2019 r. Trwały uszczerbek z powodu anosmii wynosi 5%. Dokuczliwe szumy uszne należą do objawów subiektywnych. Z dużym prawdopodobieństwem występujące u powoda zawroty głowy pochodzą z centralnego układu nerwowego.

W oparciu o tak ustalone fakty Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne w przeważającej części.

Przyczyną zdarzenia, z którego powód wywodzi swoje roszczenia było niedopełnienie obowiązków przez osoby odpowiedzialne za utrzymanie bezpieczeństwa i porządku na chodniku, na którym doszło do upadku. Przyczyną takiego stanu rzeczy było zaniechanie obowiązków przez spółdzielnię.

Chodnik przeznaczony do ruchu pieszych winien być wykonany w sposób zapewniający możliwość jego bezpiecznego użytkowania. Uszkodzona kostka brukowa, czy tez nieuprzątnięte zlodowacenie stwarza zagrożenie ruchu pieszych. Osoba, która dozna szkody wynikającej z takiego stanu rzeczy zachowuje roszczenie oparte na przepisie art. 415 kodeksu cywilnego do osób odpowiedzialnych za taki stan rzeczy.

Spółdzielnia Mieszkaniowa (...) w T. będąc profesjonalistą, który w zakresie swojej działalności zawodowo trudni się utrzymaniem porządku miała obowiązki zarządcy nieruchomości i w zakresie sprawowanego zarządu odpowiadała za szkody jakie w związku z wykonywaniem swoich obowiązków wyrządzi osobom trzecim.

Przesłanka winy obejmuje obiektywnie nieprawidłowe zachowanie sprawcy. Zawarta w niej bezprawność obejmuje ujemną ocenę zachowania się podmiotu, który naruszył pewien ogólny obowiązek, wynikający z norm prawnych o charakterze abstrakcyjnym, czyli takich, które nie są skierowane do indywidualnie oznaczonych adresatów.

Z punktu widzenia odpowiedzialności cywilnej każdy stopień winy uzasadnia zobowiązanie sprawcy szkody do jej naprawienia.

W szczególności uznaje się, że obowiązek należytej dbałości o życie i zdrowie człowieka może wynikać nie tylko z normy ustawowej, ale także ze zwykłego rozsądku, popartego zasadami doświadczenia życiowego, które nakazują unikania niepodyktowanego koniecznością ryzyka (vide: wyrok SN z 9 maja 1968 r., I CR 128/68, niepubl.). Istotne też jest, że z punktu widzenia odpowiedzialności cywilnej każdy stopień winy, nawet lekkie niedbalstwo uzasadnia nałożenie na sprawcę szkody obowiązku jej naprawienia (vide: nie publ. orz. SN z 10 października 1975 r., I CR 656/75). W świetle ustaleń i powyższych rozważań Sąd a quo stwierdził, że w przedmiotowej sprawie doszło do zawinionego działania Ubezpieczonego – Spółdzielni Mieszkaniowej w postaci rażącego naruszenia obowiązków dotyczących utrzymania stanu chodnika oraz, że istnieje adekwatny związek przyczynowy pomiędzy działaniem ubezpieczonego, a zdarzeniem z dnia 28 stycznia 2019 roku, co uzasadnia odpowiedzialność ubezpieczonego i w konsekwencji pozwanego.

Co więcej, podnieść należy, że w kontekście odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu czynu niedozwolonego na podstawie art. 415 k.c. kluczowe znaczenie ma możliwość przypisania sprawcy nieumyślności, sprowadzająca się do postawienia zarzutu niedbalstwa. Chodzi o zachowanie odbiegające niekorzystnie od wzorca właściwego postępowania ustalanego na podstawie kryterium staranności wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Dla przypisania niedbalstwa oprócz ustalenia, że sprawca szkody nie zachował należytej staranności, konieczne jest jeszcze stwierdzenie, że podmiot ten mógł w danych okolicznościach należytą staranność zachować, jak to miało miejsce w tym wypadku. Pasaż, na którym doszło do upadku powoda jest miejscem bardzo często uczęszczanym. Podmiotem odpowiedzialnym za utrzymanie chodnika w miejscu zdarzenia była Spółdzielnia Mieszkaniowa (...) w T.. Do obowiązku administracji oraz gospodarza należało utrzymanie chodnika w należytym stanie. Zgodnie z ogólnymi zasadami zasobów w okresie zimowym wyznaczane były dyżury dozorców i administratorów, których obowiązkiem było obejście rejonu, opróżnienie koszy wyzbieranie śmieci i ewentualnie w razie potrzeby pozamiatanie terenu, przy czym śmieci niezależnie od okresu winny być z chodnika bezwzględnie usuwane.

Obiektywnym elementem winy jest uchybienie przez pracowników spółdzielni ich obowiązkom zawodowym, które należy traktować szeroko, jako takie, które wynikają z różnych przepisów i z istoty wykonywanych prac.

Wina polega na niedołożeniu należytej staranności wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Wyznacznikiem jest obiektywny miernik staranności. Zasadnicze zaś znaczenie dla sprawy ma brak potrzeby personifikacji winy w sprawie. Związane jest to z niekwestionowaną w doktrynie i orzecznictwie koncepcją winy bezimiennej. Można tu mieć na myśli zarówno winę wspólną ubezpieczonego jako takiego, jak i winę jego pracowników. Przy winie organizacyjnej chodzi zawsze o winę prowadzącego dane przedsiębiorstwo.

Spółdzielnia Mieszkaniowa (...) w T. M.. nie dochowała należytej staranności w zakresie utrzymania odpowiedniego stanu chodnika co skutkuje przypisaniem winy za szkodę doznaną przez powoda. Szkoda ta pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem ją powodującym (nierównością chodnika).

W ocenie Sądu Okręgowego w rozpoznawanej sprawie zostały spełnione wszystkie określone w powyższych przepisach przesłanki uzasadniające odpowiedzialność Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w T. M...

Na podstawie art. 361 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła a w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Norma ta wprowadza, więc zasadę pełnego odszkodowania.

W przypadku szkody polegającej na uszkodzeniu ciała lub wywołaniu rozstroju zdrowia szczegółowe uregulowanie w zakresie przesłanek odpowiedzialności sprawcy z tytułu odszkodowania i zadośćuczynienia zawierają art. 444 § 1 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c.

W oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, a zwłaszcza dowód z zeznań powoda oraz świadków J. B. i P. K., ale także wykonanej przez niego w dniu zdarzenia fotografii - Sąd Okręgowy ustalił, że przyczyną wypadku do którego doszło w dniu 28 stycznia 2019 roku w T. M.. na ul. (...) przy posesji nr (...) był niewłaściwy stan chodnika, na którym znajdowała się nierówność a także nieostrożność powoda, który nie obserwował drogi po której się poruszał. Poczynione w sprawie ustalenia wykazały, że takie czynności nie zostały przez zarząd Spółdzielni dochowane. Na chodniku znajdowała się przeszkoda. Prawdopodobnie była to pozostałość nieuprzątniętego zmrożonego śniegu zmieszanego z piachem i innymi nieczystościami. Niewykluczone również, że była to wyrwa w chodniku. Zdjęcie nie obrazuje jednoznacznie charakteru tej przeszkody. Zeznania naocznego świadka wskazują, że była to wyrwa. Potwierdził to również syn powoda, który wykonał zdjęcie i który wskazał również, że po zgłoszeniu szkody wyrwa została usunięta. W ocenie sądu wiarygodną jest załączona do sprawy fotografia. Wykonano ją bezpośrednio po wypadku. Widać na niej nawet chusteczki, którymi powodowi wycierano krew. Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania zeznań naocznego świadka zdarzenia.

Skoro na chodniku znalazło się miejsce, które mogło doprowadzić do potknięcia się przechodni, to zachodziły podstawy do przyjęcia odpowiedzialności podmiotów zajmujących się utrzymaniem chodnika. Zachodzi podstawa do przypisania winy nieumyślnej w postaci niedbalstwa. Ubezpieczony był obowiązany do podejmowania działań, by podległy teren, przeznaczona do korzystania przez ogół ludności, zapewniał bezpieczeństwo osobom licznie ją odwiedzjącym oraz eliminować wszelkie zagrożenia tam występujące. Nie jest nadmiernym wymaganiem zachowania szczególnej staranności i ostrożności przy zapewnieniu bezpieczeństwa w miejscach odwiedzanych licznie.

W dniu zdarzenia Spółdzielnię Mieszkaniową (...) w T. M.. łączyła z pozwanym umowa ubezpieczenia potwierdzona polisą nr (...), której cześć stanowiło ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, do której zastosowanie miały Ogólne Warunki Ubezpieczenia (...) Budynków Wielomieszkaniowych zatwierdzone Uchwałą Zarządu (...) nr (...) (...) w dniu 15 czerwca 2011 roku.

Niespornym jest, że podmiotem odpowiedzialnym za utrzymanie chodnika w miejscu zdarzenia była Spółdzielnia Mieszkaniowa (...) w T..

Poza sporem jest, że w 2007 roku powód przeszedł udar, nie mniej jednak wbrew twierdzeniom pozwanego, zdarzenie z 28 stycznia 2019 r. nie zostało wywołane przyczyną wewnętrzną tj. dekompensacją krążenia mózgowego powoda.

Do przedmiotowego zdarzenia doszło na skutek potknięcia powoda na nierównej nawierzchni chodnika, a następnie upadku po próbie podniesienia się, kiedy to powód upadł, uderzając głową o twarde podłoże.

W sprawie brak było podstaw do ustalenia, że wypadek został spowodowany schorzeniem samoistnym powoda. Sam fakt, że 15 lat wcześniej powód przebył udar mózgu, nie uzasadnia takiego wniosku. Powód już po dwóch od udaru wrócił do sprawności, nie miał problemów ze słuchem, węchem i smakiem oraz objawu dwojenia widzenia.

Brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że przed wypadkiem z 28 stycznia 2019 r. u powoda występowały objawy, które pojawiły się po zdarzeniu, bądź też powód leczył się z uwagi na te schorzenia.

Nie ma również podstaw do kwestionowania związku z wypadkiem złamania kostki bocznej podudzia lewego rozpoznanego u powoda po trzech miesiącach od wypadku. W chwili zgłoszenia się powoda do poradni ortopedycznej, złamanie to było już w fazie gojenia, zrostu początkowego, a jego związek z wypadkiem nie budził wątpliwości ani lekarza badającego powoda, ani też biegłego sądowego w dziedzinie ortopedii. Brak rozpoznania tego urazu podczas pobytu w szpitalu, nie wyklucza jego zaistnienia w dniu 28 stycznia 2019 r. Powód nie miał bowiem wykonanego badania rtg w szpitalu, ani też nie był konsultowany ortopedycznie. Jak wskazał biegły obecne odchylenia od stanu prawidłowego w obrębie narządu ruchu powoda mogą być częściowo wywołane brakiem rozpoznania i odpowiedniego leczenia z unieruchomieniem w okresie od 28 stycznia 2019 r. do 4 kwietnia 2019 r. Z akt sprawy nie wynika, aby powód był uczestnikiem innych wydarzeń, mogących skutkować takimi obrażeniami. Obrażenia te pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, gdyby bowiem nie doszło do upadku urazy te w ogóle by nie zaistniały. Powód do dnia dzisiejszego odczuwa skutki odniesionych urazów. Powód nadal posiada ograniczenia w zakresie funkcjonowania zmysłu słuchu, wzroku i węchu, a także ma problemy z poruszaniem się poprzez nieznaczne koślawienie. Trwały uszczerbek na zdrowiu został oceniony przez biegłych sądowych i jest znaczny.

W dalszych wywodach Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że celem zadośćuczynienia pieniężnego jest złagodzenie cierpień fizycznych i psychicznych, zadośćuczynienie obejmuje wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które wystąpią w przyszłości. Z tego względu w orzecznictwie przyjęto, że zadośćuczynienie winno mieć charakter całościowy i obejmować zarówno cierpienia fizyczne i psychiczne już doznane, czas ich trwania, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości, a więc prognozy na przyszłość (vide: wyrok SN z dnia 18 maja 2004 r., IV CK 357/03, LEX nr 584206). Przepisy kodeksu cywilnego nie wskazują jakichkolwiek kryteriów, jakie należałoby uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Orzecznictwo opowiada się za zasadą wszechstronności i indywidualizacji, co z jednej strony oznacza wymóg uwzględnienia wszystkich okoliczności sprawy, z drugiej zaś indywidualnego podejścia do każdego przypadku. Ustalając wysokość zadośćuczynienia, należy mieć na uwadze jego charakter kompensacyjny, a zatem powinno ono przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Równocześnie przyjmuje się, wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Kwota zadośćuczynienia nie może stanowić źródła wzbogacenia (vide: wyrok SA w Lublinie z dnia 12 października 2004 r., I ACa 530/04, LEX nr 179052). Zadośćuczynienie nie może także spełniać celów represyjnych (vide: wyrok SN z dnia 3 lutego 2000 r., I CKN 969/98, niepubl.).

Rozważając wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia Sąd a quo wziął pod uwagę okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej przez niego krzywdy, w szczególności uwzględniono czas trwania i stopień natężenia dolegliwości bólowych powoda, okres wyłączenia z normalnego funkcjonowania, pobyt w szpitalach i rehabilitacji, rodzaj zastosowanego leczenia.

Przy ocenie rozmiaru doznanej krzywdy i wysokości adekwatnego zadośćuczynienia Sąd wziął także pod uwagę wiek i sytuację życiową powoda. Powód ma obecnie 69 lat. Powód nadal cierpi na zawroty głowy i zaburzenia równowagi. Problemy z równowagą pojawiły się już podczas pobytu w szpitalu po wypadku ( w styczniu – lutym 2019 rok)u. Z tego powodu boi się wychodzić z domu. Cały czas korzysta z asekuracji kul, nie może jeździć na rowerze - traci równowagę. Powód mieszka w bloku na czwartym piętrze, razem z 83-letnią matką, która sama wymaga pomocy i opieki. Powód obecnie bardzo rzadko wychodzi z domu; ogromną trudność sprawia mu schodzenie po schodach na dół, ale i wchodząc musi mocno trzymać się poręczy. Z powodu utarty słuchu powód musiał porzucić swoje hobby jakim było CB- radio.

Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd a quo uznał, że odpowiednią dla zrekompensowania powodowi jego poczucia krzywdy jest kwota 126.000 zł. Suma ta rekompensuje doznane przez powoda szkody niemajątkowe, a równocześnie utrzymana jest w rozsądnych granicach. Kwoty tej, zważywszy na znaczny rozmiar krzywdy powoda, nie można uznać za wygórowaną, ani prowadzącą do nieuzasadnionego wzbogacenia, czy też nie odpowiadającą aktualnym warunkom i stopie życiowej społeczeństwa. Zadośćuczynienie to umożliwi powodowi na rehabilitacje, pozwoli na poprawę jej warunków życiowych i zniweluje negatywne następstwa zdarzenia.

Natomiast dalej idące żądanie zadośćuczynienia Sąd Okręgowy jako niezasadne oddalił w pozostałej części.

Zgodnie z art. 444 § 2 kc: jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej, albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi wydatki z tym związane. Do przyznania renty z tytułu zwiększonych potrzeb wystarcza samo istnienie zwiększonych potrzeb jako następstwo czynu niedozwolonego (wyrok SN z 11.03.1976 r., IV CR 50/76). Potrzeby poszkodowanego po wypadku z dnia 7 czerwca 2018 roku w oczywisty sposób uległy zwiększeniu. Źródłem potrzeby sprawowania opieki nad poszkodowanym w zakresie ustalonym przez Sąd jest uszczerbek na zdrowiu będący następstwem wypadku, za który odpowiedzialność ponosi pozwany. Skoro tak, to pozwany jest zobowiązany do ponoszenia wszelkich kosztów wynikających z pogorszenia stanu zdrowia powoda, realnie uzasadnionych i pozostających w adekwatnym związku przyczynowym z doznanym wypadkiem. Ponieważ powód wymaga opieki, a koszty jej są możliwe do ustalenia, pozwany jest zobowiązany do pokrywania szkody z tego tytułu nawet wówczas, gdy świadczenia te są (bądź mogą być) wykonywane przez osoby najbliższe. Opieka świadczona przez te osoby ma bowiem także realny wymiar ekonomiczny i jest następstwem zdarzenia, za które odpowiada pozwany.

Z uwagi na rozległe obrażenia, jakich doznał powód, wymagał on pomocy osób bliskich i członków rodziny. Pomoc była niezbędna powodowi w zakresie samoobsługi (np. ubieranie się, higiena), przygotowywania posiłków, sprzątania, czy dowożenia na kontrole lekarskie. Na brak możliwości samodzielnego prowadzenia spraw życiowych niewątpliwy wpływ miała także okoliczność, że powód mieszka na 4 piętrze - co w połączeniu z dolegliwościami będącymi konsekwencją zdarzenia a z dnia 28 stycznia 2019 roku: ból nogi, zawroty głowy, dwojenie widzenia) było dla niego źródłem olbrzymich utrudnień.

O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o Ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Odwołaniem z dnia 17 maja 2020 roku powód wezwał pozwanego do wypłaty żądanych kwot w terminie 14 dni od daty jego otrzymania. Odwołanie to zostało doręczone pozwanemu drogą mailową w tym samym dniu. Pozwany decyzją z dnia 25 maja 2020 roku odmówił wypłaty żądanych kwot i zaproponował powodowi dopłatę (w ramach ugody) kwoty 500 złotych. Tym samym należy uznać, że zasadne jest żądanie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 25 maja 2020 roku - skoro pozwany w tym dniu wydał decyzję, to uznawał sprawę za dostatecznie wyjaśnioną do zajęcia w niej ostatecznego stanowiska. Wskazana data stanowi datę wymagalności roszczeń powoda. W związku z powyższym, przy uwzględnieniu powołanych przepisów powodowi przysługują ustawowe odsetki za opóźnienie w zapłacie zasądzonej zgodnie z zakresem żądania pozwu.

O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. w zw. z art. 98 § 2 i 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c., dokonując ich stosunkowego rozdzielenia, albowiem żądanie powoda zostało uwzględnione w części wynoszącej 69 %.

Niezbędne koszty procesu poniesione przez powoda obejmowały wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w kwocie 5400 zł wraz odpowiadające stawce minimalnej określonej w § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.), wydatek w kwocie 17 zł w związku z koniecznością uiszczenia opłaty skarbowej od dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa, a także poniesione wydatki na poczet opinii biegłych w kwocie 260,70 złotych – łącznie 5.677,70 złotych.

Niezbędne koszty procesu poniesione przez stronę pozwaną obejmują wynagrodzenie pełnomocnika będącego adwokatem w kwocie 5400 zł odpowiadającej stawce minimalnej określonej w § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.) oraz opłatę od pełnomocnictwa czyli 17 złotych.

Łącznie zatem ogólne koszty prowadzenia sprawy wyniosły 11.094,76 zł. Uzyskaną sumę należało podzielić proporcjonalnie do stosunku, w jakim strony utrzymały się ze swymi roszczeniami. Skoro zatem pozwany przegrał sprawę w 69% winien więc ponieść koszty procesu w wysokości 7.655,38 zł. Tymczasem pokrył je w kwocie 5417 zł. Powstała w ten sposób różnica 2.238,38 winna zostać zasądzona na rzecz strony, której poniesione koszty przewyższyły obciążający ją udział, w tym wypadku na rzecz strony powodowej od pozwanego.

W pozostałym zakresie o kosztach orzeczono na podstawie art. art. 113. ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim kwotę 9.066,48 zł jako nieuiszczoną opłatę sądową należną od uwzględnionej części powództwa czyli 6400 złotych plus 69 % nieuiszczonych wydatków w sprawie. Łączne wydatki wyniosły (...),447 złotych, zatem część obciążająca pozwanego wyniosła 2.666,48 złotych.

Na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd Okręgowy odstąpił od obciążenia powoda nieuiszczonymi opłatami sądowymi od oddalonej części powództw, mając na uwadze odszkodowawczy charakter dochodzonych roszczeń oraz okoliczność, iż ustalenie należnego powodowi zadośćuczynienia zależało od oceny Sądu.

Apelacje od tego wyroku wniosły obie strony.

Powód zaskarżył rozstrzygnięcie zawarte w pkt. 3 wyroku w części oddalającej żądanie zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie 54.000,00 zł z ustawowymi odsetkami od 25 maja 2020 r. do dnia zapłaty oraz rozstrzygnięcie o kosztach procesu.

Pozwany zaskarżył rozstrzygniecie w części, w której Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo oraz orzeczenie o kosztach procesu.

Pozwany wniósł o oddalenie apelacji powoda i zasądzenie od strony przeciwnej na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.

Powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanego i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny pominął dowody z uzupełniających opinii biegłych zgłoszone w apelacji pozwanego uznając je za zmierzające wyłącznie do przedłużenia postępowania. Przede wszystkim należy zauważyć, że wniosek dowodowy nie wskazywał faktów istotnych dla rozstrzygnięcia, które miałyby być przedmiotem ustalenia – zgodnie z dyspozycją art. 227 k.p.c.; pozwany postulował jedynie, aby biegli ustosunkowali się do podniesionych przez niego zarzutów nie wskazując, o które chodzi. Tymczasem ocena taka zarezerwowana jest dla Sądu. Poza tym, wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji pozwanego biegli z zakresu psychiatrii i psychologii wypowiedzieli się co do wpływu schorzeń samoistnych powoda na jego obecny stan, zaś ustalenia poczynione przez Sąd a quo nie są odmienne od tego, co wynika z opinii tych biegłych.