I ACa 887/23
Sąd Apelacyjny w Łodzi · I Wydział Cywilny · 9 kwietnia 2024
- Data orzeczenia
- 9 kwietnia 2024
- Data publikacji
- 15 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny w Łodzi — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Elżbieta Zalewska-Statuchprzewodniczący, Agata Jóźwiakprotokolant
- Hasła tematyczne
- Klauzule niedozwolone
- Podstawa prawna
- art. 385 1 §1 kc
Sentencja
Sygn. akt I ACa 887/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 9 kwietnia 2024 roku
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: sędzia SA Elżbieta Zalewska - Statuch
Protokolant: Agata Jóźwiak
po rozpoznaniu w dniu 9 kwietnia 2024 roku w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa A. P.
przeciwko (...) Bank (...) z siedzibą w W., wykonujący w Polsce działalność gospodarczą w ramach oddziału: (...) Bank (...) Oddział w Polsce
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 16 stycznia 2023r. sygn. akt I C 431/22
I. oddala apelację;
II. zasądza od (...) Bank (...) z siedzibą w W., wykonujący w Polsce działalność gospodarczą w ramach oddziału: (...) Bank (...) Oddział w Polsce na rzecz A. P. 4050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od uprawomocnienia się orzeczenia, którymi je zasądzono do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 887/23
Uzasadnienie
Wyrokiem z 16 stycznia 2023 roku Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie I C 431/22
z powództwa A. P. przeciwko (...) Bank (...) z siedzibą
w W., wykonujący w Polsce działalność gospodarczą w ramach oddziału: (...) Bank (...) Oddział w Polsce o zapłatę i ustalenie: zasądził od pozwanego na rzecz powódki 135 486,42 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28 stycznia 2022r. do dnia zapłaty (pkt 1); ustalił, że nie istnieje pomiędzy stronami stosunek prawny wynikający z umowy kredytu z dnia 06.05.2008r nr (...) (pkt 2), zasądził
od pozwanego na rzecz powódki 15 803,84 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 3). Sąd nakazał też pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi 986,83 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sąd I instancji ustalił stan faktyczny szczegółowo opisany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd Odwoławczy ustaleń tych nie zmienił ani nie przeprowadził postępowania dowodowego. Sąd Apelacyjny w całości zaakceptował te ustalenia i przyjął
za własne – bez konieczności ich ponownego w tym miejscu przytaczania zgodnie z art. 387
§ 2 1 pkt 1 k.p.c.
Sąd Okręgowy przyjął, że zawarta przez strony umowa kredytu hipotecznego stanowiła umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej. Możliwość zawarcia tego rodzaju umowy
w 2008 roku, tj. przed wprowadzeniem do ustawy Prawo bankowe regulacji dotyczących kredytu denominowanego/indeksowanego, mieściła się w ramach ogólnej swobody kontraktowania zgodnie z art. 353 1 k.c. Sąd meriti ocenił zapisy dotyczące klauzul indeksacyjnych w kontekście normy z art. 385 1 k.p.c. dochodząc do przekonania o ich abuzywności i stwierdzając, że jako takie nie wiążą powódki.
Sąd Okręgowy ocenił, że powódka zawierając umowę kredytu miała status konsumenta. Pozwany w toku postępowania pierwszoinstancyjnego nie wykazał, by postanowienia dotyczące indeksacji kredytu do waluty obcej były indywidualnie uzgodnione z powódką. Powódka nie miała możliwości negocjowania treści umowy i wpływu na jej końcowe brzmienie. W ocenie Sądu I instancji powódka nie została należycie poinformowana
o faktycznym ryzyku związanym z tego rodzaju kredytem. W umowie nie sprecyzowano, czym będzie kierował się pozwany przy ustalaniu wysokości kursów walut w danej tabeli kursowej, w związku z czym powódka nie znała wysokości swojego zobowiązania. Takie określenie sposobu ustalania jednego z elementów mających wpływ na wysokość świadczenia głównego oraz poszczególnych rat, Sąd I instancji uznał za niejednoznaczne, nieprzewidywalne
i niemożliwe do oszacowania przez konsumenta. Sąd meriti uznał, że przyjęty w umowie mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest
w oczywisty sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta.
Sąd Okręgowy przyjął, że zawarte w umowie klauzule dotyczące indeksacji walutowej służyły określeniu głównego świadczenia stron. W efekcie oceniono zakwestionowane postanowienia umowne za niedopuszczalne, co skutkowało brakiem związania konsumenta
w tym zakresie już od chwili zawarcia umowy. Następnie Sąd a quo doszedł do przekonania, że na skutek wyeliminowania głównych świadczeń stron, umowa nie ma możliwości dalszego obowiązywania. Wziął przy tym pod uwagę żądanie powódki co do uznania umowy kredytowej za nieważną, a także brak przepisów prawnych, które mogłyby wypełnić „luki” w umowie po abuzywnych postanowieniach, tj. określić sposób świadczenia przez strony oraz wysokość świadczenia.
Jednocześnie Sąd Okręgowy nie uznał zasadności podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczenia, wskazując, że przedawnienie należy liczyć najwcześniej
od daty dowiedzenia się przez konsumenta o istnieniu w jego umowie klauzul abuzywnych.
Sąd I instancji również nie znalazł podstaw do uwzględnienia zarzutu zatrzymania
z uwagi na niespełnienie przesłanek przewidzianych w art. 496 k.c., bowiem umowa kredytu
nie jest umową wzajemną. Jednocześnie podkreślono, że celem zatrzymania
|jest zabezpieczenie spełnienia świadczenia, natomiast w rozpoznawanej sprawie zatrzymanie pieniędzy przez bank prowadziłoby do spełnienia świadczenia kredytobiorcy,
a nie do przewidzianego przez ustawodawcę zabezpieczenia.
Nadto, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powódka – niezależnie
od zasadności zgłoszonego żądania zasądzenia zwrotu nienależnego świadczenia –
posiada interes prawny zgodnie z art. 189 k.p.c. w ustaleniu nieważności umowy kredytu. Wyjaśniono, że umowa kredytu wiąże strony i jest wykonywana przez powódkę.
Jedynie sądowy wyrok ustalający nieważność umowy może uregulować sytuację prawną stron, kończąc spór w przedmiocie związania stron umową, w tym w szczególności
co do obowiązku dalszego płacenia rat kredytowych.
Skutkiem uznania umowy kredytu hipotecznego za nieważną jest obowiązek zwrotu przez obie strony tego, co sobie nawzajem świadczyły wobec odpadnięcia podstawy prawnej świadczenia zgodnie z art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Wskutek stwierdzenia nieważności umowy żądanie zapłaty należności głównej podlegało uwzględnieniu w całości.
O odsetkach od zasądzonego świadczenia Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., zasądzając je zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od dnia 28 stycznia 2022 roku. Wymagalność dochodzonego roszczenia zależała od wezwania do zapłaty,
a stosowne pismo w tym zakresie zostało doręczone pozwanemu w dniu 27 stycznia
2022 roku. Wobec tego pozwany pozostawał w zwłoce ze spełnieniem świadczenia
od dnia następnego po dniu doręczenia w/w wezwania.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c.
O nieuiszczonych kosztach sądowych w postaci kosztów przyznanych i wypłaconych biegłemu orzeczono na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c.
Apelację od wyroku wniósł pozwany, zaskarżając opisany wyrok w całości, zarzucając:
1. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 233 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego i niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, tj.:
i ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji nie zostały indywidualnie uzgodnione
ze stroną powodową, podczas gdy z dowodów przeprowadzonych
w niniejszej sprawie, tj. dowodów z dokumentów oraz zeznań świadka A. S. (złożonych na piśmie) wynikają okoliczności przeciwne;
ii brak uwzględnienia okoliczności: (i) zapoznania się przez stronę powodową z postanowieniami umowy i regulaminu w odniesieniu
do kredytu indeksowanego do waluty obcej; (ii) zapoznania strony powodowej z kwestią ryzyka kursowego, ( (...)) świadomości strony powodowej w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, (iv) świadomego
i swobodnego wyboru przez stronę powodową kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz świadomej rezygnacji z zaciągnięcia kredytu
w złotych, podczas gdy okoliczności te wynikają z dowodów w postaci zeznań świadka A. S. oraz dokumentów złożonych
w niniejszej sprawie;
(...) ustalenie, że pozwany nieprawidłowo pouczył stronę powodową
o mechanizmie indeksacji oraz o ryzyku walutowym wiążącym się
z umową i nie wypełnił w sposób należyty ciążących
na nim obowiązków informacyjnych, podczas gdy:
(i) z przeprowadzonych w sprawie dowodów, tj. dowodów
z dokumentów, wynikają okoliczności przeciwne, (ii) twierdzenia Sądu
I instancji dotyczące braku wywiązania się przez pozwanego
z obowiązków informacyjnych są sprzeczne z zakazem rozszerzającej interpretacji obowiązków nakładanych na podmioty prawa prywatnego,
iv brak jest wskazań prawnych co do zakresu informacyjnego,
jaki powinien zostać spełniony przez pozwany bank w tym zakresie,
co doprowadziło do porównania przez Sąd informacji udzielonej stronie powodowej z nieistniejącym wzorcem informacji o ryzyku kursowym;
v ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że pozwanemu została przyznana dowolność w zakresie kształtowania kursów wymiany walut mających zastosowanie do umowy, podczas gdy z dostarczonych przez pozwanego informacji oraz zeznań świadka A. S.
i dokumentów wynika, że pozwany bank nie posiadał uprawnienia
do arbitralnego lub dowolnego ustalania kursów walut;
vi brak pełnego uwzględnienia zeznań świadka A. S.
i w konsekwencji brak pełnego rozważenia zeznań świadka A. S. przy ocenie okoliczności faktycznych niniejszej sprawy
i wyciągnięcia z nich pełnych wniosków, mimo że sąd
nie kwestionował, by złożone przez świadka zeznania nie były wiarygodne, spójne i logiczne.
b) art. 235 2 § 1 pkt. 2 i 3 k.p.c. w zw. art. 227 k.p.c. w zw. art. 278 § 1 k.p.c. poprzez dopuszczenie dowodu z opinii biegłego co do okoliczności wskazanych
w postanowieniu wydanym w dniu 6 maja 2022r., w sytuacji, gdy dowód ten nie był przydatny dla stwierdzenia okoliczności istotnych w sprawie, na co wskazuje m.in. jego częściowe pominięcie przez Sąd w pisemnym uzasadnieniu wyroku;
c) art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. przez bezzasadne obciążenie pozwanego kosztami obejmującymi wynagrodzenie biegłego w następstwie uwzględnienia przez Sąd wniosku strony powodowej (pomimo iż pozwany oponował
co do dopuszczenia i przeprowadzenia tego dowodu), podczas gdy: (i) opinia sporządzona według tezy z postanowienia dowodowego Sądu była nieprzydatna dla rozstrzygnięcia sprawy, (ii) fakt tego, iż w niniejszym postępowaniu, żądaniem głównym strony powodowej było roszczenie o ustalenie nieważności umowy, do oceny której biegły nie jest uprawniony – dodatkowo potwierdza,
że dowód z opinii biegłego był zbędny i doprowadził do powstania niecelowych, wysokich, kosztów postępowania, którymi obciążony został pozwany, który oponował co do zasadności dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego;
d) art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z 2 pkt 6 i 7 i 19 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych poprzez zasądzenie na rzecz powodów kosztów procesu
w nieprawidłowej wysokości tj. przypisanej dla wartości przedmiotu sporu przekraczającej 200.000 zł, podczas gdy w niniejszej sprawie pierwotna wartość przedmiotu sporu nie przekraczała 200.000 zł i wynosiła 135.487,00 zł.
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu;
b) art. 385 1 § 1 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG
z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L 1993 Nr 95, str. 29) (dalej „Dyrektywa 93/13”) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na niewyodrębnieniu
w łączącej strony umowie o kredyt hipoteczny indeksowany kursem waluty obcej klauzul ryzyka walutowego, dotyczących stricte zastosowania mechanizmu indeksacji zobowiązania kredytowego kursem waluty obcej oraz klauzul spreadów walutowych, dotyczących wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych i przyjęcie łącznie, że wszystkie klauzule indeksacyjne znajdujące się w umowie są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wydanego na gruncie podobnych spraw, klauzule ryzyka walutowego, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie, są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, zaś klauzule spreadowe są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron, co w konsekwencji doprowadziło do przeprowadzenia oceny łącznie klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadowej przez pryzmat przesłanek, o których mowa w art. 385 1 § 1 k.c.;
c) art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. poprzez przyjęcie, że postanowienia indeksacyjne zawarte w umowie nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały;
d) art. 65 § 1 i 2 k.c. i art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia indeksacyjne dotyczące wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych (klauzule spreadowe) określają główne świadczenia stron umowy kredytu;
e) art. 385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji stanowią niedozwolone postanowienia umowne, co w konsekwencji prowadzi do nieważności umowy w całości;
f) art. 56 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 ustawy
z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków
w umowach konsumenckich poprzez: (i) brak dokonania prawidłowej oceny przez Sąd skutków dla strony powodowej potencjalnego uznania umowy
za nieważną; (ii) błędne przyjęcie, że brak jest odpowiednich przepisów dyspozytywnych określających zasady waloryzacji walutowej w umowach kredytu bankowego i w konsekwencji brak odwołania się przez Sąd I instancji do normy art. 358 2 k.c. wykładanej łącznie z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego
w miejsce uznanych za niedozwolone klauzul indeksacyjnych w zakresie,
w jakim klauzule te zawierają odesłanie do tabel kursowych banku w sytuacji, gdy taki proces stosowania prawa zmierza do przywrócenia równowagi kontraktowej stron przy jednoczesnym zachowaniu ważności umowy,
służy realizacji celów Dyrektywy 93/13/EWG, a ponadto jest zgodny
z przepisami prawa krajowego;
g) art. 385 1 § 2 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 oraz w związku
z motywem dwudziestym pierwszym Dyrektywy 93/13 poprzez brak przyjęcia, że w sytuacji stwierdzenia niedozwolonego (nieuczciwego) charakteru całego mechanizmu indeksacji i konieczności wyeliminowania z umowy postanowień indeksacyjnych dotyczących zasad wypłaty oraz spłaty kredytu, możliwe
jest zastosowanie stawki referencyjnej WIBOR, podczas gdy wyeliminowanie całego mechanizmu indeksacji zastosowanego w umowie powinno prowadzić
do uznania, że kredyt jest kredytem złotowym, oprocentowanym według sumy stawki referencyjnej WIBOR charakterystycznej dla zobowiązań w walucie polskiej oraz marży banku;
h) art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – prawo bankowe
oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 69 ust. 3 prawa bankowego i art. 75b prawa bankowego poprzez brak uwzględnienia okoliczności, że od drugiej połowy 2009 r. strona powodowa mogła zdecydować się na zawarcie aneksu,
na podstawie którego spłata kredytu byłaby dokonywana bezpośrednio
w walucie indeksacji, co powodowałoby, że zakwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne odsyłające do tabel kursowych banku
nie miałyby zastosowania;
i) art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że roszczenie strony powodowej znajduje uzasadnienie w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu;
j) art. 411 pkt 2 i 4 k.c. poprzez uznanie, że stronie powodowej przysługuje prawo do żądania zwrotu rat kredytu w okolicznościach, gdy świadczenia te czyniły zadość zasadom współżycia społecznego, a także miały charakter spełnienia świadczenia przed nadejściem terminu wymagalności;
k) art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. poprzez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie w sentencji wyroku zarzutu zatrzymania złożonego przez pozwanego;
l) art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyznanie stronie powodowej odsetek
za opóźnienie od zasądzonego świadczenia pieniężnego, podczas gdy w sytuacji skutecznego podniesienia zarzutu zatrzymania odsetki za opóźnienie
nie są należne;
m) ewentualnie, nawet w przypadku uznania, że zarzut zatrzymania nie został złożony przez pozwanego skutecznie, art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 455 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych nie uwzględniając daty złożenia
przez powódkę oświadczenia, w wyniku którego umowa kredytu mogła stać się trwale bezskuteczna.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty apelujący wniósł o zmianę wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od strony powodowej
na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Powódka w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu.
Sąd Apelacyjny formalnie jedynie zaznacza, że z przewidzianego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd drugiej instancji odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to,
że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia (tak uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2021 r., I CSK 709/20
i powołane tam orzecznictwo). Zgodnie z art. 327 1§ 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można
je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą
z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (tak postanowienie Sądu Najwyższego z 17 listopada 2020 r., I UK 437/19, LEX nr 3080392).
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że ustalenia faktyczne sądu I instancji, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, nie budzą wątpliwości i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je za podstawę własnego rozstrzygnięcia.
Zostały one poczynione w oparciu o wszechstronne rozważenie całego zebranego
w sprawie materiału dowodowego, którego ocena, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu wyroku, jest pełna, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Ustalenia te nie zostały w przekonujący sposób podważone w apelacji, w ramach podniesionych w niej zarzutów procesowych, w szczególności naruszenia art. 233 § 1 kpc. Sprowadzają się one do przedstawienia przez stronę skarżącą własnej, korzystnej dla niej wersji stanu faktycznego, opartej o odmienną ocenę mocy i wiarygodności poszczególnych dowodów. Nie jest to jednak wystarczające do skutecznego postawienia zarzutów błędnych ustaleń faktycznych, sprzeczności tych ustaleń z materiałem dowodowym, czy braku wszechstronnej oceny dowodów. W świetle ugruntowanego stanowiska judykatury do naruszenia tego przepisu mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, LEX nr 172176), co w realiach sprawy nie miało miejsca. Podobnie, zarzut błędnych ustaleń faktycznych nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego, ustalonego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów, choćby ocena ta również była logiczna i zgodna
z doświadczeniem życiowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r.,
IV CK 387/04, LEX nr 177263). Jeżeli bowiem, jak w rozpoznawanej sprawie, z materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to taka ocena sądu nie narusza prawa do swobodnej oceny dowodów, choćby
w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (zob. np.. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005r.,
IV CK 122/05, LEX nr 187124).
Analiza omawianego zarzutu prowadzi natomiast do wniosku, że w istocie jego argumentacja nie odnosi się do ustaleń faktycznych, ale raczej stanowi próbę zakwestionowania poprawności przeprowadzonego przez sąd orzekający procesu subsumcji ustalonego stanu faktycznego pod właściwe przepisy, co należy do sfery wykładni i stosowania prawa materialnego. Okoliczności wskazane w treści apelacji jako błędne ustalenia faktyczne nie zostały ujęte przez Sąd I instancji jako zdarzenia będące podstawą faktyczną do wydania zaskarżonego wyroku. Powołane rozważania Sądu Okręgowego dotyczyły analizy prawnej dokonanych przez ustaleń faktycznych i wykładni zastosowanych regulacji.
Trudno też zgodzić się co do tego, iż przedstawiona przez Sąd Okręgowy ocena dowodów była dowolną w sytuacji w której skarżący uchylił się od wyjaśnienia w czym obdarzenie jednych dowodów wiarygodnością czy uznanie, w odróżnieniu od innych, szczególnego ich znaczenia dla dokonanych ustaleń, nie da się pogodzić z regułami doświadczenia życiowego i/lub zasadami logicznego rozumowania, czy też przewidzianymi przez procedurę regułami dowodzenia. Brak oparcia stawianego zarzutu na tych zasadach, wyklucza uznanie go za usprawiedliwiony, pozostając dowolną, nie doniosłą z tego punktu widzenia polemiką z oceną i ustaleniami Sądu niższej instancji (vide - w tej materii, wyrażające podobne stanowisko, powołane tylko przykładowo, orzeczenia Sądu Najwyższego
z 23 stycznia 2001, sygn. IV CKN 970/00 i z 6 lipca 2005, sygn. III CK 3/05, obydwa powołane za zbiorem Lex).
W konsekwencji powyższego nie sposób uznać, że ustalając stan faktyczny Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia omawianej regulacji (czyli art. 233 k.p.c.) skoro przytoczone przez pozwanego okoliczności w ogóle nie stanowiły podstawy do ustalania stanu faktycznego. Już z tej tylko przyczyny zgłoszony zarzut dotyczący naruszenia prawa procesowego nie mógł przynieść oczekiwanego przez apelującego skutku.
Poza tym zarzut co do tego, iż Sąd I instancji nieprawidłowo przyjął, iż pozwany dysponował swobodą i dowolnością w kształtowaniu postanowień kursów walut mających zastosowanie do umowy pozostaje w istocie bez wpływu na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia. Oczywistym jest bowiem to, że pozwany bank nie ma wpływu na wysokość kursów walut na globalnych rynkach walutowych, ale w konsekwencji takich postanowień umowy mógł arbitralnie i jednostronnie modyfikować wskaźniki, według których ustalano wysokość kapitału kredytu mającego podlegać spłacie (czyli tylko pozornie kwota kredytu w złotych polskich wskazywała na wysokość długu kredytobiorcy w tej części), jak również arbitralnie ustalano wysokość spłacanych rat. Kryteria rynkowe i potencjalny wpływ krajowego nadzoru finansowego nie stanowiły w tym przypadku wystarczającego obostrzenia, gdyż bank mógł ustalać równocześnie kilka tabel kursów i stosować je w zależności od rodzaju transakcji (kantorowych, kupna/sprzedaży za pośrednictwem rachunków bankowych, udzielania i spłaty kredytów itp.). To wyłączne uprawnienie banku do waloryzowania kredytu na podstawie własnych tabel kursowych nie zostało formalnie w żaden sposób ograniczone przez strony,
a w polskim statucie cywilnym brak jest również norm ustawowych zawierających stosowne ograniczenia. Tym samym, postanowienie umowy kreujące świadczenie kredytobiorcy
z odwołaniem do tabel kursowych sporządzanych samodzielnie przez kredytodawcę bez żadnych obiektywnych kryteriów było na tyle nietransparentne, że obarczało kredytobiorcę zbyt nieprzewidywalnym ryzkiem, naruszając równorzędność stron umowy (por. wyroki SN z: 22.01.2016 r. I CSK 1049/14 OSNC 2016/11/134; 1.03.2017 r. IV CSK 285/16, 13.12.2018 r. V CSK 559/17, 27.02.2019 r. II CSK 19/18, 4.04.2019 r. III CSK 159/17 OSP 2019/12/115, 9.05.2019 r. I CSK 242/18, 29.10.2019 r. IV CSK 309/18 OSNC 2020/7-8/64; uchwała SN
z 28.04.2022 r. III CZP 40/22 OSNC 2022/11/109). Zatem nawet jeśli swoboda banku
w ustalaniu kursu (...) w tabeli kursowej była ograniczona funkcjonowaniem mechanizmów rynkowych, nie eliminowało to podstaw do stwierdzenia abuzywności wskazanych przez Sąd Okręgowy klauzul umownych. Abuzywność postanowienia umownego ocenia się bowiem przez pryzmat uprawnień, jakie przyznał sobie przedsiębiorca w kwestionowanym postanowieniu, a nie przez analizę, czy i jak następnie wykorzystywał przyznane sobie uprawnienie.
Bezspornym jest też, że w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej kursy,
po których następuje przeliczenie kwoty kredytu i oznaczenie wysokości rat kapitałowo-odsetkowych w relacji do waluty indeksacji, współkształtują rozmiar świadczenia kredytobiorcy. Oznacza to, że przy braku umownego uzgodnienia obiektywnych, weryfikowalnych parametrów dla określenia wysokości kursy waluty indeksacji, bank może (choćby tylko potencjalnie) wpływać na rozmiar świadczenia drugiej strony umowy, która zobowiązana jest świadczyć w walucie krajowej, ale zgodnie z miernikiem uzależnionym
od decyzji kredytodawcy. (np. wyroki SN z: 27.05.2022 r. (...) 314/22; 13.05.2022 r.
(...) 464/22; 28.09.2021 r. I (...) 74/21). Bank zyskuje, bowiem w ten sposób możliwość wpływania na rozmiar świadczenia drugiej strony już w toku wykonywania umowy,
co najmniej przy określaniu ogólnej kwoty kredytu. Uwzględnienia wymaga zarazem,
że możliwość jednostronnego ustalenia kursu waluty przy przeliczeniu salda kredytu do waluty indeksacji pozwala również na ogół bankowi kształtować swobodnie wysokość marży kursowej (spreadu walutowego), stanowiącej dodatkową, ukrytą wobec kontrahenta, korzyść banku. W judykaturze wskazuje się zasadnie, że ocena analizowanych postanowień umownych mogłaby być odmienna, gdyby towarzyszyły im, objęte konsensem stron, kryteria limitujące swobodę banku w określeniu kursu waluty indeksacyjnej (cytowany wyrok SN z 27.05.2022r.), co jednak in casu nie miało miejsca. Konsument powinien mieć natomiast w każdym czasie możliwość jednoznacznego ustalenia, w jaki sposób dochodzi do przeliczenia jego zobowiązania (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 18 listopada 2021 r., C – 212/20). Tymczasem z dowodów przedłożonych przez strony, z ocenianej umowy nie wynikają w ogóle zastrzeżenia (kryteria), że kurs walut z własnych tabel banku miał być rynkowy, czy rozsądny, limitowany (sprawiedliwy). Na podstawie samej umowy powódka nie była więc w stanie zweryfikować działań banku podczas ustalania kursów, ani zasad, jakimi ten się kierował. Efektem takich postanowień umowy była zatem trwała niemożność ustalenia (w chwili składania oświadczeń woli przez strony) łącznych konsekwencji finansowych dla kredytobiorcy związanych ze stosowaniem klauzul waloryzacyjnych.
Nietrafny jest również zarzut – co do indywidualnego uzgodnienia klauzuli dotyczącej indeksacji. Zwrócić tu należy uwagę, iż abuzywność klauzuli usuwałoby jedynie indywidualne uzgodnienie właśnie tej klauzuli, nie zaś innych parametrów dotyczących kredytu. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (R. T. [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. G., W. 2018, komentarz
do art. 385 1 k.c. i art. 385 2 k.c. Tym samym wybór przez konsumenta z oferty Banku kredytu
z zawartym w nim mechanizmem indeksacji, ustalenie kwoty kredytu czy formy zabezpieczenia brakującego wkładu własnego - nie prowadzi do wniosku, iż sposób przeliczania zobowiązania na walutę indeksacji został indywidualnie uzgodniony. Nie sposób zresztą w sposób logiczny uznać, iż powodowie dobrowolnie zdecydowaliby się na najbardziej dla nich niebezpieczny sposób ustalania kursu – aby pozostawili go w rękach kontrahenta, będącego wszakże nastawioną na zysk spółką kapitałową. O tym, że nie były klauzule indywidualnie uzgodnione świadczy też fakt, że bank w trakcie procesu nie przedłożył żadnej umowy w której nie byłyby zamieszczone przedmiotowe klauzule, więc nie budzi wątpliwości Sądu, że konsument miał do wyboru albo podpisać umowę w określonym kształcie, albo nie to - a to oznacza, że umowa zawierana była przez przystąpienie i nie było możliwości wpływu na poszczególne postanowienia umowne, co wyklucza powinność uznania ją za indywidualnie uzgodnioną. Tym samym wybór przez konsumenta z oferty Banku kredytu z zawartym w nim mechanizmem indeksacji, nie prowadzi do wniosku, iż sposób przeliczania zobowiązania na walutę indeksacji został indywidualnie uzgodniony. Nie sposób zresztą w sposób logiczny uznać, iż powódka dobrowolnie zdecydowałaby się na najbardziej dla niej niebezpieczny sposób ustalania kursu – aby pozostawiła go w rękach kontrahenta, będącego wszakże nastawioną na zysk spółką kapitałową. Ponadto pozwany w żadnym miejscy nie wskazał (choćby poprzez sformułowanie stosownych twierdzeń), na czym miałoby polegać indywidualne uzgodnienie wskazanych przez Sąd Okręgowy klauzul. Kategorycznie podkreślić należy, iż wybór przez konsumenta jednego z wariantów umowy kredytowej, oferowanych przez Bank nie może być tożsamy z uznaniem, iż doszło do indywidualnego uzgodnienia wszystkich zawartych w niej klauzul. Ciężar dowodu w tym zakresie niewątpliwie spoczywał na pozwanym (art. 385 1 § 4 k. c.). Brak jest też podstaw do przyjęcia, że powódka posiadała informacje umożliwiające jej prawidłową ocenę ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy, zwłaszcza że zagadnienia związane z ryzykiem kursowym kredytów indeksowanych do walut obcych lub denominowanych w walutach obcych, jak również znajomość skutków zaciągania takich zobowiązań przez kredytobiorców indywidualnych wymagały bowiem ponadprzeciętnej wiedzy specjalistycznej oraz szczególnej (kierunkowej) praktyki z zakresu bankowości co wykluczało uznanie, że konsument - kontrahent banku - pozostający w zaufaniu do partnera umowy - pozyska samodzielnie stosowne informacje, ale dodatkowo, że zdoła je konstruktywnie przyswoić, przetworzyć i wyciągnąć takie sumaryczne wnioski, jakie funkcjonują obecnie w przestrzeni publicznej, dopiero po ich ukształtowaniu wieloma cząstkowymi wypowiedziami (...) i krajowego Sądu Najwyższego.
Nie budzi też oczywiście wątpliwości Sądu drugiej instancji, że konsument, zawierając umowę kredytu indeksowanego, liczy się i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych, ale powyższe nie ma nic wspólnego
z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę
i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, co ma miejsce w realiach sprawy. Wiedza, że kursy walut ulegają zmianie może zostać uznana za powszechną, ale w żadnym przypadku taka powszechna wiedza nie pozwala na dokonanie oceny (w tym konkretnym przypadku) podejmowanego ryzyka i wpływu tej okoliczności na wysokość zobowiązania -
a więc głównego świadczenia kredytobiorcy.
Warto przy tym odwołać się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 26 stycznia 2005r., w sprawie P 10/04 (OTK-A 2005/1, poz. 7), w którego uzasadnieniu zwrócono uwagę, że regulacje pomiędzy bankiem a jego klientem (konsumentem) cechuje typowy dla stosunków tzw. obrotu mieszanego brak równowagi wynikający z silniejszej profesjonalnej pozycji banku. Jest powszechnie uznawana w doktrynie prawa prywatnego teza, że ów brak równowagi związany jest z istniejącym deficytem informacyjnym po stronie kontrahenta profesjonalisty. Jest to zarazem istotny powód, dla którego na profesjonalistę są nakładane obowiązki informacyjne wobec kontrahenta – konsumenta w znacznie szerszym zakresie niż na tle typowych relacji umownych. Po wtóre, przewidziana w przepisach Dyrektywy nr 93/13 oraz art. 385 1 k.c. ochrona przysługuje każdemu konsumentowi bez względu na jego przymioty osobiste, stopień rozeznania, czy należytą dbałość o własne interesy na etapie zawierania umowy (por. wyroki (...) z dnia 3 września 2015 r., C-110/14; z dnia 21 marca 2019 r.,
C-590/17). W konsekwencji ochrona przewidziana w Dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi,
a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta" (por. postanowienie (...) z 10 czerwca 2021r. w sprawie C-198/20).
Apelujący w swej argumentacji zupełnie też pomija, iż zgodnie z umową stron udzielony powódce kredyt hipoteczny nie został wypłacony w (...), lecz w złotych polskich, w kwocie mającej co do zasady odpowiadać określonej w umowie wartości (...). I właśnie
z takim sposobem przeliczenia tej wartości, a następnie również przeliczania wartości rat spłacanych przez powódkę, wiąże się zagadnienie niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Nawet bowiem gdyby w ogóle nie doszło do zmiany kursu (...) w całym okresie związania stron umową, to świadczenie powódki i tak byłoby wyższe od świadczenia otrzymanego od banku z uwagi na różne (a przy tym korzystniejsze dla banku) kursy stosowane do przeliczenia wartości świadczeń obu stron.
Ponadto wymaga podkreślenia, że z ogólnych zasad uczciwości i rzetelnego traktowania konsumenta wynika, że profesjonalista, który jest przedsiębiorcą, będący stroną niewątpliwie silniejszą i dysponującą wyspecjalizowaną wiedzą w zakresie ekonomii i finansów, działając w sposób rzetelny, staranny i według najlepszej wiedzy i proponując konsumentowi produkt,
z którym może wiązać się nieograniczone ryzyko ekonomiczne powinien konsumenta o tym wyczerpująco poinformować. Nie może też być wątpliwości, co do tego, że Bank – jako profesjonalista na rynku usług finansowych musiał dysponować wiedzą specjalną związaną
z faktami zaistniałymi w okresie kilkunastu lat poprzedzających zawarcie umowy ze stroną powodową w innych krajach, w których zaczęto udzielać kredytów pseudowalutowych (Włochy, Australia, Austria, Wielka Brytania), jak również wiedzą o stałej (od kilkudziesięciu lat) aprecjacji franka szwajcarskiego do innych walut światowych i związanych z tym działaniach administracyjnych centralnego banku Szwajcarii w I dekadzie XXI w., w celu „sztucznego” utrzymania względnie niskiego kursu (...) i jego uwolnienie dotkliwie wpłynie na wysokość zobowiązania tych, którzy kredyty mieszkaniowe zaciągnęli w tej walucie. Trudno w takiej sytuacji bronić poglądu, że pozwany bank nie dokonywał własnej analizy ryzyka kursowego jeśli wątpliwości, co do wysokości udźwignięcia takiego ryzyka dotyczyły kredytów walutowych i jak podkreślano zaciąganych przez osoby zarabiające w walucie kredytu. Mimo to, bez udzielania rzetelnej informacji w tym przedmiocie, powódkę w całości wskazanym ryzykiem obciążył, choć powinien móc przewidzieć, że w długoterminowym okresie mogą nastąpić znaczące zmiany kursu waluty zależnie od zmieniających się czynników gospodarczych i politycznych, w tym kryzysów ekonomicznych.
Wśród zarzutów dotyczących rzekomych uchybień Sądu Okręgowego na etapie koncentracji materiału dowodowego bezzasadny pozostaje również zarzut mający polegać na niepełnym rozważeniu zeznań świadka A. S.. Pozwany nie wyjaśnił jakie fakty winny zostać w oparciu o zeznania tego świadka poczynione, a zatem nie wykazał, by ich wadliwa ocena przełożyła się na treść rozstrzygnięcia, a ponadto umyka uwadze skarżącego, że ww. osoba nie brała udziału w procedurze zawierania przez powódkę przedmiotowej umowy. Zeznania świadka opisywały jedynie postulowany, a nie rzeczywisty przebieg procedury udzielania kredytu, a tym samym nie mogłyby mieć waloru dowodowego. W treści apelacji nie przedstawiono zaś, poza polemiką ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, żadnej argumentacji, która mogłaby podważyć prawidłowość powyższego stanowiska.
Pozwany nawiązał także do zbędności przeprowadzenia przez Sąd Okręgowy dowodu z opinii biegłego, przy czym uwadze skarżącego uchodzi, że dowód ten został przeprowadzony w odniesieniu do żądania ewentualnego. Ograniczenie jego przydatności wynika
z uwzględnienia żądania głównego.
W świetle poprawnie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia niezasadne okazały się zarzuty naruszenia prawa materialnego.
Należało mieć na uwadze w utrwaloną obecnie w orzecznictwie wykładnię, zgodnie
z którą postanowienia umowne, uzależniające warunki waloryzacji (indeksacji) świadczenia pieniężnego wyłącznie od woli banku należy uznać za nieuczciwe (niedozwolone, abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 § 1 kc, jako kształtujące prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przede wszystkim przez wykorzystywanie pozycji dominującej przedsiębiorcy i naruszanie równowagi kontraktowej. Dotyczy to w szczególności odwołania się, jak w rozpoznawanej sprawie, w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli banku, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Tego rodzaju klauzule uznać należy za nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczające kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszające równorzędność stron (por. np. wyrok (...) z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, a także wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 8 września 2016 r. w sprawie II CSK 750/15, LEX nr 2182659,
z dnia 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z dnia 4 kwietnia 2019 r.
w sprawie III CSK 159/17, OSP, z. 12 z 2019 r., poz. 115, z dnia 29 października 2019 r.
w sprawie IV CSK 309/18, OSNC, z. 7-8 z 2020 r., poz. 64, z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18, LEX nr 2771344 itp.).
A. przedmiotowych postanowień umownych wynika także z niedochowania przez pozwany bank wymaganych od przedsiębiorcy obowiązków informacyjnych w stosunku do konsumenta, co do skutków i możliwych ryzyk związanych z zawarciem umowy, w której zobowiązanie zostaje powiązane z kursami obcej waluty. W świetle treści postanowień Dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, szczególnie wymienionego tam obowiązku zapewnienia konsumentowi faktycznej możliwości zapoznania się ze wszystkimi warunkami umowy, w orzecznictwie ukształtował się wzór minimalnych obowiązków jakie ciążą na przedsiębiorcy w stosunku do konsumenta, związanych z poinformowaniem go o treści oferty, w tym m.in. kredytu walutowego,
i wynikających z jej przyjęcia ryzykach. Przyjmuje się, że przewidziany w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji.
Nie było także wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku
w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wbrew potocznemu poglądowi nie można było też przyjmować ani prognozować stabilności kursu franka szwajcarskiego.
Jednoznacznie stwierdzić też należy, że sporne klauzule waloryzacyjne określają główne świadczenia stron, co wobec braku ich jednoznaczności nie wyklucza ich dalszego badania w kontekście przesłanek art. 385 1 § 1 k.c. Analiza tego zagadnienia przedstawiana
w dorobku orzeczniczym Sądu Najwyższego wskazuje, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji/denominacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18;
z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21 i z 3 lutego 2022 r.,
(...) 975/22). Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG należy bowiem uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...): z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50; z dnia
26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) România SA, pkt 54; z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33; z dnia 20 września 2017 r. w sprawie
C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty
i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki (...) z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37; z dnia 20 września 2018 r. w sprawie C- 51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68; z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 48; z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego (por. powołane wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, z dnia
11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i z dnia 3 lutego 2022 r., (...) 975/22).
W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie ulega przy tym wątpliwości, że abuzywny charakter można przypisać również klauzuli ryzyka walutowego, jeżeli nakłada ona na kredytobiorcę nieograniczone względnie nieproporcjonalne ryzyko walutowe. Trzeba przy tym mieć na uwadze, że klauzule określające sposób ustalenia kursu, według którego następuje przeliczenie waluty indeksacji i klauzule ryzyka walutowego są ze sobą ściśle związane, gdyż klauzula ryzyka walutowego nie może funkcjonować bez klauzuli kursowej określającej sposób przeliczenia zobowiązań stron w celu ustalenia ich wysokości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2022 r., (...)).
Za chybiony uznać należy zarzut błędnej wykładni art. 385 1 § 1 k.c. w zakresie pozostałych przesłanek jego stosowania. Sąd Okręgowy trafnie uznał, że postanowienia umowy – uszczegółowione w regulaminie, składające się na tzw. klauzulę waloryzacyjną - § 7 ust. 4, § 9 ust. 2 pkt 1 umowy kształtują prawa i obowiązki kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy, bowiem pozwany zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego (a także wcześniejszej spłaty całości kredytu) poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego, nie wskazując w umowie kryteriów czy przesłanek ustalania kursu. Tym samym bank miał pełną kontrolę nad wysokością rat spłacanych przez powódkę i ustalaniem różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży waluty (tzw. spread walutowy), która stanowiła jego zysk w relacji z konsumentem.
W ocenie Sądu ad quem, zakwestionowane przez powódkę postanowienia umów kredytu wyczerpują dyspozycję art. 385 1 § 1 k.c. Mają one charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. W analizowanych postanowieniach brak jest oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłaconych środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało stronie pozwanej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję.
Uznanie powyższego mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych w tym tutejszego Sądu Apelacyjnego (por. wyrok SA w Łodzi z dnia 19 maja 2021 r., I ACa 931/20; z 3 listopada 2021 r., I ACa 835/20 i z dnia 5 października 2021 r. I ACa 1342/20), jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie badał postanowienia umów, analogiczne do tych będących przedmiotem sporu w niniejszej sprawie. Dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty udzielonego kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne
w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona tj. determinowana określonymi czynnikami ekonomicznymi, nieujawnionymi konsumentowi. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; 24 października 2018 r., II CSK 632/17; 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i 30 września 2020 r., I CSK 556/18).
Przechodząc do oceny skutków niedozwolonego charakteru abuzywnych postanowień w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c wskazać na wstępie należy, iż zgodnie z treścią uchwały SN
z dnia 7 maja 2021 sygn. III CZP 6/21, której stanowisko Sąd II instancji, w składzie rozpoznającym sprawę podziela, niedozwolone postanowienie umowne jest od początku,
z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta - który ewentualnie może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną - połączoną z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Przy czym zgodnie z dominującym poglądem przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., który przewiduje, że w razie nieważności części czynności prawnej pozostała jej część pozostaje w mocy, chyba
że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.
W rozpoznawanej sprawie bezspornym jest, że stanowisko powódki od początku sporu było jednoznaczne w zakresie żądania głównego co do tego, iż nie jest zainteresowana,
w warunkach abuzywności części postanowień, w utrzymaniu w dalszym ciągu przedmiotowej umowy jako obowiązującej pomiędzy stronami.
Zatem mając na uwadze prawidłową wykładnię przepisu art. 385 1 k.c., uwzględniającą interpretację postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG Sąd Apelacyjny także wyklucza możliwość uzupełniania luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych
o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...)
z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20).
Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że po wyeliminowaniu przedmiotowej klauzuli umowa nie może dalej istnieć jako pozbawiona istotnego przedmiotowo elementu konstrukcyjnego, co pociąga za sobą jej nieważność.
Wbrew odmiennej ocenie skarżącego w polskim porządku prawnym nie ma przepisu, który nadawałby się do uzupełnienia luki powstałej wskutek eliminacji abuzywnego postanowienia wprowadzającego do umowy ryzyko kursowe.
Mając na uwadze prawidłową wykładnię przepisu art. 385 1 k.c., a zatem uwzględniającą interpretację postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG Sąd Apelacyjny także wyklucza możliwość uzupełniania luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych
o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...)
z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20).
Sąd I instancji prawidłowo wyłożył przyczyny dla których wskazane przez skarżącego przepisy nie mogą stanowić właściwej podstawy uzupełnienia luk umowy. Argumentacja apelacji stanowi powtórzenie stanowiska zajmowanego przed sądem I instancji.
Wskazać należy, iż art. 65 k.c., który zawiera ogólne reguły wykładni, nie stanowi przepisu prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym w rozumieniu dyrektywy, a zasada braku skutku nieuczciwego warunku, przewidziana w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, nie może zostać podważona przez względy związane z okolicznościami, w jakich dana umowa została zawarta i wykonana, a tym samym brak jest podstaw, by skorzystać z tej normy. Niedopuszczalny jest bowiem przebieg wykładni, który bazowałby jedynie na okolicznościach mających miejsce nie w trakcie, ale już po zawarciu umowy, to jest w chwili, kiedy kontrahenci zorientowali się, że zawarte w niej postanowienia mają charakter abuzywny. Takie działanie nie stanowiłoby interpretacji oświadczenia woli, lecz w istocie kreowałoby nowe prawa
i obowiązki obligacyjne, czego nie można czynić w oparciu o art. 65 k.c.
Sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska apelacji, że przepisem dyspozytywnym,
w przedstawionym wyżej rozumieniu, jest art. 358 § 2 k.c. W obowiązującym w dacie zawarcia umowy porządku prawnym brak było odpowiednika art. 358 § 2 k.c. w obecnym brzmieniu, gdyż ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009r. na podstawie nowelizacji kodeksu cywilnego z dnia 23 października 2008 r. (Dz. U. Nr 228, poz. 1506). Nie jest możliwe zastąpienie abuzywnych postanowień umowy kredytowej poprzez zastosowanie art. 358 § 2 k.c., gdyż strony nie spełniały świadczeń w walucie obcej. Zwrócić też należy uwagę, że Sąd Najwyższy w wyroku z 28 września 2021 r., I (...) 74/21 wskazał definitywnie, że nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej.
W ocenie Sądu II instancji brak jest także możliwości uzupełnienia treści spornej umowy w oparciu o normę wynikającą z art. 56 k.c. W sprawie bezspornym jest, że na rynku bankowym utrwalonym zwyczajem jest, że w przypadku kredytów denominowanych czy indeksowanych do waluty obcej podstawą rozliczeń są Tabele kursów ustalane przez banki.
Z oczywistych zatem względów, nie można uznać, aby sporną umowę można było uzupełnić
o przyjęty powszechnie zwyczaj tego właśnie rodzaju. Odesłania zaś do innych kursów należą do rzadkości. Tym samym, nie można powołać się w tej mierze na ustalony zwyczaj. Dodatkowo wskazać trzeba, że Sąd Apelacyjny podziela również pogląd wyrażony
w orzecznictwie, zgodnie z którym w sposób kategoryczny przesądzono o braku możliwości stosowania zwyczajów bankowych w przypadku uzależnienia spłaty wartości rat kredytu od wartości indeksu giełdowego w przypadku braku takiego zapisu w treści umowy
(por. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2014 r., sygnatura akt V CSK 266/13, Legalis nr 1002396). Nie budzi wątpliwości, że zwyczaj może (art. 65 k.c.) stanowić podstawę wykładni oświadczeń woli, niemniej jednak nie może ich zastępować, zwłaszcza, gdy chodzi
o essentialia negotii umowy.
Podobnie jak zwyczaj, uzupełniającą rolę w procesie ustalania treści stosunku prawnego odgrywają zasady współżycia społecznego, które odsyłają do innego niż prawo systemu norm, wprowadzając element słuszności. Podkreślić jednak należy, że funkcją zasad współżycia społecznego jest jednak dookreślenie treści czynności prawnej, a nie wyznaczenie jej granic.
Z tego względu, w przekonaniu Sądu Apelacyjnego, odwołanie się do tej klauzuli z art. 56 k.c. nie upoważnia do modyfikacji istniejącego stosunku prawnego i jego adaptacji do zmieniających się okoliczności. Artykułu 56 k.c., w zakresie w jakim odnosi się do zasad współżycia społecznego, nie należy postrzegać także jako rozwiązania, które pozwalałoby na zastąpienie nieskutecznej regulacji umowy rozwiązaniem słusznym i sprawiedliwym (tak: prof. M. S., Komentarz do art. 56 k.c., Kodeks cywilny z komentarzem, Tom I, pod red.
K. P., W. 2018r., pkt. 30).
Nie ma też podstaw do przyjęcia, aby po eliminacji z umowy elementu ryzyka walutowego może ona funkcjonować jako umowa kredytu złotowego z jednoczesnym oprocentowaniem umownym, tzn. według stawki WIBOR, gdyż w ten sposób doszłoby do tak daleko idącego przekształcenia umowy, iż należałoby ją uznać za umowę o odmiennej istocie
i charakterze. Uzupełnienie umowy kredytowej o oprocentowanie stawką WIBOR prowadziłoby też do nieuzasadnionego poprawienia sytuacji banku, uchylając sankcyjny skutek stwierdzenia niedozwolonego charakteru klauzul umownych wobec banku mimo stosowania przez bank klauzul niedozwolonych.
Uznanie więc, że postanowienia uznane za abuzywne nie są zastępowane żadnymi innymi normami było więc prawidłowym rozwiązaniem problemu.
Sąd Apelacyjny nie podziela także stanowiska skarżącego co do możliwości rozdzielenia klauzuli indeksacyjnej i wyodrębnienia z niej klauzuli kursowej spreadowej, rozumianej jako wynikające z umowy uprawnienie do ustalania kursu przeliczeniowego waluty z odwołaniem się do tabel kursowych banku) oraz klauzuli ryzyka walutowego (walutowej, rozumianej jako ryzyko zmiany kursu waluty w trakcie obowiązywania umowy). Jakkolwiek opisana w apelacji pozwanego koncepcja zakładająca istnienie w danej jednostce redakcyjnej umowy więcej niż jednej normy – nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego – to jednocześnie koncepcja ta nie przystaje do realiów niniejszej sprawy i zastosowanych przez Bank klauzul niedozwolonych. Proponowany w apelacji podział jest wykreowany sztucznie i stoi
w sprzeczności z ukształtowaną linią orzeczniczą, zgodnie z którą klauzule indeksacyjne należy ujmować w sposób kompleksowy, wykluczający możliwość ich rozszczepienia i odrębnego, samodzielnego funkcjonowania w umowie. Zarówno klauzula przeliczeniowa, jak i walutowa stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny i w rezultacie,
ze względu na ich ścisłe powiązanie, nie jest dopuszczalne przyjęcie, że brak abuzywności jednej z nich skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu indeksacyjnego. Innymi słowy, wystarczy, że jedna z tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 4 lutego 2022 r., V ACa 340/21). Obie te klauzule muszą być stosowane łącznie, bo tylko wtedy mają jakikolwiek sens. W sytuacji gdyby Sąd usunął wyłącznie klauzulę kursową pozostawiając walutową, w istocie nie byłoby wiadome, po jakim kursie należy dokonywać przeliczeń, zważywszy że uzupełnienie umowy o brakujące elementy byłoby niedopuszczalne. Stanowisko takie zajął zresztą Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019r., V CSK 382/18, w którym odrzucił koncepcję odróżnienia części kursowej i części przeliczeniowej klauzuli indeksacyjnej i podkreślił, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia przeliczeniowe nie mogą wywrzeć skutku.
Nie doszło również do uchybienia art. 189 kpc. Obecnie toruje sobie drogę pogląd, zgodnie z którym pojęcia interesu prawnego nie należy traktować nazbyt wąsko. Wyrazem tego jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 80/18, w którym, wskazując na możliwość żądania ustalenia faktu prawotwórczego, lub też ustalenia bezskuteczności takiego faktu, wyjaśniono, że nie należy zbyt rygorystycznie pojmować zasady, że powództwo
o ustalenie nie jest dopuszczalne, jeżeli możliwe jest do przewidzenia w danym przypadku jakiekolwiek świadczenie. Należy bowiem kierować się względami celowości i ekonomii procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy samej tylko zasady. Poza tym także w orzecznictwie sądów powszechnych przyjmuje się, że sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodowej (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach sądy nie odmawiają dłużnikowi - dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat przy wykorzystaniu klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9.06.2021 r., V ACa 127/21, podobnie Sąd Apelacyjny
w S. w wyroku z dnia 11 lutego 2021 r., I ACa 646/20).
W konsekwencji, zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, że powódce przysługiwał interes prawny, o jakim mowa w art. 189 k.p.c. Łącząca strony umowa kredytowa kształtuje prawa i obowiązki stron w zakresie szerszym, niż tylko regulującym kwestie wzajemnych świadczeń pieniężnych, zatem usunięcie wątpliwości co jej ważności (skuteczności) wpływa na sytuację prawną powódki także w innych aspektach, np. co do obowiązywania zabezpieczenia hipotecznego.
W judykaturze przesądzone zostało także, że na skutek upadku (stwierdzenia nieważności) umowy kredytu, zgodnie z teorią tzw. dwóch kondykcji, stronom przysługują dwa odrębne wzajemne roszczenia z tytułu zwrotu nienależnie spełnionych świadczeń (art. 410 kc
w zw. z art. 405 kc), tzn. kredytobiorcy o zwrot przez bank dotychczas uiszczonych należności z tytułu spłat rat kredytu a bankowi o zwrot wypłaconej kwoty kredytu (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC, z. 9 z 2021 r., poz. 56).
Nie przekonuje ponadto teza apelującego, że konsument spłacający kredyt udzielony mu na podstawie umowy dotkniętej nieważnością, czyni zadość zasadom współżycia społecznego w rozumieniu art. 411 pkt 2 k.c. Przepis ten jest w orzecznictwie interpretowany wąsko i stosowany w praktyce w odniesieniu do świadczeń quasi-alimentacyjnych,
czy związanych ze stosunkiem pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2011r.,
I CSK 286/10, M. Praw. 2011, nr 24, s. 134). Jak podnosi się w orzecznictwie, dyspozycja tego przepisu aktualizuje się, gdy ten, kto spełnił świadczenie, nie był wprawdzie prawnie zobowiązany, ale spoczywał na nim moralny obowiązek wspierania wzbogaconego –
np. w przypadku przekazania nienależnych alimentów na rzecz bliskich. W takiej sytuacji żądaniu zwrotu sprzeciwia się poczucie sprawiedliwości (patrz: wyrok SN z 27 maja 2015 r.
II CSK 413/14; wyrok SN z 9 kwietnia 2019 r. V CSK 20/18). Występowanie tych okoliczności należy badać wedle indywidualnego stanu danej sprawy.
W niniejszym postępowaniu nie wykazano, że moralnie naganne było żądanie strony powodowej o zwrot tego co dała w ramach nienależnego świadczenia. Przeciwnie, powód skierował wobec pozwanego żądanie restytucyjne, bowiem bank narzucił mu
w spornym kontrakcie klauzule abuzywne, a więc postanowienia rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami i interesem konsumenckim. Świadczyło to o tym, że to nie strony powodowej, lecz banku działanie było moralnie nieprawidłowe.
W ocenie Sądu odwoławczego nie zasługuje także na aprobatę twierdzenie, iż nie istnieje możliwość żądania zwrotu nienależnego świadczenia, jeżeli świadczenie zostało spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna (art. 411 pkt 4 k.c.). Sąd zauważa,
że przywołany przepis nie może wyłączyć condictio causa finita. Jeśli zatem ktoś świadczył przed terminem wymagalności, a następnie podstawa tego świadczenia odpadła, może żądać zwrotu, a okoliczność, że świadczenie nastąpiło przed terminem, nie jest tu w ogóle relewantna. Trafnie bowiem zauważył SN w przywołanym wyroku z 23.5.1980 r. (IV PR 200/80, OSNPG 1980, Nr 11, poz. 51), iż art. 411 pkt 4 k.c. odnosi się tylko do sytuacji, gdy podstawa świadczenia nie uległa zmianie. Podobnie, jeśli ktoś spełnia świadczenie z zobowiązania
z warunkiem rozwiązującym, może żądać zwrotu w razie ziszczenia się tego warunku przez condictio causa finita.
Jeśli chodzi o zarzuty pozwanego dotyczące powinności uwzględnienia zarzutu zatrzymania i wstrzymania płatności odsetek wskazać należy na wyrok (...) z 14 grudnia 2023 roku wydany w sprawie C-28/22, którym Trybunał nie wykluczył jednoznacznie zarzutu zatrzymania, ale orzekł, że skorzystanie z niego nie może wstrzymywać naliczania odsetek dla konsumentów. Oznacza to, że nawet przy ewentualnym uwzględnieniu przez Sąd zarzutu zatrzymania roszczeń, proces naliczania odsetek dla posiadaczy kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego nie powinien być wstrzymywany.
Sąd Apelacyjny nie znalazł także podstaw do orzeczenia odsetek dopiero od daty złożenia w toku procesu przez powódkę oświadczenia o woli ubezskutecznienia umowy.
Wskazać należy na orzeczenie (...) z dnia 15 czerwca 2023 roku w sprawie C-520/21, LEX nr 3568733, w którym – oprócz rozstrzygnięcia kwestii czy banki mają prawo żądania od konsumentów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, udzielając zresztą odpowiedzi negatywnej – aprobujące pogląd, że odsetki od kwoty żądanej przez konsumentów od banku w związku ze stwierdzeniem nieważności umowy kredytowej tytułem zwrotu uiszczonych rat kredytu na rzecz banku należą się od dnia wezwania do zapłaty.
Prawidłową była także ocena Sądu Okręgowego braku podstaw do uwzględnienia zgłoszonego zarzutu zatrzymania. Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę ma oczywiście świadomość istnienia linii orzeczniczej, że zarzut zatrzymania może być zgłoszony w tzw. „sprawach frankowych”, w których kredytobiorcy zgłaszają żądania zapłaty
z przesłankowym powołaniem się na nieważność zawartej umowy z bankiem (tak też SN
w wyroku z 11.12.2019 r. V CSK 382/18, uchwale z 16.02.2021 r. III CZP 11/20; por. uchwała SN z 20.11.2015 r. III CZP 83/15 B. (...)/11, s. 12), jak również dopuszczającej realizację prawa zatrzymania poprzez złożenie stosownego zarzutu procesowego i możność zgłoszenia tegoż zarzutu „z ostrożności procesowej” na wypadek niekorzystnego wyroku dla zgłaszającej strony (por. wyrok SN z 22.11.1969 r. I CR 538/60; uchwała SN z 25.07.2019 r. III CZP 18/19; przeciwnie – jak się wydaje – wyrok SN z 17.03.2022 r. (...) 474/22), jednakże nie podziela tej linii orzeczniczej. Po pierwsze, art. 496 k.c. dla skuteczności zarzutu zatrzymania wymaga, by umowa stron była „wzajemna”. W odniesieniu do zagadnienia, czy umowa kredytu – jako umowa dwustronnie zobowiązująca i odpłatna – jest umową wzajemną, wskazać należy, iż to również jest nadal sporne i dotychczas nierozstrzygnięte w doktrynie i judykaturze. Obok przywołanego powyżej stanowiska, równie licznie reprezentowany jest kierunek wprost wykluczający takie stanowisko (por. wyroki SA w Warszawie z: 4.12.2019 r. I ACa 442/18; 23.02.2022 r. I ACa 31/21; 12.05.2022 r. V ACa 624/21; 9.05.2022 r. VI ACa 28/21; 28.04.2022 r. VI ACa 931/21; wyrok SA w Lublinie z 24.10.2022 r. I ACa 6/22).
Sąd Apelacyjny rozpoznający sprawę miał przy tym na uwadze, że argumentacja przeciwników stanowiska wyrażonego w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16.02.2021r.
(III CZP 11/20) jest na tyle istotna, że kwestia wzajemności umowy kredytowej oczekuje już na definitywne rozstrzygnięcie zarówno przed krajowym Sądem Najwyższym (sprawa III CZP 85/21), jak też przed (...) (wskutek pytania prejudycjalnego sądu polskiego) zwłaszcza,
że przyjęta w przywołanej uchwale Sądu Najwyższego możność rozszerzającej wykładni art. 496 k.c., z odwołaniem do rozumowania a minori ad maius spotkała się z krytyką doktryny prawa.
Konkludując, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie, uwzględniając dotychczasowe zgodne stanowisko doktryny i judykatury, że ekwiwalentność świadczeń charakterystyczna dla umów wzajemnych oznacza, że strony spełniają różne świadczenia, ale o ekwiwalentnej wartości uznaje, że brak jest dostatecznych podstaw do przyjęcia, że umowy stron były umowami wzajemnymi. Czynności wzajemnej towarzyszy, bowiem zamiar wymiany różnych dóbr, co a contrario oznacza, że przedmiotem wzajemnych świadczeń umowy wzajemnej nie są nigdy świadczenia identyczne, a różnorodność obu świadczeń jest istotą takiej umowy. Gdyby ustawodawca dopuszczał jednorodzajowość świadczeń kontrahentów, to traciłoby sens użycie przez niego w treści przepisu terminu „ekwiwalentność świadczeń”, skoro nie byłyby one ekwiwalentne, ale wprost identyczne. W niniejszej sprawie, w oparciu o postanowienia umowy kredytu oraz zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa bankowego pozwany bank zobowiązał się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych (na oznaczony cel), zaś kredytobiorca zobowiązał się do wykorzystania jej zgodnie
z umówionymi warunkami, zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami, spłaty i zapłaty prowizji. Oznacza to zatem, że kredytobiorca miał zwrócić to samo świadczenie, a nie spełniać inne, równoważne, co oznacza, że niemożliwe jest in casu zastosowanie przepisów art. 496 i 497 k.c. nawet per analogiam (tak też SA w Warszawie w wyroku z 23.02.2022 r. I ACa 31/21). W umowie kredytu przedmiotem świadczenia banku jest kwota kapitału, a przedmiotem świadczenia kredytobiorcy kwota kapitału powiększona o umówioną nadwyżkę. Kapitał świadczony przez bank nie jest, zatem wymieniany na inne świadczenie i nie zachodzi pomiędzy stronami umowy relacja wymiany dóbr (tak też SA w Warszawie z 21.02.2022 r.
I ACa 103/21). Gdyby jednak nawet ostatecznie judykatura opowiedziała się za wzajemnością umowy kredytowej, to zarzut zatrzymania zgłaszany przez bank i tak nie mógłby zostać uwzględniony, co wprost wywodzi się w najnowszym orzecznictwie (por. uzasadnienie wyroku SN z 17.03.2022 r. II CSKP 474/22).
Ponadto zgodnie z wyrokami (...) w sprawach C-154/15 i C-407/18 przepisy krajowe muszą być wykładane w taki sposób, by zapewnić skuteczność prawa europejskiego wynikającego z Dyrektywy Nr 93/13. Tymczasem, konsekwencją stosowania zarzutu zatrzymania w tzw. sprawach frankowych jest - co oczywiste – istotne skomplikowanie rozliczeń między stronami nieważnej umowy w powszechnie występującym stanie faktycznym, w którym banki nie chcą świadomie składać oświadczeń o potrąceniu roszczeń opartych na teorii dwóch kondykcji. Konsument, zarówno ten, który nie dokonał „nadpłaty” ponad otrzymaną kwotę kapitału, jak też ten, który stosowną kwotę dawno bankowi zwrócił, nie będzie mógł otrzymać od banku zasądzonych na jego rzecz środków pieniężnych
w jakiejkolwiek części, dopóki nie zaoferuje jednoczesnego (kolejnego) zwrotu kwoty otrzymanego kapitału (która i tak, po skutecznym jej zaoferowaniu bankowi, następnie musiałaby być zwrócona kredytobiorcy z uwagi na fakt, że już uprzednio kwotę kapitału zwrócił on bankowi). Tym samym, pomimo obowiązywania w polskim porządku prawnym teorii dwóch kondykcji, skutki uwzględnienia zarzutu zatrzymania dla kredytobiorcy będą niemal identyczne, jak przy zastosowaniu teorii salda, a należy przypomnieć, że teorię salda przy świadczeniach nienależnych wyklucza kategorycznie również ta część judykatury, która opowiada się za zastosowaniem w omawianych przypadkach prawa zatrzymania.
W konsekwencji, nakazana przywołanym orzecznictwem (...) wykładnia art. 496 k.c. również kategorycznie wyklucza możność zastosowania przez bank prawa zatrzymania.
Nie zasługiwał na uwzględnienie również zarzut naruszenia art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy prawo bankowe w związku z art. 69 ust. 3 i art. 75b tejże ustawy.
Zawarcie aneksu zmieniającego sposób spłaty kredytu przez zmianę waluty spłaty nie spowodowałaby usunięcia abuzywności zapisów dotyczących przeliczenia kwoty wypłaconego powodowi kredytu po kursie z tabeli kursowej pozwanego. Nie zmieniłoby to pozycji skarżącego jako jedynego uprawnionego do określania wysokości rat kredytu, a w ramach indeksacji nie zostałyby wprowadzone żadne mechanizmy ochronne odpowiadające dobrym obyczajom co do zysku po stronie banku, jak i zdolności kredytowej do jego spłaty po stronie powoda. Podkreślenia wymaga też, że oceny umowy w trybie art. 385 1 § 1 kc dokonuje się według stanu z daty zawarcia umowy. Zatem dla oceny możliwości funkcjonowania umowy
w obrocie nie ma znaczenia jej późniejsza konwalidacja, co jednoznacznie zostało potwierdzone w uchwale Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17 oraz orzecznictwo (...) w zakresie wykładni przepisów dyrektywy 93/13/EWG.
Nie było też podstaw do dokonywania korekty kosztów obciążających stronę pozwaną w zakresie zwolnienia jej z obowiązku poniesienia, jako przegrywającego, kosztów opinii biegłego, powołanego na wniosek powódki, wskazującym na nieprzydatności tego dowodu dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie można zgodzić się z taką oceną pozwanego skoro opinia biegłego stanowić miała podstawę ustaleń roszczenia ewentualnego na wypadek gdyby Sąd nie uwzględnił żądania głównego. Nieuzasadnione są też zarzuty dotyczące wadliwego ustalenia wysokości stawki wynagrodzenia pełnomocnika powódki. Powodowie w pozwie oznaczyli wartość przedmiotu sporu na kwotę 298 487 zł.
W tym stanie rzeczy apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. jako bezzasadna.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd odwoławczy orzekł w pkt. 2 wyroku stosownie do treści art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c., których wysokość ustalono na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty (t.j. Dz.U. 2023.1935 ze zm.).