I ACa 878/23
Sąd Apelacyjny w Łodzi · I Wydział Cywilny · 20 marca 2024
- Data orzeczenia
- 20 marca 2024
- Data publikacji
- 15 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny w Łodzi — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Elżbieta Zalewska-Statuchprzewodniczący, Agata Jóźwiakprotokolant
- Hasła tematyczne
- Klauzule niedozwolone
- Podstawa prawna
- art. 385 1 kc
Sentencja
Sygn. akt I ACa 878/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 marca 2024 roku
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: sędzia SA Elżbieta Zalewska - Statuch
Protokolant: Agata Jóźwiak
po rozpoznaniu w dniu 20 marca 2024 roku w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa Z. K.
przeciwko (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 24 stycznia 2023r. sygn. akt I C 2520/21
I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 4 w ten sposób, że zasądzoną kwotę 17 451 zł z tytułu kosztów procesu obniża do kwoty 17 417 (siedemnaście tysięcy czterysta siedemnaście) zł;
II. oddala apelację w pozostałym zakresie;
III. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz
Z. K. 8 200 (osiem tysięcy dwieście) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którymi je zasądzono do dnia zapłaty.
I ACa 878/23
Uzasadnienie
Wyrokiem z 24 października 2023 roku Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie I C 2520/21
ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) nr (...) z dnia 2 kwietnia 2008 roku (pkt 1) oraz zasądził na rzecz powoda Z. K. od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 179 318,70 zł z ustawowymi odsetkami
za opóźnienie liczonymi od 26 lipca 2022 roku do dnia zapłaty (pkt 2), oddalając powództwo
w pozostałej części (pkt 3). Sąd ustalił również od pozwanego na rzecz powoda 17 451 zł tytułem kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (pkt 4).
Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny podziela
i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania, zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.
Sąd uznał powództwo o zapłatę na zasadne. W sprawie zostało wykazane, że powód spełnił świadczenie nienależne w wykonaniu nieważnej umowy o kredyt, więc na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Sąd zasądził kwotę dochodzoną pozwem, odmiennie jedynie ustalając datę wymagalności roszczenia o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie w jej zapłacie.
Sąd dokonał oceny postanowień umowy łączącej strony w zakresie klauzul waloryzacyjnych dotyczących spłaty rat kapitałowo – odsetkowych określonych we wskazanych przez powoda zapisach oraz wskazanych sformułowań regulaminu, uznając je za niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.
Status powoda jako konsumenta w rozumieniu art. 22 1 kc nie budził wątpliwości Sądu.
Późniejsza, okresowa rejestracja działalności, którą powód świadczył poza lokalem nie przekraczała granic powiązania nieruchomości z działalnością gospodarczą jej mieszkańców, która pozwalałaby przypisać jej inną rolę. Zatem przedmiotowa umowa - także z jej nazwy - nie była bezpośrednio związana ani z działalnością gospodarczą ani zawodową powoda.
Sąd wskazał, że zamieszczenie w umowie postanowień kwalifikowanych jako klauzule niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., nie wpływa co do zasady na istnienie lub ważność zobowiązania kredytowego. Dyspozycje z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. przewidują,
że postanowienia umowne nieuzgodnione z konsumentem indywidualnie nie wiążą go, a strony są związane umową w pozostałym zakresie. Umowa zawierająca niedozwolone postanowienia umowne nie jest zatem nieważna, ale jedynie bezskuteczna w zakresie tych postanowień.
Sąd odwołał się do treści art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (Dz.U. 2002, Nr 72, poz. 665 z późn. zm.) i wskazał, że strony łączył stosunek zobowiązaniowy znajdujący swoje źródło w umowie z dnia 2 kwietnia 2008 r. o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) nr (...), zgodnie z którą pozwany Bank udzielił powodowi kredytu w kwocie 196.000,00 zł, który miał być wypłacony w złotych, powód zaś miał spłacać kredyt w ratach kapitałowo – odsetkowych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży franka szwajcarskiego z tabeli (...) Banku.
Przeliczenie kredytu wyrażonego nominalnie w walucie obcej na walutę polską
i odwrotnie według oznaczonego kursu waluty obcej Sąd uznał co do zasady za dopuszczalne i zgodne z ustawą. Strony umowy kredytu mogą zastrzec, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego miernika wartości (zob. wyrok SN z 25.03.2011 r., IV CSK 377/10, L.; wyrok SN z 18.05.2016 r., V CSK 88/16, L.). Inną bowiem kwestią jest sama zasada przeliczania waluty kredytu od kwestii, po jakim kursie miałoby to przeliczenie nastąpić. Świadczenie pieniężne może zostać zwaloryzowane według przewidzianego w umowie kryterium – przeciętnego wynagrodzenia, stopy inflacji, kursu złota albo jakichkolwiek innego wskaźnika gospodarczego. Przeliczenie świadczenia pieniężnego może także nastąpić według kursu innej waluty. Waloryzacja świadczenia pieniężnego zmierza do urealnienia jego wartości poprzez odwołanie do obiektywnych, niezależnych od stron transakcji kryteriów. Także w przypadku umów kredytu takie urealnienie może znaleźć zastosowanie. Waloryzacja kwoty nominalnej kredytu jest niezależna od ustaleń dotyczących odsetek umownych (kapitałowych), które w przypadku umowy kredytu stanowią wynagrodzenie banku za wykorzystanie przez kredytobiorcę udostępnionych mu środków pieniężnych, w przeciwieństwie do odsetek za opóźnienie pełniących właśnie funkcję waloryzacyjną obok funkcji represyjnej.
Sąd podkreślił, że regulacje dotyczące kredytu denominowanego / indeksowanego do waluty obcej zostały wprowadzone do art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3. Prawa bankowego z dniem 26 sierpnia 2011 roku na mocy ustawy z dnia 26 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe i niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984). Nie oznacza to jednak, iż przed tą datą zawarcie umowy kredytu tego rodzaju było niedopuszczalne. Możliwość bowiem zawarcia umowy kredytu zawierającej tego rodzaju postanowienia mieściła się w ramach ogólnej swobody kontaktowania przewidzianej w art. 353 1 k.c. (zob. wyrok SN z 29.04.2015 r., V CSK 445/14, L.; wyrok SN z 22.01.2016 r., I CSK 1049/14, L.).
Sąd wskazał, że powód uzgodnił z bankiem, iż udzieli im kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem (...) w kwocie 150.000,00 zł. Kredyt miał być wypłacony powodowi w złotych. Strony uzgodniły okres spłaty kredytu oraz, że spłata ta będzie następowała w ratach kapitałowo – odsetkowych.
Wobec powyższego stwierdzić należy, że strony ustaliły istotne elementy umowy kredytu przewidziane w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, a umowa została wykonana
w pierwszej kolejności przez Bank poprzez zrealizowanie dyspozycji przekazania środków zgodnie z celem kredytowania, a następnie była realizowania przez powoda poprzez spłatę rat kredytu.
Wobec tego nie można wywodzić o nieważności bezwzględnej umowy z uwagi na zamieszczenie w niej postanowień dotyczących przeliczenia waluty kredytu i to zarówno
z powodu sprzeczności z przepisami prawa (art. 58 § 1 k.c.), jak i z powodu sprzeczności
z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.), co znajduje oparcie w ugruntowanym orzecznictwie (zob. wyrok SN z 14.07.2017 r., II CSK 803/16, L.; wyrok SA we Wrocławiu z 19.07.2017 r., I ACa 780/17, L.; wyrok SA we Wrocławiu z dnia 07.09.2018 r., I ACa 666/18, L.). Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, że powód przy zawarciu przedmiotowej umowy miał świadomość co do tego, że udzielony mu kredyt – na jego wniosek – będzie kredytem walutowym. Samodzielnie dokonał wyboru rodzaju zaciągniętego kredytu. W ocenie Sądu, w przedmiotowej umowie kredytu zostały zamieszczone wyżej wskazane postanowienia kwalifikowane jako klauzule niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Pozwany bank, na którym spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 385 1 § 4 k.c.) nie wykazał, aby przedmiotowa umowa kredytu została
w jakikolwiek sposób indywidualnie uzgodniona. Ustalono natomiast, że przedmiotowa umowa w całości była oparta na wzorze umowy z banku, a powód nie miał wpływu na jej treść. Ponadto – zdaniem Sądu – stosowanie przeliczeń walutowych ustalanych przez pozwany bank może być poczytywane za niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy. Kurs zakupu i sprzedaży waluty ustalany był przez bank, który nie wskazał w przygotowanej przez siebie umowie kredytu metody wyliczania tych kursów poddającej się weryfikacji. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony umowy, co uniemożliwia skuteczną kontrolę zastosowanego kursu. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć natomiast charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Natomiast mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny
z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (zob. wyrok SN z 22.01.2016 r.,
I CSK 149/14, L.).
W ocenie Sądu poprzestanie wyłącznie na odwołaniu się do tabeli kursów obowiązujących w pozwanym banku, nawet ze wskazaniem, iż jest ona publikowana na stronie internetowej banku, jest nadużyciem pozycji banku w relacji z kredytobiorcami. Zachodziły zatem podstawy do sformułowania zastrzeżeń wobec zastosowania do indeksowania kredytu na etapie uiszczania rat, kursu określanego jednostronnie przez bank. Konieczne jest bowiem ustalenie kursu mającego obiektywny walor, niepochodzącego od jednej, silniejszej strony umowy, dającego się zweryfikować.
Jednocześnie Sąd podkreślił, że nie można sprowadzić badania przedmiotowej sprawy do odwołania się do prejudycjalnego waloru wyroków Sądu Ochrony Konkurencji
i Konsumentów. Kontrola dokonywana w trybie przepisów art. 479 36 – 479 45 k.p.c. nie dotyczy bowiem analizy konkretnego stosunku zobowiązaniowego, lecz abstrakcyjnie rozumianej treści normatywnej wzorca umownego. Kontrola abstrakcyjna polega na kontroli wzorca jako takiego, w oderwaniu od konkretnej umowy, której wzorzec dotyczy (zob. uchwała SN
z 19.12.2003 r., III CZP 95/03, L.).
Rozważając zagadnienie rozszerzonej prawomocności wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone Sąd wskazał, że stosownie do obecnie dominującej linii orzeczniczej prawomocność, do której odnosi się art. 479 43 k.p.c., pod względem podmiotowym działa jednokierunkowo, tj. na rzecz wszystkich osób trzecich, ale wyłącznie przeciw pozwanemu przedsiębiorcy. Oznacza to, że wyrok taki od chwili wpisania uznanego niedozwolonego postanowienia wzorca umowy do rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędy Ochrony Konkurencji i Konsumentów działa na rzecz wszystkich (strony powodowej i wszystkich osób trzecich), ale tylko przeciwko konkretnemu pozwanemu przedsiębiorcy (zob. uchwała SN z 20.11.2015 r., III CZP 17/15, L.; wyrok SN
z 23.10.2013 r., IV CSK 142/13, L.). Regulacja dotycząca rozszerzonej prawomocności wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma jednak to ograniczone znaczenie,
że dotyczy wyłącznie postanowień będących przedmiotem kontroli abstrakcyjnej, tj. objętych wzorcami umownymi (ogólne warunki umów, regulaminy), nie dotyczy zaś postanowień umów zawartych indywidualnie pomiędzy stronami.
W ocenie Sądu w niniejszej sprawie sporne postanowienia objęte są samą umową kredytu, której treść w pierwszej kolejności ustalona została w oparciu o preferencje konsumentów zgłoszone we wniosku o udzielenie kredytu. Ostatecznie sama treść umowy nie była indywidualnie uzgadniana co do końcowego brzmienia, lecz na kształt ostatecznego wariantu tej umowy i na decyzję o jej zawarciu powód miał wpływ. Strony ustaliły, że kwota kredytu zostanie wypłacona powodowi w złotych. Powód zobowiązał się do spłaty kapitału wraz z odsetkami miesięcznie w ratach kapitałowo – odsetkowych, w terminach i kwotach zawartych w harmonogramie spłat, który sporządzony został we frankach szwajcarskich. Zgodnie z § 11 ust. 4 umowy raty miały być spłacane w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50.
Wobec powyższego, Sąd uznał, że uzależnienie wysokości dokonywanych przez powoda spłat rat kredytu od uprzedniego ich przeliczenia według kursu sprzedaży franka szwajcarskiego z tabeli pozwanego banku, spowodowała uzależnienie wysokości kwot do wypłaty i zwrotu od decyzji tylko jednej ze stron umowy, tj. pozwanego Banku, który niewątpliwie ma silniejszą pozycję niż konsument. Zatem od momentu zawarcia przedmiotowej umowy nie było obiektywnego mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie kredytobiorcy – powoda w sposób niezależny od decyzji kredytodawcy – pozwanego banku. W konsekwencji powód w wyniku postanowień tak zawartej umowy
i przyjętego mechanizmu przeliczeń nie wiedział, w jakiej wysokości będzie spłacał raty kredytu z uwagi na to, że raty kredytu zostały uzależnione od obowiązującego w przyszłości kursu waluty – franka szwajcarskiego. Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron. (zob. wyrok SN z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18, L., wyrok SN z 13.12.2018 r., V CSK 559/17, L., wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 282/18, portal orzeczeń SN). Takie stanowisko potwierdził w orzeczeniu z 18 listopada 2021 roku (...) wskazując, że zamieszczone w umowie kredytu postanowienia dotyczące indeksacji muszą określać zrozumiałą i obiektywną metodę ustalania kursu waluty, tak aby na jej podstawie konsument mógł samodzielnie określić kurs waluty obowiązujący danego dnia (czyli np. przy każdej racie) – orzeczenie (...) z 18 listopada 2021 roku w sprawie C – 212/20.
W ocenie Sądu, powód nie został też poinformowany należycie o faktycznym ryzyku wynikającym z tego rodzaju kredytu. Ryzyko zaś wiążące się z umową kredytową powinno być możliwe do oceny już w dacie zawarcia umowy. Powód w konsekwencji nie wiedział, jaka jest wysokość ich zobowiązania, bo klauzula która przeliczała ich zobowiązanie nie była precyzyjna. W toku spłaty rat kredytu pozwany bank obciążał rachunek powoda kwotami, ustalonymi przy zastosowaniu klauzuli waloryzacyjnej, która z uwagi na abuzywny charakter zawartych w niej postanowień dotyczących kursu waluty, nie powinna być stosowana, ponieważ nie wiązała powoda. Dochodziło w ten sposób do nie znajdujących podstawy prawnej przesunięć pomiędzy majątkiem powoda a majątkiem pozwanego.
Uwzględniając wskazania wypływające z orzecznictwa Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (zob. wyroki z 30.04.2014 r., C-26/13 i z 20.09.2017 r., C-186/16), Sąd przyjął,
iż uznanie postanowień tego rodzaju za jednoznaczne wymaga, aby umowa określała w sposób zrozumiały dla konsumenta zasady ustalania przez bank kursów walutowych.
Sąd wskazał, że w polskiej judykaturze podkreśla się, że przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta; ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego może być dokonana
za pomocą tzw. testu przyzwoitości, polegającego na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on – na podstawie ogólnych przepisów – w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (zob. wyrok SN z 27.11.2015 r., I CSK 954/14). Podkreślił też, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyraził pogląd, iż dla oceny, czy zachodzi sprzeczność z dobrymi obyczajami (stosownie do dyrektywy 93/13/EWG) istotne jest czy przedsiębiorca, traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy
i słuszny, mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca w drodze negocjacji indywidualnych (zob. wyrok z 14.03.2013 r.,
C-415/11). Bez znaczenia dla oceny spornej klauzuli pozostaje to, w jaki sposób pozwany bank korzystał z przysługujących mu uprawnień do kształtowania kursów, w tym czy były one ustalane na poziomie rynkowym. Oceny bowiem zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Chwila ta jest również miarodajna dla oceny, czy określone postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta
(zob. uchwała Składu Siedmiu Sędziów SN z 20.06.2018r., III CZP 29/17, L.).
W związku z powyższym Sąd uznał, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowne w zakresie waloryzacji były abuzywne – klauzule niedozwolone w rozumieniu
art. 385 1 § 1 k.c. – i go nie wiązały.
Sąd zaznaczył, że brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem,
o którym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku, chyba że konsument następczo udzieli „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody” na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (zob. wyrok SN z 4.04.2019 r., III CSK 159/17, L., uchwała SN z 6.04.2018 r., III CZP 114/17, L., wyrok tego (...) z 3.10.2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)). W niniejszym przypadku nie było takiej zgody konsumenta.
Konsekwencją stwierdzenia istnienia niedozwolonych klauzul umownych jest sankcja ich bezskuteczności połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Sąd przypomniał, że w dotychczasowym orzecznictwie dopuszczało się uzupełnianie takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak takie działanie powinno mieć charakter wyjątkowy.
Sąd przywołał stosowne orzecznictwo (...) wskazane w uzasadnieniu i wywiódł,
że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie takiej umowy, której – po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych – nie da się wykonać, tj. określić sposobu świadczenia przez strony i wysokości świadczenia. Umowa po wyeliminowaniu z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.). L. w umowie mogłaby być zastąpiona wprawdzie przez przeliczenie według średniego kursu franka NBP za poszczególne okresy,
ale nie jest to rozwiązanie preferowane w orzecznictwie (zob. wyrok SN z 11.12.2019 r.,
V CSK 282/18, portal orzeczeń SN). Obecnie uznaje się, że nie można przyjąć fikcji kredytu złotowego z oprocentowaniem właściwym dla waluty obcej, które bazuje na stopie referencyjnej właściwej dla waluty (...), tj. LIBOR 3M, bowiem oprocentowanie to nie może mieć zastosowania do kredytu w złotych polskich. Oprocentowany stawką LIBOR 3M bez indeksacji do (...) jest jedynie realizacją scenariusza czysto hipotecznego, nie obserwowanego w realiach gospodarczych, gdyż instytucje kredytowe nie posiadają w swoich ofertach tak skonstruowanych produktów, bowiem zasadniczo kredyty indeksowane walutami obcymi są oprocentowane stawkami LIBOR, natomiast kredyty złotówkowe stawkami WIBOR. Przyjęcie zatem wyliczenia oprocentowania kredytu w złotówkach według stawki LIBOR nie jest
w żaden sposób nieuzasadnione.
Sąd podkreślił też, że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej
do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają główne świadczenia stron w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. (zob. wyrok SN z 4.04.2019 r., III CSK 159/17, L., wyrok SN z 9.05.2019 r., I CSK 242/18, L., wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 282/18, portal orzeczeń SN). W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”. Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty.
Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły
(tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę
o odmiennej istocie i charakterze. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe,
co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). (zob. wyrok SN z 22.01.2016 r., I CSK 1049/14, L., wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 282/18, portal orzeczeń SN)
Mając na względzie poszanowanie woli stron umowy, jak również niemożność przyjęcia takich skutków wprowadzenia do umowy niedozwolonych postanowień, które byłyby niekorzystne dla konsumenta, Sąd uznał, że w sprawie bez dotkniętych nieważnością postanowień, umowa nie zostałaby zawarta i z tej przyczyny jest w całości nieważna .
W ocenie Sądu wejście w życie Ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie podważa abuzywności spornych klauzul i nieważności przedmiotowej umowy kredytu. Ewentualne zawarcie aneksu do umowy umożliwiającego spłatę kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji nie usunęłoby pierwotnej przyczyny uznania całej umowy za nieważną,
tj. niedozwolonego charakteru zawartych w niej postanowień dotyczących waloryzacji kredytu. Przede wszystkim umożliwienie kredytobiorcy spłacania należności, od pewnego momentu wykonywania umowy, bezpośrednio we frankach szwajcarskich nie usuwa źródła abuzywności jakim jest nierównomierne rozłożenie ryzyka.
Dodatkowo Sąd wskazał, że w pełni podziela stanowisko, że klauzula ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jest także postanowieniem niedozwolonym w myśl art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 3 ust. 1 dyrektywy unijnej 93/13. Wymieniona klauzula nie dotyczy głównych świadczeń stron, a ubezpieczenie służy jedynie ochronie interesów pozwanego banku, o czym powodowie nie zostali poinformowani, mimo, iż to oni dokonywali opłaty składek z tytułu zawartej umowy. Sposób uregulowania ubezpieczenia niskiego wkładu własnego jest lakoniczny i nieprecyzyjny. Powód przed zawarciem umowy nie został zapoznany
z charakterem tego ubezpieczenia. W wyroku z dnia 24.08.2012 r. UOKIK orzekł, że klauzula ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowi niedozwoloną klauzulę umowną i zakazał jej stosowania w obrocie z konsumentami. Klauzula tego typu została wpisana do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez P. UOKiK pod numerem (...). Na skutek apelacji banku, Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 20.11.2013 r. sygn. akt VI ACa 1521/12 oddalił apelację, podtrzymując tym samym wyrok UOKiK.
Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że skutkiem podniesienia przez powoda zarzutów opartych o przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych była ostatecznie nieważność całej umowy.
Sąd uwzględnił też żądanie ustalenia nieważności zawartej między stronami umowy kredytu hipotecznego, a w konsekwencji nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z tejże umowy na podstawie art. 189 k.p.c. Zdaniem Sądu, aby doprowadzić od definitywnego zakończenia sporu, należy ustalić nieważność przedmiotowej umowy kredytu. Powód bowiem dysponując takim rozstrzygnięciem będzie miał podstawę do wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej nieruchomości obciążonej tym ograniczonym prawem rzeczowym, a nadto – skoro przedmiotowa umowa kredytu cały czas jest realizowania – powód spłaca kredyt – to takie ustalenie rozstrzygnie o braku obowiązku powoda spełnienia na rzecz banku świadczeń (kolejnych rat) w przyszłości.
W ocenie Sądu nieważność spornej umowy powodowała, że wszelkie świadczenia uiszczone przez powoda na rzecz pozwanego były świadczeniami nienależnymi i w oparciu
o teorię dwóch kondykcji, zgodnie z która każde roszczenie o wydanie wzbogacenia traktuje się oddzielnie i niezależnie od drugiego, a wyrównanie pomiędzy nimi możliwe jest jedynie według przepisów o potrąceniu – podlegały zasądzeniu. Sąd uznał, że w sprawie nie było podstaw do zastosowania teorii salda. Konstrukcja art. 496 w zw. z art. 497 k.c. wyraźnie wskazuje, że nawet w przypadku nieważności umowy wzajemnej ustawodawca nie normuje świadczeń łącznie, a jedynie przyznaje prawo zatrzymania jako gwarancję, że każde
z nienależnych świadczeń zostanie zwrócone. Nawet, gdy jedno ze świadczeń jest niemożliwe do wykonania bez winy dłużnika, a drugie jest możliwe, to obowiązek zwrotu pomimo braku świadczenia wzajemnego, ujmuje się w doktrynie jako „normalne ryzyko rozliczeń w ramach bezpodstawnego wzbogacenia. Sąd podzielił pogląd o braku podstawy prawnej do „rozliczeń saldem”, tym bardziej, że regułą jest zwrot korzyści w naturze co oznacza, że możliwość wzajemnego umorzenia kondykcji, osadzona być musi w ramach ustawowej regulacji potrącenia, a tylko strony uprawnione są do dokonywania potrąceń; w ocenie Sądu brak podstaw, aby takich potrąceń dokonywał z urzędu Sąd. W doktrynie prawa cywilnego wskazuje się także, że zastosowanie teorii salda – niezależnie od trudności związanych z koniecznością każdorazowego szacowania wartości korzyści obu stron – prowadziłoby do petryfikowania stanu istniejącego w wyniku spełnienia obu świadczeń, co zwłaszcza w przypadku nieważności umowy nie dałoby się pogodzić z celami zastosowania tej sankcji, która ma ona umożliwiać zniwelowanie prawnych i faktycznych skutków zawarcia umowy (por. Roman Trzaskowski, Komentarz do art. 405 Kodeksu cywilnego, Nb 29).
Sąd uznał, że nie zachodzi sytuacja w której pozwany nie był wzbogacony kosztem powoda lub by zaistniały przesłanki wymienione w art. 409 k.c. Nie sposób postawić bowiem znaku równości między zużyciem, czy utratą wzbogacenia w rozumieniu tego przepisu,
a obowiązkiem zwrotu wzajemnego świadczenia przez powoda na rzecz pozwanego spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy. Przypadki zużycia lub utraty wzbogacenia
w świetle art. 409 k.c., powodujące odpadnięcie wzbogacenia, muszą ograniczyć się zatem do tych tylko sytuacji, kiedy nastąpiło to bezproduktywnie, a więc bez uzyskania jakiegokolwiek ekwiwalentu, czy też innej korzyści dla majątku wzbogaconego (por. wyrok SN z 4.4.2008 r.,
I PK 247/07, OSN 2009, Nr 17–18, poz. 223). W ocenie Sądu w okolicznościach sprawy brak było jakiegokolwiek dowodu na okoliczność, że pozwany uzyskaną korzyść zużył lub utracił w taki sposób, iż nie jest już wzbogacony.
Wobec uznania umowy kredytu za nieważną, spełnione przez powoda i pozwanego świadczenia stały się świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c. Zatem strony przedmiotowej umowy winny zwrócić sobie to co świadczyły w wyniku uznanej za nieważną umowy kredytu. W art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu (zob. wyrok SN z 11.05.2017 r., II CSK 541/16, L.). Nadto spełnione przez kredytobiorcę świadczenie podlega zwrotowi, choćby był on równolegle dłużnikiem kredytodawcy. Również kredytodawca ma określone roszczenie w takiej sytuacji.
Sąd wskazał, że nie zachodzi żadna z przesłanek negatywnych zawarta w art. 411 k.c., bowiem powód świadczył na rzecz pozwanego w celu uniknięcia przymusu. Sąd odwołał się do poglądu Sądu Najwyższego z uchwały z dnia 16 lutego 2021 rok w sprawie sygn. akt III CZP 11/20, w której wskazano, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.
Wobec powyższego, Sąd – na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. – zasądził
od pozwanego na rzecz powoda, kwotę 179.318,70 zł stanowiącą sumę wszelkich świadczeń pieniężnych spełnionych na rzecz pozwanego Banku w drodze realizacji nieważnej umowy nr (...) - wyżej ustalonych wpłat z tytułu kapitału, odsetek, poszczególnych składek ubezpieczenia. Kwota ta jest tym bardziej zasadna, że kredyt nadal jest spłacany, a dochodzona kwota stanowi tylko część roszczeń przysługujących powodowi z tytułu reżimu świadczenia nienależnego.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c. przyznając je od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu Bankowi odpisu pozwu.
W toku procesu nie wykazano bowiem żadnej wcześniejszej daty, z którą pozwany Bank, wiedząc o sprecyzowanym co do wysokości roszczeniu powoda, popadłby, w rozumieniu art. 481 § 1 k.c.
w opóźnienie z jego spełnieniem. W reklamacji nie zawarto wezwania do zapłaty wskazanej konkretnie (kwotowo) sumy w myśl normy art. 455 k. c. Dopiero więc doręczenie odpisu pozwu stanowiło w istocie wezwanie do zapłaty konkretnej kwoty i w konsekwencji pozwany pozostaje
w opóźnieniu z zapłatą tej sumy od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu. Dlatego też
w dalszym zakresie żądanie zasądzenia odsetek już od dnia wniesienia pozwu podlegało oddaleniu jako niezasadne.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Na koszty złożyły się: kwota 1.000 zł - z tytułu opłaty od pozwu; kwota 100 zł - z tytułu opłaty od sporządzenia uzasadnienia postanowienia z dnia 22 lutego 2022 r.; kwota 100 zł - z tytułu opłaty od zażalenia na postanowienie z dnia 22 lutego 2022 r.; kwota 10.800 zł - z tytułu wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika strony w osobie radcy prawnego; kwota 5.400 zł - z tytułu wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika strony w osobie radcy prawnego w postępowaniu zażaleniowym: kwota 51 zł - z tytułu łącznie uiszczonych opłat skarbowych od pełnomocnictw. Na podstawie art. 98 § 1 1k.p.c. Sąd orzekł o odsetkach ustawowych za opóźnienie, przyznając je od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Z takim rozstrzygnięciem nie zgodził się pozwany zaskarżając je w części uwzględniającej powództwo oraz co do kosztów procesu.
Skarżący zarzucił naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie wniosków wprost sprzecznych z materiałem dowodowym, którym sąd dysponował a którego nie wykorzystał lub wykorzystał go błędnie, brak wszechstronnego rozważenia całego zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz błędną w świetle zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego ocenę dowodów, polegającą na bezpodstawnym przyjęciu, że:
- powód chciał uzyskać kredyt PLN, ale nie miał do niego zdolności podczas ocena stopnia zdolności kredytowej powoda wymagała wiedzy specjalnej (dowodu z opinii biegłego), natomiast same zeznania nie były zdolne aby uznać te twierdzenia za prawdziwe,
w szczególności, że głównym celem powoda było uzyskanie „tańszego kredytu”, a tym - przy porównaniu stawek LIBOR 3M i WIBOR 3M - był kredyt powiązany z walutą (...), zaś sam zdolność kredytowa dla kredytu PLN i waloryzowanego waluta obcą była badana w ten sam sposób, co oznacza że kredytobiorca uzyskujący kredyt waloryzowany walutą (...) musiał mieć jednocześnie zdolność kredytową do uzyskania takiej samej kwoty kredytu w PLN;
- ryzyku kursowe zostało przedstawione powodowi jako małe, chociaż było to sprzeczne
z danymi historycznymi kształtowania się kursu (...)/PLN oraz elementarną wiedzą z zakresu bankowości i ekonomii, równocześnie zabronione było zachęcanie klientów i wpływanie na ich decyzje co do wyboru kredytu (pominięty protokół rozprawy przed SR dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 5 kwietnia 2019 r., III C 1071/18, zawierający zeznania świadka M. D.), poza tym powód w istocie nie pamiętał jakie informacje otrzymał od banku: Przedstawiono mi jakieś symulacje, ale nie pamiętam dokładnie jakie (...) Podczas spotkań
w E. nie pamiętam czy wyjaśniano mi rolę (...) w umowie (pisemny skrócony protokół rozprawy z dnia 10 stycznia 2023 r. —00:04:53, 00:10:45);
- uznanie, że postanowienia odnoszące się do indeksacji kwoty kredytu do waluty obcej nie były przedmiotem negocjacji i indywidualnych uzgodnień, chociaż w wyroku stwierdzono, że:
Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, że powód przy zawarciu przedmiotowej umowy miał świadomość co do tego, że udzielony mu kredyt — na jego wniosek — będzie kredytem walutowym. Samodzielnie dokonał wyboru rodzaju zaciągniętego kredytu, co więcej z wniosku o udzielenie kredytu wynika, że kredytobiorca miał rzeczywisty wpływ, czyli realną możliwość oddziaływania na to czy zawiera umowę PLN czy waloryzowaną kursem walut (...), USD, EUR oraz (...) ,
powyższe powinno doprowadzić sąd I instancji do wniosku, że kwestia waloryzacji kredytu do (...) była z powodem uzgodniona, natomiast zeznania powoda nie mogą być utożsamiane
z twierdzeniem o negocjowanym charakterze umowy kredytu, bowiem w banku nie obowiązywał żaden formalny zakaz negocjowania postanowień umowy i klienci potencjalnie mogli negocjować treść umowy w pełnym zakresie;
- bank ustalał kursy w sposób arbitralnym, i nie poddający się weryfikacji, lecz sąd zaniechał zbadania czy kursy banku miały charakter obiektywny, zatem czy bank dokonał określenia miarodajnego kursu tej waluty do waluty obecnej, w jakiej relacji pozostawały do kursów rynkowych i pominął w tym zakresie wszelkie wyjaśnienia o sposobie tworzenia tabeli kursowej i jej bezpośrednim związku z czynnikami rynkowymi, natomiast załączone przez bank dane porównawcze prowadziły do zbieżności i korelacji kursów z tabeli banku z kursami rynkowymi, świadcząc o ich obiektywnym poziomie;
- główną przyczyną determinującą uznanie nieważności umowy oraz uznanie postanowień umowy za sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący naruszający interesy powoda jest brak skonkretyzowania w postanowieniach samej umowy zasad ustalania kursów tak aby kredytobiorca mógł zweryfikować realną wartość kredytu i rat, co nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia dla kredytobiorcy, sposobu ukształtowania umowy i zasad jej wykonania, natomiast:
wzrost salda w przeliczaniu na PLN nie wynikał z nieprawidłowości po stronie banku,
ale z ryzyka kursowego, czyli wzrostu kursu (...)/PLN, co powinno być uwzględniane przy zaciąganiu wszelkich zobowiązań, dla których dana waluta nie jest walutą bazową, w której uzyskuje się przychody do regulowania płatności ratalnych;
- sprecyzowanie sposobu ustalenia kursów zostało dokonane w regulaminie, który określa m.in.: rodzaje udzielanych przez bank kredytów, definiuje spread walutowy, tabele kursowe banku, czynniki wpływające na wysokość kursu kupna i sprzedaży walut i spreadu, miejsce publikacji tabel kursowych oraz zasady indeksacji kredytu do waluty obcej, sposób spłaty rat
i określenia ich wysokości, a także możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie (...), czyli z pominięciem tabel kursowych banku, co powinno być wzięte pod uwagę podczas wyrokowania, ponieważ art. 385 2 k.c. odnosi się wyłącznie do przesłanki dobrych obyczajów, nie zaś do przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta;
powód nadużywa więc zarzutu nieważności i abuzywności (art. 5 k.c.) po to, by uchylić się od skutków prawnych zawartej w przeszłości umowy o kredyt indeksowany, bowiem umowa okazała się mniej korzystna niż pierwotnie zakładał z przyczyn niezależnych od banku, a będących wynikiem zmiany wysokości relacji kursów (...)/PLN, ponadto w chwili kontraktowania powód przeczytał umowę i nie miał co do niej wątpliwości: Zapoznałem się z umową przed jej podpisaniem. Nie miałem wtedy zastrzeżeń do niej. Była dla mnie zrozumiała. Nie pamiętam jakie padły pytania dot. rat. (protokół -
- powodowi nie wyjaśniono sposobu tworzenia tabeli kursowej oraz w jaki sposób wysokość zmiany (...) będą przekładały się na wysokość raty i kapitału kredytu, chociaż przekazanie tych informacji było podstawowym obowiązkiem pracownika banku (pominięty protokół rozprawy przed SR dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi z dnia 5 kwietnia 2019 r., III C 1071/18, zawierający zeznania świadka M. D.);
- bank uchybił obowiązkom informacyjnym, w okresie kontraktowania powodowi nie wytłumaczono szczegółowych zagadnień związanych z umową kredytową, w tym nie wyjaśniono mechanizmu indeksacji, ryzyka kursowego i jego skali oraz sposobu tworzenia tabeli kursowej, zatem że powód nie miał wiedzy umożliwiającej dokonanie realnej oceny ekonomicznych (finansowych) skutków zawartej umowy na przyszłość, niezbędnej
do zrozumienia mechanizmów, od których uzależniona była zmiana kursów waluty, tego w jaki sposób bank dokonuje ustalenia kursów walut, podczas gdy:
- zmienność kursów jest wiedzą oczywistą i była taką dla powoda: Wiedziałem że kursy walut ulegają zmianie w chwili zawarcia umowy (protokół — 00:10:45), ponadto Zmienność kursów walut jest zjawiskiem powszechnie znanym, z którym każda osoba zawierająca umowę, w której wysokość świadczeń odniesiona jest do wartości waluty obcej, winna być obeznana, zatem istnienie kursów walut, ich źródło, wahania oraz wpływ na wysokość zobowiązania była dla kredytobiorcy zbiorem podstawowej wiedzy o umowie i zasadach jej funkcjonowania,
co oznacza, że dobrze rozumiał na czym polega kredyt indeksowany (...);
- równie oczywiste pozostaje istnienie ryzyka kursowego, z którego powód zdawał sobie sprawę, bowiem zastosowanie kursów kupna i sprzedaży oraz ich źródło (wynikało wprost
z umowy i regulaminu), informacje te zostały przekazane przez pracownika banku, poza tym powód pisemnie zaakceptował ryzyko immanentnie związane z kredytem waloryzowanym (...) w 29 umowy oraz oświadczeniu o ryzyku kursowym z dnia 25 lutego 2008 r., co więcej zeznał, że Sprawdzałem tabele kursowe banku przy zawieraniu umowy. Mówiono mi że będą na stronie internetowej banku (protokół — 00: 10:45);
- równie oczywiste pozostaje istnienie ryzyka kursowego, z którego powód zdawał sobie sprawę, bowiem zastosowanie kursów kupna i sprzedaży oraz ich źródło (wynikało wprost
z umowy i regulaminu), informacje te zostały przekazane przez pracownika banku, poza tym powód pisemnie zaakceptował ryzyko immanentnie związane z kredytem waloryzowanym (...) w § 29 umowy) oraz w oświadczeniu o ryzyku kursowym z dnia 25 lutego 2008 r.: Po zapoznaniu się z tą ofertą zdecydowałem iż dokonuję wyboru oferty kredytu/pożyczki hipotecznej waloryzowanej kursem waluty obcej mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu/pożyczki hipotecznej oraz wzrost całego zadłużenia,
w ocenie banku: Nie sposób jest zatem twierdzić, iż z zawarciem tego rodzaju umowy wiąże się jakieś szczególne, niewidoczne dla zwykłego konsumenta ryzyko, przed ponoszeniem którego winien on być szczególnie chroniony. Ryzyko kursowe obciąża nadto obie strony, w związku
z czym nie można także stwierdzić, iż umowa taka ze swej natury zakłada pokrzywdzenie kredytobiorcy;
- ryzyko kursowe nie było nieprzewidywalne, lecz było neutralizowane poprzez obniżenie oprocentowania kredytu, czyli stopy referencyjnej dla waluty (...) w szczególności,
że udzielenie przez bank kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej skutkuje również po stronie banku powstaniem ryzyka kursowego i ryzyka zmiany stóp procentowych, zaś obniżenie oprocentowania kredytu miało miejsce również w analizowanej sprawie, nawet
w okresie dużego wzrostu kursu (...);
- ryzyko kursowe było ceną jaką powód płacił za oprocentowanie kredytu stawką LIBOR, znacznie niższą niż obowiązującą w dacie zawarcia umowy stawką WIBOR, co miało wpływ na wymiar raty kredytu, która na dzień zawarcia umowy była znacznie niższa, ponadto bank również ponosił ryzyko kursowe, które obciążało strony w sposób równomierny;
W ocenie skarżącego wskazane błędy doprowadziły do błędu w ustaleniach faktycznych
w zakresie przesłanki indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy, rzekomego niedoinformowania kredytobiorcy o treści stosunku zobowiązaniowego stron oraz o kwocie kredytu i zasadach jej indeksacji do waluty obcej a także sposobie ustalania i spłaty rat oraz sposobie rozliczenia nieważnej umowy kredytu, w efekcie czego ustalono, że umowa kredytu zawiera postanowienia abuzywne skutkujące jej upadkiem;
2) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz w zw. 231 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 2 k.p.c. w zw. z art. 243 1 k.p.c. w zw. z art. 308 k.p.c. poprzez eliminację z zakresu rozważań dowodów zgłoszonych przez bank, które sąd pominął, do których treści w ogóle się nie odniósł, potraktował je w sposób fragmentaryczny lub nie wyciągnął z nich istotnych skutków prawnych dla wydanego orzeczenia, chociaż:
- dostrzeżone przez sąd oświadczenia z § 29 umowy oraz pominięte oświadczenia o ryzyku
z dnia 25 lutego 2008 r. potwierdzały świadomość warunków i zasad spłaty kredytu waloryzowanego (...) oraz zrozumienie ryzyka kursowego, jego wpływu na koszt kredytu,
w tym świadomą i dobrowolną akceptację w chwili kontraktowania z bankiem, co nie zostało uwzględnione we wnioskowanych sądu (w części prawnej wyroku), zaś pisemne oświadczenia powoda, zostały uznane za niewystarczające dla właściwego poinformowania konsumenta, chociaż kolidowały z zeznaniami powoda; potwierdzając rzeczywisty zakres obowiązku informacyjnego, który został zrealizowany przez bank;
- Regulamin (§ 2) oraz Pisma Okólne potwierdzały treść regulaminu stanowiącego integralną część umowy, w którym znajdowały się czynniki kształtujące tabelę kursową i spread walutowy oraz zasady przeliczeń przy wypłacie i spłacie kredytu, co zostało kompletnie pominięte;
- pominięty protokół rozprawy przed SR dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi zawierający zeznania M. D., dostarczał wiedzy o praktyce bankowej związanej z udzielaniem kredytów hipotecznych indeksowanych do waluty obcej oraz obowiązujących w banku w tym zakresie procedurach, do których przestrzegania zobowiązani byli także pracownicy banku udzielający kredytu powodowi;
- pozostałe dokumenty na płycie CD, dowodziły korzyści kredytobiorcy uzyskanej w związku z zaciągnięciem kredytu powiązanego z (...) i niższą stopą referencyjną oraz pozwalały na zweryfikowanie, czy kredyt w PLN byłby korzystniejszy dla powoda oraz prawidłowość udzielonych informacji w chwili kontraktowania z powodem w ramach różnicy w racie pomiędzy kredytem indeksowanym (...) a kredytem w PLN bez indeksacji, przy czym zastrzeżono, że powód miał zdolność do kredytu w PLN co wynika z weryfikacji uzyskiwanych wówczas zarobków; co oznacza, że wskazane dokumenty dostarczały informacji istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, korzystały z domniemania autentyczności co nie zostało obalone żadnym wiarygodnym przeciwdowodem, zatem powinny stanowić podstawę ustaleń faktycznych w sprawie, natomiast niezrealizowane wnioski dowodowe pozbawiły bank prawa do dowodu w procesie oraz dalszego wykazania podnoszonych twierdzeń, chociaż nie istniały podstawy do ich pominięcia, bo odnosiły się do konkretnego (analizowanego) stosunku prawnego, natomiast dane na nośniku CD stanowią co najmniej inny środek dowodowy (art. 308 kpc);
3) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. poprzez:
- przyznanie pełnej wiarygodności zeznaniom powoda, szczególnie o sygnalizowanych na gruncie poprzednich zarzutów brakach w jego wiedzy o udzielonym kredycie i zasadach jej funkcjonowania, pomimo że zeznania kolidują z treścią dowodów z dokumentów, które zostały uznane za wiarygodne oraz treścią protokołu zawierającego zeznania M. D., powinny stanowić podstawę orzekania i podchodziły z okresu kontraktowania oraz wykonania umowy, w szczególności z treścią samej umowy, wniosku kredytowego, decyzji kredytowej oraz treścią oświadczenia powoda o ryzyku kursowym;
- brak dostrzeżenia niespójności w zeznaniach powoda, który raz wskazał, że: Nie tłumaczono mi mechanizmu indeksacji (protokół — 00:04:54), podczas gdy jednocześnie zeznał, że: (...) nie pamiętam czy wyjaśniono mi rolę (...) w umowie (protokół — 00:10:45), co oznacza, że powód w istocie nie pamiętał jakie przekazywano mu informacje, nadto, skoro powód wiedział, że jego zadłużenie jest w (...), w takiej walucie otrzymywał harmonogram spłaty kredytu i mógł je śledzić w serwie transakcyjnym, to powinien też mieć świadomość, że saldo może ulec zmianie, w zależności od wahań kursu (...);
- sprowadzenie powoda do roli nieświadomego konsumenta, podczas gdy incydentalna kontrola umów sprawowana przez sądy krajowe powinna uwzględniać okoliczności indywidualizujące dany stosunek zobowiązaniowy, w tym m.in. osobiste przymioty konsumenta, stopień jego zaangażowania w procedurę kredytową, a także rozumienie kwestionowanych postanowień oraz ich wpływ na wolę zawarcia umowy;
w następstwie czego doszło do błędnej kwalifikacji zeznań powoda jako spójnych, logicznych i zgodnych z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym i niepełnej rekonstrukcji stanu faktycznego sprawy, z całkowitym pominięciem, że z perspektywy niespełna 14 lat od jej zawarcia powód bardzo dobrze pamiętał głównie fakty negatywne -
to o czym bank rzekomo go niedoinformował - natomiast wiedza o faktach pozytywnych była ograniczona, co uwzględniając upływ czasu, status strony w procesie nakazuje wątpić
w podnoszone zarzuty, świadczy wyłącznie o tym, że treść zeznań była formą taktyki procesowej i obarczona jest błędem zniekształcenia i nie zasługiwała na obdarzenie walorem wiarygodności;
ponadto kredytobiorca nie może być zwolniony z myślenia i dbania o własne interesy (art. 355 § 1 k.c.) tylko dlatego, że zaczął przejawiać zainteresowanie umową kredytu wiele lat po jej zawarciu, bowiem przepisy polskiego prawa cywilnego przyjmują wzorzec starannego (racjonalnego) przeciętnego uczestnika obrotu prawnego i gospodarczego i wzorzec ten powinien być zastosowany również do oceny osoby powoda w dacie zawarcia umów;
4) art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku banku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego zgłoszonego przez bank, podczas gdy wniosek ten wbrew twierdzeniom sądu posiadał istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu, bowiem został powołany celem wykazania wskazania, że po ewentualnej eliminacji indeksacji kredyt może funkcjonować jako kredyt stricte PLN oprocentowany
w oparciu o stawkę WIBOR zamiast LIBOR, a nadto bank popiera poglądy wyrażane przez biegłych na gruncie analogicznych spraw, że: Co do zasady bank nie osiągał korzyści z tytułu wzrostu co spadku waluty obcej, ponieważ udzielony kredyt walutowy/indeksowany, posiada z reguły odzwierciedlenie w źródle finansowania w tej samej walucie (...) Zmienność kursów walut jest nienależna od banku;
5) art. 25 § 2 k.p.c. w zw. z art. 19 § 1 k.p.c. w zw. z art. 21 k.p.c. poprzez brak kontroli wartości przedmiotu sporu i brak zarządzenia w tym przedmiocie dochodzenia a ostatecznie zaniechanie właściwego określenia tej wartości, chociaż roszczenia powoda o zapłatę i ustalenie wywodzone są dokładnie z tej samej podstawy - opierają się o założenie o nieważności umowy - co skutkowało drastycznym jej zawyżeniem i może skutkuje pokrzywdzeniem banku poprzez konieczność uiszczenia zawyżonych kosztów procesu (opłaty sądowej oraz kosztów zastępstwa procesowego).
W odniesieniu do zarzutów prawa materialnego strona pozwana zarzuciła naruszenie:
1) art. 189 k.p.c. poprzez stwierdzenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, podczas gdy powód nie wykazał interesu prawnego w uzyskaniu tego typu rozstrzygnięcia, skoro wystąpił z dalej idącym roszczeniem o zapłatę, co oznacza, że ocena ważności umowy mogła być dokonana przestankowo przy ocenie zasadności roszczenia
o zasądzenie i zostałaby dokonana, nawet gdyby powód nie zgłosił roszczenia o ustalenie,
w konsekwencji wytoczenie powództwa o ustalenie było niepotrzebne, podobnie jak niepotrzebne było orzeczenie o nim w pkt 1. wyroku;
2) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 58 §1 k.c. i art. 353 1 k.c. poprzez stwierdzenie nieważności umowy co było wynikiem błędnego utożsamienia klauzuli indeksacyjnej z klauzulami przeliczeniowymi i ich kwalifikacji jako postanowień, które dotyczą głównych świadczeń stron oraz błędną ocenę o braku transparentności (jednoznaczności) tych klauzul, chociaż w ocenie banku
w orzecznictwie SN dominuje stanowisko, iż klauzula indeksacyjna spełnia jedynie rolę wprowadzonego dodatkowo do umowy mechanizmu przeliczeniowego świadczeń pieniężnych stron, co więcej, upadku umowy nie uzasadnia przyjęcie alternatywnego poglądu, ponieważ
w umowie istnieją wszelkie te elementy, które pozwalają na określenie treści stosunku prawnego stron, ponadto rozważania sądu pozostają wewnętrznie sprzeczne, a wnioski wyroku co do ważności lub nieważności umowy wzajemnie się wykluczają, gdyż na s. 7 i 8 wyroku sąd stwierdził, że umowa indeksowana (...) mieści się w granicach swobody umów bezpośrednio powołując się na art. 353 1 k.c. i utrwalone w tym zakresie orzecznictwo SN oraz spełnia wymagania z art. 69 ust. 1 Pr. bank., co więcej nie jest bezwzględnie nieważna w rozumieniu
art. 58 § 1 i 2 k.c.;
3) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że umowa kredytu jest nieważna, wobec przyjęcia, że określenie kursów waluty obecnej stosowane do wyliczeń świadczeń stron spowodowało niemożność ustalenia kwoty kredytu i rat do spłaty, podczas gdy: powód zobowiązanie w walucie PLN, z wykorzystaniem klauzul indeksacyjnych na podstawie których wypłata kredytu oraz jego spłata następowała za pośrednictwem (...), co oznacza, że kredytobiorca w tak ukształtowanym stosunku prawnym był zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu - w rozpoznawanej sprawie kwoty nominalnej wyrażonej w PLN - ale taka wykorzystana suma - w całości lub części - mogła mieć (wyższą bądź niższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu (por. wyrok SN
z 22 stycznia 2016, I CSK 1049/14); wykorzystanie mechanizmu indeksacji nie narusza natury umowy kredytu, przepisów prawa bankowego ani żadnych innych powszechnie obowiązujących przepisów prawa krajowego i międzynarodowego, w ramach zasady swobody umów wyrażonej w art. 353 1 k.c. zastosowanie takiego mechanizmu było dozwolone. Powyższe oznacza,
że w niniejszej sprawie deformacja po wyeliminowaniu hipotetycznie uznanych za abuzywne klauzul nie zachodzi, ponieważ umowa zawiera wszystkie postanowienia przedmiotowo istotne, natomiast postulat wykładania postanowień umowy w miarę możliwości w sposób pozwalający utrzymać je w mocy pozostaje aktualny bowiem bank spełnił swoje świadczenie w całości, zaś powód wykorzystały zaciągnięty kredyt i nabył nieruchomość należy zatem dążyć wyłącznie do przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej powoda w jakiej znajdowałby się, gdyby hipotetycznie abuzywne postanowienia nie zostały w umowie zastrzeżone, a nie do uprzywilejowania kredytobiorcy i pozostawienia mu decyzji co do trwania umowy lub jej upadku, ponieważ godzi to w zasadę pewności obrotu oraz proporcjonalności sankcji, tym bardziej, że powód od 2009 r. mógł spłacać kredyt bezpośrednio w walucie (...), czyli
z pominięciem kwestionowanych klauzul umownych;
4) art. 385 1 § 1 i 3 k.c. poprzez niewłaściwe przyjęcie, że postanowienia umowy dotyczące samej konstrukcji kredytu indeksowanego do kursu waluty obcej nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodem, podczas gdy to kredytobiorca wnioskował o udzielenie kredytu waloryzowanego (...), co potwierdzają dokumenty zgormadzone w aktach sprawy i jego zeznania, co powinno być równoznaczne z uznaniem tego postanowień umowy za indywidualnie uzgodnione, a w konsekwencji za wiążące powoda;
5) art. 385 1 § 1 i 3 k.c. poprzez przyjęcie, iż klauzule waloryzacyjne sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy kredytobiorcy oraz nie podlegały indywidualnemu uzgodnieniu, zaś sam mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę w ustalaniu wysokości tego kursu jako w oczywisty sposób niedozwolony
i nietransparentny, mimo że kontrolowane postanowienia umowne nie mają takiego charakteru, zaś usuniecie z umowy odwołania do tabel kursowych banku, czyni wykonanie umowy możliwym, co doprowadziło do uznania, że kwestionowane przez powoda postanowienia są niedozwolone;
6) art. 385 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. poprzez pominięcie przy ocenie zgodności spornego postanowienia z dobrymi obyczajami szeregu okoliczności mających miejsce w dacie zawarcia umowy kredytu przez strony i dokonanie tej oceny w oderwaniu od tych okoliczności, co jest charakterystyczne dla kontroli abstrakcyjnej klauzuli dokonywanej w postepowaniu o uznanie postanowień wzorca umowy za abuzywne, nie zaś dla kontroli incydentalnej oraz przez błędne uznanie, że rzeczywisty sposób ustalenia kursu przez bank, sposób wykonania umowy i relacje kursów banku do kursu rynkowego nie miały znaczenia, podczas gdy art. 385 2 k.c. nie odnosi się do przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta, a wyłącznie do oceny zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami;
7) art. 111 ust. 1 pkt 4 Pr. bank. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że do naruszenia dobrych obyczajów lub rażącego naruszenia interesów kredytobiorcy dochodzi w sytuacji tworzenia przez bank samodzielnie kursów publikowanych przez bank w tabelach kursowych, co wyklucza po stronie kredytobiorcy możliwość dokonywania samodzielnych przeliczeń;
8) art. 354 k.p.c. w zw. z art. 65 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Pr. bank. oraz z motywem
13 Dyrektywy 93/13 poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy ze stanu faktycznego sprawy wynika, że wolą stron było zawarcie umowy kredytu indeksowanego walutą obcą,
a w konsekwencji, w przypadku, gdy wynik kontroli incydentalnej wykazałby niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych, to sąd winien był dokonać takiej wykładni oświadczeń woli stron kredytu, która pozwoliłaby na utrzymanie waloryzacyjnego charakteru umowy;
9) art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., art. 69 ust. 1 Pr. bank. poprzez błędną wykładnię
i przyjęcie, że roszczenie odsetkowe staje się wymagalne od dnia następnego po doręczenia pozwanemu odpisu pozwu wraz z zobowiązaniem do złożenia odpowiedzi na pozew, podczas gdy zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne dopiero
z momentem orzeczenia o nieważności umowy kredytu, co skutkowało nieprawidłowym zasądzeniem odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 26 lipca 2022r. a nie od daty pouczenia kredytobiorcy o skutkach nieważności lub daty wyrokowania;
10) art. 410 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 411 pkt 1 i 2 k.c. poprzez nieuzasadnione uwzględnienie roszczenia powoda i przyjęcie, że bank wzbogacił się kosztem powoda, spłaty rat kredytu były bankowi nienależne, gdyż czynność prawna stanowiąca podstawę świadczenia była nieważna, zatem powinny podlegać zwrotowi w całości, chociaż świadczenie kredytobiorcy miało swoją podstawę prawną, tj. ważną umowę kredytu, co więcej, spłaty czyniły zadość zasadom współżycia społecznego, skoro powód nie zwrócił bankowi nawet udostępnionego mu kapitał kredytu, nie zwrócił też wynagrodzenia za korzystanie z tego kapitału ponadto sąd zasądził na rzecz powoda kwotę, która obejmowała nie tylko raty kredytu, ale również takie świadczenia jak składki z tytułu tzw. ubezpieczenia pomostowego (§ 1 ust. 7a), czy tzw. ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, chociaż bank neguje również zarzuty kierowane względem zabezpieczenia umowy kredytu (§ 3 ust. 3), ponieważ legalność oraz ekonomiczna zasadność zabezpieczenia kredytu w postaci (...) została potwierdzona przez SN w wyrokach z dnia 19 września 2018 r. (I CNP 39/17) oraz 7 lipca 2021 r. ( I (...) 222/21), jak i w materiałach naukowych SN. Wybór zabezpieczenia w postaci (...) był przejawem świadomości powoda co do nieangażowania środków własnych celem wniesienia wkładu własnego oraz odstąpienia od zaproponowania alternatywnego zabezpieczenia umowy kredytu
11) art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 ze zm.) w zw. z art. 102 k.p.c. poprzez błędne zastosowanie
i zasądzenie na rzecz strony powodowej również kwoty 5 400 PLN tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym, kwoty 100 PLN tytułem opłaty od uzasadnienia postanowienia oraz kwoty 100 PLN tytułem opłaty od zażalenia, podczas gdy postępowanie zażaleniowe i koszty z nim związane nie mają żadnego związku z działaniem strony pozwanej, a wyniknęły wyłącznie z dyskrecjonalnej decyzji sądu I instancji, która okazała się błędna - co stanowi przypadek szczególny, uzasadniający odstąpienie od obciążenia pozwanego przedmiotowymi kosztami postępowania wpadkowego, ponadto sąd zasądził zwrot kosztów opłaty skarbowej w kwocie 51 PLN, podczas gdy niezbędne koszty procesu odpowiadają tylko kosztom jednego, a nie dwóch adwokatów (radców prawnych), co skutkowało zasądzeniem zwrotu opłaty skarbowej w zawyżonej wysokości.
W konkluzji skarżący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie poprzez oddalenie powództwa w całości. Nadto skarżący wniósł o zasądzenie od strony powodowej na jego rzecz kosztów procesu przed sądami obu instancji.
Na podstawie art. 380 kpc pozwany wniósł o dokonanie kontroli postanowienia z 10 stycznia 2023 roku w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii biegłego według tezy oznaczonej w odpowiedzi na pozew oraz dokonanie kontroli wartości przedmiotu sporu.
Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie na jego rzecz od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia orzeczenia do dnia zapłaty,
w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Postanowieniem z 8 listopada 2023 roku Sąd Apelacyjny uwzględnił wniosek powoda o udzielenie zabezpieczenia roszczenia o ustalenie oraz postanowieniem z 19 marca 2024 roku dokonał sprawdzenia i ustalenia wartości przedmiotu sporu i zaskarżenia.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej skutkowała zmianą orzeczenia jedynie w części odnoszącej się do kosztów procesu. Za usprawiedliwiony Sąd Apelacyjny uznał zarzut wadliwego uznania w kosztach opłaty skarbowej więcej niż od jednego pełnomocnictwa, a w pozostałej części podlegała oddaleniu.
Sąd Apelacyjny formalnie jedynie zaznacza, że z przewidzianego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd drugiej instancji odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to,
że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia (tak uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2021 r., I CSK 709/20
i powołane tam orzecznictwo). Zgodnie z art. 327 1§ 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można
je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą
z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (tak postanowienie Sądu Najwyższego z 17 listopada 2020 r., I UK 437/19, LEX nr 3080392).
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że ustalenia faktyczne sądu I instancji, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, nie budzą wątpliwości i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je za podstawę własnego rozstrzygnięcia.
Zostały one poczynione w oparciu o wszechstronne rozważenie całego zebranego
w sprawie materiału dowodowego, którego ocena, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu wyroku, jest pełna, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Ustalenia te nie zostały w przekonujący sposób podważone w apelacji, w ramach podniesionych w niej zarzutów procesowych, w szczególności naruszenia art. 233 § 1 kpc. Sprowadzają się one do przedstawienia przez stronę skarżącą własnej, korzystnej dla niej wersji stanu faktycznego, opartej o odmienną ocenę mocy i wiarygodności poszczególnych dowodów. Nie jest to jednak wystarczające do skutecznego postawienia zarzutów błędnych ustaleń faktycznych, sprzeczności tych ustaleń z materiałem dowodowym, czy braku wszechstronnej oceny dowodów. W świetle ugruntowanego stanowiska judykatury do naruszenia tego przepisu mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, LEX nr 172176), co w realiach sprawy nie miało miejsca. Podobnie, zarzut błędnych ustaleń faktycznych nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego, ustalonego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów, choćby ocena ta również była logiczna i zgodna
z doświadczeniem życiowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r., IV CK 387/04, LEX nr 177263). Jeżeli bowiem, jak w rozpoznawanej sprawie, z materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to taka ocena sądu nie narusza prawa do swobodnej oceny dowodów, choćby
w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (zob. np.. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005r., IV CK 122/05, LEX nr 187124).
Analiza omawianego zarzutu prowadzi natomiast do wniosku, że w istocie jego argumentacja nie odnosi się do ustaleń faktycznych, ale raczej stanowi próbę zakwestionowania poprawności przeprowadzonego przez sąd orzekający procesu subsumcji ustalonego stanu faktycznego pod właściwe przepisy, co należy do sfery wykładni i stosowania prawa materialnego. Okoliczności wskazane w treści apelacji jako błędne ustalenia faktyczne nie zostały ujęte przez Sąd I instancji jako zdarzenia będące podstawą faktyczną do wydania zaskarżonego wyroku. Powołane rozważania Sądu Okręgowego dotyczyły analizy prawnej dokonanych przez ustaleń faktycznych i wykładni zastosowanych regulacji.
Trudno też zgodzić się co do tego, iż przedstawiona przez Sąd Okręgowy ocena dowodów była dowolną w sytuacji w której skarżący uchylił się od wyjaśnienia w czym obdarzenie jednych dowodów wiarygodnością czy uznanie, w odróżnieniu od innych, szczególnego ich znaczenia dla dokonanych ustaleń, nie da się pogodzić z regułami doświadczenia życiowego i/lub zasadami logicznego rozumowania, czy też przewidzianymi przez procedurę regułami dowodzenia. Brak oparcia stawianego zarzutu na tych zasadach, wyklucza uznanie go za usprawiedliwiony, pozostając dowolną, nie doniosłą z tego punktu widzenia polemiką z oceną i ustaleniami Sądu niższej instancji (vide - w tej materii, wyrażające podobne stanowisko, powołane tylko przykładowo, orzeczenia Sądu Najwyższego
z 23 stycznia 2001, sygn. IV CKN 970/00 i z 6 lipca 2005, sygn. III CK 3/05, obydwa powołane za zbiorem Lex).
W konsekwencji powyższego nie sposób uznać, że ustalając stan faktyczny Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia omawianej regulacji (czyli art. 233 k.p.c.) skoro przytoczone przez pozwanego okoliczności w ogóle nie stanowiły podstawy do ustalania stanu faktycznego. Już z tej tylko przyczyny zgłoszony zarzut dotyczący naruszenia prawa procesowego nie mógł przynieść oczekiwanego przez apelującego skutku.
Poza tym zarzut co do tego, iż Sąd I instancji nieprawidłowo przyjął, iż pozwany dysponował swobodą i dowolnością w kształtowaniu postanowień kursów walut mających zastosowanie do umowy pozostaje w istocie bez wpływu na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia. Nawet jeśli swoboda banku w ustalaniu kursu (...) w tabeli kursowej była ograniczona funkcjonowaniem mechanizmów rynkowych, nie eliminowało to podstaw do stwierdzenia abuzywności wskazanych wyżej klauzul umownych. Abuzywność postanowienia umownego ocenia się przez pryzmat uprawnień, jakie przyznał sobie przedsiębiorca w kwestionowanym postanowieniu, a nie przez analizę, czy i jak następnie wykorzystywał przyznane sobie uprawnienie. Konsument powinien mieć w każdym czasie możliwość jednoznacznego ustalenia, w jaki sposób dochodzi do przeliczenia jego zobowiązania (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 18 listopada 2021 r., C – 212/20) natomiast Bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy, obliczane prawdopodobnie w jakiś, znany kredytodawcy sposób nawet
w powiązaniu kursami obowiązującymi na rynku międzynarodowym, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Nawet więc jeśli pozwany bank spełniał obowiązek informacyjny z art. 111 prawa bankowego
i wskazywał w miejscach dostępnych informacje o aktualnych kursach wynikających z tabeli nie oznacza, że powód zawarł umowę przy świadomości ryzyka go obciążającego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16).
Nietrafny jest również zarzut – co do indywidualnego uzgodnienia klauzuli dotyczącej indeksacji. Zwrócić tu należy uwagę, iż abuzywność klauzuli usuwałoby jedynie indywidualne uzgodnienie właśnie tej klauzuli, nie zaś innych parametrów dotyczących kredytu. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (R. T. [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. G., W. 2018, komentarz
do art. 385 1 k.c. i art. 385 2 k.c. Tym samym wybór przez konsumenta z oferty Banku kredytu
z zawartym w nim mechanizmem indeksacji, nie prowadzi do wniosku, iż sposób przeliczania zobowiązania na walutę indeksacji został indywidualnie uzgodniony. Nie sposób zresztą
w sposób logiczny uznać, iż powód dobrowolnie zdecydowałby się na najbardziej dla niego niebezpieczny sposób ustalania kursu – aby pozostawił go w rękach kontrahenta, będącego wszakże nastawioną na zysk spółką kapitałową.
Niezasadnie także pozwany w apelacji zarzuca naruszenie art. 299 k.p.c. Zeznania powoda nie pozostają w sprzeczności z dokumentami takimi jak wniosek kredytowy, umowa kredytu, oświadczenie dla kredytów i pożyczek hipotecznych bowiem powód w swoich zeznaniach opisał okoliczności związane z zawarciem umowy i jej wykonywaniem. W sytuacji nie wyjaśnienia za ich pomocą oraz na drodze innych zaoferowanych przez pozwanego dowodów okoliczności dotyczących dopełnienia obowiązków informacyjnych wobec powoda przy zawieraniu umowy oraz ewentualnego indywidualnego uzgodnienia przez strony jej spornych postanowień, Sąd sięgnął po dowód z art. 299 k.p.c., dokonując przesłuchania strony powodowej. O tym, że nie były klauzule indywidualnie uzgodnione świadczy też fakt, że bank w trakcie procesu nie przedłożył żadnej umowy w której nie byłyby zamieszczone przedmiotowe klauzule, więc nie budzi wątpliwości Sądu, że konsument miał do wyboru albo podpisać umowę w określonym kształcie, albo nie to - a to oznacza, że umowa zawierana była przez przystąpienie i nie było możliwości wpływu na poszczególne postanowienia umowne,
co wyklucza powinność uznania ją za indywidualnie uzgodnioną. Tym samym wybór przez konsumenta z oferty Banku kredytu z zawartym w nim mechanizmem indeksacji, nie prowadzi do wniosku, iż sposób przeliczania zobowiązania na walutę indeksacji został indywidualnie uzgodniony. Nie sposób zresztą w sposób logiczny uznać, iż powód dobrowolnie zdecydowałby się na najbardziej dla niego niebezpieczny sposób ustalania kursu – aby pozostawił go w rękach kontrahenta, będącego wszakże nastawioną na zysk spółką kapitałową. Ponadto pozwany
w żadnym miejscy nie wskazał (choćby poprzez sformułowanie stosownych twierdzeń),
na czym miałoby polegać indywidualne uzgodnienie wskazanych przez Sąd Okręgowy klauzul. Kategorycznie podkreślić należy, iż wybór przez konsumenta jednego z wariantów umowy kredytowej, oferowanych przez Bank nie może być tożsamy z uznaniem, iż doszło
do indywidualnego uzgodnienia wszystkich zawartych w niej klauzul. Ciężar dowodu w tym zakresie niewątpliwie spoczywał na pozwanym (art. 385 1 § 4 k. c.). Wskazać też należy,
że przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron jest zawsze aktualne, gdy po wyczerpaniu innych środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a zeznania stron mogą służyć ich ustaleniu. W tym stanie rzeczy nie sposób podzielić stanowiska apelującego, jakoby dowód z przesłuchania powoda kolidował
z innymi dowodami, a przede wszystkim, że wadliwie została stwierdzona abuzywność przedmiotowych postanowień. Zeznania powoda nie są również sprzeczne ani z logiką ani
z podstawowym doświadczeniem życiowym.
Brak jest też podstaw do przyjęcia, że powód posiadał informacje umożliwiające mu prawidłową ocenę ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Pozwany nie przedstawił w apelacji jurydycznych argumentów, które mogłyby podważyć zeznania powoda, zwłaszcza
że w realiach sporu oświadczenie powoda zawarte w § 29 umowy, a także wniosek kredytowy zostały zredagowane przez stronę pozwaną i przedstawione powodowi jedynie do podpisu. Jego treść jest ogólnikowa i nie sposób w oparciu o niego odtworzyć, jakie informacje, kiedy i w jakiej formie zostały powodowi rzeczywiście przekazane. Z treści umowy nie wynika również by warunki udzielania kredytu złotowego, waloryzowanego kursem waluty obcej
i zasady spłaty kredytu, z którymi zapoznano powoda, obejmowały coś więcej niż treść projektu umowy i postanowienia Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...) w wersji obowiązującej w dacie podpisania umowy oraz by deklarowana świadomość ryzyka kursowego dotyczyła wiedzy innej niż ta, że kursy walut podlegają wahaniom i w razie ich wzrostu wzrośnie obciążenie kredytobiorcy.
Poza tym odwoływanie się do oświadczenia kredytobiorcy, że jest on świadomy,
iż zmiana stopy procentowej i kursu walutowego będą miały wpływ na saldo kredytu
i wysokość rat kapitało-odsetkowych oraz że ponosi ryzyko kursowe związane z kredytem udzielonym w złotych indeksowanym kursem waluty obcej nie oznacza, że kredytodawca zrealizował obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego, a kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytobiorcy uwzględniając jego uzasadnione interesy.
Nie budzi oczywiście wątpliwości Sądu drugiej instancji, że konsument, zawierając umowę kredytu indeksowanego, liczy się i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych, ale powyższe nie ma nic wspólnego
z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę
i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, co ma miejsce w realiach sprawy. Wiedza, że kursy walut ulegają zmianie może zostać uznana za powszechną, ale w żadnym przypadku taka powszechna wiedza nie pozwala na dokonanie oceny (w tym konkretnym przypadku) podejmowanego ryzyka i wpływu tej okoliczności na wysokość zobowiązania -
a więc głównego świadczenia kredytobiorcy. Zaznaczyć też trzeba, że Regulamin w wersji obowiązującej w dacie zawarcia spornej umowy kredytu nie zawierał definicji pojęć takich jak tabela kursów banku, czy spread walutowy. Tego rodzaju informacji nie dostarczał także opracowany przez Bank wzór wniosku kredytowego. Poza tym to, że konsument znał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, zwłaszcza w sytuacji gdy stanowiło ono postanowienie oparte na treści Regulaminu. Podobnie zaznaczenie we wniosku kredytowym rodzaju waluty waloryzacji w żadnym razie nie dowodzi, że zaczerpnięte
z wzorca umowy klauzule indeksacyjne były indywidualnie negocjowane lub choćby mogły podlegać takim negocjacjom, z czego powód w dacie podpisania umowy zdawał sobie sprawę.
Warto przy tym odwołać się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 26 stycznia 2005r., w sprawie P 10/04 (OTK-A 2005/1, poz. 7), w którego uzasadnieniu zwrócono uwagę, że regulacje pomiędzy bankiem a jego klientem (konsumentem) cechuje typowy dla stosunków tzw. obrotu mieszanego brak równowagi wynikający z silniejszej profesjonalnej pozycji banku. Jest powszechnie uznawana w doktrynie prawa prywatnego teza, że ów brak równowagi związany jest z istniejącym deficytem informacyjnym po stronie kontrahenta profesjonalisty. Jest to zarazem istotny powód, dla którego na profesjonalistę są nakładane obowiązki informacyjne wobec kontrahenta – konsumenta w znacznie szerszym zakresie niż na tle typowych relacji umownych. Po wtóre, przewidziana w przepisach Dyrektywy nr 93/13 oraz art. 385 1 k.c. ochrona przysługuje każdemu konsumentowi bez względu na jego przymioty osobiste, stopień rozeznania, czy należytą dbałość o własne interesy na etapie zawierania umowy (por. wyroki (...) z dnia 3 września 2015 r., C-110/14; z dnia 21 marca 2019 r.,
C-590/17). W konsekwencji ochrona przewidziana w Dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi,
a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta" (por. postanowienie (...) z 10 czerwca 2021r. w sprawie C-198/20).
Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw
i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. O ile dla banku kredytobiorca jest tylko kolejnym klientem, o tyle on sam, poszukując środków na realizację istotnego z punktu widzenia jego interesów życiowych przedsięwzięcia, jakim jest budowa bądź zakup nieruchomości mającej posłużyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych, mierzy się z istotnym przymusem ekonomicznym. Daje to konsumentowi bardzo niewielkie pole
do negocjacji. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw
do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna.
Apelujący w swej argumentacji zupełnie też pomija, iż zgodnie z umową stron udzielony powodowi kredyt hipoteczny nie został wypłacony w (...), lecz w złotych polskich, w kwocie mającej co do zasady odpowiadać określonej w umowie wartości (...). I właśnie
z takim sposobem przeliczenia tej wartości, a następnie również przeliczania wartości rat spłacanych przez powoda, wiąże się zagadnienie niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Nawet gdyby w ogóle nie doszło do zmiany kursu (...) w całym okresie związania stron umową, to świadczenie powoda i tak byłoby wyższe od świadczenia otrzymanego
od banku z uwagi na różne (a przy tym korzystniejsze dla banku) kursy stosowane do przeliczenia wartości świadczeń obu stron.
Obowiązki informacyjne banków w okresie zawierania umowy, wywodzić też należy ze szczególnej ich funkcji oraz z przepisów dyrektywy 93/13. Z ogólnych zasad uczciwości
i rzetelnego traktowania konsumenta wynika, że profesjonalista, który jest przedsiębiorcą, będący stroną niewątpliwie silniejszą i dysponującą wyspecjalizowaną wiedzą w zakresie ekonomii i finansów, działając w sposób rzetelny, staranny i według najlepszej wiedzy
i proponując konsumentowi produkt, z którym może wiązać się nieograniczone ryzyko ekonomiczne powinien konsumenta o tym wyczerpująco poinformować. Jednocześnie profesjonalna instytucja bankowa, jaką jest pozwany, powinna móc przewidzieć,
że w długoterminowym okresie mogą nastąpić znaczące zmiany kursu waluty zależnie od zmieniających się czynników gospodarczych i politycznych, w tym kryzysów ekonomicznych.
Nie może też być wątpliwości, co do tego, że pozwany zdawał sobie sprawę oferując kredyt powodom, że kurs (...) przez Szwajcarski Bank (...) jest w dacie zawarcia umowy utrzymywany na istniejącym poziomie sztucznie i jego uwolnienie dotkliwie wpłynie na wysokość zobowiązania tych, którzy kredyty mieszkaniowe zaciągnęli w tej walucie. Szczególnie w kontekście powszechnie obecnie dostępnej informacji - opartej na treści pisma K. P. (...) Banków (...) z 5 grudnia 2005 roku,
w którym informuje ówczesnego Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego - W. K., że uwzględniając udział poszczególnych banków w rynku finansowania nieruchomości w Polsce zdecydowaną przewagę w ocenie dopuszczalności udzielania takich kredytów uzyskała opcja zakładająca wprowadzenie zakazu ich udzielania w walutach wymiennych na cele mieszkaniowe i to głównie z uzasadnieniem eliminacji ryzyka kursowego (por. Biała Księga Kredytów F. w Polsce, (...) Banków (...), marzec 2015 roku, str. 33). Trudno w takiej sytuacji bronić poglądu, że pozwany bank nie dokonywał własnej analizy ryzyka kursowego jeśli wątpliwości, co do wysokości udźwignięcia takiego ryzyka dotyczyły kredytów walutowych i jak podkreślano zaciąganych przez osoby zarabiające
w walucie kredytu, zwłaszcza że był członkiem zespołu dokonującego wyżej sygnalizowane analizy. Bank jako profesjonalista, tym bardziej musiał zdawać sobie sprawę z wielkości ryzyka jakie przyjmują na siebie konsumenci zawierający umowy kredytowe indeksowane do waluty obcej, w szczególności (...), nie zarabiający w tej walucie. Mimo to, bez udzielania rzetelnej informacji w tym przedmiocie, powodów w całości wskazanym ryzykiem obciążył, choć powinien móc przewidzieć, że w długoterminowym okresie mogą nastąpić znaczące zmiany kursu waluty zależnie od zmieniających się czynników gospodarczych i politycznych, w tym kryzysów ekonomicznych.
W związku z powyższym należy stwierdzić, że w spornej umowie, doszło do ukształtowania praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażącym naruszeniem ich interesów, przy czym owo rażące naruszenie interesów wyraża się również w tym, że nie był on w stanie ocenić ryzyka, z jakim wiąże się zawarcie umowy kredytu indeksowanego kursem (...).
Wśród zarzutów dotyczących rzekomych uchybień Sądu Okręgowego na etapie koncentracji materiału dowodowego bezzasadny pozostaje również zarzut mający polegać na wadliwym pominięciu zeznań świadka M. D.. Pomijając fakt, że powyższe pozostawałoby w sprzeczności z obowiązującą w procesie cywilnym zasadą bezpośredniości, podkreślenia wymaga, że okoliczności, które miałyby zostać wykazane zeznaniami tego świadka, złożonymi w dniu 5 kwietnia 2019 roku w procesie prowadzonym przez Sądem Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi , a załączonymi do odpowiedzi na pozew na nośniku CD - na okoliczność praktyki bankowej związanej z udzielaniem kredytów/pożyczek hipotecznych indeksowanych do waluty obcej oraz obowiązujących w banku w tym zakresie procedur należy uznać za nieprzydatne, bowiem istnienia takich procedur nie uprawdopodobniono w formie pisemnej. Nieprzedstawienie wiarygodnych wydruków tych procedur w istocie uniemożliwia ustalenie, co konkretnie przewidywały procedury banku odnośnie do informacji przekazywanych przez jego pracowników konsumentom. Ponadto, nawet najlepiej opisane procedury nie stanowią dowodu na to, że były przestrzegane,
w szczególności w relacjach z powodami w przedmiotowej sprawie. Tymczasem to nie strona powodowa miała wykazać odstępstwa od wewnętrznych procedur banku co do informacji
o ryzyku kursowym, lecz pozwany bank winien wykazać, jakie konkretnie informacje o ryzyku kursowym przekazał temu konkretnemu konsumentowi. Pozwany wykazał więc jedynie
to, że wprowadził formułę do umowy, która nie zawierała żadnych użytecznych informacji, które pozwoliłyby konsumentowi zorientować się, jak ryzykowny produkt jest mu proponowany. Powyższe skutkuje oceną o braku podstaw do czynienia pozytywnych ustaleń co do faktycznego zakresu informacji udzielonych konsumentowi w związku z zawarciem umowy będącej podstawą niniejszego procesu.
Pozwany w kontekście omawianego zarzutów nawiązał także do pominięcia przez Sąd Okręgowy wnioskowanego przez niego dowodu z opinii biegłego do spraw bankowości na okoliczność przeliczenia kredytu w ten sposób, aby w miejsce kursu waluty stosowanej przez Bank w tabeli kursowej przyjąć kurs średni NBP dla (...) przy założeniu, że kredyt powoda był kredytem złotowym, oprocentowanym w oparciu o stawkę WIBOR 3M. Jednakże - jak słusznie wskazuje się w orzecznictwie - dopuszczenie dowodu z opinii biegłego następuje tylko z uwagi na zaistnienie obiektywnej potrzeby procesowej skorzystania z wiadomości specjalnych w istotnym dla rozpoznania sprawy zakresie, a tej w realiach niniejszej sprawy nie było. Fakty, jakie pozwany zamierzał wykazać za pomocą dowodu z opinii biegłego sądowego były bezprzedmiotowe dla rozstrzygnięcia, ponieważ nie należały do przesłanek stosowania art. 385 1 § 1 k.c., w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia umowy nie wyłączały jego bezskuteczności, a co za tym idzie także bezskuteczności (nieważności) całej umowy. Poza tym przeliczenie wysokości żądania powoda na wypadek przyjęcia, że po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa pozostaje w mocy w pozostałej części przy zastąpieniu kursów kupna i sprzedaży (...) stosowanych przez pozwanego kursem średnim (...) publikowanym przez (...) byłoby niecelowe, skoro Sąd ustalił nieważność całej umowy. Jednocześnie brak jest podstaw dla ewentualnego zastąpienia niedozwolonych postanowień umowy kredytu kształtujących mechanizm waloryzacji przeliczeniem w oparciu o kurs średni (...) publikowany przez NBP. Stąd też próby uzupełnienia luk w umowie w sposób postulowany przez pozwanego w tezie dowodowej zakreślonej dla opinii biegłego były daremne.
Brak było także podstaw dla zaakceptowania wywodów przedstawionych przez stronę pozwaną w ramach zarzutu naruszenia prawa procesowego poprzez pominięcie części dowodów z dokumentów powołanych w odpowiedzi na pozew i niepoczynienie w oparciu
o nie ustaleń faktycznych. Pozwany nie wyjaśnił, w jaki sposób każdy z tych dowodów miałby świadczyć o faktach, które przekonują o braku abuzywności spornych klauzul umownych,
a zatem nie wykazał, by ich wadliwa ocena przełożyła się na treść rozstrzygnięcia.
Zdaniem Sądu drugiej instancji powołane w odpowiedzi na pozew dokumenty (poza dokumentacją dotyczącą spornej umowy, która stanowiła podstawę ustaleń faktycznych) oraz treści utrwalone na nośniku elektronicznym pozbawione są mocy dowodowej, prywatne ekspertyzy, czy notowania kursów utrwalone na płycie CD odnoszą się do praktyki ustalania kursów przez pozwanego, czyli ewentualnie do okoliczności wykonywania spornej umowy kredytu. Tymczasem, w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny,
czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por. uchwałę 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Wszelkiej mocy dowodowej pozbawione są nadto symulacje spłat kredytów oparte na założeniach, które nie miały żadnego potwierdzenia w treści zawartej przez strony umowy.
Tak samo bez znaczenia pozostają pisma okólne i zmiany Regulaminu, skoro weszły one w życie po zawarciu umowy i jedynie umożliwiały jej aneksowanie ze skutkiem na przyszłość.
W konsekwencji, tak w postępowaniu przed Sądem I instancji, jak i obecnie poszerzenie materiału dowodowego o wymienione wyżej dowody byłoby zbędne.
Z tego też względu dotyczący ich dopuszczenia wniosek apelacji nie podlegał uwzględnieniu na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c.
Sąd Apelacyjny aprobuje także rozważania prawne Sądu pierwszej instancji, który ostatecznie uznał, że postanowienie § 3 ust. 3 umowy kredytowej dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego kształtuje prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny
z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Omawiane postanowienie nie zawiera bowiem dostatecznych informacji pozwalających uzyskać konsumentowi wiedzę co do tego, jak faktycznie kształtują się koszty ubezpieczenia, które w ostatecznym wyniku będzie musiał ponieść kredytobiorca. Ani analizowane postanowienie, ani obowiązujący w dacie podpisania umowy Regulamin nie zawierały definicji tzw. wymaganego wkładu własnego oraz jednoznacznego i zrozumiałego określenia zdarzeń pozwalających ustalić moment zakończenia umowy ubezpieczenia. Powyższe rozważania dowodzą, że postanowienie umowy dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny,
a zatem z poszanowaniem wymogów wynikających z implementowanego do porządku krajowego art. 5 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. To właśnie taki sposób redakcji spornego postanowienia, w oparciu o nieujawnione w umowie kredytu przesłanki, w połączeniu
z zaniechaniem udzielenia konsumentowi pełnych i rzetelnych informacji o charakterze
i rzeczywistej treści umowy ubezpieczenia, przesądza o braku równowagi kontraktowej stron, czyniąc analizowaną klauzulę sprzeczną z dobrymi obyczajami i rażąco naruszającą interesy kredytobiorcy.
Przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie można przy tym sprowadzać wyłącznie do kategorii ujemnych skutków ekonomicznych. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem orzecznictwa, rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Postanowienie § 3 ust. 3 umowy kredytowej jest zaś przykładem tego rodzaju dysproporcji prawa i obowiązków, skutkującej nierzetelnym potraktowaniem konsumenta przez przedsiębiorcę.
Co więcej nasuwa się konstatacja, że powód wybierając opcję ubezpieczenia niskiego wkładu własnego był przekonany o jego obligatoryjności i konieczności. Powód nie miał możliwości negocjowania jego warunków, wyboru ubezpieczyciela, długości okresu ubezpieczenia, wysokości jego kosztów, ani jakiegokolwiek wpływu na treść umowy, której nawet nie widzieli, nie byli jej stroną ani beneficjentem, a warunki wskazane w § 3 ust. 3 umowy kredytu zostały narzucone przez pozwanego.
Niezasadnym był także zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.
Obecnie toruje sobie drogę pogląd, zgodnie z którym pojęcia interesu prawnego nie należy traktować nazbyt wąsko. Wyrazem tego jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 80/18, w którym, wskazując na możliwość żądania ustalenia faktu prawotwórczego, lub też ustalenia bezskuteczności takiego faktu, wyjaśniono, że nie należy zbyt rygorystycznie pojmować zasady, że powództwo o ustalenie nie jest dopuszczalne, jeżeli możliwe jest do przewidzenia w danym przypadku jakiekolwiek świadczenie. Należy bowiem kierować się względami celowości i ekonomii procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy samej tylko zasady. Poza tym także w orzecznictwie sądów powszechnych przyjmuje się, że sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodowej (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach sądy nie odmawiają dłużnikowi - dążącemu do wykazania,
że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat przy wykorzystaniu klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9.06.2021 r., V ACa 127/21, podobnie Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 11 lutego 2021 r., I ACa 646/20).
W konsekwencji, zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, że powodowi przysługiwał interes prawny, o jakim mowa w art. 189 k.p.c. Łącząca strony umowa kredytowa kształtuje prawa i obowiązki stron w zakresie szerszym, niż tylko regulującym kwestie wzajemnych świadczeń pieniężnych, zatem usunięcie wątpliwości co jej ważności (skuteczności) wpływa na sytuację prawną powodów także w innych aspektach, np. co do obowiązywania zabezpieczenia hipotecznego.
Nie sposób też przyjąć oceny strony pozwanej o wewnętrznej sprzeczności argumentacji Sądu Okręgowego przedstawionej w uzasadnieniu.
W art. 385 1 § 1 k.c. przewidziany został szczególny rodzaj sankcji, który należy odróżnić od nieważności (w rozumieniu art. 58 kc), wzruszalności oraz bezskuteczności względnej i zawieszonej, a jest to sankcja bezskuteczności częściowej ex lege, która znajduje zastosowanie z mocy ustawy i działa ex tunc. O uznaniu czynności za bezskuteczną przesądzają warunki i okoliczności, w jakich dana czynność została podjęta, a nie nieprawidłowości tkwiące w niej samej. Jest to więc sankcja z tego powodu, że czynność prawną zawarto w określonej sytuacji, a nie z tego powodu jak jest przy sankcji nieważności, że dokonana ona była wadliwie i nie spełniała warunków (przesłanek) prawidłowości (zobacz: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 stycznia 2009 roku ( (...)). Wbrew zarzutom apelacji, Sąd Okręgowy trafnie więc przyjął, że po wyeliminowaniu przedmiotowej klauzuli umowa nie może dalej istnieć jako pozbawiona istotnego przedmiotowo elementu konstrukcyjnego,
co pociąga za sobą jej nieważność (we wskazanym wyżej znaczeniu). Jeżeli ustawodawca dla wyeliminowania z treści umów postanowień naruszających określone zasady współżycia społecznego wprowadza szczególne sankcje prawne - wprowadzając instrument wzmożonej względem zasad ogólnych kontroli treści postanowień narzuconych przez przedsiębiorcę pod kątem poszanowania interesów konsumentów, a także szczególną sankcję mającą niwelować niekorzystne skutki zastosowania klauzul abuzywnych - to przepisy istniejące w tym względzie mają charakter lex specialis, wykluczając tym samym możliwość stosowania przepisu art. 58 § 1 i 2 kc (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 31 marca 2016 r. w sprawie IV CSK 272/15, LEX nr 2037908, z dnia 10 grudnia 2019 r. w sprawie IV CSK 443/18, LEX 2775316). Na taki kierunek wykładni wskazuje też specyfika przepisów o ochronie praw konsumentów, polegająca na pozostawieniu samemu konsumentowi ostatecznej decyzji co do losów niedozwolonych klauzul abuzywnych.
Należało też mieć na uwadze wykładnię utrwaloną obecnie w orzecznictwie, zgodnie
z którą postanowienia umowne, uzależniające warunki waloryzacji (indeksacji) świadczenia pieniężnego wyłącznie od woli banku należy uznać za nieuczciwe (niedozwolone, abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 § 1 kc, jako kształtujące prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przede wszystkim przez wykorzystywanie pozycji dominującej przedsiębiorcy i naruszanie równowagi kontraktowej. Dotyczy to w szczególności odwołania się, jak w rozpoznawanej sprawie, w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli banku, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Tego rodzaju klauzule uznać należy za nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczające kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszające równorzędność stron (por. np. wyrok (...) z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, a także wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 8 września 2016 r. w sprawie II CSK 750/15, LEX nr 2182659,
z dnia 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z dnia 4 kwietnia 2019 r.
w sprawie III CSK 159/17, OSP, z. 12 z 2019 r., poz. 115, z dnia 29 października 2019 r.
w sprawie IV CSK 309/18, OSNC, z. 7-8 z 2020 r., poz. 64, z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18, LEX nr 2771344 itp.).
Abuzywność przedmiotowych postanowień umownych wynika także z niedochowania przez pozwany bank wymaganych od przedsiębiorcy obowiązków informacyjnych w stosunku do konsumenta, co do skutków i możliwych ryzyk związanych z zawarciem umowy, w której zobowiązanie zostaje powiązane z kursami obcej waluty. Dla wykazania wywiązania się z tego obowiązku nie było wystarczające przedstawienie oświadczenia kredytobiorcy, że zapoznał się z ryzykiem walutowym (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019r.
w sprawie IV CSK 309/18, LEX nr 2732285). W świetle treści postanowień Dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, szczególnie wymienionego tam obowiązku zapewnienia konsumentowi faktycznej możliwości zapoznania się
ze wszystkimi warunkami umowy, w orzecznictwie ukształtował się wzór minimalnych obowiązków jakie ciążą na przedsiębiorcy w stosunku do konsumenta, związanych
z poinformowaniem go o treści oferty, w tym m.in. kredytu walutowego, i wynikających z jej przyjęcia ryzykach. Przyjmuje się, że przewidziany w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza,
że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji.
Nie było wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od powoda oświadczeń o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wbrew potocznemu poglądowi nie można było też przyjmować ani prognozować stabilności kursu franka szwajcarskiego.
W judykaturze przesądzone zostało także, że na skutek upadku (stwierdzenia nieważności) umowy kredytu, zgodnie z teorią tzw. dwóch kondykcji, stronom przysługują dwa odrębne wzajemne roszczenia z tytułu zwrotu nienależnie spełnionych świadczeń (art. 410 kc
w zw. z art. 405 kc), tzn. kredytobiorcy o zwrot przez bank dotychczas uiszczonych należności z tytułu spłat rat kredytu a bankowi o zwrot wypłaconej kwoty kredytu (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC, z. 9 z 2021 r., poz. 56).
Mając na uwadze prawidłową wykładnię przepisu art. 385 1 k.c., a zatem uwzględniającą interpretację postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG Sąd Apelacyjny także wyklucza możliwość uzupełniania luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych
o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...)
z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20).
W żadnym wypadku roszczenia powoda nie można także kwestionować w świetle art. 5 kc skoro stanowiło konsekwencję stwierdzenia nieważności umowy kredytu, z uwagi na treść art. 385 1kc. Zastosowanie art. 5 k.c. jest uznawane za dopuszczalne tylko wówczas, gdy osobie obowiązanej do zachowania zgodnego z treścią roszczenia (dłużnikowi, tj. w tym przypadku pozwanemu bankowi) nie można przypisać negatywnego zachowania
w relacji z uprawnionym, tj. z powodem (zob. uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 17 lutego 2006 r., sygn. akt III CZP 84/05, OSNC 2006, z. 7-8, poz. 114, uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2013 r., sygn. akt III CZP 2/13, OSNC 2014, Nr 2, poz. 10 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 18 sierpnia 2010 r., sygn. akt II PK 11/10, niepublikowane i z 10 kwietnia 2013 r., sygn. akt IV CSK 611/12, niepublikowane). Skoro pozwany bank zachował się wobec powoda nielojalnie, zaniechując wyjaśnienia mu zrozumiałym językiem działania mechanizmu indeksacji, jak i nie objaśniając mu ryzyka walutowego, tym samym nie może korzystać z przywileju jakie daje mu art. 5kc.
Ponadto nie sposób w realiach sprawy przyjąć do rozliczeń stron kurs średni NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej. Zwyczaj taki się nie wykształcił.
Wskazać należy, iż także art. 65 k.c., który zawiera ogólne reguły wykładni, nie stanowi przepisu prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym w rozumieniu dyrektywy, a zasada braku skutku nieuczciwego warunku, przewidziana w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, nie może zostać podważona przez względy związane z okolicznościami, w jakich dana umowa została zawarta i wykonana, a tym samym brak jest podstaw, by skorzystać z tej normy. Niedopuszczalny jest bowiem przebieg wykładni, który bazowałby jedynie na okolicznościach mających miejsce nie w trakcie, ale już po zawarciu umowy, to jest w chwili, kiedy kontrahenci zorientowali się, że zawarte w niej postanowienia mają charakter abuzywny. Takie działanie nie stanowiłoby interpretacji oświadczenia woli, lecz w istocie kreowałoby nowe prawa
i obowiązki obligacyjne, czego nie można czynić w oparciu o art. 65 k.c. Niewątpliwie strona powodowa zgodziła się na indeksację kredytu walutą (...). Jednak działając jako konsument nie miała dostatecznej wiedzy i informacji odnośnie warunków na jakich będą ustalane wysokości poszczególnych rat. W ocenie Sądu Apelacyjnego sam fakt, że strona godzi się na umowę o danej treści nie przesadza, iż musi ona obowiązywać w sytuacji, gdy na mocy przepisu szczególnego jakim jest art. 385 1 k.c., Sąd stwierdził nieważność poszczególnych elementów tej umowy, co w konsekwencji doprowadziło do unieważnienia całego stosunku prawnego wiążącego strony i nie ma podstaw do przeliczania rat kredytu, o czym szczegółowo było powyżej, stąd też ponowne przytaczanie tejże argumentacji jest bezprzedmiotowe.
Zdaniem Sądu odwoławczego w sprawie nie zachodzi także żadna z opisanych w art. 411 k.c. przesłanek wyłączających możliwość żądania zwrotu świadczenia. W szczególności nie wystąpiła sytuacja opisana w art. 411 pkt 1 k.c. Powód świadcząc na rzecz pozwanego mógł mieć wprawdzie wątpliwości co do związania go postanowieniami umownymi, uznanymi następnie za niedozwolone, jednakże ustabilizowana wykładnia art. 411 pkt 1 k.c. oparta jest na ścisłym rozumieniu przesłanki wiedzy spełniającego świadczenie. Musi on nie tylko spełnić świadczenie całkowicie dobrowolnie, ale też z pozytywną wiedzą i świadomością, że nie jest do tego świadczenia zobowiązany. Nie wystarczy więc, aby powód miał w tym względzie wątpliwości lub podejrzenia, że - być może - świadczy nienależnie w całości lub w części.
W realiach sporu z pewnością nie zachodzi też przesłanka z art. 411 pkt 2 k.c. Przede wszystkim, skoro postanowienia umowy kredytowej dotyczące mechanizmu indeksacji
są niedozwolone, to skutki ich stosowania przez bank nie mogą podlegać ochronie prawnej. Ponadto w świetle utrwalonej linii orzeczniczej dyspozycja przepisu art. 411 pkt 2 k.c. aktualizuje się, gdy ten, kto spełnił świadczenie, nie był wprawdzie prawnie zobowiązany, ale spoczywał na nim moralny obowiązek wspierania wzbogaconego. Tylko w takiej sytuacji żądaniu zwrotu sprzeciwia się poczucie sprawiedliwości (por. wyrok SN z 27 maja 2015 r., II CSK 413/14, LEX nr 1749593; uzasadnienie wyroku SN z 9 kwietnia 2019 r., V CSK 20/18, LEX nr 2642777 i przywołane tam orzecznictwo). Tymczasem trudno poszukiwać w realiach sporu tego rodzaju moralnej powinności po stronie kredytobiorcy. Co więcej zastosowanie powyższego przepisu jest w zasadzie wyłączone, gdy tak, jak w rozpatrywanej sprawie, wzbogacony środkami pieniężnymi wypłaconymi przez bank w wykonaniu nieważnej umowy kredytu jest prawnie (a nie tylko moralnie) zobowiązany do jej zwrotu (por. uzasadnienie uchwały SN z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40).
Nie doszło też w sprawie do naruszenia zasady proporcjonalności. Wskazać należy,
iż stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jakie dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zaakcentować należy, że zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych.
Niezasadnym był też zarzut dotyczący nieprawidłowego oznaczenia daty wymagalności odsetek ustawowych. Wbrew twierdzeniom skarżącego ani przepisy materialne, ani procesowe prawa polskiego, czy unijnego nie przewidują instytucji składania przez strony procesu oświadczeń co do ich świadomości prawnej, czy co do woli skorzystania z ochrony prawnej. Przypomnieć należy, iż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się na temat obowiązku informacyjnego m.in. przy okazji sprawy C-260/18, w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (zob. C-26/18, nb. 67). Trybunał rozpatrywał jednak sytuację, w której konsument
z własnej inicjatywy nie powołuje się na nieważność umowy w całości wynikającą
z nieważności/bezskuteczności niektórych klauzul umownych, a sąd nieważność tę dostrzeże
z urzędu – sąd ma wówczas obowiązek z urzędu zaniechać stosowania niedozwolonych klauzul umownych, chyba że konsument poinformowany przez sąd o takiej dostrzeżonej nieważności umowy, świadomie zrzeknie się ochrony prawnej, jaką gwarantuje mu Dyrektywa 93/13. Trybunał wprost wskazał, że w przypadku gdy konsument sam powołuje się na tę nieważność, to wyjątek ten (statuujący obowiązek pouczenia) w ogóle nie występuje. Ponadto gdyby przyjąć perspektywę skarżącego i uznać, że trwała bezskuteczność umowy kredytowej następuje dopiero po udzieleniu przez Sąd pouczenia, prowadziłoby to do wniosku, że tzw. spraw frankowych nie można byłoby w ogóle rozwiązać bez udziału Sądu.
Poza tym wymóg składania oświadczeń co do świadomości konsumenta jest sprzeczny z celami Dyrektywy 93/13/EWG, albowiem w sytuacji, gdy konsument sam z własnej inicjatywy świadomie i wyraźnie powołuje się na nieważność umowy, uznanie takiego argumentu apelacji prowadziłoby do ograniczenia ochrony udzielonej konsumentom w ramach wspomnianej dyrektywy.
W odniesieniu natomiast do argumentu apelującego, opartego na powinności oznaczenia terminu płatności odsetek za opóźnienie w realizacji roszczenia o zwrot nienależnie spełnionego świadczenia dopiero od daty uprawomocnienia się wyroku, wskazać należy, iż Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym wywiedziony środek zaskarżenia poglądu tego nie podziela. Niedozwolone postanowienie umowne jest eliminowane z konstrukcji danego stosunku prawnego na zasadzie ex lege i ex tunc. Orzeczenie sądu, przy badaniu abuzywności postanowień umownych w sprawie o świadczenie, ma zatem charakter deklaratoryjny. Tym samym roszczenie powoda oparte na przepisach art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. powstało
z chwilą, kiedy brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a wobec jego bezterminowego charakteru – wymagalność określona została na podstawie art. 455 k.c.,
od dnia 26 lipca 2022 roku, tj. od dnia następnego po dacie doręczenia pozwanemu odpisu pozwu. Powyższe ma też oparcie w orzeczeniu (...) z dnia 15 czerwca 2023 roku, w sprawie C-520/21, LEX nr 3568733, w którym – oprócz rozstrzygnięcia kwestii czy banki mają prawo żądania od konsumentów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, udzielając zresztą odpowiedzi negatywnej – wskazał także, że odsetki od kwoty żądanej przez konsumentów od banku w związku ze stwierdzeniem nieważności umowy kredytowej tytułem zwrotu uiszczonych rat kredytu na rzecz banku należą się od dnia wezwania do zapłaty. Zatem, bez znaczenia dla ustalenia daty wymagalności roszczenia i stanu opóźnienia dłużnika pozostaje zakładany przez niego wynik toczącego się postępowania.
Nie było także podstaw do pomniejszania przyznanych powodowi kosztów procesu
o koszt postępowania zażaleniowego tylko z tej przyczyny, że nie było ono wywołane akcją pozwanego. Argument nie ma oparcia w treści art. 98 kpc. Strona przegrywająca ponosi finansowy ciężar prowadzenia procesu przez stronę powodową, chyba że zaistniałyby okoliczności do zastosowania art. 102 kpc, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Mając to wszystko na uwadze Sąd Apelacyjny z mocy art. 386 § 1 kpc dokonał korekty zaskarżonego wyroku co do kosztów procesu poprzez ich obniżenie o kwotę 34 zł, a dalej idąca apelacja pozwanego podlegała oddaleniu w oparciu o przepis art. 385 kpc. O kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Na koszty należne stronie wygrywającej złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika zawodowego według stawki wynikającej z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2023 r. poz. 1935).