I ACa 694/25
Sąd Apelacyjny w Łodzi · I Wydział Cywilny · 18 grudnia 2025
- Data orzeczenia
- 18 grudnia 2025
- Data publikacji
- 17 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny w Łodzi — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Marek Kruszewskiprzewodniczący, Magdalena Magdziarzprotokolant
- Hasła tematyczne
- Klauzule niedozwolone
- Podstawa prawna
- art. 385 1 kc , art. 385 2 kc
Sentencja
Sygn. akt I ACa 694/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 grudnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Marek Kruszewski
Protokolant: Magdalena Magdziarz
po rozpoznaniu w dniu 18 grudnia 2025 r. w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa U. J.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą we C.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 8 stycznia 2025 r., sygn. akt II C 2127/23
I. oddala apelację;
II. zasądza od (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą we C. na rzecz U. J. kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.
SSA Marek Kruszewski
Sygn. akt I ACa 694/25
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 8 stycznia 2025 roku Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie z powództwa U. J. przeciwko (...) Bank Spółce Akcyjnej z siedzibą we C. o zapłatę i ustalenie w punkcie:
1. ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego, wynikającego z umowy kredytu hipotecznego nominowanego do (...) Nr (...) Standardowe Oprocentowanie z dnia 13 grudnia 2007 roku;
2. zasądził od (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą we C. na rzecz U. J. kwotę 218.674,07złotych i ustawowe odsetki za opóźnienie od kwot:
a. 215.635,40 zł za okres od dnia 12 lipca 2023 roku do dnia zapłaty;
b. 2.976,01 zł od dnia 31 października 2023 roku do dnia zapłaty;
oraz kwotę 11.817,00 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
3. oddalił powództwo w pozostałej części.
Wyrok wydany został w oparciu o ustalone przez Sąd pierwszej instancji fakty, które Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje bez potrzeby ich ponownego przywoływania. Dokonując ustaleń faktycznych na podstawie art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c., Sąd pominął dowody z dokumentów, wskazane w pkt1 postanowienia z dnia 11 grudnia 2024 r. jako pozbawione znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Wobec żądania ustalenia nieważności umowy oraz załączenia zaświadczenia o wysokości dokonanych przez powodów spłat, za nieprzydatne, a nadto zmierzające do przewlekania postępowania sąd potraktował także wnioski stron o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego (art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c.).
W rozważaniach Sąd Okręgowy stwierdził, że treść przedmiotowej umowy odpowiadała definicji umowy kredytu zawartej w art. 69 ustawy- prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia przez strony umowy kredytu (tekst jedn. Dz. U. z 2002 r. Nr
72, poz. 665 z późn. zm.). Kredyt został udzielony powódce w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu jego wartości na walutę obcą – franka szwajcarskiego według kursu kupna waluty z tabeli kursowej kredytodawcy, co wskazuje, że był on kredytem indeksowanym. Klauzula waluty była w tym stosunku tylko formą waloryzacji. Zastosowanie w.w. mechanizmu, w związku ze zmianami kursu walut, mogło prowadzić do obciążenia kredytobiorcy obowiązkiem zwrotu sumy kapitału o innej wartości rynkowej od pierwotnie przekazanej do wykorzystania. Tego rodzaju rozwiązanie uznawano jednak za dopuszczalne na gruncie art. 353 1 k.c. ( por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 czy z dnia 14 lipca 2017 roku w sprawie II CSK 803/16, J. ). Tym samym w ocenie Sądu wprowadzenie do umowy postanowienia przewidującego mechanizm indeksacji nie było sprzeczne z treścią art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo Bankowe.
Niezależnie od powyższego Sąd uznał, że zakwestionowane postanowienia, określające mechanizm indeksacji, zawarte w § 2 ust 1, § 3 ust. 2, § 5 ust. 5 umowy i § 9 ust.3 i § 11 ust.4 Regulaminu mają charakter abuzywny w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Odnosząc się do ustalonego w umowie sposobu waloryzacji Sąd wskazał, że postanowienia w tej części niewątpliwie mają charakter blankietowy. Nie spełniają one warunku przejrzystości postanowień umowy, odwołują się do miernika wartości nie mającego charakteru obiektywnego i zewnętrznego, gdyż odwołanie następuje do kursów kupna waluty (...), obowiązujących u kredytodawcy, a więc ustalanych przez niego jednostronnie i samodzielnie, powodując, że kredytobiorczyni nie jest w stanie ustalić zasad, wedle których następuje ich ustalenie. W niejasny sposób określony został również kurs mający wpływ na wysokość rat kapitałowo-odsetkowych. Miały być one wprawdzie ustalone w odniesieniu do kursu sprzedaży obowiązującego w NBP, czyli niezależnego od stron, jednakże sposób ich określenia jako kursu sprzedaży obowiązującego w NBP na dzień przed datą wpływu środków (rata płatna do dnia 5-go) nie może być uznany za jasny. Jednocześnie nawet ewentualne wytłumaczenie mechanizmu ustalania kursów do tabel należy uznać za niewystarczające, ponieważ zasady nie wynikają z umowy, a zatem są nieweryfikowalne i przeciętny konsument-kredytobiorca nie ma w tym zakresie wiedzy, wynikającej z łączącego strony stosunku prawnego. Dla oceny skutków zawarcia przedmiotowej umowy potrzebna byłaby wiedza szczególna z zakresu prawa, ekonomii i finansów, której powódka nie posiadała. Nadto, omawiane postanowienia umożliwiają pobieranie przez kredytodawcę dodatkowego zysku poprzez stosowanie niejednolitego miernika wartości (odpowiednio kursu kupna (...) i kursu sprzedaży (...)), co powoduje, że kredytobiorczyni obowiązana jest do zapłaty wyższych rat kapitałowo-odsetkowych, nawet wówczas, gdy kurs waluty, będący przyjętym przez strony miernikiem wartości i podstawą waloryzacji świadczenia, w ogóle nie uległ zmianie na przestrzeni wykonywania umowy i spłaty kredytu. W tym zakresie, nie tylko językowa treść klauzul waloryzacyjnych ma abuzywny charakter, lecz cały mechanizm ich łącznego zastosowania, który należy rozumieć jako nieuczciwą regułę postępowania wynikającą z klauzul waloryzacyjnych.
Zdaniem Sądu bank, wprowadzając klauzule waloryzacyjne oparte o kursy walut wskazane w sporządzanych przez niego tabelach, przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości całej wierzytelności powódki poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego (rozumianego jako różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej). Ta nieprecyzyjność, istotna szczególnie przy długotrwałym związaniu stron stosunkiem obligacyjnym, stwarzała stan wykraczający poza zwykłe ramy ryzyka przedsięwzięcia i narażała powódkę na oddziaływanie czynników trudnych do obiektywnego zweryfikowania. O poziomie swego zadłużenia kredytobiorczyni miała dowiedzieć się dopiero po zawarciu umowy. Doszło zatem do nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron, przy uprzywilejowaniu podmiotu profesjonalnego, mającego pozycję ewidentnie silniejszą w nawiązanym stosunku. Mechanizm budowania tabeli kursów został opracowany na podstawie wewnętrznej procedury przyjętej w pozwanym Banku, trudno zatem stwierdzić, iż istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła również zostać zmieniona przez pozwanego bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorców. W istocie zatem, Bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy, obliczane prawdopodobnie w jakiś, znany kredytodawcy, sposób w powiązaniu kursami obowiązującymi na rynku międzynarodowym, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorczyni dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak przedstawienia w umowie i oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria.
Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, że oceny abuzywności postanowień umowy dokonuje się z uwzględnieniem stanu rzeczy istniejącego w chwili jej zawarcia ( art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r.), co oznacza, że okoliczności wykonania umowy nie mają dla tej oceny żadnego znaczenia. Sposób ustalania kursu danej waluty wpływa bezpośrednio na wysokość zobowiązania konsumenta, zaś bank konstruując umowę przyznał sobie prawo do jednostronnego ustalenia należności powódki. Tym samym ustalony w umowie sposób waloryzacji należało ocenić jako naruszający równowagę i słuszność kontraktową w relacjach przedsiębiorcy z konsumentem.
Ponadto Sąd Okręgowy podniósł, że bank nie wywiązał się należycie z obowiązków informacyjnych. Sąd argumentował, że powódka wybrała formułę waloryzacyjną, powiązaną z frankiem szwajcarskim. Dokonując wyboru kierowała się informacjami o korzyściach płynących z takiej formy kredytowania. Charakter udzielanych jej informacji nie był skonkretyzowany na tyle, żeby powódka miała szansę zorientowania się co do możliwego rozwoju sytuacji. Chodziło przy tym nie tylko o proste konsekwencje zmiany oprocentowania czy zmiany kursu franka, ale związane ze stanem obu walut, ich relacjami w przeszłości oraz prognozami ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas powódka mogłaby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący kilkudziesięcioletniemu związaniu kontraktowemu. Z naruszeniem przez bank obowiązków informacyjnych wobec klientów powinna wiązać się stosowna sankcja przy rozstrzyganiu sporów między nimi ( por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 marca 2018 r., IV CSK 250/17 czy z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 736/17, J.).
Okoliczności rozpatrywanej sprawy, zdaniem sądu nie pozwalały stwierdzić możliwości obowiązywania przedmiotowej umowy bez postanowień uznanych za abuzywne. Postanowienia te, określając oparty na ryzyku kursowym mechanizm indeksacji, determinowały charakter umowy oraz fakt jej zawarcia, stanowiły jej essentialia negotii, bez których umowa nie mogłaby funkcjonować. Wyeliminowanie ryzyka kursowego w takich warunkach byłoby równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy (z kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły, nieindeksowany kredyt złotowy, oprocentowany wg stawki powiązanej ze stawką LIBOR), że należałoby ją uznawać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu (wyrok SN z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134).
W konsekwencji powyższego Sąd uznał za zasadne roszczenie powódki oparte na art. 189 k.p.c. podnosząc, że ma ona interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytowej. Wobec powyższego Sąd stwierdził nadto, że zaktualizował się obowiązek wzajemnego rozliczenia tego, co strony świadczyły sobie nawzajem w wykonaniu nieważnej, niedającej podstawy prawnej do świadczenia umowy w oparciu o art. 410 k.c. W niniejszej sprawie Sąd opowiedział się za rozliczeniem zgodnym z teorią dwóch kondykcji, która jest dominującą w judykaturze i doktrynie, stojąc na stanowisku, że jeśli w wyniku zawarcia umowy każda ze stron spełniła świadczenie na rzecz drugiej strony, to w przypadku nieważności umowy bądź też w przypadku przyjęcia jej upadku wobec braku możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, każda z nich ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia – bank o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej ( por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., w sprawie III CZP 11/20). Podkreślił, że z zaświadczenia wynika, że w okresie objętym pozwem powódka uiściła na rzecz strony pozwanej 218. 674,07 zł. Kwoty 757,80 zł z tytułu składki ubezpieczenia wkładu własnego, 2.902,22 zł tytułem prowizji i 1.63,94 zł tytułem ubezpieczenia kredytu zostały pobrane z przyznanej powódce kwoty kredytu i spłacane wraz z kwotą kredytu wypłaconą. Mając to na uwadze oraz zważywszy, że wyliczenie powódki zawierało częściowo błąd rachunkowy jej żądanie ponad wskazaną kwotę podlegało oddaleniu.
Wobec uznania za skutkujące nieważnością umowy postanowienia dotyczące indeksacji, za bezprzedmiotowe sąd uznał rozważania odnośnie do zakwestionowanych przez powódkę postanowień dotyczących ubezpieczenia wkładu własnego.
Oceniając zasadność zgłoszonego przez stronę pozwaną zarzutu potrącenia sąd przyjął, iż w świetle orzecznictwa (...) ( C-140/22, C-348/23, C-28/21 i C-520/21) stan potrącalności powstał wyłącznie w odniesieniu do kwoty kapitału udostępnionego powódce przez stronę pozwaną. Roszczenie banku o wynagrodzenie za korzystanie przez kredytobiorcę ze zwracanego kapitału kredytu nie znajduje również podstawy w art. 224 k.c.
Sąd podkreślił, że w niniejszej sprawie oświadczenie o potrąceniu i procesowy zarzut zawarty był w odpowiedzi na pozew, czym pozwany wypełnił wymóg zawarty w art. 203 1 § 3 k.p.c. Zachowany został również termin do zgłoszenia zarzutu potrącenia oraz załączone zostało pełnomocnictwo materialnoprawne do złożenia oświadczenia o potrąceniu.
Zgłoszony zarzut nie podlegał jednak uwzględnieniu z uwagi na to, że brak jest wezwania do zapłaty, dowodu dotarcia oświadczenia do wiadomości powódki oraz jego daty. Odpowiedź na pozew została skierowana do pełnomocnika powódki, który nie był upoważniony do przyjmowania oświadczeń materialnoprawnych o potrąceniu. Nadto nie spełnione zostały także wymogi dla jego skuteczności, przewidziane w art. 187 § 1 k.p.c. w zw. z art. 203 1 § 3 zd.2 k.p.c.
O odsetkach od zasądzonej kwoty należności głównej Sąd orzekł zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c., przy uwzględnieniu treści art. 455 k.c. podkreślając, że w niniejszej sprawie powódka przed wystąpieniem z pozwem wezwała pozwanego do zapłaty do zapłaty kwoty 215.698,06 zł. Co do pozostałej kwoty odsetki mogły być zasądzone od dnia następnego po dniu doręczenia odpisu pozwu.
Na uwzględnienie nie zasługiwał również zgłoszony przez stronę pozwaną naruszenia art. 5 k.c., na który nie może powoływać się strona sama go naruszająca.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c.
Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona pozwana w części uwzględniającej powództwo oraz w zakresie kosztów postępowania tj. w zakresie punktów 1 i 2, zarzucając:
naruszenie przepisów prawa procesowego, a to:
1) art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego z opinii biegłego sądowego zgłoszonego przez Pozwanego w pkt vii. ppkt.6. i 7. Tabeli z dowodami zawartej w Odpowiedzi na pozew i uznanie, że:
a) dla rozstrzygnięcia sprawy nie było konieczności szacowania wartości usługi odpłatnego udostępnienia kapitału, podczas gdy Pozwanemu należny jest zwrot realnej wartości kapitału w sytuacji prawomocnego orzeczenia stwierdzającego nieważność Umowy, a przeprowadzenie tego dowodu jest niezbędne dla ustalenia prawidłowej wysokości wartości tejże usługi i całościowego rozliczenia zawartej między stronami Umowy,
b) uznanie, że brak jest możliwości utrzymania Umowy w mocy, a wniosek dowodowy Pozwanego został zgłoszony na wypadek rozpoznawania żądania ewentualnego o zapłatę, w sytuacji gdy Sąd nieprawidłowo uznał, że nie istnieje podstawa prawna do obowiązywania Umowy między stronami, po wyeliminowaniu z niej abuzywnych postanowień.
2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej, sprzecznej z zasadami logiki oceny dowodów z przesłuchania strony powodowej i dokumentów kredytowych (Wniosku kredytowego, Umowy kredytu oraz Oświadczeń o ryzykach i świadomym wyborze kredytu indeksowanego), a w konsekwencji ustalenie przez Sąd I instancji, że Powodowie nie zostali szczegółowo poinformowani o ryzyku walutowym, w sytuacji gdy jedynym dowodem na rzekome zapewnianie o bezpieczeństwie kredytu są zeznania Powodów, którzy są żywo majątkowo zainteresowani wynikiem postępowania (tj. uzyskaniem darmowego kredytu), a jest to najmniej wiarygodny z swej natury dowodów, co doprowadziło do błędnego ustalenia, jakoby Powodowie nie wiedzieli o ryzyku kursowym - choć w świetle doświadczenia życiowego wiedzieli o nim doskonale;
3) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej, sprzecznej z zasadami logiki oceny dowodów ze złożonych w sprawie dokumentów w postaci Umowy kredytu i Zaświadczenia z 10 maja 2023 r. i Wykazu spłat z 10 maja 2023 r. kredytobiorcy stanowiących załączniki do pozwu zawierających informację o kosztach okołokredytowych i uznanie, że Powodowi przysługuje żądanie od Pozwanego zwrotu kosztów okołokredytowych (łącznie 1975,95 zł) w sytuacji, gdy powyższe kwoty zostały skredytowane i spłacone w ratach, co doprowadziło do nieprawidłowego zasądzenia na rzecz Powoda kwoty za wysokiej ww. kwotę;
4) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodu ze złożonej w sprawie Odpowiedzi na pozew zawierającej oświadczenie Pozwanego o nadaniu do Powodów wtóropisu Odpowiedzi na pozew zawierającej materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu, a Sąd zupełnie zignorował ten fakt i błędnie przyjął, że oświadczenie o potrąceniu zostało złożone wyłącznie pełnomocnikowi Powodów (który nie miał pełnomocnictwa uprawniającego go do odbioru materialnoprawnych oświadczeń), a nie samemu Powodom, co skutkowało nieprawidłowym uznaniem przez Sąd, że materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu nie zostało złożone bezpośrednio Powodom, a więc prawidłowo dłużnikom;
5) art. 230 k.p.c., poprzez brak ustalenia w opisie stanu faktycznego okoliczności, że podpisany wtóropis Odpowiedzi na pozew przesłano bezpośrednio do samej Powódki, w sytuacji gdy Pozwany wyraźnie oświadczył, że wtóropis Odpowiedzi na pozew przesłał także do samej Powódki [vide Odpowiedź na pozew in fine), a zatem Sąd winien był przyjąć, że Powód wtóropis Odpowiedzi na pozew zawierającej materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu otrzymał, a następnie rozpoznać merytorycznie zarzut potrącenia;
6) art. 203 1 k.p.c. poprzez jego błędną wykładnię i pominięcie, że dla skuteczności podniesienia i odbioru oświadczenia o potrąceniu wystarczające jest pełnomocnictwo procesowe
naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
7) art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i niesłuszne przyjęcie, że o sprzeczności z dobrymi obyczajami lub zasadami współżycia społecznego może przesądzać to, że Powoda nie uprzedzono dostatecznie dobitnie o tym, że kursy walut obcych względem złotego mogą się zmieniać i to drastycznie na przestrzeni dekad, w sytuacji gdy nie jest to materia umowna, ani „bankowa", lub w ogóle w jakikolwiek sposób „profesjonalna”, a absolutnie powszechna wiedza społeczno-ekonomiczna (którą każda osoba o pełnej zdolności do czynności prawnych nabywa na etapie podstawowej, obowiązkowej edukacji) - a Pozwany w całym procesie zawierania Umowy zwracał uwagę Powoda na istnienie ryzyka kursowego;
8) art. 65 § 1 i § 2 k.c., w zw. z art. 56 k.c. poprzez błędne wyłożenie treści oraz skutków oświadczeń woli stron zawartych w:
a. § 2 ust. 1 Umowy (uruchomienie kredytu);
b. § 3 ust. 2 Umowy (wypłata kredytu);
c. § 5 ust. 3 Umowy (spłata kredytu),
i niesłuszne wyprowadzenie wniosku, że brak zawarcia w Umowie matematycznego, sztywnego algorytmu wyliczania kursów waluty obcej prowadzi do sytuacji, w której bank miał dowolność w zakresie ustalania świadczenia kredytobiorcy - podczas gdy z prawidłowo wyłożonej Umowy wynika stan przeciwny, brak jakiejkolwiek swobody w zakresie ustalania kursów walut, a jedynie zobowiązanie do ich ustalania przez bank na rzeczywistym, aktualnym rynkowym poziomie, którego niewykonanie rodziłoby roszczenie po stronie kredytobiorcy;
9) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez oparcie twierdzenia o abuzywności klauzul umownych, na konstatacji, że bank miał swobodę w zakresie ustalania kursu waluty, w sytuacji gdy:
a. brak opisania w umowie sposobu obliczania kursu nie wpływa na to, że bank był zobowiązany ustalić rzetelnie i wskazać w swej tabeli rynkowy kurs kupna;
b. niewłaściwe, nierzetelne ustalenie kursu nie miałoby żadnej podstawy umownej i mieściłoby się w sferze wykonania (nieprawidłowego) umowy, a nie jej treści;
c. bank mógłby „naginać” kursy w swojej tabeli, także wtedy, gdyby w treści umowy wprowadził sztywny algorytm wyliczania kursu, oparty choćby o średni kurs NBP z poprzedniego dnia, czy też kurs opublikowany przez agencję (...) o konkretnej godzinie;
d. wykroczenie przez bank poza ścisły algorytm, tak samo jak wykroczenie poza zobowiązanie do publikowania w tabeli rzeczywistego aktualnego kursu rynkowego - prowadziłoby do powstania po stronie konsumenta dokładnie takiego samego roszczenia o prawidłowe wykonanie umowy;
e. transparentność w zakresie wykonywania umowy nie ma nic wspólnego z zawarciem sztywnego algorytmu w treści umowy, lub brakiem takowego, niezależnie od treści umowy, konsument może chronić się przed nadużyciami ze strony banku tylko i wyłącznie porównując kursy z tabeli banku, z kursami rynkowymi albo kursami NBP;
10) art. 385 1§ 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, co skutkowało błędnym uznaniem, że na skutek kontroli abuzywności Umowę kredytu uznać należy za nieważną w całości, mimo, że w przypadku ewentualnego usunięcia z treści Umowy klauzul uznanych przez Sąd za abuzywne:
a. Umowa w dalszym ciągu posiadałaby wszystkie elementy niezbędne dla odtworzenia treści głównych zobowiązań stron, a jedyna luka dotyczyłaby sposobu wykonania zobowiązania;
b. możliwe jest utrzymanie Umowy w pozostałym zakresie w mocy poprzez zastosowanie w miejsce pominiętego postanowienia Umowy innego pozostającego w mocy postanowienia umownego lub powszechnie obowiązującego przepisu prawa;
c. możliwość wykonania Umowy istnieje na gruncie art. 69 ust. 3 prawa bankowego w obecnym brzmieniu oraz art. 358 § 2 k.c. albowiem Powód miał możliwość spełnienia świadczenia bezpośrednio w walucie (...) (na mocy art. 69 ust. 3 prawa bankowego) nie tracąc przy tym uprawnienia do spłaty w walucie PLN (art. 358 § 2 k.c.), a w konsekwencji Umowy mogą być wykonywane poprzez spełnienia zobowiązania w walucie obcej lub w walucie PLN;
d. w przypadku przyjęcia za abuzywne postanowień dotyczących spłaty kredytu możliwe jest, wobec regulacji art. 358 § 2 k.c., art. 783 k.p.c. w brzmieniu na dzień zawarcia Umów, art. 8 ustawy z 18 grudnia 1998 r. Prawo dewizowe w brzmieniu obowiązującym na dzień zawarcia Umów kredytu oraz art. 24 ust. 2 ustawy o Narodowym Banku Polskim, zastosowanie średniego kursu NBP jako przelicznika waluty obcej;
11) art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 358 § 1 k.c. w zw. z art. 56 k.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że strony jakiegokolwiek stosunku cywilnoprawnego muszą zawrzeć w treści swojej umowy sposób obliczania wartości wybranego przez nie per se obiektywnego miernika wysokości ich świadczeń, co miałoby prowadzić do nieważności całej umowy, w sytuacji gdy w rzeczywistości umówienie się na rozliczenie się wg aktualnych kursów kupna/sprzedaży franka szwajcarskiego jest samoistnie w pełni wystarczające do stworzenia w pełni ważnej, jasnej i korzystającej z ochrony prawnej klauzuli waloryzacyjnej - a skutkiem tego było bezpodstawne ustalenie, że umowa jest nieważna bez odwołania do tabeli ogłaszanej przez Bank;
12) art. 65 § 1 i § 2 k.c. w.zw z art. 498 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez błędną wykładnię zarzutu potrącenia (zawartego w Odpowiedzi na pozew) i niesłuszne przyjęcie, że wierzytelności Pozwanego nie są wymagalne, bowiem Pozwany nie wezwał Powoda do zapłat w terminie poprzedzającym złożenie oświadczenia o potrąceniu, w sytuacji gdy termin zapłaty i początek wymagalności to całkowicie odrębne kategorie prawne i przy kondykcjach termin zapłaty nie ma nic wspólnego z datą wymagalności
13) art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 498 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że Pozwanemu nie przysługuje roszczenie o realną wartość kapitału, w sytuacji gdy powyższe roszczenie znajduje podstawę w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, a co więcej Pozwany przedłożył za Odpowiedzią na pozew szczegółowe wyliczenie ww. roszczenia i przedstawił wynikającą z niego wierzytelność do potrącenia, zaś uwzględnienie zarzutu potrącenia pozwoliłoby na całościowe uregulowanie zobowiązań pomiędzy stronami i wykluczyłoby konieczność kolejnego procesu;
oraz jedynie z ostrożności procesowej, następujące uchybienie normom procesowym, mające samoistny wpływ na treść sentencji Wyroku:
14) art. 189 k.p.c. w zw. z art. 365 § 1 k.p.c. poprzez wydanie wyroku dotyczącego stwierdzenia nieistnienia stosunku prawnego wynikające z nieważności Umowy w sytuacji, gdy było to niedopuszczalne, gdyż w ramach tego samego postępowania Powodowie domagali się zasądzenia świadczenia pieniężnego w oparciu właśnie o nieważność Umowy, a wyrok uwzględniający żądanie zapłaty oparty i uzasadniony nieważnością umowy ma moc wiążącego przesądzenia o nieważności Umowy (niejako dodatkowe ustalenie nieważności stanowi superfluum dla prawnych skutków zasądzenia w oparciu o nieważność i stanowi jawne i jaskrawe naruszenie podstawowych zasad stosowania art. 189 k.p.c.) - a zatem brak jest interesu prawnego dla żądania ustalenia.
Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę Wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od Powodów na rzecz Pozwanego kosztów procesu za I Instancję wg norm prawem przepisanych; zasądzenie od Powodów na rzecz Pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, za postępowania odwoławcze, wg norm prawem przepisanych;
Jednocześnie, w trybie art. 380 k.p.c. skarżący wniósł o reasumpcję postanowienia Sądu I Instancji o pominięciu dowodów z opinii biegłych sądowych z zakresu rachunkowości i finansów (pkt vii. ppkt 6. i 7. Tabeli z dowodami w Odpowiedzi na pozew), tj. o dopuszczenie i przeprowadzenie ww. dowodów na fakty wskazane w Odpowiedzi na pozew.
Nadto, w trybie art. 381 k.p.c. i 382 k.p.c. wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci potwierdzenia nadania wtóropisu Odpowiedzi na pozew do Powoda; wydruku informacji ze strony Poczty Polskiej, na wykazanie faktu: doręczenia samemu Powodowi oświadczenia o potrąceniu wierzytelności (zgodnie z oświadczeniem zawartym in fine Odpowiedzi na pozew).
W odpowiedzi na apelację pozwanego, powódka wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Rozważania prawne:
Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna.
Analizując w pierwszej kolejności zarzuty prawnoprocesowe dotyczące materiału dowodowego, za bezzasadny uznać należy zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt. 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., art. 232 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. oraz związany z nim zawarty w apelacji wniosek dowodowy.
W aktualnym stanie prawnym Sąd Apelacyjny nie znajduje podstaw dla konstruowania przez pozwanego roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału opartego na art. 405 k.c. , czy też roszczenia opartego o waloryzację wypłaconego konsumentom kapitału kredytu. W wyroku z 15 czerwca 2023 r. w sprawie C-520/21 (LEX nr 3568733) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że bank nie może dochodzić wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, gdy umowa dotycząca kredytu frankowego została unieważniona. Przedsiębiorca nie może bowiem czerpać korzyści z niedozwolonych klauzul. Także w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. w sprawie C-140/22 (LEX nr (...)) (...) stwierdził, że przepisy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać, stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy.
Z całą pewnością bez wpływu na wynik sporu pozostają również hipotetyczne wyliczenia oparte na założeniu, że powódka zaciągnęła kredyt złotowy z oprocentowaniem zależnym od stawki WIBOR lub innej stopy procentowej stosowanej w kredytach udzielanych w walucie krajowej bez mechanizmu indeksacji. Stwierdzając niedozwolony charakter postanowienia umownego Sąd nie tylko nie jest uprawniony do modyfikacji treści tego postanowienia , ale także nie może dokonać żadnej ingerencji w pozostałe warunki umowy, które nie spełniają przesłanek art. 385 1 § 1 k.c. Niedopuszczalne jest zastępowanie wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. (por. postanowienie SN z 9 listopada 2022 r. , I CSK 4145/22, LEX nr 3437888). Ponadto o relewantnym prawnie - w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. - naruszeniu interesu konsumenta świadczy nierównowaga, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron wynikających z umowy, która jest istotna, znacząca (por. wyrok SN z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, LEX nr 1968429). W świetle orzecznictwa TSUE i sądów krajowych badania istnienia tej przesłanki nie może sprowadzać się do ekonomicznej oceny o charakterze kwotowym. Za niedozwolone może być uznane zarówno postanowienie, które narusza interesy majątkowe, jak i takie, które godzi w interesy niemajątkowe, takie jak np. pewność obrotu, strata czasu, niewygody (por. wyrok SN z dnia 13 października 2010 r., I CSK 694/09, LEX nr 786553; wyrok TSUE z dnia 16 stycznia 2014 r., C-226/12, (...) SA v. A. I.). Innymi słowy, w realiach sporu nie sposób uznać, że wysokość ewentualnej różnicy między wysokością rzeczywiście dokonanych przez powódkę spłat rat kapitałowo – odsetkowych, a hipotetyczną wysokością rat rozliczonych przy założeniu , że sporny kredyt nie podlegał waloryzacji i był oprocentowany w oparciu o stawkę WIBOR 3M , miałaby determinować negatywną oceną przesłanki rażącego naruszenia jej interesów.
W tej sytuacji pominięciu w oparciu o art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. podlegał złożony w apelacji wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego jako mający wykazać fakt nieistotny dla rozstrzygnięcia.
W rozpatrywanej sprawie nie doszło również do obrazy art. 233 § 1 k.p.c., która miała się wyrażać w błędnych wnioskach Sądu Okręgowego co do niedopełnienia przez Bank obowiązku poinformowania powódki o zasadach funkcjonowania udzielonego jej kredytu i ryzyku kursowym.
Odnosząc się do powyższego zarzutu Sąd Apelacyjny dostrzega, że we powódka złożyła w dniu 28 listopada 2007 roku (k.109) oświadczenie, że ma świadomość ryzyka związanego z kredytem waloryzowanym do waluty obcej i ponosi ryzyko zmiany kursów walutowych. Jednak jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy.
Podkreślenia wymaga, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie kredytobiorcom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Jak wynika z zeznań powódki uzyskała ona informację, że jest to waluta stabilna, która nie ma dużych wahań i jeśli zmieni się jej kurs może nieznacznie zmienić się rata. Powódka otrzymała po podpisaniu umowy harmonogram, wysokość raty miała ustalać przy użyciu wewnętrznego kursu banku. Nie wiedziała w jaki sposób jest on ustalany. Nie uzyskała też informacji, że w przypadku zmiany kursu (...) zmianie ulegnie jej saldo zadłużenia z tytułu kredytu w PLN, ani jaką kwotę będzie musiała ostatecznie spłacić. Pozwany zaś nie przedstawił dowodów na to, że działania jego pracowników wyczerpywały powinność przedsiębiorcy należytego poinformowania konsumenta o potencjalnych skutkach zaciągania tego rodzaju zobowiązania .
Udzielenie konsumentowi wyczerpujących informacji jest obowiązkiem banku, co jasno wynika z prawidłowo wykładanych postanowień dyrektywy nr 93/13. Dodatkowo powinność tego rodzaju można wyprowadzić z przepisów prawa krajowego tj. z ogólnych zasad prawa cywilnego. W wyroku z 26 stycznia 2005 r., w sprawie P 10/04 (OTK-A 2005/1, poz. 7) Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że regulacje pomiędzy bankiem a jego klientem (konsumentem) cechuje typowy dla stosunków tzw. obrotu mieszanego brak równowagi wynikający z silniejszej profesjonalnej pozycji banku. Jest powszechnie uznawana w doktrynie prawa prywatnego teza, że ów brak równowagi związany jest z istniejącym deficytem informacyjnym po stronie kontrahenta profesjonalisty. Jest to zarazem istotny powód, dla którego na profesjonalistę są nakładane obowiązki informacyjne wobec kontrahenta – konsumenta w znacznie szerszym zakresie niż na tle typowych relacji umownych. Obowiązki te są przy tym bardziej rozwinięte i intensywne na tle relacji dotyczących wysoko specjalistycznych stosunków prawnych, do których bez wątpienia należą usługi finansowe, a więc wszelkie czynności dokonywane z instytucjami finansowymi. Trybunał podkreślił, że obowiązek rzetelnej, uczciwej i wyczerpującej informacji jako swoisty instrument przywracania równowagi w relacji konsument – profesjonalista, może być poszukiwany w podstawowych zasadach prawa obligacyjnego, nakazujących respektowanie uczciwości, lojalności i dobrych obyczajów w obrocie, zwłaszcza na etapie nawiązywania stosunku kontraktowego, ale także w związku z jego wykonywaniem (można tu wymienić m.in. art. 72, art. 353 1, art. 354, art. 385 1 k.c.). W świetle tych zasad całkowicie uzasadnione jest oczekiwanie konsumenta uzyskania od profesjonalisty informacji określających stopień ryzyka ekonomicznego związanego z dokonywaną transakcją. Wyłącznie informacja wyczerpująca i precyzyjna może być uznana za odpowiadającą wymaganym standardom, a więc umożliwiającą świadome podejmowanie decyzji o celowości nawiązywanej transakcji, co stanowi konieczną przesłankę dla respektowania autonomii woli stron.
Tym samym wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312).
Chodziło zatem o przedstawienie powódce relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób uznać, aby informacje przekazane powódce ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem, a kursy walut pozostaną stabilne - jak było w niniejszej sprawie.
Niezasadne są także twierdzenia pozwanego w tej części, w której wskazuje na bezpodstawne przyjęcie, że Bank mógł ustalać kursy walut w tabeli kursowej w sposób dowolny. Sposób ustalania kursu waluty na potrzeby indeksacji niewątpliwie nie został wskazany w samej umowie, co wynika z jej treści. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień Bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców. Zgodnie z art. 385 2 k.c. fakt ten jest istotny dla oceny, że postanowienia te w części odwołującej się tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu, a w przypadku spłaty rat – w dniu spłaty, mają charakter abuzywny.
Przechodząc do oceny zarzutów materialnoprawnych, Sąd Apelacyjny w całości podziela rozważania Sądu Okręgowego w przedmiocie stwierdzonej abuzywności postanowień spornych umów, a przywołane w tej materii zarzuty naruszenia art. 385 1 § 1 i 2 k.c. uznaje za niezasadne.
Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. II CSKP 474/22). Wyjaśniono, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku.
Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Kredytodawca musi obowiązkowo przedstawić kredytobiorcy możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Dla oceny niedozwolonego charakteru tego typu postanowień umownych nie ma znaczenia jak w praktyce kształtowany był przez Bank kurs waluty indeksacji. Ocena ta dokonywana jest bowiem w oparciu o treść umowy, a nie przez pryzmat tego, czy przedsiębiorca nadużywał wynikających z niej uprawnień.
O braku abuzywności analizowanych postanowień umowy z pewnością nie świadczy okoliczność, że zastosowanie różnych kursów wymiany tj. własnego kursu kupna przy uruchomieniu kredytu i kursu sprzedaży NBP dla wyliczenia rat kredytu było dla pozwanego ekonomicznie uzasadnione. Przeciwnie, dowodzi to jedynie, że konstruując wzorzec umowy pozwany zadbał wyłącznie o swoje interesy, a dodatkowo istoty tego rozwiązania nie ujawnił w umowie i nie wyjaśnił konsumentom. Podkreślenia wymaga, że niedozwolony charakter tzw. klauzul przeliczeniowych nie wynika z samego faktu stosowania kursów z tabel sporządzanych przez Bank (co znajduje uzasadnienie w art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego) ale z faktu iż kryteria ustalania tych kursów nie zostały przez Bank wyjaśnione powódce, ani nie wskazano ich w treści umowy.
Należy w pełni podzielić argumentację Sądu a quo co do niedozwolonego charakteru kwestionowanych przez powódkę klauzul z § 2 ust 1 w zw. z § 3 ust. 2, oraz § 5 ust. 5 umowy mają charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. W analizowanych klauzulach brak jest oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję.
Podkreślenia wymaga również, że wbrew zarzutom apelacji, kurs waluty indeksacji do waluty polskiej celem przeliczenia wysokości udostępnionego powódce kapitału jaki poszczególnych rat kredytu stosowany w przedmiotowej umowie nie był przedmiotem indywidualnych negocjacji. Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Przez „rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej. Pozwany nie zdołał wykazać, że indywidualnie uzgodniony został z powódką sam mechanizm indeksacji (waloryzacji), a tym bardziej - nieujawniony w treści umowy - sposób ustalenia przez Bank kursów wymiany.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny w pełni podziela pogląd przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnośnie istnienia przesłanek niedozwolonego charakteru spornych klauzul, nie widząc potrzeby powielania i tak nader rozbudowanej argumentacji Sądu Okręgowego.
Skutkiem uznania analizowanych postanowień za niedozwolone nie jest wyeliminowanie z umowy mechanizmu indeksacji (waloryzacji). Sama indeksacja nie miała cech abuzywności, ani nie była sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Po wyeliminowaniu spornych klauzul umowa zawarta przez strony nadal jest umową kredytu złotowego, w której wartość kapitału udostępnionego powódce w złotówkach podlega przeliczeniu na walutę szwajcarską. Na tej podstawie powinien zostać sporządzony harmonogram spłat, w którym wysokość rat wyrażona jest w walucie szwajcarskiej, natomiast powódka powinna dokonywać spłat w walucie polskiej w wysokości wynikającej z przeliczenia równowartości raty wyrażonej w walucie indeksacji na złotówki. Istota problemu sprowadza się do tego, że po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych umowa nie zawiera wskazania kursu, według którego należy przeliczyć kapitał na jego równowartość w walucie szwajcarskiej ani podstaw pozwalających na obliczenie tego kursu. W konsekwencji, już na samym początku nie wiadomo jaką równowartość w walucie indeksacji stanowi wypłacony powódce kapitał, a co za tym idzie – jak powinien zostać skonstruowany harmonogram spłat. Z tego punktu widzenia można uznać, że umowa jest sprzeczna z art. 69 ust. 2 pkt 4 ustawy prawo bankowe, ponieważ nie określa zasad spłaty kredytu – z jednej strony obliguje powódkę do spłaty w złotówkach, w kwocie stanowiącej równowartość określonej sumy wyrażonej w walucie szwajcarskiej, z drugiej zaś nie wskazuje według jakiego kursu należy obliczyć równowartość kapitału wyrażoną w walucie szwajcarskiej oraz wysokość owej spłaty. Ta sprzeczność z prawem skutkuje nieważnością całej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c., a w każdym razie umowa staje się niewykonalna. Zatem zarzut wyartykułowany w punkcie 10 apelacji mający polegać na błędnym uznaniu, że umowa kredytu łącząca strony nie wiąże stron w zakresie pozostałym po usunięciu z niej klauzul niedozwolonych jest nietrafny.
Odnosząc się do ww. zarzutu wskazać należy, że nie jest możliwe ustalenie przez Sąd treści stosunku zobowiązaniowego łączącego strony po wyeliminowaniu z umowy postanowień niedozwolonych i dokonania wykładni treści umowy w pozostałej części. Z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia wypłaconego kapitału jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Chybione są zatem zarzuty naruszenia art. 65 § k.c. w zw. z art. 56 k.c. Nadto, jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C -212/20 (M.P. i B.P. przeciwko „A.”) artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron, co słusznie również podnosił Sąd I instancji.
Nie ma również możliwości, by potraktować tę umowę jako kredyt złotówkowy nieindeksowany, ale z oprocentowaniem stosowanym przy kredycie walutowym bowiem byłoby to sprzeczne z istotą takiego kredytu. W konsekwencji wyeliminowanie z umowy spornych klauzul powoduje brak mechanizmu pozwalającego na przeliczenie wypłaconego powódce kapitału na walutę (...).
Zważywszy na to, że umowa jest niewykonalna od samego początku, za bezzasadny uznać trzeba ww. zarzut zmierzający do wykazania możliwości dalszego trwania umowy i wykonywania jej w walucie kredytu. Możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w (...) przewiduje przywołana w apelacji tzw. Ustawa antyspreadowa, jednak, jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie – jej przepisy nie mają wpływu na ocenę niedozwolonego charakteru przedmiotowych klauzul umownych, ani ewentualnego skutku stwierdzenia ich abuzywności. Powyższe nie może bowiem konwalidować wadliwej umowy, o ile konsumenci nie wyrazili na to w sposób wyraźny świadomej zgody. Z szerszą argumentacją na ten temat można zapoznać się w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 3 lutego 2022 roku, wydanym w sprawie II (...) 415/22.
Bezzasadny jest nadto ww. zarzut w zakresie, w jakim odnosi się do możliwości zastąpienia postanowień niedozwolonych średnim kursem NBP w oparciu o zastosowanie art. 358 § 2 k.c. Sąd Apelacyjny prezentuje pogląd, że przepis ten nie ma w ogóle zastosowania, jako podstawa wypełnienia luki powstałej po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych nie tylko z przyczyn wskazanych w orzecznictwie (...) przepis nie ma charakteru dyspozytywnego i brak jest zgody konsumenta. Powołując się na ten przepis pozwany pomija, że nie ma on charakteru samoistnego, ale jest dopełnieniem art. 358 § 1 k.c. i może mieć zastosowanie wyłącznie do sytuacji opisanych w jego hipotezie, a więc jeżeli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Przedmiotem zobowiązania banku nigdy nie była kwota wyrażona w walucie obcej (nic takiego nie wynika z umowy), ale określona suma w złotówkach, co a limine wyklucza zastosowanie § 2. Także powódka nie była zobowiązana do świadczenia w walucie obcej. Z dalszej części art. 358 § 1 k.c. wynika uprawnienie dłużnika do wyboru możliwości spełnienia świadczenia w walucie polskiej, o ile przepis, orzeczenie lub umowa nie zastrzegają spełnienia świadczenia w walucie obcej. Tymczasem w przypadku kwestionowanej umowy, zarówno bank, jak i powódka , mieli obowiązek świadczenia w walucie polskiej bez możliwości wyboru innej waluty.
W konsekwencji skutkuje to koniecznością potraktowania świadczenia powódki jako nienależnego. Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 29 lipca 2021 roku sygnatura akt I (...) 146/21, zgodnie z którym w przypadku nienależnego świadczenia ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia wskazane w art. 405 k.c. muszą być spełnione, co dotyczy w szczególności wzbogacenia i zubożenia, jednakże należy rozumieć je specyficznie. Sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne i nie zachodzi potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło przyjmującego świadczenie, jak również, czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Uzyskanie nienależnego świadczenia wypełnia przesłankę wzbogacenia, a spełnienie tego świadczenia przesłankę zubożenia. Ponadto uznanie umowy za nieważną skutkowało upadkiem wszystkich obowiązków wynikających z umowy, a zatem nie tylko obowiązku uiszczania rat kapitałowo-odsetkowych, ale też zapłaty składek ubezpieczeniowych, gdyż ubezpieczenia te upadły wraz z umową kredytu jako akcesoryjne w stosunku do tej umowy (tak np. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15 października 2021 roku, V ACa 689/18).
Sąd Apelacyjny nie podzielił także argumentacji podniesionej na uzasadnienie zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c. podzielając w tym zakresie stanowisko Sądu a quo. Wystąpienie jedynie z roszczeniem o zapłatę nienależnie spełnionych świadczeń nie zapewni powódce należytej ochrony jej interesów na przyszłość. Brak ustalenia pozostawia stan niepewności co do konieczności dalszego wykonywania umowy. Poza tym jedynie pozytywne rozstrzygnięcie o nieważności umowy może być podstawą wykreślenia wpisu hipoteki ustanowionej jako zabezpieczenie. W związku z tym, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie ma wątpliwości, że powódka posiada interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w stwierdzeniu w sentencji wyroku nieważności umowy kredytu.
Niezasadny kazał się także zarzut naruszenia art. 203 1 k.p.c. i art. 65 § 1 i § 2 k.c. w.zw z art. 498 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez błędną wykładnię zarzutu potrącenia (zawartego w Odpowiedzi na pozew) i niesłuszne przyjęcie, że wierzytelności pozwanego nie są wymagalne. Pozwany niesłusznie bowiem zakłada, że skutecznie złożył stronie powodowej oświadczenie o potrąceniu, a to z tej podstawowej przyczyny, że wierzytelność wzajemna pozwanego przedstawiona do potrącenia nie była wymagalna. Dla wywołania skutku potrącenia konieczne są następujące warunki: wzajemność wierzytelności, jednorodzajowość wierzytelności, ich wymagalność oraz zaskarżalność. Przez wymagalność wierzytelności rozumie się stan, w którym wierzyciel ma prawną możliwość żądania zaspokojenia przysługującej mu wierzytelności, a dłużnik jest obowiązany spełnić świadczenie. Jest to stan potencjalny, o charakterze obiektywnym, którego początek następuje od chwili, w której wierzytelność zostaje uaktywniona. Wówczas też następuje początek biegu przedawnienia i dopuszczalności potrącenia (por. wyrok Sądu Najwyższego w sprawie V CSK 367/07). Dopiero, gdy wierzytelność przedstawiana do potrącenia jest wymagalna, oświadczenie o potrąceniu wywoła skutek w postaci umorzenia wierzytelności. Roszczenia mogą stać się wymagalne w dniu oznaczonym w umowie, w przepisach albo wynikać z natury zobowiązania. Natomiast występują też tzw. zobowiązania bezterminowe (przy których termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania), które stają się wymagalne dopiero po podjęciu przez wierzyciela określonej czynności - właśnie wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia na podstawie art. 455 k.c. Wymagalność musi występować na dzień złożenia oświadczenia o potrąceniu ( por: wyrok SA w Lublinie, I ACa 476/13, por. także wyrok SA w Warszawie VII AGa 914/18). Wymagalność wierzytelności pozwanego następuje zatem po wystosowaniu przez Bank wezwania w trybie art. 455 k.c. Termin spełnienia świadczenia z bezpodstawnego wzbogacenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, a zatem zwrot bezpodstawnie uzyskanej korzyści powinien nastąpić niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do zapłaty. W przedmiotowej sprawie Bank nigdy takiego wezwania nie wystosował na etapie postępowania w pierwszej instancji. Co więcej, wbrew stanowisku pozwanego, roli wezwania do zapłaty nie może pełnić oświadczenie o potrąceniu. Wobec powyższego, należało uznać, że materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu nie było skuteczne, a w konsekwencji nie powinien odnieść skutku także dalej idący zarzut procesowy, podniesiony w oparciu o to oświadczenie.
Na koniec warto również podkreślić, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem – w tym Sądu Najwyższego – uzasadnienia sądów odwoławczych nie muszą, a zwykle wręcz nie powinny zawierać wszystkich elementów typowych dla uzasadnienia judykatu pierwszoinstancyjnego, lecz jedynie te z elementów, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania sprawy są niezbędne do przedstawienia motywów wydanego przez ten sąd rozstrzygnięcia (zob. postanowienie SN z 24 maja 2022 r., I CSK 1434/22). Natomiast, zgodnie z innymi orzeczeniami, wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji nie oznacza konieczności bezpośredniego odniesienia się do każdego argumentu apelanta. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. postanowienie SN z 16 października 2020 r., I CSK 120/20; wyrok Sądu Najwyższego z 4 września 2014 r., II CSK 478/13).
Mając to wszystko na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.
O kosztach w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99k.p.c. i 391 § 1 k.p.c. obciążając pozwanego całością kosztów należnych stronie powodowej. Na koszty poniesione przez powódkę złożyło się wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika w wysokości wynikającej z § 2 pkt 7w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 z późn. zm.). Stosownie do art. 98 § 1 1 zd. 3 k.p.c. należne powódce koszty procesu z urzędu podlegały zasądzeniu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
U. H.
ZARZĄDZENIE
(...)
U. H.