I ACa 331/23
Sąd Apelacyjny w Łodzi · I Wydział Cywilny · 27 marca 2024
- Data orzeczenia
- 27 marca 2024
- Data publikacji
- 9 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny w Łodzi — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Jolanta Jachowiczprzewodniczący, Agata Jóźwiakprotokolant
- Hasła tematyczne
- Nieważność umowyNienależne świadczenie
- Podstawa prawna
- art. 385 1 kc , art. 410 kc
Sentencja
Sygn. akt I ACa 331/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 marca 2024 roku
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodnicząca: sędzia SA Jolanta Jachowicz
Protokolant : Agata Jóźwiak
po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2024 roku w Łodzi
na rozprawie
sprawy z powództwa K. K.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.
o zapłatę
na skutek apelacji powódki
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 30 listopada 2022 roku, sygn. akt I C 1715/20
I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach 2. i 3. ten sposób, że:
a. w punkcie 2. zasądza dodatkowo od (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz K. K. kwotę 191.093,26 zł (sto dziewięćdziesiąt jeden tysięcy dziewięćdziesiąt trzy złote i 26/100) wraz
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 sierpnia 2019 roku do dnia zapłaty;
b. w punkcie 3. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz K. K. kwotę 10.265,57 zł (dziesięć tysięcy dwieście sześćdziesiąt pięć złotych 57/100) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
II. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz K. K. kwotę 5.050 zł (pięć tysięcy pięćdziesiąt) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 331/23
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 30 listopada 2022 roku, wydanym w sprawie sygn. akt I C 1715/20 z powództwa K. K. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę, Sąd Okręgowy w Łodzi:
1. zasądził od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz K. K. kwotę 2.545,61 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 sierpnia 2019 roku do dnia zapłaty;
2. oddalił powództwo w pozostałej części;
3. nie obciążył powódki kosztami procesu.
Powyższe rozstrzygniecie zapadło na podstawie następujących ustaleń faktycznych i rozważań prawnych:
K. K. w 2006 roku chciała pozyskać kredyt na spłatę kredytu mieszkaniowego. Wnioskiem z dnia 27 listopada 2006 r powódka wniosła o udzielenie kredytu (...) w kwocie 134 500 zł w walucie kredytu (...) na okres 240 miesięcy w równych ratach kapitałowo-odsetkowych. Powódka przed podpisaniem umowy zapoznała się z umową, przejrzała regulamin. Powódka obserwowała saldo zadłużenia w walucie (...).
Powódka w dniu 11 grudnia 2006 r. zawarła z (...) Bank S.A. umowę o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...). Zgodnie z treścią § 1 ust. 1 umowy, kredytu udzielono na refinansowanie kredytu budowlano hipotecznego udzielonego przez (...) Bank (...) SA zgodnie z umową z dnia 15 lipca 2003 r. W § 1 ust. 2 umowy określono kwotę kredytu na 134 500,00 zł. Z kolei w § 1 ust. 3 umowy wskazano, że walutą waloryzacji będzie (...) (frank szwajcarski). Okres kredytowania oznaczono na 240 miesięcy, tj. od dnia 11-12-2006 r. do dnia 03-01-2027 r. (§ 1 ust. 4 umowy), przy czym oznaczono termin spłaty rat kredytu na 3 dzień każdego miesiąca (§ 1 ust. 6 umowy). W § 1 ust. 3A umowy wskazano, że kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 28 listopada 2006 r. według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku S.A. wynosi 57 030,18 CHF – z zastrzeżeniem, że jest to kwota o charakterze informacyjnym, nie stanowi zobowiązania banku, a wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu może być inna. W § 5 ust. 1 umowy określono sposób wypłaty kredytu. Zgodnie z § 7 ust. 1 umowy bank udziela kredytobiorcy na jego wniosek kredytu hipotecznego na cel określony w §1 ust. 1 w kwocie określonej w § 1 ust. 2, waloryzowanego kursem kupna waluty (...) wg tabeli kursowej (...) Banku S.A. Kwota kredytu wyrażona w (...) walucie jest określona na podstawie kursu kupna waluty (...) wg tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia kredytu. W § 11 ust. 4 umowy określono, że raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych – po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50. Zgodnie z treścią § 10 ust. 1 umowy kredytu kredyt jest oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, która w dniu wydania decyzji kredytowej wynosiła 2,31 % (§ 1 ust. 8 umowy).
W dniu 18 grudnia 2013 r umowa kredytu była aneksowana. W §1 aneksu strony zapisały, że zmianie ulega termin spłaty rat w ten sposób, że każdorazowa rata kredytu płatna jest 10 dnia każdego miesiąca. Pozostałe warunki umowy pozostawały bez zmian.
Zgodnie z treścią § 1 ust. 2 przygotowanego przez bank i obowiązującego w dacie zawarcia umowy stron regulaminu udzielania kredytów i pożyczek, pozwany bank udzielał pożyczek i kredytów złotowych waloryzowanych kursem walut wymienialnych (m.in. (...)) „według tabeli kursowej (...) Banku S.A.”. Stosownie do treści § 1 ust. 3 regulaminu, kredyt waloryzowany udzielany jest w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu na wybraną przez kredytobiorcę walutę. Zgodnie z § 24 ust. 2 regulaminu wysokość każdej raty odsetkowej lub kapitałowo-odsetkowej kredytu waloryzowanego kursem przyjętej waluty określona jest w tej walucie, natomiast jej spłata dokonywana jest w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według kursu sprzedaży danej waluty, określonym w tabeli kursowej (...) Banku SA na dzień spłaty. Wysokość rat odsetkowych i kapitałowo-odsetkowych kredytu waloryzowanego wyrażona w złotych, ulega comiesięcznej modyfikacji w zależności od kursu sprzedaży waluty w tabeli kursowej (...) Banku SA na dzień spłaty (§ 24 ust. 2).
Kredyt został uruchomiony 18 stycznia 2007 r kwotą 134 500,01 zł, tj. 57 131,94 CHF. Powódka spłacała kredyt w sposób wynikający z zaświadczenia Banku z dnia 21 czerwca 2019r. Oprocentowanie kredytu kształtowało się w sposób opisany w tym zaśwaidczeniu. Suma rat kapitałowo – odsetkowych w okresie od dnia 5 marca 2007 r. do dnia 6 lutego 2014 r wyliczana bez indeksacji wyniosłaby 74.334,17 zł, nadpłata 15.987,57 zł. Suma rat kapitałowo – odsetkowych w okresie od dnia 5 marca 2007 r. do dnia 28 grudnia 2018 r wyliczana bez indeksacji wyniosłaby 58.346,60 zł, różnica wynosi 75.794,84 zł. W okresie od 5 marca 2007 r. do 28 grudnia 2018 r. pozwany bank pobrał tytułem rat kapitałowo – odsetkowych kwotę 134.141,44 zł. Suma rat kapitałowo – odsetkowych w okresie od dnia 5 marca 2007 r. do dnia 28 grudnia 2018 r wyliczana w oparciu o kurs średni (...) aktualny na dzień zapadalności raty wyniosłaby 131.595,83 zł. Suma spłat kredytu rozumiana jako spłata kapitału w okresie od dnia 5 marca 2007 r. do dnia 28 grudnia 2018 r. wyliczana w oparciu o kurs średni (...) /PLN NBP aktualny na dzień zapadalności raty wyniosłaby 105.298,03 zł. Różnica pomiędzy sumą pobranych rat kapitałowo – odsetkowych w okresie od 5 marca 2007 r. do dnia 28 grudnia 2018 r., a kwotą wyliczoną w oparciu o kurs średni (...)/PLN NBP, aktualny na dzień zapadalności raty wyniosłaby 2.545,61 zł. (134.141,44 zł - 131.595,83 zł).
Powódka pismem z dnia 6 sierpnia 2019r wniosła do pozwanego reklamację w zakresie kwoty 230 318,77 zł nienależnie pobranych od powódki środków w związku z nieważnością umowy. W przypadku nie uwzględnienia skutku w postaci nieważności umowy w zakresie nienależnie pobranych rat kapitałowo – odsetkowych w wyższej wysokości niż rzeczywiście powinna spłacić w okresie od dnia 3.09.2009 r. do dnia 28.12.2018 r. w związku z zawarciem w umowie niedozwolonych postanowień umownych w kwocie 73 445, 51 zł. Powódka wezwała do zapłaty pozwanego w/w kwot w terminie 30 dni od otrzymania reklamacji. Bank pismem z dnia 14 czerwca 2019 r. odpowiedział na reklamację, informując, iż reklamacja została rozpatrzona negatywnie.
Sąd Okręgowy wskazał, że roszczenia kwotowe powództwa dochodzone są w oparciu o dwie alternatywne podstawy prawne – jako umowa możliwa do wykonania po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych lub jako roszczenie nienależne w przypadku nieważności umowy (bezskuteczności). Przy czym powódka wskazała o dokonanie w pierwszej kolejności oceny żądania zapłaty z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej w związku z nieważnością umowy kredytu. Natomiast w razie uznania, że strony są związane stosunkiem prawnym kredytu co do zasady, powódka wniosła, aby sąd ocenił postanowienia umowy dotyczące indeksacji pod kątem ich abuzywności, a następnie ocenił zasadność żądania o zwrot różnicy.
Sąd Okręgowy powołując się na art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawa bankowego, wskazał, że umowa kredytu zawarta między stronami zawiera wszystkie obligatoryjne elementy wskazane w powyższym przepisie, dlatego nie jest nieważna w rozumieniu art. 58 § 1 i 2 k.c. Sąd zauważył, że powódka kwestionowała ważność umowy kredytu wyłącznie z uwagi na zastosowanie w niej mechanizmu waloryzacji do waluty obcej oraz szczegółowych sposobów tej waloryzacji. Dalsze rozważania co do ważności umowy ograniczył zatem do tych kwestii.
Zdaniem Sądu, brak jest podstaw do przyjęcia, że umowa kredytu zawarta przez strony miała charakter umowy kredytu walutowego, tj. kredytu, którego przedmiotem byłaby wypłata na rzecz powodów określonej sumy w walucie obcej. Z uwagi na treść umowy stron przyjąć należy, że przedmiotem umowy była wypłata na rzecz powodów przez pozwany bank kwoty kredytu wyrażonej w walucie polskiej (wskazanej w § 1 ust. 2 umowy) w sposób określony w § 5 umowy, gdzie również potwierdzono to, że wypłata nastąpi w walucie polskiej. Zgodnie z treścią umowy (§ 11 ust. 4) również spłata rat kapitałowo – odsetkowych miała następować w złotych. Odwołanie się przez strony umowy do kursu waluty szwajcarskiej względem waluty polskiej stanowiło jedynie tzw. klauzulę waloryzacyjną, dodatkowo określającą sposób ustalenia wysokości świadczeń pieniężnych stron.
Sąd wskazał, że samo zastosowanie mechanizmu waloryzacji w umowach kredytu bankowego nie może być uznane za sprzeczne z prawem, czy zasadami współżycia społecznego, a tym samym powodować nieważność umowy. Przede wszystkim brak jakichkolwiek podstaw do twierdzenia, by w zakresie wprowadzenia przez strony klauzuli waloryzacyjnej do umowy kredytu czynność prawna mogła być uznana za sprzeczną z ustawą albo mającą na celu obejście ustawy. Żaden przepis prawa polskiego nie zakazuje umownego mechanizmu waloryzacji świadczeń. Przeciwnie, przepis art. 358 1 § 2 k.c. wprost wskazuje, że strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Jeszcze przed pojawieniem się problemu dotyczącego kredytów bankowych waloryzowanych kursem waluty obcej, orzecznictwo i doktryna zgodnie przyjmowały, że miernikiem wartości zgodnie z tym przepisem może być również waluta obca, albowiem użyte w treści przepisu słowo „pieniądz” odnosi się do złotych polskich. Taka wykładnia przepisu nadal jest aktualna.
Zdaniem Sądu, ustawodawca w ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku (Dz.U. 2011/984) wprost dopuścił do obrotu umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, a co więcej – rozciągnął działanie znowelizowanych przepisów na umowy zawarte wcześniej, takie jak umowa oceniana w rozpoznawanej sprawie. Mamy tu zatem do czynienia z umowami nazwanymi, przewidzianymi przez system prawa polskiego, nie ma zatem żadnych podstaw do twierdzenia, by umowy takie mogły być uznane za sprzeczne z ustawą, mające na celu obejście ustawy lub sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Sąd meriti podniósł, że w przypadku umowy banku z konsumentem ustawowa regulacja wynikająca z art. 385 1 i następnych k.c., dotycząca badania, czy określone umowne nie mają charakteru niedozwolonego, jako regulacja szczególna (a ponadto także oparta na przepisach prawa Unii Europejskiej) wyłącza stosowanie opartej na bardziej ogólnym przepisie art. 58 § 2 k.c. oceny treści umowy przez pryzmat zasad współżycia społecznego oraz z tych samych powodów wyłącza stosowanie dyspozycji art. 353 1 k.c.
Następnie Sąd Okręgowy wskazał, że w zakresie roszczenia opartego na abuzywności poszczególnych postanowień zawartych w łączącej strony umowie kredytowej podstawę prawną stanowią przepisy art. 385 1 k.c. Według nich postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Koniecznym jest tu zatem ustalenie, czy poszczególne postanowienia – wskazywane przez stronę powodową – mają charakter abuzywny, a jeżeli tak, to jakie są tego konsekwencje. Jeżeli bowiem postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są co do zasady związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Ostatecznie zatem – przy stwierdzeniu abuzywności niektórych postanowień umownych – umowa nadal może wiązać strony w pozostałym zakresie, albo – o ile umowy po stwierdzeniu abuzywności tych postanowień nie da się wykonać – umowa może być również uznana za nieważną.
Zdaniem Sądu, w kontekście przesłanek uznania poszczególnych postanowień umownych za niedozwolone wskazać trzeba, że sama waloryzacja w ogóle nie może być przedmiotem kontroli sądu w tym zakresie, albowiem postanowienie wprowadzające waloryzację świadczeń z umowy kredytu do franka szwajcarskiego było indywidualnie uzgodnione z konsumentami. Wynika to wprost z wypełnionego i podpisanego przez kredytobiorcę wniosku o udzielenie kredytu - punkt II.2 tego wniosku pozostawia wybór waluty kredytu konsumentowi. Z wniosku wprost wynika, że konsument mógł wnioskować o kredyt w walucie polskiej oraz kredyt waloryzowany kursem czterech walut zagranicznych ( (...), USD, EURO i (...)). Na postanowienie o wyborze kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej oraz na wybór waluty waloryzacji miała powódka zatem rzeczywisty wpływ, a tym samym zapisu § 1 ust. 3 umowy, zgodnie z którym walutą waloryzacji kredytu jest (...), nie można uznać za niedozwolone postanowienie umowy.
Sąd wskazał, że klauzule waloryzacyjne przy wypłacie kredytu w ocenianej umowie zawarte są w § 1 ust. 3 umowy, zgodnie z którym walutą waloryzacji kredytu jest (...) (frank szwajcarski) oraz w § 7 ust. 1 umowy, zgodnie z którym bank udziela kredytobiorcy na jego wniosek kredytu hipotecznego na cel określony w §1 ust. 1 w kwocie określonej w §1 ust. 2, waloryzowanego kursem kupna waluty (...) wg tabeli kursowej (...) Banku S.A. Kwota kredytu wyrażona w (...) walucie jest określona na podstawie kursu kupna waluty (...) wg tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia kredytu.
W zakresie omawianych klauzul, sąd podkreślił, że nie ma formalnych podstaw do uznania omawianych klauzul za niedozwolone, albowiem klauzule tej treści, a pochodzące od strony pozwanej w sprawie lub jej poprzedników prawnych, nie zostały wpisane do prowadzonego przez Prezesa UOKiK rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone. Konieczne jest zatem zbadanie niedozwolonego charakteru klauzul w oparciu o przepisy art. 385 1 k.c. oraz art. 3 dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Konkretny, zastosowany w umowie, mechanizm waloryzacji nie był wszakże indywidualnie uzgodniony z konsumentami. Zapisy § 7 ust. 1 umowy, według których kredyt hipoteczny waloryzowany jest kursem kupna waluty (...) wg tabeli kursowej (...) Banku S.A., a kwota kredytu wyrażona w (...) walucie jest określona na podstawie kursu kupna waluty (...) wg tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia kredytu, nie były przedmiotem negocjacji między stronami. Ciężar dowodu, że zapisy te były indywidualnie uzgodnione spoczywał na przedsiębiorcy i dowodu takiego strona pozwana nie przeprowadziła (art. 3 ust. 2 dyrektywy: jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim).
Co do drugiej przesłanki, Sąd wskazał, że o ile sam mechanizm waloryzacji stanowi postanowienie określające główne świadczenie stron, to wątpliwości może rodzić charakter konkretnego, zastosowanego w umowie mechanizmu waloryzacji. Jeżeli zastosowanie konkretnego mechanizmu waloryzacyjnego nie stanowi głównego świadczenia umownego, to może być on badany w ramach oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Jeżeli zaś uznać go za wyraz głównego świadczenia umownego, to wymykałby się spod tej kontroli tylko wówczas, gdyby został sformułowany w sposób jednoznaczny (wyrażony prostym i zrozumiałym językiem). Tymczasem w orzecznictwie krajowym przyjmuje się, że klauzule waloryzacyjne zawierające odniesienie do tabel kursowych banku, których treść ten bank miał sam ustalać wedle przyjętych przez siebie metod, z pewnością nie określają wysokości świadczenia pieniężnego obciążającego powodów w sposób jednoznaczny i precyzyjny. Jest to zgodne z ogólną wyrażoną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zasadą, że wyjątek od mechanizmu kontroli treści klauzul abuzywnych wskazany w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG powinien podlegać wykładni zawężającej. Zdaniem Sądu, uznać należy, że konkretny mechanizm waloryzacji może być badany w ramach kontroli niedozwolonych warunków umownych, ponieważ nie stanowi on głównego świadczenia umownego, a nawet jeżeli ma taki charakter, to nie został on sformułowany w sposób jednoznaczny, prosty i zrozumiały.
Sąd Okręgowy nie podzielił poglądu, by bank – kredytodawca mógł dowolnie ustalać wysokość kursu kupna franka szwajcarskiego. Taka, powtarzana często teza, sugeruje, że bank mógł ustalić w swoich tabelach dowolną kwotę, stanowiącą kurs kupna (i analogicznie: sprzedaży) franka szwajcarskiego. Tymczasem z treści samej umowy wynika, że ustalona kwota musiała być zgodna z kursem kupna (i sprzedaży) waluty, nie mogła być zatem dowolna, gdyż ograniczona była przynajmniej rynkowymi kursami waluty. Ustalenie kursu poza stawkami rynkowymi byłoby wprost sprzeczne z umową, co jednak w rozpoznawanej sprawie nie miało miejsca, albowiem kursy stosowane przez bank mieściły się bowiem całkowicie w granicach stawek rynkowych, a zgodność stosowanego przez bank kursu ze średnim kursem franka szwajcarskiego według NBP była wysoka.
Zdaniem Sądu, w chwili wypłaty kredytu bank przekazał powódce kwotę 134 500,01 zł, co w dniu przekazania stanowiło kwotę kredytu 57 131,94 CHF. Mając na uwadze to, że czynnik ekonomiczny nie może być wyłącznym kryterium oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego, ale również i to, że nie można go pomijać w tej ocenie, zwłaszcza mając na uwadze przepis art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13, sąd stwierdził, że zastosowanie kursu bankowego w sposób oczywisty nie spowodowało powstania znaczącej nierównowagi stron i nie było – w kontekście wysokości przyznanego kredytu – wystarczająco poważnym naruszeniem sytuacji prawnej konsumenta. Mamy tu do czynienia na pewno nie z rażącym (jak stawia to przepis art. 385 1 § 1 k.c.) naruszeniem interesów konsumenta, ani nie znaczną czy wystarczająco poważną nierównowagą stron. Artykuł 3 ust. 1 i 3 oraz art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w sytuacji gdy sąd krajowy bada ewentualnie nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej z konsumentem w rozumieniu tych przepisów, należy uwzględnić wśród warunków objętych zakresem stosowania tej dyrektywy stopień interakcji danego postanowienia umownego z innymi warunkami, w szczególności w zależności od ich odpowiedniego zakresu. Zakres wpływu ocenianego mechanizmu waloryzacji na wysokość świadczeń umownych dla konsumenta był minimalny, nie ma zatem podstaw, by uznać go za niedozwolony.
Zdaniem Sądu, faktyczny dzień wypłaty kredytu zależny był od konsumenta – on bowiem składał dyspozycję uruchomienia kredytu (§ 8 ust. 6 umowy), zastosowany zatem kurs waloryzacji w znacznej mierze zależał również od samego kredytobiorcy. Zastosowany przez bank kurs przeliczeniowy mieści się we wskazanym zakresie, co tym bardziej świadczy o braku niedozwolonego charakteru zastosowanego mechanizmu waloryzacyjnego.
W umowie kredytu ocenianej przez sąd w sprawie klauzula waloryzacyjna w zakresie spłaty kredytu zawarta jest w § 11 ust. 4 umowy, zgodnie z którym raty kapitałowo – odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50. Sąd jest przy tym zobligowany do uwzględnienia treści prowadzonego przez Prezesa UOKiK rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone. Stosownie do treści art. 9 ustawy o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw z dnia 5 sierpnia 2015 r. (Dz.U. 2015.1634), w odniesieniu do postanowień wzorców umów, które zostały wpisane do rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone, o którym mowa w art. 479 45 k.p.c., stosuje się przepisy k.p.c. w brzmieniu dotychczasowym, nie dłużej jednak niż przez 10 lat od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy.
Zdaniem Sądu, zapis § 11 ust. 4 umowy jest w swojej treści identyczny z klauzulą niedozwoloną numer (...) i pochodzi od tego samego przedsiębiorcy. Klauzula waloryzacyjna przy spłacie kredytu ma zatem charakter niedozwolony.
Sąd wskazał, że regulacja spłaty kredytu w zakresie wysokości rat zawarta jest w § 11 umowy. Zgodnie z tymi zapisami kredytobiorca zobowiązuje się do spłaty kapitału wraz z odsetkami miesięcznie w równych ratach kapitałowo – odsetkowych, w terminach i kwotach zawartych w harmonogramie spłat (ust. 1 w zw. z § 1 ust. 5 umowy). Harmonogram spłat stanowi integralną część umowy, jest doręczany kredytobiorcy oraz jest sporządzony w (...) (ust. 2). Raty co do zasady płatne są do 10 – go dnia każdego miesiąca ( aneks ). Raty kapitałowo – odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50 (ust. 4 §11 umowy ). Pozostałe postanowienia, zdaniem Sądu, nie mają związku z istotą problemu rozpoznawanego w sprawie.
Zdaniem Sądu, postanowienie zawarte w § 11 ust. 4 umowy ma charakter niedozwolonego postanowienia umownego. Na podstawie przepisów art. 385 1 § 1 i 2 k.c. oraz art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie są wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Nie ulega zatem wątpliwości, że postanowienie § 11 ust. 4 umowy nie jest wiążące dla kredytobiorcy. W ocenie Sądu, należało rozważyć, jaki ma to skutek dla obowiązywania umowy w pozostałej części – po wyłączeniu z niej nieuczciwego warunku, w szczególności należy ocenić, czy dalsze obowiązywanie umowy jest zgodnie z zasadami prawa krajowego prawnie możliwe.
W ocenie sądu, po wyeliminowaniu nieuczciwego warunku umownego, nie ma żadnych podstaw do stwierdzenia, by umowa nie mogła dalej obowiązywać zgodnie z zasadami prawa krajowego, albo nawet by były przeszkody w jej wykonaniu. Pozostałe zapisy umowy dotyczące spłaty kredytu w sposób kompleksowy regulują bowiem: termin spłaty rat kapitałowo – odsetkowych (według harmonogramu stanowiącego integralną część umowy), wysokość poszczególnych rat z rozbiciem na kwotę kapitału i odsetek (według § 1 ust. 5 umowy oraz harmonogramu), walutę spłaty (według § 11 ust. 2 umowy: (...)) i saldo zadłużenia po spłacie raty (według harmonogramu). Możliwość spłaty zaciągniętego w walucie polskiej kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji nie dość, że nie była, ani nie jest sprzeczna z żadnymi przepisami prawa krajowego, to faktycznie jest wprost zgodna z przepisami prawa bankowego, po ich nowelizacji w 2011 roku. Przepisy te bowiem sprecyzowały, że w przypadku umów kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie (art. 69 ust. 3). Co więcej, wprowadzenie od samego początku możliwości spłaty kredytu w walucie waloryzacji, wprost respektuje również wolę obu stron umowy, które – w drodze indywidualnych uzgodnień – wprowadziły do umowy mechanizm waloryzacyjny i wskazały walutę waloryzacji. Mimo zatem niedozwolonego charakteru jednego z warunków umowy, może ona dalej obowiązywać, zgodnie z zasadami prawa polskiego, a jej funkcjonowanie zgodne jest z prawidłowo wyrażoną wolą stron umowy. Gdyby w umowie został przyjęty odnośnie spłaty rat obiektywny zewnętrzny kurs waluty, albo jeśli mechanizm waloryzacji byłby uzgodniony z konsumentem, odnosił się do mierników kryteriów obiektywnych, także w sposób przejrzysty i transparentny przedstawiał konkretne działanie tego mechanizmu, taki zapis nie spełniałby przesłanek abuzywności. Zastosowanie kursu ustalonego przez bank bez wyjaśnienia sposobu jego określenia, jest postanowieniem niedozwolonym. Zdaniem sądu w takiej sytuacji niewiązanie konsumenta niedozwolonymi klauzulami waloryzacyjnymi w zakresie spłaty kredytu nie powoduje uznania, że umowa kredytu jest nieważna.
Sąd wskazał, że w polskim systemie prawnym nieważność czynności prawnej, poza przypadkami wadliwości oświadczeń woli, zachodzi w razie jej sprzeczności z ustawą, zasadami współżycia społecznego, albo gdy jej celem jest obejście ustawy art. 58 § 1 i 2 k.c. a także jeśli stosunek prawny zostanie ukształtowany w sposób przekraczający granice swobody umów art. 353 1 k.c. Kredyty indeksowane do obcej waluty nie są sprzeczne z prawem, bowiem jest to dopuszczalny rodzaj umowy kredytowej.
Zdaniem Sądu, nie można dopatrzeć się także ich sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Niewątpliwie umowa nie może być ukształtowana w sposób kolidujący z norami pozaprawnymi, pod pojęciem których należy rozumieć powszechnie respektowane normy moralne i uczciwego postępowania, przestrzeganie zasad lojalności i zaufania kontrahenta, zarówno w fazie kształtowania jak i wykonywania umowy. Niewątpliwie wprowadzenie zasady spłaty kredytu po kursie waluty ustalanym samodzielnie przez bank, dawało kredytodawcy uprzywilejowaną pozycję i było nieuczciwe, ale w tym jednym wąskim – aczkolwiek istotnym- aspekcie, sposobu ustalania kursu waluty bez wyjaśnienia konsumentowi stosowanego mechanizmu. Nie zawsze jednak, zdaniem Sądu, zastosowanie postanowienia umownego o treści niezgodnej z regulacją prawną, rodzi skutek w postaci jego nieważności czego przykładem jest zastrzeżenie odsetek wyższych od maksymalnych, które ulegają zmniejszeniu do wysokości odsetek maksymalnych art. 359 § 2 2 k.c., albo dłuższego niż 5 letni okresu obowiązywania prawa odkup, który zostaje skrócony do maksymalnie dopuszczalnego art. 593 § 1 k.c.
Zdaniem Sądu, trudno zatem uznać, aby poprzez wprowadzenie do umowy nieuczciwego mechanizmu przeliczania waluty, niewiążącego ostatecznie konsumenta, czynność prawna w całości była sprzeczna z normami pozaprawnymi w okresie zawierania i wykonywania umowy. Tak ukształtowana treść umowy nie sprzeciwia się też naturze zobowiązania.
Sąd stwierdził, że wprowadzenie nieuczciwych mechanizmów przeliczenia spłaty rat kredytu, w warunkach z art. 385 1 § 1 k.c. nie jest nieważne z mocy prawa, bowiem ich wprowadzenie ma inną sankcję niż nieważność – niewiązania konsumenta.
W ocenie Sądu, brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności całej umowy kredytowej. W takiej sytuacji uzupełnienie luki powstałej po wyeliminowaniu klauzuli waloryzacyjnej winno nastąpić przepisem dyspozytywnym. Możliwość zastępowania klauzul abuzywnych rozwiązaniami przewidzianymi w przepisach dyspozytywnych prawa krajowego, ani w orzecznictwie unijnym, ani w judykaturze, czy doktrynie polskiej nie jest bezwzględnie wyłączona, tyle, że może być stosowana tylko w określonych warunkach, a nie powszechnie jako reguła. Mimo niedozwolonego charakteru jednego z warunków umowy, może ona dalej obowiązywać, zgodnie z zasadami prawa polskiego, a jej funkcjonowanie zgodne jest z prawidłowo wyrażoną wolą stron umowy.
Zdaniem Sądu, skoro bank pobierał od powódki raty kredytu wyliczone według własnego kursu (...) i w ten sposób zawyżył jej świadczenia, to w tym zakresie uznać trzeba, że doszło do bezpodstawnego wzbogacenia po stronie kredytodawcy kosztem kredytobiorców. Konsument mógł zakupić walutę w inny sposób i po kursie, który byłby dla niego korzystniejszy, nie musiał – zgodnie z umową – zdać się na kurs proponowany przez bank. W takiej sytuacji, a także w braku innych dowodów i przyjmując najkorzystniejszą dla kredytobiorcy możliwość, trzeba uznać, że na pewno nie byłaby oni w stanie zakupić waluty waloryzacji po kursie niższym niż średni kurs (...) według NBP (kurs ten – jako średni jest bowiem na pewno niższy od rynkowych kursów sprzedaży walut). Przyjęcie takiego kursu ma nie tylko pozytywne znaczenie dla konsumenta, ale – z drugiej strony – penalizuje działania banku, narzucającego kredytobiorcom własny kurs waluty waloryzacji. A zatem najbardziej właściwym rozwiązaniem w sprawie będzie uzupełnienie luki powstałej po wyeliminowaniu klauzuli waloryzacyjnej przepisem dyspozytywnym, tj. średnim kursem NBP. Różnica pomiędzy sumą pobranych rat kapitałowo – odsetkowych w okresie od 5 marca 2007 r. do dnia 28 grudnia 2018 r. a kwotą wyliczoną w oparciu o kurs średni (...)/PLN NBP, aktualny na dzień zapadalności raty wyniosłaby 2 545,61 zł.
Sąd wskazał, że kwota ta została zasądzona na rzecz powódki z odsetkami od dnia 22 sierpnia 2019 roku jako stanowiąca bezpodstawne wzbogacenie po stronie pozwanego, czyli na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
O odsetkach od zasądzonej kwoty należności głównej sąd orzekł zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c., wskazując, że skoro doszło do opóźnienia się pozwanego w zapłacie wyżej wskazanej kwoty od daty 22 sierpnia 2019 roku czyli od dnia następnego po odmowie przez bank zapłaty. Powódka wezwała pozwanego do zapłaty pismem z dnia 6 sierpnia 2019 roku, a zatem od dnia 22 sierpnia 2019 roku należne są odsetki.
W pozostałym zakresie sąd oddalił powództwo jako nieuzasadnione z przyczyn wyżej wymienionych.
O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., powołując się na skrajną rozbieżność poglądów orzecznictwa w sprawach tego typu, jak rozpoznawana. Sąd nie obciążył powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu mimo, że przegrała ona sprawę w znacznej części, uznając, że obciążenie takie byłoby niezgodne z zasadami słuszności.
Apelację od powyższego wyroku wywiodła powódka, zaskarżając wyrok w części, a to w zakresie pkt 1 i 2 w całości.
Skarżąca zarzuciła wyrokowi:
I. naruszenie przepisów postępowania, a to:
a) art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. poprzez:
• pominięcie w dokonanych ustaleniach faktycznych okoliczności mających istotne znaczenie dla oceny procedowanej sprawy, tj. faktów dotyczących sumy uiszczonych przez powódkę środków tytułem rat
kapitałowo - odsetkowych w okresie objętym pozwem, co wynika z opinii biegłego sądowego A. B. przeprowadzonej w niniejszej sprawie;
• dowolną a nie swobodną ocenę materiału dowodowego z pominięciem jego istotnej części, tj. dokumentacji kredytowej i opinii biegłego sądowego A. B., polegającą na:
■ przyjęciu, że wysokość nadpłaty po stronie powódki wynika z różnicy pomiędzy faktyczną sumą wpłat dokonanych w okresie objętym pozwem przez powódkę, a kwotą jaka wynika ze spłat wyliczonych według średniego kursu (...), w miejsce faktycznie zastosowanego kursu przez pozwanego, podczas gdy brak jest podstaw prawnych w przepisach prawa krajowego do zastępowania klauzul abuzywnych kursem średnim waluty obcej ogłaszanym przez NBP,
■ ustaleniu, że różnica pomiędzy łączną wysokością rat kapitałowo-odsetkowych uiszczonych przez powódkę a łączną wysokością rat kredytu którą powódka winna była uiścić wynosi 2 545,61 złotych, podczas gdy zgodnie z opinią biegłego sądowego A. B. przeprowadzoną w niniejszej sprawie, przy nieprzyjmowaniu wskazanego powyżej mechanizmu różnica opiewała na kwotę 75 794,84 zł;
b) art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonania jego oceny z pominięciem w dokonanych ustaleniach faktycznych okoliczności mających istotne znaczenie dla oceny procedowanej sprawy, tj. faktów wynikających z dowodu z przesłuchania stron, a w szczególności okoliczności zawarcia umowy kredytu, informacji udzielonych powódce przez osobę prowadzącą proces zawierania umowy, otrzymanych od banku zapewnień i braku udzielenia powódce stosownych pouczeń przez bank;
c) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, co wyrażało się w dokonywaniu ustaleń niewynikających ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego lub pozostających z nim w sprzeczności, a mianowicie błędnym ustaleniu, że:
•
pozwany nie mógł dowolnie ustalać wysokości kursu franka szwajcarskiego, mimo że wynika to z samej dokumentacji kredytowej (wprost z treści umowy kredytu) znajdującej się w aktach sprawy,
•
nie ma podstaw do uznania, by w świetle przepisów wspólnotowych i prawa krajowego, zastosowanie nieuzgodnionego indywidualnie mechanizmu waloryzacyjnego przy wypłacie kredytu miało charakter abuzywny, gdyż nie dochodzi tu do rażącego naruszenia interesów konsumenta, wskazany warunek nie powoduje znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta poprzez wystarczająco poważne naruszenie jego sytuacji prawnej, uruchomienie kredytu, a zatem pośrednio również ustalenie pierwotnej kwoty waloryzacji, uzależnione jest w znacznej części od samego konsumenta,
•
ustalony zakres różnic między kursem NBP a kursem pozwanej, a zatem sposób korzystania przez pozwaną z przyznanej sobie przewagi kontraktowej, może prowadzić do sanowania obiektywnej abuzywności kwestionowanych zapisów umownych, podczas gdy wskazany zakres różnic pozostaje bez wpływu na ocenę abuzywności zapisów umowy oraz sposobu korzystania przez przedsiębiorcę z kwestionowanych zapisów umownych
•
Powódka miała rzeczywisty wpływ na postanowienie o wyborze kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej oraz na wybór waluty waloryzacji;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
a) art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. oraz art. 58 § 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż przepisów tych nie stosuje się przy ocenie umowy zawartej pomiędzy bankiem a konsumentem (wobec istnienia art. 385 1 k.c.) co spowodowało zignorowanie przez Sąd pierwszej instancji, tego, iż przedmiotowa umowa była niezgodna z naturą umowy kredytowej, zasadami swobody umów oraz współżycia społecznego i winna zostać uznana za nieważną;
b) art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, iż kwestionowana umowa kredytowa zawierała wszystkie obligatoryjne elementy wymagane przez wskazane przepisy prawa bankowego, podczas gdy umowa ta nie określała wysokości zaciąganego przez powódkę zobowiązania oraz zasad jego spłaty w sposób logicznie możliwy do zaakceptowania dla umowy konsensualnej, nadto zastosowany w niej sposób waloryzacji powodował, że powódka mogła być - i w okolicznościach sprawy była - zobowiązani do zwrócenia bankowi kwoty innej niż kwota przekazanego im wcześniej kredytu, co doprowadziło do nieprawidłowego stwierdzenia, że umowa ta jest ważna;
c) art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. poprzez brak ich zastosowania i w konsekwencji oddalenie głównego żądania o zapłatę;
d) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 poprzez.
•
niezastosowanie sankcji w postaci całkowitej eliminacji nieuczciwej klauzuli z treści umowy ze skutkiem ex tunc i ex lege, przy jednoczesnym braku podstaw dla zastępowania jej innymi przepisami, mimo prawidłowego uznania przez Sąd, że postanowienia umowne kształtujące prawa i obowiązki stron w zakresie klauzuli waloryzacyjnej przy spłacie kredytu są niedozwolone, natomiast powód nie wyraził zgody na uzupełnienie treści zapisów abuzywnych,
•
uznanie braku podstaw do stwierdzenia abuzywności klauzuli waloryzacyjnej przy wypłacie kredytu, podczas gdy w toku postępowania wykazane zostały przesłanki uzasadniające abuzywność kwestionowanej klauzuli,
•
zastosowanie mechanizmu waloryzacyjnego w miejsce postanowienia umowy uznanego za abuzywne, który to mechanizm nie wynika ani z przepisów prawa, ani z treści umowy łączącej strony, i nie zmierza do przywrócenia równowagi między stronami,
e) art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że w przypadku uznania postanowień dotyczących indeksacji kredytu za niedozwolone postanowienie umowne, Sąd jest uprawniony do zastąpienia tych postanowień inną zasadą dotyczącą indeksacji, podczas gdy taka zmiana umowy nie może nastąpić bez zgody konsumenta;
f) art. 385 1 § 1 i 3 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że powód indywidualnie uzgodnił z pozwanym treść umowy kredytu, w ten sposób, że wnioskował o udzielenie mu kredytu indeksowanego kursem (...), podczas gdy wybór jednego z możliwych wariantów umowy oferowanej przez przedsiębiorcę nie jest równoznaczny z indywidualnym uzgodnieniem jej poszczególnych postanowień przez konsumenta;
g) art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez błędne zastosowanie i:
•
zastąpienie nim postanowień klauzuli indeksacyjnej oraz przyjęcie go jako przepisu prawa mogącego służyć do celów zastąpienia nieuczciwych postanowień umownych, podczas gdy przepis ten nie reguluje tej sytuacji, lecz jedynie umożliwia kredytobiorcy dokonywanie spłat rat kapitałowo- odsetkowych bezpośrednio w walucie indeksacji,
•
przyjęcie, że przepis ten mógł mieć zastosowanie od początku spłaty rat kapitałowo-odsetkowych przez powódkę, podczas gdy przepis ten wszedł w życie w dniu 26.08.2011 r.,
h) art. 358 § 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że w przypadku uznania postanowień dotyczących indeksacji kredytu za niedozwolone postanowienie umowne, możliwe jest zastąpienie tych postanowień kursem średnim ogłoszonym przez Narodowy Bank Polski, obowiązującym w dniu wymagalności danej raty kapitałowo - odsetkowej, podczas gdy przepis ten nie stanowi dyspozytywnej normy prawnej, która mogłaby zastąpić abuzywne postanowienia dotyczące indeksacji kredytu kursem waluty obcej.
Powołując się na te zarzuty skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie w całości żądania głównego powódki sformułowanego w pkt 1 petitum pozwu (w kształcie nadanym pismem stanowiącym zmianę powództwa z dnia 14.12.2021 r.), to jest zasądzenie od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwoty 193 638,87 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń pobranych przez pozwaną od strony powodowej w walucie PLN w okresie od dnia 05.03.2007 r. do dnia 28.12.2018 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22.08.2019 r. do dnia zapłaty; ponadto wniosła o wskazanie w wyroku, że wyrok Sądu pierwszej instancji w części uwzględniającej żądanie utracił moc na skutek zmiany, o którą strona powodowa wnosi w pkt (1) apelacji; ewentualnie w wypadku nieuwzględnienia wniosków określonych w pkt (1) apelacji, wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie w całości żądania ewentualnego strony powodowej (w kształcie nadanym pismem stanowiącym zmianę powództwa z dnia 14 grudnia 2021 r,), to jest zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 66 818,51 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej w związku z pobraniem środków tytułem spłaty kredytu w zawyżonej wysokości w okresie 05.03.2007 r. do 28.12.2018 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 22.08.2019 r. do dnia zapłaty; w każdym z powyższych przypadków, zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki zwrotu kosztów procesu, według norm przepisanych, w tym opłat skarbowych od pełnomocnictw, kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, kosztów postępowania w przedmiocie zawezwania do próby ugodowej, toczącego się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie I Wydział Cywilny pod sygn. akt. I Co 2969/19, w tym opłaty od wniosku w kwocie 300 zł, kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty (zgodnie z art. 98 § l 1 k.p.c.); zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia wyroku do dnia zapłaty (zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c.). Ewentualnie, w przypadku stwierdzenia przez Sąd odwoławczy zaistnienia przesłanek zastosowania treści art. 386 § 4 k.p.c. powódka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji; pozostawienie Sądowi pierwszej instancji rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej.
W odpowiedzi na apelację powódki, pozwany wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym oraz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Pismem procesowym z dnia 17 kwietnia 2023 roku pozwany bank podniósł ewentualny zarzut zatrzymania (pismo procesowe – k. 600-605).
Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił, co następuje:
W trakcie procedury udzielania kredytu, powódka odbyła kilka spotkań. Pracownik banku nie przedstawił powódce symulacji pokazujących możliwy w trakcie wykonywania umowy kredytu wzrost wartości waluty (...) względem PLN z wyjaśnieniem, jak będzie wówczas kształtować się wysokość salda zadłużenia względem banku oraz wysokość każdej raty. Powódce nie przedstawiono również historycznych wykresów, które ukazywałyby, jak kształtował się kurs (...) względem PLN w przeszłości. Umowa, przed jej podpisaniem, nie została szczegółowo omówiona. Pracownik banku zapewniał powódkę, że kurs waluty (...) względem waluty PLN jest stabilny. Na żadnym etapie zawierania umowy kredytowej powódka nie miała możliwość ingerowania w treść postanowień umowy kredytu. Pracownik nie wytłumaczył powódce, co oznacza stwierdzenie zawarte w tytule umowy o kredyt hipoteczny, że jest „waloryzowany kursem (...). Pracownik banku nie wyjaśnił również, w jaki sposób bank ustala wysokość raty kredytu na dzień jej spłaty. Powódka nie została także poinformowana o tym, że kurs waluty (...) względem PLN na potrzeby dokonywania przeliczeń jest ustalany bezpośrednio przez bank, jak również w jaki sposób bank tworzy własne tabele kursowe na potrzeby wykonywania umowy kredytu i co wpływa na wartość ustalanych kursów przez bank.
(pisemne zeznania powódki – k.514-516)
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja powódki okazała się zasadna i skutkowała zmianą orzeczenia Sądu Okręgowego w kierunku postulowanym przez skarżącą na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., niemniej nie wszystkie z podniesionych zarzutów okazały się zasadne.
Omówienie przywołanych w niej zarzutów wypada rozpocząć
od zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania, z których podstawowy sprowadza się do zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. przy dokonywaniu oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie.
Zarzut ten uznać należy za uzasadniony jedynie w takim zakresie,
w jakim Sąd Okręgowy nie dokonał ustaleń co do okoliczności zawierania umowy, niezachowania standardów informacyjnych oraz braku wpływu na treść umowy poprzez brak możliwości negocjowania warunków umowy.
W pozostałym zakresie zarzut naruszenia zasad oceny dowodów zawarty w punkcie I a) apelacji jest bezprzedmiotowy, gdyż powódka żąda przesłankowego ustalenia nieważności umowy.
Jak już wspomniano powyżej, Sąd Okręgowy nie dokonał ustaleń
co do wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych przy zawieraniu umowy kredytowej, w szczególności przekazania kredytobiorczyni rzetelnej informacji o ryzyku kursowym i jego wpływie na zakres jej zobowiązania.
Z poczynionych przez Sąd Apelacyjny ustaleń wynika, że treść umowy nie była indywidualnie negocjowana, powódce nie przedstawiano też historycznych kursów (...), czy symulacji na przyszłość.
Nie budzi wątpliwości, że wszystkie istotne w niniejszej sprawie dokumenty, to jest wniosek kredytowy (k. 208 – 209) oraz umowa kredytu
(k. 24 – 30) wraz z zawartym w jej treści oświadczeniem o zapoznaniu
z ryzykiem kursowym (§ 29) zostały zredagowane przez stronę pozwaną
i przedstawione powódce jedynie do podpisu. Ich treść jest ogólnikowa i nie sposób w oparciu o nią odtworzyć, jakie informacje, kiedy i w jakiej formie zostały rzeczywiście powódce przekazane. W szczególności nie wynika z nich wcale, aby warunki udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i zasady spłaty kredytu, z którymi zapoznano powódkę, obejmowały coś więcej niż treść projektu umowy, a deklarowana świadomość ryzyka kursowego dotyczyła wiedzy innej niż ta, że kursy walut podlegają wahaniom i w razie ich wzrostu wzrośnie obciążenie kredytobiorcy. Zaznaczyć trzeba, że umowa nie zawierała definicji pojęć takich jak tabela kursów walut obcych, czy spread walutowy. Tego rodzaju informacji nie dostarczał także opracowany przez bank wzór wniosku kredytowego.
Treść powołanych wyżej dokumentów w żadnym razie nie dowodzi indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umowy. To, że konsument znał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione. Podobnie zaznaczenie we wniosku kredytowym rodzaju waluty waloryzacji
w żadnym razie nie dowodzi, że zaczerpnięte z wzorca umowy klauzule indeksacyjne były indywidualnie negocjowane lub choćby mogły podlegać takim negocjacjom, z czego powódka w dacie podpisania umowy zdawała sobie sprawę.
O indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić wyłącznie wtedy, gdy w istocie dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę lub też zostało
w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta, nie ma zaś znaczenia to, czy konsument mógł treść postanowienia negocjować lub wybierać jedynie spośród alternatywnie przedstawionych propozycji postanowień. Co istotniejsze, wskazywane wyżej dokumenty nie stanowią dowodu na informowanie powódki o ryzyku kursowym, w szczególności na występowanie po ich stronie świadomości co do potencjalnego wpływu tego ryzyka na zobowiązanie kredytowe.
Nie sposób również stwierdzić aby stosunek prawny łączący strony precyzował przejrzyste zasady ustalania kursów waluty przez pozwanego, a jego treść wykluczała dowolność ustalania tych kursów przez bank. Z treści umowy kredytu nie wynikały żadne kryteria kształtowania kursów (...) w tabelach kursowych. Tym samym w pełni uprawniony pozostaje wysuwany przez powódkę wniosek, że w relacji między stronami sporu kwestia ta została pozostawiona arbitralnej decyzji banku. Oceny tej nie zmienia okoliczność,
że bank w swej działalności mógł się kierować określonymi czynnikami ekonomicznymi, czy wskazaniami rynku. Mechanizm budowania tabeli kursów został opracowany na podstawie wewnętrznej procedury przyjętej w banku, trudno zatem stwierdzić, iż istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła również zostać zmieniona przez pozwanego bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorców. W istocie zatem, bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy, obliczane w znany kredytodawcy sposób, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak przedstawienia w umowie
i oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Klauzula waloryzacyjna (indeksacyjna) może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja, ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek stron umowy.
Nie ma w tym kontekście znaczenia okoliczność błędnie akcentowana przez Sąd Okręgowy, a mianowicie to, czy w czasie trwania umowy bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak kursy średnie Narodowego Banku Polskiego, kursy obowiązujące na rynku międzynarodowym czy ocenę bieżącej sytuacji rynkowej - skoro nie zostało to w żaden sposób formalnie przez niego uregulowane. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interes konsumenta. Nie ma w tym kontekście zasadniczego znaczenia to, że powódka – w ocenie banku – przy zawieraniu umowy została zapoznana z kwestią ryzyka kursowego, bo choć oczywiste jest, że konsument, zawierając umowę kredytu indeksowanego, liczy się z ryzykiem, jakie się z tym wiąże (czyli wynikającym ze zmienności kursów walut obcych), potwierdza pisemnie, że na takie ryzyko się godzi i akceptuje je, lecz ryzyko tego rodzaju nie może być utożsamiane z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę.
Należy zgodzić się z apelującą, że informacje przekazane jej przy zawieraniu umowy co do ryzyka kursowego, nie umożliwiały jej zrozumienia istoty tego ryzyka. Postanowienia umowy zawartej przez strony, które kształtują mechanizm indeksacji i określają sposób jego wykonania, nie stanowią całości, ale są rozmieszczone w oddzielnych jednostkach redakcyjnych umowy.
Nie zawierają jasnej i jednoznacznej informacji, z której wynikałoby,
że wyrażenie salda kredytu w walucie obcej prowadzi do możliwych wahań (codziennych) wysokości zadłużenia wyrażonego w złotych polskich, to jest wysokości świadczenia, którego spełnienie zwolni kredytobiorcę
z zobowiązania, jak również, że takie wahania nie są w żaden sposób ograniczone, w związku z czym przy wzroście kursu (...) wysokość świadczenia pozostałego do spłaty wyrażonego w złotówkach nie maleje wraz ze spłatą kolejnych rat, ale rośnie. Dlatego też szczególnie istotne staje się odpowiednie poinformowanie kredytobiorcy o tym ryzyku. Informacja ta powinna opierać się na jasnej i niewprowadzającej w błąd informacji o tym,
że kurs waluty obcej może wzrosnąć w sposób nieograniczony - nawet jeśli jest to ryzyko czysto teoretyczne. Równocześnie należałoby wyraźnie poinformować konsumenta, że przewidywanie kursów walut w perspektywie kilku dziesięcioleci jest niemożliwe. Połączone to powinno być z przykładowym wskazaniem, w jaki sposób zmiany kursów walut wpłyną na wysokość świadczeń należnych w przyszłości – zarówno w odniesieniu do rat kredytu jak
i całości kwoty pozostającej do spłaty, jednak wskazanie powinno odnosić się do konkretnej umowy, jej warunków, a w szczególności wysokości kredytu. Należyta informacja o ryzyku kursowym nie może opierać się na założeniu,
że każdy rozważny kredytobiorca świadomy jest, że kursy walut są zmienne. Istotne bowiem jest nie to, że kursy walut ulegają zmianie, a to jakie są skutki takich zmian dla wysokości świadczeń stron oraz jakie są ich granice. Nawet rozważny konsument nie jest profesjonalistą, który powinien posiadać wiedzę
i umiejętności w dziedzinie analiz ekonomicznych lub finansowych, czy też wiedzę o historycznych zmianach kursów walut. Przy ocenie ryzyka kursowego jest w pełni uprawniony do opierania się na informacji z banku. Dlatego właśnie ma prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie wprowadzać go w błąd. Przy tym nie mogą być udzielane konsumentowi informacje, które mogłyby zaburzyć jego postrzeganie ryzyka np. wskazywanie na popularność danego rodzaju kredytu czy też informacje, które mogłyby wskazywać na ograniczony zakres zmian kursu, czy też jego stabilność (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64, wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 3 stycznia 2020 r., XXV C 2514/19, L.). Tymczasem – jak wynika z zeznań powoda – przed zawarciem umowy udzielono im informacji właśnie o stabilności waluty waloryzacji.
Stąd też uzasadniony jest wniosek apelacji powódki, że wobec braku dokonania pełnych ustaleń co do okoliczności zawierania umowy, niezachowania standardów informacyjnych oraz braku wpływu na treść umowy, Sąd Okręgowy naruszył reguły określone w art. 233 § 1 k.p.c.
oraz art. 227 k.p.c. w związku z art. 299 k.p.c.
Oceniając zarzuty naruszenia prawa materialnego Sąd Apelacyjny za niezasadne uznał zarzuty naruszenia przepisów art. 353 1 k.c. w związku z art. 58 § 1 k.c. oraz art. 58 § 2 k.c. oraz art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w związku z art. 58 § 1 k.c. w sposób opisany w punktach II a) i b) petitum apelacji.
Umowa kredytu zawarta przez strony była umową kredytu
tzw. indeksowanego do waluty obcej. Umowa kredytu indeksowanego
do waluty obcej stanowi szczególny rodzaj umowy kredytu bankowego,
w której kredyt zostaje udzielony i wypłacony w walucie krajowej, a rozliczany jest w walucie obcej. Strony umawiają się, że kwota kapitału kredytu wyrażona początkowo w walucie polskiej zostanie w drodze indeksacji przeliczona na walutę obcą i oprocentowana w sposób właściwy dla tej waluty. W związku
z tym w miejsce pierwotnego zobowiązania do zwrotu wskazanej w umowie kwoty wyrażone w złotych powstaje zobowiązanie do zwrotu równowartości tej kwoty w walucie indeksacji. Cechą charakterystyczną umowy kredytu indeksowanego jest rozróżnienie między „walutą zobowiązania” i „walutą wykonania zobowiązania”. Niezasadny jest zatem zarzut, że w kwestionowana umowa kredytu nie była zgodna z naturą umowy kredytowej i nie zawierała wymaganych obligatoryjnie elementów niezbędnych wg przepisów prawa bankowego.
Samo wprowadzenie do umowy kredytu klauzuli indeksacyjnej nie narusza zasady nominalizmu i zasady swobody umów z art. 353 1 k.c. Także na tle stanu prawnego obowiązującego przed nowelizacją dokonaną na podstawie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984) w uzasadnieniu wyroku z dnia 22 stycznia 2016 roku w sprawie I CSK 1049/14 (OSNC 2016/11/134) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że umowa kredytu indeksowanego (in casu przewidującego spread walutowy) mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 pr. bank.). Podkreślił, że w zakresie umowy kredytu indeksowanego także dochodzi do wydania sumy kredytu kredytobiorcy i zwrotu wykorzystanej sumy kredytu z reguły w ratach kredytowych w dłuższych odcinku czasowym. Kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej, gdyż suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu hipotecznego może mieć inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu, ale taka wykorzystana suma - w całości lub części - może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu. Nie ma zatem wystarczających podstaw, by uznać, że zastosowanie indeksacji było samo przez się sprzeczne z obowiązującymi w dacie zawarcia umowy przepisami Prawa bankowego czy z naturą umowy kredytu.
Warto dodatkowo przypomnieć, że ramach wyrażonej w art. 353 1 k.c. zasady swobody umów mieście się przyzwolenie na faktyczną nierówność stron, która może się wyrażać nieekwiwalentnością ich wzajemnej sytuacji prawnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2011 r., II CSK 528/10,LEX nr 794768). Nierównomierne rozłożenie ryzyka osiągnięcia korzyści i wysokości świadczeń obciążających jedną lub obie strony umowy nie może co do zasady samo w sobie prowadzić do stwierdzenia, że czynność prawna narusza zasady słuszności kontraktowej i jest nieważna z mocy art. 58 § 2 k.c.
Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w licznych orzeczeniach analizujących mechanizm indeksacji kredytu nie zakwestionował jego zgodności jako takiego z przepisami dyrektywy Rady nr 93/13 EWG.
Trafne pozostają natomiast pozostałe zarzuty naruszenia prawa materialnego, za pomocą których powódka stara się wykazać, iż abuzywność kwestionowanych postanowień umowy w realiach rozpatrywanej sprawy prowadzi do nieważności całej czynności prawnej.
Omówienie powołanych w apelacji powodów zarzutów naruszenia prawa materialnego w części dotyczącej przepisu art. 385 1 k.c. wypada rozpocząć od przywołania tej regulacji. Zgodnie z tym przepisem postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie zaś do treści art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.
Nieuzasadnione było ograniczenie przez Sąd Okręgowy niedozwolonego charakteru postanowień umownych dotyczących indeksacji do waluty obcej wyłącznie do § 11 ust. 4 umowy kredytu. Sąd Apelacyjny podziela zatem stanowisko powódki zarzucającej Sądowi I instancji obrazę przepisu art. 385 1 § 1 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 w zakresie oceny § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 13 ust. 6 i § 16 ust. 3 umowy kredytu hipotecznego, odnoszących się generalnie do indeksacji do waluty (...), prowadzącej ten sąd do stwierdzenia braku niedozwolonego charakteru tych postanowień.
Powtórzyć należy, że postanowienia ocenianej umowy kredytowej, jak również Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach M., stanowiącego integralną część umowy, nie zostały przez strony indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść konsument istotnie mógł w praktyce oddziaływać. Innymi słowy należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX). Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 3851 § 1 k.c. nie jest bowiem postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 r., VI ACa 995/14, LEX nr 1771046).
Zatem do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem”. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej, która dowodów takich nie zaoferowała. Bez większego znaczenia prawnego dla rozstrzygnięcia pozostaje fakt, że kredytobiorca mając do wyboru inne oferty zawnioskował o ten konkretny rodzaj kredytu - waloryzowany kursem waluty obcej, a bank poinformował go o ryzyku kursowym. Sąd Apelacyjny podziela pogląd, że okoliczność, iż konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 14 grudnia 2017r. I ACa 447/17, LEX). Nie ulega zaś wątpliwości, że kwestionowane postanowienia umowne przejęte zostały z wzorca umowy zaproponowanego przez bank, a zgodnie z dyspozycją art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są w szczególności postanowienia umowy przejęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.
Jak już wskazano powyżej, przedstawione w sprawie dowody nie potwierdzają też, aby bank dopełnił ciążących na nim obowiązków informacyjnych. W orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku
w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego,
że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z dnia 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX).
Chodziło zatem o przedstawienie powódce relacji między walutą polską
a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów
na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorczyni mogłaby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu.
Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy. Podobny pogląd Sąd Najwyższy wyraził w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18.
W taki sposób obowiązek informacyjny banku przedstawiany jest także w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z dnia 20 września 2017 r. (C-l 86/16, A.) (...) stwierdził, że bank ma obowiązek przed zawarciem umowy lub w umowie przedstawić pełną informację umożliwiającą podjęcie decyzji przez konsumenta, przedstawić wahania kursów wymiany i ryzyko związane z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, klarownie wyjaśnić, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja kursu waluty krajowej oraz wyjaśnić, że ryzyko kursowe z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się trudne do udźwignięcia dla konsumenta w przypadku dewaluacji waluty. „[...] kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Po drugie, przedsiębiorca, w niniejszym przypadku bank, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Trybunał wskazał też, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, iż w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Trybunał wskazał też, że to do sądu odsyłającego należy ustalenie, czy przedsiębiorca przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla ich zobowiązań finansowych warunek taki jak ów rozpatrywany w postępowaniu głównym.
Tymczasem w przedmiotowej sprawie powódka wprost zeznała, że nie była informowana o tak rozumianym ryzyku związany z dokonanym wyborem kredytu waloryzowanego walutą obcą. Wręcz przeciwnie zapewniano ją
o dobrym produkcie kredytowym. Na pewno zaś nie przedstawiano żadnych symulacji w krótszej czy w dłuższej perspektywie czasowej.
O właściwym poinformowaniu kredytobiorcy nie może świadczyć fakt powszechnej dostępności określonych informacji np. dotyczących zmienności kursu waluty i ryzyka kursowego. To bowiem na banku ciążył obowiązek przejrzystego i wyczerpującego przedstawienia informacji umożliwiających stronie powodowej świadome podjęcie decyzji co do zawarcia umowy kredytowej. Ponadto w świetle orzeczenia (...), a w szczególności wyroku
z dnia 10 czerwca 2021 r. (w sprawach połączonych od C-776/19 do C-782/19), nie może budzić wątpliwości, że to na banku ciążył obowiązek wykazania,
iż właściwie zrealizował obowiązek informacyjny, czemu strona pozwana nie sprostała.
Za uzasadniony uznać należy również zarzut błędnej wykładni art. 385 1 § 1 k.c. w zakresie pozostałych przesłanek jego stosowania.
Kryterium uznania postanowień umownych za abuzywne wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
W aktualnym dorobku orzeczniczym Sądu Najwyższego prezentowane jest stanowisko, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. wyroki SN: z dn. 4 kwietnia 2019r., III CSK 159/17; z dn. 9 maja 2019r., I CSK 242/18, z dn. 11 grudnia 2019r., V CSK 382/18; z dn. 30 września 2020r., I CSK 556/18, a także dn. 2.06.2021r., I (...) 55/21). Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG należy bowiem uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...): z dnia 26 lutego 2015r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) România SA, pkt 54; z dnia 20 września 2017r. w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35). Za takie uznawane są m.in. postanowienia określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyrok (...) z dnia 3 października 2019r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia dotyczące waloryzacji - wywrzeć skutku (por. wyroki SN: z dnia 30 września 2020r., I CSK 556/18; z dnia 11 grudnia 2019r., V CSK 382/18).
Sąd Okręgowy nietrafnie uznał, że zakwestionowane przez powódkę postanowienia zawarte w umowie nie kształtują praw i obowiązków kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Błędnie sąd ten zinterpretował charakter i znaczenie tabeli kursowej banku, niezasadnie przyjmując, że regulacja kursu waluty (...) w takiej tabeli według określonych zasad wykluczała jednostronne prawo banku do regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego.
Łącząca strony umowa kredytu nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu ustalania kursu wymiany waluty, tak by strona powodowa mogła samodzielnie oszacować wypływające dla niej konsekwencje ekonomiczne. Powódka nie znała sposobu, w jaki bank kształtował kurs, zwiększając go bądź zmniejszając. W trakcie zawierania umowy nie omawiano kwestii związanych ze sposobem ustalania kursów waluty. Przedmiotowe postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też świadczeń kredytobiorców w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji banku. Kredytobiorczyni w chwili udzielania kredytu nie wiedziała zatem, w jakiej wysokości ich zobowiązanie we frankach szwajcarskich będzie oscylować.
Z mechanizmu przyjętego przez bank wysokość świadczenia określona została w ten sposób, że kwotę kredytu przeliczano najpierw ze złotych polskich na franki szwajcarskie po kursie wskazanym przez bank (uzyskując równowartość kredytu w walucie obcej), a następnie, bezpośrednio przy określaniu każdej kolejnej raty, przeliczano wskazywaną przez bank kwotę franków szwajcarskich na złotówki znów po kursach ustalanych przez bank na podstawie jego Tabeli Kursów, przy czym pierwsza z tych operacji odbyła się w oparciu o kurs kupna, a pozostałe dotyczące spłat rat po kursie sprzedaży. Ze wskazanego mechanizmu wynika dodatkowy zysk powodowego banku (tzw. spread), a więc dodatkowe wynagrodzenie banku, którego wysokość w momencie zawierania umowy kredytu konsument nie był w stanie w żaden sposób oszacować. Takie ukształtowanie umowy niewątpliwie prowadziło do powstawania po stronie pozwanego banku dodatkowych korzyści nie wynikających wprost z umowy, a stanowiących jednocześnie dodatkowe obciążenie dla kredytobiorcy. Następowało ono już w momencie uruchomienia kredytu i jego indeksacji według kursu kupna waluty i skutkowało wskazywanym wyżej powiększeniem wartości salda zadłużenia w stosunku do środków rzeczywiście pozostawionych do dyspozycji kredytobiorcy. Miało też bezpośredni wpływ na wysokość odsetek i prowadziło do zwiększenia kwoty poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych spłacanych w złotówkach po przeliczeniu według kursu sprzedaży.
Nie poddające się weryfikacji zasady określania przez bank kursów waluty oraz brak określenia dopuszczalnych granic marży banku w zakresie kupna i sprzedaży waluty powodowały, że korzyści stanowiące źródło przychodów banku nie sprowadzały się do prostej różnicy między stosowanym kursami kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. Kredytobiorczyni nie tylko nie została w sposób jednoznaczny i czytelny poinformowana o wszelkich kosztach, jakie będzie musiała ponieść z tytułu zaciągniętego kredytu, ale nawet przy odpowiedniej, specjalistycznej wiedzy nie byłaby w stanie kosztów tych przewidywać, nie wspominając nawet o jakiejkolwiek możliwości ich szacowania.
Tak więc, odmiennie od Sądu Okręgowego, a zgodnie ze stanowiskiem powódki, Sąd Apelacyjny niedozwolonego charakteru zakwestionowanych postanowień umowy upatruje w nietransparentności kryteriów branych pod uwagę przy określaniu wysokości kolejnych rat wg. kursów z tabeli kursów pozwanego banku, a tym samym wysokości całego zadłużenia powódki, a w zasadzie niewskazaniu jakichkolwiek obiektywnych kryteriów ustalania tych kursów.
Odmiennie niż Sąd Okręgowy ocenia również ostatnią przesłankę przesądzającą o abuzywności postanowień umownych uznając, że przy kształtowaniu stosunku prawnego w zakresie objętym sporem doszło do naruszenia tak dobrych obyczajów, poprzez naruszenie równowagi kontraktowej, jak i interesów konsumentów i to w stopniu rażącym. O powyższym przesądza wprowadzenie przez pozwany bank do przedmiotowej umowy klauzul, które uzależniły od strony pozwanej wielkość zadłużenia i świadczenia powodów, przy czym to wyłącznie bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a jednocześnie w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców, a tym samym mógł wpływać na wysokość ich świadczenia. Nie mają przy tym znaczenia podnoszone w toku procesu zarzuty wskazujące, że ustalane przez bank kursy kupna i sprzedaży walut kształtowane były na podstawie czynników obiektywnych i niezależnych od niego. O abuzywności decyduje bowiem treść klauzuli i możliwość, jak może być stosowana, a nie jak w praktyce faktycznie jest stosowana. W związku z brakiem postanowień umownych w zakresie ograniczenia swobody kształtowania kursu stosowanie jakichkolwiek praktyk w określaniu kursu było swobodną decyzją pozwanego i w każdej chwili mogło zostać zmienione, co z kolei powodowało zależność konsumenta od decyzji banku. Kredytobiorcy nie mogli w żaden sposób, ani wyliczyć, jaka będzie np. wysokość kolejnej miesięcznej raty, ani też mieć wpływu na decyzję podjętą w tym przedmiocie przez bank.
Podkreślić należy, że oceny postanowień umowy dokonuje się z uwzględnieniem stanu rzeczy istniejącego w chwili jej zawarcia (zob. art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG), co oznacza, że okoliczności i sposób wykonywania umowy, nie mają dla tej oceny żadnego znaczenia. Sposób ustalania kursu danej waluty wpływa bezpośrednio na wysokość zobowiązania konsumenta, zaś bank konstruując umowę przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu, a co za tym idzie całego zobowiązania.
Wbrew zatem poglądowi Sądu Okręgowego zakwestionowane przez powódkę postanowienia umowy kredytu dotyczące ogólnie indeksacji wyczerpują dyspozycję art. 385 1 §1 k.c. w ich literalnym brzmieniu. Mają one charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. W analizowanych postanowieniach brak jest oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłaconych środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało stronie pozwanej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się zawierając umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję.
Sąd Apelacyjny chciałby podkreślić, że uznanie mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c. nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych, w tym tutejszego Sądu Apelacyjnego (por. wyrok SA w Łodzi z dnia 19 maja 2021 roku, I ACa 931/20; wyrok SA w Łodzi z dnia 1 lipca 2021 roku, I ACa 1247/20, wyrok SA w Łodzi z dnia 3 listopada 2021 roku, I ACa 835/20; wyrok SA w Łodzi z dnia 5 października 2021 roku, I ACa 1342/20, wyrok SA w Łodzi z dnia 6 lipca 2022 roku, I ACa 1693/21), jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie badał postanowienia umów analogiczne do ocenianych w tej sprawie. Dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, to jest determinowana określonymi czynnikami ekonomicznymi, nieujawnionymi konsumentowi. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN: z dnia 22 stycznia 2016r., I CSK 1049/14, L.; z dnia 24 października 2018r., II CSK 632/17, LEX; z dnia 13 grudnia 2018r., V CSK 559/17, LEX; z dnia 27 lutego 2019r., II CSK 19/18, LEX; z dnia 4 kwietnia 2019r., III CSK 159/17, LEX; z dnia 9 maja 2019r., I CSK 242/18, LEX; z dnia 29 października 2019r., IV CSK 309/18, L.; z dnia 15 listopada 2019 r., V CSK 347/18, L., z dnia 11 grudnia 2019r., V CSK 382/18, LEX; z dnia 30 września 2020r., I CSK 556/18, LEX).
Taka interpretacja zapisów klauzul waloryzacyjnych wspierana jest nadto stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z dnia 10 czerwca 2021r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA, LEX nr 3183143) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt. 4 sentencji). Z tych względów kredytodawca musi kredytobiorcy obowiązkowo przedstawić możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Ze spornej umowy nie wynikają w ogóle zastrzeżenia (kryteria), że kurs walut z własnych tabel banku miał być rynkowy, czy rozsądny (sprawiedliwy). Irrelewantna w tym kontekście jest ewentualna praktyka pozwanego i faktyczne działania przy tworzeniu tabel kursowych, gdyż takie zachowania nie wynikały z treści umowy i - jako wynikające ze swobodnej decyzji kredytodawcy - mogły być w każdej chwili dowolnie zmienione.
Ponadto, jak akcentuje (...), art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę jak również mógł oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne, a w szczególności całkowity koszt kredytu (por. wyroki (...): z dnia 18 listopada 2021r. w sprawie C-212/20, z dnia 22 lutego 2018r. w sprawie C-126/17), a poza sporem pozostaje, że w niniejszej sprawie sytuacja taka nie zachodziła, gdyż zgodnie z postanowieniami umowy stron ustalanie kursu (...) przy indeksowaniu kwoty kredytu i rat do spłaty pozostawione zostało arbitralnej decyzji kredytodawcy, bez ujawniania szczegółów algorytmu kontrahentowi.
Powyższej oceny nie zmienia treść art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe. Przepis ten przewiduje tzw. ogólny obowiązek informacyjny banków, dotyczący ogłaszania przez bank informacji w nim wymienionych, w szczególności dotyczących stosowanych stawek oprocentowania, czy kursów walutowych. Z powołanej normy nie wynika jednak wcale, w jaki sposób i w oparciu o jakie parametry owe tabele kursowe są konstruowane.
Tego rodzaju okoliczności nie sposób także wywieść w drodze wykładni umowy lub odesłania z art. 56 k.c., czyli w świetle zasad współżycia społecznego lub ustalonych zwyczajów.
Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 20 czerwca 2018r. w sprawie III CZP 29/17 (L.), „(…)wykładnia językowa art. 385 1 § 1 zdanie 1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, skłania ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron (…) a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta”.
Podsumowując tę część rozważań, wbrew stanowisku Sądu Okręgowego ograniczającego niedozwolony charakter postanowień umownych do postanowienia zawartego w § 11 ust. 4 umowy, również pozostałe wskazywane przez powódkę postanowienia umowy ocenione zostać muszą jako postanowienia abuzywne.
W takiej sytuacji rodzi się pytanie, w jaki sposób uzupełnić te brakujące postanowienia umowne, wyeliminowane z umowy z uwagi na ich abuzywny charakter.
Choć wprowadzenie do umowy kredytu klauzuli indeksacyjnej nie narusza zasady nominalizmu i zasady swobody umów z art. 353 1 k.c. (por. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2020r. w sprawie V CSK 382/18, opubl. LEX), to jej sporządzenie zgodnie z tymi przepisami wymaga zastosowania takiego mechanizmu na etapie określania kursu (...) na potrzeby wypłaty kredytu i ustalenia każdej kolejnej raty spłaty, który byłby niezależny od arbitralnych decyzji banku, a ponadto umożliwiał kredytobiorcy ustalenie z góry poziomu, do którego ponosi ryzyko związane ze skorzystaniem z takiego kredytu w konkretnym banku. Tym warunkom nie odpowiadają zakwestionowane postanowienia umowne.
Z kolei wyeliminowanie z klauzuli indeksacyjnej samego mechanizmu ustalania kursu waluty, przy braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby wypełnić powstałą w ten sposób lukę, czyni całe powołane wyżej postanowienia umowne regulacją, której wprost nie sposób zastosować. Sposób ustalania kursu waluty na potrzeby przeliczeń walutowych jest koniecznym elementem mechanizmu indeksacji walutowej. Gdyby bowiem na podstawie zapisów umowy niemożliwe było określenie, kto i w jaki sposób ustalać ma kurs waluty na potrzeby indeksacji, mechanizm indeksacji nie mógłby działać. W konsekwencji zarówno norma wprowadzająca indeksację, jak i norma ustalająca kurs waluty indeksacji, nie mogą funkcjonować w oderwaniu od siebie, gdyż jedna jest koniecznym uzupełnieniem drugiej. Indeksacja walutowa bez mechanizmu ustalania kursu waluty indeksacji pozbawiona jest niezbędnej treści. Bez unormowania zatem kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia dotyczące waloryzacji - wywrzeć skutku (por. wyroki SN: z dnia 30 września 2020r., I CSK 556/18, LEX; z dnia 11 grudnia 2019r., V CSK 382/18. LEX).
W tym stanie rzeczy w pełni nieuprawnione pozostaje stanowisko Sądu pierwszej instancji o możliwości dalszej realizacji umowy po usunięciu z niej postanowień niedozwolonych.
Prawo unijne także stoi na przeszkodzie wszelkiemu „naprawianiu” nieuczciwych postanowień umownych wyłącznie na podstawie art. 65 k.c., w celu złagodzenia ich nieuczciwego charakteru, nawet przy zgodnej w tym zakresie woli obu stron kontraktu (por. wyrok (...) z dnia 18 listopada 2021r. C-212/20). W powołanym orzeczeniu Trybunał wskazał, że art. 5 i 6 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG należy intepretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W motywach powyższego wyroku zwrócono uwagę, że możliwość wykładni klauzuli waloryzacyjnej w celu złagodzenia jej nieuczciwego charakteru przez wprowadzenie do niej ogólnego pojęcia „wartości rynkowej” waluty obcej wykorzystanej do waloryzacji prowadzi do zmiany treści postanowienia dotyczącego waloryzacji, ponieważ prowadziłaby do zmiany jego rozumienia poprzez wprowadzenie odesłania do „wartości rynkowej” waluty obcej, tymczasem warunek nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana. Podkreślono ponadto, że art. 65 k.c., który zawiera ogólne reguły wykładni, nie stanowi przepisu prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym w rozumieniu dyrektywy, a zasada braku skutku nieuczciwego warunku, przewidziana w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, nie może zostać podważona przez względy związane z okolicznościami, w jakich dana umowa została zawarta i wykonana.
W tym miejscu przytoczyć należy jedno z najnowszych orzeczeń (...) z dnia 8 września 2022 roku (połączone sprawy C-80/21 do C-82/21 D.B.P. i in.) wydane na gruncie spraw z Polski, w którym Trybunał wprost stwierdził, że jeżeli konsument się temu sprzeciwia, sąd krajowy nie może zastąpić nieuczciwego postanowienia umownego dotyczącego kursu wymiany w kredycie denominowanym do waluty obcej przepisem dyspozytywnym prawa krajowego. Tak samo nie można zastąpić nieważnego warunku umownego wykładnią sądową. W obu wypadkach działaniu takiemu sprzeciwia się dyrektywa Rady nr 93/13. W wyroku tym Trybunał ponownie podkreślił, że sądy krajowe nie mogą zmieniać treści postanowień umownych. Ich rola ogranicza się jedynie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego.
Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie, co jednak nie wyklucza skutku w postaci upadku całej umowy, o czym będzie mowa w dalszej części rozważań.
Podsumowując tę część rozważań, wykluczyć należy możliwość uzupełnienia luk powstałych w umowie wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...): z dnia 3 października 2019r. C-260/18, z dnia 29 kwietnia 2021r. C-19/20).
Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 września 2022 roku (I CSK 3771/22, L.) podnosząc, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku. Co do zasady nie jest dopuszczalne, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Oznacza to, że nieuprawnione byłoby zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stałaby w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.
Niedopuszczalne jest zatem zastępowanie wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden przepis prawa, w tym art. 385 1 i art. 358 § 2 k.c. nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne (tak SN w postanowieniu z dnia 8 września 2022 r., I CSK 3133/22, L.).
Tym samym brak jest podstaw do uzupełnienia ocenianej umowy z odwołaniem do przepisów o charakterze ogólnym, to jest art. 56 k.c. i art. 354 k.c.
Przepisem dyspozytywnym w opisanym wyżej rozumieniu nie jest także art. 69 ustawy Prawo Bankowe. W szczególności wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało ex lege skutku w postaci modyfikacji treści zawartych przez strony umów, który należało uwzględnić przy ocenie ewentualnej abuzywności ich postanowień. Z art. 4 powołanej ustawy jasno wynika, że w przypadku umów kredytu zawartych przed dniem jej wejścia w życie nowe regulacje mają zastosowanie w części jeszcze niespłaconej. Powołana ustawa nie stanowiła podstawy zawarcia umowy stron, ani też nie ma zastosowania do rozliczeń stron w części już wykonanej. Sam fakt wejścia w życie tej nowelizacji nie usunął skutków niedozwolonych postanowień umów kredytu, ani ich nie wyeliminował.
W wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku (V CSK 382/18) Sąd Najwyższy wskazał, że same zapisy ustawy ani nie uznawały konkretnych postanowień za abuzywne, ani nie zawierały gotowych do zastosowania przepisów, które mogłyby je zastąpić, w sposób pozwalający na uznanie ich za odpowiadające wymogom dyrektywy Rady nr 93/13. Tzw. ustawa antyspreadowa nie może mieć co do zasady żadnego wpływu na zasadność roszczeń i zarzutów opartych na art. 385 1 k.c., a tym bardziej nie może pozbawiać konsumenta interesu prawnego w żądaniu ustalenia abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. Należy też mieć na uwadze, że wykonywanie umowy w części odnoszącej się do kredytu niespłaconego – a więc w części objętej tzw. ustawą antyspreadową - w sposób bezpośredni jest związane ze wszystkimi czynnościami dokonanymi na podstawie abuzywnych postanowień umowy, a mającymi miejsce przed wejściem w życie tej ustawy, czy przed podpisaniem aneksu do umowy. Mechanizm indeksacji ma to do siebie, że aktualizuje każdorazowo (przy obliczaniu każdej raty kapitałowoodsetkowej) wadliwie dokonaną czynność ustalenia początkowego salda zadłużenia w chwili uruchomienia kredytu. Ustawą antyspreadową nie zostały zaś objęte postanowienia umowy dotyczące wypłaty kredytu i sposobu obliczenia (pierwotnie) wysokości salda początkowego. To dlatego w tego typu umowach nie można oddzielić skutków prawnych wynikających z jej wykonywania na okres przed wejściem i po wejściu w życie ustawy antyspreadowej lub przed zawarciem i po zawarciu aneksu, bowiem spłata kredytu następująca po tej chwili, nawet jeśli w zakresie sposobu ustalania wysokości kursu waluty obcej dla oznaczenia należnej kwoty raty kapitałowo-odsetkowej odnosi się do jakiegoś obiektywnego miernika, to nadal bezpośrednio odwołuje się do czynności dokonywanych w oparciu o ustaloną w sposób wadliwy podstawę (postanowienia bezskuteczne ex lege i ex tunc), zawyżających wysokość salda zadłużenia (vide D. R. - Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawie kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej a prawidłowa implementacja jurysdykcyjna dyrektywy 93/13/EWG w Rozprawy Ubezpieczeniowe – Konsument na rynku usług finansowych nr 30 ( (...)).
Wprowadzona przywoływaną nowelizacją możliwość spłaty kredytu w walucie indeksacji nie pozbawiła zatem kredytobiorczyni prawa powoływania się na abuzywność postanowień umownych dotyczących owej indeksacji.
Przepisem dyspozytywnym, w przedstawionym wyżej rozumieniu, nie jest także art. 358 § 1 i 2 k.c.
W obowiązującym w dacie zawarcia umowy porządku prawnym brak było odpowiednika art. 358 § 2 k.c. w obecnym brzmieniu, gdyż ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009r. na podstawie nowelizacji kodeksu cywilnego z dnia 23 października 2008 r. (Dz. U. Nr 228, poz. 1506). Nie może być zatem miarodajny dla określenia treści zobowiązania wynikającego z umów zawartych przed tą datą. W ocenie Sądu Apelacyjnego, odmiennych reguł intertemporalnych nie można wyprowadzić z art. L ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. przepisy wprowadzające Kodeks cywilny. Powołana norma dotyczy bowiem zobowiązań umownych nawiązanych przed wejściem w życie kodeksu cywilnego, co w niniejszej sprawie na pewno nie miało miejsca.
Dodatkowo analizowany przepis stanowi element regulacji dotyczącej spełnienia przez dłużnika świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Tymczasem w realiach sporu zasadnicze świadczenie strony pozwanej, to jest suma kredytu zostało wyrażone oraz spełnione w walucie polskiej i w tej walucie spełniane były świadczenia powodów. Nie jest to zatem sytuacja, do której zastosowanie znajduje przepis art. 358 § 1 k.c.
Jak wynika z powyższych rozważań, w krajowym porządku prawnym brak jest przepisów o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić postanowienia umowne uznane za abuzywne.
W świetle powyższego zasadne pozostają zarzuty naruszenia przepisów art. 58 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 385 1 k.c. poprzez uznanie, że umowa kredytu jest ważna i mogła być realizowana, choć zastrzec trzeba, iż takie stanowisko Sądu Okręgowego wynikało głównie z nieuznania za niedozwolone większości postanowień umowy wskazywanych przez powódkę.
W orzecznictwie prezentowane jest stanowisko, zgodnie z którym regulacja przepisu art. 385 1 § 1 k.c. jako przepisu szczególnego uzasadnionego potrzebą ochrony konsumentów, wyłącza stosowanie art. 58 k.c. i przewidzianej w nim sankcji bezwzględnej nieważności umowy (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 23 lutego 2022 r., V ACa 631/20, LEX). Istotnym wsparciem tego stanowiska jest uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 roku (III CZP 40/20), w myśl której sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385 1 k.c.
Powyższe nie oznacza wszakże niemożności stwierdzenia nieważności umowy kredytu w całości w przypadku uznania określonych jej postanowień za niedozwolone.
W aktualnym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącym wykładni art. 6 ust. 1 oraz art. 7 ust 1 Dyrektywy 93/13/EWG w żadnym razie nie wyklucza się skutku w postaci upadku (unieważnienia) całej umowy, jeśli proste usunięcie niedozwolonego postanowienia sprowadzałoby się do zmiany treści warunku umowy poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do sądu krajowego. Przyjmuje się także, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z..; z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS). Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z dnia 3 października 2019r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)). O zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością - bezskutecznością (tak SN w wyroku z dnia 11 grudnia 2019r., V CSK 328/18; w wyroku z dnia 3 lutego 2022r., (...) 975/22).
Dodatkowo utrzymywanie umowy w kształcie okrojonym (bez klauzul indeksacyjnych, ale z oprocentowaniem opartym o stawkę LIBOR lub wręcz jako kredytu złotowego w oparciu o stawkę WIBOR) sztucznie tworzyłoby stosunek zobowiązaniowy, którego ówcześnie strony nie chciały wykreować, zatem naruszyłoby ich swobodę zawierania umów z art. 353 1 k.c. (strony zgodnie chciały zawrzeć umowę kredytu indeksowanego do (...)) i w tym zakresie skutkowałoby nieważnością z mocy art. 58 § 2 i 3 k.c. umowy pozbawionej niedozwolonych postanowień.
Podobnie w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego prezentowany jest pogląd, zgodnie z którym stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia w umowie kredytu indeksowanego do waluty obecnej może uzasadniać uznanie umowy za nieważną. Taki skutek mieści się w zakresie sankcji, jaką przewiduje dyrektywa Rady 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych (tak SN w postanowieniach: z dnia 8 września 2022r., I CSK 3133/22, L., z dnia 15 września 2022r., I CSK 3351/22, L., z dnia 15 września 2022r., I CSK 3229/22, L.).
Dalsze skutki niedozwolonego charakteru postanowień kształtujących mechanizm indeksacji uzależnione są od obiektywnej oceny sądu, czy ewentualne unieważnienie umowy w całości naraża powoda jako konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki, jako że takie unieważnienie „wywiera co do zasady takie same następstwa jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, co może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i z tego względu penalizuje raczej tego ostatniego, a nie kredytodawcę” (por. wyrok z dnia 3 października 2019r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)).
Z ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie wynika, że powódka spłaciła w całości przekazaną jej do dyspozycji kwotę kapitału kredytu. Skutek unieważnienia (bezskuteczności ex tunc) całej umowy w postaci wymagalności roszczenia banku o zwrot kwoty kapitału nie jest zatem dla niej obiektywnie niekorzystny. Ponadto w rozpatrywanej sprawie powódka, korzystająca z pomocy zawodowego pełnomocnika, konsekwentnie powoływała się na nieważność umowy.
Wreszcie za uzasadniony uznać należy zarzut naruszenia przepisów art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c. Nie ulega wątpliwości, że powódka
w ramach realizacji umowy kredytu uiściła na rzecz pozwanego banku kwotę dochodzoną w ramach żądania objętego roszczeniem sformułowanym ostatecznie w piśmie rpocesowym z dnia 14.12.2021r. (k.391).
W przypadku nieważnej umowy kredytu jako świadczenie nienależne traktować trzeba przekazanie przez kredytobiorcę środków pieniężnych na rzecz banku, które służyć miało umorzeniu zobowiązania z umowy kredytowej, a które to zobowiązanie wskutek nieważności umowy nie powstało. Podobnie jako nienależne traktować należy świadczenie banku na rzecz niedoszłego kredytobiorcy. Skoro strony świadczyły sobie w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, to powinny sobie zwrócić wzajemnie otrzymane świadczenia. Rozbieżności w orzecznictwie dotyczące zasad zwrotu, sprowadzające się do wyboru pomiędzy tzw. teorią salda a tzw. teorią dwóch kondykcji, rozwiała ostatecznie uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21), mająca moc zasady prawnej, zgodnie z którą jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.).
Ponadto przedsiębiorca, który narzuca konsumentowi nieuzgodnione z nim indywidualnie warunki umowne, kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, musi liczyć się z obowiązkiem zwrotu uzyskanych od konsumenta świadczeń. Przedsiębiorca taki świadomie, w celu zwiększenia własnych zysków, narusza obowiązek uczciwego traktowania konsumentów jako słabszych uczestników gry rynkowej, wykorzystuje przy tym swoją przewagę rynkową, w tym specjalistyczną wiedzę i jest w stanie przewidzieć, że konsument może wystąpić o udzielenie mu słusznej ochrony prawnej. Pozwany nie może wobec tego twierdzić, że uzyskując wskutek takich działań świadczenie od konsumenta, nie był zobowiązany do tego, aby liczyć się z obowiązkiem zwrotu tego świadczenia (por. wyrok SA w Warszawie z dn. 24.09.2020 r., I ACa 726/19, LEX nr 3127277).
Na zakończenie rozważań związanych z apelacją powódki odnieść jeszcze należy się do podniesionego przez pozwany bank w toku postępowania apelacyjnego zarzutu zatrzymania.
Przede wszystkim sąd wskazuje, że prawo zatrzymania stanowi uprawienie uzależnione od zaofiarowania zwrotu świadczenia
lub zabezpieczenia roszczenia, a nie od zaspokojenia roszczenia. Zostało
ono pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności,
że druga strona również dokona zwrotu świadczenia. Ma ono też zabezpieczyć jedną ze zobowiązanych stron przed niewypłacalnością drugiej strony, bądź też stanowić środek przymuszenia jej do zwrotu świadczenia wzajemnego. Uwzględnienie zarzutu zatrzymania zgłoszonego w toku postępowania skutkuje zawarciem w wyroku zastrzeżenia, iż spełnienie przez pozwanego świadczenia będzie uzależnione od jednoczesnego spełniania świadczenia wzajemnego przez powoda lub zabezpieczenia roszczenia pozwanego o zwrot świadczenia.
W sytuacji, gdy obie strony są zobowiązane do spełnienia świadczeń pieniężnych, nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia spełnienia świadczenia wzajemnego, gdyż każdej ze stron, będącej nie tylko dłużnikiem,
ale jednocześnie wierzycielem przysługuje dalej idące uprawnienie - potrącenie wzajemnych wierzytelności, które prowadzi do umorzenia wierzytelności.
W tej sytuacji podniesienie zarzutu zatrzymania nastąpiłoby w sposób sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa i ratio legis normy prawnej zawartej w art. 496 k.c., przez co nie może być uznane
za skuteczne (por. wyrok SA w Szczecinie z 8.06.2021 r., I ACa 645/20, LEX).
Uwzględnieniu takiego zarzutu sprzeciwiają się też cele Dyrektywy 93/13, którymi są ochrona konsumentów przed niedozwolonymi, nieuczciwymi praktykami przedsiębiorców.
Ponadto, pozwany nie złożył do akt sprawy dowodu na to, czy wezwał powódkę do zapłaty. Poprzestał na przesłaniu oświadczenia o ewentualnym skorzystaniu z prawa zatrzymania. Należało zatem przyjąć, że procesowy jak
i materialny zarzut zatrzymania nie poprzedzało wezwanie do zapłaty skierowane do powódki, co spowodowałoby wymagalność roszczenia banku.
Z tego powodu pozwany nie mógł skutecznie powoływać się na prawo zatrzymania.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny w uwzględnieniu apelacji powódki zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Zasądzeniu na rzecz powódki podlegać powinna cała kwota dochodzona pozwem, zmodyfikowanym pismem procesowym z dnia 17 grudnia 2021 roku (data prezentaty sądowej), czyli kwota 193.638,87 zł. Apelująca wnosiła o zasądzenie powyższej kwoty, jednakże z uwagi na to, że Sąd I instancji zasądził na jej rzecz kwotę 2.545,61 zł, Sąd Apelacyjny nie zmienił rozstrzygnięcia zawartego w punkcie 1. zaskarżonego wyroku, natomiast w punkcie 2. zasądził dodatkowo różnicę powyższych kwot, to jest kwotę 191.093,26 zł. Odsetki od tych należności podlegały zasądzeniu zgodnie z żądaniem powódki, która wezwała pozwany bank do zwrotu świadczonych środków pismem z dnia 6 sierpnia 2019 rok.
Konsekwencją zmiany w zakresie roszczenia głównego było również zasądzenie na rzecz powódki kosztów procesu związanych z tym roszczeniem. Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanego na rzecz powódki poniesionych kosztów w postępowaniu pierwszoinstancyjnym w postaci kosztów zastępstwa procesowego w wysokości 5.400 zł, opłaty od pełnomocnictwa w wysokości
17 zł, opłaty od pozwu w wysokości 1000 zł, kosztów postępowania zażaleniowego w wysokości 2.700 zł, a także wynagrodzenia biegłego
w wysokości 1.148,57 zł.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. i zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 5.050 zł tytułem kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, na którą złożyła się opłata od apelacji (1.000 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 4050 zł ustalonej w oparciu o § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 z późn. zm.).