I ACa 297/23
Sąd Apelacyjny w Łodzi · I Wydział Cywilny · 5 kwietnia 2024
- Data orzeczenia
- 5 kwietnia 2024
- Data publikacji
- 17 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny w Łodzi — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Jolanta Jachowiczprzewodniczący, Magdalena Magdziarzprotokolant
- Hasła tematyczne
- OdszkodowanieZadośćuczynienie
- Podstawa prawna
- art. 446 § 4 kc, art. 445 kc, art. 446 §1 kc
Sentencja
Sygn. akt I ACa 297/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 kwietnia 2024 roku
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodnicząca: sędzia SA Jolanta Jachowicz
Protokolant : Magdalena Magdziarz
po rozpoznaniu w dniu 5 kwietnia 2024 roku w Łodzi
na rozprawie
sprawy z powództwa G. O., A. O. i L. O.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej
w W. (poprzednio (...) Towarzystwo (...) w P.)
o zadośćuczynienie i odszkodowanie
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku
z dnia 27 września 2022 roku, sygn. akt I C 658/19
I. oddala apelację;
II. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej
w W. na rzecz:
a) G. O. kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
b) A. O. kwotę 2.700 zł (dwa tysiące siedemset) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
c) L. O. kwotę 2.700 zł (dwa tysiące siedemset) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 297/23
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 27 września 2022 roku, wydanym
w sprawie sygn. akt I C 658/19 , Sąd Okręgowy w Płocku :
1. zasądził od (...) Towarzystwa (...) z siedzibą w P. na rzecz G. O. kwotę 60.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia;
2. zasądził od (...) Towarzystwa (...) z siedzibą w P. na rzecz G. O. kwotę 8.920 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 19 stycznia 2019 r. do dnia zapłaty, tytułem odszkodowania;
3. zasądził od (...) Towarzystwa (...) z siedzibą w P. na rzecz A. O. kwotę 38.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia;
4. zasądził od (...) Towarzystwa (...) z siedzibą w P. na rzecz L. O. kwotę 38.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia;
5. oddalił powództwo w pozostałej części;
6. zniósł między stronami koszty procesu;
7. nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Płocku kwotę 10.543,91 zł z tytułu części nieuiszczonych kosztów sądowych;
8. odstąpił od nakazania ściągnięcia na rzecz Skarbu Państwa części nieuiszczonych kosztów sądowych z zasądzonych na rzecz powodów świadczeń.
Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne i rozważania prawne Sądu I instancji znajdujące się na kartach 409-424, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z art. 387 § 21 pkt 1 k.p.c.
Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana (...) Towarzystwo (...), skarżąc wyrok w części, to jest w zakresie:
punktu 1 - zasądzającej od pozwanego na rzecz powoda G. O. kwotę 60.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 stycznia 2016r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia,
punktu 2 - zasądzającej od pozwanego na rzecz powoda G. O. kwotę 8.920 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 19 stycznia 2019r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania,
punktu 3 - zasądzającej od pozwanego na rzecz powódki A. O. kwotę 38.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 1 stycznia 2016r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia,
punktu 4 - zasądzającej od pozwanego na rzecz powódki L. O. kwotę 38.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 1 stycznia 2016r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia
punktu 6 - znoszącej pomiędzy stronami koszty procesu,
punktu 7 - nakazującej pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Płocku kwotę 10.543,91 zł z tytułu części nieuiszczonych kosztów sądowych.
Strona skarżąca zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest art. 822 k.c. poprzez błędne przyjęcie, iż w niniejszej sprawie zachodzi wypadek ubezpieczeniowy a w konsekwencji, że pozwany jest obowiązany do wypłaty odszkodowania oraz zadośćuczynienia na rzecz powodów;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest art. 362 k.c. poprzez brak właściwego ustalenia stopnia winy obydwu stron a w konsekwencji uznanie, że J. C. (1) przyczynił się do zdarzenia powodującego szkodę w 50%;
3. naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ na wynik sprawy, to jest art. 233 § k.p.c. poprzez błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na uznaniu przez sąd, że J. C. (1) spożywał alkohol w dniu zdarzenia 21 września 2015 roku;
4. naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ na wynik sprawy, to jest art. 233 § k.p.c. poprzez błędne (dowolne) uznanie, że J. C. (1) w chwili stawienia się do pracy D. O. wiedział, że znajduje się ona pod wpływem alkoholu a mino wszystko dopuścił ją do pracy;
5. naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ na wynik sprawy, to jest art. 233 § k.p.c. poprzez błędne (dowolne) uznanie, że J. C. (1) nie upewnił się przed rozpoczęciem jazdy ciągnikiem, że na dyszlu nikt nie przebywa;
6. naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ na wynik sprawy, to jest art. 233 § k.p.c. poprzez dokonanie błędnej oceny wiarygodności zeznań świadka G. S., podczas gdy jego zeznania stoją w sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym a także są wewnętrznie sprzeczne;
7. naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ ha wynik sprawy, to jest art. 233 § k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów polegającej na przyjęciu, że ubezpieczony przyczynił się do zdarzenia w 50%.
W konkluzji skarżące Towarzystwo (...) wniosło o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych w postępowaniu przed Sądem I Instancji, a ponadto wniosło o zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych w postępowaniu przed Sądem II Instancji.
W odpowiedzi na apelację pozwanego powodowie wnieśli o jej oddalenie jako bezzasadnej, oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Wywiedziona apelacja nie wykazała nieprawidłowości zaskarżonego orzeczenia i nie dostarczyła podstaw umożliwiających podważenie oceny prawnej dokonanej przez Sąd Okręgowy.
Analizując w pierwszej kolejności zasadność podnoszonego w apelacji zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., poprzez pozbawioną wszechstronności, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego uznać go należy za całkowicie chybiony.
Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należy uznać za skuteczny, gdy w przeprowadzonej przez sąd ocenie dowodów brak jest logiki w wyprowadzaniu wniosków z zebranego materiału dowodowego. Naruszenie zasad logiki może polegać m.in. na wewnętrznej sprzeczności wyroku, polegającej na dokonaniu przez sąd dwóch odmiennych ustaleń w zakresie tej samej okoliczności, na dokonaniu przez sąd ustaleń, które pozostają w sprzeczności z materiałem dowodowym, który sąd uznał za wiarygodny, na uznaniu za wiarygodne w całości dowodów, które pozostają ze sobą w częściowej sprzeczności lub na wyprowadzeniu logicznie błędnych wniosków z ustalonych przez siebie okoliczności albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego sąd nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych. Podkreślić należy, iż skuteczne zakwestionowanie tej swobody wymaga od skarżącego wykazania, że w następstwie istotnych błędów logicznego rozumowania, bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego albo też pominięcia dowodów prowadzących do wniosków odmiennych, niż przyjęte przez sąd orzekający, ocena dowodów była oczywiście błędna lub rażąco wadliwa. Prawidłowe postawienie zarzutu z art. 233 § 1 k.p.c. wymaga zatem od skarżącego wskazania konkretnego dowodu przeprowadzonego w sprawie, którego zarzut ten dotyczy i podania, w czym skarżący upatruje wadliwą jego ocenę. Nie jest nim inna ocena tych samych dowodów przeprowadzona przez skarżącego. Jeśli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906).
W przedmiotowej sprawie brak jest możliwości przypisania Sądowi Okręgowemu wadliwej oceny materiału dowodowego. Dokonując oceny zgromadzonego materiału dowodowego Sąd I instancji nie naruszył żadnej z reguł określonych w art. 233 § 1 k.p.c.
Wbrew zarzutom skarżącego, Sąd I instancji poczynił prawidłowe ustalenia zarówno co do przebiegu przedmiotowego wypadku jak i zachowania kierującego pojazdem.
Co do samego przebiegu wypadku i zachowania jego uczestników prawidłowo Sąd Okręgowy ustalił, że J. C. (1) w dniu wypadku był pod wpływem alkoholu. O powyższym świadczą m.in. zachowania kierującego ciągnikiem zarówno bezpośrednio po wypadku, ale także później. Zwłaszcza próba przyjęcia odpowiedzialności za to zdarzenie przez inną osobę – J. W., który został nakłoniony do tego przez J. C. (1), co apelujący zupełnie pomija, wskazuje na prawidłową ocenę Sądu Okręgowego, co do stanu kierującego pojazdem w dacie zdarzenia. Dopiero w dniu 25 września 2015 r. wpłynęło do Prokuratury Rejonowej w Gostyninie pismo J. C. (1) z wnioskiem o jego przesłuchanie, gdzie przyznał się do kierowania pojazdem. Powyższe zachowanie kierującego zasadnie budziło duże wątpliwości Sądu I instancji, podobnie jak dokumentacja dotycząca badania alkomatem J. C. (2). Sąd Okręgowy bardzo szczegółowo wyjaśnił przyczyny, dla których dokumentacja ta została przez niego pominięta. Apelujący stawiając zarzut nieprawidłowej oceny tych dokumentów – poza przedstawieniem własnej oceny – zupełnie nie odnosi się do argumentacji Sądu Okręgowego, nie przedstawia żadnych argumentów, które mogłyby ją podważyć. W zasadzie zupełnie pomija zgłaszane przez sąd wątpliwości, gołosłownie twierdząc, bo nie wynika to z opisów tych dokumentów, że wyniki badań wskazujące na stan trzeźwości odnoszą się do badania kierującego pojazdem.
Pozwany bezpodstawnie twierdzi również, iż zeznania G. S. są niewiarygodne, gdyż „świadek jest dłużnikiem alimentacyjnym i sobie wypije od czasu do czasu”. W niniejszej sprawie nie mają znaczenia okoliczności z życia prywatnego świadka. Istotnym jest, że zeznania te są zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz korespondują z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Świadek nie miał wątpliwości zeznając, że J. C. (1) w dniu wypadku spożywał alkohol.
Tak więc zarzucane Sądowi I instancji braki, czy wady w zakresie skonstruowania stanu faktycznego sprawy w następstwie błędów w ocenie dowodów nie mają miejsca, co czyni bezzasadnymi zarzuty apelacji odnoszące się do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c.
Wbrew odmiennemu stanowisku apelującego, Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił także opinię biegłego z zakresu BHP.
Nie ma racji strona pozwana podnosząc, że J. C. (1) dokonał wszelkich niezbędnych czynności, żeby zapewnić ochronę pracowników w prowadzonym przez siebie gospodarstwie rolnym. Podkreślenia wymaga, iż nawet jeżeli J. C. (1) upewnił się, przed rozpoczęciem jazdy, że na dyszlu przyczepy nikt nie przebywa, nie uzasadnia to braku jego winy w niedochowaniu obowiązków pracodawcy i kierowcy ciągnikiem. J. C. (1) nie podjął żadnych działań, by powstrzymać pracowników przed nieuprawnionym przebywaniem na dyszlu przyczepy w trakcie ruchu ciągnika. Prawidłowo Sąd I instancji uznał, że J. C. (1) nie dołożył należytej staranności w egzekwowaniu od pracowników zakazu jazdy na dyszlu.
Pozwany zupełnie pomija wnioski wypływające z opinii biegłego z zakresu BHP. Wynika z nich, że jednym w pełni skutecznym mechanizmem ochrony pracowników, jakie powinien podjąć J. C. (1), aby zapobiec praktyce siadania na dyszlu przez pracownice, byłoby upewnienie się przed rozpoczęciem jazdy, że na dyszlu nikt nie przebywa, zaś w czasie jazdy skutecznym byłoby zatrzymanie zespołu pojazdów i kontynuowanie jazdy po upewnieniu się, że wszyscy pracownicy znajdują się poza strefą zagrożenia. Zasadą jest to, że kierowca przed rozpoczęciem jazdy, jak również w czasie jazdy powinien upewnić się, że wykonuje pracę bezpiecznie. J. C. (1) nie podjął wszystkich możliwych starań celem eliminacji zagrożeń BHP oraz w ramach przyjętej organizacji pracy nie sprzeciwiał się takiej formie wykonywania zadań uznając je za dopuszczalne. Prawidłowo stwierdził Sąd Okregowy, iż J. C. (1) miał wiedzę i godził się na to, że na dyszlu przyczepy przewoził pracowników. Gdyby bowiem J. C. (1) egzekwował przestrzeganie norm zasad BHP, do zdarzenia w postaci wypadku D. O. nigdy by nie doszło. Kierowca nie dopilnował, ażeby jego zakaz był wykonany. Naruszone zostały w ten sposób nie tylko zasady bezpieczeństwa i higieny pracy, ale także przepisy Prawa o ruchu drogowym.
Ponadto w ramach zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. apelujący nie zwalcza dokonanych ustaleń faktycznych, lecz dokonuje ich odmiennej oceny prawnej, w szczególności w zakresie możliwości przypisania kierującemu pojazdem przyczynienia do zaistniałej szkody, co zdaniem skarżącego wyłącza jego odpowiedzialność. Będzie to jednak podlegać ocenie w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego, a nie przepisu art. 233 § 1 k.p.c.
W dalszej kolejności konieczne jest odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego.
Odpowiedzialność ubezpieczającego - określona w art. 436 § 1 k.c. w związku z art. 435 § 1 k.c. - jest sporna, a to ona - stosownie do art. 822 § 1 k.c. - warunkuje odpowiedzialność pozwanego zakładu ubezpieczeń. Przepis art. 436 § 1 k.c. odsyła - co do zasad odpowiedzialności posiadacza pojazdu - do przepisu art. 435 k.c. Przypomnieć należy, że odpowiedzialność posiadacza mechanicznego środka komunikacji jest odpowiedzialnością opartą na zasadzie ryzyka, a nie winy. Na poszkodowanym spoczywa więc ciężar dowodu co do powstania, charakteru i wysokości szkody oraz co do istnienia związku przyczynowego między ruchem mechanicznego środka komunikacji a tą szkodą. Dowód występowania okoliczności egzoneracyjnych – wyłączających odpowiedzialność, przeprowadzić musi posiadacz środka komunikacji, względnie ubezpieczyciel, który wstępuje w obowiązki takiego posiadacza, zgodnie z ogólną regułą z art. 6 k.c. Może on zwolnić się od odpowiedzialności poprzez wykazanie przynajmniej jednej z trzech przesłanek egzoneracyjnych, a mianowicie, że do powstania szkody doszło wskutek siły wyższej, wyłącznie z winy poszkodowanego lub wyłącznie z winy osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Wśród okoliczności zwalniających z odpowiedzialności nie występuje okoliczność braku winy posiadacza środka komunikacji, do czego dąży bezzasadnie apelujący. Innymi słowy, niezależnie od tego, czy kierujący pojazdem (samoistny posiadacz) ponosi winę za spowodowanie wypadku, czy też nie, ponosi on odpowiedzialność wobec poszkodowanego.
Wbrew twierdzeniom pozwanego, w niniejszej sprawie odpowiedzialność kierującego pojazdem nie może zostać wyłączona, gdyż odpowiedzialność kierującego wynikała z samego faktu pozostawania pojazdu w ruchu i oparta była o zasadę ryzyka.
Strona pozwana błędnie kwalifikuje podstawy własnej odpowiedzialności odszkodowawczej za zdarzenie szkodzące, w którym jedynie wyłączna wina poszkodowanego stanowiłaby przesłankę egzoneracyjną wobec jej odpowiedzialności. Podkreślenia wymaga jednak, iż odpowiedzialność kierującego pojazdem ma charakter obiektywny. Dla jej ustalenia wystarczy wskazanie, że powstała szkoda i że pozostaje ona w zwykłym związku przyczynowo - skutkowym z ruchem pojazdu. Dodać należy, iż wyłącznej winy poszkodowanej strona pozwana nie wykazała.
Trafnie również Sąd Okręgowy przyjął, że żadna z okoliczności przywoływanych przez pozwanego ubezpieczyciela nie uzasadniała przypisania bezpośrednio poszkodowanej przyczynienia się co najmniej w 90 % do powstania szkody. Poszkodowana spożywając alkohol w miejscu pracy oraz siadając na dyszlu łączącym przyczepę i ciągnik zachowała się w sposób nieprawidłowy. Ta kwestia nie budziła wątpliwości Sądu Okręgowego. Wskazał on natomiast, że nagannie zachował się także kierujący ciągnikiem J. C. (2), gdyż po pierwsze nie przeszkolił pracownika D. O. z zakresu zasad BHP, po drugie nie dochował obowiązku niedopuszczenia jej do pracy w stanie nietrzeźwości. Wreszcie godził się na przewożenie pracowników, w tym poszkodowanej, na dyszlu przyczepy. Praktyka ta była znana i powszechna w gospodarstwie rolnym (...), co potwierdzili świadkowie. Ponadto, jak ustalił prawidłowo Sąd I instancji, kierujący ciągnikiem także był pod wpływem alkoholu.
Ustalenie zakresu przyczynienia wymaga rozważenia wszystkich okoliczności konkretnej sprawy przy uwzględnieniu kryteriów takich, jak: wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego, porównanie stopnia winy obu stron, specyficzne cechy osobiste poszkodowanego, stopień rozeznania w zasadach prawidłowego postępowania, rozmiar doznanej krzywdy, przebieg wypadku, rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego, skutki wypadku, czyli zarówno czynników subiektywnych, jak i obiektywnych (wyrok SN z 3 sierpnia 2006 r., IV CSK 118/06; wyrok SN z 17 czerwca 2009 r., IV CSK 84/09; wyrok SA w Lublinie z 9 kwietnia 2013 r., I ACa 18/13; wyrok SA w B. z 21 sierpnia 2009 r., sygn. akt I ACa 326/09; wyrok SA z dn. 2 czerwca 2010 r., sygn. akt I ACa 5/10).
Ponadto warto podkreślić, iż ustalenie przyczynienia aktualizuje konieczność rozważenia możliwości zmniejszenia odszkodowania, bądź zadośćuczynienia, ale go nie przesądza, gdyż o tym, czy i w jakim stopniu, jest ono uzasadnione, sąd decyduje w ramach dyskrecjonalnej władzy, w granicach wyznaczonych przesłankami z art. 362 k.c. (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 sierpnia 2006 r., IV CSK 118/06, nie publ., z dnia 29 października 2008 r., IV CSK 243/08, nie publ., z dnia 14 czerwca 2017 r., IV CSK 104/17, OSNC 2018, Nr 3, poz. 35). Samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Ustalenie przyczynienia jest dopiero warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody.
Ocena stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania bądź zwiększenia szkody stanowi w zasadzie uprawnienie sądu I instancji. Sąd odwoławczy jest władny ją zmienić jedynie wtedy, gdy jest ona oparta na ustaleniach oczywiście sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, rażąco błędnie ocenia zachowanie podjęte przez obie strony zdarzenia lub ogranicza obowiązek odszkodowawczy w taki sposób, który nie odpowiada określonemu w art. 362 k.c. wymogowi jego „odpowiedniego” zmniejszenia stosownie do wszystkich zachodzących okoliczności (wyrok SN z 28 września 1972 r., II PR 248/72).
W ocenie Sądu Apelacyjnego, mając na uwadze te wyszczególnione wyżej okoliczności leżące po stronie kierującego pojazdem mechanicznym (i zawinione przez niego) oraz po stronie poszkodowanej Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił kwestię przyczynienia się poszkodowanej do szkody, w konsekwencji nie uchybił żadnemu ze wskazanych kryteriów. Swą ocenę odniósł bowiem do wszystkich ustalonych okoliczności zdarzenia, a następnie właściwie wyważył ich sprawcze znaczenie.
Sąd Apelacyjny uznał, że w okolicznościach sprawy kwoty zasądzone z tytułu zadośćuczynienia są adekwatne, gdyż uwzględniają charakter, stopień intensywności i czas cierpień doznanych przez powodów, a jednocześnie stanowią odczuwalną dla powodów wartość ekonomiczną, która pozwoli na złagodzenie doznanej przez niego krzywdy.
Jednocześnie podkreślić należy, że skarżący w żaden sposób nie wykazał, aby sąd rażąco zawyżył kwotę zadośćuczynienia, a tylko wówczas możliwa byłaby ingerencja w rozstrzygnięcie Sądu I instancji.
Mając to wszystko na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego jako niezasadną.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł w oparciu o art. 98 k.p.c. i zasądził od pozwanego na rzecz powoda G. O. kwotę 4.050 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty; wynikających z § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. (Dz.U. 2015. 1800 ze zm.), a na rzecz powódek: A. O. i L. O. kwoty po 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty wynikających z § 2 pkt 5 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. (Dz.U.2018.265 t.j.).