Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

VII Ga 317/25

Sąd Okręgowy w Kielcach · VII Wydział Gospodarczy · 12 czerwca 2026

Pobierz PDF
Data orzeczenia
12 czerwca 2026
Data publikacji
4 września 2026
Sąd / organ
Sąd Okręgowy w Kielcach — VII Wydział Gospodarczy
Skład orzekający
Paweł Rozparaprzewodniczący, Katarzyna Syskaprotokolant
Hasła tematyczne
Przedawnienie roszczeń
Podstawa prawna
art. 646 kc

Sentencja

Sygn. akt VII Ga 317/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 czerwca 2026 r.

Sąd Okręgowy w Kielcach VII Wydział Gospodarczy

w składzie:

Przewodniczący: SSR del. Paweł Rozpara

Protokolant: sekr. sąd. Katarzyna Syska

po rozpoznaniu w dniu 12 czerwca 2026 r. w Kielcach

na rozprawie

sprawy z powództwa E. R.

przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w K.

o zapłatę

na skutek apelacji wniesionej przez powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Kielcach V Wydziału Gospodarczego z dnia 18 września 2025 r., sygn. akt V GC 362/25 upr

1. oddala apelację,

2. zasądza od powoda E. R. na rzecz pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. kwotę 1800 zł [jeden tysiąc osiemset złotych] tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach postepowania apelacyjnego do dnia zapłaty.

SSR del. Paweł Rozpara

Uzasadnienie

Sygn. akt VII Ga 317/25

UZASADNIENIE

W pozwie z 30.12.2024 r. powód Z. H. domagał się zasadzenia od pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwoty 14 760 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w transakcjach handlowych od 9 lutego 2022 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu.

Powód podał, że zajmuje się naprawa, serwisem, automatyką maszyn i ich programowaniem. Pozwany zlecił powodowi serwis polegający na przeprogramowaniu i naprawie robota do podawania mechanizmów. Powód wykonał zlecenie – w ramach wielokrotnych wizyt u pozwanego naprawił i przeprogramował robot. Serwis wymagał wielokrotnych działań i pracy na zasadzie prób i błędów. Powód działania te realizował przy udziale I. E., który też zajmuje się automatyką maszyn i on dokonywał kolejnych zmian w oprogramowaniu robota. Zmiany były jednak możliwe w ramach oprogramowania zainstalowanego w robocie. Pozwany zgłaszał żądania i domagał się zmiany w pracy robota, które nie były możliwe do wprowadzenia z uwagi na ograniczenia w funkcjonowaniu maszyny. Pozwany nie akceptował, że kolejne zmiany nie są możliwe do wprowadzenia, a powód wykonał wszystkie możliwe czynności i usprawnienia. Powód zakończył swe prace na tyle, na ile było to możliwe i wystawił fakturę w dniu 1 lutego 2024 r. na kwotę 12 000 zł brutto, tj. 14 760 zł netto. Faktura obejmowała całość prac zleconych oraz wynagrodzenie, jakie powód zapłacił I. E.. Pozwany nie dokonał zapłaty należności powołując się na nieprawidłową pracę robota.

Pozwany w sprzeciwie od nakazu zapłaty domagał się oddalenia powództwa i zasądzenia kosztów procesu.

Pozwany podniósł, że strony zawarły umowę o dzieło, której przedmiotem było przeprogramowanie robota w taki sposób, aby mógł on pracować bez stałego nadzoru człowieka.

Pozwany podniósł, że powód nie wykonał dzieła w sposób prawidłowy. Robot po pracach powoda nadal zatrzymywał się, pobierał niewłaściwą warstwę mechanizmów. Powód zapewniał pozwanego, ze jest w stanie przeprogramować robot zgodnie z oczekiwaniem pozwanego. Po kilku miesiącach prób i błędów, powód oznajmił, że wprowadzenie zmian oczekiwanych przez pozwanego nie jest jednak możliwe i uznał, że wykonał przedmiot umowy. Pozwany zlecił wykonanie tych samych prac firmie (...) sp. z o.o., która skutecznie naprawiła robot i działa on bezobsługowo. Firma ta wystawiła pozwanemu fakturę w dniu 31 grudnia 2024 r. na kwotę 45 768,30 zł brutto

Pozwany zgłosił zarzut, że powód nie udowodnił wysokości swego roszczenia, nie przedstawił pozwanemu żadnego rozliczenia prac, a kwota ta nie odpowiada wcześniejszym ustaleniom stron. Powód nie wyjaśnił, skąd taka kwota na fakturze.

Pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia powoda. Po 29 grudnia 2021 r. powód nie wykonywał już żadnych prac przy robocie. Zgodnie z art. 646 kc, roszczenia z umów o dzieło przedawniają się w terminie dwóch lat od dnia oddania dzieła. Przepis ten jest szczególny względem art. 120 kc. Bieg terminu przedawnienia rozpoczął się dnia 29 grudnia 2021 r., a więc roszczenie przedawniło się z dniem 31 grudnia 2023 r. Pozew został wniesiony do sądu w grudniu 2024 r., a więc już po upływie terminu przedawnienia. Nie ma w tym względzie znaczenia wystawienie przez powoda faktury w dniu 1 lutego 2022 r., a przepis art. 119 kc zabrania wydłużania terminu przedawnienia przez czynność prawną.

Na rozprawie w dniu 17 kwietnia 2025 r. i 31 lipca 2025 r. powód podniósł, że strony łączyła umowa zlecenia, było kilka czynności wykonywanych przez powoda dla pozwanego. Było to kilka zleceń wykonywanych dla pozwanego w ramach jednego zamówienia. Umowa była zawarta ustnie w sierpniu 2021 r. bez terminu jej wykonania. Ukończenie prac nastąpiło w grudniu 2021 r. W ramach jednego zlecenia podzlecano inne czynności. Nie ma możliwości, aby maszyna działał bez udziału człowieka.

Pozwany podał, że strony łączyła umowa o dzieło, a robot nie został przez powoda zaprogramowany. Pozwany zlecił powodowi wykonanie określonego celu, który nie został osiągnięty, a celem była bezobsługowa praca maszyny bez udziału człowieka. Teraz maszyna została naprawiona przez (...) sp. z o.o., działa bezobsługowo po uruchomieniu, nie ma miejsce wstrzymywanie pracy maszyny i konieczności wyłączania innych maszyn.

Wyrokiem z 18.09.2025 r., sygn.. akt V GC (...) upr Sąd Rejonowy w Kielcach V Wydział Gospodarczy oddalił powództwo i zasądził od Z. H. na rzecz (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwotę 3617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu i nakazał pobrać od Z. H. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Kielcach kwotę 483 zł tytułem kosztów sądowych.

Pisemne uzasadnienie do wyroku nie zostało sporządzone.

Powód wniósł apelację od tego wyroku i zaskarżył wyrok w całości. Powód zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

- naruszenie art. 233 § 1 kpc w zw. z art. 227 kpc i art. 129 § 2 kp , poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego, skutkującą błędnym uznaniem, iż powód nie wykonał zlecenia w postaci serwisu polegającego na przeprogramowaniu i naprawie robota do podawana mechanizmów,

- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegający na nieuzasadnionym przyjęciu, że powód nie wykazał, by wykonane przez niego prace były wykonane prawidłowo, a tym samym, że nie należy mu się ustalone wynagrodzenie,

- niewyjaśnienie przez Sąd wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz niewłaściwą ocenę dowodów, czym Sąd przekroczył granice swobodnej oceny dowodów,

- naruszenie art. 233 kpc w zw. z art. 227 kpc poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego i dokonanie przez Sąd ustaleń sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym oraz sprzecznych z zasadami logiki i doświadczenia życiowego poprzez dokonanie oceny dowodów w sposób niewszechstronny i sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego i nieprawidłowe uznanie, że powód nie udowodnił dochodzonego roszczenia,

- błąd w ustaleniach faktycznych polegający na niezasadnym przyjęciu, że (...) sp. z o.o. wykonała za powoda parce serwisowe i dokonała naprawy maszyny, mimo że dokumenty – faktura tej spółki zostały wytworzone po prawie trzech latach od zakończenia prac serwisowych przez powoda, a zakres prac wykonanych przez tę spółkę był znacząco różny od prac wykonanych przez powoda.

W oparciu o tak skonstruowane zarzuty powód domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Wniósł o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu za obydwie instancje.

Pozwany w odpowiedzi na apelację wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od powoda na rzecz pozowanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Zdaniem pozwanego, zarzut błędnych ustaleń faktycznych i przedstawione przez powoda własne ustalenia faktyczne stanowią jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu rejonowego. Nie zachodzi sytuacja, że Sąd nie rozpoznał istoty sprawy. Sąd przeprowadził postępowanie dowodowe. Z ustnych motywów sędziego referenta po ogłoszeniu wyroku wynika, że Sąd oparł rozstrzygniecie na przeprowadzonych dowodach. Sąd Rejonowy prawidłowo wskazał, ze powód zobowiązał się do realizacji celu polegającego na działaniu robota bez stałego nadzoru człowieka. Wprawdzie Sąd nie wskazał wprost, że strony łączyła umowa o dzieło, ale strony dążyła do osiągnięcia konkretnego rezultatu, co jest cechą charakterystyczną umów o dzieło. Robot działał, ale wymagał stałego nadzoru człowieka z uwagi na błędy przy pobieraniu i podawaniu mechanizmów i zacinanie się, a rolą powoda było wyeliminowanie tych błędów. Zadaniem powoda było to, aby robot działał w sposób oczekiwany przez pozwanego. Twierdzenia powoda o braku możliwości osiągnięcia oczekiwanego przez pozwanego celu pojawiły się po wielu miesiącach obietnic i prób skutkujących przestojami całej linii produkcyjnej. (...) sp. z o.o. zrealizował ten cel na podstawie swojej wiedzy i doświadczenia i maszyna działa bezobsługowo ze strony człowieka.

Pozwany podtrzymał zarzut przedawnienia roszczenia, albowiem Sąd Rejonowy nie odniósł się do tego zarzutu w ustnych motywach rozstrzygnięcia. Powód sam przyznał, że ukończenie prac nastąpiło w grudniu 2021 r. Zgodnie z art. 646 kc roszczenie powoda uległo przedawnieniu – roszczenia przedawniają się w termie dwóch lat od dnia oddania dzieła. Bieg terminu przedawnienia rozpoczął się dnia 29 grudnia 2021 r., a więc roszczenie przedawniło się z dniem 31 grudnia 2023 r. Pozew został wniesiony do sądu w grudniu 2024 r., a więc już po upływie terminu przedawnienia.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja powoda jest bezzasadna.

Na wstępie zaznaczyć należy, że przedmiotowa sprawa podlegała rozpoznaniu w trybie uproszczonym. W myśl art. 505 13 § 2 k.p.c., jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, to uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.

Zgodnie z treścią art. 505 [9) § 1 k.p.c. apelację w postępowaniu uproszczonym można oprzeć na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz naruszenia przepisów postępowania jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. Wymienione w powołanym przepisie podstawy apelacji w postępowaniu uproszczonym należy traktować jako podstawy wyłączne. Apelacja w postępowaniu uproszczonym ma charakter ograniczony, a celem postępowania apelacyjnego nie jest tu ponowne rozpoznanie sprawy, ale wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez sąd I instancji w ramach zarzutów podniesionych przez skarżącego.

Zauważyć również należy, iż w zwykłym postępowaniu odwoławczym obowiązuje model apelacji pełnej, co oznacza, że rola sądu drugiej instancji nie ogranicza się jedynie do samego aktu kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia, ale obejmuje także powinność merytorycznego rozpoznania sprawy (art. 378 § 1 k.p.c. w zw. z art. 383 k.p.c.). Zatem zasadą obowiązującą w systemie apelacji pełnej jest wydanie przez sąd drugiej instancji wyroku reformatoryjnego. W art. 386 § 2, 3 i 4 k.p.c. wskazano wyraźnie przesłanki uchylenia zaskarżonego wyroku. Należą do nich przyczyny nieważności postępowania, nierozpoznanie istoty sprawy oraz konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. W postępowaniu uproszczonym kwestia ta została uregulowana odmiennie. Sąd drugiej instancji uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania, jeśli stwierdzi, że zachodzi naruszenie prawa materialnego, a zgromadzone dowody nie dają wystarczających podstaw do zmiany wyroku. A contrario sąd drugiej instancji powinien zmienić zaskarżony wyrok i orzec co do istoty sprawy, jeżeli nie ma podstawy naruszenia prawa materialnego albo też gdy podstawa ta wprawdzie występuje, ale zebrany materiał dowodowy umożliwia wydanie orzeczenia reformatoryjnego (zob. M. Manowska (w:) A. Adamczuk, P. Pruś, M. Radwan, M. Sieńko, E. Stefańska, M. Manowska, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I, LEX/el. 2020, art. 505[12], zob. wyrok SO w Warszawie z 16.05.2024 r., V ACa 1279/23).

Sąd II instancji - po dokonaniu analizy materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie oraz apelacji złożonej przez powoda przy uwzględnieniu zakresu dopuszczalnych w tym zakresie zarzutów (art. 505 9 k.p.c.) - uznał, że apelacja nie dała podstawy do podważenia zaskarżonego wyroku.

W niniejszej sprawie uzasadnienie pisemne do zaskarżonego wyroku nie zostało sporządzone, ale sędzia referent w Sądzie I instancji wygłosił ustne motywy rozstrzygnięcia.

Sąd Rejonowy nie wskazał wprost w ustnych motywach, tylko pośrednio, że strony łączyła umowa o dzieło. Sąd ten wskazał, że robot miał działać bez udziału człowieka, żeby ten podajnik działał bez obsługi człowieka. Efekt nie został jednak osiągnięty.

Zdaniem Sądu Okręgowego, strony łączyła umowa o dzieło.

Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Istota umowy zlecenia zasadza się w ustaleniu, iż jest to umowa starannego działania. Oznacza to, iż do oceny wykonania umowy konieczne jest nie osiągniecie określonego rezultatu, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku. Tym samym w przypadku umowy zlecenia ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania.

Przyjmuje się, że zlecenie naprawy pojazdu jest umową o dzieło [zob. orzeczenia sądów dotyczące kwalifikacji naprawy pojazdu jako umowy o dzieło i roszczeń przysługujących zlecającemu naprawę względem wykonawcy naprawy: wyrok SO w Gliwicach z 19.11.2014 r., III Ca 1000/14, wyrok SR w Bydgoszczy z 12.03.2018r., VIII GC 484/17, wyrok SO w Sieradzu z 26.02.2020 r., I Ca 565/19, wyrok SO w Szczecinie z 28.11.2014 r., VIII Ga 219/14, wyrok SR w Bydgoszczy z 5 lipca 2016 r., VIII GC 578/15, wyrok Sądu Rejonowego dla Łodzi-śródmieścia w Łodzi z 8 maja 2019 r., XIII GC 684/19].

Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego w umowie rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie) – zob. np. postanowienie SN z 24.04.2013 r., II UK 430/12, LEX nr 1675272. Dzieło zatem musi istnieć w takiej postaci, która pozwala nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultatem pracy i umiejętności ludzkich, o których stanowi art. 627 k.c., nie może być zatem sama czynność, a jedynie wynik tej czynności. Wykonanie określonej czynności lub powtarzających się czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest czynnością charakterystyczną dla umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) oraz umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.).

O tym, że strony zawarły umowę o dzieło świadczy treść korespondencji powoda i prezesa zarządu pozwanej spółki z sierpnia 2021 r. [k. 37-38 akt sprawy]. Powód napisał, że potrzebna jest zmiana programu przez sprzedawcę lub szukanie poprawek przez powoda lub kogoś innego, co nie jest takie proste, ponieważ program jest napisany po chińsku. Pozwany prosił, aby powód działał dalej do skutku. Powód napisał, że to może trochę kosztować ok. 6000 zł. Pozwany zapytał czy w tej kwocie jest także zmiana programu, a powód odpowiedział, że jest to napisanie poprawki, gdyż przepisanie programu to zupełnie inny temat. Pozwany zapytał o ostateczna cenę, żeby naprawić robot tak, aby działał prawidłowo. Powód odpisał, że ciężko jest na ten temat powiedzieć, gdyż może się okazać, ze powód nie da rady i wówczas powód policzy sobie tylko za czas sporządzony przy maszynie. Podał, że oddanie w pełni sprawnego robota ocenia na 10 000 zł. Pozwany zapytał, co oznacza: „nie damy rady”. Powód odpowiedział: nie damy rady usunąć błędów programowych, czyli naprawy maszyny, a czas to 100 zł za godzinę plus dojazd 200 zł. Pozwany napisał, że robot na końcu musi działać, a jeśli powód w jakimś miejscu utknie, to będzie prosił producenta o pomoc, ale to w ostateczności. Zaznaczył pozwany, że kluczowe jest osiągniecie celu, tj. robot musi działać płynnie. Powód odpowiedział: OK, przygotujemy się i jedziemy.

Z tego wynika, że powód zaakceptował cel umowy – naprawę robota tak, aby działał płynnie. Czyli strony porozumiały się, jaki jest cel umowy. Strony ustaliły też, że cena wyniesie 10 000 zł. Zatem powód co najwyżej mógł zafakturować swoje prace na 10 000 zł netto, a nie 12 000 zł netto, jak to uczynił na fakturze.

Według powoda, doszło do ukończenia dzieła. W listopadzie 2021 r. powód podsumował prace przy robocie, wg oceny powoda błędy programowe zostały usunięte i zaprogramował dodatkowe sekwencje. Powód żądał rozliczenia prac. Pozwany wskazał powodowi, aby skontaktował się w tym zakresie z pracownikiem spółki I. S.. Ten w e-mailu z 29 grudnia 2021 r. wskazał powodowi, że robot dalej nie pracuje poprawnie i przekazał listę usterek. Praca robota nadal wymagała ciągłej kontroli przez człowieka.

Jeżeli więc powód ukończył, jak twierdzi, dzieło w listopadzie 2021 r., to z tym momentem rozpoczął się bieg przedawnienia roszczenia.

Zgodnie z art. 646 kc, Roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane - od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane.

Przyjęte jest, że art. 646 k.c. jest przepisem szczególnym i w sposób samodzielny i jednoznaczny określa zarówno termin przedawnienia, jak i początek jego biegu, wyłączając tym samym stosowanie wyrażonej w art. 120 § 1 k.c. reguły wiążącej początek biegu terminu przedawnienia z wymagalnością roszczenia (zob. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 11.01.2002 r., II CZP 63/01, wyroki Sądu Najwyższego: z 20.04. 2006 r., III CSK 2/06, z 6 lutego 2008 r., II CSK 421/07, z 7 października 2010 r., IV CSK 173/10, z 19.01.2012 r., IV CSK 201/11). Bez względu na to więc, czy strony uzgodniły termin wymagalności roszczenia, nie mogłoby to mieć wpływu - w świetle powołanej judykatury - na początek biegu przedawnienia roszczenia skarżącego i tym samym na wynik rozstrzygnięcia.

Termin przedawnienia roszczenia o wynagrodzenie za dzieło wynosi 2 lata i nie biegnie od daty wymagalności, lecz od daty oddania dzieła (art. 646 k.c.). Jeżeli bieg przedawnienia nie rozpoczyna się od dnia wymagalności roszczenia, lecz od innego zdarzenia, art. 120 § 1 zdanie 2 k.c. nie stosuje się wprost - zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 16.11.2021 r., VII AGa 694/20.

Przepis art. 646 k.c. samodzielnie określa początek biegu terminu wszystkich roszczeń z tytułu umowy o dzieło, w tym także roszczeń odszkodowawczych (art. 471 k.c.). Jest też przepisem szczególnym, wyłączającym możliwość zastosowania regulacji ogólnych w zakresie terminu przedawnienia - w szczególności art. 118 lub art. 120 k.c. – zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10.06.2020 r., VI ACa 592/18.

Dlatego też z końcem roku 2023 r. roszczenie powoda przedawniło się, zatem wniesienie pozwu przez powoda do sądu w dniu 30.12.2024 r. nie przerwało biegu terminu przedawnienia, skoro przedawnienie już wcześnie wystąpiło.

Z uwagi na powyższe zarzut przedawnienia podniesiony przez powoda okazał się skuteczny. Należy nadmienić, że zarzut ten został podniesiony już w sprzeciwie od nakazu zapłaty oraz powtórzony w odpowiedzi na apelację.

Niezależnie od powyższego, nawet gdyby uznać hipotetycznie, że roszczenie powoda jest nieprzedawnione, to i tak roszczenie zgłoszone w pozwie o zapłatę wynagrodzenia podlegałoby oddaleniu.

Zamawiający może odmówić odbioru dzieła i zapłaty wynagrodzenia, gdy w chwili oddania ma ono wady istotne, które uniemożliwiają korzystanie z niego zgodnie z przeznaczeniem lub sprzeciwiają się wyraźnie umowie. Charakter tych wad jest bowiem tego rodzaju, że nie można uznać, aby dzieło nimi dotknięte było wydane przez przyjmującego zamówienie zgodnie z zobowiązaniem, od czego jest uzależniona wymagalność roszczenia o zapłatę wynagrodzenia – zob. wyrok Sądu Najwyższego z 21.02.2025 r., II CSKP 2353/22.

Zamawiający może odmówić odbioru dzieła i zapłaty wynagrodzenia, gdy w chwili oddania ma ono wady istotne, które uniemożliwiają korzystanie z niego zgodnie z przeznaczeniem lub sprzeciwiają się wyraźnie umowie. Charakter tych wad jest bowiem tego rodzaju, że nie można uznać, aby dzieło nimi dotknięte było wydane przez przyjmującego zamówienie zgodnie z zobowiązaniem, od czego jest uzależniona wymagalność roszczenia o zapłatę wynagrodzenia. Za stanowiskiem tym przemawia charakter umowy o dzieło, jako umowy rezultatu, wzgląd na zasadę ekwiwalentności świadczeń stron z tej umowy (art. 642 § 1 k.c. i art. 488 § 2 k.c.) oraz charakter przepisów o odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady dzieła, których celem jest przede wszystkim wzmocnienie, a nie osłabienie, ochrony zamawiającego dzieło w stosunku do ochrony wynikającej z przepisów ogólnych o odpowiedzialności z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Zgodnie z art. 643 k.c., zamawiający ma obowiązek odbioru dzieła - a więc dokonania czynności wyrażającej wolę przyjęcia świadczenia i uznania go za wykonane - nie każdego, lecz tylko takiego, które przyjmujący zamówienie wydaje mu zgodnie ze swym zobowiązaniem. Poza tym przyjęcie istnienia bezwzględnego obowiązku odbioru przez zamawiającego wydawanego przez przyjmującego zamówienie dzieła wiązałoby się z przerzuceniem ryzyka związanego z wadliwością dzieła wyłącznie na zamawiającego, który w każdym przypadku miałby obowiązek odebrania dzieła przedstawionego do wydania i zapłaty wynagrodzenia, a następnie dopiero realizacji uprawnień z tytułu rękojmi za wady – zob. wyrok Sądu Najwyższego z 29.01.2021 r., V CSKP 10/21.

W niniejszej sprawie zostało wykazane przez pozwanego, m.in. zeznaniami świadka I. B., czy e-mailem I. S., czy zeznaniami prezesa zarządu pozwanego, że w dacie ukończenia przez powoda robót, tj. w listopadzie 2021 r., robot nadał nie działał bezobsługowo, zatem cel zakładany w umowie o dzieło nie został osiągnięty.

Zatem roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za wykonane dzieło nie stało się wymagalne.

Należy jeszcze raz wrócić do korespondencji stron z sierpnia 2021 r. Powód zapewniał w niej, że nie chodzi o zmianę programu robota, lecz napisanie poprawki. Powód podniósł, że może się okazać, że nie da rady usunąć błędów programowych. Ostatecznie stwierdził, że za oddanie w pełni sprawnego robota zażąda 10 000 zł.

Pozwany wykazał, że inna spółka dokonała przeprogramowania robota i jego usprawnienia za kwotę 37 210 zł netto. Zatem, jeśli robot oddany przez powoda po wykonaniu przez powoda określonych prac nadal nie działał bezobsługowo, to powód winien był wrócić do tematu polegającego na usunięciu błędów programowych, tj. np. przeprogramowania robota, za wyższą cenę. Powód jednak nie chciał wykonywać po listopadzie 2021 r. żadnych innych prac. Z porównania kwoty 10 000 zł i kwoty 37 210 zł wynika, że do usprawnienia robota wymagane były inne, skuteczniejsze prace o wyższej wartości. W cenie 10 000 zł powód nie był w stanie przeprogramować robota tak, aby działał on w zakresie oczekiwanym przez pozwanego.

Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 385 kpc oddalono apelację jako bezzasadną.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Pozwanego należy uznać za stronę wygrywającą, albowiem apelacja powoda okazała się bezzasadna. To uzasadniało zasądzenie na rzecz pozwanego od powoda zwrotu kosztów procesu za postępowanie apelacyjne, tj. kwoty 1800 zł, tj. 50% stawki wynagrodzenia pełnomocnika powoda z kwoty 3600 zł na podstawie § 2 pkt 5 i § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie [Dz. U. 2015 r. poz. 1804 ze zm.].

SSR del. Paweł Rozpara