II Ca 1073/26
Sąd Okręgowy w Kielcach · II Wydział Cywilny Odwołaczy · 29 czerwca 2026
- Data orzeczenia
- 29 czerwca 2026
- Data publikacji
- 8 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Okręgowy w Kielcach — II Wydział Cywilny Odwołaczy
- Skład orzekający
- Mariusz Brodaprzewodniczący
- Hasła tematyczne
- Kredyt
- Podstawa prawna
- art. 5; art. 45 ust. 1 w zw. z art. 30 ust. 1 - ustawy z dnia 12.05.2011r. o kredycie konsumenckim, - art. 3; art. 10 ust. 2; art. 23 - Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008r. w sprawie umów o kredyt konsumencki (...)
Sentencja
Sygn. akt II Ca 1073/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 czerwca 2026 r.
Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Mariusz Broda
po rozpoznaniu w dniu 29 czerwca 2026 r. w U.
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa B. X. (1)
przeciwko (...) Kasie (...) z siedzibą w A.
o zapłatę oraz o ustalenie treści stosunków prawnych
na skutek apelacji powódki B. X. (1)
od wyroku Sądu Rejonowego w Skarżysku - Kamiennej
z dnia 3 marca 2026 r. sygn. akt I C 822/25
1. prostuje niedokładność pisarską w komparycji zaskarżonego wyroku, w ten sposób, że po „o zapłatę” wpisuje „oraz o ustalenie treści stosunków prawnych”;
2. zmienia zaskarżony wyrok:
a) w punkcie I (pierwszym), w części, w ten sposób, że zasądza od Spółdzielczej Kasy (...) im. K. J. z siedzibą w A. n a rzecz B. X. (1) :
- kwotę 31 364,87 (trzydzieści jeden tysięcy trzysta sześćdziesiąt cztery 87/100) złotych, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29 grudnia 2025 roku do dnia zapłaty,
- kwotę 10 830,07 (dziesięć tysięcy osiemset trzydzieści 7/100) złotych, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29 grudnia 2025 roku do dnia zapłaty,
- kwotę 16 197,62 (szesnaście tysięcy sto dziewięćdziesiąt siedem 62/100) złotych, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29 grudnia 2025 roku do dnia zapłaty,
b) w punkcie II (drugim) w całości i zasądza od B. X. (1) na rzecz (...) Kasy (...) z siedzibą w A. kwotę 921 (dziewięćset dwadzieścia jeden) złotych, tytułem części kosztów procesu, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za okres po upływie tygodnia od dnia doręczenia niniejszego orzeczenia zobowiązanemu, do dnia zapłaty;
3. oddala apelację w pozostałej części;
4. zasądza od Spółdzielczej Kasy (...). K. J. z siedzibą w A. na rzecz B. X. (1) kwotę (...) (jeden tysiąc czterysta sześć) złotych, tytułem części kosztów postępowania apelacyjnego, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, od dnia uprawomocnienia się niniejszego postanowienia w przedmiocie kosztów postępowania apelacyjnego do dnia zapłaty.
Zarządzenie: odpisy wyroku doręczyć pełnomocnikom stron.
29.06.2026 r.
Sygn. akt II Ca 1073/26
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 3 marca 2026 r. Sąd Rejonowy w Skarżysku-Kamiennej:
- w pkt I oddalił powództwo;
- w pkt II zasądził od powoda B. X. (1) na rzecz pozwanego Spółdzielczej Kasie (...) z siedzibą w A. kwotę 5 417 zł (pięć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem kosztów procesu.
Sąd pierwszej instancji ustalił następujący stan faktyczny:
Dnia 16 czerwca 2017 roku doszło do zawarcia umowy pożyczki (kredytu konsumenckiego) nr (...) pomiędzy pozwaną Spółdzielczą Kasą (...) w A. a powódką B. X. (1).
Umowa została zawarta na okres od dnia jej zawarcia do dnia 10 czerwca 2027 roku. Pożyczka miała być spłacana w comiesięcznych ratach. Kwota pożyczki z uwzględnieniem kredytowanych kosztów prowizji z tytułu udzielenia pożyczki oraz kosztów, o których mowa w pkt 19 lit. 5 powyższej umowy wynosiła 44 000 zł, zaś całkowita kwota kredytu bez kredytowanych kosztów pożyczki wynosiła 31 460,27 zł.
Oprocentowanie kredytu było zmienne i w dniu zawarcia umowy wynosiło 10 % w skali roku.
W związku z zawarciem umowy pożyczkobiorca zobowiązany był uiścić: prowizję 6 600 zł, opłatę za wypłatę pożyczki 76,24 zł, opłatę za wpisowe i udział w (...) 2,00 zł. Koszt składki ubezpieczeniowej wyniósł 5 861,49 zł.
Szacunkowy całkowity koszt kredytu określono na kwotę 38 593,12 zł, na co składały się ww. koszty pożyczki oraz szacunkowa wartość odsetek 26 053,39 zł.
Rzeczywistą roczna stopę oprocentowania kredytu określono na 20,26 %, a całkowitą kwotę do spłaty w dniu zawarcia umowy na 70 053,39 zł wraz z podaniem założeń, w oparciu, o które ją wyliczono.
Umowa zawarta została według wzorca umownego stosowanego przez pozwaną oznaczonego. Częścią tego wzorca były załączniki w postaci: regulaminu, harmonogramu spłaty pożyczki, tabeli prowizji i opłat dla pożyczek i kredytów, wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy, wzoru dyspozycji spłaty pożyczki oraz wzór umowy przelewu wierzytelności.
Zgodnie z zapisami umowy udzielona pożyczka została przekazana na rachunek wskazany w pkt 6 umowy.
(dowód: umowa k. 20-22)
Pismem z dnia 9 października 2025 r. powódka złożyła pozwanej oświadczenie o skorzystaniu z sankcji tzw. kredytu darmowego na podstawie art. 45 u.k.k. w odniesieniu do ww. umowy. Pismo wpłynęło do pozwanej dnia 16 października 2025 r.
(dowód: oświadczenie, k. 102-103, potwierdzenie nadania, k. 106, wydruk z systemu śledzenia przesyłek, k. 107)
Na dzień 5 sierpnia 2025 r. na poczet spłaty ww. pożyczki powódka wpłaciła kwoty:
- 31 274,74 zł zaliczoną na kapitał,
- 26 040,51 zł zaliczoną na odsetki umowne,
- 206,79 zł zaliczoną na odsetki karne.
(dowód: rozliczenie, k. 31)
Dnia 18 stycznia 2018 roku doszło do zawarcia kolejnej umowy pożyczki (kredytu konsumenckiego) nr (...) pomiędzy pozwaną Spółdzielczą Kasą (...) w A. a powódką B. X. (1).
Umowa została zawarta na okres od dnia jej zawarcia do dnia 5 kwietnia 2027 roku. Pożyczka miała być spłacana w comiesięcznych ratach. Kwota pożyczki z uwzględnieniem kredytowanych kosztów prowizji z tytułu udzielenia pożyczki oraz kosztów, o których mowa w pkt 19 lit. 5 powyższej umowy wynosiła 15 000 zł, zaś całkowita kwota kredytu bez kredytowanych kosztów pożyczki wynosiła 8 827,98 zł.
Oprocentowanie kredytu było zmienne i w dniu zawarcia umowy wynosiło 6,00% w skali roku.
W związku z zawarciem umowy pożyczkobiorca zobowiązany był uiścić: prowizję 3 600 zł, opłatę za przelew pożyczki 17,64 zł, opłatę za przelew składki ubezpieczeniowej 7,64 zł. Koszt składki ubezpieczeniowej wyniósł 2 546,74 zł.
Szacunkowy całkowity koszt kredytu określono na kwotę 10 766,13 zł, na co składały się ww. koszty pożyczki oraz szacunkowa wartość odsetek 4 594,11 zł.
Rzeczywistą roczna stopę oprocentowania kredytu określono na 22,11 %, a całkowitą kwotę do spłaty w dniu zawarcia umowy na 19 594,11 zł wraz z podaniem założeń, w oparciu, o które ją wyliczono.
Umowa zawarta została według wzorca umownego stosowanego przez pozwaną oznaczonego. Częścią tego wzorca były załączniki w postaci: regulaminu, harmonogramu spłaty pożyczki, tabeli prowizji i opłat dla pożyczek i kredytów, wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy, wzór dyspozycji spłaty pożyczki oraz wzór umowy przelewu wierzytelności.
Zgodnie z zapisami umowy udzielona pożyczka została przekazana na rachunek wskazany w pkt 6 umowy.
(dowód: umowa k. 23-26)
Pismem z dnia 9 października 2025 r. powódka złożyła pozwanej oświadczenie o skorzystaniu z sankcji tzw. kredytu darmowego na podstawie art. 45 u.k.k. w odniesieniu do ww. umowy. Pismo wpłynęło do pozwanej dnia 16 października 2025 r.
(dowód: oświadczenie, k. 100-101, potwierdzenie nadania, k. 106, wydruk z systemu śledzenia przesyłek, k. 107)
Na dzień 5 sierpnia 2025 r. na poczet spłaty ww. pożyczki powódka wpłaciła kwoty:
- 11 029,52 zł zaliczoną na kapitał,
- 7 934,54 zł zaliczoną na odsetki umowne,
- 40,40 zł zaliczoną na odsetki karne.
(dowód: rozliczenie, k. 32)
Dnia 28 marca 2022 roku doszło do zawarcia trzeciej umowy pożyczki (kredytu konsumenckiego) nr (...) pomiędzy pozwaną Spółdzielczą Kasą (...) w A. a powódką B. X. (1).
Umowa została zawarta na okres od dnia jej zawarcia do dnia 5 września 2027 roku. Pożyczka miała być spłacana w comiesięcznych ratach. Kwota pożyczki z uwzględnieniem kredytowanych kosztów prowizji z tytułu udzielenia pożyczki oraz kosztów, o których mowa w pkt 19 lit. 5 powyższej umowy wynosiła 37 000 zł, zaś całkowita kwota kredytu bez kredytowanych kosztów pożyczki wynosiła 26 456,58 zł.
Oprocentowanie kredytu było zmienne i w dniu zawarcia umowy wynosiło 11,65 % w skali roku.
W związku z zawarciem umowy pożyczkobiorca zobowiązany był uiścić: prowizję 5 020,90 zł, opłatę za przelew składki ubezpieczeniowej 22,00 zł. Koszt składki ubezpieczeniowej wyniósł 5 500,52 zł.
Szacunkowy całkowity koszt kredytu określono na kwotę 23 753,74 zł, na co składały się ww. koszty pożyczki oraz szacunkowa wartość odsetek 13 210,32 zł.
Rzeczywistą roczna stopę oprocentowania kredytu określono na 29,73 %, a całkowitą kwotę do spłaty w dniu zawarcia umowy na 50 210,32 zł wraz z podaniem założeń, w oparciu, o które ją wyliczono.
Umowa zawarta została według wzorca umownego stosowanego przez pozwaną oznaczonego. Częścią tego wzorca były załączniki w postaci: regulaminu, harmonogramu spłaty pożyczki, tabeli prowizji i opłat dla pożyczek i kredytów, wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy, wzór dyspozycji spłaty pożyczki oraz wzór umowy przelewu wierzytelności.
Zgodnie z zapisami umowy kwota 3 210 złotych została przeznaczona na spłatę zobowiązań finansowych powódki w H., zaś pozostała kwota została przekazana na rachunek wskazany w pkt 6 umowy.
(dowód: umowa, k. 27-30)
Pismem z dnia 9 października 2025 r. powódka złożyła pozwanej oświadczenie o skorzystaniu z sankcji tzw. kredytu darmowego na podstawie art. 45 u.k.k. w odniesieniu do ww. umowy. Pismo wpłynęło do pozwanej dnia 16 października 2025 r.
(dowód: oświadczenie, k. 104-105, potwierdzenie nadania, k. 106, wydruk z systemu śledzenia przesyłek, k. 107)
Na dzień 5 sierpnia 2025 r. na poczet spłaty ww. pożyczki powódka wpłaciła kwoty:
- 19 370,30 zł zaliczoną na kapitał,
- 13 322,03 zł zaliczoną na odsetki umowne,
- 199,22 zł zaliczoną na odsetki karne.
(dowód: rozliczenie, k. 33)
Zawierając wskazane powyżej umowy kredytobiorczyni oświadczyła, że jest świadoma ryzyka związanego z zaciąganym kredytem, a także, że otrzymała od banku wyjaśnienia dotyczące zgłaszanych wątpliwości oraz wszelkie informacje niezbędne do podjęcia decyzji w zakresie zaciąganego kredytu. Pozwana potwierdziła, że przed zawarciem umowy otrzymała jej wzór, wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy oraz formularz informacyjny, które stanowiły załącznik do umowy.
(umowa kredytu k. 22, 25v., 29v.-30).
Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie dokumentów przedłożonych przez strony.
Oceniając zebrany materiał dowodowy Sąd nie znalazł podstaw, aby kwestionować prawdziwość dokumentów przedstawionych przez strony. Zważyć bowiem należało, że żadna ze stron nie podniosła w toku niniejszego postępowania zarzutów co do autentyczności tych dokumentów, a nadto wymienione powyżej dokumenty zostały podpisane i nie noszą żadnych znamion podrobienia czy przerobienia. Dodatkowo, Sąd miał na uwadze, że żadna ze stron nie zaprzeczyła, że osoby podpisane pod wyżej wskazanymi dokumentami nie złożyły oświadczeń w nich zawartych.
Tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy rozważył w następujący sposób:
Powództwo podlegało oddaleniu.
W rozpoznawanej sprawie powódka domagała się ustalenia treści stosunku prawnego wynikającego z zawartych z pozwaną umów kredytu gotówkowego poprzez ustalenie, że kredyty udzielone na podstawie tych wskazanych wyżej umów są kredytami darmowymi oraz zasądzenia od pozwanego na rzecz powódki kwoty 58 3952,56 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od siódmego dnia po dacie doręczenia odpisu pozwu do dnia zapłaty.
Pozwana kwestionowała powództwo tak co do zasady, jak i co do wysokości, wskazując na szereg okoliczności jakie jej zdaniem przemawiały za oddaleniem powództwa.
Podstawę prawną żądania powódki o ustalenie, że kredyt udzielony na podstawie zawartej pomiędzy stronami umowy jest kredytem darmowym w związku ze złożeniem przez powódkę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego stanowił art. 189 k.p.c., zgodnie z którym powód może żądać ustalenia przez Sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.
Uwzględnienie powództwa na podstawie art. 189 k.p.c. wymaga spełnienia dwóch podstawowych przesłanek, tj. istnienia interesu prawnego w żądaniu udzielenia ochrony prawnej przez wydanie wyroku ustalającego oraz istnienia bądź nieistnienia danego stosunku prawnego bądź prawa (w zależności od rodzaju żądania udzielenia ochrony prawnej). Obie przesłanki muszą być spełnione łącznie w dniu zamknięcia rozprawy, nie zaś w dniu wytoczenia powództwa (art. 316 § 1 k.p.c.). Brak którejkolwiek z nich skutkować powinien oddaleniem powództwa. Wskazać równocześnie należy, że interes prawny powódki w ubieganiu się o wydanie rozstrzygnięcia ustalającego prawo lub stosunek prawny powinien wyprzedzać badanie ustalenia prawa (stosunku prawnego) (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 10 lutego 2016 r., I ACa 1178/15, Lex nr 2004546).
Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. jest kategorią obiektywną i występuje wtedy, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości, a jednocześnie interes ten nie podlega ochronie w drodze innego środka (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 4 października 2001 r., I CKN 425/00, LEX nr 52719; z dnia 8 maja 2000 r., V CKN 29/00, LEX nr 52427; z dnia 9 lutego 2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012/7-8/101; z dnia 14 marca 2012 r., II CSK 252/11, OSNC 2012, Nr 10, poz. 120; z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12, LEX nr 1523363; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 5 kwietnia 2007 r., III AUa 1518/05, LEX nr 257445; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 28 września 2012 r., I ACz 1611/12, LEX nr 1220598).
Istnienie interesu prawnego jako materialnoprawnej przesłanki powództwa o ustalenie opartego na art. 189 k.p.c. należy oceniać w kontekście utrwalonego w doktrynie i judykaturze stanowiska, że interes prawny nie zachodzi z reguły, gdy zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 1997 r., II CKN 201/97, M. Prawn. 1998/2/3; z dnia 21 stycznia 1998 r., II CKN 572/97 nie publ; z dnia 5 października 2000 r. II CKN 750/99, LEX nr 51801; z dnia 29 marca 2001 r. I PKN 333/00, Prokuratura i Prawo 2002/2/43 oraz z dnia 22 listopada 2002 r., IV CKN 1519/00, LEX nr 78333).
Nie ulegało wątpliwości, że skoro pożyczka jest nadal spłacana, to żądanie ustalenia mieściło się w pojęciu interesu prawnego w rozumieniu powołanego wyżej przepisu. Potencjalne uwzględnienie powództwa pozwoliłoby usankcjonować stosunek zobowiązaniowy stron na zmienionych zasadach wynikających z art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim z dnia 12 maja 2011 roku. Natomiast podstawę prawną powództwa o zapłatę stanowił art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Jak stanowi ten ostatni, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.
Podstawę prawną powództwa stanowiły art. 720 k.c. w zw. z art. 3 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (tekst jedn.: Dz.U. z 2022 r. poz. 246, dalej: u.k.k.). W myśl art. 720 § 1 k.c. przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Stosownie zaś do treści art. 3 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255 550 zł albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi, zaś w myśl ust. 2 pkt 1 za umowę o kredyt konsumencki uważa się w szczególności umowę pożyczki.
W pierwszym rzędzie należy wskazać, że oświadczenie pozwanej zostało złożone w terminie. Zdaniem Sądu termin, o którym mowa w art. 45 ust. 5 u.k.k. rozpoczyna swój bieg z chwilą wykonania umowy przez kredytobiorcę, a zatem z chwilą całkowitej spłaty kredytu czy pożyczki. Nie ma podstaw do przyjęcia, że ustawodawca miał na myśli wyłącznie wykonanie umowy przez kredytodawcę. Interpretacja taka byłaby niekorzystna dla konsumenta, zwłaszcza w sytuacji, gdy spłata kredytu na mocy umowy zostaje odroczona w czasie na kilka lat. Z chwilą wypłaty kredytu umowa zostaje wykonana tyko przez jedną jej stronę, ale wciąż nie zostaje wykonana przez konsumenta. O stanie wykonania umowy można mówić dopiero wtedy, gdy obie strony wywiążą się z głównych obowiązków z niej wynikających - czyli kredytodawca kredyt wypłaci, a kredytobiorca go spłaci. Moment, w którym dochodzi do całkowitej spłaty kredytu jest kredytobiorcy znany i jednocześnie jest on bardzo łatwy do ustalenia. W ocenie Sądu dopiero od tej chwili należy liczyć termin do złożenia prawokształtującego oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Omawiany termin ma charakter prekluzyjny i jest dość krótki - roczny. W przekonaniu Sądu ratio legis takiego uregulowania sprowadza się do konieczności uniknięcia stanu niepewności prawnej po stronie kredytodawcy co do tego czy może, czy też nie może liczyć na zysk związany z zawartą umową. Przepis art. 45 u.k.k. stanowi wyjątek od reguły odpłatności umów kredytowych, toteż musi być wykładany restrykcyjnie. W świetle powyższych rozważań niewątpliwie pozwana złożyła oświadczenie w terminie, gdyż jak dotąd pożyczki nie zostały spłacone.
Przechodząc do merytorycznej oceny powództwa, wskazać należy, iż pozwana złożyła oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Zgodnie z treścią art. 45 ust. 1 u.k.k. w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Sankcja kredytu darmowego polega zatem na uprawnieniu konsumenta do spłaty kredytu bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy. Zgodnie z przepisem art. 45 ust. 5 u.k.k. uprawnienie do skorzystania z sankcji kredytu darmowego wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.
Art. 45 u.k.k. stanowi transpozycję do polskiego porządku prawnego art. 23 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającą dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.U.UE.L z dnia 22 maja 2008 r., dalej również jako: dyrektywa 2008/48/WE), który nakazuje stosowanie skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających sankcji, mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z tą dyrektywą. Przepis prawa krajowego nie wynika więc bezpośrednio z ww. dyrektywy w tym sensie, że nie jest tłumaczeniem zawartego w niej przepisu. Instytucja sankcji kredytu darmowego, o której mowa w art. 45 u.k.k. została ustanowiona w polskim porządku prawnym w wykonaniu obowiązku wynikającego z art. 23 dyrektywy 2008/48/WE.
Z uwagi na fakt, że przepis jest wyrazem realizacji obowiązków nałożonych na Polskę przez nadrzędne w stosunku do krajowego porządku prawnego prawo Unii Europejskiej, musi być on interpretowany zgodnie z duchem i celem dyrektywy 2008/48/WE.
Wynikający z dyrektywy obowiązek państw członkowskich do osiągnięcia przewidzianego w niej celu oraz wynikający z art. 5 (10) TWE obowiązek podjęcia wszelkich środków, zarówno ogólnych jak i szczególnych, do zapewnienia realizacji tego obowiązku, wiąże wszystkie organy państwa członkowskiego, w tym sądy, w sprawach należących do ich jurysdykcji. Wynika stąd, że stosując prawo krajowe, bez względu na to czy przepisy te zostały wydane przed czy po przyjęciu dyrektywy, sąd krajowy powinien zinterpretować je tak dalece, jak jest to możliwe, w świetle treści i celu dyrektywy, by osiągnąć przewidziany w niej cel i w ten sposób zachować się w sposób zgodny z art. 189 ust. 3 (249) TWE. (vide: wyrok ETS z dna 13 listopada 1990 r., C-106/89, M., L. również uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2019 r., sygn. akt III CZP 45/19, OSNC 2020/10/83). Obowiązek wykładni przepisów prawa krajowego w celu efektywnej transpozycji dyrektywy wynika również z wyroku ETS z dnia 10 kwietnia 1984 r. w sprawie C-14/83, von C. i K.
Dokonując wykładni przepisów normujących instytucję sankcji kredytu darmowego, należy w pierwszej kolejności mieć na względzie treść wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 13 lutego 2025 r. w sprawie o sygn. C-472/23 (Legalis nr 3181142), w którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł w przedmiocie pytań prejudycjalnych przedstawionych przez Sąd Rejonowy dla m.st Warszawy w Warszawie postanowieniem z dnia 21 czerwca 2023 r.
Przedmiotowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odnosi się bezpośrednio do instytucji sankcji kredytu darmowego obowiązującej w polskim porządku prawnym. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zważył co następuje:
1) Artykuł 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG należy interpretować w ten sposób, że: okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, która okazuje się zawyżona ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy 2008/48/WE.
2) Artykuł 10 ust. 2 lit. k) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. należy interpretować w ten sposób, że: fakt, iż umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie, o ile wskazanie to może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania.
3) Artykuł 23 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że: nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które przewiduje - w przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego nałożonego na kredytodawcę zgodnie z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy - jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i opłat, niezależnie od indywidualnego stopnia wagi takiego naruszenia, o ile naruszenie to może podważyć możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania.
Należy zauważyć, że zgodnie z treścią przedmiotowego wyroku instytucja sankcji kredytu darmowego nie jest sprzeczna z prawem Unii Europejskiej, przy czym skuteczność oświadczenia konsumenta w przedmiocie skorzystania z sankcji kredytu darmowego podlega każdoczesnej ocenie Sądu. Jak zważył, Trybunał Sprawiedliwości w pkt 56 i 57 przedmiotowego wyroku: „z utrwalonego orzecznictwa wynika, że konsekwencje naruszenia obowiązków informacyjnych związanych z umową o kredyt mogą się znacznie różnić w zależności od tego, o jaki konkretnie obowiązek chodzi, przy czym waga tego naruszenia zależy ponadto w praktyce od liczby i wagi elementów, których nie zamieszczono w danej umowie o kredyt. Takie naruszenia mogą w szczególności utrudniać konsumentowi korzystanie z praw wynikających z umowy o kredyt (zob. podobnie wyrok z dnia 24 października 2024 r., Horyzont, C-339/23, EU:C:2024:918, pkt34). W związku z tym, z zastrzeżeniem weryfikacji, których powinien dokonać sąd odsyłający, zasada proporcjonalności nie stoi na przeszkodzie temu, aby państwo członkowskie postanowiło przewidzieć jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i kosztów za naruszenie różnych obowiązków informacyjnych przewidzianych w art. 10 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r., mimo że indywidualna waga naruszenia każdego z tych obowiązków oraz konsekwencje, jakie z tego wynikają dla konsumenta, mogą różnić się w zależności od przypadku."
Skoro sankcja tzw. kredytu darmowego ma być konsekwencją niedochowania przez kredytodawcę obowiązków informacyjnych, należy na wstępie ustalić jakim celom służą te obowiązki.
W dalszej kolejności należy odpowiedzieć na pytanie, czy w rozpoznawanej sprawie pozwana instytucja rzeczywiście naruszyła obowiązki informacyjne, wprowadzając konsumentów w błąd co do zakresu ich zobowiązania i czy skala tego ewentualnego naruszenia uzasadnia sankcję w postaci pozbawienia jej wszelkiego zysku z zawartej umowy pożyczki.
Motyw 18 dyrektywy 2008/48/WE stanowi, że konsumentom powinno zapewnić się ochronę przed nieuczciwymi lub wprowadzającymi w błąd praktykami, w szczególności w odniesieniu do ujawnianych przez kredytodawcę informacji, zgodnie z dyrektywą 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym (Dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych). Niniejsza dyrektywa powinna zawierać szczegółowe przepisy dotyczące zarówno reklam odnoszących się do umów o kredyt, jak i pewnych standardowych informacji, które konsumenci powinni otrzymywać, by mieć w szczególności możliwość porównania różnych ofert. W motywie 19 dyrektywy mowa z kolei o tym, że w celu umożliwienia konsumentom podejmowania decyzji przy pełnej znajomości faktów powinni oni przed zawarciem umowy o kredyt otrzymać odpowiednie informacje na temat warunków i kosztów kredytu oraz swoich zobowiązań, które konsument może zabrać ze sobą i je rozważyć. W celu zapewnienia możliwie największej przejrzystości i porównywalności ofert takie informacje powinny w szczególności zawierać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania mającą zastosowanie do danego kredytu, określaną w całej Wspólnocie w taki sam sposób.
Z analizy przytoczonych wyżej motywów dyrektywy 2008/48/WE wprost wynika, że jednym z podstawowych celów nałożenia na kredytodawców określonych obowiązków informacyjnych względem konsumentów, w tym w szczególności obowiązku wskazywania w umowach rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, jest zapewnienie konsumentom możliwości porównania różnych ofert i wyboru najkorzystniejszej z nich.
W konsekwencji, mając na uwadze cel dyrektywy w zakresie instytucji sankcji kredytu darmowego obejmujący ustanowienie sankcji skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających, Sąd zważył, że naruszenie przez kredytodawcę przepisu ustawy wskazanego w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim nie skutkuje automatycznym powstaniem po stronie kredytobiorcy uprawnienia kształtującego w przedmiocie zastosowania sankcji kredytu darmowego.
W ocenie Sądu, dopuszczalność i skuteczność wykonania uprawnienia kształtującego, o którym mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. wymaga zbadania rodzaju i stopnia naruszenia ustawy przez kredytodawcę przez pryzmat proporcjonalności skutków zastosowania sankcji kredytu darmowego, tj. przekształcenia stosunku prawnego łączącego strony umowy kredytu na skutek odpadnięcia obowiązku zapłaty odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy. W każdym przypadku Sąd jest obowiązany zbadać wagę i skutki naruszenia przepisu ustawy przez kredytodawcę i rozważyć, czy w konkretnym przypadku kredytobiorcy służy wskazane uprawnienie, mając na względzie daleko idące skutki wykonania tego uprawnienia kształtującego.
Innymi słowy, naruszenie przepisu ustawy przez kredytodawcę nie rodzi automatycznie po stronie kredytobiorcy uprawnienia do zastosowania sankcji kredytu darmowego bez względu na rodzaj i stopień naruszenia przepisu ustawy, cel naruszonego przepisu i skutki naruszenia.
Taka wykładnia przedmiotowych przepisów jest zgodna z wykładnią dyrektywy 2008/48/WE przyjętej przez Trybunał Sprawiedliwości w przytoczonym wyroku z dnia 13 lutego 2025 r. w sprawie o sygn. C-472/23 (pkt 56 i 57).
Dotychczasowa praktyka sądowa w zakresie rozpoznawania spraw tego rodzaju koncentrowała się wyłącznie na stwierdzeniu faktu naruszenia przepisu ustawy, z czego wywodzono wniosek o skuteczności wykonania sankcji kredytu darmowego przez konsumenta. Sąd doszedł do przekonania, że stwierdzenie naruszenia przepisu ustawy stanowi jedynie punkt wyjścia do dalszej oceny czy waga tego naruszenia oceniana z pespektywy ochronnych celów dyrektywy uzasadnia skuteczne zastosowanie tak daleko idącej sankcji, co znajduje odzwierciedlenie w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 13 lutego 2025 r., C-472/23.
Wynika stąd, że skonkretyzowane zarzuty przeciwko umowie pożyczki nie mogą być oderwane od ich ciężaru. Sąd odrzuca pogląd, że każde naruszenie obowiązków szczegółowo opisanych w art. 30 ust. 1 u.k.k. (niezależne od rodzaju i wagi tego obowiązku) stanowi przesłankę stosowania tej instytucji. Nie należy tracić z pola widzenia, że sankcja ta ma być wprawdzie odstraszająca i skuteczna, ale również proporcjonalna.
Chodzi o to, że o ile obowiązki informacyjne wymienione w art. 45 ust. 1 u.k.k. same w sobie są bezwzględne, to jednak oceniając skutki ich naruszenia, należy brać pod uwagę in casu ich istotność i doniosłość, aby sankcja kredytu darmowego nie była mechanizmem automatycznym, pomijającym istotne okoliczności danego przypadku. Pomysł i konstrukcja polskiego ujęcia ustawowego sankcji kredytu darmowego jest w całości przejawem inwencji ustawodawcy krajowego (tj. nie ma żadnego umocowania konstrukcyjnego w prawie unijnym - państwa mają swobodę w zakresie ukształtowania sposobu sankcjonowania naruszenia obowiązków informacyjnych przez kredytodawców). Sąd zważył, że za wyżej przedstawioną wykładnią art. 45 ust. 1 u.k.k. przemawiają cele powołanej dyrektywy, w tym jej art. 23. W konsekwencji, nie ma potrzeby zastosowania art. 5 k.c. do oceny żądania opartego na twierdzeniu o skuteczności sankcji kredytu darmowego. Instytucja nadużycia prawa podmiotowego zakłada brak sprzeczności określonego uprawnienia z normą prawa materialnego, którego jednak wykonanie na skutek sprzeczności z zasadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa nie korzysta z ochrony prawnej w okolicznościach konkretnego przypadku. Skuteczność sankcji kredytu darmowego należy oceniać przede wszystkim przez pryzmat celu art. 45 ust. 1 u.k.k. i immanentnie z nim związanego kryterium proporcjonalności sankcji. Przytoczony przepis stanowi wystarczającą podstawę prawną do stwierdzenia, że z uwagi na wagę ewentualnych naruszeń oświadczenie konsumenta nie wywołało skutku w postaci odpadnięcia obowiązku zapłaty kosztów określonych w tym przepisie.
Tak więc prawidłowa wykładnia art. 45 ust. 1 u.k.k. nie narusza zasadniczego wymogu efektywności i jednocześnie proporcjonalności środków zmierzających do ochrony praw konsumenta w świetle prawa Unii Europejskiej. Dotkliwość i nieuchronność sankcji kredytu darmowego nie może być absolutyzowana, gdyż byłaby całkowicie pozbawiona wymogu proporcjonalności.
Należy również zauważyć, że na obszarze Unii Europejskiej problematyka stawiania zarzutów przeciwko treści konsumenckich umów kredytu/pożyczek nie jest nowa i spotkała się z reakcją polegającą na zmianach w prawie francuskim uniemożliwiających w ogóle skuteczne kwestionowanie bez wykazania rzeczywistej szkody majątkowej po stronie konsumenta (Artykuł (...)-1 C. de la consommation (Kodeks konsumencki), wersja obowiązująca od 19 lipca 2019 r., https://www.legifrance.gouv.fr/codes/id (...)2019-07-19), co było odpowiedzią ustawodawcy francuskiego na spory cywilne powstałe na tym tle. Choć należy podkreślić, że jeszcze przed tą zmianą legislacyjna pojawił się judykat idący w tym właśnie kierunku, zauważając - podobnie jak w niniejszej sprawie - że wskaźnik RRSO (w danej sprawie "nie działał na niekorzyść" pożyczkobiorców, bo był błędnie zawyżony (wyrok francuskiego Sądu Kasacyjnego z dnia 12 października 2016 r., numer skargi: 15- (...), Pierwsza Izba Cywilna, https://juricaf.org/arret/FRANCE - (...) (...)- (...)).
Powyższe uwagi na tle prawnoporównawczym zdaniem sądu są niezbędne, skoro sporna sankcja jako taka jest wymagana przez przepisy prawa unijnego, a szerszy ogląd tej problematyki w ustawodawstwie innego państwa członkowskiego może korzystnie wpłynąć na wykładnię przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.
Należy ponownie zwięźle podkreślić, że stosowanie art. 45 ust. 1 u.k.k. winno być uzależnione od stwierdzania w umowie ewidentnych braków, a nie roztrząsaniu w procesach sądowych wątpliwości interpretacyjnych przy jej wykładni bądź konsekwencji zmian tekstu ustawy.
W niniejszym przypadku zasadnicza oś sporu zasadzała się na kwestii zakazu pobierania przez kredytodawcę odsetek od skredytowanych kosztów kredytu i niewłaściwego oznaczenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (dalej jako: RRSO), całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta oraz całkowitego kosztu kredytu na skutek przyjęcia za podstawę do jej obliczenia odsetek naliczonych od kredytowanych kosztów kredytu konsumenckiego.
Założenia przedstawione w umowach pożyczki zawartych pomiędzy stronami nie pomijają żadnego z założeń wymienionych w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim. W umowach wskazano bowiem: czas trwania umowy (§4), całkowity koszt pożyczki (§ 17 i 16), datę wypłaty pożyczki (§ 6). Nadto, wydano pozwanej harmonogram pożyczki, a bezcelowe byłoby przepisywanie jego treści do umowy. Zresztą harmonogram jako wzorzec umowny stanowi integralną część umowy. Jednocześnie należy zauważyć, że umowa nie miała cech nietypowych, wymagających przyjmowania dodatkowych założeń (pkt 4 ww. załącznika do tej ustawy). W świetle powyższego należało uznać, że w niniejszym przypadku konsumentka została poinformowana należycie i w sposób zrozumiały, że po pierwsze pozwany kredytuje koszty pożyczki w postaci prowizji i składki ubezpieczeniowej, a po drugie, że pobiera odsetki od tej części kredytu (§ 5 i 7). Podkreślić przy tym należy, iż ustawodawca nie wymaga, aby kredytodawca przenosił do umowy treść załącznika, w szczególny podany tam wzór matematyczny do obliczania. Dysponując zatem wszystkimi wymienionymi powyżej informacjami - które zostały jednoznacznie wskazane w umowie - konsumentka mogła zweryfikować wskazaną w umowie wartość. Nie musiała przy tym samodzielnie szukać jakichkolwiek danych, gdyż jak wskazano powyżej wszystkie niezbędne parametry do określenia zostały w sposób jednoznaczny wskazane w umowie. W świetle orzecznictwa z ostatnich miesięcy należy stwierdzić, iż Trybunał przyjmuje wzorzec konsumenta posiadającego na tyle dużą wiedzę matematyczną, że potrafi on dokonać samodzielnych obliczeń na podstawie podanych w umowie założeń. Podkreślić przy tym należy, iż strona powodowa nie kwestionowała prawidłowości (tj. matematycznej poprawności) obliczenia na podstawie założeń przyjętych w umowie. Niespornym również jest, że w umowie ujawniono wszelkie obciążenia faktycznie ponoszone przez konsumenta i wyraźnie zaznaczono, że przedstawiono przy uwzględnieniu (doliczeniu) do podstawy wyliczenia także kosztów udzielonej pożyczki. Już powszechnie przyjmuje się model konsumenta dostatecznie dobrze poinformowanego, uważnego, ostrożnego, świadomego i krytycznego, który powinien działać racjonalnie i który jest w stanie prawidłowo rozumieć kierowane do niego informacje. Nie ma podstaw do przyznania konsumentowi tak uprzywilejowanej pozycji, w której byłby zwolniony z obowiązku przejawiania jakiejkolwiek staranności przy dokonywaniu oceny treści umowy, którą zamierza zawrzeć, w szczególności byłby zwolniony z obowiązku zapoznania się z treścią umowy. W niniejszym przypadku nie sposób uznać, aby powódka spełniała powyższe kryteria umożliwiające uznanie za konsumenta uważnego i krytycznego. Jak bowiem wynika z jej wyjaśnień przed podpisaniem nie przeczytała umowy, nie wiedziała nawet jaka będzie rata do spłaty. W takiej sytuacji przy całkowitym zlekceważeniu przez konsumenta podstawowych środków ostrożności, byłoby skrajnie niesprawiedliwe i sprzeczne z zasadą proporcjonalności obciążać pozwanego sankcją kredytu darmowego. Należy zauważyć także, że powódka stwierdziła, że została namówiona do zaciągnięcia kredytu przez pracownika banku, której to okoliczności nie tylko nie wykazała, ale i takie twierdzenia nie znajdują oparcia w analizie jej historii kredytowej, kiedy to na przestrzeni pięciu lat zawiera 3 umowy kredytu z tą samą instytucją, przy czym trzecia chronologicznie umowa jest zawierana częściowo w celu pokrycia zadłużenia powódki w H..
W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę, kwestia pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia o skuteczności zastosowania sankcji kredytu darmowego. Jak wynika z przytoczonego wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 13 lutego 2025 r., C-472/23, przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g) tej dyrektywy obowiązek podania RRSO jest spełniony, jeżeli RRSO wskazane w danej umowie odpowiada RRSO obliczonemu zgodnie ze wzorem matematycznym zawartym w części I załącznika I do wspomnianej dyrektywy na podstawie "całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta" w rozumieniu art. 3 lit. g) tej dyrektywy, który to koszt obejmuje koszty, jakie konsument jest zobowiązany ponieść na podstawie warunków tej umowy, w tym warunków, które następnie okażą się nieuczciwe i niewiążące dla konsumenta (wyrok Trybunału Sprawiedliwości, C-472/23, pkt 35 i 36).
W wyroku z dnia 13 lutego 2025 r., C-472/23 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zważył w pkt 30 i 31, że mając w szczególności na względzie zasadnicze znaczenie RRSO dla konsumenta, wskazanie RRSO, które nie odzwierciedla wiernie wszystkich kosztów wymienionych w art. 3 lit. g) dyrektywy 2008/48/WE przyjętej przez Trybunał Sprawiedliwości , pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sam sposób jak brak wskazania tej stopy (zob. podobnie wyrok z dnia 21 marca 2024 r., Bulgaria (Usługi dodatkowe do umowy o kredyt), C-714/22,EU:C:2024:263, pkt 55). Art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy 2008/48/WE przyjętej przez Trybunał Sprawiedliwości należy interpretować w ten sposób, iż obowiązek wskazania RRSO w umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły nie ogranicza się do zakazu zaniżania go, ponieważ błędne wskazanie RRSO może również zasadniczo polegać na zawyżeniu jego wartości.
W niniejszej sprawie, pozwana spełniła obowiązek informacyjny w zakresie oznaczenia RRSO.
Błędne oznaczenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania miało stanowić naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. i wynikać z faktu naliczania odsetek również od skredytowanych kosztów kredytu. Jak twierdził pełnomocnik powódki - skoro uznać za abuzywne lub nieważne postanowienia umowne w tym zakresie - błędnie określono kwoty do zapłaty przez konsumenta i błędnie obliczono RRSO oraz inne parametry umowy.
W ocenie Sądu, do naruszenia powołanych przepisów ustawy dotyczących obowiązku wskazania RRSO dochodzi wówczas, gdy podana w umowie RRSO jest ustalona w sposób rażąco sprzeczny ze wzorem wskazanym w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim albo w sposób dowolny, oderwany od kosztów obciążających konsumenta wskazanych w umowie. Kredytodawca nie dopuszcza się naruszenia obowiązku informacyjnego w zakresie wskazania RRSO, jeżeli jest ona obliczona zgodnie z wzorem określonym w załączniku do ustawy oraz na podstawie założeń przyjętych w umowie. Przy obliczeniu RRSO kredytodawca powinien uwzględnić wszelkie koszty ponoszone według treści umowy przez konsumenta, nawet jeśli ich podstawą miałyby być postanowienia bezskuteczne (klauzule abuzywne) albo nieważne (postanowienia wprost sprzeczne z przepisem rangi ustawowej).
W zawartych przez powódkę umowach wskazano wszystkie założenia do obliczenia RRSO. Należy jednak z urzędu zauważyć, że założenia przedstawione w punktach 12 umowy pożyczki nie pomijają żadnego założenia wymienionego w załączniku numer 4 do ustawy o kredycie konsumenckim (por. pkt 3 ppk 1-4). Umowa nie miała cech nietypowych, wymagających przyjmowania dodatkowych założeń (pkt 4. ww. załącznika do tej ustawy), a same wzory matematyczne stanowią sposób obliczenia RRSO, a nie założenie do obliczeń. Nie ma więc obowiązku przedstawiania w umowie wzoru matematycznego do obliczenia RRSO. Należy zauważyć, że już na pierwszej stronie umowy pożyczki (pkt 5.) wyraźnie wskazano całkowitą kwotę kredytu, a więc - co jest oczywiste - kwotę wliczoną do sumy podlegającej oprocentowaniu. Prościej - przy zachowaniu niezbędnej zwięzłości - nie da się tego ująć. Jasnym jest, że konsumenci zawierając umowę został w tym zakresie należycie poinformowany.
W ocenie Sądu przeciętny konsument z pewnością w niniejszym przypadku bez problemu zidentyfikuje w umowie parametryczne dane z założeń niezbędnych do samodzielnego obliczenia RRSO: czas trwania umowy jest wskazany zwięźle (dwie daty) i łatwy do odnalezienia (pkt 4 umowy), całkowity koszt pożyczki został wskazany przez odwołanie się do pkt 17. umowy (jest tam jedna kwota), harmonogram pożyczki został wydany konsumentowi - bezcelowe byłoby przepisywanie go do postanowień umowy określających założenia do wyliczenia RRSO, data wypłaty pożyczki jest znana konsumentowi (pkt 6.). Niczego więcej - poza odpowiednią wiedzą matematyczną - konsumentowi nie potrzeba do samodzielnego obliczenia RRSO.
Przyjęcie poglądu, że wykonanie obowiązku informacyjnego w zakresie oznaczenia RRSO wymaga uwzględnienia wyłącznie świadczeń należnych na gruncie prawa materialnego, a nie wszystkich świadczeń określonych w umowie skutkowałoby tym, że jakakolwiek sprzeczność umowy z rzeczywistym zakresem obowiązku świadczenia przez kredytobiorcę automatycznie uzasadniałaby zastosowanie sankcji kredytu darmowego. Jakakolwiek zmiana założeń przyjętych do obliczenia RRSO skutkuje bowiem jego zmianą. Należy również podkreślić, że w przypadku bezskuteczności któregokolwiek postanowienia umownego przewidującego obowiązek świadczenia przez konsumenta na rzecz przedsiębiorcy (w szczególności postanowienia przewidującego prowizję, vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2021 r., sygn. akt III CZP 43/20, LEX nr 3246823), Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania wskazana w umowie nie odpowiadałaby rzeczywistemu zakresowi obowiązku świadczenia ciążącego na konsumencie. Uznanie w takim przypadku skuteczności sankcji kredytu darmowego prowadziłoby w rezultacie do wniosku, że jakiekolwiek naruszenie dokonane przez przedsiębiorcę mogłoby skutkować odpadnięciem obowiązku zapłaty kosztów kredytu przez konsumenta po złożeniu oświadczenia, o którym mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. W ocenie Sądu treść i cel dyrektywy 2008/48/WE (w szczególności wymóg proporcjonalności sankcji) stoi na przeszkodzie takiej wykładni powyższych przepisów. Pozbawienie podmiotu prawa prywatnego wszelkich korzyści wynikających z zawartej umowy z uwagi na zastrzeżenie w umowie nienależnego świadczenia byłoby niesprawiedliwe i w istocie miałoby na celu wyeliminowanie z obrotu przedsiębiorcy działającego w celach zarobkowych. Jeżeli strony zastrzegły w umowie świadczenie nienależne, zasadne jest żądanie zwrotu tego świadczenia, nie zaś brak obowiązku zapłaty kosztów kredytu przez konsumenta.
Należy podkreślić przy tym przejrzystość przyjętych założeń - gdyby nawet dyskutować, czy są one poprawne (orzecznictwo w zakresie dopuszczalności pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu nie jest jednolite - vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2023 r. I CSK 4175/22, LEX nr 3569756), to niespornym jest, że w umowie ujawniono wszelkie obciążenia faktycznie ponoszone przez konsumenta. Wyraźnie zaznaczono, że RRSO przedstawiono przy uwzględnieniu (doliczeniu) do podstawy wyliczenia także kosztów udzielonej pożyczki.
Istotne jest, że RRSO jest wskaźnikiem, który ma służyć konsumentowi wyłącznie jako środek do porównywania różnych ofert rynkowych. Nawet jeżeli w danej umowie został on wskazany niepoprawnie z powodu błędu rachunkowego, to i tak nie zmienia to konkretnych praw i obowiązków finansowych wynikających z umowy kredytu. Jest więc tylko wskaźnikiem ujętym (w formie wyrażenia procentowego) mającym zbiorczo określać opłacalność oferty. Ma więc zupełnie inną cechę niż te dotyczące pozostałych wymogów ustawowych dotyczących umów kredytowych w ustawie o kredycie konsumenckim (np. wskaźnik oprocentowania pożyczki).
Nie zmienia to oczywiście faktu, że ta jego specyficzna rola jest istotna rynkowo, bo w jednym parametrze odzwierciedla ważną cechę oferty, która pozwala na jej porównanie z innymi ofertami kredytu dostępnymi na rynku.
Tu z kolei należy wrócić do kwestii skutków sankcji kredytu darmowego, która niewątpliwie jest dotkliwa, gdyż w razie jej ziszczenia kredytodawca pozbawiony jakiegokolwiek dochodu z umowy. Należy więc uznać, że oceniając zarzuty, które mogą skutkować skutecznością sankcji kredytu darmowego, należy badać ich doniosłość. Należy zauważyć, że niektóre samoistne, jednostkowe naruszenia obowiązków informacyjnych wykluczają dopuszczalność zastosowania sankcji kredytu darmowego. Zdaniem Sądu taka sytuacja może dotyczyć np. obowiązku wskazania adresu do doręczeń elektronicznych. Może bowiem mieć miejsce sytuacja, gdy umowa nie zawiera wyłącznie adresu kredytobiorcy do doręczeń elektronicznych, ale konsument z określonych przyczyn i tak nie zamierzał nigdy z takiej formy kontaktu korzystać, tym bardziej w sytuacji, kiedy pozwana nie była jeszcze ustawowo zobowiązana do aktywowania adresu do doręczeń elektronicznych.
RRSO samo w sobie nie tworzy i nie zmienia zobowiązań konsumenta (jest w czystej postaci parametrem finansowym) - ma tylko walor informacyjny umożliwiający porównanie ofert, o ile wszyscy uczestnicy rynku stosują dokładnie takie same założenia wyjściowe. W ujęciu założonego horyzontu czasowego ma cechy wskaźników antycypacyjnych, bo opiera się na założeniu zrealizowania umowy w określonym czasie i niezmienionym oprocentowaniu oraz ma charakter czysto analityczny (tj. nie rodzi konkretnych zobowiązań stron). W danym wypadku - w kontekście twierdzeń powódki można wręcz stwierdzić, że RRSO zaprezentowane przez pozwanego było zawyżone, a więc niekorzystne dla pożyczkobiorczyni w kontekście porównawczym, co oznacza, że pozwany pogorszył swoją pozycję rynkową.
Pobieranie odsetek od skredytowanych kosztów kredytu powoduje zwiększenie kosztów kredytu w porównaniu do ofert, w których odsetek nie nalicza się od tych kosztów, co wynika wprost z legalnej definicji tego wskaźnika: „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym" (art. 5 pkt 12 u.k.k.).
Należy mieć zatem na względzie fakt, że pozwana słusznie uwzględniła przy obliczeniu RRSO odsetki od skredytowanych kosztów kredytu, które według umowy konsument miał zapłacić. Tym samym, pozwana wypełniła obowiązek informacyjny względem konsumenta w zakresie oznaczenia RRSO.
Na marginesie, należy zauważyć, że w wyroku z dnia 13 lutego 2025 r., C-472/23 Trybunał Sprawiedliwości przyjął, że błędne wskazanie RRSO może polegać również na zawyżeniu jego wartości (pkt 30 i 31). W ocenie Sądu podanie zawyżonego RRSO nie jest równoważne jednak ze skutecznością oświadczenia o zastosowaniu sankcji kredytu darmowego. Nie można apriorycznie uznać za proporcjonalną sankcji, o której mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. w sytuacji, gdy kredytodawca podał w umowie RRSO wyższą niż w rzeczywistości. Tego typu ocena wymaga analizy okoliczności danego przypadku, a w szczególności stopnia naruszenia tego obowiązku informacyjnego (w tym różnicy między prawidłowo obliczonym RRSO a RRSO podanym w umowie).
Jak wcześniej wspomniano, z punktu widzenia oceny naruszenia obowiązku informacyjnego w zakresie podania RRSO bez znaczenia pozostaje ocena zasadności pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu, tym bardziej, że judykatura w tym zakresie nie jest zgodna. Należy zauważyć, że zakaz pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu nie wynika wprost z przepisu rangi co najmniej ustawowej, a stanowi wyraz jednego z poglądów przyjętego na gruncie wykładni przepisów ustawy o kredycie konsumenckim i dyrektywy 2008/48/WE.
Przechodząc do oceny pozostałych naruszeń wskazywanych przez stronę powodową, w pierwszej kolejności należy zauważyć, że właściwe rozpoznanie zarzutów zależy od wykładni umowy pożyczki zgodnej z ustawowymi dyrektywami, w szczególności art. 65 k.c. i art. 385 § 2 k.c. W szczególności umowie i jej poszczególnym postanowieniom nie należy nadawać znaczenia absurdalnego lub wynikającego z apriorycznie krytycznego nastawienia zmierzającego wyłącznie do stwierdzenia w niej błędów i braków. Tymczasem wszystkie wywody i argumenty uzasadniające żądanie pozwu stanowią przejaw ukierunkowanej wykładni umowy pożyczki.
Umowa określała co prawda całkowitą kwotę kredytu, szacunkowy całkowity koszt kredytu, szacunkową wartość odsetek, koszt opłaty przygotowawczej, prowizji z tytułu udzielenia pożyczki, RRSO, ubezpieczenia. Nawet, jeśli któreś z tych parametrów zostały wskazane błędnie na skutek uznania pewnych postanowień umownych za niedozwolone, to nie stanowi wystarczającej podstawy stwierdzenia, że doszło do naruszenia obowiązków informacyjnych ustanowionych w przepisie dyrektywy 2008/48/WE (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości w sprawie C-472/23 z dnia 13 lutego 2025 r.:EU:C:2025:89).
Nie jest błędem informacyjnym wskazanie innych parametrów niż te, które wynikają z uznania poszczególnych postanowień umownych za abuzywne lub nieważne, zwłaszcza wobec niejednolitej linii orzeczniczej dotyczącej zwłaszcza zasadniczego zarzutu skoncentrowanego wokół problematyki pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu.
Wskazać również należy, że umowa określała podstawy zmian oprocentowania w jasny i precyzyjny sposób. Stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego jest obiektywnym wskaźnikiem, o którym informacja jest powszechnie dostępna (stopa referencyjna NBP nie jest publikowana w formie odwołania to innych, kolejnych wskaźników). Jest to wskaźnik zupełnie jasny dla przeciętnego konsumenta. Każda umowa kredytu odwołuje się do pewnych zobiektywizowanych wskaźników makroekonomicznych, zmiennych w czasie (co jest naturalne i dopuszczalne przez prawo), a w tym przypadku odwołanie jest prawidłowe, jednoznaczne, niewprowadzające w błąd. Z treści omawianego postanowienia umownego nie wynika, że organem decydującym dowolnie o zmianie oprocentowania jest zarząd Kasy - z umowy wyraźnie wynika, że zarząd jest organem obowiązanym do wydawania uchwał w danym przedmiocie, przy czym kryteria zmian oprocentowania mają umocowanie w prawidłowo określonych zobiektywizowanych wskaźnikach makroekonomicznych przewidzianych w umowie stron.
Ponadto uprawnienie do odzyskania - w razie wcześniejszej spłaty - określonych kosztów poniesionych przez kredytobiorcę ostatecznie (w razie sporu stron) zależy od rozstrzygnięcia sądowego i interpretacji postanowień umowy in casu. Tymczasem sankcja kredytu darmowego dotyczy ewidentnych braków w umowie, widocznych prima facie, a nie problemu interpretacji umowy w kontekście zróżnicowanego orzecznictwa sądowego.
Ustawa wymaga wyłącznie zawarcia informacji o prawie konsumenta do wcześniejszej spłaty kredytu i taka informacja w umowie została zawarta. Ustawa nie nakładała na kredytodawcę obowiązku zawierania w umowie szczegółowych informacji takich, jak procedura i warunki, na jakich mogą ulec zmianie koszty kredytu w takim przypadku. Nie mniej w umowie wskazano, że w razie wcześniejszej spłaty pożyczki koszty pożyczki zostaną proporcjonalnie zmniejszone do pozostałego okresu.
Ponadto nie ma ustawowego wymogu przenoszenia na grunt umowy o kredyt konsumencki wszelkich efektów sądowej wykładni prawa na podstawie różnorodnych orzeczeń, w tym takich, które określony podmiot prawa prywatnego uznaje subiektywnie za "istotne" lub "ważne". Orzecznictwo na tle art. 45 ust. 1 u.k.k. nie wykształciło jednolitej ugruntowanej linii.
Analiza umowy doprowadziła do wniosku, że powódka bez trudu mogła ustalić, jaką kwotę kredytu otrzymuje, jaka jej część zostanie przeznaczona na koszty kredytu, a także, że koszty te zostają skredytowane i będą od nich naliczane odsetki umowne, tak samo znany był harmonogram spłat ze wskazaniem na zmienną stopę procentowaną w konkretnej wysokości, a także warunki, od których zależy, że koszty te ulegną zmianie. Konsumenta poinformowano także, że może odstąpić od umowy, spłacić ją w całości lub w części.
Z uwagi na powyższe, Sąd doszedł do przekonania, że oświadczenie złożone w trybie art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim było bezskuteczne, albowiem nie zaktualizowały się przesłanki zastosowania sankcji kredytu darmowego. W tym stanie rzeczy, nie odpadł obowiązek uiszczenia przez konsumentów odsetek i innych kosztów kredytu.
Na marginesie wskazać należy, że celem art. 45 ust. 1 u.k.k. nie jest eliminacja z umów pożyczki niedozwolonych lub nieważnych postanowień umownych. Odstraszający charakter sankcji dotyczy obowiązku zawarcia w umowie określonych informacji, co jest niezależne od skutków wyeliminowania z umowy poszczególnych postanowień umownych. Nie jest możliwe, aby przedsiębiorca wariantowo wskazywał poszczególne parametry umowy, zwłaszcza przy niejednolitej linii orzeczniczej.
Zaznaczyć należy, że "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta czy wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Za istotę dobrego obyczaju uznaje się szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, a zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami jest naruszanie usprawiedliwionego zaufania drugiej strony umowy. Także naruszenie dobrych obyczajów w kontekście art. 385 1 § 1 k.c. zazwyczaj jest wiązane z tworzeniem takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 27 października 2006 r., I CSK 173/06, LEX nr 395247; wyroku z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, LEX nr 159111). Do dobrych obyczajów, uczciwości kupieckiej zalicza się przede wszystkim wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowania we wzorcach umownych takich zapisów, aby dla zwykłego konsumenta były one jasne, czytelne i proste, a ponadto by postanowienia umowne w zakresie łączącego konsumenta z przedsiębiorcą stosunku prawnego należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa. W orzecznictwie przyjmuje się, że jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13 marca 2014 r., VI ACa 1733/13, LEX nr 1454669, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 3 lipca 2014 r., VI ACa 1313/13, LEX nr 1504530, wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z 18 listopada 2021 r., I C 163/21, LEX nr 3419724).
Z okoliczności sprawy nie wynikało, aby konsument został zmuszony do zawarcia umowy, w szczególności, aby wykorzystano jego ewentualny brak obycia przy zawieraniu umowy (o czym świadczy przeznaczenie części pożyczki nr (...) - na spłatę innych zobowiązań oraz numeracja kolejnej umowy pożyczki, wskazująca na kolejne zobowiązanie zaciągane u pozwanej). Nie ma też podstaw, aby twierdzić, że pracownicy Kasy ponaglali konsumenta do podpisania umowy. Nawet jeżeli konsument stwierdziłby po podpisaniu umowy, iż pewne warunki umowy są dla niego krzywdzące, mógł od umowy odstąpić. Konsumentowi przedstawiono ofertę pożyczki i ten ją dobrowolnie zaakceptował.
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela pogląd wyrażony w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie o sygn. akt I C 163/21 (LEX nr 3419724), iż przy rozstrzyganiu "sporów konsumenckich" należy odwoływać się do wzorca konsumenta świadomego, odpowiedzialnego i sumiennego, szanującego zasadę wiążącej mocy umów, wyrażająca się w uznawaniu, iż umowy ważnie zawarte są prawem dla stron, które je podpisały (pacta sun servanda). (...) wykładnia prawa ma zapewnić wyrównanie praw tej czasem dyskryminowanej lub podatnej na naciski (w tym reklamę) strony stosunku prawnego względem kontrahenta - przedsiębiorcy. W relacjach cywilnoprawnych nie jest natomiast dopuszczalne faworyzowanie żadnej ze stron, choćby była konsumentem, kosztem praw profesjonalisty. Trzeba też uwzględnić stale podnoszący się poziom wykształcenia, wiedzy, doświadczenia i świadomości prawnej ogółu społeczeństwa, w tym konsumentów, coraz lepiej przygotowanych do asertywnego uczestnictwa w obrocie prawnym (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 5 października 2016 r., I ACa 47/16, LEX nr 2144628). Nie ma powodu do przyznania konsumentowi tak uprzywilejowanej pozycji, w której byłby zwolniony z obowiązku przejawiania jakiejkolwiek staranności przy dokonywaniu oceny treści umowy, którą zamierza zawrzeć (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11, LEX nr 1231312).
Mając na uwadze całokształt powyższych okoliczności Sąd doszedł do przekonania, że powództwo o ustalenie na podstawie art. 189 k.p.c. a contrario oraz o zapłatę na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. a contrario punkcie I wyroku należało oddalić.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II. wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od przegrywającej powódki na rzecz pozwanego całość kosztów procesu, na co składało się wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika w stawce minimalnej (5.400,00 zł) ustalonej w oparciu o § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U.2015.1804 z późn. zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17,00 zł).
Wyrok w całości zaskarżyła powódka (reprezentowana przez pełnomocnika – radcę prawnego). W wywiedzionej apelacji zarzuciła naruszenie art. 5 pkt 7, 10 u.k.k. w zw. z art. 3 lit. g, j dyrektywy 2008/48; art. 5 pkt 8, 6 u.k.k. w zw. z art. 6 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 4 u.k.k.; art. 30 ust. 7 u.k.k. w zw. z art. 10 ust. 2 lit f, g dyrektywy 2008/48; art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. w zw. z art. 10 ust. 2 lit f dyrektywy 2008/48; art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 10 ust. 2 lit g dyrektywy 2008/48; art. 30 ust. 1 pkt 11 w zw. z art. 10 ust. 2 lit l dyrektywy 2008/48; art. 6 k.c. w zw. z art. 30 ust. 1 u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48; art. 6 k.c. w zw. z art. 5 i 8 dyrektywy 2008/48; art. 233 § 1 k.p.c.; art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. – w sposób opisany w treści zarzutów (k.138-139).
Wobec powyższego skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego w sposób opisany w apelacji (k. 139v.-140), czyli poprzez uwzględnienie powództwa w całości.
Pozwany (przez pełnomocnika – adwokata), nie zajął żadnego stanowiska w postępowaniu apelacyjnym.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja okazała się częściowo zasadna.
1. Te ustalenia, których dokonał Sąd Rejonowy, tj. co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy – istotnych z punktu widzenia właściwych do zastosowania w tym przypadku norm prawa materialnego, wynikających z odpowiednich przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim - Dz. U. 2019.2083 t.j., zwanej w dalszym ciągu jako u.k.k.), pozostawały prawidłowe. Sąd Okręgowy przyjął je za własne. W szczególności przeszkodą ku temu nie były zarzuty naruszenia prawa procesowego – zmierzające do wzruszenia ustalonej podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku. Chociaż znalazł się zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (w tym jeden w powiązaniu z art. 232 k.p.c.), to już analiza ich treści ponad wszelką wątpliwość prowadzi do wniosku, że w rzeczywistości w najbardziej elementarnym wymiarze nie wyczerpywały one istoty naruszenia zawartej w tym przepisie normy prawa procesowego. Jest tak z trzech zasadniczych przyczyn: po pierwsze zarzut te nie wskazywał w sposób skonkretyzowany dowodu, czy dowodów, których ocenę wiarygodności oraz mocy miałby zwalczać; po drugie nie wskazywał i nie wykazywał w skonkretyzowany sposób na czym miałaby polegać wadliwość owej oceny – z punktu widzenia kryteriów takiej weryfikacji wynikających z art. 233 § 1 k.p.c; po trzecie poprzestawał jedyne na ogólnym odwołaniu się do formuły z art. 233 § 1 k.p.c. – w sposób zupełnie abstrakcyjny, tj. bez osadzenia jej w realiach procesowych tej konkretnej sprawy. Niezależnie od tego, analiza treści tych zarzutów prowadziła do wniosku, że w istocie koncentrując się na zwalczaniu prawidłowości wnioskowania przez Sąd pierwszej instancji, w przedmiocie spełniania przez postanowienia przedmiotowych umów kredytu konsumenckiego – obowiązków informacyjnych -w rozumieniu przepisów ustawy o kredycie konsumenckim, a więc jedynie w płaszczyźnie prawa materialnego, a nie procesowego.
2. Nieprawidłową pozostawała prawnomaterialna ocena Sądu Rejonowego tak ustalonej podstawy faktycznej, o ile sprowadzała się do konkluzji, że w tym konkretnym przypadku brak jest faktycznych i prawnych przesłanek do zastosowania sankcji kredytu darmowego w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. Przy czym, Sąd pierwszej instancji, w kontekście zgłoszonego przez pozwanego zarzutu upływu terminu dla zgłoszenia przez kredytobiorcę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, wyraził trafny pogląd co do tego, że termin ten został zachowany. W związku z tym wyjaśnić należy, że roczny (prekluzyjny) termin dla złożenia oświadczenia – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. rozpoczyna swój bieg od dnia wykonania umowy o kredyt konsumencki, a stan wykonania takiej umowy występuje wówczas, kiedy także kredytobiorca wykonana w całości wynikające z tej umowy obowiązki. Wobec tego, skoro kredytobiorczyni oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego niespornie złożyła, niecałe trzy miesiące po całkowitej spłacie kredytu, to nie upłynął jeszcze roczny termin dla złożenia tego oświadczenia – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. Taka konkluzja zachowuje pełną zgodność z już ukształtowaną linią orzeczniczą Sądu Okręgowego w Kielcach, dotycząca tego zagadnienia. Na tle tego wszystkiego stanowisko pozwanego – opierające się na założeniu, że istotne dla prawidłowej identyfikacji początku biegu rocznego terminu (z art. 45 ust. 5 u.k.k.) – jest tylko wykonanie umowy przez kredytodawcę, a już nie przez kredytobiorcę, jawi się jako nie mające żadnego jurydycznego usprawiedliwienia. W pozostałej części ocena Sądu Rejonowego i towarzysząca jej argumentacja – w zakresie rozważenia przesłanek sankcji kredytu darmowego, wymagały zdecydowanej zmiany, jako że nie były prawidłowe, skoro Sąd pierwszej instancji doszedł do nietrafnego wniosku, że w tym konkretnym przypadku wszystkie postanowienia przedmiotowej umowy spełniały kryterium obowiązku informacyjnego.
Podkreślenia wymaga i to, że oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego ma charakter prawo kształtujący. Zatem warunkiem skorzystania przez konsumenta – kredytobiorcę z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. jest złożenie wskazanego w nim pisemnego oświadczenia – kredytodawcy. Istotne jest i to, że w art. 45 ust. 1 u.k.k. nie wprowadzono żadnych wymagań co do treści oświadczenia konsumenta. W drodze wykładni systemowej oraz funkcjonalnej należy uznać, że wystarczy, iż – zgodnie z zasadami ogólnymi dotyczącymi składania oświadczeń woli – ujawnia ono w sposób dostateczny wolę konsumenta odnośnie do zastosowania sankcji kredytu darmowego (art. 60 k.c.). Może być wyrażone w sposób skrótowy bądź lakoniczny, jeżeli jego sens wynika z okoliczności, w których zostało złożone (art. 65 § 1 k.c.). Nie jest zatem konieczne, aby oświadczenie konsumenta wskazywało naruszenie, które stanowi podstawę zastosowania sankcji kredytu darmowego (odmiennie K. Kozak, K. Pilawska, E. Tomanek, Sankcja..., s. 196). Wymaganie takie nie wynika z obowiązujących przepisów. Skutki sankcji kredytu darmowego występują niezależnie od tego, czy naruszenie odpowiednio opisano w oświadczeniu konsumenta. Wystarczy, że dostatecznie ujawniono wolę konsumenta odnośnie do zastosowania tej sankcji (art. 60 k.c.). Wobec tego w procesie cywilnym sąd nie jest związany opisem naruszeń, które zamieszczono w oświadczeniu konsumenta, a może – w granicach zebranego materiału procesowego - zastosować sankcję kredytu darmowego, gdy ustali, że wystąpiły inne naruszenia określone w art. 45 ust. 1, a więc nie tylko te na które wskazywałaby treść oświadczenia. Opis tych naruszeń nie wyznacza bowiem granic oświadczenia woli konsumenta ani podstawy jego powództwa bądź obrony procesowej, lecz zawiera jedynie informację, że zostały stwierdzone przez konsumenta. Na tej podstawie sąd może przyjąć, że wystąpiły skutki sankcji kredytu darmowego, choćby konsument nie powoływał się na takie naruszenie w swoim oświadczeniu ani w trakcie procesu cywilnego. ( p. także T. Czech, Komentarz do art. 45 u.k.k. – Syst. inf. pr. Lex).
Reasumując, o ile kredytobiorca złoży kredytodawcy oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k., czyli oświadczenie dostatecznie objawiające taką wolę, a oświadczenie to nawet nie zawiera żadnego uzasadnienia, bo kredytodawca nawet nie musi w nim wskazywać na konkretne naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, to na sądzie rozpoznającym sprawę, w której kredytobiorca, w ramach obrony swoich praw (konsumenta) powołuje się na fakt złożenia takiego oświadczenia i składa go także do akt sprawy, spoczywa obowiązek zbadania z urzędu, czy postanowienia umowy naruszają chociaż w jednym przypadku obowiązek informacyjny (biorąc pod uwagę obowiązki informacyjne wskazane – z przywołaniem konkretnych przepisów u.k.k. w art. 45 ust. 1 u.k.k.). To oznacza, że ta powinność sądu zbadania naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, jest niezależna od tego, czy kredytobiorca w ogóle wskaże na to naruszenie. Obowiązek zbadania przez sąd z urzędu, czy postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają kryteria informacyjne w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy potwierdził także TSUE, w wyroku z dnia 21.04.2016 r., C-377/14, stwierdzając, że „Artykuł 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że nakłada on na sąd krajowy rozpoznający spór dotyczący wierzytelności wywodzonych z umowy o kredyt w rozumieniu rzeczonej dyrektywy obowiązek zbadania z urzędu poszanowania wymogu informacyjnego przewidzianego w przywołanym przepisie oraz wyciągnięcia wszystkich wynikających z prawa krajowego konsekwencji naruszenia takiego obowiązku, pod warunkiem, że mające zastosowanie sankcje spełniają wymogi ustanowione w art. 23 tej samej dyrektywy.” U podstaw takiej tezy znalazła się w szczególności następująca argumentacja: „W związku z tym uwagi poprzedzające zawarcie umowy i towarzyszące owemu zawarciu, związane z warunkami umownymi i konsekwencjami owego zawarcia mają dla konsumenta fundamentalne znaczenie. To w szczególności na podstawie tych właśnie informacji ten ostatni podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (zob. podobnie wyrok z dnia 16 stycznia 2014 r. Constructora Principado, C-226/12, EU:C:2014:10, pkt 25 i przytoczone tam orzecznictwo). Ponadto istnieje realne niebezpieczeństwo, że w szczególności ze względu na brak świadomości konsument nie powoła się na przepis prawa, który ma w swym założeniu go chronić (wyrok z dnia 4 czerwca 2015 r. Faber, C-497/13, EU:C:2015:357, pkt 42 i przytoczone tam orzecznictwo). W konsekwencji skuteczna ochrona konsumenta nie mogłaby zostać osiągnięta, gdyby sąd krajowy nie miał kompetencji do dokonania z urzędu oceny poszanowania wymogów wynikających z norm prawa Unii obowiązujących w dziedzinie ochrony konsumentów (wyrok z dnia 4 października 2007 r. Rampion i Godard, C-429/05, EU:C:2007:575, pkt 61 i 65). Jak przypomniano w pkt 53 niniejszego wyroku: dla zapewnienia ochrony zamierzonej we wspomnianej dyrektywie nierówność występująca pomiędzy pozycją konsumenta i przedsiębiorcy może bowiem zostać zrównoważona jedynie poprzez pozytywną interwencję niezależnego od stron umowy sądu krajowego rozpoznającego sprawę. Badanie z urzędu przez sąd krajowy poszanowania wymogów wynikających z dyrektywy 2008/48 stanowi ponadto właściwym środek pozwalający na osiągnięcie celu wskazanego w art. 10 ust. 2 rzeczonej dyrektywy i na przyczynienie się do realizacji celów wskazanych w motywach 31 i 43 owej dyrektywy (zob. analogicznie postanowienie z dnia 16 listopada 2010 r. Pohotovosť, C-76/10, EU:C:2010:685, pkt 41 i przytoczone tam orzecznictwo). W szczególności, zgodnie z art. 23 dyrektywy 2008/48, sankcje przewidziane w przypadku naruszenia przepisów prawa krajowego przyjętych zgodnie z rzeczoną dyrektywą muszą mieć charakter odstraszający. Niewątpliwie badanie przez sądy krajowe poszanowania wymogów wynikających z tejże dyrektywy ma właśnie taki charakter. Sąd krajowy, będący zatem zobowiązanym do zapewnienia skuteczności (effet utile) ochrony konsumentów, której zagwarantowanie jest celem przepisów dyrektywy 2008/48, pełni rolę, która nie ogranicza się do zwykłej możliwości orzeczenia w przedmiocie poszanowania owych wymogów, ale obejmuje ona także obowiązek zbadania tej kwestii z urzędu, gdy tylko sąd krajowy dysponuje niezbędnymi w tym celu informacjami na temat okoliczności prawnych i faktycznych (zob. analogicznie wyrok z dnia 4 czerwca 2009 r. Pannon GSM, C-243/08, EU:C:2009:350, pkt 32). Ponadto, gdy sąd krajowy stwierdzi z urzędu naruszenie art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, jest on zobowiązany, nie czekając na to, iż konsument zgłosi zmierzający ku temu wniosek, wyciągnąć wszelkie konsekwencje wynikające z danej sytuacji zgodnie z prawem krajowym, z zastrzeżeniem poszanowania zasady kontradyktoryjności (zob. analogicznie wyroki z dnia 21 lutego 2013 r. Banif Plus Bank, C-472/11, EU:C:2013:88, pkt 36 i wyrok z dnia 1 października 2015 r. ERSTE Bank Hungary, C-32/14, EU:C:2015:637, pkt 42).”
3. Przepisy u.k.k., które miały zastosowanie dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, stanowiły efekt implementacji do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki (w dalszym ciągu: dyrektywy). W związku z tym wyjaśnić należy, że celem tej dyrektywy pozostawała harmonizacja niektórych aspektów przepisów ustawowych państw członkowskich, dotyczących umów o kredyt konsumencki (art. 1 dyrektywy). Harmonizacja i bezwzględnie wiążący charakter tej dyrektywy polega na tym, że w zakresie, w jakim niniejsza dyrektywa zawiera zharmonizowane przepisy, państwa członkowskie nie mogą utrzymywać w swoim prawie krajowym ani wprowadzać do niego przepisów odbiegających od przepisów określonych w niniejszej dyrektywie (art. 22 ust. 1 dyrektywy). Zakres harmonizacji określają definicje zawarte w niniejszej dyrektywie, zatem obowiązki państw członkowskich związane z wprowadzaniem w życie przepisów niniejszej dyrektywy zostały ograniczone do takiego zakresu, jaki wyznaczają te definicje (motyw 10 preambuły dyrektywy). Pełna harmonizacja jest niezbędna do zapewnienia wszystkim konsumentom we Wspólnocie wysokiego i równoważnego poziomu ochrony ich interesów i stworzenia prawdziwego rynku wewnętrznego (motyw 9 preambuły dyrektywy). Do realizacji tego celu istotnie przyczynia się obowiązek informacyjny, ustanowiony w art. 10 ust. 2 dyrektywy (p. także wyrok TSUE z dnia 18 grudnia 2014 r., CA Consumer Finance, C-449/13, EU:C:2014:2464 i przytoczone tam orzecznictwo). Dyrektywa za fundament ochrony owych interesów przyjęła umożliwienie konsumentom poznania swoich praw i obowiązków wynikających z umowy o kredyt, wskazując, że umowa powinna zawierać wszelkie niezbędne w tym zakresie informacje, a te winny być podane w sposób jasny i zwięzły (pkt 31 preambuły dyrektywy), po to by konsument znając wszystkie warunki umowy, obiektywnie rzecz pojmując mógł je przeanalizować, porównać z warunkami innej możliwej umowy i podjąć decyzję co do jej zawarcia. Dlatego dyrektywa w swoich regulacjach, realizując cel harmonizacji przepisów krajowych poprzez te wiążące definicje oraz wskazanie zakresu informacji, jakie winna zawierać umowa o kredyt konsumencki – dla konsumenta, położyła w ten sposób bardzo duży nacisk na to, by wyeliminować deficyt informacyjny po stronie konsumenta, który, jak podkreśla w swoim orzecznictwie TSUE jest jednym z głównych źródeł słabości konsumenta przy zawieraniu umowy z przedsiębiorcą. Stąd dbałość o maksymalne zapewnienie przejrzystości i jednoznaczności treści umowy kredyt konsumencki, zarówno w płaszczyźnie wskazania tego jakie informacje oraz jak definiowane powinna zawierać, jak i w sferze potencjalnych sankcji mających dla przedsiębiorcy (kredytodawcy) wymiar „odstraszający”, na wypadek gdyby w jakimś zakresie nie zrealizował powinności dostarczenia konsumentowi, także poprzez wprowadzenie do umowy - wszystkich niezbędnych informacji w zakresie jego praw i obowiązków – jako kredytobiorcy.
4. Wyrazem tego było: po pierwsze - ustawowe zdefiniowanie (w art. 3 dyrektywy), pojęć, którymi umowy o kredyt konsumencki winny operować; po drugie - opisanie (w art. 10 ust. 2 dyrektywy) warunków przejrzystości takiej umowy, czyli tych wszystkich informacji, które umowa powinna zawierać – w obu przypadkach pełna harmonizacja przekładająca się na związanie tymi regulacjami w przepisach krajowych; po trzecie - nałożenie na państwa członkowskie obowiązku ustanowienia przepisów dotyczących sankcji mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z dyrektywą i podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu zapewnienia stosowania tych sankcji, przy założeniu, że przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające (art. 23 dyrektywy).
5. Jeżeli zatem istota regulacji ochrony praw konsumenta wynikająca z przepisów dyrektywy, ale także i odpowiadających im przepisów u.k.k., zasadza się na stworzeniu właściwych i weryfikowalnych gwarancji dla zapewnienia realizacji obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyżej wyjaśnionym, także i po to, by w sposób nie budzący żadnych wątpliwości móc odpowiedzieć na pytanie o konieczność zastosowania sankcji „kredytu darmowego” (już w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. – w konsekwencji stosowania art. 23 dyrektywy), to koniecznym jest także właściwe zidentyfikowanie kryteriów niedopełnienia owego obowiązku informacyjnego w umowie o kredyt konsumencki, tak by możliwe było ich zastosowanie do postanowień każdej umowy o kredyt konsumencki o skonkretyzowanej jej treści.
6. Po pierwsze, nie ulega wątpliwości, że postanowienia umowy o kredyt konsumencki nie spełniają kryterium obowiązku informacyjnego, kiedy umowa w ogóle nie zawiera jednej z informacji opisanych w art. 10 ust. 2 dyrektywy (przy odpowiednim uwzględnieniu definicji z art. 3 dyrektywy) i odpowiednio opisanych w art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c (przy uwzględnieniu odpowiednio definicji zawartych w art. 5 uk.k). Przykładowo w umowie w ogóle brak jakiejkolwiek informacji co do „całkowitej kwoty kredytu” (art. 10 ust. 2 lit. d w zw. z art. 3 lig. l - dyrektywy; art. 30 pkt. 4 art. 6 pkt 7 u.k.k.)
7. Po drugie, jest tak również wówczas, kiedy co do zasady umowa zawiera takie informacje, ale w istocie w sposób wyraźny nie spełniają one cech wynikających z definicji zawartej w dyrektywie i w u.k.k i w takim rozumieniu są nieprawidłowe, co oznacza, że umowa także nie spełnia obowiązku informacyjnego, o jakim mowa. Przykładowo, w umowie co do zasady jest zawarta informacja, co do całkowitej kwoty kredytu, ale nie spełnia ona warunków wynikających z definicji „całkowitej kwoty kredytu” – opisanej w art. 3 lig. l – dyrektywy oraz 6 pkt 7 u.k.k, bo na przykład wskazana w umowie kwota – jako „całkowita kwota kredytu” w rzeczywistości nią nie jest, gdyż obejmuje także „kredytowane koszty kredytu”, a te niewątpliwie pozostają poza „granicami” całkowitej kwoty kredytu, gdyż wchodzą do „całkowitego kosztu kredytu” (art. 3 lit. g dyrektywy raz art. 5 pkt 6 u.,k.k.) i przez to - do „całkowitej kwoty do zapłaty” (w rozumieniu art. 3 lit. h dyrektywy oraz art. 5 pkt 8 u.k.k.). Zagadnienie to było przedmiotem rozstrzygnięcia przez TSUE w wyroku z dnia 21.04.2016 r., w sprawie Ernst Georg Radlinger, Helena Radlingerová przeciwko Finway a.s., C-377/14. Trybunał w szczególności orzekł, że art. 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi.
8. Po trzecie, o tym czy zawarta w umowie o kredyt konsumencki informacja spełnia kryteria obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy niejednokrotnie będzie decydowało kryterium istotności danego obowiązku informacyjnego dla rzeczywistego zapoznania się konsumenta z jego prawami i obowiązkami. W związku z tym TSUE w kilku orzeczeniach podkreśla, że przy wykładni art. 10 ust. 2 dyrektywy i znaczenia poszczególnych elementów z tego przepisu (poszczególnych informacji) należy uwzględnić konieczność zapewnienia konsumentowi możliwości oceny zakresu jego zobowiązania wynikającego z umowy - z ekonomicznego punktu widzenia, co prowadzi do konieczności odpowiednego rozbudowania obowiązku informacyjnego, tak by konsument miał pełne i zrozumiałe informacje o swoich obowiązkach w tym wymiarze ekonomicznym (p. wyroki TSUE z dnia: 19.12.2019, C-290/19, Home Credit Sloovakia; z dnia 9.09.2021 r., C-33/20, C-155/20 i C-187/20, Volksvagen Bank; 21.03.2024, C-714/22 Profi Credit Bulgaria). Innymi słowy, chodzi o to, czy ta zawarta w umowie informacja jest na tyle dostateczna i jednoznaczna, że pozwala mu zidentyfikować w sposób czytelny i weryfikowalny ekonomiczny wymiar nałożonego na niego w tej umowie obowiązku, a przez to stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 dyrektywy
9. Po czwarte, z tym ekonomicznym wymiarem i znaczeniem obowiązku informacyjnego istotnie łączą się przyczyny, dla których informacja zawarta w umowie pomimo tego, że odwołuje się co do zasady do jednego z elementów z art. 10 ust. 2 dyrektywy, to w rzeczywistości nie stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w tym zakresie. Generalnie chodzi o sytuacje, w których podana w umowie informacja jest błędna w tym sensie, że nie uwzględnia prawidłowego rozumienia wszystkich „składowych” i ich „powiązania ze sobą”, które biorąc pod uwagę definicje z art. 3 dyrektywy – należało wziąć pod uwagę w procesie wnioskowania prowadzącym do wygenerowania właściwej informacji, mającej – co raz jeszcze należy podkreślić - istotny dla konsumenta wymiar ekonomiczny. Warto podkreślić, że tego rodzaju niedopełnienia obowiązku informacyjnego, właśnie na takim podłożu dotyczył wyrok TSUE z dnia 21.03.2024, C-714/22 Profi Credit Bulgaria. Chodziło o błędne podanie wartości RRSO, poprzez jej zaniżenie – w stosunku do tej prawidłowo wyliczonej RRSO. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania - w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit g w zw. z art. 3 lit. i - dyrektywy , to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, w odpowiednich przypadkach, wraz z kosztami, o których mowa w art. 19 ust. 2 dyrektywy. Mechanizm zaniżenia polegał generalnie na tym, że w ramach „składowej” całkowitego kosztu kredytu nie ujęto wszystkich kosztów tego kredytu – w rozumieniu art. 3 lit. g dyrektywy. Skoro zatem do wyliczenia RRSO przyjęto niższe koszty kredytu niż prawidłowo należało to uczynić, to w ten sposób procentowy wskaźnik ich udziału w całkowitej kwocie kredytu musiał być odpowiednio niższy niż ten, który byłby efektem odpowiednio wyższego całkowitego kosztu kredytu. Z tych przyczyn TSUE, mając na względzie to, że RRSO ma szczególne znaczenie informacyjne dla konsumenta, wyjaśnił, że wskazanie RRSO, które nie odzwierciedla wiernie wszystkich kosztów wymienionych w art. 3 lit g dyrektywy, pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sposób jak brak wskazania tej kwoty. Dodać jedynie należy, że stosowanie tego rodzaju praktyk przez banki w umowach o kredyt konsumencki nie było wcale rzadkie, a często zdarzało się tak, że na „zaniżanie” RRSO miały wpływ jednocześnie dwie przyczyny, mianowicie kredytowane koszty kredytu z jednej strony (nieprawidłowo) zaliczano do całkowitej kwoty kredytu (powiększając ją), a z drugiej (nieprawidłowo) nie zaliczono ich do całkowitego kosztu kredytu (pomniejszając go), co zupełnie „spłaszczało” RRSO w stosunku do tej prawidłowo wyliczonej.
10. Po piąte, poszukując odpowiedzi na pytanie o to, czy umowa kredytu konsumenckiego spełnia warunek właściwego obowiązku informacyjnego, nie można tracić z pola widzenia jeszcze jednego, jak się wydaje istotnego kryterium, na które zdaje się wskazywać jeden z najnowszych, dotyczący analizowanej problematyki, wyrok TSUE z dnia 13.02.2025 r., C-472/23 w sprawie Lexitor Sp. z o.o. przeciwko A.B. S.A. Istota jednego z zagadnień rozstrzyganych w tym orzeczeniu sprowadzała do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy i jakie znaczenie dla oceny spełnienia warunku obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit g dyrektywy ma sytuacja, w której dochodzi do wskazania w umowie o kredyt konsumencki nie zaniżonego, a – co istotne - zawyżonego RRSO – w stosunku do tego, jaki należałoby prawidłowo wyliczyć, przy założeniu, że postanowienie o dopuszczalności naliczenia odsetek od kredytowanych kosztów kredytu stanowi nieuczciwy warunek umowy, a zatem niewiążący konsumenta i tym samym co do którego należałoby odstąpić od jego stosowania – na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Nie budzi bowiem wątpliwości teza, że „wyeliminowanie” w taki sposób kwoty odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu (a w rzeczywistości od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie jego pozaodsetkowych kosztów) prowadziłoby do obniżenia jednej ze „składowych” – w rozumieniu art. 3 lit. i dyrektywy 2008/48, tj. całkowitego kosztu kredytu, co skutkowałoby tym, że jego procentowy udział w całkowitej kwocie kredytu (czyli w tej drugiej „składowej” podstawy wyliczenia RRSO) byłby przez to odpowiednio mniejszy, niż ten odzwierciedlony w RRSO wskazanego w umowie (przy uwzględnieniu tego, że całkowity koszt kredytu obejmuje także odsetki od pozaodsetkowych kosztów kredytu). Na tle takiej sytuacji, TSUE w tym przywołanym wyżej wyroku (C-472/23) przede wszystkim przypomniał, że co do zasady wskazanie RRSO, która nie odzwierciedla wiernie wszystkich kosztów wymienionych w art. 3 lit. g dyrektywy 2008/48, pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sam sposób, jak brak wskazania tej stopy (zob. podobnie wyrok z dnia 21 marca 2024 r., Profi Credit Bulgaria (Usługi dodatkowe do umowy o kredyt), C-714/22, EU:C:2024:263, pkt 55). Następnie TSUE wyjaśnił, że art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, iż obowiązek wskazania RRSO w umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły nie ogranicza się tylko do zakazu zaniżania go (w stosunku do tego podlegającego prawidłowemu ustaleniu), ponieważ błędne wskazanie RRSO może również zasadniczo polegać na zawyżeniu jego wartości, a dopuszczenie do tego, aby umowa o kredyt zawierała zawyżone RRSO, mogłoby pozbawić to wskazanie praktycznej użyteczności dla konsumenta, co tym samym zagrażałoby spełnieniu celu realizowanego przez obowiązek przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy 2008/48, który to cel wynika z orzecznictwa przytoczonego w pkt 28 i 29 niniejszego wyroku. Z drugiej jednak strony TSUE przypomniał, że art. 19 ust. 3 dyrektywy 2008/48 przewiduje, iż obliczenia RRSO dokonuje się przy założeniu, że umowa o kredyt będzie obowiązywać przez uzgodniony okres oraz że kredytodawca i konsument wywiążą się ze swoich zobowiązań zgodnie z warunkami określonymi w tej umowie i w określonych w niej terminach. Zatem z tej perspektywy, w ocenie TSUE, przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g tej dyrektywy obowiązek podania RRSO jest spełniony, już wówczas jeżeli RRSO wskazane w danej umowie odpowiada RRSO obliczonemu zgodnie ze wzorem matematycznym zawartym w części I załącznika I do wspomnianej dyrektywy na podstawie „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta” w rozumieniu art. 3 lit. g tej dyrektywy, który to koszt obejmuje koszty, jakie konsument jest zobowiązany ponieść na podstawie warunków tej umowy, w tym warunków, które następnie okażą się nieuczciwe i niewiążące dla konsumenta. Zatem z tej argumentacji wynika, że dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, czy wskazanie w umowie RRSO spełnia kryterium obowiązku informacyjnego, mają znaczenie tylko te wyżej wskazane przesłanki wprost wynikające z dyrektywy i istniejące w dacie zawarcia umowy, a tym samym nie ma żadnego znaczenia to, że podstawą wyliczenia RRSO i jego wskazania w umowie były także i te jej warunki (w tym przypadku - w zakresie odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu), które następnie (już po zawarciu umowy) zostałyby uznane za nieuczciwie i nie wiążące. Innymi słowy, zidentyfikowane tylko w takim „mechanizmie” „zawyżenie” RRSO, czyli raz jeszcze należy podkreślić – dopiero na skutek późniejszego uznania za niewiążące tego postanowienia umowy, z którego wynikały także odsetki od kredytowanych kosztów kredytu, uwzględnione przy wyliczeniu RRSO, pozostawało bez wpływu na spełnienie, przez tak podane w umowie RRSO, obowiązku informacyjnego. Liczy się bowiem tylko to, by RRSO spełniało kryteria dyrektywy w dacie zawarcia umowy. W takiej sytuacji TSUE doszedł do wniosku, że art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano RRSO, które okazuje się zawyżone tylko ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy 2008/48. Na tle tak rozważonego przez TSUE zagadnienia dotyczącego spełnienia przez RRSO kryterium obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy, nasuwa się wniosek ogólniejszej natury – dotyczący identyfikowania spełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy. Mianowicie wydaje się, że dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, czy dane postanowienie umowy spełnia kryterium obowiązku informacyjnego, znaczenie ma jedynie istnienie określonych postanowień umowy w dacie jej zawarcia, byleby informacje z nich wynikające spełniały kryteria dyrektywy (ustawy krajowej). Natomiast nie ma znaczenia to, że te postanowienia w wyniku późniejszego uznania ich za niedozwolone – przestają wiązać. Zatem tak ewentualnie „okrojona” o nie treść umowy nie może być podstawą wnioskowania co do tego, czy postanowienia umowy spełniają kryterium obowiązku informacyjnego. Upraszczając, w tym względzie liczą się postanowienie umowy w dacie jej zawarcia, a nie efekt późniejszy w postaci stanu niezwiązania konsumenta postanowieniami uznanymi za niedozwolone. Wskazanie w tym miejscu na potrzebę wyraźnego rozdzielenia zagadnienia abuzywności postanowień umowy o odsetkach od tej części kredytu, która jest przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu (ze skutkiem niezwiązania konsumenta takimi postanowieniami umowy) od zagadnienia niespełnienia przez te postanowienia obowiązku informacyjnego (ze skutkiem skorzystania przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego), jest konieczne z uwagi na pojawiający się w orzecznictwie taki kierunek rozumowania, który u podstaw odpowiedzi na pytanie o to, czy istnieją przesłanki do zastosowania sankcji kredytu darmowego, stawia zagadnienie „dopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu”, np. w postaci prowizji, czy składek na ubezpieczenie (dał temu wyraz także Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku), a nie potrzebę wyjaśnienia tego, czy postanowienia umowy kredytu konsumenckiego o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została od razu (tj. z chwilą zawarcia umowy) przeznaczona na skredytowanie pozaodsetkowego kosztu kredytu (np. prowizji) spełnia kryterium obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy. Właśnie to ostatnie tak postawione zagadnienie, było przedmiotem najnowszego w tym zakresie wyroku TSUE – z dnia 23.04.2026 r., C-744/24. Trybunał, korzystając z uprawnienia przeformułowania pytania sądu krajowego, uznał, że poprzez pytanie pierwsze sąd odsyłający dąży w istocie do ustalenia, czy art. 3 lit. g, j dyrektywy 2008/48 w związku z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w związku z tym w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta. Zatem samo wskazanie na art. 3 lit. g, j w zw. z art. 10 ust. 2 dyrektywy (chociaż w tym ostatnim przypadku bez wskazania konkretnego przepisu art. 10 ust. 2 – w sensie „literowym”), potwierdza tezę, że TSUE dokonał wykładni przepisów dyrektywy na potrzeby dokonania przez sąd odsyłający oceny tego, czy postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają obowiązek informacyjny. Na tak przeformułowane pytanie, TSUE odpowiedział w następujący sposób: „Art. 3 lit. g, j dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki, zmienionej dyrektywą 2021/2167, w związku z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w związku z tym w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”. W ramach argumentacji takiej tezy TSUE w szczególności przypomniał i wskazał następujące kwestie. Jeśli chodzi o pojęcie „całkowitej kwoty kredytu” w rozumieniu dyrektywy 2008/48, to zostało ono zdefiniowane w art. 3 lit. l jako maksymalna kwota lub łączne kwoty udostępnione na podstawie umowy o kredyt. Jak wynika z orzecznictwa Trybunału, aby zapewnić konsumentom obszerną ochronę, prawodawca Unii przyjął w art. 3 lit. g tej dyrektywy szeroką definicję pojęcia „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”, stanowiąc, że obejmuje on wszystkie koszty łącznie z odsetkami, podatkami oraz wszelkimi innymi opłatami, jakie konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, które to koszty znane są kredytodawcy, z wyjątkiem kosztów notarialnych (wyrok z dnia 26 marca 2020 r., Mikrokasa i Revenue Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty, C-779/18, EU:C:2020:236, pkt 39 i przytoczone tam orzecznictwo). Ponadto zgodnie z art. 3 lit. i owej dyrektywy RRSO oznacza „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta”, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, w odpowiednich przypadkach wraz z kosztami, o których mowa w art. 19 ust. 2 tej dyrektywy. Trybunał zauważył, że ponieważ pojęcie „całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta” zostało zdefiniowane w art. 3 lit. h dyrektywy 2008/48 jako „suma całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”, to wynika z tego, że „całkowita kwota kredytu” i „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta” są pojęciami odrębnymi i że w związku z tym „całkowita kwota kredytu” nie może obejmować żadnych kwot należących do całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta (wyroki: z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová, C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 85; z dnia 16 lipca 2020 r., Soho Group, C-686/19, EU:C:2020:582, pkt 42). W ten sposób, dyrektywa 2008/48 zawiera kompletną koncepcję podziału kwot należących do umów o kredyt konsumencki (wyrok z dnia 16 lipca 2020 r., Soho Group, C-686/19, EU:C:2020:582, pkt 43). Z kolei, co się tyczy „stopy oprocentowania kredytu”, która została zdefiniowana w art. 3 lit. j dyrektywy 2008/48 jako „oprocentowanie stosowane [...] do wypłaconej kwoty kredytu”, Trybunał zauważył, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi (wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová, C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 91). Trybunał przyponiał, że w pkt 87 i 88 wyroku z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová (C-377/14, EU:C:2016:283), po podkreśleniu, że obliczenie RRSO zależy od całkowitej kwoty kredytu i że zgodnie z dyrektywą 2008/48 równanie podstawowe definiujące RRSO wyraża w ujęciu rocznym równość między, z jednej strony, sumą zaktualizowanych wartości wypłat, a z drugiej strony, sumą zaktualizowanych wartości spłat i opłat, Trybunał uznał, że w konsekwencji kwota wypłat w rozumieniu części I załącznika I do tej dyrektywy odpowiada całkowitej kwocie kredytu w rozumieniu art. 3 lit. l tej dyrektywy. Tym samym ani całkowita kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit l oraz i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, ani wypłacona kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit. j dyrektywy 2008/48 nie obejmuje żadnych kwot, których przeznaczeniem jest wywiązanie się ze zobowiązań podjętych w ramach odnośnej umowy o kredyt, takich jak koszty administracyjne, odsetki, prowizje czy wszelkie inne typy kosztów, które musi ponieść konsument (zob. podobnie wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová, C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 86). Trybunał przy tym uściślił, że takie rozwiązanie, jak wynikające z wyroków z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová (C-377/14, EU:C:2016:283), z dnia 26 marca 2020 r., Mikrokasa i Revenue Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (C-779/18, EU:C:2020:236) i z dnia 16 lipca 2020 r., Soho Group (C-686/19, EU:C:2020:582), nie skutkuje ograniczeniem rodzajów kosztów lub opłat, jakie kredytodawca może nałożyć na konsumenta w ramach umowy o kredyt. Kredytodawca może bowiem nie stosować umownej stopy oprocentowania do kwot odpowiadających kosztowi kredytu, unikając jednocześnie stopniowej utraty wartości pieniądza w czasie, poprzez proporcjonalnie wyższą stopę oprocentowania kredytu, odzwierciedlającą koszt niepobierania odsetek od kwot odpowiadających kosztowi kredytu. Kredytodawca może zatem udostępnić kredyt również konsumentom, którzy nie dysponują żadnym kapitałem początkowym, w celu sfinansowania kosztów wynikających z zawarcia umowy o kredyt. Takie rozwiązanie jest ponadto zgodne z celami dyrektywy 2008/48. Ponadto Trybunał przypomniał, że dyrektywa 2008/48 została przyjęta w podwójnym celu, związanym z zapewnieniem wszystkim konsumentom w Unii wysokiego i równoważnego poziomu ochrony ich interesów oraz z ułatwieniem powstawania dobrze funkcjonującego wewnętrznego rynku kredytów konsumenckich. Z motywu 19 tej dyrektywy wynika, że zmierza ona w szczególności do zagwarantowania, by przed zawarciem umowy o kredyt, konsument otrzymał odpowiednie informacje, dotyczące w szczególności RRSO w całej Unii, tak, aby miał on możliwość porównania praktykowanych stóp oprocentowania (wyrok z dnia 16 lipca 2020 r., Soho Group, C-686/19, EU:C:2020:582, pkt 49 i przytoczone tam orzecznictwo). Trybunał podkreślił, że takie poinformowanie konsumenta o całkowitym koszcie kredytu w postaci stopy oprocentowania obliczanej za pomocą swoistej formuły matematycznej jest więc, jak wskazują w istocie motywy 31 i 43 dyrektywy 2008/48, niezmiernie istotne. Po pierwsze, informacja ta przyczynia się do przejrzystości rynku, ponieważ umożliwia ona konsumentowi porównanie ofert kredytowych. Po drugie, umożliwia ona konsumentowi dokonanie oceny zakresu podejmowanego zobowiązania (wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerova, C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 90 i przytoczone tam orzecznictwo). Trybunał wyraził przekonanie, że taka przejrzystość rynku byłaby zagrożona, gdyby można było dokonać rozróżnienia między kilkoma stopami oprocentowania, a w szczególności między stopą oprocentowania kredytu, która ma zastosowanie do rzeczywiście wypłaconej konsumentowi kwoty kredytu, a innymi stopami oprocentowania stosowanymi w państwach członkowskich do kwot kredytowanych, które nie wchodzą w zakres tej definicji wypłaconej kwoty kredytu.
Podsumowując, Trybunał w wyroku w sprawie C-744/24 dokonał wykładni w/w przepisów dyrektywy 2008/48 – na potrzeby oceny spełnienia przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego o odsetkach od tej części kwoty udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 3 lit. g, j w zw. z art. 10 ust. 2 – dyrektywy. Z tego orzeczenia wynika, że takie postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, tj. o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie (skredytowanie) pozodsetkowego kosztu kredytu, sprzeciwiają się tym przepisom, dlatego, że postanowienia umowy – w zgodzie z tymi przepisami, mogą zawierać jedynie informacje o odsetkach (czyli o odsetkowym koszcie kredytu, stanowiącym składową całkowitego kosztu kredytu), ale tylko i wyłącznie od całkowitej kwoty kredytu, a tą stanowią jedynie środki pieniężne rzeczywiście wypłacone kredytobiorcy, a więc już nie środki tylko „udzielone” (a więc faktycznie nie wypłacone kredytobiorcy) na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, co ma także znaczenie dla prawidłowego wypełniania funkcji obowiązku informacyjnego przez RRSO, w tym sensie, że ta ostania, rozumiana jako procentowy udział całkowitego kosztu kredytu w całkowitej kwocie kredytu, obliczona za pomocą „swoistej formuły matematycznej”, także przy uwzględnieniu prawidłowo zidentyfikowanej całkowitej kwoty kredytu, stanowi jedyną właściwą informację o koszcie kredytu z tytułu stopy oprocentowania, a zatem i z tego punktu widzenia postanowienie umowy o odsetkach – o jakim mowa, jako stanowiące „równolegle” drugą i z przyczyn już wyjaśnionych nieprawidłową informację o koszcie odsetkowym kredytu, nie spełnia obowiązku informacyjnego w znaczeniu wynikającym z w/w przepisów dyrektywy, których wykładni dokonał Trybunał w sprawie C-744/24. W związku z tym należy zwrócić uwagę jeszcze na następujące kwestie. Po pierwsze, w tym orzeczeniu Trybunał nie zajmował się tym, czy stosowne przepisy dyrektywy 2008/48, dotyczące RRSO sprzeciwiają się takim postanowieniom umowy kredytu konsumenckiego, z których wynika, że w założeniach dla wyliczenia objętej tymi postanowieniami wysokości RRSO, przyjęto odsetki także i od tej części udzielonego kredytu, która nie stanowiła całkowitej kwoty kredytu w już wyjaśnionym znaczeniu, ale była przeznaczona jedynie na pokrycie (skredytowanie) pozaodsetkowego kosztu kredytu. Po drugie, kwestia znaczenia postanowienia umowy o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, dla prawidłowego spełniania obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o RRSO, była już wprawdzie przedmiotem wyjaśnienia w wyżej przywołanym wyroku TSUE – z dnia 13.02.2025, C-472/23, ale jedynie w aspekcie skutku uznania takiego postanowienia za niedozwolone (ze skutkiem niezwiązania), a nie niespełnienia obowiązku informacyjnego (ze skutkiem sankcji kredytu darmowego). To jest zasadnicza różnica, bo w tym ostatnio wymienionym orzeczeniu (C-472/23) nie chodziło przecież o to, czy obliczona i wskazana w umowie RRSO jest wynikiem przyjętego do owego wyliczenia założenia o odsetkach od części udzielonego kredytu przeznaczonej na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, które to postanowienie miałoby nie spełniać obowiązku informacyjnego – w znaczeniu dopiero wyjaśnionym w najnowszym orzeczeniu TSUE, czyli w sprawie C-744/24. Raz jeszcze podkreślić należy, że Trybunał w sprawie C-472/23 w ogóle nie wypowiadał się co do tego, czy to postanowienie o odsetkach o jakich mowa sprzeciwia się, czy nie sprzeciwia się odpowiednim przepisom dyrektywy 2008/48, a jedynie rozważał zagadnienie znaczenia uznania takiego postanowienia umowy za abuzywne (niedozwolone) i niewiążące – w płaszczyźnie przepisów dyrektywy 93/13, dla oceny, czy i jakie może mieć to znaczenie dla spełnienia kryterium obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy dotyczące RRSO, innymi słowy, czy to ostatnie nie sprzeciwia się odpowiednim przepisom dyrektywy 2008/48, ale z tej tylko przyczyny. Reasumując, o ile w sprawie C-472/23 zostało wyjaśnione zagadnienie znaczenia samej dopuszczalności postanowienia o pobieraniu odsetek od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu (w aspekcie możliwości uznania go za abuzywne) – dla oceny postanowienia umowy o RRSO, pod kątem spełnienia przez to ostanie kryterium obowiązku informacyjnego, to już w sprawie C-744/24 zostało wyjaśnione zagadnienie niespełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o odsetkach o jakich mowa, a nie, raz jeszcze podkreślić to należy – o „niedopuszczalności pobierania” tych odsetek. Te dwie kwestie należy wyraźnie rozróżniać. Podstawą sankcji kredytu darmowego może być tylko i wyłącznie stan, w którym kredytodawca w umowie o kredyt konsumencki nie dopełnił względem konsumenta właściwie pojmowanego, a więc w takim rozumieniu jak zostało to przez Sąd Okręgowy wyjaśnione – obowiązku informacyjnego. Tym czasem „dopuszczalność naliczania, czy pobierania odsetek od kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu” – to zagadnienie oceny dopuszczalności postanowienia umowy, o takiej treści – w płaszczyźnie art. 385 ( 1) § 1 k.c. Po trzecie, to że Trybunał w sprawie C-744 nie wypowiedział się wprost o znaczeniu niespełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego – o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie jego kosztu pozaodsetkowego – dla oceny spełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o RRSO, co jak się wydaje było konsekwencją granic rozpoznania sprawy wyznaczonych treścią pytań sądu odsyłającego, nie oznacza, że ta przywołana już przez Sąd Okręgowy odpowiedź Trybunału na to pierwsze pytanie (w formie przeredagowanej) pozostaje bez znaczenia dla oceny, co do tego, czy postanowienia umowy o RRSO spełniają obowiązek informacyjny, z tej właśnie przyczyny. Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę to, co wynika z już obszernie przywołanego przez Sąd Okręgowy wyroku Trybunału w sprawie C-472/23. W szczególności chodzi o to, że przyjęcie dla wyliczenia RRSO nieprawidłowego założenia co do istnienia odsetek od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie (skredytowanie) pozaodsetkowego kosztu kredytu, oznacza wyliczenie RRSO w zawyżonej wysokości, co nie budzi wątpliwości, wobec zawartej w dyrektywie definicji RRSO jako procentowego udziału całkowitego kosztu kredytu, w całkowitej kwocie kredytu. Już ten stan (analogicznie jak sytuacja zaniżenia RRSO), tj. postanowienie dotyczące tak wyliczonego RRSO (w konsekwencji przyjęcia istnienia tych w/w odsetek) Trybunał uznał za mogący co do zasady naruszać obowiązek informacyjny. Natomiast jedyną „przeszkodą”, z uwagi na którą wyeliminował to naruszenie obowiązku informacyjnego w tym przypadku, była istota abuzywności postanowienia umowy (co zostało już wyżej szeroko wyjaśnione). Wobec tego, w sytuacji, w której to postanowienie umowy o odsetkach od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, nie spełnia obowiązku informacyjnego, to tak przyjęte do wyliczenia RRSO założenie, musi prowadzić do wskazania w umowie RRSO w wysokości zawyżonej, co oznacza, że i postanowienie umowy co do RRSO nie spełnia obowiązku informacyjnego. Taka teza znajduje potwierdzenie w argumentacji Trybunału w sprawie C-472/23, która zachowuje aktualność w tej istotnej części, jedynie z wyjątkiem już samej przyczyny, dla której Trybunał w tej sprawie wyeliminował skutek w postaci niespełniania przez postanowienie umowy o RRSO obowiązku informacyjnego. Innymi słowy, chodzi o całość rozważań Trybunału, do momentu, stwierdzenia, że samo uznanie postanowienia o w/w odsetkach za niedozwolone, nie może uzasadniać wniosku, że postanowienie o „zawyżonym” (z uwagi na te odsetki) RRSO nie spełnia obowiązku informacyjnego, bo dla zbadania tego, czy postanowienie umowy spełnia obowiązek informacyjny, istotna jest treść tego postanowienia istniejąca już od chwili jej zawarcia (a nie skutek uznania postanowienia za abuzywne – niedopuszczalne i niewiążące konsumenta). Skoro wykładnia przepisów dyrektywy dokonana przez Trybunał w sprawie C-477/24 potwierdza tezę o tym, że postanowienia umowy kredytu o odsetkach od tej części kredytu, która została przeznaczona na skredytowanie pozaodsetkowego kosztu kredytu, nie spełniają obowiązku infomacyjnego, to tym samym, tak przyjęte założenie o „istnieniu” tych odsetek dla wyliczenia RRSO, musi prowadzić do jej zawyżenia, a tym samym postanowienia umowy dotyczące RRSO, z tej dokładnie przyczyny, muszą naruszać obowiązek informacyjny – w rozumieniu art. 3 lit. i w zw. z art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy i odpowiednich przepisów u.k.k.
11. Po szóste, w orzecznictwie podkreśla się i to, że obowiązek informacyjny w umowie dopełniony jest wówczas, kiedy spełnia warunek jasności, ustanowiony w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a jest tak wówczas, gdy informacje podane w umowie o kredyt są pozbawione wszelkich nieścisłości, które obiektywnie mogą wprowadzić przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego, w błąd co do zakresu jego praw i obowiązków wynikających z rzeczonej umowy (wyrok TSUE z dnia 21 grudnia 2023 r., BMW Bank i in., C-38/21, C-47/21 i C-232/21 i przytoczone tam orzecznictwo). W szczególności dla spełnienia wymogu wyrażenia warunków kredytu w sposób prosty i zrozumiały istotne znaczenie ma kwestia, czy umowa o kredyt przedstawia w sposób przejrzysty warunki spłaty kredytu lub też sposób ich określenia, tak aby taki konsument mógł przewidzieć na podstawie precyzyjnych i zrozumiałych kryteriów wynikające z nich konsekwencje ekonomiczne (p. wyrok z dnia 9 lipca 2015 r., Bucura, C-348/14; wyrok z dnia 13.02.2025 r. Lexitor Sp. z o.o. przeciwko A.B. S.A., C-472/23). W celu umożliwienia konsumentowi zapoznania się w pełni z warunkami, jakim podlega wykonanie zawartej przez niego umowy, art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 wymaga, aby w chwili zawarcia tej umowy konsument ten posiadał wiedzę co do wszystkich elementów mogących mieć wpływ na zakres jego zobowiązania (zob. wyrok z dnia 9 listopada 2016 r., Home Credit Sovakia, C-42/15).
12. Po siódme, w orzecznictwie TSUE ukształtował się i taki pogląd, że postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają obowiązek informacyjny także wówczas, kiedy wprawdzie z ich treści pewne informacje dotyczące kredytu nie wynikają wprost, ale zapisy treści umowy (jej warunki) pozwalają konsumentowi na ustalenie tego, co stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego. Potwierdzeniem tego jest wyrok TSUE z dnia 23.01.2025 r. w sprawie A.B. i F.B. przeciwko Slowenska Sporitelna A.S., C-677/23, w którym orzekł m.in., że art. 10 ust. 2 lit. c dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki, zmienionej dyrektywą 2011/90, należy interpretować w ten sposób, że umowa o kredyt nie musi bezwzględnie wskazywać w sposób wyraźny okresu jej obowiązywania, o ile warunki tej umowy pozwalają konsumentowi na ustalenie tego okresu bez trudności i z pewnością, odwołując się przy tym także do wyroku z dnia 9 listopada 2016 r., Home Credit Slovakia, C-42/15.
13. Skutkiem tak pojmowanego niedopełnienia obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 dyrektywy oraz art. 30 u.k.k. (i pozostałych przepisów wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k.) jest zastosowanie sankcji w rozumieniu art. 23 dyrektywy, której skonkretyzowana w art. 45 ust. u.k.k. postać stanowi sankcję kredytu darmowego. Podkreślania wymaga to, że artykuł 23 dyrektywy 2008/48 w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które przewiduje – w przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego nałożonego na kredytodawcę zgodnie z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy – jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i opłat, niezależnie od indywidualnego stopnia i wagi takiego naruszenia, mimo że indywidualna waga naruszenia każdego z tych obowiązków oraz konsekwencje, jakie z tego wynikają dla konsumenta, mogą różnić się w zależności od przypadku, o ile naruszenie to może podważyć już samą możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania (p. wyrok TSUE z dnia 13.02.2025 r., C-472/23). Innymi słowy, zaprezentowana w tym orzeczeniu wykładnia art. 23 dyrektywy 2008/48, przekładająca się także na wykładnię art. 45 u.k.k., nie pozostawia już żadnej wątpliwości co do tego, że w przypadku chociażby jednego potwierdzonego naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o kredyt konsumencki, sankcja kredytu darmowego oznacza brak po stronie konsumenta obowiązku zapłaty całości (w nie jedynie w jakiejkolwiek części) odsetek i pozostałych pozaodsetkowych kosztów kredytu. Ta niedopuszczalność swego rodzaju „proporcjonalności”, czy „miarkowania” wysokości odsetek i pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego, w związku z postacią i skalą stwierdzonych naruszeń obowiązku informacyjnego, dodatkowo wzmacnia przekonanie co do powinności rzetelnego weryfikowania spełniania przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego obowiązków informacyjnych, a więc z dochowaniem już wyżej wyjaśnionych kryteriów, czyli wielopłaszczyznowo – zważywszy na wszystkie możliwe do uwzględnienia ich aspekty.
14. Wyjaśniona już harmonizacja przepisów dyrektywy i ich bezwzględnie wiążący charakter przełożyły się na przywołane już przez Sąd Okręgowy regulacje wynikające z u.k.k. – w zakresie dotyczącym obowiązku informacyjnego w umowie, jego zakresu, kryteriów identyfikacji, wreszcie samej sankcji niedopełnienia tego obowiązku w umowie. Chodzi oczywiście o art. 5 u.k.k., który stanowi odpowiednik art. 3 dyrektywy oraz w szczególności o art. 29, art. 30 ust. 1 pkt 1-8,10,11,14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c, które odpowiadają co do zasady art. 10 dyrektywy, a także art. 45 ust. 1 u.k.k., który nawiązuje do art. 23 dyrektywy. Jest zatem rzeczą oczywistą, że całość tych przepisów krajowych należy stosować zgodnie z dyrektywą 2008/48, biorąc pod uwagę ich wykładnię, mającą potwierdzenie w orzecznictwie TSUE – na tle sukcesywnie dokonywanej przez Trybunał wykładni przepisów dyrektywy.
15. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że te zakwestionowane przez powódkę postanowienia przedmiotowej umowy kredytu konsumenckiego – z uwagi na które złożyła ona oświadczenie, mające prowadzić do skorzystania z sankcji kredytu darmowego (rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. oraz art. 23 dyrektywy), jak i uwzględniając efekt wypełnienia obowiązku zbadania przez Sąd tych postanowień z urzędu pod kątem kryterium obowiązku informacyjnego (p. także pkt 2 niniejszego uzasadnienia), wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji, przynajmniej w części nie spełniały kryterium obowiązku informacyjnego – w rozumieniu już wyjaśnionym. To oznacza także przynajmniej częściową zasadność zgłoszonych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego oraz nieprawidłowość wnioskowania Sądu pierwszej instancji co do tego, że postanowienia umowy w całości spełniały kryterium obowiązku informacyjnego.
16. Stosownie do art. 5 pkt. 7 u.k.k. całkowita kwota kredytu – to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a więc bez kredytowanych kosztów kredytu.
Stosownie do art. 5 pkt. 6 u.k.k. całkowity koszt kredytu, to wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności:
a) odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże, jeżeli są znane kredytodawcy oraz
b) koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach - z wyjątkiem kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta.
Zgodnie z art. 5 pkt 6.a u.k.k. pozaodsetkowe koszty kredytu, to wszystkie koszty, które konsument ponosi w związku z umową o kredyt konsumencki, z wyłączeniem odsetek.
Z kolei zgodnie z art. 5 pkt 8 u.k.k. całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta, to suma całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu.
W pierwszej umowie kredytu konsumenckiego (z dnia 14.06.2017 r. – nr (...) - k.20-22): całkowita kwota kredytu została wprost określona na 31 460.27 zł (jej pkt 5); całkowity koszt kredytu został określony na 38 593,12 zł (jej pkt 17); wartość odsetek (odsetkowych kosztów kredytu) została określona na kwotę 26 053,12 zł (jej pkt18); prowizja (stanowiąca jeden z pozaodsetkowych kosztów kredytu) została określona na kwotę 6000 zł (jej pkt 18.); koszty usług dodatkowych (kolejny pozaodsetkowy koszt kredytu) - 2 zł (jej pkt 19.c); koszty inne (kolejne pozaodsetkowe koszty kredytu) zostały określone na kwoty– 47,15 zł + 29,09 zł (jej pkt 19.d); koszt ubezpieczenia (kolejny pozaodsetkwy koszt kredytu) został określony na kwotę 5861,49 zł (jej pkt 24.a, tiret pierwszy); całkowita kwota do zapłaty została określona na kwotę 70 053,39 zł (jej pkt 12).
W pkt 5, ta umowa kredytu konsumenckiego posługiwała się pojęciem „kwoty pożyczki z uwzględnieniem kredytowanych kosztów kredytu (…), o których mowa w pkt 19 lit b-d, kosztów związanych z ustanowieniem zabezpieczeń, kosztów usług dodatkowych i innych kosztów”, czyli także kosztu ubezpieczenia, o którym mowa w pkt 24.a, tiret pierwszy. Tym samym to nigdzie nie zdefiniowane pojęcie „kwoty pożyczki”, oprócz „całkowitej kwoty pożyczki” – przeznaczonej na cel konsumpcyjny (pkt 3 umowy), obejmowało także i tę część środków udzielonego kredytu, które były przeznaczone na pokrycie jego pozaodsetkowego (kredytowanego) kosztu. Tak ujęta „kwota pożyczki (…)” została określona na 44 000 zł.
Analiza przywołanych wyżej zapisów umowy (k.20-22) w zakresie tylko całkowitej kwoty kredytu (31 460,27 zł), całkowitego kosztu kredytu (38 593,12 zł), a więc obejmującego część odsetkową i część pozaodsetkową, zdawałaby się wskazywać na to, że w zestawieniu z całkowitą kwotą do zapłaty (70 053,39 zł) tworzy logiczną całość, która nie powinna budzić wątpliwości także z punktu widzenia kryterium obowiązku informacyjnego postanowień umowy. Jest tak dlatego, że suma całkowitej kwoty kredytu (której nie można mylić z „kwotą kredytu”, czy „kwotą udzielonego kredytu”, bo ta ostania nie jest nawet definiowana w u.k.k.) oraz całkowitego kosztu kredytu (obejmującego jego część odsetkową jak i pozaodsetkową) odpowiada kwocie całkowitej kwoty kredytu. Jednak już sama weryfikacja sumy w/w składowych „całkowitego kosztu kredytu”, tj. uwzględnienie kosztu odsetkowego - 26 053, 39 zł oraz kosztów pozaodsetkowych - 6000 zł (prowizja) + 5861,49 zł (kosztu ubezpieczenia) + 47,15 + 29,09 zł - kosztów innych + 2 zł – kosztów usług dodatkowych, prowadzi do wniosku, że łączna suma wszystkich składowych pozaodsetkowej części całkowitego kosztu kredytu kwota 11 939,73 zł, która łącznie z odsetkową częścią całkowitego kosztu kredytu wynosi 37 993,12 zł, a więc nie 38 593,12 zł (jak wskazuje na to – w sposób zawyżony względem sumy w/w kwot cząstkowych - postanowienie w pkt 17 tej umowy.
Tym samym całkowity koszt kredytu został wskazany w tej umowie w sposób zawyżony w stosunku do określonych w niej jego składowych. Wobec tego: postanowienie tej umowy, w jej pkt 17 nie spełniało obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. w zw. z art. 5 pkt 6 ppkt a,b u.k.k. oraz art. 5 pkt 6 lit.a u.k.k. – w zakresie prawidłowego określenia całkowitego kosztu kredytu oraz samego pozaodsetkowego kosztu kredytu.
Konsekwencją nieprawidłowego wskazania całkowitego kosztu kredytu, było także określenie w sposób nieprawidłowy wysokości całkowitej kwoty do zapłaty, biorąc pod uwagę jej ustawową definicję – z art. 5 pkt 8 u.k. – jako sumę całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu. Tym samym postanowienie umowy w jej pkt 12 nie spełniało obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 5 pkt 8 u.k.k.
Zatem pomimo tego, że wyżej wskazane postanowienia umowy zawierały wskazania kwot (całkowitego kosztu kredytu oraz całkowitej kwoty do zapłaty), to czyniły to w sposób nieprawidłowy, co miało i to znaczenie, że konsument nie posiadał realnej możliwości zapoznania się na podstawie takich zapisów umowy z rzeczywistym zakresem wynikających z tej umowy jego praw i obowiązków, jak i możliwości oceny dla siebie skutków ekonomicznych treści tak ukształtowanego stosunku prawnego, by decyzja o zwarciu umowy miała w pełni racjonalne podłoże. W tym miejscu pełną aktualność zachowują uwagi już poczynione przez Sąd Okręgowy (w szczególności w pkt 8,9 niniejszego uzasadnienia).
Stosownie do art. 5 pkt 12 u.k.k. rzeczywista roczna stopa oprocentowania, to całkowity koszt kredytu, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. To oznacza, że wskazana w pkt 12 tej umowy - RRSO – 20,26 % została wyliczona, jako wartość procentowa całkowitego kosztu kredytu w kwocie 38 593,12 zł (określonej w pkt 17 umowy, a nie w kwocie będącej pochodną sumy wskazanych w umowie wszystkich składowych całkowitego kosztu kredytu - 37 993,12 zł) w całkowitej kwocie kredytu w kwocie 31 460,27 zł (określonej w pkt 5 umowy). Skoro zatem, jedna ze składowych, o której mowa w ustawowej definicji RRSO, tj. całkowity koszt kredytu został uwzględniony w wysokości nieprawidłowej, bo nie mającej potwierdzenia w sumie jego „składowych”, to tym samym i RRSO został wyliczony w sposób nieprawidłowy. Innymi słowy, jest rzeczą oczywistą, że im większa będzie kwota całkowitego kosztu kreduytu, to jego udział procentowy w całkowitej kwocie kredytu, będzie większy i odwrotnie, jeżeli będzie malał całkowity koszt kredytu przy takiej samej całkowitej kwocie kredytu, to procentowy udział całkowitego kosztu kredytu w całkowitej kwocie kredytu będzie się zmniejszał. W realiach faktycznych tej umowy, z uwagi na przyjęcie do wyliczenia RRSO, tego wyższego niż wynikałoby to z sumy w/w już kwot cząstkowych całkowitego kosztu kredytu, jego procentowy udział w całkowitej kwocie kredytu jest zawyżony, w stosunku do tego udziału wyliczonego przy uwzględnieniu tej niższej kwoty całkowitego kosztu kredytu – jedynie jako pochodnej sumy w/w cząstkowych podanych w umowie. Jak zostało już przez Sąd Okręgowy wyjaśnione, każde nieprawidłowe podanie RRSO, a więc zarówno w wysokości zaniżonej, czy zawyżonej, oznacza, że takie postanowienie nie spełnia obowiązku informacyjnego (p. w szczególności, to na co wskazała TSUE w wyrokach C-472/23 oraz C-744/24 – pkt. 10 niniejszego uzasadnienia).
Z tych przyczyn postanowienie w pkt 12 tej umowy – dotyczące RRSO nie spełniała kryterium obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. z art. 5 pkt 12 u.k.
Wszystkie trzy dotychczas zidentyfikowane i opisane przez Sąd Okręgowy naruszenia obowiązków informacyjnych dotyczyły umowy z dnia 14.06.2017 r. (k.20-23).
16. W drugiej umowie kredytu konsumenckiego (z dnia 18.01.2018 r. – nr (...) - k.23-26): całkowita kwota kredytu została wprost określona na 8827,98 zł (jej pkt 5); całkowity koszt kredytu został określony na 10 766,13 zł (jej pkt 16); wartość odsetek (odsetkowych kosztów kredytu) została określona na kwotę 4594,11 zł (jej pkt17); prowizja (stanowiąca jeden z pozaodsetkowych kosztów kredytu) została określona na kwotę 3600 zł (jej pkt 18.a); koszty usług dodatkowych – koszt ubezpieczenia kredytu (kolejny pozaodsetkowy koszt kredytu) – 2546,74 zł (jej pkt 18.c oraz pkt 23.a tiret pierwszy); koszty inne (kolejne pozaodsetkowe koszty kredytu) zostały określone na kwoty– 17,64 zł + 7,64 zł (jej pkt 18.d); całkowita kwota do zapłaty została określona na kwotę 19 594,11 zł (jej pkt 11).
W pkt 5, ta umowa kredytu konsumenckiego (k.23-26) posługiwała się pojęciem „kwoty pożyczki z uwzględnieniem kredytowanych kosztów kredytu (…), o których mowa w pkt 18 lit b-d, kosztów związanych z ustanowieniem zabezpieczeń, kosztów usług dodatkowych i innych kosztów”, czyli także kosztu ubezpieczenia, o którym mowa w pkt 23.a, tiret pierwszy. Tym samym to nigdzie nie zdefiniowane pojęcie „kwoty pożyczki”, oprócz „całkowitej kwoty pożyczki” – przeznaczonej na cel konsumpcyjny (pkt 3 umowy), obejmowało także i tę część środków udzielonego kredytu, które były przeznaczone na pokrycie jego pozaodsetkowego (kredytowanego) kosztu. Tak ujęta „kwota pożyczki (…)” została określona na 15 000 zł.
Analiza przywołanych wyżej zapisów tej umowy (k.23-26) w zakresie tylko całkowitej kwoty kredytu (8827,98 zł), całkowitego kosztu kredytu (10 766,13 zł), a więc obejmującego część odsetkową i część pozaodsetkową, wskazuje na to, że w zestawieniu z całkowitą kwotą do zapłaty (19 954,11 zł) tworzy logiczną całość, która nie powinna budzić wątpliwości także z punktu widzenia kryterium obowiązku informacyjnego postanowień umowy. Jest tak dlatego, że suma całkowitej kwoty kredytu (której nie można mylić z „kwotą kredytu”, czy „kwotą udzielonego kredytu”, bo ta ostania nie jest nawet definiowana w u.k.k.) oraz całkowitego kosztu kredytu (obejmującego jego część odsetkową jak i pozaodsetkową) odpowiada kwocie całkowitej kwoty kredytu. Sama weryfikacja sumy w/w składowych „całkowitego kosztu kredytu”, tj. uwzględnienie kosztu odsetkowego – 4594,11 zł oraz kosztów pozaodsetkowych - 3600 zł (prowizja) + 2546,74 zł (kosztu ubezpieczenia) + 17,64 zł + 7,64 zł - kosztów innych, prowadzi do wniosku, że łączna suma wszystkich składowych pozaodsetkowej części całkowitego kosztu kredytu to kwota 6172,02 zł, która łącznie z odsetkową częścią całkowitego kosztu kredytu (4594,11 zł) wynosi 10 766,13 zł, a więc jest zgodna z całkowitym kosztem kredytu podanym w pkt 16 tej umowy (10 766,13 zł). Nie było zatem podstaw do wyprowadzenia wniosku, że postanowienia tej umowy, tj. z dnia 18.01.2018 r. (k.23-26) nie spełniają tych trzech obowiązków informacyjnych, o których mowa w pkt 15 niniejszego uzasadnienia – w kontekście postanowień umowy (...).06.2017 r. (k.20-22) oraz opisanych już przyczyn tego stanu rzeczy, dotyczących tamtej umowy.
17. W trzeciej umowie kredytu konsumenckiego (z dnia 28.03.2022 r. – nr (...) - k.27-30): całkowita kwota kredytu została wprost określona na 26 456,58 zł (jej pkt 5); całkowity koszt kredytu został określony na 23 753,74 zł (jej pkt 17); wartość odsetek (odsetkowych kosztów kredytu) została określona na kwotę 13 210,32 zł (jej pkt 18); prowizja (stanowiąca jeden z pozaodsetkowych kosztów kredytu) została określona na kwotę 5020,90 zł (jej pkt 19.a); koszty usług dodatkowych – koszt ubezpieczenia kredytu (kolejny pozaodsetkowy koszt kredytu) – 5500,52 zł (jej pkt 19.a, w wz. z pkt 24.a); koszty inne (kolejne pozaodsetkowe koszty kredytu) zostały określone na kwotę 22 zł (jej pkt 19.d); całkowita kwota do zapłaty została określona na kwotę 50 210,32 zł (jej pkt 12).
W pkt 5, ta umowa kredytu konsumenckiego (k.27-30) posługiwała się pojęciem „kwoty pożyczki z uwzględnieniem kredytowanych kosztów kredytu (…), o których mowa w pkt 19 lit b-d, kosztów związanych z ustanowieniem zabezpieczeń, kosztów usług dodatkowych i innych kosztów”, czyli także kosztu ubezpieczenia, o którym mowa w pkt 24.a, tiret pierwszy. Tym samym to nigdzie nie zdefiniowane pojęcie „kwoty pożyczki”, oprócz „całkowitej kwoty pożyczki” – przeznaczonej na spłatę zobowiązań finansowych (pkt 3 umowy), obejmowało także i tę część środków udzielonego kredytu, które były przeznaczone na pokrycie jego pozaodsetkowego (kredytowanego) kosztu. Tak ujęta „kwota pożyczki (…)” została określona na 37 000 zł.
Analiza przywołanych wyżej zapisów tej umowy (k.27-30) w zakresie tylko całkowitej kwoty kredytu (26 456,58 zł), całkowitego kosztu kredytu (23 753,74 zł), a więc obejmującego część odsetkową i część pozaodsetkową, wskazuje na to, że w zestawieniu z całkowitą kwotą do zapłaty (50 210,32 zł) tworzą logiczną całość, która nie powinna budzić wątpliwości także z punktu widzenia kryterium obowiązku informacyjnego postanowień umowy. Jest tak dlatego, że suma całkowitej kwoty kredytu (której nie można mylić z „kwotą kredytu”, czy „kwotą udzielonego kredytu”, bo ta ostania nie jest nawet definiowana w u.k.k.) oraz całkowitego kosztu kredytu (obejmującego jego część odsetkową jak i pozaodsetkową) odpowiada kwocie całkowitej kwoty kredytu. Sama weryfikacja sumy w/w składowych „całkowitego kosztu kredytu”, tj. uwzględnienie kosztu odsetkowego – 13 210,32 zł oraz kosztów pozaodsetkowych – 5020,90 zł (prowizja) + 5500,52 zł (kosztu ubezpieczenia) + 22 zł - kosztów innych, prowadzi do wniosku, że łączna suma wszystkich składowych pozaodsetkowej części całkowitego kosztu kredytu to kwota 6172,02 zł, która łącznie z odsetkową częścią całkowitego kosztu kredytu wynosi 23 753,74 zł, a więc jest zgodna z całkowitym kosztem kredytu podanym w pkt 17 tej umowy (23 753,74 zł). Nie było zatem podstaw do wyprowadzenia wniosku, że postanowienia tej umowy, tj. z dnia 28.03.2022 r. (k.27-30) nie spełniają tych trzech obowiązków informacyjnych, o których mowa w pkt 15 niniejszego uzasadnienia – w kontekście postanowień umowy 14.06.2017 r. (k.20-22) oraz opisanych już przyczyn tego stanu rzeczy, dotyczących tamtej umowy.
18. Powódka zarzuciła w apelacji naruszenie art. 5 pkt 7,10 u.k.k. w zw. z art. 3 lit. g oraz j dyrektywy 2008/48 w zw. z art. 359 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że zgodne z prawem jest pobieranie odsetek o kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu, wchodzących z skład całkowitego kosztu kredytu, w sytuacji kiedy pobieranie takich odsetek narusza przepisy ustawy o kredycie konsumenckim oraz dyrektywy. Także w uzasadnieniu pozwu skarżąca wskazywała na brak podstaw do obciążania konsumenta odsetkami od kosztów kredytu. Tak ujęty zarzut Sąd Rejonowy uznał za niezasadny i był to prawidłowy wniosek. Nie oznacza to jednak tego, że nie doszło do naruszenia obowiązku informacyjnego - w rozumieniu art. 3 lit. j, art. 10 ust. 2 lit. f dyrektywy oraz art. 5 pkt 10, art. 30 ust. 2 pkt 6 u.k.k., przez odpowiednie postanowienia wszystkich trzech umów. Chodzi o to, że z treści punktów 7 oraz 5 każdej z trzech przedmiotowych umów, wynikało, że podane w nich stopy oprocentowania w stosunku rocznym odnosiły się nie tylko do „całkowitej kwoty kredytu” (rozumianej jako kwota , a do „kwoty udzielonego kredytu”, która oprócz „całkowitej kwoty kredytu” obejmowała także i te środki pieniężne (w ramach udzielonego kredytu – punkty 5 każdej z trzech umów), które były przeznaczone na pokrycie (skredytowanie) pozaodsetkowych kosztów kredytu. Zatem istota zagadnienia sprowadza się dokładnie do tego, co znajduje potwierdzenie w przywołanym już obszernie przez Sąd Okręgowy wyroku TSUE w sprawie C-744/24 (p. pkt 10 niniejszego uzasadnienia). Skoro zatem te wyżej wskazane postanowienia każdej z trzech umów obejmowały informacje o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która była przeznaczona na pokrycie pozaodstkowych kosztów kredytu, a więc nie chodziło o odsetki od całkowitej kwoty kredytu, czyli w takim znaczeniu – jak wynika to z definicji wyrażonej w art. 3 lit. j dyrektywy oraz art. 5 pkt 10 u.k.k., to z tej przyczyny nie spełniały one obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit f dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k., oczywiście z uwzględnieniem obu przywołanych definicji ustawowych tych odsetek. Zatem Sąd Okręgowy, wypełniając z urzędu obowiązek weryfikacji postanowień umów – pod kątem spełniania przez nie obowiązku informacyjnego, wyprowadził taki właśnie wniosek, biorąc pod uwagę – raz jeszcze podkreślić należy - to, co w sposób nie budzący żadnych wątpliwości wynika z wyroku Trybunału w sprawie C-744/24.
Skoro zatem postanowienia każdej z trzech umów w ich punktach 7 w zw. z punktami 5 nie spełniały obowiązku informacyjnego, bo przewidywały odsetki nie tylko od „całkowitej kwoty kredytu”, ale szerzej – także i od tej części udzielonego kredytu, która nie wchodziła do „całkowitej kwoty kredytu”, ale łącznie z „całkowitą kwotą kredytu” stanowiła kwotę udzielonego kredytu, przy czym w zakresie ponad „całkowitą kwotę kredytu” stanowiła środki pieniężne przeznaczone na pokrycie (kredytowanie) pozaodsetkowych kosztów kredytu, to oczywistym pozostawał wniosek, że postanowienia każdej z trzech umów – odpowiednio – w ich: pkt 12 (umowa z dnia 14.06.2017 r. – k. 20v.); pkt 11 (umowa z dnia 18.01.2018 r. – k.23v.); pkt 12 (umowa z dnia 28.03.2022 r. – k.27v.) – nie spełniały obowiązku informacyjnego w rozumieniu 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 5 pkt 8 u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 lit g w zw. z art. 3 lit. h dyrektywy. Innymi słowy postanowienia te nie spełniały obowiązku informacyjnego w zakresie prawidłowego wskazania całkowitej kwoty do zapłaty, skoro w świetle tych definicji ustawowych całkowita kwota do zapłaty obejmuje także całkowity koszt kredytu, a ten stanowią także jego koszty odsetkowe kredytu. Skoro zatem koszty odsetkowe zostały nieprawidłowo określone (w konsekwencji postanowienia umowy o odsetkach od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie – kredytowanie pozaodsetkowych kosztów kredytu, zamiast poprzestania w umowie jedynie na postanowieniu o odsetkach od „całkowitej kwoty kredytu”), to nieprawidłowo został określony całkowity koszt kredytu i w efekcie tego – także nieprawidłowo została określona całkowita kwota do zapłaty.
Postanowienia wszystkich trzech umów – zakresie określenia RRSO – odpowiednio: w pkt 12 umowy z dnia 14.06.2017 r. – 20, 25 %(k.20); w pkt 11 umowy z dnia 18.01.2018 r. (k.23v.); w pkt 12 umowy z dnia 28.03.2022 r. (k.27v.), nie spełniały także obowiązku informacyjnego art. 10 ust. 2 lit. g w zw. z art. 3 lit. i dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 5 pkt 12 u.k.k. Jak zostało już wyczerpująco wyjaśnione przez Sąd Okręgowy w pkt 10 niniejszego uzasadnienia, istota zagadnienia nie sprowadza się do oceny znaczenia dla prawidłowego wyliczenia RRSO (w płaszczyźnie przyjętych założeń) efektu niedopuszczalności postanowienia o odsetkach od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu, a uwzględnienia efektu niespełnienia przez takie postanowienie obowiązku informacyjnego w zakresie prawidłowego wyrażenia stopy oprocentowania kredytu – jako odniesionej tylko do całkowitej kwoty kredytu (a więc już nie do tych pozostałych środków przeznaczonych na skredytowanie pozaodsetkowych kosztów kredytu). Biorąc pod uwagę obie przywołane definicje ustawowe RRSO (art. 3 lit. i dyrektywy oraz art. 5 pkt 12 u.k.k.) jest rzeczą oczywistą, że skoro RRSO, to całkowity koszt kredytu wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu, to w przypadku zawyżenia całkowitego kosztu kredytu (z uwagi na „wprowadzenie” do niego odsetek w nieprawidłowej wysokości, bo nie odniesionych tylko do całkowitej kwoty kredytu, ale także i tej pozostałej kwoty kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu) jego udział procentowy w całkowitej kwocie kredytu jest większy niż być powinien przy prawidłowym jego obliczeniu, tj. przy przyjęciu założenia o odsetkach tylko od całkowitej kwoty kredytu. Reasumując, naruszenie obowiązku informacyjnego co do postanowienia umowy w zakresie stopy odsetek odniesionej nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, ale i tej pozostałej w/w jego części, musiało doprowadzić i doprowadziło w tym konkretnym przypadku również do tego, że postanowienia wszystkich trzech umów o RRSO z tej przyczyny także nie spełniały obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyjaśnionym przez Sąd Okręgowy (p. szeroka argumentacja w pkt 10 niniejszego uzasadnienia).
19. Postanowienia wszystkich trzech umów, odpowiednio, w trzech opisanych w pkt 18 niniejszego uzasadnienia przypadkach nie spełniały obowiązków informacyjnych, natomiast postanowienia umowy z dnia 14.06.2017 r. (k.20-22) dodatkowo nie spełniały także obowiązków informacyjnych z przyczyn opisanych w pkt 15 niniejszego uzasadnienia. Dla skutecznego skorzystania z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu już wyjaśnionym wystarczającym jest stwierdzenie tylko jednego przypadku, w którym postanowienie umowy nie spełnia kryterium obowiązku informacyjnego. Skoro z już poczynionych przez Sąd Okręgowy rozważań jednoznacznie wynika, że doszło do kilku niezależnych od siebie naruszeń obowiązków informacyjnych przez postanowienia każdej z trzech umów kredytu konsumenckiego, to bezprzedmiotową była dalsza weryfikacja postanowień przedmiotowych umów pod kątem spełniania bądź niespełniania przez nie obowiązku informacyjnego – w rozumieniu już wyjaśnionych, a także rozważenie zasadności pozostałych zarzutów naruszenia prawa materialnego – w zakresie przepisów regulujących obowiązek informacyjny – w znaczeniu już przez wyjaśnionym. W tym miejscu Sąd Okręgowy wskazuje jedynie na to, że wbrew stanowisku powódki nie było podstaw uzasadniających naruszenie przez postanowienia umowy obowiązku informacyjnego w zakresie „całkowitej kwoty kredytu”, bo ta wbrew przyjętemu przez skarżącą założeniu, w żadnej z trzech umów nie obejmowała kredytowanych kosztów kredytu, a w istocie środków pieniężnych na pokrycie tych kosztów. To zagadnienie dostatecznie zostało już przez Sąd Okręgowy wyjaśnione w związku z rozróżnieniem „całkowitej kwoty kredytu” oraz „kwoty udzielonego kredytu”. Nie miała racji również powódka i w tym zakresie w jakim zarzucała, że postanowienia umów nie spełniają obowiązku informacyjnego w zakresie podania liczbowo – stopy odsetek za opóźnienie w spłacie kredytu, aktualnej w datach zawarcia każdej z trzech umów. Ta stopa oprocentowania zadłużenia przeterminowanego wprost została wskazana w każdej z umów – odpowiednio: w pkt 21 umowy z dnia 14.06.2017 (k.20v.); w pkt 20 umowy z dnia 18.01.2018 r. (k.23v.); w pkt 21 umowy z dnia 28.03.2022 r. (k.28).
20. Wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji sankcja kredytu darmowego w tym przypadku spełnia także kryterium proporcjonalności. W związku z tym przypomnieć raz jeszcze należy, że sankcja kredytu darmowego uregulowana w przepisach krajowych jest w pełni proporcjonalna, jeżeli dane naruszenie obowiązku informacyjnego, zważywszy na jego charakter i zakres, już co do samej zasady, obiektywnie mogło wpłynąć na możliwość dokonanej przez konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania wynikającego z umowy kredytu konsumenckiego. Nie jest zatem istotne to, czy w konkretnym przypadku takie naruszenie obowiązku informacyjnego rzeczywiście wpłynęło na dokonanie przez konsumenta takiej oceny, czy też nie. Znaczenie ma jedynie sama możliwość takiej oceny z perspektywy postanowień umowy, które obowiązku informacyjnego nie spełniają. Potwierdzeniem tego jest już wyżej przywołany przez Sąd Okręgowy, także w kontekście i tego zagadnienia wyrok TSUE – C-472/23 (p. pkt 13 uzasadnienia), ale także i orzecznictwo przywołane w tym zakresie przez powoda w apelacji. Te zidentyfikowane przez Sąd Okręgowy naruszenia obowiązku informacyjnego, ze względu na swoją postać, charakter i znaczenie mogły realnie wpłynąć na zdolność przeciętnego, zorientowanego i rozważnego konsumenta - do oceny jego zobowiązania, w sensie zakresu praw i obowiązków konsumenta wynikających z umowy kredytu konsumenckiego oraz ekonomicznych skutków jej postanowień. W związku z tym podkreślenia wymagają dwie kwestie. Po pierwsze, trudno mówić o braku negatywnych dla konsumenta konsekwencji – w sferze jego realnych zdolności poznawczych co do zakresu jego praw i obowiązków wynikających z umowy także w aspekcie ekonomicznym, w sytuacji, kiedy tych naruszeń jest kilka, a każde z nich ma określoną postać i znaczenie dla możliwości „rozszyfrowania” przez konsumenta, co tak naprawdę z tej umowy dla niego wynika. Po drugie, wystarczy już sam obiektywny stan, w którym potencjalna możliwość dokonania przez przeciętnego, uważnego konsumenta identyfikacji oraz oceny znaczenia zakresu jego praw i obowiązków wynikających z umowy kredytu konsumenckiego, będzie wyłączona, właśnie z uwagi na to, że postanowienia tej umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyjaśnionym. Taka sytuacja miała miejsce także w realiach tej sprawy – w przypadku wszystkich trzech umów kredytu konsumenckiego.
21. Zajęte przez pozwanego stanowisko, w postępowaniu przed Sądem pierwszej, (bo w postępowaniu apelacyjnym pozwany nie zajął żadnego stanowiska – brak odpowiedzi na apelację), wskazywało na to, że nie kwestionuje on tego, że powódka zachowała roczny termin, o jakim mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. dla złożenia oświadczeń o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 u.k.k. – w przypadku każdej z trzech umów, a także wysokości dochodzonego roszczenia z tytułu zwrotu dotychczas uiszczonych przez powódkę na rzecz pozwanego kosztów kredytu (odsetkowych i pozaodsetkowych). Te ostanie fakty, będące przedmiotem twierdzeń powódki (zawartych w pozwie – 5v.-6) były bezsporne.
22. Prawidłowe zastosowanie przepisów prawa materialnego, w ramach rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym, wymaga uprzedniego dokonania nie tylko prawidłowych, ale i kompletnych ustaleń co do wszystkich faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. W związku z tym Sąd Okręgowy uzupełnił te ustalenia, o te których nie dokonał Sąd Rejonowy (w konsekwencji wykluczenia trafności powództwa już co do samej zasady).
Faktycznie zapłacone przez kredytobiorczynię (w ramach w spłacanych kredytów) kwoty całkowitego kosztu kredytu (obejmujące część odsetkową i pozaodsetkową) niespornie wynosiły: w przypadku umowy z dnia 14.06.2017 r., powódka do dnia 11.07.2025 r. łącznie, na poczet całkowitego kosztu kredytu zapłaciła 31 364,87 zł (w tym 26 040,51 zł – na poczet odsetek oraz 5324,36 zł – na pozaodsetkowego kosztu kredytu – prowizji – w ramach tzw. rat „kapitałowych”); w przypadku umowy z dnia 18.01.2018 r., powódka do dnia 5.07.2025 r. łącznie, na poczet całkowitego kosztu kredytu zapłaciła 10 830,07 zł (w tym 7884,62 zł – na poczet odsetek oraz 2945,45 zł – na pozaodsetkowego kosztu kredytu – prowizji – w ramach tzw. rat „kapitałowych”); w przypadku umowy z dnia 28.03.2022 r., powódka do dnia 5.07.2025 r. łącznie, na poczet całkowitego kosztu kredytu zapłaciła 16 197,62 zł (w tym 13 107,84 zł – na poczet odsetek oraz 3089,78 zł – na pozaodsetkowego kosztu kredytu – prowizji – w ramach tzw. rat „kapitałowych”). Raz jeszcze należy podkreślić, że były to fakty niesporne.
23. Skoro, kredytobiorczyni skutecznie skorzystała z sankcji kredytu darmowego (w przypadku wszystkich trzech umów), to stosownie do art. 45 ust. 1 u.k.k. miała jedynie obowiązek zwrotu całkowitej kwoty kredytu (czyli bez w/w kosztów). Zatem te już zapłacone przez powódkę koszty kredytów we wskazanej wysokości, stanowiły świadczenie nienależne – w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., podlegające zwrotowi na jej rzecz – stosownie do art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Świadczenie nienależne ma charakter bezterminowy, zatem jego wymagalność determinuje wezwanie do zapłaty. W tym przypadku funkcję wezwania do zapłaty pełnił odpis pozwu, co wynikało także z treści tego ostatniego. Odpis pozwu niespornie został doręczony pozwanemu w dniu 22.12.2025 r., co z resztą pozwany potwierdził w odpowiedzi na pozew (k.58). Zatem następnego dnia, tj. 23.12.2025 r. pozwany popadł w opóźnienie w spełnieniu tych w/w świadczeń głównych i w tym dniu stała się wymagalna wierzytelność o odsetki ustawowe za opóźnieniu w ich spełnieniu – w rozumieniu art. 481 § 1 k.c. Powódka była zatem uprawniona do tego, by żądać zasądzenia w/w kwot z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu tych świadczeń, od siódmego dnia po dacie doręczenia odpisu pozwu, czyli w tym przypadku – od dnia 29.12.2025 r.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c orzekł jak w pkt 2 ppkt a sentencji wyroku.
24. Nie była zasadna apelacja w części pkt I zaskarżonego wyroku, w której Sąd Rejonowy oddalił powództwo o ustalenie treści stosunku prawnego.
W pierwszej kolejności zauważyć należy, że powódka B. X. (2) (reprezentowana przez pełnomocnika – radcę prawnego), formułując żądania w pkt 1,4,7 pozwu użyła sformułowania – „o ukształtowanie (…) treści stosunku prawnego wynikającego z umowy pożyczki (…) w ten sposób, że pożyczkobiorczyni zwraca pożyczkę bez odsetek i innych kosztów pożyczki (…). W samym uzasadnieniu pozwu (k.15) powódka odwołała się do pojęcia interesu prawnego w ustaleniu, stwierdzając, że domaga się obok żądania zapłaty, także „ustalenia treści stosunku prawnego”, wobec braku obowiązku zapłaty kosztów kredytu (odsetkowych i pozaodsetkowych).
Z treści zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego w Skarżysku-Kamienej z dnia 3.03.2026 r. (k.115) wynika, że Sąd Rejonowy w sprawie o zapłatę – w pkt 1 oddalił powództwo. W uzasadnieniu tego wyroku, Sąd pierwszej instancji, po pierwsze odnotował, że powódka domagała się ustalenia treści stosunków prawnych wynikających z trzech (szczegółowo opisanych) umów kredytu konsumenckiego (k. 120), po drugie wyjaśnił, że, biorąc pod uwagę art. 189 k.p.c., nie było podstaw do ustalenia treści stosunków prawnych wynikających ze wskazanych umów kredytu (k.123v.-124).
Tym samym Sąd Rejonowy, biorąc pod uwagę tak sformułowane żądanie pozwu oraz jego uzasadnienie, trafnie zastosował regułę życzliwej wykładni pism procesowych, przyjmując, że rzeczywistą intencją powódki było domaganie się ustalenia treści każdego z trzech stosunków prawnych, tj. wynikających z każdej z trzech umów kredytu konsumenckiego. Wniosku tego nie zmienia sama niedokładność pisarska w komparycji zaskarżonego wyroku, w postaci braku wskazania drugiego przedmiotu postępowania o ustalenie. Tę niedokładność pisarską Sąd Okręgowy sprostował – stosowanie do art. 350 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. (pkt 1 wyroku Sądu Okręgowego).
Przyjąć zatem należało, że pomimo użycia przez powódkę formuły „ukształtowania”, w istocie jej intencją było żądanie „ustalenia treści stosunków prawnych”. Wniosek ten był aktualny także na etapie postępowania apelacyjnego, pomimo tego, że we wniosku apelacji – o zmianę zaskarżonego w pkt I wyroku znowu pojawiło się sformułowanie „ukształtowanie”, a nie „ustalenie”. Sąd Okręgowy przyjął, że jest to oczywista omyłka pisarska pełnomocnika skarżącej, skoro z jednej strony wiedział on (z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku), że Sąd Rejonowy rozstrzygnął w przedmiocie żądania „ustalenia (…)”, a nie „ukształtowania” i co do takiej formuły orzeczenia autor apelacji nie miał żadnych zastrzeżeń, w szczególności nie zgłaszał w tym zakresie w apelacji żadnych zarzutów, nie wnosił też o uzupełnienie wyroku Sądu pierwszej instancji poprzez rozstrzygnięcie w przedmiocie „ukształtowania”. Reasumując, z tych względów Sąd Okręgowy przyjął, że skarżąca w istocie domagała zmiany zaskarżonego wyroku w pkt I także poprzez ustalenie treści stosunków prawnych wynikających z każdej z trzech umów kredytu konsumenckiego, w ten sposób, że „pożyczkobiorczyni zwraca pożyczkę bez odsetek i innych kosztów pożyczki należnych Bankowi w terminie i w sposób przewidziany w umowie”.
Skoro powódka żądała ustalenia treści stosunków prawnych wynikających z przedmiotowych umów o kredyt konsumencki, w opisany wyżej sposób, w związku ze złożeniem przez powódkę oświadczeń o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, to oznacza, że powódka w istocie nie zgłosiła skonkretyzowanego żądania ustalenia treści stosunku prawnego wynikającego z w/w umów, wobec skutecznego skorzystania za sankcji kredytu darmowego. Treść stosunku prawnego, to nic innego jak wynikające z tego stosunku konkretne prawa przysługujące jego stronom oraz spoczywające na tych stronach konkretne obowiązki. Przenosząc to na realia stosunków prawnych wynikających z umów o kredyt konsumencki, w kontekście złożonych przez kredytobiorcę oświadczeń o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, przy założeniu, że oświadczenie to jest skuteczne, a wobec tego i przy uwzględnieniu tego, co wprost wynika z art. 45 ust. 1 u.k.k. (w ramach istoty sankcji kredytu darmowego), treść tak ukształtowanego (ale nie przez sąd, a przez powódkę - na skutek owych oświadczeń złożonych na podstawie art. 45 ust. 1 u.k.k. p. także pkt 2 niniejszego uzasadnienia), po części na nowo, stosunku prawnego - winna sprowadzać się do określenia pozostałej do zapłaty całkowitej kwoty kredytu, którą kredytobiorca ma obowiązek jeszcze spłacić kredytodawcy (skoro ten stosunek prawny został ukształtowany na nowo w trakcie jego trwania, tj. w czasie spłaty kredytu), a zatem także z wyłączeniem i tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie (kredytowanie) pozaodsetkowego kosztu kredytu (bo kwota „udzielonego kredytu”, nie jest tożsama z „kwotą całkowitego kredytu”, gdyż ta ostania nie obejmuje właśnie środków udzielonego kredytu, na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu) oraz do wyeliminowania obowiązku zapłaty pozostałej części (tj. jeszcze niespłaconej) całkowitego kosztu kredytu, zarówno w jego części odsetkowej, jak i pozaodsetkowej (czyli chodzi o tę część środków udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie kosztów pozaodsetkowych, np. prowizji, a która to część środków stanowiła „cząstki” tzw. „rat kapitałowych”, obejmujących także „cząstki” „całkowitej kwoty kredytu”). Wobec tego, prawidłowo sformułowane żądanie powództwa o ustalenie treści takiego stosunku prawnego winno obejmować treść umowy kredytu konsumenckiego, ze wskazaniem obowiązku zapłaty przez kredytobiorcę konkretnej pozostałej do zapłaty części całkowitej kwoty kredytu, z jednoczesnym stwierdzeniem – bez obowiązku zapłaty pozostałej skonkretyzowanej części całkowitego kosztu kredytu (zarówno w części odsetkowej, jak i pozaodsetkowej). Chodzi to, że trzeba uwzględnić już zapłaconą (w ramach spłacanych rat) część całkowitej kwoty kredytu (której nie można mylić ze spłatą „rat kapitałowych”, bo obejmują one także i środki udzielonego kredytu na pokrycie jego pozaodsetkowych kosztów) oraz już zapłacone (także w ramach spłacanych rat) koszty odsetkowe i koszty pozaodsektowe. Uchwycenie tej pierwszej kategorii i jej wysokości winno dać odpowiedź na pytanie o to, jaka kwota z tej kategorii już została prawidłowo spłacona i jaka jeszcze kwota z tej kategorii jeszcze do spłaty pozostała. Natomiast uchwycenie tej drugiej kategorii, w części obejmującej już zapłaconą na poczet kosztów odsetkowych i pozaodsetkowych kwotę, pozwala z jednej strony nie tylko ustalić jej wysokość, ale i żądać jej zasądzenia, natomiast w części pozostałej do zapłaty – uczynić z niej podstawę do braku obowiązku jej zapłaty w tym zakresie. Całkowity koszt kredytu, w takiej części w jakiej został już przez powódkę zapłacony i który był objęty żądaniem pozwu w jego części „o zapłatę”, nie może być podstawą ustalenia treści stosunku prawnego, a jedynie – podstawą żądania zapłaty (z tytułu zwrotu nienależnego świadczenia – art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.), bo o ile powódce służyło dalej idące żądania (zapłaty) likwidujące stan niepewności co do sfery praw i obowiązków stron tego stosunku prawnego, tj. likwidujące definitywnie spór w tym zakresie, to nie miała ona interesu prawnego w ustaleniu treści stosunku prawnego – wynikającego z umowy kredytu w tym zakresie – w rozumieniu art. 189 k.p.c. Miałaby natomiast taki interes prawny w ustaleniu treści tego stosunku prawnego, w pozostałym zakresie, tj. w takim, w jakim ma obowiązek zapłaty pozostałej do spłaty części całkowitej kwoty kredytu i nie ma obowiązku zapłaty pozostałej części całkowitego kosztu kredytu, czyli tej części całkowitego kosztu kredytu, którego jeszcze nie spłacała. Interes prawny w ustaleniu prawa lub stosunku prawnego – w rozumieniu art. 189 k.p.c., to nic innego jak obiektywny stan niepewności podmiotu tego prawa lub strony tego stosunku prawnego, co do prawa bądź – odpowiednio – sfery praw i obowiązków. Każdorazowo podlega badaniu przez sąd z urzędu. Zatem wypełniając tę powinność Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że powódka nie miała tak pojmowanego interesu prawnego w żądaniu ustalenia treści stosunków prawnych – jakie zgłosiła w pozwie. Z przyczyn już wyżej wyjaśnionych uwzględnienie takiego żądania w żadnym zakresie nie prowadziłoby do ustalenia rzeczywistej, skonkretyzowanej, pełnej, tj. spełniającej wszystkie wyżej wskazane w tym przypadku cechy, treści stosunku prawnego, wynikającego z przedmiotowej umowy kredytu konsumenckiego, a ukształtowanej na nowo wobec skutecznego skorzystania przez powódkę z sankcji kredytu darmowego. Raz jeszcze podkreślić należy, że takie rozstrzygnięcie jakiego oczekiwała powódka w zgłoszonym w pozwie żądaniu – „ustalenia treści stosunku prawnego” , w istocie nie prowadziłoby do ustalenia rzeczywistej (na nowo ukształtowanej) treści stosunku prawnego, ani tym bardziej nie likwidowałoby w sposób czytelny i weryfikowalny zaistniałego pomiędzy stronami sporu w tym, zakresie. Dlatego, powództwo w tej części (o ustalenie) winno było być oddalone – jako niezasadne, ale nie z taką argumentacją, jaka w tym zakresie wynikała z uzasadnienia zaskarżonego wyroku.
W tym Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c orzekł jak w pkt 3 sentencji wyroku.
Konsekwencją już wyjaśnionej częściowej zmiany zaskarżonego wyroku, była także jego zmiana w części dotyczącej kosztów procesu, której Sąd Okręgowy dokonał na podstawie art. 100 k.p.c. (stosunkowo je rozdzielając), art. 98 § 1 1 k.p.c.; 2 pkt 6 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964 t.j.), a także § 2 pkt 6 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2023.1935 t.j.) oraz biorąc pod uwagę koszty procesu jakie każda ze stron poniosła (powódka - 6417 zł; pozwany – 5417 zł) i uwzględniając procentowy udział wygranej każdej ze stron (powódka wygrała proces w 38 %; pozwany wygrał proces w 62 %). Z tych względów Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt 2 ppkt b sentencji.
25. Rozstrzygniecie o kosztach postępowania apelacyjnego znajduje uzasadnienie w art. 100 k.p.c. (stosunkowe ich rozdzielenie), art. 98 § 1 1 k.p.c.; § 2 pkt 6, § 10 ust. 1 pkt 1 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r., w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. 2023.1964 t.j.); § 2 pkt 6, § 10 ust. 1 pkt 1 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r., w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2023.1935 t.j.), a także uwzględnia koszty postępowania apelacyjnego poniesione przez powódkę i jej wygraną w tym postępowaniu – w 38 % (pozwany reprezentowany przez pełnomocnika – adwokata, nie złożył odpowiedzi na apelację oraz wniosku o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego).
SSO Mariusz Broda