II Ca 832/26
Sąd Okręgowy w Kielcach · II Wydział Cywilny Odwołaczy · 29 czerwca 2026
- Data orzeczenia
- 29 czerwca 2026
- Data publikacji
- 8 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Okręgowy w Kielcach — II Wydział Cywilny Odwołaczy
- Skład orzekający
- Mariusz Brodaprzewodniczący, Monika Dudekprotokolant
- Hasła tematyczne
- Kredyt
- Podstawa prawna
- art. 5; art. 45 ust.1 w zw. z art. 30 ust. 1 - ustawy z dnia 12.05.2011r. o kredycie konsumenckim, - art. 3; art. 10 ust. 2; art. 23- Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008r. w sprawie umów o kredyt konsumencki (...)
Sentencja
Sygn. akt II Ca 832/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 czerwca 2026 r.
Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Mariusz Broda
Protokolant: Monika Dudek
po rozpoznaniu w dniu 23 czerwca 2026 r. w G.
na rozprawie
sprawy z powództwa V. X.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w R. (poprzednio (...) S.A. z siedzibą w R.)
o ustalenie treści stosunku prawnego i o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego (...) S.A. z siedzibą w R. (poprzednio (...) S.A. z siedzibą w R.)
od wyroku Sądu Rejonowego w Kielcach
z dnia 27 lutego 2026 r. sygn. akt VIII C 1606/24
1. zmienia zaskarżony wyrok:
a) w punkcie I (pierwszym) w całości i oddala powództwo o ustalenie treści stosunku prawnego;
b) w punkcie III (trzecim) w całości i zasądza od V. X. na rzecz (...) S.A. z siedzibą w R. kwotę 211 (dwieście jedenaście) złotych, tytułem części kosztów procesu, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia 7 lipca 2026 roku do dnia zapłaty;
2. oddala apelację w pozostałej części;
3. zasądza od zasądza od (...) S.A. z siedzibą w R. na rzecz V. X. kwotę 116 (sto szesnaście) złotych, tytułem części kosztów postępowania apelacyjnego, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się niniejszego postanowienia w przedmiocie kosztów postępowania apelacyjnego do dnia zapłaty.
Sygn. akt II Ca 832/26
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 27 lutego 2026 roku sygn. akt VIII C 1606/24 Sąd Rejonowy w Kielcach: ustalił treść stosunku prawnego wynikającego z umowy o kredyt gotówkowy nr (...) zawartej pomiędzy V. X., a (...) S.A. z siedzibą w R. w dniu 27 maja 2021 roku w ten sposób, że udzielony na podstawie tej umowy kredyt jest kredytem darmowym w rozumieniu art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim, w związku ze skutecznym złożeniem przez V. X. oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego (pkt I); zasądził od pozwanego (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w R. na rzecz powódki V. X. kwotę 43.805,89 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 6 stycznia 2025 roku do dnia zapłaty (pkt II) oraz zasądził od pozwanego (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w R. na rzecz powódki V. X. kwotę 6.417 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, w tym kwotę 5.400 złotych kosztów zastępstwa procesowego.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 27 maja 2021 roku V. X. zawarła z (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w R. umowę o kredyt gotówkowy nr (...), na podstawie której udzielono jej kredytu w wysokości 135.239 zł. Całkowity koszt kredytu wyniósł 56.172,64 zł., w tym prowizja 13.510,38 zł., odsetki od kredytu 42.662,26 zł., koszty ustanowienia zabezpieczeń 0,00 zł. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania wskazana na dzień zawarcia umowy wynosiła 10,68%. W dniu zawarcia umowy całkowita kwota do zapłaty wynosiła 177.901,26 zł. Spłata kredytu miała nastąpić w 96 miesięcznych ratach. Zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 1 umowy z 27 maja 2021 roku kwota 121.728,62 zł. miała zostać przelana na rachunek o nr (...). V. X. zawarła umowę kredytu nr (...) pozostając w przekonaniu, iż bank będzie pobierał odsetki jedynie od wypłaconej kwoty kapitału. Do dnia 10 września 2024 roku V. X. wpłaciła na rzecz (...) Bank (...) S.A. w R. kwotę 84.252,54 zł, która została zarachowana z przeznaczeniem na spłatę: kapitału – 40.446,34 zł., odsetek – 43.805,89 zł., odsetek karnych – 0,31 zł. Pismem z dnia 31 lipca 2024 roku V. X. złożyła (...) Bank (...) S.A. w R. oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego w stosunku do umowy nr (...). W oświadczeniu zarzuciła: błędne wskazanie oprocentowania kredytu, RRSO oraz całkowitej kwoty do zapłaty spowodowane pobieraniem odsetek od poza odsetkowych kosztów kredytu, niepoinformowanie w treści umowy jaka procedura obowiązuje w przypadku całkowitej przedterminowej spłaty, niepoinformowanie o prawie odstąpienia od umowy kredytu. Jednocześnie w piśmie tym V. X. wezwała (...) Bank (...) S.A. w R. do zwrotu nienależnie pobranych świadczeń – w terminie 30 dni. (...) S.A. w R. odmówił uznania żądania, wskazując, że w jego ocenie umowa jest zgodna z ustawą o kredycie konsumenckim.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy wskazał, że podstawę prawną powództwa o ustalenie treści stosunku prawnego stanowił przepis art. 189 k.p.c., zgodnie z którym powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. występuje wówczas, gdy istnieje po stronie powodowej potrzeba uzyskania korzyści w sferze sytuacji prawnej, a także gdy istnieje niepewność prawa lub stosunku prawnego zarówno z przyczyn faktycznych, jak i prawnych, wynikająca z przewidywanego lub uzewnętrznionego ich kwestionowania. Występuje on, gdy istnieje obiektywna potrzeba ochrony prawnej i niepewność stanu prawnego lub prawa. Interes prawny należy więc rozumieć jako potrzebę prawną, wynikającą z sytuacji prawnej, w jakiej się powód znajduje. Interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2009 r., III CZP 79/09, LEX 533836, wyrok Sadu Najwyższego z dnia 22 listopada 2002 r., IV CKN 1519/2000, LexPolonica nr 377910, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 06 czerwca 1997 r., II CKN 201/97, Radca Prawny (...) str. 66, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lipca 2010 r., IV CSK 24/2010, OSNC 2010/12/132). Powyższa zasada nie ma charakteru bezwzględnego i nie dotyczy sytuacji, gdy w drodze powództwa o świadczenie strona nie może uzyskać pełnej ochrony swoich praw (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2008 r., II CSK 233/08, LEX 560543). Tak więc wyjątkowo nie jest wyłączone istnienie interesu prawnego w ustaleniu stosunku prawnego - obok możliwości dochodzenia świadczenia - wówczas, gdy ze spornego stosunku wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie powództwem o świadczenie nie jest możliwe lub jeszcze nieaktualne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 1953 r. I C. 581/53 OSN 1954/III/65, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 2001 r. I PKN 333/2000 OSNP 2003/1/12, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2001 r. I PKN 368/2000 OSNP 2003/3/67 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2000 r. I PKN 45/2000, niepublikowany). Niemniej powództwo o ustalenie nie może nigdy służyć uzyskaniu ustalenia prawa lub stosunku prawnego, które będzie stanowiło przesłankę orzeczenia o świadczeniu. Skuteczne powoływanie się zatem na interes prawny wymaga wykazania, że oczekiwane rozstrzygniecie w tym zakresie (poprzez wyrok ustalający) wywoła takie skutki w stosunkach między stronami, w następstwie którego ich sytuacja prawna zostanie określona jednoznacznie i tym samym zostanie wyeliminowane, wynikające z błędnego przekonania co do przysługiwania powodowi określonych uprawnień ryzyko naruszenia w przyszłości jego praw, tj. zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów i definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2002 r., II CKN 919/99, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 05 kwietnia 2007 r., III AUa 1518/05, OSA 2008/9/30). Zaznaczyć przy tym należy, iż fakty uzasadniające interes prawny muszą być przez powoda udowodnione. Dopuszczając więc możliwość wystąpienia w niniejszej sprawie z żądaniem o ustalenie i jednocześnie z żądaniem zapłaty, Sąd uznał te żądania wobec złożonego przez powódkę oświadczenia o sankcji kredytu darmowego, są zasadne. Ustawa o kredycie konsumenckim zawiera szereg przepisów określających prawa i obowiązki stron umowy o kredyt konsumencki, a jej wprowadzenie do porządku prawnego i poszczególne regulacje stanowią realizację obowiązków wynikających z ustawodawstwa Unii Europejskiej (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki.). Art. 45 u.k.k. wprowadza do polskiego porządku prawnego instytucję tzw. sankcji kredytu darmowego. Zgodnie z tym przepisem, w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c u.k.k. konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Jeżeli kredytodawca w umowie nie określił zasad i terminów spłaty kredytu, konsument zwraca kredyt w równych ratach, płatnych co miesiąc, od dnia zawarcia umowy. Użyty w art. 45 ust. 1 u.k.k., zwrotu „naruszenie” rozumieć należy wyłącznie jako zupełny brak zamieszczenia w umowie kredytu konsumenckiego konkretnych informacji lub postanowień wymienionych w ust. 1 lub określenie ich w sposób wadliwy, nieprawidłowy, co aktualizować będzie się w zakresie określenia wysokości poszczególnych elementów (np. wysokości stóp oprocentowania, wysokości odsetek dziennych, całkowitego kosztu kredytu). Wskazuje na to w pierwszej kolejności literalne brzmienie art. 45 ust. 1 u.k.k., który wylicza postanowienia, które umowa powinna określać. Należy zatem wywnioskować, iż jego naruszenie może polegać tylko na sytuacji, gdy w danej umowie nie zamieszczono któregoś z tych postanowień lub postanowienie to zostało błędnie określone. Ideą wprowadzenia w u.k.k. obowiązku informacyjnego skorelowanego z surową sankcją kredytu darmowego, było założenie, by konsument mógł ocenić tak ryzyko związane z danym instrumentem finansowym, jak i ocenić konkurencyjność danego produktu, a zatem by mógł podjąć świadomą decyzję co do dokonania określonej transakcji kredytowej z bankiem. Zgodnie z art. 23 Dyrektywy 2008/48/WE, państwa członkowskie ustanawiają przepisy dotyczące sankcji mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z niniejszą dyrektywą i podejmują wszelkie niezbędne działania w celu zapewnienia stosowania tych sankcji. Przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Wykładając przepis z art. 45 u.k.k. w świetle zacytowanego art. 23 Dyrektywy – nakazującego proporcjonalność sankcji – należy wskazać, że skorzystanie z sankcji kredytu darmowego może być uprawnione jedynie w sytuacji, w której naruszenie któregokolwiek z przepisów wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. mogło mieć wpływ na decyzję konsumenta odnośnie zawarcia umowy (por. pkt 73 uzasadnienia wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 9 listopada 2016 r., C-42/15: „art. 23 dyrektywy (...) należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, by państwo członkowskie przewidziało w uregulowaniu krajowym, że w wypadku gdy umowa o kredyt nie zawiera wszystkich elementów wymaganych w art. 10 ust. 2 tej dyrektywy, umowę tę uważa się za nieoprocentowaną i bezpłatną, o ile chodzi o element, którego brak może pozbawić konsumenta możliwości dokonania oceny zakresu ciążącego na nim zobowiązania”).
Zauważyć należy przy tym, iż zgodnie z art. 29 ust. 3 u.k.k., umowa powinna być sformułowana w sposób jednoznaczny i zrozumiały. Z art. 45 ust. 1 u.k.k. nie wynika zaś, by naruszenie art. 29 ust. 3 u.k.k. przez kredytodawcę łączyło się z możliwością zastosowania sankcji kredytu darmowego. Oczywiście Sąd miał na uwadze, iż treść stosunku prawnego winna być przez strony ukształtowana w sposób jednoznaczny i zrozumiały, jednak istotne było, czy w przypadku niejasności postanowień umowy czy jej niejednoznaczności możliwe jest zastosowanie sankcji – w tym przewidzianej w art. 45 u.k.k. W piśmiennictwie wskazuje się, że wyłącznie brak zamieszczenia określonych w art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim konkretnych punktach elementów, może prowadzić do zastosowania sankcji kredytu darmowego (Kaszubski Remigiusz W., Obzejta Łukasz, Tytuł: Karty płatnicze w Polsce, Opublikowano: WKP 2012, monografia). W ocenie Sądu zatem sankcja kredytu darmowego nie powstaje, gdy kredytodawca naruszył obowiązek, którego źródłem nie jest przepis niewymieniony w art. 45 ust. 1 u.k.k., tj. inne postanowienie ustawy, zasady współżycia społecznego lub ustalone zwyczaje. Katalog przepisów określonych w art. 45 ust. 1 u.k.k. ma charakter zamknięty i ze względu na wyjątkowy, sankcyjny charakter regulacji, nie podlega wykładni rozszerzającej ani wnioskowaniu per analogiam. W efekcie stwierdzić należy, iż nawet, gdy dane postanowienia umowy wymienione w art. 30 u.k.k. są zredagowane w sposób niejasny i budzący wątpliwości, to nie ma podstaw, aby stosować sankcję z art. 45 ust. 1 u.k.k., chyba że stopień niepewności czy niejasności wyklucza możliwość uznania, że dane uregulowanie umowne niesie za sobą w ogóle jakąkolwiek informację. W ocenie Sądu w tej sprawie doszło do naruszenia niektórych z powołanych przepisów u.k.k. w stopniu, który uprawniał V. X. jako konsumenta do skorzystania z sankcji kredytu darmowego. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. Kredytobiorca, korzystając z sankcji kredytu darmowego, powołał się na naruszenie w zw. z art. 5 ust. 6-7 i 10 oraz 12 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k., w związku z nieprawidłowym wykonaniem obowiązku informacyjnego przez Pozwanego poprzez wskazanie RRSO i Całkowitej kwoty do zapłaty zaliczającej do równania odsetki umowne od kredytowanych kosztów kredytu (prowizji), podczas gdy takie odsetki umowne są Pozwanemu nienależne i nie powinny być uwzględniane we wzorach stosowanych do obliczenia ww. parametrów, a podanie jakiejkolwiek wartości RRSO i Całkowitej kwoty do zapłaty Powodowi przy użyciu ww. mechanizmu nie dość że jest nieprawidłowe, nie czyni także zadość obowiązkowi informacyjnemu. Naruszenie 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., poprzez podanie nieprawidłowej wysokości Całkowitej kwoty do zapłaty. Powód podniósł, że Pozwany błędnie wskazał w Umowie Całkowitą kwotę do zapłaty. Błąd ten wynika z nieprawidłowego ustalenia przez Pozwanego wysokości odsetek, która ma wpływ na wysokość Całkowitej kwoty do zapłaty. Stosownie bowiem do treści art. 5 pkt. 8 i pkt. 6a u.k.k., Całkowitą kwotę kredytu do zapłaty stanowi suma Całkowitego kosztu kredytu i Całkowitej kwoty kredytu, natomiast na Całkowity koszt kredytu składa się m.in. kwota odsetek. Oraz naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., poprzez wskazanie błędnej wysokości rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO). Odnosząc się do w/w zarzutu w ocenie sądu nie zasługiwał on na uwzględnienie. W pierwszej kolejności wskazać należy, że w ocenie sądu dopuszczalne jest pobieranie przez bank oprocentowania od kredytowanych kosztów kredytu, w tym od prowizji. Sąd Rejonowy w Kielcach podziela zapatrywanie przedstawione w Wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z 29.05.2025 r., sygn. akt II Ca 614/25 (LEX nr 3891788) i przywołanych w tym judykacie orzeczeń Sądu Okręgowego w Kielcach, w którym wskazano na to, że żaden przepis ustawy nie wyłącza możliwości pobierania takich odsetek. Zgodnie z art. 359 § 1 k.c., odsetki należą od się sumy pieniężnej, stanowiącej przedmiot świadczenia przysługującego wierzycielowi (świadczenia głównego). Odsetki są świadczeniem ubocznym, związanym z korzystaniem z cudzego kapitału, przy czym obowiązek ich zapłaty musi wynikać z czynności prawnej albo z ustawy, z orzeczenia sądu lub z decyzji innego właściwego organu. Jeżeli zatem strony w umowie kredytu przewidziały odsetki od kwot przeznaczonych na sfinansowanie potrzeb kredytobiorcy, to mieszczą się one w pojęciu odsetek, o których mowa w art. 359 § 1 k.c. Nie ma podstawy prawnej do ograniczania możliwości naliczania odsetek tylko do kapitału kredytu pozostawionego kredytobiorcy do rozdysponowania na cele nieobejmujące samego sfinansowania kredytu, czyli służącego wyłącznie realizacji zamierzeń, które skłoniły konsumenta do zaciągnięcia kredytu. Gdy uzyskanie kredytu łączy się z poniesieniem dodatkowych kosztów, takich jak prowizje, opłaty przygotowawcze itp., a jednocześnie kredytobiorca nie posiada własnych środków na ich pokrycie bądź nie chce tego uczynić ze swoich funduszy, to również takie sumy mogą zostać udostępnione przez kredytodawcę, czyli skredytowane. W takiej sytuacji kredytobiorca także korzysta z cudzego kapitału, a kredytodawca jest uprawniony do pobrania z tego tytułu odsetek, jeżeli obie strony zgodnie wyrażą taką wolę w umowie. Jest to rozwiązanie rozsądne, uzasadnione ekonomicznie, mieszczące się w istocie stosunku zobowiązaniowego i nienaruszające zasady swobody umów (art. 353 § 1 k.c., art. 353 (1)k.c.). Podmiot poszukujący zewnętrznego źródła finansowania przedsięwzięć z reguły nie ma środków na urzeczywistnienie tych projektów ani na poniesienie ciężarów finansowych związanych z udzieleniem kredytu. Zmuszenie kredytobiorców do uiszczania tych kosztów jedynie z funduszy pozostających do ich dyspozycji pozbawiłoby część konsumentów możliwości zaciągnięcia kredytu w ogóle lub też znacząco by ją utrudniało. Kredytodawca ma jednak w tym wypadku - gdy strony tak postanowiły w umowie - prawo do naliczania odsetek od sum wyłożonych (skredytowanych) przez niego na koszty kredytu, z których odnosi pożytek kredytobiorca (art. 359 § 1 k.c.). Wskazanej wyżej możliwości nie wykluczają przepisy ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, ani implementowanej w nich dyrektywy 2008/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.Urz.UE.L 133 z 22 maja 2008 r.; dalej także jako dyrektywa). Dopuszczalność poddania oprocentowaniu skredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu pozostaje w zgodzie z istotą odsetek przewidzianą w art. 359 § 1 k.c., a także z przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe, w których nie zawarto takiego przeciwwskazania (art. 69, 76). Wyłączenie tej możliwości w przypadku kredytów konsumenckich wymagałoby wyraźnego przepisu ustawy, a takiego brak. Również wykładnia celowościowa nie usprawiedliwia zakazu zastrzegania w umowach odsetek od kredytowanych kosztów kredytu. Usankcjonowanie takiego rozwiązania powoduje zmniejszenie obciążeń kredytobiorcy przy zawieraniu transakcji, przez co leży w jego interesie, dając mu sposobność uzyskania całościowego finansowania, w razie niedysponowania przez konsumenta środkami pieniężnymi na uregulowanie należności związanych z zaciągniętym kredytem. Kredytowaną prowizję należy w tym wypadku traktować jako kapitał, z którego korzysta konsument w tym sensie, iż nie jest zobowiązany do zapłaty prowizji jednorazowo, ale może rozłożyć jej spłatę na raty. W tym zakresie nie doszło do naruszenia przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.
Jak wynika z treści umowy kredytu kredytodawca nie dopuścił się naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. – i prawidłowo wskazał wartość RRSO. Zgodnie z § 4 ust. 3 umowy z 27 maja 2021 roku, rzeczywista roczna stopa oprocentowania na dzień zawarcia umowy określona została na poziomie 10,68 % i została wyliczona jako całkowity koszt kredytu, o którym mowa w ust. 4 pkt 2), wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Zgodnie z ust. 4 pkt 2) umowy, całkowity koszt kredytu wyniósł 56.172,64 zł w tym prowizja 13510,38 zł, odsetki od kredytu 42.662,26 zł, koszty ustanowienia zabezpieczeń 0,00 zł. Powyższe oznacza, że bank w treści umowy jako elementu całkowitego kosztu kredytu (art. 5 pkt 6b u.k.k.) zawarł wszystkie elementy. Zarówno wówczas gdyby oprocentowanie dotyczyło wyłącznie całkowitej kwoty kredytu (jak chce tego powódka), jak i wtedy gdy dotyczyło kwoty kredytu i pozaodsetkowych kosztów kredytu czyli prowizji (jak przewidziano w umowie) – oprocentowanie byłoby takie samo i wynosiło w chwili zawarcia umowy 7,20%. Z uwagi na powyższe rozważania, nie sposób zgodzić się ze stroną powodową, że kredytodawca nie może naliczać odsetek od skredytowanych kosztów kredytu, skoro żaden przepis prawa tego nie zakazuje, a pojęcie: „wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt” nie jest tożsame z kwotą kredytu wypłaconą „do rąk” konsumenta. Stosownie do treści art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., umowa o kredyt konsumencki powinna określać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. Przez rzeczywistą roczną stopę oprocentowania należy rozumieć całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym (art. 5 pkt. 12 u.k.k.). Całkowitą kwotą do zapłaty przez konsumenta jest suma całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu (art. 5 pkt 8 u.k.k.). Zarzut naruszenia art. 30 ust 1 pkt. 7 u.k.k. powód uzasadniał błędnym wskazaniem przez pozwanego stopy oprocentowania kredytu, rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. W umowie jako RRSO wskazano 10,68%, a całkowitą kwotę do zapłaty określono na 177901,26 zł. Istota argumentacji strony powodowej sprowadza się do tezy, że nie można naliczać odsetek od kredytowanych kosztów kredytu, co powodowało zawyżenie kosztów kredytu, a w konsekwencji błędne określenie stopy oprocentowania kredytu, rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i całkowitej kwoty do zapłaty. Powyższego pozwany upatruje w zdefiniowaniu stopy oprocentowania kredytu, która w brzmieniu obowiązującym stanowi – stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. Jak już jednak wyżej wyjaśniono, dopuszczalne jest pobieranie oprocentowania od kredytowanych kosztów kredytu, w tym prowizji. W konsekwencji nie doszło do nieprawidłowego zawyżenia całkowitej kwoty kredytu poprzez ujęcie kosztu kredytu w całkowitej kwocie kredytu, co powodowałoby zaniżenie RRSO. Powódka zarzuciła także, że treść zawartej 27 maja 2021 roku umowy kredytu narusza art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. w zakresie ustalania i zmiany oprocentowania kredytu w zakresie stosowanego wskaźnika referencyjnego, co czyni niedookreślonymi zapisy dotyczące oprocentowania kredytu, tak sformułowane zapisy umowy uniemożliwiały ustalenie warunków i procedur, według których zmianie ulega oprocentowanie kredytu. W ocenie Sądu ww. zarzut pozostaje całkowicie niezasadny. Zgodnie z powołanym przez powoda art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k., umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać stopę oprocentowania kredytu, warunki stosowania tej stopy, a także okresy, warunki i procedury zmiany stopy oprocentowania wraz z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej, o ile ma zastosowanie do pierwotnej stopy oprocentowania kredytu. Z treści zawartej umowy wprost wynika, że kredyt jest oprocentowany według zmiennej stopy oprocentowania, ustalonej jako wartość stopy referencyjnej NBP i marży Banku w wysokości 7,10 p.p. w stosunku rocznym. Na dzień zawarcia umowy oprocentowanie kredytu wynosi 7,20 % w stosunku rocznym. Zmiana stopy referencyjnej NBP skutkuje zmianą wysokości oprocentowania kredytu. Informacja o aktualnej wysokości stopy referencyjnej NBP dostępna jest na stronie internetowej www.NBP.pl. (§ 3 ust. 1). Zmiana wysokości oprocentowania wynikająca ze zmiany stopy referencyjnej NBP oraz z zastosowania oprocentowania wskazanego w ust. 2 nie wymaga zawarcia aneksu do umowy. O zmianie oprocentowania Bank powiadomi kredytobiorcą w ciągu 21 dni od dnia zamiany przekazując nowy harmonogram spłat w formie papierowej przesyłką pocztową na wskazany Bankowi adres do korespondencji lub na innym trwałym nośniku w sposób uwzględniony z kredytobiorcą (§ 3 ust. 3). Jednocześnie jak wskazano w § 3 ust. 2 umowy, oprocentowanie nie przekroczy wysokości odsetek maksymalnych w rozumieniu art. 359 § 21 k.c. W ocenie Sądu przedstawione powyżej rozważania, a także treść samej umowy w tym zakresie (§ 3) w jednoznaczny sposób wskazują na to, że Bank w zawartej umowie w odpowiednim stopniu szczegółowości i w sposób jasny wskazał sposób zmiany stopy oprocentowania, możliwość weryfikacji przez kredytobiorcę jej wysokości na stronie internetowej NBP, a także ustalił sposób informowania kredytobiorcy o zmianie wysokości oprocentowania kredytu. Kolejno powódka zarzuciła naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 u.k.k., w myśl którego umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach za prowadzenie jednego lub kilku rachunków, na których są zapisywane zarówno transakcje płatności, jak i wypłaty, łącznie z opłatami za korzystanie ze środków płatniczych zarówno dla transakcji płatności, jak i dla wypłat, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie. W wyroku z dnia 13 lutego 2025 r., sygn. C-472/23, TSUE wyjaśnił, że odpowiadający temu przepisowy ustawy art. 10 ust. 2 lit. k dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że fakt, iż umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie, o ile wskazanie to może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania. W wyroku tym zwrócono również uwagę, że postanowienia dotyczące warunków zmiany opłat i prowizji (por. pkt 14-16 wyroku) zostały określone na podstawie wskaźników, które dla konsumenta są trudne do zweryfikowania zarówno przed zawarciem umowy, jak i w trakcie jej wykonywania. Chodzi tu bowiem w szczególności o zmienne wskaźniki ekonomiczne, w tym wskaźniki kontrolowane przez sam bank, a także wskaźniki opisane losowo, odzwierciedlające ewolucję prawną w szerokim znaczeniu. Obowiązek informacyjny wskazywany w cytowanym przepisie jest wypełniony dopiero wówczas, gdy wymagane elementy umowy w sposób jednoznaczny i konkretny, co w niniejszej umowie nie zaistniało. Zgodnie zaś z treścią umowy Bank był uprawniony do wprowadzenia opłat i prowizji o których uprzednio miał poinformować kredytobiorcę (§ 4 umowy). Integralną część umowy stanowił zaś załącznik, o którym w jej treści, tj. Taryfy opłat i prowizji pobieranych przez (...) S.A. za czynności bankowe dla klientów indywidualnych”. Warunki zmiany kosztów wykonania rozpatrywanej umowy zostały w sposób szczegółowy i rozbudowany określone w w/w taryfie. Bank zastrzegł sobie prawo dokonywania zmian w taryfie w sposób jednostronny na podstawie nieokreślonych wskaźników, które dla konsumenta są niemożliwe do zweryfikowania zarówno przed zawarciem umowy, jak i w trakcie jej wykonywania. Co prawda w umowie zastrzeżono możliwość wypowiedzenia się kredytobiorcy co do proponowanych zmian, jednak nie wskazano, jak i czy brak zgody kredytobiorcy na zmianę opłat wpłynie na stosunek zobowiązaniowy łączący strony, a szczególności, czy nie narazi konsumenta na niekorzystne dla niego konsekwencje. W konsekwencji powyższych rozważań, zdaniem Sądu umowa kredytu konsumenckiego naruszała art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., albowiem nie określała w sposób precyzyjny i zrozumiały dla przeciętnego uczestnika obrotu będącego konsumentem jakiego rodzaju opłaty i w jakiej wysokości mogą zostać ustalane w toku trwania pomiędzy stronami stosunku zobowiązaniowego. Wskazać również należy na naruszenie przez pozwany bank przy formułowaniu treści umowy kredytu art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 2 u.k.k. Umowa kredytu powinna określać termin, sposób i skutki odstąpienia konsumenta od umowy. Przedmiotowa umowa (§ 14 ust.2) wskazuje, że kredytobiorca ma prawo odstąpić od umowy w terminie 14 dni od jej zawarcia (co odpowiada regulacji art. 53 ust. 1 u.k.k.). Pouczenie to jest jednak niepełne, bowiem pomija regulację art. 53 ust. 2 u.k.k. zgodnie z którą, jeżeli umowa o kredyt konsumencki nie zawiera elementów określonych w art. 30 u.k.k., konsument może odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dni od dnia dostarczenia wszystkich elementów wymienionych tym przepisie. Brak pouczenia o prawie odstąpienia od umowy zgodnie z art. 53 ust. 2 u.k.k. dotyczy elementu, który mógł podważyć możliwość dokonania przez konsumenta oceny zakresu ciążącego na nim zobowiązania. Zapis umowny nawiązujący jedynie do art. 53 ust. 1 u.k.k. sugerował bowiem, że konsument może odstąpić od umowy jedynie w terminie 14 dni od jej zawarcia, nawet gdyby umowa nie zawierała wszystkich danych o jakich mowa w art. 30 u.k.k. Było to tym istotniejsze, że przedmiotowa umowa rzeczywiście nie zawierała niektórych elementów (zwłaszcza nie określała rocznej stopy procentowania zadłużenia przeterminowanego), zatem termin odstąpienia od niej nie mógł zostać zawężony do okresu 14 dni od jej zawarcia. Tymczasem konsument opierając się na tym zapisie umownym został wprowadzony w błąd co do tego, że po upływie 14 dni od zawarcia umowy jest już nią bezwzględnie związany i musi ją wykonywać, choć rzeczywisty termin do złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy (wynikający z art. 53 ust. 2 u.k.k.) nie upłynął.
Wbrew twierdzeniom pozwanego złożenie przez kredytobiorcę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego nie było spóźnione. Jak wskazuje art. 45 ust. 5 u.k.k. uprawnienie, o którym mowa w ust. 1, wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Wykonanie umowy zawsze jest uwarunkowane zachowaniem jej stron i gdyby ustawodawca chciał uniezależnić posłużenie się instytucją z art. 45 ust. 1 u.k.k. od działań lub zaniechań stron, to inaczej określiłby początek biegu wskazanego tam terminu. Zrealizowanie wszystkich zobowiązań wynikających z umowy jest jedynym momentem, który obiektywnie, bez wątpliwości pozwala stwierdzić, że umowa została wykonana, co podlega kompleksowej ocenie, z uwzględnieniem całości praw i obowiązków stron. Przyjmowanie jakiegokolwiek wcześniejszego terminu subiektywizowałoby to pojęcie, prowadziłoby do różnych rozstrzygnięć w takich samych stanach faktycznych, co właśnie rodziłoby niepewność dla podmiotów prawa znajdujących się w tej samej sytuacji. Zatem przez wykonanie umowy trzeba rozumieć stan, w którym należycie wypełniono wszystkie obowiązki w ramach stosunku kredytu konsumenckiego, w tym powinności powstające z mocy ustawy, obejmujące także zwrot kosztów, o które na skutek wcześniejszej spłaty zobowiązań kredytobiorcy uległ obniżeniu całkowity koszt kredytu (art. 49 u.k.k.). W okolicznościach sprawy przedmiotowa umowa kredytu nie została wykonana bowiem nie doszło do spłaty całkowitej kwoty do zapłaty. Wobec powyższego powódka V. X. złożyła w terminie oświadczenie o skorzystaniu z sankcji tzw. kredytu darmowego. Reasumując, kredytodawca - pozwany, zawierając umowę kredytu gotówkowego z V. X. dopuścił się naruszenia następujących przepisów ustawy o kredycie konsumenckim:., art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. oraz art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. W związku z powyższym kredytobiorca był uprawniony do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z tzw. sankcji kredytu darmowego w trybie przewidzianym w art. 45 ust. 1 u.k.k. Powyższe naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim miały znaczny charakter. Tym samym wbrew twierdzeniom pozwanego nie sposób przyjąć, że na gruncie niniejszej sprawy zachodzi konieczność uwzględnienia zasady proporcjonalności. Jak wynika z orzecznictwa TSUE art. 23 dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które przewiduje - w przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego nałożonego na kredytodawcę zgodnie z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy - jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i opłat, niezależnie od indywidualnego stopnia wagi takiego naruszenia, o ile naruszenie to może podważyć możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania (Wyrok TS z 13.02.2025 r., C-472/23, LEXITOR SP. Z O.O. PRZECIWKO A.B. S.A., LEX nr 3827620). Wyjątek, o którym mowa w powyższym wyroku nie zachodzi na gruncie rozpoznawanej sprawy, zaś naruszenia obowiązków informacyjnych pozostawały w ścisłym związku z możliwością oceny zobowiązania finansowego powstającego po stronie powódki. Pozwany zarzucił naruszenie przez powódkę art. 5 k.c. Jak trafnie wskazuje się w orzecznictwie artykuł 5 k.c. może znaleźć zastosowanie (jest to możliwość, a nie przymus jego stosowania) tylko wtedy, gdy spełnione są łącznie trzy przesłanki: 1) uprawnionemu podmiotowi przysługuje prawo (uprawnienie materialnoprawne), którego dotyczy nadużycie; 2) uprawniony podmiot wykonuje przysługujące mu prawo; 3) wykonywanie prawa pozostaje w sprzeczności z jednym z kryteriów wymienionych w art. 5 k.c., tj. z zasadami współżycia społecznego lub też ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa. Przepis ten znajduje zatem zastosowanie w sytuacji, gdy osobie uprawnionej przysługuje - formalnie rzecz ujmując - określone prawo podmiotowe, lecz w świetle oceny danego stanu faktycznego i przy uwzględnieniu treści konkretnej normy prawnej korzystanie przez nią z tego prawa pozostaje w sprzeczności z zasadami wskazanymi w art. 5 k.c. (Postanowienie SN z 25.06.2025 r., I CSK 1085/25, LEX nr 3885693). Na gruncie art. 5 k.c., powszechnie przyjmowana zasada "czystych rąk" uniemożliwia stronie skuteczne powoływanie się na cudzą nieuczciwość, jeśli sama postąpiła nieuczciwie (Wyrok SA w Szczecinie z 6.06.2024 r., I ACa 1529/23, LEX nr 3828317). Mając powyższe na uwadze, po pierwsze wskazać należy, że sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności świadczących o tym, że wytoczenie powództwa w sprawie niniejszej stanowi nadużycie prawa podmiotowego. Po drugie nie można pomijać tej okoliczności, że pozwany przy zawieraniu umowy z V. X. naruszył liczne przepisy ustawy o kredycie konsumenckim. Zatem powoływanie się przez niego na nadużycie przez konsumenta praw przysługujących mu na mocy regulacji ustawowych w związku z tymi naruszeniami należy uznać za niedopuszczalne. Po skutecznym złożeniu przez kredytobiorcę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego doszło do przekształcenia wiążącego strony stosunku umownego i odpadnięcia obowiązku zapłaty kosztów, prowizji i odsetek na rzecz pozwanego. Tym samym, skoro powódka w skuteczny sposób złożyła oświadczenie o skorzystaniu z tzw. sankcji kredytu darmowego, bank zaś kwestionuje tą okoliczność, a jednocześnie konsument nie dokonał spłaty całości kwoty kapitału, to V. X. posiada interes prawny w uwzględnieniu roszczenia o ustalenie. Mając powyższe na uwadze sąd orzekł, jak w punkcie I wyroku, uwzględniając żądanie z pkt 1 pozwu w całości, dokonując jednocześnie zmian stylistycznych w treści uwzględnionego roszczenia, które nie wpłynęły na rzeczywisty zakres przedmiotowy uwzględnionego żądania. W konsekwencji złożenia przez konsumenta skutecznego oświadczenia o skorzystaniu z tzw. sankcji kredytu darmowego kwoty wpłacone przez konsumenta tytułem odsetek i kosztów stały się świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 405 k.c. i 410 k.c., gdyż podstawa świadczenia odpadła. W efekcie powódka mogła skutecznie domagać się zwrotu kwoty 43.805,89 zł obejmującej nadpłacone odsetki i odsetki karne wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 listopada 2024 roku do dnia zapłaty. O odsetkach Sąd orzekł zaś stosownie do art. 481 k.c., który przewiduje, że wierzycielowi należą się odsetki w sytuacji, gdy dłużnik popada w opóźnienie w spełnieniu świadczenia. Roszczenie z nienależnego świadczenia ma co do zasady charakter bezterminowy (por. Uchwała SN z 26.11.2009 r., sygn. III CZP 102/09), wobec czego staje się wymagalne po wezwaniu przez wierzyciela (art. 455 k.c.). O kosztach procesu orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, obciążając nimi w całości powoda jako przegrywającego proces.
Wyrok w całości zaskarżył pozwany (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w R. (obecnie (...) s.A. z siedzibą w R. (reprezentowany przez pełnomocnika – radcę prawnego). Skarżący zarzucił:
1) naruszenie przepisów prawa procesowego mogące mieć wpływ na wynik sprawy:
a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, polegające na dokonaniu oceny materiału dowodowego w postaci:
i. przesłuchania powoda przeprowadzonego na rozprawie w dniu 16 czerwca 2025 roku,
ii. umowa o kredyt gotówkowy nr (...) z dnia 27 maja 2021 roku wraz z:
a. informacją o ryzyku zmiennej stopy procentowej dla kredytobiorców kredytu gotówkowego (...) S.A.,
b. formularzem informacyjnym dotyczącym kredytu konsumenckiego,
c. harmonogramem spłaty kredytu,
d. taryfą opłat i prowizji obowiązującą od 1 kwietnia 2021 roku,
- z naruszeniem zasad doświadczenia życiowego i powszechnie przyjętych reguł logiki, w sposób nieobiektywny, wybiórczy i z góry ukierunkowany na wykazanie obranych tez, co skutkowało przyjęciem za udowodnione okoliczności nie znajdujących potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, tj. 1) błędne ustalenie że wskaźniki będące przesłanką zmiany (podwyższenia) kosztów obsługi kredytu są dla konsumenta trudne do zweryfikowania, a ponadto nie określono dostatecznie jasno i przejrzyście jak zmiana któregoś z tych wskaźników wpłynie na poziom kosztów, które konsument musi ponieść, podczas gdy powód nie dochował rocznego terminu na powołanie się na przepisy dotyczące sankcji kredytu darmowego, zaś wszelkie niezbędne informacje w ww. zakresie dotyczące charakteru zaciągniętego zobowiązania i zasad funkcjonowania umowy kredytu zostały wprost wskazane w przekazanych powodowi dokumentach, 2) błędne ustalenie, że brak pouczenia o prawie odstąpienia od umowy zgodnie z art. 53 ust. 2 u.k.k. dotyczy elementu, który mógł podważyć możliwość dokonania przez konsumenta oceny zakresu ciążącego na nim zobowiązania, podczas gdy umowa określała w sposób zrozumiały i czytelny oraz jednoznaczny informację o terminie, sposobie i skutkach odstąpienia konsumenta od umowy, a powód na żadnym etapie przedprocesowym, jak również w trakcie procesu nie wskazywał na potrzebę złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy,
iii. oświadczenia kredytobiorcy z dnia 31 lipca 2024 roku złożonego w trybie art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego
- z naruszeniem zasad doświadczenia życiowego i powszechnie przyjętych reguł logiki, w sposób nieobiektywny, wybiórczy i z góry ukierunkowany na wykazanie obranych tez, co skutkowało przyjęciem za udowodnione okoliczności nie znajdujących potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, tj. że kredytobiorca złożył skuteczne oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego w sytuacji, gdy uprawnienie to wygasło z uwagi na przekroczenie przez kredytobiorcę rocznego terminu do złożenia takiego oświadczenia, bowiem uprawnienie to wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy, czyli od dnia wypłaty środków przez kredytodawcę;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego:
a) art. 45 ust. 1 u.k.k. w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. poprzez jego zastosowanie i uwzględnienie powództwa w sytuacji, gdy pozwany zawierając umowę o kredyt nie naruszył obowiązków informacyjnych określonych w art. 30 ust. 1 u.k.k., w szczególności art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., bowiem umowa określała w sposób zrozumiały i czytelny oraz jednoznaczny informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w tym ewentualnie ubezpieczeń oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie, wobec czego bank nie posiadał niczym nieograniczonej możliwości dokonywania zmian w tym zakresie, co winno skutkować oddaleniem powództwa;
b) art. 45 ust. 1 u.k.k. w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 2 u.k.k. poprzez jego zastosowanie i uwzględnienie powództwa w sytuacji, gdy pozwany zawierając umowę o kredyt nie naruszył obowiązków informacyjnych określonych w art. 30 ust. 1 u.k.k., w szczególności art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 2 u.k.k., bowiem umowa określała w sposób zrozumiały i czytelny oraz jednoznaczny informację o terminie, sposobie i skutkach odstąpienia konsumenta od umowy;
c) art. 45 ust. 5 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że roczny termin prekluzyjny, o którym mowa w art. 45 ust. 5 ww. ustawy należy liczyć od dnia wykonania umowy przez obie strony, a nie od dnia wypłaty środków pieniężnych przez kredytodawcę; Obliczenie terminu zgodnie ze stanowiskiem Sądu I instancji jest wbrew utartej linii orzeczniczej, co skutkowało błędnym przyjęciem, że oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego zostało złożone przez powoda z zachowaniem terminu, o którym mowa w art. 45 ust. 5 u.k.k.,
d) art. 45 u.k.k. w zw. z art. 23 dyrektywy 2008/48/WE 2 poprzez brak uwzględnienia zasady proporcjonalności;
e) art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na zakwalifikowaniu świadczeń spełnionych przez powoda jako nienależnych i zasądzeniu na jego rzecz kwoty 43.805,89 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 stycznia 2025 roku do dnia zapłaty, pomimo, iż świadczenie powoda znajdowało podstawę w łączącej strony umowie o kredyt oraz że powód świadomie i dobrowolnie spełniał nienależne (jego zdaniem) świadczenie.
Wobec powyższego skarżący wniósł o:
1) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości;
2) zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację powódka V. X. (reprezentowana przez pełnomocnika – radcę prawnego) wniosła o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych wraz z odsetkami za opóźnienie.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja, o ile doprowadziła do częściowej zmiany zaskarżonego wyroku, to w tym zakresie była zasadna.
1. Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy – istotnych z punktu widzenia właściwych do zastosowania w tym przypadku norm prawa materialnego, wynikających z odpowiednich przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim - Dz. U. 2019.2083 t.j., zwanej w dalszym ciągu jako u.k.k.). Sąd Okręgowy w całości przyjął je za własne.
To oznacza, że nie znalazł usprawiedliwienia zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Jego analiza wskazuje na to, że w rzeczywistości nie zwalczał one prawidłowości oceny wiarygodności i mocy określonych dowodów, będących podstawą ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a jedynie zmierzał do podważenia prawidłowości wnioskowania przez Sąd pierwszej instancji z tak ustalonych faktów (na podstawie dowodów w z dokumentów, w szczególności w postaci umowy kredytu konsumenckiego) – już w płaszczyźnie prawa materialnego. W istocie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wyczerpywał w najbardziej elementarnym tego wymiarze istoty tego rodzaju zarzutu naruszenia prawa procesowego.
2. Sąd Rejonowy właściwie zidentyfikował przedmiotową umowę – jako umowę o kredyt konsumencki – w rozumieniu art. 3 ust. 1 u.k.k. Pozwany bezpodstawnie negował status kredytobiorcy jako konsumenta. Innymi słowy nie było podstaw do kwestionowania tego, że przedmiotowa umowa stanowiła umowę o kredyt konsumencki – w rozumieniu art. 3 ust. 2 pkt 2 u.k.k. Taki wniosek wynikał z jej treści, w szczególności z jej § 1 pkt 1 ppkt a.
3. Prawidłową pozostawała prawnomaterialna ocena Sądu Rejonowego tak ustalonej podstawy faktycznej, o ile sprowadzała się do konkluzji, że w tym konkretnym przypadku już co do samej zasady wystąpiły faktyczne i prawne przesłanki do zastosowania sankcji kredytu darmowego w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. Przede wszystkim Sąd pierwszej instancji, w kontekście zgłoszonego przez pozwanego zarzutu upływu rocznego terminu dla zgłoszenia przez kredytobiorcę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, wyraził trafny pogląd co do tego, że termin ten został zachowany. W związku z tym wyjaśnić należy, że roczny (prekluzyjny) termin dla złożenia oświadczenia – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. rozpoczyna swój bieg od dnia wykonania umowy o kredyt konsumencki, a stan wykonania takiej umowy występuje wówczas, kiedy także kredytobiorca wykonana w całości wynikające z tej umowy obowiązki. Wobec tego, skoro kredytobiorczyni oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego niespornie złożyła, niecałe trzy miesiące po całkowitej spłacie kredytu, to nie upłynął jeszcze roczny termin dla złożenia tego oświadczenia – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. Taka konkluzja zachowuje pełną zgodność z już ukształtowaną linią orzeczniczą Sądu Okręgowego w Kielcach, dotycząca tego zagadnienia. Na tle tego wszystkiego stanowisko pozwanego – opierające się na założeniu, że istotne dla prawidłowej identyfikacji początku biegu rocznego terminu (z art. 45 ust. 5 u.k.k.) – jest tylko wykonanie umowy przez kredytodawcę, a już nie przez kredytobiorcę, jawi się jako nie mające żadnego jurydycznego usprawiedliwienia. W pozostałej części ocena Sądu Rejonowego i towarzysząca jej argumentacja – w zakresie rozważenia przesłanek sankcji kredytu darmowego, wymagały zdecydowanej zmiany, jako że nie były prawidłowe, skoro Sąd pierwszej instancji doszedł do nietrafnego wniosku, że w tym konkretnym przypadku wszystkie postanowienia przedmiotowej umowy spełniały kryterium obowiązku informacyjnego.
Podkreślenia wymaga i to, że oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego ma charakter prawo kształtujący. Zatem warunkiem skorzystania przez konsumenta – kredytobiorcę z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. jest złożenie wskazanego w nim pisemnego oświadczenia – kredytodawcy. Istotne jest i to, że w art. 45 ust. 1 u.k.k. nie wprowadzono żadnych wymagań co do treści oświadczenia konsumenta. W drodze wykładni systemowej oraz funkcjonalnej należy uznać, że wystarczy, iż – zgodnie z zasadami ogólnymi dotyczącymi składania oświadczeń woli – ujawnia ono w sposób dostateczny wolę konsumenta odnośnie do zastosowania sankcji kredytu darmowego (art. 60 k.c.). Może być wyrażone w sposób skrótowy bądź lakoniczny, jeżeli jego sens wynika z okoliczności, w których zostało złożone (art. 65 § 1 k.c.). Nie jest zatem konieczne, aby oświadczenie konsumenta wskazywało naruszenie, które stanowi podstawę zastosowania sankcji kredytu darmowego (odmiennie K. Kozak, K. Pilawska, E. Tomanek, Sankcja..., s. 196). Wymaganie takie nie wynika z obowiązujących przepisów. Skutki sankcji kredytu darmowego występują niezależnie od tego, czy naruszenie odpowiednio opisano w oświadczeniu konsumenta. Wystarczy, że dostatecznie ujawniono wolę konsumenta odnośnie do zastosowania tej sankcji (art. 60 k.c.). Wobec tego w procesie cywilnym sąd nie jest związany opisem naruszeń, które zamieszczono w oświadczeniu konsumenta, a może – w granicach zebranego materiału procesowego - zastosować sankcję kredytu darmowego, gdy ustali, że wystąpiły inne naruszenia określone w art. 45 ust. 1, a więc nie tylko te na które wskazywałaby treść oświadczenia. Opis tych naruszeń nie wyznacza bowiem granic oświadczenia woli konsumenta ani podstawy jego powództwa bądź obrony procesowej, lecz zawiera jedynie informację, że zostały stwierdzone przez konsumenta. Na tej podstawie sąd może przyjąć, że wystąpiły skutki sankcji kredytu darmowego, choćby konsument nie powoływał się na takie naruszenie w swoim oświadczeniu ani w trakcie procesu cywilnego. ( p. także T. Czech, Komentarz do art. 45 u.k.k. – Syst. inf. pr. Lex).
Reasumując, o ile kredytobiorca złoży kredytodawcy oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k., czyli oświadczenie dostatecznie objawiające taką wolę, a oświadczenie to nawet nie zawiera żadnego uzasadnienia, bo kredytodawca nawet nie musi w nim wskazywać na konkretne naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, to na sądzie rozpoznającym sprawę, w której kredytobiorca, w ramach obrony swoich praw (konsumenta) powołuje się na fakt złożenia takiego oświadczenia i składa go także do akt sprawy, spoczywa obowiązek zbadania z urzędu, czy postanowienia umowy naruszają chociaż w jednym przypadku obowiązek informacyjny (biorąc pod uwagę obowiązki informacyjne wskazane – z przywołaniem konkretnych przepisów u.k.k. w art. 45 ust. 1 u.k.k.). To oznacza, że ta powinność sądu zbadania naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, jest niezależna od tego, czy kredytobiorca w ogóle wskaże na to naruszenie. Obowiązek zbadania przez sąd z urzędu, czy postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają kryteria informacyjne w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy potwierdził także TSUE, w wyroku z dnia 21.04.2016 r., C-377/14, stwierdzając, że „Artykuł 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że nakłada on na sąd krajowy rozpoznający spór dotyczący wierzytelności wywodzonych z umowy o kredyt w rozumieniu rzeczonej dyrektywy obowiązek zbadania z urzędu poszanowania wymogu informacyjnego przewidzianego w przywołanym przepisie oraz wyciągnięcia wszystkich wynikających z prawa krajowego konsekwencji naruszenia takiego obowiązku, pod warunkiem, że mające zastosowanie sankcje spełniają wymogi ustanowione w art. 23 tej samej dyrektywy.” U podstaw takiej tezy znalazła się w szczególności następująca argumentacja: „W związku z tym uwagi poprzedzające zawarcie umowy i towarzyszące owemu zawarciu, związane z warunkami umownymi i konsekwencjami owego zawarcia mają dla konsumenta fundamentalne znaczenie. To w szczególności na podstawie tych właśnie informacji ten ostatni podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (zob. podobnie wyrok z dnia 16 stycznia 2014 r. Constructora Principado, C-226/12, EU:C:2014:10, pkt 25 i przytoczone tam orzecznictwo). Ponadto istnieje realne niebezpieczeństwo, że w szczególności ze względu na brak świadomości konsument nie powoła się na przepis prawa, który ma w swym założeniu go chronić (wyrok z dnia 4 czerwca 2015 r. Faber, C-497/13, EU:C:2015:357, pkt 42 i przytoczone tam orzecznictwo). W konsekwencji skuteczna ochrona konsumenta nie mogłaby zostać osiągnięta, gdyby sąd krajowy nie miał kompetencji do dokonania z urzędu oceny poszanowania wymogów wynikających z norm prawa Unii obowiązujących w dziedzinie ochrony konsumentów (wyrok z dnia 4 października 2007 r. Rampion i Godard, C-429/05, EU:C:2007:575, pkt 61 i 65). Jak przypomniano w pkt 53 niniejszego wyroku: dla zapewnienia ochrony zamierzonej we wspomnianej dyrektywie nierówność występująca pomiędzy pozycją konsumenta i przedsiębiorcy może bowiem zostać zrównoważona jedynie poprzez pozytywną interwencję niezależnego od stron umowy sądu krajowego rozpoznającego sprawę. Badanie z urzędu przez sąd krajowy poszanowania wymogów wynikających z dyrektywy 2008/48 stanowi ponadto właściwym środek pozwalający na osiągnięcie celu wskazanego w art. 10 ust. 2 rzeczonej dyrektywy i na przyczynienie się do realizacji celów wskazanych w motywach 31 i 43 owej dyrektywy (zob. analogicznie postanowienie z dnia 16 listopada 2010 r. Pohotovosť, C-76/10, EU:C:2010:685, pkt 41 i przytoczone tam orzecznictwo). W szczególności, zgodnie z art. 23 dyrektywy 2008/48, sankcje przewidziane w przypadku naruszenia przepisów prawa krajowego przyjętych zgodnie z rzeczoną dyrektywą muszą mieć charakter odstraszający. Niewątpliwie badanie przez sądy krajowe poszanowania wymogów wynikających z tejże dyrektywy ma właśnie taki charakter. Sąd krajowy, będący zatem zobowiązanym do zapewnienia skuteczności (effet utile) ochrony konsumentów, której zagwarantowanie jest celem przepisów dyrektywy 2008/48, pełni rolę, która nie ogranicza się do zwykłej możliwości orzeczenia w przedmiocie poszanowania owych wymogów, ale obejmuje ona także obowiązek zbadania tej kwestii z urzędu, gdy tylko sąd krajowy dysponuje niezbędnymi w tym celu informacjami na temat okoliczności prawnych i faktycznych (zob. analogicznie wyrok z dnia 4 czerwca 2009 r. Pannon GSM, C-243/08, EU:C:2009:350, pkt 32). Ponadto, gdy sąd krajowy stwierdzi z urzędu naruszenie art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, jest on zobowiązany, nie czekając na to, iż konsument zgłosi zmierzający ku temu wniosek, wyciągnąć wszelkie konsekwencje wynikające z danej sytuacji zgodnie z prawem krajowym, z zastrzeżeniem poszanowania zasady kontradyktoryjności (zob. analogicznie wyroki z dnia 21 lutego 2013 r. Banif Plus Bank, C-472/11, EU:C:2013:88, pkt 36 i wyrok z dnia 1 października 2015 r. ERSTE Bank Hungary, C-32/14, EU:C:2015:637, pkt 42).”
4. Podkreślenia wymagało przede wszystkim to, że przepisy u.k.k., które miały zastosowanie dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, stanowiły efekt implementacji do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki (w dalszym ciągu: dyrektywy). W związku z tym wyjaśnić należy, że celem tej dyrektywy pozostawała harmonizacja niektórych aspektów przepisów ustawowych państw członkowskich, dotyczących umów o kredyt konsumencki (art. 1 dyrektywy). Harmonizacja i bezwzględnie wiążący charakter tej dyrektywy polega na tym, że w zakresie, w jakim niniejsza dyrektywa zawiera zharmonizowane przepisy, państwa członkowskie nie mogą utrzymywać w swoim prawie krajowym ani wprowadzać do niego przepisów odbiegających od przepisów określonych w niniejszej dyrektywie (art. 22 ust. 1 dyrektywy). Zakres harmonizacji określają definicje zawarte w niniejszej dyrektywie, zatem obowiązki państw członkowskich związane z wprowadzaniem w życie przepisów niniejszej dyrektywy zostały ograniczone do takiego zakresu, jaki wyznaczają te definicje (motyw 10 preambuły dyrektywy). Pełna harmonizacja jest niezbędna do zapewnienia wszystkim konsumentom we Wspólnocie wysokiego i równoważnego poziomu ochrony ich interesów i stworzenia prawdziwego rynku wewnętrznego (motyw 9 preambuły dyrektywy). Do realizacji tego celu istotnie przyczynia się obowiązek informacyjny, ustanowiony w art. 10 ust. 2 dyrektywy (p. także wyrok TSUE z dnia 18 grudnia 2014 r., CA Consumer Finance, C-449/13, EU:C:2014:2464 i przytoczone tam orzecznictwo). Dyrektywa za fundament ochrony owych interesów przyjęła umożliwienie konsumentom poznania swoich praw i obowiązków wynikających z umowy o kredyt, wskazując, że umowa powinna zawierać wszelkie niezbędne w tym zakresie informacje, a te winny być podane w sposób jasny i zwięzły (pkt 31 preambuły dyrektywy), po to by konsument znając wszystkie warunki umowy, obiektywnie rzecz pojmując mógł je przeanalizować, porównać z warunkami innej możliwej umowy i podjąć decyzję co do jej zawarcia. Dlatego dyrektywa w swoich regulacjach, realizując cel harmonizacji przepisów krajowych poprzez te wiążące definicje oraz wskazanie zakresu informacji, jakie winna zawierać umowa o kredyt konsumencki – dla konsumenta, położyła w ten sposób bardzo duży nacisk na to, by wyeliminować deficyt informacyjny po stronie konsumenta, który, jak podkreśla w swoim orzecznictwie TSUE jest jednym z głównych źródeł słabości konsumenta przy zawieraniu umowy z przedsiębiorcą. Stąd dbałość o maksymalne zapewnienie przejrzystości i jednoznaczności treści umowy kredyt konsumencki, zarówno w płaszczyźnie wskazania tego jakie informacje oraz jak definiowane powinna zawierać, jak i w sferze potencjalnych sankcji mających dla przedsiębiorcy (kredytodawcy) wymiar „odstraszający”, na wypadek gdyby w jakimś zakresie nie zrealizował powinności dostarczenia konsumentowi, także poprzez wprowadzenie do umowy - wszystkich niezbędnych informacji w zakresie jego praw i obowiązków – jako kredytobiorcy.
5. Wyrazem tego było: po pierwsze - ustawowe zdefiniowanie (w art. 3 dyrektywy), pojęć, którymi umowy o kredyt konsumencki winny operować; po drugie - opisanie (w art. 10 ust. 2 dyrektywy) warunków przejrzystości takiej umowy, czyli tych wszystkich informacji, które umowa powinna zawierać – w obu przypadkach pełna harmonizacja przekładająca się na związanie tymi regulacjami w przepisach krajowych; po trzecie - nałożenie na państwa członkowskie obowiązku ustanowienia przepisów dotyczących sankcji mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z dyrektywą i podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu zapewnienia stosowania tych sankcji, przy założeniu, że przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające (art. 23 dyrektywy).
6. Jeżeli zatem istota regulacji ochrony praw konsumenta wynikająca z przepisów dyrektywy, ale także i odpowiadających im przepisów u.k.k., zasadza się na stworzeniu właściwych i weryfikowalnych gwarancji dla zapewnienia realizacji obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyżej wyjaśnionym, także i po to, by w sposób nie budzący żadnych wątpliwości móc odpowiedzieć na pytanie o konieczność zastosowania sankcji „kredytu darmowego” (już w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. – w konsekwencji stosowania art. 23 dyrektywy), to koniecznym jest także właściwe zidentyfikowanie kryteriów niedopełnienia owego obowiązku informacyjnego w umowie o kredyt konsumencki, tak by możliwe było ich zastosowanie do postanowień każdej umowy o kredyt konsumencki o skonkretyzowanej jej treści.
7. Po pierwsze, nie ulega wątpliwości, że postanowienia umowy o kredyt konsumencki nie spełniają kryterium obowiązku informacyjnego, kiedy umowa w ogóle nie zawiera jednej z informacji opisanych w art. 10 ust. 2 dyrektywy (przy odpowiednim uwzględnieniu definicji z art. 3 dyrektywy) i odpowiednio opisanych w art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c (przy uwzględnieniu odpowiednio definicji zawartych w art. 5 uk.k). Przykładowo w umowie w ogóle brak jakiejkolwiek informacji co do „całkowitej kwoty kredytu” (art. 10 ust. 2 lit. d w zw. z art. 3 lig. l - dyrektywy; art. 30 pkt. 4 art. 6 pkt 7 u.k.k.)
8. Po drugie, jest tak również wówczas, kiedy co do zasady umowa zawiera takie informacje, ale w istocie w sposób wyraźny nie spełniają one cech wynikających z definicji zawartej w dyrektywie i w u.k.k i w takim rozumieniu są nieprawidłowe, co oznacza, że umowa także nie spełnia obowiązku informacyjnego, o jakim mowa. Przykładowo, w umowie co do zasady jest zawarta informacja, co do całkowitej kwoty kredytu, ale nie spełnia ona warunków wynikających z definicji „całkowitej kwoty kredytu” – opisanej w art. 3 lig. l – dyrektywy oraz 6 pkt 7 u.k.k, bo na przykład wskazana w umowie kwota – jako „całkowita kwota kredytu” w rzeczywistości nią nie jest, gdyż obejmuje także „kredytowane koszty kredytu”, a te niewątpliwie pozostają poza „granicami” całkowitej kwoty kredytu, gdyż wchodzą do „całkowitego kosztu kredytu” (art. 3 lit. g dyrektywy raz art. 5 pkt 6 u.,k.k.) i przez to - do „całkowitej kwoty do zapłaty” (w rozumieniu art. 3 lit. h dyrektywy oraz art. 5 pkt 8 u.k.k.). Zagadnienie to było przedmiotem rozstrzygnięcia przez TSUE w wyroku z dnia 21.04.2016 r., w sprawie Ernst Georg Radlinger, Helena Radlingerová przeciwko Finway a.s., C-377/14. Trybunał w szczególności orzekł, że art. 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi.
9. Po trzecie, o tym czy zawarta w umowie o kredyt konsumencki informacja spełnia kryteria obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy niejednokrotnie będzie decydowało kryterium istotności danego obowiązku informacyjnego dla rzeczywistego zapoznania się konsumenta z jego prawami i obowiązkami. W związku z tym TSUE w kilku orzeczeniach podkreśla, że przy wykładni art. 10 ust. 2 dyrektywy i znaczenia poszczególnych elementów z tego przepisu (poszczególnych informacji) należy uwzględnić konieczność zapewnienia konsumentowi możliwości oceny zakresu jego zobowiązania wynikającego z umowy - z ekonomicznego punktu widzenia, co prowadzi do konieczności odpowiednego rozbudowania obowiązku informacyjnego, tak by konsument miał pełne i zrozumiałe informacje o swoich obowiązkach w tym wymiarze ekonomicznym (p. wyroki TSUE z dnia: 19.12.2019, C-290/19, Home Credit Sloovakia; z dnia 9.09.2021 r., C-33/20, C-155/20 i C-187/20, Volksvagen Bank; 21.03.2024, C-714/22 Profi Credit Bulgaria). Innymi słowy, chodzi o to, czy ta zawarta w umowie informacja jest na tyle dostateczna i jednoznaczna, że pozwala mu zidentyfikować w sposób czytelny i weryfikowalny ekonomiczny wymiar nałożonego na niego w tej umowie obowiązku, a przez to stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 dyrektywy
10. Po czwarte, z tym ekonomicznym wymiarem i znaczeniem obowiązku informacyjnego istotnie łączą się przyczyny, dla których informacja zawarta w umowie pomimo tego, że odwołuje się co do zasady do jednego z elementów z art. 10 ust. 2 dyrektywy, to w rzeczywistości nie stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w tym zakresie. Generalnie chodzi o sytuacje, w których podana w umowie informacja jest błędna w tym sensie, że nie uwzględnia prawidłowego rozumienia wszystkich „składowych” i ich „powiązania ze sobą”, które biorąc pod uwagę definicje z art. 3 dyrektywy – należało wziąć pod uwagę w procesie wnioskowania prowadzącym do wygenerowania właściwej informacji, mającej – co raz jeszcze należy podkreślić - istotny dla konsumenta wymiar ekonomiczny. Warto podkreślić, że tego rodzaju niedopełnienia obowiązku informacyjnego, właśnie na takim podłożu dotyczył wyrok TSUE z dnia 21.03.2024, C-714/22 Profi Credit Bulgaria. Chodziło o błędne podanie wartości RRSO, poprzez jej zaniżenie – w stosunku do tej prawidłowo wyliczonej RRSO. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania - w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit g w zw. z art. 3 lit. i - dyrektywy , to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, w odpowiednich przypadkach, wraz z kosztami, o których mowa w art. 19 ust. 2 dyrektywy. Mechanizm zaniżenia polegał generalnie na tym, że w ramach „składowej” całkowitego kosztu kredytu nie ujęto wszystkich kosztów tego kredytu – w rozumieniu art. 3 lit. g dyrektywy. Skoro zatem do wyliczenia RRSO przyjęto niższe koszty kredytu niż prawidłowo należało to uczynić, to w ten sposób procentowy wskaźnik ich udziału w całkowitej kwocie kredytu musiał być odpowiednio niższy niż ten, który byłby efektem odpowiednio wyższego całkowitego kosztu kredytu. Z tych przyczyn TSUE, mając na względzie to, że RRSO ma szczególne znaczenie informacyjne dla konsumenta, wyjaśnił, że wskazanie RRSO, które nie odzwierciedla wiernie wszystkich kosztów wymienionych w art. 3 lit g dyrektywy, pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sposób jak brak wskazania tej kwoty. Dodać jedynie należy, że stosowanie tego rodzaju praktyk przez banki w umowach o kredyt konsumencki nie było wcale rzadkie, a często zdarzało się tak, że na „zaniżanie” RRSO miały wpływ jednocześnie dwie przyczyny, mianowicie kredytowane koszty kredytu z jednej strony (nieprawidłowo) zaliczano do całkowitej kwoty kredytu (powiększając ją), a z drugiej (nieprawidłowo) nie zaliczono ich do całkowitego kosztu kredytu (pomniejszając go), co zupełnie „spłaszczało” RRSO w stosunku do tej prawidłowo wyliczonej.
11. Po piąte, poszukując odpowiedzi na pytanie o to, czy umowa kredytu konsumenckiego spełnia warunek właściwego obowiązku informacyjnego, nie można tracić z pola widzenia jeszcze jednego, jak się wydaje istotnego kryterium, na które zdaje się wskazywać jeden z najnowszych, dotyczący analizowanej problematyki, wyrok TSUE z dnia 13.02.2025 r., C-472/23 w sprawie Lexitor Sp. z o.o. przeciwko A.B. S.A. Istota jednego z zagadnień rozstrzyganych w tym orzeczeniu sprowadzała do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy i jakie znaczenie dla oceny spełnienia warunku obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit g dyrektywy ma sytuacja, w której dochodzi do wskazania w umowie o kredyt konsumencki nie zaniżonego, a – co istotne - zawyżonego RRSO – w stosunku do tego, jaki należałoby prawidłowo wyliczyć, przy założeniu, że postanowienie o dopuszczalności naliczenia odsetek od kredytowanych kosztów kredytu stanowi nieuczciwy warunek umowy, a zatem niewiążący konsumenta i tym samym co do którego należałoby odstąpić od jego stosowania – na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Nie budzi bowiem wątpliwości teza, że „wyeliminowanie” w taki sposób kwoty odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu (a w rzeczywistości od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie jego pozaodsetkowych kosztów) prowadziłoby do obniżenia jednej ze „składowych” – w rozumieniu art. 3 lit. i dyrektywy 2008/48, tj. całkowitego kosztu kredytu, co skutkowałoby tym, że jego procentowy udział w całkowitej kwocie kredytu (czyli w tej drugiej „składowej” podstawy wyliczenia RRSO) byłby przez to odpowiednio mniejszy, niż ten odzwierciedlony w RRSO wskazanego w umowie (przy uwzględnieniu tego, że całkowity koszt kredytu obejmuje także odsetki od pozaodsetkowych kosztów kredytu). Na tle takiej sytuacji, TSUE w tym przywołanym wyżej wyroku (C-472/23) przede wszystkim przypomniał, że co do zasady wskazanie RRSO, która nie odzwierciedla wiernie wszystkich kosztów wymienionych w art. 3 lit. g dyrektywy 2008/48, pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sam sposób, jak brak wskazania tej stopy (zob. podobnie wyrok z dnia 21 marca 2024 r., Profi Credit Bulgaria (Usługi dodatkowe do umowy o kredyt), C-714/22, EU:C:2024:263, pkt 55). Następnie TSUE wyjaśnił, że art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, iż obowiązek wskazania RRSO w umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły nie ogranicza się tylko do zakazu zaniżania go (w stosunku do tego podlegającego prawidłowemu ustaleniu), ponieważ błędne wskazanie RRSO może również zasadniczo polegać na zawyżeniu jego wartości, a dopuszczenie do tego, aby umowa o kredyt zawierała zawyżone RRSO, mogłoby pozbawić to wskazanie praktycznej użyteczności dla konsumenta, co tym samym zagrażałoby spełnieniu celu realizowanego przez obowiązek przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy 2008/48, który to cel wynika z orzecznictwa przytoczonego w pkt 28 i 29 niniejszego wyroku. Z drugiej jednak strony TSUE przypomniał, że art. 19 ust. 3 dyrektywy 2008/48 przewiduje, iż obliczenia RRSO dokonuje się przy założeniu, że umowa o kredyt będzie obowiązywać przez uzgodniony okres oraz że kredytodawca i konsument wywiążą się ze swoich zobowiązań zgodnie z warunkami określonymi w tej umowie i w określonych w niej terminach. Zatem z tej perspektywy, w ocenie TSUE, przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g tej dyrektywy obowiązek podania RRSO jest spełniony, już wówczas jeżeli RRSO wskazane w danej umowie odpowiada RRSO obliczonemu zgodnie ze wzorem matematycznym zawartym w części I załącznika I do wspomnianej dyrektywy na podstawie „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta” w rozumieniu art. 3 lit. g tej dyrektywy, który to koszt obejmuje koszty, jakie konsument jest zobowiązany ponieść na podstawie warunków tej umowy, w tym warunków, które następnie okażą się nieuczciwe i niewiążące dla konsumenta. Zatem z tej argumentacji wynika, że dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, czy wskazanie w umowie RRSO spełnia kryterium obowiązku informacyjnego, mają znaczenie tylko te wyżej wskazane przesłanki wprost wynikające z dyrektywy i istniejące w dacie zawarcia umowy, a tym samym nie ma żadnego znaczenia to, że podstawą wyliczenia RRSO i jego wskazania w umowie były także i te jej warunki (w tym przypadku - w zakresie odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu), które następnie (już po zawarciu umowy) zostałyby uznane za nieuczciwie i nie wiążące. Innymi słowy, zidentyfikowane tylko w takim „mechanizmie” „zawyżenie” RRSO, czyli raz jeszcze należy podkreślić – dopiero na skutek późniejszego uznania za niewiążące tego postanowienia umowy, z którego wynikały także odsetki od kredytowanych kosztów kredytu, uwzględnione przy wyliczeniu RRSO, pozostawało bez wpływu na spełnienie, przez tak podane w umowie RRSO, obowiązku informacyjnego. Liczy się bowiem tylko to, by RRSO spełniało kryteria dyrektywy w dacie zawarcia umowy. W takiej sytuacji TSUE doszedł do wniosku, że art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano RRSO, które okazuje się zawyżone tylko ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy 2008/48. Na tle tak rozważonego przez TSUE zagadnienia dotyczącego spełnienia przez RRSO kryterium obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy, nasuwa się wniosek ogólniejszej natury – dotyczący identyfikowania spełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy. Mianowicie wydaje się, że dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, czy dane postanowienie umowy spełnia kryterium obowiązku informacyjnego, znaczenie ma jedynie istnienie określonych postanowień umowy w dacie jej zawarcia, byleby informacje z nich wynikające spełniały kryteria dyrektywy (ustawy krajowej). Natomiast nie ma znaczenia to, że te postanowienia w wyniku późniejszego uznania ich za niedozwolone – przestają wiązać. Zatem tak ewentualnie „okrojona” o nie treść umowy nie może być podstawą wnioskowania co do tego, czy postanowienia umowy spełniają kryterium obowiązku informacyjnego. Upraszczając, w tym względzie liczą się postanowienie umowy w dacie jej zawarcia, a nie efekt późniejszy w postaci stanu niezwiązania konsumenta postanowieniami uznanymi za niedozwolone. Wskazanie w tym miejscu na potrzebę wyraźnego rozdzielenia zagadnienia abuzywności postanowień umowy o odsetkach od tej części kredytu, która jest przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu (ze skutkiem niezwiązania konsumenta takimi postanowieniami umowy) od zagadnienia niespełnienia przez te postanowienia obowiązku informacyjnego (ze skutkiem skorzystania przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego), jest konieczne z uwagi na pojawiający się w orzecznictwie taki kierunek rozumowania, który u podstaw odpowiedzi na pytanie o to, czy istnieją przesłanki do zastosowania sankcji kredytu darmowego, stawia zagadnienie „dopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu”, np. w postaci prowizji, czy składek na ubezpieczenie (dał temu wyraz także Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku), a nie potrzebę wyjaśnienia tego, czy postanowienia umowy kredytu konsumenckiego o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została od razu (tj. z chwilą zawarcia umowy) przeznaczona na skredytowanie pozaodsetkowego kosztu kredytu (np. prowizji) spełnia kryterium obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy. Właśnie to ostatnie, tak postawione zagadnienie, było przedmiotem najnowszego w tym zakresie wyroku TSUE – z dnia 23.04.2026 r., C-744/24. Trybunał, korzystając z uprawnienia przeformułowania pytania sądu krajowego, uznał, że poprzez pytanie pierwsze sąd odsyłający dąży w istocie do ustalenia, czy art. 3 lit. g, j dyrektywy 2008/48 w związku z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w związku z tym w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta. Zatem samo wskazanie na art. 3 lit. g, j w zw. z art. 10 ust. 2 dyrektywy (chociaż w tym ostatnim przypadku bez wskazania konkretnego przepisu art. 10 ust. 2 – w sensie „literowym”), potwierdza tezę, że TSUE dokonał wykładni przepisów dyrektywy na potrzeby dokonania przez sąd odsyłający oceny tego, czy postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają obowiązek informacyjny. Na tak przeformułowane pytanie, TSUE odpowiedział w następujący sposób: „Art. 3 lit. g, j dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki, zmienionej dyrektywą 2021/2167, w związku z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w związku z tym w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”. W ramach argumentacji takiej tezy TSUE w szczególności przypomniał i wskazał następujące kwestie. Jeśli chodzi o pojęcie „całkowitej kwoty kredytu” w rozumieniu dyrektywy 2008/48, to zostało ono zdefiniowane w art. 3 lit. l jako maksymalna kwota lub łączne kwoty udostępnione na podstawie umowy o kredyt. Jak wynika z orzecznictwa Trybunału, aby zapewnić konsumentom obszerną ochronę, prawodawca Unii przyjął w art. 3 lit. g tej dyrektywy szeroką definicję pojęcia „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”, stanowiąc, że obejmuje on wszystkie koszty łącznie z odsetkami, podatkami oraz wszelkimi innymi opłatami, jakie konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, które to koszty znane są kredytodawcy, z wyjątkiem kosztów notarialnych (wyrok z dnia 26 marca 2020 r., Mikrokasa i Revenue Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty, C-779/18, EU:C:2020:236, pkt 39 i przytoczone tam orzecznictwo). Ponadto zgodnie z art. 3 lit. i owej dyrektywy RRSO oznacza „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta”, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, w odpowiednich przypadkach wraz z kosztami, o których mowa w art. 19 ust. 2 tej dyrektywy. Trybunał zauważył, że ponieważ pojęcie „całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta” zostało zdefiniowane w art. 3 lit. h dyrektywy 2008/48 jako „suma całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta”, to wynika z tego, że „całkowita kwota kredytu” i „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta” są pojęciami odrębnymi i że w związku z tym „całkowita kwota kredytu” nie może obejmować żadnych kwot należących do całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta (wyroki: z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová, C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 85; z dnia 16 lipca 2020 r., Soho Group, C-686/19, EU:C:2020:582, pkt 42). W ten sposób, dyrektywa 2008/48 zawiera kompletną koncepcję podziału kwot należących do umów o kredyt konsumencki (wyrok z dnia 16 lipca 2020 r., Soho Group, C-686/19, EU:C:2020:582, pkt 43). Z kolei, co się tyczy „stopy oprocentowania kredytu”, która została zdefiniowana w art. 3 lit. j dyrektywy 2008/48 jako „oprocentowanie stosowane [...] do wypłaconej kwoty kredytu”, Trybunał zauważył, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi (wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová, C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 91). Trybunał przyponiał, że w pkt 87 i 88 wyroku z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová (C-377/14, EU:C:2016:283), po podkreśleniu, że obliczenie RRSO zależy od całkowitej kwoty kredytu i że zgodnie z dyrektywą 2008/48 równanie podstawowe definiujące RRSO wyraża w ujęciu rocznym równość między, z jednej strony, sumą zaktualizowanych wartości wypłat, a z drugiej strony, sumą zaktualizowanych wartości spłat i opłat, Trybunał uznał, że w konsekwencji kwota wypłat w rozumieniu części I załącznika I do tej dyrektywy odpowiada całkowitej kwocie kredytu w rozumieniu art. 3 lit. l tej dyrektywy. Tym samym ani całkowita kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit l oraz i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, ani wypłacona kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit. j dyrektywy 2008/48 nie obejmuje żadnych kwot, których przeznaczeniem jest wywiązanie się ze zobowiązań podjętych w ramach odnośnej umowy o kredyt, takich jak koszty administracyjne, odsetki, prowizje czy wszelkie inne typy kosztów, które musi ponieść konsument (zob. podobnie wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová, C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 86). Trybunał przy tym uściślił, że takie rozwiązanie, jak wynikające z wyroków z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerová (C-377/14, EU:C:2016:283), z dnia 26 marca 2020 r., Mikrokasa i Revenue Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (C-779/18, EU:C:2020:236) i z dnia 16 lipca 2020 r., Soho Group (C-686/19, EU:C:2020:582), nie skutkuje ograniczeniem rodzajów kosztów lub opłat, jakie kredytodawca może nałożyć na konsumenta w ramach umowy o kredyt. Kredytodawca może bowiem nie stosować umownej stopy oprocentowania do kwot odpowiadających kosztowi kredytu, unikając jednocześnie stopniowej utraty wartości pieniądza w czasie, poprzez proporcjonalnie wyższą stopę oprocentowania kredytu, odzwierciedlającą koszt niepobierania odsetek od kwot odpowiadających kosztowi kredytu. Kredytodawca może zatem udostępnić kredyt również konsumentom, którzy nie dysponują żadnym kapitałem początkowym, w celu sfinansowania kosztów wynikających z zawarcia umowy o kredyt. Takie rozwiązanie jest ponadto zgodne z celami dyrektywy 2008/48. Ponadto Trybunał przypomniał, że dyrektywa 2008/48 została przyjęta w podwójnym celu, związanym z zapewnieniem wszystkim konsumentom w Unii wysokiego i równoważnego poziomu ochrony ich interesów oraz z ułatwieniem powstawania dobrze funkcjonującego wewnętrznego rynku kredytów konsumenckich. Z motywu 19 tej dyrektywy wynika, że zmierza ona w szczególności do zagwarantowania, by przed zawarciem umowy o kredyt, konsument otrzymał odpowiednie informacje, dotyczące w szczególności RRSO w całej Unii, tak, aby miał on możliwość porównania praktykowanych stóp oprocentowania (wyrok z dnia 16 lipca 2020 r., Soho Group, C-686/19, EU:C:2020:582, pkt 49 i przytoczone tam orzecznictwo). Trybunał podkreślił, że takie poinformowanie konsumenta o całkowitym koszcie kredytu w postaci stopy oprocentowania obliczanej za pomocą swoistej formuły matematycznej jest więc, jak wskazują w istocie motywy 31 i 43 dyrektywy 2008/48, niezmiernie istotne. Po pierwsze, informacja ta przyczynia się do przejrzystości rynku, ponieważ umożliwia ona konsumentowi porównanie ofert kredytowych. Po drugie, umożliwia ona konsumentowi dokonanie oceny zakresu podejmowanego zobowiązania (wyrok z dnia 21 kwietnia 2016 r., Radlinger i Radlingerova, C-377/14, EU:C:2016:283, pkt 90 i przytoczone tam orzecznictwo). Trybunał wyraził przekonanie, że taka przejrzystość rynku byłaby zagrożona, gdyby można było dokonać rozróżnienia między kilkoma stopami oprocentowania, a w szczególności między stopą oprocentowania kredytu, która ma zastosowanie do rzeczywiście wypłaconej konsumentowi kwoty kredytu, a innymi stopami oprocentowania stosowanymi w państwach członkowskich do kwot kredytowanych, które nie wchodzą w zakres tej definicji wypłaconej kwoty kredytu.
Podsumowując, Trybunał w wyroku w sprawie C-744/24 dokonał wykładni w/w przepisów dyrektywy 2008/48 – na potrzeby oceny spełnienia przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego o odsetkach od tej części kwoty udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 3 lit. g, j w zw. z art. 10 ust. 2 – dyrektywy. Z tego orzeczenia wynika, że takie postanowienia umowy kredytu konsumenckiego, tj. o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie (skredytowanie) pozodsetkowego kosztu kredytu, sprzeciwiają się tym przepisom, dlatego, że postanowienia umowy – w zgodzie z tymi przepisami, mogą zawierać jedynie informacje o odsetkach (czyli o odsetkowym koszcie kredytu, stanowiącym składową całkowitego kosztu kredytu), ale tylko i wyłącznie od całkowitej kwoty kredytu, a tą stanowią jedynie środki pieniężne rzeczywiście wypłacone kredytobiorcy, a więc już nie środki tylko „udzielone” (a nie faktycznie wypłacone) kredytobiorcy na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, co ma także znaczenie dla prawidłowego wypełniania funkcji obowiązku informacyjnego przez RRSO, w tym sensie, że ta ostania, rozumiana jako procentowy udział całkowitego kosztu kredytu w całkowitej kwocie kredytu, obliczona za pomocą „swoistej formuły matematycznej”, także przy uwzględnieniu prawidłowo zidentyfikowanej całkowitej kwoty kredytu, stanowi jedyną właściwą informację o koszcie kredytu z tytułu stopy oprocentowania, a zatem i z tego punktu widzenia postanowienie umowy o odsetkach – o jakim mowa, jako stanowiące „równolegle” drugą i z przyczyn już wyjaśnionych nieprawidłową informację o koszcie odsetkowym kredytu, nie spełnia obowiązku informacyjnego w znaczeniu wynikającym z w/w przepisów dyrektywy, których wykładni dokonał Trybunał w sprawie C-744/24. W związku z tym należy zwrócić uwagę jeszcze na następujące kwestie. Po pierwsze, w tym orzeczeniu Trybunał nie zajmował się tym, czy stosowne przepisy dyrektywy 2008/48, dotyczące RRSO sprzeciwiają się takim postanowieniom umowy kredytu konsumenckiego, z których wynika, że w założeniach dla wyliczenia objętej tymi postanowieniami wysokości RRSO, przyjęto odsetki także i od tej części udzielonego kredytu, która nie stanowiła całkowitej kwoty kredytu w już wyjaśnionym znaczeniu, ale była przeznaczona jedynie na pokrycie (skredytowanie) pozaodsetkowego kosztu kredytu. Po drugie, kwestia znaczenia postanowienia umowy o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, dla prawidłowego spełniania obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o RRSO, była już wprawdzie przedmiotem wyjaśnienia w wyżej przywołanym wyroku TSUE – z dnia 13.02.2025, C-472/23, ale jedynie w aspekcie skutku uznania takiego postanowienia za niedozwolone (ze skutkiem niezwiązania), a nie niespełnienia obowiązku informacyjnego (ze skutkiem sankcji kredytu darmowego). To jest zasadnicza różnica, bo w tym ostatnio wymienionym orzeczeniu (C-472/23) nie chodziło przecież o to, czy obliczona i wskazana w umowie RRSO jest wynikiem przyjętego do owego wyliczenia założenia o odsetkach od części udzielonego kredytu przeznaczonej na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, które to postanowienie miałoby nie spełniać obowiązku informacyjnego – w znaczeniu dopiero wyjaśnionym w najnowszym orzeczeniu TSUE, czyli w sprawie C-744/24. Raz jeszcze podkreślić należy, że Trybunał w sprawie C-472/23 w ogóle nie wypowiadał się co do tego, czy to postanowienie o odsetkach o jakich mowa sprzeciwia się, czy nie sprzeciwia się odpowiednim przepisom dyrektywy 2008/48, a jedynie rozważał zagadnienie znaczenia uznania takiego postanowienia umowy za abuzywne (niedozwolone) i niewiążące – w płaszczyźnie przepisów dyrektywy 93/13, dla oceny, czy i jakie może mieć to znaczenie dla spełnienia kryterium obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy dotyczące RRSO, innymi słowy, czy to ostanie nie sprzeciwia się odpowiednim przepisom dyrektywy 2008/48, ale z tej tylko przyczyny. Reasumując, o ile w sprawie C-472/23 zostało wyjaśnione zagadnienie znaczenia samej dopuszczalności postanowienia o pobieraniu odsetek od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu (w aspekcie możliwości uznania go za abuzywne) – dla oceny postanowienia umowy o RRSO, pod kątem spełnienia przez to ostanie kryterium obowiązku informacyjnego, to już w sprawie C-744/24 zostało wyjaśnione zagadnienie niespełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o odsetkach o jakich mowa, a nie, raz jeszcze podkreślić to należy – o „niedopuszczalności pobierania” tych odsetek. Te dwie kwestie należy wyraźnie rozróżniać. Podstawą sankcji kredytu darmowego może być tylko i wyłącznie stan, w którym kredytodawca w umowie o kredyt konsumencki nie dopełnił względem konsumenta właściwie pojmowanego, a więc w takim rozumieniu jak zostało to przez Sąd Okręgowy wyjaśnione – obowiązku informacyjnego. Tym czasem „dopuszczalność naliczania, czy pobierania odsetek od kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu” – to zagadnienie oceny dopuszczalności postanowienia umowy, o takiej treści – w płaszczyźnie art. 385 ( 1) § 1 k.c. Po trzecie, to że Trybunał w sprawie C-744 nie wypowiedział się wprost o znaczeniu niespełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego – o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie jego kosztu pozaodsetkowego – dla oceny spełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o RRSO, co jak się wydaje było konsekwencją granic rozpoznania sprawy wyznaczonych treścią pytań sądu odsyłającego, nie oznacza, że ta przywołana już przez Sąd Okręgowy odpowiedź Trybunału na to pierwsze pytanie (w formie przeredagowanej) pozostaje bez znaczenia dla oceny, co do tego, czy postanowienia umowy o RRSO spełniają obowiązek informacyjny, z tej właśnie przyczyny. Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę to, co wynika z już obszernie przywołanego przez Sąd Okręgowy wyroku Trybunału w sprawie C-472/23. W szczególności chodzi o to, że przyjęcie dla wyliczenia RRSO nieprawidłowego założenia co do istnienia odsetek od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie (skredytowanie) pozaodsetkowego kosztu kredytu, oznacza wyliczenie RRSO w zawyżonej wysokości, co nie budzi wątpliwości, wobec zawartej w dyrektywie definicji RRSO jako procentowego udziału całkowitego kosztu kredytu, w całkowitej kwocie kredytu. Już ten stan (analogicznie jak sytuacja zaniżenia RRSO), tj. postanowienie dotyczące tak wyliczonego RRSO (w konsekwencji przyjęcia istnienia tych w/w odsetek) Trybunał uznał za mogący co do zasady naruszać obowiązek informacyjny. Natomiast jedyną „przeszkodą”, z uwagi na którą wyeliminował to naruszenie obowiązku informacyjnego w tym przypadku, była istota abuzywności postanowienia umowy (co zostało już wyżej szeroko wyjaśnione). Wobec tego, w sytuacji, w której to postanowienie umowy o odsetkach od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowego kosztu kredytu, nie spełnia obowiązku informacyjnego, to tak przyjęte do wyliczenia RRSO założenie, musi prowadzić do wskazania w umowie RRSO w wysokości zawyżonej, co oznacza, że i postanowienie umowy co do RRSO nie spełnia obowiązku informacyjnego. Taka teza znajduje potwierdzenie w argumentacji Trybunału w sprawie C-472/23, która zachowuje aktualność w tej istotnej części, jedynie z wyjątkiem już samej przyczyny, dla której Trybunał wyeliminował skutek w postaci niespełniania przez postanowienie umowy o RRSO obowiązku informacyjnego. Innymi słowy, chodzi o całość rozważań Trybunału, do momentu, stwierdzenia, że samo uznanie postanowienia o w/w odsetkach za niedozwolone, nie może uzasadniać wniosku, że postanowienie o „zawyżonym” (z uwagi na te odsetki) RRSO nie spełnia obowiązku informacyjnego, bo dla zbadania tego, czy postanowienie umowy spełnia obowiązek informacyjny, istotna jest treść tego postanowienia istniejąca już od chwili jej zawarcia (a nie skutek uznania postanowienia za abuzywne – niedopuszczalne i niewiążące konsumenta). Skoro wykładnia przepisów dyrektywy dokonana przez Trybunał w sprawie C-477/24 potwierdza tezę o tym, że postanowienia umowy kredytu o odsetkach od tej części kredytu, która została przeznaczona na skredytowanie pozaodsetkowego kosztu kredytu, nie spełniają obowiązku infomacyjnego, to tym samym, tak przyjęte założenie o „istnieniu” tych odsetek dla wyliczenia RRSO, musi prowadzić do jej zawyżenia, a tym samym postanowienia umowy dotyczące RRSO, z tej dokładnie przyczyny muszą naruszać obowiązek informacyjny – w rozumieniu art. 3 lit. i w zw. z art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy i odpowiednich przepisów u.k.k.
12. Po szóste, w orzecznictwie podkreśla się i to, że obowiązek informacyjny w umowie dopełniony jest wówczas, kiedy spełnia warunek jasności, ustanowiony w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a jest tak wówczas, gdy informacje podane w umowie o kredyt są pozbawione wszelkich nieścisłości, które obiektywnie mogą wprowadzić przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego, w błąd co do zakresu jego praw i obowiązków wynikających z rzeczonej umowy (wyrok TSUE z dnia 21 grudnia 2023 r., BMW Bank i in., C-38/21, C-47/21 i C-232/21 i przytoczone tam orzecznictwo). W szczególności dla spełnienia wymogu wyrażenia warunków kredytu w sposób prosty i zrozumiały istotne znaczenie ma kwestia, czy umowa o kredyt przedstawia w sposób przejrzysty warunki spłaty kredytu lub też sposób ich określenia, tak aby taki konsument mógł przewidzieć na podstawie precyzyjnych i zrozumiałych kryteriów wynikające z nich konsekwencje ekonomiczne (p. wyrok z dnia 9 lipca 2015 r., Bucura, C-348/14; wyrok z dnia 13.02.2025 r. Lexitor Sp. z o.o. przeciwko A.B. S.A., C-472/23). W celu umożliwienia konsumentowi zapoznania się w pełni z warunkami, jakim podlega wykonanie zawartej przez niego umowy, art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 wymaga, aby w chwili zawarcia tej umowy konsument ten posiadał wiedzę co do wszystkich elementów mogących mieć wpływ na zakres jego zobowiązania (zob. wyrok z dnia 9 listopada 2016 r., Home Credit Sovakia, C-42/15 ). W związku z tym warunki umowy o kredyt powinny, w szczególności w sposób przejrzysty, wskazywać powody i sposób zmiany opłat związanych ze świadczoną usługą, tak aby konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jasne i zrozumiałe kryteria, ewentualne zmiany tych opłat (zob. podobnie wyrok z dnia 9 lipca 2015 r., Bucura, C-348/14, EU:C:2015:447, pkt 60). Dlatego art. 10 ust. 2 lit. k) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że warunki, na jakich opłaty związane z wykonaniem umowy o kredyt mogą ulec zmianie, powinny być wskazane w tej umowie w sposób jasny i zwięzły, tak aby w szczególności w związku z innymi informacjami warunki te były pozbawione wszelkiej obiektywnej nieścisłości mogącej wprowadzić w błąd przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego co do istnienia zdarzeń mogących spowodować zmianę opłat oraz co do związku między zmianą opłat, a tym zdarzeniem (zob. analogicznie wyrok z dnia 21 grudnia 2023 r., BMW Bank i in., C-38/21, C-47/21 i C-232/21, EU:C:2023:1014, pkt 238). Taka wykładnia została potwierdzona wprost w wyroku TSUE z dnia 13.02.2025 r., w sprawie C–472/23. Przede wszystkim warto za TSUE przytoczyć te postanowienia umowy (dotyczące warunków zmiany wysokości opłat), które stały się podstawą sformułowania pytania prejudycjalnego i udzielonej na nie odpowiedzi, a to wobec istotności tej ostatniej także dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy w postępowaniu apelacyjnym (chodzi o tożsamość stanów faktycznych w tym zakresie – w sprawie rozpoznawanej przez TSUE i w sprawie niniejszej). W szczególności TSUE wskazał, że zgodnie z postanowieniami spornej umowy z tytułu transakcji związanych z obsługą kredytu i zmianą warunków tej umowy bank mógł pobierać opłaty i prowizje na podstawie postanowień wspomnianej umowy i zawartego w niej dokumentu, zatytułowanego „Taryfa opłat i prowizji [banku] dla klientów indywidualnych” (zwanego dalej „taryfą”). I tak, po pierwsze, na podstawie spornej umowy zmiany opłat i prowizji mogą następować w przypadku wystąpienia przynajmniej jednego z warunków wymienionych w tej umowie, takich jak zmiana wysokości płacy minimalnej oraz poziomu wskaźników publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny (Polska), dotyczących między innymi inflacji, przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw lub ponadto zmiany cen energii, połączeń telekomunikacyjnych, usług pocztowych, rozliczeń międzybankowych oraz stóp procentowych ustalanych przez Narodowy Bank Polski (Polska), zmiany cen usług i operacji, z których bank korzysta przy wykonywaniu poszczególnych czynności bankowych i niebankowych, zmiany zakresu lub formy świadczonych przez bank usług (w tym zmiany lub dodania nowej funkcjonalności w zakresie obsługi danego produktu), zmiany przepisów podatkowych i/lub zasad rachunkowości stosowanych przez bank, zmiany lub wydania nowych orzeczeń sądowych, orzeczeń organów administracji, zaleceń lub rekomendacji uprawnionych organów, w tym Komisji Nadzoru Finansowego, w zakresie mającym wpływ na koszty ponoszone przez bank w związku z wykonywaniem rzeczonej umowy. Wobec tego TSUE stwierdził, że w sprawie, jak wynika z informacji przedstawionych przez sąd odsyłający i streszczonych w pkt 14 niniejszego wyroku, wydaje się, że warunki zmiany kosztów wykonania rozpatrywanej umowy zostały określone na podstawie wskaźników, które dla konsumenta są trudne do zweryfikowania zarówno przed zawarciem umowy, jak i w trakcie jej wykonywania. Chodzi tu bowiem w szczególności o zmienne wskaźniki ekonomiczne, w tym wskaźniki kontrolowane przez sam bank, a także wskaźniki opisane losowo, odzwierciedlające ewolucję prawną w szerokim znaczeniu. Ponadto okoliczność, że wzrost opłat rozpatrywanych w postępowaniu głównym był ograniczony ilościowo, maksymalnie do 200 %, i czasowo, maksymalnie do czterech razy w roku, nie później niż sześć miesięcy po wystąpieniu warunku, nie może podważyć tego stwierdzenia. Oczywiście TSUE podkreślił, że do sądu odsyłającego należy, przy uwzględnieniu powyższych wskazówek, zbadanie, w jakim zakresie w sprawie w postępowaniu głównym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie na podstawie brzmienia warunków umownych dotyczących zwiększenia opłat związanych z wykonaniem rozpatrywanej umowy jasno określić ewolucję zakresu swojego zobowiązania w trakcie wykonywania tej umowy. Biorąc pod uwagę całość poczynionych rozważań TSUE doszedł do wniosku, że art. 10 ust. 2 lit. k) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że fakt, iż umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie, o ile wskazanie to może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania.
13. Po siódme, w orzecznictwie TSUE ukształtował się i taki pogląd, że postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają obowiązek informacyjny także wówczas, kiedy wprawdzie z ich treści pewne informacje dotyczące kredytu nie wynikają wprost, ale zapisy treści umowy (jej warunki) pozwalają konsumentowi na ustalenie tego, co stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego. Potwierdzeniem tego jest wyrok TSUE z dnia 23.01.2025 r. w sprawie A.B. i F.B. przeciwko Slowenska Sporitelna A.S., C-677/23, w którym orzekł m.in., że art. 10 ust. 2 lit. c dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki, zmienionej dyrektywą 2011/90, należy interpretować w ten sposób, że umowa o kredyt nie musi bezwzględnie wskazywać w sposób wyraźny okresu jej obowiązywania, o ile warunki tej umowy pozwalają konsumentowi na ustalenie tego okresu bez trudności i z pewnością, odwołując się przy tym także do wyroku z dnia 9 listopada 2016 r., Home Credit Slovakia, C-42/15.
14. Skutkiem tak pojmowanego niedopełnienia obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 dyrektywy oraz art. 30 u.k.k. (i pozostałych przepisów wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k.) jest zastosowanie sankcji w rozumieniu art. 23 dyrektywy, której skonkretyzowana w art. 45 ust. u.k.k. postać stanowi sankcję kredytu darmowego. Podkreślania wymaga to, że artykuł 23 dyrektywy 2008/48 w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które przewiduje – w przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego nałożonego na kredytodawcę zgodnie z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy – jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i opłat, niezależnie od indywidualnego stopnia i wagi takiego naruszenia, mimo że indywidualna waga naruszenia każdego z tych obowiązków oraz konsekwencje, jakie z tego wynikają dla konsumenta, mogą różnić się w zależności od przypadku, o ile naruszenie to może podważyć już samą możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania (p. wyrok TSUE z dnia 13.02.2025 r., C-472/23). Innymi słowy, zaprezentowana w tym orzeczeniu wykładnia art. 23 dyrektywy 2008/48, przekładająca się także na wykładnię art. 45 u.k.k., nie pozostawia już żadnej wątpliwości co do tego, że w przypadku chociażby jednego potwierdzonego naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o kredyt konsumencki, sankcja kredytu darmowego oznacza brak po stronie konsumenta obowiązku zapłaty całości (w nie jedynie w jakiejkolwiek części) odsetek i pozostałych pozaodsetkowych kosztów kredytu. Ta niedopuszczalność swego rodzaju „proporcjonalności”, czy „miarkowania” wysokości odsetek i pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego, w związku z postacią i skalą stwierdzonych naruszeń obowiązku informacyjnego, dodatkowo wzmacnia przekonanie co do powinności rzetelnego weryfikowania spełniania przez postanowienia umowy kredytu konsumenckiego obowiązków informacyjnych, a więc z dochowaniem już wyżej wyjaśnionych kryteriów, czyli wielopłaszczyznowo – zważywszy na wszystkie możliwe do uwzględnienia ich aspekty.
15. Wyjaśniona już harmonizacja przepisów dyrektywy i ich bezwzględnie wiążący charakter przełożyły się na przywołane już przez Sąd Okręgowy regulacje wynikające z u.k.k. – w zakresie dotyczącym obowiązku informacyjnego w umowie, jego zakresu, kryteriów identyfikacji, wreszcie samej sankcji niedopełnienia tego obowiązku w umowie. Chodzi oczywiście o art. 5 u.k.k., który stanowi odpowiednik art. 3 dyrektywy oraz w szczególności o art. 29, art. 30 ust. 1 pkt 1-8,10,11,14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c, które odpowiadają co do zasady art. 10 dyrektywy, a także art. 45 ust. 1 u.k.k., który nawiązuje do art. 23 dyrektywy. Jest zatem rzeczą oczywistą, że całość tych przepisów krajowych należy stosować zgodnie z dyrektywą 2008/48, biorąc pod uwagę ich wykładnię, mającą potwierdzenie w orzecznictwie TSUE – na tle sukcesywnie dokonywanej przez Trybunał wykładni przepisów dyrektywy.
16. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy, rozpoznając sprawę w postępowaniu apelacyjnym, nie tylko rozważył zarzuty naruszenia prawa materialnego w niej zgłoszone, ale także, z przyczyn już dostatecznie wyjaśnionych (w pkt 3 niniejszego uzasadnienia) miał także na uwadze obowiązek zweryfikowania postanowień przedmiotowej umowy kredytu konsumenckiego pod kątem spełniania przez nie obowiązku informacyjnego – w znaczeniu już także wyżej przedstawionym, dochodząc do wniosku, że postanowienia tejże umowy częściowo nie spełniały obowiązku informacyjnego – w rozumieniu już wyjaśnionym. To oznacza z jednej strony prawidłowość wnioskowania przez Sąd pierwszej instancji w płaszczyźnie prawa materialnego – przynajmniej co do samej zasady, ale z drugiej – nietrafność zarzutów naruszenia prawa materialnego zgłoszonych w apelacji.
17. Wbrew stanowisku skarżącego, miał rację Sąd Rejonowy, o ile doszedł do wniosku, że postanowienia przedmiotowej umowy nie spełniały obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 2 u.k.k. Tym samym nie był trafny zgłoszony w apelacji zarzut naruszenia tych przepisów. Jest tak w szczególności w kontekście tego, co wynika z wyroku TSUE z dnia 30 października 2025 r. w sprawie C-143/23. Tego zagadnienia dotyczył także wcześniejszy wyrok – z dnia 26.03.2020 r., C-66/19, przy czym w ocenie Sądu Okręgowego nie prezentował on na tyle czytelnej wykładni, by można było z jego treści wyprowadzić w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości wniosek, że z treści art. 10 ust. 2 lit p. dyrektywy wynika obowiązek wskazania w postanowieniu umowy prawa konsumenta do odstąpienia od niej dokładnie w taki sposób, który jest opisany w art. 14 ust. 1 pkt a, b dyrektywy. Warto w związku z tym przytoczyć tezę tego orzeczenia: „Art. 10 ust. 2 lit. p dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że do informacji, które należy określić w sposób jasny i zwięzły w umowie o kredyt na podstawie tego przepisu, należy sposób obliczania terminu na odstąpienie od umowy przewidziany w art. 14 ust. 1 akapit drugi tej dyrektywy.” Problem polega na tym, że operowanie „akapitem”, w sytuacji, w której dostępny „graficznie” zapis dyrektywy w ramach art. 14 ust. 1 operuje w zasadzie jednym „akapitem”, natomiast zawiera wyraźne oznaczenie punktów – a) i b), nie czyniło w pełni jasnym i zrozumiałym przekazu wynikającego z tego orzeczenia, tym bardziej, że posługiwało się ono pojęciem „sposobu obliczania terminu”, a nie terminów, bo z treści art. 14 ust. 1 pkt a, b w istocie wynikają dwa terminy, skoro wprawdzie mowa w nim o 14 dniach, ale liczonych od zupełnie innych zdarzeń, zatem praktycznie chodzi o dwa różne terminy odstąpienia od umowy, zważywszy na odmiennie uregulowane początki ich biegu. Ponadto dość „mylące” jest użycie w przepisie art. 14 ust. 1 pkt a , b spójnika „lub”, oznaczające w tym przypadku alternatywę nierozłączną, która wskazuje na to, że spełniona może być jedna przesłanka, lub druga przesłanka, bądź obie. Zatem idąc tym torem rozumowania można byłoby wyprowadzić wniosek, że wystarczającym dla spełnienia obowiązku informacyjnego z art. 10 ust. 2 lit. p. dyrektywy, będzie wskazanie prawa do odstąpienia od umowy chociażby w terminie 14 dni od jej zawarcia, tym bardziej, że przepis art. 10 ust. 2 lit. p nie odwoływał się wprost do obowiązku informacyjnego, kształtowanego w całości bezpośrednio przez treść art. 14 ust. 1 pkt a, b. Jest tak tym bardziej, że przepis art. 10 ust. 2 lit. p. brzmi następująco: „ W umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły określa się istnienie prawa do odstąpienia lub brak takiego prawa, okres w którym można z niego skorzystać (…)”, a więc znowu „okres”, a nie „okresy” i to bez powiązania tego bezpośrednio z treścią art. 14 ust. 1 pkt a, b dyrektywy. Analogicznie reguluje to także przepis art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. – „ termin, skutki i sposób odstąpienia od umowy (…)”, a więc również bez bezpośredniego powiązania z treścią art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k. Ostatecznie, biorąc pod uwagę tak dokonaną przez TSUE wykładnię, przepisów art. 10 ust. 2 lit p. dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k., nie można rozumieć w ten sposób, że postanowienie umowy wypełnia obowiązek informacyjny już wówczas, kiedy zawiera informację o prawie do odstąpienia od umowy w terminie 14 dni od dnia jej zawarcia, a więc o jednym przypadku takiego odstąpienia, a nie obu wynikających odpowiednio z art. 14 ust. 1 pkt a, b dyrektywy oraz art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k. Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że rzeczywiście wykładnia przepisów art. 10 ust. 2 lit p. dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k prowadzi do wniosku, że postanowienie umowy wypełnia obowiązek informacyjny tylko wówczas, kiedy zawiera w swej treści informacje o wszystkich przewidzianych w art. 14 ust. 1 pkt a,b dyrektywy i odpowiednio – art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k. przypadkach i terminach realizacji prawa konsumenta do odstąpienia od umowy. To, co skłoniło do takiego przekonania wynikało z odczytania przywołanego już wyroku C-66/19 przez pryzmat tego, co pośrednio wynika z dwóch innych orzeczeń TSUE. Po pierwsze, chodzi o wyrok z dnia 30.10.2025 r., C-143/23, w szczególności następującej treści: „Art. 10 ust. 2 lit. l i art. 14 ust. 1 akapit drugi lit. b dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że przewidziany w tym art. 14 ust. 1 termin na odstąpienie od umowy nie rozpoczyna biegu, gdy w umowie o kredyt nie wskazano, w postaci konkretnej wartości procentowej, stopy odsetek za opóźnienie obowiązującej w chwili zawarcia umowy, i to dopóki informacja ta nie zostanie należycie przekazana konsumentowi”. Nie dotyczył on wprawdzie wprost wykładni art. 10 ust. 2 lit. p. dyrektywy, ale podkreślał znaczenie prawa odstąpienia od umowy w rozumieniu „art. 14 ust. 1 akapit drugi lit. b”, a więc nie operował już ogólnie pojęciem „akapit drugi”, a konkretnym oznaczeniem przepisu – art. 14 ust. 2 lit. b, stąd nie budziło żadnych wątpliwości to, że chodziło także o prawo odstąpienia od umowy w terminie 14 dni od dnia, w którym konsument otrzymał warunki umowy oraz informacje z art. 10 dyrektywy, jeżeli dzień ten przypada po dniu zawarcia umowy. Z tej przyczyny należało dojść do wniosku, że ta informacja – jako równorzędna z informacją o jakiej mowa w art. 14 ust. 1 pkt a dyrektywy powinna znaleźć się w postanowieniu umowy i dopiero wówczas będzie ono spełniało obowiązek informacyjny. Drugie orzeczenie, które zdecydowanie wspiera tezę, że miarą kompletności i zupełności wypełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy jest to, czy uwzględnia ono to, co wprost wynika z przepisów dyrektywy, czy u.k.k. w zakresie uregulowania praw i obowiązków konsumenta (oczywiście w takim zakresie, w jakim przepisy dyrektywy oraz u.k.k. uzależniają od tego odpowiedź na pytanie o ziszczenie się przesłanek do skorzystania z sankcji kredytu darmowego) – jest wyrok TSUE z dnia 9.09.2021 r., C-33/20. Dotyczy on wprawdzie zagadnienia obowiązku informacyjnego w zakresie procedury rozwiązania umowy (art. 10 ust. 2 lit s. dyrektywy), to jednak TSUE sformułował w nim ogólniejszą tezę, która usuwa wątpliwości i wzmacnia przekonanie co do prawidłowości aktualnie zajmowanego przez Sąd Okręgowy stanowiska w zakresie kryteriów wypełnienia obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit p. dyrektywy. Wyrażony w tym orzeczeniu pogląd sprowadza się do tego, że po pierwsze, państwo członkowskie może przewidzieć w prawie krajowym więcej przypadków (możliwych przyczyn) rozwiązania umowy, niż przewidują przepisy dyrektywy, po drugie, o ile nie zachodzi potrzeba zamieszczania w umowie kredytu konsumenckiego wszystkich możliwych przypadków wypowiedzenia umowy przewidzianych w przepisach krajowych, to wniosek ten nie dotyczy już przypadków przewidzianych przez dyrektywę, co oznacza, że te ostatnie – w przeciwieństwie do sytuacji przewidzianych w prawie krajowym, w całości winne być zamieszczone w umowie i wówczas jej postanowienia spełniają w tym zakresie obowiązek informacyjny. Stanowisko to wykazuje pełną analogię do identyfikacji kryteriów spełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy w zakresie wszystkich uregulowanych w art. 14 ust. 1 pkt a, b dyrektywy przypadków odstąpienia od umowy.
Z tych wszystkich względów należało dojść do wniosku, że postanowienia przedmiotowej umowy, w szczególności i to objęte jej § 14, nie spełniały obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k., uwzględniającym wykładnię art. 10 ust. 2 lit. p. w zw. z art. 14 ust. 1 pkt a,b dyrektywy.
18. Powódka zarzucała także, że postanowienia umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., w zakresie właściwego poinformowania kredytobiorcy o warunkach, na jakich koszty kredytu konsumenckiego mogą ulec zmianie. Sąd Rejonowy, przyznał w tym zakresie rację stronie powodowej, co było stanowiskiem co do zasady trafnym, chociaż sama argumentacja na uzasadnienie takiej tezy zdecydowanie uzupełnienia i to zarówno w warstwie faktycznej, jak i w płaszczyźnie prawnomaterialnego wnioskowania z tej ostatniej.
Do konkluzji o wskazanym naruszeniu obowiązku informacyjnego prowadzi analiza treści przedmiotowej umowy, w szczególności jej postanowienia w § 4 ust. 1 zd. 2 – w kontekście obowiązku informacyjnego wynikającego z art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 lit k. dyrektywy – w zakresie warunków, na jakich koszty kredytu konsumenckiego mogą ulec zmianie, w takim rozumieniu, na jakie wskazał TSUE w przywołanym już przez Sąd Okręgowy wyroku z dnia 13.02.2025 r., C-472/23 (p. szeroka argumentacja w pkt 11 i 12 niniejszego uzasadnienia). To przywołane postanowienie umowy, w jej § 4 ust. 1 zd. 2, w zakresie w jakim mogłoby mieć jakikolwiek znaczenie dla odpowiedzi na pytanie o warunki zmian wysokości opłat od kredytu konsumenckiego sprowadza się tylko i wyłącznie do jednego zdania: „Przesłanki zmian Taryfy zostały określone w jej treści”. Chodzi oczywiście o „Taryfę opłat i prowizji” (k.83). Pozwany Bank w odpowiedzi na pozew odwoływał się do § 16 ust. 1 i 2 przedmiotowej umowy, stawiając tezę, że w/w „Taryfa opłat i prowizji stanowi integralną część umowy”. Tym czasem z brzmienia § 16 ust. 1 i 2 umowy taki wniosek wprost nie wynika. Innymi słowy, nie ma tam zapisu o tym, że „Taryfa opłat i prowizji stanowi integralną cześć umowy”, a jedynie „Bank oświadcza, iż w odpowiednim czasie przed zawarciem Umowy przekazał Kredytobiorcy pełną treść Taryfy, która obowiązuje w zakresie opłat i prowizji za czynności związane z umową”. Zatem już tylko ten stan, w którym z jednej strony w samej umowie nie ma postanowienia o warunkach zmiany „Taryfy opłat i prowizji”, a umowa jedynie odsyła w tym zakresie do „Taryfy opłat i prowizji”, a z drugiej strony brak wprost postanowienia w umowie o tym, że „Taryfa opłat i prowizji” jest jej integralną częścią, prowadzi do wniosku, że postanowienia umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 lit k. dyrektywy – w zakresie warunków, na jakich koszty kredytu konsumenckiego mogą ulec zmianie. Wniosek ten zachowuje pełną aktualność, nawet jeżeli przyjąć założenie, że tylko takie „odesłanie” w § 16 ust. 2 w zw. z § 4 ust. 1 umowy jest wystarczające do tego, by że „Taryfa opłat i prowizji” oraz wynikające z niej przesłanki jej zmiany stanowią integralną część umowy, a tym samym i jej postanowienia. Warto w związku z tym przede wszystkim odwołać się do treści, nabierającego w tym zakresie znaczenia pkt 12 ust. 1-6 „Taryfy opłat i prowizji” (k.85). Zgodnie z pkt 12 „Taryfy opłat i prowizji”: Bank zastrzega sobie prawo wykonywania zmian w taryfie. Bank może:
1) podwyższyć wysokość określonej w Taryfie opłaty lub prowizję lub wprowadzić nową opłatę lub prowizję w okresie obowiązywania umowy, jeżeli podwyższeniu ulegnie przynajmniej jeden z poniższych czynników:
a) stopa procentowa kredytu lombardowego NBP, o co najmniej 3% wartości tego czynnika od ostatniej jego zmiany,
b) stopa procentowa redyskonta weksli NBP o co najmniej 3% wartości tego czynnika od ostatniej jego zmiany,
c) stopa procentowa referencyjna NBP o co najmniej 3% wartości tego czynnika do ostatniej jego zmiany,
d) wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku ogłaszana przez GUS o co najmniej 3% wartości tego czynnika w stosunku do analogicznego miesiąca poprzedniego roku
lub jeżeli stopa inflacji (miesięczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych publikowany przez GUS w ujęciu odnoszącym się do analogicznego miesiąca poprzedniego roku wynosi co najmniej 0,5 punktu procentowego.
Podwyższenie wyżej wymienionej opłaty lub prowizji nie może przekroczyć trzykrotności w stosunku do dotychczasowej wysokości. W przypadku podwyższenia opłaty lub prowizji, których wysokość do tej pory wynosiła:
- 0 zł - opłata lub prowizji opłata lub prowizja w wyniku podwyższenia nie może przekroczyć 200 zł,
- 0% - opłata lub prowizja w wyniku podwyższenia nie może wynosić więcej niż 2% w przypadku wprowadzenia nowej opłaty lub prowizji i wysokość nie może przekroczyć 200 zł lub 2 %
lub
2) adekwatnie podwyższyć wysokość opłaty lub prowizji określonej w taryfie lub wprowadzić do taryfy nową adekwatną opłatę lub prowizję w okresie obowiązywania umowy, jeżeli podwyższeniu ulegnie przynajmniej jeden z czynników:
a) wysokość kosztów operacji usług ponoszonych przez Bank związanych z obsługą
produktu lub usługi, której dotyczy mowa nowa lub podwyższona opłata lub prowizja,
b) wysokość kosztów związanych z wdrożeniem nowych przepisów prawa lub zmiany przepisów istniejących lub decyzji zaleceń lub rekomendacji organów nadzorujących działalność banku mających wpływ na koszty ponoszone przez Bank związane z obsługą produktu lub usługi której dotyczy nowa podwyższona opłata lub prowizja.
Podwyższenie wyżej wymienionej opłaty lub prowizji w wyniku podwyższenia wyżej wymienionego czynnika nie może przekroczyć trzykrotności w stosunku do dotychczasowej wysokości w przypadku podwyższenia opłaty lub prowizji, których wysokość do tej pory wynosiła:
- 0 zł - opłata lub prowizja w wyniku podwyższenia nie może przekroczyć 200 zł
- 0% - opłata lub prowizja w wyniku podwyższenia nie może wynosić więcej niż 2%.
Zmiany, w których mowa w punkcie 1) i 2) powyżej mogą zostać dokonane nie częściej niż co kwartał kalendarzowy
lub
3) obniżyć wysokość opłaty lub prowizji określonej w Taryfie w okresie obowiązywania umowy ze względu na zmianę konkurencyjności na rynku usług finansowych
lub
4) wprowadzić do Taryfy w okresie obowiązywania umowy nową opłatę lub prowizję dotyczącą nowej usługi lub produktu lub nowej funkcjonalności istniejącej usługi lub produktu
lub
5) dokonywać zmian w Taryfie w okresie obowiązywania umowy w przypadku:
a) konieczności dostosowania brzmienia Taryfy do wymogów wynikających z decyzji lub zaleceń organów nadzorczych organów ochrony konsumentów lub orzeczeń sądowych,
b) b) wprowadzenia nowych przepisów prawa lub zmiany przepisów istniejących wpływających na zasady świadczenia usług przez Bank
lub
6) dokonywać zmian w Taryfie w okresie obowiązywania umowy innych niż wskazany w punkcie 1)-5) powyżej jeżeli podwyższeniu ulegnie przynajmniej jeden z poniższych czynników:
a) stopa procentowa kredytu lombardowego o co najmniej 3% tego czynnika od ostatniej jego zmiany,
b) stopa oprocentowania dyskontowa weksli NBP - o co najmniej 3% wartości tego czynnika od ostatniej jego zmiany,
c) stopa procentowa referencyjna NBP - o co najmniej 3% wartości tego czynnika od ostatniej zmiany wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku ogłaszana przez GUS - o co najmniej 3% tego czynnika w stosunku do analogicznego miesiąca poprzedniego roku
lub jeżeli stopa inflacji (miesięczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych publikowany przez GUS w ujęciu odnoszącym się do analogicznego miesiąca poprzedniego roku) wynosi co najmniej 0,5 punktu procentowego.
Z kolei pkt 13 Taryfy opłat i prowizji brzmiał: „Możemy uzgodnić z J. zmianę wysokości opłaty lub prowizji lub wprowadzenie nowej opłaty lub prowizji w okresie obowiązywania umowy z pominięciem przesłanek określonych powyżej”.
O ile wyżej przywołane warunki zmiany opłat i prowizji w pkt 12 ppkt 1 i 6 Taryfy odwoływały się do pewnych wskaźników powszechnie dostępnych i obiektywnie weryfikowalnych, co zdawało się wstępnie prowadzić do wniosku, że postanowienie umowy w tym zakresie może spełniać obowiązek informacyjny – w znaczeniu już przez Sąd Okręgowy wyjaśnionym, to ostatecznie z dwóch kolejnych przyczyn takiego obowiązku nie spełniały. Po pierwsze, z postanowień umowy nie wynikało w jaki sposób i w jakim zakresie te obiektywne czynniki mają wpłynąć na skonkretyzowany ekonomicznie wymiar w ten sposób ustalonych nowych opłat i prowizji. Innymi słowy, umowa nie zawierała opisu mechanizmu tych zmian. Po drugie, zafunkcjonowanie w praktyce tak ujętych przyczyn zmian wysokości opłat i prowizji pozostawało niezrozumiałe dla przeciętnego, zorientowanego, uważnego konsumenta, skoro nie był on w stanie zrozumieć jak te zobiektywizowane czynniki mogą wpłynąć na wysokość nowych opłat i prowizji. Te uwagi zachowują pełną aktualność także w kontekście zapisów pkt 12 ppkt 2,3,4,5 Taryfy. Przy czym, w przypadku tak opisanych warunków zmiany wysokości opłat i prowizji, zasadniczego znaczenia dla oceny spełniania przez te postanowienia obowiązku informacyjnego o jakim mowa, nabiera przede wszystkim bardzo ogólnikowy, wręcz abstrakcyjny i zupełnie dowolny wymiar kryteriów, od których uzależniono zmiany wysokości opłat i prowizji. Tę dowolność sformułowania kryteriów pogłębia dodatkowo pkt 13 Taryfy, zgodnie z którym Bank zupełnie dowolnie w oderwaniu od tych w/w „kryteriów” może uzgadniać z kredytobiorcą zmiany wysokości opłaty lub prowizji lub wprowadzenie nowych opłat tego rodzaju.
Tak uregulowane warunki zmiany wysokości kosztów umowy kredytu konsumenckiego, zważywszy na poziom ich ogólności, abstrakcyjności i weryfikowalności zostały sformułowane na jeszcze wyższym poziomie ogólności i kompletnej nieweryfikowalności (pkt 12 ppkt 2-5 Taryfy) niż te przywołane już w pkt 12 niniejszego uzasadnienia warunki zmiany kosztów umowy kredytu konsumenckiego, które TSUE wprost uznał za niespełniające obowiązku informacyjnego. Sąd Okręgowy wypełniając powinność zindywidualizowanej oceny warunków zmiany opłat i prowizji, w tym konkretnym przypadku, doszedł do analogicznego wniosku, jak TSUE w tamtej sprawie (C-472/23). Ta ocena w płaszczyźnie abstrakcyjności, nieprzewidywalności w zakresie ich zaistnienia w czasie i rozmiarze, nieweryfikowalności w sensie wnioskowania, co do tego, czy i jak mogą się przełożyć na zmianę kosztów kredytu, prowadzi do wniosku, że nie spełniają w najbardziej podstawowym wymiarze kryterium obowiązku informacyjnego, o jakim mowa. Innymi słowy, także i w tym przypadku zostały one kreślone w oparciu o „podstawy”, które dla konsumenta są nie tylko trudne, ale wręcz niemożliwe do zweryfikowania zarówno przed zawarciem umowy, jak i w trakcie jej wykonywania. Chodzi w szczególności o odwołanie się w umowie do tak nieweryfikowalnych „przesłanek”, jak te wprost opisane w pkt 12 ppkt 2 lit. a,b; ppkt 3; ppkt 4, ppkt 5 Taryfy. Mają one dokładnie te cechy – eliminujące wypełnienie obowiązku informacyjnego przez analizowane obecnie postanowienie umowy, na które wskazał także TSUE w w/w orzeczeniu. Chodzi o zmienne wskaźniki nie tylko ekonomiczne, w tym wskaźniki kontrolowane przez sam bank, a także wskaźniki opisane „losowo”, odzwierciedlające ewolucję prawną w szerokim znaczeniu, zupełnie obiektywnie nieidentyfikowalne. Sformułowanie tych kryteriów pozostaje dalekie od jasności i przejrzystości. Przedmiotowa umowa o kredyt konsumencki wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, a zatem takie wskazanie tych warunków w sposób oczywisty może podważyć realną możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania. Z tych przyczyn postanowienia przedmiotowej umowy (w szczególności te już wyżej przywołane) nie spełniają obowiązku informacyjnego o jakim mowa w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 pkt k. dyrektywy, zarówno w wymiarze czytelności, weryfikowalności, jasności warunków zmiany kosztów umowy o kredyt konsumencki, jak i ich istotności dla konsumenta z punktu widzenia pozyskania przez niego wiedzy o ekonomicznych skutkach takich zmian, a wniosku tego nie zmieniają zapisy pkt 11 Wyciągu z „Taryfy Opłat i Prowizji (...) S.A. dla (...)” (p. argumentacja w pkt 9, 12 niniejszego uzasadnienia).
19. W pozwie powód zarzucał, że postanowienia umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 u.k.k. – w zakresie w jakim nie informują o warunkach zmiany kosztów kredytu w sytuacji, w której następuje wcześniejsza spłata kredytu. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że Sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę (nie rozważył) tego zarzutu, co oznacza i to, że go nie uwzględnił. Przedmiotowa umowa w jej § 11 ust.1 przewidywała, że kredytobiorca uprawniony jest do wcześniejszej spłaty części lub całości zadłużenia z tytułu kredytu w każdym czasie. Z tytułu wcześniejszej spłaty kredytu Bank nie pobiera prowizji. Z kolei § 11 ust. 6 umowy stanowił, że wcześniejsza spłata całości kredytu skutkuje rozliczeniem kredytu za okres jego wykorzystania na warunkach określonych w paragrafie 13 ust. 2. Kredytobiorca płaci wówczas oprocentowanie za okres do spłaty kredytu. Zgodnie z § 13 ust. 2 umowy w ciągu 14 dni od dokonania spłaty całości zadłużenia Bank dokona ostatecznego rozliczenia kredytu uwzględniając powstałe nadpłaty. To wszystko oznacza, że postanowienia umowy, w szczególności te opisane w jej § 11oraz § 13 nie spełniały obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 10 in fine w zw. z pkt 16 - u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 lit k., lit r. dyrektywy, a to w zakresie warunków zmiany opłat za udzielenie kredytu, w tym prowizji, marż, kosztów usług dodatkowych (w szczególności ubezpieczeń), jakie konsument obowiązany jest ponieść, co istotne także w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu. To oznacza zasadność stanowiska powódki wyrażonego w pozwie w zakresie naruszenia powyższych przepisów oraz niezasadność stanowiska Sądu Rejonowego, który nie uwzględnił tego naruszenia obowiązku informacyjnego. Podkreślenia wymaga to, że wykładnia przepisu art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. wskazuje na obowiązek informacyjny dotyczący wszelkich zmian tego rodzaju „innych kosztów” kredytu, a przepis art. 10 ust. 2 lit. r. dyrektywy potwierdza obowiązek informacyjny w zakresie „prawa kredytodawcy do otrzymania rekompensaty i sposobu jej ustalenia”. Nie ulega żadnej wątpliwości to, że taką „rekompensatą” jest w szczególności zmiana wysokości opłat za udzielenie kredytu – poprzez zmniejszenie ich wysokości proporcjonalnie do czasu, o który został wcześniej spłacony kredyt w całości, czy w części. Postanowienia przedmiotowej umowy, w tym w szczególności i te zawarte w jej § 11, 13, z całą pewnością nie spełniają tak zidentyfikowanego obowiązku informacyjnego, tj. dotyczącego warunków zmiany wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu przez kredytobiorcę, tym bardziej, że ponad wszelką wątpliwość uprawnienie kredytobiorcy do obniżenia całkowitego kosztu kredytu (w rozumieniu już wyjaśnionym, a więc obejmującym także jego pozaodsetkową część), w przypadku jego całkowitej, czy częściowej spłaty, wprost wynika z art. 49 ust. 1 i 2 u.k.k. oraz z art. 16 ust. 1 i 2 dyrektywy i dotyczy obniżenia wszystkich nałożonych na konsumenta kosztów kredytu przewidzianych umową, a nie tylko „niektórych” (p. także wyrok TSUE z dnia 11.09.2019 r., C-383/18). W związku z tym podkreślenia wymaga i to, że taka wykładnia przepisów dyrektywy była także znana kredytodawcy na odpowiednio długi czas przed zawarciem przedmiotowej umowy (27.05.2021 r.), skoro w/w orzeczenie zapadło w dniu 11.09.2019r. Zatem oczywistym było i to, że stosowne postanowienie umowy winno było na to uprawnienie konsumenta nie tylko wprost wskazywać, ale czynić to w taki sposób, by konsument miał pełną wiedzę, co do tego, które koszty i w jakim zakresie ulegną zmniejszeniu, bo w przeciwnym razie nie spełnia ono obowiązku informacyjnego o wskazanych już źródłach. Takiego postanowienia w umowie brak, a wniosku tego nie zmieniają już wyżej przywołane zapisy § 11 i 13 umowy.
20. Powód w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji zarzucał, że postanowienia przedmiotowej umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego z art. art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k., bo nie zawierają prawidłowej informacji o wysokości stopy oprocentowania kredytu, tj. odnoszącej się tylko do „całkowitej kwoty kredytu” (czyli tej rzeczywiście wypłaconej konsumentowi), a nie także do tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu, w sytuacji, kiedy oprocentowanie nie może być naliczane od kredytowanych kosztów kredytu. Sąd Rejonowy, sprowadzając istotę tak ujętego zarzutu naruszenia obowiązku informacyjnego do zagadnienia dopuszczalności naliczania i pobierania odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredyt, uznał, że jest on niezasadny. Wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji doszło do naruszenia obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 3 lit. j, art. 10 ust. 2 lit. f dyrektywy oraz art. 5 pkt 10, art. 30 ust. 2 pkt 6 u.k.k., co oznaczało zasadność – przynajmniej co do samego kierunku – zgłoszonego przez powódkę zarzutu naruszenia przez postanowienia umowy obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 30 ust. 2 pkt 6 u.k.k. . Chodzi o to, że z treści § 3 ust. 1 w zw. z § 1 ust. 1 przedmiotowej umowy wynikało, że stopa oprocentowania w stosunku rocznym odnosiła się nie tylko do „całkowitej kwoty kredytu”, a do „kwoty udzielonego kredytu”, która przecież oprócz „całkowitej kwoty kredytu” obejmowała także i te środki pieniężne (w ramach udzielonego kredytu), które były przeznaczone na pokrycie (skredytowanie) pozaodsetkowych kosztów kredytu. Zatem istota zagadnienia sprowadza się dokładnie do tego, co znajduje potwierdzenie w przywołanym już obszernie przez Sąd Okręgowy wyroku TSUE w sprawie C-744/24 (p. pkt 11 niniejszego uzasadnienia). Skoro zatem te wyżej wskazane postanowienia umowy obejmowały informację o odsetkach od tej części udzielonego kredytu, która była przeznaczona na pokrycie pozaodstkowych kosztów kredytu, a więc nie chodziło o odsetki od „całkowitej kwoty kredytu”, czyli w takim znaczeniu – jak wynika to z definicji wyrażonej w art. 3 lit. j dyrektywy oraz art. 5 pkt 10 u.k.k., to z tej przyczyny nie spełniały one obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit f dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k., oczywiście z uwzględnieniem obu przywołanych definicji ustawowych tych odsetek. Zatem Sąd Okręgowy, wypełniając obowiązek weryfikacji postanowień umowy – pod kątem spełniania przez nie obowiązku informacyjnego, wyprowadził taki właśnie wniosek, biorąc pod uwagę – raz jeszcze podkreślić należy - to, co wynika z wyroku Trybunału w sprawie C-744/24.
21. Powódka w pozwie zarzuciła także naruszenie przez postanowienia umowy obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. – poprzez błędne wskazanie całkowitej kwoty do zapłaty, która obejmuje całkowity koszt kredytu, a ten został określony – nie prawidłowo - z uwzględnieniem odsetek od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu. Sąd Rejonowy tego zarzutu nie podzielił. Nie było to stanowisko prawidłowe. Skoro postanowienia przedmiotowej umowy, w jej § 3 ust. 1 w zw. z § 1 ust. 1 nie spełniały obowiązku informacyjnego, bo przewidywały odsetki nie tylko od „całkowitej kwoty kredytu”, ale szerzej – także i od tej części udzielonego kredytu, która nie wchodziła do „całkowitej kwoty kredytu”, ale łącznie z „całkowitą kwotą kredytu” stanowiła kwotę udzielonego kredytu, przy czym w zakresie ponad „całkowitą kwotę kredytu” stanowiła środki pieniężne przeznaczone na pokrycie (kredytowanie) pozaodsetkowych kosztów kredytu, to oczywistym pozostawał wniosek, że postanowienie tej umowy w jej § 4 ust. 2 nie spełniało obowiązku informacyjnego w rozumieniu 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 5 pkt 8 u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 lit g w zw. z art. 3 lit. h dyrektywy. Innymi słowy postanowienie to nie spełniało obowiązku informacyjnego w zakresie prawidłowego wskazania całkowitej kwoty do zapłaty, skoro całkowity koszt kredytu, to jedna z dwóch składowych całkowitej kwoty do zapłaty. Stąd błędne określenie odsetkowej części kosztu kredytu – poprzez wskazanie w niej także na odsetki od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkwych kosztów kredytu (a nie tylko odsetek od „całkowitej kwoty kredytu), implikuje nieprawidłowe określenie całkowitego kosztu kredytu, a nieprawidłowe określenie całkowitego kosztu kredytu, prowadzi do nieprawidłowego określenia całkowitej kwoty do zapłaty.
22. W pozwie powódka zarzuciła również naruszenie przez postanowienia umowy obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 7, z tej przyczyny, że kredytodawca nie wskazał prawidłowych wartości przyjętych do wyliczenia RRSO. W ocenie powódki informacja co do wysokości RRSO nie była prawidłowa, skoro podstawą wyliczenia RRSO był nieprawidłowo ustalony całkowity koszt kredytu, skoro obejmował on – nieprawidłowo – także odsetki od tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu. Sąd Rejonowy nie podzielił tak sformułowanego zarzutu, co nie było oceną prawidłową. Wbrew temu stanowisku, postanowienia umowy w jej § 4 ust. 3, w zakresie wysokości RRSO i warunków przyjętych do jej wyliczenia nie spełniały obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. g w zw. z art. 3 lit. i dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 5 pkt 12 u.k.k. Jak zostało już wyczerpująco wyjaśnione przez Sąd Okręgowy w pkt 11 niniejszego uzasadnienia, istota zagadnienia nie sprowadza się do oceny znaczenia dla prawidłowego wyliczenia RRSO (w płaszczyźnie przyjętych założeń) efektu niedopuszczalności postanowienia o odsetkach od tej części kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu, a uwzględnienia efektu niespełnienia przez takie postanowienie obowiązku informacyjnego w zakresie prawidłowego wyrażenia stopy oprocentowania kredytu – jako odniesionej tylko do całkowitej kwoty kredytu (a więc już nie do tych pozostałych środków przeznaczonych na skredytowanie pozaodsetkowych kosztów kredytu). Biorąc pod uwagę obie przywołane definicje ustawowe RRSO (art. 3 lit. i dyrektywy oraz art. 5 pkt 12 u.k.k.) jest rzeczą oczywistą, że skoro RRSO to całkowity koszt kredytu wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu, to w przypadku zawyżenia całkowitego kosztu kredytu (z uwagi na „wprowadzenie” do niego odsetek w nieprawidłowej wysokości, bo nie odniesionych tylko do całkowitej kwoty kredytu, ale także i tej pozostałej kwoty kredytu, która została przeznaczona na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu) jego udział procentowy w całkowitej kwocie kredytu jest większy niż być powinien przy prawidłowym jego obliczeniu, tj. przy przyjęciu założenia o odsetkach tylko od całkowitej kwocie kredytu. Reasumując naruszenie obowiązku informacyjnego co do postanowienia umowy w zakresie stopy odsetek odniesionej nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, ale i tej pozostałej w/w jego części, musiało doprowadzić i doprowadziło w tym konkretnym przypadku również do tego, że postanowienie umowy o RRSO z tej przyczyny także nie spełniało obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyjaśnionym przez Sąd Okręgowy (p. szeroka argumentacja w pkt 11 niniejszego uzasadnienia).
23. Całość poczynionych przez Sąd Okręgowy rozważań prowadzi do wniosku, że postanowienia przedmiotowej umowy w sześciu niezależnych od siebie wyżej opisanych przypadkach nie spełniały obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyjaśnionym. Z tego względu bezprzedmiotową stała się jakakolwiek dalej idące analiza postanowień przedmiotowej umowy – w kierunku „testu” spełnienia obowiązku informacyjnego w znaczeniu o jakim mowa. Innymi słowy, każde z czterech opisanych już przez Sąd Okręgowy naruszeń obowiązku informacyjnego przez postanowienia przedmiotowej umowy, stanowiło dostateczną, samodzielną i niezależną od siebie podstawę uzasadniającą skuteczne skorzystanie z sankcji kredytu darmowego – stosownie do art. 45 ust. 1 u.k.k., w rozumieniu i zakresie już wyjaśnionym przez Sąd Okręgowy, zwłaszcza jeśli idzie o wyeliminowanie z tego obowiązku spłaty kredytu całej kwoty odsetek i innych należnych kredytodawcy kosztów kredytu. Wyprowadzonych przez Sąd Okręgowy wniosków nie zmienia stanowisko zaprezentowane przez pozwanego i to nie tylko w postępowaniu apelacyjnym (w szczególności w odpowiedzi na apelację oraz w piśmie procesowym z dnia 11.06.2026 r.), ale i przed Sądem pierwszej instancji. Jest tak z przyczyn już wyczerpująco przez Sąd Okręgowy wyjaśnionych, co istotne, po pierwsze z odwołaniem się we właściwym zakresie i w sposób bezpośrednio nawiązujący do treści orzeczeń TSUE, które należało wziąć pod uwagę dokonując wykładni przepisów nie tylko dyrektywy, ale także u.k.k., a po drugie w realiach faktycznych wynikających z tej konkretnej umowy. Natomiast pozwany w swej argumentacji albo nie odwołuje się w sposób kompletny, jak na potrzeby tej sprawy, do orzecznictwa TSUE, albo przywołuje orzeczenia TSUE, ale nie uwzględnia tego, co rzeczywiście z nich wynika, dokonując niejako własnej – nieprawidłowej w ocenie Sądu Okręgowego - interpretacji ich treści i próbując w ten sposób uzasadnić korzystne dla siebie tezy. Trudno odnosić się także do wszystkich orzeczeń sądów powszechnych, które pozwany przywołuje w swoich pismach. Po pierwsze, pozwany czyni to w sposób wybiórczy i fragmentaryczny. Po drugie, z tego przekazu, przynajmniej po części nie wynika to, na bazie jakich treści postanowień umowy, tak formułowane poglądy i oceny miały zostać wyrażone. Po trzecie, zdecydowana większość tych orzeczeń nie uwzględnia najnowszego orzecznictwa TSUE dotyczącego tej problematyki. Po czwarte, jeżeli nawet te orzeczenia wyrażają odmienne poglądy co do oceny spełniania obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy o analogicznej treści do tych postanowień, które zawierała umowa w niniejszym postępowaniu, to Sąd Okręgowy rozpoznający niniejszą sprawę, był nie tylko uprawniony, ale i obowiązany do dokonania własnych ocen oraz wyprowadzenia wniosków – w płaszczyźnie prawa materialnego, co w sposób oczywisty wpisywało się w realizację właściwie pojmowanej samodzielności jurysdykcyjnej każdego sądu.
24. Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił zgłoszony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 5 k.c., uznając go za niezasadny. Prawo podmiotowe to nic innego, jak sfera możności określonego zachowania, w tym żądania spełnienia określonego świadczenia przez inny podmiot. By można było mówić o nadużyciu tak pojmowanego prawa podmiotowego, musi wystąpić stan, w którym wykonywanie tego prawa podmiotowego koliduje z zasadami współżycia społecznego lub społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa. W tym pierwszym przypadku chodzi o ukształtowane, utrwalone i powszechnie akceptowane w społeczeństwie zasady słuszności. Istotne jest i to, że z treści art. 5 k.c. wynika swego rodzaju domniemanie, że ten kto wykonuje swojej prawo podmiotowe, czyni to w zgodzie z zasadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa. Dopiero wzruszenie tego domniemania oznacza stan nadużycia tego prawa i takie wykonywanie tego prawa nie zasługuje na udzielenie ochrony prawnej. Z argumentacji pozwanego dotyczącej zarzutu naruszenia art. 5 k.c. nawet nie wynikało w sposób skonkretyzowany, na czym miałoby polegać nadużycie prawa podmiotowego przez powódkę. Dlatego należało przyjąć, że powódka wytaczając powództwo wykonywała jedynie przysługujące jej prawo podmiotowe, co pozostawało w oczywistej zgodzie z zasadami współżycia społecznego i z całą pewnością nie kolidowało ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa.
25. Nie miał racji pozwany, o ile stawiał tezę, że stanowisko powódki nie uwzględnia zasady proporcjonalności. Jak zostało już przez Sąd Okręgowy wyjaśnione (z właściwym odwołaniem się do orzecznictwa TSUE) sankcja kredytu darmowego uregulowana w przepisach krajowych jest w pełni proporcjonalna, jeżeli dane naruszenie obowiązku informacyjnego, zważywszy na jego charakter i zakres, już co do samej zasady, obiektywnie mogło wpłynąć na możliwość dokonanej przez konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania wynikającego z umowy kredytu konsumenckiego. Nie jest zatem istotne to, czy w konkretnym przypadku takie naruszenie obowiązku informacyjnego rzeczywiście wpłynęło na dokonanie przez konsumenta takiej oceny, czy też nie. Znaczenie ma jedynie sama możliwość takiej oceny z perspektywy postanowień umowy, które obowiązku informacyjnego nie spełniają. Potwierdzeniem tego jest już wyżej przywołany przez Sąd Okręgowy, także w kontekście i tego zagadnienia wyrok TSUE – C-472/23 (p. pkt 14 uzasadnienia). Te zidentyfikowane przez Sąd Okręgowy naruszenia obowiązku informacyjnego, ze względu na swoją postać, charakter i znaczenie mogły realnie wpłynąć na zdolność przeciętnego, zorientowanego i rozważnego konsumenta - do oceny jego zobowiązania, w sensie zakresu praw i obowiązków konsumenta wynikających z umowy kredytu konsumenckiego oraz ekonomicznych skutków jej postanowień. W związku z tym podkreślenia wymagają dwie kwestie. Po pierwsze, trudno mówić o braku negatywnych dla konsumenta konsekwencji – w sferze jego realnych zdolności poznawczych co do zakresu jego praw i obowiązków wynikających z umowy także w aspekcie ekonomicznym, w sytuacji, kiedy tych naruszeń jest kilka, a każde z nich ma określoną postać i znaczenie dla możliwości „rozszyfrowania” przez konsumenta, co tak naprawdę z tej umowy dla niego wynika. Po drugie, wystarczy już sam obiektywny stan, w którym potencjalna możliwość dokonania przez przeciętnego, uważnego konsumenta identyfikacji oraz oceny znaczenia zakresu jego praw i obowiązków wynikających z umowy kredytu konsumenckiego, będzie wyłączona, właśnie z uwagi na to, że postanowienia tej umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyjaśnionym. Taka sytuacja miała miejsce także w realiach tej sprawy.
26. Prawidłowe zastosowanie przepisów prawa materialnego, w ramach rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym, wymaga uprzedniego dokonania nie tylko prawidłowych, ale i kompletnych ustaleń co do wszystkich faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Konkluzja Sądu Rejonowego, co do tego, że powódka łącznie zapłaciła kredytodawcy na poczet spłaty kredytu – kwotę 43 805,89 zł – była prawidłowa.
Biorąc pod uwagę treść żądania pozwu w jego pkt 2, treść jego uzasadnienia oraz załączone do pozwu zaświadczenie U. Bank (...) z dnia 10.09.2024 r. (k.28), należało dojść do następujących wniosków. Powódka, z tytułu zwrotu świadczenia nienależnego (na podstawie art. 410 § 1, 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k.) domagała się na zasądzenia kwoty 43 805,89 zł. Była to część całkowitego kosztu kredytu, obejmująca część jego odsetkowej „składowej”, jaką powódka łącznie zapłaciła kredytodawcy, w ramach spłaconych rat kredytu – według stanu na dzień 16.08.2024 r. Pozwany tego faktu, tj. łącznej zapłaty przez powódkę kwoty 43 805,89 zł – z tytułu części odsetek nie kwestionował. Podkreślenia wymaga to, że powódka nie objęła żądaniem pozwu zwrotu (także z tytułu świadczenia nienależnego – stosownie do art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k.), poniesionego kosztu pozaodsetkowego kredytu, w takiej kwocie, jaką łącznie zapłaciła kredytodawcy w ramach spłaconych rat kredytu. Nie można bowiem było tracić z pola widzenia tego, że część udzielonego powódce kredytu została przecież przeznaczona na pokrycie (kredytowanie) pozaodsetkowego kosztu kredytu (w postaci prowizji - § 1 ust. 1 pkt b umowy). Tym samym każda z rat kapitałowych (z „kolumny trzeciej” w/w zaświadczenia Banku – k. 28), zawierała przecież i te „części” środków udzielonego kredytu, które zostały przeznaczone na pokrycie prowizji (a więc nie tylko „części” tych środków pieniężnych, które wyczerpywały jedynie „całkowitą kwotę krdytu”). Nie mniej jednak ta część nadpłaconych przez powódkę pozaodsetkowych kosztów kredytu pozostawała poza przedmiotowymi granicami żądania pozwu – o zapłatę.
Skoro powódka, w ramach spłaty kolejnych rat kredytu, łącznie zapłaciła kredytobiorcy kwotę 43 805,89 zł – z tytułu odsetkowego kosztu kredytu, a następnie złożyła skutecznie oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, to ta zapłacona przez powódkę kwota 43 805,89 zł, stanowiła świadczenie nienależne – w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 45 ust. 1 k.c., które stosownie do art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. podlegało zwrotowi przez kredytodawcę.
Dlatego, wbrew stanowisku skarżącego zaskarżony wyrok w jego pkt 2 odpowiadał prawu. Innymi słowy, Sąd Rejonowy prawidłowo uwzględnił powództwo w tej części (o zapłatę).
Osobnym zagadnieniem jest kwestia wymagalności roszczenia o odsetki ustawowe za opóźnienie w spełnieniu świadczenia. Powódka domagała się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od w/w kwoty od następnego dnia po dacie doręczenia odpisu pozwu. Ten został doręczony pozwanemu w dniu 3.01.2025 r. (k.35). To oznacza, że pozwany popadł w opóźnienie w spełnieniu świadczenia w dniu 4.01.2025 r., a tym samym roszczenie o te ostatnie (art. 481 § 1 k.c.) stało się wymagalne w dniu 4.01.2025 r. Sąd Rejonowy nieprawidłowo zidentyfikował datę wymagalności tego roszczenia na dzień 6.01.2025 r., skoro 3.01.2025 r. nie był dniem o jakim mowa w art. 115 k.c., a 4.01.2025 r. to sobota, a więc dzień, z którym ustawa nie łączy żadnego „specyficznego” sposobu identyfikowania początku biegu terminu (sobota ma znaczenie jedynie dla identyfikacji końca biegu terminu – art. 115 k.c.). To oczywiście nie mogło stanowić podstawy do zmiany zaskarżonego wyroku – poprzez zastąpienie daty 6.01.2025 r. – datą 4.01.2025 r., a to z uwagi na zakaz reformationis in peius (art. 384 k.p.c.), co nie oznacza, że data od której zostały zasądzone odsetki ustawowe za opóźnienie – w pkt II zaskarżonego wyroku „nie mieściła się” w czasie wyznaczonym w/w prawidłową datą wymagalności roszczenia o nie (4.01.2025 r.).
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w pkt 2 sentencji wyroku.
27. Zasadna była apelacja w części dotyczącej pkt 1 zaskarżonego wyroku.
Skoro powódka żądała ustalenia treści stosunku prawnego wynikającego z przedmiotowej umowy o kredyt konsumencki, w ten sposób, że udzielony na jej podstawie kredyt jest kredytem darmowym w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k., w związku ze złożeniem przez powódkę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, to oznacza, że powódka w istocie nie zgłosiła skonkretyzowanego żądania ustalenia treści stosunku prawnego wynikającego z w/w umowy, wobec skutecznego skorzystania za sankcji kredytu darmowego. Treść stosunku prawnego, to nic innego jak wynikające z tego stosunku konkretne prawa przysługujące jego stronom oraz spoczywające na tych stronach obowiązki. Przenosząc to na realia stosunku prawnego wynikającego z umowy o kredyt konsumencki, w kontekście złożonego przez kredytobiorcę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, przy założeniu, że oświadczenie to jest skuteczne, a wobec tego i przy uwzględnieniu tego, co wprost wynika z art. 45 ust. 1 u.k.k. (w ramach istoty sankcji kredytu darmowego), treść tak ukształtowanego (po części na nowo) stosunku prawnego winna sprowadzać się do określenia pozostałej do zapłaty całkowitej kwoty kredytu, którą kredytobiorca ma obowiązek jeszcze spłacić kredytodawcy (skoro ten stosunek prawny został ukształtowany na nowo w trakcie jego trwania, tj. w czasie spłaty kredytu), a zatem także z wyłączeniem i tej części udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie (kredytowanie) pozaodsetkowego kosztu kredytu (bo kwota „udzielonego kredytu”, nie jest tożsama z „kwotą całkowitego kredytu”, gdyż ta ostania nie obejmuje właśnie środków udzielonego kredytu, na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu) oraz do wyeliminowania obowiązku zapłaty pozostałej części (tj. jeszcze niespłaconej) całkowitego kosztu kredytu, zarówno w jego części odsetkowej, jak i pozaodsetkowej (czyli chodzi o tę część środków udzielonego kredytu, która została przeznaczona na pokrycie kosztów pozaodsetkowych, np. prowizji, a która to część środków stanowiła „cząstki” tzw. „rat kapitałowych”, obejmujących także „cząstki” „całkowitej kwoty kredytu”). Wobec tego prawidłowo sformułowane żądanie powództwa o ustalenie treści takiego stosunku prawnego winno obejmować treść umowy kredytu konsumenckiego, ze wskazaniem obowiązku zapłaty przez kredytobiorcę konkretnej pozostałej do zapłaty części całkowitej kwoty kredytu, z jednoczesnym stwierdzeniem – bez obowiązku zapłaty pozostałej części całkowitego kosztu kredytu (zarówno w części odsetkowej, jak i pozaodsetkowej). Chodzi o to, że trzeba uwzględnić już zapłaconą (w ramach spłacanych rat) część całkowitej kwoty kredytu (której nie można mylić ze spłatą „rat kapitałowych”, bo obejmują one także i środki udzielonego kredytu na pokrycie jego pozaodsetkowych kosztów) oraz już zapłacone (także w ramach spłacanych rat) koszty odsetkowe i koszty pozaodsektowe. Uchwycenie tej pierwszej kategorii i jej wysokości winno dać odpowiedź na pytanie o to jaka kwota z tej kategorii już została prawidłowo spłacona i jaka kwota z tej kategorii jeszcze do spłaty pozostała. Natomiast uchwycenie tej drugiej kategorii, w części obejmującej już zapłaconą na poczet kosztów odsetkowych i pozaodsetkowych kwotę, pozwoli z jednej strony nie tylko ustalić jej wysokość, ale i żądać jej zasądzenia, natomiast w części pozostałej do zapłaty – uczynić z niej podstawę do braku obowiązku jej zapłaty w tym zakresie. Całkowity koszt kredytu, w takiej części w jakiej został już przez powódkę zapłacony i który był objęty żądaniem pozwu w jego pkt II, nie może być podstawą ustalenia treści stosunku prawnego, a jedynie – podstawą żądania zapłaty (z tytułu zwrotu nienależnego świadczenia – art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.), bo o ile powódce służyło dalej idące żądania (zapłaty) likwidujące stan niepewności co do sfery praw i obowiązków stron tego stosunku prawnego, tj. likwidujące definitywnie spór w tym zakresie, to nie miała ona interesu prawnego w ustaleniu treści stosunku prawnego – wynikającego z umowy kredytu w tym zakresie – w rozumieniu art. 189 k.p.c. Miałaby natomiast taki interes prawny w ustaleniu treści tego stosunku prawnego, w pozostałym zakresie, tj. w takim, w jakim ma obowiązek zapłaty pozostałej do spłaty części całkowitej kwoty kredytu i nie ma obowiązku zapłaty pozostałej części całkowitego kosztu kredytu, czyli tej części całkowitego kosztu kredytu, którego jeszcze nie spłacała. Interes prawny w ustaleniu prawa lub stosunku prawnego – w rozumieniu art. 189 k.p.c., to nic innego jak obiektywny stan niepewności podmiotu tego prawa lub strony tego stosunku prawnego, co do prawa bądź – odpowiednio – sfery praw i obowiązków. Każdorazowo podlega badaniu przez sąd z urzędu. Zatem wypełniając tę powinność Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że powódka nie miała tak pojmowanego interesu prawnego w żądaniu ustalenia treści stosunku prawnego – jakie zgłosiła w pozwie. Z przyczyn już wyżej wyjaśnionych uwzględnienie takiego żądania w żadnym zakresie nie prowadziłoby do ustalenia rzeczywistej, skonkretyzowanej, pełnej, tj. spełniającej wszystkie wyżej wskazane w tym przypadku cechy, treści stosunku prawnego, wynikającego z przedmiotowej umowy kredytu konsumenckiego, a ukształtowanej na nowo wobec skutecznego skorzystania przez powódkę z sankcji kredytu darmowego. Raz jeszcze podkreślić należy, że takie rozstrzygnięcie jakiego oczekiwała powódka w zgłoszonym w pozwie żądaniu – „ustalenia treści stosunku prawnego”, w istocie nie prowadziłoby do ustalenia rzeczywistej (na nowo ukształtowanej) treści stosunku prawnego, ani tym bardziej nie likwidowałoby w sposób czytelny i weryfikowalny zaistniałego pomiędzy stronami sporu w tym, zakresie. Dlatego, wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji powództwo w tej części (o ustalenie) winno było być oddalone – jako niezasadne.
W tym Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c orzekł jak w pkt 1.a sentencji wyroku.
Konsekwencją takiego rozstrzygnięcia była także zmiana zaskarżonego wyroku w części dotyczącej kosztów procesu, której Sąd Okręgowy dokonał na podstawie art. 100 k.p.c. (stosunkowo je rozdzielając), art. 98 § 1 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 6 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2023.1935) oraz biorąc pod uwagę koszty procesu jakie każda ze stron poniosła (powódka – 6417 zł; pozwany - 5417) i uwzględniając procentowy udział wygranej każdej ze stron (powódka w 44 %; pozwany w 56 %).
29. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego znajduje uzasadnienie w art. 100 k.p.c. (stosunkowe ich rozdzielenie), art. 98 § 1 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 6, § 10 ust. 1 pkt 1 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r., w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2023.1935 ).
SSO Mariusz Broda