I ACa 464/25
Sąd Apelacyjny w Katowicach · I Wydział Cywilny · 13 kwietnia 2026
- Data orzeczenia
- 13 kwietnia 2026
- Data publikacji
- 11 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny w Katowicach — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Aleksandra Korusiewiczprzewodniczący
- Hasła tematyczne
- Szkoda górnicza
- Podstawa prawna
- art. 145 Prawa geologicznego i górniczego, art. 149 Prawa geologicznego i górniczego
Sentencja
Sygn. akt I ACa 464/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 kwietnia 2026 roku
Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący :
SSA Aleksandra Korusiewicz
po rozpoznaniu w dniu 13 kwietnia 2026 r. w H.
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa H. K.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w R.
o naprawienie szkody górniczej
na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach
z dnia 6 sierpnia 2024 r., sygn. akt II Cgg 15/23
1) zmienia zaskarżony wyrok:
a) w punkcie 1. w ten sposób, że zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 16 891,59 (szesnaście tysięcy osiemset dziewięćdziesiąt jeden i 59/100) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 4 000 (cztery tysiące) złotych od dnia 4 listopada 2022 roku do dnia zapłaty i od kwoty 12 891,59 (dwanaście tysięcy osiemset dziewięćdziesiąt jeden i 59/100) złotych od dnia 6 października 2023 roku do dnia zapłaty, a w pozostałej części powództwo oddala,
b) w punkcie 3. w ten sposób, że nie obciąża powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi i kosztami procesu należnymi pozwanemu, a pozwanego obciąża nieuiszczonymi kosztami sądowymi w 6 %, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu,
2) oddala apelację w pozostałej części;
3) nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego.
SSA Aleksandra Korusiewicz
Sygn. akt I ACa 464/25
Uzasadnienie
Powód H. K. ostatecznie wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w R. na jego rzecz kwoty 262.121 zł tytułem odszkodowania za szkodę spowodowaną ruchem zakładu górniczego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi: od kwoty 4.000 zł od dnia wytoczenia powództwa do dnia modyfikacji pismem procesowym z dnia 18 stycznia 2023 roku i od kwoty 262.121 zł od dnia następnego po dniu niniejszej modyfikacji do dnia zapłaty. Jednocześnie wniósł o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu wskazał, że jest właścicielem nieruchomości położonej w I. przy (...), zbudowanej budynkiem mieszkalnym. Wywodził, że w w/w budynku oraz otoczeniu (ogrodzenie frontowe, furtka, brama, kostka) na skutek ruchu zakładu górniczego pozwanego wystąpiły szkody górnicze, o których powziął wiedzę od 2015r. do nadal.
Pozwany (...) Sp. z o.o. w R. (obecnie (...) Spółka Akcyjna w R.) wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm prawem przepisanych. Przyznał, że w dniu 8 maja 2015r. nabył od (...) S.A. zorganizowaną część przedsiębiorstwa w postaci Oddziału (...) i Oddziału KWK (...), jednak skutkiem tegoż nabycia nie była sukcesja uniwersalna. Zgłosił zarzut braku legitymacji biernej ze względu na brak związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy działalnością pozwanego, a opisaną w pozwie szkodą. Wywodził, że w rejonie nieruchomości powoda eksploatacji nie prowadził, nie prowadzi i nie zamierza prowadzić. Szkody zauważone w budynku powoda mają związek z eksploatacją górniczą prowadzoną przed kilkunastu laty oraz wiekiem budynku. Zaprzeczył także, aby wiedzę o uszkodzeniach powód powziął dopiero w 2015 roku i podniósł zarzut przedawnienia roszczenia z tytułu wychylenia budynku. W toku procesu pozwany przyznał, że koszt naprawy szkód górniczych wywołanych wstrząsami wysokoenergetycznymi generowanymi działalnością górniczą pozwanego wynosi 16.891,59 zł brutto.
Wyrokiem z dnia 6 sierpnia 2024r., sygn. akt II Cgg 15/23 Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanego na rzecz powoda 262.121 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot: 4.000 zł od dnia 4 listopada 2022 roku do dnia zapłaty i od 258.121 zł od dnia 6 października 2023 r do dnia zapłaty (pkt 1), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 2) oraz obciążył pozwanego kosztami procesu i nieuiszczonymi kosztami sądowymi w całości, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu (pkt 3).
Sąd Okręgowy ustalił, że powód jest właścicielem budynku mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość, położonego w I. przy ul(...), księga wieczysta o numerze (...).
W 2013r. powód zwrócił się o naprawę szkód górniczych do (...) SA Oddział (...), wskazując na pochylenie budynku, pęknięcia fundamentu, pęknięcia dachówki na dachu oraz pęknięcia betonu na podwórku. Jako datę ujawnienia szkody podał lipiec 1999r. (...) SA nie uznała roszczenia powoda, wyjaśniając, że nie prowadziła wówczas w podanym rejonie eksploatacji górniczej.
Powód w 2014r. ponownie zwrócił się do (...) SA Oddział (...) o naprawę szkód górniczych, zgłaszając uszkodzenia w postaci: pochyłu domu, pęknięcia fundamentów w 3 miejscach, wilgoci w piwnicy, pęknięcia i nieszczelność komina oraz nieszczelność ścian domu. (...) SA nie uznała roszczenia powoda, informując go, że jego nieruchomość znajduje się poza zasięgiem dokonanej eksploatacji górniczej.
W dniu 8 maja 2015 roku pozwany nabył od (...) S.A. zorganizowaną cześć przedsiębiorstwa w postaci Oddziału KWK (...) i Oddziału KWK (...).
Powód wnioskiem z dnia 12 stycznia 2019 roku zgłosił pozwanemu powstanie szkód na przedmiotowej nieruchomości, o których powzięto wiedzę od 2015 do nadal, w postaci:
- w budynku mieszkalnym: wychylenie bryły budynku od pionu, zarysowanie ocieplenia budynku, zawilgocenie piwnicy, rozregulowanie drzwi wejściowych na parterze, drobne zarysowanie ścian na parterze i piętrze,
- w otoczeniu: wychylenie od pionu ogrodzenia fortowego, rozregulowanie furtki oraz bramy, deformacja kostki brukowej.
W konsekwencji zgłoszenia powstałych szkód w dniu 5 lutego 2019 roku pozwany przeprowadził oględziny nieruchomości, nie odnotowując uszkodzeń spowodowanych ruchem zakładu górniczego. Wobec powyższego w protokole wskazano na brak możliwości uznania związku pomiędzy uszkodzeniami, a ruchem (...) Sp. z o.o. Oddział KWK (...) (...) (...).
Budynek mieszkalny powoda został wybudowany w 1948 roku. Eksploatację górniczą, która negatywnie oddziaływała na nieruchomość prowadzono z przerwami w latach 1955-2005. Ostatnia eksploatacja w sąsiedztwie nieruchomości powoda prowadzona była w 2010 roku.
Jak ustalił Sąd Okręgowy eksploatację oddziaływującą na budynek powoda prowadziły kopalnie: KWK (...), (...) (...) Sp. z o.o., KWK (...) oraz KWK (...) jako ostatnia.
Według obliczeń teoretycznych, na skutek eksploatacji górniczej prowadzonej w latach 1955 - 2005 budynek obniżył się o 4,884 m. Według pomiaru geodezyjnego, największe pochylenie budynku mieszkalnego, zmierzone w 2019r. wynosiło 29,8 %o, przy największym pochyleniu w 2014r. o wartości 28,3 %o. Na budynek okresowo oddziaływały wpływy odkształceń poziomych od I do III kategorii.
Od początku istnienia budynku do 1993 r eksploatację pod nim i w jego rejonie prowadziła KWK (...). Od 1994 r. do 31 stycznia 2003 r. eksploatację pod nim i w jego rejonie prowadziła (...) S.A. Od 1 lutego 2003 r. (...) S.A. weszła w skład (...) S.A. W dniu 8 maja 2015 r. KWK (...) nabył (...) Sp. z o.o. Do 8 maja 2015 r. bezpośrednie wpływy eksploatacji górniczej zostały spowodowane przez KWK (...) Spółka z o.o., (...) Spółkę (...) S.A. i (...) S.A.
Wpływy bezpośrednie na skutek wstrząsów górniczych w latach 2015 -2019 w postaci powiększenia istniejących wcześniej uszkodzeń, spowodowała pozwana Spółka (...). Największe oddziaływania dynamiczne, związane ze wstrząsami generowanymi działalnością górniczą należącej do pozwanego kopalni (...), mogące spowodować szkody, miały miejsce w dniach: 29 czerwiec i 11 sierpień 2018r.
Z obserwacji geodezyjnych reperów nr 263 i 286 położonych w pobliżu opiniowanego budynku wynika, że repery do października 2019 r . nadal się obniżały. Oznacza to, że górotwór w tym rejonie nie jest uspokojony. Zachodzi związek przyczynowy pomiędzy uszkodzeniami w postaci: pochylenia budynku, pęknięć elementów konstrukcyjnych murów piwnicznych i tynków, zawilgocenia ścian w piwnicy, rozregulowania stolarki okiennej i drzwiowej, zapowietrzania się centralnego ogrzewania itp., uszkodzeniem furtki i bramy w ogrodzeniu, a ruchem zakładu górniczego. Spółka (...) w okresie posiadania KWK (...) przyczyniła się do uszkodzenia opiniowanego budynku o 0,208 %. w pozostałym zakresie do uszkodzeń budynku i ogrodzenia przyczyniła się (...) S.A.
Sąd Okręgowy ustalił także, że w zakres szkód pochodzenia górniczego wchodzi: wychylenie od pionu bryły budynku mieszkalnego, zarysowania na stykach płyt gipsowo-kartonowych - ściany i fasety w budynku mieszkalnym, nieszczelność zewnętrznej pionowej izolacji przeciwwilgociowej budynku mieszkalnego, odchylenie od pionu ogrodzenia od strony północnej wraz z brama wjazdową i furtką. Naprawy powyższych szkód powinna polegać na: rektyfikacji bryły budynku mieszkalnego, naprawie zarysowań na stykach płyt gipsowo-kartonowych ściany i fasety w budynku mieszkalnym, odtworzeniu zewnętrznej pionowej izolacji przeciwwilgociowej budynku mieszkalnego, rozebraniu ogrodzenia od strony północnej, wypionowaniu ogrodzenia i ponownym jego poskładaniu, wykonaniu robót malarskich, porządkowych i towarzyszących, wywozie i utylizacji gruzu. Koszt naprawy uszkodzeń spowodowanych wpływami górniczymi wynosi 390.705 zł brutto, w tym za rektyfikacje budynku mieszkalnego - 373.813 zł i za usunięcie pozostałych szkód górniczych powstałych w obiektach budowlanych położonych na terenie powoda - 16.892 zł. Naprawa powstałych szkód górniczych w budynku mieszkalnym powoda jest ekonomicznie nieopłacalna, bowiem wartość odtworzeniowa budynku mieszkalnego wynosi 408.002zł brutto, a wartość techniczna tegoż budynku to 262.121zł brutto.
W ramach oceny dowodów Sąd Okręgowy wskazał na opinię biegłego sądowego do spraw szkód górniczych i szacowania nieruchomości z uprawnieniami mierniczego górniczego i rzeczoznawcy majątkowego mgr inż. Z. F. oraz opinię główną i uzupełniającą biegłego z zakresu budownictwa i szkód górniczych U. D.. W ocenie Sądu Okręgowego opinie te są bowiem rzetelne i logicznie umotywowane. Jedynie w zakresie niesprzecznym z w/w opiniami, Sąd Okręgowy wziął pod uwagę także opinię górniczo-geologiczną biegłego T. U..
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał powództwo w przeważającym zakresie za zasadne.
Wskazał, że pozwany przyznał, że w dniu 8 maja 2015r. nabył od (...) SA zorganizowaną część przedsiębiorstwa w postaci Oddziału (...) i Oddziału (...). Zgodnie natomiast z art. 55 4 k.c., nabywca przedsiębiorstwa lub gospodarstwa rolnego jest odpowiedzialny solidarnie ze zbywcą za jego zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa lub gospodarstwa, chyba że w chwili nabycia nie wiedział o tych zobowiązaniach, mimo zachowania należytej staranności. Odpowiedzialność nabywcy ogranicza się do wartości nabytego przedsiębiorstwa lub gospodarstwa według stanu w chwili nabycia, a według cen w chwili zaspokojenia wierzyciela. Odpowiedzialności tej nie można bez zgody wierzyciela wyłączyć ani ograniczyć. Pozwany odpowiada zatem za szkody powstałe w nieruchomości powoda także przed datą nabycia Oddziału (...) i Oddziału (...).
Sąd Okręgowy poddał analizie zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia odnośnie przechyłu budynku mieszkalnego. Przywołał treść art. 149 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 roku - prawo geologiczne i górnicze, zgodnie z którym roszczenia z tytułu szkód górniczych przedawniają się z upływem 5 lat od dnia dowiedzenia się o szkodzie. Z opinii górniczo-geologicznej biegłego mgr inż. Z. F. wynika, że obserwacje reperów nr 263 i 286, znajdujących się najbliżej budynku powoda, prowadzone systematycznie od 1952r. do 2019r., wykazywały obniżenie terenu. Pomiary pochylenia budynku mieszkalnego powoda w 2014r. i 2019r. wskazywały na zwiększanie się pochylenia budynku, co oznacza, że budynek ruszał się i oddziaływały na niego wpływy eksploatacji górniczej. W uzupełniającej opinii budowlanej biegły sądowy U. D. podkreślił, że wychylenie bryły budynku mieszkalnego powstało w wyniku szkód górniczych i zasadniczą swą część osiągnęło w okresie od 1949 r. do 2010 r. (28,3 mm/m). Pozostałe wychylenie bryły tegoż budynku do wartości 29,8mm/m powstało w okresie od 2014r. do 2019r. (k.443). Tym samym należy stwierdzić, że szkoda górnicza, skutkująca wychyleniem budynku mieszkalnego powoda, przybrała postać tzw. szkody ciągłej. Jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 maja 2014 r., sygn. akt V CSK 370/13, jeżeli źródłem szkody jest czyn o charakterze ciągłym, to przedawnienie rozpoczyna bieg dopiero od dnia ustania tego czynu. Pozew w niniejszej sprawie złożono w kwietniu 2019r., a zatem o przedawnieniu roszczenia nie może być mowy.
W dalszej części Sąd Okręgowy wskazał na treść art. 144 ust. 1 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze zgodnie, z którym właściciel nie może sprzeciwić się zagrożeniom spowodowanym ruchem zakładu górniczego, który jest prowadzony zgodnie z ustawą. Może on jednak żądać naprawienia wyrządzonej tym ruchem szkody, na zasadach określonych ustawą. Przy czym w myśl art. 145, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, do naprawienia szkód, o których mowa w art. 144 ust. 1 i 2, stosuje się przepisy kodeksu cywilnego. Odpowiedzialność za szkody górnicze ma charakter odpowiedzialności deliktowej, a zatem zastosowanie do niej znajdzie między innymi art. 435 § 1 k.c., w myśl którego prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Stosownie do art. 361 § 2 k.c. zasadą jest, że naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu nie wyrządzono szkody. W myśl art. 363 § 1 zd. 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź - jak żąda powód - przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Sąd Okręgowy stwierdził, że w niniejszej sprawie wystąpiły wszystkie elementy odpowiedzialności deliktowej pozwanego. Na nieruchomość powoda oddziaływał ruch zakładu górniczego pozwanego (jego poprzednika prawnego). Zakres i koszt usunięcia szkód górniczych wynika z opinii biegłego sądowego U. D..
W tym stanie Sąd Okręgowy w pkt 1 sentencji wyroku, zasądzając od pozwanego na rzecz powoda żądaną kwotę 262.121 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie: od kwoty 4.000 zł od dnia 4 listopada 2022 roku , gdyż w dniu 3 listopada 2022r. pozwany otrzymał odpis opinii budowlanej biegłego sądowego U. D. z września 2022r.(k.423) i od kwoty 258.121 zł od dnia 6 października 2023 roku, gdyż dnia 5 października 2023r. pozwany otrzymała odpis pisma powoda z 18 stycznia 2023r. rozszerzającego żądanie (k.477) O ustawowych odsetkach za opóźnienie w zapłacie orzeczono na podstawie art.481 k.c. w zw. z art. 455 k.c.
W punkcie 2 sentencji wyroku, Sąd Okręgowy oddalił powództwo w pozostałym zakresie jako niezasadne. Stwierdził, że powód nie może wiązać opóźnienia w zapłacie kwoty 4.000 zł z momentem wytoczenia powództwa, skoro w pozwie nie wykazał, jak obliczył w/w kwotę. Błędne byłoby również żądanie zasądzenia ustawowych odsetek za opóźnienie w zapłacie kwoty 258.121 zł od dnia następującego po dniu modyfikacji żądania dokonanej w piśmie procesowym powoda z dnia 18 stycznia 2023r., skoro w tej dacie pozwany jeszcze o rozszerzeniu żądania o w/w kwotę nie wiedział.
O kosztach procesu i nieuiszczonych kosztach sądowych Sąd Okręgowy orzekł w punkcie 3 sentencji wyroku zgodnie z art. 100 zdanie 2 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. i art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, obciążając pozwanego kosztami procesu i nieuiszczonymi kosztami sądowymi w całości oraz pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu.
Apelację od tego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w części, a to w pkt 1 w zakresie w jakim Sąd I instancji zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę przekraczającą 16.891,59 zł, czyli w odniesieniu do kwoty 245 229,41 zł. Wyrokowi zarzucił:
1) naruszenie przepisu prawa materialnego, a to art. 149 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r – prawo geologiczne i górnicze poprzez uznanie, że roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu, podczas gdy zarzut przedawnienia uzasadnia prawidłowa ocena materiału dowodowego w szczególności opinia biegłego sądowego T. U. oraz opinia biegłego sądowego U. D., z których wynika, że szkoda w postaci wychylenia budynku powstała w latach 1984-1990 i nieznacznie powiększyła się w latach 2008-2012, a działalność górnicza prowadzona w późniejszym okresie, zwłaszcza po roku 2014 przyczyniła się do wychylenia budynku zaledwie w wysokości 0,208%, co jest wielkością pomijalną, a budynek wychylił się w tym okresie jedynie o 1,5 promila, co jest wielkością niezauważalną i może wynikać z błędów pomiarowych, co oznacza, że wiedzę o wychyleniu budynku powód powziął w 1999r, a najpóźniej w 2011r, co sam wskazał w zgłoszeniu szkody górniczej w 2013 roku,
2) naruszenie przepisów prawa procesowego, w szczególności art. 233 k.p.c. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów, szczególnie przez dowolną ocenę dowodu z opinii wydanych przez ustanowionych w sprawie biegłych sądowych: Z. F., T. U. i U. D. powodującą sprzeczność ustaleń Sądu z treścią przeprowadzonych dowodów u uznanie, że opinie biegłych uzasadniają zasądzenie na rzecz powoda kwoty w wysokości 262.121 zł.
Wskazując na powyższe pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i obniżenie zasądzonej na rzecz powoda kwoty do 16 891,59 zł oraz oddalenie powództwa w pozostałym zakresie, a także zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Katowicach do ponownego rozpoznania pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.
Powód wniósł o oddalenie apelacji w całości i zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Z ostrożności procesowej wniósł o nieobciążanie go kosztami procesu.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego okazała się w znacznej części zasadna.
Apelujący sformułował zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak również materialnego. W pierwszej kolejności należy się odnieść do zarzutów naruszenia prawa procesowego, gdyż ewentualne uchybienia w tym zakresie mogą się przełożyć na ustalenia faktyczne, stanowiące podstawę orzekania w sprawie. Natomiast ocena trafności zastosowania i wykładni prawa materialnego jest możliwa dopiero wówczas, gdy w niewadliwy sposób został ustalony stan faktyczny. Jednocześnie jako oczywiste winno się jawić, że Sąd odwoławczy jest związany jedynie zarzutami naruszenia prawa procesowego (z urzędu uwzględnia jedynie te naruszenia procedury, których wynikiem byłaby nieważność postępowania), a kontroli prawidłowości zastosowania i wykładni prawa materialnego dokonuje z urzędu. Na wstępie apelujący zakwestionował trafność ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji czyniąc zarzut, że pozostają one w sprzeczności z dowodami przeprowadzonymi w sprawie.
W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. należało uznać za uzasadniony. Przede wszystkim Sąd I instancji wskazał, że poczynił ustalenia faktyczne w oparciu o opinię biegłego sądowego ds. szkód górniczych i szacowania nieruchomości z uprawnieniami mierniczego górniczego i rzeczoznawcy majątkowego Z. F. nie wyjaśniając przyczyn, dla których nie była dla Sądu Okręgowego miarodajna opinia biegłego sądowego z zakresu górnictwa i geologii T. U.. Z kolei biegły z zakresu budownictwa i szkód górniczych U. D. wskazał, że w swojej opinii opierał się na treści opinii biegłego Z. F.. Pozwany zaś kwestionował opinię biegłego sądowego Z. F. z dnia 10 lutego 2020r. składając do niej szereg zarzutów, co ostatecznie skłoniło Sąd I instancji do zlecenia sporządzenia opinii przez innego biegłego tej specjalności. Należny wskazać, że opinia biegłego podlega ocenie ze strony Sądu tak samo, jak każdy inny dowód. Jak wynika z treści art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego. Specyfika oceny dowodu z opinii biegłego wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej (.zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2005 r., sygn. akt II CK 572/04, Lex nr 151656). W piśmiennictwie wskazuje się dodatkowo na poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych ocen jako na kryteria, według których dowód z opinii biegłego poddawany winien być ocenie (zob. H. Pietrzkowski, Metodyka pracy sędziego w sprawach cywilnych, wyd. 8, Warszawa 2021, s. 523). Swoistość tej oceny polega na tym, że chodzi tu o pozytywne lub negatywne uznanie wartości rozumowania zawartego w opinii i jej uzasadnieniu (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 maja 2009 r., sygn. akt III AUa 270/09, Lex nr 577422). Wymaga zaakcentowania, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brak jest wyjaśnienia, jakimi zasadami kierował się Sąd Okręgowy przyjmując za podstawę faktyczną wnioski zawarte w opinii biegłego Z. F..
Z opinii biegłego sądowego z zakresu geologii i górnictwa T. U. z dnia 10 czerwca 2020r. wynikło natomiast, że ostatnia eksploatacja w sąsiedztwie nieruchomości powoda była prowadzona w roku 2010 (do 1 sierpnia) ścianą 20a o wysokości 2 m, eksploatowaną zawałem stropu w pokładzie 510wd na głębokości około 820 m. Eksploatację oddziałującą na budynek powoda prowadziły kopalnie: KWK (...), (...) (...) Sp. z o.o., KWK (...) oraz KWK (...), która jako ostatnia prowadziła eksploatację w rejonie budynku powoda. W sąsiedztwie przedmiotowej nieruchomości prowadzone były w latach 1952-2019 r pomiary geodezyjne w punkcie pomiarowym nr 263, zabudowanym w odległości około 40 m od nieruchomości powoda. Biegły sądowy stwierdził, że teren można uznać za uspokojony, jeśli przyrost obniżeń jest mniejszy niż 36 mm/rok. Na podstawie przeprowadzonych pomiarów można stwierdzić, że teren górniczy w rejonie budynku powoda jest uspokojony górniczo od 2015r. Do 2014 r ujawniło się 99% statycznych wpływów eksploatacji górniczej. Wielkość wychylenia w okresie 10 miesięcy (pomiar w dniu 3 stycznia 2019r - maksymalne wychylenie 28,9 mm/m i pomiar w dniu 22 listopada 2019r – maksymalne wychylenie 29,8 mm/m) wzrosła o 0,9 mm/m, co mieści się w zakresie błędu pomiarowego. Dokonana eksploatacja spowodowała wychylenie niedopuszczalne z uwagi na bezpieczeństwo użytkowania budynku. Biegły sądowy wyjaśnił także, że ponieważ od 2015 r budynek powoda nie podlega statycznym wpływom eksploatacji górniczej i nastąpiło odkształcenie się ostatecznej krzywizny niecki osiadania, to wychylenie budynku musiało nastąpić w okresie wcześniejszym, kiedy występowały największe nachylenia terenu związane z prowadzoną eksploatacją. Eksploatację powodującą najbardziej niekorzystne wpływy na budynek powoda (największe nachylenie) prowadzono: ● w 1984r na pokładzie 509wd ścianą 65a bezpośrednio pod budynkiem powoda, w sąsiedztwie budynku końcowe nachylenie terenu wynosiło 4,2 mm/m, odkształcenie poziome – 2,1 mm/m, ● 1985-1986 w pokładzie 510wd ścianą 93, eksploatowaną bezpośrednio pod budynkiem powoda, następnie ścianą 115a eksploatowaną w odległości 140m, w sąsiedztwie budynku końcowe nachylenie terenu wynosiło odpowiednio 4,3 mm/m oraz 5,4 mm/m odkształcenia poziome odpowiednio -1,1 mm/m oraz 4,0 mm/m, ● 1988 r – w pokładzie 509wg ścianą 3b, eksploatowaną w odległości 220 m, w sąsiedztwie budynku końcowe nachylenie terenu wynosiło 3,1 mm/m, odkształcenie poziome 3,9 mm/m, maksymalne oddziaływanie tej eksploatacji występowało do 1990 r. Następnie eksploatacja prowadzona w latach 2008-2010, której maksymalne oddziaływanie występowało do 2012r., mogła zwiększyć występujące wcześniej wychylenie budynku. Biorąc pod uwagę budowę geologiczną górotworu biegły stwierdził, że występujące wstrząsy w dniach 29 czerwca 2018r i 11 sierpnia 2018r nie miały wpływu na zmianę nachylenia terenu i związanego z tym wychylenia budynku, deformacji kostki brukowej oraz wychylenia ogrodzenia frontowego. Oddziaływania wstrząsów III stopnia na budynek powoda mogły spowodować natomiast dalsze zwiększenie istniejących uszkodzeń elementów niekonstrukcyjnych oraz pierwsze uszkodzenia elementów niekonstrukcyjnych. W obrębie nieruchomości powoda nie wystąpiła aktywacja starych zrobów, nie wystąpiła zmiana stosunków wodnych mogąca mieć wpływ na nieruchomość powoda, ani nie oddziaływały strefy uskokowe. Istnieje związek przyczynowy pomiędzy (oddziaływanie dynamiczne) pomiędzy ruchem zakładu pozwanej a powstałymi szkodami opisanymi przez powoda w pozwie, za wyjątkiem wychylenia budynku, deformacji kostki brukowej oraz wychylenia ogrodzenia frontowego. W ocenie Sądu Apelacyjnego opinia biegłego sądowego T. U. jest spójna, logiczna i kompleksowa. Biegły sądowy w sposób rzetelny i przekonywujący zgodnie ze zleceniem Sądu I Instancji ustalił okres powstania szkód z dokładnym rozeznaniem na poszczególne podmioty, które w tych okresach prowadziły na tym terenie działalność górniczą, prowadzenia przez pozwaną wydobycia w rejonie nieruchomości powoda, występowania w obrębie nieruchomości powoda wstrząsów i tąpnięć górniczych i ich skali, ustalenia aktywacji starych zrobów, zmiany stosunków wodnych, oddziaływania na nieruchomość powoda stref uskokowych, możliwości oddziaływania innych zakładów górniczych na nieruchomość powoda oraz ustalenia czy zachodzi związek przyczynowy pomiędzy ruchem zakładu górniczego a powstałymi szkodami. W odniesieniu zaś do opinii biegłego sądowego Z. F. należy zauważyć, że biegły nie wyjaśnił i nie poparł żadnymi obliczeniami stwierdzenia, że w okresie 2014-2019 budynek ruszał się i ulegał skręceniu, choć stwierdził, że od 2015 r do października 2019r raper 263 obniżył się o 31 mm, co jednak świadczy o uspokojeniu się terenu. Podobnie, stwierdzenie biegłego, że obniżenie się budynku spowodowało zmianę stosunków wodnych na nieruchomości i w konsekwencji stałą wilgoć w piwnicy bez analizy i wyjaśnienia tej kwestii również nie jest przekonywujące. Nadto, nie polega na prawdzie stwierdzenie biegłego, że pozwana dokonała wyliczeń stopnia intensywności drgań powierzchni dla rejonu położenia budynku powoda. Załączony do opinii biegłego wykaz wstrząsów, w których wykazano stopnie intensywności drgań nie dotyczy budynku ale stanowisk rejestrujących wstrząsy usytuowane w istotnej odległości od budynku powoda. Biegły nie wykonał zaś obliczeń na bazie tych stanowisk rejestrujących drgania dla budynku powoda. W opinii uzupełniającej biegły sądowy U. D. również stwierdził, że wychylenie bryły budynku mieszkalnego powstało w wyniku szkód górniczych, zasadniczą część osiągnęło w okresie od 1949 do 2010r (28,3 mm/m – szkic wychylenia z 2014r), czyli przed powstaniem pozwanej. W konsekwencji Sąd Apelacyjny ostatecznie ustalając stan faktyczny oparł się na opinii biegłego T. U., a jedynie w części na opinii biegłego Z. F., w zakresie w jakim była zgodna z opinią biegłego T. U..
W pozostałej części Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjmuje je za własne. Ustalenia te znajdują oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym, którego oceny Sąd I instancji dokonał w granicach swobodnej oceny dowodów, z uwzględnieniem zasad logiki i doświadczenia życiowego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji przeprowadził w przedmiotowej sprawie postępowanie dowodowe w zakresie wystarczającym dla poczynienia ustaleń faktycznych mających wpływ na zastosowanie przepisów prawa materialnego. Ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd Okręgowy odpowiada wymogom stawianym przez przepis art. 233 § 1 k.p.c., nie nosi ona cech dowolności, szczegółowo odnosi się do przeprowadzonych w sprawie dowodów. Wobec powyższego Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego, czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.).
W okolicznościach przedmiotowej sprawy Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu I instancji, iż w sprawie zastosowanie znajdą przepisy ustawy z dnia 9 czerwca 2011r – prawo geologiczne i górnicze.
Jak już wskazał Sąd Okręgowy zgodnie z art. 144 ust. 1 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. właściciel nie może sprzeciwić się zagrożeniom spowodowanym ruchem zakładu górniczego, który jest prowadzony zgodnie z ustawą. Może on jednak żądać naprawienia wyrządzonej tym ruchem szkody, na zasadach określonych ustawą. Przy czym w myśl art. 145 jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, do naprawienia szkód, o których mowa w art. 144 ust. 1 i 2, stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego. Odpowiedzialność za szkody górnicze ma charakter odpowiedzialności deliktowej, co oznacza, że dla powstania odpowiedzialności cywilnej niezbędne jest łączne zaistnienie trzech przesłanek: zdarzenia, z którym system prawny łączy czyjś obowiązek naprawienia szkody, powstania szkody oraz związku przyczynowego między zdarzeniem a szkodą. Stosownie do treści art. 361 § 2 k.c. zasadą jest, że naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu nie wyrządzono szkody. Nadto ustawa prawa geologiczne i górnicze nie przynosi żadnych szczególnych rozwiązań w zakresie dotyczącym związku przyczynowego. Zatem zgodnie z treścią art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła, a zatem w związku z art. 435 § 1 k.c., prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Ustawodawca, kierując się dążeniem do ochrony interesu poszkodowanego, wskazuje możliwość skompensowania szkody bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, zapewniając jednocześnie poszkodowanemu prawo dokonania wyboru (art. 363 § 1 k.c.). Koszt naprawy szkód górniczych na nieruchomości powoda, za wyjątkiem przechyłu budynku wywołanych wpływami górniczymi biegły sądowy U. D. oszacował na kwotę 16 891,59 zł brutto, czego pozwany ostatecznie nie kwestionował.
Za zasadny Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia art. 149 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 roku - prawo geologiczne i górnicze. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem 5 lat od daty dowiedzenia się o szkodzie. Z tego względu kwestią zasadniczą jest ustalenie jaki moment powinien zostać uznany za moment powstania szkody. W odniesieniu do szkód w postaci przechylenia budynków na skutek ruchu zakładu górniczego wskazuje się, że za chwilę, w której poszkodowany dowiedział się o szkodzie, uznać należy chwilę, w której poszkodowany może zdać sobie sprawę z ujemnych następstw działalności górniczej w postaci odczuwalnego utrudnienia w korzystaniu z budynku (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach: 10 listopada 2022r., I ACa 927/21, Legalis, z 13 stycznia 2017r, V ACa 347/16, Legalis, z 10 maja 2005 r., sygn. akt I ACa 76/05, Lex nr 164611, z dnia 5 lutego 2014 r., sygn. akt V ACa 635/13, Lex nr 1437984). Datę wymagalności roszczenia wyznacza przechył, który jest niedopuszczalny (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 28 września 2012 r., sygn. akt V Ca 376/12). Powód podnosił, że o szkodzie w postaci przechyłu budynku dowiedział się w 2015r, co jednak nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym. Jak wynika z wniosku o naprawienie szkody w obiektach budowlanych skierowanego do (...) S.A. z dnia 18 listopada 2013r powód wymienił szkody na jego nieruchomości w postaci pochyłu budynku, pęknięć fundamentu, pęknięcia dachówki na dachu oraz pęknięcia betonu na podwórku oraz podał datę ujawnienia szkody jako lipiec 1999r. Powyższe koresponduje z opinią biegłego sądowego T. U., który wyjaśnił, że eksploatację obejmującą swoim zasięgiem budynek powoda prowadzono do 2010 r. Eksploatacja prowadzona w latach 2008-2010r, której maksymalne oddziaływanie występowało do 2012r mogło zwiększyć występujące wychylenie budynku. Ponieważ od 2015r budynek powoda nie podlegał statycznym eksploatacji górniczej i nastąpiło ukształtowanie się ostatecznej krzywizny niecki osiadania, to wychylenie budynku musiało nastąpić w okresie wcześniejszym, kiedy występowały największe nachylenia terenu związane z prowadzoną eksploatacją. W dniu 2 października 2014r. Kopalnia dokonała pomiaru pochylenia opiniowanego budynku i wówczas pochył ten wyniósł 28,3mm/m, co jest, jak wyjaśnili biegli, pochyłem niedopuszczalnym. Pochylenie budynku musiało być już uciążliwe (za taki biegli przyjęli przechył powyższej 20 mm/m) dla korzystającego z niego powoda już w 2013r, nawet jeśli weźmie się pod uwagę, że stale przebywające w uszkodzonym budynku osoby przyzwyczajają się do tego stanu. Podkreślić należy, przechył budynku takich rozmiarów jest dostrzegalny „gołym okiem”. Można go z łatwością zauważyć w codziennym użytkowaniu nieruchomości np. postawienia płynu na stole, podczas otwierania drzwi, szafek meblowych czy okien. W ocenie Sądu Apelacyjnego niewątpliwie powód powziął wiedzę o szkodzie w postaci przechyłu budynku co najmniej w listopadzie 2013r. Z tego względu mając na uwadze 5 letni termin przedawnienia wynikający z art. 149 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r prawo geologiczne i górnicze roszczenie powoda w tym zakresie jest już przedawnione, skoro pozew w tej sprawie został wniesiony do Sądu Rejonowego w dniu 12 kwietnia 2019 r.
Sąd Apelacyjny nie znalazł przy tym podstaw do uznania, by podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia stanowił nadużycie prawa i był sprzeczny z zasadami współżycia społecznego oraz społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa. Co do zasady tego rodzaju roszczenia ulegają przedawnieniu. Przepis art. 5 k.c. nie może być swoistym sposobem obejścia przepisów o przedawnieniu roszczeń. Podniesienie takiego zarzutu może być uznane za nadużycie prawa jedynie wyjątkowo. Co prawda w odniesieniu do roszczeń o naprawienie szkód wywołanych ruchem zakładu górniczego wskazuje się w orzecznictwie, że likwidacja tych szkód jest wpisana w działalność górniczą i powinna być tak zrealizowana, aby realne było uzyskanie rekompensaty przez wszystkich poszkodowanych, którzy – jako niespecjaliści w dziedzinie geologii i górnictwa – nie mają orientacji w szczegółach wpływu prowadzonej działalności górniczej na substancję mieszkaniową (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2014 r., sygn. akt V CSK 370/13, Lex nr 1491334 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 14 września 2021 r., sygn. akt V ACa 347/20). Dotyczyło to w szczególności roszczeń o naprawienie szkód powstałych pod rządami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. – Prawo geologiczne i górnicze, do których odnosił się trzyletni termin przedawnienia. Okoliczności niniejszej sprawy nie pozwalają przyjąć, by sytuacja powoda przemawiała za uznaniem podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia za sprzeczny z art. 5 k.c. Dochodzone przez powoda roszczenie związane z przechyłem budynku ulegało 5 letniemu terminowi przedawnienia i w ocenie Sądu Apelacyjnego jest to termin na tyle długi i wystarczający, aby uznać, że osoba należycie dbająca o swoje interesy bez przeszkód mogła domagać się naprawienia szkody, zwłaszcza że powód zamieszkuje na tej nieruchomości od urodzenia, tj. od 1962r (k: 17). Także kolejny wniosek z dnia 12 stycznia 2019 r o naprawienie szkody został złożony pozwanemu po upływie już terminu przedawnienia. Zasady doświadczenia życiowego wskazują, że dla osób mieszkających w I., czyli obszarze, gdzie w bliskiej odległości działało kilka kopalni, tematyka szkód górniczych nie była obca. Powód nie wyjaśnił przy tym, co stało na przeszkodzie wytoczeniu powództwa wcześniej, skoro wiedzę o przechyle budynku z pewnością posiadał już w listopadzie 2013r. Nie bez znaczenia jest także fakt, że wprawdzie pozwany na zasadzie art. 55 4 k.c. odpowiada za szkody powstałe przed nabyciem Oddziału (...) i Oddziału (...). Jednak jak stwierdził biegły T. U. nie zachodzi związek przyczynowy pomiędzy ruchem zakładu pozwanego a powstałym przechyłem budynku, a zatem działalność pozwanego nie przyczyniła się do powstania tej szkody.
W tym stanie Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1. w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powoda 16 891,59 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 4 000 zł od dnia 4 listopada 2022 r., tj. od następnego dnia po doręczeniu pozwanemu odpisu opinii biegłego ds. budownictwa i szacowania szkód górniczych U. D. i od kwoty 12 891,59 zł od dnia 6 października 2023 r., tj. od dnia następnego dnia po doręczeniu pozwanemu odpisu pisma procesowego powoda z dnia 18 stycznia 2023r. rozszerzającego żądanie a w pozostałej części powództwo oddalił. Rozstrzygnięcie o odsetkach ustawowych za opóźnienie znajdowało uzasadnienie w treści art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny dokonał zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu. W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające odstąpienie od obciążenia powoda obowiązkiem zwrotu pozwanemu kosztów procesu. Orzeczenie o kosztach na zasadzie słuszności stanowi odstępstwo od zasady odpowiedzialności za wynik procesu i jest rozwiązaniem szczególnym, wymagającym do swego zastosowania wystąpienia wyjątkowych okoliczności. Przepis art. 102 k.p.c., choć nie konkretyzuje pojęcia wypadków szczególnie uzasadnionych, pozostawiając ich kwalifikację, przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności danej sprawy, sądowi orzekającemu, powinien być zastosowany wówczas, gdy w okolicznościach sprawy obciążenie strony przegrywającej kosztami procesu przeciwnika byłoby rażąco niezgodne z zasadami słuszności (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2011 r., sygn. akt II CZ 203/10, Lex nr 738399 oraz z dnia 9 lutego 2011 r., sygn. akt V CZ 98/10, Lex nr 738404). Mając na względzie przedmiot sprawy i charakter dochodzonego pozwem roszczenia, w tym przede wszystkim okoliczności faktyczne, które stanęły u podstaw wytoczenia powództwa oraz subiektywne przekonanie powoda o zasadności żądania, Sąd Apelacyjny uznał, że w sprawie zachodzą okoliczności dające podstawę do zastosowania w niniejszym procesie powołanej normy art. 102 k.p.c.
Mając powyższe na względnie na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1., a w pozostałej części na podstawie art. 385 k.p.c. apelację pozwanego jako nieuzasadnioną oddalił.
Na zasadzie art. 102 k.p.c., mając na uwadze przedstawioną wyżej argumentację co do nie obciążania powoda kosztami procesu Sąd Apelacyjny odstąpił od obciążania powoda kosztami postępowania apelacyjnego.
SSA Aleksandra Korusiewicz