Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

I Ca 466/24

Sąd Okręgowy we Włocławku · I Wydział Cywilny · 7 listopada 2025

Pobierz PDF
Data orzeczenia
7 listopada 2025
Data publikacji
4 września 2026
Sąd / organ
Sąd Okręgowy we Włocławku — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Mariusz Nazdrowiczprzewodniczący, Zuzanna Popławskaprotokolant
Hasła tematyczne
Nieważność umowy
Podstawa prawna
art. 385 kpc

Sentencja

Sygn. akt: I 1 Ca 466/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 listopada 2025 r.

Sąd Okręgowy we Włocławku Sekcja Odwoławcza I Wydziału Cywilnego

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Mariusz Nazdrowicz

Protokolant: stażysta Zuzanna Popławska

po rozpoznaniu w dniu 9 października 2025 r. we Włocławku

na rozprawie

sprawy z powództwa H. F. i D. F.

przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Rejonowego we Włocławku

z dnia 5 września 2024 r., sygn. akt I C 1602/23

I. oddala apelację;

II. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwoty po 1350 zł (jeden tysiąc trzysta pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu za drugą instancję z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się zasądzającego je orzeczenia do dnia zapłaty.

SSO Mariusz Nazdrowicz

I 1 Ca 466/24

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Rejonowy we Włocławku zasądził od pozwanego (...) S.A z siedzibą w W. na rzecz powodów H. F. i D. F. kwotę 95 480,79 zł (z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 18 września 2023 roku do dnia zapłaty) tytułem rozliczenia nieważnej umowy kredytu z 8 listopada 2005 roku, indeksowanego w CHF (pkt 1 wyroku), oddalił powództwo w pozostałej części ( pkt 2) oraz zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 6 451 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Apelację od tego wyroku wniósł pozwany zarzucając naruszenie zarówno prawa procesowego jak i materialnego. W ramach pierwszej grupy zarzutów wskazał na obrazę przepisów art. 233 § 1 k.p.c. (poprzez przekroczenie przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonanie jej z naruszeniem zasad doświadczenia życiowego, reguł logiki

i w sposób wybiórczy oraz nieobiektywny, co skutkowało błędnymi ustaleniami w zakresie dowolności określenia przez pozwanego kursów walut, nienależytego poinformowania powodów o zasadach funkcjonowania kredytu i rzekomego niepoinformowania kredytobiorców o ryzyku oraz braku po ich stronie wiedzy o nim), art. 235 ( 2) § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. , art. 227 i 232 k.p.c. (wskutek pominięcia dowodu z zeznań świadków M. M., I. K. i M. K., pomimo że ich zeznania miałyby istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy) oraz art. 235 ( 2)§ 1 pkt 1 i 2 k.p.c. , art. 227, 232 i 278 § 1 k.p.c. (wobec pominięcia dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości). Obrazy przepisów prawnomaterialnych skarżący dopatrywał się w naruszeniu:

- art.69 ust. 1 i 2 w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego i art. 353 1, 358 1 § 2 oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. ( poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że postanowienia umowy kredytu naruszają w sposób rażący interesy konsumentów i dobre obyczaje)

- art. 69 ust. 1 i 2 w zw. z art. 111 ust.1 pkt 4 prawa bankowego i art. 353 1, 358 1, 65 § 1 i 2, 358 1 § 2 oraz art. 58 §1,2 i 3 k.c. ( wskutek ich błędnej wykładni skutkującej uznaniem, że umowa kredytu jest nieważna)

- art. 385 1 § 1 i 3 k.c. (wobec niewłaściwego zastosowania i przyjęcia dopuszczalności badania abuzywności umowy mimo wygaśnięcia zobowiązania oraz błędnego przyjęcia, że klauzula kursowa określa główne świadczenia stron)

- art. 385 1 § 1 i 3 , art. 385 2 w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej: „Dyrektywa”) poprzez niewłaściwe zastosowanie i wadliwe uznanie, że zawarte w umowie postanowienia dotyczące indeksacji oraz wyliczania rat kredytu są abuzywne

- art.4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit.a i lit.b ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. ( z uwagi na błędną wykładnię polegającą na nieuwzględnieniu obowiązującego na dzień wyrokowania stanu prawnego, w którym uznanie za niedozwolone postanowienia umownego zawierającego odesłanie do tabeli kursów banku jest wyłączone wobec przyznania przez ustawodawcę kredytobiorcom innych środków ochrony prawnej, w szczególności umożliwienie im spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej)

- art. 385 1 § 1 i 2 w zw. z art. 56, art. 354 § 1 k.c. i art. 6 ust. 1 Dyrektywy ( poprzez błędną wykładnię, która skutkowała zaniechaniem ustalenia treści stosunku zobowiązaniowego między stronami po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych - przy niekorzystnej interpretacji, że takie znajdują się w umowie)

- art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy oraz art. 358 § 2 i 3 k.c. i art. 24 ust. 2 i 3 ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim oraz art. L ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – przepisy wprowadzające kodeks cywilny i art. 69 ust. 3 prawa bankowego ( wobec błędnej wykładni skutkującej uniemożliwieniem kredytobiorcom spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej i zaniechaniem zastosowania do rozliczeń także przy niekorzystnej dla banku interpretacji - kursu średniego NBP)

- art. 385 1 w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. ( wskutek niewłaściwego zastosowania i bezpodstawne stwierdzenie nieważności umowy z uwagi na rzekomą abuzywność, podczas gdy sankcja nieważności ustępuje przed sankcją bezskuteczności i brakiem związania w niedozwolonym postanowieniem umownym)

- art. 455 k.c. (poprzez zasądzenie odsetek za opóźnienie z datą poprzedzającą wydanie wyroku, mimo że miał on charakter konstytutywny)

- art. 405 w zw. z art. 410 § 2 k.c. (poprzez niewłaściwe zastosowanie i zakwalifikowanie świadczeń spełnionych przez powodów jako nienależne)

- art. 411 pkt 2 k.c. (wskutek jego niezastosowania i uwzględnienia powództwa mimo braku ku temu podstaw w świetle przywołanego przepisu)

- art. 411 pkt 4 k.c. ( poprzez jego niezastosowanie i zasądzenie dochodzonej kwoty, mimo że spełnienie świadczenia nastąpiło zanim wierzytelność stała się wymagalna)

- art. 498 § 1 i 2 w zw. z art. 499 k.c. (z uwagi na ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że nie jest możliwe podniesienie warunkowego zarzutu potrącenia)

- art. 498 § 1 i 2 w zw. z art. 499 k.c. i art. 203 1 § 1 k.p.c. (wskutek błędnej wykładni skutkującej uznaniem, że podniesienie zarzutu potrącenia powinno być poprzedzone wezwaniem powodów do zapłaty)

Powołując się na powyższe skarżący wniósł o zmianę kwestionowanego wyroku i oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powodów kosztów procesu za obie instancje.

Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów procesu za drugą instancję.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Apelacja wobec braku jakichkolwiek uzasadnionych podstaw podlegała oddaleniu.

Skarżący podniósł w niej zarzuty obrazy zarówno prawa procesowego jaki materialnego. W pierwszej kolejności należało ocenić te związane z błędnymi ustaleniami faktycznymi, albowiem jedynie w odniesieniu do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego możliwe jest dokonanie trafności rozstrzygnięcia w świetle prawa materialnego.

Przede wszystkim chybione były zarzuty apelacji dotyczące wadliwego - zdaniem skarżącego - pominięcia dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości zawnioskowanego przez pozwanego. Okoliczności, na które dowód ten został zgłoszony, pozostawały bowiem bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Wymaga wyraźnego zaakcentowania, że dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych (klauzul przeliczeniowych) nie miało znaczenia to, jak strony wykonywały umowę czy bank rzeczywiście wykorzystywał mechanizmy pozwalające mu na swobodne kształtowanie kursu franka szwajcarskiego, gdyż znaczenie miała jedynie taka potencjalna możliwość. Wobec ustalenia nieważności umowy kredytu nie było również potrzeby zasięgnięcia wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 § 1 k.p.c. w celu przeliczenia wysokości świadczeń według innych kursów CHF. Antycypując dalsze rozważania Sąd Okręgowy podziela bowiem stanowisko, że w sprawie nie było dopuszczalne zastąpienie niedozwolonych postanowień przepisem dyspozytywnym i choćby w oparciu o art. 358 § 2 k.c. zastąpienie kursów CHF określonych w tabelach kursowych banku kursem średnim NBP. Zarazem to do Sądu, a nie biegłego sądowego należy ocena rażącego naruszenia interesów konsumenta czy skutków abuzywnego charakteru postanowień umownych, gdyż są to kwestie dotyczące ocen prawnych, a nie odnoszące się do faktów.

Przedmiotowy wniosek dowodowy nie był również przydatny do rozstrzygnięcia

w związku z zarzutem potrącenia przez pozwanego wierzytelności z tytułu wynagrodzenia

za korzystanie z kwoty kredytu. Wbrew wywodom apelacji pozwanemu nie przysługiwało bowiem wobec powodów roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z jego środków.

W sytuacji bowiem nieważności umowy kredytu frankowego Bank nie jest uprawniony

do żądania od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego

z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty. Nie może on więc co do zasady dochodzić od kredytobiorców wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, co wynika ze stanowiska, że przedsiębiorca nie może czerpać korzyści ze swojego niezgodnego z prawem zachowania polegającego na zastrzeżeniu w umowie konsumenckiej klauzul niedozwolonych (v. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 15 czerwca 2023 r., C-520/21, Lex nr 3568733). W świetle powyższego Sąd I instancji słusznie uznał, że zbędne było dla rozstrzygnięcia sprawy przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego. Prowadziłoby to jedynie do przedłużenia postępowania i generowania zbędnych kosztów.

Sąd Rejonowy prawidłowo pominął także dowód z zeznań świadków (pracowników Banku) M. M., I. K. i M. K.). Jako że nie brali oni udziału w zawarciu umowy kredytu z dnia 8 listopada 2005 r., nie mieli jakiekolwiek wiedzy odnośnie procesu zawarcia tej konkretnej umowy, w tym co do kształtu oferty kredytu przedstawionej powodom, możliwości negocjacji postanowień umownych (zwłaszcza dotyczących mechanizmu indeksacji) i spłaty kredytu bezpośrednio w CHF już od chwili zawarcia umowy, sposobu wypełnienia przez bank obowiązku informacyjnego i zakresu udzielonych powodom informacji, a zwłaszcza, czy wyczerpująco poinformowano ich o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu we frankach szwajcarskich. Z punktu widzenia oceny umowy zawartej z powodami nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy ogólna praktyka bankowa udzielania kredytów i obowiązujące w banku procedury, natomiast konieczne było zbadanie towarzyszących jej okoliczności, nie zaś generalny sposób funkcjonowania pozwanego.

Nie zasługiwał też na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dotyczący nieprawidłowej oceny wiarygodności zeznań powodów i pominięcia okoliczności wynikających zdaniem skarżącego z dołączonych do akt sprawy dowodów, w tym dokumentów związanych z zawartą umową kredytu oraz poczynienia wadliwych ustaleń, zwłaszcza dotyczących sposobu pouczenia powodów o ryzyku kursowym i ich świadomości co do wpływu zmian kursu waluty na ich zobowiązanie oraz indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych.

Należy przypomnieć, że w myśl art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Rolą Sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Ocena wiarygodności i mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna ona odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Nie ulega też wątpliwości, że jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów, albowiem tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo - wbrew zasadom doświadczenia życiowego - nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona.

W świetle powyższych wywodów należało podzielić stanowisko Sądu Rejonowego uznające zeznania powodów za wiarygodne. Na ich podstawie Sąd ten dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, a pozwany w środku odwoławczym nie przedstawił argumentów, które skutecznie podważałyby wiarygodność ich zeznań. Skarżący nie podjął nawet próby, zgodnie z powyższymi uwagami, wyjaśnienia, jakie reguły oceny dowodów i dlaczego, rekonstruując stan faktyczny i dokonując oceny dowodu z zeznań powodów, jak też z innych przeprowadzonych w sprawie dowodów Sąd meriti naruszył ani tym bardziej nie wykazał wadliwości, które dyskwalifikowałyby tą ocenę. Zwłaszcza sam upływ czasu czy zainteresowanie powodów korzystnym dla nich rozstrzygnięciem sprawy nie podważa z góry mocy dowodowej ich zeznań. Należy zauważyć, że choć z art. 299 k.p.c. wynika, że dowód z przesłuchania stron ma charakter subsydiarny, to jednak w razie jego przeprowadzenia jest on typowym środkiem dowodowym podlegającym ocenie według art. 233 § 1 k.p.c. W niniejszej sprawie niewątpliwie w celu ustalenia okoliczności poprzedzających zawarcie umowy kredytowej zasadnym było dopuszczenie dowodu z przesłuchania powodów jako strony tej umowy, skoro oczywiście niewystarczające (z uwagi na charakter oraz ogólną treść) pozostawały dowody z dokumentów w postaci wniosku kredytowego i umowy kredytowej z załącznikami. Co przy tym istotne, pozwany przed Sądem a quo nie zgłaszał jakichkolwiek zastrzeżeń co do wiarygodności zeznań powodów i nie zaoferował żadnych dowodów podających ją w wątpliwość, a więc z których wynikałoby, że Bank przed zawarciem umowy udzielił kredytobiorcom szczegółowych pouczeń choćby co do ryzyka kursowego. Takim dowodem nie mógł być zawnioskowany przez Bank dowód z zeznań jego pracowników , którzy – jak już była o tym mowa – nie brali udziału w procesie zawierania badanej w niniejszej sprawie umowy i nie mogli mieć żadnej wiedzy co do jego przebiegu. W całokształcie okoliczności sprawy, w tym treści brzmiących spontanicznie wypowiedzi powodów, Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do kwestionowania ich wiarygodności.

Jak już wspomniano znikąd nie wynika, że pozwany przed zawarciem umowy

w sposób wyczerpujący poinformował powodów o istocie ryzyka kursowego (mechanizmie jego działania i konsekwencjach). Co prawda w treści umowy kredytu w § 11a ust. 3 kredytobiorcy w związku z zaciągnięciem „kredytu denominowanego” (indeksowanego)

w walucie wymienialnej oświadczyli, że zostali poinformowani przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumieją wynikające z tego konsekwencje,

to jednak z podpisanego przez powodów oświadczenia nie wynika, jakie konkretnie informacje zawierało udzielone pouczenie o ryzyku zmiany kursu waluty. Tak naprawdę zarówno treść umowy, jak i załączników do niej stanowiły wzorce umowne stosowane przez pozwanego, od których podpisania uzależnione było udzielenie kredytu i na których treść powodowie nie mieli wpływu. Treść tych dokumentów, w tym zawarte w nich oświadczenia co do okoliczności poprzedzających zawarcie umowy kredytowej, a zwłaszcza pouczenia o ryzyku kursowym, jest na tyle ogólna, że w istocie nie można z nich wywodzić o zaistnieniu okoliczności przeciwnych do wskazywanych przez powodów. Treść zawartego w umowie oświadczenia konsumentów ma ogólny i blankietowy charakter, przez co nie pozwalała na poczynienie ustaleń co do rzeczywistego zakresu poinformowania powodów. Na jego podstawie nie sposób ustalić, aby udzielona przy zawieraniu umowy informacja dotycząca ryzyka walutowego była precyzyjna i zrozumiała oraz aby na jej podstawie powodowie byli w stanie zrozumieć nie tylko sam mechanizm indeksacji, ale również wynikające dla nich z zawarcia umowy konsekwencje ekonomiczne. Powyższego wniosku nie zmienia również fakt, że powodowie mieli możliwość zapoznania się z warunkami umowy przed jej podpisaniem . W oparciu o te dokumenty można było ustalić jedynie, co też Sąd Rejonowy uczynił, że formalnie powodowie podpisali takie oświadczenie.

Jeśli zaś chodzi o zakres obowiązku informacyjnego to w przypadku umowy kredytu indeksowanego należy mieć na względzie, że największym ryzykiem dla klienta banku jest ryzyko wynikające ze zmiany kursu waluty obcej. Dlatego obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany tak, aby jednoznacznie i zrozumiale unaocznić konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Przy tego typu umowach dla kredytobiorcy zmiana kursu ma bowiem dwa zasadnicze skutki. Skutkuje zarówno zmianą wysokości rat kapitałowo -odsetkowych jak i zmianą wysokości zadłużenia pozostającego do spłaty (którego wysokość przy wzroście kursu pomimo uiszczania rat nie tylko może nie zmaleć, ale wręcz wzrosnąć). Ta właściwość kredytu indeksowanego nie jest, a na pewno nie była w dacie zawarcia przez strony umowy powszechnie znana dla przeciętnego konsumenta. Czym innym bowiem jest powszechna, ogólna wiedza o tym, że kursy walut ulegają zmianom i mogą wzrastać,

co będzie wpływało na wahania wysokości kwot podlegających zwrotowi na rzecz banku,

a czym innym jest świadomość, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób drastyczny. Jest

to tym bardziej istotne, że w latach 2005 – 2008 kurs CHF utrzymywał się na niskim poziomie i był uważany za stabilną walutę. Potwierdza to też powszechność oferowania

i zaciągania przez obywateli kredytów indeksowanych lub denominowanych do walut obcych w tamtym czasie oraz zapewniania przez banki (jako profesjonalistów) o opłacalności tego rodzaju kredytów. Logicznym jest bowiem i zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego, że gdyby kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych były uważane

za ryzykowne, z pewnością oferowanie i zawieranie tego typu umów nie byłoby tak powszechne.

Nie ulega więc wątpliwości, że niepełna informacja o ryzyku kursowym w oczywisty sposób wpływa na decyzję o zawarciu umowy kredytu indeksowanego do CHF. Zatem minimalny poziom informacji o ryzyku kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu

w CHF jaki winien uzyskać konsument powinien obejmować choćby wskazanie maksymalnego dotychczasowego kursu, jego zmian w ujęciu historycznym adekwatnym

do czasu trwania umowy oraz obliczenie wysokości raty i zadłużenia przy zastosowaniu tego kursu. Dopiero podanie takich informacji jest na tyle jasne i precyzyjne, że pozwala przeciętnemu konsumentowi na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i płynącego stąd ryzyka finansowego. Mając powyższe na uwadze w niniejszej sprawie nie ma żadnych podstaw by przyjąć, że powodowie zdawali sobie sprawę z ryzyka walutowego jakim obarczona była umowa i aby o tym ryzyku zostali należycie poinformowani. Nie ma bowiem żadnych dowodów świadczących, że pozwany Bank podał kredytobiorcom pełne i rzetelne informacji o zmianach kursu waluty kredytu, w szczególności o odnotowanych maksimach kursowych i skali zmienności CHF w okresie poprzedzającym zawarcie umowy. Poza odebranym oświadczeniem ani na etapie składania wniosku kredytowego ani też w momencie podpisania umowy kredytu nie przedstawiono powodom jakiejkolwiek symulacji, która obrazowałaby zarówno wpływ zmiany kursu waluty na ratę kredytu oraz na saldo zobowiązania, a przynajmniej nie wykazano tego w toku postępowania. Z dołączonych dokumentów nie wynika więc, by powodom przedstawiono informację, na podstawie której w chwili zawierania umowy kredytu mieli wiedzę, jak kształtowałoby się ich zadłużenie oraz koszty obsługi spłaty kredytu w przypadku silnej deprecjacji złotówki względem franka szwajcarskiego, z którego kursem ich kredyt został powiązany. Tym samym nie było jakichkolwiek podstaw do poczynienia szerszych ustaleń odnośnie zakresu poinformowania kredytobiorców o ryzyku kursowym, a następnie w oparciu o nie wyciągnięcia wniosków o udzieleniu przez bank informacji wystarczających do podjęcia przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (v. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 20 września 2017 r., C-186/16, ZOTSiS.2017/9/I-703 i z 10 czerwca 2021 r., C-776/19, Lex nr 3183143).

Nic nie wskazuje również, by powodowie mieli możliwość negocjowania kształtu postanowień umownych, zwłaszcza dotyczących indeksacji, co w konsekwencji nie pozwala przyjąć, że podlegały one indywidualnym uzgodnieniom. Sama potencjalna możliwość wyboru kredytu złotowego nie świadczy o tym, że konsument wybierający kredyt indeksowany mógł indywidualnie negocjować postanowienia wzorca kredytu indeksowanego (v. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 9 marca 2022 r., V ACa 245/21, Lex nr 3333437). Potwierdzają to również zeznania powodów, którzy wskazywali, że pracownicy banku zapewniali ich nie tylko o stabilności kursu franka szwajcarskiego, ale i że kredyt indeksowany jest korzystniejszy niż typowo złotowy. Nie proponowano im przy tym zaciągnięcia kredytu na innych zasadach, choćby w walucie polskiej. Znikąd nie wynika więc by powodowie mieli wpływ na treść kwestionowanych obecnie klauzul indeksacyjnych,

a sama teoretyczna możliwość wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy o ile w ogóle istniała, nie oznacza indywidualnego uzgodnienia warunku umownego. Nie stanowią wreszcie indywidualnego uzgodnienia warunków indeksacji kredytu rezygnacja powodów z zawarcia kredytu złotowego na rzecz korzystniejszego wówczas kredytu indeksowanego, jak i wybór kwoty kredytu, waluty, do której był on indeksowany czy też dnia wypłaty środków oraz okresu spłaty zobowiązania. Nie można też mówić, że inicjatywa zawarcia umowy kredytu indeksowanego do CHF pochodziła od powodów, skoro sam wniosek o udzielenie takiego kredytu powodowie złożyli po odbyciu spotkań z pracownikami banku, przeświadczeni na podstawie informacji przekazanych przez profesjonalnych doradców banku o opłacalności oferowanego produktu.

Zgromadzone w sprawie dokumenty nie mogły zatem stanowić podstawy

do podważenia zeznań powodów, w tym co do braku możliwości negocjacji umowy, braku miarodajnego pouczenia o ryzyku kursowym, zapewnienia ich przez pracowników banku

o stabilności waluty CHF i opłacalności oferty tego rodzaju kredytu, braku oferty innego kredytu (zwłaszcza złotowego) oraz co do tego, że nie wyjaśniono im w pełni zasad działania mechanizmu indeksacji i związanego z tym nieograniczonego ryzyka kursowego.

Natomiast czynienie ustaleń co do faktycznego sposobu ustalania przez bank kursów franka szwajcarskiego w Tabelach kursowych - na co już zwrócono uwagę i o czym jeszcze będzie mowa - nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Podsumowując ten wątek rozważań - apelujący w żaden sposób nie podważył prawidłowości dokonanych przez Sąd Rejonowy ustaleń faktycznych, które były w pełni przydatne do rozstrzygnięcia sprawy. W tej sytuacji Sąd Okręgowy przyjął je za własne, czyniąc je podstawą orzekania w postępowaniu apelacyjnym.

Całkowicie bezzasadne okazały się również zarzuty naruszenia prawa materialnego.

Najdalej idący był zarzut braku możliwości badania wiążącej strony umowy pod kątem abuzywności jej postanowień z uwagi na wygaśnięcie (w oryginale „wygaszenie” - k 240 v) zobowiązania na skutek jego wykonania. Jednakże spełnienie świadczenia, którego wysokość została określona na podstawie abuzywnych postanowień umownych nie pozbawia tych postanowień tej cechy ani nie sprawia, że ocena abuzywności staje się bezprzedmiotowa. Wykonanie umowy nie ma znaczenia dla faktu stosowania niedozwolonych postanowień umownych. Spłacenie kredytu frankowego nie naprawia wadliwej umowy CHF. Zarzut ten był więc kompletnie chybiony.

Podobnie należało ocenić równie doniosły zarzut, zgodnie z którym zawarta umowa była umową kredytu walutowego we frankach szwajcarskich ( jego ewentualna zasadność prowadziłaby w konsekwencji do dezaktualizacji większości, jeżeli nie wszystkich pozostałych zarzutów, gdyż uznane za abuzywne postanowienia dotyczące przeliczeń walutowych musiałyby zostać uznane za bezprzedmiotowe). Zarzut ten w świetle poczynionych ustaleń musi budzić ogromne zdziwienie. Przypomnieć w tym miejscu trzeba, że kredyt walutowy jest wyrażany, wypłacany i spłacany w walucie obcej. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie umowa z 8 listopada 2005 roku opiewała na kwotę 74 900 zł i taka też została powodom wypłacona, a spłata miała następować także w złotówkach. O żadnym kredycie walutowym w podanym wyżej rozumieniu nie może być w tych warunkach mowy. Trafnie przy tym Sąd I instancji przyjął, że wbrew określeniom zawartym w umowie był to kredyt indeksowany.

Za pozbawione podstaw należało uznać podnoszone przez skarżącego zarzuty naruszenia prawa materialnego kwestionujące wnioski Sądu w zakresie niedozwolonego charakteru klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie.

Przede wszystkim podzielając stanowisko Sądu I instancji należy zauważyć,

że kwalifikacja spornych klauzul przeliczeniowych, jako postanowień określających główne świadczenia stron, nie budzi wątpliwości w okolicznościach sprawy. Wynika to z konstrukcji umowy, według której ustalenie kwoty udostępnionej kredytobiorcom oraz kwoty niezbędnej do spłaty każdej poszczególnej raty następuje poprzez odniesienie do mechanizmu indeksacji. O wielkości kredytu i rat w przedmiotowej umowie decydowało w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności kwoty kredytu wyrażonego w złotych polskich PLN na CHF (zgodnie z kursem kupna waluty ustalonym według tabeli kursów obowiązującym w danym banku) w momencie udostępnienia kredytu, a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w CHF na PLN (według obowiązującego w banku kursu sprzedaży) w momencie spłaty każdej raty (v. wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22, Lex nr 3303544). Klauzula przeliczeniowa odnosi się więc do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorców.

Stanowisko, że klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej, określają główne świadczenie kredytobiorców jest ugruntowane również w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Uwzględnia ono także pogląd Trybunału Sprawiedliwości UE, w orzecznictwie którego podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne), jak i postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu.

Jednocześnie stwierdzenie w tej sprawie, że klauzule indeksacyjne określają główny przedmiot umowy nie wyłączało możliwości ich badania z punktu widzenia abuzywności zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. Dopuszczalność kontroli abuzywności postanowień umowy w odniesieniu do postanowień określających główny przedmiot umowy zarówno w świetle regulacji Dyrektywy Rady 93/13/EWG, jak i przepisu art. 385 1 § 1 k.c. uzależniona jest od tego, czy zostały one wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, tj. w sposób jednoznaczny. Wymaganie to nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

Sporne klauzule nie zostały jednak w ten sposób sformułowane. W umowie nie zostały bowiem określone szczegółowe zasady ustalania kursu wymiany walut. Ani w umowie, ani w OWKM – poza ogólnym odesłaniem to tabel kursowych nie wskazano, w jaki sposób bank będzie ustalał kursy waluty CHF, w szczególności jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Nie zawarto w nich dostatecznie jasnych i precyzyjnych informacji pozwalających kredytobiorcom na uzyskanie szczegółowej wiedzy, w jaki sposób rozliczane będą raty kapitałowo-odsetkowe z CHF na PLN w dniu spłaty kredytu oraz wiedzy, co do czynników kształtujących tabelę kursową banku. Tym samym postanowienia umowy dotyczące mechanizmu waloryzacji świadczeń stron nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, skoro wynik ich zastosowania nie tylko zależny był od jednej ze stron umowy, zaś druga strona umowy, nawet przy dołożeniu starań, nie była w stanie określić wysokości świadczenia, jakie będzie ją obciążało w wyniku zawarcia umowy.

Ugruntowane jest również w judykaturze (w tym Sądu Najwyższego) stanowisko,

że postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki (przy kredycie denominowanym) bądź na walutę obcą (przy kredycie indeksowanym) przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat według kursu waluty obcej, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs tej waluty, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Kształtują one bowiem prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu ze złotych na CHF w chwili wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat służy określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do swobodnego i jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Skonstruowane w ten sposób, w ślad za wzorcem umowny, uregulowania są niedopuszczalne. Postanowienia analogiczne do ocenianych w niniejszej sprawie były już wielokrotnie przedmiotem badania sądów, a tym Sądu Najwyższego (v. postanowienie Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r., I CSK 1319/24, Lex nr 3839060 i cyt. tam orzecznictwo). Motywy leżące u podstaw stanowiska o niedozwolonym charakterze postanowień umownych kształtujących mechanizm indeksacji przedstawił również Sąd Rejonowy. Niezależnie od tego są one dobrze znane skarżącemu, stąd też nie ma potrzeby ich szczegółowego powielania.

Mając zarazem na uwadze treść zarzutów apelacyjnych należy ponownie wyjaśnić, że uwypuklana przez pozwanego kwestia, jakoby ustalane przez Bank kursy waluty w istocie nie mogły być określane dowolnie, a w okresie wykonywania umowy miały charakter kursów rynkowych, nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Istotne było natomiast to, że Bank w umowie zawartej z powodami nie podał w jaki sposób kształtowany jest kurs waluty mający bezpośredni wpływ na wysokość zadłużenia, wobec czego kurs ten w Tabelach kursów mógł być ustalany dowolnie. Skoro ani w umowie, ani w OWKM żadne kryteria jego ustalania (tym bardziej obiektywne) nie zostały przedstawione, powodowie nie mieli możliwości zweryfikowania sposobu ani prawidłowości kursu wskazanego w tabelach banku. W ten sposób Bank był uprawniony do jednostronnego i swobodnego ustalania kursów walut, gdyż w świetle postanowień umowy nie pozostawał przy tym w żaden sposób prawnie ograniczony. Twierdzenia zaś dotyczące stosowania przez Bank kursów nieodbiegających od kursów rynkowych czy średnich, jak również to w jaki sposób umowa w zakresie uznanych za abuzywne postanowień była w rzeczywistości wykonywana przez pozwanego, jak ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez niego kursy kupna i sprzedaży były w istocie kursami rynkowymi, pozostawało irrelewantne dla rozstrzygnięcia sprawy. Dla oceny tego czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone w rozumieniu art. 385 ( 1 )§ 1 k.c. znaczenie ma bowiem stan z chwili zawarcia umowy, a nie z chwili zamknięcia rozprawy. Także ocena nieważności umowy musi być dokonywana w oparciu o jej kształt w momencie jej zawierania (v. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Wykładnia językowa art. 385 ( 1 )§ 1 zd. 1 k.c. nie daje podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Stąd też okoliczności związane ze sposobem późniejszego wykonywania umowy, czy np. jej aneksowania, bądź też zmiany przepisów (np. wejście w życie ustawy antyspreadowej) pozostają irrelewantne. Tym samym chybione były zarzuty apelacji kwestionujące stanowisko Sądu odnośnie abuzywnego charakteru klauzul przeliczeniowych.

Przechodząc do omówienia zarzutów dotyczących konsekwencji zawarcia w umowie kredytowej powiązanej z walutą obcą (frankiem szwajcarskim) postanowień umownych wyrażających ryzyko walutowe i odsyłających do tabel kursowych banku przy przeliczeniu waluty obcej na złote polskie i odwrotnie należy podkreślić, że również ta problematyka była wielokrotnie i wszechstronnie analizowana w orzecznictwie Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości UE, co doprowadziło do wypracowania jednolitych kierunków orzeczniczych (v. postanowienie Sądu Najwyższego z 28 marca 2025 r I CSK 828/24, Lex nr 3851146). Przede wszystkim abuzywne klauzule indeksacyjne są od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci ich skuteczność z mocą wsteczną (v. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, Lex nr 3170921). Powodowie takiej zgody nie udzielili, o czym świadczy ich stanowisko zajmowane w trakcie toczącego się postępowania.

Przyjmuje się również, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, że strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (v. wyroki Sądu Najwyższego z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21, Lex nr 3207798; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, Lex nr 3219740; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22, Lex nr 3303544). Co prawda nie ma przeszkód to tego, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w wypadku, gdy odstraszający cel Dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Niemniej przepisy dyrektywy 93/12 stoją na przeszkodzie temu, by Sąd usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści określonego warunku poprzez zmianę jego istoty (v. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, Lex nr 3166094).

Mając powyższe na uwadze, wobec wyeliminowania z łączącej strony umowy abuzywnych postanowień kształtujących mechanizm indeksacji, zachodziła konieczność dokonania oceny czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Sąd I instancji rozważył tę kwestię i uznał, że obowiązywanie umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków jest niemożliwe. Wskazuje się bowiem, że jeżeli stwierdzenie abuzywności klauzuli ryzyka walutowego i klauzul przeliczeniowych prowadzi nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty, utrzymanie umowy nie jest możliwe. Taka sytuacja zachodzi właśnie w niniejszej sprawie. Oceniana umowa z 8 listopada 2005 roku bez dotkniętych abuzywnością tzw. klauzul przeliczeniowych do waluty obcej nie może nadal obowiązywać. Wyeliminowanie ich prowadzi bowiem także do upadku klauzuli ryzyka walutowego, charakterystycznego dla umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, co jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze niż zamierzone przez strony, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Bez postanowień określających sposób wyznaczenia kursu miarodajnego do przeliczenia złotówki na franki szwajcarskie i na odwrót (bez uzupełnienia związanej z tym luki), klauzule przewidujące indeksację (ucieleśniające też ryzyko walutowe), w ogóle nie mogą wywrzeć skutku (v. wyrok Sądu Najwyższego z 25 lipca 2023 r., II CSKP 1487/22, Lex nr 3588059). Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony i objętym ich wolą nie jest możliwe. Skutkuje to koniecznością stwierdzenia jej nieważności (v. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, Lex nr 2771344). Skoro powodowie konsekwentnie żądali stwierdzenia nieważności umowy, opowiadając się za jej upadkiem, nie było podstaw do przyjęcia, że naraża ich to na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Utrzymanie umowy w mocy nie było więc możliwe, w tym poprzez uzupełnienie istniejących w niej luk.

Wbrew zarzutom apelacji opowiadającym się za możliwością - po wyeliminowaniu odesłania do Tabeli kursów - uzupełnienia luk w umowie, choćby poprzez zastosowanie

do przeliczeń kursu średniego NBP, należy podkreślić, że w orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko o niedopuszczalności zastąpienia niedozwolonych postanowień kursowych przez sięgnięcie do art. 358 § 2 k.c. czy do przepisów o charakterze ogólnym, przewidujących,

iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów.

W niniejszej sprawie również w ocenie Sądu Okręgowego nie było dopuszczalne zastąpienie niedozwolonych postanowień przepisem dyspozytywnym i na podstawie art. 358 § 2 k.c. zastąpienie kursów CHF określonych w tabelach kursowych banku kursem średnim NBP. Nie ulega wątpliwości, że konsekwencją uznania postanowień umownych za niedozwolone jest brak związania nimi konsumenta, a co się z tym wiąże, konieczność pominięcia kursów walut określonych jednostronnie przez bank. To zaś spowodowało, że w umowie powstała luka, na skutek której zachodzi niemożność określenia wysokości zobowiązania kredytobiorców oraz określenia wysokości kwoty jego zadłużenia. Tak powstała luka nie może być uzupełniania przez sąd, gdyż nie jest on uprawniony do dokonywania żadnej modyfikacji umowy. Nie jest także dopuszczalne jakiekolwiek uzupełnianie abuzywnych postanowień umownych, gdyż takie działanie również prowadziłoby do nieuprawnionej ingerencji w umowę, arbitralnego narzucenia i wprowadzenia do niej elementów nieobjętych wolą stron. Ponadto uprawnienie sądu do zmiany treści nieuczciwego warunku przyczyniłoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów. Ewentualne zastąpienie bezskutecznych postanowień przepisami prawa przywracającymi równowagę kontraktową stron całkowicie przeczyłoby istocie niedozwolonych klauzul umownych, czyniąc ochronę konsumenta iluzoryczną (red. M Załucki: ,, Metodyka prowadzenia i rozstrzygania spraw frankowych dla sędziów i pełnomocników,” Warszawa 2025, s. 78-80). Na co też zwrócił uwagę Sąd Rejonowy, nie byłoby to żadną sankcją, a wręcz przyzwoleniem na nieuczciwą działalność, której konsekwencją co najwyżej byłoby przywrócenie równości stron.

Z powyższych względów nie ma również możliwości uzupełnienia abuzywnych postanowień umownych z odwołaniem się do zwyczaju (art. 56 k.c.). Nie sposób stwierdzić, aby na rynku finansowym istniał zwyczaj, który pozwoliłby na ustalenie wysokości kursu waluty obcej na potrzeby obliczenia wysokości zobowiązania, rat i oprocentowania. Nadto takie działanie prowadziłoby do nieuprawnionej ingerencji w treść umowy, wprowadzając do niej elementy nieobjęte wolą stron i narzucone dyskrecjonalną władzą sądu. W szczególności znikąd nie wynika, by w dacie zawarcia umowy, tj. w 2005 roku istniał jakikolwiek zwyczaj, według którego banki miałyby waloryzować wartość świadczeń z tytułu umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej po kursie rynkowym. Samo to pojęcie kursu rynkowego jest niedoprecyzowane i nie daje się zweryfikować. Nie wiadomo, czy chodzi tu o średni kurs NBP, ustalany na podstawie kursów innych banków czy też każdy kurs stosowany przez bank działający na terenie kraju.

W chwili zawarcia umowy nie mógł też funkcjonować zwyczaj stosowania jako przelicznika kursu walutowego NBP z uwagi na wprowadzoną z dniem 24 stycznia 2009 r. nowelizacje art. 358 k.c. Polegała ona na dodaniu § 2 w brzmieniu: „Wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez NBP z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Świadczy to o tym, że racjonalny ustawodawca dostrzegł praktyczny problem braku przepisów o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby znaleźć zastosowanie w sytuacjach analogicznych do niniejszej. W przeciwnym razie, gdyby istniał w tym zakresie ustalony zwyczaj, nowelizacja art. 358 k.c. nie zostałaby wprowadzona.

Z tych samych przyczyn nie było podstaw do zastąpienia abuzywnych postanowień umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego treścią art. 358 § 1 i 2 k.c. Nadto normy prawne zawartew tych przepisach odnoszą się do stanów faktycznych, w których przedmiotem świadczenia jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Konstrukcja umowy, polegająca na przeliczaniu waluty polskiej, na którą opiewa od początku zobowiązanie, na walutę obca (która stanowi jedynie przelicznik waloryzacyjny) nie jest objęty dyspozycjami tych przepisów. Zostało to również przesądzone w uchwale pełnego składu Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., wydanej w sprawie o sygn. III CZP 25/22, Lex nr 3709742). Wskazano w niej, że „W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że w miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów”. Zarazem przepis art. 358 k.c., w kształcie umożliwiającym spełnienie świadczenia w walucie polskiej, gdy przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej i określającym wartość waluty obcej według kursu średniego NBP wszedł w życie dopiero 24 stycznia 2009 r., a więc nie mógł być stosowany do umów zawartych przed tą datą. Niezależnie od powyższego zastosowanie art. 358 § 2 k.c. również do umów kredytu zawartych po tej dacie jako przepisu dyspozytywnego określającego wiążący kurs waluty obcej jest wykluczone także dlatego, że przepis ten nie funkcjonuje jako całkowicie samodzielna jednostka redakcyjna, a musi być odczytywany łącznie z art. 358 § 1 k.c. (v. wyrok Sądu Najwyższego z 18 października 2023 r., II CSKP 122/23, Lex nr 3616255). Zastosowanie dyspozycji art. 358 § 2 k.c. jest więc wprost odniesione wyłącznie do sytuacji, w których przedmiotem świadczenia jest określona wartość pieniężna wyrażona w walucie obcej. Natomiast sytuacja w przypadku umów kredytu waloryzowanego do waluty obcej jak już wspomniano jest inna. Istota tego kredytu polega na tym, że spełnienie przez bank świadczenia w walucie obcej było od samego początku wykluczone,a bank mógł wypłacić kwotę kredytu wyłącznie w złotych. Oznacza to, że kredyt waloryzowany do kursu waluty obcej nie mieści się w hipotezie art. 358 § 1 k.c., co najmniej w odniesieniu do świadczenia banku. Waluta obca w tym przypadku stanowiła jedynie miernik wartości, a nie przedmiot zobowiązania. Niemożliwe więc było przyjęcie walutowego charakteru udzielonego kredytu.

Z kolei art. 56 k.c. w zakresie w jakim odnosi się do zasad współżycia społecznego nie należy postrzegać jako rozwiązania, pozwalającego na zastąpienie nieskutecznej regulacji umowy rozwiązaniem słusznym i sprawiedliwym. Takie działanie doprowadziłoby

do niedopuszczalnej redukcji utrzymującej skuteczność niedozwolonego postanowienia.

Nie ma zatem możliwości dokonania korekty nieuczciwego postanowienia umowy – zmiany jego treści w taki sposób, aby było ono względnie sprawiedliwe. Zabieg taki stałby w rażącej sprzeczności z istotą i charakterem instytucji niedozwolonych postanowień umownych

i godziłby w zasady ochrony konsumentów.

Również art. 354 k.c. ma charakter klauzuli generalnej określającej podstawowe kryteria należytego wykonania zobowiązania, bez względu na źródło jego powstania. Jedynie takie zachowanie dłużnika, które odpowiada wymaganiom przyjętym w tym przepisie może zwolnić go z odpowiedzialności względem wierzyciela i doprowadzić do wygaśnięcia zobowiązania. Przepis art. 354 k.c. wraz z zawartymi w nim kryteriami oceny wykonania zobowiązania nie może stanowić dla sądu podstawy do modyfikacji treści zobowiązania ustalonej między stronami ( M Załucki, op.cit, s. 79-81).

W świetle powyższego Sąd a quo w pełni zasadnie - uznając niedozwolony charakter omówionych postanowień przedmiotowej umowy – uznał, , że była ona nieważna ( art. 58 § 1 k.c.) .

Zarzut obrazy art. 405 k.c, w związku z art. 410 § 2 k.c. nie tylko pozbawiony był słuszności, ale wręcz nie do końca jest zrozumiały.

W orzecznictwie nie budzi bowiem jakichkolwiek wątpliwości (stanowisko to od dawna jest ugruntowane i jednolite) że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością spłacała kredyt przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie sama jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Wynika to z tego, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi ( podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank) i podlegają zwrotowi (v. uchwały SN: z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 OSNC 2021/6/40 z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, OSNC 2021/9/56., z 25 kwietnia 2024 r. III CZP 6/21 OSNC 2024/12/118). Automatycznie też chybiony był zarzut naruszenia art. 411 pkt 4 k.c.. Podobnie bezzasadny okazał się zarzut obrazy art. 411 pkt 2 k.c. Przepis ten jest w orzecznictwie interpretowany wąsko i stosowany w praktyce do świadczeń quasi-alimentacyjnych czy związanych ze stosunkiem pracy ( wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2011r. I CSK 286/10 nie publ., LEX nr 784897). Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu przywołanej uchwały III CZP 11/20 nie ma on zastosowania wówczas, gdy wzbogacony środkami pieniężnymi wypłaconymi przez bank w wykonaniu nieważnej umowy kredytu jest prawnie (a nie tylko moralnie) zobowiązany do jej zwrotu.

Odnosząc się do zarzutu apelacji kwestionującego początkową datę naliczania odsetek za opóźnienie należy wskazać, iż zagadnienie wymagalności roszczenia konsumenta o zwrot świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej umowy kredytu zostało wyjaśnione w przywołanej wyżej uchwale III CZP 6/21. Mianowicie bieg roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego. Dopiero wtedy ma on możliwość wezwania przedsiębiorcy o zwrot świadczenia (art. 455 k.c.). Zatem stan wymagalności roszczenia restytucyjnego, uzasadniający zarazem rozpoczęcie stanu opóźnienia banku w spełnieniu świadczenia (co pociąga za sobą prawo naliczania stosownych odsetek) powstaje, gdy konsument, należycie poinformowany o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą usunięcie niedozwolonego postanowienia, odmówi zgody na zastosowanie abuzywnego postanowienia umownego. Odmowa udzielenia przez konsumenta takiej zgody pociąga za sobą trwałą bezskuteczność (nieważność) niedozwolonego postanowienia. Jeżeli chodzi o określenie konkretnego dnia, w którym pozwany popadł w opóźnienie z zapłatą swojego świadczenia to Sąd odwoławczy w pełni podzielił rozważania Sądu Rejonowego i nie ma potrzeby ich powtarzania.

Nie mogły przynieść oczekiwanego przez apelującego skutku zarzuty związane z zarzutem potrącenia. O ile można zgodzić się ze stwierdzeniem, że dopuszczalne jest podniesienie ewentualnego zarzutu potrącenia (wówczas, gdy pozwany kwestionuje istnienie wierzytelności powoda) to jak słusznie przyjął Sąd a quo przedstawiana do potrącenia wierzytelność musi być wymagalna, , gdyż tylko wtedy prowadzi to do umorzenia wzajemnych pieniężnych roszczeń stron. Prawidłowo też uznał, że roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń ma charakter bezterminowy, zatem stan wymagalności wiąże się z wezwaniem do zapłaty (art. 455 k.c.). Z akt sprawy nie wynika, aby Bank wezwał powodów do zapłaty aktywując wymagalność swojej wierzytelności. Skoro nie zostało wykazane, aby jego wierzytelność była wymagalna w dacie złożenia zarzutu potrącenia to zarzut ten był bezskuteczny. Przesłanka wymagalności wynika wprost z art. 498 § 1 k.c. Nie uchyla jej treść art. 203 1 k.p.c., który reguluje aspekty procesowe zarzutu potrącenia. W żaden sposób nie wyłącza on jednak właściwych przepisów prawa materialnego warunkujących skuteczność potrącenia: wymagalności i zaskarżalności wierzytelności. W judykaturze przesądzono, że wierzytelność jest wymagalna w rozumieniu art. 498 § 1 k.c. w terminie wynikającym z art. 455 k.c. ( uchwała Sądu Najwyższego z 15 listopada 2014 roku III CZP 76/14 OSNC 2015/7-8/86). Wobec tego Sąd I instancji słusznie uznał, że do potrącenia nie doszło.

Na zakończenie niezbędne jest - wobec obowiązku zastosowania przez Sąd II instancji właściwych przepisów prawa materialnego niezależnie od zarzutów apelacyjnych - rozważenie w kontekście wyroku z 19 czerwca 2025 r. C – 396/24 Lubreczlik, czy podstawą rozliczeń stron powinna być teoria dwóch kondykcji (jak przyjął Sąd meriti) czy też salda. Sądowi rozpoznającemu apelację znane są zapatrywania wskazujące, że Trybunał przywrócił w sprawach frankowych teorię salda. Jednakże trzeba wyraźnie podkreślić, że orzeczenie to nie odnosi się do wykładni prawa krajowego, w którym powodem jest konsument. W jego świetle nie ma przeszkód, aby nadal stosować teorię dwóch kondykcji. Wyrok ten modyfikuje stosowanie tej zasady w taki sposób, aby zapewnić konsumentom należny im poziom ochrony w sprawach, w których występują oni po stronie pozwanej.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy we Włocławku na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację.

Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego był przepis art. 98 § 1 k.p.c. Powodom wygrywającym w całości sprawę przed Sądem drugiej instancji należał się zwrot wszystkich poniesionych kosztów, sprowadzających się do wynagrodzenia reprezentującego ich radcy prawnego ( 2700 zł - § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust.1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych – tekst jedn.: Dz.U. 2023.1935; każdemu z powodów przysługiwała połowa tej kwoty). O odsetkach od zasądzonych kosztów orzeczono w myśl przepisu art. 98 § 1 1 k.p.c.

SSO Mariusz Nazdrowicz