Orzecznik
Wróć do wyników
WYROK

I Ca 244/25

Sąd Okręgowy we Włocławku · I Wydział Cywilny · 21 listopada 2025

Pobierz PDF
Data orzeczenia
21 listopada 2025
Data publikacji
4 września 2026
Sąd / organ
Sąd Okręgowy we Włocławku — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Mariusz Nazdrowiczprzewodniczący, Halina Baszewskaprotokolant
Hasła tematyczne
Odszkodowanie
Podstawa prawna
art. 385 kpc

Sentencja

Sygn. akt: I 1 Ca 244/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 listopada 2025 r.

Sąd Okręgowy we Włocławku Sekcja Odwoławcza I Wydziału Cywilnego

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Mariusz Nazdrowicz

Protokolant : st. sekr. sąd. Halina Baszewska

po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2025 r. we Włocławku

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) we W.

przeciwko G. H.

o zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Rejonowego we Włocławku

z dnia 25 lutego 2025 r., sygn. akt I C 1021/24 upr

I. oddala apelację;

II. zasądza od powoda (...) we W. na rzecz pozwanego G. H. kwotę 1800 zł (jeden tysiąc osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu za drugą instancję z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się zasądzającego je orzeczenia do dnia zapłaty.

SSO Mariusz Nazdrowicz

Sygn. akt: I 1 Ca 244/25

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Rejonowy we Włocławku oddalił powództwo (...) we W. przeciwko G. H. o zapłatę kwoty 11 202,69 zł (z bliżej określonymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie) tytułem zaległego czynszu za najem lokalu mieszkalnego oraz bezumownego korzystania przez pozwanego z tego lokalu po ustaniu stosunku najmu (pkt 1 wyroku). Zasądził także od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3 617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu ( pkt 2 ).

Apelacje od tego wyroku wniósł powód zarzucając obrazę zarówno prawa procesowego jak i materialnego. W ramach pierwszej grupy zarzutów wskazał na naruszenie zasady „kontraktacyjności” i art. 229 oraz 230 kpc wobec pominięcia przy dokonywaniu ustaleń faktycznych dokumentów obrazujących wysokość dochodzonej należności

i w konsekwencji błędne uznanie, że nie została wykazana wysokość dochodzonego roszczenia. Ponadto zwrócił uwagę (bez wskazania jakichkolwiek przepisów)

na bezpodstawne oddalenie wniosku dowodowego „ z akt sprawy o zasiedzenie I Ns 1293/22”. Naruszenia prawa materialnego skarżący dopatrywał się (znowu bez przywołania przepisów) w wadliwym uznaniu, że nie przysługuje mu prawo do żądania odszkodowania za okres bezumownego korzystania z lokalu oraz pominięcia przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu w sytuacji, gdy opłaca on wszelkie należności za pozwanego, w tym wodę i centralne ogrzewanie. Powołując się na powyższe apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania ewentualnie o jego zmianę poprzez zasądzenie dochodzonej kwoty.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów procesu za drugą instancję.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja podlegała oddaleniu, aczkolwiek niektórym jej argumentom nie sposób odmówić słuszności.

Przed przystąpieniem do oceny trafności zarzutów apelacyjnych należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na ich częściowo wadliwą – mimo że środek odwoławczy został sporządzony przez fachowego pełnomocnika – konstrukcję.

Formułując różne zarzuty skarżący przywołał jedynie - jako naruszone w jego ocenie

- przepisy art. 229 i 230 kpc. W odniesieniu do innych zarzutów brak jest jakiegokolwiek nawiązania do konkretnych przepisów, co wobec reprezentowania go przez profesjonalistę nie powinno naturalnie mieć miejsca. Nie jest także rzeczą Sądu odwoławczego w takiej sytuacji dociekanie, jakie przepisy zostały zdaniem apelującego naruszone. Sąd odwoławczy nie ma bowiem w świetle art. 378 § 1 kpc obowiązku domyślania się lub samodzielnego konkretyzowania, o który przepis w apelacji chodzi. Prawidłowo sporządzona apelacja powinna określać przepis wraz z jego konkretną jednostką, która zdaniem jej autora została naruszona z podaniem przyczyn, dla których strona apelująca upatruje się naruszenia tego konkretnego przepisu. Ma to szczególne znaczenie w przypadku zarzutu obrazy przepisów procesowych, bowiem Sąd II instancji jest związany zarzutami dotyczącymi naruszenia tych przepisów (uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/07 OSNC 2008/6/55).

Przechodząc do analizy zasadności zgłoszonych zarzutów to na etapie postępowania apelacyjnego istota rozpatrywanego sporu sprowadzała się do legitymacji powoda (czynnej) w zakresie dochodzenia odszkodowania, o którym mowa w art. 18 ust.1 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (tekst. jedn.: Dz.U. 2023.725 - dalej: „u.o.p.l.”) oraz wykazania całości dochodzonej kwoty. Kwestia występowania legitymacji (zarówno czynnej jak i biernej) ma podstawowe znaczenie w każdej sprawie i dlatego też zostanie omówiona w pierwszej kolejności.

Sąd a quo uznał, że podmiotem uprawnionym do odszkodowania przewidzianego

w przywołanym przepisie jest wyłącznie osoba, której przysługuje uprawnienie (tytuł prawny) do wynajęcia lokalu – musi mieć ona prawną możliwość dysponowania lokalem po dniu,

w którym powinien on być zwrócony. W jego ocenie strona powodowa nie wykazała

w należyty sposób, aby była uprawniona do rozporządzania mieszkaniem zajmowanym przez pozwanego. Zdaniem Sądu odwoławczego rozpoznającego apelację z poglądem tym nie sposób się zgodzić.

Abstrahując w tym momencie od rozumienia uprawnienia do dysponowania lokalem po jego opuszczeniu przez dotychczasowego lokatora to trzeba przede wszystkim wskazać, że powód może go skutecznie wynająć (tak jak to zrobił w przypadku pozwanego i kilkunastu innych osób). Nie budziło to żadnych wątpliwości Sądu meriti, a Sąd Okręgowy we Włocławku niejednokrotnie akceptował to zapatrywanie (przykładowo w wyrokach z 6 lutego 2025 r. I 1 Ca 97/24 nie publ. i z 18 kwietnia 2025 r. I 1 Ca 276/24 nie publ.). Z uwagi na obligacyjny charakter umowy najmu jej ważność nie zależy od tego, czy wynajmującemu przysługuje własność rzeczy, która ma być oddana najemcy do używania. Wykonanie zobowiązania wynajmującego zależy wyłącznie od faktycznej możliwości umożliwienia najemcy używania przez niego lokalu. Wynajmujący powinien więc oddać rzecz najemcy w terminie i zapewnić mu jej spokojne ( niezakłócone) używanie w czasie trwania stosunku najmu. Brak więc tytułu prawnego wynajmującego do wynajmowanego lokalu nie powoduje nieważności umowy najmu. Strony na jej podstawie wiąże stosunek zobowiązaniowy ze wszystkimi tego konsekwencjami, w tym obowiązkiem uiszczania przez najemcę czynszu na rzecz wynajmującego. Skoro tak to już na pierwszy rzut oka – bez jakiejkolwiek szczegółowej analizy – stanowisko, iż powód mógł zawrzeć ważną umowę najmu i m.in. pobierać umówiony czynsz, a nie może po wygaśnięciu umowy i dalszym zajmowaniu lokalu przez byłego najemcę domagać się odszkodowania sprowadzającego się (art. 18 ust. 2 u o.p.l) właśnie do wysokości czynszu razi pewną sztucznością. Powód wynajmując mieszkanie

(w tym pozwanemu) położone w budynku usytuowanym na nieruchomości przy ul. (...) we W. zapewnił lokatorom możliwość z ich korzystania przez szereg (nawet jak

w przypadku G. H. kilkadziesiąt) lat. Stosunki najmu odznaczały się więc dużą stabilnością i nic nie wskazuje, by w razie dalszego ewentualnego wynajmowania było inaczej. Przeszkodą do wynajęcia lokalu nr (...) (i pobierania czynszu, czyli uzyskania pożytków) jest zajmowanie go przez pozwanego. Powód ponosi wobec tego określoną szkodę, która powinna mu zostać zrekompensowana poprzez zapłatę odszkodowania przez osobę zajmującą lokal bez tytułu prawnego. Może tu wchodzić w grę także strata w postaci poniesionych kosztów eksploatacji i utrzymania lokalu, które nie są kompensowane w ramach czynszu.

Przede wszystkim jednak za przyjęciem, że powodowi przysługiwała legitymacja czynna do dochodzenia na podstawie art. 18 ust. 1 u.o.p.l przemawia wykładnia językowa tego przepisu, uwzględniająca definicję właściciela zawartą w art. 2 ust. 1 pkt 2 u.o.p.l. Definicja ta niewątpliwie odnosi się również do regulacji odpowiedzialności odszkodowawczej byłego lokatora za zajmowanie lokalu po ustaniu stosunku najmu. Nawiązuje ona do stosunku obligacyjnego (co zaakcentował Sąd Najwyższy w uchwałach z 8 listopada 2019 r. III CZP 28/19 OSNC 2020/6/49 i z 5 grudnia 2019 r. III CZP 35/19 OSNC 2020/7-8/57). W jej świetle właścicielem lokalu jest wynajmujący, a więc nie tylko osoba będąca właścicielem w rozumieniu prawa rzeczowego, ale każda osoba, z którą lokatora wiąże stosunek prawny uprawniający do używania lokalu. W tym znaczeniu „właścicielem” jest także podmiot nie mający formalnie prawnego tytułu do lokalu. Wystarczy - o czym była już wcześniej mowa - by oddał on w najem lokal na podstawie stosownej umowy. Ogólnie można powiedzieć, że możliwość wystąpienia z roszczeniem odszkodowawczym wobec osoby zajmującej lokal bez tytułu prawnego zależy przede wszystkim od układu stosunków w ramach konkretnej sprawy, wskazujących podmiot, który poniósł szkodę w związku z zamieszkiwaniem po wygaśnięciu stosunku najmu. Może on dysponować prawem o charakterze rzeczowym do lokalu mieszkalnego, jak i mieścić się w szerokiej definicji właściciela, wyrażonej w art. 2 ust.1 pkt 2 u.o.p.l. Natomiast podstawowym kryterium wyznaczającym krąg podmiotów uprawnionych do wystąpienia ze wspomnianym roszczeniem jest zakres czynności faktycznych dokonywanych w stosunku do lokalu.

Z powyższych rozważań wynika, że skarżący słusznie utrzymywał – posługując się wprawdzie nietrafioną argumentacją- że przysługiwała mu legitymacja czynna również

w zakresie odszkodowania przewidzianego w art. 18 ust.1 u.o.p.l. Jednakże mimo to Sąd I instancji zasadnie oddalił powództwo słusznie uznając, że nie doszło do wykazania wysokości dochodzonego roszczenia.

Całkowicie bowiem chybiony okazał się zarzut obrazy art. 229 kpc i art. 230 kpc. Jest on przede wszystkim kompletnie niezrozumiały wskutek przywołania równoczesnego naruszenia obu tych przepisów, skoro dotyczą one całkowicie odmiennych sytuacji procesowych. Pierwszy z nich dotyczy przypadków, w których określony fakt

w ogóle nie wymaga dowodu, co w niniejszej sprawie z pewnością nie zachodzi, skoro wymagałoby to złożenia przez pozwanego jednoznacznego oświadczenia procesowego przyznającego istnienie faktów, na które powód się powołuje. Z kolei drugi z nich umożliwia Sądowi - fakultatywnie, o czym za chwilę będzie mowa szerzej - uznanie określonego faktu za milcząco przyznany. Jak się przy tym wydaje – choć apelacja stwarza w tym aspekcie istotne trudności natury poznawczej – zasadniczą intencją skarżącego było odwołanie się do przepisu art. 230 kpc.

Zastosowanie art. 230 kpc jest dopuszczalne tylko wówczas, gdy Sąd weźmie pod uwagę wynika całej rozprawy. Oznacza to, że Sąd musi powziąć - na podstawie wszystkich okoliczności, czyli całokształtu materiału procesowego - przekonanie, że strona nie zamierzała i nie zamierza zaprzeczyć istnienia faktów powołanych przez przeciwnika.

W razie wątpliwości nie można stosować art. 230 kpc ( np. wyrok Sądu Najwyższego z 10 lutego 2016 r. I CSK 231/15 OSN-2D 2017/3/50 i przywołane w uzasadnieniu dalsze judykaty). Z całym naciskiem trzeba też podkreślić, że z art. 230 kpc wynika przy tym uprawnienie, nie zaś zobowiązanie Sądu do uznania faktów, co do których druga strona się nie wypowiedziała, za przyznane ( przykładowo wyroki Sądów Apelacyjnych: we Wrocławiu z dnia 11 lutego 2020 r. I A Ca 1577/19 nie publ., LEX nr 3362897 i w Szczecinie z 29 grudnia 2023 r. I A Ca 52/23 nie publ., LEX nr 3738552).

Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpatrywanej sprawy należy zauważyć, że pozwany wnosił o oddalenie powództwa upatrując braku legitymacji procesowej po stronie powoda. Jednakże na rozprawie w dniu 24 stycznia 2025 r. wyraźnie stwierdził, że opłaty uiszcza „w zasadzie z przyzwoitości” i że nie otrzymał nigdy zestawienia należności, które miałby uiszczać na rzecz (...). Abstrahując od prawdziwości tego ostatniego stwierdzenia to nie sposób w świetle powyższego przyjąć, by strona pozwana rzeczywiście nie miała zamiaru zaprzeczyć rozmiaru roszczenia wskazanego przez powoda. Wyraźnie o braku podstaw do takiego wniosku świadczy natomiast odpowiedź na apelację, w której wprost zakwestionował wysokość spornego roszczenia oraz konsekwentne podtrzymywanie przez niego tego stanowiska w toku postępowania apelacyjnego (co nie pozostaje bez wpływu dla możliwości uznania za niedopuszczalne zastosowania art. 230 kpc - uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 18 czerwca 2004 r. II CK 293/03 nie publ., LEX nr 174169). Wszystko to sprawia, że na powodzie – zgodnie z regułą ciężaru dowodowego wyrażoną w art. 6 kc -spoczywał obowiązek wykazania rozmiaru dochodzonej należności. Trafnie Sąd meriti przyjął, że powód obowiązkowi temu nie sprostał.

Prezentując odmienne stanowisko apelujący nie wskazał, jakie jeszcze przepisy proceduralne zostały jego zdaniem naruszone, a jak wspomniano Sąd odwoławczy związany jest zarzutami obrazy prawa procesowego. Jedynie ubocznie można więc zasygnalizować, że dokumenty prywatne obrazujące stan zaległości z tytułu czynszu lub odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu w razie sporu na tym tle nie są wystarczające. Jest to bowiem zbiór określonych liczb, nie wiadomo w jaki sposób powstałych. Aby ocenić, czy doszło do jakiś zaległości niezbędne są umowy, aneksy do nich, uchwały o wysokości czynszu czy opłat, rachunki obrazujące rozliczenie poszczególnych lokali itp. - czyli dokumenty źródłowe pozwalające skontrolować prawidłowość liczb uwidocznionych

w kartotekach czy zestawieniach. Takie dokumenty - z wyjątkiem pierwotnej umowy z 1995 roku - nie zostały do sprawy załączone. Na marginesie można także nadmienić, że w pozwie w ogóle nie wspomniano o wygaśnięciu stosunku najmu i nie rozdzielono kwot czynszu i odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu, co także jest symptomatyczne.

Z poczynionych rozważań wynika, że Sąd Rejonowy we Włocławku dokonał prawidłowych i w pełni przydatnych do rozstrzygnięcia sprawy ustaleń faktycznych, które Sąd odwoławczy przyjął jako własne czyniąc je podstawą orzekania w postępowaniu apelacyjnym. Nie wymagały one - wbrew sugestiom apelującego - żadnego uzupełnienia.

Sąd odwoławczy pominął zgłoszony w apelacji dowód z opinii biegłego z uwagi na brak cechy nowości w rozumieniu art. 381 kpc. Nic bowiem nie stało na przeszkodzie, aby dowód ten został powołany w postępowaniu przed Sądem I instancji. Z kolei dowód

z wyroków Sądu Rejonowego we Włocławku (wydanych w sprawach I C 1670/23 i I C 1088/24) był nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy ( art. 235 ( 2) pkt 2 kpc). Nie wchodziła tu w grę - co oczywiste - powaga rzeczy osądzonej ( art. 366 kpc). Wiążą one wprawdzie Sądy (art. 365 kpc), ale związanie to polega na tym, że przy dokonywaniu czynności z zakresu swojego działania są one zobligowane brać pod uwagę fakt wydania danych orzeczeń, których nie mogą zmienić ani uchylić. W żadnym razie Sądy nie są natomiast związane ustaleniami faktycznymi poczynionymi w tych sprawach ani też poglądami prawnymi wyrażonymi w uzasadnieniu zapadłych wyroków.

Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 385 kpc Sąd Okręgowy we Włocławku oddalił apelację.

O kosztach procesu za drugą instancję rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 kpc. Pozwanemu jako wygrywającemu w całości sprawę w postępowaniu apelacyjnym przysługiwał zwrot wszystkich poniesionych kosztów, sprowadzających się do wynagrodzenia reprezentującego go adwokata ( 1 800 zł - § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie - tekst jedn.: Dz. U. 2023.1964).

SSO Mariusz Nazdrowicz