I Ca 57/25
Sąd Okręgowy we Włocławku · I Wydział Cywilny · 6 listopada 2025
- Data orzeczenia
- 6 listopada 2025
- Data publikacji
- 4 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Okręgowy we Włocławku — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Mariusz Nazdrowiczprzewodniczący
- Hasła tematyczne
- Umowa ubezpieczenia majątkowego
- Podstawa prawna
- art. 385 kpc
Sentencja
Sygn. akt: I 1 Ca 57/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 listopada 2025 r.
Sąd Okręgowy we Włocławku Sekcja Odwoławcza I Wydziału Cywilnego
w składzie:
Przewodniczący:
SSO Mariusz Nazdrowicz
po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2025 r. we Włocławku
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa M. D.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Rejonowego we Włocławku
z dnia 13 listopada 2024 r., sygn. akt I C 879/23
I. oddala apelację;
II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 450 zł (czterysta pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się zasądzającego je orzeczenia do dnia zapłaty.
SSO Mariusz Nazdrowicz
I 1 Ca 57/25
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Rejonowy we Włocławku zasądził od pozwanego (...) Zakładu (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda M. D. kwotę 1825, 99 zł ( z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 3 lipca 2023 roku
do dnia zapłaty) tytułem naprawienia szkody powstałej w następstwie kolizji drogowej,
w której uszkodzeniu uległ samochód osobowy stanowiący własność poprzednika prawnego powoda, a której sprawca był objęty ochroną ubezpieczeniową świadczoną przez pozwanego w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (pkt 1 wyroku), oddalił powództwo w pozostałej części ( pkt 2), zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 693,52 zł tytułem zwrotu kosztów procesu ( pkt 3) oraz nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego we Włocławku od powoda i pozwanego odpowiednio kwoty po 298,61 zł i 1135,62 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa ( pkt 4 i 5).
Apelację od tego wyroku wniósł pozwany zarzucając naruszenie zarówno prawa procesowego jaki i materialnego. W ramach pierwszej grupy zarzutów wskazał na obrazę art. 233 § 1 kpc z przyczyn bliżej opisanych w zarzucie. Obrazy przepisów prawnomaterialnych skarżący dopatrywał się w naruszeniu art. 58 § 1 i 2 kc w zw. z art. 353 1 kc, art. 385 1 i art.5 kc (poprzez ich niezastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że zachowanie powoda nie pozostaje w sprzeczności z celem regulacji prawnej dotyczącej obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych oraz zasadami współżycia społecznego i nie stanowi ze strony powoda nadużycia prawa) oraz art. 361 § 1 i 2 kc, art.363 § 1 kc w zw.
z art. 822 kc ( poprzez ich błędną wykładnię polegającą na uznaniu przez Sąd, że w sytuacji naprawy pojazdu przez poszkodowanego szkodą po jego stronie są hipotetyczne, a nie faktycznie poniesione koszty naprawy pojazdu). Powołując się na powyższe apelujący wniósł o zmianę kwestionowanego wyroku i oddalenie powództwa także w pozostałej części oraz
o zasądzenie kosztów procesu za obie instancje.
Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja wobec braku uzasadnionych podstaw podlegała oddaleniu.
Przed przystąpieniem do oceny podniesionych w apelacji zarzutów niezbędne jest
w pierwszej kolejności ustosunkowanie się do ich konstrukcji, gdyż ta – mimo że środek odwoławczy został sporządzony przez fachowego pełnomocnika - w dużej mierze jest wadliwa. Powoduje to konieczność nadania im właściwego sensu, co rzecz jasna w takiej sytuacji nie powinno mieć miejsca.
Analiza zarzutu obrazy art. 233 § 1 kpc wskazuje, że skarżący nie tyle kwestionuje dokonane ustalenia faktyczne (istota naruszenia tego przepisu oparta jest na założeniu, że na skutek określonych błędów - w tym np. wadliwej oceny dowodów - doszło do przyjęcia przez sąd takiej wersji stanu faktycznego, która nie odpowiada rzeczywistości), co nie zgadza się z prawnomaterialną oceną poddanego pod osąd roszczenia. Do jej zanegowania niezbędne jest postawienie właściwie dostosowanych zarzutów prawa materialnego. Skoro apelujący sformułował takie zarzuty to przedmiotowy zarzut należało potraktować jako ich uzupełnienie.
Sąd I instancji dokonał prawidłowych i w pełni przydatnych do rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych, które Sąd odwoławczy przyjął jako własne, czyniąc je podstawą orzekania w postępowaniu apelacyjnym.
Najdalej idący zarzut braku po stronie powoda legitymacji czynnej był całkowicie pozbawiony słuszności, gdyż nie sposób uznać za bezskuteczną czy też nieważną umowę cesji z dnia 24 maja 2023 roku między M. D. a I. R.. Sąd meriti trafnie przyjął, że spełniony został warunek zawieszający w postaci zapłaty ceny nabycia wierzytelności. Umówiona cena (400 zł) została pomniejszona o zaliczkę na podatek dochodowy i Sąd Okręgowy w pełni aprobuje zawarte w uzasadnieniu Sądu Rejonowego rozważania dotyczące tej kwestii. Nie istnieje więc potrzeba ich powielania. Natomiast Sąd meriti w ogóle nie odniósł się do przedstawionego już w odpowiedzi na pozew twierdzenia
o nieważności wspomnianej umowy z uwagi na dysproporcje między wskazaną ceną
a wysokością dochodzonego odszkodowania , co stanowi rażące uchybienie art. 327 ( 1 )pkt 2 kpc. Nie zmienia to faktu, że zarzuty obrazy przepisów art. 58 § 1 i 2 kc w zw. z art. 353 ( 1 )kc, art. 385 ( 1 )kc i art. 5 kc okazały się chybione.
Przede wszystkim na niedozwolony charakter postanowień umownych może powoływać się będący stroną umowy konsument i tylko wtedy postanowienie można uznać za niewiążące. Skutecznie nie może powoływać się na to osoba trzecia. Wobec tego już tylko na marginesie można wspomnieć, że zgodnie z art. 385 1 § 1 zd.2 kontrolą abuzywności nie jest objęta - jako świadczenie główne strony - cena.
Podstawy nieważności umowy cesji wobec rażącej nieekwiwalentności świadczeń - pomijając wyzysk ( art. 388 § 1 kc) - można dopatrywać się jedynie w kontekście przepisu art. 58 § 2 kc. Badanie ,czy zawarcie umowy naruszało zasadę uczciwości i lojalności, jakimi powinni się kierować uczestnicy obrotu prawnego - co może prowadzić do przyjęcia nieważności zobowiązania - musi opierać się na zgromadzonym materiale dowodowym.
Nie jest przy tym wystarczające samo porównanie wielkości świadczeń obu stron.
W przypadku nabycia wierzytelności w związku z uszkodzeniem samochodu w kolizji drogowej jest rzeczą oczywistą, że cena nabycia wierzytelności musi być niższa niż wartość odszkodowania, gdyż inaczej ta czynność prawna pozbawiona byłaby sensu. Na z góry założoną nierównowagę wpływ musi mieć ryzyko skutecznego dochodzenia przez nabywcę odszkodowania, które niewątpliwie, (pomijając wszystkie inne okoliczności), choćby z uwagi na rozbieżne orzecznictwo - jest duże. W głównej jednak mierze należy uwzględnić tutaj stanowisko cedenta, które ma charakter decydujący. Jeżeli nie czuje się on w żaden sposób pokrzywdzony transakcją i nie zgłasza z tego tytułu jakichkolwiek pretensji to brak podstaw do przyjęcia, by w świetle art. 58 §2 kc była ona nieważna. W rozpatrywanym przypadku poszkodowany do takich okoliczności w żaden sposób nie nawiązał. Nie było więc jakichkolwiek podstaw do podważania dokonanej przez niego czynności, poprzez którą ukształtował swoją sytuację prawną.
Istota zarzutu związanego z wysokością szkody sprowadza się do tego, czy jej kompensacja powinna nastąpić przez zapłatę równowartości hipotetycznych kosztów przywrócenia stanu poprzedniego czy też rzeczywistych kosztów naprawy. Celowym jest
w tym miejscu przypomnienie pewnych reguł o charakterze ogólnym, które Sąd Okręgowy
w swym orzecznictwie niejednokrotnie i konsekwentnie już przytaczał (v. np. spośród opublikowanych w bazie Lex w wyrokach: z 1 września 2022 r., I 1 Ca 434/21, Lex nr 3472575; z 7 lutego 2022 r. I 1 Ca 201/21, Lex nr 3334658; z 28 marca 2023 r., I 1 Ca 321/22, Lex nr 3580443 i z 27 kwietnia 2023 r., I 1 Ca 470/22, Lex nr 3633382, z 12 grudnia 2023 r., I Ca 484/22, Lex nr 3712941 i z 7 listopada 2024 r. I Ca 175/24, LEX nr 3862811).
Przede wszystkim ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego ponosi odpowiedzialność w granicach odpowiedzialności sprawcy szkody
i w takich też granicach ustalane jest i wypłacane odszkodowanie (art. 436 § 1 i 2 k.c. w zw.
z art. 363 § 2 k.c. i art. 361 § 2 k.c. oraz art. 822 § 1 k.c. w zw. z art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych – tekst jedn.: Dz.U.
z 2023 r. poz. 2500). Odszkodowanie ustala się z jednej strony respektując zasadę pełnego odszkodowania, a z drugiej nie przekraczając wysokości faktycznie doznanej przez poszkodowanego szkody. W myśl art. 361 § 1 i 2 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi bowiem odpowiedzialność za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Odszkodowanie zaś obejmuje wszystkie szkodliwe skutki zdarzenia stanowiącego czyn niedozwolony, z którym ustawa łączy odpowiedzialność odszkodowawczą, jeśli tylko pozostają z nim w adekwatnym związku przyczynowym
(v. uchwała Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC 2004/4/51). Jest także rzeczą oczywistą, że odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu mechanicznego generalnie obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Trzeba jednocześnie pamiętać, że nie wszystkie wydatki pozostające w związku przyczynowym z wypadkiem komunikacyjnym mogą być refundowane. Istnieje bowiem obowiązek wierzyciela zapobiegania szkodzie i zmniejszania jej rozmiarów (art. 354 § 2 k.c., art. 362 k.c. i 826
§ 1 k.c.). Na dłużniku (ubezpieczycielu) ciąży w związku z tym wyłącznie obowiązek zwrotu wydatków celowych i ekonomicznie uzasadnionych, pozwalających na wyeliminowanie negatywnych dla poszkodowanego następstw, niedających się usunąć w inny sposób
(v. uchwały Sądu Najwyższego z 17 listopada 2011 r. III CZ 5/11, OSNC 2012/3/28, z 22 listopada 2013 r. III CZP 76/13, OSNC 2014/9/85).
Zarazem w orzecznictwie Sądu Najwyższego na przestrzeni lat wykształciły się rozwiązania (przez wiele lat konsekwentnie podtrzymywane) wyznaczające zasady ustalania przedmiotowego odszkodowania. Przede wszystkim dla powstania odpowiedzialności odszkodowawczej miarodajny jest moment zaistnienia szkody w postaci uszkodzenia pojazdu w wyniku kolizji drogowej. Tym samym obowiązek odszkodowawczy ubezpieczyciela sprawcy tej kolizji powstaje już z chwilą wyrządzenia pokrzywdzonemu szkody. I choć szkoda ma charakter dynamiczny, to dla powstania stosownego roszczenia – wbrew zapatrywaniu pozwanego – nie mają znaczenia późniejsze zdarzenia takie jak naprawa uszkodzonego pojazdu (rzeczywista naprawa nie stanowi warunku dochodzenia odszkodowania) czy – tak jak w niniejszej sprawie – jego sprzedaż bez dokonanej naprawy. Choćby w tej ostatniej sytuacji nie można ograniczać wysokości odszkodowania do różnicy między wartością pojazdu przed uszkodzeniem a uzyskaną przez poszkodowanego ceną sprzedaży. Zbycie rzeczy jest uprawnieniem właściciela, tak samo jak korzystanie z niej. Skorzystanie z tego uprawnienia nie może ograniczać wysokości należnego poszkodowanemu odszkodowania. Ubezpieczyciel sprawcy szkody powinien bowiem wyrównać uszczerbek w majątku poszkodowanego w pełnej wysokości szkody. Natomiast na nabywcy pojazdu nie spoczywa obowiązek naprawienia szkody, a zapłata przez niego ceny nabycia nienaprawionego pojazdu nie może prowadzić do zwolnienia w tym zakresie z odpowiedzialności sprawcy kolizji tudzież zakładu ubezpieczeń. Również w przypadku naprawienia pojazdu odszkodowanie nie ogranicza się do równowartości wydatków poniesionych na naprawę, lecz powinno być ustalone jako równowartość hipotetycznie określonych kosztów przywrócenia samochodu do stanu poprzedniego, każdorazowo obejmując niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy. Inaczej mówiąc, nic nie stoi na przeszkodzie ustaleniu tak rozumianego odszkodowania w sytuacji, gdy wcześniej dojdzie do naprawy pojazdu bądź jego sprzedaży. Dokonanie jego naprawy przed uzyskaniem świadczenia od ubezpieczyciela, w tym koszt i faktyczny zakres nie ma zasadniczego wpływu na sposób określenia odszkodowania. Co istotne, sam fakt „naprawienia” pojazdu nie oznacza jeszcze, że dokonana naprawa przywróciła pojazd do stanu poprzedniego, a więc stanu sprzed szkody. Jedynie w przypadku gdy ubezpieczyciel wykaże, że wypłata odszkodowania w żądanej wysokości prowadzi do wzrostu wartości pojazdu odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi (z bogatego orzecznictwa przykładowo: uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 12 kwietnia 2012 r., III CZP 80/11, OSNC 2012/10/112; postanowienia tego Sądu: z 7 grudnia 2018 r., III CZP 51/18, OSNC 2019/9/94, z 7 grudnia 2018 r., III CZP 74/18, Lex nr 2634056 i z 20 lutego 2019 r., III CZP 91/18, Lex nr 2622311 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 3 kwietnia 2019 r., II CSK 100/18, Lex nr 2648598 i dalsze liczne wskazane tam judykaty) i uchwała Sądu Najwyższego z 24 września 2025 r. III CZP 32/34 nie publ., LEX nr 3915627.
Sąd Okręgowy w niniejszym składzie w pełni podziela powyższe stanowisko
i odwołuje się do jego argumentacji. Oczywiście tutejszemu Sądowi znane jest także wyrażane w orzecznictwie i aprobowane przez pozwanego odmienne zapatrywanie. Jednakże omówione powyżej, ugruntowane dotychczas zasady pozwalają na ustalenie odszkodowania w oparciu o pewne jednolite, identyfikowane w tożsamy sposób, obiektywnie weryfikowalne, hipotetyczne kryteria. Dzięki temu nie dochodzi do zróżnicowania sytuacji poszkodowanych ze względu na to, czy doszło już do naprawy uszkodzonego samochodu czy też nie i np. nastąpiła jego sprzedaż, czy też pojazd nie został naprawiony i w dalszym ciągu pozostaje własnością pokrzywdzonego, a ten nie chce lub nie może (z uwagi na np. brak środków) go naprawić. Odstępstwo od dotychczasowych reguł skutkowałoby koniecznością przyjęcia, że w tym ostatnim przykładzie poszkodowanemu w ogóle nie przysługiwałoby odszkodowanie, co z oczywistych przyczyn nie jest do zaakceptowania. Przy zaaprobowaniu stanowiska pozwanego także naprawa przez poszkodowanego pojazdu z własnych środków jeszcze przed wypłatą odszkodowania, a następnie jego sprzedaż prowadziłaby do pozbawienia poszkodowanego odszkodowania, co jest nie do przyjęcia. Z powyższego wynika, że Sąd I instancji prawidłowo uznał, że przy wyliczaniu należnego odszkodowania należało uwzględnić koszt hipotetycznej naprawy i wbrew zarzutom ubezpieczyciela nie było podstaw do jego ustalenia według metody dyferencyjnej.
Naprawa samochodu może w świetle powyższych uwag mieć znaczenie jedynie wówczas, gdy doprowadzi do wygaśnięcia zobowiązania wobec całkowitego zaspokojenia interesu wierzyciela (poszkodowanego). Nie jest więc tutaj wystarczające samo „zadowolenie” osoby poszkodowanej z dokonanej naprawy.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy we Włocławku na podstawie art. 385 kpc oddalił apelację.
O kosztach procesu za drugą instancję rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 kpc. Powód wygrał w całości sprawy w postępowaniu apelacyjnym, w związku z czym należał mu się zwrot wszystkich poniesionych kosztów sprowadzających się do wynagrodzenia reprezentującego go radcy prawnego ( 450 zł - § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust.1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych - tekst jedn.: Dz.U. 2023. 1935).
SSO Mariusz Nazdrowicz