III AUa 943/24
Sąd Apelacyjny w Gdańsku · III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych · 14 października 2024
- Data orzeczenia
- 14 października 2024
- Data publikacji
- 4 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny w Gdańsku — III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
- Skład orzekający
- Daria Stanekprzewodniczący
- Hasła tematyczne
- Umowa o dzieło
- Podstawa prawna
- art. 627 kc
Sentencja
Sygn. akt III AUa 943/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 października 2024r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: SSA Daria Stanek
po rozpoznaniu w dniu 14 października 2024r. na posiedzeniu niejawnym
sprawy W. K.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G.
o ubezpieczenie społeczne oraz podstawę wymiaru składek V. M.
z udziałem V. M.
na skutek apelacji W. K.
od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku, VII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 12 czerwca 2024r., sygn. akt VII U 2788/23
Oddala apelację.
SSA Daria Stanek
Uzasadnienie
Sygn. akt III AUa 943/24
UZASADNIENIE
Decyzją z 2 października 2023 r. o numerze (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. stwierdził, że V. M. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresie od 7 marca 2022 r. do 31 maja 2022 r. jako zleceniobiorca u płatnika składek (...). Równocześnie Zakład ustalił dla V. M. podstawę wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia: emerytalne, rentowe, wypadkowe i zdrowotnemu.
Od powyższej decyzji odwołał się płatnik składek W. K., zaskarżając ją w całości i wnosząc o ustalenie, że V. M. nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu we wskazanych okresach. Jak wskazał płatnik składek, ustalenia organu zawarte w protokole pokontrolnym zawierały założenie, że zawierane przez płatnika składek umowy były umowami zlecenia lub umowami o świadczenie usług, gdy z ich treści oraz woli stron jednoznacznie wynikało, że mamy do czynienia z umową o dzieło, które nie podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom.
W odpowiedzi na odwołania płatnika składek pozwany organ wniósł o ich oddalenie w całości oraz zasądzenie na rzecz organu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, jednocześnie podtrzymując argumentację zaprezentowaną w zaskarżonych decyzjach.
Ubezpieczony nie stawił się na rozprawie i nie zajął stanowiska w sprawie.
Sąd Okręgowy w Gdańsku VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 12 czerwca 2024 r., sygn. akt VII U 2788/23 oddalił odwołanie (pkt I) i zasądził od wnioskodawcy W. K. na rzecz pozwanego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (pkt II).
Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i rozważania Sądu I instancji. Płatnik składek W. K. prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą pod firmą (...) od 1 listopada 2013 r. Stałym miejscem wykonywania działalności jest G., ul. (...), nr (...), lok. (...). Przeważającym przedmiotem działalności płatnika składek są roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków mieszkalnych i niemieszkalnych. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej w spornym okresie płatnik składek zajmował się wykonywaniem robót budowlanych w zakresie stanów surowych.
Z ubezpieczonym V. M. płatnik składek zawarł w dniu 7 marca 2022 r., nazwaną umową o dzieło, w ramach której ubezpieczony nazwany wykonawcą przyjął do wykonania zamówienie polegające na: wykonywaniu robót betoniarsko-zbrojarskich na budowach realizowanych przez zamawiającego polegających na utworzeniu ławy fundamentowej pod budynkiem nr (...) na inwestycji (...) od 9 marca 2022 r. do 31 maja 2022 r. Umowa przewidywała wynagrodzenie według stawek: prefabrykacja i montaż zbrojenia w wysokości 0,60 zł za 1 kg brutto, wykonanie szalowania i betonowanie: ław i płyt fundamentowych w wysokości 20 zł za m3 brutto, ścian w wysokości 25 zł za 1 m2 brutto, słupów w wysokości 250 zł za 1 m3 brutto, belek, podciągów i podobnych elementów w cenie 250 zł za 1 m3 brutto, stropów typu filigran w cenie 30 zł za 1 m2 brutto, stropów monolitycznych w cenie 32 zł za 1m2 brutto. Ponadto zawarto zapis, że wykonawca zobowiązuje się do wykonania prac o miesięcznej wartości nie mniejszej niż 2.800 zł brutto (dla umów w roku 2021) 3.010 zł brutto (dla umów w roku 2022) oraz stwierdzenie, że w razie zwłoki wykonawca zapłaci zamawiającemu karę umowną w wysokości 1.000,00 zł, wykonawca wyraża zgodę na potrącenie kary umownej z wynagrodzenia. W umowie wskazano również, że wynagrodzenie będzie płatne gotówką na podstawie rachunku w terminie 10 dni od dnia wykonania dzieła i przyjęcia przez zamawiającego na podstawie protokołu odbioru.
Zamawiający miał zapewniać wykonawcy zakwaterowanie. Wykonawca ponosił natomiast pełną odpowiedzialność za wszelkie szkody wyrządzone na terenie budowy przy wykonaniu umowy, a także za powierzone materiały, narzędzia i sprzęt zamawiającego. Wykonawca miał natomiast ponosić odpowiedzialność za zachowanie obowiązujących przepisów prawa pracy oraz BHP oraz ład i porządek na budowie.
Z tytułu zawartej umowy o świadczenie usług płatnik nie zgłosił V. M. do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 7 marca 2022 r. do 31 maja 2022 r. i w związku z tym nie zadeklarował składek na ubezpieczenia: emerytalne, rentowe, wypadkowe i ubezpieczenie zdrowotne od uzyskanego przychodu w wysokości: za marzec 2022 r. – 5.535, 00 zł brutto, za kwiecień 2022 r. – 5.589, 00 zł brutto, za maj 2022 r. – 270,00 zł brutto. W okresie wykonywania ww. umowy o dzieło ubezpieczony nie posiadał innego tytułu do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego.
Uprzednio V. M. był zatrudniony na podstawie umowy o pracę od 2 maja 2019 r. do 9 kwietnia 2020 r., od 26 stycznia 2021 r. do 31 grudnia 2021 r. u płatnika składek (...) na stanowisku pracownik budowlany, betoniarz-zbrojarz i z tego tytułu został zgłoszony do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.
Prace powierzone ubezpieczonemu miały być wykonane na podstawie projektu, prace były rozdzielane przez kierownika budowy i inspektora nadzoru. Płatnik składek był zobowiązany do budowy całego budynku, a w ramach umów o dzieło rozdzielał etapy prac poszczególnym pracownikom. Ubezpieczony w trakcie zatrudnienia wyjeżdżał na teren Ukrainy oraz powracał do pracy. Wówczas płatnik składek posiłkował się innymi pracownikami.
Zmiana warunków zatrudnienia była podyktowana wybuchem wojny na Ukrainie i wyjazdem ukraińskich pracowników z budowy w niekontrolowany sposób w dnia na dzień. Płatnik składek zmienił formę zatrudnienia na umowę o dzieło, aby powiązać konkretnego pracownika z konkretnym zadaniem na budowie. W umowie był określony konkretny czas wykonania poszczególnego elementu oraz wynagrodzenie za jego wykonanie.
Ubezpieczony w ramach umowy miał wykonywać zlecone prace polegające na czynnościach zbrojarsko-ciesielskich, konkretnych elementów budynku w zakresie zbrojenia i szalowania. Wynagrodzenie było na podstawie cen jednostkowych.
Płatnik składek był zobowiązany do budowy całego budynku, i rozdzielał poszczególne prace swoim pracownikom.
Zatrudnienie w ramach umowy o dzieło miało umożliwić płatnikowi składek wywiązanie się z umowy.
Pozwany organ ubezpieczeniowy przeprowadził u płatnika składek W. K. kontrolę w zakresie: prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenia społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest Zakład oraz zgłaszanie do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. W wyniku kontroli organ rentowy uznał, że charakter zadań wykonywanych przez ubezpieczonych wskazuje, że wykonywali czynności, w wyniku których nie osiągano rezultatu w postaci dzieła materialnego lub niematerialnego koniecznego dla zachowania istoty zatrudnienia w oparciu o umowę o dzieło. Wykonywane prace nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat podlegający ocenie i ewentualnej odpowiedzialności za wady. W istocie były realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów zlecenia.
Okoliczności faktyczne w sprawie Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o dokumenty zgromadzone w toku postępowania, wziął również pod uwagę zeznania strony, tj. płatnika składek W. K. – w zakresie uznanym za wiarygodne. Równocześnie Sąd I instancji pominął dowód z zeznań ubezpieczonego: V. M. w trybie art. 235 ( 2) §1 pkt 4 k.p.c. jako niemożliwy do przeprowadzenia na rozprawie wobec faktu, że ubezpieczony jest cudzoziemcem, nie jest znane obecne jego miejsce pobytu. Płatnik składek nie był w stanie wskazać aktualnego adresu zamieszkania ubezpieczonego, zaś korespondencja kierowana na podany uprzednio adres, nie została odebrana.
Istota sporu w rozpoznawanej sprawie sprowadzała się do przesądzenia, czy V. M. podlegał ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na warunkach zlecenia, czy też nie podlegał obowiązkowo tym ubezpieczeniom z racji wykonywania umów o dzieło. Istotne było rozstrzygnięcie, czy zawarta pomiędzy nim, a W. K. umowa była umową o dzieło czy też umową o świadczenie usług na warunkach zlecenia. Dopiero bowiem wyjaśnienie tej okoliczności pozwalało określić odpowiedzialność składkową płatnika.
Sąd Okręgowy przypomniał, że przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie (art. 734 §1 k.c.). Z treści tego przepisu wynika, że przedmiotem umowy zlecenia jest tylko dokonanie określonej czynności prawnej. Przepisy o zleceniu stosuje się jednak odpowiednio do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami (art. 750 k.c.). Zatem w sytuacji, gdy przedmiotem umowy jest dokonanie czynności faktycznej lub usługi, mamy do czynienia z umową o świadczenie usług (pod warunkiem, że umowa ta nie jest unormowana innymi przepisami). Umowa o świadczenie usług, o której mowa w art. 750 k.c., należy do kategorii umów tzw. starannego działania. Oznacza to, że przyjmujący zlecenie świadczenia usług zobowiązuje się do dołożenia należytej staranności (art. 355 k.c.), a nie do określonego rezultatu. Z kolei przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia (art. 627 k.c.). W umowie o dzieło wymagane jest osiągnięcie uzgodnionego przez strony rezultatu. Istotnym elementem tej umowy jest określenie dzieła, które ma zostać wykonane. Przedmiotem umowy o dzieło są rezultaty materialne i niematerialne. W przypadku rezultatu materialnego to rzecz przedstawia samoistną wartość, dla której osiągnięcia strony zawiązały umowę. Rezultaty niematerialne mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. Pomijając spór o konieczność ucieleśnienia przedmiotu umowy w rzeczy materialnej, który ma warunkować kwalifikowanie umowy jako umowy o dzieło, nie budzi wątpliwości, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (wyrok SN z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12). Przyjmuje się też, że w umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. Efekt umowy (rezultat) musi być przyjęty przez strony w momencie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób umożliwiający jego późniejszą weryfikację. Określenie to musi być na tyle precyzyjne, aby nie było wątpliwości o jakie dzieło chodzi (szerzej: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r., III AUa 1785/12). Przyjmuje się również, że dzieło jest rezultatem obiektywnie osiągalnym i pewnym w danych warunkach (szerzej: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 10 stycznia 2012 r., III AUa 1447/11). Jednym zaś z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (szerzej: wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 26 stycznia 2006 r., III AUa 1700/05).
Sąd Okręgowy wskazał, że podziela stanowisko pozwanego organu rentowego, iż umowa łącząca ubezpieczonego z płatnikiem składem w rzeczywistości była umową o świadczenie usług. Sąd I instancji nie kwestionuje oczywiście zasady, że strony danego stosunku prawnego mogą kreować go w sposób swobodny, o czym stanowi art. 353 1 k.c., ustanawiający zasadę swobody umów. Zasada ta umożliwia stronom wybór rodzaju stosunku prawnego, który będzie je łączył, przy czym możliwe jest kształtowanie stosunków zobowiązaniowych w sposób odmienny, niż czynią to umowy nazwane, normatywnie uregulowane w kodeksie cywilnym lub innych ustawach. Strony mogą stosować umowy nazwane w kształcie, jaki wynika z odpowiednich aktów prawnych, mogą również wzorować się na nich, ale określając łączący je stosunek zobowiązaniowy dokonywać modyfikacji lub uzupełnień - tak, aby ukształtować najbardziej dla nich odpowiedni instrument prawny, mogą też tworzyć zupełnie nowe rodzaje umów (szerzej: A. Kidyby (red.), Kodeks Cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część ogólna, LEX 2010 r.). Zasada swobody umów nie ma jednak charakteru bezwzględnego, a zadaniem sądu rozpoznającego daną sprawę jest ocena łączącego strony stosunku zobowiązaniowego pod kątem zgodności jego treści i celu z ustawą, zasadami współżycia społecznego, jak również zgodności z właściwością (naturą) stosunku prawnego. Sąd orzekający w sprawie ma obowiązek analizy stosunku zobowiązaniowego pod kątem zgodności z wymienionymi w tym przepisie kryteriami, albowiem przekroczenie przez strony zasady swobody umów poprzez naruszenie tychże kryteriów - skutkuje nieważnością umowy bądź jej części. Podstawowe znaczenie dla oceny stosunku zobowiązaniowego ma przy tym nie dosłowne, literalne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy (art. 65 §2 k.c.). Wola stron nie może bowiem zmienić ustawy (art. 58 §1 k.c.). Strony nie mogą nazywać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca 2013 r., II UK 201/12). Zatem, pomimo że niewątpliwie stosownie do treści art. 353 1 k.c., strony mogą dokonać wyboru rodzaju łączącego je stosunku prawnego, nie oznacza to jednak zupełnej dowolności - przywołany przepis wprost bowiem wymaga, aby treść umowy nie sprzeciwiała się naturze danego stosunku prawnego, jego społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu i ustawie (wyrok Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2010 r., sygn. II UK 334/09). Stąd też, jeżeli dane zobowiązanie nie stanowi dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., brak jest podstaw do uznania, że dana umowa stanowi umowę o dzieło (z wszelkimi tego konsekwencjami, także na gruncie prawa ubezpieczeń społecznych), tylko dlatego, że strony tak nazwały zawartą umowę. Sąd Okręgowy podkreślił, że nawet jeśli strony wyraziły wolę nawiązania określonego rodzaju stosunku prawnego i dostosowały treść zawartej umowy tylko na potrzeby osiągnięcia korzystnego dla siebie skutku prawnego, podstawowe znaczenie miał charakter umowy faktycznie wykonywanej. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje wyłącznie nazwa umowy ani jej formalne postanowienia, ale także sposób jej wykonywania, a w szczególności realizowanie przez strony - nawet wbrew postanowieniom umowy - cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Należy zwrócić uwagę, że często zdarza się, że zgodny zamiar stron i cel umowy objawiają się nie w treści kontraktu (który zazwyczaj odpowiada kodeksowym wzorcom), lecz w sposobie jego realizacji, odsłaniającym rzeczywiste intencje stron. W rozumieniu art. 65 §2 k.c. cel umowy jest wyznaczany przez funkcję, jaką strony wyznaczają danej czynności w ramach łączących je stosunków prawnych. Jest to cel zindywidualizowany, dotyczący konkretnej umowy i znany obu stronom. Wpływa on na kształt praw i obowiązków pośrednio, jako jeden z czynników, które powinny być brane pod uwagę przy dokonywaniu wykładni. Cel nie musi być wyartykułowany w treści umowy, a może być ustalany na podstawie okoliczności towarzyszących dokonaniu czynności prawnej. Cel umowy można określić jako intencję stron, co do osiągnięcia pewnego stanu rzeczy. Ustalenie celu umowy jest niezwykle istotne, bowiem sprzeczność celu czynności z ustawą prowadzi do nieważności czynności prawnej. Natomiast zgodny zamiar stron wyraża się w uzgodnieniu istotnych okoliczności i określić go można jako intencję stron, co do skutków prawnych, jakie mają nastąpić w związku z zawarciem umowy (wyrok Sądu Najwyższego z 21 grudnia 2010 r., III CSK 47/10).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, Sąd Okręgowy stwierdził, że w ramach łączącego strony stosunku prawnego, ubezpieczony, wbrew twierdzeniom płatnika, nie realizował umowy o dzieło, lecz świadczył na rzecz płatnika składek usługi - w ramach umów o świadczenie usług na warunkach zlecenia.
Jak bowiem wynika z ustaleń faktycznych, V. M. wykonywał prace fizyczne polegające na czynnościach betoniarsko-zbrojarskich, konkretnych elementów budynku w zakresie zbrojenia i szalowania. Ponadto, uprzednio te same czynności wykonywał w ramach zatrudnienia na podstawie umowy o pracę, a powodem zmiany warunków zatrudnienia miała być sytuacja związana z opuszczaniem przez ukraińskich pracowników budowy w niekontrolowany sposób.
Fakt ten, co oczywiste, nie stanowił, w ocenie Sądu I instancji, wyłącznej okoliczności przemawiającej za odmienną oceną zawartych przez płatnika składek i ubezpieczonego umowy, niż to wynikało z ich literalnej nazwy. Świadczył o tym również szereg okoliczności towarzyszących ww. okoliczności. W umowie wskazano, że ich przedmiotem było wykonywanie prac betoniarsko-zbrojarskich na budowach realizowanych przez zamawiającego. Ustalono, czego zresztą płatnik składek nie kwestionował, iż w ramach tych umów ubezpieczeni co do zasady zajmowali się poszczególnymi pracami w ramach harmonogramu budowy takimi jak: prefabrykacja i montaż zbrojenia, wykonanie szalowania i betonowanie ław i płyt fundamentowych, słupów, belek, podciągów itp. Płatnik składek dostarczał ubezpieczonemu narzędzia do wykonywania tych prac. Zatem trudno mówić, o samodzielności twórczej ubezpieczonego. Płatnik składek rozliczał się z ubezpieczonym z poszczególnych zadań według ustalonej stawki i przyjmował ich wykonanie na podstawie protokołu. Ponadto prace były nadzorowane przez osoby z uprawnieniami budowlanymi. Nie można zatem uznać, iż ubezpieczony miał samodzielność działania twórcy, bowiem był stale nadzorowany i współpracował również z brygadami pracowników pracujących stale. Niewątpliwie były to czynności powtarzające się, których wykonywanie w efekcie końcowym nie prowadziło do osiągnięcia jakiegoś indywidualnego rezultatu, bowiem to na płatniku składek ciążyło zobowiązanie postawienia budynku według projektu. Działania podejmowane przez ubezpieczonego nie prowadziły do tego, że w przypadku niewykonania umowy (nieosiągnięcia zamierzonego rezultatu) odpowiadaliby oni na zasadzie rękojmi za wady fizyczne wykonanego przez nich dzieła. Nie sposób przyjąć, że po zakończeniu prac płatnikowi mogłyby przysługiwać roszczenia z tytułu wad fizycznych wytworzonego dzieła.
Sam fakt sprawdzenia wykonania zadania przez zlecającego pracę płatnika składek, ustalenie czasu wykonania pracy, czy też sporządzenie protokołów odbioru, nie przekreślał możliwości uznania spornych umów za umowy o świadczenie usług. Sad Okręgowy dodał, że w świetle treści art. 471 k.c. wykonujący usługę odpowiada bowiem również za należyte wykonanie zobowiązania. Sam więc fakt, że zleceniodawca przeprowadza kontrolę jakości wykonania usługi (innymi słowy, bada zachowanie przez usługodawcę należytej staranności), odbiera działo, nie stanowi o tym, że czynność taka przemawia za zakwalifikowaniem umowy jako umowy o dzieło, a tym bardziej, by przez pryzmat tych okoliczności, móc przeprowadzić sprawdzian umówionego rezultatu na istnienie wad fizycznych. Podkreślić ponadto należy, iż ustawodawca, regulując instytucję umowy o dzieło jako umowy rezultatu, położył szczególny nacisk na ocenę wykonania dzieła zgodnie z pierwotnymi parametrami zakreślonymi przez zamawiającego (wyrok SA w Poznaniu z 18 maja 2017 r., III AUa 1244/16). W przedmiotowej sprawie w umowach łączących płatnika składek z ubezpieczonymi nie określono żadnych kryteriów takiej oceny (tj. żadnych wymogów, które ma spełniać „dzieło”). Takiej pracy nie da się więc odebrać jako indywidualnego rezultatu i nie można jej ocenić pod kątem ustalenia ewentualnych wad fizycznych dzieła. Z kolei systematyczność i konieczność wykonywania powtarzalnych czynności na budowie wskazuje, że nie sposób jest mówić o czynnościach mających indywidualny charakter, zmierzających do wytworzenia określonego dzieła/uzyskania konkretnego rezultatu. Zwłaszcza, że ubezpieczony nie używał w swojej pracy żadnej nietypowej metody czy narzędzi. Wykonał bowiem prace fizyczne budowlane określone w umowie. Stąd należało przyjąć, że w niniejszej sprawie nie doszło do wykreowania określonego przedmiotu dzieła, rezultatu pracy ubezpieczonego. Dla stron istotne było świadczenie usługi, tj. czynności polegających na robotach betoniarsko-zbrojarskich, prefabrykacji, montażu zbrojenia, szalowaniu, betonowaniu, a zatem samej tylko pracy jako czynności faktycznej (art. 750 k.c.). Definicji „dzieła” nie wypełnia wykonywanie powtarzalnych czynności, niewymagających indywidualnego, twórczego wkładu i mających prowadzić do kolejnych, podobnych efektów, których wymagane parametry (cechy) nie zostały wcześniej określane w zawartej umowie i które w konsekwencji nie są następnie weryfikowane pod kątem wad.
Podsumowując, Sąd Okręgowy przyjął, że umowa zawarta pomiędzy płatnikiem składek, a ubezpieczonym w okresach objętych zaskarżoną decyzją, wbrew jej nazwie, nie stanowiła umowy o dzieło, a była umową o świadczenie usług na warunkach zlecenia. Świadczy o tym brak indywidualnego rezultatu, jako przedmiotu świadczenia i brak możliwości uruchomienia procesu sprawdzenia jakości dzieła. Słusznie więc sporna umowa została przez organ rentowy w zaskarżonej decyzji zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Na tej podstawie uznano, że ubezpieczony nie był wykonawcą umowy o dzieło, lecz umowy o świadczenie usług i przez to podlegał ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu jako zleceniobiorca, świadczący usługi na rzecz odwołującego się W. K. w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 13 ust 2 ustawy systemowej.
Konsekwencją podlegania w spornym okresie przez V. M. ubezpieczeniom społecznym, pozostaje konieczność uiszczenia wskazanych w zaskarżonej decyzji składek, przy przyjęciu podanej podstawy wymiaru na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i wypadkowe (niekwestionowanej przez skarżącego).
Z powyżej wskazanych względów, uznając odwołania płatnika składek złożone w niniejszej sprawie za nieuzasadnione, Sąd Okręgowy, na mocy art. 477 14 §1 k.p.c. w związku z powołanymi wyżej przepisami, oddalił odwołanie.
W punkcie II sentencji wyroku Sąd Okręgowy orzekł o kosztach zastępstwa procesowego, kierując się zasadą odpowiedzialności za wynik sporu, na podstawie art. 98 §1 k.p.c., art. 99 k.p.c. oraz art. 108 k.p.c. oraz na podstawie §9 ust. §2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935), ustalając je w kwocie 180 zł wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł płatnik składek zaskarżając go w całości, zarzucając:
1. Naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 §1 k.p.c., poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego, która to skutkowała błędnym ustaleniem stanu faktycznego, poprzez:
a) Błąd w ustaleniu zakresu zawartej przez strony umowy, poprzez uznanie, że ubezpieczony, w ramach wykonanej pracy, miał wykonywać szereg powtarzających się czynności (betoniarsko-zbrojarskich), podczas gdy w rzeczywistości ubezpieczony zobowiązał się umownie do wykonania jasno określonych robót budowlanych.
b) Bezpodstawne przyjęcie, nieznajdujące oparcia w materiale dowodowym, iż wykonywane przez ubezpieczanego roboty budowlane nie posiadały żadnych ustalonych przez strony umowy parametrów ani kryteriów oceny.
2. Naruszenie prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, tj. art. 647 k.c., 627 k.c., art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c., poprzez:
a) Bezpodstawne przyjęcie, że kontrola osób o uprawnieniach budowlanych nad osobą wykonującą dzieło co do wykonywania robót budowlanych zgodnie z projektem stanowi nadzór nad starannością wykonania pracy, a zatem stanowi istotny element umowy zlecenia, podczas gdy kontrola cech i właściwości rezultatu jest typowa dla umowy o roboty budowlane.
b) Bezpodstawne przyjęcie, że zainteresowani zawarli umowę o świadczenie usług, podczas gdy prawidłowa analiza wszystkich faktów i okoliczności niniejszej sprawy prowadzi do wniosku, że zainteresowani zawarli umowę o roboty budowlane.
3. Naruszenie prawa materialnego, art. 353 1 k.c., przez pominięcie zgodnego zamiaru i woli stron spornych umów w zakresie kwalifikacji prawnej dokonanej przez nie czynności w ramach zasady swobody umów. Sąd wbrew woli stron uznał, że umowa między nimi zawarta stanowi umowę o świadczenie usług do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy miały zgodny zamiar i wolę zawarcia umów o roboty budowlane.
4 . Naruszenie prawa materialnego, tj. art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 3, art. 20 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, co sprowadza się do przyjęcia, iż ubezpieczany wykonujący pracę na podstawie umowy o świadczenie usług podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu we wykazanym okresie z podstawą wymiaru składki jak w zaskarżanej decyzji, podczas gdy prawidłowa analiza faktów, prowadzi do oczywistego wniosku, że ubezpieczony nie był osobą wykonującą pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, a stworzył dzieło w ramach zawartej umowy o dzieło, zatem nie podlegał obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, zdrowotnemu i wypadkowemu.
Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zmianę decyzji organu rentowego z dnia 2 października 2023 r. i stwierdzenie, że ubezpieczony nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu i zdrowotnemu jako wykonawca umowy o dzieło oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za I i za II instancję.
W uzasadnieniu apelacji pozwany wskazał, że ubezpieczony, w ramach umowy o roboty budowlane wykonał zamówienie polegające na utworzeniu stropu i ławy fundamentowej. Chodziło zatem o wykonanie przedmiotu konkretnie określonego, o wskazanych parametrach, materialnego, który nie istniał w momencie podpisywania umowy, zgodnego z podanymi przez zamawiającego wytycznymi, w dowolnie obranym przez siebie czasie. Zarówno organ rentowy jak i Sąd utożsamili umowy zawarte przez strony później z pierwotną łącząca je wcześniej umową o pracę, bez jakiejkolwiek analizy treści umów o dzieło, co stanowi istotny błąd w ustaleniach faktycznych.
Ława fundamentowa, jak i strop, stanowią element konstrukcyjny budowli. Gdyby były one wykonywane bez ustalonych wcześniej właściwości takich jak stosowane materiały budowlane, wymiary itp., określanych w sposób bardzo szczegółowy a projekcie budowlanym to budynek nie mógłby zostać prawidłowo ukończony ani odebrany. Ubezpieczony był zatem zobligowany do wykonywania dzieła w odpowiadający przedstawionemu mu wcześniej projektowi, a wykonanie go zgodnie ze wskazanymi wytycznymi było następnie potwierdzone protokołem odbioru, w którym to zamawiający miał pełne prawo do odnotowania jakichkolwiek usterek.
Dodatkowo, zgadnie z prawem budowlanym, ubezpieczony musiał być nadzorowany przez osoby uprawniane do tego. Proces budowy obiektu jest złożony i wymaga systematycznej akceptacji każdego wykonywanego etapu. Podczas takich kontroli ocenia się, czy wykonywany przedmiot spełnia wszystkie kryteria dla zamówienia, a jeżeli takiej kontroli by nie było, to szczególnie na etapie fundamentów budowli, mogłyby nie wyjść na jaw wady istotne dzieła, których późniejsza naprawa byłaby szczególnie kosztowna lub wręcz niemożliwa.
Ubezpieczony był wcześniej zatrudniony na podstawie umowy o pracę, a jednak dobrowolnie uznał, że umowa o dzieła będzie mu bardziej odpowiadać, Zawarcie takiej umowy było wspólnym celem stron.
Organ rentowy poprzestał na przeklejeniu postanowień umownych z zawieranych wcześniej umów, co zostało przez Sąd zaakceptowane bez żadnej dodatkowej weryfikacji celu umowy i zamiaru stron. W żaden inny sposób nie wykazano rzekomej wadliwości umów kwestionowanych, zatem zdaniem skarżącego, nie udźwignięto rygoru zaprzeczenia woli stron oraz odmiennego zakwalifikowania zawartej umowy.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja płatnika składek nie zasługiwała na uwzględnienie.
Spór na etapie postępowania apelacyjnego sprowadzał się do rozstrzygnięcia, czy umowa z 7 marca 2022 r., zawarta pomiędzy (...), V. M., miała charakter umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a w konsekwencji, czy zainteresowany podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresie jej wykonywania.
Mając na względzie podniesione w apelacji zarzuty naruszenia prawa procesowego art. 233 §1 k.p.c., w pierwszej kolejności wskazać należy, że ocena wiarygodności i mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części dotyczącej ustalenia faktów, tj. rozstrzygania spornych kwestii na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się z dowodami. Powinna odpowiadać regułom logicznego myślenia, wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego będące wyznacznikiem granic dopuszczalnych wniosków i stopnia prawdopodobieństwa ich przydatności w konkretnej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne. Tylko w przypadku wykazania, że nie ma powiązania, w świetle kryteriów wyżej wzmiankowanych, przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, możliwe jest skuteczne podważenie oceny dowodów dokonanej przez Sąd; nie jest tu wystarczająca sama polemika naprowadzająca wnioski odmienne, lecz wymagane jest wskazanie, w czym wyraża się brak logiki lub uchybienie regułom doświadczenia życiowego w przyjęciu wniosków kwestionowanych (uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00 oraz z 20 stycznia 2005 r., I UK137/04).
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy przeprowadził wystarczające dla kategorycznego rozstrzygnięcia sprawy postępowanie dowodowe, a wynik tego postępowania, wbrew twierdzeniom apelującego, ocenił zgodnie z treścią art. 233 §1 k.p.c., nie przekraczając granic swobodnej oceny dowodów, przepisem tym zakreślonym. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd I instancji w sposób wszechstronny i wnikliwy wyjaśnił powody rozstrzygnięcia oraz przekonująco wykazał, dlaczego sporna umowa miała w rzeczywistości charakter umowy o świadczenie usług. Przedmiotem oceny Sądu Okręgowego były dowody zaoferowane przez strony, zostały one wnikliwie przeanalizowane, a następnie omówione w uzasadnieniu, co pozwala na ich instancyjną kontrolę i prowadzi do wniosku, że wszystkie one zostały ocenione w zgodzie w zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Zarzuty sformułowane przez apelującego ocenić zaś należy jedynie jako polemikę z prawidłowymi ustaleniami poczynionym przez Sąd I instancji. W konsekwencji, Sąd odwoławczy, oceniając jako prawidłowe ustalenia faktyczne i rozważania prawne dokonane przez Sąd I instancji, uznał je za własne, co oznacza, iż zbędnym jest ich szczegółowe powtarzanie w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego (art. 387 §2 1 pkt 1 i 2 k.p.c.).
Oceniając charakter stosunku prawnego łączącego skarżącego z zainteresowanym, odnieść się trzeba do normy art. 353 1 k.c. ustanawiającej zasadę swobody umów, umożliwiającej stronom wybór rodzaju stosunku prawnego, który będzie je łączył. Istotnym jest jednak, że zasada ta nie ma charakteru bezwzględnego i podlega określonym ograniczeniom. Każdy stosunek podlega badaniu pod kątem zgodności jego treści i celu z ustawą, zasadami współżycia społecznego, jak również zgodności z właściwością stosunku prawnego. Przekroczenie przez strony zasady swobody umów poprzez naruszenie wyżej wymienionych kryteriów skutkuje nieważnością umowy bądź jej części. Podstawowe znaczenie dla oceny stosunku zobowiązaniowego ma przy tym nie literalne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy. Przy czym, nawet jeśli strony chcą zawrzeć umowę danego rodzaju i sporządzają jej treść tylko na potrzeby osiągnięcia korzystnego dla siebie skutku prawnego, podstawowe znaczenie ma charakter umowy faktycznie wykonywanej. Niezależnie zatem od deklaracji stron co do nazwy zawieranej umowy, o tym, jakiego rodzaju stosunek łączy strony rozstrzygać będą warunki, w jakich praca jest wykonywana. W związku z powyższym sąd ma obowiązek badać, czy postanowienia zawarte w umowie, czy też okoliczności związane z jej wykonywaniem nie wskazują, że strony zawierając danego rodzaju umowę nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone zgodnie z art. 353 1 k.c. m.in. przez kryteria właściwości - natury stosunku prawnego wynikającego z zawartej umowy. Podkreślić przy tym należy, że w procesie badania tej kwestii, zgodnie z art. 65 §2 k.c. podstawowe znaczenie ma nie dosłowne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i celu umowy.
Odnosząc się do deklarowanego przez płatnika składek zamiaru związania się umową o dzieło, podkreślić należy, że o prawidłowym zakwalifikowaniu danej umowy cywilnoprawnej nie decyduje wyłącznie nazwa umowy, ani też jej formalne postanowienia, lecz również sposób jej wykonywania, a w szczególności realizowanie przez strony - nawet wbrew postanowieniom umowy - cech charakterystycznych dla określonego stosunku prawnego. W praktyce często zdarza się sytuacja, gdy zgodny zamiar stron i cel umowy objawiają się nie w treści kontraktu (który zazwyczaj odpowiada kodeksowym wzorcom), lecz w sposobie jego realizacji, odsłaniającym rzeczywiste intencje stron (por. wyrok SA w Krakowie z dnia 26 kwietnia 2018 r., III AUa 1145/16). W rozumieniu art. 65 §2 k.c. cel umowy jest wyznaczany przez funkcję, jaką strony wyznaczają danej czynności w ramach łączących je stosunków prawnych. Jest to cel zindywidualizowany, dotyczący konkretnej umowy i znany obu stronom. Wpływa on na kształt praw i obowiązków pośrednio, jako jeden z czynników, które powinny być brane pod uwagę przy dokonywaniu wykładni. Cel nie musi być wyartykułowany w treści umowy, a może być ustalany na podstawie okoliczności towarzyszących dokonaniu czynności prawnej. Cel umowy można określić jako intencję stron, co do osiągnięcia pewnego stanu rzeczy. Ustalenie celu umowy jest niezwykle istotne, bowiem sprzeczność celu czynności z ustawą prowadzi do nieważności czynności prawnej. Natomiast zgodny zamiar stron wyraża się w uzgodnieniu istotnych okoliczności i określić go można jako intencję stron, co do skutków prawnych, jakie mają nastąpić w związku z zawarciem umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 grudnia 2010 r., III CSK 47/10).
Ze sposobu realizacji spornej umowy wynika, w ocenie Sądu Apelacyjnego, że faktycznym zamiarem stron nie było zawarcie umowy o dzieło.
W obliczu przedstawionej przez Sąd Okręgowy charakterystyki umowy o dzieło i zlecenia, podkreślić jedynie należy, że umowa o dzieło jest umową o „rezultat usługi” - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej. Dzieło jest przy tym wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób umożliwiający jego późniejszą weryfikację (w szczególności przy użyciu jednostek metrycznych, przez porównanie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków lub też przez opis). Przedmiot umowy o dzieło może zatem zostać określony w różny sposób, jednakże określenie to musi być na tyle precyzyjne, aby nie było wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Nadto cechą konstytutywną dzieła jest samoistność rezultatu, przez co rozumie się jego niezależność od dalszego działania twórcy (por. wyrok Saw Krakowie z dnia 26 kwietnia 2018 r., III AUa 1145/16). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 §1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 §1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat.
Przypomnieć można, że płatnik składek W. K. prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą, której przeważającym przedmiotem działalności są roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków mieszkalnych i niemieszkalnych. Ubezpieczony V. M. z płatnikiem zawarł w dniu 7 marca 2022 r., umowę o dzieło, w ramach której przyjął do wykonania zamówienie polegające na: wykonywaniu robót betoniarsko-zbrojarskich na budowach realizowanych przez zamawiającego polegających na utworzeniu ławy fundamentowej i stropu. Umowa obowiązywała do 31 maja 2022 r. Z tytułu zawartej umowy płatnik nie zgłosił V. M. do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 7 marca 2022 r. do 31 maja 2022 r. i w związku z tym nie zadeklarował składek na ubezpieczenia: emerytalne, rentowe, wypadkowe i ubezpieczenie zdrowotne od uzyskanego przychodu.
Przed zawarciem spornej umowy strony były związane umowami o pracę od 2 maja 2019 r. do 9 kwietnia 2020 r. i od 26 stycznia 2021 r. do 31 grudnia 2021 r. Ubezpieczony był zatrudniony na stanowisku pracownik budowlany, betoniarz-zbrojarz i z tego tytułu był zgłoszony do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.
Prace powierzone ubezpieczonemu w spornej umowie miały być wykonane na podstawie projektu, prace były rozdzielane przez kierownika budowy i inspektora nadzoru. Płatnik składek był zobowiązany do budowy całego budynku, a w ramach umów o dzieło rozdzielał etapy prac poszczególnym pracownikom. Zmiana warunków zatrudnienia była podyktowana wybuchem wojny na Ukrainie i wyjazdem ukraińskich pracowników z budowy w niekontrolowany sposób w dnia na dzień. Płatnik składek zmienił formę zatrudnienia na umowę o dzieło, aby powiązać konkretnego pracownika z konkretnym zadaniem na budowie.
Istotne jest również, że zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych umowa zlecenia stanowi tytuł do podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, podczas gdy co do zasady takim tytułem nie jest umowa o dzieło.
Sąd Apelacyjny podziela stanowisko organu rentowego, że charakter zadań wykonywanych przez ubezpieczonego wskazuje, że wykonywał czynności, w wyniku których nie osiągano rezultatu w postaci dzieła materialnego lub niematerialnego koniecznego dla zachowania istoty zatrudnienia w oparciu o umowę o dzieło. Wykonywane prace nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat podlegający ocenie i ewentualnej odpowiedzialności za wady. W istocie były realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy zlecenia.
Podkreślić trzeba, iż aby można było mówić o dziele w budownictwie, musi to być praca która ma jakieś indywidualne cechy, jest innowacyjna. Sąd Apelacyjny w pełnej rozciągłości podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 25 marca 2015 r., sygn. III UK 159/14, iż jednorodzajowe, powtarzające się czynności nie mogą być potraktowane, jako „dzieło”, chyba żeby zainteresowany od początku do końca wykonywałby te prace na podstawie własnego projektu budowlanego, a prace budowlane miałyby indywidualny charakter poprzez np. zastosowanie szczególnej (innowacyjnej) technologii wykonania, formy przestrzennej itp. Tylko w takim przypadku praca ubezpieczonego mogłaby spełniać przesłanki dzieła i pozwalałaby na odróżnienie jej od prac budowlanych powszechnie wykonywanych na rynku budowlanym.
Przedmiot umowy o dzieło może zostać określony w różny sposób, jednakże określenie to musi być na tyle precyzyjne, aby nie było wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Nadto cechą konstytutywną dzieła jest samoistność rezultatu, przez co rozumie się jego niezależność od dalszego działania twórcy. Chodzi tu, bowiem o pewien indywidualny byt, powstały w wyniku działań twórcy. Dzieło nie musi mieć cech indywidualności w takiej mierze jak utwór, nie zawsze musi być tworem niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. W doktrynie i orzecznictwie dominuje stanowisko, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy – materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie - co oczywiste - nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne i wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 czerwca 2024 r., II GSK 1084/21).
Jak wskazuje orzecznictwo, nie można świadczyć w oparciu o umowę o dzieło robót budowlanych, ciesielskich, montażowych, zbrojeniowych, porządkowych, pielęgnacyjnych itp., jeżeli wpisane są w rozbudowany cykl pracy stanowiącej o istocie działalności podmiotu zatrudniającego (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 16 czerwca 2015 r., III AUa 799/14). Jak wskazał płatnik składek ubezpieczony był tylko jedną z osób, które wykonywały prace budowlane. Oprócz jego zadań, należało jeszcze wykonać szereg innych prac na budowie.
Wbrew twierdzeniom skarżącego, prace wykonywane przez ubezpieczonego były właśnie pracami stricte budowlanymi. Praca wykonywana przez ubezpieczonego na podstawie spornej umowy nie różniła się od standardowej pracy budowlanej powszechnie wykonywanej na rynku budowlanym. Szereg powtarzalnych czynności, zwłaszcza takich, które składają się na zorganizowany cykl produkcyjny, w systemie pracy ciągłej, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie stanowi zaś jednorazowego rezultatu, który można zakwalifikować jako realizację umowy o dzieło. Sąd Apelacyjny z całą stanowczością podkreśla, że wykonanie ławy fundamentowej oraz stropu nie może stanowić dzieła. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczonych rezultatów (np. rozbiórka ścianek działowych, przygotowanie i montaż zbrojenia, układanie betonu w fundamentach, czy, tak jak w niniejszej sprawie, ława fundamentowa i strop). W tym sensie nie może istnieć ciąg tzw. małych dzieł, składających się na końcowy efekt, za który odpowiedzialność ponosi zlecający pracę.
W świetle powyższych ustaleń, stwierdzić należy, iż skoro jak wynika z przeprowadzonego postępowania dowodowego, ubezpieczony nie wykonywał prac o indywidualnym charakterze, z zastosowaniem jakiejś szczególnej (innowacyjnej) technologii, to niezależnie od zarzutów płatnika dotyczących błędnych ustaleń Sądu I instancji, okoliczności te pozostają bez wpływu na ocenę charakteru umowy zawartej przez zainteresowanego z płatnikiem.
Reasumując, przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe wykazało, iż ubezpieczonego w spornym okresie łączyła z płatnikiem składek umowa o świadczenie usług, do której, zgodnie z kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a w konsekwencji w odniesieniu do zainteresowanego zachodziła podstawa prawna z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych do objęcia go z tytułu wykonywania umowy obowiązkowo ubezpieczeniami społecznymi: emerytalnym, rentowymi i wypadkowym w okresie od 7 marca 2022 r. do 31 maja 2022 r.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację płatnika, jak w sentencji wyroku.
SSA Daria Stanek