I Ns 142/26
Sąd Rejonowy w Piszu · I Wydział Cywilny · 10 czerwca 2026
- Data orzeczenia
- 10 czerwca 2026
- Data publikacji
- 11 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Rejonowy w Piszu — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Paula Artymiakprzewodniczący, Monika Niedźwieckaprotokolant
- Hasła tematyczne
- Postępowanie nieprocesowe
- Podstawa prawna
- art. 11aa ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy domowej
Sentencja
Sygn. akt I Ns 142/26
POSTANOWIENIE
Dnia 10 czerwca 2026 roku
Sąd Rejonowy w Piszu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: asesor sądowy Paula Artymiak
Protokolant: Monika Niedźwiecka
po rozpoznaniu w dniu 10 czerwca 2026 roku w Piszu
na rozprawie
sprawy z wniosku I. P.
z udziałem B. P. (2), C. P. (1) i prokuratora Prokuratury Rejonowej w Bartoszycach delegowanego do Prokuratury Rejonowej w Piszu
o zobowiązanie do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia oraz wydanie zakazu zbliżania się do wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia, zakazu zbliżania się do osoby doznającej przemocy domowej, zakazu kontaktowania się z osobą doznającą przemoc domową i zakazu wstępu i przebywania na terenie miejsca pracy osoby doznającej przemocy domowej
postanawia:
1. oddalić wniosek;
2. uchylić w całości zabezpieczenie udzielone na mocy postanowienia tut. Sądu z dnia
24 kwietnia 2026 roku, wydanego w sprawie o sygn. akt I Ns 142/26;
3. stwierdzić, że wnioskodawca i uczestnicy ponoszą koszty postępowania związane
ze swym udziałem w sprawie.
asesor sądowy Paula Artymiak
Sygn. akt I Ns 142/26
Uzasadnienie
postanowienia Sądu Rejonowego w Piszu z dnia 10 czerwca 2026 roku
W dniu 23 kwietnia 2026 roku wnioskodawca I. P. wystąpił z wnioskiem o zobowiązanie uczestnika B. P. (1) do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia oraz o wydanie wobec uczestnika B. P. (1) zakazu zbliżania się do wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia, zakazu zbliżania się do osoby doznającej przemocy domowej, zakazu kontaktowania się z osobą doznającą przemocy domowej oraz zakazu wstępu na teren miejsca pracy osoby doznającej przemocy domowej i przebywania na tym terenie. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że uczestnik jest osobą uzależnioną od narkotyków i alkoholu, nie pracuje i uchyla się od pracy, domaga się utrzymywania go. Nie chce podjąć skutecznego leczenia, był leczony w szpitalu psychiatrycznym. Uczestnik ma sprowadzać do domu towarzystwo, a także posiadać hodowlę węży, bez zgody rodziców. W kwietniu 2026 roku miało dojść ponadto do awantury pomiędzy wnioskodawcą a uczestnikiem, podczas której B. P. (1) uderzał I. P. po głowie, szarpał go, popychał i wyzywał (wniosek k. 3-7v).
Postanowieniem z dnia 27 kwietnia 2026 roku wezwano do udziału w sprawie C. P. (1), zamieszkującą w wspólnie z wnioskodawcą, a także z uczestnikiem – do czasu zastosowania wobec niego nakazu opuszczenia mieszkania (postanowienie k. 23).
Na rozprawie w dniu 26 maja 2026 roku uczestniczka C. P. (2) przyłączyła się do wniosku, zaś uczestnik B. P. (1) wniósł o jego oddalenie (protokół k. 130-133).
Na rozprawie w dniu 10 czerwca 2026 roku prokurator przychylił się do stanowiska wnioskodawcy (protokół k. 137).
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
B. P. (1) jest synem I. P. i C. P. (1).
W/w zamieszkiwali wspólnie w V. przy ulicy (...), w domu należącym do I. P. i C. P. (1), gdzie B. P. (1) miał swój oddzielny pokój, co miało miejsce do dnia 11 kwietnia 2026 roku – w tym dniu, na skutek zastosowania wobec B. P. (1) przez Policję nakazu natychmiastowego opuszczenia zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia, B. P. (1) opuścił dom rodzinny.
( dowód: zeznania wnioskodawcy I. P. k. 130v-131v, zeznania uczestniczki C. P. (1) k. 131v, zeznania uczestnika B. P. (1) k. 131v-133)
Podczas wspólnego zamieszkiwania przez B. P. (1) z C. P. (1) i I. P. dochodziło do częstych nieporozumień. B. P. (1) nie pracował i nie podejmował żadnych starań aby zatrudnienie takie podjąć, nie pomagał również w domu w codziennych sprawach, takich jak np. sprzątanie czy rozpalenie w piecu. Zdarzało się, że w domu wyczuwalny był zapach marihuany, zaś w pokoju B. P. (1) widoczne były ślady po białym proszku. B. P. (1) posiadał w piwnicy hodowlę węży i myszy, na co nie miał pozwolenia rodziców i czego jego rodzice nie akceptowali. Na kwestie te I. P. bardzo często zwracał B. P. (1) uwagę, a ponadto usiłował wprowadzać wobec niego szereg zakazów, co prowadziło do kłótni pomiędzy w/w. I. P. zabraniał m.in. B. P. (1) zapraszać do domu znajomych, a zapraszanie to określał słowami „on chyba klub sobie u nas zrobił”. B. P. (1) odmawiał dostosowania się do poleceń ojca, twierdził, że nic mu nie wolno, że wszystko jest mu ograniczane i reagował nerwowo na zwracanie mu uwagi przez ojca. Podczas kłótni z ojcem zdarzały się sytuacje, że B. P. (1) był mocno zdenerwowany, nie potrafił nad sobą zapanować. Zdarzały się sytuacje, gdy C. P. (2) i I. P., po kłótni z B. P. (1), udawali się do swojej córki, mieszkającej oddzielnie.
( dowód: zeznania wnioskodawcy I. P. k. 130v-131v, zeznania uczestniczki C. P. (1) k. 131v)
W dniu 9 kwietnia 2026 roku po powrocie do domu z pracy I. P. krzyknął do obecnego w domu syna, że „mogłoby być w domu napalone, bo jest zimno”. Następnie doszło do wymiany zdań pomiędzy w/w, podczas której I. P. mówił synowi
m.in. że „najlepiej siedzieć i nic nie robić”, co miało nawiązywać do tego, że on nie pracuje i nie pomaga w domu.
( dowód: zeznania wnioskodawcy I. P. k. 130v-131v)
Tego samego dnia gdy B. P. (1) wszedł do salonu (...) przerwał jego rozmowę z C. P. (1) i zaczął wydawać dźwięki, mające na celu przedrzeźnianie syna.
( dowód: zeznania uczestnika B. P. (1) k. 131v-133, nagrania na płycie k. 129)
B. P. (1) zaczął wówczas nagrywać ojca i matkę telefonem. C. P. (2) i I. P. zdenerwowali się całą sytuacją, zdecydowali się wówczas pojechać do córki, w reakcji na co B. P. (1) oznajmił, że to on pojedzie spać do znajomej – A.. Następnie przez kilka minut C. P. (2) i I. P. krzątali się po domu. C. P. (2) i I. P. powiedzieli wówczas do B. P. (1), że skoro już tak nagrywa, to aby nagrał również rzeczy które to on robi źle, a także żeby nagrał ślady po narkotykach w swoim pokoju.
( dowód: zeznania wnioskodawcy I. P. k. 130v-131v, nagranie na płycie k. 129)
I. P. i C. P. (2) udali się następnie do swojej sypialni, gdzie zamknęli drzwi na klucz, uniemożliwiając B. P. (1) dostanie się do tego pomieszczenia. B. P. (1) stał pod sypialnią rodziców, nagrywając tę sytuację.
( dowód: zeznania uczestnika B. P. (1) k. 131v-133, nagranie na
płycie k. 129)
B. P. (1) chciał dostać się do sypialni rodziców, a wówczas I. P. nagle otworzył drzwi od tego pomieszczenia i użył wobec niego gazu pieprzowego, który miał w kieszeni, na wysokości twarzy B. P. (1). W reakcji na powyższe B. P. (1) zaczął na oślep zadawać I. P. ciosy w głowę przy pomocy telefonu, który trzymał w ręku.
( dowód: zeznania wnioskodawcy I. P. k. 130v-131v, zeznania uczestnika B. P. (1) k. 131v-133)
B. P. (1) otrzymał wówczas od I. P. ciosy pięściami w twarz. Na skutek zdarzenia z dnia 9 kwietnia 2026 roku B. P. (1) doznał złamania kości nosowych z przemieszczeniem, krwiaka na twarzy w okolicach oczu oraz krwiaka podskórnego na ramieniu. Bezpośrednio po zdarzeniu na jego twarzy widoczne były obrażenia, w tym krew.
( dowód: zeznania wnioskodawcy I. P. k. 130v-131v, dokumentacja medyczna k. 94-98, wydruk wiadomości na komunikatorze k. 122, wydruk zdjęcia k. 121)
Na skutek zdarzenia z dnia 9 kwietnia 2026 roku I. P. doznał trzech otwartych ran na skórze głowy i licznych krwiaków podskórnych w okolicy głowy.
( dowód: dokumentacja medyczna k. 8-9v)
B. P. (1) nigdy nie stosował przemocy fizycznej wobec C. P. (1). Zdarzały się sytuacje, że B. P. (1) kierował wobec C. P. (1) wulgarne wyzwiska, w tym za pośrednictwem wiadomości SMS. Zdarzały się również sytuacje, gdy to I. P. kierował wyzwiska wobec B. P. (1). Zdarzyła się również sytuacja, gdy B. P. (1) zastosował wobec ojca gaz pieprzowy, co stanowiło reakcję na zachowanie I. P., które odebrane zostało przez B. P. (1) jako naruszające jego przestrzeń osobistą.
( dowód: zeznania wnioskodawcy I. P. k. 130v-131v, zeznania uczestniczki C. P. (1) k. 131v, zeznania uczestnika B. P. (1)
k. 131v-133)
Podczas wspólnego zamieszkiwania zdarzały się sytuacje gdy I. P. wykrzykiwał wobec B. P. (1) wulgarne słowa i słowami wulgarnymi kazał mu wyprowadzać się z domu „pod most”. Podczas jednej z kłótni C. P. (2) uspokajała I. P., który zachowywał się agresywnie wobec syna. Podczas konfliktowych sytuacji w sposób wulgarny zwracała się do B. P. (1) również C. P. (2), zdarzało się również, że popychała ona syna. Podczas jednej z dyskusji pomiędzy B. P. (1) a rodzicami, C. P. (2) popychała również I. P., który wówczas nakrzyczał na nią słowami wulgarnymi, a następnie doszło pomiędzy nimi przez chwilę do szarpania się. Zdarzyła się również sytuacja, w której B. P. (1) zaczął nagrywać ojca, podczas gdy ten leżał na kanapie, na co ten zagroził, że zadzwoni pod numer 112, a następnie wyszedł przed dom, gdzie słychać było fragmenty jego rozmowy i wrócił do domu, gdzie położył się z powrotem na kanapę. Zdarzyła się również sytuacja, gdy małżeństwo P., nie chcąc rozmawiać z synem, który w trakcie rozmowy ich nagrywał, opuściło salon i udało się do swojej sypialni na piętro, a w trakcie wchodzenia po schodach jedno z nich rzuciło w B. P. (1) prześcieradłem.
( dowód: nagrania na płycie k. 129)
Zdarzyła się sytuacja, w której I. P. naśmiewał się z B. P. (1) i żartował z sytuacji, która spotkała go gdy przebywał w szpitalu psychiatrycznym, a która była dla niego trudnym przeżyciem, co było I. P. wiadome i który wiedział, że jego zachowanie będzie miało negatywny wpływ na syna, a także, że może wywołać w nim agresję. Zdarzyła się również sytuacja, w której I. P. powiedział do syna by ten się zabił, co spowodowało wybuch agresji u B. P. (1).
( dowód: zeznania uczestnika B. P. (1) k. 131v-133)
Wobec B. P. (1) wszczęta została procedura Niebieskiej Karty. Jako osoba doznająca przemocy domowej wskazany został I. P..
( dowód: kopia dokumentacji procedury Niebieskiej Karty k. 64-83)
U B. P. (1) zdiagnozowane zostały zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane przyjmowaniem środków psychoaktywnych oraz osobowość paranoiczna. Zdarza się, że zażywa on marihuanę i mefedron. Ma on problemy z regulowaniem emocji.
( dowód: dokumentacja medyczna k. 99-99v, zeznania wnioskodawcy I. P. k. 130v-131v, zeznania uczestnika B. P. (1) k. 131v-133)
B. P. (1) podejmował terapię w G., była to terapia indywidualna, gdyż jego rodzice nie zdecydowali się na terapię rodzinną. Obecnie nie uczęszcza na żadną terapię, przyjmuje leki przeciwlękowe.
( dowód: zeznania uczestnika B. P. (1) k. 131v-133)
Obecnie B. P. (1) zamieszkuje w mieszkaniu należącym do swoich rodziców, za ich zgodą. Mieszkanie to zostało przez nich w przeszłości kupione dla B. P. (1), które miał dostać gdyby ustabilizował swoje życie.
( dowód: zeznania wnioskodawcy I. P. k. 130v-131v)
B. P. (1) kierował pisma do pracodawcy swojego ojca – I. P., który jest żołnierzem zawodowym, w których to zawiadamiał o naruszeniu przezeń prawa oraz zasad dyscypliny wojskowej.
( dowód: pismo z 20.04.2026 z potwierdzeniem nadania k. 110-111)
Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie zawartych w aktach sprawy dowodów z dokumentów, których autentyczność i merytoryczna zawartość nie budziły wątpliwości Sądu. Sąd oparł się przy tym również na nagraniach złożonych do akt przez uczestnika B. P. (1). Nagrania te w żadnej mierze nie wskazują na to aby zachowanie B. P. (1) względem rodziców było zachowaniem właściwym, wręcz przeciwnie, jednak co istotne – pokazują one ogólnie charakter relacji panujących w rodzinie i zachowanie rodziców względem syna, którzy wiedzieli, że są przez niego nagrywani, zaś zachowanie to niewątpliwie nosiło znamiona przemocy psychicznej, ale także stanowiło formę przemocy fizycznej. W świetle tych nagrań nie sposób dać wiary części zeznaniom składanym przez wnioskodawcę i uczestniczkę, nagrania te pokazują również agresję z ich strony względem syna, wykluczając istnienie po stronie uczestnika przewagi nad rodzicami, a uwidaczniając wysoce nieprawidłowe relacje panujące w tej rodzinie – i to nie tylko ze strony uczestnika, ale w takim samym stopniu również ze strony jego rodziców.
Sąd oparł się również na zeznaniach stron, które w zakresie poczynionych powyżej ustaleń zasługiwały na uwzględnienie.
Zeznania wnioskodawcy i uczestniczki zostały jednak częściowo uznane za niewiarygodne. W/w starali się zaprezentować Sądowi wersję, w której to jedynie ich syn wszczyna awantury, co spowodowane jest nadużywaniem przez niego narkotyków i alkoholu, a także niekontrolowaniem przez niego emocji, zaś oni sami zmuszeni są z tego powodu do uciekania z domu. Jednocześnie z nagrań znajdujących się w aktach sprawy, a także z zeznań uczestnika, które z tymi nagraniami korespondowały oraz z zeznań wnioskodawcy wynika, że sytuacje konfliktowe zdarzały się często na skutek zachowania I. P., który nawet prowokował syna, wiedząc przy tym, że może wywołać u niego agresywne zachowanie. Wątpliwości co do zeznań złożonych w tym zakresie budzą przede wszystkim nagrania przedłożone przez uczestnika. Na jednym z nagrań z dnia 9 kwietnia 2026 roku widać wyraźnie, że decyzja o opuszczeniu domu została podjęta przez rodziców uczestnika wtedy, gdy zaczął on ich nagrywać (nie sposób stwierdzić, aby zaistniało wówczas jakiekolwiek zdarzenie, potrzebę taką realnie uzasadniające, ze względu na bezpieczeństwo wnioskodawcy i uczestniczki), a następnie w/w krzątali się jeszcze po domu dłuższą chwilę, uczestniczyli aktywnie w słownych potyczkach z synem i byli słownie agresywni wobec niego, w szczególności I. P., a ostatecznie zdecydowali się zamknąć w sypialni, nie zaś opuścić dom. W istocie sytuacja ta wyglądała na nagraniach jakby to I. P., z uwagi na swoje emocje, miał potrzebę oddalenia się od syna i opuszczenia domu, a nie była to sytuacja w której w/w byli zmuszeni uciekać przed synem. W ocenie Sądu, opuszczanie domu przy konfliktach z synem, stanowiło nie tyle potrzebę wynikającą ze strachu przed nim, co przyjętą taktykę związaną m.in. z zawiadamianiem następnie Policji i przedstawiania tej sytuacji jako konieczności ucieczki z domu przed agresorem, ewentualnie chęć uspokojenia wnioskodawcy, który ewidentnie tracił nad sobą kontrolę.
Sąd Rejonowy zważył, co następuje:
Wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie.
Podstawę żądania zawartego we wniosku stanowiły przepisy art. 11a-11aa ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy domowej (Dz.U.2024.1673 t.j. ze zm.).
Zgodnie z art. 11a ust. 1 i 2 w/w ustawy, jeżeli osoba stosująca przemoc domową wspólnie zajmująca mieszkanie swoim zachowaniem polegającym na stosowaniu przemocy domowej czyni szczególnie uciążliwym wspólne zamieszkiwanie, osoba doznająca tej przemocy może żądać, aby sąd, właściwy według przepisów ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 2023 r. poz. 1550, z późn. zm.9) o postępowaniu nieprocesowym, zobowiązał ją do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub zakazał zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia (ust. 1). Przepis ust. 1 stosuje się również w przypadku, gdy:
1) osoba doznająca przemocy domowej opuściła wspólnie zajmowane mieszkanie z powodu stosowania wobec niej przemocy w tym mieszkaniu; 2) osoba stosująca przemoc domową opuściła wspólnie zajmowane mieszkanie; 3) osoba stosująca przemoc domową okresowo
lub nieregularnie przebywa w mieszkaniu wspólnie z osobą doznającą przemocy domowej (ust. 2).
W myśl zaś art. 11aa ust. 1, 2 i 4 tej ustawy, osoba doznająca przemocy domowej może żądać, aby sąd, o którym mowa w art. 11a ust. 1, wydał wobec osoby stosującej przemoc domową zakaz zbliżania się do niej na wyrażoną w metrach odległość lub zakazał osobie stosującej przemoc domową kontaktowania się z nią, gdy osoba stosująca przemoc domową swoim zachowaniem polegającym na stosowaniu przemocy domowej stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia osoby doznającej tej przemocy (ust. 1). Osoba doznająca przemocy domowej może żądać wydania zakazu kontaktowania się z nią także, gdy osoba stosująca przemoc domową nęka ją za pomocą środków komunikacji elektronicznej na odległość, wzbudzając u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność (ust. 2). Jeżeli osoba doznająca przemocy domowej uczęszcza do szkoły, placówki oświatowej, opiekuńczej lub artystycznej, uprawia sport lub pracuje, może ona żądać, aby sąd, o którym mowa w art. 11a ust. 1, wydał wobec osoby stosującej przemoc domową, stwarzającej zagrożenie dla jej życia lub zdrowia, zakaz wstępu na teren szkoły, placówki oświatowej, opiekuńczej lub artystycznej, lub obiektu sportowego, do których uczęszcza osoba doznająca przemocy domowej, miejsca pracy lub innego miejsca, w którym zwykle lub regularnie przebywa osoba doznająca przemocy domowej, i przebywania na tym terenie (ust. 4).
Legalna definicja przemocy domowej zawarta została w art. 2 ust. 1 pkt 1
w/w ustawy. Należy rozumieć przez nią jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie
lub zaniechanie, wykorzystujące przewagę fizyczną, psychiczną lub ekonomiczną, naruszające prawa lub dobra osobiste osoby doznającej przemocy domowej, w szczególności: narażające tę osobę na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia lub mienia; naruszające jej godność, nietykalność cielesną lub wolność, w tym seksualną; powodujące szkody na jej zdrowiu fizycznym lub psychicznym, wywołujące u tej osoby cierpienie lub krzywdę; ograniczające lub pozbawiające tę osobę dostępu do środków finansowych lub możliwości podjęcia pracy lub uzyskania samodzielności finansowej; istotnie naruszające prywatność tej osoby lub wzbudzające u niej poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia,
w tym podejmowane za pomocą środków komunikacji elektronicznej.
Przesłanka stosowania przemocy domowej winna być zatem badana za pomocą wskazanej powyżej definicji, bez odnoszenia tych zachowań do znamion czynów zabronionych określonych przykładowo w art. 207 k.k. lub 217 k.k.
Jako osobę doznającą przemocy domowej, w świetle art. 2 ust. 1 pkt 2 i art. 2 ust. 2 tejże ustawy, rozumieć należy: a) małżonka, także w przypadku gdy małżeństwo ustało lub zostało unieważnione, oraz jego wstępnych, zstępnych, rodzeństwo i ich małżonków;
b) wstępnych i zstępnych oraz ich małżonków; c) rodzeństwo oraz ich wstępnych, zstępnych
i ich małżonków; d) osobę pozostającą w stosunku przysposobienia i jej małżonka oraz ich wstępnych, zstępnych, rodzeństwo i ich małżonków; e) osobę pozostającą obecnie lub
w przeszłości we wspólnym pożyciu oraz jej wstępnych, zstępnych, rodzeństwo i ich małżonków; f) osobę wspólnie zamieszkującą i gospodarującą oraz jej wstępnych, zstępnych, rodzeństwo i ich małżonków; g) osobę pozostającą obecnie lub w przeszłości w trwałej relacji uczuciowej lub fizycznej niezależnie od wspólnego zamieszkiwania i gospodarowania; h) małoletniego – wobec których jest stosowana przemoc domowa. Przez osobę doznającą przemocy domowej należy także rozumieć małoletniego będącego świadkiem przemocy domowej wobec tych osób.
Osobą stosującą przemoc domową jest natomiast pełnoletni, który dopuszcza się przemocy domowej wobec osób powyżej wskazanych (art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy
o przeciwdziałaniu przemocy domowej).
W świetle powyższych regulacji w pierwszej kolejności zaznaczenia wymaga,
że aby możliwe było uwzględnienie wniosku I. P. winien on wykazać nie tylko, że B. P. (1) dopuszcza się niepożądanego, uciążliwego zachowania będącego przemocą, ale przemoc ta musi być stosowana przez niego przy wykorzystaniu przewagi fizycznej, psychicznej lub ekonomicznej.
Zachowanie B. P. (1) należy uznać za stosowanie przemocy psychicznej, polegającej m.in. na kierowaniu wobec rodziców szeregu wyzwisk, w tym wysyłaniu obraźliwych wiadomości SMS. Sytuacje związane ze stosowaniem przemocy fizycznej przez B. P. (1) dotyczyły zaś wyłącznie I. P. – albowiem strony zgodnie zeznawały, że zachowań takich uczestnik nie dopuścił się względem matki – i były to sytuacje jednorazowe, a spowodowane m.in. zachowaniem samego wnioskodawcy. Sytuacja z dnia 9 kwietnia 2026 roku, w której uczestnik zaczął na oślep uderzać wnioskodawcę telefonem, który trzymał w ręku, była w istocie jego reakcją na nagłe zastosowanie wobec B. P. (1) przez ojca gazu pieprzowego prosto w twarz. W realiach niniejszej sprawy nie sposób było przyjąć jednocześnie aby wnioskodawca miał realny powód do użycia tego gazu, a nie można wykluczyć, że powodem tym było wyłącznie jego silne zdenerwowanie na syna, które wyraźnie widać również na nagraniach znajdujących się w aktach. Wnioskodawca wprawdzie wskazuje, że nie wiedział wówczas co syn trzyma
w ręku, jednak z jego zeznań wynika, że zdecydował się na otworzenie drzwi sypialni, gdyż syn na nie napierał, a uczynił to właśnie w tym celu by użyć wobec niego gazu. Przedstawiana przez wnioskodawcę w tym zakresie wersja jest w ocenie Sądu koloryzowana. Należy mieć na względzie przy takiej ocenie sytuację, w której wnioskodawca zdecydował się wezwać Policję do domu celem podjęcia interwencji wobec syna z tego jedynie powodu, że uczestnik go nagrywał, po czym wrócił do leżenia na kanapie. Należy mieć również na uwadze, że wnioskodawca ma znaczą przewagę nad synem w sytuacji, gdy np. wzywa Policję w czasie konfliktowych sytuacji z nim, nie tylko ze względu na swoją pozycję zawodową, ale także ze względu na fakt, iż uczestnik jest osobą problematyczną, leczył się psychiatrycznie
i jest osobą uzależnioną – zaś wnioskodawca zdaje się wykorzystywać powyższe okoliczności przy relacjonowaniu zdarzeń z jego udziałem.
Na znajdujących się w aktach nagraniach widać jednak w sposób jednoznaczny,
że niezależnie od zachowania uczestnika, wnioskodawca nie jest osobą o krystalicznym charakterze i również dopuszcza się przemocy względem syna, a nawet względem żony.
Jednocześnie I. P. swoim zachowaniem świadomie prowokuje syna, wyśmiewa go, rozdrażnia m.in. wydając dziwne dźwięki, jest wobec niego wulgarny
i agresywny, a co więcej – zdarzyła się nawet sytuacja gdy powiedział synowi by ten się zabił.
Należy zwrócić uwagę również na zachowanie C. P. (1), która również dopuściła się aktów przemocy wobec syna, np. popychając go, a ponadto zwracała się do niego w agresywny i wulgarny sposób i nie jest możliwe przyjęcie, aby była to jedynie jej forma obrony.
Pomiędzy stronami istniej bardzo silny konflikt, który spowodowany jest w zasadniczej części uzależnieniem B. P. (1), a także jego postawą życiową – nie pracuje, nie pomaga w domu i w zasadzie żyje na utrzymaniu rodziców. Duża część kłótni, do których dochodzi pomiędzy stronami, związana jest właśnie z niezadowoleniem rodziców z tego, w jaki sposób żyje ich syn. Mieszkanie z taką osobą niewątpliwie jest uciążliwe i nie sposób dziwić się wnioskodawcy i uczestniczce, że chcieliby aby ich syn się wyprowadził i wziął odpowiedzialność za swoje życie. Obiektywnie oceniając oczywistym jest, że żaden rodzic nie będzie zadowolony z takiej postawy życiowej swojego dziecka, jaką prezentuje B. P. (1).
Po stronie B. P. (1) widoczny jest natomiast duży żal wobec rodziców, którzy w jego ocenie nie chcą mu pomóc i nie potrafią go zrozumieć, a on sam czuje się wyrzutkiem w rodzinie. Rodzice wprowadzają jednocześnie wobec niego szereg ograniczeń, które powodują następnie konflikt w domu, np. zabraniają mu zapraszania znajomych – mimo, że z zeznań wnioskodawcy i uczestniczki nie wynikało wcale, aby wizyty tych znajomych miały być w jakiś sposób uciążliwe dla rodziny. Zaś sam wnioskodawca wypowiedział się o zapraszaniu przez syna znajomych do domu w dość pogardliwy sposób.
W ocenie Sądu, B. P. (1) w całą pewnością nie powinien zamieszkiwać dłużej z rodzicami, albowiem nie służy to żadnej ze stron, nie służy to w szczególności zdrowiu psychicznemu samego uczestnika i tworzy konfliktową, napiętą sytuację w rodzinie. Celem ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej, która ma zastosowanie w niniejszej sprawie, jest jednak szybkie odseparowanie ofiary przemocy od jej sprawcy. Uregulowania
w niej zawarte stanowią nadzwyczajny tryb postępowania mający zapewnić bezpieczeństwo osobie doznającej przemocy i nie mają zastosowania w każdej sytuacji istnienia konfliktu
w rodzinie, a jedynie w sytuacji stosowania przemocy i istnienia wyraźnej relacji – sprawca przemocy i jej ofiara.
W niniejszej sprawie jednak, w świetle poczynionych powyżej ustaleń i rozważań, nie sposób dopatrywać się takiej relacji i nie sposób przyjąć, aby B. P. (1) dopuszczał się wobec rodziców przemocy przy wykorzystaniu przewagi fizycznej, psychicznej lub ekonomicznej.
O przewadze ekonomicznej w ogóle nie może być mowy w sytuacji gdy
w rzeczywistości to uczestnik pozostaje finansowo uzależniony od swoich rodziców, pomimo iż jest osobą dorosłą, albowiem nie pracuje i jest w zasadniczym stopniu na ich utrzymaniu.
Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie pozwoliło na ustalenie, aby uczestnik miał nad swoimi rodzicami przewagę fizyczną lub psychiczną – zarówno B. P. (1), jak i jego rodzice dopuszczają się wobec siebie wzajemnie zachowań nieakceptowalnych, które noszą znamiona przemocy. Nie występuje tu jednak nierównomierne rozłożenie sił
i żadna z tych osób nie ma w istocie przewagi nad drugą.
Należy zauważyć, że to rodzice B. P. (1) (niezależnie od tego czy to zasadnie, czy też nie) usiłują go podporządkować wobec swoich wymagań, choćby szeregiem zakazów i ciągłym zwracaniem uwagi oraz krytykowaniem. W tym zakresie zachowanie uczestnika jest zwyczajnie oporem stawianym owym próbom podporządkowania – jednak nie sposób w takiej sytuacji stwierdzić, by uczestnik miał przewagę psychiczną nad rodzicami.
Należy mieć w tym miejscu na względzie również zachowanie wnioskodawcy podczas rozprawy w dniu 26 maja 2026 roku, który w pewnym momencie wyśmiał zeznania składane przez uczestnika i było konieczne przywołanie go do porządku. Takie zachowanie również wyklucza aby to B. P. (1) miał nad ojcem przewagę psychiczną.
Należy zwrócić uwagę na sytuację z dnia 9 kwietnia 2026 roku, widoczną na nagraniach – mimo, że uczestnik miał być zdenerwowany i wnioskodawca wraz z żoną chcieli (jak wskazywali) z tego powodu opuścić dom, to jednak w nim pozostali i swoim zachowaniem wręcz celowo potęgowali napiętą już sytuację, atakując słownie syna.
Należy również wskazać, że zastosowanie regulacji określonych w art. 11aa ustawy
o przeciwdziałaniu przemocy domowej, wymaga dodatkowo również stwarzania stosowaniem przemocy domowej zagrożenia dla życia lub zdrowia. Wprawdzie sytuacja z dnia 9 kwietnia 2026 roku, czy też użycie przez uczestnika gazu pieprzowego wobec ojca, stanowić mogą zagrożenie dla życia lub zdrowia wnioskodawcy, natomiast były to jedyne akty przemocy fizycznej, których miał dopuścić się B. P. (1) i były one bezpośrednią reakcją na agresywne zachowanie ze strony wnioskodawcy. Nie sposób przyjąć, aby jakiekolwiek inne zachowanie uczestnika miało stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia wnioskodawcy.
W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie wnioskodawca nie sprostał spoczywającemu na nie ciężarowi dowodowemu. Sam zaś fakt, że wspólne zamieszkiwanie z synem jest dla wnioskodawcy i uczestniczki uciążliwe i dochodzi pomiędzy nimi do ciągłych konfliktów, czy nawet form agresji, nie oznacza, że zamiast podjęcia działań związanych z eksmisją B. P. (1) z domu, można podjąć próbę uproszczonego usunięcia niechcianego lokatora w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej, bo nie temu ta ustawa służy, a w istocie taki cel miał w ocenie Sądu wnioskodawca.
Tym samym Sąd uznał, że w przedmiotowym stanie faktycznym nie zostały spełnione przesłanki, o których mowa w art. 11a-11aa ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej i wniosek podlegał oddaleniu, o czym orzeczono w pkt 1 postanowienia.
W pkt 2 postanowienia, na podstawie art. 560 8 k.p.c., Sąd rozstrzygnął o wydanym uprzednio zabezpieczeniu, którego dalsze stosowanie, wobec oddalenia wniosku, nie było celowe.
O kosztach postępowania orzeczono w pkt 3 postanowienia, na podstawie
art. 520 § 1 k.p.c., zgodnie z którym każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane
ze swym udziałem w sprawie.
asesor sądowy Paula Artymiak