Orzecznik
Wróć do wyników
POSTANOWIENIE

I Ns 80/25

Sąd Rejonowy w Piszu · I Wydział Cywilny · 29 kwietnia 2026

Pobierz PDF
Data orzeczenia
29 kwietnia 2026
Data publikacji
11 września 2026
Sąd / organ
Sąd Rejonowy w Piszu — I Wydział Cywilny
Skład orzekający
Paula Wacławekprzewodniczący, Ewelina Mrozowskaprotokolant
Hasła tematyczne
TestamentStwierdzenie nabycia spadkuDziedziczenie ustawoweSpadek
Podstawa prawna
art. 926 k.c., art. 952 k.c., art. 955 k.c., art. 945 k.c., art. 931 k.c.

Sentencja

Sygn. akt I Ns 80/25

POSTANOWIENIE

Dnia 29 kwietnia 2026 roku

Sąd Rejonowy w Piszu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: asesor sądowy Paula Wacławek

Protokolant: Ewelina Mrozowska

po rozpoznaniu w dniu 29 kwietnia 2026 roku w Piszu

na rozprawie

sprawy z wniosku J. M.

z udziałem A. V. (1)

o stwierdzenie nabycia spadku po Z. T. (2)

postanawia:

1. stwierdzić, że spadek po Z. T. (2) (PESEL: (...)), córce G. i O., zmarłej w dniu 13 grudnia 2024 roku w J. i tam mającej ostatnie miejsce zwykłego pobytu, na podstawie ustawy z dobrodziejstwem inwentarza nabył w całości wnuk J. M., syn O. T. i Z., urodzony dnia

(...) w J.;

2. nakazać pobrać od wnioskodawcy J. M. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Piszu kwotę 4.160,52 zł (cztery tysiące sto sześćdziesiąt złotych pięćdziesiąt dwa grosze) tytułem nieuiszczonych wydatków pokrytych tymczasowo

ze środków Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Piszu;

3. stwierdzić, że wnioskodawca i uczestnik ponoszą koszty związane ze swym udziałem w sprawie.

asesor sądowy Paula Wacławek

Sygn. akt I Ns 80/25

Uzasadnienie

postanowienia Sądu Rejonowego w Piszu z dnia 29 kwietnia 2026 roku

Wnioskiem z dnia 7 lutego 2025 roku J. M. wniósł o stwierdzenie, że spadek po Z. T. (1), zmarłej dnia 13 grudnia 2024 roku w J. i tam mającej ostatnie miejsce zwykłego pobytu, na podstawie ustawy nabył w całości z dobrodziejstwem inwentarza wnuk spadkodawczyni – J. M..

W odpowiedzi na wniosek uczestnik A. V. (1) wniósł o stwierdzenie, że spadek po Z. T. (1), zmarłej dnia 13 grudnia 2024 roku w J. i tam mającej ostatnie miejsce zwykłego pobytu, na podstawie testamentu ustnego z dnia 15 listopada 2024 roku nabył w całości jej brat – A. V. (1).

W replice wnioskodawca zakwestionował istnienie i ważność testamentu ustnego spadkodawczyni.

Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:

Z. T. (1) zmarła w dniu 13 grudnia 2024 roku w J., przed śmiercią na stałe zamieszkiwała w J.. W chwili śmierci Z. T. (1) była wdową, albowiem jej małżonek R. T. zmarł w dniu 15 lutego 2002 roku. Z. T. (1) posiadała tylko jedno dziecko – Z. M., która zmarła w dniu 6 czerwca 2007 roku, a która pozostawiła zstępnego – syna J. M.. Nie zostało przez nikogo złożone oświadczenie o odrzuceniu spadku po Z. T. (1), nikt nie zrzekał się dziedziczenia po niej, ani też nie został uznany za niegodnego dziedziczenia. J. M. dowiedział się o śmierci Z. T. (1) w dniu jej śmierci, tj. w dniu 13 grudnia 2024 roku. W skład spadku po Z. T. (1) nie wchodzi przedsiębiorstwo objęte zarządem sukcesyjnym.

( dowód: odpisy aktów zgonu i aktu urodzenia k. 9, odpis aktu zgonu k. 17, odpisy aktów małżeństwa k. 278-279, zapewnienie spadkowe wnioskodawcy k. 284-284v)

Przed 2019 rokiem Z. T. (1) wyrażała wolę aby należące do niej mieszkanie otrzymał w spadku jej wnuk – J. M.. Czyniła to w rozmowach z członkami rodziny i w rozmowach ze znajomymi.

( dowód: zeznania świadka O. J. k. 67-67v, zeznania świadka D. I. k. 67v, zeznania świadka O. M. k. 67v-68)

Z. T. (1) od co najmniej 2019 roku leczyła się psychiatrycznie – psychiatra zalecił jej wówczas farmakoterapię, m.in. leki G. i M.. Od 2019 roku Z. T. (1) leczyła się również w związku z dolegliwościami w postaci bólów brzucha – rozpoznano u niej następnie nowotwór złośliwy żołądka. Od lipca 2023 roku Z. T. (1) leczyła się ponadto w (...) w J., gdzie zdiagnozowano u niej otępienie naczyniowe z ostrym początkiem oraz zalecono przyjmowanie farmakoterapii, a następnie regularnie wystawiano jej recepty na następujące leki: J., T. R. i F..

( dowód: dokumentacja medyczna k. 77-79v, dokumentacja medyczna k. 80-80v, 81-82v, dokumentacja medyczna k. 90-101, dokumentacja medyczna k. 104-183, dokumentacja medyczna k. 186-212, w tym zaświadczenie lekarskie k. 207)

W 2019 roku Z. T. (1) była hospitalizowana w szpitalu w J.. Po tej hospitalizacji po powrocie do domu wymagała pomocy osób trzecich, a opieka ta była sprawowana nad nią przez jej brata – A. V. (1), który to w roku 2019 odnowił kontakt z siostrą oraz jego żonę B. V., a także przez zmieniające się opiekunki. Z. T. (1) wymagała pomocy w codziennych czynnościach higienicznych, robieniu zakupów, przyjmowaniu leków, przygotowywaniu posiłków.

( dowód: zeznania uczestnika A. V. (2) k. 36-36v, 64-64v, dokumentacja medyczna k. 80-80v, zeznania świadka A. C. (2) k.64v-65v, zeznania świadka M. D. k. 65v-66v, zeznania świadka B. F. k. 66v)

Po 2019 roku zdarzyła się sytuacja, w której Z. T. (1) zgłosiła funkcjonariuszom Policji, że jej brat – A. V. (1) pobiera jej emeryturę, pomimo

że sama udzieliła mu w tym zakresie pełnomocnictwa.

( dowód: zeznania uczestnika A. V. (1) k. 36-36v i 64-64v)

Po 2019 roku u Z. T. (1) występowały poważne problemy z pamięcią – zdarzało jej się powtarzać ciągle te same historie, miała trudności z rozpoznawaniem znanych jej osób, w tym wnuka – J. M., który do tego czasu miał z nią dobry i częsty kontakt. Zdarzyła się sytuacja, w której Z. T. (1), po obejrzeniu programu w telewizji, związanego z działaniami wojennymi na terytorium Ukrainy, mówiła, że jej wnuk nie żyje i że widziała w telewizji jego ciało. Po 2019 roku, gdy wymienione zostały zamki w drzwiach do mieszkania Z. T. (1), J. M. nie posiadał kluczy do nowych zamków, zaś gdy chciał odwiedzić Z. T. (1) to nie otwierała mu ona drzwi i nie nawiązywała z nim żadnego kontaktu. Po wymianie zamków w drzwiach zdarzyła się ponadto sytuacja gdy Z. T. (1), będąc w mieszkaniu, nie umiała otworzyć drzwi od wewnątrz.

( dowód: zeznania wnioskodawcy J. M. k. 35-36, zeznania świadka O. J. k. 67-67v, zeznania świadka D. I. k. 67v, zeznania świadka O. M. k. 67v-68)

W okresie po marcu 2024 roku, kiedy to opiekę nad Z. T. (1) po A. C. (1) przejęła M. D., Z. T. (1) – ze względu na jej bezpieczeństwo – nie posiadała kluczy do swojego mieszkania i była w nim zamykana od zewnątrz gdy zostawała w nim sama

( dowód: zeznania świadka M. D. k. 65v-66v)

Po 2019 roku Z. T. (1) wielokrotnie powtarzała, że chciałaby, aby spadek po niej, tj. jej mieszkanie, odziedziczył jej brat – A. V. (1), z uwagi na to, że opiekował się nią. Komunikowała to zarówno A. V. (1), jak i jego żonie B. V., a także opiekunkom, które się nią zajmowały na przestrzeni lat: A. C. (1), M. D. i B. F.. Początkowo Z. T. (1) rozważała sporządzenie testamentu notarialnego, zdarzało jej się również wspominać o testamencie ustnym, o którym gdzieś usłyszała. W dniu 15 listopada 2024 roku w mieszkaniu Z. T. (1) byli obecni A. V. (1) oraz B. V., którzy kilka dni wcześniej zwrócili się z prośbą do opiekunek Z. C., M. D. i B. F. o przybycie tego dnia do jej mieszkania, aby zostały świadkami testamentu ustnego Z. T. (1). Cel ten był opiekunkom wiadomy już przed przybyciem do mieszkania. Pismo stwierdzające treść testamentu ustnego zostało spisane przez B. V..

( dowód: zeznania uczestnika A. V. (1) k. 36-36v i 64-64v, zeznania świadka A. C. (2) k. 64v-65v, zeznania świadka M. D. k. 65v-66v, zeznania świadka B. (...) k. 66v, zeznania świadka B. V. k. 210-210v, pismo stwierdzające treść testamentu ustnego k. 21)

Pismo stwierdzające treść testamentu ustnego Z. T. (1) było już spisane w momencie gdy w mieszkaniu pojawiła się A. C. (1), która otrzymała je wówczas od B. V. do przeczytania i podpisania. Podpis został przed A. C. (1) złożony, jej obecność w mieszkaniu wówczas trwała krótką chwilę i ograniczyła się do przeczytania treści pisma stwierdzającego treść testamentu ustnego i złożenia na nim podpisu. W dniu 15 listopada 2024 roku w obecności A. C. (1) nie miało miejsce odczytywanie na głos treści pisma stwierdzającego treść testamentu ustnego Z. T. (1), jak również Z. T. (1) nie oświadczała wówczas w obecności A. C. (1) swej ostatniej woli, nie mówiła wówczas nic w zakresie dotyczącym zapisania mieszkania A. V. (1). A. C. (1) przybyła do mieszkania Z. T. (1) jedynie w celu złożenia podpisu na w/w piśmie, a następnie mieszkanie to opuściła.

( dowód: zeznania świadka A. C. (2) k. 64v-65v)

Po tym jak zostało sporządzone pismo stwierdzające treść testamentu ustnego M. D. dopytywała Z. T. (1) czy faktycznie chce ona przekazać w spadku swoje mieszkanie A. V. (1).

( dowód: zeznania świadka M. D. k. 65v-66v)

W dniu 15 listopada 2024 roku stan zdrowia Z. T. (1) był stabilny, nie uległ żadnemu nagłemu pogorszeniu czy zmianie, nic wskazywało na to aby w najbliższym czasie mógł nastąpić jej zgon. Sama Z. T. (1) nie wyrażała w tym dniu obawy, że mogą to być jej ostatnie chwile życia. Obawy takiej nie mieli również A. V. (1) i B. V..

( dowód: zeznania uczestnika A. V. (1) k. 36-36v i 64-64v, zeznania śweiadka A. C. (2) k. 64v-65v, zeznania świadka M. D. k. 65v-66v, zeznania świadka B. F. k. 66v)

Z. T. (1) posiadała umiejętność pisania i czytania.

( dowód: zeznania świadka A. C. (2) k. 64v-65v, zeznania świadka M. D. k. 65v-66v)

W 2024 roku Z. T. (1) nie chciała sporządzić testamentu w formie notarialnej. A. V. (1) proponował Z. T. (1), że zabierze ją do notariusza celem sporządzenia testamentu notarialnego, co miało miejsce m.in. około trzy miesiące przed jej śmiercią. W tym czasie Z. T. (1) mogła się poruszać i samodzielnie chodzić, jednak odmówiła udania się do notariusza celem sporządzenia testamentu, twierdząc, że boi się, że coś podpisze i pójdzie do „domu starców”, a także twierdząc, że nie ufa notariuszom. W dniu 15 listopada 2024 roku Z. T. (1) miała realną możliwość udania się do notariusza celem sporządzenia testamentu notarialnego, gdyby wyraziła taką wolę. Nie udała się do notariusza jedynie z tego względu, że nie chciała. Z. T. (1) nie chciała również aby to notariusz pojawił się w jej miejscu zamieszkania celem sporządzenia testamentu notarialnego. Inicjatywa sporządzenia testamentu ustnego wyszła od Z. T. (1), która chciała również by to żona jej brata spisała jej ostatnią wolę, a także wskazywała, że swoim opiekunkom ufa bardziej niż notariuszowi. W dniu 15 listopada 2024 roku stan zdrowia Z. T. (1) umożliwiał jej odczytanie treści aktu notarialnego, który zostałby sporządzony przez notariusza.

( dowód: zeznania uczestnika A. V. (1) k. 36-36v i 64-64v, zeznania świadka B. V. k. 220-220v, zeznania świadka M. D. k. 65v-66v)

W listopadzie 2024 roku Z. T. (1) nie była osobą leżącą – poruszała się, choć czyniła to w powolny sposób.

( dowód: zeznania świadka A. C. (2) k. 64v-65v, zeznania świadka B. F. k. 66v)

W listopadzie 2024 roku Z. T. (1) pozostawała w głębokim stopniu otępienia. Stan zdrowia Z. T. (1) w dniu 15 listopada 2024 roku wykluczał możliwość świadomego i swobodnego powzięcia decyzji oraz swobodnego wyrażenia woli.

( dowód: opinia biegłego k. 240-258)

Z. T. (1) była osobą podatną na wpływy osób trzecich.

( dowód: zeznania uczestnika A. V. (1) k. 36-36v i 64-64v, zeznania świadka O. J. k. 67-67v)

W dniu śmierci Z. T. (1) w mieszkaniu znalazła ją opiekunka M. D. – śmierć podopiecznej była dla niej zaskoczeniem, w pierwszej chwili pomyślała ona, że Z. T. (1) jedynie śpi. W dniu śmierci Z. T. (1), w godzinach porannych, M. D. robiła dla Z. T. (1) zakupy, widziała się z nią i nic nie wskazywało na to, iż w najbliższych godzinach może nastąpić jej zgon.

( dowód: zeznania świadka M. D. k. 65v-66v)

Powyższy stan faktyczny ustalono w oparciu o wskazane powyżej dowody z dokumentów, których treść wątpliwości Sądu nie budziła.

Należy jednak zwrócić w tym miejscu uwagę, że dokumentacja medyczna spadkodawczyni sporządzona pismem ręcznym (k. 90-99) pozostawała częściowo nieczytelna. Jednakże mimo braku pełnej czytelności w adnotacjach tych w sposób wyraźny widać, że wizyty u lekarza psychiatry spadkodawczyni odbywała już w latach 2019-2023. Informacje o stanie zdrowia Z. T. (1), w tym o wizytach u lekarza psychiatry w w/w okresie oraz o przepisywanych przez niego lekach wynikały również w sposób jednoznaczny z pozostałej zgromadzonej dokumentacji medycznej, sporządzonej czytelnie, pismem maszynowym.

W zakresie poczynionych powyżej ustaleń faktycznych Sąd oparł się również na zeznaniach stron oraz na zeznaniach wskazanych powyżej świadków, które w tym zakresie zostały ocenione jako wiarygodne.

Częściowo niewiarygodne były zeznania uczestnika, który wskazywał z jednej strony, że spadkodawczyni miała nie posiadać umiejętności pisania, co jednak nie korespondowało z pozostałym materiałem dowodowym, z którego wynikał fakt przeciwny. Odmiennie zeznawała zarówno żona uczestnika, jak i osoby opiekujące się spadkodawczynią. Oceniając w tym zakresie zeznania uczestnika należało mieć na względzie, że dopiero w 2019 roku odnowił on kontakt z siostrą i w istocie niewiele o niej wiedział – wskazywał w swych zeznaniach m.in. że siostra nie leczyła się na demencję oraz żadne choroby psychiczne, podczas gdy u spadkodawczyni zdiagnozowane zostało otępienie naczyniowe z ostrym początkiem, a on sam zgłosił się do prowadzącego spadkodawczynię lekarza gdzie odebrał zaświadczenie, w którym diagnoza ta została wskazana (k. 79) – o czym w żaden sposób w swych zeznaniach nie wspomniał. Uczestnik z jednej strony wiedział, że siostra przyjmowała jakieś leki, jednak nie wiedział nawet na co leki te były przepisywane przez lekarzy. Uczestnik wskazywał również na brak problemów z pamięcią u spadkodawczyni – przeczy temu jednak jej dokumentacja medyczna, sporządzona w toku postępowania opinia biegłego, jak również opisywane przez strony i świadków zachowania, które miały miejsce z udziałem spadkodawczyni, a o których zeznawał nawet sam uczestnik (np. zgłoszenie funkcjonariuszom Policji pobierania emerytury spadkodawczyni przez uczestnika, czy też nierozpoznawanie przez spadkodawczynię swojego wnuka). Sam fakt, że Z. T. (1) rozpoznawała swojego brata i jego żonę oraz opiekunki, mające z nią regularny kontakt, nie oznacza, że nie miała ona co do zasady zaburzeń pamięci.

W przypadku zeznań składanych przez uczestnika należy wyjaśnić w tym miejscu, iż był on przesłuchiwany zarówno na rozprawie w dniu 27 marca 2025 roku, jak i w dniu

2 lipca 2025 roku. Na dzień wyznaczenia terminu pierwszej rozprawy, zarządzeniem z dnia 11 lutego 2025 roku, nie były bowiem znane okoliczności uzasadniające przesłuchiwanie

w toku postępowania zarówno wnioskodawcy, jak i uczestnika, okoliczności takie zostały ujawnione dopiero w odpowiedzi na wniosek, a decyzje w przedmiocie przesłuchania zostały podjęte dopiero w toku rozprawy w dniu 27 marca 2025 roku, na którą przewidziane zostało uprzednio zbyt mało czasu, aby przesłuchanie uczestnika mogło odbyć się wówczas w całości.

Jeśli chodzi o zeznania przesłuchanych w toku postępowania świadków, należy zwrócić uwagę na rozbieżności pojawiające się w zeznaniach tych osób, które miały uczestniczyć w czynności sporządzenia testamentu ustnego przez spadkodawczynię. Niespójności dotyczą kolejności poszczególnych czynności, które miały mieć wówczas miejsce oraz obecności poszczególnych osób przy tych czynnościach.

Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się w tym zakresie na zeznaniach złożonych przez A. C. (1), która wskazywała, że w jej obecności w dniu 15 listopada 2024 roku nie doszło do oświadczenia przez spadkodawczynię ostatniej woli, a pismo stwierdzające treść testamentu ustnego było już sporządzone gdy przybyła ona do mieszkania. Należy zwrócić uwagę, że jest to po części zbieżne z zeznaniami B. V., która osobiście pismo to sporządziła, a zatem powinna mieć wiedzę, kto był obecny zarówno podczas składania oświadczenia, jak i podczas spisywania jego treści. B. V. zeznała, że opiekunki były umówione wcześniej i wiedziały w jakim celu mają przybyć do mieszkania spadkodawczyni. Zeznawała, że w trakcie spisywania pisma, które miało stwierdzać treść testamentu ustnego, nie było w mieszkaniu wszystkich trzech opiekunek. W ocenie Sądu z relacji tej wynika w istocie, że nie tyle doszło wówczas do spisania treści złożonego przez spadkodawczynię w tym konkretnym dniu oświadczenia ostatniej woli, co jedynie do spisania wyrażanej przez nią wielokrotnie w luźnych rozmowach woli, aby brat odziedziczył po niej mieszkanie, a następnie podpisania pisma przez obecne opiekunki.

Nie sposób znaleźć powodu, dla którego A. C. (1) miałaby twierdzić, że nie było jej w mieszkaniu w trakcie spisywania treści testamentu, ani też w trakcie oświadczania przez spadkodawczynię ustnie ostatniej woli, gdyby taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce. Nie sposób przyjąć by miała zeznawać celowo fałszywie na niekorzyść brata spadkodawczyni czy przejawiać jakikolwiek negatywny do niego stosunek – brak ku temu jakichkolwiek powodów.

Odmienne w tym zakresie zeznania pozostałych opiekunek, tj. M. D. oraz B. F., były natomiast w ocenie Sądu motywowane chęcią realizacji wyrażanej przez spadkodawczynię w luźnych rozmowach woli aby to właśnie brat odziedziczył po niej mieszkanie i wynagrodzenia mu tym sprawowania opieki nad siostrą. Nie były one jednak relacją z rzeczywistego przebiegu zdarzeń z dnia 15 listopada 2024 roku, skoro pozostawały niespójne w tym zakresie nawet z wersją osoby, która miała spisać treść testamentu ustnego.

Dokonując ustaleń faktycznych Sąd oparł się również na dowodzie z opinii biegłego sądowego z zakresu psychiatrii, podzielając wynikające z niej wnioski i nie znajdując podstaw do jej uzupełnienia, uznając, że stanowiłoby to jedynie niepotrzebne generowanie kosztów postępowania i przedłużanie czasu jego trwania. Treść opinii głównej analizowana całościowo pozwoliła na ustalenie, że w dniu 15 listopada 2024 roku po stronie spadkodawczyni występował brak zdolności do testowania.

Sąd Rejonowy zważył, co następuje:

Postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku ma na celu ustalenie czy osoba, która wskazana została we wniosku jako spadkodawca zmarła oraz kto i na jakiej podstawie jest jej spadkobiercą. Jednocześnie Sąd bada z urzędu kto jest spadkobiercą i stwierdza nabycie spadku przez tych spadkobierców, choćby były nimi inne osoby niż te, które wskazali uczestnicy (art. 670 k.p.c., art. 677 § 1 k.p.c.).

Powołanie do spadku wynika z ustawy albo z testamentu. Ustawa zaś przyznaje pierwszeństwo porządkowi dziedziczenia określonemu przez spadkodawcę w testamencie (art. 926 § 1 i 2 k.c.).

W przypadku powołania do spadku z testamentu, oprócz stwierdzenia pozostawienia takiego dokumentu, konieczne jest również jego otwarcie i ogłoszenie, a także zbadanie zarzutów kwestionujących jego ważność lub skuteczność.

Testament określa się jako czynność jednostronną spadkodawcy o charakterze osobistym, zawierającą rozporządzenia dokonane mortis causa, czyli na wypadek śmierci. Skutki prawne testamentu powstają z chwilą śmierci spadkodawcy. Sporządzenie testamentu stanowi czynność prawną wysoce sformalizowaną, co oznacza, iż musi spełniać nie tylko wszelkie wymogi ważności czynności prawnej, ale także wymogi ustalone w przepisach prawa spadkowego, zaś przy ocenie ważności testamentu należy wziąć pod uwagę przepisy dotyczące zdolności testowania, wad oświadczenia woli przy testamencie, formy testamentu i jego treści.

Ustawa przewiduje możliwość sporządzenia testamentu zwykłego lub szczególnego. Do testamentów zwykłych należą: testament holograficzny, testament notarialny oraz testament allograficzny (art. 949-951 k.c.). Do testamentów szczególnych należą zaś: testament ustny, testament podróżny oraz testament wojskowy (art. 952-954 k.c.).

W przedmiotowej sprawie ocenie podlegał testament ustny, który miał zostać sporządzony przez spadkodawczynię.

Stosownie do treści art. 952 k.c., jeżeli istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione, spadkodawca może oświadczyć ostatnią wolę ustnie przy jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków (§ 1). Treść testamentu ustnego może być stwierdzona w ten sposób, że jeden ze świadków albo osoba trzecia spisze oświadczenie spadkodawcy przed upływem roku od jego złożenia, z podaniem miejsca i daty oświadczenia oraz miejsca i daty sporządzenia pisma, a pismo to podpiszą spadkodawca i dwaj świadkowie albo wszyscy świadkowie (§ 2). W wypadku gdy treść testamentu ustnego nie została w powyższy sposób stwierdzona, można ją w ciągu sześciu miesięcy od dnia otwarcia spadku stwierdzić przez zgodne zeznania świadków złożone przed sądem. Jeżeli przesłuchanie jednego ze świadków nie jest możliwe lub napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody, sąd może poprzestać na zgodnych zeznaniach dwóch świadków (§ 3).

Testament szczególny, którym pozostaje również testament ustny, traci moc z upływem sześciu miesięcy od ustania okoliczności, które uzasadniały niezachowanie formy testamentu zwykłego, chyba że spadkodawca zmarł przed upływem tego terminu. Bieg terminu ulega zawieszeniu przez czas, w ciągu którego spadkodawca nie ma możności sporządzenia testamentu zwykłego (art. 955 k.c.).

Należy wskazać, że testamenty szczególne odróżniają od forma zwykłych dwie zasadnicze cechy – po pierwsze, możliwość sporządzenia wyłącznie w okolicznościach przewidzianych prawem (brak swobody testatora co do wyboru takiej formy testamentu) oraz po drugie, ograniczony okres skuteczności (które jednak w przedmiotowej sprawie pozostaje bez znaczenia – treść testamentu ustnego została spisana przed upływem roku od złożenia oświadczenia przez spadkodawcę, a jednocześnie spadkodawczyni zmarła w ciągu miesiąca od dnia sporządzenia testamentu). Pozycja testamentów szczególnych w systemie prawa spadkowego uzasadnia tezę o ich subsydiarnym charakterze. Oznacza to, że mają one za zadanie umożliwiać realizację zasady swobody testowania w takich okolicznościach, gdy nie jest to możliwe za pomocą testamentów zwykłych. W pewnym uproszczeniu można by zatem stwierdzić, że generalnie dopuszczalność skorzystania ze szczególnej formy testamentu powinna być określona wyłącznie jako niemożliwość (znaczne utrudnienie) skorzystania z jednej ze zwykłych form aktu ostatniej woli (w zakresie rozważań dot. testamentu ustnego por. komentarz do art. 952 k.c. [w:] W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 35, 2026, Legalis).

Koniecznym do przeanalizowania w realiach niniejszej sprawy pozostało zaistnienie przesłanek do sporządzenia testamentu ustnego przez spadkodawczynię.

Testament ustny został w prawie polskim uregulowany jako testament szczególny, a w konsekwencji skorzystanie z tej formy aktu ostatniej woli nie zostało uzależnione wyłącznie od decyzji testatora. Dopiero jeżeli zachodzą przewidziane prawem okoliczności, tj. obawa rychłej śmierci albo niemożliwość (znaczne utrudnienie), wskutek szczególnych okoliczności, sporządzenia testamentu zwykłego, spadkodawca może sporządzić testament ustny. Podkreślić należy, że obie wskazane przesłanki mają samodzielny (autonomiczny) charakter, a zatem w konkretnej sprawie wystarczające jest wystąpienie obawy rychłej śmierci spadkodawcy albo niemożności (lub znacznego utrudnienia) wskutek szczególnych okoliczności zachowania formy testamentu zwykłego.

Istnienie obawy rychłej śmierci spadkodawcy jako przesłanka dopuszczająca sporządzenie testamentu ustnego może być rozumiane obiektywnie i subiektywnie. W znaczeniu obiektywnym przyjmuje się, że muszą występować okoliczności uzasadniające ryzyko rychłej (tzn. w niedługim czasie od momentu testowania) śmierci. Interpretacja subiektywna kładzie zaś nacisk na odczucia samego testatora – ważne jest jego indywidualne przeświadczenie, że grozi mu śmierć. W judykaturze i doktrynie przyjmuje się ujęcie subiektywno-obiektywne przesłanki obawy rychłej śmierci, co w ocenie Sądu orzekającego w sprawie niniejszej należy uznać za trafne. Zgodnie z ujęciem subiektywno-obiektywnym przesłankę obawy rychłej śmierci uważa się za spełnioną, jeżeli jednocześnie spadkodawca ma subiektywne (wewnętrzne) przekonanie, że grozi mu rychła śmierć oraz istnieją okoliczności uzasadniające takie przekonanie (np. gwałtowne pogorszenie jego stanu zdrowia, uczestnictwo w wypadku). Obawa rychłej śmierci musi przy tym istnieć w chwili sporządzania testamentu. Nie mają przy tym znaczenia konkretne przyczyny, które doprowadziły do powstania obawy rychłej śmierci u spadkodawcy. Jako przykłady sytuacji, kiedy potencjalnie może istnieć obawa rychłej śmierci w znaczeniu subiektywno-obiektywnym, można wskazać np. gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia, przystąpienie do ryzykownego i niebezpiecznego działania. Jednocześnie nie każda choroba, nawet określana jako śmiertelna, automatycznie otwiera możliwość sporządzenia testamentu w formie szczególnej (testamentu ustnego). Także sam podeszły wiek, czyniący bardziej realną obawę zgonu, który może nastąpić w nieodległej przyszłości, nie stwarza możliwości skorzystania z tej formy testamentu (por. Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 25 lipca 2003 r., V CK 120/02, Legalis nr 61014).

Dla stwierdzenia istnienia przesłanki obawy rychłej śmierci nie wystarczy również ani sam podeszły wiek spadkodawcy, ani utrzymujący się przez dłuższy czas zły stan zdrowia na tle przewlekłego schorzenia. W kwestii tej istotna jest taka zmiana stanu zdrowia spadkodawcy, która sama przez się lub w powiązaniu z jego wiekiem, względnie z przewlekłym schorzeniem wskazuje, iż w opartej o doświadczenie życiowe ocenie zachodzi obawa rychłej śmierci (por. Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 24 czerwca 1974 r., III CRN 118/74, Legalis nr 18114).

Pojęcie "obawy rychłej śmierci", jako przesłanki ważności testamentu szczególnego, jakim jest testament ustny (art. 952 § 1 KC), powinno być rozumiane ściśle. Nawet sam fakt śmierci spadkodawcy w krótkim czasie po sporządzeniu testamentu nie jest wystarczający do stwierdzenia istnienia obawy rychłej śmierci w chwili sporządzania testamentu. Obawa rychłej śmierci niewątpliwie zachodzi, gdy na skutek nagłego zdarzenia (np. wypadku komunikacyjnego, zawału serca itp.), stan zdrowia spadkodawcy oceniany obiektywnie uzasadnia jego przekonanie o rychłej śmierci. Tak też należy ocenić sytuację, gdy w razie przewlekłej, długotrwałej choroby, nastąpi nagłe pogorszenie stanu zdrowia, mogące uzasadniać ocenę, że w jego wyniku niebawem może nastąpić śmierć. Inaczej jest jednak, gdy rozwój trwającej od pewnego czasu choroby jest w miarę równomierny (por. Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 15 kwietnia 2003 r., V CK 9/02, Legalis nr 79778).

W przedmiotowej sprawie w ocenie Sądu nie może być mowy o zaistnieniu obawy rychłej śmierci spadkodawczyni, która to obawa miałaby uzasadniać sporządzenie przez Z. T. (1) testamentu ustnego.

Nie sposób wprawdzie ocenić stanu zdrowia spadkodawczyni jako ogólnie dobrego, skoro stwierdzono u niej otępienie, jak również chorobę nowotworową. Jednakże w dniu, w którym miał zostać sporządzony testament ustny, jej stan zdrowia był stabilny, nie nastąpiło żadne pogorszenie jej zdrowia, mogła ona wówczas się poruszać, a żaden z członków jej rodziny, jak również żadna z osób opiekujących się nią, jak i nawet sama spadkodawczyni, nie obawiali się, że mogą to być ostatnie chwile jej życia – nic na taką okoliczność nie wskazywało. Nie miała miejsca żadna taka zmiana stanu zdrowia spadkodawczyni, która sama w sobie lub w powiązaniu z jej wiekiem, mogłaby wskazywać ze niebawem nastąpi jej śmierć – co wynikało wprost z zeznań uczestnika, jak i przesłuchanych świadków, którzy mieli w tym czasie ze spadkodawczynią bezpośredni kontakt.

Sam zaawansowany wiek spadkodawczyni w sposób oczywisty czynił realną obawę, że jej zgon nastąpi w nieodległej przyszłości i powodował, że ogólnie czuła się coraz słabiej – co jest jednak naturalne w przypadku osób w wieku przekraczającym 90 lat, a zatem powyżej średniej długości ludzkiego życia. Dolegliwości, na które uskarżała się spadkodawczyni, takie jak ogólne osłabienie, również w sposób oczywisty wynikały z jej wieku. Jednakże sam zaawansowany wiek i spowodowane nim ogólne osłabienie sił życiowych człowieka, jak wskazywano już powyżej, nie może być utożsamiany z obawą rychłej śmierci, o której mowa w art. 952 § 1 k.c. i nie stwarza możliwości skorzystania z formy testamentu ustnego. Oceny takiej nie zmienia czas zgonu spadkodawczyni, który nastąpił w ciągu miesiąca od dnia, w którym miało nastąpić sporządzenie testamentu ustnego – w chwili, gdy nastąpić miało testowanie przez Z. T. (1), obawa rychłej śmierci spadkodawczyni nie istniała.

W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie zaistniały również żadne szczególne okoliczności, wskutek których zachowanie zwykłej formy testamentu przez Z. T. (1) było niemożliwe lub bardzo utrudnione.

Niemożliwość, jak również znaczne utrudnienie sporządzenia testamentu zwykłego, występują wówczas, gdy testator nie może sporządzić testamentu holograficznego (np. nie umie lub nie może pisać), a przywołanie notariusza lub osoby urzędowej jest praktycznie niemożliwe. Typowe przykłady niemal powszechnej niemożliwości zachowania zwykłej formy testamentu to klęski żywiołowe, awarie oraz podobne zdarzenia, które dezorganizują życie zbiorowe i negatywnie oddziałują na społeczność konkretnego obszaru, czy też objęcie spadkodawcy kwarantanną z uwagi na chorobę zakaźną. Jednocześnie okolicznością umożliwiającą sporządzenie testamentu ustnego w postaci niemożliwości lub znacznych utrudnień co do sporządzenia testamentu w zwykłej formie będziemy mieć do czynienia dopiero wówczas, gdy takie przeszkody występują w odniesieniu do wszystkich trzech form testamentów zwykłych.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że spadkodawczyni miała możliwość sporządzenia testamentu własnoręcznego. Przeprowadzone dowody nie wskazywały na to aby spadkodawczyni nie posiadała umiejętności pisania i choć na okoliczność taką wskazywał

w swych zeznaniach uczestnik, to jednak nie znalazło to potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym, w tym w zeznaniach opiekunek, które to wskazywały na posiadanie takiej umiejętności przez spadkodawczynię, a które spędzały z nią dużo czasu na przestrzeni lat. Co więcej, posiadanie przez spadkodawczynię umiejętności pisania wynikało również

z zeznań żony uczestnika – przesłuchanej w charakterze świadka B. V., która kategorycznie twierdziła, ze spadkodawczyni pisać potrafiła. Na zadane w tym przedmiocie pytanie zeznała, że tak, oczywiście potrafiła ona pisać i czytać, również w listopadzie 2024 roku. Zaś na pytanie dlaczego spadkodawczyni nie sporządziła innego testamentu niż ustny padła odpowiedź, że spadkodawczyni nie chciała.

Z treści zeznań M. D. wynikało wprawdzie, że pod koniec życia spadkodawczyni trzeba było pomagać przy podpisywaniu się, tj. prowadzić jej rękę – jednak nie wynikało z nich aby stan taki miał miejsce w dniu 15 listopada 2024 roku.

Niezależnie jednak od powyższego, nawet gdyby w listopadzie 2024 roku stan zdrowia spadkodawczyni uniemożliwiał jej sporządzenie testamentu własnoręcznego z uwagi na związane z wiekiem trudności z pisaniem, to nie wykluczało to sporządzenia testamentu notarialnego. Z przeprowadzonych w sprawie dowodów, w tym w szczególności z zeznań samego uczestnika i jego żony, wynikało jasno, że miała ona możliwość sporządzenia testamentu notarialnego – testament w tej formie nie został jednak przez nią sporządzony wyłącznie z tej przyczyny, ze sporządzić takiego testamentu nie chciała, co wyrażać miała wobec brata i jego żony. Zarówno w listopadzie 2024 roku (w tym w dniu 15 listopada 2024 roku), jak i wcześniej, spadkodawczyni miała możliwość udania się do kancelarii notarialnej celem sporządzenia testamentu notarialnego, co proponował jej również A. V. (1), oferując zabranie ją do owego notariusza. Spadkodawczyni była wówczas osobą chodzącą, choć z uwagi na wiek, poruszającą się w powolny sposób. Odmawiała ona jednak takiej wizyty, twierdziła, że notariusz jest osoba obcą i nie ma do niego zaufania. Co więcej, nie chciała również aby to notariusz pojawił się w jej mieszkaniu i żadne próby przywołania notariusza do miejsca jej zamieszkania nie były podejmowane. Czynność sporządzenia testamentu mogłaby zaś zostać dokonana w miejscu zamieszkania spadkodawczyni (zgodnie z art. 3 § 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (Dz.U.2026.614 t.j. ze zm.)., gdyby szczególne okoliczności, np. stan zdrowia, trudności z poruszaniem się, uniemożliwiały lub utrudniały spadkodawczyni wizytę w kancelarii notarialnej – choć takie trudności stwierdzone w przedmiotowym stanie faktycznym nie zostały. Stwierdzony został natomiast jedynie brak woli spadkodawczyni w zakresie sporządzenia testamentu notarialnego, zaś sama wola spadkodawcy by sporządzić testament ustny, zamiast testamentu notarialnego, nie jest przesłanką umożliwiającą ważne testowanie w ten sposób.

Należy podkreślić, że przyczyną, dla której spadkodawczyni miała zdecydować się na formę ustną testamentu, nie był jej stan zdrowia, czy jakiekolwiek obiektywne trudności ze sporządzeniem testamentu w innej formie – spadkodawczyni w listopadzie 2024 roku zwyczajnie nie chciała sporządzić testamentu w innej formie, posiadała wiedzę o funkcjonowaniu testamentu w formie ustnej i w takiej formie chciała (choć nie musiała) testować.

F. również wymaga w tym miejscu, że wizyta opiekunek, które miały być świadkami sporządzenia testamentu ustnego, została zaplanowana kilka dni wcześniej. Sporządzenie testamentu ustnego nie było spowodowane żadną nagłą potrzebą. A skoro możliwe było umówienie spotkania z opiekunkami, możliwe było również zaplanowanie wizyty u notariusza lub wizyty notariusza w mieszkaniu spadkodawczyni.

Testament ustny jest testamentem szczególnym, a zatem do przesłanek tej formy aktu ostatniej woli należą wymienione w art. 952 § 1 k.c. okoliczności uzasadniające skorzystanie z niej. Jeżeli w konkretnym stanie faktycznym takie przesłanki nie wystąpią, to sporządzenie testamentu ustnego nastąpi z naruszeniem przepisów rozdziału o formie testamentu,

a w konsekwencji sporządzony testament należy uznać za bezwzględnie nieważny (art. 958 k.c. w zw. z art. 952 § 1 k.c.).

Ponadto w ocenie Sądu w realiach niniejszej sprawy nie doszło do oświadczenia przez Z. T. (1) ostatniej woli ustnie przy jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków. Należy przy tym zaznaczyć, że ani A. V. (1), ani jego żona B. V., nie mogli być świadkami testamentu ustnego spadkodawczyni Z. T. (1) – z uwagi na treść art. 957 k.c.

Z zeznań świadka A. C. (1) wynikało wprost, że co do zasady wiedziała ona,

iż spadkodawczyni chciałaby aby to jej brat odziedziczył po niej mieszkanie – spadkodawczyni miała o tym z nią rozmawiać. Jednakże wizyta A. C. (1) u Z. T. (1) w dniu 15 listopada 2024 roku ograniczyła się wyłącznie do zapoznania się przez świadka z treścią pisma stwierdzającego treść testamentu ustnego i złożenia na nim podpisu. Nie nastąpiło podczas tej wizyty, gdy były obecne w mieszkaniu jeszcze dwie inne opiekunki, wyrażenie w ich jednoczesnej obecności ostatniej woli przez Z. T. (1) – wynika to wprost z zeznań świadka A. C. (1).

Wyrażana natomiast wcześniej wielokrotnie przez spadkodawczynię wola aby to brat odziedziczył jej mieszkanie stanowiła jedynie wyraz luźnej rozmowy, czy to prowadzonej

z samym bratem lub jego żoną, czy też prowadzonej z opiekunkami – które jednak nie sprawowały nad nią opieki łącznie w tym samym czasie, aby możliwe przyjęcie,

że kiedykolwiek doszło do oświadczenia przez Z. T. (1) swej ostatniej woli w ich jednoczesnej obecności. Nie sposób nawet stwierdzić kiedy takie rozmowy miały miejsce na przestrzeni lat.

A. C. (1) przybyła do mieszkania spadkodawczyni w momencie gdy pismo stwierdzające treść testamentu ustnego było już sporządzone, a co za tym idzie – nawet jeśli ostatnia wola spadkodawczyni została tego dnia przez nią wyrażona ustnie, to musiało to mieć miejsce albo przed spisaniem tegoż pisma, albo w trakcie jego sporządzania. A zatem doszłoby wówczas do złożenia oświadczenia woli bez jednoczesnej obecności trzech świadków. Brak obecności wszystkich świadków w trakcie sporządzania pisma stwierdzającego treść testamentu ustnego nie ma w tym wypadku znaczenia – ma znaczenie jednak brak ich obecności w trakcie składania oświadczenia woli przez spadkodawczynię.

Jednocześnie nawet gdyby doszło do oświadczenia przez spadkodawczynię ostatniej woli ustnie już po spisaniu pisma stwierdzającego treść testamentu ustnego – co jednak

w ocenie Sądu nie miało miejsca w niniejszej sprawie w świetle zeznań świadka A. C. (1) – to nadal nie sposób uznać, że pismo to stwierdzało treść testamentu ustnego Z. T. (1), skoro miałoby powstać przed złożeniem tego oświadczenia. Powstanie tego pisma przed złożeniem oświadczenia woli przez spadkodawczynię jest czym innym aniżeli stwierdzenie treści testamentu ustnego. Czynność spisywania jest ze swej natury następcza względem oświadczania, ponieważ spisuje się to, co zostało oświadczone – choć w ocenie Sądu możliwe jest spisywanie takiego oświadczenia również w trakcie jego składania, co zapewnia również większą kontrolę testatora i świadków nad zgodnością między treścią oświadczenia i jej spisaną postacią. Należy zatem uznać za dopuszczalne spisywanie treści testamentu ustnego w trakcie czynności testowania. Ustna forma oświadczenia ostatniej woli, jak i czynności prawnej testamentu ustnego powoduje jednak, że nie będzie ważny taki testament, który sporządzony został przez odczytanie testatorowi projektu aktu ostatniej woli, który ten projekt zaakceptuje.

Brak oświadczenia ostatniej woli ustnie przy jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków powoduje nieważność testamentu ustnego.

Niezależnie jednak od powyższego, w ocenie Sądu stan zdrowia spadkodawczyni wykluczał sporządzenie przez nią ważnego testamentu w jakiejkolwiek formie.

Zgodnie z art. 945 § 1 k.c., testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony: w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli; pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu, nie sporządziłby testamentu tej treści; pod wpływem groźby.

Należy stwierdzić, że w niniejszej sprawie w stosunku do spadkodawczyni zachodziła pierwsza z w/w przesłanek.

Ustawa rozróżnia sytuację, w której oświadczenie ostatniej woli podjęte jest w sposób wyłączający świadomie powzięcie decyzji i wyrażenie woli od sytuacji braku swobody co do powzięcia decyzji i wyrażenia woli. Brak świadomości jest więc czym innym niż brak swobody i okoliczności te należy oceniać odrębnie. Oświadczenie woli testatora jest świadome, jeżeli w czasie sporządzania testamentu nie występowały żadne zaburzenia świadomości a testator jasno i wyraźnie zdawał sobie sprawę, że sporządza testament określonej treści. Natomiast oświadczenie testatora jest swobodne, jeżeli spadkodawca nie kieruje się motywami intelektualnymi lub pobudkami uczuciowymi, mającymi charakter chorobowy, nie pozostaje pod dominującym wpływem czyjejkolwiek sugestii i zachowuje wewnętrzne poczucie swobody postępowania. Stan wyłączający świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli charakteryzuje się brakiem rozeznania, niemożnością zrozumienia posunięć własnych i innych osób, niezdawaniem sobie sprawy ze znaczenia i skutków własnego postępowania. Z kolei spadkodawca będący w stanie braku swobody rozpoznaje wprawdzie sens własnego lub cudzego zachowania, lecz pod wpływem negatywnego oddziaływania pewnych czynników psychicznych następuje u niego wyłączenie możliwości kierowania swym postępowaniem, w tym podejmowania swobodnej decyzji (por. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 września 2023 r., II CSKP 390/23, LEX nr 3605046).

W przedmiotowej sprawie, m.in. w oparciu o opinię biegłego psychiatry ustalono, że stan zdrowia spadkodawczyni w dniu 15 listopada 2024 roku nie pozwalał jej na świadomie i swobodne powzięcie decyzji i swobodne wyrażenie woli. U Z. T. (1) zdiagnozowane zostało otępienie, które miało stopień głęboki, a jej pamięć funkcjonowała bardzo słabo. Otępienie to miało na tyle wysoki stopień, że nie była ona nawet w stanie wyobrazić sobie, że zrozumie treść aktu notarialnego, obawiając się, że sporządzenie testamentu notarialnego może spowodować, iż wyląduje ona w „domu starców” – mimo, iż początkowo taką formę testamentu miała w przeszłości rozważać. W listopadzie 2024 roku spadkodawczyni nie miała zaufania do notariusza, będącego przecież osobą zaufania publicznego. Spadkodawczyni była osobą zupełnie niesamodzielną, uzależnioną od osób sprawujących nad nią opiekę, w tym od brata A. V. (1). Krąg osób, z którymi miała kontakt był w istocie ograniczony wyłącznie do jej brata i jego żony oraz opiekunek. Kontakt z wnukiem stał się niemożliwy, gdy w mieszkaniu spadkodawczyni zmienione zostały zamki w drzwiach, a ona sama miała trudności z otworzeniem drzwi od wewnątrz

i była zamykana przez opiekunki w mieszkaniu od zewnątrz, gdy zostawała w nim sama. Stanowisko spadkodawczyni co do osoby, która odziedziczyć miała po niej mieszkanie, zmieniło się wówczas, gdy opiekę nad nią przejął brat, a kontakt z wnukiem stał się niemożliwy, zaś jak ustalono w toku postępowania, również w oparciu o zeznania uczestnika, była ona osoba podatna na wpływy innych osób. Należy również zwrócić uwagę,

że spadkodawczyni wiedziała o istnieniu formy testamentu ustnego, gdyż od kogoś o nim usłyszała, jednak w sposób ewidentny nie zdawała sobie sprawy, iż jest to szczególna forma testamentu, a możliwość jego sporządzenia nie jest zależna wyłącznie od woli testatora.

Powyższe okoliczności przemawiają w ocenie Sądu za przyjęciem, że w dniu

15 listopada 2024 roku Z. T. (1) nie miała zdolności do testowania.

Mając na względzie całości poczynionych powyżej rozważań, wobec braku sporządzenia przez spadkodawczynię ważnego testamentu, należało stwierdzić,

że w niniejszej sprawie dziedziczenie nastąpiło na podstawie ustawy.

Zgodnie zaś z art. 931 § 1 zd. 1 i § 2 k.c., w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych. Jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego dzieciom w częściach równych. Przepis ten stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych.

W niniejszym stanie faktycznym spadkodawczyni w chwili śmierci była wdową, zaś jej jedyne dziecko, tj. córka Z. M., zmarła przed nią. Córka spadkodawczyni pozostawiła jednak syna – wnuka spadkodawczyni. W świetle wskazanego powyżej przepisu cały spadek przypadł zatem jedynemu wnukowi spadkodawczyni, tj. J. M., który – w związku z upływem sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o tytule swego powołania (co miało miejsce w dniu śmierci spadkodawczyni) – nabył spadek z dobrodziejstwem inwentarza (art. 1015 § 1 i 2 k.c.).

Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w pkt 1 postanowienia.

W pkt 2 i 3 postanowienia orzeczono o kosztach postępowania – zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 520 § 1 k.p.c. Sąd nie znalazł podstaw do odstąpienia od powyższej zasady. Należy zwrócić uwagę, że ważność testamentu ustnego spadkodawczyni była kwestionowana wyłącznie przez wnioskodawcę, który w związku z tym wnosił o zwrócenie się przez Sąd do placówek medycznych o dokumentację medyczną spadkodawczyni oraz wnosił o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Powyższe wygenerowało w toku postępowania koszty wynoszące łącznie 4.160,52 zł. Kwota ta została tymczasowo pokryta ze środków Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Piszu, a zatem w orzeczeniu kończącym nakazano jej pobranie od wnioskodawcy, którego to czynności procesowe koszty te spowodowały.

Mając powyższe na względzie, orzeczono jak w postanowieniu.

asesor sądowy Paula Artymiak