I ACa 380/20
Sąd Apelacyjny w Białymstoku · I Wydział Cywilny · 19 lutego 2021
- Data orzeczenia
- 19 lutego 2021
- Data publikacji
- 1 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny w Białymstoku — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Bogusław Suterprzewodniczący, Bogusław Dobrowolskisędzia, Łukasz Patejukprotokolant
- Hasła tematyczne
- Zachowek
- Podstawa prawna
- art. 991 § 1 k.c., 1002 k.c., 1008 pkt 1 i 3 k.c.
Sentencja
Sygn. akt I ACa 380/20
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 lutego 2021 r.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący
:
SSA Bogusław Suter
Sędziowie
:
SSA Bogusław Dobrowolski
SSA Grażyna Wołosowicz (spr.)
Protokolant
:
Łukasz Patejuk
po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2021 r. w Białymstoku na rozprawie
sprawy z powództwa S. Q. i D. Q.
przeciwko B. Ż.
o zachowek
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku
z dnia 17 marca 2020 r. sygn. akt I C 248/20
I. oddala apelację;
II. zasądza od pozwanej na rzecz każdej z powódek kwotę 2.025 (dwa tysiące dwadzieścia pięć) złotych, tytułem zwrotu kosztów instancji odwoławczej.
(...)
Sygn. akt I ACa 380/20
Uzasadnienie
Powódki S. Q. oraz D. Q., po ostatecznym sprecyzowaniu powództwa, domagały się zasądzenia od pozwanej B. Ż. na ich rzecz kwoty 85.782,34 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 15.04.2017r. do dnia zapłaty tytułem zachowku po zmarłej T. K. (1), także kosztów postępowania według norm prawem przepisanych, ewentualnie według spisu kosztów przedstawionego na rozprawie. Ograniczyły żądanie, pierwotnie sformułowane przez ich matkę E. Q. (1) w wysokości 110.000 zł do sumy dochodzonej w sprawie wraz ze zrzeczeniem się roszczenia w pozostałej części .
Uzasadniały, że jakkolwiek w treści testamentu sporządzonego przez zmarłą znajduje się zapis o wydziedziczeniu A. K. (1), E. Q. (1) oraz ich dzieci (w tym właśnie powódek) to pozbawienie prawa do zachowku dokonane zostało z naruszeniem art. 1008 k.c. – zapis ten, wobec niespełnienia żadnej z przewidzianych powyższą regulacją przesłanek, jest nieskuteczny. Powódki należą do kręgu osób powołanych z ustawy do spadku i wraz z pozwaną dziedziczą po 1/3 całości, a więc po 1/6 na każda z nich. Jako podstawę żądania wskazały art. 991 § 1 k.c.; końcowo wskazały, że należy im się po 1/12 wartości spadku.
Pozwana B. Ż., wniosła o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Podkreśliła, że treścią testamentu A. K. (1) oraz E. Q. (1) oraz ich dzieci (wnuki zmarłej) zostali wydziedziczeni z argumentacją uporczywego niedopełniania względem spadkodawczyni obowiązków rodzinnych, nieinteresowania się jej losem, brakiem odwiedzin i jakiegokolwiek, choćby sporadycznego kontaktu z babcią, werbalnej pomocy i wsparcia. Tylko i wyłącznie z własnej, nieprzymuszonej woli zaprzestały utrzymywania relacji z wyżej wymienioną (wyparły się babci), co – w jej ocenie – wypełnia przesłanki skutecznego wydziedziczenia opisane w art. 1008 k.c.
Wyrokiem z dnia 17 marca 2020 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku w punkcie I zasądził od pozwanej B. Ż. na rzecz powódek S. Q. i D. Q. kwoty po 42 891,17 zł na rzecz każdej z nich wraz z ustawowymi odsetkami z tytułu opóźnienia od dnia 15 kwietnia 2017 r. do dnia zapłaty; w punkcie II umorzył postępowanie w sprawie w pozostałym zakresie; w punkcie III zasądził od pozwanej na rzecz powódek kwoty po 3 670,26 zł tytułem zwrotu kosztów procesu na rzecz każdej z nich, w tym kwoty po 1 525,26 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego; w punkcie IV orzekł o nadpłaconych kosztach sądowych.
Powyższy wyrok został wydany w oparciu o następujące ustalenia faktyczne:
Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku pod sygn. I C 990/17, prowadzone było postępowanie z powództwa A. K. (1) i E. Q. (1) (matki S. Q. i D. Q.) przeciwko B. Ż. o zapłatę kwot po 110.000 zł na rzecz każdego z powodów tytułem zachowku po zmarłej T. K. (1), także kosztów postępowania.
W toku procesu, postanowieniem z dnia 07.01.2019r., sprostowanym następnie w dniu 25.05.2019r., Sąd Okręgowy zawiesił postępowanie w sprawie w stosunku do powódki E. Q. (1) wobec powzięcia informacji, że zmarła ona w dniu (...) w S. we W..
W dniu 25.04.2019r. zapadło w tej sprawie orzeczenie, w którym Sąd I instancji zasądził od pozwanej na rzecz A. K. (1) kwotę 85.782,34 zł wraz z ustawowymi odsetkami z tytułu opóźnienia od dnia 15 kwietnia 2017r. do dnia zapłaty (pkt I), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt II) oraz rozstrzygnął o kosztach procesu (pkt III i IV).
Zostało ustalone, że B. K. (1) i T. K. (1) byli małżeństwem, łączyła ich ustawowa wspólność majątkowa małżeńska, mieli troje dzieci: powodów A. K. (1) i E. Q. (1) oraz pozwaną B. Ż..
W dniu(...)ojciec stron postępowania zmarł, nie pozostawił po sobie testamentu. Postanowieniem Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 05.12.2012r., sygn. II Ns 6359/12 stwierdzono, że spadek po nim na podstawie ustawy z dobrodziejstwem inwentarza nabyli żona oraz troje dzieci – w ¼ części każde z nich.
Przed tym Sądem, z wniosku A. K. (1) i E. Q. (1), pod sygn. II Ns 4441/13, prowadzone było postępowanie w przedmiocie działu spadku. Postanowieniem z dnia 16.04.2014r. ustalono, że w skład spadku po zmarłym wchodzi udział w wysokości ½ części majątku wspólnego małżonków K., w postaci:
- nieruchomości oznaczonej nr geodezyjnym (...) o pow. 0,0287 ha położonej w B. przy ul. (...), zabudowanej budynkiem mieszkalnym w zabudowie bliźniaczej, dla której Sąd Rejonowy w Białymstoku w IX Wydziale Ksiąg Wieczystych prowadzi KW nr (...) o wartości 615.237 zł;
- udziału w wysokości 1/10 części we współwłasności nieruchomości oznaczonej nr geodezyjnym (...) o pow. 0,0499 ha, położonej w B. przy ul. (...), dla której Sąd Rejonowy w Białymstoku w IX Wydziale Ksiąg Wieczystych prowadzi KW nr (...) o wartości 19.674 zł;
- samochodu osobowego marki O. (...), nr rej. (...) o wartości 26.000 zł;
- szeregu ruchomości o łącznej wartości 22.650 zł;
- wierzytelności w kwocie 245.308,97 zł znajdującej się na rachunku w Banku (...) S.A.;
- wierzytelności w kwocie 3,11 zł znajdującej się w Banku (...) S.A.
W opisywanej wyżej sprawie Sąd dokonał podziału majątku wspólnego B. i T., małżonków K., przyznając całość małżonce zmarłego T. K. (1) z obowiązkiem spłat na rzecz dzieci: A. K. (1), E. Q. (1) i B. Ż. w wysokości po 85.577,93 zł na każde z nich; rozstrzygnął także o kosztach postępowania.
Powód A. K. (1) wraz ze swoją rodziną od 1993r. zamieszkiwał w G., odwiedzał przebywających na stałe w B. rodziców – za ich życia – z częstotliwością raz na ok. 2 tygodnie, utrzymywał z nimi kontakt telefoniczny, informował o służbowych wyjazdach w pobliżu.
Powódka E. Q. (1) wyjechała na stałe do W. w okolicach 1980r., gdzie zamieszkiwała wraz z mężem i dwiema córkami.
Rodzice stron byli osobami majętnymi, aczkolwiek nie pomagali dzieciom finansowo; powodowie nie prosili też o pomoc materialną, pozostawali w dobrych relacjach.
Sytuacja uległa zmianie po śmierci ich ojca; wówczas zaczęło dochodzić do pierwszych poważniejszych sporów tak na tle podziału majątku i działu spadku po zmarłym. T. K. (1) chciała, aby dzieci przepisały wszystko na nią. Konflikty dotyczyły też realizacji treści zapadłego przed Sądem postanowienia: przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza przez powodów oraz spłata dzieci przez matkę poprzedzona została sporządzeniem przez Komornika Sądowego spisu inwentarza, co T. K. (1) odebrała jako próbę ataku wymierzoną w jej osobę. W rzeczywistości zachowanie to podyktowane było istnieniem szeregu zobowiązań pieniężnych ojca powstałych w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą i niepewnością dotyczącą przedsiębranych transakcji handlowych. W międzyczasie matka poinformowała powodów, że zmarły nie był ich biologicznym ojcem. Sukcesywnie odmawiała uczestnictwa w uroczystościach rodzinnych, m.in. ślubie wnuczki (bez podania przyczyny), I Komunii wnuka, nie odbierała telefonów ani od stron ani też od członków ich rodzin (wnuków), nie otwierała drzwi w mieszkaniu, gdy powód A. K. (1) zjawiał się u niej z wizytą i nie wpuszczała go do środka.
Matka obawiała się kontaktów, albowiem dotyczyły w znacznej mierze kwestii finansowych i nieporozumień wewnątrz rodziny powstałych na tej płaszczyźnie. Miała żal do powodów o wytoczenie sprawy w przedmiocie działu spadku, jak również w kwestii odmowy zaliczenia kosztów nagrobka, pretensje do powoda wobec braku jego zgody na zrzeczenie się spadku po ojcu, konieczności dokonania spłaty powodów wraz z odsetkami. W okolicach 2015r. relacje stron w zasadzie przestały istnieć i uległy zerwaniu.
Tymczasem, relacje T. K. (1) z córką B. (pozwana) nieprzerwanie układały się poprawnie, obie kobiety były zżyte, odwiedzały się i wspierały wzajemnie.
Pozwana nie wysuwała pod adresem matki należnych jej roszczeń majątkowych tytułem obowiązku spłaty z postępowania w przedmiocie podziału majątku i działu spadku po śmierci B. K. (2). Ostatecznie nie została przez nią uiszczona. Zdarzały się sytuacje, że pozwana pożyczała matce środki pieniężne na spłatę zobowiązań związanych z realizacją wyżej wymienionego orzeczenia na rzecz pozostałej dwójki rodzeństwa (uprawnionych z postanowienia).
T. K. (1) zmarła w dniu (...) w B., zostawiając troje dorosłych zstępnych. W pochówku uczestniczyła wyłącznie pozwana, zaś powodowie powzięli wiedzę o tym zdarzeniu od swojej ciotki – siostry ich matki, na wyraźną prośbę pozwanej, która wskazywała na istniejący między stronami konflikt i niechęć osobistego kontaktu z rodzeństwem.
Przed śmiercią, w dniu 28.09.2015r. T. K. (1) sporządziła testament w formie aktu notarialnego, treścią którego wyraziła swoją ostatnią wolę i powołała do całości spadku córkę B. Ż.. Jednocześnie zawarła sformułowanie, że wydziedzicza, tj. pozbawia prawa do zachowku:
- córkę E. K. Q. oraz jej dzieci (wnuki stawającej do aktu): powódki w niniejszym procesie, S. Q. i D. Q.;
- syna A. K. (1) oraz jego dzieci (wnuki stawającej do aktu): A. K. (2), D. K., I. K. i R. K.,
albowiem uporczywie nie dopełniają oni względem stawającej obowiązków rodzinnych, nie interesują się jej losem, od ponad dwóch lat nie odwiedzają jej, zaś uprzednio ich odwiedziny były sporadyczne, ponadto po śmierci B. K. wszczęli konflikt rodzinny w związku z działem spadku po nim, w trakcie sądowego postępowania o dział spadku, a nawet po jego zakończeniu zachowywali się agresywnie i roszczeniowo, wszczynali kłótnie, straszyli stawającą komornikiem, co ta bardzo przeżyła i bardzo negatywnie wpłynęło na stan jej zdrowia.
Z wniosku pozwanej, przed Sądem Rejonowym w Białymstoku II Wydział Cywilny, sygn. II Ns 4941/16, prowadzone było postępowanie w przedmiocie stwierdzenia nabycia praw do spadku po zmarłej. W toku sprawy, w dniu 28.03.2017r. dokonano otwarcia i ogłoszenia testamentu, zaś postanowieniem z dnia 28.03.2017r. stwierdzono, że spadek po T. K. (1), na podstawie testamentu notarialnego z dnia 28.09.2015r., nabyła córka B. Ż. – w całości.
Nie był to pierwszy testament zmarłej. W dniu 11.02.2015r., również w formie aktu notarialnego, powołała do całości spadku powódkę, kierując pod adresem powodów szereg zarzutów uzasadniających ich wydziedziczenie („uporczywie nie dopełniają oni względem stawającej obowiązków rodzinnych, nie interesują się jej losem, od ponad dwóch lat nie odwiedzają jej, zaś uprzednio ich odwiedziny były sporadyczne, nie powiadamiają jej o uroczystościach rodzinnych i na te uroczystości nie zapraszają”), aczkolwiek w bardziej ograniczonym zakresie aniżeli opis ich zachowań w testamencie z miesiąca września.
W toku procesu, postanowieniem z dnia 17.11.2017r., Sąd I instancji dokonał zabezpieczenia powództwa w ten sposób, że nakazał wpisać do działu IV księgi wieczystej o nr (...), założonej dla nieruchomości gruntowej zabudowanej, położonej w B. przy ul. (...), na działce nr (...), o pow. 0,0287 ha, której właścicielem jest B. Ż., na rzecz A. K. (1) i E. Q. (1) hipotekę przymusową o sumie hipoteki 252.834 zł, w tym na rzecz każdego z powodów do kwoty po 126.417 zł.
Na datę wyrokowania jedyną właścicielką ww. nieruchomości, będącej przedmiotem oszacowania ze spisu inwentarza, w oparciu o który strona powodowa ustaliła wartość przedmiotu sporu i od którego uzależniła wysokość sformułowanego w pozwie żądania, była pozwana.
Na podstawie opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości W. H., Sąd Okręgowy ustalił, że wartość rynkową nieruchomości położonej przy ul. (...) w B., składającej się z działki (...) wraz z udziałem w drodze wewnętrznej stanowiącej działkę (...), wg stanu na dzień (...)to kwota 600.272 zł.
Sąd Okręgowy wydając wyrok z dnia 25 kwietnia 2019 r. przyjął, że powoda A. K. (1) nie cechowało uporczywe niedopełnianie względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych, warunkującego skuteczność wydziedziczenia.
W następnej kolejności Sąd ten, na podstawie art. 993 k.c., 994 § 1 k.c., art. 931 § 1 k.c. oraz art. 991 § 1 k.c. ustalił substrat zachowku, stosownie go pomniejszył, wraz z dokonaną w przeszłości spłatą powoda przez zmarłą i przy zastosowaniu powyższych regulacji ustawowych przyznał kwotę 85.782,34 zł tytułem należnego mu zachowku. W pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone. Koszty procesu rozliczone zostały na podstawie art. 100 k.p.c., zgodnie z zasadą stosunkowego ich rozdzielenia.
Od powyższego rozstrzygnięcia pozwana wywiodła apelację, którą Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 23.10.2019r. oddalił.
W dniu 22.01.2020r., do akt wpłynął wniosek o podjęcie zawieszonego postępowania w części dotyczącej E. Q. (1) – z udziałem jej spadkobierców, następców prawnych, córek S. Q. oraz D. Q..
Postanowieniem z dnia 14.02.2020r. postępowanie w sprawie zostało podjęte z ich udziałem.
Jak ustalono w sprawie o sygn. I C 990/17, matka powódek w okolicach 1980r. wyjechała na stałe do W., tam się osiedliła, wyszła za mąż i doczekała narodzin dwóch córek. Utrzymywała z rodziną kontakt telefoniczny; początkowo przyjeżdżała też do Polski średnio, co 2-3 lata na okres do dwóch tygodni, z racji natomiast pogorszenia się jej stanu zdrowia, z upływem czasu częstotliwość podróży się zmniejszała; ostatni raz była w kraju w 2012/2013r.
Obie powódki urodziły się we W., na co dzień posługują się językiem włoskim; język polski poznały w ograniczonym zakresie, uniemożliwiającym im swobodne komunikowanie się. Do Polski przyjeżdżały okazjonalnie, głównie w latach młodzieńczych. Bieżącą wiedzę o życiu pozostałych członków rodziny generacyjnej, także wewnętrznych niesnaskach i nieporozumieniach czerpały bezpośrednio od matki. Ani powódki ani babcia wzajemnie nie zabiegały o utrzymywanie kontaktów, niemniej nie oznaczało to, że były ze sobą skonfliktowane. Powódki S. Q. oraz D. Q. nie były stronami postępowania spadkowego, nie uczestniczyły w rodzinnym sporze na tle podziału majątku i działu spadku po zmarłym dziadku. Są osobami dorosłymi, legitymującymi się samodzielnością na tle kształtowania własnych postaw.
Jeszcze przed śmiercią zmarła skarżyła się, że rodzina jej nie odwiedza, przy czym samodzielnie nie podejmowała prób dowiedzenia się czegokolwiek o wnuczkach, nie dzwoniła do nich z uwagi na istnienie bariery językowej i trudności w ewentualnym porozumieniu się, a przy tym nie wskazywała też na istnienie konfliktu z wyżej wymienionymi; ewentualne pretensje kierowała wobec ich matki, aczkolwiek powódki także wyszczególniła w kręgu osób wydziedziczonych treścią testamentu.
Dokonując oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego pod kątem skuteczności wydziedziczenia, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iż nie sposób przypisać powódkom nagannych zachowań wobec T. K. (1), polegających na uporczywym postępowaniu w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego oraz uporczywym niedopełnianiu obowiązków rodzinnych.
Nie ulega wątpliwości, iż zerwanie kontaktów między powódkami a babcią (czy precyzyjniej rzecz ujmując, ich stopniowe wygaszanie wraz z istniejącą przeszkodą natury faktycznej w postaci nieznajomości języka polskiego z jednej, a języka włoskiego z drugiej strony, ale też uprzednich ich nienawiązaniem w sposób determinujący czy u wnuczek czy u zmarłej przedsiębranie czynności zmierzających do ich utrzymywania bądź dalszego zacieśniania) nie było jednostronną reakcją wynikającą ze złej woli powódek na istniejący w rodzinie, zawinioną i wyłącznie przez nie spowodowaną.
Do zerwania kontaktów pomiędzy zmarłą a matką powódek doszło w wyniku ich konfliktu na tle majątkowym (dział spadku po ojcu), którego podłożem było zachowanie T. K. (1), co bezsprzecznie przełożyło się na dalszych członków rodziny, w tym powódki. Aż do śmierci B. K. relacje w rodzinie były dobre, a uległy pogorszeniu po wniesieniu przez A. K. (1) i E. Q. (1) sprawy o dział spadku po ojcu, co miało miejsce 9 lipca 2013 roku. Mieli oni pełne prawo domagać się jego podziału oraz uzyskania stosownej spłaty. Działania podjęte w tym kierunku, same w sobie, nie zawierają nic negatywnego. Wręcz przeciwnie, to zmarła T. K. (1), będąc osobą majętną, stanowczo oponowała podziałowi i domagała się bezwarunkowego zrzeczenia przez jej dzieci należnego im majątku na jej rzecz, co mogło być traktowane jako akt nieprzyjazny wobec nich.
Ich matka w zasadzie pozostawała jedynym łącznikiem pomiędzy powódkami a babcią; okoliczność zamieszkiwania w innym kraju, nieznajomość języka polskiego czy ewentualnego nieprzedsiębrania uprzednich czynności przez E. Q. (1) celem nauczenia córek posługiwania się nim w stopniu komunikatywnym Sąd ocenił jako niemające znaczenia dla rozstrzygnięcia.
Dalej, Sąd I instancji przypomniał, że testament, jako akt prywatny, stanowi dowód jedynie tego, że spadkodawca złożył takie oświadczenie (art. 245 k.p.c.), nie zaś, że przyczyny wydziedziczenia rzeczywiście istniały.
Zauważył, że celem zachowku jest ochrona interesów majątkowych najbliższych członków rodziny spadkodawcy wymienionych w art. 991 § 1 k.c. przez zapewnienie im niezależnie od woli spadkodawcy, a nawet – co istotne - wbrew jego woli, roszczenia pieniężnego odpowiadającego określonemu w powołanym przepisie ułamkowi wartości udziału w spadku, który by im przypadł przy dziedziczeniu ustawowym. Ochrona praw najbliższej rodziny zmarłego należy, więc do podstawowych założeń prawa spadkowego. Instytucja zachowku stanowi zabezpieczenie ich interesów przez zapewnienie roszczenia pieniężnego skierowanego do powołanego spadkobiercy. Według konstrukcji przyjętej w kodeksie cywilnym, ma zapewnić uprawnionemu realną korzyść, niezależnie od woli spadkodawcy, gdyż ten może go jej pozbawić jedynie w drodze wydziedziczenia, dopuszczalnego w wyjątkowych sytuacjach (art. 1008-1010 k.c.), który to zarzut – powołując się na treść sporządzonego przez zmarłą testamentu – konsekwentnie podnosiła strona pozwana.
Uporczywym niedopełnieniem obowiązków rodzinnych względem spadkodawcy, będącym podstawą wydziedziczenia w rozumieniu art. 1008 pkt 1 i 3 k.c. jest długotrwałe lub wielokrotne zaniedbywanie potrzeb materialnych i emocjonalnych spadkobiercy lub postępowanie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, co oznacza, że zachowanie uprawnionego musi być obiektywnie naganne. Uzasadnione jest pozbawienie prawa do zachowku jedynie osoby, która – postępując nieetycznie – narusza swoje obowiązki rodzinne względem spadkodawcy albo dotkliwie obraża jego uczucia Do najbardziej typowych przykładów niedopełniania obowiązków w rozumieniu art. 1008 pkt 3 k.c. należy zaliczyć brak osobistej troski czy zainteresowania chorym spadkodawcą oraz zerwanie kontaktów z nim.
Sąd Okręgowy zauważył, że podtrzymywanie więzi jest jednym z podstawowych obowiązków rodzinnych, a więc jej brak świadczy o niedopełnianiu tego obowiązku. Z drugiej strony jednak, iż nie może być mowy o zawinieniu spadkobiercy (a tym samym brak rzeczywistej podstawy jego wydziedziczenia), jeżeli nieutrzymywanie relacji ze spadkodawcą wynika z postępowania tego ostatniego, a tak miało miejsce w niniejszej sprawie.
Zarówno w wypadku wykładni w art. 1008 pkt. 1 k.c., jak i art. 1008 pkt. 3 k.c. ocenie winno podlegać postępowanie uprawnionego (długotrwałość, intensywność), jak i jego nastawienie psychiczne (zła wola). Ciężar wykazania tych okoliczności zgodnie z ogólną regułą dowodzenia (art. 6 k.c.) spoczywał na pozwanej, która temu nie sprostała, koncentrując się wyłącznie na uwypukleniu zawinienia po stronie powódek w nieinteresowaniu się losem zmarłej, niechęcią dla utrzymywania z nią bliższych kontaktów, podczas gdy zagadnienie dotyczące wzajemnych relacji rodzinnych należy rozpatrywać zdecydowanie szerzej, z uwzględnieniem określonych zachowań również po stronie babci. To ona bowiem, będąc niezadowoloną z postępowania A. K. (1) oraz matki powódek E. Q. (1), stopniowo zaczęła odsuwać się od tej części rodziny, unikać z nimi kontaktu, odmawiać zaproszeń, zaś wszelkie przedsiębrane czynności (głównie na płaszczyźnie majątkowej) traktowała stricte personalnie, jako atak wymierzony w jej osobę, podczas gdy w rzeczywistości były one wyłącznie realizacją przysługujących im uprawnień w ramach ustawowej regulacji zagadnień dotyczących działu spadku po zmarłym rodzicu.
Jakkolwiek do zerwania relacji rodzinnych doszło, to w ocenie Sądu do takiego stanu doprowadziło zachowanie zmarłej. Sąd Okręgowy wskazał, że niechęć do córki, pozwana przełożyła się na dalszych członków rodziny generacyjnej, w szczególności dzieci, które były mimowolnymi uczestnikami konfliktu w ten sposób, że pozbawiono je obecności babci w szczególnie ważnych dla nich momentach dalszego, także dorosłego, życia. Sąd wskazał, że długotrwałe niedopełnienie względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych musi być spowodowane okolicznościami, które leżą po stronie spadkobiercy. Takich zachowań nie da się tu przypisać.
Sąd wskazał, że zgodnie z art. 931 § 1 k.c., w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek, w tym wypadku spadek odziedziczyły dzieci w częściach równych sprawy A. K. (1), E. Q. (1) oraz pozwana B. Ż. – każdy z nich po 1/3 spadku. Wraz ze wstąpieniem powódek – jako następców prawnych E. Q. (1) – przysługującą matce część 1/3 należało podzielić pomiędzy nie, w częściach równych, tj. po 1/6 całości spadku.
W myśl natomiast art. 991 § 1 k.c. zstępnym, którzy byliby powołani do spadku z ustawy należy się połowa wartości udziału spadkowego. W konsekwencji należało przyjąć, że wartość należnego powódkom zachowku odpowiada 1/12 wartości spadku.
Składniki majątku należące do spadkodawcy w chwili otwarcia spadku nie były przedmiotem sporu, zaś ustaleń w zakresie wartości substratu zachowku Sąd Okręgowy dokonał na podstawie opinii biegłego W. H., który oszacował wartość nieruchomości będącej własnością pozwanej, powołanej do całości spadku, w wysokości 600.272 zł. Kwotę tą pomniejszono o 85.577,93 zł, wynikającą z treści postanowienia Sądu zapadłego w sprawie I Ns 4441/13 (obowiązek spłaty zmarłej na rzecz każdego z trojga dzieci w tożsamej wysokości). T. K. (1) ostatecznie uregulowała należności w stosunku do syna A. K. (1) oraz córki E. Q. (1), pozwana B. Ż. nie otrzymała od niej powyższej kwoty tytułem spłaty. Tym samym, podstawę obliczeń stanowiła kwota 514.694,07 zł, z której ułamek 1/6 przysługiwał obu powódkom (po 1/12 każdej z nich) – w wyniku iloczynu wysokości substratu zachowku, po stosownym jego pomniejszeniu, oraz wobec udziału spadkowego obliczonego na podstawie art. 991 k.c. Sąd Okręgowy zasądził na rzecz każdej z powódek kwoty po 42.891,17 zł tytułem należnego im zachowku.
O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Pozwana z dniem następującym po dniu odbioru przedsądowego wezwania do zapłaty skierowanego do niej przez poprzedniczkę prawną powódek, ich matkę, tj. od dnia 15.04.2017r. pozostawała w opóźnieniu.
W pozostałym zakresie, wobec cofnięcia pozwu, Sąd I instancji umorzył postępowanie, stosownie do art. 355 § 1 k.p.c. w zw. z art. 203 § 1 i 4 k.p.c.
Koszty procesu rozliczone zostały na podstawie art. 100 zd.1 k.p.c.
Apelację od powyższego wyroku wniosła pozwana zaskarżając go w całości i zarzucając:
a) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, mającą wpływ na wynik postępowania, a polegającą na przyjęciu, że zachowanie obu powódek wobec zmarłej T. K. (1) nie było zachowaniem wypełniającym znamiona uporczywego niedopełnienia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie wynika, iż zachowanie powódek mogło być podstawą do ich skutecznego wydziedziczenia mocą testamentu z dnia 28 września 2016 roku albowiem S. Q. i D. Q. swym zachowaniem wypełniły normy przewidziane art. 1008 § 3 Kodeksu cywilnego tj. w sposób uporczywy nie dopełniły względem zmarłej babci obowiązków rodzinnych, fakty ustalone przez Sąd Okręgowy niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy obejmują ustalenia Sądu Okręgowego co do przyczyn i odpowiedzialności za nieutrzymywanie przez powódki jakichkolwiek kontaktów osobistych ze zmarłą T. K. (1) w kontekście uzasadnionych podstaw skutecznego wydziedziczenia powódek,
b) naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń w sprawie w dowolny miast swobodny sposób poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, polegającego na pominięciu dowodów zgromadzonych w aktach sprawy w tym przede wszystkim zeznań świadków złożonych na rozprawie w dniu 10 marca 2020 roku,
c) naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 455 k.c. tj. wadliwie ustaloną datę wymagalności roszczenia powódek przyjętej jako datę wskazaną w wystosowanym przez matkę powódek wezwaniu do zapłaty, podczas gdy w przypadku powódek data ta winna być oparta o datę wyrokowania lub co najwyżej datę zgłoszenia wniosku o podjęcie zawieszonego postępowania w sprawie.
Mając na uwadze powyższe pozwana wniosła o:
zmianę zaskarżonego orzeczenia i oddalenie powództwa w całości,
ewentualnie o:
zmianę daty wymagalności roszczenia powódek na dzień wyrokowania lub dzień zgłoszenia wniosku w sprawie IC 990/17 Sądu Okręgowego o podjęcie zawieszonego postępowania,
zasądzenie od powódek na rzecz pozwanej kosztów sądowych za obie instancje według norm przepisanych,
zasądzenie od powódek na rzecz pozwanej kosztów zastępstwa procesowego w obu instancjach według norm przepisanych,
dopuszczenie dowodu z wydruku ze strony internetowej sieci społecznościowej L. powódki D. Q. - na okoliczność deklarowanej przez nią znajomości języka polskiego w stopniu podstawowym.
Wnosząc o dopuszczenie dowodu z powyższego wydruku wskazano, że strona pozwana nie miała wcześniej wiedzy o danych powódki ujawnionych na powyższej stronie a samo dopuszczenie dowodu w niniejszej sprawie w żaden sposób nie przyczyni się do opóźnienia wydania orzeczenia w sprawie.
W odpowiedzi na apelację powódki wniosły o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
SĄDAPELACYJNY USTALIŁ I ZWAŻYŁ, CO NASTĘPUJE:
Apelacja okazała się niezasadna.
Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny aprobuje i przyjmuje za własne. Jeśli chodzi o prawną ocenę sprawy, to wymagała ona pewnego uzupełnienia, wyrok jednak jest prawidłowy. Brak było zatem podstaw do uwzględnienia wniosków apelacji.
W okolicznościach tej sprawy w pierwszej mierze należało się odwołać do art. 1002 k.c., która to regulacja została pominięta przez Sąd Okręgowy. Zgodnie z nim roszczenie z tytułu zachowku przechodzi na spadkobiercę osoby uprawnionej do zachowku tylko wtedy, gdy spadkobierca ten należy do osób uprawnionych do zachowku po pierwszym spadkodawcy.
Roszczenie o zachowek podlega zatem dziedziczeniu, ale według reguł odbiegających od tych, które zostały wyrażone w art. 922 k.c. Ustawa przewiduje dziedziczenie roszczenia o zachowek przez określony krąg podmiotów. Zgodnie z brzmieniem przepisu chodzi o osoby uprawnione do zachowku po pierwszym spadkodawcy. Roszczenie o zachowek wchodzi do spadku po uprawnionym (tak uchwała SN z dnia 12 maja 1970 r., III CZP 26/70, OSNCP 1971, nr 1, poz. 21), jakkolwiek odziedziczyć je może wąski krąg spadkobierców .
Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego, z dnia 20 grudnia 1988 r., III CZP 101/88 (OSP 1990, z. 4, poz. 213, z glosą J. Pietrzykowskiego), roszczenie uprawnionego z tytułu zachowku, które nie zostało zaspokojone na skutek jego śmierci, przechodzi na dziedziczące po nim dzieci. Założenia leżące u podstaw ochrony osób bliskich spadkodawcy wymagają bowiem, by korzyść ze spadku, wbrew woli spadkodawcy trafiała tylko do osób jemu bliskich. Brak jest uzasadnienia dla szerokiego dziedziczenia zachowku, gdyż wypaczałoby to sens zachowku jako swego rodzaju socjalnej ochrony osób bliskich spadkodawcy (por. M. Załucki, Komentarz do art. 1002 k.c, Lex).
Oznacza to także, że w sytuacji przejścia roszczenia o zachowek na spadkobierców pierwotnie uprawnionego do zachowku, nie dochodzi do aktualizacji ich własnych roszczeń o zachowek, lecz przejściu podlega to, co należało się zmarłemu uprawnionemu do zachowku..
Powyższa regulacja ma znaczenie w tej sprawie, gdyż z powództwem o zachowek wystąpiła E. Q. (1). Domagała się ona zachowku powołując się na testament sporządzony przez jej matkę T. K. (1), która do spadku powołała córkę B. Ż., a siostrę E. Q. (1). E. Q. (1) zmarła w toku niniejszej sprawy w dniu (...) Wskutek tego postępowanie zostało zawieszone. W dniu 22.01.2020r. do akt wpłynął wniosek o podjęcie zawieszonego postępowania w części dotyczącej E. Q. (1) – z udziałem jej spadkobierców, następców prawnych, córek S. Q. oraz D. Q. (k.331-321). Postanowieniem z dnia 14.02.2020r. postępowanie w sprawie zostało podjęte z ich udziałem (k.330).
S. Q. oraz D. Q. występowały w tej sprawie jako spadkobierczynie E. Q. (1), które odziedziczyły po swojej matce majątkowe roszczenie o zachowek. Nie realizowały one zatem własnych roszczeń o zachowek, a domagały się realizacji roszczenia ich matki, która zmarła w toku sprawy. Z uwagi na regulację art. 1002 k.c. roszczenie E. Q. (1) na skutek jej śmierci przeszło tylko na jej córki, nie przeszło zaś na jej męża.
Wobec wstąpienia S. Q. i D. Q. do sprawy na zasadzie spadkobrania po E. Q. (1) i na zasadzie art.1002 r., rozpoznając tę sprawę należało mieć zatem na względzie, że nadal mamy w niej do czynienia z roszczeniem E. Q. (1). Determinowało to konieczność oceny - pod kątem spełnienia przesłanek wydziedziczenia – tych relacji, jakie łączyły spadkodawczynię T. K. (1) z E. Q. (1). Sąd Okręgowy natomiast sporą wagę przywiązał do relacji S. Q. i D. Q. z T. K. (1), które nie były aż tak istotne w sprawie. Relacje te można było brać pod uwagę tylko poprzez pryzmat art. 5 k.c. Dochodzenie zachowku przez osoby, które nabyły wierzytelność można bowiem co do zasady oceniać w granicach wyznaczonych przez art. 5 k.c. (M. Załuski, Komentarz do art. 5 k.c, Lex). Sąd Okręgowy przenalizował stosunki zachodzące między S. i D. siostrami Q., a ich babką, stwierdził, że były one efektem postawy T. K. (1), która z własnej inicjatywy zerwała więzi z wnuczkami oraz ich matką E. Q. (1). Ocena ta jest prawidłowa, a Sąd Apelacyjny stwierdza, że w stanie faktycznym tej sprawy brak było podstaw do oddalenia powództwa popieranego przez S. i D. Q. z uwagi na art. 5 k.c. Nie ma bowiem żadnych podstaw do stwierdzenia, iż postępowanie powódek względem T. K. (1) było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Sąd pierwszej instancji dość pobieżnie jednak odniósł się do samej E. Q. (1) i jej stosunków z matką, które to miały znaczenie w tej sprawie i wobec tego zagadnienie to wymagało dokładniejszego omówienia.
Zgodnie z art. 1008 pkt 1 i 3 k.c. spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego jak też, gdy uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.
Sąd Apelacyjny dokonując analizy materiału dowodowego we własnym zakresie stwierdza, że zachowanie E. Q. (1) względem matki T. K. (1) nie wyczerpywało w dacie sporządzenia przez nią testamentów zawierających wskazanie nagannych względem niej zachowań tj. w okresie luty – wrzesień 2015 r., przesłanek uporczywego postępowania w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, jak jest też uporczywego niedopełniania obowiązków rodzinnych.
Sporządzone przez zmarłą T. K. (1) testamenty nie dowodzą tego, iż wskazane w nim przyczyny wydziedziczenia E. Q. (1) rzeczywiście istniały, dowodzą natomiast tego, że T. K. (1) złożyła takie oświadczenia, jakie wynikają z testamentów. Testament nie stanowi bowiem dowodu, że określona w nim przyczyna wydziedziczenia rzeczywiście istnieje (wyr. Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 kwietnia 2013 r., I ACa 517/12, Lex nr 1311921). Dana przyczyna bowiem musi rzeczywiście obiektywnie istnieć, stąd też spadkobierca bezpodstawnie wydziedziczony może dochodzić zachowku, powołując się na bezzasadność wydziedziczenia.
W odniesieniu art. 1008 pkt 1 k.c. przyjmuje się, że zachowanie uprawnionego do zachowku, aby stanowiło podstawę wydziedziczenia, musi być obiektywnie naganne, jednakże ocena musi być ponadto zindywidualizowana i odniesiona do określonej rodziny. Postępowanie spadkobiercy ma być przy tym uporczywe. Oznacza to przede wszystkim, że chodzi tutaj o zachowania długotrwałe, ciągłe lub powtarzające się. Uporczywość oznacza również umyślność postępowania uprawnionego i to w dwojakim znaczeniu: uprawniony musi zdawać sobie sprawę z tego, co robi, i ze sprzeczności postępowania z zasadami współżycia społecznego, ale także z tego, że działa wbrew woli spadkodawcy.
Jeśli zaś chodzi o punkt 3 art. 1008 k.c., to do najbardziej typowych przykładów niedopełniania obowiązków rodzinnych, w rozumieniu art. 1008 pkt 3 k.c., należy: uchylanie się od zaspokajania obowiązku alimentacyjnego, brak osobistej troski czy zainteresowania chorym spadkodawcą, zerwanie kontaktów. Niedopełnianie obowiązków rodzinnych ma mieć charakter uporczywy. Chodzi tutaj zarówno o cechę postępowania uprawnionego (wielokrotność, długotrwałość, nieustanność), jak i jego nastawienie psychiczne (upór, zatwardziałość, zła wola). Przy ocenie, czy przesłanka ta została spełniona, należy mieć na uwadze, że nie każde odstępstwo od modelu idealnego w relacjach rodzinnych może stać się podstawą wydziedziczenia.
Kluczowa dla możliwości wydziedziczenia z powodu niedopełnienia obowiązków rodzinnych jest kwestia winy (odpowiedzialności) za zaistniałą sytuację. Jeśli ktoś zrywa kontakty z rodziną, nie może później wydziedziczyć z powodu braku więzów. Zgodnie z zasadą nemo turpitudinem suam allegans auditur, ten kto zawinił zerwanie więzów rodzinnych, nie może ze swej niegodziwości wywodzić korzystnych dla siebie skutków prawnych (por. Kodeks cywilny. Komentarz, red. K. Osajda, Legalis). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23.3.2018 r., I CSK 424/17, stwierdził, że: „Nawet całkowite i długotrwałe zerwanie ze spadkodawcą przez uprawnionego do zachowku charakterystycznej dla stosunków rodzinnych więzi uczuciowej nie może stanowić podstawy do wydziedziczenia, jeżeli nastąpiło ono wyłącznie z winy spadkodawcy – nie można bowiem wywodzić dla siebie skutków prawnych ze swego niegodziwego zachowania.”.
Przenosząc powyższe na grunt przedmiotowej sprawy, Sąd Apelacyjny stwierdza, iż ustalenie Sądu Okręgowego, z którego wynika, iż to T. K. (1) zerwała więzi ze swoją córką E. K. jest prawidłowe. Zarzuty apelacji nakierowane na podważenie ustaleń sprawy oraz negujące prawidłowość przeprowadzonej oceny dowodów okazały się więc niezasadne.
Dla skuteczności takich zarzutów nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00; LEX nr 56906). Zarzut przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów nie został powiązany z podważeniem przesłanek tej oceny, a sprowadzał się głównie do przedstawienia przez apelującą alternatywnych elementów stanu faktycznego, własnego punktu widzenia i swoistej interpretacji faktów i okoliczności, na które powoływała się w sprawie.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wyrażona przez Sąd pierwszej instancji ocena dowodów nie wykracza poza granice zakreślone przepisem art. 233 § 1 kpc; nie sposób zarzucić jej dowolności, czy braku logiki. Sąd Okręgowy opierając się na zgromadzonych dowodach wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym. Skarżąca nie wykazała, że dowody zaprezentowane w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji uzasadniały poczynienie odmiennych ustaleń, niż te które poczynił Sąd Okręgowy.
Dokonując oceny dowodów we własnym zakresie Sąd Apelacyjny podziela wniosek Sądu pierwszej instancji odnośnie istnienia podstaw do stwierdzenia, iż do zaburzenia relacji rodzinnych – które w przypadku tej rodziny nigdy nie cechowała szczególna zażyłość i bliskość – doszło na skutek postawy samej T. K. (1), jaką prezentowała po śmierci męża B. K. (2). E. Q. (1) po śmierci ojca B. K. (2) stała się współwłaścicielką – wraz z pozostałym rodzeństwem i matką T. K. (1) majątku. Miała prawo domagać się jego podziału oraz spłaty. Dążenie do realizacji swych praw z tytułu dziedziczenia nie może być traktowane jako wyraz złej woli czy nieprzyjazny akt wobec matki. T. K. (1) była natomiast przekonana, że tylko ona powinna dysponować majątkiem po śmierci męża i swobodnie o nim decydować, podczas gdy okazało się, że także dzieci są uprawnione do majątku. Wówczas T. K. (1) chciała, aby dzieci przepisały na nią majątek, do czego nie doszło. Dalsze pogorszenie relacji rodzinnych wynikało z tego, iż T. K. (1) w kategoriach szykany, upokorzenia odebrała okoliczność sporządzenia spisu inwentarza, co było wynikiem przyjęcia spadku po B. J. z dobrodziejstwem inwentarza. Sporządzenie spisu inwentarza jest typową procedurą, przewidzianą przepisami prawa i nie można tego oceniać jako szykany czy przejawu złej woli. T. K. (1) nie dość, że wszelkie kwestie dotyczące majątku po zmarłym B. K. traktowała jako atak wymierzony w jej osobę, mimo że była to realizacja ustawowych uprawnień przysługujących E. Q. (1), to dążyła do zerwania więzów z córką, podobnie zresztą jak i synem A. K. (3).
Według świadka A. C. (k. 154 v., nagrania od znacznika 00:04:20), T. K. (1) w pewnym momencie powiedziała, żeby w ogóle nie pytać jej o córkę o E., bo ona taka sama jak A..
Świadek Ł. Ż. potwierdził, że „babcia chciała mieć wszystko na siebie”, oraz że „babcia nie dopuszczała do siebie myśli, że za życia coś od niej będą wymagać”.
W kontekście relacji z córką E., chorującą od dłuższego czasu, istotne są zeznania P. Ż. – męża pozwanej, który wskazał, że gdy E. Q. (1) zadzwoniła i opowiadała mu o swoim stanie zdrowia, to T. K. (1) mówiła mu „lepiej nie słuchaj, odłóż słuchawkę”. T. K. (1) nie chciała wiedzieć co słychać o córki, jaki jest jej stan zdrowia i nie chciała też, aby inne osoby z jej otoczenia to wiedziały. Dążyła do odizolowania E. K. Q. od rodziny.
Apelacja pozwanej przywiązuje dużą wagę do zeznań świadków przesłuchanych na rozprawie przed Sądem Okręgowym w dniu 10 marca 2020 r. (k. 357 i n.). Z zeznań tych świadków nie da się jednak wywieść, że przesłanki wydziedziczenia E. Q. (1) zostały spełnione. Zeznania A. C., W. K., G. M. i S. Ż. w istocie nie wniosły nic nowego do sprawy. Z zeznań tych wynika, że do czasu śmierci B. K. (2) relacje między spadkodawczynią a córką E. były poprawne, a potem uległy pogorszeniu. Potwierdzają one, że T. K. (1) była rozżalona i narzekała na syna A. i córkę E. na tle kwestii związanej z dziedziczeniem po ich ojcu. Zeznania te przedstawiają to, co świadkom relacjonowała w swoim czasie T. K. (1) i wobec tego nie dają pełnego obrazu stosunków rodzinnych. Zaznaczyć należy, że świadek A. C. niewiele widział o relacjach T. K. (1) z dziećmi, sam przyznał, że nie dopytywał się o to, a T. K. (2) relacjonowała mu wszystko bardzo zwięźle. Co jednak istotne z zeznań tych osób nie da się wyprowadzić wniosku, aby E. Q. (1) kiedykolwiek przejawiała wobec matki zachowania świadczące o istnieniu po jej stronie złej woli, uporu, zatwardziałości. Przeciwnie, takie nastawienie względem córki przejawiała właśnie spadkodawczyni, która nie dostrzegała, że postępowanie córki było wynikiem przysługujących jej praw i nie mogła jej wybaczyć tego, że ta domagała się spadku po swoim ojcu.
Trzeba przy tym też podkreślić, że E. Q. (1) była osobą schorowaną, od 2002 r. cierpiała na schorzenie kręgosłupa, w 2009 r. na skutek upadku z krzesła i złamania prawego ramienia, przeszła trzy operacje. W 2014 r przeszła dwie poważne operacje – tarczycy oraz operację aorty. Kolejne operacje przebyła już po śmierci matki. Poważnie chory był też jej mąż, u którego w 2011 r. usunięto prawą gałkę oczną z powodu raka złośliwego i który w 2014 r. przeszedł operację lewego oka. Wszystkie schorzenia E. Q. (1) opisała szczegółowo w swym piśmie (k. 150 -152) i nie były one kwestionowane.
E. Q. (2) także z racji stanu swego zdrowia, jak i zdrowia jej męża nie była w stanie przyjeżdżać do Polski w odwiedziny do matki, która i tak zresztą jej nie zapraszała.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie da się przyjąć, aby E. Q. (1) podejmowała względem T. K. (1) zachowania obiektywnie naganne. Prawidłowa jest ocena Sądu Okręgowego, iż to na skutek postępowania T. K. (1) więzy między nią a córką E. uległy istotnemu osłabieniu, aż do ich zerwania. Oznacza to, że wydziedziczenie było bezskuteczne.
Celem instytucji zachowku jest ochrona interesów majątkowych najbliższych członków rodziny spadkodawcy wymienionych w art. 991 § 1 k.c. przez zapewnienie im niezależnie od woli spadkodawcy, a także wbrew jego woli, roszczenia pieniężnego odpowiadającego określonemu w powołanym przepisie ułamkowi wartości udziału w spadku, który by im przypadł przy dziedziczeniu ustawowym.
Wobec nieskuteczności wydziedziczenia, E. Q. (1) mogła domagać się zachowku. Na skutek jej śmierci do dochodzenia tego roszczenia były uprawnione jej córki S. i D. Q.. Skład spadku, substrat zachowku, jak i prawidłowość dokonanych przez Sąd Okręgowy obliczeń w zakresie należnych powódkom kwot nie były objęte przedmiotem sporu. Apelacja pozwanej negowała bowiem jedynie prawidłowość oceny, że wydziedziczenie było bezskuteczne.
Jeśli chodzi o zarzut naruszenia art. 455 k.c. i wadliwie – zdaniem pozwanej – ustaloną datę początkową wymagalności roszczenia – to jest on niezasadny. Jak już to zaznaczono, S. i D. Q. popierały w tej sprawie roszczenie swej matki – E. Q. (1), które zostało przez nie odziedziczone. Zatem to data wezwania do zapłaty E. Q. (1) miała decydujące znaczenie dla ustalenia momentu popadnięcia przez pozwaną w opóźnienie, a nie data wstąpienia przez jej córki do tej sprawy, czy data wyrokowania. Zgodnie z regułą art. 455 k.c. roszczenie o zachowek staje się bowiem wymagalne z chwilą wezwania do spełnienia świadczenia.
Stąd też, apelacja jako pozbawiona uzasadnionych podstaw podlegała oddaleniu na zasadzie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania odwoławczego postanowiono w oparciu o art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. i w oparciu o § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.
(...)