I ACa 149/20
Sąd Apelacyjny w Białymstoku · I Wydział Cywilny · 21 stycznia 2021
- Data orzeczenia
- 21 stycznia 2021
- Data publikacji
- 1 września 2026
- Sąd / organ
- Sąd Apelacyjny w Białymstoku — I Wydział Cywilny
- Skład orzekający
- Elżbieta Kuczyńskaprzewodniczący, Jarosław Marek Kamiński Dariuszsędzia, Łukasz Patejukprotokolant
- Hasła tematyczne
- Zachowek
- Podstawa prawna
- art. 1000 i 1001 k.c.
Sentencja
Sygn. akt I ACa 149/20
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 stycznia 2021 r.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący
:
SSA Elżbieta Kuczyńska (spr.)
Sędziowie
:
SSA Jarosław Marek Kamiński
SSA Dariusz Małkiński
Protokolant
:
Łukasz Patejuk
po rozpoznaniu w dniu 13 stycznia 2021 r. w Białymstoku na rozprawie
sprawy z powództwa A. W. i M. W. (1)
przeciwko A. G.
o zachowek
na skutek apelacji pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku
z dnia 12 grudnia 2019 r. sygn. akt I C 1006/17
I. zmienia zaskarżony wyrok w pkt. I i III o tyle, że:
- w pkt. I odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonych na rzecz powodów kwot zasądza od dnia 12 grudnia 2019 r. do dnia zapłaty i oddala powództwo o dalsze odsetki;
- w pkt. III zasądza od pozwanej tytułem zwrotu części kosztów procesu na rzecz A. W. kwotę 11 607,78 zł i a na rzecz M. W. (1) kwotę 4 966,55 zł;
II. oddala apelację w pozostałej części;
III. zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwoty po 4050 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego;
IV. przyznaje radcy prawnemu M. Ł. B. ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Białymstoku kwotę 2 700 zł powiększoną o należny podatek VAT tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.
E. J. (1) M. D. M.
Uzasadnienie
M. W. (1) i A. W., po modyfikacji powództwa, wnieśli o zasądzenie na ich rzecz od A. G. kwot po 85.106,76 zł tytułem zachowku wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 30 lipca 2016 r. do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
A. G. wniosła o oddalenie powództwa, a z ostrożności procesowej o rozliczenie i potrącenie z kwoty ewentualnego zachowku: ½ poniesionych przez nią nakładów na otrzymany w darowiźnie majątek (prace remontowo-budowlane, ubezpieczenie, opał i opłaty eksploatacyjne), tj. kwoty około 52.500 zł, ponadto - ½ kosztów wykonanego nagrobku, tj. kwoty minimum 8.000 zł, ½ nakładów na schedę spadkową po zmarłym w postaci uiszczonego podatku od nieruchomości i ½ części spłaconej hipoteki w wysokości 3.340 zł.
Wyrokiem z dnia 12 grudnia 2019 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku zasądził od pozwanej na rzecz każdego z powodów kwoty po 75.252,50 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 lipca 2016 r. do dnia zapłaty (pkt. I); oddalił powództwo w pozostałej części (pkt. II); zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 13.285,92 zł, zaś na rzecz powódki kwotę 6.601,13 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt. III) i przyznał na rzecz radcy prawnego M. Ł. B. kwotę 5.400 zł powiększoną o należny podatek VAT tytułem pomocy prawnej udzielonej pozwanej z urzędu, którą to sumę wypłacił ze Skarbu Państwa-Sądu Okręgowego w Białymstoku (pkt. IV).
Sąd ten ustalił, że A. W., syn A. i Z., zmarł w dniu(...)w G.. Dnia 4 lipca 2016 r. notariusz B. F. poświadczyła w akcie poświadczenia dziedziczenia, Rep. (...)że spadek po ww. zmarłym na mocy ustawy - z dobrodziejstwem inwentarza - nabyli w udziałach po ½ części: syn A. W. i córka M. W. (1).
Sąd Rejonowy w Białymstoku prawomocnym postanowieniem z dnia 18 maja 2018 r., sygn. akt II Ns 3553/17, w pkt. I uchylił ww. akt poświadczenia dziedziczenia, a w pkt. II stwierdził, że spadek po A. W. na podstawie testamentu notarialnego z dnia 21 sierpnia 2015 r. nabyły siostra A. G. w ½ części oraz siostra N. C. w ½ części. W testamencie tym znalazło się dodatkowo oświadczenie spadkodawcy o wydziedziczeniu jego dzieci (powodów) ze względu na uporczywe niedopełnianie względem ojca obowiązków rodzinnych, przejawiające się w nieutrzymywaniu od ponad 12 lat jakichkolwiek kontaktów rodzinnych, osobistych, bądź telefonicznych; nieodwiedzaniu ojca; nieudzielaniu mu pomocy w chorobie, nieinteresowaniu się jego stanem zdrowia - pomimo posiadanej przez dzieci wiedzy o przebytej przez niego wskutek wypadku chorobie i braku źródeł utrzymania.
Sąd ustalił następnie, że po rozwodzie A. W. z J. W. (1) (rodzice powodów), była małżonka w 2003 r. wyjechała na stałe wraz z małoletnimi dziećmi do W.. Spadkodawca utrzymywał telefoniczny kontakt z dziećmi, a raz odwiedził je we W.. Do 2009 r. uiszczał na ich rzecz alimenty. Powódka co roku przyjeżdżała do Polski i za każdym razem podczas tych wizyt odwiedzała spadkodawcę. P. P. (1) W. będąc w wieku 18 lat przyjechał do Polski i odwiedził wówczas ojca.
Z ustaleń poczynionych przez Sąd wynikało także, że spadkodawca miał problemy z nadużywaniem alkoholu, co wpływało na jego relacje z dziećmi. W 2014 r. uległ wypadkowi, który mocno nadwyrężył jego stan zdrowia. Dzieci zmarłego dowiedziały się o tym dopiero po pewnym czasie. P. miał ostatni kontakt telefoniczny z ojcem w 2014 r. przed wypadkiem.
Odnośnie poczynionych przez spadkodawcę darowizn, Sąd ustalił, że w drodze umowy darowizny w formie aktu notarialnego (sporządzonego przed notariuszem B. F.) z dnia 5 kwietnia 2007 r., A. W. darował na rzecz swej siostry A. G. nieruchomość, składającą się z działki oznaczonej nr geod. (...) o pow. 0,0674 ha, położoną w obrębie G., gmina G., powiat (...), województwo (...), zabudowanej domem mieszkalnym drewnianym oraz garażem murowanym, dla której Sąd Rejonowy w Białymstoku IX Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą (...). Wcześniej, bo w dniu 26 października 2006 r., na mocy umowy darowizny (akt notarialny) z dnia 26 października 2006 r., darował swoim siostrom N. C. w udziale ½ części i A. G. w udziale ½ części gospodarstwo rolne, składające się z działek oznaczonych nr geod. (...) o łącznej powierzchni 11,67 ha, położonych w obrębie S., gmina G., powiat (...), województwo (...), zabudowanych starym drewnianym domem mieszkalnym, wymagającym kapitalnego remontu, stodołą drewnianą, chlewem drewnianym, chlewem murowanym, spichlerzem i letnią kuchnią murowaną (wszystkie budynki gospodarcze w złym stanie technicznym), dla których Sąd Rejonowy w Białymstoku IX Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgi wieczyste – (...) dla działki (...), (...) dla działki nr (...), (...) dla działki nr (...)).
Na podstawie opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości M. S. Sąd ustalił, że aktualna wartość ww. nieruchomości, według stanu na datę poczynienia darowizn wynosiła: 175.667 zł - działki nr (...), 168.126 zł - działki nr (...), 37.490 zł - działki nr (...) i 45.070 zł - działek nr (...), łącznie - 426.353 zł. Wartość nieruchomości darowanych pozwanej stanowiła przy tym kwotę 301.010 zł.
Pismem doręczonym w dniu 15 lipca 2016 r. powodowie wezwali pozwaną do zapłaty na ich rzecz kwot po 125.000 zł tytułem zachowku.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wyjaśnień stron, zeznań świadków oraz opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości. Zdaniem Sądu istotne w sprawie okazały się zeznania świadków J. H., A. C. i J. W. (2), a także wyjaśnienia powódki. Natomiast Sąd nie dał w pełni wiary zeznaniom świadków: M. G. (1), N. C., G. C. (1), G. C. (2), P. S. (1) i M. G. (2) wskazując, że świadkowie ci - zawnioskowani przez pozwaną - złożyli tendencyjne zeznania, a nadto były one wzajemnie, jak i wewnętrznie sprzeczne. Za niewiarygodne Sąd uznał zeznania świadka J. G. stwierdzając, że przedstawiła ona w swoich zeznaniach częściowo fakty tożsame z twierdzeniami świadków N. C. i G. C. (2) – które w dużej mierze były nieprawdzie. Jako nieistotne dla wyjaśnienia sprawy Sąd ocenił natomiast zeznania świadków K. M. i E. J. (2).
W oparciu o wyżej ustalony stan faktyczny sprawy Sąd ocenił powództwo jako słuszne co do zasady. Zgodnie bowiem z treścią art. 991 k.c. powodowie jako dzieci spadkodawcy, miały prawo dochodzić roszczenia z tytułu zachowku od pozwanej, będącej spadkobierczynią testamentową zmarłego. Mając zaś na względzie treść art. 992 k.c. w celu ustalenia udziału spadkowego będącego podstawą do obliczania zachowku, Sąd badał czy zaistniały - wskazane w testamencie - przyczyny wydziedziczenia powodów, tj. uporczywe niedopełnianie względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych (art. 1008 pkt. 3 k.c.). W tym kontekście zwrócił uwagę na treść art. 1008 k.c. i art. 1009 k.c., i posiłkując się wypowiedziami judykatury podkreślił, że uporczywe niedopełnianie obowiązków rodzinnych polega m.in. na długotrwałym, świadomym, zawinionym ignorowaniu tego rodzaju obowiązków. Sąd wskazał przy tym, że ciężar udowodnienia powyższego faktu spoczywał na stronie pozwanej, będącej spadkobierczynią testamentową zmarłego.
W oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd doszedł do przekonania, że wydziedziczenie dzieci spadkodawcy nie było oparte na rzeczywistych przesłankach. W tym kontekście wskazał, że nie było podstaw do przyjęcia, iż powodowie uporczywie niedopełniali obowiązków rodzinnych względem ojca. Zdaniem Sądu, utrzymywali z nim kontakt adekwatny do dzielącej ich odległości. Pozwana nie wykazała, by dzieci nie miały z ojcem żadnego, choćby telefonicznego kontaktu, czy też, by podczas wizyt w Polsce nie odwiedzały go. W związku z tym Sąd zdecydowanie odrzucił tezę jakoby M. W. (1) i A. W. „nie utrzymywali z ojcem od ponad 12 lat jakichkolwiek kontaktów rodzinnych, osobistych bądź telefonicznych” - jak podano w przyczynach wydziedziczenia. W ocenie Sądu nie można było też przyjąć, by i sam pozwany w sposób szczególny zabiegał o kontakty z dziećmi. Tylko raz odwiedził je we W.. Miał też problemy z nadużywaniem alkoholu - co w ocenie Sądu - również mogło wpływać na jego mniejsze zaangażowanie w sprawy rodzinne. Zresztą powodowie opuścili kraj z matką w wieku dziecięcym, powód miał wówczas 12 lat, a powódka 7. Rodzice byli po rozwodzie. Według Sądu okoliczności sprawy wskazywały, że powodów i ich ojca łączyła bardzo słaba więź emocjonalna, bądź też zachodził jej brak. Stąd też - zdaniem Sądu - zrozumiałym jest, iż stosunek powodów do ojca w miarę upływu czasu stawał się coraz bardziej obojętny, co nie oznacza, że był negatywny. Sąd zwrócił przy tym uwagę, że z testamentu z dnia 21 sierpnia 2015 r. wynika, że spadkodawca nazwał swojego syna wyłącznie drugim imieniem - co zdaniem Sądu - może świadczyć o tym, iż nie pamiętał on, jak faktycznie nazywa się jego syn.
W ocenie Sądu, pozwana nie wykazała też, by powodowie byli poinformowani o wypadku ojca - bezpośrednio po tym zdarzeniu. Nie można było więc uznać, że brak zainteresowania z ich strony stanem zdrowia ojca wynikał ze złej woli, tj. był świadomy i zawiniony. Powódka wskazała, że wraz z bratem miała utrudniony kontakt z ojcem po wypadku. Zresztą, zdaniem Sądu, nawet jeżeliby uznać, że powodowie nie zainteresowali się dostatecznie stanem zdrowia ojca po wypadku, to i tak nie byłoby to wystarczające do uznania, że wymieniona w testamencie przyczyna wydziedziczenia jest uzasadniona. Sąd podkreślił, że przed 2014 r. (wbrew temu, co wynikało z treści testamentu) kontakty powodów ze spadkodawcą były prawidłowe, (przy uwzględnieniu odległości, jaka ich dzieliła).
Wobec powyższego Sąd uznał, że powodom przysługiwało roszczenie o zachowek względem pozwanej, gdyż nie zostali skutecznie wydziedziczeni.
W celu wyliczenia wartości pieniężnej zachowku, Sąd ustalał na podstawie art. 993 - 995 k.c. tzw. substrat zachowku - stanowiący czystą wartość spadku, tj. różnicę pomiędzy stanem czynnym spadku (wartością wszystkich praw należących do spadku z chwili otwarcia spadku i cen w chwili orzekania o zachowku), a stanem biernym, tj. sumą długów spadkowych, z pominięciem długów wynikających z zapisów i poleceń. Sąd jako bezsporne wskazał, że spadkodawca nie pozostawił żadnych aktywów spadkowych. Przy obliczaniu zachowku na rzecz powodów należało jednak uwzględnić uczynione przez zmarłego darowizny na rzecz pozwanej A. G. (darowizny uczynione przed upływem 10 lat, licząc wstecz od daty otwarcia spadku, w okresie, gdy spadkodawca miał już zstępnych), których wartość została obliczona według stanu z chwili ich dokonania, a według cen aktualnych.
Mając na względzie treść opinii biegłego, Sąd ustalił, że pozwana otrzymała od zmarłego darowizny na łączną kwotę 301.010 zł, wobec czego wartość pieniężna zachowków należnych powodom wyniosła po 75.252,50 zł (301.010 zł x ½ = 150.505 zł; 150.505 zł x ½ = 75.252,50 zł). Zatem, w ocenie Sądu, roszczenie powodów było zasadne jedynie do tej kwoty.
Jednocześnie Sąd nie uwzględnił żądania pozwanej w zakresie dokonania rozliczenia i potrącenia z kwoty ewentualnego zachowku: ½ nakładów poniesionych na otrzymany w darowiźnie majątek w postaci przeprowadzonych prac remontowo-budowlanych, ubezpieczenia, opału i opłat eksploatacyjnych (w przybliżeniu 52.500 zł), kosztów wykonanego nagrobka, kosztów poniesionych nakładów na schedę spadkową po zmarłym w postaci uiszczonego podatku od nieruchomości i spłaconej hipoteki w wysokości 3.340 zł. Sąd nie uwzględnił również żądania w zakresie nakładów i kosztów utrzymania nieruchomości, wskazując, że zostały one poniesione już po otrzymaniu darowizn (na potrzeby ustalenia wartości zachowku miarodajna jest zaś data dokonania darowizn).
Podobnie Sąd ocenił zasadność domagania się przez pozwaną uznania za dług spadkowy spłaconych zadłużeń hipotecznych obciążających nieruchomość, gdyż strona pozwana nie wykazała kto spłacił zadłużenie hipoteczne, a zebrany materiał dowodowy nie pozwalał na dokonanie szczegółowych ustaleń w tym względzie.
Sąd nie uwzględnił także żądania o rozliczenie kwoty uiszczonej przez pozwaną na nagrobek spadkodawcy wskazując, że tego typu wydatek został przez nią poniesiony dopiero rok po śmierci brata, tj. już po wszczęciu niniejszego postępowania. W ocenie Sądu, pozwana winna była w wyższym stopniu udowodnić, że faktycznie wydatek taki poniosła (np. przedstawić zdjęcia nagrobka) oraz, że był on zasadny, odpowiadający zwyczajom przyjętym w danym środowisku.
O odsetkach Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c. zasądzając je od dnia 30 lipca 2016 r. (14 dni po wezwaniu pozwanej przez powodów do zapłaty w dniu 15 lipca 2016 r. – tj. po uzyskaniu przez pozwaną wiedzy o realnej wysokości należnego powodom świadczenia). W ocenie Sądu, biorąc pod uwagę wysokość przysługującego powodom świadczenia, wyznaczenie 14-sto dniowego terminu do zapłaty stwarzało możliwość jego realizacji (już po dacie otwarcia spadku pozwana, co do zasady, powinna była się spodziewać możliwości wystąpienia przez powodów z roszczeniem o zachowek).
O kosztach postępowania Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 100 k.p.c. obciążając nimi stronę pozwaną, w zakresie w jakim przegrała proces, tj. w 88,42% oraz na mocy § 2 pkt. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokacie.
Na podstawie § 4 i 8 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu - przyznał wynagrodzenie dla pełnomocnika z urzędu ustanowionego dla strony pozwanej.
Jednocześnie Sąd nie obciążył pozwanej kosztami postępowania pokrytymi ze Skarbu Państwa, gdyż uznał, że nie ustały przyczyny będące podstawą udzielenia jej zwolniona od kosztów sądowych w całości.
Apelację od tego wyroku wniosła pozwana zaskarżając go w części, tj. w pkt. I i III. Sądowi pierwszej instancji zarzuciła:
1) naruszenie art. 157 k.p.c. w zw. z art. 158 § 1 k.p.c. poprzez ograniczenie się do twierdzeń stron i świadków zawartych w protokole pisemnym, i pominięcie istotnych zeznań i wyjaśnień utrwalonych za pomocą środków audio-wizualnych, których brak w protokole skróconym;
2) naruszenie art. 228 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie, że koszt pojedynczego nagrobka w wysokości 8.000 zł, który poniosła pozwana (co wykazała stosowną fakturą) jest kosztem realnym, a w konsekwencji błędne przyjęcie, że nie był to wydatek zasadny, odpowiadający zwyczajom w danym środowisku;
3) naruszenie art. 229 k.p.c., poprzez pominięcie, że świadek A. C., był bardzo skonfliktowany ze zmarłym A. W. oraz, że powód przez 13 lat odwiedził ojca tylko raz, a przez okres 2 lat przed jego śmiercią powodowie mieli świadomość jego złego stanu zdrowia i mimo to nie utrzymywali z nim żadnego kontaktu;
4) naruszenie art. 231 k.p.c., poprzez błędne uznanie, że:
a) przesłanki zawarte w akcie notarialnym, na mocy którego spadkodawca wydziedziczył powodów nie były obiektywnie, pomimo świadomości powodów co do bardzo złego stanu zdrowia fizycznego i psychicznego ojca, a także wymagania przez niego istotnej pomocy w okresie co najmniej 2 lat przed śmiercią, a mimo to braku jakiegokolwiek kontaktu i wsparcia z ich strony w tym okresie;
b) „wymowny jest fakt, iż zmarły w testamencie wydziedziczającym powoda nazywa go wyłącznie drugim imieniem P. i że świadczyć może to, że nie pamiętał jak faktycznie nazywał się jego syn", podczas gdy powód powszechnie używa właśnie tego imienia, a ponadto akt sporządzany był i odczytywany przez notariusza i było to zwykłe niedopatrzenie i oczywista omyłka;
c) powódka M. W. (1) odwiedzając ojca w 2015 r. i widząc jego bardzo zły stan zdrowia nie przekazała takiej informacji swemu bratu, ani nie wzięła od ojca numeru telefonu komórkowego, podczas gdy sama twierdziła, że zabiegała o kontakt z ojcem za pośrednictwem innych osób (czego w żaden sposób nie wykazała);
d) z rzadkich lub też znikomych kontaktów powodów ze spadkodawcą można wyprowadzić wniosek, iż ich stosunek do ojca był „obojętny", podczas gdy z okoliczności sprawy wynika, że ich stosunek do ojca musiał być co najmniej negatywny;
5) naruszenie art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, że pozwana nie wykazała, iż wymienione przez spadkodawcę przesłanki wydziedziczenia były prawdziwe, podczas gdy zaoferowane przez nią wzajemnie uzupełniające się dowody w postaci zeznań świadków i samych powodów wskazują, iż w zasadzie powodowie nie mieli kontaktu z ojcem i nie wspierały go pomimo jego choroby, kiedy tego wsparcia najbardziej potrzebował;
6) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie:
a) że zarówno powodowie, jak i ich matka (będąca świadkiem), są zainteresowani wynikiem postępowania, zaś świadek A. C. był ze spadkodawcą mocno skonfliktowany - przez co Sąd powinien podchodzić do tych zeznań ze szczególną ostrożnością;
b) wyjaśnień powoda, iż wraz z siostrą nie miał on żadnego kontaktu z ojcem co najmniej przez okres 2 lat przed jego śmiercią, i że przez 13 lat powód odwiedził ojca zaledwie raz, przy czym ostatni kontakt z ojcem miał jeszcze przed wypadkiem, a potem więcej się z nim nie kontaktował, a także że ponoć nie wiedział o jego złym stanie zdrowia, mimo, że jego siostra - odwiedzała ojca i widziała go po wypadku w 2015 r.;
c) wyjaśnień powoda, że pomiędzy jego ojcem a świadkiem A. C. istniał poważny, długotrwały konflikt, który stanowił główny temat jego rozmów z rodziną, co podważa wiarygodność zeznań tego świadka;
d) wyjaśnień powódki, że wraz z bratem nie miała żadnego kontaktu z ojcem przez co najmniej 2 lata przed jego śmiercią, a także, iż mimo to nazywa ona swoje relacje z ojcem jako „bardzo dobre", co zupełnie podważa wiarygodność jej wyjaśnień;
e) zeznań świadka J. H., z których wynikało, że powód nie odwiedzał ojca, zaś powódka mimo, iż była w Polsce corocznie i odwiedzała swoją babcię, do ojca zajechała tylko 2 razy;
f) zeznań świadka A. C., z których wynika, iż od 2011 r. nie miał on żadnego kontaktu ze spadkodawcą, a także był z nim skonfliktowany, nie uczestniczył w uroczystościach pogrzebowych, był też skonfliktowany z pozwaną;
g) zeznań świadków: M. G. (1), N. C., G. C. (1), G. C. (2), P. S. (2), M. G. (2) oraz J. G., pomimo że były one spójne i logiczne, wzajemnie się uzupełniały i nie stały w sprzeczności z istotną częścią materiału dowodowego zebranego w sprawie, a drobne rozbieżności polegały na mniej istotnych szczegółach mogących wynikać choćby z faktu, że świadkowie ci opowiadali o zdarzeniach mających miejsce na przestrzeni wielu lat i oczywistym jest, że każdy człowiek może pamiętać te różne zdarzenia nieco inaczej, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia, że nie można na podstawie tych zeznań ustalać stanu faktycznego w sprawie;
h) zeznań świadka G. C. (1) z uwagi na bagatelizowanie przez niego choroby alkoholowej spadkodawcy, chociaż zeznania tego świadka były logiczne, wzajemnie się uzupełniały i nie stały w sprzeczności z istotną częścią materiału dowodowego zebranego w sprawie;
i) zeznań świadka M. G. (1) z uwagi na to, iż zdaniem Sądu stały one w sprzeczności z zeznaniami świadka N. C., chociaż zeznania tego świadka były logiczne i nie stały w sprzeczności z istotną częścią materiału dowodowego zebranego w sprawie, gdyż świadek opowiadał jedynie o okresie, w którym mieszkał ze zmarłym w 2011 r. i w tym czasie ani razu dzieci nie skontaktowały się z ojcem;
j) zeznań świadków P. S. (2) i M. G. (2), jedynie dlatego, iż w ocenie Sądu, negowali oni problemy alkoholowe spadkodawcy, chociaż zeznania tych świadków były logiczne i nie stały w sprzeczności z istotną częścią materiału dowodowego zebranego w sprawie, gdyż świadkowie mogli różnie spadkodawcę pamiętać, a pozostały w sprawie materiał dowodowy potwierdza, że nadużywał on alkoholu okresowo i nieregularnie, a przez ostatnie kilka lat przed śmiercią zaprzestał picia, gdyż nawet się nie poruszał i nie mógł go nabyć;
k) zeznań świadka G. C. (2), jedynie dlatego, iż w ocenie Sądu, podał on, że przekazanie nieruchomości siostrom w drodze darowizn wynikało z faktu, że powód powiedział ojcu o braku chęci prowadzenia gospodarstwa rolnego, co jest zupełnie bez znaczenia w sprawie, gdyż spadkodawca przyczynę przekazania nieruchomości mógł tłumaczyć każdej osobie inaczej;
l) zeznań świadka J. G. z uwagi na to, że przedstawiła ona częściowo fakty tożsame z twierdzeniami N. C. i G. C. (2), którym Sąd nie dał wiary z przyczyn podanych powyżej, chociaż zeznania tego świadka były logiczne i nie stały w sprzeczności z istotną częścią materiału dowodowego zebranego w sprawie;
m) złożonej do akt sprawy faktury VAT z dnia 18 października 2017 r. (k. 120) pomimo, iż z dowodu tego wynika, że to pozwana pokryła koszt nagrobka w wysokości 8.000 zł, zaś powodowie tej okoliczności nie kwestionowali, wydatek ten był przy tym zasadny i odpowiadający zwyczajom;
n) faktu, iż to wyłącznie pozwana przez okres około 10 lat, w miejsce powodów, zajmowała się ich chorym ojcem, a także pozostawionym po nim majątkiem, z którego teraz powodowie dochodzą zachowku oraz okoliczności, że pozwana w związku z długami spadkodawcy, spłatami hipoteki, wykonywaniem niezbędnych remontów na nieruchomościach, ale przede wszystkim, by zaspokoić niezbędne potrzeby spadkodawcy wydala wszystkie swoje oszczędności i poświęciła mnóstwo czasu;
o) faktu, iż powód powszechnie znany jest pod drugim imieniem, tj. P. i że to nim się właśnie posługuje i tak zwraca się do niego cala rodzina, w tym matka, podczas gdy Sąd uznał, iż fakt, że zmarły w testamencie wydziedziczającym powoda nazywa go wyłącznie drugim imieniem jest wymowny i może świadczyć o tym, że nie pamiętał on jak faktycznie nazywa się jego syn;
7) naruszenie art. 102 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i obciążenie pozwanej znacznymi kosztami postępowania, podczas gdy występują okoliczności szczególnie uzasadnione, polegające nie tylko na bardzo trudnej sytuacji materialnej i osobistej pozwanej;
8) naruszenie art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie do ustalonego stanu faktycznego, co skutkowało udzieleniem ochrony prawnej działaniom powodów i jednocześnie całkowitym pominięciem faktu, iż to wyłącznie pozwana przez okres około 10 lat, w miejsce powodów zajmowała się ich chorym ojcem, a także pozostawionym po nim majątkiem, z którego teraz powodowie dochodzą zachowku; to na nich powinien spoczywać ten obowiązek; pozwana w związku z długami ich ojca, spłatami hipoteki, wykonywaniem niezbędnych remontów na nieruchomościach, ale przede wszystkim by zaspokoić niezbędne potrzeby spadkodawcy i zapewnić mu leczenie, wydała wszystkie swoje oszczędności i poświęciła mnóstwo czasu;
9) naruszenie art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że odsetki należą się od dnia 30 lipca 2016 r., tj. od momentu uzyskania przez pozwaną wiedzy o realnej wysokości należnego powodom świadczenia, podczas gdy w okolicznościach niniejszej sprawy, ze względu na świadomość wydziedziczenia powodów aktem notarialnym i następnie toczący się w tym przedmiocie proces, wymagalność samego roszczenia o zachowek nie mogła mieć miejsca co do zasady, zaś co do samej wysokości nie mogło być mowy do czasu ustalenia przez Sąd wartości pozostawionej schedy spadkowej, a zatem o wymagalności roszczenia o zachowek można mówić najwcześniej od daty orzeczenia Sądu I instancji;
10) naruszenie art. 992 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uwzględnienie powodów przy ustalaniu udziału spadkowego, stanowiącego podstawę do obliczenia zachowku, podczas gdy na mocy aktu notarialnego z dnia 21 sierpnia 2015 r. Rep. A nr 7532/2015 spadkodawca powodów wydziedziczył, zachowując wszelkie przepisane w tym względzie wymogi formalne;
11) naruszenie art. 1008 pkt. 3 k.c. w zw. z art. 1009 k.c. i w zw. z art. 87 k.r.io. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że zachowania powodów nie wypełniły wskazanych w ww. akcie notarialnym przyczyn wydziedziczenia powodów tj. uporczywego niedopełniania względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych, podczas gdy obowiązkiem powodów w myśl. art. 87 k.r.io. było udzielenie ojcu wsparcia, którego ze względu na swoje choroby tak bardzo potrzebował, a w konsekwencji uznanie, że nie doszło do skutecznego wydziedziczenia powodów i zasądzenie na ich rzecz zachowku;
12) naruszenie § 19 w zw. z § 2 ust. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. poprzez jego pominięcie i zasądzenie na rzecz każdego z powodów kwot po 5.400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, podczas gdy w razie zmiany w toku postępowania wartości stanowiącej podstawę obliczenia opłat, bierze się pod uwagę wartość zmienioną, poczynając dopiero od następnej instancji, wobec czego to 3.600 zł winno być kwotą bazową przy ustalaniu tychże kosztów;
13) błędne ustalenie podstawy faktycznej i naruszenie zasady prawdy materialnej, poprzez niezgodne ze stanem faktycznym ustalenie okoliczności, które powyżej wymieniono w postaci naruszenia wskazanych przepisów, a także wybiórcze zapoznanie się z materiałem dowodowym zgromadzonym w niniejszym postępowaniu, co w konsekwencji doprowadziło do wydania nieprawidłowego i wysoce krzywdzącego pozwaną rozstrzygnięcia w sprawie.
W oparciu o powyższe zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego pełnomocnika ustanowionego z urzędu; ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania; na wypadek zaś oddalenia apelacji w całości lub w części - nieobciążanie jej kosztami postępowania apelacyjnego; ewentualnie rozłożenie zasądzonego świadczenia na dwie raty, w zbliżonej wysokości, płatne w odstępie pół roku i w półtora roku od uprawomocnienia się orzeczenia.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się zasadna jedynie w nieznacznej części, tj. dotyczącej ustalenia daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie oraz w zakresie należnej pełnomocnikowi powodów stawki wynagrodzenia za zastępstwo procesowe w pierwszej instancji.
Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, jako że znajdują one oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym – wszechstronnie rozważonym i ocenionym w zgodzie ze wskazaniami art. 233 § 1 k.p.c. Co do zasady aprobuje także wnioski wyprowadzone z tego materiału, a w rezultacie ocenę prawną powództwa, jako zasługującego na uwzględnienie.
Zdaniem Sądu odwoławczego, strona pozwana pomimo licznych zarzutów podniesionych w apelacji - zarówno natury procesowej jak i materialnej - nie zdołała skutecznie zakwestionować słuszności wydanego rozstrzygnięcia. Jej apelacja okazała się uzasadniona jedynie w niewielkiej części i skutkowała odpowiednią modyfikacją początkowej daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie oraz przyjęciem niższej stawki wynagrodzenia dla pełnomocnika powodów. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie pozbawione racji były też argumenty skarżącej dotyczące rozliczenia kwoty 8.000 zł poniesionej w związku z wystawieniem nagrobka dla spadkodawcy, jednakże okoliczność ta nie mogła wpłynąć na treść wyroku i obniżyć zasądzonych na rzecz powodów kwot, gdyż w tym względzie Sąd Okręgowy dokonał błędnego wyliczenia wartości pieniężnej należnych powodom zachowków, przyjmując jako podstawę tego wyliczenia kwotę 301.010 zł, zamiast - prawidłowo - kwotę 426.353 zł (o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia).
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów natury procesowej kwestionujących dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i podważających prawidłowość wyprowadzonych z niego wniosków, Sąd Apelacyjny zarzutów tych nie podziela i zauważa, że podlegający weryfikacji materiał dowodowy dawał wystarczające podstawy do uwzględnienia racji strony powodowej, a tym samym - odrzucenia racji strony pozwanej. Podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jak zauważa się w orzecznictwie, ramy swobodnej oceny dowodów są wyznaczone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi do pozostałego materiału dowodowego. Skonstruowany w apelacji zarzut naruszenia powyższego przepisu - aby był skuteczny - nie może polegać jedynie na przedstawieniu przez skarżącego własnej wersji wydarzeń, ale winien wskazywać na konkretne uchybienia sądu polegające na braku logiki w wiązaniu faktów z materiałem dowodowym albo też, że wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej lub wreszcie, że sąd wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnił jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych. Oznacza to, że rolą skarżącego jest obalenie wersji zdarzeń przyjętej przez sąd, a nie zaprezentowanie własnej - alternatywnej (zob. Sąd Najwyższy w orzeczeniach z dnia: 10 stycznia 2002 r., III CKN 572/99, 27 września 2002 r., II CKN 817/00 i 6 czerwca 2003 r., IV CK 274/02).
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, strona skarżąca – pomimo znacznej ilości podniesionych w tym względzie zarzutów – ostatecznie nie zdołała zakwestionować słuszności dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny dowodów. Zaznaczenia przy tym wymaga, że Sąd ten dokładnie wyjaśnił dlaczego i w jakim zakresie obdarzył wiarą zeznania poszczególnych świadków, a dlaczego innym zeznaniom odmówił waloru wiarygodności. Wskazał przy tym na konkretne i istotne przyczyny, które w przypadku świadków zawnioskowanych przez stronę pozwaną sprowadzały się do wzajemnych i wewnętrznych sprzeczności oraz tendencyjności zeznań. Zeznania świadków powołanych przez stronę powodową były bardziej wyważone i - w świetle zasad doświadczenia życiowego - przekonywujące. W tym miejscu nadmienić też należy, że stronie pozwanej nie udało się skutecznie podważyć wiarygodności zeznań A. C., bowiem z żadnego przedstawionego przez nią dowodu nie wynikało, by pomiędzy tym świadkiem a zmarłym A. W. istniał na tyle poważny konflikt, że mógłby on rzutować na treść składanych w sprawie zeznań. Sąd Apelacyjny nie podziela również zarzutów strony skarżącej co do wybiórczości Sądu pierwszej instancji w ocenie materiału dowodowego. Jakkolwiek w apelacji zarzucono, że przedmiotem tej oceny były jedynie wypowiedzi stron i świadków zawarte w protokołach pisemnych rozpraw, a nie w protokołach elektronicznych, to skarżąca pominęła tutaj fakt, że Sąd miał przecież bezpośrednią styczność ze stronami (powodem i pozwaną) oraz świadkami na sali rozpraw i to przede wszystkim na tej podstawie budował swoją ocenę ich zeznań. Odwołanie się w uzasadnieniu wyroku do pisemnych protokołów rozpraw zawierających konkretne wypowiedzi określonych świadków pełni jedynie wtórną i pomocniczą rolę. Ma bowiem na celu wskazanie głównych motywów, jakimi kierował się Sąd dokonując takiej a nie innej oceny, a nie stanowić drobiazgowe streszczenie poszczególnych zeznań. Stanowisko strony pozwanej jest tym bardziej niezasadne, gdy się zważy że w ogóle nie neguje ona, iż określone - przytoczone przez Sąd Okręgowy - wypowiedzi stron i świadków miały miejsce, bądź też zostały sformułowane w inny sposób, niż przyjęty przez Sąd Okręgowy, w tym również, że w wyrażonej w motywach wyroku ocenie zabrakło rozważenia istotnych treści złożonych zeznań. Sąd Apelacyjny, po zapoznaniu się z protokołami elektronicznymi rozprawy przed Sądem Okręgowym, w tym w części zawierającej wyjaśnienia stron i zeznania świadków nie dostrzegł pominięcia przez Sąd Okręgowy istotnych dla oceny materiału procesowego i rozstrzygnięcia sprawy elementów tych wyjaśnień i zeznań, które mogłyby uzasadniać ocenę mocy dowodowej poszczególnych dowodów osobowych inną, niż wyrażona przez Sąd pierwszej instancji i nie znajduje podstaw do zmiany lub uzupełnienia poczynionych przez ten Sąd ustaleń faktycznych, przyjmując je za własne.
Za trafne należy uznać stanowisko Sądu pierwszej instancji, że wskazane w testamencie notarialnym przyczyny wydziedziczenia powodów nie miały pokrycia w stanie rzeczywistym, a co za tym idzie - nie została spełniona przesłanka z art. 1008 pkt. 3 k.c.
Zasadą w prawie cywilnym jest swoboda decydowania o swoim majątku i swoboda testowania. Ta druga nie jest jednak nieograniczona, na co wskazuje instytucja zachowku. Prawo zapewnia najbliższym członkom rodziny, którymi są z pewnością dzieci spadkodawcy, uzyskanie określonej korzyści ze spadku niezależnie od woli spadkodawcy, tj. choćby ten pozbawił ich tej korzyści przez rozporządzenie testamentowe lub dokonane za życia darowizny na rzecz innych osób. Spadkodawca może pozbawić uprawnionego do zachowku przez wydziedziczenie, ale tylko wówczas, gdy rzeczywiście i obiektywnie zaistniała ustawowa przyczyna wydziedziczenia (art. 1008 k.c.). Przedłożony w sprawie testament stanowi jedynie dowód tego, że spadkodawca złożył oświadczenie o wydziedziczeniu, a nie że przyczyny wydziedziczenia rzeczywiście istniały. Dlatego zasadnie Sąd Okręgowy skoncentrował się na badaniu, czy została spełniona przesłanka wydziedziczenia z art. 1008 pkt 3 k.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego, trafnie ocenił przeprowadzone w tej mierze dowody i wywiódł wniosek, że przesłanki wydziedziczenia wskazane w testamencie, nie zostały dostatecznie wykazane.
Utrwalonym jest stanowisko judykatury i piśmiennictwa, że uporczywe naruszanie obowiązków rodzinnych, to naruszanie długotrwałe lub wielokrotne – zaniedbywanie potrzeb materialnych i emocjonalnych spadkodawcy, lub postępowanie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, przy czym zachowanie to musi być obiektywnie naganne, a nie tylko jako takie oceniane subiektywnie przez spadkodawcę. Termin „uporczywe” zakłada bowiem długotrwałość, ciągłość nagannego postępowania lub powtarzalność czynności składających się na to postępowanie, a z drugiej strony także umyślność tego postępowania, złą wolę po stronie naruszającej obowiązki rodzinne (por. wyrok SN z 23.03.2018 r. I CSK 424/17 – LEX nr 2510953 i przytoczone w nim orzecznictwo).
W relacji dzieci - rodzice obowiązki rodzinne wyznaczają w szczególności przepisy art. 95 § 2, 87, 91 i 128 k.r.o., przy czym przepis art. 95 § 2 kro dotyczy dzieci pozostających pod władzą rodzicielską i wymaga od dzieci posłuszeństwa wobec rodziców, a art. 87 k.r.o. wskazuje, że rodzice i dzieci są obowiązani do wzajemnego szacunku i wspierania się. Przepis art. 91 k.r.o. stanowi w § 1, że dziecko, które ma dochody z własnej pracy, powinno przyczyniać się do pokrywania kosztów utrzymania rodziny, jeżeli mieszka u rodziców, a w § 2, że dziecko, które pozostaje na utrzymaniu rodziców i mieszka u nich, jest obowiązane pomagać im we wspólnym gospodarstwie. Natomiast z art. 128 k.r.o. wynika obowiązek alimentacyjny krewnych w linii prostej (a także rodzeństwa) tj. dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania. Jest on uszczegółowiony w art. 135 § 1 k.r.o., który stanowi., że zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Szczególne znaczenie ustawodawca przypisał obowiązkom alimentacyjnym rodziców względem dzieci, które nie są w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Poza tym przypadkiem uprawnionym do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku (§ 2 art. 133).
W rozpoznawanej sprawie, jakkolwiek faktem jest, że relacje powodów z ojcem nie były nazbyt bliskie i zażyłe, to jednocześnie nie sposób przyjąć, by przyczyny tego stanu rzeczy leżały jedynie po stronie powodów, bądź też, by – co podnoszono w apelacji – ich stosunek do ojca był jednoznacznie negatywny. Prawidłowa ocena tychże relacji wymagała indywidualnego podejścia i pogłębionej analizy wszystkich istotnych w sprawie okoliczności. Przede wszystkim zauważyć należy, że wzajemne więzi uległy stopniowemu rozluźnieniu na skutek pewnych czynników obiektywnych, takich jak przeprowadzka powodów wraz z matką w 2003 r. do W. (powód miał wówczas 12 lat, a powódka 7) i ograniczony w związku z tym kontakt z drugim rodzicem - pozostałym w Polsce. Oczywistym jest, że w tym okresie - do momentu osiągnięcia pełnoletności – powodowie nie mogli samostanowić o sobie, a co za tym idzie - decydować o jakości, częstotliwości i formie kontaktów z ojcem. Te sprawy należały do sfery osób dorosłych. Nie ulega jednak wątpliwości, że przez cały ten czas, kontakt – z inicjatywy obu stron – był zachowany i polegał głównie na rozmowach telefonicznych. Poza tym powódka wraz z matką co roku na wakacje jeździła do Polski i wówczas odwiedzała ojca, a powód spotkał się z nim po osiągnięciu pełnoletności, kiedy dzięki poczynieniu oszczędności z własnej pracy i pomocy matki przyjechał do Polski. Jest bezsporne, że wówczas odwiedził ojca. Powódka zeznała, że nie zawsze odwiedziny u ojca były udane (w szczególności, gdy ojciec był po spożyciu alkoholu). Z wyjaśnień powoda, które znajdowały potwierdzenie również w zeznaniach niektórych świadków wynikało, że powód jeszcze przed uzyskaniem pełnoletności zmuszony był do podejmowania się zarobkowania, by zdobyć środki nie tylko na swoje utrzymanie, ale i pomóc matce w utrzymaniu siostry – powódki, na którą spadkodawca zaprzestał łożyć w 2009 r. W roku, w którym spadkodawca uległ wypadkowi, powódka do Polski nie przyjechała, była w trakcie zdawania egzaminów, nie była jeszcze samodzielna. Powodowie konsekwentnie twierdzili, że utrzymywali kontakt telefoniczny z ojcem do czasu jego wypadku, a później tego kontakt się urwał, bo numer nie odpowiadał.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, żadne dowody przeprowadzone w sprawie nie wykazały, by powodowie celowo, świadomie i w sposób zawiniony zerwali kontakt z ojcem i zupełnie nie interesowali się jego losem. Jakkolwiek z okoliczności sprawy wynika, że kontakt ten - w przypadku powoda - zanikł w czasie gdy spadkodawca uległ wypadkowi (początek 2014 r.), to jednocześnie brak dowodów na to, by stało się tak na skutek przyczyn leżących wyłącznie po stronie powodowej. Z zeznań M. W. (2), jak też z zeznań jej matki wynikało, iż po wypadku nawiązanie kontaktu z ojcem było utrudnione (opiekowała się nim wówczas siostra - pozwana), bowiem prawdopodobnie nie posiadał własnego telefonu, a kierowana do niego korespondencja nie docierała. W sprawie nie został przedłożony dowód (np. zaświadczenie od operatora sieci, umowa z operatorem, historia połączeń) że spadkodawca dysponował wówczas własnym telefonem albo, że próbował się z dziećmi kontaktować. Słusznie ocenił Sąd Okręgowy, że powodowie utrzymywali z ojcem kontakt adekwatny do dzielącej ich z nim odległości.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, słusznie również Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na to, że na jakość i zakres wzajemnych kontaktów mogły rzutować okoliczności leżące po stronie samego A. W., takie jak jego problemy z alkoholem oraz brak odpowiedniego zaangażowania w sprawy dzieci. W tym ostatnim kontekście zauważyć trzeba, że podczas pobytu powodów we W., ojciec tylko raz je odwiedził (pod koniec 2004 r.), a po osiągnięciu przez syna pełnoletności zaprzestał łożenia alimentów na utrzymanie trzynastoletniej córki. Brak wsparcia finansowego ojca skutkował tym, iż nastoletni powód był zmuszony podjąć pracę zarobkową, aby wspomóc materialnie siostrę i matkę.
Nie można w takich okolicznościach uznać, że nieutrzymywanie przez powodów więzi rodzinnej w takim zakresie, jaki jest charakterystyczny dla prawidłowo ukształtowanych stosunków rodzinnych wynikało ze złej woli powodów. Wynikało ono zarówno z przyczyn obiektywnych, jak też z przyczyn leżących po stronie spadkodawcy. Należy ponownie podkreślić, że do roku 2009 powód, a do roku 2014 powódka, nie byli osobami pełnoletnimi. Nadto, dzieci spadkodawcy, nie z własnego dojrzałego wyboru, ale ze względu na relacje ich rodziców względem siebie zamieszkiwały, poczynając od roku 2003 r. za granicą, w znacznej odległości od swego ojca. W takich okolicznościach trudno winić powodów, że nie utrzymywali z ojcem częstych relacji osobistych, czy nawet telefonicznych. Nie można przenosić na dzieci pretensji, jakie spadkodawca ewentualnie miał do byłej żony, zwłaszcza gdy były one małoletnie i nie decydowały samodzielnie o swoim losie. Ale dotyczy to również ostatniej wizyty powódki u spadkodawcy, która miała miejsce już po wypadku i została odbyta wspólnie z matką powódki, która rzekomo – według twierdzeń strony pozwanej – miała nieprzyjemny charakter ze względu na słowa wypowiadane przez matkę powódki. Nie można też od małoletnich dzieci wymagać, by ich starania o dobre relacje były większe, niż dorosłego - rodzica. Brak jest podstaw, by odmówić powodom wiarygodności, że nawet kontakt telefoniczny bywał utrudniony, że względu na nadużywanie alkoholu przez spadkodawcę. Po uzyskaniu pełnoletności i przede wszystkim po wypadku ojca, jak podnosili ten kontakt został zerwany z nieznanych im przyczyn (prawdopodobnie przez brak telefonu). O wypadku ojca powodowie dowiedzieli się po jakimś od dalszej rodziny – ze strony matki. Nie można pominąć, że w tej dacie ojciec ich wyzbył się już całości swego majątku i powodowie nie mieli praktycznie dokąd wracać. Nie zostało przy tym nawet wykazane, że ojciec zwracał się do nich z prośbą o udzielenie pomocy.
Wszystko to prowadzi do wniosku, że nie mają odzwierciedlenia w obiektywnej rzeczywistości przyczyny wydziedziczenia wskazane w testamencie. Z okoliczności sprawy nie wynika bowiem, by powodowie od ponad 12 lat (poprzedzających sporządzenie testamentu) nie utrzymywali z ojcem jakichkolwiek kontaktów rodzinnych, osobistych, bądź telefonicznych, ani też nie odwiedzali go i nie interesowali się jego losem. Przy tym podkreślić trzeba, że w chwili wydziedziczenia powód miał lat 24, a powódka lat 19 i nie byli jeszcze osobami na tyle niezależnymi finansowo, o stabilnej sytuacji majątkowej i zawodowej (szczególnie powódka), żeby bez problemu mogłyby podróżować z W. do Polski, przejąć opiekę nad ojcem i go utrzymywać.
Na tle instytucji wydziedziczenia nieutrzymywanie kontaktów, względnie rzadkie kontakty są okolicznościami budzącymi kontrowersje; wprawdzie podnosi się, że podtrzymywanie więzi jest jednym z podstawowych obowiązków rodzinnych, ale z drugiej strony podnosi się, że jeżeli brak kontaktów ze spadkodawcą wynika z przyczyn obiektywnych lub leżących po stronie spadkodawcy, to nie może być mowy o nacechowaniu złą wolą i o uporczywości.
W konsekwencji, także Sąd Apelacyjny, na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, nie dopatrzył się w zachowaniu powodów uporczywego niedopełniania względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.
Sąd odwoławczy za zasadny uznał zarzut pozwanej, że ustalając wysokość należnego powodom zachowku Sąd Okręgowy bezpodstawnie odmówił wiarygodności fakturze obrazującej wysokość kosztów nagrobka i nie uwzględnił kosztów nagrobka ustalając czysty stan spadku. Podziela stanowisko skarżącej, że nie było dostatecznych podstaw, by kwestionować fakt poniesienia takiego kosztu przez pozwaną, zwłaszcza, że ani powodowie nie zakwestionowali faktu wystawienia nagrobka, ani wskazana w fakturze cena (k.120) nie odbiega od przeciętnych cen na lokalnym rynku. Niemniej zasadność tego zarzutu nie uzasadnia korekty kwot zasądzonych na rzecz powodów, bowiem, jak zostało już zasygnalizowane na wstępie, Sąd pierwszej instancji, błędnie wyliczył wartość pieniężną należnych powodom zachowków, przyjmując jako podstawę tego wyliczenia kwotę 301.010 zł, zamiast kwoty 426.353 zł. Nie ulega bowiem wątpliwości, że zgodnie z treścią art. 991 § 1 k.c. podstawą obliczenia zachowku jest wartość udziału spadkowego odnoszona do wartości całej masy spadkowej, a nie jedynie wartość jaka z tej masy przypadła jednemu ze spadkobierców. W sprawie niniejszej było poza sporem, że spadkodawca nie pozostawił po sobie żadnych przedmiotów, a swoimi nieruchomościami obdarował swoje siostry na podstawie umów darowizny z 26 października 2006 r. i 5 kwietnia 2007 r. Wartość obu darowizn biegły wyliczył na kwotę 426.353 zł, i to właśnie ta kwota, a nie jedynie wartość darowizny na rzecz pozwanej (301.010 zł) winna stanowić podstawę wyliczenia wartości udziału spadkowego powodów, gdyż obie darowizny podlegały zaliczeniu zgodnie z art. 993 k.c. Od dokonania ich do chwili otwarcia spadku nie upłynęło lat 10 (art. 994 § 1 k.c.) i obie podlegały uwzględnieniu wg zasady określonej w art. 995 § 1 k.c. Substrat zachowku wynosił więc – przy uwzględnieniu kosztów nagrobka jako długu spadkowego – 418.353 zł, a zachowek należny każdemu z powodów wynosił po 104.588,25 zł. Powodowie ostatecznie dochodzili kwot po 85.106,76 zł, a w sytuacji gdy Sąd zasądził kwoty po 75.252,50 zł, brak było podstaw do korekty zaskarżonego orzeczenia.
Wskazać dodatkowo należy, że w sytuacji, gdy w spadku po A. W. faktycznie nic nie pozostało, to uprawnieni do zachowku mogli żądać zachowku od osoby, która otrzymała darowiznę doliczoną do spadku (art. 1000 §1 k.p.c.). Natomiast zgodnie z art. 1001 k.c. obdarowany wcześniej ponosi odpowiedzialność stosownie do przepisów art. 1000 k.c. tylko wtedy, gdy uprawniony do zachowku nie może uzyskać uzupełnienia zachowku od osoby, która została obdarowana później. Wynika z powyższego, że osoba później obdarowana – tak jak w tym przypadku pozwana – odpowiada wobec uprawnionych do pełnej wysokości przysługujących im zachowków, a jedynym ograniczeniem tej odpowiedzialności – z zastrzeżeniem art. 1000 § 2 k.c., który jednak w sprawie nie ma zastosowania – jest wartość wzbogacenia będącego skutkiem darowizny (zd. 2 art. 1000 §1 k.c.). Z powyższego wynika, że obdarowany przez spadkodawcę nie odpowiada proporcjonalnie do wartości otrzymanych darowizn, lecz odrębnie i kolejno do dat otrzymania darowizn na swoją rzecz (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 października 2012 r., I A Ca 511/12, Lex nr 1246614).
Za niezasadny, w ustalonym stanie faktycznym, należy uznać zarzut naruszenia art. 5 k.c. Wprawdzie nie jest wykluczone stosowanie tego przepisu w sprawach o zachowek, ale wskazuje się w orzecznictwie, że może to mieć miejsce tylko w zupełnie wyjątkowych sytuacjach, przy uwzględnieniu, że normy dotyczące prawa do zachowku są odzwierciedleniem zasad moralnych, według których spadkodawca nie powinien rozporządzać swoim majątkiem z całkowitym pominięciem osób dla niego najbliższych. Wskazywane przez pozwaną okoliczności dotyczące jej osobistej sytuacji i związane z wypełnianiem przez nią opieki nad spadkodawcą, czy nienajlepszych relacji osobistych pomiędzy powodami a ich ojcem nie są wystarczające do uznania, że zachodziły wyjątkowe okoliczności uzasadniające zastosowanie art. 5 k.c. W kontekście podnoszonych przez stronę skarżącą argumentów zauważyć należy, że pozwaną z racji otrzymanej darowizny obciążał moralny obowiązek wdzięczności wobec brata i prawny obowiązek z art. 897 k.c. dostarczania mu środków utrzymania. Zważywszy na to oraz na fakt, że w momencie dokonywania przez A. W. darowizn na rzecz sióstr, jego dzieci miały odpowiednio po 15/16 i 10/11 lat, nie sposób racjonalnie twierdzić, że przez kolejne lata życia spadkodawcy to właśnie niepełnoletnie dzieci winien obciążać obowiązek opieki nad ojcem oraz dostarczania mu środków utrzymania. Pomijając powyższe względy, Sąd Apelacyjny nie dostrzega żadnych innych (niewymienionych przez pozwaną) szczególnych okoliczności, które mogłyby z mocy art. 5 k.c. skutecznie niweczyć zasadność dochodzonego roszczenia.
Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się również żadnych szczególnych względów, by rozłożyć zasądzone świadczenie na raty. Podkreślenia bowiem wymaga, że instytucja z art. 320 k.p.c. ma charakter wyjątkowy i jej zastosowanie jest zarezerwowane dla sytuacji „szczególnie uzasadnionych”. Nieuzasadniona jest w tym względzie wykładnia rozszerzająca. Pozwana nie ma – jak podnosi – oszczędności i istotnych dochodów, posiada natomiast majątek nieruchomy i może pozyskać środki w drodze zbycia części tego majątku. W takich okolicznościach rozkładanie należności na raty i sięganie po instytucję z art. 320 k.c. jest nieuzasadnione.
Sąd Apelacyjny podzielił natomiast zarzut i wniosek apelacji odnośnie orzeczenia o odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonych na rzecz powodów kwot. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem termin od którego zobowiązany do zachowku popadł w stan opóźnienia należy ustalać w sprawach o zachowek indywidualnie, z uwzględnieniem okoliczności danej sprawy. Wskazuje się, że o stanie opóźnienia można mówić wówczas, gdy zobowiązany znał już wszystkie obiektywnie istniejące okoliczności pozwalające mu racjonalnie ocenić zasadność i wysokość zgłoszonego roszczenia z tytułu zachowku. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, w tej sprawie, z uwagi na to, że pozwana dysponowała testamentem, w którym spadkodawca wydziedziczył powodów, nie można zastosować zasady, że powinna spełnić żądanie powodów już w chwili upływu terminu wyznaczonego przez powodów żądaniem zapłaty z lipca 2016 r. Kwestia zasadności wydziedziczenia została poddana badaniu i szczegółowej analizie dopiero w toku tego postępowania. Zdaniem Sądu Apelacyjnego okoliczności pozwalające na rzetelną ocenę zasadności roszczenia powodów ziściły się z chwilą wydania wyroku przez Sąd pierwszej instancji, który zweryfikował twierdzenia stron i zeznania świadków w tym zakresie.
Zauważyć należy, że w wezwaniu do zapłaty powodowie domagali się zapłaty na ich rzecz kwot po 125.000 zł (łącznie - 250.000 zł), zaś powództwo wytoczyli początkowo o zasądzenie kwot po 40.000 zł (łącznie 80.000 zł), a następnie rozszerzyli je do kwot po 85.106,76 zł (łącznie 170.213,52 zł). Ustalenie wysokości należnego zachowku wymagało oszacowania wartości przedmiotów darowizn przez biegłego, przy uwzględnieniu stanu z chwili dokonania darowizn co nastąpiło po upływie ponad dwóch lat od wszczęcia procesu (pozew z dnia 10 lipca 2017 r.) i trzech lat od wezwania do zapłaty. W tych okolicznościach nie można było wymagać od pozwanej, by spełniła świadczenie niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty. Stąd też słusznie strona skarżąca podniosła, że początkowa data naliczania odsetek winna być ustalona na dzień wyrokowania przez Sąd pierwszej instancji, tj. na dzień 12 grudnia 2019 r.
Sąd Apelacyjny za trafny uznał również zarzut naruszenia § 19 w zw. z § 2 ust. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, jako że słusznie strona skarżąca argumentowała, iż w razie zmiany w toku procesu wartości przedmiotu sporu wskutek rozszerzenia powództwa, stawka wynagrodzenia adwokackiego podlega stosownemu podwyższeniu dopiero począwszy od drugiej instancji. W związku z tym, pełnomocnik powodów powinien był otrzymać wynagrodzenie według stawki z § 2 ust. 5 rozporządzenia, tj. po 3.600 zł.
Tylko w takim zakresie apelacja pozwanej okazała się zasadna, w pozostałej zaś części jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny orzekł jak w pkt. I i II na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c.
Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się podstaw do zastosowania art. 102 k.p.c. poprzez zwolnienie pozwanej od obowiązku zwrotu kosztów postępowania tak pierwszo-instancyjnego, jak i drugo-instancyjnego. Zauważyć bowiem należy, że powodowie (osoby młode, a w przypadku powódki - bez stabilnej sytuacji finansowej i z małym dzieckiem na utrzymaniu) zaangażowali znaczne środki pieniężne w dochodzenie swych praw przed sądem po zmarłym najbliższym członku rodziny. Zarówno więc charakter roszczenia, jak też ich sytuacja materialna i osobista uzasadniały rozliczenie kosztów postępowania stosownie do wyniku procesu. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, sytuacja materialna i osobista pozwanej nie jest tego rodzaju, by uzasadniać odstąpienie od ogólnej reguły z art. 100 k.p.c. na rzecz wyjątku z art. 102 k.p.c. i pozbawić powodów należnych im kosztów.
W tym stanie rzeczy Sąd odwoławczy, mając na względzie nieznaczną tylko wygraną pozwanej w drugiej instancji, rozliczył koszty tego postępowania w oparciu o art. 100 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. oraz na podstawie § 2 pkt. 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.
O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym, orzekł zaś na mocy § 8 pkt. 6 w zw. z § 16 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu.
E. J. (1) M. D. M.